Dodaj do ulubionych

Światła przez cały rok - komentarze ekspertów

16.02.07, 13:35
"Maluchy" są niebezpieczne - latem przy ostrym Słońcu nie widać
ich świateł kierunkowskazu. A światla cały rok wyeliminują też leśnych dziadków "oszczędzających" i jeżdzących w dzień lub/i przy dużym zachmurzeniu bez świateł dopóki nie robi sie ciemno jak w...
Obserwuj wątek
    • maupawczerwonym Tacy "eksperci" jaki kraj :-( 16.02.07, 13:52
      Jeśli pani Ilona Butler twierdzi, że następnym krokiem ma być "wprowadzenie
      obowiązku kasku dla rowerzystów", to dziennikarz powinien się zapytać

      1. W jakim kraju na świecie taki obowiązek istnieje
      2. Jak wygląda statystyka bezpieczeństwa rowerzystów w innych krajach
      3. Na podstawie jakich polskich danych statystycznych pada taka propozycja pani
      "ekspert".

      • zigzaur Re: Tacy "eksperci" jaki kraj :-( 16.02.07, 13:56
        Większość posłów głosujących za tym przepisem:
        a) w ogóle nie ma prawa jazdy i nigdy nie prowadziło samochodu (np. stare baby z
        LPR)
        b) spowodowała wypadek podczas jazdy po pijanemu
        c) jeździła w stanie zamroczenia alkoholowego
        d) ma swoich służbowych kierowców
        e) w ogóle nie zastanawiała się nad treścią ustawy, bo głosowała zgodnie z
        dyscypliną klubową.
        • maupawczerwonym Re: Tacy "eksperci" jaki kraj :-( 16.02.07, 14:04
          Ja nie mam pretensji do ciemnych posłów z tej czy innej partii.

          Ja mam pretensje do idiotki, która występuje w charakterze "eksperta" (i od lat
          robi kariere jako "ekspert").

          I mam pretensje do dziennikarza, który nie umie zadać trzech prostych pytań, na
          których ta głupia baba sie wywróci i będzie "ekspertem" leżącym na łopatkach.
          • 80662270a kolejny krok - jazda w kaskach! 16.02.07, 18:35
            niech żyje paranoja !
        • piotr228 pierwszy raz w życiu zgadzam się z zigzaurem 29.03.07, 10:34
          Zasada zachowania energii mówi, że na świecenie trzeba zużyć określoną ilość
          energii. Samochód czerpie energię ze spalania benzyny. Więc musi jej spalić
          więcej aby mieć energię na świecenie. W dobie astronomicznych cen paliwa, taki
          krok jest kompletnie absurdalny. Nie wspomnę o szkodliwości dla środowiska.
          Czemu każdy samochód w Polsce ma spalić o litr paliwa więcej na 100km. Czy
          efekt cieplarniany już zupełnie przestał interesować Gazetę Wyborczą? Jeszcze
          niedawno było larum o wyłączaniu żarówek w domach....
      • swarozyc Re: Tacy "eksperci" jaki kraj :-( 09.04.07, 21:43
        Jacy qrwa eksperci - W szwecji juz od 27 lat jezdze na swiatlach i sobie chwale.
    • diplomatique Re: Światła przez cały rok - komentarze ekspertów 16.02.07, 14:03
      Można w końcu powiedzieć - nareszcie
    • tom.te Re: Światła przez cały rok - komentarze ekspertów 16.02.07, 15:37
      co do zużycia paliwa to chciałem zwrócić uwagę że jazda na światłach ma
      minimalne oznaczenie dla zużycia paliwa,bo:
      dwie żarówki przód + dwie tył mają moc ok 100-120 Watów
      silnik samochodu klasy kompakt ma moc ok 80 KW (nie KM),czyli 80 000 Watów czyli
      jakieś 800 razy większą.
      • a.wojtysiak Re: Światła przez cały rok - komentarze ekspertów 16.02.07, 16:37
        Szwedzi z Volvo próbowali kiedys zbadać o ile wzrasta zużycie paliwa w aucie z zapalonymi światłami mijania. Okazało sie, że są to tak śladowe ilości, że trudno było je ująć w jakichś cyfrach. Napotkano też problem z powtarzalnością wyników, wynikający z tego, że każdy przejazd testowego odcinka dawał inny wynik zużycia paliwa.
        Tak więc argument, jakoby jazda na światłach biła kogoś po kieszeni jest slaby. Owszem w globalnej skali całego kraju zużycie z tego wynikające prawdopodobnie będzie widoczne, lecz nie sądzę, aby była to wielka różnica.
        Biorąc pod uwagę korzyści wynikające z jazdy naświatłach, to nie ma co dyskutować o kosztach.
        Faktyczny problem leży moim zdaniem gdzie indziej: zakładając, że wszyscy będziemy jeździć na swiatłach przez cały rok, to do wyobrażenia jest taka sytuacja w której kierujący nie zarejestruje obecności pojazdu z NIEZAPALONYMI światłami. Mózg bardzo szybko dostosowuje się do zmiany warunków, więc jesli człowiek zacznie się rozglądać za oświetlonymi pojazdami, wychodząc z założenie, że jak nie ma światła, to nie ma pojazdu, to może sie okazać, że mózg przestanie zwracać uwagę na to, co nieoświetlone. Ale może się mylę?
        • pshoser Re: Światła przez cały rok - komentarze ekspertów 20.02.07, 15:26
          Co do tego że mózg przestanie zwracać uwagę to co nie oświetlone, to oczywiście
          masz racje i ktoś temu zaprzecza, to chyba jest niespełna rozumu. Mało tego,
          dodatkowo w pobliżu źródła światła też widzimy znacznie gorzej, efekt
          oślepienia, czy kontrastu delikatniej mówiąc. A co do śladowych ilości energii,
          to na pewno nie masz racji. To są zdecydowane ilości, powiedzmy 1-2%, a to jest
          w skali kraju bardzo dużo. Nie wiem co ty nazywasz śladowe ilości, dla mnie to
          jest na przykład dziesięć do minus ósmej lub mniej. Tu mógł być inny problem,
          może akumulator brał na siebie część mocy w pewnym czasie, a potem pobierał
          więcej, albo jeszcze inne urządzenia miały na to wpływ. Ale suma energii musi
          się zgadzać. Ja to przedstawię inaczej : To jest taka moc, że wysportowany
          człowiek miałby trudności żeby na dłuższy czas napędzać światła prądnicą !!!
          Względem samochodu to jest może niedużo, ale o tyle więcej będziemy wszyscy
          zatruwać środowisko. Dodatkowo, problem z dobrym doładowaniem akumulatorów,
          przepalanie się świateł, a więc koszty i nie potrzebne kłopoty.
          • jankbh Re: Światła przez cały rok - komentarze ekspertów 28.03.07, 20:19
            Efekt psychologiczny jest na pewno pozytywny - samochód na swiatlach jest
            lepiej widoczny i skupia uwage, wiec latwiej ocenic sytuacje na drodze. Sprawia
            tez wrazenie, ze porusza sie szybciej i ze jest blizej niz w rzeczywistosci,
            wiec automatycznie reakcja na niego jest szybsza. Znikna tez ci,
            co "oszczedzaja" o zmroku i w ogóle nie sa widoczni, oraz ci, co pojawiaja
            sie "nagle" przed nami, bo wjechalismy w las. A co do energii - silniki
            spalinowe maja tak mala sprawnosc, ze wiekszosc jej idzie w grzanie powietrza,
            a nie jazde. Gdyby naprawde przejmowac sie srodowiskiem to podstawowa rzecza
            jest oszczedna jazda sprawnym, nowoczesnym samochodem - nadal wielu kierowców
            zmieniajac wóz moze zaoszczedzic nie 1-2 lecz 20-30 procent paliwa.
          • xxnemo Re: Światła przez cały rok - komentarze ekspertów 28.03.07, 20:21
            Jak sobie dobrze ustawisz światła to nikogo nie będziesz oślepiał :)) A jeśli
            mowa o kosztach to ile wynoszą koszty społeczne wypadków drogowych, już weźmy
            pod uwagę tylko spowodowanych nie zauważenia pojazdu, do którego mogłoby nie
            dojść jeśli miałby włączone światła??? Możesz przeprowadzić rzetelne badania i
            za jakiś czas udowodnić swoją tezę albo ją obalić :D
      • dungeon.master Re: Światła przez cały rok - komentarze ekspertów 16.02.07, 18:32
        A jaki procent maksymalnej mocy silnika wykorzystuje sie srednio podczas jazdy?
        • ppo Re: Światła przez cały rok - komentarze ekspertów 28.03.07, 19:38
          > A jaki procent maksymalnej mocy silnika wykorzystuje sie srednio podczas
          jazdy?

          50-60%. Nie więcej. Argument "ekonomiczny" uważam za śmieszny. Nie ma przymusu
          jazdy samochodem, jeśli kogoś na to nie stać.
          • janma46 Re: Światła przez cały rok - komentarze -do ppo 29.03.07, 00:01
            Typowo snobistyczne podejście nuworysza.
          • piotr228 Gdzie są ekologowie??? 29.03.07, 11:07
            Gdy samochód wykorzystuje pełną moc zużycie paliwa wzrasta kilkukrotnie. Np.
            bugatti veyron jadąc z prędkością 400km/h spala cały bak paliwa w 20 minut.

            Treścią analizy ekonomicznej spalania jest określenie ile średnio samochód
            spala na 100km i jaki wpływ mają na to rozmaite czynniki takie jak np.
            włączenie świateł i klimy. Wpływ klimy jest ewidentny zarówno na moc jak i na
            zużycie paliwa. Wpływ świateł jest taki sam jak klimy, ale o tym już "eksperci"
            milczą. Ciekawe że ci sami eksperci nie milczą w sprawie zbędnej żarówki w
            domu. Ta "zbędna" żarówka ma taką samą moc jak oświetlenie samochodu. Trzeba
            spalić też w tym celu tyle samo ropy lub węgla (w elektrowni). Pytam się gdzie
            są ekologowie w sprawie zbędnych żarówek w samochodzie!!!
      • bunkum Re: Światła przez cały rok - komentarze ekspertów 28.03.07, 20:38
        Jesli kompakt ma ok 100 KM (ok 75KW), to podczas sredniej jazdy ze stala
        predkoscia nie rozwija 100KM tylko, powiedzmy, 10KM, czyli ok 7KW. jesli low
        beam lampy zuzuwaja 120 W, to aby te energie wyprodukowac, potrzeba nie 120W,
        ale przynajmniej 180-200W.
        Do tego dochodzi oswietlenie tylu.
        Mamy wiec ok 2.8-3.0 zrostu zuzycia paliwa.
        Bardzo mierzalny wzrost.
        Sprobuj rozkazac producentom samochodow zmniejszac srednie zuzucie paliwa
        powiedzmy o 3% co kazde piec lat.
      • janma46 Re: Światła przez cały rok - komentarze ekspertów 28.03.07, 23:56
        tom.te napisał:
        > co do zużycia paliwa to chciałem zwrócić uwagę że jazda na światłach ma
        > minimalne oznaczenie dla zużycia paliwa,bo:
        > minimalne oznaczenie dla zużycia paliwa,bo:
        silnik samochodu klasy kompakt ma moc ok 80 KW (nie KM),czyli 80 000 Watów czyl
        > i
        > jakieś 800 razy większą


        Następny jaśnie oświecony pożal się Boże ekspert.Tak to możesz przeliczać ile
        sztuk cukierków jest w kilogramie wtedy gdy cukierek waży 3 gramy.Zużycie
        paliwa z powodu włączonych żarówek ma bardziej złożony przelicznik.
      • wj_2000 Re: Światła przez cały rok - komentarze ekspertów 03.04.07, 12:19
        tom.te napisał
        > silnik samochodu klasy kompakt ma moc ok 80 KW (nie KM),czyli 80 000 Watów

        Nominalna moc silnika wykorzystywana jest, gdy ruszasz z maksymalnym piskiem
        opon uciekając przed mordercą, albo uczestnicząc w rajdzie samochodowym.
        Przy spokojnej jeździe po szosie korzysta się z pojedynczych kilowatów!!!!
        I wtedy zużycie paliwa to kilka litrów na 100km. Na pełnej mocy byłoby z 10
        albo i 20 razy większe!!!
    • lmblmb Odpada jedno pytanie na egzaminie ;) 16.02.07, 16:39
      Dobry pomysł. I tak cały rok jeżdżę na światłach, bo lepiej widać.
      • bwv1004 Re: Odpada jedno pytanie na egzaminie ;) 16.02.07, 16:42
        "Według Buttler temu rozwiązaniu powinny towarzyszyć kolejne, taki jak
        wprowadzenie obowiązku jazdy w kasku dla rowerzystów, "

        Wiele badań pokazuje wzrost bezpieczeństwa przy paleniu świateł mijania w
        dzień, jednak z tego co słyszałem, nie swtierdzono by kaski dla rowerzystów
        cokolwiek pomagały.
      • n.szczepanik Re: Odpada jedno pytanie na egzaminie ;) 29.03.07, 01:48
        Masz rację, trzeba pomarudzić...
        Na tym forum jest kilku greckich filofofów... Zjadł świeczkę i siedział po
        ciemku...
    • shp80 Re: Światła przez cały rok - komentarze ekspertów 16.02.07, 16:46
      Raz jeżdżę w kasku, raz bez. Gdy jeżdżę w kasku to jeżdżę nieco agresywniej.
      Proponuję wprowadzenie kasków dla pieszych poruszających się po jezdni i poboczu (np. z braku chodnika).

      Pozdro
      Tomek
    • olecky Światła przez cały rok - komentarze ekspertów 16.02.07, 17:31
      caloroczne swiatla to raczej nietrafiony pomysl na naszych drogach, gdzie przy
      wiekszosci - nawet niedawno modernizowanych - ruchliwych drog brak ciagow
      pieszo-rowerowych i piesi beda jeszcze gorzej widoczni na tle dziesiatek
      wlaczonych swiatel. Chyba ze nasz Sejm w swej niezmierzonej madrosci rowniez na
      pieszych narzuci obowiazek uzywania swiatel mijania.

      co do kaskow dla rowerzystow - nie ma zadnych badan potwierdzajacych pozytywny
      wplyw obowiazku ich uzywania na bezpieczenstwo rowerzysty. Sa za to badania
      potwierdzajace negatywny wplyw takiego obowiazku na chec spoleczenstwa do
      korzystania z roweru.

      pozdrawiam, olek
    • gpopiela Ilona Buttler! 16.02.07, 18:00
      Czy uwaza sie Pani za madrzejsza ode mnie i wszystkich innych Polakow? Jak
      pysznym trzeba byc, by tak myslec!
      Otoz powiem Pani: my tez mamy swoj rozum i nie potrzebujemy, by mowila nam Pani
      co mamy robic. Prosze zostawic decyzje o tym, co mamy wkladac na glowe nam samym.
      Nota bene: mam kask i uzywam go zawsze wtedy kiedy potrzeba, ale nigdy na
      rowerze. Jazda na rowerze jest dla mnie rekreacja, w kasku nie wyobrazam jej sobie.
      Jesli przeforsuje Pani ten przepis, wysylam Pani moj rower.
      • gpopiela Re: Ilona Buttler! 16.02.07, 18:02
        Przy okazji: od zawsze jezdze z wlaczonymi swiatlami, nikt nie musial mi tego
        nakazywac.
    • pshoser Światła przez cały rok ... ??? 20.02.07, 15:09
      To jest bardzo prymitywny pomysł ! Zmuszanie wszystkich oby świecili wszędzie o
      każdej porze. Na prawdę stać nas na mądrzejsze rozwiązania. Dlaczego miliony
      samochodów w miastach, poruszające się powoli, stojące często w korkach mają bez
      przerwy świecić w długie słoneczne dni ? To jest jakiś straszny bezsens !
      Podczas słonecznego dnia samochód jest doskonale widoczny, odbicia promieni
      słonecznych są często znacznie mocniejsze od świateł. W wielu państwach w
      europie, gdzie jest zdecydowanie mniej wypadków, niema takiego obowiązku, i
      choćby już to dowodzi, że nie musimy czegoś takiego robić. Są miejsca w Europie
      (jak Bawaria), gdzie wypadków jest nawet 30 razy mniej niż u nas, a wcale nie
      trzeba włączać świateł w dzień. Przy dobrej widoczności pojazd jest dobrze
      widoczny, a światła za to utrudniają zobaczyć to co jest obok, nie mówiąc już o
      innych negatywnych skutkach. A jeśli nawet, w pewnych warunkach, w sensie
      optyczno-percepcyjnym podczas jazdy to ma znaczenie, to w efekcie będziemy
      jeździć szybciej, bardziej ryzykownie, jeżeli poczujemy tylko jakąś różnice.
      Ponieważ zawsze jeździmy adekwatnie do warunków jazdy wszelkiego rodzaju. Tak na
      przykład, wypadków jest podobnie dużo w zimie i w lecie, a warunki różnią się
      kolosalnie. Tak więc, nawet jeśli maiłoby to poprawić sytuację na drogach, to
      nie wcale nie będzie mniej wypadków z tego powodu. Ponadto w przypadku, gdy
      świecenie ma znaczenie, to wtedy za to niewątpliwie wzrasta prawdopodobieństwo
      niezauważenia obiektów nie oświetlonych. A więc, tak na przykład, piesi,
      rowerzyści, kamienie na drodze, a także samochód osobowy stojący do nas bokiem,
      itd. W bardzo nie licznych przypadkach, tak naprawdę świecenie jest rzeczywiście
      potrzebne podczas dobrej widoczności, ale w takich przypadkach warto pomyśleć o
      "chirurgicznym cięciu", a nie „kazać” wszystkim, wszędzie, cały czas świecić.
      Przecież tutaj wystarczyłoby wprowadzenie świateł automatycznie włączających
      się. I koniec problemu !!! A wtedy, i wilk syty i owca cała ! A to by się
      naprawdę dało zrobić ! Wystarczy wtedy ustalić jakiś rozsądny próg jasności (do
      włączenia/wyłączenia) i będzie dobrze. Wtedy już nie będzie takiego problemu, że
      ktoś jedzie nie oświetlony podczas złej widoczności, bo to tak naprawdę jest tu
      jedynym problemem. Pomyślmy o tym, wtedy byśmy wyszli z czyś nowym, oryginalnym
      i bardzo pożytecznym (w Europie). A tak wprowadzamy durny pomysł po Czechach,
      zamiast stworzyć coś sensownego, rzeczywiście wartościowego.
      • embeel Re: Światła przez cały rok ... ??? 28.03.07, 19:10
        ja tez jezdze na wlaczonych przez caly rok. i oczywiscie mozna znalezc
        argumenty 'za' i 'przeciw' ale osobiscie wole takie rozwiazanie. Bo mnie wtedy
        lepiej widac. I szlag mnie trafia, kiedy w kraju, w ktorym teraz mieszkam - we
        Francji - prawie nikt nie zapala swiatel kiedy juz jest lekki mrok nie
        wspominajac juz o deszczowym dniu. "ale ja widze" - wyklocal sie ostatnio
        znajomy. A co z zasada - widze i jestem widoczny...och te Zaby...
        • ppo We Francji też ci źle? 28.03.07, 19:45
          To może na Księżyc się przeprowadź! Pardon, ale emigrantów nie trawię. Za to
          światła mam włączone cały rok :D
        • monikazfrancji Re: Światła przez cały rok ... ??? 29.03.07, 09:23
          Zaby nie przepadaja za jazda na swiatlach z dwoch powodow:
          - bo im sie nie chce wlaczac, taki tutejszy esprit de contradiction,
          - z przyzwyczajenia, ze jazda na swiatlach jest zarezerwowana dla
          motocyklistow, a zwazywszy na liczbe tych ostatnich, nie jest to wcale takie
          glupie

          Pozdrowienia, Monika
          • jacekm22 Re: Światła przez cały rok ... ??? 29.03.07, 17:24
            Fakt , Francuzi "uwielbiaja " jedzidzic na swiatlach postojowych ....
            Mijania zapalaja gdy jest juz calkowicie ciemno .
      • xxnemo Re: Światła przez cały rok ... ??? 28.03.07, 19:46
        Miałbyś człowieku rację gdyby to dotyczyło bardziej zdyscyplinowanego narodu
        niż Polacy. Ile razy (od razu odpowiem - za często) spotyka się "bałwanów",
        którzy nie włączali świateł w czasie zmierzchu czy też opadów deszczu? Nawet
        gdy już nie ma opadu atmosferycznego ale jezdnia jest mokra to widoczność i
        widzialność jest znacznie ograniczona poprzez unoszenie chmury wody spod kół
        poprzedzających samochodów. Nawet w słoneczny dzień wjeżdżając w jezdnie
        zacienione przebiegające przez lasy takiego nieoświetlonego auta nie widać
        odpowiednio wcześnie. Ja jeździłem i jeżdżę z włączonymi światłami mijania
        przez cały rok, tyle że ja jestem widoczny dla innych a niektórzy nie byli
        widoczni dla mnie. Mimo wszystko uważam, że na chwilę obecną jest najlepsze
        rozwiązanie jazdy cały rok na światłach, ponieważ pomysł szanownego przedmówcy
        owszem byłby do przyjęcia gdyby zobowiązać przerobienie wszystkich pojazdów w
        automatyczne włączniki świateł z odpowiednio nastawionymi czujnikami. Ale
        niestety jest to raczej nierealne ze względu na cenę, chyba że szanowni
        posłowie uchwalili by zwrot kasy za taką przeróbkę z własnych diet
        poselskich :)) Co do wprowadzania obowiązku zakładania kasku dla rowerzysty to
        chyba komuś palma we łbie odbiła. Może by lepiej pomyśleć w tym okrągłym gmachu
        na Wiejskiej o tym, żeby wybudować obowiązkowo przy każdej jezdni ścieżkę
        rowerową i chodnik, a dla pojazdów powolnych jak ciągniki rolnicze, kombajny
        itp odpowiednie pobocza. To napewno spowodowało by znaczące zwiększenie
        bezpieczeństwa na drogach. Do tego wszystkiego wypuścić przynajmniej ciągi dróg
        krajowych poza obszary zabudowane to już wogóle byłaby "bajka". W jakim kraju
        na zachodzie Europy (pomijam sprawę, ze są tam autostrady) jest tak żeby główne
        drogi ciągnęły się przez miejscowości. Gdyby to zmienić znacznie zmniejszyłoby
        to nadrabianie przekroczeniami prędkości czasu straconego przez ciągłe
        redukowanie prędkości spowodowane co chwilę obszarem zabudowanym gdzie wzmożone
        jest zagrożenie ruchem pieszych i ruchu lokalnego. Do tego dołożyć brak
        obwodnic dużych miast, gdzie np. przez Warszawę przetacza się cały ruch
        tranzytowy w tym ciężarowy. Kierowcy TIRów i osobówek się denerwują przez
        niemal całodobowe korki, objazdy spowodowane uszkodzeniami przepraw czy
        wiaduktów. To są główne zagrożenia i nie potrzebne byłoby wydawanie
        gigantycznych pieniędzy na fotoradary, nieoznakowane wozy policyjne z
        wideoradarami i innymi "cudami na kiju" aby tylko uprzykrzyć życie kierowcom.
        Fotoradary i inne cudeńka powinny działać właśnie w tych miejscach gdzie
        naprawdę jest większe zagrożenie tzn. w miastach i osiedlach, żeby kasować
        faktycznych wariatów i piratów drogowych stwarzajacych zagrożenie wciskaniem
        się na chama, cwaniactwem itp. Ironicznie na trasie na pustej drodze kasują za
        przekroczenie prędkości o 20-30km/h a w miastach ogranicza się prędkość do
        50km/h na jezdni dwupasmowej z 2-3pasami ruchu w jednym kierunku, do tego
        często w terenie gdzie nie ma zabudowy po obu stronach drogi (patrz wylot od
        Wilanowa na Konstancin). Ale co tam, dużo by jeszcze pisać, te problemy można
        by rozwiązać gdyby nie zajmowano się pierdołami typu lustracja czy aborcja albo
        czy ktoś ma oglądać porno czy nie. Za prawo własności też obiecali się wziąć, a
        złodziejstwo nadal się szerzy praktycznie bezkarnie :P
    • to_nie_ja_pisze Światła przez cały rok - komentarze ekspertów 01.03.07, 09:24
      Przeciwnik jazdy na świałach.

      z badan ekspertów wynika , że używanie świateł przez cały rok zwiększy koszt o
      około 100 zł na pojazd są to koszty paliwa i częstrzej wymiany akumulatora ,
      żarówek itd.
      jak to się ma z wielką akcją ekologiczną zgaś żarówkę oszczędzaj energię.
      Drugim argumentem jest, że kierowca w oświetlonym samochodzie będzie zwracał
      mniejszą uwagę na nieoświetlonych urzytkowników ruchu czyli głównie na pieszych.
      Właśnie z tego powodu kraje beneluksu wycofały się z tego projektu.

    • ppo "Maluchy" powinny zostać wycofane z eksploatacji 28.03.07, 19:23
      i to jak najszybciej- to trumny na kółkach. Dla kierowcy malucha lepiej bedzie,
      jesli w ogóle nie będzie miał samochodu.
      • cygany4 Re: "Maluchy" powinny zostać wycofane z eksploata 28.03.07, 22:27
        Gdybys kolego jeździł zgodnie z przepisami to nie przeszkadzaliby Ci
        użytkownicy maluchów. Nie kazdego stać na kupno drogiego auta lub taniego złomu
        z zagranicy. Jeszcze 10 lat temu tych maluchów było mnóstwo na naszych drogach
        i jakoś nikomu to nie przeszkadzało.
        A co do swiateł, może lepiej byłoby najpierw zacząc egzekwować istniejace
        przepisy i poprawić stan naszych dróg. Wtedy na pewno liczba wypadków by się
        zmniejszyła.
        • ppo Nie ma przymusu posiadania samochodu! 29.03.07, 16:13
          Rozumiem, że kogos może być nie stać na samochód. W takiej sytuacji nikt nie
          każe mu go kupować. Jak już powiedziałem: lepiej nie mieć samochodu, niż
          jeździć w trumnie na kółkach. Moje przestrzeganie przepisów nie ma tu nic do
          rzeczy. Poza terenem zabudowanym przeciętny maluch i tak nie rozpędzi się nawet
          do przepisowej 90-tki. A jeśli nawet mu się uda, to po paru minutach takiej
          jazdy stopi mu się jakaś rurka od gaźnika, czy coś (podobno znana przypadłość
          maluchów) i stanie na środku drogi. I wtedy robię takiemu z dupy garaż, jadąc
          ZGODNIE Z PRZEPISAMI! Wolałbym jednak tego uniknąć. A raczej kierowca malucha
          wolałby, bo ja sobie rozbiję lampę, a jego pudełeczko rozpadnie się na 1000
          kawałków.
    • mickowsky Kretyn, kretyna, z kretynem pogania. 28.03.07, 19:30
      Dopóki stan dróg się nie poprawi nie ma mowy o bezpieczeństwie.
      Temat zastępczy sobie wymyślili.
      Zniszczyć wszystkich polityków, zanim oni zniszczą nas - coraz głośniej słyszę tę myśl.
      • ppo Rozumiem twój problem. 28.03.07, 19:48
        > Zniszczyć wszystkich polityków, zanim oni zniszczą nas - coraz głośniej
        słyszę
        > tę myśl.

        Spoko, są na to leki.
    • palkerson Taaaaaaaaa 28.03.07, 19:42
      to juz jest sprawa tego kto jest ślepy :/ jak nie ma słońca i jest szaruga to i
      tak wszyscy jeżdżą na światlach a podczas dobrej pogody to nie jest mozliwe by z
      powodu nie włączenia świateł byla jakis wypadek a jeśli tak chciał bym poznać
      osobe która potrącona w dzień miałA pretęsje do niezapalonych świateł :/ to
      głupota jak ktoś ma problem z widzeniem niech sobie weźmie założy okulary albo
      niech się nie wpierdziela na pasy bo samochód jest większy :P i światła tu nie
      zawiną nigdy współczuje tylko policjantom będą mieli troche roiboty bo nie sądzy
      by bez lornetki w czerwcu zobaczyli światła w samochodzie jadącym z przeciwka :]
      • xxnemo Re: Taaaaaaaaa 28.03.07, 19:52
        wszyscy??? chyba kpisz? Jakby wszyscy jeździli wtedy kiedy należałoby włączać
        światła to by nie trzeba takich przepisów wprowadzać. Ja tam skasował całkiem
        jakiekolwiek przepisy, zostawiając ogólne zasady pod jednym aczkolwiek
        warunkiem - wystarczyłoby nauczyć wszystkich jazdy z wyobraźnią, tyle że jest
        to UTOPIA.
      • borrka1 Re: Taaaaaaaaa 09.04.07, 21:22
        palkerson napisał:

        > to juz jest sprawa tego kto jest ślepy :/ jak nie ma słońca i jest szaruga to
        i
        > tak wszyscy jeżdżą na światlach a podczas dobrej pogody to nie jest mozliwe
        by
        > z
        > powodu nie włączenia świateł byla jakis wypadek a jeśli tak chciał bym poznać
        > osobe która potrącona w dzień miałA pretęsje do niezapalonych świateł

        nie miala bo nie bylo przepisu,a teraz bedzie mogla miec i bardzo dobrze!zawsze
        na ulamek sekundy wczesniej zobaczysz blysk swiatla ,potem widzisz cos i
        dopiero rozrozniasz samochod.Ty nawet nie zdarzysz zobaczyc a mozg juz
        zarejstruje ,wlasnie swiatlo.


        :/ to
        > głupota jak ktoś ma problem z widzeniem niech sobie weźmie założy okulary albo
        > niech się nie wpierdziela na pasy bo samochód jest większy :P i światła tu nie
        > zawiną nigdy współczuje tylko policjantom będą mieli troche roiboty bo nie
        sądz
        > y
        > by bez lornetki w czerwcu zobaczyli światła w samochodzie

        nie badz smieszny!w letni dzien,metr od samochodu trudno okreslic czy swiatla
        wlaczone czy nie(bywa tak,zwlaszcza kiedy slonce swieci prosto w reflektor)
        natomiast z wiekszych odleglosci zawsze widac swiatlo,czasami tylko swiatlo,bo
        jest bardzo daleko,sprawdzone!Nie wspomne o jezdzie "pod slonce"kiedy zarowa
        jarzy prosto w oczy,nic nie widac,ale swiatlo zawszy blyska i to sa te
        drogocenne sekundy kiedy nie mozesz stuprocentowo okreslic jedzie cos czy
        nie,swiatla rozwieja twoje watpliwosci i w pore podejmiesz prawidlowa
        decyzje,nawet na wage zycia.
    • emeryt21 Światła przez cały rok - komentarze ekspertów 03.04.07, 17:56
      Gdyby jezdzenie na swiatlach mialo wplyw na bezpieczenstwo to w krajach
      bardziej zmotoryzowanych juz dawno wprowadzonoby taki obowiazek.To,ze Szwedzi
      wprowadzili u siebie taki obowiazek wynika z sytuacji,ze na duzych,pustych
      zasniezonych przestrzeniach rzeczywiscie nie widac samochodu.
      Niektorzy dyskutanci skarza sie,ze sa takie samochody w ktorych nie widac
      kierunkowskazu.Uwazam,ze sa pojazdy,ktore dawno powinny byc wycofane z ruchu
      jako nie spelniajace zadnych norm bezpieczenstwa.Niech wladza najpierw zajmie
      sie takimi problemami oraz,albo przede wszystkim drogami.To wladza jest
      niebezpieczna w swoich poczynaniach i chyba jej zmiana nalezy sie zajac w
      pierwszej kolejnosci.
    • gieroy_asfalta zużycie paliwa bedzie 3-5% większe 03.04.07, 18:19
      a teraz pomnóżmy to przez te miliony samochodów i paliwo które spalają oraz
      ZWRÓCMY UWAGĘ, że "70% ceny beznyny to podatek, na utrzymanie tej hydry
      nienasyconej, ich dzieci, żon i matek"...
      Czy już jasne?:)
    • damiano_italiano Światła przez cały rok - komentarze ekspertów 09.04.07, 19:53
      media podają iż sredni koszt wymiany dwoch zarowek to od okolo 20 do 40 zł.
      Pojechalem ostatnio do salonu toyoty, poniewaz chcialem wymienic żarniki
      xenonowe w mojej toyocie bo w.w. wypalily się. Podchodze do pana Krzysia z
      serwisu i pytam sie ile kosztuje wymiana żarnikow - i co uslyszalem 1899 zł
      (jeden żarnik świeci pełną mocą przez około 3000h potem sie wypala i swieci
      bardzo slabo) wraz z wymianą, zaś jeden żarnik(dla niewtajemniczonych zarowka)
      929 zł. Sądze ze jazda na swiatlach nikomu nie wyjdzie na dobre, poza miastem
      oczywiscie sie zgadzam, lecz nie w miescie przy dobrych warunkach
      atmosferycznych.
      Pozdrawiam,
    • ciochowie Światła przez cały rok - komentarze ekspertów 23.12.07, 21:14
      Ja się tylko zastanawiam czy.:
      1. Kierowca który nie zauważa bryły pojazdu która jest o wiele
      większa niż światła mijania powinien siadać za kierownicę.
      2. Czy Policja egzekwując ten bezsensowny przepis ujęła w swoim
      budżecie zwrot kierowcom kosztów związanych ze zwiększonym zużyciem
      żarówek, paliwa i akumulatorów.
      3. Czy za wprowadzeniem tego bezsensu nie stoi przypadkiem jakieś
      lobby producentów paliw, żarówek i akumulatorów, które przekupiło
      tego posła z PO pomysłodawcę tego bezsensu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka