Dodaj do ulubionych

Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskiego

03.03.07, 07:35
A co mnie to obchodzi!
Trzeba sie bylo ozenic z Polka,to by sobie teraz pan
doktor z
synkiem po polsku gadal.Albo byc patriota i z Polski
nie zwiewac!!!
Obserwuj wątek
    • l.o.r.t.e.a Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", pod 03.03.07, 08:59
      warunkiem że Polakowi pokaże się jego miejsce.
      • tarura Szkoda, byłoby jak znalazł za kilkanaście lat 04.03.07, 03:43
        kiedy już przyłączymy Niemcy do Polski
        • sumienie.lk To jest ta niemiecko-polska przyjaźń... 04.03.07, 09:13
          pod warunkiem, że Polak zna swoje miejsce pod niemieckim stołem?
          • lucusia3 Re: To jest ta niemiecko-polska przyjaźń... 04.03.07, 10:50
            Zaskarżyć ich o rasizm!
            A tak na marginesie - jestem kobietą, ale działami na nerwy to uważanie kobiety za stworzoną do wychowywania dzieci. Znam wielu ojców,którzy są o wiele lepszymi rodzicami niż ich żony, ale dziecko nie są w stanie otrzymać, bo mamtka jest lepsza. Nawet jak baba jest wariatką, wymysla straszne historie, których niejest w stanie udowodnić, ale sąd i tak uwierzy. Z drugiej strony nieodpowiedzialni tatusiowie czują się zwolnieni z ryzyka wychowania dziecka, bo sąd i tak je damamusi, a on moze sobie alimentów nie płacić, bo firmę przepisze na tatusia czy mamusię, a sam będzie bezrobotny. Widać taka głupota nie dotyczy tylko polskich sądów. Może jednak walczyćtu o sprawiedliwość dla obu stron na forum europejskim?
            • pszeszczep666 [...] 04.03.07, 22:58
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • seroo1 Artykuł i komentarze są nieobiektywne 05.03.07, 08:32
                Zacząć należy od króciótkiego zdania na początku artykułu, że ojciec pozbawiony
                jest praw rodzicielskiech. To na jakiej podstawie chce wpływać na losy swojego
                syna. Osobny temat to to, dlaczego tych praw nie posiada. W artykule na ten
                temat ani słowa więc nie potępiajmy tak w czambuł państwa niemieckiego, bo ono
                raczej z tym przypadkiemmoże mieć niewiele wspólnego...
                • marco.ubolszczak [...] 05.03.07, 12:43
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • karo-lina-anna Re: Artykuł i komentarze są nieobiektywne 05.03.07, 23:06
                  zgadzam sie co do tego ze, gdyby ojcu nie odebrano praw rodzicielskich, mialby
                  wrecz mozliwosc i to nie jedna, do nauki syna jezyka polskiego. Trzeba
                  zaznaczyc, ze jesli mu odebrano prawa, to i tez nie powinien sie sadzic jesli
                  chodzi o nauke jezykowe syna.
                  Moj syn uczy sie jez. polskiego z dziadkami, bo nie ma ochoty chodzic na lekcje
                  dodatkowe. Wczesniej tez nie mialam mozliwosci nauki dziecka mowy polskiej,
                  byly inne uklady w domu. teraz jak najchetniej sie uczy, to jest jezyk
                  dodatkowy.
      • mike-great Zasponsorujmy j.polski dla rodaka! Jeszcze Polska 04.03.07, 12:18
        Zasponsorujmy j.polski dla rodaka! Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy, i
        mówimy po polsku!
        • marklips Re: Zasponsorujmy j.polski dla rodaka! Jeszcze Po 04.03.07, 12:42
          mike-great napisał:Zasponsorujmy j.polski dla rodaka! Jeszcze Polska nie
          zginęła, póki my żyjemy, i mówimy po polsku!
          ___________
          Niemcy przesylaja setki tysiecy Euro miesiecznie dla polskich dzieci.
          Nie milcz o handlu niemowlakami w Gnieznie,o pedofilach,
          katownych kobietych ciezarnych w Polsce,
          o polskich oprawcach z roku 2007.

          Atakuj nie politykow bo sa bezbronni.
          Atakuj sedziow i prawnikow,ktorzy sa za
          pogromem dzieci i rodzin w Polsce i w Niemczech.
          Wyniszczanie przeludnionej Europy ma miejsce.

          Kraszewski z artykulu ma alternatywy,z ktorych
          nie korzysta.Widziales ze zorganizowal demonstracje
          w Berlinie lub w Warszawie?NIE i jeszcze raz NIE.

          Nie jest konsekwetny bo ma strach,pomimo ze wie
          o instancjach sadowych a 5000 Euro jest w stanie
          w ciagu najwyzej 4 miesiecy zarobic aby zatrudnic
          adwokata.Ma prawo do sprawy karnej przeciw sedziom,
          w Niemczech,przeciw pracownikom "jugendamtu"wydzialu
          oswiaty tak jak ja to zrobilem i wygralem.

          Sedzia zostal przeniesiony a pracownik-urzednik zwolniony.
          Wszedzie sa czarne owce.Tak samo sedziowie-oprawcy w Polsce
          jak podawalem w innych komentarzach,tworza w imie prawa
          pogrom rodzin w Polsce.
      • miroslawkraszewski Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 04.03.07, 23:51
        Polskie dziecko z polskim paszportem ma prawo uczyc sie jezyka polskiego
        niezaleznie od tego czy ma rodzicow czy tez nie - bo takie jest DZISIEJSZE
        obowiazujace prawo.

        To , dzisiaj obowiazujace, prawo dziecka do nauki wlasnego jezyka jest lamane
        przez szkole im Anny Frank w Gütersloh ,Jugendamty i Sady nie tylko w Gütersloh
        A Filip Kraszewski jest madrym dzieckiem i chce sie uczyc pomimo represji.


        Najgorsze w tym wszystkim jest to ,ze taki stan bezprzykladnej dyskryminacji
        dziecka znajduje tradycyjny poklask nie tylko w JA i w sadach niemieckich ale
        i wsrod niektorych polskich rodzicow zamieszkujacych w Niemczech , ktorzy dali
        sie na tyle oglupic, ze zakazuja wlasnym dzieciom nauki jezyka polskiego
        zamiast nauke jezyka promowac.

        Taki jest ten nie do konca zniszczony i odradzajacy sie NEO system w Niemczech
        i nie sa to pojedyncze przypadki dyskryminacji bazujace na tradycji
        JUGENDAMTOW.
        • helmut.berlin Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 04.03.07, 23:57
          > Polskie dziecko z polskim paszportem ma prawo uczyc sie jezyka polskiego
          > niezaleznie od tego czy ma rodzicow czy tez nie - bo takie jest DZISIEJSZE
          > obowiazujace prawo.

          To moze poda Pan jakis przyklad praktycznego zastosowania tego "prawa".
          Wyobrazmy sobie wlasnie dziecko z polskim i niemieckim paszportem, ktore nia ma
          rodzicow bo zgineli np. w wypadku. Dziecko jest pod opieka panstwa
          niemieckiego, ktore sie nim zaopiekowalo. Wyobrazmy sobie podobny przypadek z
          dzieckiem zyjacym w Polsce.

        • elephant_tusk Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 05.03.07, 08:02
          Prawdę powiedziawszy, nie mogę tego zrozumieć. Przecież dwujęzyczność
          naturalna, jaką nabywa się w rodzinie, jest darem niebios. Chłopak na pewno zna
          polski w sposób komunikatywny, chodzi zapewne o to, żeby znał go w stopniu
          jeszcze lepszym i żeby go nie zapomniał. Czy matka nie rozumie, że zabiera
          dziecku szansę na ciekawsze życie? Może Filip z niej skorzysta, a może nie, ale
          matka i urzędnicy niemieccy mu tę szansę odbierają. A jeszcze gorsze jest to,
          że czynią to w majestacie prawa. Rozumiem niemieckich urzędników, widać
          nacjonalizm u nich jest normą i pewnie uważają, że czynią patriotycznie. Ale
          matka?!
          • oda15 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 05.03.07, 08:30
            Niech Pan sobie wyobraza, ze Pan zyje razem z kims, ktory Panu ciagle mowi jacy
            Niemcy to faszysci, a jacy przedstawiciele z jego narodu sa dyskryminowani.
            Niech Pan sobie wyobraza, jak on na wszystko pluje, co dla Pana wazne i drogie.
            Ja bym miala dosc od wszystkiego, co ma cos z ta osoba wspolnego..

            Oda

            elephant_tusk napisała:

            > Prawdę powiedziawszy, nie mogę tego zrozumieć. Przecież dwujęzyczność
            > naturalna, jaką nabywa się w rodzinie, jest darem niebios. Chłopak na pewno zna
            >
            > polski w sposób komunikatywny, chodzi zapewne o to, żeby znał go w stopniu
            > jeszcze lepszym i żeby go nie zapomniał. Czy matka nie rozumie, że zabiera
            > dziecku szansę na ciekawsze życie? Może Filip z niej skorzysta, a może nie, ale
            >
            > matka i urzędnicy niemieccy mu tę szansę odbierają. A jeszcze gorsze jest to,
            > że czynią to w majestacie prawa. Rozumiem niemieckich urzędników, widać
            > nacjonalizm u nich jest normą i pewnie uważają, że czynią patriotycznie. Ale
            > matka?!
            • fibi1 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 05.03.07, 23:13
              oda15 napisał:

              > Niech Pan sobie wyobraza, ze Pan zyje razem z kims, ktory Panu ciagle mowi
              jacy
              > Niemcy to faszysci,

              To chyba tylko takim jak ty trzeba to mowic, bo kazdy normalny czlowiek to wie
              o tym i bez mowienia.
              • oda15 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 06.03.07, 08:45
                I potem sie dziwia, ze Niemcy maja zastrzezenia co do zdolnosci wychowaczy syna,
                ktory jest _Niemcem_

                Oda

                fibi1 napisała:

                > oda15 napisał:
                >
                > > Niech Pan sobie wyobraza, ze Pan zyje razem z kims, ktory Panu ciagle mow
                > i
                > jacy
                > > Niemcy to faszysci,
                >
                > To chyba tylko takim jak ty trzeba to mowic, bo kazdy normalny czlowiek to wie
                > o tym i bez mowienia.
                • fibi1 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 06.03.07, 15:18
                  Co ma piernik do wiatraka. Jak widac chcesz ukryc zbrodnie na ludziach pod
                  przykrywka tzw. specjalnego wychowania.
        • oda15 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 05.03.07, 08:17
          miroslawkraszewski napisał:

          > Polskie dziecko z polskim paszportem ma prawo uczyc sie jezyka polskiego
          > niezaleznie od tego czy ma rodzicow czy tez nie - bo takie jest DZISIEJSZE
          > obowiazujace prawo.

          Ma prawo uczyc sie tego we wszystkich niemieckich szkolach? Jakie to prawo?
          Smialo: niech Pan podaje zrodlo!:)
          Dziecko do 14 roku zycia nie ma do niczego prawa co dotyczy jego wyksztalcenie.
          Es ist unmuendig

          >
          > To , dzisiaj obowiazujace, prawo dziecka do nauki wlasnego jezyka jest lamane
          > przez szkole im Anny Frank w Gütersloh ,Jugendamty i Sady nie tylko w Gütersloh

          Jakie prawo mowi, ze dziecko ma prawo do nauki w swojej szkole bez zgody rodzicow?

          > A Filip Kraszewski jest madrym dzieckiem i chce sie uczyc pomimo represji.

          To dlaczego Pan nie zorganizuje poza szkoly?

          >
          > Najgorsze w tym wszystkim jest to ,ze taki stan bezprzykladnej dyskryminacji
          > dziecka znajduje tradycyjny poklask nie tylko w JA i w sadach niemieckich ale
          > i wsrod niektorych polskich rodzicow zamieszkujacych w Niemczech , ktorzy dali
          > sie na tyle oglupic, ze zakazuja wlasnym dzieciom nauki jezyka polskiego
          > zamiast nauke jezyka promowac.

          Bzdura. Moje dzieci sie ucza - bo wyrazilam zgode:)


          Oda

          > Taki jest ten nie do konca zniszczony i odradzajacy sie NEO system w Niemczech
          > i nie sa to pojedyncze przypadki dyskryminacji bazujace na tradycji
          > JUGENDAMTOW.


          • fibi1 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 05.03.07, 23:20
            oda15 napisał:

            > Ma prawo uczyc sie tego we wszystkich niemieckich szkolach? Jakie to prawo?
            > Smialo: niech Pan podaje zrodlo!:)
            > Dziecko do 14 roku zycia nie ma do niczego prawa co dotyczy jego
            wyksztalcenie.

            OJEJ TO CHORE. WSPOLCZUJE KAZDEMU KTO Z TOBA ( ODA 15 ) MA DOCZYNIENIA. MAM
            NADZIEJE,ZE NIE MASZ DZIECKA I MIEC NIE BEDZIESZ DLA JEGO DOBRA. U NORMALNYCH
            LUDZI TO DZIECKO DO 14 ROKU ZYCIA MA WIELE DO POWIEDZENIA. TYLKO U PSYCHICZNYCH
            TO NIE.

            • helmut.berlin Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 05.03.07, 23:30
              Co ty tutaj tak wszystkich atakujesz kobieto? Nie masz zielonego pojecia o czym
              mowisz. Nie czytasz komentarzy, mylisz podstawowe pojecia i tylko strzelasz
              coraz wieksze glupoty.
              • fibi1 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 06.03.07, 10:46
                Helmut ten komentarz pasuje do ciebie jak ulal. Co ty tutaj tak wszystkich
                atakujesz helmut? Nie masz zielonego pojecia o czym mowisz. Nie czytasz
                komentarzy, mylisz podstawowe pojecia i tylko strzelasz coraz wieksze glupoty.



            • oda15 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 06.03.07, 08:47
              Mam dzieci. A jesli dziecko sobie postanowia, ze rezygnuja calkiem z
              wyksztalcenia, to mam nadzieje, ze moje slowo waze wiecej niz ich. U Ciebie
              najwidoczniej jest inaczej.

              Jakos przeoczylam: Jakie to prawo jeszcze raz?

              Oda

              fibi1 napisała:

              > oda15 napisał:
              >
              > > Ma prawo uczyc sie tego we wszystkich niemieckich szkolach? Jakie to praw
              > o?
              > > Smialo: niech Pan podaje zrodlo!:)
              > > Dziecko do 14 roku zycia nie ma do niczego prawa co dotyczy jego
              > wyksztalcenie.
              >
              > OJEJ TO CHORE. WSPOLCZUJE KAZDEMU KTO Z TOBA ( ODA 15 ) MA DOCZYNIENIA. MAM
              > NADZIEJE,ZE NIE MASZ DZIECKA I MIEC NIE BEDZIESZ DLA JEGO DOBRA. U NORMALNYCH
              > LUDZI TO DZIECKO DO 14 ROKU ZYCIA MA WIELE DO POWIEDZENIA. TYLKO U PSYCHICZNYCH
              >
              > TO NIE.
              >
              • fibi1 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 06.03.07, 10:59
                oda15 napisał:

                > Mam dzieci. A jesli dziecko sobie postanowia, ze rezygnuja calkiem z
                > wyksztalcenia, to mam nadzieje, ze moje slowo waze wiecej niz ich. U Ciebie
                > najwidoczniej jest inaczej.
                >
                > Jakos przeoczylam: Jakie to prawo jeszcze raz?
                >
                > Oda

                A kto mowi o rezygnacji z nauki? Nikt! Wiec nie przekrecaj! Widzisz jak
                naciagasz i naginasz te swoje insynuacje za kazdym razem inaczej. Przeczytaj co
                napisales ODA15 poprzednio cyt.:" > Dziecko do 14 roku zycia nie ma do niczego
                prawa co dotyczy jego wyksztalcenie." Pierwszo slysze tak wielka glupote i
                wspolczuje twoim dzieciom jesli masz, ale z takim podejsciem zapewne nie masz
                dzieci i co im najlepsze miec nie bedziesz. Zeby tak traktowac swoje dzieci to
                skandal. Jesli twoje dziecko zechce uczyc sie jezyka to mu zabronisz. Jesli
                twoje dziecko zechce uczyc sie w szkole muzycznej to mu zabronisz. Bedziesz
                dyskryminowac wlasne dziecko, poniewaz nie ma 14 lat. Jak ci wogole nie wstyd
                plesc takie glupoty. To jest psychiczne i potrzebujesz sie wyleczyc z tego.
                Normalni ludzie chca miec szczesliwe dzieci i nie beda zabraniac nauki.

                Pozatym klamiesz w swoim poscie i przeinaczasz, bo nikt tu nie mowi o
                rezygnacji z nauki tylko przeciwnie o podjeciu nauki. Wiec przestan odwracac
                kota ogonem " oda 15 ".

                >
                > fibi1 napisała:
                >
                > > oda15 napisał:
                > >
                > > > Ma prawo uczyc sie tego we wszystkich niemieckich szkolach? Jakie t
                > o praw
                > > o?
                > > > Smialo: niech Pan podaje zrodlo!:)
                > > > Dziecko do 14 roku zycia nie ma do niczego prawa co dotyczy jego
                > > wyksztalcenie.
                > >
                > > OJEJ TO CHORE. WSPOLCZUJE KAZDEMU KTO Z TOBA ( ODA 15 ) MA DOCZYNIENIA. M
                > AM
                > > NADZIEJE,ZE NIE MASZ DZIECKA I MIEC NIE BEDZIESZ DLA JEGO DOBRA. U NORMAL
                > NYCH
                > > LUDZI TO DZIECKO DO 14 ROKU ZYCIA MA WIELE DO POWIEDZENIA. TYLKO U PSYCHI
                > CZNYCH
                > >
                > > TO NIE.
                > >
                • oda15 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 06.03.07, 11:02
                  To byl przyklad na to, ze nie dziecko decyduje o swoim wyksztalceniu. Bo jesli
                  by mial, mogl by rowniez zrezygnowac, nie? Das Kind ist nicht mündig!

                  Oda

                  fibi1 napisała:

                  > oda15 napisał:

                  > A kto mowi o rezygnacji z nauki? Nikt! Wiec nie przekrecaj! Widzisz jak
                  > naciagasz i naginasz te swoje insynuacje za kazdym razem inaczej. Przeczytaj co
                  >
                  >
                  • fibi1 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 06.03.07, 11:21
                    Nie tlumacz sie teraz i nie przekrecaj. Kazdy dobrze wie co napisales. Twoje
                    dziecko nie ma nic do gadania. Wspolczuje tylko dziecku jesli masz.
                    • oda15 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 06.03.07, 13:11
                      Chyba juz zauwazyles, ze powoli brak ci argumentow:)
                      Ja wiem co napisalam. Wiem rowniez, ze nie rozroznisz nauki jezyka ojczystego
                      od obcego:

                      pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_ojczysty
                      pl.wikipedia.org/wiki/Nauka_j%C4%99zyk%C3%B3w_obcych
                      Oda

                      fibi1 napisała:

                      > Nie tlumacz sie teraz i nie przekrecaj. Kazdy dobrze wie co napisales. Twoje
                      > dziecko nie ma nic do gadania. Wspolczuje tylko dziecku jesli masz.
                      • fibi1 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 06.03.07, 14:59
                        Wez sobie moze zimny oklad na glowe ( oda15). Nie mozesz przejrzec na oczy co
                        piszesz w swoim poscie. Kraczesz bez sensu w kolko to samo jak jaks wrona.
                        Przeczytaj co napisales!
                        > Dziecko do 14 roku zycia nie ma do niczego prawa co dotyczy jego
                        wyksztalcenie."

                        Jeszcze raz wyrazam ubolewanie nad twoimi dziecmi jesli je masz. A jesli nie to
                        miejmy nadzieje, ze do tego nie dojdzie.

                        A kto mowi o rezygnacji z nauki? Nikt! Wiec nie przekrecaj! Widzisz jak
                        naciagasz i naginasz te swoje insynuacje za kazdym razem inaczej. Przeczytaj co
                        napisales ODA15 poprzednio cyt.:" > Dziecko do 14 roku zycia nie ma do niczego
                        prawa co dotyczy jego wyksztalcenie." Pierwszo slysze tak wielka glupote i
                        wspolczuje twoim dzieciom jesli masz, ale z takim podejsciem zapewne nie masz
                        dzieci i co im najlepsze miec nie bedziesz. Zeby tak traktowac swoje dzieci to
                        skandal. Jesli twoje dziecko zechce uczyc sie jezyka to mu zabronisz. Jesli
                        twoje dziecko zechce uczyc sie w szkole muzycznej to mu zabronisz. Bedziesz
                        dyskryminowac wlasne dziecko, poniewaz nie ma 14 lat. Jak ci wogole nie wstyd
                        plesc takie glupoty. To jest psychiczne i potrzebujesz sie wyleczyc z tego.
                        Normalni ludzie chca miec szczesliwe dzieci i nie beda zabraniac nauki.

                        Pozatym klamiesz w swoim poscie i przeinaczasz, bo nikt tu nie mowi o
                        rezygnacji z nauki tylko przeciwnie o podjeciu nauki. Wiec przestan odwracac
                        kota ogonem " oda 15 ".

                        >
                        > fibi1 napisała:
                        >
                        > > oda15 napisał:
                        > >
                        > > > Ma prawo uczyc sie tego we wszystkich niemieckich szkolach? Jakie t
                        > o praw
                        > > o?
                        > > > Smialo: niech Pan podaje zrodlo!:)
                        > > > Dziecko do 14 roku zycia nie ma do niczego prawa co dotyczy jego
                        > > wyksztalcenie.
                        > >
                        > > OJEJ TO CHORE. WSPOLCZUJE KAZDEMU KTO Z TOBA ( ODA 15 ) MA DOCZYNIENIA. M
                        > AM
                        > > NADZIEJE,ZE NIE MASZ DZIECKA I MIEC NIE BEDZIESZ DLA JEGO DOBRA. U NORMAL
                        > NYCH
                        > > LUDZI TO DZIECKO DO 14 ROKU ZYCIA MA WIELE DO POWIEDZENIA. TYLKO U PSYCHI
                        > CZNYCH
                        > >
                        > > TO NIE.
                        • oda15 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 06.03.07, 15:20
                          Tu nie chodzi o zakaz lecz o _prawie_. Jesli Twoje dziecko mogloby samo
                          decydowac o swoim wyksztalceniu, to moglby sam decydowac, czy chodzi do szkoly
                          muzycznej lub nie. Jednak jest tak, ze do pewnego wieku zgoda (czyli podpis)
                          rodzicow jest potrzebne.
                          Jesli dziecko same mogloby decydowac o wyksztalceniu, to to prawo dziala w dwoch
                          kierunkow. Jesli Ty - w Twojej nieograniczonej wiedzy;) - twierdzist, ze dziecko
                          ma prawo nauczyc sie czego chce gdzie chce, to rowniez ma prawo _nie_ nauczyc
                          sie czegos. Takiego prawa nie ma dla dzieci.
                          Jesli rodzic chce, aby dziecko idzie na religie, to dziecko nie moze decydowa,
                          ze sobie nie pojdzie, bo nie jest to obowiazkowym przedmiotym.
                          Ale widze, ze wolisz zamiast argumentow na temat, argumentow ad personam. Jest
                          to typowy chwyt retoryczny, jesli juz nie ma sie metorycznych argumentow.

                          Oda



                          fibi1 napisała:

                          > Wez sobie moze zimny oklad na glowe ( oda15). Nie mozesz przejrzec na oczy co
                          > piszesz w swoim poscie. Kraczesz bez sensu w kolko to samo jak jaks wrona.
                          > Przeczytaj co napisales!
                          > > Dziecko do 14 roku zycia nie ma do niczego prawa co dotyczy jego
                          > wyksztalcenie."
                          >
                          > Jeszcze raz wyrazam ubolewanie nad twoimi dziecmi jesli je masz. A jesli nie to
                          >
                          > miejmy nadzieje, ze do tego nie dojdzie.
                          >
                          > A kto mowi o rezygnacji z nauki? Nikt! Wiec nie przekrecaj! Widzisz jak
                          > naciagasz i naginasz te swoje insynuacje za kazdym razem inaczej. Przeczytaj co
                          >
                          > napisales ODA15 poprzednio cyt.:" > Dziecko do 14 roku zycia nie ma do nicz
                          > ego
                          > prawa co dotyczy jego wyksztalcenie." Pierwszo slysze tak wielka glupote i
                          > wspolczuje twoim dzieciom jesli masz, ale z takim podejsciem zapewne nie masz
                          > dzieci i co im najlepsze miec nie bedziesz. Zeby tak traktowac swoje dzieci to
                          > skandal. Jesli twoje dziecko zechce uczyc sie jezyka to mu zabronisz. Jesli
                          > twoje dziecko zechce uczyc sie w szkole muzycznej to mu zabronisz. Bedziesz
                          > dyskryminowac wlasne dziecko, poniewaz nie ma 14 lat. Jak ci wogole nie wstyd
                          > plesc takie glupoty. To jest psychiczne i potrzebujesz sie wyleczyc z tego.
                          > Normalni ludzie chca miec szczesliwe dzieci i nie beda zabraniac nauki.
                          >
                          > Pozatym klamiesz w swoim poscie i przeinaczasz, bo nikt tu nie mowi o
                          > rezygnacji z nauki tylko przeciwnie o podjeciu nauki. Wiec przestan odwracac
                          > kota ogonem " oda 15 ".
                          >
                          > >
                          > > fibi1 napisała:
                          > >
                          > > > oda15 napisał:
                          > > >
                          > > > > Ma prawo uczyc sie tego we wszystkich niemieckich szkolach? J
                          > akie t
                          > > o praw
                          > > > o?
                          > > > > Smialo: niech Pan podaje zrodlo!:)
                          > > > > Dziecko do 14 roku zycia nie ma do niczego prawa co dotyczy j
                          > ego
                          > > > wyksztalcenie.
                          > > >
                          > > > OJEJ TO CHORE. WSPOLCZUJE KAZDEMU KTO Z TOBA ( ODA 15 ) MA DOCZYNIE
                          > NIA. M
                          > > AM
                          > > > NADZIEJE,ZE NIE MASZ DZIECKA I MIEC NIE BEDZIESZ DLA JEGO DOBRA. U
                          > NORMAL
                          > > NYCH
                          > > > LUDZI TO DZIECKO DO 14 ROKU ZYCIA MA WIELE DO POWIEDZENIA. TYLKO U
                          > PSYCHI
                          > > CZNYCH
                          > > >
                          > > > TO NIE.
                          • fibi1 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 06.03.07, 16:43
                            oda15 napisał:

                            > Tu nie chodzi o zakaz lecz o _prawie_.

                            Naucz sie najpierw polskiego. Przykro mi patrzec jak kaleczysz jezyk.

                            Pozatym nie rozumiejsz artykulu, ktory komentujesz. Nie rozumiesz tego ze temu
                            panu i jego dziecku zabroniono uzywania jezyka polskiego. A wiec to jest zakaz.

                            Uzmyslow sobie raz wreszcie, ze zakazywanie dziecku nauki lub zabranianie
                            uzywania swego jezyka ojczystego a nawet jakiegos innego jest bezprawiem. Oni
                            powinni skierowac sprawe do sadu miedzynarodowego.

                            Nusisz byc zlym rodzicem oda15, jesli uwazasz, ze dziecko do lat 14 nie ma nic
                            do powiedzenia. Jesli dzieci masz to pouciekaja od ciebie jak tylko przejrza na
                            oczy.



                            • oda15 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 07.03.07, 08:33
                              Jezyk polski to nie oj ojczysty jezyk. Jesli chcesz mozemy dalej po niemiecku.
                              Ale tyle potrafie pisac i ztrozumiec, aby dostrzegac, ze ty wogole nie masz
                              pojecia: Dziecko ma cos do powiedzenia, ale nie ma prawa do decyzji.
                              Rodzice moge uwzgledniac to co dzieci powiedza, ale nie musza.
                              Nie wiem, jakim ty jestes rodzicem, czy moze na wszystko zezwolisz, co Twoje
                              dziecko chce. Ja nie. Jesli moje dziecko nie chce chodzic na zajecia, poniewaz
                              uwaza to za najlepsze wyksztalcenie, to ja sie nie zgadzam.



                              Oda

                              fibi1 napisała:

                              > oda15 napisał:
                              >
                              > > Tu nie chodzi o zakaz lecz o _prawie_.
                              >
                              > Naucz sie najpierw polskiego. Przykro mi patrzec jak kaleczysz jezyk.
                              >
                              > Pozatym nie rozumiejsz artykulu, ktory komentujesz. Nie rozumiesz tego ze temu
                              > panu i jego dziecku zabroniono uzywania jezyka polskiego. A wiec to jest zakaz.
                              >
                              >
                              > Uzmyslow sobie raz wreszcie, ze zakazywanie dziecku nauki lub zabranianie
                              > uzywania swego jezyka ojczystego a nawet jakiegos innego jest bezprawiem. Oni
                              > powinni skierowac sprawe do sadu miedzynarodowego.
                              >
                              > Nusisz byc zlym rodzicem oda15, jesli uwazasz, ze dziecko do lat 14 nie ma nic
                              > do powiedzenia. Jesli dzieci masz to pouciekaja od ciebie jak tylko przejrza na
                              >
                              > oczy.
                              >
                              >
                              >
                              • monela Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 07.03.07, 09:09
                                oda15 napisał:
                                > Jezyk polski to nie oj ojczysty jezyk

                                Mow o sobie. Twoj jezyk ojczysty jest niemiecki. Dlatego nie powinnas sie
                                wypowiadac na ten temat, bo on ciebie nie dotyczy i nie jestes w stanie
                                zrozumiec pewnych rzeczy. Ja mysle, ze tracisz czas na taki belkot. Znow
                                nadajesz o tym jesli twoje dziecko nie zechce chodzic na religie, choc dobrze
                                wiesz, ze w tekscie, ktory komentujesz chodzi o to, ze dziecko chce sie uczyc
                                jezyka. Wiec jest na odwrot.
                                • oda15 Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 07.03.07, 09:25


                                  monela napisała:

                                  > oda15 napisał:
                                  > > Jezyk polski to nie oj ojczysty jezyk
                                  >
                                  > Mow o sobie. Twoj jezyk ojczysty jest niemiecki. Dlatego nie powinnas sie
                                  > wypowiadac na ten temat, bo on ciebie nie dotyczy i nie jestes w stanie
                                  > zrozumiec pewnych rzeczy. Ja mysle, ze tracisz czas na taki belkot.

                                  Nie rozumiem? Dlaczego nie powinnam sie wypowiadac na temat? Bo moje dzieci sie
                                  ucza polskiego w Niemczech a Twoje nie? Bo ja mieszkam w Niemczech i znam relia,
                                  a Ty najwidocznie nie? Czy to tylko taki argument 'bo nie masz juz innych'?

                                  > Znow
                                  > nadajesz o tym jesli twoje dziecko nie zechce chodzic na religie, choc dobrze
                                  > wiesz, ze w tekscie, ktory komentujesz chodzi o to, ze dziecko chce sie uczyc
                                  > jezyka. Wiec jest na odwrot.

                                  Rowniez masz klopoty z logika? Czynie dokladnie potrafisz czytac? Byla mowa o
                                  wyksztalceniu, nie? Wiec jesli moge w jednym decydowac o wyksztalceniu mojego
                                  dziecka, to dlaczego nie w drugim?

                                  Oda
                                  • monela Re: Ot niemiecko-europejska "wielokulturowość", p 08.03.07, 11:45
                                    oda15 napisał:

                                    >
                                    >
                                    > monela napisała:
                                    >
                                    > > oda15 napisał:

                                    > Nie rozumiem? Dlaczego nie powinnam sie wypowiadac na temat? Bo moje dzieci
                                    sie
                                    > ucza polskiego w Niemczech a Twoje nie? Bo ja mieszkam w Niemczech i znam
                                    relia

                                    Przeczytaj ponizszy tekst, bo widze, ze masz z tym trudnosci.
                                    Mow o sobie. Twoj jezyk ojczysty jest niemiecki. Dlatego nie powinnas sie
                                    wypowiadac na ten temat, bo on ciebie nie dotyczy i nie jestes w stanie
                                    zrozumiec pewnych rzeczy. Ja mysle, ze tracisz czas na taki belkot.
                                    Pozatym jest uderzajaca twoja falszywa podejrzliwosc, ze czyjes dzieci sie nie
                                    ucza a tylko rzekomo twoje, itp. Masz chrobliwe falszywe insynuacje w sprawach,
                                    o ktorych masz zero pojecia. Podstawiasz ciagle cos falszywie ludziom, ktorych
                                    wogole nie znasz i to jest wielka glupota z twojej strony. Nie znasz realiow i
                                    mozesz mowic tylko o sobie a nie o ludziach, ktorych wogole nie znasz. Troche
                                    rozumu by ci sie przydalo!


                                    > Rowniez masz klopoty z logika? Czynie dokladnie potrafisz czytac? Byla mowa o
                                    > wyksztalceniu, nie? Wiec jesli moge w jednym decydowac o wyksztalceniu mojego
                                    > dziecka, to dlaczego nie w drugim?
                                    >
                                    To jest chore co napisalas, ze twoje dziecko do 14 lat nie ma nic do gadania.
                                    W normalnych rodzinach ma wiele na swoj temat do powiedzenia, tylko w
                                    wypaczonych to nie.
    • lopez66 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 03.03.07, 09:02
      jak matka zechce to będzie uczony, a jak nie to zostanie Niemcem :) co w tym
      dziwnego ?
      • 1europejczyk "co w tym dziwnego ?" Znajac Niemcow nic 04.03.07, 00:22
        W odniesieniu do wartosci, ktore sa niezbedne przy dalszej integracji UE
        prawodawstwo niemieckie jest jednym z najbardziej nacjonalistycznych w Europie i
        bedzie powazna przeszkoda w dalszej integracji europejskiej nie tylko w
        odniesieniu do Polakow ale rowniez Anglikow, Francuzow czy Wlochow, jako ze
        problem ten dotyczy wszystkich malzenstw mieszanych z Niemcami. Jest nieomal
        taki sam jak w przypdaku malzenstw mieszanych z obywatelami posiadajacymi
        obywatelstwa Afryki Polnocnej.
        Narodowo nacjonalistyczne elementy rodzinnego prawodawstwa niemieckiego
        spotykaja sie w calej Europie z coraz bardziej zywym protestem i wczesniej czy
        pozniej beda musialy ulec zmianie. Zaden sad angielski czy wloski nie osmielby
        sie wydac i uzasadnic wyroku w sposob w jaki zrobil to sad niemiecki w
        opisywanym przypadku bo byloby to sprzeczne z prawem angielskim czy wloskim w
        ktorym rodzice (zyjacy razem czy w separacji) maja rowne prawa do dziecka nawet
        jesli opieke przyznano (co jest do tej pory dosyc powszechne w calej Europie) matce.
        Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie
        • emigrancik Re: "co w tym dziwnego ?" Znajac Niemcow nic 04.03.07, 00:26
          Piszesz jakby odebrano mu prawa rodzicielskie bo nie byl niemcem. O czym takim
          nie mowy w artykule. jest tam jedynie napisane ze to nie on bedzie decydowal o
          tym na jakie zajecia bedzie chodzil chlopak.

          A co do artykulu: co znaczy zdanie, ze plynnie mowil po niemiecku i po polsku,
          skoro w kolejnym pisza, ze mial zaburzenia mowy??????
          • helmut.berlin Re: "co w tym dziwnego ?" Znajac Niemcow nic 04.03.07, 00:31
            pan Kraszewski unika dyskusji na temat dlaczego odebrano mu prawa
            rodzicielskie, dyskutowal tutaj na forum. Napewno nie odebrano mu za to,ze jest
            Polakiem, ale takie wrazenie chce sprawiac.
            • 1802l Re: "co w tym dziwnego ?" Znajac Niemcow nic 04.03.07, 08:00
              A gdzie jest informacja, że ojcu odebrano prawa rodzicielskie? Jest tylko, że
              opiekę nad synem przyznano matce - to nie to samo!
              • peer2 Drugie zdanie artykułu: 04.03.07, 09:27
                "Uzasadnił, że nie może wziąć pod uwagę życzenia ojca, ponieważ ten nie ma praw
                rodzicielskich"
            • jankowski1960 Re: "co w tym dziwnego ?" Znajac Niemcow nic 04.03.07, 09:41
              Lieber Helmut:)
              Moje tezy:
              Zasada dzialania sadu w Polsce jest, ze dziecko po rozwodzie przyznaje sie
              matce. Zasada dzialania sadu w Niemczech jest, ze dziecko po rozwodzie
              przyznaje sie matce, jesli jest Niemka, albo ojcu , jesli jest Niemcem. I to
              jest podstawa okreslenia, co jest dobrem dziecka. Nie mow ze tak nie jest, albo
              popros Evke15, zeby zajela sie bezstronna statystyka, po wypiciu kawy "halb 10
              in Deutschland". Potwierdzi nam naukowo powyzsza teze, tylko , ze jej niemiecki
              szef to na takie zajecie jej pewnie nie pozwoli, bo "obiektywnw" jest tam tylko
              to, co jest po stronie niemieckiej racji stanu.
              • zigzaur Re: "co w tym dziwnego ?" Znajac Niemcow nic 04.03.07, 10:14
                Slogan reklamowy "Halb Zehn in Deutschland" nie dotyczy kawy.
              • helmut.berlin Re: "co w tym dziwnego ?" Znajac Niemcow nic 04.03.07, 10:36
                Lieber Jankowski;)
                > Zasada dzialania sadu w Polsce jest, ze dziecko po rozwodzie przyznaje sie
                > matce.

                Taka zasada jest chyba wszedzie, jak matka jest w stanie pewne podstawowe
                wymagania spelnic.

                >Zasada dzialania sadu w Niemczech jest, ze dziecko po rozwodzie
                > przyznaje sie matce, jesli jest Niemka, albo ojcu , jesli jest Niemcem.

                Nie ma takiej zasady i na pewno nie ma statytstyki azeby te teze poprzec albo
                obalic.



              • beznerwow mam tylo polskie obywatelstwo i pracuje w Jugend 04.03.07, 15:30
                amt. W Niemczech jest od kilku lat nowe prawo: po rozwodzie oboje rodzice maja
                prawa rodzicielskie. Odbierane sa prawa rodzicielskie tylko i wylacznie w
                przypadkach wszelkiego rodzaju przemocy w tym seksualnej i niezaleznie od
                narodowosci.Nie ma zadnej reguly mowiacej o przywileju przyznania dzieci
                matce.Przyznaje sie temu, kto moze dziecku zapewnic najlepsze warunki i NIE
                SZKODZI DZIECKU.
                • miroslawkraszewski Re: mam tylo polskie obywatelstwo i pracuje w Jug 04.03.07, 16:11
                  To prosze napisac do kolegow po fachu (a wlasnie - jaki to fach??) w JA
                  Gütersloh , zeby zajeli sie sprawa dyskryminycji dziecka Filipa
                  Kraszewskiego.Tam zabrania mu sie mowic po polsku i uczyc jezyka polskiego
                  pomimo wlasnych prosb dziecka z polskim paszportem.Jest to jawna
                  dyskryminacja.Matka dziecka zostala tam pouczona ze moze dziecko bic i polewac
                  zimna woda azeby dla (niemieckiego)dobra dziecka oduczyc polskie dziecko jezyka
                  polskiego.



                  > amt. W Niemczech jest od kilku lat nowe prawo: po rozwodzie oboje rodzice
                  maja
                  > prawa rodzicielskie. Odbierane sa prawa rodzicielskie tylko i wylacznie w
                  > przypadkach wszelkiego rodzaju przemocy w tym seksualnej i niezaleznie od
                  > narodowosci.Nie ma zadnej reguly mowiacej o przywileju przyznania dzieci
                  > matce.Przyznaje sie temu, kto moze dziecku zapewnic najlepsze warunki i NIE
                  > SZKODZI DZIECKU.
                  • helmut.berlin Re: mam tylo polskie obywatelstwo i pracuje w Jug 04.03.07, 16:19
                    > Matka dziecka zostala tam pouczona ze moze dziecko bic i polewac
                    > zimna woda azeby dla (niemieckiego)dobra dziecka oduczyc polskie dziecko
                    jezyka

                    Sluchaj, przestan tutaj wypisywac takie bzdury. Jak cie zaczna w koncu za takie
                    oszczerstwa skarzyc to sam sie z Niemiec wyniesiesz.
                  • beznerwow Szanowny Panie jakos nic Pan nie wspomina 04.03.07, 16:55
                    dlaczego Panu odebrano prawa rodzicielskie
                  • beznerwow polecam przeczytanie artykulu:Polacy i Niemcy,... 04.03.07, 17:55
                    z 7.02.07
                    cytat:
                    Pani minister mówi, że nigdzie w Europie Polacy nie mają takich problemów jak w
                    Niemczech. Jako główny problem wymienia brak dostępu do szkół z językiem polskim.

                    - Nie znam ani jednego przypadku, który potwierdzałby tezę, że Polaków w
                    Niemczech się krzywdzi. Z badań wynika, że często Polacy nie mieli po prostu
                    orientacji w niemieckich przepisach.

                    Można irytować się, że litera traktatu nie zawsze i nie wszędzie jest
                    realizowana, tak jak w przypadku nauki polskiego. Ale traktaty zawsze podpisują
                    rządy, a realizują je gminy i powiaty.

                    Ta sprawa ma drugie dno. Tam w Niemczech, gdzie polskim rodzicom zależy na tym,
                    by ich dzieci mówiły po polsku, tam zakłada się polskie szkoły czy wprowadza do
                    szkół polski jako język obcy. Polscy nauczyciele w Bremie to sobie wywalczyli.

                    Zresztą, czy słyszał pan, by władze jakiegoś miasta odrzuciły inicjatywę
                    miejscowych Polaków, którzy chcieli założyć szkołę czy zatrudnić polskiego
                    nauczyciela?

                    Nie.

                    - Byłby wielki szum, prawda? W Niemczech takich inicjatyw nie jest wiele, ale
                    nie dlatego, że ktoś w Berlinie się na Polaków uwziął, ale dlatego, że nie ma
                    zainteresowania.

                    Często okazuje się, że nie ma kogo uczyć. W Niemczech nie ma drugiego Chicago.
                    Część emigrantów nie chce mieć z Polską nic wspólnego, oni czują się Niemcami.
                    Ci, którzy chcą uczyć się polskiego, uczą się. Dojeżdżają do polskich
                    konsulatów, parafii, przy których działają szkoły.

                    Są pewne przeszkody prawne. W Niemczech brakuje nauczycieli polskiego, ale nie
                    można ich ściągnąć z Polski, bo niemiecki nauczyciel musi byś specjalistą w
                    dwóch przedmiotach, a polski tylko w jednym.
                    • beznerwow przepraszam, artykul jest z 5.02.:O Polakach w Nie 04.03.07, 17:59
                      O Polakach w Niemczech: mniej ideologii, więcej wiedzy
                • marklips Re:mam tylo polskie obywatelstwo i pracuje.Odp. 04.03.07, 17:12
                  beznerwow napisała:
                  > amt. W Niemczech jest od kilku lat nowe prawo: po rozwodzie oboje rodzice maja
                  > prawa rodzicielskie. Odbierane sa prawa rodzicielskie tylko i wylacznie w
                  > przypadkach wszelkiego rodzaju przemocy w tym seksualnej i niezaleznie od
                  > narodowosci.Nie ma zadnej reguly mowiacej o przywileju przyznania dzieci
                  > matce.Przyznaje sie temu, kto moze dziecku zapewnic najlepsze warunki i NIE
                  > SZKODZI DZIECKU.
                  ________________

                  Mile co napisalas ale realia w Berlinie i reakcje sedziow w
                  Berlinie,szczegolnie kobiet sa makabryczne.
                  Nawet jak jestes najlepszym ojcem,finansowo niezaleznym,
                  nie masz,czesto szans na odwiedzanie dziecka.
                  Piszesz o teorii a Niemcy zostaly oskarzone
                  o lekcewazenie dzieci.Wiem wiele sie zmienilo.
                  Bardzo dobrze ale podaje link www.vafk.de.

                  Wlasnie perwesyjni urzednicy,jak prawdziwi mordercy
                  decyduja o fatalnej przyszlosci dzieci.
                  Przeczytaj wyroki i teksty z organizacji-Väteraufbruch.
                  Pozdrawiam i zycze powodzenia.

                  Tragedie w Polsce sa wyjatkowo drastyczne i to panstwo
                  stalo wrogie dzieciom i nastepnemu pokoleniu.
                  • beznerwow sytuacje sa bardzo indywidualne. Trudno mowic 04.03.07, 17:36
                    o jednej racji i jednej recepcie na wszystkie sytuacje. Nawet na podanej przez
                    Ciebie stronie zaraz na poczatku jest artykul o niespelnionych marzeniach
                    ojcowskich, bo odeszla od goscia-przyszlego ojca przyjaciolka w ciazy. Wrocila
                    do meza. Dlaczego wrocila, dlaczego nie zostala z nim i uznala, ze jej drugi
                    wybor byl zla decyzja? Pytania mozna mnozyc a odpowiedzi skladaja sie na obraz
                    calej sytuacji.
                    • marklips Re:sytuacje sa bardzo indywidualne.Zmienic prawo 04.03.07, 17:58
                      beznerwow napisała:o jednej racji i jednej recepcie na wszystkie sytuacje.
                      Nawet na podanej przez Ciebie stronie zaraz na poczatku jest artykul o
                      niespelnionych marzeniach ojcowskich, bo odeszla od goscia-przyszlego ojca
                      przyjaciolka w ciazy. Wrocila do meza.
                      Dlaczego wrocila, dlaczego nie zostala z nim i uznala, ze jej drugi
                      wybor byl zla decyzja? Pytania?
                      __________________________
                      KONIEC CYTATU I ODPOWIEDZ
                      ________________________
                      Maz nie pracuje,ciaza z obywatelem niemieckim dajaca szanse
                      na maksymalne zabezpieczenia finansowe,dla "biednego"
                      meza i po prostu "hosztapleria"w wydaniu tej Pani i jej rodziny.
                      Made in Poland -Wielkopolska.
                      Kochani takich przykladow jest wiele.
                      Sa szkoly polsko-niemieckie w Berlinie.
                      Przestancie narzekac na Mercedesy...............
                • oda15 Re: mam tylo polskie obywatelstwo i pracuje w Jug 04.03.07, 17:41
                  Wlasnie. Jesli ktos nie ma juz praw rodzicielskich i w dodatku moze sie tylko
                  spotkac pod nadzorem, to wiecej wybryknal niz bycia Polakiem;)

                  Oda

                  beznerwow napisała:

                  > amt. W Niemczech jest od kilku lat nowe prawo: po rozwodzie oboje rodzice maja
                  > prawa rodzicielskie. Odbierane sa prawa rodzicielskie tylko i wylacznie w
                  > przypadkach wszelkiego rodzaju przemocy w tym seksualnej i niezaleznie od
                  > narodowosci.Nie ma zadnej reguly mowiacej o przywileju przyznania dzieci
                  > matce.Przyznaje sie temu, kto moze dziecku zapewnic najlepsze warunki i NIE
                  > SZKODZI DZIECKU.
          • 1europejczyk I nigdzie nie jest napisane dlaczego odebrano mu 04.03.07, 00:56
            prawa rodzicielskie. Latwe odbieranie praw rodzicielskich cudzoziemcom rowniez
            jest czescia nacjonalistycznej polityki zniemczania potomstwa z malzenstw
            mieszanych w Niemczech. Co trzeba zrobic w Polsce by odebrano prawa
            rodzicielskie ojcu ?
            Pisze bo widzialem powazny francuski program poznym wieczorem na ktory
            zaproszony bym niemiecki ambasador w Paryzu wraz z bylymi wspolmalzonkami
            Niemcow i Niemek, z rozbitych malzenstw z Niemcami: prezentowane i
            udokumentowane oficjalnymi papierami sadowymi i fimowymi reportazami fakty
            powodowaly, ze wlos jezyl sie na glowie.
            Zaproszoni byli wspomalzonkowie Niemcow i Niemek (byla Angielka, ktora wyslala
            dzieci na wakacje do ojca do Niemiec z ktorych nie wrocily, francuska, chyba
            belgijka i jeden facet ktorgo pochodzenia nie pamietam).
            Chodzilo o znalezienie kompromisowych rozwiazan dla zaproszonych wspolmalzonkow.
            Odpowiedzi ambasadora Niemiec w Paryzu ograniczaly sie nieomal do powtarzania,
            ze takie jest prawo niemieckie na co publika po prostu gwizdala.
            Angielka nie widziala swoich dzieci od kilku lat a sad niemiecki zabronil jej
            prawomocnym wyrokiem zblizac sie do miejsca zamieszkania dzieci mimo ze z punktu
            widzenia prawa angielskiego ojciec byl niczym innym tylko porywaczem jej dzieci.


            Re: "co w tym dziwnego ?" Znajac Niemcow nic
            • sloneczko1 Re: I nigdzie nie jest napisane dlaczego odebrano 04.03.07, 00:57
              Głogówek też był nazywany Małym Berlinem i co z tego?
              • sloneczko1 Re: I nigdzie nie jest napisane dlaczego odebrano 04.03.07, 00:58
                w Polsce też można odebrać prawa rodzicielskie któremuś z rodziców
              • cato7 Re: I nigdzie nie jest napisane dlaczego odebrano 04.03.07, 12:09
                Danke "sloneczko"! Das war das wahre "Wort zum Sonntag". Mehr Gelassenheit im
                Umgang mit den Mitmenschen und das Leben wird sonniger und schöner...
            • emigrancik Re: I nigdzie nie jest napisane dlaczego odebrano 04.03.07, 01:00
              Przestan prosze uogolniac. W kwestii powodow dla ktorych odebrano facetowi rawa
              rodzicielskie nic w artykule nie zostalo napisane. Jezeli wiesz, dlaczego w tym
              przypadku ojciec straci prawa to napisz. Z tego co wiem nawet on sam nie chce o
              tym mowic, wiec nie sadze aby twoje ouogolnienia mialy tu zastosowanie.
              Najwyrazniej byly ku temu powazne powody.
              • helmut.berlin Re: I nigdzie nie jest napisane dlaczego odebrano 04.03.07, 01:06
                Ja mysle, ze on jest "klotliwym" czlowiekiem, moze nawet pieniaczem. Wyglada na
                to, ze na poczatku zona sie nawet zgadzala na te nauke.
            • helmut.berlin Re: I nigdzie nie jest napisane dlaczego odebrano 04.03.07, 01:03
              > prawa rodzicielskie. Latwe odbieranie praw rodzicielskich cudzoziemcom rowniez

              Czlowieku, prawa rodzicielkie odebrany mu nie dlatego, ze jest cudzoziemcem.
              • oda15 Re: I nigdzie nie jest napisane dlaczego odebrano 04.03.07, 09:28
                Wlasnie! I troche tekst odsloni, dlaczego mial spotkania pod nadzorem. Do tej
                pory Pan Kraszewski cos innego sugerowal:) Widze, ze teraz juz poskie media
                nieco inaczej sprawe traktuja. Bo glupio jest, jesli sie slucha tylko jedna
                strone, ktora ciagle insynuje, jakoby caly rozwod, odebrania praw rodzicielskich
                i nauka mialoby cos wspolnego z jego narodowoscia. A potem w sadzie troche
                konkretniej i bez ideologizowania..

                Oda
            • petelczyc Re: I nigdzie nie jest napisane dlaczego odebrano 04.03.07, 11:30
              ...a moze troszeczke radykalnie postapic z niemieckim wymiarem sprawiedliwosci
              i porwac dziecko do polski i nie sie sadza 10 lat...!!!
        • arius5 A dlaczego mialby byc ? 04.03.07, 02:10
          Maly jest Niemcem, mieszka w Niemczech, ojciec nie ma praw rodzicielskich, to z
          jakiego powodu dzieciak mialby sie uczyc polskiego ?
          • fibi1 arius gdzie to wyczytales? 04.03.07, 11:47
            arius5 napisał:

            > Maly jest Niemcem, mieszka w Niemczech, ojciec nie ma praw rodzicielskich, to
            z
            > jakiego powodu dzieciak mialby sie uczyc polskiego ?

            Bzdura! On jest Polakiem, ma polskie obywatelstwo, a to gdzie mieszka nie
            odgrywa zadnej roli. Jak chce sie uczyc jezyka polskiego to nie obchodzi nikogo
            gdzie mieszka, bo moze nawet mieszkac w Afryce. To jest zwykla dyskryminacja i
            pozbawienie praw czlowieka.
        • old.european Do diabli wiedza czemu "1europejczyka" 04.03.07, 09:14
          1europejczyk napisał:

          > W odniesieniu do wartosci, ktore sa niezbedne przy dalszej integracji UE

          Sraly muszki do pietruszki

          > Zaden sad angielski czy wloski nie osmielby
          > sie wydac i uzasadnic wyroku w sposob w jaki zrobil to sad niemiecki w
          > opisywanym przypadku bo byloby to sprzeczne z prawem angielskim czy wloskim w
          > ktorym rodzice (zyjacy razem czy w separacji) maja rowne prawa do dziecka
          > nawet jesli opieke przyznano (co jest do tej pory dosyc powszechne w calej
          > Europie) matce.

          Pie..cie Hipolicie.
          Ten facet NIE MA praw rodzicielskich.
          I nie mialby ich rowniez w innych krajach, gdyby mu je odebrano, jak temu
          facetowi.
          A ze ten facet sie pieni, bo alimenty bulic musi mimo pozbawienia praw, i szuka
          dziury w calym i pomocy nawet Fotygi, to inna sprawa.
          • 1europejczyk "Pie..cie Hipolicie". Musiales nie do konca 04.03.07, 13:24
            zrozumiec co napisalem. Latwosc z jaka sady niemieckie odbieraja prawa
            rodzicielskie wspolmazonkom nie majacym niemieckiego pochodzenia jest czescia
            niemieckiej narodowej polityki rodzinnej zniemcznia dzieci z takich rodzin.
            W sumie calosc tej polityki tak jest "zorganizowana" ze wladze niemieckie zawsze
            moga bronic sie "konkretnymi wyjatkowymi przypadkami" co zreszta na poczatku
            probowal ambasador niemiecki w Paryzu. Problem polega na tym, tych "przypadkow"
            jest coraz wiecej i komponuja sie w jedna calosc, ktora swiadczy bardziej o
            celowej polityce administracji niemieckiej niz o "szczegolnych przypadkach".
            Re: Do diabli wiedza czemu "1europejczyka"
      • kolargolo Polski rzad powinien sie tym zajac 04.03.07, 10:17
        i zasponsorowac mu odwolanie do Trybunalu. W imie panstwa solidarnego.
    • maaac Problem tkwi zupełnie gdzie indziej. 03.03.07, 09:09
      Jak facet został pozbawiony praw rodzicielskich to nie może rządać nauki
      polskiego dla dziecka - dla mnie to jasne (ale i nie wolno dziecku jej
      zakazywać o ile taką samo wyrazi wolę).

      Co innego to sprawa samego odebrania praw rodzicielskich. To jednak nie
      niemiecka specjalność, a uniwersalna. Nie zdziwiłbym się jakby w Polsce matka
      Polka zabroniła by po rozwodzie nauki swojego dziecka niemieckiego, po
      rozwodzie z tatusiem Niemcem przy współudziale sędziny pozbawiającej go praw
      rodzicielskich.
      • l.o.r.t.e.a Re: Problem tkwi zupełnie gdzie indziej. 03.03.07, 09:11
        maaac napisał:

        Nie zdziwiłbym się jakby w Polsce matka
        > Polka zabroniła by po rozwodzie nauki swojego dziecka niemieckiego, po
        > rozwodzie z tatusiem Niemcem przy współudziale sędziny pozbawiającej go praw
        > rodzicielskich.


        Gdyby doszło do czegoś takiego, GW i Polityka, przez misiąc publicznie
        linczowałyby matkę i sędzinę, a TVN by dopomógł. Włączyły by się i organizacje
        europejskie "walcząc z polskim nacjonalizmem".
        • maaac Re: Problem tkwi zupełnie gdzie indziej. 03.03.07, 09:19
          Nie. Jeszcze raz nie. To problem feminizacji sędziów, a nie twoich narodowych
          kompleksów. Jeżeli facet nie ma praw rodzicielskich to nie ma prawa decydować o
          losie swojego dziecka - kropka. Pytanie dlaczego i jakim prawem został ich
          pozbawiony.
          • maaac Re: Problem tkwi zupełnie gdzie indziej. 03.03.07, 09:22
            Czy są uczone arabskiego dzieci po arabskich ojcach matek, które z tamtąd
            uciekły? Było już kilka takich akcji opisywanych w mediach... jakoś nikt krzyku
            nie robił w Polsce.
            • wroxi Problem tkwi w tym, ze jezyk polski ma calkowicie 04.03.07, 03:55
              Problem tkwi w tym, ze jezyk polski ma calkowicie
              marginalne znaczenie w Europie i na swiecie.
              Dlatego szkoly w roznych panstwach europejskich
              ucza angielskiego, niemieckiego, francuskiego i
              rosyjskiego jako jezyka obceo, a nie polskiego,
              chorwackiego, finskiego, czy tez litewskiego.
              Niech najpierw Polska zacznie znaczyc intelektualnie,
              gospodarczo, technologicznie, politycznie i kulturowo
              tyle co Wielka Brytania, Niemcy, Framcja, albo Rosja,
              a wtedy jezyk polski zacznie sie cieszyc zainteresowaniem
              w innych panstwach Europy. Czy tak trudno to zrozumiec.
              Niemcy i Rosjanie to rozumieja. Trzeba miec odpowiedni poziom
              rozwoju, aby niektore rzeczy rozumiec. Niestety.
              • zigzaur Re: Problem tkwi w tym, ze jezyk polski ma calkow 04.03.07, 10:17
                Twoim zdaniem, Polska ma znaczyć intelektualnie tyle co Rosja?
                Dlaczego nienawidzisz Polski?
                • arek47 Re: Problem tkwi w tym, ze jezyk polski ma calkow 05.03.07, 10:50
                  Czemu jatrzysz znowu Durniu ?
                  Dlaczego nienawidzisz Niemie
        • lubat Re: Problem tkwi zupełnie gdzie indziej. 03.03.07, 10:16
          l.o.r.t.e.a napisał:

          > maaac napisał:
          > Nie zdziwiłbym się jakby w Polsce matka
          > > Polka zabroniła by po rozwodzie nauki swojego dziecka niemieckiego, po
          > rozwodzie z tatusiem Niemcem przy współudziale sędziny pozbawiającej go
          praw rodzicielskich.

          > Gdyby doszło do czegoś takiego, GW i Polityka, przez misiąc publicznie
          > linczowałyby matkę i sędzinę, a TVN by dopomógł. Włączyły by się i organizacje
          > europejskie "walcząc z polskim nacjonalizmem".


          Dziecino, ty chyba nie masz zbyt wielkiej wiedzy o tym jak wyglądają sprawy
          rozwodowe i o prawa do opieki nad dziećmi w Polsce. Często walka idzie na noże i
          żaden argument, nawet najbardziej podły, nie jest zły, aby pognębić byłego
          męża/żonę. Dobro dziecka nie ma wtedy najmniejszego znaczenia.
          Wiem to z pierwszej ręki, od kolegi adwokata.
        • krwawy.zenek Re: Problem tkwi zupełnie gdzie indziej. 03.03.07, 20:45
          Widać wyraźnie, że nie masz pojęcia o niczym (no może o polityce zagranicznej).
          A zabierasz głos na każdy temat. Lubisz się ośmieszać?
    • mobileinmobili aby poznac prwde 03.03.07, 10:17
      trzeba znac orzeczenie sadu niemieckiego, a te orzekaja w pelni prawa
      niemieckiego i europejskiego, tu raczej nie ma jakis ukladow jak w Polsce, czy
      innego widzimisie. Zastanawiajace, dlaczego delikwent jest pozbawiony praw
      rodzicielskich, ktorych sad automatycznie nie odbiera po rozwodzie, jezeli tak
      jest, delikwent musi byc niezdolny psychicznie i finansowo do zabezpieczenia
      przyszlosci dziecka. Co do nauki jezyka, dziecko musi miec jedna mowe matki, w
      przeciwnym razie grozi mu calkowite utracenie mowy / wiele znanych przypadkow w
      polsko-niemieckich rodzinach/. Wola dziecka uczenia sie tego czy tamtego nie gra
      roli, bo jest pod opieka matki i musi robic to co mu kaze, do uzyskania wieku
      pelnoletnosci, pod nadzorem Jugendamtu, ktory dba o prawidlowe wychowanie dziecka.
      Zamiast sie sadzic, ojciec powinien dbac o dobre stosunki z niemiecka matka, a
      te 5 tysiecy euro powinien przeznaczyc na dziecko, anie na bzdurne procesy sadowe.

      Dzieci w Niemczech, to skarb narodu, zabezpieczone przez panstwo niemieckie,
      ktore gwarantuje im dojrzewanie w normalnym, demokratycznym swiecie. Tu mozna
      mowic o wielkim szczesciu dla dziecka, ze nie musi zyc w jakiejs patologicznej
      rodzinie polskiej.
      • bogdantadus Re: aby poznac prawde 03.03.07, 17:11
        mobileinmobili napisał:

        > trzeba znac orzeczenie sadu niemieckiego, a te orzekaja w pelni prawa
        > niemieckiego i europejskiego, tu raczej nie ma jakis ukladow jak w Polsce, czy
        > innego widzimisie. Zastanawiajace, dlaczego delikwent jest pozbawiony praw
        > rodzicielskich, ktorych sad automatycznie nie odbiera po rozwodzie, jezeli tak
        > jest, delikwent musi byc niezdolny psychicznie i finansowo do zabezpieczenia
        > przyszlosci dziecka.

        Albo jeszcze gorzej!
        Znam wiele rozwiedzionych małzenstw w Niemczech (a nawet jeden przypadek porwania dziecka przez ojca Niemca i oddania go matce Polce przez policje) - w zadnej z tych spraw nie zabrano nikomu praw rodzicielskich.
      • magnusg Prawda oniemieckim systemie. 03.03.07, 18:13
        "Dzieci w Niemczech, to skarb narodu, zabezpieczone przez panstwo niemieckie,
        > ktore gwarantuje im dojrzewanie w normalnym, demokratycznym swiecie.""
        takie bajeczki Volksdeutschu to naiwnym wciskaj-Kevin z Bremy oddany przez
        Jugendamt ojcowi narkomanowi i przez niego zakatowany.Jennifer z Hamburga-
        zaglodzona na smierc przez rodzicow.Jak ja znaleziono miala w zoladku resztki
        wykladziny, ktora probowala jesc,zeby sie ratowac.Nikt z urzedow nigdy sie nie
        interesowal dlaczego ta 7-latka nie pojawila sie n.p. w szkole.
        7 zabitych dzieci we Frakfurcie nad Odra-przez lata nikt nic nie podejrzewal,3
        zakopane noworodki w Turyngii.To tylko kilka przykladow z ostatnich miesiecy.
        W Niemczech nie ma nawet obowiazkowych badan i szczepionek dla dzieci.Panstwo w
        ogole nie ma mozliwosci weryfikacji czy i jak rodzice sie dziecmi zajmuja,jesli
        sasiedzi nie wzywaja czesto policji, zeby uspokoila rozroby rodzicow.
        • beny51 Re: Prawda oniemieckim systemie. 03.03.07, 21:15
          > W Niemczech nie ma nawet obowiazkowych badan i szczepionek dla dzieci.
          Jesli pozostale informacje podane przez ciebie sa rownie wiarygodne jak ta to
          nie warto dyskutowac.

          Gdyby dzieci nie byly wazne to:
          - nie mialby np. bezplatnych lekow
          - nie podnoszono by zasilku maciezynskiego
          - nie mialby bezplatnych podrecznikow w pierwszych klasach
          - dzieci obcokrajowcow nie mialby bezplatnych przedszkolnych kursow nauki
          niemieckiego
          - itp itd.

          To o czym ty piszezs to pataologie, ktore zawsze beda wystepowac bo ludzie takze
          ci z Jungenamtow sa tylko ludzimi a wsrod nich trafiaja sie niestety kanalie.
          • bogdantadus Re: Prawda oniemieckim systemie. 03.03.07, 22:25
            beny51 napisał:

            > Jesli pozostale informacje podane przez ciebie sa rownie wiarygodne jak ta to
            > nie warto dyskutowac.

            > To o czym ty piszezs to pataologie, ktore zawsze beda wystepowac bo ludzie takze

            Niestety. Im prymitywniejsza antyniemieckosc, tym wiekszy posłuch u moherowego kołtuna. To jeden z głownych ideologicznych filarow chwilowo rzadzacych!
            • emigrancik Piszecie nie na temat 04.03.07, 00:20
              Nie chodzi tu emocjonalne pisanie o przypadkach ktore sie zdarzaly w niemczech,
              ale o decyzje sadu oparte na dowodach w sprawie. Oczywiscie mozna by z toba
              argumentowac i napisac na przyklad: "ze nie wolno dawac dziecku polakowi, po
              zabije je i schowa do beczki z kapusta". Byloby to idiotyzmem.

              Jezeli facet nie ma praw rodzicielskich to nie moze mowic dziecku i matce co
              maja robic. Tak jest chyba w kazdym kraju. Zas o tym czy chlopak bedzie sie
              uczyl polskiego musi zadecydowac matka.

              Sorry, ale nie podam swoich rodzicow do sadu bo nie chca mi dac na kurs
              angielskiego. Albo syn nacjonalistki i antysemitki nie odda jej do sadu, bo nie
              pozwala mu sie uczyc niemieckiego, czy hebrajskiego.

              Cala sprawa nie ma nic wspolnego z polityka. Ojciec zas powinien cichcem dac
              dzieciakowi kase na prywatny kurs.

              A co do organizacji kursu w szkole: juz widze jak w Polsce dla jednego araba,
              czy rosjanina organizuje sie lekcje ich jezyka. Jezeli chlopach chce sie uczyc
              Polskiego sa w nieczech tzw. Volkshochschulen, albo inne szkoly jezykowe. Ojciec
              moze mu dac w prezencie (chyba nie zabrania tego prawo?) tzw. Gutschein (talon)
              na takie lekcje. Moze je oplacic z wlasnej kasy a syn moze chodzic. jedyna
              przeszkoda moze okazac sie matka, ktora go nie pusci. Ale i tu znow nie chodzi o
              polityke miedzynarodowa, czy nienawisc do polakow, ale dwoje skloconych ze soba
              ludzi, ktorzy nawzajem staraja sie sobie zrobic pieklo z zycia. Dzecko
              traktowane jest tu przedmiotowo.
              • magnusg Re: Piszecie nie na temat 04.03.07, 15:24
                "Cala sprawa nie ma nic wspolnego z polityka. Ojciec zas powinien cichcem dac
                dzieciakowi kase na prywatny kurs. "
                Alez ojciec przeciez chcial to zrobic.Zadeklarowal, ze przejmie koszty nauki
                syna i sam znalazl odpowiednia nauczycielke.Niestety-matka na prywatna nauke
                sie nie godzi.
          • magnusg do beny51 04.03.07, 15:21
            "Jesli pozostale informacje podane przez ciebie sa rownie wiarygodne jak ta to
            > nie warto dyskutowac."

            No z toba napewno nie warto, bo nie masz pojecia.Dopiero teraz niemiecki rzad i
            minister von der Leynen pracuje nad projektem ustawy zmuszajacym Landy do
            wprowadzenia uregulowan odnosnie obowiazkowych badan dzieci przez lekarzy.
            Szczepienia tez obowiazkowe nie sa.Wiec o co ci chodzi??
            • beny51 Re: do beny51 04.03.07, 18:46
              > No z toba napewno nie warto, bo nie masz pojecia.Dopiero teraz niemiecki rzad i
              > minister von der Leynen pracuje nad projektem ustawy zmuszajacym Landy do
              > wprowadzenia uregulowan odnosnie obowiazkowych badan dzieci przez lekarzy.
              > Szczepienia tez obowiazkowe nie sa.Wiec o co ci chodzi??

              Oto ze dzieci maja ksiazeczki szczepien "od zawsze" dokladnie nie wiem od jak
              dawna. Ja mialem i moje dzieci maja. Szczepienia sa bezplatne co do
              obowiazkowosci. Nie wiem musialbym sie zapytac lekarza co by sie stalo gdybym
              nie przyszedl na jedno z nich. Z cala pewnoscia zadzwonilaby pielegniarka i
              przypomnialaby mi o terminie. Czy zaplacilbym kare za niezaszczepienie dziecka -
              sadze ze tak jungenamt z cala pewnoscia by sie tym zainteresowal.
              • helmut.berlin Re: do beny51 04.03.07, 19:37
                > dawna. Ja mialem i moje dzieci maja. Szczepienia sa bezplatne co do
                > obowiazkowosci. Nie wiem musialbym sie zapytac lekarza

                Polio, dyfteryt i tezec byly zawsze obowiazkowe
                • magnusg Re: do beny51 05.03.07, 11:41
                  NIE-w Niemczech nie.Dlatego wielu lekarzy alarmuje, ze znowu czesciej pojawiaja
                  sie przypadki Polio.
        • rodowiczmaryla Re: Prawda oniemieckim systemie. 04.03.07, 01:54
          > narkomanowi i przez niego zakatowany.

          No, akurat w Polsce siekiera zarabali 4latke....... :(
          • sloneczko1 Re: Prawda oniemieckim systemie. 04.03.07, 01:57
            rodowiczmaryla napisała:

            > > narkomanowi i przez niego zakatowany.
            >
            > No, akurat w Polsce siekiera zarabali 4latke.......

            to jest okropne:(
        • rodack2000 do magnusg 04.03.07, 03:33
          do 1939 ponad 45% Polakow bylo ANALFABETAMI!
          • zigzaur Re: do magnusg 04.03.07, 10:20
            Wybory roku 1933 i wydarzenia następujące potem dowodzą, że większość Niemców to
            analfabeci i osobnicy pozbawieni zdolności przewidującego myślenia. Trzeba było
            bombami leczyć.
          • prawdziwek1 Re: do magnusg 04.03.07, 13:04
            rodack2000-to jednak komuna to był fajny ustrój,powiedz to styropianowcowi lub
            solidaruchowi to Ci oczy wydrapie.
        • genyo Re: Prawda oniemieckim systemie. 04.03.07, 05:46
          magnusg napisał:
          > 7 zabitych dzieci we Frakfurcie nad Odra-przez lata nikt nic nie podejrzewal,3
          > zakopane noworodki w Turyngii.To tylko kilka przykladow z ostatnich miesiecy.
          > W Niemczech nie ma nawet obowiazkowych badan i szczepionek dla dzieci.

          za to nie bylo dzieci w beczkach po kapuscie, widac to polska specjalnosc, czy
          to znaczy, ze Polska sie w ogole dziecmi nie interesuje?
          nie ma to jak rozumienie wybiorcze, wygodne dla wlasnych racji.
          • magnusg Re: Prawda oniemieckim systemie. 04.03.07, 15:26
            Ja tego nie napisalem.Ale niech mi jakas pseudoniemiec nie wsiska glupot, ze w
            Niemczech wszystko jest cacy i pieknie.
          • miroslawkraszewski Re: Prawda oniemieckim systemie. 05.03.07, 00:14
            Niemieckie doniesienia o morderstwach i innych kryminalnych wyczynach maja
            zawsze wyrazna informacje o pochodzeniu sprawcy.Nalezaloby sie nauczyc tej
            dokladnosci od Niemcow i pisac w doniesieniach prasowych jakiego pochodzenia sa
            mordercy a szczegolnie mordercy dzieci w Polsce.
            • oda15 Re: Prawda oniemieckim systemie. 05.03.07, 08:19
              Prosze mi pokazac statystyke policyjna, ktora jest rozrozniona co do narodowosci.

              Oda

              miroslawkraszewski napisał:

              > Niemieckie doniesienia o morderstwach i innych kryminalnych wyczynach maja
              > zawsze wyrazna informacje o pochodzeniu sprawcy.Nalezaloby sie nauczyc tej
              > dokladnosci od Niemcow i pisac w doniesieniach prasowych jakiego pochodzenia sa
              >
              > mordercy a szczegolnie mordercy dzieci w Polsce.
              • monela Re: Prawda oniemieckim systemie. 05.03.07, 13:42
                oda15 napisał:

                > Prosze mi pokazac statystyke policyjna, ktora jest rozrozniona co do
                narodowosc
                > i.

                Niemcy dziela nieustannie pod wzgledem narodowosci. Wszedzie na pierwszym
                miejscu musisz napisac narodowosc. Jak dziecko sie urodzi. Jak dziecko
                zapisujesz do przedszkola i do szkoly, itd, itp. Na pierwszym miejscu jest
                narodowosc, wiec mi nie mow oda 15, ze nic nie wiesz o tym. Statystyki sa
                oparte na narodowosci, a szczegolnie policyjne. Poczytaj sobie chocby ostatnie
                niemieckie gazety to dowiesz sie cos na temat statystyki policyjnej i
                narodowosci.
                • eat.putsy Re: Prawda oniemieckim systemie. 05.03.07, 14:41
                  > Niemcy dziela nieustannie pod wzgledem narodowosci. Wszedzie na pierwszym
                  > miejscu musisz napisac narodowosc.

                  Nie narodowosc tylko obywatelstwo. Pisanie, ze "wszedzie" to tez bzdura, nalezy
                  podac tam gdzie to jest wazne np. jak dziecko sie urodzi to jest to wazne. Jak
                  wstepujesz do klubu kreglowego albo chcesz zawrzec uzezpieczenie to nie musisz.
                  • monela Re: Prawda oniemieckim systemie. 05.03.07, 14:56
                    eat.putsy napisał:
                    >Jak wstepujesz do klubu kreglowego albo chcesz zawrzec uzezpieczenie to nie
                    musisz.

                    I znow nie wiesz o czym mowisz. Wlasnie pytaja przy zawieraniu ubezpieczenia, a
                    takze w kazdym banku, kazdej szkole itp,itd.


                    • oda15 Re: Prawda oniemieckim systemie. 05.03.07, 15:31
                      A w Polsce nie?

                      Oda

                      monela napisała:

                      > eat.putsy napisał:
                      > >Jak wstepujesz do klubu kreglowego albo chcesz zawrzec uzezpieczenie to ni
                      > e
                      > musisz.
                      >
                      > I znow nie wiesz o czym mowisz. Wlasnie pytaja przy zawieraniu ubezpieczenia, a
                      >
                      > takze w kazdym banku, kazdej szkole itp,itd.
                      >
                      >
                    • eat.putsy Re: Prawda oniemieckim systemie. 05.03.07, 16:20
                      Moze ciebie pytali jak wydalo sie, ze po niemiecku u ciebie cieniutko.
            • oda15 Re: Prawda oniemieckim systemie. 05.03.07, 08:21
              Aaahh juz wiem, 'woher der Wind weht':)
              A co Pan sadzi ktorego pochodzenia sa najczesciej, jesli w Polsce prawie nie ma
              cudzoziemcow?

              Oda

              miroslawkraszewski napisał:
              > Nalezaloby sie nauczyc tej
              > dokladnosci od Niemcow i pisac w doniesieniach prasowych jakiego pochodzenia sa
              >
              > mordercy a szczegolnie mordercy dzieci w Polsce.
              • miroslawkraszewski Re: Prawda oniemieckim systemie. 08.03.07, 01:35
                Kiedys najwiecej bandytow i rabusi oraz dzieciobojcow bylo pochodzenia
                niemieckiego......... ale obecne statystyki zawodza i wlasnie z tego powodu
                powinno sie je znow wprowadzic.
            • romano33 Re: Prawda oniemieckim systemie. 05.03.07, 21:24
              miroslawkraszewski napisał:

              > Niemieckie doniesienia o morderstwach i innych kryminalnych wyczynach maja
              > zawsze wyrazna informacje o pochodzeniu sprawcy.Nalezaloby sie nauczyc tej
              > dokladnosci od Niemcow i pisac w doniesieniach prasowych jakiego pochodzenia sa
              > mordercy a szczegolnie mordercy dzieci w Polsce.

              Dziekuje ale nie chce byc dokłądny bo juz to Niemcy nam pokazali

              Oto ta niemiecka perfekcja czyli obozy koncentracyjne

              * Auschwitz-Birkenau
              * Bad Sulza
              * Belzec
              * Bergen-Belsen
              * Buchenwald
              * Dachau
              * Esterwegen
              * Flossenbürg
              * Fuhlsbüttel
              * Gross-Rosen
              * Hertogenbosch
              * Hinzert
              * Kaiserwald
              * Kauen
              * Klooga
              * Kulmhof
              * Plaszow
              * Lichtenburg
              * Majdanek
              * Mauthausen-Gusen
              * Mittelbau-Dora
              * Moringen
              * Natzweiler-Struthof
              * Neuengamme
              * Niederhagen-Wewelsburg
              * Oranienburg
              * Ravensbrück
              * Sachsenburg
              * Sachsenhausen
              * Sobibor
              * Stutthof
              * Theresienstadt
              * Treblinka
              * Vaivara
              * Warschau
              • miroslawkraszewski Re: Prawda oniemieckim systemie. 08.03.07, 01:39
                w tej liscie brakuje jeszcze obozu koncentracyjnego dla dzieci polskich z
                siedziba w Lodzi pod egida Jugendamtu.
                • oda15 Re: Prawda oniemieckim systemie. 08.03.07, 09:39
                  Pan jedzie autostrada? Tfu! Przeciez to wymysl nazistow?

                  Oda

                  miroslawkraszewski napisał:

                  > w tej liscie brakuje jeszcze obozu koncentracyjnego dla dzieci polskich z
                  > siedziba w Lodzi pod egida Jugendamtu.
        • wild.romance Re: Prawda oniemieckim systemie. 04.03.07, 14:22
          Jak dobrze, że Włocławek to nie Polska......
      • helmut.berlin pan Kraszewski 04.03.07, 00:24
        dyskutowal tutaj na forum, usilowal nam wmowic, ze matka tez chce azeby dziecko
        uczylo sie polskiego. To najwidocznioej nie zgadza sie z prawda. Nie potrafil
        albo nei chcial odpowiedzeic na pytanie dlaczego mu prawa rodzicielskie
        odebrano.
      • pichcik Re: aby poznac prwde 04.03.07, 04:52
        "Co do nauki jezyka, dziecko musi miec jedna mowe matki, w
        przeciwnym razie grozi mu calkowite utracenie mowy / wiele znanych przypadkow w
        polsko-niemieckich rodzinach/. "
        Co za debilny poglad. utrata mowy? Ty synku nie wiesz o czym mowic. Mieszkalem
        wiele lat w USA i widzialem rodziny dwojezyczne, nie mam mowy o zadnej utracie
        mowy. Dziecko jest nawet inteligentniejsze, gdy porozumiewa sie w dwoch
        jezykach. Aby taka utrata nastapila, ta matla musiala by trzymac to dziecko w
        ciemnej komtrce 24 h an dobe. Nawet jak dziecko posluguje sie 2 jezykami w
        domu, to przeciez jest jeszcze otoczenie, podorko, szkola, koledzy, radio i
        telewizja. Dlatego ten niemeicki poglad oraz twoj poglad o niby utracie mowy to
        jest poglad debili i nazistow. Dzieci z rodzin dujezycznych sa czesto bardzo
        dobrymi literatami, tlumaczami itp. w obu jezykach. Nazizm, nazizm i nic wiecej
        w Niemczech. Niemcy tylko udaja europejczykow.
        • katiuszka78 Re: aby poznac prwde 04.03.07, 10:23
          dokładnie, własnie sie sama zastanawiam co do cholery ma dwujęzyczność do
          potencjalnej utraty mowy i kto i po co takie bzdury wymyśla i rozpowszechnia????
          A ile jest dzieci trzyjęzycznych, kiedy rodzina nie mieszka ani w kraju matki
          ani w kraju ojca?
          Moje 3 letnie dziecko jest dwujęzyczne i nie wyobrażam sobie zabraniać mu nauki
          hiszpańskiego gdybym np. rozstała się z mężem, tu chodzi o dobro dziecka które
          powinno być ponad wszystkim

          taka opinia z punktu widzenia matki
          • oda15 Re: aby poznac prwde 04.03.07, 10:37
            I pozniej? Bedzie mogl sie nauczyc polskiego w hiszpanskiej szkole? Mam
            nadzieje, bo inaczej jest to dyskryminycja!!;)

            Oda
    • hildegunst To zła kobieta jest! 03.03.07, 10:26
      Jak można zabraniać własnemu dziecku uczenia się?
      Czy przez to, że jej z facetem nie wyszło, ma cierpieć własny syn?


      Chyba miał rację Andrzej Rosiewicz, który śpiewał przed laty:

      Niemki czyste, oczywiste, dobre są na żony,

      miałbyś zawsze wysprzątane mieszkanie z balkonem,

      lecz jak czułbyś się w tym domu, czystym, oczywistym,

      gdyby w kuchni ktoś przy dziecku mówił po niemiecku?

      Najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny....





      • andre_kuba Re: To zła kobieta jest! 03.03.07, 17:54
        oczywiscie One sa czyste pod warunkiem , ze przyjda jej posprzataja!
    • andre_kuba krotko mowiac debile!! do potegi!! 03.03.07, 17:50
      • arius5 Widze tylko jednego debila - ciebie. 04.03.07, 02:12
        • pinokkio to może spójrz w lustro? 04.03.07, 11:46
          #
    • s-k-i-n przymusowa germanizacja! 03.03.07, 18:33
      oto w jaki sposób Niemcy walczą u siebie z ujemnym przyrostem
      naturalnym..naturalizują obcych... na siłę..
      • emigrancik Bzdura! 04.03.07, 00:23
        nie ma czegos takiego. Zreszta, co to znaczy germanizacja? Germanizacja to by
        byla, gdyby niemcy wjechali do innego kraju i kazali miejscowym mowic po
        niemiecku. W tym przypadku jedynie stwierdzaja, ze to matka ma decydowac o tym
        na jakie zaecia pozalekcyjne bedzie uczeszczalo jej dziecko. Nie ma zadnego zakazu!

        Matka zas najwyrazniej kieruje sie wskazaniami lekarskimi. Sorry, ale nie widze
        w tym nic politycznego.
        • romano33 Prawda 05.03.07, 21:31
          Niemcy na siłe chcą asymilować imigrantów. Nie moga przetrawic, ze ktos moze
          chciec sie nauczyc równiez po Polsku a nie tylko po niemiecku. Nie nauczyli sie
          niczego. Proponuje zerwanie kontaktów z najbardziej rasisowskim krajem jak USA i
          Izrael.
          • oda15 Re: Prawda 05.03.07, 21:56
            A ja sadze, ze to Polska. W calej Warszawie nie ma ani jednej szkoly, gdzie
            niemieckie dziecko moze miec zajecia z niemieckiego jako jezyk ojczysty. Sa
            tylko szkoly konsularne zorganizowane przez samych Niemcow. Chyba Polacy nie
            moga przetrawic, ze ktos moze chciec nauczyc sie rowniez po niemiecku a nie
            tylko po polsku.

            Oda

            romano33 napisała:

            > Niemcy na siłe chcą asymilować imigrantów. Nie moga przetrawic, ze ktos moze
            > chciec sie nauczyc równiez po Polsku a nie tylko po niemiecku. Nie nauczyli sie
            > niczego. Proponuje zerwanie kontaktów z najbardziej rasisowskim krajem jak USA
            > i
            > Izrael.
          • eat.putsy Re: Prawda 05.03.07, 22:23
            > chciec sie nauczyc równiez po Polsku a nie tylko po niemiecku.

            Naucz sie najpierw sam poprawnego polskiego sierotko.
    • obserwatore77 Czego się spodziewać po IV Rzeszy z wypędzonym 03.03.07, 21:36
      prezydentem spod Zamościa..
      • babette666 Re: Nowy kryzys dyplomatyczny 03.03.07, 23:44
        czy w Polsce nie ma takich kobiet????Robia z ojcow pedofilow zeby za rozwod sie
        zemscic, dzieciak wszystko na rodzicach wymusi, jak bedzie czul potrzebe to sam
        poprosi o nauke, jaki problem, zaraz beda wyzwiska, wermaht, hitlerowcy i zydzi
        na hulajnogach.....
        • emigrancik Re: Nowy kryzys dyplomatyczny 04.03.07, 00:30
          Zeby bylo jasne. Prawo niemiecki nie jest antypolskie. Pamietam przypadek, kiedy
          jakis rencista zaczal krzyczec na glosne dzieciaki pod domem i wyzywac je od
          polakow, ktorzy powinni byc wygazowani. W tej chwili siedzi w wiezieniu z powodu
          szerzenia nienawisci i gloryfikacji nazistowskiego systemu.

          To w polsce przedstawiciele partii rzadzacej "zamawiali piwo" niedwuznaczynmi
          gestami. Jak to sie odnosi do ich rzekomego "patriotyzmu"?
          • helmut.berlin Re: Nowy kryzys dyplomatyczny 04.03.07, 00:35
            Polakom, w kazdym razie niektorym, trudno jest po prostu zrozumiec, ze Niemcy
            sa wzorowym demokratycznym panstwem.
            • zigzaur Re: Nowy kryzys dyplomatyczny 04.03.07, 10:23
              Od roku 1949 a w dodatku przymusowo (dzięki obecności wojsk USA).
              Trzeba było wyłoić skórę, aby nauczyć demokracji.
              • helmut.berlin Re: Nowy kryzys dyplomatyczny 04.03.07, 19:21
                > Od roku 1949 a w dodatku przymusowo (dzięki obecności wojsk USA).
                > Trzeba było wyłoić skórę, aby nauczyć demokracji.

                Tak mowia nawet sami Niemcy, w sumie niewazne jak, wazny jest rezultat.
            • romano33 Re: Nowy kryzys dyplomatyczny 05.03.07, 21:28
              helmut.berlin napisał:

              > Polakom, w kazdym razie niektorym, trudno jest po prostu zrozumiec, ze Niemcy
              > sa wzorowym demokratycznym panstwem.

              LOL. Wzorowym ? Moze idealnym ? Moze wyzszzą rasą ? Bez skazy ? niewinne
              sierotki, ktore nieczego nie zrobiły i muszki by nie skrzywdziły. Oj niemcy niemcy
      • emigrancik Czwarta to masz symbolicznie erpe. 04.03.07, 00:27



    • macgyverxxx Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskiego 03.03.07, 23:44
      Powinni dać prawo wyboru jego synowi !
    • ves3 jest z..niemką? to głęboko współczuję 03.03.07, 23:47
      hi hi hi
      • emigrancik Bo nigdy nie kosztowales ambrozjii 04.03.07, 00:33
        ;)
    • sagi2007 i co, chcący wspólnego podręcznika naiwni ? 03.03.07, 23:48
      teraz mi powiedzcie o tolerancji i europejskiej idei jedności !
      • emigrancik Re: i co, chcący wspólnego podręcznika naiwni ? 04.03.07, 00:34
        Ano to, ze wspolny podrecznik to dobry pomysl. A ty nie powinienes sugerowac sie
        tym co mowi pan kraszewski. O niemieckie sady sie nie martw. Jak tylko pojawia
        sie tam wieksze problemy, na pewno uslyszysz o tym z prasy niemieckiej.
        • emigrancik A co do podrecznikow, pisalem o tym kiedys 04.03.07, 00:35
          emigrancik.blox.pl/2006/09/Niemcy-i-Francuzi-ucza-sie-historii-ze-wspolnego.html
        • sagi2007 Re: i co, chcący wspólnego podręcznika naiwni ? 04.03.07, 00:54
          dobry ale dla kogo ? a co do sądów niemieckich -oddałbyś decyzje co do zwrotu
          majątków w Szczecinie i Wrocławiu oraz na Mazurach w ich ręce ?
          • sloneczko1 Re: i co, chcący wspólnego podręcznika naiwni ? 04.03.07, 00:56
            a jak sie nazywa zabranie komuś jego własności? czy nie przypadkiem kradzież?
            • zigzaur Re: i co, chcący wspólnego podręcznika naiwni ? 04.03.07, 10:28
              O jakim zabraniu własności mówisz?

              Przypominam serię faktów:
              1. W 1933 Niemcy zaufali Hitlerowi (powstanie koalicyjnego rządu Hitlera).
              2. W roku 1938 wiara Niemców w Hitlera stała się absolutną i niezachwianą (98,2
              % głosów na NSDAP w wyborach do "Wielkoniemieckiego Reichstagu" po przyłączeniu
              Austrii)
              3. Demonstracja totalnego zaufania narodu niemieckiego do Hitlera (przemówienie
              Gebbelsa w berlińskim Sportspalast, tzw. przemówienie o wojnie totalnej) w lutym
              1943.
              4. Tzw. "rozkaz neronowski" Hitlera z kwietnia 1945 ("naród niemiecki okazał się
              słabszy od narodów wschodu, jest zatem niegodnym życia").

              To, co napisałem, nie ma wprawdzie związku z opisywanym sporem sądowym, jedynie
              ilustruje dość szczególne niemieckie podejście do praworządności.
              • emigrancik G... ilustruje 04.03.07, 11:18
                W 1933 roku NSDAP nie wygralo wiekszosci w wyborach. Partia miala mniejszosc
                sejmi. Hitler zostal wybrany na kanclerza przy pomocy partii konserwatywnych i
                liberalnych, bo te baly sie ze komunisci i socjaldemokraci mogliby uzyskac zbyt
                duze poparcie. Najwyrazniej liberalowie i konserwatysci wspierali dzialania
                zastraszajace Hitlera wobec opozycji lewicowej.

                Do 38 roku cala opozycja lewicowa znajdowala sie juz w obozach, a Hitler
                posiadal wszystkie media.

                A przy okazji: faszysci posiadali tez wladze w sadownictwie. Pomogl im w tym
                glownie Carl Schmitt. Wiecej o tym przeczytasz w moim blogu.
          • emigrancik Re: i co, chcący wspólnego podręcznika naiwni ? 04.03.07, 00:57
            analogicznie:Oddalbys decyzje o zwrot Lwowa i Wilna w rece polskich sadow?

            A co do sadow: nie slyszalem aby ostatnio prawnicy niemeiccy na lamach glownych
            mediow narzekali na praworzadnosc niemieckiego systemu. W Polsce za to co raz
            czesciej sie o tym slyszy.
    • observer_01 Polprawdy 03.03.07, 23:57
      Juzr az pisalem na temat jak wdza to niemieckie sady i jak przeinaczaja to
      polskie media. W tym przypadku ten pan nie mial by tak samo prawa uczyc syna
      bawarskiej lub innej gwary poniewaz wczesniej utracil prawa rodzicielskie,
      ktore to niemieckie sady bardzo chetnie przyznaja matkom, niezaleznie od
      stosunkow narodowosciowych. Prosze to wziac pod uwage zanim rozpoczniecie
      batalie w imie Glogowa, Wrzesni i obecnych "utrudnien" dla Polonii w
      Niemczech. W wiekszosci przypadkow relacje polskich dziennikarzy w podobnych
      jak ten przypadkach, punktowo stykaja sie z prawda.
      • 1europejczyk Fakt ze dziecko zyje z matka nie musi oznaczac, ze 04.03.07, 00:35
        ojciec jest pozbawiony praw rodzicielskich. To, ze tak sie dzieje w Niemczech
        potwierdza tylko nacjonalistyczne nastawienie sadow niemieckich jako, ze znane
        sa rowniez liczne przypadki ojcow Niemcow, ktorych bronia niemieckie sady przed
        matkami z innych krajow europejskich domagajacymi sie zwrotu dzieci po
        bezprawnym zatrzymaniu dzieci bedacych na wakacjach w Niemczech u ojca. Malo
        tego: w takim przypadku istotny wplyw na decyzje niemieckiego sadu maja
        "poglady" dziecka wyrazane przed sadem po kilkumiesiecznym indoktrynowaniu i
        kupowaniu opini dziecka przez ojca Niemca. Zadne interwencje z dyplomatycznymi
        wlacznie sprawy nie popychaja do przodu. Wszelkie pisma koncza sie powolywaniem
        sie na prawo niemieckie ! A w przypadku kilkuletnich dzieci nieobecnosc nawet
        roczna matki powoli spycha ja w oczach dzieci na daleki plan. I wlasnie na tym
        bazuje prawo niemieckie zmierzajace do zniemczania potomstwa z malzenstw mieszanych!

        Re: Polprawdy
      • miroslawkraszewski Re: Polprawdy 05.03.07, 00:32
        No niestety ale to nieprawda bo to glownie polskie matki a nie tylko ojcowie
        skarza sie na rabunek polskich dzieci przez JA.W ogole jest tutaj kiedys
        napisana i archiwowana a obecnie niepisana zasada JUGENDAMTU:najpozniej po
        dwoch latach od pierwszego kontaktu z JA dziecko rodzica zagranicznego z
        malzenstw mieszanych traca wszelkie kontakty z zagranicznym rodzicem,rodzina i
        jezykiem niezaleznie od plci.

        zobacz w google strone internetowa CEED
        • oda15 Re: Polprawdy 05.03.07, 08:23
          Ile polskich matek sie skarzylo?

          Oda

          miroslawkraszewski napisał:

          > No niestety ale to nieprawda bo to glownie polskie matki a nie tylko ojcowie
          > skarza sie na rabunek polskich dzieci przez JA.W ogole jest tutaj kiedys
          > napisana i archiwowana a obecnie niepisana zasada JUGENDAMTU:najpozniej po
          > dwoch latach od pierwszego kontaktu z JA dziecko rodzica zagranicznego z
          > malzenstw mieszanych traca wszelkie kontakty z zagranicznym rodzicem,rodzina i
          > jezykiem niezaleznie od plci.
          >
          > zobacz w google strone internetowa CEED
    • sidamo Mieszkam w Hamburgu i sam tego doswiadczam, 04.03.07, 00:08
      moze w innej formie ale dyskryminacja jest.
      Moj syn mogl uczyc sie polskiego tylko w szkole przy polskiej parafii.
      Wielu rodzicow chcialo by uczyc polskiego ale zorganizowac mozna sie tylko
      prywatnie lub przy pomocy polskiej parafii.Nie zadnego wsparcia ze strony szkol.
      Z drugiej strony trzeba i ich rozumiec.Gdyby kazda zamieszkala tu nacja chcial
      by uczyc swojego jezyka to zapanowal by niezly galimatias.
      • emigrancik tego po prostu zrobic sie nie da 04.03.07, 00:40
        Wyobraz sobie ze jestes ukraincem i idziesz do dyrekcji polskiej szkoly proszac
        o lekcje ukrainskiego. Przeciez by cie wysmiali. Ja w liceum mialem tylko dwa
        jezyki i nie moglem sobie wybrac zadnego innego. Po prostu nie bylo takiej
        mozliwosci. Ale zeby roic z tego afere polityczna?
        • miroslawkraszewski Re: tego po prostu zrobic sie nie da 05.03.07, 00:49
          Czy wie pan ilu Ukraincow uczy sie swojego jezyka w Polsce?Na jakiej podstawie
          zadaje pan takie retoryczne i nieprzemyslane pytania?

          Dyskryminacja dzieci polskich przez urzedy niemieckie - zabranianie wlasnego
          jezyka - jest ewidentna.To ze te praktyki maja poparcie politykow niemieckich
          jest skandalem.

          Komisja Petycji Parlamentu Europejskiego przyjela jednomyslnie petycje w tej
          sprawie bo sprawa jest jasna..Wytlumaczenie rzadu niemieckiego skierowane do
          Komisji Petycji jest zenujaco prymitywne i mozna je przeczytac na stronie
          internetowej Parlamentu Europejskiego.
          • oda15 Re: tego po prostu zrobic sie nie da 05.03.07, 08:25
            Ukraincy sa uznana mniejszoscia narodowa w Polsce, wiec tutaj mamy inne przepisy
            prawne. A czy Pan wie ile szkol w Warszawie zorganizuje zajecia z jezyka
            ojczystego dla malych Hiszpanow lub Niemcow?

            Oda

            miroslawkraszewski napisał:

            > Czy wie pan ilu Ukraincow uczy sie swojego jezyka w Polsce?Na jakiej podstawie
            > zadaje pan takie retoryczne i nieprzemyslane pytania?
            >
            > Dyskryminacja dzieci polskich przez urzedy niemieckie - zabranianie wlasnego
            > jezyka - jest ewidentna.To ze te praktyki maja poparcie politykow niemieckich
            > jest skandalem.
            >
            > Komisja Petycji Parlamentu Europejskiego przyjela jednomyslnie petycje w tej
            > sprawie bo sprawa jest jasna..Wytlumaczenie rzadu niemieckiego skierowane do
            > Komisji Petycji jest zenujaco prymitywne i mozna je przeczytac na stronie
            > internetowej Parlamentu Europejskiego.
    • pmargiel frank57 napisał: 04.03.07, 00:14
      > A co mnie to obchodzi!
      ciebie moze glupi becfale nie obchodzi kompletnie nic poza twoim wlasnym nosem,
      ale dla niektorych naszych rodakow to zywotna sprawa! wiec nie pieprz glupot, bo
      ludziom sie roznie losy ukladaja!
    • tirinti Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskiego 04.03.07, 00:22
      Powinni w całęj Uniii wprowadzićjako obowiązkowy Angielski i nie byłoby
      problemu.
      Świat staje się globalną wioską i nie ma sensu utrzymywać w niej tylu języków.
      • pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:25
        Jednym słowem taka europejska urawniłowka. A co z tymi co nie będą chcieli uczyć
        się angielskiego?
        • emigrancik Esperanto :) 04.03.07, 00:38

    • kakonek1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:25
      Jaki problem.
      Trzeba pocisnac mniejszosc nemiecka i obywateli niemieckich w Polsce
      a problemy same sie rowiaza. Nie ma co sie patyczkowac z takimi drobnostkami.

      Kak
      • pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:27
        A przede wszystkim powinniśmy walczyć o przywrócenie statusu mniejszości
        narodowej Polakom w Niemczech!
        • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:33
          Bylo dyskutowane wiele razy, o jakich Polakach ty mowisz?
          • pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:40
            W Niemczech mieszka ok. 2 mln ludzi o polskich korzeniach. W niektórych landach
            - zwłaszcza w Westfalii-Nadrenii polskie wspólnoty istnieją od końca XVIII
            wieku. W 1939 roku Adolf Hitler wydał dekret, który pozbawił Polaków statusu
            mniejszości. Mimo denazyfikacji obowiązuje on do dziś.
            • emigrancik Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:43
              Kiedys byla mniejszosc polska, bo niemeckie granice przebiegaly na terenach, na
              ktorych ludnosc autochtoniczna byla polakami. W tej chwili z narodow
              slowianskich mniejszoscia w niemczech sa Sorbowie. est to niewielki narod
              zamieszkujacy tereny niedalego granicy z polska.

              Zeby przywrocic mniejszosc polska w niemczech trzeba by bylo przesunac granice
              na wschod, ale przeciez nie o to nam chodzi, prawda?
              • pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:50
                Polska mniejszość istniała nie tylko na Opolszczyźnie czy Pomorzu, ale również w
                Niemczech zachodnich. Centrum życia polskiego w Niemczech było i jest miasto
                Bochun, które niegdyś było nazywane "małą Warszawą". W Westfalii żyją Polacy,
                kultywujący języj i tradycje narodową od kilku pokoleń.
                • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:55
                  > Bochun, które niegdyś było nazywane "małą Warszawą". W Westfalii żyją Polacy,
                  > kultywujący języj i tradycje narodową od kilku pokoleń.

                  Abgelehnt werden die Forderungen dagegen von der Deutsch-Polnischen
                  Gesellschaft Ruhr. "Wir leben in einem vereinten Europa", sagt deren Sprecherin
                  Jolanthe Kusmierek. Der Minderheitenschutz sei ein Thema der Vergangenheit, den
                  Funktionären der polnischen Minderheit gehe es nur um Geld, Macht und Einfluss -
                  genau wie Polens rechtskonservativem Premier Kaczynski: "Wir intelligenten,
                  postnationalistischen Polen warten doch nur darauf, dass diese Person zusammen
                  mit ihrem Bruder, dem Staatspräsidenten, seine Taschen packt und endlich geht."

                  • rodowiczmaryla Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 02:04
                    Dobre, zabawne, widzicie.

                    Wy sie tu pienicie i chcecie ich "bronic",

                    a oni tam w Niemczech sie wcale nie skarza.


                    Raczej sie wstydza za sytuacje w Polsce.......

                    Kaczki - czytajcie. Jesli potraficie.

                    Ale uwaga - nie ufajcie wASZYM
                    rzadowym tzw."tlumaczom"! :)
                    • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 02:10
                      > a oni tam w Niemczech sie wcale nie skarza.

                      Dokladnei o to chodzi, nikt sie nie skarzy. Pan Kraszewski robi calkiem
                      niepotrzebnie z prywatnej sprawy afere panstwowa.
                      • marklips Re: Syn Polaka i Niemki ?Protestowac!!!!!!!!!!!!!! 04.03.07, 03:00
                        helmut.berlin napisał: a oni tam w Niemczech sie wcale nie skarza.
                        Dokladnei o to chodzi, nikt sie nie skarzy. Pan Kraszewski robi calkiem
                        niepotrzebnie z prywatnej sprawy afere panstwowa.
                        _________
                        __________
                        Twoj brak informacji z Internetu szokuje chyba ze jestes bezplciowy
                        i nienawidzisz dzieci i Europe.To dotyczy nie tylko ojcow ale i dzieci.
                        Takich przypadkow jak Kraszewski sa tysiace wiec opowiadaj bajki innym.
                        Szczegolnie w Niemczech jak podalem w innym komentarzu.
            • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:44
              Spytaj sie tych "Polakow" czy chca byc uznani za mniejszosc?
              • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:47
                a moze jednak te granice przesuniemy na wschód;) i będzie ta mniejszość polska?
                • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:48
                  u nas też nikt sie nikogo nie pytał jakiego jezyka chce sie uczyć
                • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:49
                  > a moze jednak te granice przesuniemy na wschód;) i będzie ta mniejszość
                  polska?

                  Nie jestem pewiem, ze Niemcy byliby tym zachwyceni. Juz raz ostatnio przesuneli
                  i musza duzo doplacac;)
              • pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:52
                Wielu z nich chce. Związek Polaków w Niemczech oficjalnie walczy o przywrócenie
                statusu mniejszości, ale jest blokowany przez władze niemieckie i pozbawiony
                poparcia z Polski.
                • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:54
                  z tego co wiem,to mniejszość jest związana z obszarem geograficznym,a jak
                  wiadomo słowian połabskich juz dawno tam nie ma
                  • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:59
                    Ta mniejszosc w zaglebiu Ruhry to sa Niemcy od pokolen. Kultywowanie "polskich
                    korzeni", napewno warte poparcia, nie zmnienia jednak faktu, ze sa to w
                    pierwszej linii Niemcy.
                    • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:01
                      ciekawe dlaczego mu zabrali te prawa rodzicielskie
                      • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:02
                        to jest jeden z tych wrzaskunów----patrzcie jaki ja jestem skrzywdzony;)
                        • emigrancik Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:06
                          Sloneczko zacznij w koncu odpisywac pod postami na ktore odpowiadasz.
                      • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:07
                        > ciekawe dlaczego mu zabrali te prawa rodzicielskie

                        pytalem sie jego, nie odpowiedzial.
                    • pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:02
                      helmut.berlin napisał:

                      > Ta mniejszosc w zaglebiu Ruhry to sa Niemcy od pokolen. Kultywowanie "polskich
                      > korzeni", napewno warte poparcia, nie zmnienia jednak faktu, ze sa to w
                      > pierwszej linii Niemcy.

                      Nie decyduj za innych. Wielu z nich czuje się Polakami. Każdy ma prawo wyboru.
                      Niestety, nie w Niemczech.
                      • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:02
                        pieronie slonski ale pierdoły pociskosz
                        • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:04
                          i co z tego ,że był w Wermachcie?
                      • emigrancik Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:05
                        Pytanie: czy w romowie w Polsce posiadaja status mniejszosci narodowej?
                        • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:07
                          ciekawe,że tak Ci Polacy i Polki lubią wychodzić za obcokrajowców
                          • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:08
                            ok
                            • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:08
                              biedny ten facet,oj biedny:(
                          • emigrancik Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:08
                            Sloneczko odpowiadaj na temat. Skaczesz ciagle i na prawde trudno zrozumiec o co
                            ci chodzi i do czego sie odnosisz.
                            • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:10
                              emigrancik napisał:

                              > Sloneczko odpowiadaj na temat. Skaczesz ciagle i na prawde trudno zrozumiec o
                              c
                              > o
                              > ci chodzi i do czego sie odnosisz.

                              wypowiadam sie przecież na temat,a,że tak wolno mi idzie to co mam zrobić?
                              • emigrancik Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:12
                                Wypowiadasz sie zdaje sie pod przypadkowymi wpisami. Odpowiedz do wpisu A
                                piszesz pod wpisem B. Same zdanie sa oczywiscie zrozumiale, ale tak bardzo
                                pozbawiasz je kontekstu, ze trudno zrozumiec o co ci chodzi.
                                • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:15
                                  emigrancik napisał:

                                  > Wypowiadasz sie zdaje sie pod przypadkowymi wpisami. Odpowiedz do wpisu A
                                  > piszesz pod wpisem B. Same zdanie sa oczywiscie zrozumiale, ale tak bardzo
                                  > pozbawiasz je kontekstu, ze trudno zrozumiec o co ci chodzi.

                                  mam rozdzielność uwagi:)
                                  ale postaram się--obiecuję
                                  • emigrancik Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:16
                                    Inni jej nie maja ;)

                                    Dzieki :)
                      • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:09
                        > Nie decyduj za innych. Wielu z nich czuje się Polakami. Każdy ma prawo wyboru.
                        > Niestety, nie w Niemczech.

                        Ja decyduje tylko za siebie, napisalem tak bo znam wielu Niemcow o polskich
                        korzeniach.
                        • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:11
                          helmut.berlin napisał:

                          > > Nie decyduj za innych. Wielu z nich czuje się Polakami. Każdy ma prawo wy
                          > boru.
                          > > Niestety, nie w Niemczech.
                          >
                          > Ja decyduje tylko za siebie, napisalem tak bo znam wielu Niemcow o polskich
                          > korzeniach.



                          też takich znam,ale sie tym nie szczycą
                        • pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:14
                          helmut.berlin napisał:

                          > > Nie decyduj za innych. Wielu z nich czuje się Polakami. Każdy ma prawo wy
                          > boru.
                          > > Niestety, nie w Niemczech.
                          >
                          > Ja decyduje tylko za siebie, napisalem tak bo znam wielu Niemcow o polskich
                          > korzeniach.

                          Ja skolei znam wielu Polaków mieszkających w Niemczech.
                          • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:17
                            pieron.slonski napisał:

                            > helmut.berlin napisał:
                            >
                            > > > Nie decyduj za innych. Wielu z nich czuje się Polakami. Każdy ma pr
                            > awo wy
                            > > boru.
                            > > > Niestety, nie w Niemczech.
                            > >
                            > > Ja decyduje tylko za siebie, napisalem tak bo znam wielu Niemcow o polski
                            > ch
                            > > korzeniach.
                            >
                            > Ja skolei znam wielu Polaków mieszkających w Niemczech.

                            Bogu dziynki ześ niy pedzioł,że znosz wielu ślonzokow miyszkajoncych w
                            Niymczech:)
                            • emigrancik Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:19
                              Slonzoki? To ta mnijszosc narodowa w Polsce? ta kero juz od kilkuset lot tam
                              mieszko i durs jej nie chca uznoc?
                              • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:25
                                emigrancik napisał:

                                > Slonzoki? To ta mnijszosc narodowa w Polsce? ta kero juz od kilkuset lot tam
                                > mieszko i durs jej nie chca uznoc?
                                >


                                to som jusz resztki tego wielkiego narodu i dali niy chcom jom uznać ,ciekawie
                                czego sie bojom;)
                          • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:21
                            > Ja skolei znam wielu Polaków mieszkających w Niemczech.

                            A co oni tam robia?
                            • pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:23
                              Mieszkają. Nierzadko od pokoleń. Są obywatelami Niemiec, ale czują się Polakami
                              • emigrancik Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:24
                                Czego oczywiscie nikt im nie zabrania.
                                • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:30
                                  > Czego oczywiscie nikt im nie zabrania.

                                  ale na uznanie za mniejszosc etniczna nie wystarcza
                                  • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:31
                                    nie,nie wystarcza
                                    • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:33
                                      Helmucie,a czy te Turki co tam ich w Berlinie je bez liku som mniyjszosciom
                                      narodowom?
                                      • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:39
                                        nie sa zadna mniejszoscia, wielu to Kurdowie, nie lubiacy specjalnie Turkow.
                                        W Niemczech maja Sorbowie, Fryzowie, Dunczycy i Roma status mniejszosci
                                        narodowej.
                                        • rodowiczmaryla Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 02:07
                                          a Zydzi ?
                                          • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 02:09
                                            rodowiczmaryla napisała:

                                            > a Zydzi ?

                                            co Żydzi?
                                          • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 02:14
                                            > a Zydzi ?

                                            Nie maja;)
                                    • emigrancik Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:33
                                      Ojej, jak to jutro brunatni przeczytaja, to sie na nas znowu obraza.
                                      • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:39
                                        no,wyślą te zdezelowane myśliwce co ostatnio kupili na nas;)
                                  • pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:38
                                    helmut.berlin napisał:

                                    > > Czego oczywiscie nikt im nie zabrania.
                                    >
                                    > ale na uznanie za mniejszosc etniczna nie wystarcza.

                                    Problem w tym, że Polacy w Niemczech spełniają kryteria bycia mniejszością
                                    narodową (w świetle prawa niemieckiego) tylko nacjonalistyczne nastawienie
                                    niemieckiego rządu staje tu na przeszkodzie.
                                    • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:41
                                      pieron.slonski napisał:

                                      > helmut.berlin napisał:
                                      >
                                      > > > Czego oczywiscie nikt im nie zabrania.
                                      > >
                                      > > ale na uznanie za mniejszosc etniczna nie wystarcza.
                                      >
                                      > Problem w tym, że Polacy w Niemczech spełniają kryteria bycia mniejszością
                                      > narodową (w świetle prawa niemieckiego) tylko nacjonalistyczne nastawienie
                                      > niemieckiego rządu staje tu na przeszkodzie.



                                      nawet jakby mieli te prawa to i na nic sie to zda,jak ojciec jest pozbawiony
                                      opieki rodzicielskiej
                                      • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:43
                                        > pieron.slonski napisał:
                                        >
                                        > > helmut.berlin napisał:
                                        > >
                                        > > > > Czego oczywiscie nikt im nie zabrania.
                                        > > >
                                        > > > ale na uznanie za mniejszosc etniczna nie wystarcza.
                                        > >
                                        > > Problem w tym, że Polacy w Niemczech spełniają kryteria bycia mniejszości
                                        > ą
                                        > > narodową (w świetle prawa niemieckiego) tylko nacjonalistyczne nastawieni
                                        > e
                                        > > niemieckiego rządu staje tu na przeszkodzie.


                                        znamy to ,znamy--nacjonalistyczne nastawiony sąd polski też staje na
                                        przeszkodzie uznania narodu śląskiego
                                    • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:42
                                      Czy spelniaja te kryteria jest sprawa nie do konca wyjasniona. Nie
                                      ma "nacjonalistycznego" nastawienia rzadu ale brakuje przede wszystkim
                                      reprezentacji. Ani tzw. Kongres Polonii ani tez dziesiatki malych, czesto ze
                                      soba skloconych, organizacji "polonijnych" nie moga byc uzanane za
                                      reprezentatywne dla calej "Polonii" w Niemczech.
                                      • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:45
                                        Nawet europejskie porozumienie nie definuje co jest "mnejszoscia", chociaz mowi
                                        wiele co sie takiej mniejszosci nalezy.
                                        www.frisians.de/ets157d.htm
                                        • pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:49
                                          helmut.berlin napisał:

                                          > Nawet europejskie porozumienie nie definuje co jest "mnejszoscia", chociaz mowi
                                          >
                                          > wiele co sie takiej mniejszosci nalezy.
                                          > www.frisians.de/ets157d.htm

                                          To prawda. Definiuje je jednak prawo niemieckie. Polacy mieszczą się w tej
                                          definicji.
                                          • emigrancik Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:51
                                            prosze o definicje. Moze byc po niemiecku.
                                            • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:52
                                              a ja po ślonsku prosze pieronie.ślonski
                                            • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 02:00
                                              Als nationale Minderheiten werden Gruppen deutscher Staatsangehöriger
                                              angesehen, die in der Bundesrepublik Deutschland traditionell heimisch sind und
                                              die dort in ihren angestammten Siedlungsgebieten leben, die sich aber vom
                                              Mehrheitsvolk durch eigene Sprache, Kultur und Geschichte unterscheiden und
                                              diese Identität bewahren wollen.
                                              • zigzaur Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 10:34
                                                Większość polskiej mniejszości w Niemczech powstała po roku 1815 wskutek
                                                emigracji Polaków z zaboru pruskiego nad Ren. Zresztą, emigracja przebiegała w 2
                                                kierunkach: Polacy szukali pracy nad Renem, Niemcy osiedlali się nad Odrą, Wisłą
                                                i Wartą.

                                                Skoro Niemcy na Opolszczyźnie mają prawa mniejszości narodowej, to Polacy w
                                                Niemczech również powinni mieć. Na zasadzie wzajemności.
                                                • oda15 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 10:42
                                                  Nie. Mniejszosc polska w Niemczech powstala dopiero na przelomu wieku.
                                                  Mniejszosc niemiecka powstala w Polsce wskutek przesuniecia granic. Mieszkali
                                                  tam od wiekkow. Polonia nad renem nigdy nie miala praw mniejszosci, ani przed
                                                  wojna, ani po. Prawa mniejszosci mieli Polacy, ktorzy zyli na Slasku lub w
                                                  poznanskim. Wiec tam, gdzie zyja do dzis. Roznica: Kiedys tam byli Niemcy, dzis
                                                  tam juz Polska. Dlatego nie ma juz polskiej mniejszosci w Niemczech. Kto sie
                                                  domaga cos takiego chce rewidowania granic.

                                                  Stara Polonia w Niemczech liczy zaledwie 60000 tys. a oni najmniej chca miec
                                                  prawa mniejszosci. Prawa mniejszosci chca miec tacy jak Pan Kraszewski. To tak,
                                                  jakby Niemiec, ktory sie _dzis_ przeniosl do Warszawy zawodowo, zarzadalby prawa
                                                  mniejszosci dla siebie.

                                                  zigzaur napisał:

                                                  > Większość polskiej mniejszości w Niemczech powstała po roku 1815 wskutek
                                                  > emigracji Polaków z zaboru pruskiego nad Ren. Zresztą, emigracja przebiegała w
                                                  > 2
                                                  > kierunkach: Polacy szukali pracy nad Renem, Niemcy osiedlali się nad Odrą, Wisł
                                                  > ą
                                                  > i Wartą.
                                                  >
                                                  > Skoro Niemcy na Opolszczyźnie mają prawa mniejszości narodowej, to Polacy w
                                                  > Niemczech również powinni mieć. Na zasadzie wzajemności.
                                                  • pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 11:03
                                                    1. Mniejszość polska w Niemczech istnieje conajmniej od XIX wieku. Natomiast
                                                    (jak większość mniejszości narodowych w Europie) po 1918 uzyskała prawa
                                                    mniejszościowe. Te prawa odebrał Polakom Hitler. Republika Federalna do dzisiaj
                                                    ich nie przywróciła.

                                                    2. Mniejszość niemiecka nie mieszkała od wieków na naszych ziemiach zachodnich.
                                                    Rdzenna ludność tych terenów była niewątpliwie słowiańska. Niemcy pojawili się w
                                                    wyniku koloniazacji i germanizacji. Trzeba też pamiętać, że w świetle ustaleń
                                                    konferencji poczdamskiej wszyscy Niemcy mieli być z Polski wysiedlenie.

                                                    oda15 napisał:

                                                    > Nie. Mniejszosc polska w Niemczech powstala dopiero na przelomu wieku.
                                                    > Mniejszosc niemiecka powstala w Polsce wskutek przesuniecia granic. Mieszkali
                                                    > tam od wiekkow. Polonia nad renem nigdy nie miala praw mniejszosci, ani przed
                                                    > wojna, ani po. Prawa mniejszosci mieli Polacy, ktorzy zyli na Slasku lub w
                                                    > poznanskim. Wiec tam, gdzie zyja do dzis. Roznica: Kiedys tam byli Niemcy,
                                                    dzis tam juz Polska. Dlatego nie ma juz polskiej mniejszosci w Niemczech. Kto
                                                    sie domaga cos takiego chce rewidowania granic.
                                                    Stara Polonia w Niemczech liczy zaledwie 60000 tys. a oni najmniej chca miec
                                                    prawa mniejszosci. Prawa mniejszosci chca miec tacy jak Pan Kraszewski. To tak,
                                                    jakby Niemiec, ktory sie _dzis_ przeniosl do Warszawy zawodowo, zarzadalby praw
                                                    a mniejszosci dla siebie.
                                                  • oda15 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 11:36
                                                    pieron.slonski napisał:

                                                    > 1. Mniejszość polska w Niemczech istnieje conajmniej od XIX wieku. Natomiast
                                                    > (jak większość mniejszości narodowych w Europie) po 1918 uzyskała prawa
                                                    > mniejszościowe. Te prawa odebrał Polakom Hitler. Republika Federalna do dzisiaj
                                                    > ich nie przywróciła.

                                                    Tak, istniala, ale opolszyznie, a nie nad renem. Moze warto na ten temat nieco
                                                    poczytac. Czy wiesz moze gdzie okreg wyborczy Polakow by w roku 1918?
                                                    >
                                                    > 2. Mniejszość niemiecka nie mieszkała od wieków na naszych ziemiach zachodnich.
                                                    > Rdzenna ludność tych terenów była niewątpliwie słowiańska. Niemcy pojawili się
                                                    > w
                                                    > wyniku koloniazacji i germanizacji. Trzeba też pamiętać, że w świetle ustaleń
                                                    > konferencji poczdamskiej wszyscy Niemcy mieli być z Polski wysiedlenie.

                                                    Rzdzenna ludnosc byla wandlaska:) A potem przyszla slowianska i to dawno przed
                                                    pojawianiu sie takimi pojeciami jak 'narod'.
                                                    Ludnosc niemiecka zyla na gornym slasku tak dlugo, jak n.p. Niemcy osiedli sie w
                                                    Krakowie - gdzie sie spolonizowali (pod przemusem:)).

                                                    Oda

                                                    >
                                                    > oda15 napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie. Mniejszosc polska w Niemczech powstala dopiero na przelomu wieku.
                                                    > > Mniejszosc niemiecka powstala w Polsce wskutek przesuniecia granic. Miesz
                                                    > kali
                                                    > > tam od wiekkow. Polonia nad renem nigdy nie miala praw mniejszosci, ani p
                                                    > rzed
                                                    > > wojna, ani po. Prawa mniejszosci mieli Polacy, ktorzy zyli na Slasku lub
                                                    > w
                                                    > > poznanskim. Wiec tam, gdzie zyja do dzis. Roznica: Kiedys tam byli Niemcy
                                                    > ,
                                                    > dzis tam juz Polska. Dlatego nie ma juz polskiej mniejszosci w Niemczech. Kto
                                                    > sie domaga cos takiego chce rewidowania granic.
                                                    > Stara Polonia w Niemczech liczy zaledwie 60000 tys. a oni najmniej chca miec
                                                    > prawa mniejszosci. Prawa mniejszosci chca miec tacy jak Pan Kraszewski. To tak,
                                                    > jakby Niemiec, ktory sie _dzis_ przeniosl do Warszawy zawodowo, zarzadalby praw
                                                    > a mniejszosci dla siebie.
                                                  • pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 12:06
                                                    1. Istniała i na Opolszczyźnie, i nad Renem a nawet w Berlinie :-).
                                                    Związek Polaków w Niemczech był przed wojną podzielony na 5 dzielnic:
                                                    Dzielnica I - Śląsk
                                                    Dzielnica II - Berlin i ziemie połabskie
                                                    Dzielnica III - Westfalia-Nadrenia
                                                    Dzielnica IV - Warmia, Mazury, Powiśle
                                                    Dzielnica V - Pogranicze.
                                                    Ta struktura ZPwN dobrze oddaje ówczesny stan zasiedlenia Polaków w Niemczech. W
                                                    Westfalii-Nadreni do dziś mieszka conajmniej kilkadziesiąt tysięcy Polaków,
                                                    których przodkowie osiedlali się tam od końca XVIII wieku.
                                                    Do tego dochodzi kilka fal emigracji i uchodźdztwa po II wojnie światowej.

                                                    2. Jeżeli możemy mówić o "pierwotnej" ludności na Śląsku to w odniesieniu do
                                                    stałego osadnictwa na danym terenie. Jest faktem, że w wyniku wędrówek ludów
                                                    przez Śląsk przetaczały się ludy o różnym pochodzeniu etniczym. Jednakowoż
                                                    pierwszą, na stałe, osiadłą na Śląsku grupę stanowiły plemiona śląskie będące
                                                    niewątpliwie słowiańskimi, które zaliczamy do grupy plemion polskich.

                                                    oda15 napisał:

                                                    > Tak, istniala, ale opolszyznie, a nie nad renem. Moze warto na ten temat nieco
                                                    > poczytac. Czy wiesz moze gdzie okreg wyborczy Polakow by w roku 1918?
                                                    Rzdzenna ludnosc byla wandlaska:) A potem przyszla slowianska i to dawno przed
                                                    > pojawianiu sie takimi pojeciami jak 'narod'.
                                                    > Ludnosc niemiecka zyla na gornym slasku tak dlugo, jak n.p. Niemcy osiedli sie
                                                    > w Krakowie - gdzie sie spolonizowali (pod przemusem:)).
                                                    >Oda
                                                  • oda15 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 17:33
                                                    pieron.slonski napisał:

                                                    > 1. Istniała i na Opolszczyźnie, i nad Renem a nawet w Berlinie :-).
                                                    > Związek Polaków w Niemczech był przed wojną podzielony na 5 dzielnic:
                                                    > Dzielnica I - Śląsk
                                                    > Dzielnica II - Berlin i ziemie połabskie
                                                    > Dzielnica III - Westfalia-Nadrenia
                                                    > Dzielnica IV - Warmia, Mazury, Powiśle
                                                    > Dzielnica V - Pogranicze.
                                                    > Ta struktura ZPwN dobrze oddaje ówczesny stan zasiedlenia Polaków w Niemczech.
                                                    > W
                                                    > Westfalii-Nadreni do dziś mieszka conajmniej kilkadziesiąt tysięcy Polaków,
                                                    > których przodkowie osiedlali się tam od końca XVIII wieku.
                                                    > Do tego dochodzi kilka fal emigracji i uchodźdztwa po II wojnie światowej.

                                                    Byc moze. Ale tu nie chodzi o istniejacych zwiazkow lecz o uznanana mniejszosc z
                                                    lat dwudziestych.

                                                    > 2. Jeżeli możemy mówić o "pierwotnej" ludności na Śląsku to w odniesieniu do
                                                    > stałego osadnictwa na danym terenie. Jest faktem, że w wyniku wędrówek ludów
                                                    > przez Śląsk przetaczały się ludy o różnym pochodzeniu etniczym. Jednakowoż
                                                    > pierwszą, na stałe, osiadłą na Śląsku grupę stanowiły plemiona śląskie będące
                                                    > niewątpliwie słowiańskimi, które zaliczamy do grupy plemion polskich.

                                                    ??? A gdzie sa? Jesli jedni wywedrowali, to drudzy tez. Kiedy Slazacy sie tam
                                                    osiedli nie bylo juz tych plemion..Czy moze Kazimierz Odnowiciel Tobie cos mowi?
                                                    Bez osadnikow nie byloby nawet o co sie dzis klocic:)

                                                    Oda

                                                    > oda15 napisał:
                                                    >
                                                    > > Tak, istniala, ale opolszyznie, a nie nad renem. Moze warto na ten temat
                                                    > nieco
                                                    > > poczytac. Czy wiesz moze gdzie okreg wyborczy Polakow by w roku 1918?
                                                    > Rzdzenna ludnosc byla wandlaska:) A potem przyszla slowianska i to dawno prze
                                                    > d
                                                    > > pojawianiu sie takimi pojeciami jak 'narod'.
                                                    > > Ludnosc niemiecka zyla na gornym slasku tak dlugo, jak n.p. Niemcy osiedl
                                                    > i sie
                                                    > > w Krakowie - gdzie sie spolonizowali (pod przemusem:)).
                                                    > >Oda
                                                    >
                                                  • pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 05.03.07, 13:38
                                                    1. Pierwsze Twoje zdanie jest dla mnie nie do końca zrozumiałe.

                                                    2. Plemiona śląskie, o których pisałem to właśnie przodkowie Ślązaków.
                                                    Niemieccy osadnicy, o których piszesz z takim namaszczeniem byli elementem obcym etnicznie.

                                                    Pieron

                                                    oda15 napisał:

                                                    Byc moze. Ale tu nie chodzi o istniejacych zwiazkow lecz o uznanana mniejszosc z lat dwudziestych.

                                                    > ??? A gdzie sa? Jesli jedni wywedrowali, to drudzy tez. Kiedy Slazacy sie tam
                                                    > osiedli nie bylo juz tych plemion..Czy moze Kazimierz Odnowiciel Tobie cos mowi? Bez osadnikow nie byloby nawet o co sie dzis klocic:)
                                                    >
                                                    > Oda
                                                  • oda15 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 05.03.07, 14:09
                                                    pieron.slonski napisał:

                                                    > 1. Pierwsze Twoje zdanie jest dla mnie nie do końca zrozumiałe.

                                                    Istnienia zwiazkow nie oznacza, ze nad renem byli mniejszoscia narodowa.
                                                    Mniejszoscia narodowa byli ci Polacy, ktorzy mieszkali na swoich rdzennych
                                                    rejonach. Rdzennych oznacza osadnictwo dlugo przed powstaniem nowoczesnego
                                                    pojecia narodu.

                                                    de.wikipedia.org/wiki/Polnische_Minderheit_in_Deutschland
                                                    "Mit der Verschiebung der deutsch-polnischen Grenze an die Oder-Neiße-Linie 1945
                                                    kamen alle deutschen Gebiete, in denen eine polnische Minderheit seit alters her
                                                    ansässig war, also in den preussischen Provinzen Oberschlesien, West- und
                                                    Ostpreussen, zu Polen, so dass seitdem von einer polnischen Minderheit in
                                                    Deutschland im international gebräuchlichen Sinne dieses Begriffes nicht mehr
                                                    die Rede sein kann."

                                                    A zalozmy, ze Polacy, ktorzy na przelomu wieku rzeniesli do Niemiec n.p. nad
                                                    rura~ mieliby prawa mniejszosci, to trzeba twierdzic, ze ich dzis rowniez juz
                                                    nie ma.
                                                    Wymaganane sa bowiem takie wlasciwosci
                                                    "eindeutige ethnische, kulturelle, religiöse oder sprachliche Charakteristika
                                                    aufweist" i "ausreichend repräsentativ ist"

                                                    nie mowiac juz o:
                                                    "langwährende, feste und fortdauernde Verbindungen mit diesem Staat besitzt"

                                                    >
                                                    > 2. Plemiona śląskie, o których pisałem to właśnie przodkowie Ślązaków.
                                                    > Niemieccy osadnicy, o których piszesz z takim namaszczeniem byli elementem obcy
                                                    > m etnicznie.

                                                    Tak. Tak samo jak poprzednie plemiona byly germanskie (Silingowie n.p.). Slaskie
                                                    plemiona jakos znikneli az tak, ze nie bylo ich, kiedy Niemcy przybyli jako
                                                    osadnicy.
                                                    Jesli mozna jako argument wprowadzic wedrowka ludu, to osadnictwo ze wzgledu na
                                                    pustki rowniez. Nic innego nie robili zarowno plemiona slaskie (ktore nie sa
                                                    elementym obco etnicznym, poniewaz byli slowianskie;)) ktorzy tam przebyli,
                                                    gdzie wszesniej byli plemienia germanskie. A nic innego nie robili Niemcy,
                                                    ktorzy sie osadzili tam, gdzie wszesniej byli Slowianie.


                                                    Oda

                                                  • pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 05.03.07, 15:27
                                                    Wiem jakie jest oficjalne stanowisko Niemiec w sprawie mniejszości polskiej tzn., że tworzyli ją tylko ci Polacy, którzy żyli na obecnych ziemiach polskich. To stanowisko opiera się jednak nie na faktach, tylko na nacjonalistycznym nastawieniu.

                                                    Również niemiecka definicja mniejszości narodowej w Niemczech ma więcej wspólnego z duchem Bismarcka niż Unii Europejskiej:
                                                    "Państwo niemieckie określa grupy ludności mianem mniejszości narodowych, gdy spełniają pięć kryteriów:
                                                    - mają niemieckie obywatelstwo,
                                                    - odróżniają się od etnicznych Niemców językiem, kulturą i historią, grupa posiada odrębną tożsamość narodową,
                                                    - zależy jej na zachowaniu tej tożsamości,
                                                    - jest grupą tradycyjnie osiadłą w Niemczech,
                                                    - żyje w Niemczech od pokoleń w skupiskach odziedziczonych po przodkach."

                                                    Mimo to znaczna część Polaków, mieszkająca na terenie Zagłębia Ruhry spełnia to kryterium. Pamiętaj, że mieszkający tam Polacy zamieszkują te tereny od 150 lat jeśli nie dłużej.
                                                    DOdatkowo Polacy w Niemczech mają ten atut, że status mniejszości posiadali w okresie międzywojennym i bezprawnie im go odebrano.

                                                    Silingowie to wymysł nazistowskiej archeologii i nie przywiązywał bym do nich aż tak dużej wagi.

                                                    Pierwszą na stałe osiadłą grupą na Śląsku były plemiona śląskie (Opolanie, Bobrzanie itd). Plemiona te współtworzyły państwowość polską przez prawie całe średniowiecze. CO ważniejsze właśnie na bazie ich kultury powstawała specyficzna śląska kultura i tożsamośc (łącznie z gwarą), która niestety dzisiaj już zanika.
                                                    Osadnicy niemieccy nie współtworzyli kultury śląskiej oni ją germanizowali.

                                                    Pieron


                                                    oda15 napisał:

                                                    Istnienia zwiazkow nie oznacza, ze nad renem byli mniejszoscia narodowa.
                                                    Mniejszoscia narodowa byli ci Polacy, ktorzy mieszkali na swoich rdzennych
                                                    rejonach. Rdzennych oznacza osadnictwo dlugo przed powstaniem nowoczesnego
                                                    pojecia narodu.
                                                    de.wikipedia.org/wiki/Polnische_Minderheit_in_Deutschland
                                                    "Mit der Verschiebung der deutsch-polnischen Grenze an die Oder-Neiße-Linie 194
                                                    5 kamen alle deutschen Gebiete, in denen eine polnische Minderheit seit alters heransässig war, also in den preussischen Provinzen Oberschlesien, West- und
                                                    > Ostpreussen, zu Polen, so dass seitdem von einer polnischen Minderheit in
                                                    > Deutschland im international gebräuchlichen Sinne dieses Begriffes nicht mehr
                                                    > die Rede sein kann."
                                                    > A zalozmy, ze Polacy, ktorzy na przelomu wieku rzeniesli do Niemiec n.p. nad
                                                    > rura~ mieliby prawa mniejszosci, to trzeba twierdzic, ze ich dzis rowniez juz
                                                    > nie ma.
                                                    > Wymaganane sa bowiem takie wlasciwosci
                                                    > "eindeutige ethnische, kulturelle, religiöse oder sprachliche Charakteristika
                                                    > aufweist" i "ausreichend repräsentativ ist"
                                                    >
                                                    > nie mowiac juz o:
                                                    > "langwährende, feste und fortdauernde Verbindungen mit diesem Staat besitzt"

                                                    > Tak. Tak samo jak poprzednie plemiona byly germanskie (Silingowie n.p.). Slaskie plemiona jakos znikneli az tak, ze nie bylo ich, kiedy Niemcy przybyli jako osadnicy.
                                                    > Jesli mozna jako argument wprowadzic wedrowka ludu, to osadnictwo ze wzgledu na pustki rowniez. Nic innego nie robili zarowno plemiona slaskie (ktore nie sa
                                                    > elementym obco etnicznym, poniewaz byli slowianskie;)) ktorzy tam przebyli,
                                                    > gdzie wszesniej byli plemienia germanskie. A nic innego nie robili Niemcy,
                                                    > ktorzy sie osadzili tam, gdzie wszesniej byli Slowianie.
                                                    >
                                                    Oda
                                                  • oda15 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 05.03.07, 15:40
                                                    pieron.slonski napisał:

                                                    > Wiem jakie jest oficjalne stanowisko Niemiec w sprawie mniejszości polskiej tzn
                                                    > ., że tworzyli ją tylko ci Polacy, którzy żyli na obecnych ziemiach polskich. T
                                                    > o stanowisko opiera się jednak nie na faktach, tylko na nacjonalistycznym nasta
                                                    > wieniu.

                                                    Nie. Fakty sa, ze nie ma w Niemczech Polakow, ktorzy zyja na rdzennych rejonach.
                                                    >
                                                    > Również niemiecka definicja mniejszości narodowej w Niemczech ma więcej wspólne
                                                    > go z duchem Bismarcka niż Unii Europejskiej:

                                                    Ja jednak sadze, ze ta definicja ma wiecej wspolnego z polska definicja.
                                                    Zaskakujaco nie:)

                                                    >
                                                    > Mimo to znaczna część Polaków, mieszkająca na terenie Zagłębia Ruhry spełnia to
                                                    > kryterium. Pamiętaj, że mieszkający tam Polacy zamieszkują te tereny od 150 la
                                                    > t jeśli nie dłużej.
                                                    > DOdatkowo Polacy w Niemczech mają ten atut, że status mniejszości posiadali w o
                                                    > kresie międzywojennym i bezprawnie im go odebrano.

                                                    Oni go nigdy nie mieli. A jesli tak, to co w dzisiejszej ustawie przypomina
                                                    Bismarcka?;)
                                                    150 lat nie robi rdzenne rejony. A odrebnosc kulturalna juz dawno nie maja. Dzis
                                                    pozostali tylko nazwiska.


                                                    >
                                                    > Silingowie to wymysł nazistowskiej archeologii i nie przywiązywał bym do nich a
                                                    > ż tak dużej wagi.

                                                    Ja o tym czytalam u Normana Daviesa.

                                                    > Pierwszą na stałe osiadłą grupą na Śląsku były plemiona śląskie (Opolanie, Bobr
                                                    > zanie itd). Plemiona te współtworzyły państwowość polską przez prawie całe śred
                                                    > niowiecze. CO ważniejsze właśnie na bazie ich kultury powstawała specyficzna śl
                                                    > ąska kultura i tożsamośc (łącznie z gwarą), która niestety dzisiaj już zanika.
                                                    > Osadnicy niemieccy nie współtworzyli kultury śląskiej oni ją germanizowali.

                                                    Bzdura. To brzmi raczej jak wymysl komunistowi 'ziemi odzyskanej':)
                                                    > Pieron

                                                    Oda
                                                • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 10:45
                                                  > Skoro Niemcy na Opolszczyźnie mają prawa mniejszości narodowej, to Polacy w
                                                  > Niemczech również powinni mieć. Na zasadzie wzajemności.

                                                  Przeciez pisalem tutaj wiele razy, niech sie ci "Polacy" zorganizuja i wystapia
                                                  o takie prawa. Zaden rzad nie moze przyznac takich praw komus kto sie o to nie
                                                  upomina, poczytaj porozumienia o mniejszosciach i odpowiednie paragrafy prawa.

                                                  W Niemczceh jak przyjdzie co do czego to okaze sie, ze jakas
                                                  pojedyncza "organizacja" reprezentujaca mala grupke rzekomych "Polakow" bedzie
                                                  sie domagala praw mniejszosci natomiast 150 innych grup bedzie mialo inne
                                                  zdanie.
                                                  • pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 11:12
                                                    O prawa mniejszości polskiej w Niemczech walczy od latach (istniejący od 1922
                                                    roku) Związek Polaków w Niemczech. Co do innych organizacji polskich to są one -
                                                    w mniejszym czy większym stopniu - infiltrowane przez władze federalne.


                                                    helmut.berlin napisał:

                                                    > > Skoro Niemcy na Opolszczyźnie mają prawa mniejszości narodowej, to Polacy
                                                    > w Niemczech również powinni mieć. Na zasadzie wzajemności.
                                                    >Przeciez pisalem tutaj wiele razy, niech sie ci "Polacy" zorganizuja i wystapia
                                                    o takie prawa. Zaden rzad nie moze przyznac takich praw komus kto sie o to nie
                                                    > upomina, poczytaj porozumienia o mniejszosciach i odpowiednie paragrafy prawa.
                                                    >W Niemczceh jak przyjdzie co do czego to okaze sie, ze jakas
                                                    > pojedyncza "organizacja" reprezentujaca mala grupke rzekomych "Polakow" bedzie
                                                    > sie domagala praw mniejszosci natomiast 150 innych grup bedzie mialo inne
                                                    > zdanie.
                                                  • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 11:14
                                                    > O prawa mniejszości polskiej w Niemczech walczy od latach (istniejący od 1922
                                                    > roku) Związek Polaków w Niemczech.

                                                    Mowisz o Zwiazku "Zgoda", ktory wspolpracowal z wladzami PRL-u?
                                                  • pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 11:24
                                                    Nie!
                                                    Mówię o Związku Polaków w Niemczech "Rodło".

                                                    helmut.berlin napisał:
                                                    O prawa mniejszości polskiej w Niemczech walczy od latach (istniejący od
                                                    > 1922roku) Związek Polaków w Niemczech.
                                                    Mowisz o Zwiazku "Zgoda", ktory wspolpracowal z wladzami PRL-u?
                                                  • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 11:36
                                                    Ilu czlonkow ma Rodlo?
                                          • emigrancik Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:55
                                            A co do polakow mieszkajacych w niemczech, to nie nalezy im sie status
                                            mniejszosci chociazby z tego powodu, ze aby byc uznanym za mniejszosc trzeba:
                                            - posiadac obywatelstwo panstwa, na ktorego terenie sie mieszka
                                            • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 02:02
                                              > A co do polakow mieszkajacych w niemczech, to nie nalezy im sie status
                                              > mniejszosci chociazby z tego powodu, ze aby byc uznanym za mniejszosc trzeba:
                                              > - posiadac obywatelstwo panstwa, na ktorego terenie sie mieszka

                                              To jest jeden z powodow, ta definicja zmniejsza dramatycznie liczbe osob, do
                                              ktorych to sie odnosi. Byc moze 200-300.000 w zaglebiu Ruhr. Trudno jednak
                                              mowic o wiekszuch obszarach, w ktorych zyja tylko osoby z korzeniami polskimi.
                                              Zaglebie Ruhr to ponad 20 milionow ludzi.
                                          • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:59
                                            Niemeickie prawo mowi mniej wiecej tak:

                                            Als nationale Minderheiten werden Gruppen deutscher Staatsangehöriger
                                            angesehen, die in der Bundesrepublik Deutschland traditionell heimisch sind und
                                            die dort in ihren angestammten Siedlungsgebieten leben, die sich aber vom
                                            Mehrheitsvolk durch eigene Sprache, Kultur und Geschichte unterscheiden und
                                            diese Identität bewahren wollen.
                                            • oda15 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 09:36
                                              Moze warto zauwazyc, ze prawo mniejszosci w Polsce jest prawie identycznie..

                                              Oda
                                      • jankowski1960 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 09:46
                                        helmut.berlin napisał:

                                        > Czy spelniaja te kryteria jest sprawa nie do konca wyjasniona. Nie
                                        > ma "nacjonalistycznego" nastawienia rzadu ale brakuje przede wszystkim
                                        > reprezentacji. Ani tzw. Kongres Polonii ani tez dziesiatki malych, czesto ze
                                        > soba skloconych, organizacji "polonijnych" nie moga byc uzanane za
                                        > reprezentatywne dla calej "Polonii" w Niemczech.

                                        nie wisz, kto tak umiejetnie skloca i rozdrabnia ruch polonijny w Niemczech. Ja
                                        nie wiem, ale milbym hipoteze...
                                        • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 10:51
                                          > nie wisz, kto tak umiejetnie skloca i rozdrabnia ruch polonijny w Niemczech.
                                          Ja nie wiem, ale milbym hipoteze...

                                          Hipoteza bylaby chyba taka, ze to robi rzad niemiecki. Ja natomiast poznalem
                                          dawno temu niektorych "przedstawicieli" tego ruchu polonijnego i nnie chjce
                                          miec z nimi nic wspolnego. Niemiecko-Polskie stowarzyszenie (DPG) robi wiecej
                                          dla sprawy polonijnej.
                                          • pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 11:08
                                            1. Rozbijanie mniejszośći Polskiej odbywa się od dziesięcioleci. Robi to,
                                            popprzez mniej czy bardziej, jawne działania federalne MSW, które sprawuje
                                            bezpośredni nadzór nad Polakami w Niemczech.

                                            2. DGP nie robi nic dla sprawy polonijnej, a prowadzi integracyjną politykę
                                            wobec Polaków - zgodnie z założeniami niemieckiego nacjonalizmu.

                                            helmut.berlin napisał:
                                            nie wisz, kto tak umiejetnie skloca i rozdrabnia ruch polonijny w Niemczech.
                                            Ja nie wiem, ale milbym hipoteze...
                                            Hipoteza bylaby chyba taka, ze to robi rzad niemiecki. Ja natomiast poznalem
                                            dawno temu niektorych "przedstawicieli" tego ruchu polonijnego i nnie chjce
                                            miec z nimi nic wspolnego. Niemiecko-Polskie stowarzyszenie (DPG) robi wiecej
                                            dla sprawy polonijnej.
                                            • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 11:16
                                              > 1. Rozbijanie mniejszośći Polskiej odbywa się od dziesięcioleci. Robi to,
                                              > popprzez mniej czy bardziej, jawne działania federalne MSW, które sprawuje
                                              > bezpośredni nadzór nad Polakami w Niemczech.

                                              O jakim "nadzorze" ty mowisz? O jakich Polakach moiwsz, tych z obywatelstwem
                                              niemeickim czy innych?
                              • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:26
                                pieron.slonski napisał:

                                > Mieszkają. Nierzadko od pokoleń. Są obywatelami Niemiec, ale czują się
                                Polakami

                                a Polska jest tako wielko i miejsca sam do nich je dość
                                • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:27
                                  a oni,pierony jedne,wolom na obczyźnie siedzieć;)
                      • rodack2000 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 03:47
                        a Niemcy przed wypedzeniem przez Polakow ze swojego Heimatu tez czuli sie
                        Polakami?
                        • pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 11:20
                          1. Przesiedlenia Niemców z Polski były decyzją konferencji w Poczdamie.

                          2. Dla większości przesiedlanych Niemców to nie był heimat tylko kolonia, w
                          której stanowili władzę i czerpali z niej duże korzyści.
                          Nie zmienia to faktu, że wielu Ślązaków o opcji niemieckiej przeżywało wtedy
                          rzeczywiasty dramat i tragedię.

                          rodack2000 napisał:

                          > a Niemcy przed wypedzeniem przez Polakow ze swojego Heimatu tez czuli sie
                          > Polakami?
                      • chrisraf Re: Do Pierona 04.03.07, 11:01
                        Chopie,

                        czy Ci szajba uodbijo. Bou zys kedy w rurgybiciy? Godou zys z Turkami?

                        Glück auf!
                • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:57
                  Przeczytaj moze tutaj:

                  www.taz.de/pt/2006/09/13/a0006.1/text
                  W sumie chodzi o kase, tak jak zawsze.
                  • stoltzman Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:10
                    Posluchaj moze tutaj ...

                    video.google.com/videoplay?docid=-5283799625388778394
                    • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:13
                      > Posluchaj moze tutaj ...

                      Osobiscie wole Kaczynskich na Youtube
                    • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:13
                      stoltzman napisała:

                      > Posluchaj moze tutaj ...
                      >
                      > video.google.com/videoplay?docid=-5283799625388778394

                      lepiyj w Wermachcie niż nikaj :P
                    • emigrancik To video szerzy symbole nazistowskie 04.03.07, 01:14
                      Rozpowszechnianie takiej symboliki jest w niemczech zakazane. Dlatego google nie
                      zezwala mieszkancom niemiec ogladania tego pliku.

                      A jak tam w Polsce miewa sie rozpowszechnianie nazistowskiej symboliki? Sa
                      jakies nowe wiesci od poplecznikow ministra edukacji?
                      • sloneczko1 Re: To video szerzy symbole nazistowskie 04.03.07, 01:18
                        emigrancik napisał:

                        > Rozpowszechnianie takiej symboliki jest w niemczech zakazane. Dlatego google
                        ni
                        > e
                        > zezwala mieszkancom niemiec ogladania tego pliku.
                        >
                        > A jak tam w Polsce miewa sie rozpowszechnianie nazistowskiej symboliki? Sa
                        > jakies nowe wiesci od poplecznikow ministra edukacji?

                        a dziynkujymy,majom sie dobrze,jeszcze ich żodyn sond niy zawiesioł:)
                      • pichcik a tam symbole nazistowskie, gorsze sa rozwiazania 04.03.07, 05:21
                        nazistowskie, a takie jak widzac w Niemczech dalej obowiazuja.
                        • emigrancik Nie masz pojecia o czym mowisz 04.03.07, 11:22
                          Szerzysz tylko klamstwa.
                  • pinokkio Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 12:50
                    helmut.berlin napisał:

                    > Przeczytaj moze tutaj:
                    > www.taz.de/pt/2006/09/13/a0006.1/text
            • rodowiczmaryla Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 02:00
              > W Niemczech mieszka ok. 2 mln ludzi o polskich korzeniach.

              W Ameryce tez. I co, demonstrowales juz przed ambasada USA ?
              • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 02:02
                rodowiczmaryla napisała:

                > > W Niemczech mieszka ok. 2 mln ludzi o polskich korzeniach.
                >
                > W Ameryce tez. I co, demonstrowales juz przed ambasada USA ?


                amerykanie mają Polaków w głymbokim poważaniu,czyli w d...pie
                • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 02:05
                  najlepiej by ten ojciec zrobił jakby zaczął sie starać o przywrócenie opieki
                  nad synem ,i to nie z powodów narodowościowych ,ale z czystej miłości do dziecka
                  • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 02:08
                    Dobranoc,miło mi się z Wami gawędziło,może sie znowu kiedyś spotkamy nocną
                    porą:)
                    • emigrancik Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 02:08
                      Dobranoc
                    • helmut.berlin dobranoc;) 04.03.07, 02:12
          • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:44
            o tych co na swą ojczyznę się wypięli i wolą obcy chleb jeść
            • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:48
              > o tych co na swą ojczyznę się wypięli i wolą obcy chleb jeść

              Pozostaw decyzje w tej sprawie tym, ktorych to dotyczy i nie probuj za nich
              decydowac. Ojczyzna moz emiec dla kazdego inne znaczenie, Kaczynski albo PIS to
              nie jest ojczyzna.
              • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:49
                ale nawijasz,tu jest ich ojczyzna
                • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:49
                  i nie piszę o rządzie
                  • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:50
                    wystarczy,że przesuną o 100 lat wstecz;)
                    • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:51
                      acha,pisze tam do dziś: Polonia wita
                      • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:52
                        tylko biedne te ludzie co w wiynkszości po polsku niy umieją
                • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:51
                  > ale nawijasz,tu jest ich ojczyzna

                  Jka ktos zale zycie meiszkal w Niemczceh, nawet majac "polskie korzenie" to jak
                  myslisz, gdzie jest jego ojczyzna?
                  • sloneczko1 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:53
                    jak sie tam urodził to tam jest jego ojczyzna,niestety;)
                    • helmut.berlin Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 01:01
                      Ale dlaczego "niestety"? Ojczyzna to szerokie pojecie, dla mnie to przede
                      wszystkim miejsce "gdzie sie jest", nie tylko to, z ktorego sie pochodzi,
          • oda15 Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 09:32
            helmut.berlin napisał:

            > Bylo dyskutowane wiele razy, o jakich Polakach ty mowisz?


            He, he, o tych, ktorzy teraz zadaja swoje mienia w Polsce:) Czy nie byl taki
            przypadek niedawno, ze kobieta, ktora wyjechala w latach 70-tych na pochodzenie,
            to teraz jej potomkowie odzyskali dom pod Jedwabnym? Raz Polonia niemiecka, a
            raz niemieccy rewanzysci:)

            Oda
        • co.ty.powiesz Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:38
          pieron.slonski napisał:

          > A przede wszystkim powinniśmy walczyć o przywrócenie statusu mniejszości
          > narodowej Polakom w Niemczech!

          Niemcy nie tacy głupi i nie zamierzają hodować sobie V kolumny, jak to robią
          Polacy w imię "europejskości"
        • wild.romance Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 14:46
          pieron.slonski napisał:

          > A przede wszystkim powinniśmy walczyć o przywrócenie statusu mniejszości
          > narodowej Polakom w Niemczech!

          Przywrócenie...o czym Ty piszesz...nie bądź śmieszny..:))
    • kropekuk1 Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskiego 04.03.07, 00:36
      I słusznie. To wstyd aby Polak brał za żone jakąs tam kobietę od barbarzyńców.
      Wszak każdy normalny człeczyna winien wiedzieć, że z zaoranego zatutego zagonu
      nigdy dobre ziarno nie wyjdzie.
      • mnietowisi Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:43
        Smutne, ale ma to też swoje plusy:
        Nie będzie czytał dyskusji takich jak ta.
        Nie będzie słuchał Radia Marya.
        • pieron.slonski Re: Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskie 04.03.07, 00:46
          za to będzie mógł se pooglądać wybitne niemieckie talkshowy
        • stoltzman No bedzie tez sluchal ponizszego, a szkoda ... 04.03.07, 01:02
          video.google.com/videoplay?docid=-5283799625388778394
    • bergman1 w kraju mieli siedzieć a nie teraz marudzić. 04.03.07, 00:37
      i co nas to obchodzi?
    • stoltzman Chlopak bedzie wychowany narodowo-socjalistycznie 04.03.07, 00:55
      Sehr gut!
      • emigrancik Stolzman jestes glupkiem 04.03.07, 01:46

    • pavlikmedvid Demitologizacja polskiej martyrologii 04.03.07, 00:59
      Warto powolac sie na opinie prof. Wolff - Poweskiej, ktora wysmiala rozdmuchiwana sprawe rzekomej niedoli polskiej mniejszosci w Niemczech przez min. Fotyge. Wychodzi na to, ze w wiekszosci przypadkow - pani profesor powoluje sie tu na badania - konflikty wynikaja z nieznajomosci niemieckiego prawa, slabego poziomu znajomosci j. niemieckiego lub wielu formalnych zaniechan ze strony Polakow ( m.in. nieuregulowanego pobytu ).
      • pieron.slonski Re: Demitologizacja polskiej martyrologii 04.03.07, 01:05
        pavlikmedvid napisał:

        > Warto powolac sie na opinie prof. Wolff - Poweskiej, ktora wysmiala rozdmuchiwa
        > na sprawe rzekomej niedoli polskiej mniejszosci w Niemczech przez min. Fotyge.
        > Wychodzi na to, ze w wiekszosci przypadkow - pani profesor powoluje sie tu na b
        > adania - konflikty wynikaja z nieznajomosci niemieckiego prawa, slabego poziomu
        > znajomosci j. niemieckiego lub wielu formalnych zaniechan ze strony Polakow (
        > m.in. nieuregulowanego pobytu ).

        Kiedy Pani prof. Wolff-Poweska dokonuje analizy jakiejkolwiek sytuacji
        konfliktowej polsko-niemieckiej jakoś tak zawsze wychodzi, że przyznaje rację
        Niemcom. Nie chcę wcale przez to powiedzieć, iż wynika to z dużych dodacji,
        które płyną z Niemiec na jej Istytut Zachodni.
        • pavlikmedvid Re: Demitologizacja polskiej martyrologii 04.03.07, 11:11
          Polacy maja juz spora praktyke w wyciaganiu unijnych dotacji, wiec moze postaraliby sie o jakies dotacje do nauki jezyka niemieckiego, a potem polskiego...?
      • stoltzman Juz Adolf twiedzil ze Polacy to podludzie a ten 04.03.07, 01:07
        doktorzyna się po szacownych niemieckich sądach szwęda!
        • emigrancik Stolzman jestes glupkiem 04.03.07, 01:47
      • lauretta Re: Demitologizacja polskiej martyrologii 04.03.07, 13:21
        Mowa jest o bezprawiu niemieckim. Dlatego te insynuacje sa absurdalne. Byc moze
        dla nich jest to prawo. Jak mordowali ludzi to tez powolywali sie z pewnoscia
        na ich wlasne prawo i rzekome dobro ludzi.


        > adania - konflikty wynikaja z nieznajomosci niemieckiego prawa, slabego
        poziomu
        > znajomosci j. niemieckiego lub wielu formalnych zaniechan ze strony Polakow (
        > m.in. nieuregulowanego pobytu ).



        • marklips Re:Demitologizacja polskiej martyrologii?Lauretta? 04.03.07, 17:31
          lauretta napisała: Mowa jest o bezprawiu niemieckim.
          Dlatego te insynuacje sa absurdalne. Byc moze
          dla nich jest to prawo. Jak mordowali ludzi to
          tez powolywali sie z pewnoscia
          na ich wlasne prawo i rzekome dobro ludzi.
          ______
          Jak znasz historie to wiesz kto Hitlerowi dawal pieniadze na zbrojenia
          aby opanowal zrodla mineralne w Rosji,mordujac przy okazji,rowniez
          swoj narod i w Europie.
          Narod niemiecki jest inny.Posluchaj muzyki Bacha ,Regera,Händla itd.
          Nie maja doskonalych przepisow prawnych ale sa najlepsi
          w Europie w aspekcie przyszlego pokolenia.

          Twoje wypowiedzi maja wiele wspolnego z ex-kabaretem Laskowika,
          jesli bowiem korzystasz z Internetu i wiesz o polsko-niemieckich
          szkolach w Berlinie,tych panstwowych ale i tych pod patronatem
          Watykanu(katolickich) i ewangelickich.

          Nie robmy histerii.Jak Kraszewski zostal pozbawiony wladzy
          rodzicielskiej to wystarczyl jemu tylko zly Humor niemieckiego
          sedziego i juz nie mial szans.
          Zeznania sa czesto tak jak w Polsce
          manipulowane.Przeciwko obywatelom z Rosji,Ukrainy i innych krajow.
        • oda15 Re: Demitologizacja polskiej martyrologii 04.03.07, 17:36
          Prawo naszczescie jest taki, ze rodzic, ktory ma prawo rodzicielskie decyduje o
          tym, co dziecko sie nauczy.

          Oda

          lauretta napisała:

          > Mowa jest o bezprawiu niemieckim. Dlatego te insynuacje sa absurdalne. Byc moze
          >
          > dla nich jest to prawo. Jak mordowali ludzi to tez powolywali sie z pewnoscia
          > na ich wlasne prawo i rzekome dobro ludzi.
          >
          >
          > > adania - konflikty wynikaja z nieznajomosci niemieckiego prawa, slabego
          > poziomu
          > > znajomosci j. niemieckiego lub wielu formalnych zaniechan ze strony Polak
          > ow (
          > > m.in. nieuregulowanego pobytu ).
          >
          >
          >
    • marklips Re:Syn Polaka i Niemki?<a href="http://www.vafk.de/" target="_blan 04.03.07, 02:53
      Jezyk Polski nie ma z tym nic wspolnego.
      Ten problem jest prawie we wszystkich
      krajach w EU.Matki sa egoistyczne,nawet
      jak ojcowie sa przykladni.

      Szczegolnie rasistowskie sydystyczne bestie pracujace
      w wydzialach oswiaty w Niemczech maja za cel
      niszczenie nie tylko miedzynarodowe malzenstwa,
      ale i te rodzime.Nawet niemieckie.Reakcje jak za Hitlera.
      Slabszych niszczyc i likwidowac.
      Tak samo w Polsce.Handel niemowlakami-Gniezno,Pedofile-Slupca.....

      Podaje adres naszej organizacji:www.vafk.de/
      4000 czlonkow w Niemczech.Sadyzm sedziow w Polsce
      i w Niemczech jest nam ojcom znany.

      Pedofile sa wolni,oprawcy bijacy kobiety w ciazy sa na wolnosci
      a calkiem sympatyczni ojcowie,nie maja prawa swoich wlasnych
      dzieci spotkac lub odwiedzac.W Polsce i w Niemczech.

      Kosciol katolicki i ewangelicki milczac,popiera bezprawie
      i pogrom rodzin i dzieci.
      Sa za niszczeniem pokolenia naszych dzieci.
      Dzieci potrzebuja nie tylko Mamy ale i Ojcow,dziadkow,rodzenstwo.

      Nie chce podawac szczegolow.
      Protestujcie.
      Jak ten Pan z artykulu ma pytania podaje email:
      komponist24@gmail.com

      Pozdrowienia z Berlina.
    • neiden Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskiego 04.03.07, 03:25
      teraz placza? jest wiadomo ze w niemczech obcokrajowcy nie maja praw takich jak
      maja niemcy.ten kraj dba o swoich obywateli. niemcy maja racje! chcesz miec
      dzieci mowiace po polsku miej je we wlasnym kraju!
      • henio56 państwo powinno dbać o interesy swoich obywateli 04.03.07, 05:39
        a tak czynią Niemcy, i Polacy powinni się od nich uczyć . Za rok chłopak będzie
        pełnoletni i sam będzie decydował czy chce sie uczyć polskiego. Jeżeli lekarz
        od lat mieszka w Niemczech, to 5 000 Euro nie jest dla niego żadnym wydatkiem.
        Jestem po stronie matki, tym bardziej, że nie znamy przyczyn rozpadu tego
        związku.
    • genyo Syn Polaka i Niemki nie będzie uczony polskiego 04.03.07, 05:34
      no i co z tego, a gdzie jest napisane, ze syn Polaka musi umiec mowic po Polsku.
      Fakt, ze jako bilingual latwo byloby mu uczyc niemieckiego w Polsce i mialby
      duze wziecie, ale czy to jest jakas tragedia?
      • mniklas5 Re: Syn Polaka i Niemki jest uczony niemieckiego 04.03.07, 05:56
        pan lekarz musi sie leczyc na glowe, ale chyba juz za pozno.
        1/ w Niemczech w szkolach ucza w jezyku niemieckim nie polskim
        2/ sad nie musi przesluchiwac dziecka zeby wydac wyrok, to jest przywilej sadu
        a nie wymog z przesluchania swiadkow
        3/gdyby matka polewala dziecko woda to by jej odebrano prawa rodziecielskie a
        nie ojcu
        4/ pani fotyga chyba jest zmeczona funkcja (nomeomen) i tez bog jej odebral
        rozum jezeli glosi takie brednie

    • old.european Zapytajcie najpierw pieniacze, dlaczego... 04.03.07, 09:16
      ... tego faceta pozbawiono praw rodzicielskich. Ale nie pytajcie tego faceta,
      bo wam bzdur nagada.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka