Dodaj do ulubionych

Altruizm - czy to tylko pozory?

04.03.07, 19:05
Dzięki temu artykułowi uświadomiłam sobie, iż dobrze kombinuję. Altruizm to
wysiłek w działaniu, który się popłaca. Altruistami zostają osoby bardzo
inteligentne i zaradne życiowo, bez problemów emocjonalnych i
osobowościowych. To jest tylko moja dygresja i nie każdy sie z tym zgadza.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • pavliktoja Altruizm - czy to tylko pozory? 04.03.07, 19:17
      hmm... ja chyba nie jestem altruistą...
    • maaac Altruizm - czy Układ? 04.03.07, 19:28
      Nie widzicie że altruizm to inna nazwa na "układ"? Ja pomogę tobie - ty
      pomożesz mnie. Jak nie pomożesz mnie to pomożesz koledze, który pomoże mnie.
      Układ jak nic!!!
      No i kto walczy z układem? Bracia K. którzy w życiu by się nie zdecydowali na
      altruistyczny odruch. Ty pomożesz barciom K. a oni? Nie pomogą ani, tobie ani
      twojemu koledze, nikomu - co najwyżej jeden drugiemu.
      • raveness1 Re: Altruizm - czy Układ? 04.03.07, 19:34
        Nie no...to raczej bylaby symbioza a nie altruizm.
        Myslenie typu "ja pomoge tobie, a ty pomozesz mnie" to faktycznie jest uklad, a
        nawet zryzykowalbym okreslenie "zakamuflowany egoizm".
        • maaac Re: Altruizm - czy Układ? 04.03.07, 19:36
          Przeczytałeś artykuł? :)
          • raveness1 Re: Altruizm - czy Układ? 04.03.07, 19:55
            Jasne, i obstaje przy moim zdaniu.
            • maaac Re: Altruizm - czy Układ? 04.03.07, 20:02
              :)
              Tzn. nie zgadzasz się z przesłaniem tegoż artykułu?

              • raveness1 Re: Altruizm - czy Układ? 04.03.07, 20:09
                Ogolnie jest w tym sporo prawdy.
                Jednak jest to bardzo delikatny temat filozoficzny bardziej niz "praktyczny"
                jak to sugeruja przyklady z zycia niektorych gatunkow zwierzat w artykule.
                • johnka7 Altruizm = egoizm ? 04.03.07, 20:35
                  "Biologiczne wyjaśnienia bezinteresowności nie mają podważać czystości
                  intencji. Uświadamiają jednak pewne siły, które leżą u podstaw z pozoru
                  nieracjonalnych zachowań etycznych."

                  Chyba jednak nie.
                • maaac Re: Altruizm - czy Układ? 04.03.07, 20:44
                  > Ogolnie jest w tym sporo prawdy.
                  > Jednak jest to bardzo delikatny temat filozoficzny bardziej niz "praktyczny"
                  > jak to sugeruja przyklady z zycia niektorych gatunkow zwierzat w artykule.

                  Mogę powiedzieć ze swojego doświadczenia. Nigdy się nie zastanawiam
                  nad "zyskami" z moich "altruistycznych" działań w momencie ich podejmowania -
                  robię to i już bo tak trzeba.
                  Jednak jestem w pełni świadom istnienia "mechanizmu zwrotu". Jeżeli pomagam
                  komuś z mojego otoczenia - kolegów/przyjaciół wiem, że kiedyś w przyszłości
                  mogę liczyć również na ich pomoc. Jeśli dziś odmówię bez jakiegoś sensownego
                  wytłumaczenia, nie tak łatwo będe mógł liczyć na ich pomoc w przyszłości.
                  Z drugiej strony pomagając komuś obcemu - przenieś coś/ustąpić miejsca/zdjąć
                  pijaka z ulicy czy wezwać pogotowię - szansa na "zwrot" jest
                  raczej "abstrakcyjna" - ale gdybym tego nie robił to któż by to zrobił? Szansa
                  by była wtedy jeszcze mniejsza. Więc jednak następnym razem znów to zrobię. :)
                  • inzynier2 Interes stada do którego należymy 04.03.07, 21:48
                    Moim zdaniem autorka nie wspomina, a powinna, o interesie stada do którego
                    należy osobnik wykazujący altruizm - piesek preriowy lub człowiek lub pszczoła
                    lub mrówka. Stada piesków preriowych przetrwały mimo ciągłego zgrożenia przez
                    drapieżniki dzięki ostrzeganiu stada przez obserwatora. Gdyby nie miały tego
                    instynktu, ludzie to nazywają poczuciem obowiązku, że jeden z nich musi stać na
                    straży gdy inne jedzą lub szukają pożywienia, to zostałyby wyłapane i zjedzone
                    i dawno ich gatunek zniknąłby z powierzchni ziemi.

                    Żołnierze bronią swego kraju. Strażacy gaszą pożar i ratują zagrożonych ludzi -
                    dzięki temu narody, które mają taką tradycję przetrwały. Altruizm nie musi być
                    korzystny dla mnie jako jednostki, ale jest korzystny dla mego narodu - dla
                    grupy czy stada do którego należymy. Dzięki altruizmowi stada osobników
                    wykazujących tę cechę istnieją.
                    • maaac Re: Interes stada do którego należymy 04.03.07, 21:52
                      Autorka o tym pisze. - Patrz opis miasteczek i połowów.

                      > Altruizm nie musi być
                      > korzystny dla mnie jako jednostki, ale jest korzystny dla mego narodu - dla
                      > grupy czy stada do którego należymy.

                      A to wytłumaczyła dlaczego :).
                    • inzynier2 Więcej komentarzy na temat altruizmu 04.03.07, 22:02
                      Dwa lata temu był w GW artykuł na temat altruizmu wśród ludzi. Dyskusja była na
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=22168591&v=2&s=0
                    • badjuk Re: Interes stada do którego należymy 04.03.07, 23:11
                      eetam... piesek preriowy ktury jestna warcie ma zasadniczonajwieksze szanse na
                      przetrwanie, bo jest najblizej norki.
                      W przypadku ludzi zolnierze gina w obronie narodu, ale to oni sa zasadniczo w
                      lepszej sytuacjo gdyz maja bron.
                  • xanaxy Re: Altruizm - czy Układ? 04.03.07, 22:52
                    maaac napisał:
                    Jestem ...za. I pozdrawiam, bo mysle podobnie. Jest nas kilkoro conajmniej?
                    > > Ogolnie jest w tym sporo prawdy.
                    > > Jednak jest to bardzo delikatny temat filozoficzny bardziej niz "praktycz
                    > ny"
                    > > jak to sugeruja przyklady z zycia niektorych gatunkow zwierzat w artykule
                    > .
                    >
                    > Mogę powiedzieć ze swojego doświadczenia. Nigdy się nie zastanawiam
                    > nad "zyskami" z moich "altruistycznych" działań w momencie ich podejmowania -
                    > robię to i już bo tak trzeba.
                    > Jednak jestem w pełni świadom istnienia "mechanizmu zwrotu". Jeżeli pomagam
                    > komuś z mojego otoczenia - kolegów/przyjaciół wiem, że kiedyś w przyszłości
                    > mogę liczyć również na ich pomoc. Jeśli dziś odmówię bez jakiegoś sensownego
                    > wytłumaczenia, nie tak łatwo będe mógł liczyć na ich pomoc w przyszłości.
                    > Z drugiej strony pomagając komuś obcemu - przenieś coś/ustąpić miejsca/zdjąć
                    > pijaka z ulicy czy wezwać pogotowię - szansa na "zwrot" jest
                    > raczej "abstrakcyjna" - ale gdybym tego nie robił to któż by to zrobił?
                    Szansa
                    > by była wtedy jeszcze mniejsza. Więc jednak następnym razem znów to zrobię. :)
              • xanaxy Re: Altruizm - czy Układ? 04.03.07, 22:49
                Tegoz, jak prawda-z. Co Ci jest? Moze "tego artykulu"? BEZ tegoz. Kto Cie uczyl
                i tak ..nieskutecznie.
      • titta Re: Altruizm - czy Układ? 19.03.07, 13:03
        > No i kto walczy z układem? Bracia K. którzy w życiu by się nie zdecydowali na
        > altruistyczny odruch. (...)
        Nawet by pasowalo...sukces reprodukcyjny braci raczej nie oszalamia...
    • ulubienieclosu Czy naprawdę oszuści spotykają się z ostracyzmem 04.03.07, 22:01
      -społecznym? Teoretycznie tak, ale w praktyce widać, że oszuści, a w
      szczególności oszuści intelektualni całkiem dobrze prosperują. Widać to w np.
      mediach.
      • szwechy Altruizm 04.03.07, 23:19
        Witam,

        Artykuł jest ciekawy, szybko i lekko się czyta i pomijając fakt, że w swoim
        mniemaniu jestem altruistą (nasza kultura w pewien sposób to na nas wymusza),
        mam dwa niewielkie zastrzeżenia co do artykułu.
        1) Nie jestem znawcą w kwestii teorii gier, ale wydaję mi się, że najbardziej
        wydajną techniką, w większości przypadków była obopólna współpraca... nieprawdaż?
        2) Autorka powołuje się na niejakiego Alexandra... brzmi tajemniczo, może chodzi
        o Jeffrey C. Alexandra, chociaż wątpię. To tak metodologicznie. Myślę, że wiedza
        i życie, skąd wzięto ten artykuł, dodała do niego bibliografię, więc kochaną G
        wartą ;P prosimy o skrupulatność.

        Pozdrawiam
        M
    • andreas3233 Altruizm - czy to tylko pozory? 04.03.07, 23:15
      Artykul jest bardzo ciekawy, choc nieco - z natury pobiezny.
      Zachowania pieskow preriowych - moga byc interpretowane nieco inaczej, np w
      kategorii smolubnego genu / por. T.Dawkins 1989/.
      Poglady A. Zahaviego, nie sa powszechnie podzielane, a zacytowany przyklad o
      kolorowych ptasich ogonach /handicapach/, pochodzi z 1978r; gdy kwestionowano
      jego poglady - odpowiadal:" niektorzy z naszych najlepszych generalow maja
      tylko jedno oko" / handicap/ i chodzi o Izrael.
      Szkoda, ze nie przytoczono prawa Hamiltona, jednego z niewielu istniejacych w
      psychologii. Moze autorka bylaby uprzejmia przyjrzec sie nieco, wspolczesnej
      literaturze anglojezycznej, np A. Campbell. Powodzenia.
      • piotrek.jak Dobry, ciekaw tekst 04.04.07, 17:54
        Dobry przykład literatury popularno-naukowej. Oby takich więcej
        • leonard3 Re: Dobry, ciekaw tekst 04.04.07, 18:30
          Dla zwierzat i malych grup mysliwsko-zbieraczych takie mechanizmu mialy miejsce.
          Ale w wyniku zaawansowanej kulturowej ewolucji czlowieka i spoleczenstwa
          podstawowym mechanizmem zapewniajacym sukces i przetrwanie jest EGOIZM.
          Zawsze jest korzstniej krasc niz nie krasc.(przyklad bohaterowie polskiej
          prywatyzacji). Zawsze jest korzystniej spolkowac z wieloma samicami niz meczyc
          sie w monogamicznym zwiazku i brac odpowiedzialnowsc za potomstwo.
          Altruizm jest zachowaniem spolecznie wymierajacym poniewaz jest zwalczana
          naturalna baza zachowan altruistycznych czyli Religie.
          • katrina_bush Nie wiem, nie wiem... 04.04.07, 19:49
            leonard3 napisał:

            > Dla zwierzat i malych grup mysliwsko-zbieraczych takie mechanizmu mialy miejsce
            > .
            > Ale w wyniku zaawansowanej kulturowej ewolucji czlowieka i spoleczenstwa
            > podstawowym mechanizmem zapewniajacym sukces i przetrwanie jest EGOIZM.
            > Zawsze jest korzstniej krasc niz nie krasc.(przyklad bohaterowie polskiej
            > prywatyzacji). Zawsze jest korzystniej spolkowac z wieloma samicami niz meczyc
            > sie w monogamicznym zwiazku i brac odpowiedzialnowsc za potomstwo.
            > Altruizm jest zachowaniem spolecznie wymierajacym poniewaz jest zwalczana
            > naturalna baza zachowan altruistycznych czyli Religie

            Altruizm religijny jest szczególnie widoczny w Irlandii Północnej.

            To altruistyczne oddanie, ta braterska miłość miedzy katolikami a protestantami powinna być dla nas
            wzorem !!!

            Po stuleciach krucjat, krwawych wojen religijnych i nietolerancji religijnej w Europie...

            zdrowy dystans do religii jest zbawieniem dla naszego kontynentu ?!
            • leonard3 Re: Nie wiem, nie wiem... 04.04.07, 20:56
              Katrina taka starosiecka demagogia, bo w wojnie w Ulsterze nie bylo ani nie ma
              zadnych religijnyc motywow. To ostatnia brudna wojna kolonialna w Europie.
              Kiedy Irlandczycy po kilkuset latach brutalnego kolonializmu wywalczyli
              sobie wolnosc swojej Irlandzkiej wyspy to Brytyjczycy perfidnie zatrzymali
              czesc wyspy jako czesc Wielkiej Brytanii. Pro-brytyjscy Szkoci w ohydny
              sposob kontynuowali dyskryminacje i ucisk Irlandczykow w Ulsterze pod oslona
              Brytyjskiej armii. Irlandczyk byl obywatelem 3 kategorii w Ulsterze.
              I o wyzwolenie Ulsteru i przylaczenie go do Republiki Irlandzkiej toczyla sie i
              toczy ta wojenka. Nik tu nie walczy o Matke Boska.
              Ty o tym dobrze wiesz , ale jak kazdy cyniczny atol lubisz wciskac kit
              klamliwych stereotypow.
              • katrina_bush Przykro mi...mam inne zdanie na temat. 05.04.07, 20:45
                leonard3 napisał:

                > Katrina taka starosiecka demagogia, bo w wojnie w Ulsterze nie bylo ani nie ma
                > zadnych religijnyc motywow. To ostatnia brudna wojna kolonialna w Europie.

                > I o wyzwolenie Ulsteru i przylaczenie go do Republiki Irlandzkiej toczyla sie i
                >
                > toczy ta wojenka. Nik tu nie walczy o Matke Boska.
                > Ty o tym dobrze wiesz , ale jak kazdy cyniczny atol lubisz wciskac kit
                > klamliwych stereotypow.

                Nie zmienia to faktu, że...

                W Belfaście okropny mur oddziela dzielnice katolickie i protestanckie.

                Tak wygląda miłość i braterstwo chrzescijanskie ?

                Katolicy i protestanci nienawidzą się jak psy !

                A wszyscy niby tacy wielcy chrześcijanie...

                Według twojej tezy nienawiści nie powinno tam być.


                P. S.
                To że religia jest pretekstem do utrzymania władzy i wpływów - to wiemy od dawna.

                Zabijanie i prześladowanie obcych i "niewiernych" w imie własnego Boga ma bardzo długą tradycje.

                Tak było już w starożytnim Egipcie, w Palestynie, w Rzymie, czy w średniowieczu.

                Nic nowego mi tu nie napisałeś.
                • leonard3 Re: Przykro mi...mam inne zdanie na temat. 05.04.07, 20:55
                  Katrina, to ty nic mowego nie napisalas, bo mur w Belfascie oddziela nie
                  Katolikow i Protestantow ale oddziela Kolonizatorow od Skolonizowanych.
                  Wszystkie wojny toczylu sie z chciwosci,o zloto, niewolnikow, kobiety ,rase,
                  ziemie, rope naftowa. Tak byla za Asyryjczykow,Egipcjan,Grekow,
                  Rzymian,Barbarzyncow, Konkwistadorow,Bolszewikow, Nazistow, Buszystow.
                  A ignorantka Katrina bedzi wcisakla nam atolski kit , ze to wszystko z powodu
                  Boga. Ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha
    • andrzej19552 Altruizm - czy to tylko pozory? 05.04.07, 16:29
      Aby czlowiek mogl przetrwac jest potrzebny altruizm.
      Altruizm jest to rodzaj przyjazni do drugiego osobnika.
      Wsrod ludzi nie ma przyjazni jest tylko pozadanie (milosc) i nie ma to nic
      wspolnego z przyjaznia.
      Altruizm zostal zniszczony wsrod ludzi przez religie.
      Religie ucza milosci (pozadania), a nie przyjazni.
      Gdyby religie uczyly przyjazni, to "Bog" musial by byc przyjacielem czlowieka
      (tak powinno byc), a nie jest.
      "Bog" wedlug teorii religijnej jest Panem dla czlowieka, a czlowiek jest sluga.
      To zostalo przeniesione wsrod ludzi, przyjazn jest zastapiona miloscia
      (pozadaniem) do innego, innych i wszystkiego.
      My posiadamy umysl i jestesmy tymi pierwszymi, ale czasami mysle, ze nie
      pierwszymi, lecz ostatnimi.
      Nie ma neutralnosci miedzy ludzmi i o tym trzeba pamietac, ale jest
      neutralnosc pomiedzy umyslem i cialem, a o tym trzeba wiedziec.
      Lecz wiedza to nieliczni.
      • leonard3 Re: Altruizm - czy to tylko pozory? 05.04.07, 16:49
        Zgadzamy sie tylko czesciowo.
        Doswiadczenie dnia codziennego udowodni ci ze przyjazn zyje i ma sie dobrze.
        Ja mam przyjaciela z lat szkolnych, ktorego nie widzialem przez 40 lat
        i ktory jest ciagle moim przyjacielem.
        Jezus jest przedewszystkim przyjacielem chrzescijanina. Czlowiek ma absolutnie
        wolna wole . Jezus nie moze ci nakazac abys go kochal i nie jestes jego sluga
        ale masz pelna autonomie wyboru. Jezeli jest chrzescijanskie przykazanie:
        " Miluj bliznego swego jak siebie samego" to mowi ono o przyjazni a nie o
        pozadaniu.
        • andrzej19552 Re: Altruizm - czy to tylko pozory? 05.04.07, 17:13
          leonard3 napisał:

          > Zgadzamy sie tylko czesciowo.
          > Doswiadczenie dnia codziennego udowodni ci ze przyjazn zyje i ma sie dobrze.
          > Ja mam przyjaciela z lat szkolnych, ktorego nie widzialem przez 40 lat
          > i ktory jest ciagle moim przyjacielem.
          > Jezus jest przedewszystkim przyjacielem chrzescijanina. Czlowiek ma
          absolutnie

          Jezus to kwestia wiary, a mnie interesuje najpierw rzeczywistosc i dopiero
          na podstwie zrozumienia rzeczywistosci, jest mozliwe abym zrozumial wiare,
          a nie odwrotnie.
          Pamietaj o tym !
          Jezeli chodzi o milowanie blizniego jak siebie samego, to tutaj sie roznimy
          w rozumowaniu.
          Milosc bez przyjazni jest tylko pozadaniem.
          O tym tez pamietaj !
          • leonard3 Re: Altruizm - czy to tylko pozory? 05.04.07, 17:24
            Sa rozne rodzaje milosci.
            - Pozadanie samo w sobie miloscia nie jest. Klijent w burdelu pozada
            prostytutke ale jej nie kocha
            - Milosc moze miec w sobie pozadanie. Maz kocha zone i jej pozada
            - Milosc moze istniec bez pozadania. Milosc platoniczna.
            - milosc i przyjazn moga wystepowac jednoczesnie. Ja i zona sie kochamy
            i jestesmy przyjaciolmi takze.
            - milosc moze istniec bez przyjazni
            -przyjazn moze istniec bez milosci
            • wet3 Re: Altruizm - czy to tylko pozory? 05.04.07, 17:35
              Przeczytalem ten artykul i doszedlem do wniosku, ze autor nie wie co prawdziwy
              altruizm znaczy i pisze o wszystkim, tylko nie o prawdziwym altruizmie.
              • andrzej19552 Re: Altruizm - czy to tylko pozory? 05.04.07, 17:45
                wet3 napisał:

                > Przeczytalem ten artykul i doszedlem do wniosku, ze autor nie wie co
                prawdziwy
                > altruizm znaczy i pisze o wszystkim, tylko nie o prawdziwym altruizmie.

                Nie wszyscy wiedza o czym pisza, a czesto nawet nierozumieja co pisza.
                Zgadzam sie z Toba.
            • andrzej19552 Re: Altruizm - czy to tylko pozory? 05.04.07, 17:35
              leonard3 napisał:

              > Sa rozne rodzaje milosci.
              > - Pozadanie samo w sobie miloscia nie jest. Klijent w burdelu pozada
              > prostytutke ale jej nie kocha
              > - Milosc moze miec w sobie pozadanie. Maz kocha zone i jej pozada
              > - Milosc moze istniec bez pozadania. Milosc platoniczna.
              > - milosc i przyjazn moga wystepowac jednoczesnie. Ja i zona sie kochamy
              > i jestesmy przyjaciolmi takze.
              > - milosc moze istniec bez przyjazni
              > -przyjazn moze istniec bez milosci

              Bardzo to, o czym pisalem uprosciles !
              Milosc platoniczna jest rowniez pozadaniem.
              Jezeli w malzenstwie istnieje tylko milosc, to takie malzenstwo dlugo nie
              przetrwa, chyba ze obydwoje dalej chca ze soba sie meczyc i narazajac
              swoje potomstwo na zle wychowanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka