Dodaj do ulubionych

Niemiecka prasa o przemówieniu Putina: Powiew z...

    • mikwa Re: Niemiecka prasa o przemówieniu Putina: Powiew 11.02.07, 12:13
      Zamiast odpowiedzieć Putinowi tak, jak trzeba (czyli jedynym językiem, który
      rozumie - językiem siły), już zaczyna się obłaskawianie "niedźwiedzia". Widać
      że Niemcy chętnie pocałowaliby Putina w tyłek, byle nie odciął ich od gazu i
      ropy. Rosja ma dwie rzeczy: surowce i ciągłe przeświadczenie o swojej potędze,
      a w każdym razie dążenie do niej ZA WSZELKĄ CENĘ, nawet za cenę pokoju
      światowego czy współpracy i porozumienia w Europie. Putin, a obawiam się, że
      Rosjanie też, nie chcą współpracy - chcą swojej dominacji, chcą żeby świat znów
      ich się bał. I Niemcy już się boją. Europo i Ameryko, nie daj się zastraszyć !!!
    • ablaszczuk6 Niemiecka prasa o przemówieniu Putina: Powiew z.. 11.02.07, 12:15
      A czy Ameryka pożegnała choć na chwilę zimną wojnę która prowadzi od zakończenia
      II wojny światowej, nie przypominam sobie tego !!!! Nie dziwmy sie zatem, że
      Rosja również może się zdenerwować wypowiedziami Wielkiego Prezydenta USA.
      Dobrze że kończy się kadencja ( mamy nadzieję, że ostatnia Pana Busha) i może
      Państwo to wróci do polityki pokojowego współistnienia na świecie. Ta polityka
      zimnowojenna Pana Busha to wzrost cen gazy, paliw itp. a u nas zaniżenie poziomu
      życia naszego Narodu. Z takim Panem daleko nie zajdziemy, a napewno nie
      dościgniemy wolnej Europy. Bo dalszy nasz udział w wojnach prowadzonych przez
      naszego sojusznika doprowadzi nas do miejsca za Białorusią ( i to daleko).
      Jedyna co jest pocieszające to zniesienie wiz wjazdowych do USA za kilkadziesiąt
      lat, oczywiście jeśli spełnimy nastepujące warunki ............ itp. itd.
      • zigzaur "...Rosja może się zdenerwować..." 11.02.07, 13:53
        Rosja ma stulić pysk i cieszyć się, że jeszcze żyje. Zresztą, już niedługo.
        AIDS, gruźlica, alkoholizm, cholera, syfilis, tyfus itd. robią swoje.
    • beewasp a w którym momencie Putin kłamał?? 11.02.07, 12:18
      powiedział może nieprawdę?? czy aby USA nie zachowuja sie jak hegemon, ktory w d..pie ma prawo miedzynarodowe i ONZ, gdyz licza sie zyski z ropy? czy aby Rosji musi sie podobac, że USA chcą ich osaczyc za pomoca "tarczy", aby w przyszłości, gdy przyjdzie neokonserwatystom ochota, zniszczyc bezkarnie ich państwo??

      nie, to nie Rosja prowadzi wojny kolonialne, ale własnie USA i sojusznicy jak Uk czy Australia, bo o Polsce to i wstyd, i żal wspominac.

      a co do 'wolnych i niezlaeżnych' mediów zachodnioeuropejskich we władaniu Springera, Berlusconiego czy Murdocha, to czy warto zawracac sobie głowe, co te płatne szmaty, zwane dla niepoznaki dziennikarzami, wypisują?
      • mikwa Re: a w którym momencie Putin kłamał?? 11.02.07, 12:44
        Być może Putin nie skłamał, być może USA zachowują się jak hegemon. Tyle, że
        zdecydowanie wolę hegemonię USA niż Rosji, która jeszcze niewiele lat temu,
        jako hegemon, wymordowała parę milionów Polaków i trzymała nas za mordę. Mówiąc
        brutalnie, wolę wojnę w Iraku czy Iranie, niż wojnę w Polsce, nawet jeżeli jest
        to wojna o ropę. A dlaczego niby nie walczyć o ropę ? Wyobraźmy sobie Polskę
        pozbawioną ropy i gazu. Czy i wtedy będziemy się zachwycać Putinem i wymyślać
        na USA ? Rosja nie prowadzi (?) wojen kolonialnych tylko z jednego powodu: ma
        za słabą armię. Polak, broniący Rosję przed USA ! Wstyd i hańba !!
    • maniek.kulka Powrót Bestii 11.02.07, 12:32
      Pierwsza kadencja prezydenta George’a Busha stanowi przełom w historii Stanów
      Zjednoczonych, które powracając do planów imperialnych realizowanych od XIX
      wieku w Ameryce Łacińskiej i na Pacyfiku, pragną teraz niepodzielnie zdominować
      Ziemię. Stając się jedynym mega-mocarstwem poddały się szalonemu marzeniu
      podboju, którego chyba nic nie może zatrzymać oprócz nieuchronnej katastrofy,
      “Zmierzchu Bogów”, którym kończy się każda megalomania.

      Można znaleźć tę ułudę w zamachach z 11 września 2001, które przypisano
      niewidzialnemu i wszechobecnemu wrogowi, światowemu spiskowi islamskiemu zwanemu
      Al Kaida. Żywi się ona strachem udrapowana w piękne pryncypia: Stany Zjednoczone
      toczą eschatologiczną bitwę przeciw “Osi zła”. Szerzą demokrację w Afganistanie
      i Iraku zrzucając tony bomb na ludność cywilną. Bronią wolności torturując
      dzieci w Bagram i Abu Ghraib. Promują sprawiedliwość wtrącając niewinnych do
      piekła Guantanamo.

      To co zawładnęło Stanami Zjednoczonymi, jak każde ludzkie szaleństwo, nie wynika
      z jakiejś nagłej przyczyny, to wynik długiego okresu wylęgania choroby. Lud
      kolonistów wyzwolił się z despotyzmu, ponieważ król Jerzy III pobierał zbyt
      ciężkie podatki i wymagał poszanowania traktatów z Indianami. Stany Zjednoczone
      wybiły się na niepodległość by realizować własne plany religijne poza
      anglikańską zwierzchnością, plany gospodarcze poza brytyjskim fiskusem, i plany
      ekspansji poprzez zabór ziem i masakrę Indian.

      W XIX wieku konkurowały z imperiami europejskimi, by w końcu, w czasie wojen
      opiumowych ukształtować swój własny model wyzysku. Po pierwszej wojnie światowej
      stały się pierwszym mocarstwem, ale, ze względu na Związek Radziecki, musiały
      jeszcze poczekać. Dziś mogą wypełnić swoje “oczywiste przeznaczenie”: rozwijają
      swoją gospodarkę niszcząc obce państwa w formie drapieżności skromnie nazwanej
      “globalizacją”; mogą bez mrugnięcia okiem masakrować wszelkie ludy
      niechrześcijańskie.

      Planeta stała się ich terenem łowieckim od kiedy upadł ZSRR. 11 września 1990
      roku George H. Bush* przedstawił Kongresowi swój projekt “Nowego Porządku
      światowego”, bez wahania przejmując nazistowską terminologię “Nowego Porządku
      europejskiego”. Nie znajdował w tym nic szokującego, on, który zawdzięcza
      fortunę zyskom swego własnego ojca Prescotta Busha, czerpanym z nazistowskiego
      przemysłu wojennego i nawet z obozu śmierci Auschwitz.

      Ale, z powodu Pustynnej Burzy i dygresji, którą stanowił Clinton, Nowy Porządek
      musiał poczekać. Od 1998 Bushowie zajęli się destabilizacją Białego Domu.
      Wspólnie z Richardem Mellonem Scaife** zorganizowali “aferę” Lewinski by zmusić
      demokratycznych deputowanych do przejścia na stronę republikanów.

      Opierając się na Kongresie i najwyższym dowództwie armii wznowili zbrojenia,
      spowodowali przegłosowanie ustawy o wyzwoleniu Iraku*** i narzucili wojnę w
      Kosowie. Korzystając z osłabienia Clintona ustanowili komisje do spraw
      terroryzmu międzynarodowego, pod przewodnictwem Paula Bremera III, i obrony
      kosmicznej, pod Donaldem Rumsfeldem.

      Choć byli w opozycji mieli wszystko co trzeba do prowadzenia własnej polityki.
      Pokazali, że mieszkaniec Białego Domu jest tylko miłym demagogiem o ograniczonej
      władzy. Jeśli potrzebowali kogoś na tym stanowisku to raczej człowieka od
      społecznej komunikacji niż rządzenia. Taka kariera idealnie pasowała do George’a
      Juniora, rodzinnego nieudacznika. Tak jak aktor Ronald Reagan George miał
      odgrywać rolę przemawiającego do tłumów podczas gdy inni, w cieniu, mieli
      rządzić krajem. Jak aksamitna rękawiczka na stalowej pięści.

      Trudno byłoby zrozumieć w jaki sposób taka miernota mogła zostać prezydentem
      Stanów Zjednoczonych gdyby nie jej drobiazgowy portret napisany przez Jamesa
      Hatfielda. W wypadku George’a Jr wszystko co dla polityka powinno być
      kompromitacją przemienia się w atut. Synek tatusia mnożący bankructwa i
      znajomości w przemyśle naftowym, robiący interesy z rodziną Ben Ladenów.
      Niepoprawny kłamczuch, który został gubernatorem Teksasu na podstawie
      ekologicznego programu wyborczego i natychmiast pozwolił robić nafciarzom co
      chcą; to się bardzo potem przydało przy wciskaniu wojen w Afganistanie i Iraku.
      Alkoholik i kokainista idealnie wciela, pociągającego Amerykę, beztroskiego
      kowboja, który leje się w saloonie. Ale zawsze w końcu nadchodzi przebudzenie i kac.

      Po sfałszowaniu wyborów prezydenckich w 2000 roku i zgodzie na dokonanie
      zamachów z 11 września 2001, tak jak inni pozwolili spalić Reichstag, George W.
      Bush wystrzelił z US Patriot Act. Amerykanie zostali pozbawieni wolności
      obywatelskich na cztery lata (do 2005). Muzułmanom urządził polowanie na
      czarownice jak za maccartyzmu, wprowadził spisy wszystkich praktykujących,
      przyjezdnych zmusił do regularnego stawiania się na policji.

      Ogłosił krucjatę w Afganistanie. Rozpoczął wybijanie mudżahedinów zaangażowanych
      przez swego ojca, wiceprezydenta w czasach walki z Sowietami w Afganistanie. Nie
      dlatego, że mudżahedini obrócili się przeciwko ręce, która ich karmiła, ale
      dlatego, że nie da się używać jednocześnie regularnej armii i partyzantki. To
      była jego “noc długich noży”.

      Bushowie rzucili się do rozdrapywania pól naftowych. Pola irackie po prostu
      skonfiskowali. Najpierw oddali kraj w zarządzanie prywatnemu przedsiębiorstwu
      zwanemu Władze Tymczasowe, którym kierował ich przyjaciel Paul Bremer, a potem
      zainstalowali tam groteskowy rząd. Wyrzucili prezydenta Jean-Bertranda Aristida
      jak tylko u wybrzeży Haiti odkryto ropę. Podjęli kilkakrotne próby zamachu stanu
      przeciwko prezydentowi Hugo Chavezowi, winnemu odzyskaniu kontroli nad
      Wenezuelską Kompanią Naftową. Po roznieceniu wojny w Sudanie zastanawiają się
      czy go nie podbić, by przejąć źródła ropy eksploatowane teraz przez Chińczyków.
      Afiszują apetyt na państwa Zatoki Perskiej i Morza Kaspijskiego.

      Buszowie nadają nowy kształt Stanom Zjednoczonym. Szef dowództwa armii stał się
      czwartą osobą w państwie zamiast przewodniczącego Izby Reprezentantów. Zawody
      super-bowl zmieniły się w okazję do demonstrowania siły wojskowej jak igrzyska
      olimpijskie w 1936. Uformowano wojskowy rząd cieni, w każdej chwili gotowy do
      zastąpienia rządu cywilnego gdyby ten został zdziesiątkowany przez jakiś zamach.

      Ustanowiono nowe dowództwo obejmujące wojska stacjonujące na terytorium USA oraz
      bronie nuklearne i kosmiczne środki przenoszenia; na jego czele stanął generał
      Ralph E. Eberhart****. To samo centrum dowodzenia prowadzi też nadzór populacji
      cywilnej, spisuje opinie polityczne obywateli, ich przekonania religijne i
      przynależność związkową. W miejscach publicznych pojawili się żołnierze w
      ekwipunku bojowym. Na wzór niemieckich nazistów, którzy woleli założyć obozy
      poza Rzeszą - w Polsce czy gdzie indziej, w ok. dwudziestu amerykańskich bazach
      wojskowych na różnych kontynentach zainstalowano penitencjarne centra tortur.

      Póki co George Junior wysadza w powietrze prawo międzynarodowe. W przemówieniu
      inaugurującym drugą kadencję wzywa przywódców całego świata do poddaństwa i – by
      rozszerzać imperium - przyznaje sobie prawo do interwencji gdzie i kiedy zechce.
      Mistrz kłamstwa przywłaszcza słowa “wolność” i “demokracja” dla lepszego
      podporządkowania i dominacji. Szaleństwo trwa, znacząc powrót brechtowskiej Bestii.
      • ben.huur Re: Powrót Bestii 11.02.07, 12:34
        bushicka bestia chce pochlonac jeszcze miliony ofiar, nim sama padnie.

      • mikwa Re: Powrót Bestii 11.02.07, 12:48
        Gratuluję monstrualnej demagogii. Niech żyje ZSRR, niech żyje komunizm !!!
        • ben.huur Re: Powrót Bestii 11.02.07, 12:54
          ZSRR juz nie ma, wolny swiat jest dzis atakowany przez neokonskiego monstera.
      • jjjnjankowski Re: Powrót Bestii 11.02.07, 14:12
        Bozesztymoj, jeszcze jeden zaczadzony pogonowskim!
        Jezeli juz SKONCZYLES "uczelnie" w Toruniu, to ci przypominam, ze jestes w realu i nie MUSISZ pogonowskiego - nie ma jeszcze poki co zeby JRNowak cofnal ci zaliczenie expost.
        POSZUKAJ DOBRYCH STUDIOW UZUPELNIAJACYCH
    • duziabuzia Putin: jestecie niedobre ale gaz będziemy wam 11.02.07, 12:35
      pradawać..
      • fibi1 niemiecka prasa 11.02.07, 12:52
        www.tagesspiegel.de/meinung/archiv/08.02.2007/3068094.asp
    • yxcv Niemiecka prasa o przemówieniu Putina: Powiew z.. 11.02.07, 13:00
      Putin twoja kolezanka Merkel uklada z toba klocki lego w ksztalcie europy.
      • zigzaur Re: Niemiecka prasa o przemówieniu Putina: Powiew 11.02.07, 13:51
        Angela Merkel nie jest koleżanką Putina.
      • jjjnjankowski Re: Niemiecka prasa o przemówieniu Putina: Powiew 11.02.07, 14:07
        pomylilo ci sie EM E ER KA E EL czyta sie Merkel a nie Szreder
    • matrioszka25 niewazne co pisze jakas prasa, wazne co pisza 11.02.07, 14:00
      internauci komentujacy na forach die Welt die Zeit, a te nie pozostawiaja
      cienia watpliwosci, ze opinia niemiecka jest sercem za wypowiedzia Putina.
      Wszystcy maja dosc tego mordu na swiecie, produkowanego przez nieudolnych
      imperialistow.

      Cala Europa z Putinem!
      • jjjnjankowski Re: niewazne co pisze jakas prasa, wazne co pisza 11.02.07, 14:05
        a dlaczego mowisz nieprawde, czytalem posty, choc trudno powiedziec ze operuje niemieckim
        • matrioszka25 Re: niewazne co pisze jakas prasa, wazne co pisza 11.02.07, 14:13
          jaka nierawda, gdy w niemczech 90% spoleczenstwa przeciwko udzialowi w
          jakiejkolwie wojnie, gdy w Polsce 80% za wycofaniem wojsk z iraku i afganistanu,
          to samo we francji i WB, na jakim swiecie zyja te imperialistyczne sekciarze
          religijni z ameryki, gdy nie repektuja miedzynarodowej opinii publicznej??

          Nikt z europy nie pojdzie na wojne z iranem i na zadna inna.
          Putin rzecznikiem spoleczentw europejskich, ktorych rzady oficjalnie boja sie
          pracoadwcow z USA , zeby im powiedziec to co robicie to grob dla demokracji i
          calego swiata!
          • jjjnjankowski Re: niewazne co pisze jakas prasa, wazne co pisza 11.02.07, 14:22
            chyba wyraznie mowie o postach oceniajacych wystapienie putina a nie o hipotetycznej wojnie z iranem na ktorej nie mam zamiaru ginac - zostawiam ten zaszczyt korespondentom guardiana (dowcip)
          • jankowski1960 Re: niewazne co pisze jakas prasa, wazne co pisza 11.02.07, 14:23
            matrioszka25 napisała:

            > jaka nierawda, gdy w niemczech 90% spoleczenstwa przeciwko udzialowi w
            > jakiejkolwie wojnie, gdy w Polsce 80% za wycofaniem wojsk z iraku i
            afganistanu
            > ,
            > to samo we francji i WB, na jakim swiecie zyja te imperialistyczne sekciarze
            > religijni z ameryki, gdy nie repektuja miedzynarodowej opinii publicznej??
            >
            > Nikt z europy nie pojdzie na wojne z iranem i na zadna inna.
            > Putin rzecznikiem spoleczentw europejskich, ktorych rzady oficjalnie boja sie
            > pracoadwcow z USA , zeby im powiedziec to co robicie to grob dla demokracji i
            > calego swiata!
            Z Putinem mozna sie nie zgadzac, ale ma racje, ze np. mowiac o tarczy
            przeciwrakietowej w Polsce, ktora jakoby ma ochraniac Ameryke od Korei , czy
            tez od Iranu, jakos nieprawidlowo wybrano miejsce dyslokacji, alobo Amerykanie -
            jak niestety czesto - po prostu klamia. Ussa otaczaja Rosje swymi bazami
            wojskowymi, dazac do oslabienia tego kraju i niedopuszczenia do powstania
            kolejnego bieguna wladzy w swiecie. Kiedy byl ZSRR nie bylo tylu wojen , co
            teraz- to fakt. W formacji socjalistycznej ludzie nie gineli jak obecnie w
            Iraku, czy tez Afganistanie. Przypomne : za caly czas istnienia muru w Berlinie
            (1961-89)zginelo tam 125 osob. To duzo, ale mniej niz w Iraku w ciagu
            ostatniego tygodnia, czyli w cigu 7 dni (to wyjasnienie dla sredniego idioty na
            tym forum)
            • fibi1 Putin dlugo czekal na taka okazje 11.02.07, 14:41
              Antyamerykanski glos jak zawsze. A czy kiedys bylo inaczej? Rosja byla zawsze
              przeciw ameryce i bedzie jak swiat swiatem.
          • q_vw Re: niewazne co pisze jakas prasa, wazne co pisza 11.02.07, 15:25
            matrioszka25 napisała:

            > jaka nierawda, gdy w niemczech 90% spoleczenstwa przeciwko udzialowi w
            > jakiejkolwie wojnie, gdy w Polsce 80% za wycofaniem wojsk z iraku i
            afganistanu
            > ,
            > to samo we francji i WB, na jakim swiecie zyja te imperialistyczne sekciarze
            > religijni z ameryki, gdy nie repektuja miedzynarodowej opinii publicznej??
            >
            > Nikt z europy nie pojdzie na wojne z iranem i na zadna inna.
            > Putin rzecznikiem spoleczentw europejskich, ktorych rzady oficjalnie boja sie
            > pracoadwcow z USA , zeby im powiedziec to co robicie to grob dla demokracji i
            > calego swiata!

            Rosyjscy imperialiści z kolei rżną na Kaukazie od lat... wybacz, ale nie
            bandyta z kremla bedzie rzecznikiem europejskich liberalnych demokracji, nie
            wyobrażaj sobie za dużo.
      • q_vw Re: niewazne co pisze jakas prasa, wazne co pisza 11.02.07, 15:21
        matrioszka25 napisała:

        > internauci komentujacy na forach die Welt die Zeit, a te nie pozostawiaja
        > cienia watpliwosci, ze opinia niemiecka jest sercem za wypowiedzia Putina.
        > Wszystcy maja dosc tego mordu na swiecie, produkowanego przez nieudolnych
        > imperialistow.
        >
        > Cala Europa z Putinem!

        A zapytaj tych samych internautów, co sądzą o polityce Putina na Kaukazie, w
        Czeczenii... Akurat autentyczny bandzior mówi o pokoju... kiedyś Hitler też
        miłował pokój, ot hipokryzja i tyle, a głupich naiwnych nigdzie nie brakuje. Z
        opinii internautów nie wyciągaj takich wniosków, że Europa jest za Putinem, bo
        nie jest.
    • danz5 Putinowska cenzura w Niemczech 11.02.07, 23:57
      szaleje i pozwoli na krytyke glownego,strategicznego partnera Niemiec zbytnio
      krytykowac.
      W CDU tez przeprowadza sie czystke i odsuwa w cien politykow ,ktorzy
      kiedykolwiek opowiedzieli sie przeciwko proputinowskiej polityce rzadu.
      • danz5 Re: Putinowska cenzura w Niemczech 11.02.07, 23:59
        * nie pozwoli.
    • eva_dildo15 oszczac ruskiego fiutina 12.02.07, 00:45
      coz mozna powiedziec na ruskie skomlenie napluc i naszczac na ruskie scierwo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka