Dodaj do ulubionych

Moskwa: dwie amerykańskie turystki otrute talem

06.03.07, 13:17
Czy dziennikarze i i niektórzy politycy wolnego zachodniego świata
sprawdzili już co robił Putin w tym czasie?
Obserwuj wątek
    • srull Moskwa: dwie amerykańskie turystki otrute talem 06.03.07, 13:17
      "zydentyfikowane"? Od zydla?
      • poszeklu Putin ojcem mafii. 06.03.07, 13:47
        Tragiczne. Ale przyslowie mowi:
        NOSIL WILK RAZY KILKA, ... .
        • pogromca_mrowek Moskwa ma nowy sposob na wydalanie szpiegow 06.03.07, 15:04
          nogami do przodu
      • pawka55 Nastepna ofiara Putina: Igor Safronow. 06.03.07, 14:46
        Dziennikarz krytycznie piszacy o silach zbrojnych. "Popelnil samobojstwo"
        wyskakujac z piatego pietra budynku w ktorym mieszkal. Nikt ze jego znajomych
        nie zauwazyl uprzednio zadnego sladu psychicznej depresji. Uprzednio
        przesluchiwany przez FSB w temacie krytycznych wypowiedzi w swych artykulach.
        Byly oficer armii.

        Nowy Iwan Grozny z KGB idealem wladcy Rosji. Ma 70% popracia rosyjskiego
        spoleczenstwa!

        Polak z US
      • geralt9 Czas na wojne z terrorysta Putinem 06.03.07, 15:52
        No to czas na kolejna wojne z terroryzmem - moskiewskim.
    • obraza.uczuc.religijnych Nie wpletli w to Litwinienki? 06.03.07, 13:18
      Polacy dostaliby orgazmu. Taką reakcję wywołuje nazwisko ich idola, oficera FSB.
    • l.o.r.t.e.a Ruska gościnność. 06.03.07, 13:19

      • eva15 amerykańskie "turystki" 06.03.07, 13:22

        są zawody podwyższonego ryzyka, najwyraźniej należy do nich bycie "turystką"
        • jankbh rosyjscy "dyplomaci" 06.03.07, 13:32
          Tez bys usprawiedliwiala podwyzszonym ryzykiem, gdyby ktos wytrul cala ambasade
          rosyjska?
          • eva15 trudno zrozumieć prosty tekst? 06.03.07, 13:46

            Ja mówię o ryzyku a ty na to natychmiast o usprawiedliwianiu.
        • qreva15 Re: amerykańskie "turystki" 06.03.07, 15:12
          Czy ten cudzysłów oznacza, że uważasz w takim wypadku trucie ludzi za
          uzasadnione ?... Cóż, w zasadzie - zero zaskoczenia.


          Rosja to fascynujący kraj; najwidoczniej ma własne standardy traktowania i
          turystów, i "turystów".
        • zigzaur Re: amerykańskie "turystki" 06.03.07, 18:42
          Bywają również obiekty turystyczne bardzo podwyższonego ryzyka, jak widać.
      • to_ti To były tylko testy medyczne!! 06.03.07, 16:54
        A na kim mieli próbować? Na swoich? Zawsze lepiej na wrogu...śmieszni jesteście
        • zigzaur Re: To były tylko testy medyczne!! 06.03.07, 18:43
          W każdym razie, co niektórym otworzą się oczy, że Rosja uważa USA za wroga.
          Z wszystkimi wynikającymi stąd konsekwencjami.
    • vitron22 Ruscy się nie patyczkują ze szpiegami obcych 06.03.07, 13:22
      państwa. W Polsce szpiedzy obcych państw zostają ministrami albo jeszcze gorzej - promowani sa na bohaterów.
    • aps To jak u Agaty Christie !!! 06.03.07, 13:28
      w powieści: Tajemnica Bladego Konia.
    • puuchatek Re: Moskwa: dwie amerykańskie turystki otrute tal 06.03.07, 13:37
      eva15 napisała:

      > Czy dziennikarze i i niektórzy politycy wolnego zachodniego świata
      > sprawdzili już co robił Putin w tym czasie?

      Ależ oczywiście, Evuniu. Wiadomo przecież, że jak coś się dzieje w Rosji, to na pewno jest dobre, a jeśłi ktoś jest Amerykaninem, to na pewno jest be. A te wszystkie historie o służbach specjalnych to bajki - wiadomo, że Litwinienko zabił się sam, podobnie jak polscy oficerowie w Katyniu.
      • eva15 Litwinienko równy katyńskim ofiarom? 06.03.07, 13:49
        Stawianie byłego KGBowca, krętacza i islamisty Litwinienki w jednym szeregu z
        ofiarami Katynia to dość duża bezczelność, prawdziwy Polaku...
        • uu1 Re: Litwinienko równy katyńskim ofiarom? 06.03.07, 14:06
          Trafiony, zatopiony. :-)
          • eva15 Re: Litwinienko równy katyńskim ofiarom? 06.03.07, 14:44
            ileż przytomniejszy komentarz niż ten funii!
            • uu1 Re: Litwinienko równy katyńskim ofiarom? 06.03.07, 14:47
              Po prostu cenię dobre riposty. :-)
              • eva15 Re: Litwinienko równy katyńskim ofiarom? 06.03.07, 14:49
                po prostu potrafisz je rozpoznać
                • uu1 Re: Litwinienko równy katyńskim ofiarom? 06.03.07, 14:52
                  Bo ja jestem antypopisowski. A mojej partii jeszcze nie powołano do życia. :-)
                  • konkwista4 ofiara to ofiara 06.03.07, 15:02
                    A morderca też tylko szyld zmienił. Moim zdaniem to było bardzo dobre porównanie.
                    • uu1 Re: ofiara to ofiara 06.03.07, 15:05
                      konkwista4 napisał:
                      > A morderca też tylko szyld zmienił. Moim zdaniem to było bardzo dobre porównani
                      > e.
                      Zadziwiająca jest łatwość z jaką ustaliłeś winnego. Tego nawet pan minister Z.
                      Ziobro nie potrafi.
                      • konkwista4 Re: ofiara to ofiara 06.03.07, 15:08
                        Ustalanie kto zabił polskich oficerów w Katyniu zajęło kremlowi 50 lat. Przykro
                        mi nie mogę tyle czekać...
                        • uu1 Re: ofiara to ofiara 06.03.07, 15:13
                          konkwista4 napisał:
                          > Ustalanie kto zabił polskich oficerów w Katyniu zajęło kremlowi 50 lat. Przykro
                          > mi nie mogę tyle czekać...
                          A coś Cię zmusza do czekania? Zachowaj jedynie minimum ostrożności przy rzucaniu
                          oskarżeń. O obiektywiźmie nawet nie wspomnę.
                        • eva15 Re: ofiara to ofiara 06.03.07, 15:20
                          No fajnie...

                          konkwista4 napisał:

                          > Ustalanie kto zabił polskich oficerów w Katyniu zajęło kremlowi 50 lat.
                          >Przykro mi nie mogę tyle czekać...

                          No fajnie...

                          Ale czy chociaż wspaniały angielski sąd zajmujący się tą sprawą ustalił już
                          wreszcie mordercę, ma dowody, otworzył postępowanie? Wydał wyrok?

                          Nawet jeśli Rosjanie nie wydaliby tych mordeców, cóż stoi na przeszkodzie
                          zaocznemu procesowi? I wreszcie - cóż stoi tobie na przeszkodzie, byś
                          dostarczył dowody demokratycznemuz sądowi w demokratycznym Londynie, skoro tak
                          niepodważalnie wiesz, kto zabił? Chyba nie myślisz przetrzymać tych dowodów 50
                          lat?
                          • konkwista4 Re: ofiara to ofiara 06.03.07, 15:26
                            Morderców Rosja wydałaby juz dawno. Tylko, że to nie są mordercy tylko agenci. I
                            naprawdę mam w głębokim poważaniu czy FSB czy innego pokłosia dawnego NKWD.
                            Skoro Putin nie chce ich wydać to sam wskazuje winnego. Evo pewnie gdyby nie
                            proces w Norymberdze nie uwierzyła byś w zbrodnie hitlerowców. W naiwności też
                            potrzebne są jekieś granice...
                            • eva15 Re: ofiara to ofiara 06.03.07, 15:30
                              Czekam cierpliwie na proces w sprawiedliwej, demokratycznej GB. Nawet tylko na
                              zaoczny. Czekam, czekam i tak się zastanawiam, czemu angielski sąd się tak
                              ociąga?
                    • eva15 Pomieszanie dobrego i złego 06.03.07, 15:39
                      konkwista4 napisał:

                      > Ofiara to ofiara. A morderca też tylko szyld zmienił.

                      Jeśli dla ciebie ofiara to ofiara, niezależnie od jej działań, zasług lub
                      przewinień, to zabity morderca to też ofiara w świecie twoje logiki.

                      >Moim zdaniem to było bardzo dobre porównanie.

                      Porównano krętacza, człowieka o ciemnej KGBoskiej przeszłości z niewinnymi
                      ofiaram KGB, tobie się to podoba, podobnie jak puuchatkowi. No cóż..

                      Ja twierdzę, że wpychanie ofiar Katynia, będących w Polsce symbolem narodowej
                      traumaty do jednego szeregu z jakimś krętaczem spod dość ciemnej gwiazdy jest
                      bardzo WBREW polskim uczuciom. Choć po polsku napisane.
                      • gregorsamsa Co za glupie kretactwo 06.03.07, 15:47
                        "> Porównano krętacza, człowieka o ciemnej KGBoskiej przeszłości z niewinnymi
                        > ofiaram KGB, tobie się to podoba, podobnie jak puuchatkowi. No cóż.. "

                        Otoz nie.
                        Porownano urzedowe klamstwa w tych obu sprawach.

                        "> Jeśli dla ciebie ofiara to ofiara, niezależnie od jej działań, zasług lub
                        > przewinień, to zabity morderca to też ofiara w świecie twoje logiki."

                        Co za dziwaczna logika i moralnosc!
                        Oczywiscie, ze zabity morderca jest ofiara.
                        Co najwyzej wtedy nie, gdy wykonany zostal na nim prawomocny wyrok smierci.

                      • borrka Evcia, nie nadazam. 06.03.07, 18:09
                        Twoja inteligencja powala intelektualnych szarakow, jak ja.
                        "Krętacz, człowiek o ciemnej KGBoskiej przeszłości..."

                        Co, na mily Bog, ma Wowa P. do tego wszystkiego ?!
                        • eva15 Evcia, nie nadazam.To czytaj Fakt a nie moje posty 06.03.07, 18:44
                        • zigzaur Re: Evcia, nie nadazam. 06.03.07, 18:46
                          No właśnie!
                          Nie wolno tak pisać o prezydencie!
            • funia81 Re: Litwinienko równy katyńskim ofiarom? 06.03.07, 15:18
              I o ilez prostszy... Wystarczy zmiana optyki, prawda?
              Dopelniacz "funi", bardzo prosze.
        • funia81 Re: Litwinienko równy katyńskim ofiarom? 06.03.07, 14:09
          evo15, mijasz sie z merytoryka, jesli mozna tak powiedziec. Ucieczka w osobiste
          przytyki to latwizna nie w twoim stylu. Rozczarowujesz.
          Samowola rosyjskich mordercow po prostu powala, a ty ich bronisz. Niezle...
          • eva15 Re: Litwinienko równy katyńskim ofiarom? 06.03.07, 14:38

            Niewiele zrozumiałaś z moich uwag na wypowiedź puuchatka. No ale przynajmniej
            zabrałaś głos.
            • funia81 Re: Litwinienko równy katyńskim ofiarom? 06.03.07, 15:24
              Mniej wiecej tak jak ty w pierwszym poscie pod artykulem ;-) Tylko bardziej na
              temat.
        • gregorsamsa Eva 15 rowna Goebbelsowi? 06.03.07, 15:05
          "> Stawianie byłego KGBowca, krętacza i islamisty Litwinienki w jednym szeregu z
          > ofiarami Katynia to dość duża bezczelność, prawdziwy Polaku..."

          Po pierwsze nikt nie stawia w jednym szeregu ofiar Katynia z Litwinienka a tylko
          sowjeckie/rosyjskie urzedowe klamstwa w obu sprawach.

          Po drugie, przejscie na islam nie oznacza stania sie islamista a juz na pewno
          nie jest wystarczajacym usprawiedliwieniem do zabicia.
          Chociaz, z drugiej strony, jak ktos za takowe uwaza juz przyjecie obywatelstwa
          amerykanskiego (w przypadku Politkowskiej)...
          • zigzaur Re: Eva 15 rowna Goebbelsowi? 06.03.07, 18:47
            Po evcinemu:

            Islamista antyamerykański czy antyeuropejski - cacy!
            Islamista antyrosyjski - be!

            Ciekawie będzie, gdy okaże się, że tych klasy "B" jest więcej...
            • eva15 Tobie też doradzam czytanie Faktu 06.03.07, 19:00
              z moich postów niewiele rozumiesz, Fakt jako lektura jest dla ciebie lepszy.
              • zigzaur Re: Tobie też doradzam czytanie Faktu 06.03.07, 21:12
                W tym akurat nie jestem osamotniony.

                Ile evcia dostaje prowizji za reklamowanie gazetki przeznaczonej dla kierowców
                żuków?
                • eva15 Re: Tobie też doradzam czytanie Faktu 06.03.07, 23:35
                  zigzaur napisał:

                  > W tym akurat nie jestem osamotniony.

                  Pewnie, że nie jesteś. Jesteście wręcz w większości, to wiadomo.

                  > Ile evcia dostaje prowizji za reklamowanie gazetki przeznaczonej dla kierowców
                  > żuków?

                  To akurat fajne... Są jeszcze żuki w PL?? Może gdzieś na prowincji pomyka
                  jeszcze jakiś żuczek i syrenka budząc nostalgiczne uczucia.
                  W miastach Niemiec Zach.- pomykają czasem trabanty albo stoją jako reklama
                  przed szkołami jazdy.
                  • zigzaur Re: Tobie też doradzam czytanie Faktu 07.03.07, 08:44
                    Z reguły nie utożsamiam się z grupami. Stać mnie na własne stanowiska, niekiedy
                    zaskakujące.

                    Co do stwierdzenia o kierowcach żuków, to nie jest ono moje. To właśnie
                    właściciel sobie zażyczył, aby poziom gazety był taki a nie inny, choć szczegóły
                    sformułowania mogły dotyczyć innego, równie nowoczesnego pojazdu. Pewien bardzo
                    znany niemiecki, choć austriackiego pochodzenia, polityk powiedział, że im
                    szerszy ma być krąg odbiorców przekazu, tym niższy musi być poziom.

                    Żuków na polskich drogach nie brakuje, także w wielkich miastach. Zapewne
                    dlatego, że jest to ciężka i toporna konstrukcja. Ei warum? Ei darum! W czasach
                    produkcji żuków liczyło się wykonanie planu. Wprawdzie plan produkcji żuków
                    liczono w sztukach ale już plany produkcji części silnika, blach nadwozia,
                    zawieszeń itd. liczono w tonach. Aby wykonać plan, zakład produkował wyroby
                    możliwie ciężkie. W niektórych wersjach żuka, takich z dużą skrzynią, część
                    skrzyni ładunkowej wykonano z drewna a dobrze zaimpregnowane drewno potrafi
                    przetrwać i paręset lat.

                    Żuk charakteryzuje się unikalną techniką jazdy. Bieg pierwszy włącza się "do
                    siebie i do tyłu", bo ruchem "do siebie i do przodu" włącza się wsteczny.
                    Osobiście, nigdy czymś takim nie jechałem jako kierowca.
    • tymon99 Re: Moskwa: dwie amerykańskie turystki otrute tal 06.03.07, 13:41
      eva15 napisała:

      > Czy dziennikarze i i niektórzy politycy wolnego zachodniego świata
      > sprawdzili już co robił Putin w tym czasie?

      czekał na telefon..
    • mwookash To znaczy, że nie żyją? 06.03.07, 13:56
      otruć «pozbawić kogoś życia za pomocą trucizny»
    • nikola_piterski2 Moskwa: dwie amerykańskie turystki otrute talem 06.03.07, 14:02
      Tajlandia: zastrzelono dwie rosyjskie turystki

      PAP 2007-02-24,
      ostatnia aktualizacja 2007-02-24 08:21

      Ciała dwóch Rosjanek, noszące ślady po kulach, znaleziono w sobotę w słynnym
      kurorcie Pattaya, około 100 kilometrów na południowy wschód od Bangkoku -
      poinformowała tajlandzka policja.
      Według funkcjonariuszy, ofiary strzelaniny to turystki, które niedawno przybyły
      do Tajlandii.
      Świadkowie zdarzenia twierdzą, że do napadu doszło nad ranem. Wtedy właśnie w
      okolicy, gdzie później odnaleziono zwłoki, słyszano strzały. Dalsze szczegóły
      nie są znane. Policja poszukuje napastników."
      ------------------------

      Dlaczego brakuje komentarzu "GW" odnosnie podobienstwa sytuacji do morderstwa,
      popelnionego Polakiem w jednym z krajow UE?



      • funia81 Re: Moskwa: dwie amerykańskie turystki otrute tal 06.03.07, 14:13
        > Dlaczego brakuje komentarzu "GW" odnosnie podobienstwa sytuacji do morderstwa,
        > popelnionego Polakiem w jednym z krajow UE?

        Staraj sie pisac po polsku. To polskie forum.

        Mnie zastanawia, dlaczego w wiadomosci z Tajlandii nie ma komentarza, ze
        zachodza watpliwosci, czy te panie na pewno byly turystkami (i sugestii, ze
        szpiegowaly), a w informacji z Moskwy od razu cos takiego sie pojawilo.
        Rozumiem, ze Rosja to taka oaza praworzadnosci, gdzie gina tylko zli i winni -
        choc niekoniecznie skazani?
        • lubat Re: Moskwa: dwie amerykańskie turystki otrute tal 06.03.07, 14:18
          funia81 napisała:
          >
          > Staraj sie pisac po polsku. To polskie forum.

          Nietrudno poznać - po bezdennej głupocie bardzo wielu postów, napisanych zresztą
          nienachalnie poprawną polszczyzną.
        • prazanin78 Re: Moskwa: dwie amerykańskie turystki otrute tal 06.03.07, 14:23
          > Mnie zastanawia, dlaczego w wiadomosci z Tajlandii nie ma komentarza, ze
          > zachodza watpliwosci, czy te panie na pewno byly turystkami (i sugestii, ze
          > szpiegowaly), a w informacji z Moskwy od razu cos takiego sie pojawilo.
          > Rozumiem, ze Rosja to taka oaza praworzadnosci, gdzie gina tylko zli i winni -
          > choc niekoniecznie skazani?

          I w drugą stronę. W wiadomości z Moskwy jest dopisane, że początkowo uważano,
          że Litwinienko też został otuty talem. To chyba miała być sugestia, nie tyle,
          że Amerykanki były wrogimi agentami, tylko, że za całą sprawą stoją rosyjskie
          służby specjalne. No bo one przecież nic innego nie robią, tyklo mordują
          uczciwych i Bogu ducha winnych ludzi ;p
          • afiag Re: Moskwa: dwie amerykańskie turystki otrute tal 06.03.07, 15:51
            "w drugą stronę. W wiadomości z Moskwy jest dopisane, że początkowo uważano,
            że Litwinienko też został otuty talem. To chyba miała być sugestia, nie tyle,
            że Amerykanki były wrogimi agentami, tylko, że za całą sprawą stoją rosyjskie
            służby specjalne. No bo one przecież nic innego nie robią, tyklo mordują
            uczciwych i Bogu ducha winnych ludzi ;p"

            Nie. rosyjskie służby specjalne są powołane do pomocy ludzkości i to właśnie
            czynią.
            • prazanin78 Re: Moskwa: dwie amerykańskie turystki otrute tal 06.03.07, 16:05
              za całą sprawą stoją rosyjskie
              > służby specjalne. No bo one przecież nic innego nie robią, tyklo mordują
              > uczciwych i Bogu ducha winnych ludzi ;p"
              >
              > Nie. rosyjskie służby specjalne są powołane do pomocy ludzkości i to właśnie
              > czynią.

