tppiotr Współpracownica Lecha Kaczyńskiego poszukiwana 11.02.07, 12:56 Kot Alik też jest tym zainteresowany. Odpowiedz Link Zgłoś
dan3iger Miała dziecko z Kaczką Dziwaczką 11.02.07, 14:48 Miała dziecko z Kaczką Dziwaczką, więc BOR wykonał próbę wody. Jakby przeżyła 30 min pod woda to byłaby godna urodzić kaczątka. Nie przeżyła. Oto i cała historia. Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez To oni (bliżniacy K) mają jakieś prawe ręce? 11.02.07, 16:37 Jak już to zagineła jedna z lewych... Odpowiedz Link Zgłoś
charybdis Rutkowski by ją znalazł. 18.03.07, 22:04 Ale chyba jeszcze siedzi... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
intel-e-gent Współpracownica Lecha Kaczyńskiego poszukiwana 11.02.07, 12:59 Ciekawa sprawa. Urwała się na giganta? :) Odpowiedz Link Zgłoś
radiomaryja1 jedni kradną księżyc... 11.02.07, 13:07 drugim wystarczy 30 tys., kto z kim przystaje, takim się staje... Odpowiedz Link Zgłoś
velda Re: jedni kradną księżyc... 11.02.07, 13:14 Pojechala sama ,czy Policjanci mieli ja podwiesc ? Moze wyladowala w jakiejs rzece lub strumyku. Odpowiedz Link Zgłoś
4815ma Re: jedni kradną księżyc... 11.02.07, 13:18 Chyba ja widziano w Niemczech,na ulicy.Za te 30.000 wykupila licencje i podobno pracuje tam gdzie pracowala ,czyli burdelu. Odpowiedz Link Zgłoś
lukasbo Kolejna sexafera ;)) 11.02.07, 13:18 ...tylko PiS lepiej zaciera ślady :D Odpowiedz Link Zgłoś
bronimir Nareszcie wiadomo dlaczego odszedł Dorn. 11.02.07, 13:26 Skoro nie potrafił znaleść przyjaciółki Prezydenta, to musiał odejść. Ludwik, Ludwik, ale oferma z Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
buhaj_z_rogiem Może wiedziała za dużo o bliźniakach? 11.02.07, 13:28 Może wiedziała coś o bliźniakach, co było dla nich niewygodne? Tak się tylko zastanawiam. Być może użyłem niewłaściwego skrótu myślowego... Odpowiedz Link Zgłoś
malenka114 Współpracownica Lecha Kaczyńskiego poszukiwana 11.02.07, 13:32 te male oczka prerzydencika cos ukrywaja, a panna sie zainteresowali tylko dlatego ze zginelo 30 tys?? Odpowiedz Link Zgłoś
olejowy.bogacz Re: wstapila do zakonu we Wloszech 11.02.07, 13:51 ani panna ani pikna ani bogata bo 30 tysiakow to kiepski kasio wiec nic innego jak Bogu sie oddac w poslugi www.zaginieni.pl/main.php?S=missing&L=pol&T=database&T2=mdb&BASE=display&TAB=z&REF=13333353030323&IFRAME=1 ale w sumie smutne i jaj nie nalezy sobie robic Odpowiedz Link Zgłoś
666kgb pewnie zbyt wiele wiedziała o kryształowej 11.02.07, 13:53 przeszłości i obecnych machlojkach wyborczych mcKwaków, i niechcący, czystym przypadkiem ktos ją udupił w lesie. Odpowiedz Link Zgłoś
bsc1 To kolejna zmowa milczenia? 11.02.07, 13:59 PiS zawładnął już wszystkimi rodzajami tajnych służb i siłowych resortów, pławi się agenturalnym dociekaniem a nie potrafi wyjaśnić zaginięcia Jolanty Warmuzek - "prawej ręki" L.K.? To wielce zastanawiające. Czy to ma znaczyć,że mumie z PiS'u będą dalej milczeć - także w tej sprawie? Odpowiedz Link Zgłoś
kapi46 Gdzie BOMBER? 11.02.07, 16:05 Na parę dni przed drugą turą wyborów prezydenckich BOMBER podłożył 13 atrap bombowych w Warszawie i dotąd go szukają. Wygląda to tak jakby go nikt i nigdy nie chciał znaleźć. Wprawdzie na parę dni przed wyborami samorządowymi był w tej sprawie mocno naglośniony sukces, przymknięto jakiegoś jajcarza, działacza organizacji homoseksualistów ale wkrótce, już po cichu go wypuszczono. Dla wielu ludzi wyjaśnienie tej sprawy będzie świadczyło o rzeczywiście dobrych intencjach braci bliźniaków, Źobry etc. etc. - to taki papierek lakmusowy. Ale wkrótce będzie inny sukces, aresztują posłankę SLD Małgorzatę Ostrowską. Wygląda na to, że będzie to aresztowanie na zamówienie: dajcie mi człowieka a świadków i paragraf na niego się znajdzie. Ludwik miał nosa, że nie chciał mieć z tymi sprawami nic wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
evident Andrzej Urbański 11.02.07, 14:08 a gdzie jest ten biedaczek, schowali go w drugim szeregu ? Odpowiedz Link Zgłoś
babette666 Re: Andrzej Urbański 11.02.07, 14:19 evident napisał: ********************* Kaczory dobrze wiedza gdzie ona jest, tylko ze ona za duzo wiedziala z ich strategii przestepczej i ja dobrze ukryli, albo jak Popieluszko, ryby nakarmili Odpowiedz Link Zgłoś
jackass_1 Współpracownica Lecha Kaczyńskiego poszukiwana 11.02.07, 14:21 To ja zapytam, co pan prezydent zrobił, żeby pomóc rodzinie? Bo jak rozumiem z artykułu, troje dzieci zostało samych. I dlaczego dopiero teraz się wydało - ta pani zaginęła w listopadzie, czyli trzy miesiące temu! Czy wcześniej pan prezydent się tym nie interesował, czy ukrywano tę wiedzę? Co zrobiła policja i wszelkie służby poza próbą "namierzania" komórki? I czym dokładnie zajmowała się ta pani u boku prezydenta? Czy istnieją przesłanki do tego, by stwierdzić, że była niewygodna lub że miała powody, by nagle zniknąć? Zakładam, że nikt przy zdrowych zmysłach nie porzuca trójki dzieci, wiedząc, że zostaną same, dla własnego widzimisię. Same pytania i spory smród dla otoczenia pana prezydenta. Odpowiedz Link Zgłoś
jackass_1 Re: Współpracownica Lecha Kaczyńskiego poszukiwan 11.02.07, 14:30 Autokorekta: Ta pani zagnięła w październku, a więc cztery, nie trzy miesiące temu, co tym bardziej zastanawia i martwi :(((( Odpowiedz Link Zgłoś
marcus81 Re: Współpracownica Lecha Kaczyńskiego poszukiwan 11.02.07, 14:48 > Autokorekta: > Ta pani zagnięła w październku, a więc cztery, nie trzy miesiące temu, co tym > bardziej zastanawia i martwi :(((( Pani zniknęła 11.10.2004, czyli 2 lata i 4 miesiące temu. Szybko wzięli się do poszukiwań, nie ma co. Odpowiedz Link Zgłoś
jackass_1 Re: Współpracownica Lecha Kaczyńskiego poszukiwan 11.02.07, 14:56 Marcus, masz rację - rok 2004 uznałam za literówkę, bo nawet mi przez myśl nie przeszło, że dopiero po takim czasie sprawą ktokolwiek zajął :((( Jeśli ta data zaginięcia jest prawdziwa, to tym bardziej robi się straszno i ponuro... :((( Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek skąd ten pomysł? 11.02.07, 15:18 Skąd zdumiewający pomysł, że poszukiwania własnie się zaczęły? Czy z głębokiego przekonania, że jeżeli prasa o czymś nie donosi, to to coś nie istnieje? Z tekstu dość jasno wynika, że poszukiwania podjęto wtedy, teraz zaś "utknęły w martwym punkcie", bo brak nowych informacji i tropów. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: skąd ten pomysł? 11.02.07, 16:10 www.zaginieni.pl/ dodano ja do bazy w maju 2005. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: skąd ten pomysł? 11.02.07, 18:13 To swoją drogą przykre, że tego typu wiadomość pojawia się na zasadzie zapchajdziury, jakby sezon ogórkowy trwał na okrągło. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: skąd ten pomysł? 11.02.07, 18:21 > To swoją drogą przykre, że tego typu wiadomość pojawia się na zasadzie > zapchajdziury, jakby sezon ogórkowy trwał na okrągło. Dla mnie to raczej potwierdzenie, ze szukanie hakow idzie pelna para. To jest sila rzeczy zawsze mnej korzystne dla ekipy aktualnie rzadzacej, bo opozycja nie musi sie podawac do dymisji. Sadzac po wpisach na forach ulubionym obiekten poszukiwan jest min. pewna praca doktorska. Jak an razie chuba dobrze ukryta albo zniszczona bo wiedzielibysmy o jej znalezieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
jackass_1 Re: skąd ten pomysł? 11.02.07, 18:27 krwawy.zenek napisał: > Skąd zdumiewający pomysł, że poszukiwania własnie się zaczęły? Czy z głębokiego > > przekonania, że jeżeli prasa o czymś nie donosi, to to coś nie istnieje? > Z tekstu dość jasno wynika, że poszukiwania podjęto wtedy, teraz zaś "utknęły w > > martwym punkcie", bo brak nowych informacji i tropów. A czy możesz mi wytłumaczyć, dlaczego artykuł o tym pojawia się dopiero teraz? I tak naprawdę o czym on jest? O tym, że nie ma przełomu w śledztwie od ponad dwóch lat? Nie masz wrażenia, że to nius taki, jakby ktoś teraz na pierwszych stronach gazet publikował informacje, że "nic się nie zmieniło, Ziemia nadal kręci się wokół słońca"? Wiadomości nie pojawiają się bez przyczyny - pojawiają się, bo coś się wydarzyło, albo bo ktoś coś "wychlapał" na jakiś temat. Dlatego dziwi mnie, że sprawa zostaje opisana dopiero po takim czasie, a morał jej jest taki, że nic się nie zmieniło w wiedzy śledczych od ponad dwóch lat (zakładając, tak jak Ty, że dochodzenie trwa od momentu zaginięcia). Być może czepiam się słówek, ale w artykule wyraźnie stwierdzono, że poszukiwania/dochodzenie wszczęto na wniosek prezydenta. Czemu nie na wniosek rodziny? Poza tym, większość ludzi nie ginie bez wieści. Statystycznie najczęściej się odnajdują w pierwszych dniach po zaginięciu. Kolejna grupa to niestety ci, którym się coś tragicznego przydarzyło i po jakimś czasie policja odnajduje ich ciała. Inni to tacy, na których skutecznym zaginięciu komuś zależało (a więc na przykład zadysponowali osobą zaginioną lub jej ciałem tak, że nie ma szans odnalezienia, może po wielu, wielu latach). Jeszcze inni to ci, którzy sami zdecydowali się zaginąć - zniknąć skutecznie. I takim bardzo często się udaje, bo robia to z własnej woli. Jestem daleka od spiskowych teorii świata, bo po prostu w nie nie wierzę, jednak nie wydaje mi się, by bez ważnych powodów matka porzuciła swoje dzieci, decydując się zniknąć na dobre. Nie przemawia do mnie też zanadto hipoteza o bandycie, którego ofiarą przypadkowo mogła paść ta pani - przypadkowi bandyci najczęściej zostawiają po sobie ślady i po jakimś czasie wpadają. Ktoś musiał ją gdzieś widzieć i tak dalej. Niezależnie od wszystkie pozostają dwa pytania: Dlaczego ta wiadomość pojawia się własnie teraz, skoro nic nie wnosi do sprawy, a jako informacja o zaginięciu jest co najmniej zdezaktualizowana o dwa lata? Czy pan prezydent, wiedząc o sprawie, zainteresował się losem dzieci tej pani? W końcu zaginęła jego bliska współpracownica, zostawiając troje dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: skąd ten pomysł? 11.02.07, 18:44 > Niezależnie od wszystkie pozostają dwa pytania: > Dlaczego ta wiadomość pojawia się własnie teraz, skoro nic nie wnosi do sprawy,a jako informacja o zaginięciu jest co najmniej zdezaktualizowana o dwa lata? No chyba sama sobie odpowiedzialas tym ponizej. > Czy pan prezydent, wiedząc o sprawie, zainteresował się losem dzieci tej pani? W końcu zaginęła jego bliska współpracownica, zostawiając troje dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
jackass_1 Re: skąd ten pomysł? 11.02.07, 19:25 helmut.berlin napisał: > > Niezależnie od wszystkie pozostają dwa pytania: > > Dlaczego ta wiadomość pojawia się własnie teraz, skoro nic nie wnosi do s > prawy,a jako informacja o zaginięciu jest co najmniej zdezaktualizowana o dwa l > ata? > > No chyba sama sobie odpowiedzialas tym ponizej. > > > Czy pan prezydent, wiedząc o sprawie, zainteresował się losem dzieci tej > pani? W końcu zaginęła jego bliska współpracownica, zostawiając troje dzieci. Helmucie, czy masz na myśli to, że taki artykuł, nie wnosząc nic do sprawy, rodzi pytania na temat działań podjętych przez prezydenta? Czyli że chodzi w jakiś sposób o "rzucenie błotem" w stronę Kaczyńskiego, bo "zawsze się coś przylepi"? Mnie się po prostu wydaje, że dziennikarz, oprócz napisania artykułu o zaginionej i braku postępów w śledztwie, powinien jakoś ten temat pociągnąć - co dalej z dziećmi albo co zrobił prezydent (ówczesny Warszawy) w tej sprawie. Wątpię, żeby tą sprawą interesował się teraz, ale zakładam, że dwa lata temu, kiedy sprawa była świeża, coś się jeszcze dziać musiało. A tak - dziennikarz zostawia nas z informacją sprzed dwóch lat o zaginięciu, o tym, że nadal nic nie wiadomo i że prezydent uznaje sprawę za tajemniczą. Trochę to mało jak na mój iloraz inteligencji i budzi pytania o sens podawania takich informacji. Albo o jakieś "drugie dno". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: skąd ten pomysł? 11.02.07, 19:31 > Czyli że chodzi w > jakiś sposób o "rzucenie błotem" w stronę Kaczyńskiego, bo "zawsze się coś > przylepi"? Mozna to nazwac "rzucaniem blotem", mozna tez nazwac normalna dziennikarka. Byc moze jest to tez przyslowiowe "szukanie hakow", ale w tym nie jest PIS zadnym niewiniatkiem. Mowisz o "niewnoszeniu niczego nowego do sprawy", ale o jakiej sprawie mowisz? Moze nie o zaginieciu samym w sobie, ale o tym co sama podkreslilas, zainteresowaniu prezydenta ta sprawa? Odpowiedz Link Zgłoś
jackass_1 Re: skąd ten pomysł? 11.02.07, 20:14 > Mozna to nazwac "rzucaniem blotem", mozna tez nazwac normalna dziennikarka. Byc > moze jest to tez przyslowiowe "szukanie hakow", ale w tym nie jest PIS zadnym > niewiniatkiem. Mowisz o "niewnoszeniu niczego nowego do sprawy", ale o jakiej s > prawie mowisz? Moze nie o zaginieciu samym w sobie, ale o tym co sama podkresli > las, zainteresowaniu prezydenta ta sprawa? Nie wiem, po prostu jak na mój gust, ten artykuł jest przedziwny. Jest tragedia (zagnięcie kobiety), ale o dziwo sprzed dwóch lat, a nie "świeża". Jest wątek prezydenta jako jednego z byłych pracodawców tej pani. Okazuje się jednak, że zaliczka została wzięta nie wtedy, gdy pani owa pracowała w biurze prezydenta (podówczas Warszawy), ale w innym zakładzie pracy, na co przed chwilą zwrócił mi uwagę Krwawy Zenek (dziekuję, Zenku!). Czyli ani w tym logiki, ani składu, ani jakiejś myśli przewodniej, ani de facto morału czy porządnego zakończenia. Ponieważ nie należę do zwolenników obecnej koalicji rządzącej (delikatnie mówiąc), nie daję się ponieść myślom o manipulacji dziennikarza i absolutnie daleka jestem od skrajnych komentarzy w stylu galby czy joli z dywit (oni operują na zdecydowanie za niskim dla mnie poziomie, by wchodzić z nimi w dyskusję). Dostrzegam jednak co najmniej nierzetelność dziennikarską albo duże braki warsztatowe. Ciekawa też jestem czy będzie kontynuacja tej historii w Gazecie i jaki przybierze wydźwięk. Odpowiedz Link Zgłoś
danuta49 Ona była zaufaną sekretarką L.K.Usunieto ją do 11.02.07, 20:17 miejskiej spółki(na szefa!) żeby zrobić miejsce dla "Eli Jakubiak", dzis ministra w Kacelarii...To jednak może być ciekawe, dlaczego prezydent taaakiej pracownicy się pozbył!!!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Ona była zaufaną sekretarką L.K.Usunieto ją d 11.02.07, 20:20 Jeżeli jest tak, jak piszesz, znaczyłoby to, że nie każda sekretarka LK kończy na wysokim stanowisku państwowym. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: skąd ten pomysł? 11.02.07, 20:18 jackass_1 napisał: > Okazuje się jednak, że > zaliczka została wzięta nie wtedy, gdy pani owa pracowała w biurze prezydenta > (podówczas Warszawy), ale w innym zakładzie pracy, na co przed chwilą zwrócił > mi uwagę Krwawy Zenek (dziekuję, Zenku!). Nie ma za co. :)) > Czyli ani w tym logiki, ani składu, > ani jakiejś myśli przewodniej, ani de facto morału czy porządnego zakończenia. Czyli dość typowo jak na tego typu informacje. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: skąd ten pomysł? 11.02.07, 20:22 > Ciekawa też jestem czy będzie kontynuacja tej historii w > Gazecie i jaki przybierze wydźwięk. Nie wyglada na to, ze jest to wylaczna sensacja Gazety: wiadomosci.onet.pl/1483609,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: skąd ten pomysł? 11.02.07, 19:36 jackass_1 napisał: > Być może czepiam się słówek, ale w > artykule wyraźnie stwierdzono, że poszukiwania/dochodzenie wszczęto na wniosek > prezydenta. Czemu nie na wniosek rodziny? Gdzieżeś to wyczytała? Bo na pewno nie w komentowanym tekście... Odpowiedz Link Zgłoś
jackass_1 Re: skąd ten pomysł? 11.02.07, 20:02 krwawy.zenek napisał: > jackass_1 napisał: > > > Być może czepiam się słówek, ale w > > artykule wyraźnie stwierdzono, że poszukiwania/dochodzenie wszczęto na > wniosek > > prezydenta. Czemu nie na wniosek rodziny? > > Gdzieżeś to wyczytała? Bo na pewno nie w komentowanym tekście... > "Zaginięciem Warmuzek zainteresowała się prokuratura na wniosek ostatniego pracodawcy, który dopatrzył się, że miesiąc przed zniknięciem pobrała 30 tys.zł zaliczki." Racja Zenku, nie prezydent złożył wniosek, tylko szefostwo ostatniego zakładu pracy tej pani. Tekst jest napisany tak, że pierwsze wrażenie jest takie, jakby to prezydent jako pracodawca złożył wniosek. (Niezachowanie ciągu logicznego artykułu.) Niemiej jednak czemu nie na wniosek rodziny? Pytanie nadal pozostaje. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: skąd ten pomysł? 11.02.07, 20:17 jackass_1 napisał: > Niemiej jednak czemu nie na wniosek rodziny? Pytanie nadal > pozostaje. Gdzie wyczytałaś, że poszukiwania zaginionej nie były prowadzone na wniosek rodziny? Bo chyba niemożliwe, żebyś tak odczytała informację o śledztwie policyjnym w sprawie domniemanego przywłaszczenia 30 tysięcy? Odpowiedz Link Zgłoś
konto.xyz Re: skąd ten pomysł? 18.03.07, 21:59 poszukiwania rozpoczęto na wniosek rodziny a nie "Prezydenta" - nie wiem skąd ten pomysł. Czy pan prezydent, wiedząc o sprawie, zainteresował się losem dzieci tej pani? - :-( ??? Odpowiedz Link Zgłoś
urwis7 Re: Współpracownica Lecha Kaczyńskiego poszukiwan 11.02.07, 17:28 a skąd pomysł, że zostawiła trójkę dzieci?????????? Może "wydało się" dopiero teraz, bo dopiero teraz rodzina zgodziła się na publikację artykułu??????? Odpowiedz Link Zgłoś
kos1981 jakie to śmieszne że ktoś zaginął,debili nie brak 11.02.07, 15:34 na tym forum zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Porwaly ja paskudne"elyty" i przekazaly "ukladowi" 11.02.07, 15:39 ale spoko, spoko! Maciarewicz wszystko z Ziobrem wytropia! Odpowiedz Link Zgłoś
urwis7 Re: Nożyce się odezwały. 11.02.07, 17:40 co fakt, to fakt..... ale może właśnie o to chodziło? skoro sprawa "utknęła w marwym punkcie", to może takie działania ją ruszą? Odpowiedz Link Zgłoś
galba Czy 90% bywalców tego forum to ludzkie ścierwa? 11.02.07, 15:52 Niestety, można odnieść takie wrażenie. Zaginęła kobieta, jest rodzina, która przeżywa trudne chwilie. A co robią forumowo-lewckie gnojki? Ano świetna okazja do zabawy... Mam nadzieję, że te forumowe ścierwa znajdą się kiedyś w podobne sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
fioletdykta Kolego to są blokersy podłączeni do Astera niczym 11.02.07, 15:59 pan Ferdynand Kiepski i udają mądrych. Jakaś rozrywka na Gocławiu im też przysługuje. No bo co tam robić jak już zioła się wypali i sprzeda ? Odpowiedz Link Zgłoś
kapi46 Galbo. Źle nas oceniasz. 11.02.07, 16:17 Galbo. Źle nas oceniasz. Oczywiście, że żałujemy kobiety, jeżeli stała się jej jakaś krzywda. Ale w tym przypadku są różne inne podejrzane okoliczności. Dlaczego tak szczelnie chroniono wcześniej te informacje, skoro z policji i prokuratury cieknie jak z konewki w każdej innej podobnej sprawie. Jest też wątek pieniędzy, kontaktu z Włoch - coś tu jednak może cuchnąć, nieprawdaż. Odpowiedz Link Zgłoś
cameel28 Re: Czy 90% bywalców tego forum to ludzkie ścierw 11.02.07, 16:08 Co innego jakby to "lewackie ścierwo" zaginęło - no wtedy to by mozna sobie poużywać a ty byłbyś pierwszy, tak? zasrane hipokrytyczne ścierwo - że zniżę sie do zainicjowanego poziomu Odpowiedz Link Zgłoś
michalw4 Czyżby za dużo wiedziała? 11.02.07, 16:12 Ciekawe, Kaczki to paranoicy, uwielbiają stawiać się w roli tropionych i prześladowanych, tyle puszczali historyjek o przeciętych przewodach hamulcowych itp itd. A w tej sprawie taka cisza i jedyny komentarz, że to tajemnicza sprawa. Mam wrażenie, że ktoś wiedząc w 2004 roku że idą po władzę, postanowił nie zostawiać frędzli... Odpowiedz Link Zgłoś
klara93 Widzisz gnojku galbowski 11.02.07, 17:08 gdyby to zaginęła współpracownica powiedzmy Millera to bys pierwszy kwiczał na forum jak zarzynane prosię ze to robota WSI i innej bezpieki.Natomiast gdybys miał mózg to byś sie zastanowił dlaczego znika ktoś kto ma dość sporą wiedzę o swoich pryncypałach,ale to gdybys miał mózg. Odpowiedz Link Zgłoś
witajsmutasie galba..ty jeden jestes 100% ścierwa.... 11.02.07, 19:42 nikt cie smieciu nie przebije... Poczytaj,ścierwo swoje posty, o PO... Odpowiedz Link Zgłoś
milo_1 No i jest kolejny "bączek" puszczony w eter....... 11.02.07, 17:43 przez Pisuarowych Paranoików i Schizofreników ....tym razem puszczony w niedzielę aby "zejść" z tematów mijającego tygodnia........ Każdego tygodnia pojawia się jakaś informacja ,która "drąży" w społeczeństwie cały czas i bezustannie poczucie zagrożenia. Zaczęło sie prawie rok temu od postraszenia nowymi wyborami i tak trwa do dzisiaj.... A właściwie jeszcze przed wyborami---sprawa Jaruckiej/eliminacja najgroźniejszego kontrkandydata/,następnie dziadek z wermachtu i tak po kolei.... W tym jest metoda - Odpowiedz Link Zgłoś
meg-ann Re: No i jest kolejny "bączek" puszczony w eter.. 11.02.07, 17:47 Jest w tym sporo prawdy...obserwuję kilka forów od dłuższego czasu - tak własnie się dzieje w Polsce :( Przykre i żenujące :( Odpowiedz Link Zgłoś
meg-ann Re: Współpracownica Lecha Kaczyńskiego poszukiwan 11.02.07, 17:43 pewnie za dużo widziała...i ktoś ją "kilim..." Rodzinie i znajomym - "killer" zdawkowo odpisywał z komórki "OK". tak sobie gdybam :) Odpowiedz Link Zgłoś
babettle666 gdybanie - polska specjalnosc 12.02.07, 05:28 gdzie Polakow dwoch, tam osiem opinii. przyznaje moim rodakom mistrzostwo swiata w gdybaniu ! Odpowiedz Link Zgłoś
mirena58 Współpracownica Lecha Kaczyńskiego poszukiwana 12.02.07, 06:51 Oj, oj wyjaśnijcie lepiej i to jak najszybciej tę historię. Może się dowiemy czegoś nowego ...i będą nowe wybory prezydenckie??? Odpowiedz Link Zgłoś
derduch Re: Współpracownica Lecha Kaczyńskiego poszukiwan 12.02.07, 08:56 Psaikowski w Psach juz to przewidział, tylko nazwiska zmienić i nazwe parti: Stopczyk:Spokojnie panie majorze. Franc:Spokojnie bo się pan zmęczy Walenda:Bo mnie ku.. zdenerwował, uniosłem się. Jak na niego patrzę to zawsze mnie nerwy biorą. Przez całe życie się nie mogę jego pozbyć. Franc:Mogę wstać czy będzie mnie pan bił?! Walenda:Nie Stopczyk, gadaj z nim bo ja cierpliwości nie mam. (...) Walenda:Ja mu chyba jednak pie..ę albo każę zrobić to chłopakom. (...) Walenda:Co tu gadać tu trzeba lać. Franc:Z jakiej partii jest ten Sarzyński? NSDAP? Stopczyk:Franc w co ty się teraz bawisz? W politykę? Franc:Nie. bandytą mogę być, nie politykiem. Stopczyk:Dlaczego nas wszystkich udupili a sekretarka zniknęła? Franc:To akurat jest proste... Bo miała teczkę. Stopczyk:Co chcesz powiedzieć, że w mojej firmie zamordowali mi sekreterkę a ja o tym nie wiem?! Walenda:Co on pie..?! Kto ją miał zamordować jak nie my?! Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt21 Współpracownica Lecha Kaczyńskiego poszukiwana 12.02.07, 09:12 Jak wyglada Kaczynski to juz dawno wiem,ale jak wyglada ta poszukiwana nie wiem.Zamiast zdjecia Kaczynskiego dajcie jej fotke,moze kiedys ja spotkam? Odpowiedz Link Zgłoś