frank57 03.03.07, 07:35 A co mnie to obchodzi! Trzeba sie bylo ozenic z Polka,to by sobie teraz pan doktor z synkiem po polsku gadal.Albo byc patriota i z Polski nie zwiewac!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
l.o.r.t.e.a Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", pod 03.03.07, 08:59 warunkiem że Polakowi pokaże się jego miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
tarura Szkoda, byłoby jak znalazł za kilkanaście lat 04.03.07, 03:43 kiedy już przyłączymy Niemcy do Polski Odpowiedz Link Zgłoś
sumienie.lk To jest ta niemiecko-polska przyjaźń... 04.03.07, 09:13 pod warunkiem, że Polak zna swoje miejsce pod niemieckim stołem? Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: To jest ta niemiecko-polska przyjaźń... 04.03.07, 10:50 Zaskarżyć ich o rasizm! A tak na marginesie - jestem kobietą, ale działami na nerwy to uważanie kobiety za stworzoną do wychowywania dzieci. Znam wielu ojców,którzy są o wiele lepszymi rodzicami niż ich żony, ale dziecko nie są w stanie otrzymać, bo mamtka jest lepsza. Nawet jak baba jest wariatką, wymysla straszne historie, których niejest w stanie udowodnić, ale sąd i tak uwierzy. Z drugiej strony nieodpowiedzialni tatusiowie czują się zwolnieni z ryzyka wychowania dziecka, bo sąd i tak je damamusi, a on moze sobie alimentów nie płacić, bo firmę przepisze na tatusia czy mamusię, a sam będzie bezrobotny. Widać taka głupota nie dotyczy tylko polskich sądów. Może jednak walczyćtu o sprawiedliwość dla obu stron na forum europejskim? Odpowiedz Link Zgłoś
pszeszczep666 [...] 04.03.07, 22:58 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
seroo1 Artykuł i komentarze są nieobiektywne 05.03.07, 08:32 Zacząć należy od króciótkiego zdania na początku artykułu, że ojciec pozbawiony jest praw rodzicielskiech. To na jakiej podstawie chce wpływać na losy swojego syna. Osobny temat to to, dlaczego tych praw nie posiada. W artykule na ten temat ani słowa więc nie potępiajmy tak w czambuł państwa niemieckiego, bo ono raczej z tym przypadkiemmoże mieć niewiele wspólnego... Odpowiedz Link Zgłoś
marco.ubolszczak [...] 05.03.07, 12:43 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
karo-lina-anna Re: Artykuł i komentarze są nieobiektywne 05.03.07, 23:06 zgadzam sie co do tego ze, gdyby ojcu nie odebrano praw rodzicielskich, mialby wrecz mozliwosc i to nie jedna, do nauki syna jezyka polskiego. Trzeba zaznaczyc, ze jesli mu odebrano prawa, to i tez nie powinien sie sadzic jesli chodzi o nauke jezykowe syna. Moj syn uczy sie jez. polskiego z dziadkami, bo nie ma ochoty chodzic na lekcje dodatkowe. Wczesniej tez nie mialam mozliwosci nauki dziecka mowy polskiej, byly inne uklady w domu. teraz jak najchetniej sie uczy, to jest jezyk dodatkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
mike-great Zasponsorujmy j.polski dla rodaka! Jeszcze Polska 04.03.07, 12:18 Zasponsorujmy j.polski dla rodaka! Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy, i mówimy po polsku! Odpowiedz Link Zgłoś
marklips Re: Zasponsorujmy j.polski dla rodaka! Jeszcze Po 04.03.07, 12:42 mike-great napisał:Zasponsorujmy j.polski dla rodaka! Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy, i mówimy po polsku! ___________ Niemcy przesylaja setki tysiecy Euro miesiecznie dla polskich dzieci. Nie milcz o handlu niemowlakami w Gnieznie,o pedofilach, katownych kobietych ciezarnych w Polsce, o polskich oprawcach z roku 2007. Atakuj nie politykow bo sa bezbronni. Atakuj sedziow i prawnikow,ktorzy sa za pogromem dzieci i rodzin w Polsce i w Niemczech. Wyniszczanie przeludnionej Europy ma miejsce. Kraszewski z artykulu ma alternatywy,z ktorych nie korzysta.Widziales ze zorganizowal demonstracje w Berlinie lub w Warszawie?NIE i jeszcze raz NIE. Nie jest konsekwetny bo ma strach,pomimo ze wie o instancjach sadowych a 5000 Euro jest w stanie w ciagu najwyzej 4 miesiecy zarobic aby zatrudnic adwokata.Ma prawo do sprawy karnej przeciw sedziom, w Niemczech,przeciw pracownikom "jugendamtu"wydzialu oswiaty tak jak ja to zrobilem i wygralem. Sedzia zostal przeniesiony a pracownik-urzednik zwolniony. Wszedzie sa czarne owce.Tak samo sedziowie-oprawcy w Polsce jak podawalem w innych komentarzach,tworza w imie prawa pogrom rodzin w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
miroslawkraszewski Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 04.03.07, 23:51 Polskie dziecko z polskim paszportem ma prawo uczyc sie jezyka polskiego niezaleznie od tego czy ma rodzicow czy tez nie - bo takie jest DZISIEJSZE obowiazujace prawo. To , dzisiaj obowiazujace, prawo dziecka do nauki wlasnego jezyka jest lamane przez szkole im Anny Frank w Gütersloh ,Jugendamty i Sady nie tylko w Gütersloh A Filip Kraszewski jest madrym dzieckiem i chce sie uczyc pomimo represji. Najgorsze w tym wszystkim jest to ,ze taki stan bezprzykladnej dyskryminacji dziecka znajduje tradycyjny poklask nie tylko w JA i w sadach niemieckich ale i wsrod niektorych polskich rodzicow zamieszkujacych w Niemczech , ktorzy dali sie na tyle oglupic, ze zakazuja wlasnym dzieciom nauki jezyka polskiego zamiast nauke jezyka promowac. Taki jest ten nie do konca zniszczony i odradzajacy sie NEO system w Niemczech i nie sa to pojedyncze przypadki dyskryminacji bazujace na tradycji JUGENDAMTOW. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 04.03.07, 23:57 > Polskie dziecko z polskim paszportem ma prawo uczyc sie jezyka polskiego > niezaleznie od tego czy ma rodzicow czy tez nie - bo takie jest DZISIEJSZE > obowiazujace prawo. To moze poda Pan jakis przyklad praktycznego zastosowania tego "prawa". Wyobrazmy sobie wlasnie dziecko z polskim i niemieckim paszportem, ktore nia ma rodzicow bo zgineli np. w wypadku. Dziecko jest pod opieka panstwa niemieckiego, ktore sie nim zaopiekowalo. Wyobrazmy sobie podobny przypadek z dzieckiem zyjacym w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
elephant_tusk Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 05.03.07, 08:02 Prawdę powiedziawszy, nie mogę tego zrozumieć. Przecież dwujęzyczność naturalna, jaką nabywa się w rodzinie, jest darem niebios. Chłopak na pewno zna polski w sposób komunikatywny, chodzi zapewne o to, żeby znał go w stopniu jeszcze lepszym i żeby go nie zapomniał. Czy matka nie rozumie, że zabiera dziecku szansę na ciekawsze życie? Może Filip z niej skorzysta, a może nie, ale matka i urzędnicy niemieccy mu tę szansę odbierają. A jeszcze gorsze jest to, że czynią to w majestacie prawa. Rozumiem niemieckich urzędników, widać nacjonalizm u nich jest normą i pewnie uważają, że czynią patriotycznie. Ale matka?! Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 05.03.07, 08:30 Niech Pan sobie wyobraza, ze Pan zyje razem z kims, ktory Panu ciagle mowi jacy Niemcy to faszysci, a jacy przedstawiciele z jego narodu sa dyskryminowani. Niech Pan sobie wyobraza, jak on na wszystko pluje, co dla Pana wazne i drogie. Ja bym miala dosc od wszystkiego, co ma cos z ta osoba wspolnego.. Oda elephant_tusk napisała: > Prawdę powiedziawszy, nie mogę tego zrozumieć. Przecież dwujęzyczność > naturalna, jaką nabywa się w rodzinie, jest darem niebios. Chłopak na pewno zna > > polski w sposób komunikatywny, chodzi zapewne o to, żeby znał go w stopniu > jeszcze lepszym i żeby go nie zapomniał. Czy matka nie rozumie, że zabiera > dziecku szansę na ciekawsze życie? Może Filip z niej skorzysta, a może nie, ale > > matka i urzędnicy niemieccy mu tę szansę odbierają. A jeszcze gorsze jest to, > że czynią to w majestacie prawa. Rozumiem niemieckich urzędników, widać > nacjonalizm u nich jest normą i pewnie uważają, że czynią patriotycznie. Ale > matka?! Odpowiedz Link Zgłoś
fibi1 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 05.03.07, 23:13 oda15 napisał: > Niech Pan sobie wyobraza, ze Pan zyje razem z kims, ktory Panu ciagle mowi jacy > Niemcy to faszysci, To chyba tylko takim jak ty trzeba to mowic, bo kazdy normalny czlowiek to wie o tym i bez mowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 06.03.07, 08:45 I potem sie dziwia, ze Niemcy maja zastrzezenia co do zdolnosci wychowaczy syna, ktory jest _Niemcem_ Oda fibi1 napisała: > oda15 napisał: > > > Niech Pan sobie wyobraza, ze Pan zyje razem z kims, ktory Panu ciagle mow > i > jacy > > Niemcy to faszysci, > > To chyba tylko takim jak ty trzeba to mowic, bo kazdy normalny czlowiek to wie > o tym i bez mowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
fibi1 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 06.03.07, 15:18 Co ma piernik do wiatraka. Jak widac chcesz ukryc zbrodnie na ludziach pod przykrywka tzw. specjalnego wychowania. Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 05.03.07, 08:17 miroslawkraszewski napisał: > Polskie dziecko z polskim paszportem ma prawo uczyc sie jezyka polskiego > niezaleznie od tego czy ma rodzicow czy tez nie - bo takie jest DZISIEJSZE > obowiazujace prawo. Ma prawo uczyc sie tego we wszystkich niemieckich szkolach? Jakie to prawo? Smialo: niech Pan podaje zrodlo!:) Dziecko do 14 roku zycia nie ma do niczego prawa co dotyczy jego wyksztalcenie. Es ist unmuendig > > To , dzisiaj obowiazujace, prawo dziecka do nauki wlasnego jezyka jest lamane > przez szkole im Anny Frank w Gütersloh ,Jugendamty i Sady nie tylko w Gütersloh Jakie prawo mowi, ze dziecko ma prawo do nauki w swojej szkole bez zgody rodzicow? > A Filip Kraszewski jest madrym dzieckiem i chce sie uczyc pomimo represji. To dlaczego Pan nie zorganizuje poza szkoly? > > Najgorsze w tym wszystkim jest to ,ze taki stan bezprzykladnej dyskryminacji > dziecka znajduje tradycyjny poklask nie tylko w JA i w sadach niemieckich ale > i wsrod niektorych polskich rodzicow zamieszkujacych w Niemczech , ktorzy dali > sie na tyle oglupic, ze zakazuja wlasnym dzieciom nauki jezyka polskiego > zamiast nauke jezyka promowac. Bzdura. Moje dzieci sie ucza - bo wyrazilam zgode:) Oda > Taki jest ten nie do konca zniszczony i odradzajacy sie NEO system w Niemczech > i nie sa to pojedyncze przypadki dyskryminacji bazujace na tradycji > JUGENDAMTOW. Odpowiedz Link Zgłoś
fibi1 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 05.03.07, 23:20 oda15 napisał: > Ma prawo uczyc sie tego we wszystkich niemieckich szkolach? Jakie to prawo? > Smialo: niech Pan podaje zrodlo!:) > Dziecko do 14 roku zycia nie ma do niczego prawa co dotyczy jego wyksztalcenie. OJEJ TO CHORE. WSPOLCZUJE KAZDEMU KTO Z TOBA ( ODA 15 ) MA DOCZYNIENIA. MAM NADZIEJE,ZE NIE MASZ DZIECKA I MIEC NIE BEDZIESZ DLA JEGO DOBRA. U NORMALNYCH LUDZI TO DZIECKO DO 14 ROKU ZYCIA MA WIELE DO POWIEDZENIA. TYLKO U PSYCHICZNYCH TO NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 05.03.07, 23:30 Co ty tutaj tak wszystkich atakujesz kobieto? Nie masz zielonego pojecia o czym mowisz. Nie czytasz komentarzy, mylisz podstawowe pojecia i tylko strzelasz coraz wieksze glupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
fibi1 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 06.03.07, 10:46 Helmut ten komentarz pasuje do ciebie jak ulal. Co ty tutaj tak wszystkich atakujesz helmut? Nie masz zielonego pojecia o czym mowisz. Nie czytasz komentarzy, mylisz podstawowe pojecia i tylko strzelasz coraz wieksze glupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 06.03.07, 08:47 Mam dzieci. A jesli dziecko sobie postanowia, ze rezygnuja calkiem z wyksztalcenia, to mam nadzieje, ze moje slowo waze wiecej niz ich. U Ciebie najwidoczniej jest inaczej. Jakos przeoczylam: Jakie to prawo jeszcze raz? Oda fibi1 napisała: > oda15 napisał: > > > Ma prawo uczyc sie tego we wszystkich niemieckich szkolach? Jakie to praw > o? > > Smialo: niech Pan podaje zrodlo!:) > > Dziecko do 14 roku zycia nie ma do niczego prawa co dotyczy jego > wyksztalcenie. > > OJEJ TO CHORE. WSPOLCZUJE KAZDEMU KTO Z TOBA ( ODA 15 ) MA DOCZYNIENIA. MAM > NADZIEJE,ZE NIE MASZ DZIECKA I MIEC NIE BEDZIESZ DLA JEGO DOBRA. U NORMALNYCH > LUDZI TO DZIECKO DO 14 ROKU ZYCIA MA WIELE DO POWIEDZENIA. TYLKO U PSYCHICZNYCH > > TO NIE. > Odpowiedz Link Zgłoś
fibi1 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 06.03.07, 10:59 oda15 napisał: > Mam dzieci. A jesli dziecko sobie postanowia, ze rezygnuja calkiem z > wyksztalcenia, to mam nadzieje, ze moje slowo waze wiecej niz ich. U Ciebie > najwidoczniej jest inaczej. > > Jakos przeoczylam: Jakie to prawo jeszcze raz? > > Oda A kto mowi o rezygnacji z nauki? Nikt! Wiec nie przekrecaj! Widzisz jak naciagasz i naginasz te swoje insynuacje za kazdym razem inaczej. Przeczytaj co napisales ODA15 poprzednio cyt.:" > Dziecko do 14 roku zycia nie ma do niczego prawa co dotyczy jego wyksztalcenie." Pierwszo slysze tak wielka glupote i wspolczuje twoim dzieciom jesli masz, ale z takim podejsciem zapewne nie masz dzieci i co im najlepsze miec nie bedziesz. Zeby tak traktowac swoje dzieci to skandal. Jesli twoje dziecko zechce uczyc sie jezyka to mu zabronisz. Jesli twoje dziecko zechce uczyc sie w szkole muzycznej to mu zabronisz. Bedziesz dyskryminowac wlasne dziecko, poniewaz nie ma 14 lat. Jak ci wogole nie wstyd plesc takie glupoty. To jest psychiczne i potrzebujesz sie wyleczyc z tego. Normalni ludzie chca miec szczesliwe dzieci i nie beda zabraniac nauki. Pozatym klamiesz w swoim poscie i przeinaczasz, bo nikt tu nie mowi o rezygnacji z nauki tylko przeciwnie o podjeciu nauki. Wiec przestan odwracac kota ogonem " oda 15 ". > > fibi1 napisała: > > > oda15 napisał: > > > > > Ma prawo uczyc sie tego we wszystkich niemieckich szkolach? Jakie t > o praw > > o? > > > Smialo: niech Pan podaje zrodlo!:) > > > Dziecko do 14 roku zycia nie ma do niczego prawa co dotyczy jego > > wyksztalcenie. > > > > OJEJ TO CHORE. WSPOLCZUJE KAZDEMU KTO Z TOBA ( ODA 15 ) MA DOCZYNIENIA. M > AM > > NADZIEJE,ZE NIE MASZ DZIECKA I MIEC NIE BEDZIESZ DLA JEGO DOBRA. U NORMAL > NYCH > > LUDZI TO DZIECKO DO 14 ROKU ZYCIA MA WIELE DO POWIEDZENIA. TYLKO U PSYCHI > CZNYCH > > > > TO NIE. > > Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 06.03.07, 11:02 To byl przyklad na to, ze nie dziecko decyduje o swoim wyksztalceniu. Bo jesli by mial, mogl by rowniez zrezygnowac, nie? Das Kind ist nicht mündig! Oda fibi1 napisała: > oda15 napisał: > A kto mowi o rezygnacji z nauki? Nikt! Wiec nie przekrecaj! Widzisz jak > naciagasz i naginasz te swoje insynuacje za kazdym razem inaczej. Przeczytaj co > > Odpowiedz Link Zgłoś
fibi1 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 06.03.07, 11:21 Nie tlumacz sie teraz i nie przekrecaj. Kazdy dobrze wie co napisales. Twoje dziecko nie ma nic do gadania. Wspolczuje tylko dziecku jesli masz. Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 06.03.07, 13:11 Chyba juz zauwazyles, ze powoli brak ci argumentow:) Ja wiem co napisalam. Wiem rowniez, ze nie rozroznisz nauki jezyka ojczystego od obcego: pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_ojczysty pl.wikipedia.org/wiki/Nauka_j%C4%99zyk%C3%B3w_obcych Oda fibi1 napisała: > Nie tlumacz sie teraz i nie przekrecaj. Kazdy dobrze wie co napisales. Twoje > dziecko nie ma nic do gadania. Wspolczuje tylko dziecku jesli masz. Odpowiedz Link Zgłoś
fibi1 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 06.03.07, 14:59 Wez sobie moze zimny oklad na glowe ( oda15). Nie mozesz przejrzec na oczy co piszesz w swoim poscie. Kraczesz bez sensu w kolko to samo jak jaks wrona. Przeczytaj co napisales! > Dziecko do 14 roku zycia nie ma do niczego prawa co dotyczy jego wyksztalcenie." Jeszcze raz wyrazam ubolewanie nad twoimi dziecmi jesli je masz. A jesli nie to miejmy nadzieje, ze do tego nie dojdzie. A kto mowi o rezygnacji z nauki? Nikt! Wiec nie przekrecaj! Widzisz jak naciagasz i naginasz te swoje insynuacje za kazdym razem inaczej. Przeczytaj co napisales ODA15 poprzednio cyt.:" > Dziecko do 14 roku zycia nie ma do niczego prawa co dotyczy jego wyksztalcenie." Pierwszo slysze tak wielka glupote i wspolczuje twoim dzieciom jesli masz, ale z takim podejsciem zapewne nie masz dzieci i co im najlepsze miec nie bedziesz. Zeby tak traktowac swoje dzieci to skandal. Jesli twoje dziecko zechce uczyc sie jezyka to mu zabronisz. Jesli twoje dziecko zechce uczyc sie w szkole muzycznej to mu zabronisz. Bedziesz dyskryminowac wlasne dziecko, poniewaz nie ma 14 lat. Jak ci wogole nie wstyd plesc takie glupoty. To jest psychiczne i potrzebujesz sie wyleczyc z tego. Normalni ludzie chca miec szczesliwe dzieci i nie beda zabraniac nauki. Pozatym klamiesz w swoim poscie i przeinaczasz, bo nikt tu nie mowi o rezygnacji z nauki tylko przeciwnie o podjeciu nauki. Wiec przestan odwracac kota ogonem " oda 15 ". > > fibi1 napisała: > > > oda15 napisał: > > > > > Ma prawo uczyc sie tego we wszystkich niemieckich szkolach? Jakie t > o praw > > o? > > > Smialo: niech Pan podaje zrodlo!:) > > > Dziecko do 14 roku zycia nie ma do niczego prawa co dotyczy jego > > wyksztalcenie. > > > > OJEJ TO CHORE. WSPOLCZUJE KAZDEMU KTO Z TOBA ( ODA 15 ) MA DOCZYNIENIA. M > AM > > NADZIEJE,ZE NIE MASZ DZIECKA I MIEC NIE BEDZIESZ DLA JEGO DOBRA. U NORMAL > NYCH > > LUDZI TO DZIECKO DO 14 ROKU ZYCIA MA WIELE DO POWIEDZENIA. TYLKO U PSYCHI > CZNYCH > > > > TO NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 06.03.07, 15:20 Tu nie chodzi o zakaz lecz o _prawie_. Jesli Twoje dziecko mogloby samo decydowac o swoim wyksztalceniu, to moglby sam decydowac, czy chodzi do szkoly muzycznej lub nie. Jednak jest tak, ze do pewnego wieku zgoda (czyli podpis) rodzicow jest potrzebne. Jesli dziecko same mogloby decydowac o wyksztalceniu, to to prawo dziala w dwoch kierunkow. Jesli Ty - w Twojej nieograniczonej wiedzy;) - twierdzist, ze dziecko ma prawo nauczyc sie czego chce gdzie chce, to rowniez ma prawo _nie_ nauczyc sie czegos. Takiego prawa nie ma dla dzieci. Jesli rodzic chce, aby dziecko idzie na religie, to dziecko nie moze decydowa, ze sobie nie pojdzie, bo nie jest to obowiazkowym przedmiotym. Ale widze, ze wolisz zamiast argumentow na temat, argumentow ad personam. Jest to typowy chwyt retoryczny, jesli juz nie ma sie metorycznych argumentow. Oda fibi1 napisała: > Wez sobie moze zimny oklad na glowe ( oda15). Nie mozesz przejrzec na oczy co > piszesz w swoim poscie. Kraczesz bez sensu w kolko to samo jak jaks wrona. > Przeczytaj co napisales! > > Dziecko do 14 roku zycia nie ma do niczego prawa co dotyczy jego > wyksztalcenie." > > Jeszcze raz wyrazam ubolewanie nad twoimi dziecmi jesli je masz. A jesli nie to > > miejmy nadzieje, ze do tego nie dojdzie. > > A kto mowi o rezygnacji z nauki? Nikt! Wiec nie przekrecaj! Widzisz jak > naciagasz i naginasz te swoje insynuacje za kazdym razem inaczej. Przeczytaj co > > napisales ODA15 poprzednio cyt.:" > Dziecko do 14 roku zycia nie ma do nicz > ego > prawa co dotyczy jego wyksztalcenie." Pierwszo slysze tak wielka glupote i > wspolczuje twoim dzieciom jesli masz, ale z takim podejsciem zapewne nie masz > dzieci i co im najlepsze miec nie bedziesz. Zeby tak traktowac swoje dzieci to > skandal. Jesli twoje dziecko zechce uczyc sie jezyka to mu zabronisz. Jesli > twoje dziecko zechce uczyc sie w szkole muzycznej to mu zabronisz. Bedziesz > dyskryminowac wlasne dziecko, poniewaz nie ma 14 lat. Jak ci wogole nie wstyd > plesc takie glupoty. To jest psychiczne i potrzebujesz sie wyleczyc z tego. > Normalni ludzie chca miec szczesliwe dzieci i nie beda zabraniac nauki. > > Pozatym klamiesz w swoim poscie i przeinaczasz, bo nikt tu nie mowi o > rezygnacji z nauki tylko przeciwnie o podjeciu nauki. Wiec przestan odwracac > kota ogonem " oda 15 ". > > > > > fibi1 napisała: > > > > > oda15 napisał: > > > > > > > Ma prawo uczyc sie tego we wszystkich niemieckich szkolach? J > akie t > > o praw > > > o? > > > > Smialo: niech Pan podaje zrodlo!:) > > > > Dziecko do 14 roku zycia nie ma do niczego prawa co dotyczy j > ego > > > wyksztalcenie. > > > > > > OJEJ TO CHORE. WSPOLCZUJE KAZDEMU KTO Z TOBA ( ODA 15 ) MA DOCZYNIE > NIA. M > > AM > > > NADZIEJE,ZE NIE MASZ DZIECKA I MIEC NIE BEDZIESZ DLA JEGO DOBRA. U > NORMAL > > NYCH > > > LUDZI TO DZIECKO DO 14 ROKU ZYCIA MA WIELE DO POWIEDZENIA. TYLKO U > PSYCHI > > CZNYCH > > > > > > TO NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
fibi1 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 06.03.07, 16:43 oda15 napisał: > Tu nie chodzi o zakaz lecz o _prawie_. Naucz sie najpierw polskiego. Przykro mi patrzec jak kaleczysz jezyk. Pozatym nie rozumiejsz artykulu, ktory komentujesz. Nie rozumiesz tego ze temu panu i jego dziecku zabroniono uzywania jezyka polskiego. A wiec to jest zakaz. Uzmyslow sobie raz wreszcie, ze zakazywanie dziecku nauki lub zabranianie uzywania swego jezyka ojczystego a nawet jakiegos innego jest bezprawiem. Oni powinni skierowac sprawe do sadu miedzynarodowego. Nusisz byc zlym rodzicem oda15, jesli uwazasz, ze dziecko do lat 14 nie ma nic do powiedzenia. Jesli dzieci masz to pouciekaja od ciebie jak tylko przejrza na oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 07.03.07, 08:33 Jezyk polski to nie oj ojczysty jezyk. Jesli chcesz mozemy dalej po niemiecku. Ale tyle potrafie pisac i ztrozumiec, aby dostrzegac, ze ty wogole nie masz pojecia: Dziecko ma cos do powiedzenia, ale nie ma prawa do decyzji. Rodzice moge uwzgledniac to co dzieci powiedza, ale nie musza. Nie wiem, jakim ty jestes rodzicem, czy moze na wszystko zezwolisz, co Twoje dziecko chce. Ja nie. Jesli moje dziecko nie chce chodzic na zajecia, poniewaz uwaza to za najlepsze wyksztalcenie, to ja sie nie zgadzam. Oda fibi1 napisała: > oda15 napisał: > > > Tu nie chodzi o zakaz lecz o _prawie_. > > Naucz sie najpierw polskiego. Przykro mi patrzec jak kaleczysz jezyk. > > Pozatym nie rozumiejsz artykulu, ktory komentujesz. Nie rozumiesz tego ze temu > panu i jego dziecku zabroniono uzywania jezyka polskiego. A wiec to jest zakaz. > > > Uzmyslow sobie raz wreszcie, ze zakazywanie dziecku nauki lub zabranianie > uzywania swego jezyka ojczystego a nawet jakiegos innego jest bezprawiem. Oni > powinni skierowac sprawe do sadu miedzynarodowego. > > Nusisz byc zlym rodzicem oda15, jesli uwazasz, ze dziecko do lat 14 nie ma nic > do powiedzenia. Jesli dzieci masz to pouciekaja od ciebie jak tylko przejrza na > > oczy. > > > Odpowiedz Link Zgłoś
monela Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 07.03.07, 09:09 oda15 napisał: > Jezyk polski to nie oj ojczysty jezyk Mow o sobie. Twoj jezyk ojczysty jest niemiecki. Dlatego nie powinnas sie wypowiadac na ten temat, bo on ciebie nie dotyczy i nie jestes w stanie zrozumiec pewnych rzeczy. Ja mysle, ze tracisz czas na taki belkot. Znow nadajesz o tym jesli twoje dziecko nie zechce chodzic na religie, choc dobrze wiesz, ze w tekscie, ktory komentujesz chodzi o to, ze dziecko chce sie uczyc jezyka. Wiec jest na odwrot. Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 07.03.07, 09:25 monela napisała: > oda15 napisał: > > Jezyk polski to nie oj ojczysty jezyk > > Mow o sobie. Twoj jezyk ojczysty jest niemiecki. Dlatego nie powinnas sie > wypowiadac na ten temat, bo on ciebie nie dotyczy i nie jestes w stanie > zrozumiec pewnych rzeczy. Ja mysle, ze tracisz czas na taki belkot. Nie rozumiem? Dlaczego nie powinnam sie wypowiadac na temat? Bo moje dzieci sie ucza polskiego w Niemczech a Twoje nie? Bo ja mieszkam w Niemczech i znam relia, a Ty najwidocznie nie? Czy to tylko taki argument 'bo nie masz juz innych'? > Znow > nadajesz o tym jesli twoje dziecko nie zechce chodzic na religie, choc dobrze > wiesz, ze w tekscie, ktory komentujesz chodzi o to, ze dziecko chce sie uczyc > jezyka. Wiec jest na odwrot. Rowniez masz klopoty z logika? Czynie dokladnie potrafisz czytac? Byla mowa o wyksztalceniu, nie? Wiec jesli moge w jednym decydowac o wyksztalceniu mojego dziecka, to dlaczego nie w drugim? Oda Odpowiedz Link Zgłoś
monela Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 08.03.07, 11:45 oda15 napisał: > > > monela napisała: > > > oda15 napisał: > Nie rozumiem? Dlaczego nie powinnam sie wypowiadac na temat? Bo moje dzieci sie > ucza polskiego w Niemczech a Twoje nie? Bo ja mieszkam w Niemczech i znam relia Przeczytaj ponizszy tekst, bo widze, ze masz z tym trudnosci. Mow o sobie. Twoj jezyk ojczysty jest niemiecki. Dlatego nie powinnas sie wypowiadac na ten temat, bo on ciebie nie dotyczy i nie jestes w stanie zrozumiec pewnych rzeczy. Ja mysle, ze tracisz czas na taki belkot. Pozatym jest uderzajaca twoja falszywa podejrzliwosc, ze czyjes dzieci sie nie ucza a tylko rzekomo twoje, itp. Masz chrobliwe falszywe insynuacje w sprawach, o ktorych masz zero pojecia. Podstawiasz ciagle cos falszywie ludziom, ktorych wogole nie znasz i to jest wielka glupota z twojej strony. Nie znasz realiow i mozesz mowic tylko o sobie a nie o ludziach, ktorych wogole nie znasz. Troche rozumu by ci sie przydalo! > Rowniez masz klopoty z logika? Czynie dokladnie potrafisz czytac? Byla mowa o > wyksztalceniu, nie? Wiec jesli moge w jednym decydowac o wyksztalceniu mojego > dziecka, to dlaczego nie w drugim? > To jest chore co napisalas, ze twoje dziecko do 14 lat nie ma nic do gadania. W normalnych rodzinach ma wiele na swoj temat do powiedzenia, tylko w wypaczonych to nie. Odpowiedz Link Zgłoś
lopez66 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 03.03.07, 09:02 jak matka zechce to będzie uczony, a jak nie to zostanie Niemcem :) co w tym dziwnego ? Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk "co w tym dziwnego ?" Znajac Niemcow nic 04.03.07, 00:22 W odniesieniu do wartosci, ktore sa niezbedne przy dalszej integracji UE prawodawstwo niemieckie jest jednym z najbardziej nacjonalistycznych w Europie i bedzie powazna przeszkoda w dalszej integracji europejskiej nie tylko w odniesieniu do Polakow ale rowniez Anglikow, Francuzow czy Wlochow, jako ze problem ten dotyczy wszystkich malzenstw mieszanych z Niemcami. Jest nieomal taki sam jak w przypdaku malzenstw mieszanych z obywatelami posiadajacymi obywatelstwa Afryki Polnocnej. Narodowo nacjonalistyczne elementy rodzinnego prawodawstwa niemieckiego spotykaja sie w calej Europie z coraz bardziej zywym protestem i wczesniej czy pozniej beda musialy ulec zmianie. Zaden sad angielski czy wloski nie osmielby sie wydac i uzasadnic wyroku w sposob w jaki zrobil to sad niemiecki w opisywanym przypadku bo byloby to sprzeczne z prawem angielskim czy wloskim w ktorym rodzice (zyjacy razem czy w separacji) maja rowne prawa do dziecka nawet jesli opieke przyznano (co jest do tej pory dosyc powszechne w calej Europie) matce. Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie Odpowiedz Link Zgłoś
emigrancik Re: "co w tym dziwnego ?" Znajac Niemcow nic 04.03.07, 00:26 Piszesz jakby odebrano mu prawa rodzicielskie bo nie byl niemcem. O czym takim nie mowy w artykule. jest tam jedynie napisane ze to nie on bedzie decydowal o tym na jakie zajecia bedzie chodzil chlopak. A co do artykulu: co znaczy zdanie, ze plynnie mowil po niemiecku i po polsku, skoro w kolejnym pisza, ze mial zaburzenia mowy?????? Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: "co w tym dziwnego ?" Znajac Niemcow nic 04.03.07, 00:31 pan Kraszewski unika dyskusji na temat dlaczego odebrano mu prawa rodzicielskie, dyskutowal tutaj na forum. Napewno nie odebrano mu za to,ze jest Polakiem, ale takie wrazenie chce sprawiac. Odpowiedz Link Zgłoś
1802l Re: "co w tym dziwnego ?" Znajac Niemcow nic 04.03.07, 08:00 A gdzie jest informacja, że ojcu odebrano prawa rodzicielskie? Jest tylko, że opiekę nad synem przyznano matce - to nie to samo! Odpowiedz Link Zgłoś
peer2 Drugie zdanie artykułu: 04.03.07, 09:27 "Uzasadnił, że nie może wziąć pod uwagę życzenia ojca, ponieważ ten nie ma praw rodzicielskich" Odpowiedz Link Zgłoś
jankowski1960 Re: "co w tym dziwnego ?" Znajac Niemcow nic 04.03.07, 09:41 Lieber Helmut:) Moje tezy: Zasada dzialania sadu w Polsce jest, ze dziecko po rozwodzie przyznaje sie matce. Zasada dzialania sadu w Niemczech jest, ze dziecko po rozwodzie przyznaje sie matce, jesli jest Niemka, albo ojcu , jesli jest Niemcem. I to jest podstawa okreslenia, co jest dobrem dziecka. Nie mow ze tak nie jest, albo popros Evke15, zeby zajela sie bezstronna statystyka, po wypiciu kawy "halb 10 in Deutschland". Potwierdzi nam naukowo powyzsza teze, tylko , ze jej niemiecki szef to na takie zajecie jej pewnie nie pozwoli, bo "obiektywnw" jest tam tylko to, co jest po stronie niemieckiej racji stanu. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: "co w tym dziwnego ?" Znajac Niemcow nic 04.03.07, 10:14 Slogan reklamowy "Halb Zehn in Deutschland" nie dotyczy kawy. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: "co w tym dziwnego ?" Znajac Niemcow nic 04.03.07, 10:36 Lieber Jankowski;) > Zasada dzialania sadu w Polsce jest, ze dziecko po rozwodzie przyznaje sie > matce. Taka zasada jest chyba wszedzie, jak matka jest w stanie pewne podstawowe wymagania spelnic. >Zasada dzialania sadu w Niemczech jest, ze dziecko po rozwodzie > przyznaje sie matce, jesli jest Niemka, albo ojcu , jesli jest Niemcem. Nie ma takiej zasady i na pewno nie ma statytstyki azeby te teze poprzec albo obalic. Odpowiedz Link Zgłoś
beznerwow mam tylo polskie obywatelstwo i pracuje w Jugend 04.03.07, 15:30 amt. W Niemczech jest od kilku lat nowe prawo: po rozwodzie oboje rodzice maja prawa rodzicielskie. Odbierane sa prawa rodzicielskie tylko i wylacznie w przypadkach wszelkiego rodzaju przemocy w tym seksualnej i niezaleznie od narodowosci.Nie ma zadnej reguly mowiacej o przywileju przyznania dzieci matce.Przyznaje sie temu, kto moze dziecku zapewnic najlepsze warunki i NIE SZKODZI DZIECKU. Odpowiedz Link Zgłoś
miroslawkraszewski Re: mam tylo polskie obywatelstwo i pracuje w Jug 04.03.07, 16:11 To prosze napisac do kolegow po fachu (a wlasnie - jaki to fach??) w JA Gütersloh , zeby zajeli sie sprawa dyskryminycji dziecka Filipa Kraszewskiego.Tam zabrania mu sie mowic po polsku i uczyc jezyka polskiego pomimo wlasnych prosb dziecka z polskim paszportem.Jest to jawna dyskryminacja.Matka dziecka zostala tam pouczona ze moze dziecko bic i polewac zimna woda azeby dla (niemieckiego)dobra dziecka oduczyc polskie dziecko jezyka polskiego. > amt. W Niemczech jest od kilku lat nowe prawo: po rozwodzie oboje rodzice maja > prawa rodzicielskie. Odbierane sa prawa rodzicielskie tylko i wylacznie w > przypadkach wszelkiego rodzaju przemocy w tym seksualnej i niezaleznie od > narodowosci.Nie ma zadnej reguly mowiacej o przywileju przyznania dzieci > matce.Przyznaje sie temu, kto moze dziecku zapewnic najlepsze warunki i NIE > SZKODZI DZIECKU. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: mam tylo polskie obywatelstwo i pracuje w Jug 04.03.07, 16:19 > Matka dziecka zostala tam pouczona ze moze dziecko bic i polewac > zimna woda azeby dla (niemieckiego)dobra dziecka oduczyc polskie dziecko jezyka Sluchaj, przestan tutaj wypisywac takie bzdury. Jak cie zaczna w koncu za takie oszczerstwa skarzyc to sam sie z Niemiec wyniesiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
beznerwow Szanowny Panie jakos nic Pan nie wspomina 04.03.07, 16:55 dlaczego Panu odebrano prawa rodzicielskie Odpowiedz Link Zgłoś
beznerwow polecam przeczytanie artykulu:Polacy i Niemcy,... 04.03.07, 17:55 z 7.02.07 cytat: Pani minister mówi, że nigdzie w Europie Polacy nie mają takich problemów jak w Niemczech. Jako główny problem wymienia brak dostępu do szkół z językiem polskim. - Nie znam ani jednego przypadku, który potwierdzałby tezę, że Polaków w Niemczech się krzywdzi. Z badań wynika, że często Polacy nie mieli po prostu orientacji w niemieckich przepisach. Można irytować się, że litera traktatu nie zawsze i nie wszędzie jest realizowana, tak jak w przypadku nauki polskiego. Ale traktaty zawsze podpisują rządy, a realizują je gminy i powiaty. Ta sprawa ma drugie dno. Tam w Niemczech, gdzie polskim rodzicom zależy na tym, by ich dzieci mówiły po polsku, tam zakłada się polskie szkoły czy wprowadza do szkół polski jako język obcy. Polscy nauczyciele w Bremie to sobie wywalczyli. Zresztą, czy słyszał pan, by władze jakiegoś miasta odrzuciły inicjatywę miejscowych Polaków, którzy chcieli założyć szkołę czy zatrudnić polskiego nauczyciela? Nie. - Byłby wielki szum, prawda? W Niemczech takich inicjatyw nie jest wiele, ale nie dlatego, że ktoś w Berlinie się na Polaków uwziął, ale dlatego, że nie ma zainteresowania. Często okazuje się, że nie ma kogo uczyć. W Niemczech nie ma drugiego Chicago. Część emigrantów nie chce mieć z Polską nic wspólnego, oni czują się Niemcami. Ci, którzy chcą uczyć się polskiego, uczą się. Dojeżdżają do polskich konsulatów, parafii, przy których działają szkoły. Są pewne przeszkody prawne. W Niemczech brakuje nauczycieli polskiego, ale nie można ich ściągnąć z Polski, bo niemiecki nauczyciel musi byś specjalistą w dwóch przedmiotach, a polski tylko w jednym. Odpowiedz Link Zgłoś
beznerwow przepraszam, artykul jest z 5.02.:O Polakach w Nie 04.03.07, 17:59 O Polakach w Niemczech: mniej ideologii, więcej wiedzy Odpowiedz Link Zgłoś
marklips Re:mam tylo polskie obywatelstwo i pracuje.Odp. 04.03.07, 17:12 beznerwow napisała: > amt. W Niemczech jest od kilku lat nowe prawo: po rozwodzie oboje rodzice maja > prawa rodzicielskie. Odbierane sa prawa rodzicielskie tylko i wylacznie w > przypadkach wszelkiego rodzaju przemocy w tym seksualnej i niezaleznie od > narodowosci.Nie ma zadnej reguly mowiacej o przywileju przyznania dzieci > matce.Przyznaje sie temu, kto moze dziecku zapewnic najlepsze warunki i NIE > SZKODZI DZIECKU. ________________ Mile co napisalas ale realia w Berlinie i reakcje sedziow w Berlinie,szczegolnie kobiet sa makabryczne. Nawet jak jestes najlepszym ojcem,finansowo niezaleznym, nie masz,czesto szans na odwiedzanie dziecka. Piszesz o teorii a Niemcy zostaly oskarzone o lekcewazenie dzieci.Wiem wiele sie zmienilo. Bardzo dobrze ale podaje link www.vafk.de. Wlasnie perwesyjni urzednicy,jak prawdziwi mordercy decyduja o fatalnej przyszlosci dzieci. Przeczytaj wyroki i teksty z organizacji-Väteraufbruch. Pozdrawiam i zycze powodzenia. Tragedie w Polsce sa wyjatkowo drastyczne i to panstwo stalo wrogie dzieciom i nastepnemu pokoleniu. Odpowiedz Link Zgłoś
beznerwow sytuacje sa bardzo indywidualne. Trudno mowic 04.03.07, 17:36 o jednej racji i jednej recepcie na wszystkie sytuacje. Nawet na podanej przez Ciebie stronie zaraz na poczatku jest artykul o niespelnionych marzeniach ojcowskich, bo odeszla od goscia-przyszlego ojca przyjaciolka w ciazy. Wrocila do meza. Dlaczego wrocila, dlaczego nie zostala z nim i uznala, ze jej drugi wybor byl zla decyzja? Pytania mozna mnozyc a odpowiedzi skladaja sie na obraz calej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
marklips Re:sytuacje sa bardzo indywidualne.Zmienic prawo 04.03.07, 17:58 beznerwow napisała:o jednej racji i jednej recepcie na wszystkie sytuacje. Nawet na podanej przez Ciebie stronie zaraz na poczatku jest artykul o niespelnionych marzeniach ojcowskich, bo odeszla od goscia-przyszlego ojca przyjaciolka w ciazy. Wrocila do meza. Dlaczego wrocila, dlaczego nie zostala z nim i uznala, ze jej drugi wybor byl zla decyzja? Pytania? __________________________ KONIEC CYTATU I ODPOWIEDZ ________________________ Maz nie pracuje,ciaza z obywatelem niemieckim dajaca szanse na maksymalne zabezpieczenia finansowe,dla "biednego" meza i po prostu "hosztapleria"w wydaniu tej Pani i jej rodziny. Made in Poland -Wielkopolska. Kochani takich przykladow jest wiele. Sa szkoly polsko-niemieckie w Berlinie. Przestancie narzekac na Mercedesy............... Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: mam tylo polskie obywatelstwo i pracuje w Jug 04.03.07, 17:41 Wlasnie. Jesli ktos nie ma juz praw rodzicielskich i w dodatku moze sie tylko spotkac pod nadzorem, to wiecej wybryknal niz bycia Polakiem;) Oda beznerwow napisała: > amt. W Niemczech jest od kilku lat nowe prawo: po rozwodzie oboje rodzice maja > prawa rodzicielskie. Odbierane sa prawa rodzicielskie tylko i wylacznie w > przypadkach wszelkiego rodzaju przemocy w tym seksualnej i niezaleznie od > narodowosci.Nie ma zadnej reguly mowiacej o przywileju przyznania dzieci > matce.Przyznaje sie temu, kto moze dziecku zapewnic najlepsze warunki i NIE > SZKODZI DZIECKU. Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk I nigdzie nie jest napisane dlaczego odebrano mu 04.03.07, 00:56 prawa rodzicielskie. Latwe odbieranie praw rodzicielskich cudzoziemcom rowniez jest czescia nacjonalistycznej polityki zniemczania potomstwa z malzenstw mieszanych w Niemczech. Co trzeba zrobic w Polsce by odebrano prawa rodzicielskie ojcu ? Pisze bo widzialem powazny francuski program poznym wieczorem na ktory zaproszony bym niemiecki ambasador w Paryzu wraz z bylymi wspolmalzonkami Niemcow i Niemek, z rozbitych malzenstw z Niemcami: prezentowane i udokumentowane oficjalnymi papierami sadowymi i fimowymi reportazami fakty powodowaly, ze wlos jezyl sie na glowie. Zaproszoni byli wspomalzonkowie Niemcow i Niemek (byla Angielka, ktora wyslala dzieci na wakacje do ojca do Niemiec z ktorych nie wrocily, francuska, chyba belgijka i jeden facet ktorgo pochodzenia nie pamietam). Chodzilo o znalezienie kompromisowych rozwiazan dla zaproszonych wspolmalzonkow. Odpowiedzi ambasadora Niemiec w Paryzu ograniczaly sie nieomal do powtarzania, ze takie jest prawo niemieckie na co publika po prostu gwizdala. Angielka nie widziala swoich dzieci od kilku lat a sad niemiecki zabronil jej prawomocnym wyrokiem zblizac sie do miejsca zamieszkania dzieci mimo ze z punktu widzenia prawa angielskiego ojciec byl niczym innym tylko porywaczem jej dzieci. Re: "co w tym dziwnego ?" Znajac Niemcow nic Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: I nigdzie nie jest napisane dlaczego odebrano 04.03.07, 00:57 Głogówek też był nazywany Małym Berlinem i co z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: I nigdzie nie jest napisane dlaczego odebrano 04.03.07, 00:58 w Polsce też można odebrać prawa rodzicielskie któremuś z rodziców Odpowiedz Link Zgłoś
cato7 Re: I nigdzie nie jest napisane dlaczego odebrano 04.03.07, 12:09 Danke "sloneczko"! Das war das wahre "Wort zum Sonntag". Mehr Gelassenheit im Umgang mit den Mitmenschen und das Leben wird sonniger und schöner... Odpowiedz Link Zgłoś
emigrancik Re: I nigdzie nie jest napisane dlaczego odebrano 04.03.07, 01:00 Przestan prosze uogolniac. W kwestii powodow dla ktorych odebrano facetowi rawa rodzicielskie nic w artykule nie zostalo napisane. Jezeli wiesz, dlaczego w tym przypadku ojciec straci prawa to napisz. Z tego co wiem nawet on sam nie chce o tym mowic, wiec nie sadze aby twoje ouogolnienia mialy tu zastosowanie. Najwyrazniej byly ku temu powazne powody. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: I nigdzie nie jest napisane dlaczego odebrano 04.03.07, 01:06 Ja mysle, ze on jest "klotliwym" czlowiekiem, moze nawet pieniaczem. Wyglada na to, ze na poczatku zona sie nawet zgadzala na te nauke. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: I nigdzie nie jest napisane dlaczego odebrano 04.03.07, 01:03 > prawa rodzicielskie. Latwe odbieranie praw rodzicielskich cudzoziemcom rowniez Czlowieku, prawa rodzicielkie odebrany mu nie dlatego, ze jest cudzoziemcem. Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: I nigdzie nie jest napisane dlaczego odebrano 04.03.07, 09:28 Wlasnie! I troche tekst odsloni, dlaczego mial spotkania pod nadzorem. Do tej pory Pan Kraszewski cos innego sugerowal:) Widze, ze teraz juz poskie media nieco inaczej sprawe traktuja. Bo glupio jest, jesli sie slucha tylko jedna strone, ktora ciagle insynuje, jakoby caly rozwod, odebrania praw rodzicielskich i nauka mialoby cos wspolnego z jego narodowoscia. A potem w sadzie troche konkretniej i bez ideologizowania.. Oda Odpowiedz Link Zgłoś
petelczyc Re: I nigdzie nie jest napisane dlaczego odebrano 04.03.07, 11:30 ...a moze troszeczke radykalnie postapic z niemieckim wymiarem sprawiedliwosci i porwac dziecko do polski i nie sie sadza 10 lat...!!! Odpowiedz Link Zgłoś
arius5 A dlaczego mialby byc ? 04.03.07, 02:10 Maly jest Niemcem, mieszka w Niemczech, ojciec nie ma praw rodzicielskich, to z jakiego powodu dzieciak mialby sie uczyc polskiego ? Odpowiedz Link Zgłoś
fibi1 arius gdzie to wyczytales? 04.03.07, 11:47 arius5 napisał: > Maly jest Niemcem, mieszka w Niemczech, ojciec nie ma praw rodzicielskich, to z > jakiego powodu dzieciak mialby sie uczyc polskiego ? Bzdura! On jest Polakiem, ma polskie obywatelstwo, a to gdzie mieszka nie odgrywa zadnej roli. Jak chce sie uczyc jezyka polskiego to nie obchodzi nikogo gdzie mieszka, bo moze nawet mieszkac w Afryce. To jest zwykla dyskryminacja i pozbawienie praw czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
old.european Do diabli wiedza czemu "1europejczyka" 04.03.07, 09:14 1europejczyk napisał: > W odniesieniu do wartosci, ktore sa niezbedne przy dalszej integracji UE Sraly muszki do pietruszki > Zaden sad angielski czy wloski nie osmielby > sie wydac i uzasadnic wyroku w sposob w jaki zrobil to sad niemiecki w > opisywanym przypadku bo byloby to sprzeczne z prawem angielskim czy wloskim w > ktorym rodzice (zyjacy razem czy w separacji) maja rowne prawa do dziecka > nawet jesli opieke przyznano (co jest do tej pory dosyc powszechne w calej > Europie) matce. Pie..cie Hipolicie. Ten facet NIE MA praw rodzicielskich. I nie mialby ich rowniez w innych krajach, gdyby mu je odebrano, jak temu facetowi. A ze ten facet sie pieni, bo alimenty bulic musi mimo pozbawienia praw, i szuka dziury w calym i pomocy nawet Fotygi, to inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk "Pie..cie Hipolicie". Musiales nie do konca 04.03.07, 13:24 zrozumiec co napisalem. Latwosc z jaka sady niemieckie odbieraja prawa rodzicielskie wspolmazonkom nie majacym niemieckiego pochodzenia jest czescia niemieckiej narodowej polityki rodzinnej zniemcznia dzieci z takich rodzin. W sumie calosc tej polityki tak jest "zorganizowana" ze wladze niemieckie zawsze moga bronic sie "konkretnymi wyjatkowymi przypadkami" co zreszta na poczatku probowal ambasador niemiecki w Paryzu. Problem polega na tym, tych "przypadkow" jest coraz wiecej i komponuja sie w jedna calosc, ktora swiadczy bardziej o celowej polityce administracji niemieckiej niz o "szczegolnych przypadkach". Re: Do diabli wiedza czemu "1europejczyka" Odpowiedz Link Zgłoś
kolargolo Polski rzad powinien sie tym zajac 04.03.07, 10:17 i zasponsorowac mu odwolanie do Trybunalu. W imie panstwa solidarnego. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Problem tkwi zupełnie gdzie indziej. 03.03.07, 09:09 Jak facet został pozbawiony praw rodzicielskich to nie może rządać nauki polskiego dla dziecka - dla mnie to jasne (ale i nie wolno dziecku jej zakazywać o ile taką samo wyrazi wolę). Co innego to sprawa samego odebrania praw rodzicielskich. To jednak nie niemiecka specjalność, a uniwersalna. Nie zdziwiłbym się jakby w Polsce matka Polka zabroniła by po rozwodzie nauki swojego dziecka niemieckiego, po rozwodzie z tatusiem Niemcem przy współudziale sędziny pozbawiającej go praw rodzicielskich. Odpowiedz Link Zgłoś
l.o.r.t.e.a Re: Problem tkwi zupełnie gdzie indziej. 03.03.07, 09:11 maaac napisał: Nie zdziwiłbym się jakby w Polsce matka > Polka zabroniła by po rozwodzie nauki swojego dziecka niemieckiego, po > rozwodzie z tatusiem Niemcem przy współudziale sędziny pozbawiającej go praw > rodzicielskich. Gdyby doszło do czegoś takiego, GW i Polityka, przez misiąc publicznie linczowałyby matkę i sędzinę, a TVN by dopomógł. Włączyły by się i organizacje europejskie "walcząc z polskim nacjonalizmem". Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Problem tkwi zupełnie gdzie indziej. 03.03.07, 09:19 Nie. Jeszcze raz nie. To problem feminizacji sędziów, a nie twoich narodowych kompleksów. Jeżeli facet nie ma praw rodzicielskich to nie ma prawa decydować o losie swojego dziecka - kropka. Pytanie dlaczego i jakim prawem został ich pozbawiony. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Problem tkwi zupełnie gdzie indziej. 03.03.07, 09:22 Czy są uczone arabskiego dzieci po arabskich ojcach matek, które z tamtąd uciekły? Było już kilka takich akcji opisywanych w mediach... jakoś nikt krzyku nie robił w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
wroxi Problem tkwi w tym, ze jezyk polski ma calkowicie 04.03.07, 03:55 Problem tkwi w tym, ze jezyk polski ma calkowicie marginalne znaczenie w Europie i na swiecie. Dlatego szkoly w roznych panstwach europejskich ucza angielskiego, niemieckiego, francuskiego i rosyjskiego jako jezyka obceo, a nie polskiego, chorwackiego, finskiego, czy tez litewskiego. Niech najpierw Polska zacznie znaczyc intelektualnie, gospodarczo, technologicznie, politycznie i kulturowo tyle co Wielka Brytania, Niemcy, Framcja, albo Rosja, a wtedy jezyk polski zacznie sie cieszyc zainteresowaniem w innych panstwach Europy. Czy tak trudno to zrozumiec. Niemcy i Rosjanie to rozumieja. Trzeba miec odpowiedni poziom rozwoju, aby niektore rzeczy rozumiec. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Problem tkwi w tym, ze jezyk polski ma calkow 04.03.07, 10:17 Twoim zdaniem, Polska ma znaczyć intelektualnie tyle co Rosja? Dlaczego nienawidzisz Polski? Odpowiedz Link Zgłoś
arek47 Re: Problem tkwi w tym, ze jezyk polski ma calkow 05.03.07, 10:50 Czemu jatrzysz znowu Durniu ? Dlaczego nienawidzisz Niemie Odpowiedz Link Zgłoś
lubat Re: Problem tkwi zupełnie gdzie indziej. 03.03.07, 10:16 l.o.r.t.e.a napisał: > maaac napisał: > Nie zdziwiłbym się jakby w Polsce matka > > Polka zabroniła by po rozwodzie nauki swojego dziecka niemieckiego, po > rozwodzie z tatusiem Niemcem przy współudziale sędziny pozbawiającej go praw rodzicielskich. > Gdyby doszło do czegoś takiego, GW i Polityka, przez misiąc publicznie > linczowałyby matkę i sędzinę, a TVN by dopomógł. Włączyły by się i organizacje > europejskie "walcząc z polskim nacjonalizmem". Dziecino, ty chyba nie masz zbyt wielkiej wiedzy o tym jak wyglądają sprawy rozwodowe i o prawa do opieki nad dziećmi w Polsce. Często walka idzie na noże i żaden argument, nawet najbardziej podły, nie jest zły, aby pognębić byłego męża/żonę. Dobro dziecka nie ma wtedy najmniejszego znaczenia. Wiem to z pierwszej ręki, od kolegi adwokata. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Problem tkwi zupełnie gdzie indziej. 03.03.07, 20:45 Widać wyraźnie, że nie masz pojęcia o niczym (no może o polityce zagranicznej). A zabierasz głos na każdy temat. Lubisz się ośmieszać? Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili aby poznac prwde 03.03.07, 10:17 trzeba znac orzeczenie sadu niemieckiego, a te orzekaja w pelni prawa niemieckiego i europejskiego, tu raczej nie ma jakis ukladow jak w Polsce, czy innego widzimisie. Zastanawiajace, dlaczego delikwent jest pozbawiony praw rodzicielskich, ktorych sad automatycznie nie odbiera po rozwodzie, jezeli tak jest, delikwent musi byc niezdolny psychicznie i finansowo do zabezpieczenia przyszlosci dziecka. Co do nauki jezyka, dziecko musi miec jedna mowe matki, w przeciwnym razie grozi mu calkowite utracenie mowy / wiele znanych przypadkow w polsko-niemieckich rodzinach/. Wola dziecka uczenia sie tego czy tamtego nie gra roli, bo jest pod opieka matki i musi robic to co mu kaze, do uzyskania wieku pelnoletnosci, pod nadzorem Jugendamtu, ktory dba o prawidlowe wychowanie dziecka. Zamiast sie sadzic, ojciec powinien dbac o dobre stosunki z niemiecka matka, a te 5 tysiecy euro powinien przeznaczyc na dziecko, anie na bzdurne procesy sadowe. Dzieci w Niemczech, to skarb narodu, zabezpieczone przez panstwo niemieckie, ktore gwarantuje im dojrzewanie w normalnym, demokratycznym swiecie. Tu mozna mowic o wielkim szczesciu dla dziecka, ze nie musi zyc w jakiejs patologicznej rodzinie polskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
bogdantadus Re: aby poznac prawde 03.03.07, 17:11 mobileinmobili napisał: > trzeba znac orzeczenie sadu niemieckiego, a te orzekaja w pelni prawa > niemieckiego i europejskiego, tu raczej nie ma jakis ukladow jak w Polsce, czy > innego widzimisie. Zastanawiajace, dlaczego delikwent jest pozbawiony praw > rodzicielskich, ktorych sad automatycznie nie odbiera po rozwodzie, jezeli tak > jest, delikwent musi byc niezdolny psychicznie i finansowo do zabezpieczenia > przyszlosci dziecka. Albo jeszcze gorzej! Znam wiele rozwiedzionych małzenstw w Niemczech (a nawet jeden przypadek porwania dziecka przez ojca Niemca i oddania go matce Polce przez policje) - w zadnej z tych spraw nie zabrano nikomu praw rodzicielskich. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Prawda oniemieckim systemie. 03.03.07, 18:13 "Dzieci w Niemczech, to skarb narodu, zabezpieczone przez panstwo niemieckie, > ktore gwarantuje im dojrzewanie w normalnym, demokratycznym swiecie."" takie bajeczki Volksdeutschu to naiwnym wciskaj-Kevin z Bremy oddany przez Jugendamt ojcowi narkomanowi i przez niego zakatowany.Jennifer z Hamburga- zaglodzona na smierc przez rodzicow.Jak ja znaleziono miala w zoladku resztki wykladziny, ktora probowala jesc,zeby sie ratowac.Nikt z urzedow nigdy sie nie interesowal dlaczego ta 7-latka nie pojawila sie n.p. w szkole. 7 zabitych dzieci we Frakfurcie nad Odra-przez lata nikt nic nie podejrzewal,3 zakopane noworodki w Turyngii.To tylko kilka przykladow z ostatnich miesiecy. W Niemczech nie ma nawet obowiazkowych badan i szczepionek dla dzieci.Panstwo w ogole nie ma mozliwosci weryfikacji czy i jak rodzice sie dziecmi zajmuja,jesli sasiedzi nie wzywaja czesto policji, zeby uspokoila rozroby rodzicow. Odpowiedz Link Zgłoś
beny51 Re: Prawda oniemieckim systemie. 03.03.07, 21:15 > W Niemczech nie ma nawet obowiazkowych badan i szczepionek dla dzieci. Jesli pozostale informacje podane przez ciebie sa rownie wiarygodne jak ta to nie warto dyskutowac. Gdyby dzieci nie byly wazne to: - nie mialby np. bezplatnych lekow - nie podnoszono by zasilku maciezynskiego - nie mialby bezplatnych podrecznikow w pierwszych klasach - dzieci obcokrajowcow nie mialby bezplatnych przedszkolnych kursow nauki niemieckiego - itp itd. To o czym ty piszezs to pataologie, ktore zawsze beda wystepowac bo ludzie takze ci z Jungenamtow sa tylko ludzimi a wsrod nich trafiaja sie niestety kanalie. Odpowiedz Link Zgłoś
bogdantadus Re: Prawda oniemieckim systemie. 03.03.07, 22:25 beny51 napisał: > Jesli pozostale informacje podane przez ciebie sa rownie wiarygodne jak ta to > nie warto dyskutowac. > To o czym ty piszezs to pataologie, ktore zawsze beda wystepowac bo ludzie takze Niestety. Im prymitywniejsza antyniemieckosc, tym wiekszy posłuch u moherowego kołtuna. To jeden z głownych ideologicznych filarow chwilowo rzadzacych! Odpowiedz Link Zgłoś
emigrancik Piszecie nie na temat 04.03.07, 00:20 Nie chodzi tu emocjonalne pisanie o przypadkach ktore sie zdarzaly w niemczech, ale o decyzje sadu oparte na dowodach w sprawie. Oczywiscie mozna by z toba argumentowac i napisac na przyklad: "ze nie wolno dawac dziecku polakowi, po zabije je i schowa do beczki z kapusta". Byloby to idiotyzmem. Jezeli facet nie ma praw rodzicielskich to nie moze mowic dziecku i matce co maja robic. Tak jest chyba w kazdym kraju. Zas o tym czy chlopak bedzie sie uczyl polskiego musi zadecydowac matka. Sorry, ale nie podam swoich rodzicow do sadu bo nie chca mi dac na kurs angielskiego. Albo syn nacjonalistki i antysemitki nie odda jej do sadu, bo nie pozwala mu sie uczyc niemieckiego, czy hebrajskiego. Cala sprawa nie ma nic wspolnego z polityka. Ojciec zas powinien cichcem dac dzieciakowi kase na prywatny kurs. A co do organizacji kursu w szkole: juz widze jak w Polsce dla jednego araba, czy rosjanina organizuje sie lekcje ich jezyka. Jezeli chlopach chce sie uczyc Polskiego sa w nieczech tzw. Volkshochschulen, albo inne szkoly jezykowe. Ojciec moze mu dac w prezencie (chyba nie zabrania tego prawo?) tzw. Gutschein (talon) na takie lekcje. Moze je oplacic z wlasnej kasy a syn moze chodzic. jedyna przeszkoda moze okazac sie matka, ktora go nie pusci. Ale i tu znow nie chodzi o polityke miedzynarodowa, czy nienawisc do polakow, ale dwoje skloconych ze soba ludzi, ktorzy nawzajem staraja sie sobie zrobic pieklo z zycia. Dzecko traktowane jest tu przedmiotowo. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Piszecie nie na temat 04.03.07, 15:24 "Cala sprawa nie ma nic wspolnego z polityka. Ojciec zas powinien cichcem dac dzieciakowi kase na prywatny kurs. " Alez ojciec przeciez chcial to zrobic.Zadeklarowal, ze przejmie koszty nauki syna i sam znalazl odpowiednia nauczycielke.Niestety-matka na prywatna nauke sie nie godzi. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg do beny51 04.03.07, 15:21 "Jesli pozostale informacje podane przez ciebie sa rownie wiarygodne jak ta to > nie warto dyskutowac." No z toba napewno nie warto, bo nie masz pojecia.Dopiero teraz niemiecki rzad i minister von der Leynen pracuje nad projektem ustawy zmuszajacym Landy do wprowadzenia uregulowan odnosnie obowiazkowych badan dzieci przez lekarzy. Szczepienia tez obowiazkowe nie sa.Wiec o co ci chodzi?? Odpowiedz Link Zgłoś
beny51 Re: do beny51 04.03.07, 18:46 > No z toba napewno nie warto, bo nie masz pojecia.Dopiero teraz niemiecki rzad i > minister von der Leynen pracuje nad projektem ustawy zmuszajacym Landy do > wprowadzenia uregulowan odnosnie obowiazkowych badan dzieci przez lekarzy. > Szczepienia tez obowiazkowe nie sa.Wiec o co ci chodzi?? Oto ze dzieci maja ksiazeczki szczepien "od zawsze" dokladnie nie wiem od jak dawna. Ja mialem i moje dzieci maja. Szczepienia sa bezplatne co do obowiazkowosci. Nie wiem musialbym sie zapytac lekarza co by sie stalo gdybym nie przyszedl na jedno z nich. Z cala pewnoscia zadzwonilaby pielegniarka i przypomnialaby mi o terminie. Czy zaplacilbym kare za niezaszczepienie dziecka - sadze ze tak jungenamt z cala pewnoscia by sie tym zainteresowal. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: do beny51 04.03.07, 19:37 > dawna. Ja mialem i moje dzieci maja. Szczepienia sa bezplatne co do > obowiazkowosci. Nie wiem musialbym sie zapytac lekarza Polio, dyfteryt i tezec byly zawsze obowiazkowe Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: do beny51 05.03.07, 11:41 NIE-w Niemczech nie.Dlatego wielu lekarzy alarmuje, ze znowu czesciej pojawiaja sie przypadki Polio. Odpowiedz Link Zgłoś
rodowiczmaryla Re: Prawda oniemieckim systemie. 04.03.07, 01:54 > narkomanowi i przez niego zakatowany. No, akurat w Polsce siekiera zarabali 4latke....... :( Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Prawda oniemieckim systemie. 04.03.07, 01:57 rodowiczmaryla napisała: > > narkomanowi i przez niego zakatowany. > > No, akurat w Polsce siekiera zarabali 4latke....... to jest okropne:( Odpowiedz Link Zgłoś
rodack2000 do magnusg 04.03.07, 03:33 do 1939 ponad 45% Polakow bylo ANALFABETAMI! Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: do magnusg 04.03.07, 10:20 Wybory roku 1933 i wydarzenia następujące potem dowodzą, że większość Niemców to analfabeci i osobnicy pozbawieni zdolności przewidującego myślenia. Trzeba było bombami leczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwek1 Re: do magnusg 04.03.07, 13:04 rodack2000-to jednak komuna to był fajny ustrój,powiedz to styropianowcowi lub solidaruchowi to Ci oczy wydrapie. Odpowiedz Link Zgłoś
genyo Re: Prawda oniemieckim systemie. 04.03.07, 05:46 magnusg napisał: > 7 zabitych dzieci we Frakfurcie nad Odra-przez lata nikt nic nie podejrzewal,3 > zakopane noworodki w Turyngii.To tylko kilka przykladow z ostatnich miesiecy. > W Niemczech nie ma nawet obowiazkowych badan i szczepionek dla dzieci. za to nie bylo dzieci w beczkach po kapuscie, widac to polska specjalnosc, czy to znaczy, ze Polska sie w ogole dziecmi nie interesuje? nie ma to jak rozumienie wybiorcze, wygodne dla wlasnych racji. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Prawda oniemieckim systemie. 04.03.07, 15:26 Ja tego nie napisalem.Ale niech mi jakas pseudoniemiec nie wsiska glupot, ze w Niemczech wszystko jest cacy i pieknie. Odpowiedz Link Zgłoś
miroslawkraszewski Re: Prawda oniemieckim systemie. 05.03.07, 00:14 Niemieckie doniesienia o morderstwach i innych kryminalnych wyczynach maja zawsze wyrazna informacje o pochodzeniu sprawcy.Nalezaloby sie nauczyc tej dokladnosci od Niemcow i pisac w doniesieniach prasowych jakiego pochodzenia sa mordercy a szczegolnie mordercy dzieci w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: Prawda oniemieckim systemie. 05.03.07, 08:19 Prosze mi pokazac statystyke policyjna, ktora jest rozrozniona co do narodowosci. Oda miroslawkraszewski napisał: > Niemieckie doniesienia o morderstwach i innych kryminalnych wyczynach maja > zawsze wyrazna informacje o pochodzeniu sprawcy.Nalezaloby sie nauczyc tej > dokladnosci od Niemcow i pisac w doniesieniach prasowych jakiego pochodzenia sa > > mordercy a szczegolnie mordercy dzieci w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
monela Re: Prawda oniemieckim systemie. 05.03.07, 13:42 oda15 napisał: > Prosze mi pokazac statystyke policyjna, ktora jest rozrozniona co do narodowosc > i. Niemcy dziela nieustannie pod wzgledem narodowosci. Wszedzie na pierwszym miejscu musisz napisac narodowosc. Jak dziecko sie urodzi. Jak dziecko zapisujesz do przedszkola i do szkoly, itd, itp. Na pierwszym miejscu jest narodowosc, wiec mi nie mow oda 15, ze nic nie wiesz o tym. Statystyki sa oparte na narodowosci, a szczegolnie policyjne. Poczytaj sobie chocby ostatnie niemieckie gazety to dowiesz sie cos na temat statystyki policyjnej i narodowosci. Odpowiedz Link Zgłoś
eat.putsy Re: Prawda oniemieckim systemie. 05.03.07, 14:41 > Niemcy dziela nieustannie pod wzgledem narodowosci. Wszedzie na pierwszym > miejscu musisz napisac narodowosc. Nie narodowosc tylko obywatelstwo. Pisanie, ze "wszedzie" to tez bzdura, nalezy podac tam gdzie to jest wazne np. jak dziecko sie urodzi to jest to wazne. Jak wstepujesz do klubu kreglowego albo chcesz zawrzec uzezpieczenie to nie musisz. Odpowiedz Link Zgłoś
monela Re: Prawda oniemieckim systemie. 05.03.07, 14:56 eat.putsy napisał: >Jak wstepujesz do klubu kreglowego albo chcesz zawrzec uzezpieczenie to nie musisz. I znow nie wiesz o czym mowisz. Wlasnie pytaja przy zawieraniu ubezpieczenia, a takze w kazdym banku, kazdej szkole itp,itd. Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: Prawda oniemieckim systemie. 05.03.07, 15:31 A w Polsce nie? Oda monela napisała: > eat.putsy napisał: > >Jak wstepujesz do klubu kreglowego albo chcesz zawrzec uzezpieczenie to ni > e > musisz. > > I znow nie wiesz o czym mowisz. Wlasnie pytaja przy zawieraniu ubezpieczenia, a > > takze w kazdym banku, kazdej szkole itp,itd. > > Odpowiedz Link Zgłoś
eat.putsy Re: Prawda oniemieckim systemie. 05.03.07, 16:20 Moze ciebie pytali jak wydalo sie, ze po niemiecku u ciebie cieniutko. Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: Prawda oniemieckim systemie. 05.03.07, 08:21 Aaahh juz wiem, 'woher der Wind weht':) A co Pan sadzi ktorego pochodzenia sa najczesciej, jesli w Polsce prawie nie ma cudzoziemcow? Oda miroslawkraszewski napisał: > Nalezaloby sie nauczyc tej > dokladnosci od Niemcow i pisac w doniesieniach prasowych jakiego pochodzenia sa > > mordercy a szczegolnie mordercy dzieci w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
miroslawkraszewski Re: Prawda oniemieckim systemie. 08.03.07, 01:35 Kiedys najwiecej bandytow i rabusi oraz dzieciobojcow bylo pochodzenia niemieckiego......... ale obecne statystyki zawodza i wlasnie z tego powodu powinno sie je znow wprowadzic. Odpowiedz Link Zgłoś
romano33 Re: Prawda oniemieckim systemie. 05.03.07, 21:24 miroslawkraszewski napisał: > Niemieckie doniesienia o morderstwach i innych kryminalnych wyczynach maja > zawsze wyrazna informacje o pochodzeniu sprawcy.Nalezaloby sie nauczyc tej > dokladnosci od Niemcow i pisac w doniesieniach prasowych jakiego pochodzenia sa > mordercy a szczegolnie mordercy dzieci w Polsce. Dziekuje ale nie chce byc dokłądny bo juz to Niemcy nam pokazali Oto ta niemiecka perfekcja czyli obozy koncentracyjne * Auschwitz-Birkenau * Bad Sulza * Belzec * Bergen-Belsen * Buchenwald * Dachau * Esterwegen * Flossenbürg * Fuhlsbüttel * Gross-Rosen * Hertogenbosch * Hinzert * Kaiserwald * Kauen * Klooga * Kulmhof * Plaszow * Lichtenburg * Majdanek * Mauthausen-Gusen * Mittelbau-Dora * Moringen * Natzweiler-Struthof * Neuengamme * Niederhagen-Wewelsburg * Oranienburg * Ravensbrück * Sachsenburg * Sachsenhausen * Sobibor * Stutthof * Theresienstadt * Treblinka * Vaivara * Warschau Odpowiedz Link Zgłoś
miroslawkraszewski Re: Prawda oniemieckim systemie. 08.03.07, 01:39 w tej liscie brakuje jeszcze obozu koncentracyjnego dla dzieci polskich z siedziba w Lodzi pod egida Jugendamtu. Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: Prawda oniemieckim systemie. 08.03.07, 09:39 Pan jedzie autostrada? Tfu! Przeciez to wymysl nazistow? Oda miroslawkraszewski napisał: > w tej liscie brakuje jeszcze obozu koncentracyjnego dla dzieci polskich z > siedziba w Lodzi pod egida Jugendamtu. Odpowiedz Link Zgłoś
wild.romance Re: Prawda oniemieckim systemie. 04.03.07, 14:22 Jak dobrze, że Włocławek to nie Polska...... Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin pan Kraszewski 04.03.07, 00:24 dyskutowal tutaj na forum, usilowal nam wmowic, ze matka tez chce azeby dziecko uczylo sie polskiego. To najwidocznioej nie zgadza sie z prawda. Nie potrafil albo nei chcial odpowiedzeic na pytanie dlaczego mu prawa rodzicielskie odebrano. Odpowiedz Link Zgłoś
pichcik Re: aby poznac prwde 04.03.07, 04:52 "Co do nauki jezyka, dziecko musi miec jedna mowe matki, w przeciwnym razie grozi mu calkowite utracenie mowy / wiele znanych przypadkow w polsko-niemieckich rodzinach/. " Co za debilny poglad. utrata mowy? Ty synku nie wiesz o czym mowic. Mieszkalem wiele lat w USA i widzialem rodziny dwojezyczne, nie mam mowy o zadnej utracie mowy. Dziecko jest nawet inteligentniejsze, gdy porozumiewa sie w dwoch jezykach. Aby taka utrata nastapila, ta matla musiala by trzymac to dziecko w ciemnej komtrce 24 h an dobe. Nawet jak dziecko posluguje sie 2 jezykami w domu, to przeciez jest jeszcze otoczenie, podorko, szkola, koledzy, radio i telewizja. Dlatego ten niemeicki poglad oraz twoj poglad o niby utracie mowy to jest poglad debili i nazistow. Dzieci z rodzin dujezycznych sa czesto bardzo dobrymi literatami, tlumaczami itp. w obu jezykach. Nazizm, nazizm i nic wiecej w Niemczech. Niemcy tylko udaja europejczykow. Odpowiedz Link Zgłoś
katiuszka78 Re: aby poznac prwde 04.03.07, 10:23 dokładnie, własnie sie sama zastanawiam co do cholery ma dwujęzyczność do potencjalnej utraty mowy i kto i po co takie bzdury wymyśla i rozpowszechnia???? A ile jest dzieci trzyjęzycznych, kiedy rodzina nie mieszka ani w kraju matki ani w kraju ojca? Moje 3 letnie dziecko jest dwujęzyczne i nie wyobrażam sobie zabraniać mu nauki hiszpańskiego gdybym np. rozstała się z mężem, tu chodzi o dobro dziecka które powinno być ponad wszystkim taka opinia z punktu widzenia matki Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: aby poznac prwde 04.03.07, 10:37 I pozniej? Bedzie mogl sie nauczyc polskiego w hiszpanskiej szkole? Mam nadzieje, bo inaczej jest to dyskryminycja!!;) Oda Odpowiedz Link Zgłoś
hildegunst To zła kobieta jest! 03.03.07, 10:26 Jak można zabraniać własnemu dziecku uczenia się? Czy przez to, że jej z facetem nie wyszło, ma cierpieć własny syn? Chyba miał rację Andrzej Rosiewicz, który śpiewał przed laty: Niemki czyste, oczywiste, dobre są na żony, miałbyś zawsze wysprzątane mieszkanie z balkonem, lecz jak czułbyś się w tym domu, czystym, oczywistym, gdyby w kuchni ktoś przy dziecku mówił po niemiecku? Najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny.... Odpowiedz Link Zgłoś
andre_kuba Re: To zła kobieta jest! 03.03.07, 17:54 oczywiscie One sa czyste pod warunkiem , ze przyjda jej posprzataja! Odpowiedz Link Zgłoś
s-k-i-n przymusowa germanizacja! 03.03.07, 18:33 oto w jaki sposób Niemcy walczą u siebie z ujemnym przyrostem naturalnym..naturalizują obcych... na siłę.. Odpowiedz Link Zgłoś
emigrancik Bzdura! 04.03.07, 00:23 nie ma czegos takiego. Zreszta, co to znaczy germanizacja? Germanizacja to by byla, gdyby niemcy wjechali do innego kraju i kazali miejscowym mowic po niemiecku. W tym przypadku jedynie stwierdzaja, ze to matka ma decydowac o tym na jakie zaecia pozalekcyjne bedzie uczeszczalo jej dziecko. Nie ma zadnego zakazu! Matka zas najwyrazniej kieruje sie wskazaniami lekarskimi. Sorry, ale nie widze w tym nic politycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
romano33 Prawda 05.03.07, 21:31 Niemcy na siłe chcą asymilować imigrantów. Nie moga przetrawic, ze ktos moze chciec sie nauczyc równiez po Polsku a nie tylko po niemiecku. Nie nauczyli sie niczego. Proponuje zerwanie kontaktów z najbardziej rasisowskim krajem jak USA i Izrael. Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: Prawda 05.03.07, 21:56 A ja sadze, ze to Polska. W calej Warszawie nie ma ani jednej szkoly, gdzie niemieckie dziecko moze miec zajecia z niemieckiego jako jezyk ojczysty. Sa tylko szkoly konsularne zorganizowane przez samych Niemcow. Chyba Polacy nie moga przetrawic, ze ktos moze chciec nauczyc sie rowniez po niemiecku a nie tylko po polsku. Oda romano33 napisała: > Niemcy na siłe chcą asymilować imigrantów. Nie moga przetrawic, ze ktos moze > chciec sie nauczyc równiez po Polsku a nie tylko po niemiecku. Nie nauczyli sie > niczego. Proponuje zerwanie kontaktów z najbardziej rasisowskim krajem jak USA > i > Izrael. Odpowiedz Link Zgłoś
eat.putsy Re: Prawda 05.03.07, 22:23 > chciec sie nauczyc równiez po Polsku a nie tylko po niemiecku. Naucz sie najpierw sam poprawnego polskiego sierotko. Odpowiedz Link Zgłoś
obserwatore77 Czego się spodziewać po IV Rzeszy z wypędzonym 03.03.07, 21:36 prezydentem spod Zamościa.. Odpowiedz Link Zgłoś
babette666 Re: Nowy kryzys dyplomatyczny 03.03.07, 23:44 czy w Polsce nie ma takich kobiet????Robia z ojcow pedofilow zeby za rozwod sie zemscic, dzieciak wszystko na rodzicach wymusi, jak bedzie czul potrzebe to sam poprosi o nauke, jaki problem, zaraz beda wyzwiska, wermaht, hitlerowcy i zydzi na hulajnogach..... Odpowiedz Link Zgłoś
emigrancik Re: Nowy kryzys dyplomatyczny 04.03.07, 00:30 Zeby bylo jasne. Prawo niemiecki nie jest antypolskie. Pamietam przypadek, kiedy jakis rencista zaczal krzyczec na glosne dzieciaki pod domem i wyzywac je od polakow, ktorzy powinni byc wygazowani. W tej chwili siedzi w wiezieniu z powodu szerzenia nienawisci i gloryfikacji nazistowskiego systemu. To w polsce przedstawiciele partii rzadzacej "zamawiali piwo" niedwuznaczynmi gestami. Jak to sie odnosi do ich rzekomego "patriotyzmu"? Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Nowy kryzys dyplomatyczny 04.03.07, 00:35 Polakom, w kazdym razie niektorym, trudno jest po prostu zrozumiec, ze Niemcy sa wzorowym demokratycznym panstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Nowy kryzys dyplomatyczny 04.03.07, 10:23 Od roku 1949 a w dodatku przymusowo (dzięki obecności wojsk USA). Trzeba było wyłoić skórę, aby nauczyć demokracji. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Nowy kryzys dyplomatyczny 04.03.07, 19:21 > Od roku 1949 a w dodatku przymusowo (dzięki obecności wojsk USA). > Trzeba było wyłoić skórę, aby nauczyć demokracji. Tak mowia nawet sami Niemcy, w sumie niewazne jak, wazny jest rezultat. Odpowiedz Link Zgłoś
romano33 Re: Nowy kryzys dyplomatyczny 05.03.07, 21:28 helmut.berlin napisał: > Polakom, w kazdym razie niektorym, trudno jest po prostu zrozumiec, ze Niemcy > sa wzorowym demokratycznym panstwem. LOL. Wzorowym ? Moze idealnym ? Moze wyzszzą rasą ? Bez skazy ? niewinne sierotki, ktore nieczego nie zrobiły i muszki by nie skrzywdziły. Oj niemcy niemcy Odpowiedz Link Zgłoś
macgyverxxx Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskiego 03.03.07, 23:44 Powinni dać prawo wyboru jego synowi ! Odpowiedz Link Zgłoś
sagi2007 i co, chcący wspólnego podręcznika naiwni ? 03.03.07, 23:48 teraz mi powiedzcie o tolerancji i europejskiej idei jedności ! Odpowiedz Link Zgłoś
emigrancik Re: i co, chcący wspólnego podręcznika naiwni ? 04.03.07, 00:34 Ano to, ze wspolny podrecznik to dobry pomysl. A ty nie powinienes sugerowac sie tym co mowi pan kraszewski. O niemieckie sady sie nie martw. Jak tylko pojawia sie tam wieksze problemy, na pewno uslyszysz o tym z prasy niemieckiej. Odpowiedz Link Zgłoś
emigrancik A co do podrecznikow, pisalem o tym kiedys 04.03.07, 00:35 emigrancik.blox.pl/2006/09/Niemcy-i-Francuzi-ucza-sie-historii-ze-wspolnego.html Odpowiedz Link Zgłoś
sagi2007 Re: i co, chcący wspólnego podręcznika naiwni ? 04.03.07, 00:54 dobry ale dla kogo ? a co do sądów niemieckich -oddałbyś decyzje co do zwrotu majątków w Szczecinie i Wrocławiu oraz na Mazurach w ich ręce ? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: i co, chcący wspólnego podręcznika naiwni ? 04.03.07, 00:56 a jak sie nazywa zabranie komuś jego własności? czy nie przypadkiem kradzież? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: i co, chcący wspólnego podręcznika naiwni ? 04.03.07, 10:28 O jakim zabraniu własności mówisz? Przypominam serię faktów: 1. W 1933 Niemcy zaufali Hitlerowi (powstanie koalicyjnego rządu Hitlera). 2. W roku 1938 wiara Niemców w Hitlera stała się absolutną i niezachwianą (98,2 % głosów na NSDAP w wyborach do "Wielkoniemieckiego Reichstagu" po przyłączeniu Austrii) 3. Demonstracja totalnego zaufania narodu niemieckiego do Hitlera (przemówienie Gebbelsa w berlińskim Sportspalast, tzw. przemówienie o wojnie totalnej) w lutym 1943. 4. Tzw. "rozkaz neronowski" Hitlera z kwietnia 1945 ("naród niemiecki okazał się słabszy od narodów wschodu, jest zatem niegodnym życia"). To, co napisałem, nie ma wprawdzie związku z opisywanym sporem sądowym, jedynie ilustruje dość szczególne niemieckie podejście do praworządności. Odpowiedz Link Zgłoś
emigrancik G... ilustruje 04.03.07, 11:18 W 1933 roku NSDAP nie wygralo wiekszosci w wyborach. Partia miala mniejszosc sejmi. Hitler zostal wybrany na kanclerza przy pomocy partii konserwatywnych i liberalnych, bo te baly sie ze komunisci i socjaldemokraci mogliby uzyskac zbyt duze poparcie. Najwyrazniej liberalowie i konserwatysci wspierali dzialania zastraszajace Hitlera wobec opozycji lewicowej. Do 38 roku cala opozycja lewicowa znajdowala sie juz w obozach, a Hitler posiadal wszystkie media. A przy okazji: faszysci posiadali tez wladze w sadownictwie. Pomogl im w tym glownie Carl Schmitt. Wiecej o tym przeczytasz w moim blogu. Odpowiedz Link Zgłoś
emigrancik Re: i co, chcący wspólnego podręcznika naiwni ? 04.03.07, 00:57 analogicznie:Oddalbys decyzje o zwrot Lwowa i Wilna w rece polskich sadow? A co do sadow: nie slyszalem aby ostatnio prawnicy niemeiccy na lamach glownych mediow narzekali na praworzadnosc niemieckiego systemu. W Polsce za to co raz czesciej sie o tym slyszy. Odpowiedz Link Zgłoś
observer_01 Polprawdy 03.03.07, 23:57 Juzr az pisalem na temat jak wdza to niemieckie sady i jak przeinaczaja to polskie media. W tym przypadku ten pan nie mial by tak samo prawa uczyc syna bawarskiej lub innej gwary poniewaz wczesniej utracil prawa rodzicielskie, ktore to niemieckie sady bardzo chetnie przyznaja matkom, niezaleznie od stosunkow narodowosciowych. Prosze to wziac pod uwage zanim rozpoczniecie batalie w imie Glogowa, Wrzesni i obecnych "utrudnien" dla Polonii w Niemczech. W wiekszosci przypadkow relacje polskich dziennikarzy w podobnych jak ten przypadkach, punktowo stykaja sie z prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk Fakt ze dziecko zyje z matka nie musi oznaczac, ze 04.03.07, 00:35 ojciec jest pozbawiony praw rodzicielskich. To, ze tak sie dzieje w Niemczech potwierdza tylko nacjonalistyczne nastawienie sadow niemieckich jako, ze znane sa rowniez liczne przypadki ojcow Niemcow, ktorych bronia niemieckie sady przed matkami z innych krajow europejskich domagajacymi sie zwrotu dzieci po bezprawnym zatrzymaniu dzieci bedacych na wakacjach w Niemczech u ojca. Malo tego: w takim przypadku istotny wplyw na decyzje niemieckiego sadu maja "poglady" dziecka wyrazane przed sadem po kilkumiesiecznym indoktrynowaniu i kupowaniu opini dziecka przez ojca Niemca. Zadne interwencje z dyplomatycznymi wlacznie sprawy nie popychaja do przodu. Wszelkie pisma koncza sie powolywaniem sie na prawo niemieckie ! A w przypadku kilkuletnich dzieci nieobecnosc nawet roczna matki powoli spycha ja w oczach dzieci na daleki plan. I wlasnie na tym bazuje prawo niemieckie zmierzajace do zniemczania potomstwa z malzenstw mieszanych! Re: Polprawdy Odpowiedz Link Zgłoś
miroslawkraszewski Re: Polprawdy 05.03.07, 00:32 No niestety ale to nieprawda bo to glownie polskie matki a nie tylko ojcowie skarza sie na rabunek polskich dzieci przez JA.W ogole jest tutaj kiedys napisana i archiwowana a obecnie niepisana zasada JUGENDAMTU:najpozniej po dwoch latach od pierwszego kontaktu z JA dziecko rodzica zagranicznego z malzenstw mieszanych traca wszelkie kontakty z zagranicznym rodzicem,rodzina i jezykiem niezaleznie od plci. zobacz w google strone internetowa CEED Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: Polprawdy 05.03.07, 08:23 Ile polskich matek sie skarzylo? Oda miroslawkraszewski napisał: > No niestety ale to nieprawda bo to glownie polskie matki a nie tylko ojcowie > skarza sie na rabunek polskich dzieci przez JA.W ogole jest tutaj kiedys > napisana i archiwowana a obecnie niepisana zasada JUGENDAMTU:najpozniej po > dwoch latach od pierwszego kontaktu z JA dziecko rodzica zagranicznego z > malzenstw mieszanych traca wszelkie kontakty z zagranicznym rodzicem,rodzina i > jezykiem niezaleznie od plci. > > zobacz w google strone internetowa CEED Odpowiedz Link Zgłoś
sidamo Mieszkam w Hamburgu i sam tego doswiadczam, 04.03.07, 00:08 moze w innej formie ale dyskryminacja jest. Moj syn mogl uczyc sie polskiego tylko w szkole przy polskiej parafii. Wielu rodzicow chcialo by uczyc polskiego ale zorganizowac mozna sie tylko prywatnie lub przy pomocy polskiej parafii.Nie zadnego wsparcia ze strony szkol. Z drugiej strony trzeba i ich rozumiec.Gdyby kazda zamieszkala tu nacja chcial by uczyc swojego jezyka to zapanowal by niezly galimatias. Odpowiedz Link Zgłoś
emigrancik tego po prostu zrobic sie nie da 04.03.07, 00:40 Wyobraz sobie ze jestes ukraincem i idziesz do dyrekcji polskiej szkoly proszac o lekcje ukrainskiego. Przeciez by cie wysmiali. Ja w liceum mialem tylko dwa jezyki i nie moglem sobie wybrac zadnego innego. Po prostu nie bylo takiej mozliwosci. Ale zeby roic z tego afere polityczna? Odpowiedz Link Zgłoś
miroslawkraszewski Re: tego po prostu zrobic sie nie da 05.03.07, 00:49 Czy wie pan ilu Ukraincow uczy sie swojego jezyka w Polsce?Na jakiej podstawie zadaje pan takie retoryczne i nieprzemyslane pytania? Dyskryminacja dzieci polskich przez urzedy niemieckie - zabranianie wlasnego jezyka - jest ewidentna.To ze te praktyki maja poparcie politykow niemieckich jest skandalem. Komisja Petycji Parlamentu Europejskiego przyjela jednomyslnie petycje w tej sprawie bo sprawa jest jasna..Wytlumaczenie rzadu niemieckiego skierowane do Komisji Petycji jest zenujaco prymitywne i mozna je przeczytac na stronie internetowej Parlamentu Europejskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: tego po prostu zrobic sie nie da 05.03.07, 08:25 Ukraincy sa uznana mniejszoscia narodowa w Polsce, wiec tutaj mamy inne przepisy prawne. A czy Pan wie ile szkol w Warszawie zorganizuje zajecia z jezyka ojczystego dla malych Hiszpanow lub Niemcow? Oda miroslawkraszewski napisał: > Czy wie pan ilu Ukraincow uczy sie swojego jezyka w Polsce?Na jakiej podstawie > zadaje pan takie retoryczne i nieprzemyslane pytania? > > Dyskryminacja dzieci polskich przez urzedy niemieckie - zabranianie wlasnego > jezyka - jest ewidentna.To ze te praktyki maja poparcie politykow niemieckich > jest skandalem. > > Komisja Petycji Parlamentu Europejskiego przyjela jednomyslnie petycje w tej > sprawie bo sprawa jest jasna..Wytlumaczenie rzadu niemieckiego skierowane do > Komisji Petycji jest zenujaco prymitywne i mozna je przeczytac na stronie > internetowej Parlamentu Europejskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
pmargiel frank57 napisał: 04.03.07, 00:14 > A co mnie to obchodzi! ciebie moze glupi becfale nie obchodzi kompletnie nic poza twoim wlasnym nosem, ale dla niektorych naszych rodakow to zywotna sprawa! wiec nie pieprz glupot, bo ludziom sie roznie losy ukladaja! Odpowiedz Link Zgłoś
tirinti Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskiego 04.03.07, 00:22 Powinni w całęj Uniii wprowadzićjako obowiązkowy Angielski i nie byłoby problemu. Świat staje się globalną wioską i nie ma sensu utrzymywać w niej tylu języków. Odpowiedz Link Zgłoś
pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:25 Jednym słowem taka europejska urawniłowka. A co z tymi co nie będą chcieli uczyć się angielskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
kakonek1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:25 Jaki problem. Trzeba pocisnac mniejszosc nemiecka i obywateli niemieckich w Polsce a problemy same sie rowiaza. Nie ma co sie patyczkowac z takimi drobnostkami. Kak Odpowiedz Link Zgłoś
pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:27 A przede wszystkim powinniśmy walczyć o przywrócenie statusu mniejszości narodowej Polakom w Niemczech! Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:33 Bylo dyskutowane wiele razy, o jakich Polakach ty mowisz? Odpowiedz Link Zgłoś
pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:40 W Niemczech mieszka ok. 2 mln ludzi o polskich korzeniach. W niektórych landach - zwłaszcza w Westfalii-Nadrenii polskie wspólnoty istnieją od końca XVIII wieku. W 1939 roku Adolf Hitler wydał dekret, który pozbawił Polaków statusu mniejszości. Mimo denazyfikacji obowiązuje on do dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
emigrancik Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:43 Kiedys byla mniejszosc polska, bo niemeckie granice przebiegaly na terenach, na ktorych ludnosc autochtoniczna byla polakami. W tej chwili z narodow slowianskich mniejszoscia w niemczech sa Sorbowie. est to niewielki narod zamieszkujacy tereny niedalego granicy z polska. Zeby przywrocic mniejszosc polska w niemczech trzeba by bylo przesunac granice na wschod, ale przeciez nie o to nam chodzi, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:50 Polska mniejszość istniała nie tylko na Opolszczyźnie czy Pomorzu, ale również w Niemczech zachodnich. Centrum życia polskiego w Niemczech było i jest miasto Bochun, które niegdyś było nazywane "małą Warszawą". W Westfalii żyją Polacy, kultywujący języj i tradycje narodową od kilku pokoleń. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:55 > Bochun, które niegdyś było nazywane "małą Warszawą". W Westfalii żyją Polacy, > kultywujący języj i tradycje narodową od kilku pokoleń. Abgelehnt werden die Forderungen dagegen von der Deutsch-Polnischen Gesellschaft Ruhr. "Wir leben in einem vereinten Europa", sagt deren Sprecherin Jolanthe Kusmierek. Der Minderheitenschutz sei ein Thema der Vergangenheit, den Funktionären der polnischen Minderheit gehe es nur um Geld, Macht und Einfluss - genau wie Polens rechtskonservativem Premier Kaczynski: "Wir intelligenten, postnationalistischen Polen warten doch nur darauf, dass diese Person zusammen mit ihrem Bruder, dem Staatspräsidenten, seine Taschen packt und endlich geht." Odpowiedz Link Zgłoś
rodowiczmaryla Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 02:04 Dobre, zabawne, widzicie. Wy sie tu pienicie i chcecie ich "bronic", a oni tam w Niemczech sie wcale nie skarza. Raczej sie wstydza za sytuacje w Polsce....... Kaczki - czytajcie. Jesli potraficie. Ale uwaga - nie ufajcie wASZYM rzadowym tzw."tlumaczom"! :) Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 02:10 > a oni tam w Niemczech sie wcale nie skarza. Dokladnei o to chodzi, nikt sie nie skarzy. Pan Kraszewski robi calkiem niepotrzebnie z prywatnej sprawy afere panstwowa. Odpowiedz Link Zgłoś
marklips Re: Syn Polaka i Niemki ?Protestowac!!!!!!!!!!!!!! 04.03.07, 03:00 helmut.berlin napisał: a oni tam w Niemczech sie wcale nie skarza. Dokladnei o to chodzi, nikt sie nie skarzy. Pan Kraszewski robi calkiem niepotrzebnie z prywatnej sprawy afere panstwowa. _________ __________ Twoj brak informacji z Internetu szokuje chyba ze jestes bezplciowy i nienawidzisz dzieci i Europe.To dotyczy nie tylko ojcow ale i dzieci. Takich przypadkow jak Kraszewski sa tysiace wiec opowiadaj bajki innym. Szczegolnie w Niemczech jak podalem w innym komentarzu. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:44 Spytaj sie tych "Polakow" czy chca byc uznani za mniejszosc? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:47 a moze jednak te granice przesuniemy na wschód;) i będzie ta mniejszość polska? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:48 u nas też nikt sie nikogo nie pytał jakiego jezyka chce sie uczyć Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:49 > a moze jednak te granice przesuniemy na wschód;) i będzie ta mniejszość polska? Nie jestem pewiem, ze Niemcy byliby tym zachwyceni. Juz raz ostatnio przesuneli i musza duzo doplacac;) Odpowiedz Link Zgłoś
pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:52 Wielu z nich chce. Związek Polaków w Niemczech oficjalnie walczy o przywrócenie statusu mniejszości, ale jest blokowany przez władze niemieckie i pozbawiony poparcia z Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:54 z tego co wiem,to mniejszość jest związana z obszarem geograficznym,a jak wiadomo słowian połabskich juz dawno tam nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:59 Ta mniejszosc w zaglebiu Ruhry to sa Niemcy od pokolen. Kultywowanie "polskich korzeni", napewno warte poparcia, nie zmnienia jednak faktu, ze sa to w pierwszej linii Niemcy. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:01 ciekawe dlaczego mu zabrali te prawa rodzicielskie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:02 to jest jeden z tych wrzaskunów----patrzcie jaki ja jestem skrzywdzony;) Odpowiedz Link Zgłoś
emigrancik Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:06 Sloneczko zacznij w koncu odpisywac pod postami na ktore odpowiadasz. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:07 > ciekawe dlaczego mu zabrali te prawa rodzicielskie pytalem sie jego, nie odpowiedzial. Odpowiedz Link Zgłoś
pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:02 helmut.berlin napisał: > Ta mniejszosc w zaglebiu Ruhry to sa Niemcy od pokolen. Kultywowanie "polskich > korzeni", napewno warte poparcia, nie zmnienia jednak faktu, ze sa to w > pierwszej linii Niemcy. Nie decyduj za innych. Wielu z nich czuje się Polakami. Każdy ma prawo wyboru. Niestety, nie w Niemczech. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:02 pieronie slonski ale pierdoły pociskosz Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:04 i co z tego ,że był w Wermachcie? Odpowiedz Link Zgłoś
emigrancik Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:05 Pytanie: czy w romowie w Polsce posiadaja status mniejszosci narodowej? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:07 ciekawe,że tak Ci Polacy i Polki lubią wychodzić za obcokrajowców Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:08 biedny ten facet,oj biedny:( Odpowiedz Link Zgłoś
emigrancik Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:08 Sloneczko odpowiadaj na temat. Skaczesz ciagle i na prawde trudno zrozumiec o co ci chodzi i do czego sie odnosisz. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:10 emigrancik napisał: > Sloneczko odpowiadaj na temat. Skaczesz ciagle i na prawde trudno zrozumiec o c > o > ci chodzi i do czego sie odnosisz. wypowiadam sie przecież na temat,a,że tak wolno mi idzie to co mam zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
emigrancik Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:12 Wypowiadasz sie zdaje sie pod przypadkowymi wpisami. Odpowiedz do wpisu A piszesz pod wpisem B. Same zdanie sa oczywiscie zrozumiale, ale tak bardzo pozbawiasz je kontekstu, ze trudno zrozumiec o co ci chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:15 emigrancik napisał: > Wypowiadasz sie zdaje sie pod przypadkowymi wpisami. Odpowiedz do wpisu A > piszesz pod wpisem B. Same zdanie sa oczywiscie zrozumiale, ale tak bardzo > pozbawiasz je kontekstu, ze trudno zrozumiec o co ci chodzi. mam rozdzielność uwagi:) ale postaram się--obiecuję Odpowiedz Link Zgłoś
emigrancik Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:16 Inni jej nie maja ;) Dzieki :) Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:09 > Nie decyduj za innych. Wielu z nich czuje się Polakami. Każdy ma prawo wyboru. > Niestety, nie w Niemczech. Ja decyduje tylko za siebie, napisalem tak bo znam wielu Niemcow o polskich korzeniach. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:11 helmut.berlin napisał: > > Nie decyduj za innych. Wielu z nich czuje się Polakami. Każdy ma prawo wy > boru. > > Niestety, nie w Niemczech. > > Ja decyduje tylko za siebie, napisalem tak bo znam wielu Niemcow o polskich > korzeniach. też takich znam,ale sie tym nie szczycą Odpowiedz Link Zgłoś
pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:14 helmut.berlin napisał: > > Nie decyduj za innych. Wielu z nich czuje się Polakami. Każdy ma prawo wy > boru. > > Niestety, nie w Niemczech. > > Ja decyduje tylko za siebie, napisalem tak bo znam wielu Niemcow o polskich > korzeniach. Ja skolei znam wielu Polaków mieszkających w Niemczech. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:17 pieron.slonski napisał: > helmut.berlin napisał: > > > > Nie decyduj za innych. Wielu z nich czuje się Polakami. Każdy ma pr > awo wy > > boru. > > > Niestety, nie w Niemczech. > > > > Ja decyduje tylko za siebie, napisalem tak bo znam wielu Niemcow o polski > ch > > korzeniach. > > Ja skolei znam wielu Polaków mieszkających w Niemczech. Bogu dziynki ześ niy pedzioł,że znosz wielu ślonzokow miyszkajoncych w Niymczech:) Odpowiedz Link Zgłoś
emigrancik Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:19 Slonzoki? To ta mnijszosc narodowa w Polsce? ta kero juz od kilkuset lot tam mieszko i durs jej nie chca uznoc? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:25 emigrancik napisał: > Slonzoki? To ta mnijszosc narodowa w Polsce? ta kero juz od kilkuset lot tam > mieszko i durs jej nie chca uznoc? > to som jusz resztki tego wielkiego narodu i dali niy chcom jom uznać ,ciekawie czego sie bojom;) Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:21 > Ja skolei znam wielu Polaków mieszkających w Niemczech. A co oni tam robia? Odpowiedz Link Zgłoś
pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:23 Mieszkają. Nierzadko od pokoleń. Są obywatelami Niemiec, ale czują się Polakami Odpowiedz Link Zgłoś
emigrancik Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:24 Czego oczywiscie nikt im nie zabrania. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:30 > Czego oczywiscie nikt im nie zabrania. ale na uznanie za mniejszosc etniczna nie wystarcza Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:31 nie,nie wystarcza Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:33 Helmucie,a czy te Turki co tam ich w Berlinie je bez liku som mniyjszosciom narodowom? Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:39 nie sa zadna mniejszoscia, wielu to Kurdowie, nie lubiacy specjalnie Turkow. W Niemczech maja Sorbowie, Fryzowie, Dunczycy i Roma status mniejszosci narodowej. Odpowiedz Link Zgłoś
rodowiczmaryla Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 02:07 a Zydzi ? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 02:09 rodowiczmaryla napisała: > a Zydzi ? co Żydzi? Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 02:14 > a Zydzi ? Nie maja;) Odpowiedz Link Zgłoś
emigrancik Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:33 Ojej, jak to jutro brunatni przeczytaja, to sie na nas znowu obraza. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:39 no,wyślą te zdezelowane myśliwce co ostatnio kupili na nas;) Odpowiedz Link Zgłoś
pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:38 helmut.berlin napisał: > > Czego oczywiscie nikt im nie zabrania. > > ale na uznanie za mniejszosc etniczna nie wystarcza. Problem w tym, że Polacy w Niemczech spełniają kryteria bycia mniejszością narodową (w świetle prawa niemieckiego) tylko nacjonalistyczne nastawienie niemieckiego rządu staje tu na przeszkodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:41 pieron.slonski napisał: > helmut.berlin napisał: > > > > Czego oczywiscie nikt im nie zabrania. > > > > ale na uznanie za mniejszosc etniczna nie wystarcza. > > Problem w tym, że Polacy w Niemczech spełniają kryteria bycia mniejszością > narodową (w świetle prawa niemieckiego) tylko nacjonalistyczne nastawienie > niemieckiego rządu staje tu na przeszkodzie. nawet jakby mieli te prawa to i na nic sie to zda,jak ojciec jest pozbawiony opieki rodzicielskiej Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:43 > pieron.slonski napisał: > > > helmut.berlin napisał: > > > > > > Czego oczywiscie nikt im nie zabrania. > > > > > > ale na uznanie za mniejszosc etniczna nie wystarcza. > > > > Problem w tym, że Polacy w Niemczech spełniają kryteria bycia mniejszości > ą > > narodową (w świetle prawa niemieckiego) tylko nacjonalistyczne nastawieni > e > > niemieckiego rządu staje tu na przeszkodzie. znamy to ,znamy--nacjonalistyczne nastawiony sąd polski też staje na przeszkodzie uznania narodu śląskiego Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:42 Czy spelniaja te kryteria jest sprawa nie do konca wyjasniona. Nie ma "nacjonalistycznego" nastawienia rzadu ale brakuje przede wszystkim reprezentacji. Ani tzw. Kongres Polonii ani tez dziesiatki malych, czesto ze soba skloconych, organizacji "polonijnych" nie moga byc uzanane za reprezentatywne dla calej "Polonii" w Niemczech. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:45 Nawet europejskie porozumienie nie definuje co jest "mnejszoscia", chociaz mowi wiele co sie takiej mniejszosci nalezy. www.frisians.de/ets157d.htm Odpowiedz Link Zgłoś
pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:49 helmut.berlin napisał: > Nawet europejskie porozumienie nie definuje co jest "mnejszoscia", chociaz mowi > > wiele co sie takiej mniejszosci nalezy. > www.frisians.de/ets157d.htm To prawda. Definiuje je jednak prawo niemieckie. Polacy mieszczą się w tej definicji. Odpowiedz Link Zgłoś
emigrancik Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:51 prosze o definicje. Moze byc po niemiecku. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:52 a ja po ślonsku prosze pieronie.ślonski Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 02:00 Als nationale Minderheiten werden Gruppen deutscher Staatsangehöriger angesehen, die in der Bundesrepublik Deutschland traditionell heimisch sind und die dort in ihren angestammten Siedlungsgebieten leben, die sich aber vom Mehrheitsvolk durch eigene Sprache, Kultur und Geschichte unterscheiden und diese Identität bewahren wollen. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 10:34 Większość polskiej mniejszości w Niemczech powstała po roku 1815 wskutek emigracji Polaków z zaboru pruskiego nad Ren. Zresztą, emigracja przebiegała w 2 kierunkach: Polacy szukali pracy nad Renem, Niemcy osiedlali się nad Odrą, Wisłą i Wartą. Skoro Niemcy na Opolszczyźnie mają prawa mniejszości narodowej, to Polacy w Niemczech również powinni mieć. Na zasadzie wzajemności. Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 10:42 Nie. Mniejszosc polska w Niemczech powstala dopiero na przelomu wieku. Mniejszosc niemiecka powstala w Polsce wskutek przesuniecia granic. Mieszkali tam od wiekkow. Polonia nad renem nigdy nie miala praw mniejszosci, ani przed wojna, ani po. Prawa mniejszosci mieli Polacy, ktorzy zyli na Slasku lub w poznanskim. Wiec tam, gdzie zyja do dzis. Roznica: Kiedys tam byli Niemcy, dzis tam juz Polska. Dlatego nie ma juz polskiej mniejszosci w Niemczech. Kto sie domaga cos takiego chce rewidowania granic. Stara Polonia w Niemczech liczy zaledwie 60000 tys. a oni najmniej chca miec prawa mniejszosci. Prawa mniejszosci chca miec tacy jak Pan Kraszewski. To tak, jakby Niemiec, ktory sie _dzis_ przeniosl do Warszawy zawodowo, zarzadalby prawa mniejszosci dla siebie. zigzaur napisał: > Większość polskiej mniejszości w Niemczech powstała po roku 1815 wskutek > emigracji Polaków z zaboru pruskiego nad Ren. Zresztą, emigracja przebiegała w > 2 > kierunkach: Polacy szukali pracy nad Renem, Niemcy osiedlali się nad Odrą, Wisł > ą > i Wartą. > > Skoro Niemcy na Opolszczyźnie mają prawa mniejszości narodowej, to Polacy w > Niemczech również powinni mieć. Na zasadzie wzajemności. Odpowiedz Link Zgłoś
pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 11:03 1. Mniejszość polska w Niemczech istnieje conajmniej od XIX wieku. Natomiast (jak większość mniejszości narodowych w Europie) po 1918 uzyskała prawa mniejszościowe. Te prawa odebrał Polakom Hitler. Republika Federalna do dzisiaj ich nie przywróciła. 2. Mniejszość niemiecka nie mieszkała od wieków na naszych ziemiach zachodnich. Rdzenna ludność tych terenów była niewątpliwie słowiańska. Niemcy pojawili się w wyniku koloniazacji i germanizacji. Trzeba też pamiętać, że w świetle ustaleń konferencji poczdamskiej wszyscy Niemcy mieli być z Polski wysiedlenie. oda15 napisał: > Nie. Mniejszosc polska w Niemczech powstala dopiero na przelomu wieku. > Mniejszosc niemiecka powstala w Polsce wskutek przesuniecia granic. Mieszkali > tam od wiekkow. Polonia nad renem nigdy nie miala praw mniejszosci, ani przed > wojna, ani po. Prawa mniejszosci mieli Polacy, ktorzy zyli na Slasku lub w > poznanskim. Wiec tam, gdzie zyja do dzis. Roznica: Kiedys tam byli Niemcy, dzis tam juz Polska. Dlatego nie ma juz polskiej mniejszosci w Niemczech. Kto sie domaga cos takiego chce rewidowania granic. Stara Polonia w Niemczech liczy zaledwie 60000 tys. a oni najmniej chca miec prawa mniejszosci. Prawa mniejszosci chca miec tacy jak Pan Kraszewski. To tak, jakby Niemiec, ktory sie _dzis_ przeniosl do Warszawy zawodowo, zarzadalby praw a mniejszosci dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 11:36 pieron.slonski napisał: > 1. Mniejszość polska w Niemczech istnieje conajmniej od XIX wieku. Natomiast > (jak większość mniejszości narodowych w Europie) po 1918 uzyskała prawa > mniejszościowe. Te prawa odebrał Polakom Hitler. Republika Federalna do dzisiaj > ich nie przywróciła. Tak, istniala, ale opolszyznie, a nie nad renem. Moze warto na ten temat nieco poczytac. Czy wiesz moze gdzie okreg wyborczy Polakow by w roku 1918? > > 2. Mniejszość niemiecka nie mieszkała od wieków na naszych ziemiach zachodnich. > Rdzenna ludność tych terenów była niewątpliwie słowiańska. Niemcy pojawili się > w > wyniku koloniazacji i germanizacji. Trzeba też pamiętać, że w świetle ustaleń > konferencji poczdamskiej wszyscy Niemcy mieli być z Polski wysiedlenie. Rzdzenna ludnosc byla wandlaska:) A potem przyszla slowianska i to dawno przed pojawianiu sie takimi pojeciami jak 'narod'. Ludnosc niemiecka zyla na gornym slasku tak dlugo, jak n.p. Niemcy osiedli sie w Krakowie - gdzie sie spolonizowali (pod przemusem:)). Oda > > oda15 napisał: > > > Nie. Mniejszosc polska w Niemczech powstala dopiero na przelomu wieku. > > Mniejszosc niemiecka powstala w Polsce wskutek przesuniecia granic. Miesz > kali > > tam od wiekkow. Polonia nad renem nigdy nie miala praw mniejszosci, ani p > rzed > > wojna, ani po. Prawa mniejszosci mieli Polacy, ktorzy zyli na Slasku lub > w > > poznanskim. Wiec tam, gdzie zyja do dzis. Roznica: Kiedys tam byli Niemcy > , > dzis tam juz Polska. Dlatego nie ma juz polskiej mniejszosci w Niemczech. Kto > sie domaga cos takiego chce rewidowania granic. > Stara Polonia w Niemczech liczy zaledwie 60000 tys. a oni najmniej chca miec > prawa mniejszosci. Prawa mniejszosci chca miec tacy jak Pan Kraszewski. To tak, > jakby Niemiec, ktory sie _dzis_ przeniosl do Warszawy zawodowo, zarzadalby praw > a mniejszosci dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 12:06 1. Istniała i na Opolszczyźnie, i nad Renem a nawet w Berlinie :-). Związek Polaków w Niemczech był przed wojną podzielony na 5 dzielnic: Dzielnica I - Śląsk Dzielnica II - Berlin i ziemie połabskie Dzielnica III - Westfalia-Nadrenia Dzielnica IV - Warmia, Mazury, Powiśle Dzielnica V - Pogranicze. Ta struktura ZPwN dobrze oddaje ówczesny stan zasiedlenia Polaków w Niemczech. W Westfalii-Nadreni do dziś mieszka conajmniej kilkadziesiąt tysięcy Polaków, których przodkowie osiedlali się tam od końca XVIII wieku. Do tego dochodzi kilka fal emigracji i uchodźdztwa po II wojnie światowej. 2. Jeżeli możemy mówić o "pierwotnej" ludności na Śląsku to w odniesieniu do stałego osadnictwa na danym terenie. Jest faktem, że w wyniku wędrówek ludów przez Śląsk przetaczały się ludy o różnym pochodzeniu etniczym. Jednakowoż pierwszą, na stałe, osiadłą na Śląsku grupę stanowiły plemiona śląskie będące niewątpliwie słowiańskimi, które zaliczamy do grupy plemion polskich. oda15 napisał: > Tak, istniala, ale opolszyznie, a nie nad renem. Moze warto na ten temat nieco > poczytac. Czy wiesz moze gdzie okreg wyborczy Polakow by w roku 1918? Rzdzenna ludnosc byla wandlaska:) A potem przyszla slowianska i to dawno przed > pojawianiu sie takimi pojeciami jak 'narod'. > Ludnosc niemiecka zyla na gornym slasku tak dlugo, jak n.p. Niemcy osiedli sie > w Krakowie - gdzie sie spolonizowali (pod przemusem:)). >Oda Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 17:33 pieron.slonski napisał: > 1. Istniała i na Opolszczyźnie, i nad Renem a nawet w Berlinie :-). > Związek Polaków w Niemczech był przed wojną podzielony na 5 dzielnic: > Dzielnica I - Śląsk > Dzielnica II - Berlin i ziemie połabskie > Dzielnica III - Westfalia-Nadrenia > Dzielnica IV - Warmia, Mazury, Powiśle > Dzielnica V - Pogranicze. > Ta struktura ZPwN dobrze oddaje ówczesny stan zasiedlenia Polaków w Niemczech. > W > Westfalii-Nadreni do dziś mieszka conajmniej kilkadziesiąt tysięcy Polaków, > których przodkowie osiedlali się tam od końca XVIII wieku. > Do tego dochodzi kilka fal emigracji i uchodźdztwa po II wojnie światowej. Byc moze. Ale tu nie chodzi o istniejacych zwiazkow lecz o uznanana mniejszosc z lat dwudziestych. > 2. Jeżeli możemy mówić o "pierwotnej" ludności na Śląsku to w odniesieniu do > stałego osadnictwa na danym terenie. Jest faktem, że w wyniku wędrówek ludów > przez Śląsk przetaczały się ludy o różnym pochodzeniu etniczym. Jednakowoż > pierwszą, na stałe, osiadłą na Śląsku grupę stanowiły plemiona śląskie będące > niewątpliwie słowiańskimi, które zaliczamy do grupy plemion polskich. ??? A gdzie sa? Jesli jedni wywedrowali, to drudzy tez. Kiedy Slazacy sie tam osiedli nie bylo juz tych plemion..Czy moze Kazimierz Odnowiciel Tobie cos mowi? Bez osadnikow nie byloby nawet o co sie dzis klocic:) Oda > oda15 napisał: > > > Tak, istniala, ale opolszyznie, a nie nad renem. Moze warto na ten temat > nieco > > poczytac. Czy wiesz moze gdzie okreg wyborczy Polakow by w roku 1918? > Rzdzenna ludnosc byla wandlaska:) A potem przyszla slowianska i to dawno prze > d > > pojawianiu sie takimi pojeciami jak 'narod'. > > Ludnosc niemiecka zyla na gornym slasku tak dlugo, jak n.p. Niemcy osiedl > i sie > > w Krakowie - gdzie sie spolonizowali (pod przemusem:)). > >Oda > Odpowiedz Link Zgłoś
pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 05.03.07, 13:38 1. Pierwsze Twoje zdanie jest dla mnie nie do końca zrozumiałe. 2. Plemiona śląskie, o których pisałem to właśnie przodkowie Ślązaków. Niemieccy osadnicy, o których piszesz z takim namaszczeniem byli elementem obcym etnicznie. Pieron oda15 napisał: Byc moze. Ale tu nie chodzi o istniejacych zwiazkow lecz o uznanana mniejszosc z lat dwudziestych. > ??? A gdzie sa? Jesli jedni wywedrowali, to drudzy tez. Kiedy Slazacy sie tam > osiedli nie bylo juz tych plemion..Czy moze Kazimierz Odnowiciel Tobie cos mowi? Bez osadnikow nie byloby nawet o co sie dzis klocic:) > > Oda Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 05.03.07, 14:09 pieron.slonski napisał: > 1. Pierwsze Twoje zdanie jest dla mnie nie do końca zrozumiałe. Istnienia zwiazkow nie oznacza, ze nad renem byli mniejszoscia narodowa. Mniejszoscia narodowa byli ci Polacy, ktorzy mieszkali na swoich rdzennych rejonach. Rdzennych oznacza osadnictwo dlugo przed powstaniem nowoczesnego pojecia narodu. de.wikipedia.org/wiki/Polnische_Minderheit_in_Deutschland "Mit der Verschiebung der deutsch-polnischen Grenze an die Oder-Neiße-Linie 1945 kamen alle deutschen Gebiete, in denen eine polnische Minderheit seit alters her ansässig war, also in den preussischen Provinzen Oberschlesien, West- und Ostpreussen, zu Polen, so dass seitdem von einer polnischen Minderheit in Deutschland im international gebräuchlichen Sinne dieses Begriffes nicht mehr die Rede sein kann." A zalozmy, ze Polacy, ktorzy na przelomu wieku rzeniesli do Niemiec n.p. nad rura~ mieliby prawa mniejszosci, to trzeba twierdzic, ze ich dzis rowniez juz nie ma. Wymaganane sa bowiem takie wlasciwosci "eindeutige ethnische, kulturelle, religiöse oder sprachliche Charakteristika aufweist" i "ausreichend repräsentativ ist" nie mowiac juz o: "langwährende, feste und fortdauernde Verbindungen mit diesem Staat besitzt" > > 2. Plemiona śląskie, o których pisałem to właśnie przodkowie Ślązaków. > Niemieccy osadnicy, o których piszesz z takim namaszczeniem byli elementem obcy > m etnicznie. Tak. Tak samo jak poprzednie plemiona byly germanskie (Silingowie n.p.). Slaskie plemiona jakos znikneli az tak, ze nie bylo ich, kiedy Niemcy przybyli jako osadnicy. Jesli mozna jako argument wprowadzic wedrowka ludu, to osadnictwo ze wzgledu na pustki rowniez. Nic innego nie robili zarowno plemiona slaskie (ktore nie sa elementym obco etnicznym, poniewaz byli slowianskie;)) ktorzy tam przebyli, gdzie wszesniej byli plemienia germanskie. A nic innego nie robili Niemcy, ktorzy sie osadzili tam, gdzie wszesniej byli Slowianie. Oda Odpowiedz Link Zgłoś
pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 05.03.07, 15:27 Wiem jakie jest oficjalne stanowisko Niemiec w sprawie mniejszości polskiej tzn., że tworzyli ją tylko ci Polacy, którzy żyli na obecnych ziemiach polskich. To stanowisko opiera się jednak nie na faktach, tylko na nacjonalistycznym nastawieniu. Również niemiecka definicja mniejszości narodowej w Niemczech ma więcej wspólnego z duchem Bismarcka niż Unii Europejskiej: "Państwo niemieckie określa grupy ludności mianem mniejszości narodowych, gdy spełniają pięć kryteriów: - mają niemieckie obywatelstwo, - odróżniają się od etnicznych Niemców językiem, kulturą i historią, grupa posiada odrębną tożsamość narodową, - zależy jej na zachowaniu tej tożsamości, - jest grupą tradycyjnie osiadłą w Niemczech, - żyje w Niemczech od pokoleń w skupiskach odziedziczonych po przodkach." Mimo to znaczna część Polaków, mieszkająca na terenie Zagłębia Ruhry spełnia to kryterium. Pamiętaj, że mieszkający tam Polacy zamieszkują te tereny od 150 lat jeśli nie dłużej. DOdatkowo Polacy w Niemczech mają ten atut, że status mniejszości posiadali w okresie międzywojennym i bezprawnie im go odebrano. Silingowie to wymysł nazistowskiej archeologii i nie przywiązywał bym do nich aż tak dużej wagi. Pierwszą na stałe osiadłą grupą na Śląsku były plemiona śląskie (Opolanie, Bobrzanie itd). Plemiona te współtworzyły państwowość polską przez prawie całe średniowiecze. CO ważniejsze właśnie na bazie ich kultury powstawała specyficzna śląska kultura i tożsamośc (łącznie z gwarą), która niestety dzisiaj już zanika. Osadnicy niemieccy nie współtworzyli kultury śląskiej oni ją germanizowali. Pieron oda15 napisał: Istnienia zwiazkow nie oznacza, ze nad renem byli mniejszoscia narodowa. Mniejszoscia narodowa byli ci Polacy, ktorzy mieszkali na swoich rdzennych rejonach. Rdzennych oznacza osadnictwo dlugo przed powstaniem nowoczesnego pojecia narodu. de.wikipedia.org/wiki/Polnische_Minderheit_in_Deutschland "Mit der Verschiebung der deutsch-polnischen Grenze an die Oder-Neiße-Linie 194 5 kamen alle deutschen Gebiete, in denen eine polnische Minderheit seit alters heransässig war, also in den preussischen Provinzen Oberschlesien, West- und > Ostpreussen, zu Polen, so dass seitdem von einer polnischen Minderheit in > Deutschland im international gebräuchlichen Sinne dieses Begriffes nicht mehr > die Rede sein kann." > A zalozmy, ze Polacy, ktorzy na przelomu wieku rzeniesli do Niemiec n.p. nad > rura~ mieliby prawa mniejszosci, to trzeba twierdzic, ze ich dzis rowniez juz > nie ma. > Wymaganane sa bowiem takie wlasciwosci > "eindeutige ethnische, kulturelle, religiöse oder sprachliche Charakteristika > aufweist" i "ausreichend repräsentativ ist" > > nie mowiac juz o: > "langwährende, feste und fortdauernde Verbindungen mit diesem Staat besitzt" > Tak. Tak samo jak poprzednie plemiona byly germanskie (Silingowie n.p.). Slaskie plemiona jakos znikneli az tak, ze nie bylo ich, kiedy Niemcy przybyli jako osadnicy. > Jesli mozna jako argument wprowadzic wedrowka ludu, to osadnictwo ze wzgledu na pustki rowniez. Nic innego nie robili zarowno plemiona slaskie (ktore nie sa > elementym obco etnicznym, poniewaz byli slowianskie;)) ktorzy tam przebyli, > gdzie wszesniej byli plemienia germanskie. A nic innego nie robili Niemcy, > ktorzy sie osadzili tam, gdzie wszesniej byli Slowianie. > Oda Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 05.03.07, 15:40 pieron.slonski napisał: > Wiem jakie jest oficjalne stanowisko Niemiec w sprawie mniejszości polskiej tzn > ., że tworzyli ją tylko ci Polacy, którzy żyli na obecnych ziemiach polskich. T > o stanowisko opiera się jednak nie na faktach, tylko na nacjonalistycznym nasta > wieniu. Nie. Fakty sa, ze nie ma w Niemczech Polakow, ktorzy zyja na rdzennych rejonach. > > Również niemiecka definicja mniejszości narodowej w Niemczech ma więcej wspólne > go z duchem Bismarcka niż Unii Europejskiej: Ja jednak sadze, ze ta definicja ma wiecej wspolnego z polska definicja. Zaskakujaco nie:) > > Mimo to znaczna część Polaków, mieszkająca na terenie Zagłębia Ruhry spełnia to > kryterium. Pamiętaj, że mieszkający tam Polacy zamieszkują te tereny od 150 la > t jeśli nie dłużej. > DOdatkowo Polacy w Niemczech mają ten atut, że status mniejszości posiadali w o > kresie międzywojennym i bezprawnie im go odebrano. Oni go nigdy nie mieli. A jesli tak, to co w dzisiejszej ustawie przypomina Bismarcka?;) 150 lat nie robi rdzenne rejony. A odrebnosc kulturalna juz dawno nie maja. Dzis pozostali tylko nazwiska. > > Silingowie to wymysł nazistowskiej archeologii i nie przywiązywał bym do nich a > ż tak dużej wagi. Ja o tym czytalam u Normana Daviesa. > Pierwszą na stałe osiadłą grupą na Śląsku były plemiona śląskie (Opolanie, Bobr > zanie itd). Plemiona te współtworzyły państwowość polską przez prawie całe śred > niowiecze. CO ważniejsze właśnie na bazie ich kultury powstawała specyficzna śl > ąska kultura i tożsamośc (łącznie z gwarą), która niestety dzisiaj już zanika. > Osadnicy niemieccy nie współtworzyli kultury śląskiej oni ją germanizowali. Bzdura. To brzmi raczej jak wymysl komunistowi 'ziemi odzyskanej':) > Pieron Oda Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 10:45 > Skoro Niemcy na Opolszczyźnie mają prawa mniejszości narodowej, to Polacy w > Niemczech również powinni mieć. Na zasadzie wzajemności. Przeciez pisalem tutaj wiele razy, niech sie ci "Polacy" zorganizuja i wystapia o takie prawa. Zaden rzad nie moze przyznac takich praw komus kto sie o to nie upomina, poczytaj porozumienia o mniejszosciach i odpowiednie paragrafy prawa. W Niemczceh jak przyjdzie co do czego to okaze sie, ze jakas pojedyncza "organizacja" reprezentujaca mala grupke rzekomych "Polakow" bedzie sie domagala praw mniejszosci natomiast 150 innych grup bedzie mialo inne zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 11:12 O prawa mniejszości polskiej w Niemczech walczy od latach (istniejący od 1922 roku) Związek Polaków w Niemczech. Co do innych organizacji polskich to są one - w mniejszym czy większym stopniu - infiltrowane przez władze federalne. helmut.berlin napisał: > > Skoro Niemcy na Opolszczyźnie mają prawa mniejszości narodowej, to Polacy > w Niemczech również powinni mieć. Na zasadzie wzajemności. >Przeciez pisalem tutaj wiele razy, niech sie ci "Polacy" zorganizuja i wystapia o takie prawa. Zaden rzad nie moze przyznac takich praw komus kto sie o to nie > upomina, poczytaj porozumienia o mniejszosciach i odpowiednie paragrafy prawa. >W Niemczceh jak przyjdzie co do czego to okaze sie, ze jakas > pojedyncza "organizacja" reprezentujaca mala grupke rzekomych "Polakow" bedzie > sie domagala praw mniejszosci natomiast 150 innych grup bedzie mialo inne > zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 11:14 > O prawa mniejszości polskiej w Niemczech walczy od latach (istniejący od 1922 > roku) Związek Polaków w Niemczech. Mowisz o Zwiazku "Zgoda", ktory wspolpracowal z wladzami PRL-u? Odpowiedz Link Zgłoś
pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 11:24 Nie! Mówię o Związku Polaków w Niemczech "Rodło". helmut.berlin napisał: O prawa mniejszości polskiej w Niemczech walczy od latach (istniejący od > 1922roku) Związek Polaków w Niemczech. Mowisz o Zwiazku "Zgoda", ktory wspolpracowal z wladzami PRL-u? Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 11:36 Ilu czlonkow ma Rodlo? Odpowiedz Link Zgłoś
emigrancik Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:55 A co do polakow mieszkajacych w niemczech, to nie nalezy im sie status mniejszosci chociazby z tego powodu, ze aby byc uznanym za mniejszosc trzeba: - posiadac obywatelstwo panstwa, na ktorego terenie sie mieszka Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 02:02 > A co do polakow mieszkajacych w niemczech, to nie nalezy im sie status > mniejszosci chociazby z tego powodu, ze aby byc uznanym za mniejszosc trzeba: > - posiadac obywatelstwo panstwa, na ktorego terenie sie mieszka To jest jeden z powodow, ta definicja zmniejsza dramatycznie liczbe osob, do ktorych to sie odnosi. Byc moze 200-300.000 w zaglebiu Ruhr. Trudno jednak mowic o wiekszuch obszarach, w ktorych zyja tylko osoby z korzeniami polskimi. Zaglebie Ruhr to ponad 20 milionow ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:59 Niemeickie prawo mowi mniej wiecej tak: Als nationale Minderheiten werden Gruppen deutscher Staatsangehöriger angesehen, die in der Bundesrepublik Deutschland traditionell heimisch sind und die dort in ihren angestammten Siedlungsgebieten leben, die sich aber vom Mehrheitsvolk durch eigene Sprache, Kultur und Geschichte unterscheiden und diese Identität bewahren wollen. Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 09:36 Moze warto zauwazyc, ze prawo mniejszosci w Polsce jest prawie identycznie.. Oda Odpowiedz Link Zgłoś
jankowski1960 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 09:46 helmut.berlin napisał: > Czy spelniaja te kryteria jest sprawa nie do konca wyjasniona. Nie > ma "nacjonalistycznego" nastawienia rzadu ale brakuje przede wszystkim > reprezentacji. Ani tzw. Kongres Polonii ani tez dziesiatki malych, czesto ze > soba skloconych, organizacji "polonijnych" nie moga byc uzanane za > reprezentatywne dla calej "Polonii" w Niemczech. nie wisz, kto tak umiejetnie skloca i rozdrabnia ruch polonijny w Niemczech. Ja nie wiem, ale milbym hipoteze... Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 10:51 > nie wisz, kto tak umiejetnie skloca i rozdrabnia ruch polonijny w Niemczech. Ja nie wiem, ale milbym hipoteze... Hipoteza bylaby chyba taka, ze to robi rzad niemiecki. Ja natomiast poznalem dawno temu niektorych "przedstawicieli" tego ruchu polonijnego i nnie chjce miec z nimi nic wspolnego. Niemiecko-Polskie stowarzyszenie (DPG) robi wiecej dla sprawy polonijnej. Odpowiedz Link Zgłoś
pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 11:08 1. Rozbijanie mniejszośći Polskiej odbywa się od dziesięcioleci. Robi to, popprzez mniej czy bardziej, jawne działania federalne MSW, które sprawuje bezpośredni nadzór nad Polakami w Niemczech. 2. DGP nie robi nic dla sprawy polonijnej, a prowadzi integracyjną politykę wobec Polaków - zgodnie z założeniami niemieckiego nacjonalizmu. helmut.berlin napisał: nie wisz, kto tak umiejetnie skloca i rozdrabnia ruch polonijny w Niemczech. Ja nie wiem, ale milbym hipoteze... Hipoteza bylaby chyba taka, ze to robi rzad niemiecki. Ja natomiast poznalem dawno temu niektorych "przedstawicieli" tego ruchu polonijnego i nnie chjce miec z nimi nic wspolnego. Niemiecko-Polskie stowarzyszenie (DPG) robi wiecej dla sprawy polonijnej. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 11:16 > 1. Rozbijanie mniejszośći Polskiej odbywa się od dziesięcioleci. Robi to, > popprzez mniej czy bardziej, jawne działania federalne MSW, które sprawuje > bezpośredni nadzór nad Polakami w Niemczech. O jakim "nadzorze" ty mowisz? O jakich Polakach moiwsz, tych z obywatelstwem niemeickim czy innych? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:26 pieron.slonski napisał: > Mieszkają. Nierzadko od pokoleń. Są obywatelami Niemiec, ale czują się Polakami a Polska jest tako wielko i miejsca sam do nich je dość Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:27 a oni,pierony jedne,wolom na obczyźnie siedzieć;) Odpowiedz Link Zgłoś
rodack2000 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 03:47 a Niemcy przed wypedzeniem przez Polakow ze swojego Heimatu tez czuli sie Polakami? Odpowiedz Link Zgłoś
pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 11:20 1. Przesiedlenia Niemców z Polski były decyzją konferencji w Poczdamie. 2. Dla większości przesiedlanych Niemców to nie był heimat tylko kolonia, w której stanowili władzę i czerpali z niej duże korzyści. Nie zmienia to faktu, że wielu Ślązaków o opcji niemieckiej przeżywało wtedy rzeczywiasty dramat i tragedię. rodack2000 napisał: > a Niemcy przed wypedzeniem przez Polakow ze swojego Heimatu tez czuli sie > Polakami? Odpowiedz Link Zgłoś
chrisraf Re: Do Pierona 04.03.07, 11:01 Chopie, czy Ci szajba uodbijo. Bou zys kedy w rurgybiciy? Godou zys z Turkami? Glück auf! Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:57 Przeczytaj moze tutaj: www.taz.de/pt/2006/09/13/a0006.1/text W sumie chodzi o kase, tak jak zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
stoltzman Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:10 Posluchaj moze tutaj ... video.google.com/videoplay?docid=-5283799625388778394 Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:13 > Posluchaj moze tutaj ... Osobiscie wole Kaczynskich na Youtube Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:13 stoltzman napisała: > Posluchaj moze tutaj ... > > video.google.com/videoplay?docid=-5283799625388778394 lepiyj w Wermachcie niż nikaj :P Odpowiedz Link Zgłoś
emigrancik To video szerzy symbole nazistowskie 04.03.07, 01:14 Rozpowszechnianie takiej symboliki jest w niemczech zakazane. Dlatego google nie zezwala mieszkancom niemiec ogladania tego pliku. A jak tam w Polsce miewa sie rozpowszechnianie nazistowskiej symboliki? Sa jakies nowe wiesci od poplecznikow ministra edukacji? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: To video szerzy symbole nazistowskie 04.03.07, 01:18 emigrancik napisał: > Rozpowszechnianie takiej symboliki jest w niemczech zakazane. Dlatego google ni > e > zezwala mieszkancom niemiec ogladania tego pliku. > > A jak tam w Polsce miewa sie rozpowszechnianie nazistowskiej symboliki? Sa > jakies nowe wiesci od poplecznikow ministra edukacji? a dziynkujymy,majom sie dobrze,jeszcze ich żodyn sond niy zawiesioł:) Odpowiedz Link Zgłoś
pichcik a tam symbole nazistowskie, gorsze sa rozwiazania 04.03.07, 05:21 nazistowskie, a takie jak widzac w Niemczech dalej obowiazuja. Odpowiedz Link Zgłoś
emigrancik Nie masz pojecia o czym mowisz 04.03.07, 11:22 Szerzysz tylko klamstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
pinokkio Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 12:50 helmut.berlin napisał: > Przeczytaj moze tutaj: > www.taz.de/pt/2006/09/13/a0006.1/text Odpowiedz Link Zgłoś
rodowiczmaryla Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 02:00 > W Niemczech mieszka ok. 2 mln ludzi o polskich korzeniach. W Ameryce tez. I co, demonstrowales juz przed ambasada USA ? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 02:02 rodowiczmaryla napisała: > > W Niemczech mieszka ok. 2 mln ludzi o polskich korzeniach. > > W Ameryce tez. I co, demonstrowales juz przed ambasada USA ? amerykanie mają Polaków w głymbokim poważaniu,czyli w d...pie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 02:05 najlepiej by ten ojciec zrobił jakby zaczął sie starać o przywrócenie opieki nad synem ,i to nie z powodów narodowościowych ,ale z czystej miłości do dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 02:08 Dobranoc,miło mi się z Wami gawędziło,może sie znowu kiedyś spotkamy nocną porą:) Odpowiedz Link Zgłoś
emigrancik Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 02:08 Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:44 o tych co na swą ojczyznę się wypięli i wolą obcy chleb jeść Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:48 > o tych co na swą ojczyznę się wypięli i wolą obcy chleb jeść Pozostaw decyzje w tej sprawie tym, ktorych to dotyczy i nie probuj za nich decydowac. Ojczyzna moz emiec dla kazdego inne znaczenie, Kaczynski albo PIS to nie jest ojczyzna. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:49 ale nawijasz,tu jest ich ojczyzna Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:49 i nie piszę o rządzie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:50 wystarczy,że przesuną o 100 lat wstecz;) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:51 acha,pisze tam do dziś: Polonia wita Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:52 tylko biedne te ludzie co w wiynkszości po polsku niy umieją Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:51 > ale nawijasz,tu jest ich ojczyzna Jka ktos zale zycie meiszkal w Niemczceh, nawet majac "polskie korzenie" to jak myslisz, gdzie jest jego ojczyzna? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:53 jak sie tam urodził to tam jest jego ojczyzna,niestety;) Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:01 Ale dlaczego "niestety"? Ojczyzna to szerokie pojecie, dla mnie to przede wszystkim miejsce "gdzie sie jest", nie tylko to, z ktorego sie pochodzi, Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 09:32 helmut.berlin napisał: > Bylo dyskutowane wiele razy, o jakich Polakach ty mowisz? He, he, o tych, ktorzy teraz zadaja swoje mienia w Polsce:) Czy nie byl taki przypadek niedawno, ze kobieta, ktora wyjechala w latach 70-tych na pochodzenie, to teraz jej potomkowie odzyskali dom pod Jedwabnym? Raz Polonia niemiecka, a raz niemieccy rewanzysci:) Oda Odpowiedz Link Zgłoś
co.ty.powiesz Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:38 pieron.slonski napisał: > A przede wszystkim powinniśmy walczyć o przywrócenie statusu mniejszości > narodowej Polakom w Niemczech! Niemcy nie tacy głupi i nie zamierzają hodować sobie V kolumny, jak to robią Polacy w imię "europejskości" Odpowiedz Link Zgłoś
wild.romance Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 14:46 pieron.slonski napisał: > A przede wszystkim powinniśmy walczyć o przywrócenie statusu mniejszości > narodowej Polakom w Niemczech! Przywrócenie...o czym Ty piszesz...nie bądź śmieszny..:)) Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk1 Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskiego 04.03.07, 00:36 I słusznie. To wstyd aby Polak brał za żone jakąs tam kobietę od barbarzyńców. Wszak każdy normalny człeczyna winien wiedzieć, że z zaoranego zatutego zagonu nigdy dobre ziarno nie wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
mnietowisi Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:43 Smutne, ale ma to też swoje plusy: Nie będzie czytał dyskusji takich jak ta. Nie będzie słuchał Radia Marya. Odpowiedz Link Zgłoś
pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:46 za to będzie mógł se pooglądać wybitne niemieckie talkshowy Odpowiedz Link Zgłoś
stoltzman No bedzie tez sluchal ponizszego, a szkoda ... 04.03.07, 01:02 video.google.com/videoplay?docid=-5283799625388778394 Odpowiedz Link Zgłoś
bergman1 w kraju mieli siedzieć a nie teraz marudzić. 04.03.07, 00:37 i co nas to obchodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
stoltzman Chlopak bedzie wychowany narodowo-socjalistycznie 04.03.07, 00:55 Sehr gut! Odpowiedz Link Zgłoś
pavlikmedvid Demitologizacja polskiej martyrologii 04.03.07, 00:59 Warto powolac sie na opinie prof. Wolff - Poweskiej, ktora wysmiala rozdmuchiwana sprawe rzekomej niedoli polskiej mniejszosci w Niemczech przez min. Fotyge. Wychodzi na to, ze w wiekszosci przypadkow - pani profesor powoluje sie tu na badania - konflikty wynikaja z nieznajomosci niemieckiego prawa, slabego poziomu znajomosci j. niemieckiego lub wielu formalnych zaniechan ze strony Polakow ( m.in. nieuregulowanego pobytu ). Odpowiedz Link Zgłoś
pieron.slonski Re: Demitologizacja polskiej martyrologii 04.03.07, 01:05 pavlikmedvid napisał: > Warto powolac sie na opinie prof. Wolff - Poweskiej, ktora wysmiala rozdmuchiwa > na sprawe rzekomej niedoli polskiej mniejszosci w Niemczech przez min. Fotyge. > Wychodzi na to, ze w wiekszosci przypadkow - pani profesor powoluje sie tu na b > adania - konflikty wynikaja z nieznajomosci niemieckiego prawa, slabego poziomu > znajomosci j. niemieckiego lub wielu formalnych zaniechan ze strony Polakow ( > m.in. nieuregulowanego pobytu ). Kiedy Pani prof. Wolff-Poweska dokonuje analizy jakiejkolwiek sytuacji konfliktowej polsko-niemieckiej jakoś tak zawsze wychodzi, że przyznaje rację Niemcom. Nie chcę wcale przez to powiedzieć, iż wynika to z dużych dodacji, które płyną z Niemiec na jej Istytut Zachodni. Odpowiedz Link Zgłoś
pavlikmedvid Re: Demitologizacja polskiej martyrologii 04.03.07, 11:11 Polacy maja juz spora praktyke w wyciaganiu unijnych dotacji, wiec moze postaraliby sie o jakies dotacje do nauki jezyka niemieckiego, a potem polskiego...? Odpowiedz Link Zgłoś
stoltzman Juz Adolf twiedzil ze Polacy to podludzie a ten 04.03.07, 01:07 doktorzyna się po szacownych niemieckich sądach szwęda! Odpowiedz Link Zgłoś
lauretta Re: Demitologizacja polskiej martyrologii 04.03.07, 13:21 Mowa jest o bezprawiu niemieckim. Dlatego te insynuacje sa absurdalne. Byc moze dla nich jest to prawo. Jak mordowali ludzi to tez powolywali sie z pewnoscia na ich wlasne prawo i rzekome dobro ludzi. > adania - konflikty wynikaja z nieznajomosci niemieckiego prawa, slabego poziomu > znajomosci j. niemieckiego lub wielu formalnych zaniechan ze strony Polakow ( > m.in. nieuregulowanego pobytu ). Odpowiedz Link Zgłoś
marklips Re:Demitologizacja polskiej martyrologii?Lauretta? 04.03.07, 17:31 lauretta napisała: Mowa jest o bezprawiu niemieckim. Dlatego te insynuacje sa absurdalne. Byc moze dla nich jest to prawo. Jak mordowali ludzi to tez powolywali sie z pewnoscia na ich wlasne prawo i rzekome dobro ludzi. ______ Jak znasz historie to wiesz kto Hitlerowi dawal pieniadze na zbrojenia aby opanowal zrodla mineralne w Rosji,mordujac przy okazji,rowniez swoj narod i w Europie. Narod niemiecki jest inny.Posluchaj muzyki Bacha ,Regera,Händla itd. Nie maja doskonalych przepisow prawnych ale sa najlepsi w Europie w aspekcie przyszlego pokolenia. Twoje wypowiedzi maja wiele wspolnego z ex-kabaretem Laskowika, jesli bowiem korzystasz z Internetu i wiesz o polsko-niemieckich szkolach w Berlinie,tych panstwowych ale i tych pod patronatem Watykanu(katolickich) i ewangelickich. Nie robmy histerii.Jak Kraszewski zostal pozbawiony wladzy rodzicielskiej to wystarczyl jemu tylko zly Humor niemieckiego sedziego i juz nie mial szans. Zeznania sa czesto tak jak w Polsce manipulowane.Przeciwko obywatelom z Rosji,Ukrainy i innych krajow. Odpowiedz Link Zgłoś
oda15 Re: Demitologizacja polskiej martyrologii 04.03.07, 17:36 Prawo naszczescie jest taki, ze rodzic, ktory ma prawo rodzicielskie decyduje o tym, co dziecko sie nauczy. Oda lauretta napisała: > Mowa jest o bezprawiu niemieckim. Dlatego te insynuacje sa absurdalne. Byc moze > > dla nich jest to prawo. Jak mordowali ludzi to tez powolywali sie z pewnoscia > na ich wlasne prawo i rzekome dobro ludzi. > > > > adania - konflikty wynikaja z nieznajomosci niemieckiego prawa, slabego > poziomu > > znajomosci j. niemieckiego lub wielu formalnych zaniechan ze strony Polak > ow ( > > m.in. nieuregulowanego pobytu ). > > > Odpowiedz Link Zgłoś
marklips Re:Syn Polaka i Niemki?<a href="http://www.vafk.de/" target="_blan 04.03.07, 02:53 Jezyk Polski nie ma z tym nic wspolnego. Ten problem jest prawie we wszystkich krajach w EU.Matki sa egoistyczne,nawet jak ojcowie sa przykladni. Szczegolnie rasistowskie sydystyczne bestie pracujace w wydzialach oswiaty w Niemczech maja za cel niszczenie nie tylko miedzynarodowe malzenstwa, ale i te rodzime.Nawet niemieckie.Reakcje jak za Hitlera. Slabszych niszczyc i likwidowac. Tak samo w Polsce.Handel niemowlakami-Gniezno,Pedofile-Slupca..... Podaje adres naszej organizacji:www.vafk.de/ 4000 czlonkow w Niemczech.Sadyzm sedziow w Polsce i w Niemczech jest nam ojcom znany. Pedofile sa wolni,oprawcy bijacy kobiety w ciazy sa na wolnosci a calkiem sympatyczni ojcowie,nie maja prawa swoich wlasnych dzieci spotkac lub odwiedzac.W Polsce i w Niemczech. Kosciol katolicki i ewangelicki milczac,popiera bezprawie i pogrom rodzin i dzieci. Sa za niszczeniem pokolenia naszych dzieci. Dzieci potrzebuja nie tylko Mamy ale i Ojcow,dziadkow,rodzenstwo. Nie chce podawac szczegolow. Protestujcie. Jak ten Pan z artykulu ma pytania podaje email: komponist24@gmail.com Pozdrowienia z Berlina. Odpowiedz Link Zgłoś
neiden Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskiego 04.03.07, 03:25 teraz placza? jest wiadomo ze w niemczech obcokrajowcy nie maja praw takich jak maja niemcy.ten kraj dba o swoich obywateli. niemcy maja racje! chcesz miec dzieci mowiace po polsku miej je we wlasnym kraju! Odpowiedz Link Zgłoś
henio56 państwo powinno dbać o interesy swoich obywateli 04.03.07, 05:39 a tak czynią Niemcy, i Polacy powinni się od nich uczyć . Za rok chłopak będzie pełnoletni i sam będzie decydował czy chce sie uczyć polskiego. Jeżeli lekarz od lat mieszka w Niemczech, to 5 000 Euro nie jest dla niego żadnym wydatkiem. Jestem po stronie matki, tym bardziej, że nie znamy przyczyn rozpadu tego związku. Odpowiedz Link Zgłoś
genyo Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskiego 04.03.07, 05:34 no i co z tego, a gdzie jest napisane, ze syn Polaka musi umiec mowic po Polsku. Fakt, ze jako bilingual latwo byloby mu uczyc niemieckiego w Polsce i mialby duze wziecie, ale czy to jest jakas tragedia? Odpowiedz Link Zgłoś
mniklas5 Re: Syn Polaka i Niemki jest uczony niemieckiego 04.03.07, 05:56 pan lekarz musi sie leczyc na glowe, ale chyba juz za pozno. 1/ w Niemczech w szkolach ucza w jezyku niemieckim nie polskim 2/ sad nie musi przesluchiwac dziecka zeby wydac wyrok, to jest przywilej sadu a nie wymog z przesluchania swiadkow 3/gdyby matka polewala dziecko woda to by jej odebrano prawa rodziecielskie a nie ojcu 4/ pani fotyga chyba jest zmeczona funkcja (nomeomen) i tez bog jej odebral rozum jezeli glosi takie brednie Odpowiedz Link Zgłoś
old.european Zapytajcie najpierw pieniacze, dlaczego... 04.03.07, 09:16 ... tego faceta pozbawiono praw rodzicielskich. Ale nie pytajcie tego faceta, bo wam bzdur nagada. Odpowiedz Link Zgłoś