              Eh, chodzi mnie o to, że to wyglądało na sugestię ( dość nieudaną według
              mnie ), że rosyjskie służby specjalne przeprowadziły na nie zamach za to, że są
              amerykańskimi turystkami...
              • zigzaur Re: Moskwa: dwie amerykańskie turystki otrute tal 06.03.07, 18:48
                Reputacja i dokonania rosyjskich służb specjalnych są ogólnie znane.
        • eva15 Re: Moskwa: dwie amerykańskie turystki otrute tal 06.03.07, 14:43
          funia81 napisała:

          > Staraj sie pisac po polsku. To polskie forum.

          Ależ on się przecież stara i całkiem dobrze mu to wychodzi. Tak więc staraj się
          i ty i próbuj zrozumieć, bo to wcale nietrudne. A jeśli zrozumieć nie
          potrafisz lub nie chcesz, nie szukaj za to od razu winnego gdzie indziej...

          • konkwista4 profesjonalizm 06.03.07, 15:07
            Zastanówcie sie ile razy pisaliście coś na forum białoruskim czy czeskim. To
            robi tylko ktos komu za to płacą. Jeśli mu za to płacą to powinien być
            profesjonalistą tak abyśmy nie mogli od razu poznać że pisze z FSB.
            • eva15 zero profesjonalizmu u FSB 06.03.07, 15:13
              No widzisz jakie to FSB głupie, w przeciwieństwie do ciebie.

              "Ruskie" od razu dają się rozszyfrować, tak jasno i prosto, by nawet ostatni
              przygłup natychmiast pojął,z kim ma do czynienia.
        • fiodor56 Re: Moskwa: dwie amerykańskie turystki otrute tal 06.03.07, 14:54
          > Staraj sie pisac po polsku. To polskie forum.

          A co z Twoja logika? Przeciez sie stara ...
          P.S. Nie pisze nic o prawie KAZDEGO do pisania na tym forum, ani nawet o zwyklej
          grzecznosci. Na pewno sie nie znasz na tym. Jesli zalozysz wlasne forum z
          zastrzezeniem "Tylko dla idiotow" z pewnoscia nikt nie bedzie Ci przeszkadzal.

          Poza tym - czy piszac po polsku, nie warto zaczekac, aby mozna bylo smialo i
          zgodnie ze stanem faktycznym uzyc infinitivu "Otrute"? Moze na razie lepiej by
          bylo pisac ZAtrute?
          • funia81 Re: Moskwa: dwie amerykańskie turystki otrute tal 06.03.07, 15:23
            Cokolwiek powiesz - i jakkolwiek mi ublizysz - "otrute" nie stanie sie zadnym
            "infinitivem". Chyba ze stworzysz wlasny jezyk. "Tylko dla fiodorow".
            A poza tym nie, nie stara sie. Jesli pisze o "morderstwie popelnionym Polakiem",
            to gdybym nie znala rosyjskiego, wahalabym sie, czy morderstwo popelnil Polak,
            czy popelniono je na Polaku.
            • fiodor56 Re: Moskwa: dwie amerykańskie turystki otrute tal 06.03.07, 16:46
              Doskonale zrozumialas wypowiedz, a mimo to napisalas, ze to "polskie" forum???
              Jednak jestes niegrzeczna :) To, oczywiscie, eufemizm. Inaczej nie mogę - do
              "zaprogramowanych" czyli uprzedzonych nie odzywam się (często).
              Ad. "otruty": to raczej dotyczylo tytulu w Gazecie. Nikt nie zauwaza jak mozna
              manipulowac slowami. A mozna :) Otruty czlowiek i zatruty czlowiek - to duza
              roznica. Mysle, ze owe Amerykanki wolalyby (jesli juz) byc mimo wszystko zatrute.
              PS. Pisze tez na forum rosyjskim (po rosyjsku, dosc ulomnie zreszta). Naprawde,
              nikt z Rosjan nie zwraca mi uwagi na forme.
        • speedy13 Re: Moskwa: dwie amerykańskie turystki otrute tal 06.03.07, 15:31
          Hej

          Mnie zastanawia, dlaczego w wiadomosci z Tajlandii nie ma komentarza, ze
          > zachodza watpliwosci, czy te panie na pewno byly turystkami (i sugestii, ze
          > szpiegowaly), a w informacji z Moskwy od razu cos takiego sie pojawilo.

          Jest pewna subtelna różnica między tymi przypadkami. Broń palna jest na świecie
          bardzo rozpowszechniona, miliony durniów biegają z pistoletami i zdarza się że
          ktoś kogoś zastrzeli przypadkiem lub celowo np. przy okazji napadu rabunkowego.
          W przypadkowe zatrucie talem trudniej już uwierzyć, z tego co wiem tych trutek
          na myszy z talem to już się z 50 lat nie używa; pracownik, bo ja wiem, zakładów
          chemicznych czy jakiegoś laboratorium w którym robi się coś z talem mógłby mieć
          taki wypadek, ale przypadkowy turysta no to już jest dziwne...
    • darthmaciek to akurat raczej jest bzdura 06.03.07, 14:20
      zwiazki talu (zazwyczaj bardzo niebezpieczne) sa skladnikiem wielu produktow i
      polproduktow przemyslowych, zas w szczegolnosci sa uzywane jako trutka na
      szczury. Wystarczylo, zeby jakis zdychajacy gryzon padl w miejscu, gdzie byly
      strupieszale rury z woda pitna i nieszczescie gotowe.
      To, ze Putin kazal zabic Litwinienke to prawie pewne - ale nalezy mimo wszystko
      zachowac jakies slady zdrowego rozsadku i nie szukac spiskow gdzie ich nie ma.
      • lubat Re: to akurat raczej jest bzdura 06.03.07, 14:49
        darthmaciek napisał:

        > To, ze Putin kazal zabic Litwinienke to prawie pewne - ale nalezy mimo wszystko
        > zachowac jakies slady zdrowego rozsadku i nie szukac spiskow gdzie ich nie ma.

        Skąd to "prawie pewne"? We wszystkich czasach, we wszystkich ustrojach
        obowiązuje zasada prawna i logiczna: sprawcą jest ten, kto ma z tego korzyść.
        Putin ze śmierci Litwinienki miał same minusy i ani jednego, najmniejszego nawet
        plusika. Można różne rzeczy zarzucać Putinowi, tylko nie jedno: że jest głupi.
        • fiodor56 Re: to akurat raczej jest bzdura 06.03.07, 15:07
          We wszystkich czasach, we wszystkich ustrojach
          > obowiązuje zasada prawna i logiczna: sprawcą jest ten, kto ma z tego korzyść.
          > Putin ze śmierci Litwinienki miał same minusy i ani jednego, najmniejszego
          nawet plusika.

          I spodziewasz sie odpowiedzi ?? Niektórym wystarczy wiara = prawie pewne :)
          Wtedy świat jest taki prosty :) Nie ma potrzeby myślenia, analizowania,
          rozrztygania "za" i "przeciw". Do tego jednak trzeba posiadać choć troche
          wiedzy. A Ty z czymś takim ... Mimo to - powodzenia!
        • yellow_tiger Re: to akurat raczej jest bzdura 06.03.07, 15:10
          No i wlasnie dlatego za smiercia Ks. Popieluszki stalo CIA! A dalej parafrazujac
          Twoja wypowiedz SB miala z tej smierci same minusy i ani jednego najmniejszego
          nawet plusika. Można różne rzeczy zarzucać SB, tylko nie jedno: że byla głupia.
        • gregorsamsa cui bono 06.03.07, 15:33
          "We wszystkich czasach, we wszystkich ustrojach
          > obowiązuje zasada prawna i logiczna: sprawcą jest ten, kto ma z tego korzyść."

          Nigdzie taka zasada prawna nie obowiazuje.
          Zasada ciu bono moze dostarczac co najwyzej poszlak.

          "> Putin ze śmierci Litwinienki miał same minusy i ani jednego, najmniejszego nawe
          > t
          > plusika. Można różne rzeczy zarzucać Putinowi, tylko nie jedno: że jest głupi."

          Mial nie tylko plusik ale i duzy plus: pokazal, ze zdrajcy nie moga byc pewni
          swojego zycia.
          To wystarczajaco zniecheci ewentualnych nasladowcow.
          A minusy? Co najwyzej popsucie imidzu na Zachodzie - ale tu juz nie bardzo bylo
          czego popsuc. Gdyby Putinowi tak na imidzu na Zachodzie zalezalo, to nie
          urzadzalby np. procesu pokazowego Chodorkowskiego, czy transmisji telewizyjnej z
          zakrecania ukrainskiej rury.
          Jezeli by konsekwentnie stosowac zasade cui bono, to zleceniodawca zamachow
          bombowych na bloki mieszkalne w Rosji na pewno byl Putin, bo tylko on na nich
          skorzystal. W kazdym razie napewno nie skorzystali na nich czeczenscy
          separatysci, ktorych Kreml oglosil winnymi tej zbrodni, chociaz przeciez akurat
          oni mieli z tego same minusy.
          A wiec, drogi Watsonie, jezeli smierci Litwinienki nie jest winny Putin, to i
          zamchom bombowym na bloki mieszkalne w Rosji nie sa winni czeczenscy terrorysci
          a ... Putin wlasnie.

          "
          > plusika. Można różne rzeczy zarzucać Putinowi, tylko nie jedno: że jest głupi.
          "
          Skad ta pewnosc?


          • lubat Re: cui bono 06.03.07, 16:32
            gregorsamsa napisał:


            > Skad ta pewnosc?

            Stąd, iż nigdy bym nie podejrzewał, że tabuny moich rodaków emocjonują się
            głupcem. Gdyby to tak było, oznaczało by to, że sami są jeszcze głupsi, a to
            przecież wykluczone.

            > Jezeli by konsekwentnie stosowac zasade cui bono, to zleceniodawca zamachow
            > bombowych na bloki mieszkalne w Rosji na pewno byl Putin, bo tylko on na nich
            > skorzystal

            Jak się ma chory rozumek, to można budować też chore założenia, np.

            "Zleceniodawcą zamachu na JPII był B16, bo chciał przejąć szybciej Watykan"
            • meerkat1 Re: cui bono 06.03.07, 16:43
              "Jezeli by konsekwentnie stosowac zasade cui bono, to zleceniodawca zamachow
              > bombowych na bloki mieszkalne w Rosji na pewno byl Putin, bo tylko on na nich
              > skorzystal"
              "Jezeli by konsekwentnie stosowac zasade cui bono, to zleceniodawca zamach
              ow bombowych na bloki mieszkalne w Rosji na pewno byl Putin, bo tylko on na
              > nich skorzystal.


              I tak tez wlasnie bylo. Pulkownik FSB (byly: aresztowano go za ujawnienie tej
              akcji) Triepaszkin opisal dokladnie i ze szczegolami, jak "terrorysci
              czeczenscy" z Lubianki dokonali zamachow na blokowiska w Moskwie, Wolgodonsku,
              itd., by zwiekszyc slabnace wowczas znacznie poparcie spoleczenstwa rosyjskiego
              dla putinowskiej awantury w Czeczenii.

              Co do zamachu na JP II, to brak dowodow by Jurij Andropow byl na uslugach
              Ratzingera. ;-)
            • gregorsamsa Re: cui bono 06.03.07, 16:57
              > Jak się ma chory rozumek, to można budować też chore założenia, np.
              > "Zleceniodawcą zamachu na JPII był B16, bo chciał przejąć szybciej Watykan"


              No ale to jest wlasnie twoja logika.
              Przeciez to wlasnie wedlug ciebie "We wszystkich czasach, we wszystkich ustrojach
              obowiązuje zasada prawna i logiczna: sprawcą jest ten, kto ma z tego korzyść."

          • fiodor56 Re: cui bono 06.03.07, 17:13
            Otoż nie :) Putin nie miał żadnego "zysku" z otrucia zdrajcy. Biorąc pod uwagę
            ile się traci na "zysku" nikt mądry nie podjąłby się takiej akcji. W przypadku
            Litwinienki "korzyść" mają właśnie wrogowie Putina.
            Idąc zaś wytyczonym przez Ciebie szlakiem rozumowania - zamachy na wieże w NY,
            Londynie, Hiszpanii też można zapisać na konto odpowiednich sluzb. W koncu
            "sluszny gniew" rozpaczal akcje odwetowa i wzmożono inwigilacje spoleczenstw
            (bez aktow terroru nie byloby zgody ani na 1-e, ani na 2-e)
            • gregorsamsa Re: cui bono 06.03.07, 17:35
              fiodor56 napisała:

              > Otoż nie :) Putin nie miał żadnego "zysku" z otrucia zdrajcy. Biorąc pod uwagę
              > ile się traci na "zysku" nikt mądry nie podjąłby się takiej akcji. W przypadku
              > Litwinienki "korzyść" mają właśnie wrogowie Putina.
              > Idąc zaś wytyczonym przez Ciebie szlakiem rozumowania - zamachy na wieże w NY,
              > Londynie, Hiszpanii też można zapisać na konto odpowiednich sluzb. W koncu
              > "sluszny gniew" rozpaczal akcje odwetowa i wzmożono inwigilacje spoleczenstw
              > (bez aktow terroru nie byloby zgody ani na 1-e, ani na 2-e)

              Nie zrozumiales mnie - ja mowie, ze moc dowodowa argumentu cui bono jest
              ograniczona.
              Dlatego to nie jest "wytyczonym przeze mnie szlakiem rozumowania".
              To jest szlak Lubata.

              Moim szlakiem jest to, ze najbardziej podejrzany jest ten, przeciwko komu
              swiadczy najwiecej dowodow czy poszlak. W przypadku Litwinienki najwiecej sladow
              prowadzi do Moskwy. Zupelnie materialnych sladow a nie tylko spekulacji "komu to
              sluzy".
              Co do zysku i straty, to jeszcze raz: Kreml stracil tylko i wylacznie na imidzu
              na Zachodzie. Ale to najwyrazniej nie jest dla niego priorytet, bo gdyby tak
              bylo, to nie urzadzalby antygruzinskiej hecy, nie robilby medialnego spektaklu z
              zakrecania kurka Ukrainie itd.
              Lepiej miec dobry imidz niz zly. Na pewno. Ale dla Kremla sa wazniejsze rzeczy -
              np. lojalnosc sluzb specjalnych. I dlatego wazne jest, zeby ewentualni
              nasladowcy Litwinienki wiedzieli, ze nigdy i nigdzie nie moga czuc sie
              bezpiecznie.
              A tu mozesz zobaczyc, jak nieistotny dla Kremla byl Litwinienko:
              www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=98&ShowArticleId=29343
              • gregorsamsa Re: cui bono 06.03.07, 18:02
                Ten argument, ze "on tego nie mogl zrobic, bo mu to przynioslo szkode" jest
                bardzo zabawny i z innego powodu.
                Mozna mianowicie rozumowac tak:
                Sam fakt, ze sie go o to podejrzewa, znaczy, ze cala sprawa przyniosla mu szkode.
                A wiec, skoro przynioslo mu to szkode, to znaczy, ze nie mogl tego zrobic.
                Skoro nie mogl tego zrobic, to jest poza podejrzeniem.
                Skoro jest poza podejrzeniem, to znaczy, ze jednak cala sprawa nie przyniosla mu
                szkody a wiec mogl to zrobic.
                Jak widac przy pomocy takiej argumentacji mozna wykrecac kota ogonem jak sie
                komu podoba.
                To tyle na ten temat.
                Wiem, ze to w przypadku zazartych apologetow Kremla groch o sciane.
                Ale jak ktos koniecznie chce w cos wierzyc, bo sie z ta wiara lepiej czuje, to
                argumenty tu nie pomoga.
              • lubat Re: cui bono 06.03.07, 18:09
                gregorsamsa napisał:
                W przypadku Litwinienki najwiecej sladow
                > prowadzi do Moskwy.

                I tu właśnie tkwi klucz twojego rozumowania. Stawiasz się w roli śledczego,
                prokuratora i sędziego w jednej osobie. Tak jak napisałeś, twierdzi jedna
                strona, ta, której zależy na pogrążeniu Moskwy, a zupełnie ignorujesz argumenty
                strony, którą oskarżasz.

                > A tu mozesz zobaczyc, jak nieistotny dla Kremla byl Litwinienko:
                > www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=98&ShowArticleId=29343

                Jak wyżej, przytaczasz argumenty, które potwierdzają twoją tezę, a za nic masz
                te, które jej zaprzeczają.
                • gregorsamsa Re: cui bono 06.03.07, 18:25
                  lubat napisał:

                  > gregorsamsa napisał:
                  > W przypadku Litwinienki najwiecej sladow
                  > > prowadzi do Moskwy.
                  >
                  > I tu właśnie tkwi klucz twojego rozumowania. Stawiasz się w roli śledczego,
                  > prokuratora i sędziego w jednej osobie. Tak jak napisałeś, twierdzi jedna
                  > strona, ta, której zależy na pogrążeniu Moskwy, a zupełnie ignorujesz argumenty
                  > strony, którą oskarżasz.
                  >
                  > > A tu mozesz zobaczyc, jak nieistotny dla Kremla byl Litwinienko:
                  > > www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=98&ShowArticleId=29343
                  >
                  > Jak wyżej, przytaczasz argumenty, które potwierdzają twoją tezę, a za nic masz
                  > te, które jej zaprzeczają.

                  Otoz jak na razie, to uslyszalem tu tylko jeden argument, ktory zaprzecza mojej
                  tezie i poswiecilem temu argumentowi wystarczajaco duzo uwagi (na pewno wiecej
                  niz ty moim argumentom), wiec zupelnie nie rozumiem, skad ten zarzut, ze ja cos
                  ignoruje.
                  Nie stawiam sie w niczyjej roli ani sledczego ani sedziego. Nie wiem co masz na
                  mysli, mowiac o jakiejs "stronie", ktora chce pograzyc Moskwe. Scotland Yard?
                  Polon najwyrazniej pochodzil z Rosji, ludzie podejrzani o jego przywiezienie
                  byli zwiazani z FSB. Ofiara byla bylym agentem FSB, ktory zmienil front , do jej
                  fotografii rosyjskie sluzby specjalne cwiczyly strzelanie.
                  Taki jest stan rzeczy.
                  Ale ja nawet nie twierdze, ze Kreml z pewnoscia za tym stoi (choc przypuszczam,
                  ze tak).
                  Ja tylko twierdze, ze argument "on na pewno za tym nie stoi, bo ta sprawa psuje
                  mu opinie" jest po prostu dziecinnie glupi.
                  • fiodor56 Re: cui bono 07.03.07, 00:23

                    > Ale ja nawet nie twierdze, ze Kreml z pewnoscia za tym stoi (choc przypuszczam,
                    > ze tak).
                    > Ja tylko twierdze, ze argument "on na pewno za tym nie stoi, bo ta sprawa psuje
                    > mu opinie" jest po prostu dziecinnie glupi.

                    Wlasnie o to chodzi, ze przytaczasz ciagle zródla jednej strony - ustalenia
                    policji brytyjskiej lub prasy (polska, zachodnia). To jest bardzo dziecinne. Nic
                    nie wiesz na temat powiazan skorumpowanych funkcjonariuszy, politykow za czasow
                    Jelcyna (byc moze i Putina?) z rosyjska finansjera i co moga ludzie zrobic za- i
                    dla pieniedzy.
                    To, iz material pochodzil z Moskwy nie jest dowodem :) Jednak przy okreslonym
                    zalozeniu (a takie masz, niestety - wyklucza to obiektywizm) mozna dowodzic
                    wszystkiego. Zbierajac "dowody" pasujace do założenia mozna udowodnic wszystko.
                    Nie robi na mnie zadnego wrazenia "kto" wisi u kogo na tarczy strzelniczej sluzb
                    specjalnych.
                    Moze u Anglikow wisi Kaczor Donald (Tusk)? Czy to jest jednoznaczne z chęcią
                    zlikwidowania Donalda? Czy dowodem dla Ciebie jest książka Litwinienki? Jakis
                    szamanizm wobec slowa pisanego?
                    Akurat mam swoja teorie na temat zabojstwa Litwinienki. Jednak dopóki nie mam
                    bezspornych DOWODOW na wskazanie winnego(probuje zbierac "dowody" z DWOCH
                    żródeł, tj. ang i ros.)nie mam takiej pewnosci jak wiekszosc. Wiekszosc ma racje?
                    Poza tym: Litwinienke mozna bylo zlikwidowac bez takich drogich i wyszukanych
                    sposobow. To zbyt grubymi nicmi szyte. Przy Twoim zalozeniu (wszystko robia na
                    pokaz) to by sie zgadzalo. A jesli takiego zalozenia nie ma? Sprobuj i tak :)
                    Ale do tego sa potrzebne informacje od Rosjan (chocby z tego forum)lub czytanie
                    prasy rosyjskiej i obiektywizm.
                    • gregorsamsa Re: cui bono 07.03.07, 10:40
                      "Ale do tego sa potrzebne informacje od Rosjan (chocby z tego forum)lub czytanie
                      prasy rosyjskiej i obiektywizm."

                      Z Rosjanami dlugo na ten temat dyskutowalem -
                      polskarosja.blox.pl/2006/12/Kto-trul.html#ListaKomentarzy
                      "Jednak przy okreslonym
                      > zalozeniu (a takie masz, niestety - wyklucza to obiektywizm) mozna dowodzic
                      > wszystkiego."

                      Nie mam zadnych okreslonych zalozen. Przyjmuje po prostu do wiadomosci znane
                      fakty i wyciagam z nich wnioski. Jezeli poznam fakty, ktore przemawiaja
                      przeciwko tym wyciagnietym przeze mnie wnioskom to jestem gotow moje zdanie
                      zmienic.
                      Natomiast ty, podobnie jak inni apologeci Putina najwyrazniej przyjmujesz
                      zalozenie, ze Putin zachowuje sie jak panna na wydaniu i na niczym mu tak nie
                      zalezy jak na dobrej opinii.
                      Otoz wedlug mnie jest to zupelnie dziwaczne zalozenie, swiadczace o kompletnym
                      braku objektywizmu. Lekarzu, lecz sie sam.

                      "To, iz material pochodzil z Moskwy nie jest dowodem"

                      Ja caly czas mowie nie o dowodach a o poszlakach. Sa silne poszlaki wskazujace
                      na to, ze zabojstwo zostalo zlecone w Moskwie.
                      Takie sa fakty.

                      "> Poza tym: Litwinienke mozna bylo zlikwidowac bez takich drogich i wyszukanych
                      > sposobow."

                      To, jak na razie, jedyny jako taki rozsadny argument przeciw tezie o zabojstwie
                      Litwinienki na zlecenie Kremla.
                      Tylko ze ten argument tez za mocny nie jest.
                      Otoz to, ze ta dawka polonu bardzo duzo kosztowala ma tylko wtedy jakas moc
                      dowodowa przeciwko tezie o zabojstwie, jezeli przyjmiemy, ze zabojca (czy jego
                      zleceniodawca) ten towar rzeczywiscie kupil na wolnym rynku. Tymczasem chyba dla
                      kazdego jest jasne, ze kto jak kto ale FSB na pewno mial inne mozliwosci
                      pozyskania polonu niz jego kupno.
                      Niektorzy sugeruja, ze wysoka cena trucizny swiadczy o tym, ze nie bylo to
                      zabojstwo a wypadek przy pracy handlarzy towarem rozszczepialnym.
                      Szkopul w tym, ze taka teoria stwarza wiecej pytan niz odpowiedzi.
                      Kto i po co mialby ten polon kupowac? Chyba tylko producenci pedzelkow
                      antystatycznych. Bo np. do produkcji tzw. "brudnej bomby" jest to po prostu za
                      drogie i nieefetywne. Poza tym na slad jakiegos czarnego rynku polonu nikt do
                      tej pory nie wpadl, wiec jest to czysta spekulacja.

                      "To zbyt grubymi nicmi szyte."

                      Otoz te nici nie byly takie grube.
                      Gdyby ktos ze Scotland Yardu nie wpadl na pomysl, zeby zbadac na radioaktywnosc
                      siki Litwinienki przyczyna jego smierci bylaby do dzisiaj nieznana.
                      Slady polonu mozna znalezc tylko przy pomocy specjalnych licznikow Geigera. Zeby
                      te slady znalezc, trzeba najpierw wiedziec czego szukac.
                      Tak, ze te nici byly dosyc cienkie i malo brakowalo a nikt by ich nigdy nie
                      zobaczyl i o sprawie Litwinienki nikt by dzisiaj nie mowil.

                      • meerkat1 Re: cui bono 07.03.07, 13:14
                        gregorsamsa napisal:


                        chyba dla kazdego jest jasne, ze kto jak kto ale FSB na pewno mial inne
                        mozliwosci pozyskania polonu niz jego kupno.



                        Wystarczyl jeden telefon do Instytutu w Dubnej. Rad dla radzieckich dostepny
                        tamoj. Darom.

                        Nb. w dzisiejszych czasach mozna juz ustalic z czyjego osrodka dany izotop
                        radioaktywny pochodzi. :-)
                      • fiodor56 Re: cui bono 07.03.07, 14:57
                        Dzięki za link! Musze przyznac, że dyskutujemy, jak to ktoś powiedział w waszej
                        dyskusji z 2006 r, o wierze, przypuszczeniach - tak troche jakby wrozyc z fusow.
                        Podobna sprawa juz byla tematem sporow: zatrucie Juszczenki. Wtedy też wyciągano
                        pośpieszne wnioski, ślady prowadziły do Kremla (?). Niedawno prokuratura Ukrainy
                        zakończyła śledztwo w tej sprawie z powodu "braku znamion przestępstwa".
                        Śledztwo zakończono więc nie z powodu braku możliwości wykrycia sprawców! Czy
                        dobrze myślę?
                        A przecież były nawet jakieś wyniki laboratoryjne? I to z jakiegos niezaleznego
                        osrodka?
                        • gregorsamsa Re: cui bono 07.03.07, 16:15
                          fiodor56 napisała:

                          > Dzięki za link! Musze przyznac, że dyskutujemy, jak to ktoś powiedział w wasze
                          > j
                          > dyskusji z 2006 r, o wierze, przypuszczeniach - tak troche jakby wrozyc z fusow
                          > .
                          > Podobna sprawa juz byla tematem sporow: zatrucie Juszczenki. Wtedy też wyciągan
                          > o
                          > pośpieszne wnioski, ślady prowadziły do Kremla (?). Niedawno prokuratura Ukrain
                          > y
                          > zakończyła śledztwo w tej sprawie z powodu "braku znamion przestępstwa".
                          > Śledztwo zakończono więc nie z powodu braku możliwości wykrycia sprawców! Czy
                          > dobrze myślę?
                          > A przecież były nawet jakieś wyniki laboratoryjne? I to z jakiegos niezaleznego
                          > osrodka?

                          Nic mi nie wiadomo czy i z jakich powodow zakonczono sledztwo w sprawie zatrucia
                          Juszczenki. Nie bardzo wierze, ze z powodu "braku znamion przestępstwa".
                          Niedawno czytalem w niemieckiej FAZ wywiad z Juszczenka i tam nic o zakonczeniu
                          sledztwa z takiego powodu nie bylo, choc temat zatrucia byl poruszony:

                          "Vor zwei Jahren und fünf Monaten wurde ein Giftanschlag auf Sie verübt, von
                          dessen Folgen Sie bis heute gezeichnet sind. Wie fühlen Sie sich?

                          Vor zwei Jahren, auf dem Höhepunkt der Vergiftung, war es fürchterlich. Heute
                          ist das anders. Die Energie, die Kraft ist wieder da. Ich habe die besten
                          Dioxinwerte seit langem. Im Augenblick sind noch etwa zwanzig Prozent des Giftes
                          übrig, das ist viel weniger, als vorhergesagt war. Ich danke allen, die mich
                          seinerzeit unterstützt haben, denn was damals mit mir geschehen ist, kann ein
                          einzelner Mensch eigentlich kaum ertragen.

                          Die Ermittlungen haben bis heute kein Ergebnis gebracht. Warum geht alles so
                          langsam?

                          Es gibt in diesem Fall interessierte Parteien, es gibt Menschen, die nicht
                          wollen, dass dieser Fall geklärt wird - und das nicht nur im nationalen Rahmen.

                          Steht das Ausland hinter dem Attentat?

                          Die Untersuchungen, bei denen die Experten versuchten, dieselbe Substanz im
                          Inland zu finden, kamen zu dem Ergebnis, dass das kaum möglich ist.

                          Manche sagen, diese Art von Gift kann nur in Großbritannien, Russland und den
                          Vereinigten Staaten hergestellt werden.

                          Und in Israel.

                          Steht also jemand in einem dieser Länder hinter dem Anschlag?

                          Unsere Experten sagen, die Spur ist nicht schwer zu finden.

                          Und wo führt sie hin?

                          Das ist geheim.

                          Aber Sie persönlich wissen die Antwort?

                          Ich will nicht mehr sagen als dies, dass einige Länder gebeten worden sind,
                          bestimmte Leute zur Befragung zur Verfügung zu stellen. Wir wären sehr froh,
                          wenn das möglich werden könnte.
                          "

                          Jezeli podajesz takie rewelacje, to podaj zrodlo.

                          Co do "wiary i przypuszczen": od czasu tamtej dyskusji pojawilo sie pare nowych
                          faktow, ktore pewne przypuszczenia potwierdzily.

                          Oczywiscie, ze zupelnej pewnosci nie ma (i w przypadku, jesli winni siedza na
                          Kremlu, na pewno nie bedzie, dopoki oni beda urzedowac).
                          Ale w swietle znanych faktow najbardziej prawdopodobne jest, ze zlecenie
                          przyszlo z Moskwy.
                          Wszelkie inne teorie oparte sa wylacznie na spekulacjach i stwarzaja wiecej
                          pytan niz oferuja odpowiedzi.
                          Moi rosyjscy rozmowcy, ktorzy tej tezie zaprzeczali nie podali ani zadnych
                          istotnych faktow, ktore by temu przeczyly (bo chyba nie jest takim faktem
                          informacja, ze w Stanach mozna kupic polon po 70 dolarow za ampulke, ktorych to
                          ampulek na na dawke smietelna trzeba by bylo kupic 15000) ani zadnych mocnych
                          argumentow logicznych przeciwko tej tezie.
                          • fiodor56 Re: cui bono 07.03.07, 17:27
                            www.km.ru/magazin/view.asp?id=EC961B58B50D45A5BAF870F81879B33A&idrubr=3A76693B8E0711D3A90A00C0F0494FCA
                            O ile znam rosyjski to aresztowano podejrzanego z pozwu samego Juszczenki (По
                            заявлению Ющенко и возбудили уголовное дело.)

                            Zaś Juszczenko nic o swoich osobistych podejrzeniach już nie mowi gazecie
                            niemieckiej...




        • darthmaciek do lubata - gregorsama odpowiedzial na Twoje 06.03.07, 16:48
          pytanie lepiej niz ja sam bym potrafil, za co mu dziekuje. Nic dodac, nic ujac.
          • gregorsamsa Re: do lubata - gregorsama odpowiedzial na Twoje 06.03.07, 17:21
            darthmaciek napisał:

            > pytanie lepiej niz ja sam bym potrafil, za co mu dziekuje. Nic dodac, nic ujac.
            >

            Nie ma za co.
            Ale watpie czy apologetow Kremla przekonalem.
            Dla nich ta dziwaczna odmiana argumentu cui bono: "najbardziej podejrzany jest
            na pewno niewinny, wlasnie dlatego, ze jest najbardziej podejrzany" jest
            absolutnie przekonywujaca i wybic im tego z glowy chyba sie nie da.

            Pewnie i to nikogo z nich nie przekona:
            www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=98&ShowArticleId=29343
    • ewuniko Re: Moskwa: dwie amerykańskie turystki otrute tal 06.03.07, 14:31
      Putin był u Szymona Majewskiego ;P
    • fnoll Putin w tym czasie ćwiczył zabijanie łopatą 06.03.07, 14:48
      tak jak kiedyś, gdy się uczył na oficera KGB - na ludziach
    • johnny_p Visit Moscow : Special offer - one way ticket! 06.03.07, 14:48
      A skadinad - studiuje tam ktos jeczcze dziennikarstwo? Zawod o wysokiej
      smiertelnosci.
      • qreva15 Re: studiuje tam ktos jeczcze dziennikarstwo? 06.03.07, 15:15
        Teraz w modzie jest studiowanie chemii; na przyjezdnych wypróbowuje się kolejne
        pierwiastki z tablicy Mendelejewa ;)
        • johnny_p Mogliby truc rutenem 06.03.07, 16:01
          a Skandynawowie skandem, Francuzi galem albo fransem, Niemcy germanem,
          Amerykanie amerykiem/kalifornem/berkelem.

          A radiowcy radem.

          Wtedy wszystko byloby proste i jasne.
          • zigzaur Re: Mogliby truc rutenem 06.03.07, 18:51
            Radem to radzieccy.
    • yrzyk Ekstrawagancki ten Putin... 06.03.07, 14:49
      jakby nie było można czymś prostszym. Choćby trutką na szczury czy innym
      arszenikiem, a poważnie to jest chyba taki sygnał dla naszej kochanej,
      pokojowej, dbającej o pedałów i stokrotki międzynarodowej wspólnoty: mam was w
      dupie, stoję ponad prawem, wszyscy wiecie że to ja ale i tak gó.. zrobicie.
      Cóż faktycznie, ani polonem, ani talem przypadkowo się zatruć nie można.
      Piękne przesłanie i... czytelne.
    • pavliktoja Moskwa: dwie amerykańskie turystki otrute talem 06.03.07, 14:54
      był polon... teraz tal... nastepnym razem beda truli putionem... albo kaczonem :D
    • ciaxp śmieszne oskarżenia. Co to jest Tal? 06.03.07, 14:57
      Tal (Tl, łac. thallium) - pierwiastek chemiczny, metal występujący w bloku p
      układu okresowego. Nazwa pochodzi od greckiego określenia oznaczającego zieloną
      gałązkę.

      Tal występuje w skorupie ziemskiej w ilości 0,6 ppm.

      Został odkryty w 1861 r. przez Sir Williama Crookesa.

      Najważniejszymi minerałami talu są:

      lorandyt TlAsS2
      huthinsonit (Pb,Tl)2As5S9
      Toksyczność: Związki talu na I i II stopniu utlenienia są silnie toksyczne.
      Sole talu II są łatwo rozpuszczalne w wodzie. Sam tal w formie pyłu jest
      również silnie toksyczny, ale nie bezpośrednio tylko na skutek spontanicznego
      utlenienia w kontakcie z powietrzem. Do zatruć może dojść drogą pokarmową lub
      oddechową. Charakterystyczny objaw zatrucia to łysienie poprzedzone czernieniem
      mieszków włosowych. Ponadto zaburzenia trawienia, bóle newralgiczne, zmiany
      psychiczne, uszkodzenia układu sercowo-naczyniowego. Dawniej sole talu II były
      częstym składnikiem trucizn przeciw gryzoniom. Ofiary zatrucia talem występują
      w jednej z powieści Agathy Christie. Antidotum dla zatruć związkami talu jest
      błękit pruski, który tworzy trwałe, nieprzyswajalne związki kompleksowe z tym
      pierwiastkiem.
      • svetomir Re: śmieszne oskarżenia. Co to jest Tal? 06.03.07, 15:29
        Dobrze wiedzieć, ze do Rosji brać trzeba błekit pruski
    • rusek11 Re: Moskwa: dwie amerykańskie turystki otrute tal 06.03.07, 15:13
      jest to "labedz" dziennikarski

      he...he...
    • abovetopsecret Moskwa: dwie amerykańskie turystki otrute talem 06.03.07, 15:15
      To nie turystki tylko agentki które wypiły ruskie 0,7 na głowę he he.
      Look:ufoworldnews.blog.onet.pl/
    • surykatka333 Rosjanie są znani ze swojej gościnności. 06.03.07, 15:32
      Wogóle to czy jak przyjeżdża jakiś prezydent do rosji to czy wogóle coś je
      mi się wydaje że taki prezydent je tylko kanapki które sobie przywiosł z własnego kraju.
      • zigzaur Re: Rosjanie są znani ze swojej gościnności. 06.03.07, 18:52
        Tak jest bezpieczniej.

        Rosja jest jedynym krajem na północ od zwrotnika Raka, gdzie w XX wieku istniał
        kanibalizm.
    • znajacy_prawde Jak to latem? Nawet wiosny jeszcze nie ma. 06.03.07, 15:39
      jw
      • chardonnay [...] 06.03.07, 15:52
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • abhaod Re: Moskwa: dwie amerykańskie turystki otrute tal 06.03.07, 16:00
      eva15 napisała:

      > Czy dziennikarze i i niektórzy politycy wolnego zachodniego świata
      > sprawdzili już co robił Putin w tym czasie?


      w owym czasie dekorowal nasza nieoceniona mate hari za bohaterstwo wystawiania
      amerykanskim imperialistom wlasnej piersi
      • zigzaur Re: Moskwa: dwie amerykańskie turystki otrute tal 06.03.07, 18:53
        Może strzelał do dzieci w Dagestanie?
    • meerkat1 ;-) 06.03.07, 16:00
      eva15 pyta:
      "Czy dziennikarze i i niektórzy politycy wolnego zachodniego świata
      sprawdzili już co robił Putin w tym czasie?"


      Czytal raport FSB na temat okolicznosci smierci dziennikarza Igora Safronowa,
      ktorego wyskoczono w tych dniach z 5-tego pietra.
      • eva15 ee, zaglębiał się w mordy dziennikarzy w Iraku 06.03.07, 16:10
        to złośliwiec i tyle
        • eva15 Re: ee, zaglębiał się w mordy dziennikarzy w Ir 06.03.07, 16:12

          serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34216,3961136.html
          • meerkat1 Co oni z tym Talem?! 06.03.07, 16:22
            Tal byl wybitnym sowieckim szachista i trzeba zostawic go w spokoju.

            Gdyby zostano przy wyprobowanym przeciez ostatnio w UK z sukcesem polonie-210,
            to mozna by bylo zwalic, przez asocjacje, na... ;-)
            • eva15 Re: Co oni z tym Talem?! 06.03.07, 17:42
              meerkat1 napisał:

              > Tal byl wybitnym sowieckim szachista i trzeba zostawic go w spokoju.
              > Gdyby zostano przy wyprobowanym przeciez ostatnio w UK z sukcesem polonie-
              >210, to mozna by bylo zwalic, przez asocjacje, na... ;-)

              Fakt, "Ruskie" by od razu na to wpadły. No ale jak inteligentne są Angole wiemy
              najpóźniej od czasu jak gadali w Moskwie do kamieni. Cóż, kłania się wyspiarska
              wsadowa hodowla...

            • zigzaur Re: Co oni z tym Talem?! 06.03.07, 18:55
              Tylko że Tal (szachista) był z pochodzenia Łotyszem. W dzisiejszej Rosji Łotysze
              mają mniej więcej taką prasę, jak Żydzi za Hitlera w Niemczech.
              • meerkat1 Re: Co oni z tym Talem?! 06.03.07, 20:25
                zigzaur napisał:

                > Tylko że Tal (szachista) był z pochodzenia Łotyszem. W dzisiejszej Rosji
                Łotysze mają mniej więcej taką prasę, jak Żydzi za Hitlera w Niemczech.




                Dlatego wlasnie napisalem 'sowieckim', a nie 'rosyjskim', podobnie jak Kasparow
                byl wybitnym szachista sowieckim.

                W odroznieniu od Tala, Kasparow (dzis opozycyjny polityk), zyje nadal, ale
                niewykluczone, ze sie jeszcze z talem zetknie.

                • zigzaur W trosce o moje, zigzaurowe, bezpieczeństwo: 06.03.07, 21:26
                  1. Wgrałem do telefonu komórkowego, jako dzwonki, melodie: "Boże caria chrani",
                  "Wstawaj strana ogoromnaja", "Guliał po Urału Czapajew gieroj" itd.
                  2. W obecności podejrzanych osobników rzucam jobami (nie mylić z tworzeniem
                  miejsc pracy, to nie to).
                  3. Lubię barszcz, kawior, pierogi i soljankę. Także chleb żytni, ogórki, cebulę
                  i czosnek. Nie napiszę, czym popijam, bo pewne przepisy zabraniają reklamowania
                  pewnych wyrobów. W każdym razie, nie chodzi o kwas chlebowy.
                  4. Niestety, walonek nie noszę ale napiszę do regionu Walonia w tej sprawie.
                  5. Na bazarze chciałem kupić niegdyś czapkę rosyjskiego oficera. Były niedrogie,
                  po 5 PLN. Ale żadna nie mieściła mi się na głowie.
                  6. U znajomej farmaceutki zamówiłem środki detalizacyjne.
                  • meerkat1 Re: W trosce o moje, zigzaurowe, bezpieczeństwo: 07.03.07, 09:02
                    zigzaur napisał:
                    Nie napiszę, czym popijam, bo pewne przepisy zabraniają reklamowania
                    pewnych wyrobów.




                    Domyslam sie, ze z troski o osobiste bezpieczenstwo, nie jest to ani gruzinski
                    koniak, ani gruzinska woda mineralna.

                    P.S. Polskiego miesa pewnie tez nie tykasz, skoro ruski Sanepid zaopiniowal...
                    • zigzaur Re: W trosce o moje, zigzaurowe, bezpieczeństwo: 07.03.07, 13:00
                      Oczywiście, że nie jadam polskiego mięsa. Jadam mięso:
                      - wołowe,
                      - wieprzowe
                      - drobiowe.
                • eva15 Naiwny "ruski" urząd paszportowy pracuje za dużo 07.03.07, 00:54
                  meerkat1 napisał:
                  > Dlatego wlasnie napisalem 'sowieckim', a nie 'rosyjskim', podobnie jak
                  >Kasparow byl wybitnym szachista sowieckim.

                  > W odroznieniu od Tala, Kasparow (dzis opozycyjny polityk), zyje nadal, ale
                  > niewykluczone, ze sie jeszcze z talem zetknie.

                  A obaj szachiści byli/są wybitnymi patriotami rosyjskimi. Podobnie jak niejaka
                  Politkowska. Choć przyznać należy, że ta ich obu przeskoczyła, wszak ona ani w
                  ZSRR/Rosji urodzona (NY/USA) ani w ZSRR/Rosji wychowana (NY/USA) ani nawet na
                  zewnątrz choćby tylko prawosławna (US-Zydówka o ukraińskich korzeniach) a tu
                  masz diable kaftan wychodzi nato, że wielka rosyjska patriotka...Bóg jest
                  wielki. Pytanie, czyj?

                  Najwyraźniej te (post)imperialne "Ruskie" szastają paszportami, mają b. szeroki
                  gest -każdy obywatel pałątający sią po Rosji jest ich. Czyli mają, jak każde
                  imeprium niestety odbite, no a potem się dziwią, co im zagraniczni szczerzy
                  patrioci w kraju wyprawiają....
                  • meerkat1 Re: Naiwny "ruski" urząd paszportowy pracuje za d 07.03.07, 09:09
                    eva apisala:
                    Najwyraźniej te (post)imperialne "Ruskie" szastają paszportami, mają b. szeroki
                    > gest -każdy obywatel pałątający sią po Rosji jest ich. Czyli mają, jak każde
                    > imperium niestety odbite, no a potem się dziwią, co im zagraniczni szczerzy
                    > patrioci w kraju wyprawiają....




                    Sursum corda! Gruzinow juz zaczeli wywalac.

                    I slusznie! Gdyby tylko Stalin i Beria nie mieli rosyjskich paszportow...;-(((


                    'SLUCHAJ KASIU, PONOC "NASI" WALA W TARABANY'!
                    • eva15 Re: Naiwny "ruski" urząd paszportowy pracuje za d 07.03.07, 12:48
                      meerkat1 napisał:

                      > Sursum corda! Gruzinow juz zaczeli wywalac.

                      Nie wywalać, nie wywalać, tylko przymusowo wywiezieni Gruzini, ca. milion
                      ludzi, nie chcą dalej żyć w tej ruskiej nędzy. Chcą do domu, bo tam teraz raj
                      na ziemi. Przecież wiemy, tam gdzie USA postawią stopę, tam rozkwitają ogrody
                      bogactwa, szczęścia i demokracji. Który Gruzin chciałby dziś dobrowolnie
                      zostać w Rosji, skoro przyszła do niego Hameryka?
                    • eva15 Re: Naiwny "ruski" urząd paszportowy pracuje za d 07.03.07, 12:59
                      meerkat1 napisał:

                      > I slusznie! Gdyby tylko Stalin i Beria nie mieli rosyjskich paszportow...;-(((

                      No i Dzierżyński i nawet Trocki. Ale jeśli o tego ostatniego chodzi, to gdyby
                      nie mógł rozwinąć ideologicznych skrzydeł, to pewnie oba Kristole, Podhoretz
                      i reszta "spółki" musieliby go pilnie wymyślić.

                      > 'SLUCHAJ KASIU, PONOC "NASI" WALA W TARABANY'!

                      Nasi, nie nasi... Jeśli dobrze walą...
                    • zigzaur Re: Naiwny "ruski" urząd paszportowy pracuje za d 07.03.07, 13:01
                      Wers powinien brzmieć inaczej:

                      "Słuchaj jeno, pono nasi biją w Talibany!"
                      • meerkat1 Re: Naiwny "ruski" urząd paszportowy pracuje za d 07.03.07, 13:09
                        zigzaur napisał:

                        > Wers powinien brzmieć inaczej:
                        >
                        > "Słuchaj jeno, pono nasi biją w Talibany!"



                        Sadzac po ofensywie w Helmand mozesz miec i racje.

                        Szkoda jeno, ze doborowe jednostki Bundeswehery nie biora w niej udzialu
                        zajmujac sie obsluga natowskich garkuchni.

                        Jesli przegladales ksiazke kucharska Helmuta Kohla, to wiesz czemu szkoda.
                        • eva15 łapać Amis za piętę w Hindukuszu 07.03.07, 14:18
                          meerkat1 napisał:
                          > Sadzac po ofensywie w Helmand mozesz miec i racje.

                          Masz na myśli walenie w US-piętę Achillesa czyli w jej GIs? Swoją drogą nie
                          posądzałam USA o tyle samokytyki- żeby tak uczciwie nazwać podejmowaną akcję?

                          Achilles - nic dodać nic ująć: wielki, potężny, niezniszczalny i nieśmiertelny.
                          Gdyby nie ta pięta w którą Parys (teraz pod smukłą postacią Afgańczyka)
                          puszcza swe śmiertelne strzały...
                        • eva15 Re: Naiwny "ruski" urząd paszportowy pracuje za d 07.03.07, 14:19
                          meerkat1 napisał:

                          > Szkoda jeno, ze doborowe jednostki Bundeswehery nie biora w niej udzialu

                          A co im Afgańczycy zawinili? Zapytali się Niemcy i odpowiedzieli sobie - ano
                          nic...
                          • meerkat1 Re: Naiwny "ruski" urząd paszportowy pracuje za d 07.03.07, 15:47
                            eva15 napisała:

                            > meerkat1 napisał:
                            >
                            > > Szkoda jeno, ze doborowe jednostki Bundeswehery nie biora w niej udzialu
                            >
                            > A co im Afgańczycy zawinili? Zapytali się Niemcy i odpowiedzieli sobie - ano
                            > nic...



                            No to po co ich przetransportowano do Afganistanu? Nie mogli kucharzyc na
                            miejscu? Zostaloby wiecej kasy na ratowanie Airbusa czy Deutsche Telecom.
                            • eva15 Re: Naiwny "ruski" urząd paszportowy pracuje za d 07.03.07, 16:03
                              meerkat1 napisał:

                              > No to po co ich przetransportowano do Afganistanu? Nie mogli kucharzyc na
                              > miejscu? Zostaloby wiecej kasy na ratowanie Airbusa czy Deutsche Telecom.

                              Zgadzam się, a jakże, mogli i powinni. No ale USA ogłosiły, że Afganistan na
                              nie napadł i NATO musi pomóc. No i Niemiaszki zanim się dobrze połapały, w co
                              się pakują już były w Afganistanie. Jakby nie patrzał NATO finansowo
                              Niemmiaszkami stoi (1/4 budżetu inwestycyjnego), no to poleźli przynajmniej za
                              swoje.

                              Jedna jest z tego korzyść - przynajmniej tą wojnę wygrają. U boku tak
                              wielkiego sojusznika to pewne.
                        • zigzaur Re: Naiwny "ruski" urząd paszportowy pracuje za d 07.03.07, 15:16
                          - Jak się nazywa elitarna jednostka Bundeswehr?
                          - KSK
                          - A co oznacza ten skrót?
                          - Küchenschutzkommando

                          Ową książkę kucharską napisała żona Helmuta, Hannelore. Osoba ta popełniła
                          samobójstwo.
                      • eva15 Re: Naiwny "ruski" urząd paszportowy pracuje za d 07.03.07, 14:20
                        zigzaur napisał:

                        > Wers powinien brzmieć inaczej:
                        > "Słuchaj jeno, pono nasi biją w Talibany!"


                        W twoich marzeniach tak. W realu talibany bawią się piętą Achillesa.
                        • zigzaur Re: Naiwny "ruski" urząd paszportowy pracuje za d 07.03.07, 15:17
                          A czyją piętą bawi się evcia?

                          Nie jest istotne, czy w realu, w auchanie czy w tesco...
                          • eva15 real, tesco i inne problemy 07.03.07, 16:09
                            w realu to trzymam siebie za kieszeń a nie innych za piętę. Zwłaszcza gdy
                            jestem w PL.
                            Auchana czy tesco w cywilizowanych krajach nie ma, bo to straszny chłam.
                            Zwłaszcza to ostatnie, ciekawe, czy się Tessa Cohen obraziła na męża, za to, że
                            nazwał od jej imienia ten sklep z bylejaką taniochą.
                            • yellow_tiger Re: real, tesco i inne problemy 07.03.07, 16:23
                              > Auchana czy tesco w cywilizowanych krajach nie ma, bo to straszny chłam.
                              > Zwłaszcza to ostatnie, [...]
                              Rozumiem, ze UK, Irlandia czy Japonia to sa niecywilizowane kraje, ze nie
                              wspomne o Francji, Hiszpani, Portugali czy Luksembourgu. Ok. Niech bedzie. Za to
                              taka Bialorus czy powiedzmy Burkina Faso to ostoje cywilizacji na tej planecie.
                              Tylko powiedz mi jak wytlumaczysz obecnosc Auchan w Rosji? Przeciez to jest w.g
                              Ciebie najbardziej cywilizowany kraj na swiecie!
                              • eva15 Re: real, tesco i inne problemy 07.03.07, 16:26
                                yellow_tiger napisał:

                                > Tylko powiedz mi jak wytlumaczysz obecnosc Auchan w Rosji? Przeciez to jest
                                >w.g Ciebie najbardziej cywilizowany kraj na swiecie!

                                Oooo,to już nie jest, przekonałeś mnie. Dzięki za info.
                            • zigzaur Re: real, tesco i inne problemy 08.03.07, 22:59
                              Od imienia ale i od nazwiska.
                              Widocznie są osoby, które dla sławy gotowe są wiele wycierpieć.
                              Z drugiej strony, pecunia non olet.
                  • gregorsamsa typowa dla evy mieszanka klamstw z polprawdami 07.03.07, 14:41
                    "Politkowska. Choć przyznać należy, że ta ich obu przeskoczyła, wszak ona ani w
                    > ZSRR/Rosji urodzona (NY/USA) ani w ZSRR/Rosji wychowana (NY/USA)"

                    W USA wprawdzie urodzila sie ale wychowala sie, chodzila do szkoly, studiowala i
                    pracowala w ZSRR/Rosji.
                    Jej rodzice byli sowieckimi dyplomatami o korzeniach ukrainskich i zydowskich.
                    Politkowskaja wychowala sie w rosyjskiej kulturze, wyksztalcila sie w rosyjskich
                    szkolach, pisala po rosyjsku, przez prawie cale swoje zycie mieszkala w Rosji i
                    wsrod Rosjan. "Zydowka" nie byla ani w swietle ustaw norymberskich ani
                    religijnego prawa zydowskiego czy ustawodawstwa izraelskiego.

                    Powtarzasz te swoje klamstwa chyba w mysl maksymy Goebbelsa, ze klamstwo
                    wystarczajaco czesto powtorzone staje sie prawda.

                    "> Najwyraźniej te (post)imperialne "Ruskie" szastają paszportami, mają b. szeroki
                    >
                    > gest -każdy obywatel pałątający sią po Rosji jest ich. "

                    Nikt niczym w tym przypadku nie szatal. We wszystkich krajach dziecko obywateli
                    tego kraju, mieszkajace w tym kraju jest automatycznie obywatelem tego kraju.
                    Tylko w Trzeciej Rzeszy obowiazywaly inne zasady.

                    O ci wlasciwie chodzi, w tych twoich debilnych atakach na Politkowska?
                    Wyglada na to, ze chcesz udowodnic, ze slusznie suke zabili.
                    • eva15 wybierz się do psychiatry zamiast na forum 07.03.07, 14:55
                      w każdym razie ja ci nie pomogę, nie jestem lekarzem
                      • gregorsamsa Choc raz sprobuj odpowiedziec rzeczowo 07.03.07, 15:32
                        Zamiast glupio pyskowac?

                        • yellow_tiger Re: Choc raz sprobuj odpowiedziec rzeczowo 07.03.07, 16:04
                          Na to bym nie liczyl:) I tak masz szczescie, ze jeszcze nie dostales z biedaka...
                          • eva15 Re: Choc raz sprobuj odpowiedziec rzeczowo 07.03.07, 16:24
                            Biedak na określenie jego zachowań już nie wystarcza. A ja nie chcę być
                            niegrzeczna. Lepiej omijać, niż wdeptywać.
                        • eva15 Odpowiedziec rzeczowo na bełkot? Cudów wymagasz. 07.03.07, 16:13
                          Nazywasz Politkowską suką przypisujesz mi mordercze zamiary i myślisz serio, że
                          ja się wdam z tobą w takie "rzeczowe" dyskusje?

                          Ja tobie nie jestem w stanie pomóc, a ty nie potrafisz tego zrozumieć. No bo do
                          rozumienia potrzebny jest rozum. Koło się zamyka.
                          • gregorsamsa precyzja myslenia nie jest twoja mocna strona 07.03.07, 16:29
                            eva15 napisała:

                            > Nazywasz Politkowską suką przypisujesz mi mordercze zamiary i myślisz serio, że
                            >
                            > ja się wdam z tobą w takie "rzeczowe" dyskusje?
                            >
                            > Ja tobie nie jestem w stanie pomóc, a ty nie potrafisz tego zrozumieć. No bo do
                            >
                            > rozumienia potrzebny jest rozum. Koło się zamyka.


                            Nie przypisuje ci morderczych zamiarow a to, ze usilujesz usprawiedliwiac
                            morderstwo na Politkowskiej.
                            Bo po jaka cholere ciagle wyskakujesz z ta jej rzekoma "nierosyjskoscia"?
                            Bo jaki jest inny cel rozpowszechniania tych klamstw niz pokazanie, ze
                            Politkowska taka niewinna ofiara nie byla.
                            Przeciez sama pisalas, ze ofiara sie nie jest "niezależnie od jej działań,
                            zasług lub
                            > przewinień,".
                            Przeciez ty wyraznie sugerujesz, ze Politkowska jako "US-Zydowka" wsadzila nos w
                            nieswoje sprawy, wiec dostala nauczke.
                            Jezeli nie o to ci chodzi, to o co?
                            To po co te klamstwa?
                            • eva15 nie ma ci jak wytłumaczyć, 07.03.07, 16:34
                              No i zo jest właśnie to. Ty nie masz jak zrozumieć i czym zrozumieć, że ja nie
                              będę się z tobą wdawać w te "rzeczowe" dyskusje, w których mnie się coś wmawia,
                              wciska w usta, wyzywa się mnie od Goebelsów i jednocześnie wrzeszczy aj, jaj,
                              gdy ja w odpowiedzi napiszę "biedaku". Co i tak jest eufemizmem w obliczu
                              powyższych zachowań....
                              • gregorsamsa Z biedakiem 07.03.07, 16:46
                                to ty zawsze pierwsza wyskakujesz.
                                To tak dla przypomnienia.
                                Nigdy by mi do glowy nie przyszlo radzenie ci szukania meskiego partnera do
                                zaludniania Syberii, gdybys ty ciagle na nowo, zupelnie bez powodu czy sensu nie
                                zaczynala tych swoich "biedakow".
                                Ja nigdy jako pierwszy nie zaczynam z wyzwiskami.
                                Nawet, jesli moj rozmowca na takowe wydaje sie zaslugiwac.
                                Ty natomiast najwyrazniej inaczej "dyskutowac" nie potrafisz.

                                Rozumiem, ze nie odpowiesz mi, jaki sens ma to twoje rozpowszechnianie klamstw o
                                Politkowskiej.
                                • gregorsamsa wiem, ze nie odpowiesz 07.03.07, 16:56
                                  Ale mimo to jeszcze raz sprobuje.
                                  Co mialas na mysli piszac to:

                                  "> Jeśli dla ciebie ofiara to ofiara, niezależnie od jej działań, zasług lub
                                  > przewinień, to zabity morderca to też ofiara w świecie twoje logiki."

                                  Zabity morderca nie jest ofiara zabojstwa?

    • wujcio44 Dobrze im tak, imperialistkom zasr...! 06.03.07, 16:01
    • enlightened Same sobie winne 06.03.07, 16:19
      Jak ktos nie chce tragicznie zginac, to nie powinien sie pchac do krajow 3-go
      swiata. Nie mam dla nich zadnej sympatii, tak jak nie mam sympatii dla
      turystow pchajacych sie do Afryki...
      • zigzaur Re: Same sobie winne 06.03.07, 18:56
        W Iraku bezpieczniej niż w Rosji:
        - więcej kultury
        - więcej higieny
        - więcej praworządności
        - więcej dobrych perspektyw na przyszłość

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka