Dodaj do ulubionych

Sługusy USA

13.02.07, 16:31
Artykuł kabaretu Kliki:

"Mój Boże, czy kiedyś my, Polacy zaczniemy patrzeć na świat realnie? Zadajemy
sobie to pytanie w związku z nadzwyczajnym spotkaniem przywódców NATO, z
prezydentem wszystkich Amerykanów i Polaków Dablju Bushem. I nie chodzi o samo
spotkanie, tylko o komentarze naszych polityków i dziennikarzy. Takich
pokładów wazeliny wylewających się z mediów dawno już nie słyszeliśmy. Nasi
polityczno-medialni mądrale prześcigali się w dobudowywaniu ideologii do
każdego słowa, każdego gestu faceta, o którym jego rodak, Michael Moore i 50%
światłych Amerykanów, nie wyraża się inaczej jak tylko „IDIOTA”. Zachwyt
Polaków nad tym, że Bush przybył do Europy, aby naprawić nadwątlone wojną w
Iraku stosunki USA z UE nie miał granic. A przecież nic takiego się nie
wydarzyło. Największe kraje Starego Kontynentu potwierdziły, że nie mają
najmniejszego zamiaru zaakceptować amerykańskiej polityki mocarstwowej,
narzucającej światu „jedyny słuszny” model życia. Tylko my robiliśmy w majtki
ze szczęścia. Mało tego. Nie zwróciliśmy nawet uwagi na fakt, iż zapowiedź
wycofania przez Ukrainę swoich wojsk z Iraku nie popsuła stosunków USA –
Ukraina. Nie dało nam to nic do myślenia. W dalszym ciągu padamy Ameryce do
nóżek. W dalszym ciągu robimy, jak mawiają o nas w UE, za „trojańskiego osła
Europy”. I właśnie w tym jest odpowiedź na pytanie, dlaczego Amerykanie
traktują nas jak sługusa, nic nie znaczącą kolonię. Bo szanuje się tylko tych,
którzy mają własne zdanie, potrafią go bronić i nie biegają po świecie z
wiadrem wazeliny. Są w rozmowach z USA godnymi partnerami, a nie petentami
czekającymi na łaskę i dobry humor amerykańskiego pana. Nasza polityka
zagraniczna wobec Stanów urąga wszelkim standardom suwerennego i
cywilizowanego państwa. Żałosne to jest i obrzydliwe jak politycy i
dziennikarze tracą resztki godności i honoru na widok prezydenta Busha. Dla
prezydenta Kwaśniewskiego, premiera Belki i tej całej polskiej wazeliny,
próbującej każde amerykańskie łajno zamienić w złoto, mamy wiele pogardy i
zero szacunku. Polskie Sługusy nie wyciągnęły żadnej nauki z przyjaźni z ZSRR.
Taka ich psia natura, że bez Pana ani rusz, nie mogą żyć!"

Obserwuj wątek
    • maaac Re: Sługusy USA 13.02.07, 16:34
      Polecam przykład państw pełni niepodległych i niezaleznych od nikogo - Korea
      Południowa i dawna Albania. Faktycznie mozna żyć bez "pana" i "realnie" - na
      takim poziomie jak żyja ludzie w tych krajach.
      • mikolaus Re: Sługusy USA 13.02.07, 16:42
        zapewne koledze chodzilo o koree polnocna-chociaz nawet w polsce zdarzaja sie
        pochwalcy tego rezimu.akurat korea poludniowa czy japonia prosperuja bardzo
        dobrze bo ogladaja sie na usa.nie wiem skad tyle nienawisci do usa i albo ktos
        ma jakis uraz jak autor tego watku bo nie dostal wizy albo woli obciagac
        rosjanom.kiedys rosjanie byli naszymi bracmi a teraz amerykanie sa
        przyjaciolmi...a jaka jest roznica? braci sie ma a przyjaciol sie wybiera.wiec
        mowie do was sowieckie przydupasy - pocalujcie mnie w dupe!
        • maaac Re: Sługusy USA 13.02.07, 22:54
          > zapewne koledze chodzilo o koree polnocna
          Jasne :) pomyłka.
      • gringo_w666 Re: Sługusy USA 13.02.07, 17:41
        maaac napisał:

        > Polecam przykład państw pełni niepodległych i niezaleznych od nikogo - Korea
        > Południowa i dawna Albania. Faktycznie mozna żyć bez "pana" i "realnie" - na
        > takim poziomie jak żyja ludzie w tych krajach.


        ###
        ...a Norwegia, Chiny, państwa arabskie (OPEC) nawet Rosja ...etc. tak źle żyja
        bez Pana w postaci USA, czy nawet tzw. "Uni Europejskiej"??
        • maaac Re: Sługusy USA 13.02.07, 23:05
          - Norwegia jest członkiem NATO, a z UE też musi współpracować;
          - Chiny i Rosja to osobna kategoria - ta sama klasa państw co USA. Zresztą
          nalezy zauważyć, że wszystkie one muszą się wzajemnie liczyć ze swoim zdaniem;
          - Państwa Arabskie (OPEC to nie to samo pl.wikipedia.org/wiki/OPEC )
          w dużej swej części są "jakoś" zależne od USA;

          No i tyle na temat "niezależności"...
    • strzelec51 Re: Sługusy USA 13.02.07, 18:37
      Te uwagi romano33 powinien adresowac w pierwszej kolejnosci do braci
      Kaczynskich. Nie kto inny tylko sam prezes Jaroslaw bardziej niz ktokolwiek
      inny osmieszyl polska dyplomacje zebrzac w czasie swojej ostatniej, a
      niedawnej, wizyty w USA o piec minut przed kamerami z prezydentem Bushem.
      Oprocz dosc problematycznego podlechtania ego nie przypominam sobie aby pan
      Jaroslaw byl w stanie pochlubic sie jakimis namacalnymi owocami tej wizyty
      (namacalny byl lot samolotem F16 - fakt, ale do tego ni musial sie spotykac z
      Bushem).

      Co do Belki i Kwasniewskiego - po pierwsze, dzialo sie to tych kilka lat
      wczesniej, kiedy prawdziwy chrakter i cel wojny w Iraku nie byl wcale taki
      oczywisty; po drugie Kwasniewski potrafil sie zdobyc na bezmiernie wiecej
      odwagi wprost domagajac sie ze strony USA takich czy innych koncesji. Ze nie
      byly te starania skuteczne to inna rzecz, wazeliny tam jednak nie bylo zadnej.
      Wazelina jesli jest to jest teraz wlasnie i ze strony nie kogo innego jak
      bohatera polskiej Prawicy nacjonalistycznej - Jaroslawa Kaczynskiego we wlasnej
      osobie.
      • bravor Re: Sługusy USA 13.02.07, 22:45
        kwachu przepił interesy Polski, nawet łba do picia nie miał.
        • strzelec51 A tak, konkretnie... 13.02.07, 22:53
          to co przepil? Ktore to interesy?
        • 1410_tenrok Tak czytam te twoje posty i muszę stwierdzic - 13.02.07, 23:13
          wiele do powiedzenia to Ty nie masz.

          Jakby niebyło to Kwasniewski, ktorego na początku uważano za oszusta, po koniec
          swojej kadencji zyskał uznanie w oczach zagranicy. Zobaczymy jak bedzie z K&K.
          Na razie cienko to widzę.
          • bravor Re: Tak czytam te twoje posty i muszę stwierdzic 13.02.07, 23:22
            1410_tenrok napisał:

            > wiele do powiedzenia to Ty nie masz.
            >
            > Jakby niebyło to Kwasniewski, ktorego na początku uważano za oszusta, po koniec
            >
            > swojej kadencji zyskał uznanie w oczach zagranicy.

            A co kogo obchodzi że miał za granicą poważanie, jako kto, chyba tylko jako gość
            z nietęgą głową do picia. Bardzo go lekko media traktowały, a na zachodzie
            mówili, że on jest prawdziwym Polakiem, bo pijanym.

            Żenada.
            • strzelec51 bravor 13.02.07, 23:31
              Ciebie bravorze byc moze nie obchodzi czy prezydent Polski ma powazanie
              zagranica. Tak mozna chrzanic z perspekytywy przyslowiowej Koziej Wolki albo
              innego zadu..., gdzie nie wiedza jeszcze, ze to planeta Ziemia kreci sie wokol
              slonca. Gratuluje iscie swiatowego spojrzenia na sprawe polska.

              Tak sie akurat sklada, ze moge sam byc swiadkiem w sprawie jak media zwykly
              traktoiwac pana Kwasniewskiego. Zastrzegajac, ze nigdy nie byl moim bohaterem,
              moge potwierdzic, ze cieszycl sie duzym szacunkiem wsrod dziennikarzy,
              publicystow, a takze dzialaczy politycznych w USA. A Ty, bravorze, nie tylko,
              ze masz malo do powiedzenia - chlapiesz bzdury jakie ci slina na jezyk
              przyniesie.
            • 1410_tenrok Ponieważ w trakcie dyskusji o Niemcach wydało sie 13.02.07, 23:55
              ze nie masz o niczym pojecia, wiec i tu ponownie wypływa twoja niewiedza, moj
              malutki.
              A żenada - to twoje wpisy. Proponuje włączyc sie aktywnie w jakies włoskie
              sprawy - na tym powinienes sie znac, co?
            • 1410_tenrok A i jeszcze jedno - nie wiem, czy ktos kaczke dap- 13.02.07, 23:58
              dap bedzie chciał ktos zaproponowac na szefa jakiejs organizacji
              miedzynarodowej....... No może związku hodowców kaczek po pekinsku.
              Jakby nie było, Kwach omawiany był jako kandydat na szefa ONZ. Nie ważne, że
              nie został, jednak ktos, i to nie Polacy, wystawił jego kandydature.
              Tez zenada?
              • maaac Re: A i jeszcze jedno - nie wiem, czy ktos kaczke 14.02.07, 06:31
                Słuchaj - on nawet nie wie kim była oryginalna kaczka Dap-dap (i proszę jej nie
                porównywać do naszego wstyd powiedzieć Prezydenta).
    • 1410_tenrok Najsmieszniejsze, kiedy Ubol-czekasita wpatrzony 13.02.07, 21:26
      w swoeity mowi o zależnosci Polski od USa - no boki można zrywac!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka