Dodaj do ulubionych

Rząd przedstawił program polityki rodzinnej

    • finish1 Tymczsowy rządzie jarku k.sam zrób dziecko 08.03.07, 20:37
      kaczorku nie wiesz jak to się robi????????????????????
      • lucky81 Trwanie narodu? A po co? 08.03.07, 21:47
        Może jakiś wyższy sens ma trwanie ludzkości, zależnie od światopoglądu.

        Ale narodu? To idea czysto nacjonalistyczna.
    • guru133 dziwnym trafem większość tych prorodzinnych 08.03.07, 20:39
      wydatków z budżetu mam mieć miejsce po 2009 roku a więc wtedy kiedy PiS nie
      będzie już rządził.
    • czarny222 Podobają mi się Azjatki a CI nacjonaliści robią 08.03.07, 20:40
      by nie mogli Azjaci się tu osiedlić .Boże dlaczego ja nie urodziłem się Niemcem
      choćby wschodnim tam jest wszystko takie normalne i uporzadkowane nie tak jak u
      nas totalny HAOS
    • truten.zenobi "miszczofje" działań pozornych 08.03.07, 20:48
      "Planuje się uzależnienie wysokości kwoty wolnej w PIT od liczby osób w
      rodzinie, zgodnie z zasadą, że im więcej osób na utrzymaniu podatnika, tym
      większa kwota wolna oraz zwiększenie ulgi podatkowej z tytułu wychowywania
      dzieci docelowo do 500 zł, na każde dziecko w rodzinie. W tym roku będzie to
      kwota 200 zł na dziecko (a niej jak wcześniej podawano 120 zł), w 2009 r. - 300
      zł, w 2011 r. - 400 zł i w 2013 r - 500 zł."

      pewnie są to "ulgi" roczne tak ku.. to na pewno będzie odczuwalna pomoc! Te
      kwoty nie pokryją nawet miesięcznych wydatków na przedszkole jest to mały
      ułamek kwoty którą normalna rodzina przeznacza na potrzeby dziecka tak straszna
      ta pomoc, straszna!

      ale czego można by się spodziewać po prorodzinnej polityce narodowo-
      socjalistycznych katolików i prawdziwych patriotów
      • swoboda_t Re: "miszczofje" działań pozornych 08.03.07, 22:24
        Na szybko policzyłem sobie, że gdyby te obiecanki faktycznie weszły w życie, to
        docelowo w 2013 roku możnaby zaoszczędzić 8 złotych miesięcznie na jedno
        cziecko. OSIEM!!!! Przypuszczam, że wprowadzenie tych ulg i ich późniejsza
        weryfikacja będzie więcej kosztować podatników, niż rodzice zaoszczędzą. No,
        ale koalicja będzie mogła saię chwalić, że wprowadziła ulgi. I większość
        ciemnych mas to kupi.
        • marcin_xcvs Re: "miszczofje" działań pozornych 08.03.07, 22:28
          Socjalność kaczorów to tylko zasłona dymna.
          • truten.zenobi Re: "miszczofje" działań pozornych 09.03.07, 07:01
            > Socjalność kaczorów to tylko zasłona dymna.

            NIE! to taki sam socjalizm jak w PRL!
            ;)
        • truten.zenobi Re: "miszczofje" działań pozornych 09.03.07, 07:06
          > ale koalicja będzie mogła saię chwalić, że wprowadziła ulgi. I większość
          > ciemnych mas to kupi.

          pewnie tylko i wyłacnie dlatego to robia, a nastepnie powołają urzed kontroli,
          urzad rozliczeń, trzeba będzie mieć zaświadczenia od księdza i z USC, każą
          kazdą kwotę indywidualnie rozliczać...

          moim zdaniem pomysł by na każda(!) osobe w rodzinie była kwota wolna od podatku
          jest dobry ale ta kwota miesięcznie powinna być w okolicach 1tys zł!!!- czyli
          tyle ile powinnien być dochód na osobe w rodzinie by nie zyła w biedzie
          (oczywiście mozna dyskutować czy powinno byc to 800 czy 1200 ale ku.. nie 8 zł)
    • gregsmile stara zasada mówi, żeby z pustego dać trzeba 08.03.07, 20:51
      najpierw komuś zabrać lub dodrukować (na jedno wychodzi).
      kto za to zapłaci tym razem?
    • amanasunta53 To za mało Panie Premierze ale dobre i to.... 08.03.07, 20:57
      Róbmy to co zrobili inni w Szwecji,Francji...I nie piszcie komunałów o
      ,,zmniejszeniu podatków-lekarstwie na wszystko''.
      • marcin_xcvs Re: To za mało Panie Premierze ale dobre i to.... 08.03.07, 21:03
        A czy nie jest to tak że w Szwecji i Francji jest poprostu pełno arabów którzy
        się tak szybko mnożą + napływ imigrantów (naprzykład z kaczolandi)?
        W niemczech też jest przecież tak, niemcy wzmierają a liczba ludności rośnie bo
        się arabowie i turcy mnożą oraz jest pełno nowych imigramtów.
        • amanasunta53 Imigracja z ,,kaczolandii'' w Skandynawii... 08.03.07, 21:17
          ,,Dzika kaczka''part II zniewolona przez PiS uciekła do Norwegii i gotuje pyzy
          na platformie...wiertniczej.Sie wyzwoliła...

          marcin_xcvs napisał:

          > A czy nie jest to tak że w Szwecji i Francji jest poprostu pełno arabów którzy
          > się tak szybko mnożą + napływ imigrantów (naprzykład z kaczolandi)?
          > W niemczech też jest przecież tak, niemcy wzmierają a liczba ludności rośnie bo
          > się arabowie i turcy mnożą oraz jest pełno nowych imigramtów.
      • swoboda_t Re: To za mało Panie Premierze ale dobre i to.... 08.03.07, 22:26
        Bez wątpienia te obiecane 8zł miesięcznie w 2013 roku zbliży nas do Szwecji LOL
    • balrog008 Re: Rząd przedstawił program polityki rodzinnej 08.03.07, 21:04
      Ileż socjalizmu w tym programie...
    • avatary >>chrzanie trwanie - wybieram rozwój<<< 08.03.07, 21:04
    • a.ba jak to sobie wyobrażasz - a 2 mln urzędników to na 08.03.07, 21:36
      bruk? zasiłek? toż trzeba im pomagać. Oni sa nawet ważniejsi od podatników - bo
      jest ich więcej.
      • babette666 to wszystko lep na muchy a wy sie klocicie 08.03.07, 21:43

        jakby bylo o co, nic juz nie moga konkretnego przedstawic, czego sie dotkna-
        tylko psuja, kradna na potege, teraz zrobili najwieksza gafe jaka mozna zrobic -
        atakuja bezpodstawnie dziennikarzy i tu bedzie ich koniec
    • halfliner Wcześniej należy zapewnić jak najkrótsze trwanie 08.03.07, 21:41
      pozdr
      • halfliner przy władzy kurdupli politycznych, toksycznych dla 08.03.07, 21:42
        narodu.
    • bbsbb Premier ognia! 08.03.07, 21:45
      No to premier do roboty! Przykład idzie z góry!!
    • patman Trwanie, czyli wegetacja 08.03.07, 21:52
      Naród musi się rozwijać, a nie wegetować, panie Premierze.
    • lucky81 Razem narodzie, wspólną pracą w przyszłość 08.03.07, 21:53
      > Jedna z propozycji zakłada tworzenie zakładowych przedszkoli.

      Tak jest, przedszkola robotnicze dla proletariatu.

      > Kluzik- Rostkowska wyjaśniła, że propozycja ta zmierza do tego, by zmotywować
      > kobiety z pewnych środowisk, by zadbały o siebie i dziecko.

      Trzeba się wziąć za pewne środowiska...

      > Pomyślano także o studentkach, które chciałyby zostać matkami. Miałyby prawo
      > do indywidualnego toku studiów i odpowiedniego miejsca w akademiku.

      Fantastycznie. Należałby się jeszcze dodatkowy przydział kartek na mięso,
      kobieta studiująca w ciąży potrzebuje energii.

      > obowiązek przepuszczania kobiet w ciąży i z małymi dziećmi w kolejkach,
      > środkach transportu

      Tak tak, bikiniarzy trzeba uczyć kultury.
      • marcin_xcvs Re: Razem narodzie, wspólną pracą w przyszłość 08.03.07, 22:18
        > obowiązek przepuszczania kobiet w ciąży i z małymi dziećmi w kolejkach,
        > środkach transportu
        No to jak tak to naród napewno uratowany.
        Genialność (populizm) kaczorów niezna granic.
    • justin4 lekarz w ciąży 08.03.07, 21:57
      "Rząd nie zrezygnował z tzw. becikowego, ale chciałby uzależnić jego od
      przedstawienia tzw. karty ciąży. Kartę taką ma każda kobieta, która regularnie
      w czasie ciąży chodzi do lekarza. Kluzik- Rostkowska wyjaśniła, że propozycja
      ta zmierza do tego, by zmotywować kobiety z pewnych środowisk, by zadbały o
      siebie i dziecko"
      Kiedy byłam pierwszy raz w ciąży musiałam chodzić do lekarza. Po pierwsze ciąża
      była zagrożona, a po drugie w Polsce to normalne, że będąc w ciąży co miesiąc
      odwiedzamy ginekologa. Teraz noszę w sobie drugie dzieciątko (5 miesiąc), ale
      mieszkam w Angli. I wiecie co?? Lekarza widziałam tylko raz, bo wystraszyłam
      się, że cos złego dzieje się z ciążą. Owszem mam kartę ciążową, ale całą ciążę
      prowadzi moja położna. Razem ustalamy plan porodu i konsultujemy wszelkie
      wątpliwosci. W razie potrzeby mogę do niej zadzwonić i ona mi mówi czy problem
      jest poważny i czy powinnam zgłosić się z tym do lekarza. Lekarz jest po to
      żeby leczyć, a nie żeby prowadzić "zdrową" ciążę. Czuję się swobodniej kiedy
      wiem, że konsultuję całą ciążę z osobą, która zajmuje się tylko tym. Potrafi mi
      pomóc w każdej kwestii. Z moim lekarzem nie czułam się tak swobodnie, chociaż
      był dobrym ginekologiem i wiele mu zawdzięczam.
    • makrebs Rząd przedstawił program polityki rodzinnej 08.03.07, 21:58
      Prxepraszam bardzo, ale jeśli slyszę o polityce prorodzinnej z ust kawalera
      bezdzietnego. to... Szkoda komentarza, prawda?
      Może lepiej byłoby nie zabierać głosu, tak! Tak byloby lepiej!
    • siwy_jogin Co robi kaczka kaczce, żeby były nowe kaczki?? 08.03.07, 22:09
      Co robi kaczka kaczce, żeby były nowe kaczki??
    • gunda24 Rząd przedstawił program polityki rodzinnej 08.03.07, 22:17
      Jasne - wszystko fajnie, ALE!

      Ktoś tu chyba zapomniał, że opieka i wychowanie dziecka nie kończy się wraz z 4
      urodzinami pociechy!

      Bezpłatna szkoła rodzenia, becikowe, a co dalej???????????????????????????????

      Te "początkowe wydatki" na słodkie bobasy to pestka w porównaniu z kosztami
      jakie rodzic ponosi w kolejnych latach życia dziecka.I nie mam tu na myśli
      zakupu wypasionej komórki dla 7-latka, czy karnetu na solarium dla
      rozkapryszonej nastolatki.

      Przeciętny rozgarnięty Polak nie połasi się na te Rewelacje Programu
      Prorodzinnego.
      Choć dobre i to......
    • oro.dvd Rząd przedstawił program polityki rodzinnej 08.03.07, 22:26
      Nastepny SUPER pomysl pana K. Naprawde zycze powodzenia w realizacji i
      wspolczuje tym ktorzy beda ponosic konsekwecje tych glupot, czyli nas.
      Najbardziej podoba mi sie pomysl Telepracy :)
      Panie K. jest pan wielki :)
    • ateus77 I co później z tymi dziećmi??? 08.03.07, 22:30
      Dorosną i będą wyjeżdzać na zmywak do UK? Na razie rząd nie ma zupełnie pomysłu
      co zrobić z 3 mln "zbędnych" Polaków, a matwi się,że będzie nas za mało za 30
      lat. Paranoja.
    • dzakarta Rząd przedstawił program polityki rodzinnej 08.03.07, 22:35
      Apel do "rządu": Jak chcecie zapewnić trwanie narodu, to
      PRZESTAŃCIE PIEPRZYĆ!!!!!
    • emenefix Rząd przedstawił program polityki rodzinnej 08.03.07, 22:42
      Będziemy trwać to dobrze
    • mordzinaas I czego znów szydzisz Wybiórcza wywłoko? 08.03.07, 22:52
      Znowu szydzisz szmato wybiórcza .?
      Znowu żle robi polski rzad?

      Ty szmato wybiórcza. Tyle zła , tyle kłamstwa i manipulacji
      ile "zawdzięczamy" tobie ubecka sciero... Brak słów na twoje
      łajdactwo!

      Pogarda dla wybiórczej. Współczucie dla jej wyznawców.
      • marcin_xcvs Re: I czego znów szydzisz Wybiórcza wywłoko? 08.03.07, 23:12
        opentane PiSiorstwo
        • mojo.risin Re: I czego znów szydzisz Wybiórcza wywłoko? 08.03.07, 23:31
          piskomuna przysyła na to forum samych głupków. poczytaj mordzinasa. mając
          takich popleczników piskomuna przej..ie w najbliższych wyborach aż miło.

          marcin_xcvs napisał:

          > opentane PiSiorstwo
          • marcin_xcvs Re: I czego znów szydzisz Wybiórcza wywłoko? 08.03.07, 23:49
            >>poczytaj mordzinasa.

            Pocztałem sobie mordzinasa, widzę jak się PiSorstwo wije i skowycze bo Prawda
            PiSiorstwo boli. Takiego burdelu w Polsce ani za profesora Walęsy, ani za
            komucha Kwaśniewskiego nie było jak teraz.
            • romano33 Jak było za Kwasniewskiego 09.03.07, 00:09
              Osiągnięcia Państwa K!!
              Jolanta "Polisa" Kwaśniewska (październik 1995 r.)
              Pod koniec kampanii wyborczej w 1995 r. wyszło na jaw, że Kwaśniewski zataił w
              oświadczeniu majątkowym, które - zgodnie z ustawą antykorupcyjną - wypełniał
              jako poseł, że jego żona ma akcje Towarzystwa Ubezpieczeniowo-Reasekuracyjnego
              "Polisa". W deklaracji Kwaśniewski powinien podać wszystkie składniki majątku
              posiadane przez niego i żonę, a pominął, jak informowała "Gazeta Polska", pakiet
              31 tys. 332 akcji "Polisy", których posiadanie przyniosło za rok 1995 ponad 532
              mln starych złotych, czyli 53,2 tys. nowych złotych dywidendy.

              "Magister" Kwaśniewski (październik, listopad 1995 r.)
              16 października 1995 r. Aleksander Kwaśniewski publicznie skłamał (według
              "Rzeczpospolitej" z 11 grudnia 1995 r.) mówiąc w wywiadzie dla radiowej Trójki,
              że obronił pracę magisterską na Uniwersytecie Gdańskim i że posiada wyższe
              wykształcenie, mimo że nie ma nawet absolutorium, co potwierdził 24 października
              rektor Uniwersytetu prof. Grzonka, mówiąc, że Kwaśniewski nie skończył studiów
              na UG, nie jest więc ani absolwentem uczelni, ani magistrem. To samo oświadczył
              16 listopada 1995 r., na trzy dni przed II turą wyborów, B. Synak, prorektor
              Uniwersytetu Gdańskiego, który przypomniał, że Aleksander Kwaśniewski został
              skreślony 5 października 1978 r. z listy studentów wydziału Ekonomiki i
              Transportu UG. Mimo że Kwaśniewski został złapany na kłamstwie i zdemaskowany
              przez władze uczelni, kłamał dalej, i w wywiadzie dla Frankfurter Rundschau z 24
              listopada 1995 r. powiedział, że skończył studia na wydziale Handlu
              Zagranicznego, a wypowiedź rektora UG w tej sprawie nazwał "manewrem wyborczym".
              Dopiero 2 grudnia 1995 r. Kwaśniewski już jako prezydent elekt przyznał na
              łamach "Polityki", że nie zrobił magisterium, co tłumaczył - narażając się na
              dodatkowe ośmieszenie - "straszliwą potrzebą wolności", która pchnęła go do
              "machnięcia ręką na dyplom".

              Meta dla aferzysty (grudzień 1995 r.)
              Po przeprowadzce do Pałacu Prezydenckiego Kwaśniewski użyczył swojego mieszkania
              na warszawskim Wilanowie w tzw. Zatoce Czerwonych Świń Włodzimierzowi
              Wapińskiemu. Wapiński miał już wtedy na koncie wyrok skazujący za handel
              narkotykami, posiadanie broni i sfałszowanego paszportu, a później stał się
              jeszcze jedną z głównych postaci w aferze Laboratorium Frakcjonowania Osocza, co
              bynajmniej nie przeszkodziło w 1999 r. prezydentowi odznaczyć Wapińskiego Złotym
              Krzyżem Zasługi.
              • romano33 Re: Jak było za Kwasniewskiego II 09.03.07, 00:10
                Agent "Kat" (styczeń 1996 r.)
                Według tygodnika "Wprost", poza "Olinem" w elitach władzy działa jeszcze kilku
                innych rosyjskich agentów, w tym m.in. o pseudonimach "Kat" i "Minim". Stanisław
                Janecki, jeden z autorów tekstu we "Wprost" twierdził: "Wiemy, kim są 'Kat' i
                'Minim'. Wiemy także, kim są dwie inne osoby zakwalifikowane w Moskwie jako
                wartościowe źródła informacji. Zastanawiamy się, co z tą wiedzą zrobić". Kilka
                dni po tej publikacji Paweł Moczydłowski, były szef więziennictwa, wymienił
                nazwisko prezydenta w związku z rosyjskim agentem o pseudonimie "Kat", a
                nazwisko Millera w związku z pseudonimem "Minim". Zdaniem Kwaśniewskiego, było
                to pomówienie, jednak Moczydłowski nie odwołał tego, co powiedział, a
                prokuratura w Warszawie odmówiła wszczęcia śledztwa przeciwko Moczydłowskiemu.

                Do limuzyny przez bagażnik (marzec 1996 r.)
                W białoruskiej części Puszczy Białowieskiej Kwaśniewski spotkał się z
                prezydentem Białorusi Aleksandrem Łukaszenką. Na tym jednak, że Łukaszenka był
                izolowany na arenie międzynarodowej, a Kwaśniewski się z nim spotyka, skandal
                się nie skończył. Po spotkaniu z białoruską opozycją prezydent Kwaśniewski
                wchodził do służbowej limuzyny przez bagażnik. Wyglądał na pijanego.

                List żelazny dla sponsora (sierpień 1996 r.)
                Aleksander Kwaśniewski nie miał oporów, by spotkać się w USA z Andrzejem Gołotą,
                mimo że był on ścigany listem gończym przez prokuraturę w Polsce za pobicie.
                Gołota jednak okazał się, jak pisała "Gazeta Polska", "Pierwszym znaczącym
                sponsorem Fundacji 'Porozumienie bez barier' (...) Wpłacił na konto fundacji 100
                tysięcy dolarów. W tym samym czasie prezydent wystawiał bokserowi list żelazny
                na powrót do kraju".

                Drinker? (wrzesień 1996 r.)
                "Wścibskie" kamery sfilmowały, jak Kwaśniewski, najprawdopodobniej pijany, owija
                się polską flagą w siedzibie ONZ w Nowym Jorku. Dbające o wizerunek prezydenta
                media w Polsce sprawę przemilczały.
                • romano33 Re: Jak było za Kwasniewskiego III 09.03.07, 00:12
                  "Siwiec, pobłogosław!" (wrzesień 1997 r.)
                  Prezydent mimo wielokrotnych zapewnień, że największym autorytetem jest dla
                  niego Papież Polak, podczas wizyty w Kaliszu kazał swemu ministrowi Markowi
                  Siwcowi parodiować gesty Jana Pawła II. Skandal wyszedł na jaw dopiero podczas
                  kampanii wyborczej w 2000 r. W spocie reklamowym sztabu Mariana Krzaklewskiego
                  pokazano, jak Kwaśniewski zachęca Siwca do parodiowania Jana Pawła II. Prezydent
                  i jego ludzie wielokrotnie zmieniali interpretację wydarzeń w Kaliszu, kiedy to
                  minister Marek Siwiec, wysiadając z helikoptera, czynił znak krzyża, a potem -
                  zachęcany przez prezydenta Kwaśniewskiego - padał na kolana i całował ziemię.
                  Rzecznik Kwaśniewskiego, Dariusz Szymczycha, tłumaczył zachowanie prezydenta i
                  ministra "zmęczeniem trudnym lotem". Sam Kwaśniewski natomiast udawał, że
                  incydentu nie pamięta.

                  Mebelgate (luty 1998 r.)
                  Po tym, jak pojawiła się reklama mebli "Forte" z wizerunkiem prezydenta
                  Aleksandra Kwaśniewskiego i podpisem "Prezydent powinien być zadowolony",
                  Kwaśniewski bronił się, że polityk może wspierać dobre firmy prowadzące eksport
                  na rynki azjatyckie. Zaprzeczał, jakoby cokolwiek łączyło go z reklamowaną
                  firmą, po czym okazało się, że salon meblowy "Forte" w Gdańsku prowadzi szwagier
                  prezydentowej. Aleksander Kwaśniewski kłamał też, najpierw mówiąc, że zgodził
                  się na reklamowanie mebli, a następnie twierdząc, że takiej zgody nie wyraził.

                  "Prezydent wszystkich ubeków" (grudzień 1998 r.)
                  Kwaśniewski zawetował ustawę o powołaniu Instytutu Pamięci Narodowej.
                  Minister-koordynator służb specjalnych Janusz Pałubicki nazwał go "prezydentem
                  wszystkich ubeków", a uzasadnienie weta wobec ustawy o IPN - ,,łgarstwem''.
                  Powiedział, że zastrzeżenia prezydenta "brzmią, jakby były prawnicze, a są w
                  istocie politycznymi", a określenie Kwaśniewskiego "prezydentem wszystkich
                  ubeków", za które nie zamierza przepraszać, "dobrze opisuje stan zainteresowania
                  prezydenta losami obywateli". Pałubicki stwierdził, że "prezydent utrudnia
                  obywatelom dostęp do akt, rozliczenie się z systemem komunistycznym osobom
                  pokrzywdzonym".

                  "Tak" złodziejskiej prywatyzacji (styczeń 1999 r.)
                  Wychodząc naprzeciw zakusom amatorów grabieży majątku narodowego (głównie z
                  kręgów SLD i dawnej UW), Kwaśniewski zawetował ustawę o powołaniu Prokuratorii
                  Generalnej. Utworzenie tej instytucji jako nadzorującej mienie Skarbu Państwa "w
                  zakresie gospodarności, celowości oraz zgodności z prawem rozporządzania nim"
                  stanęłoby na drodze interesów zaplecza politycznego Kwaśniewskiego bezkarnie
                  rozporządzającego mieniem wszystkich obywateli, mającego na względzie interes
                  swój, nie zaś Skarbu Państwa.
                  • romano33 Re: Jak było za Kwasniewskiego IV 09.03.07, 00:14
                    Order dla kata (czerwiec 1999 r.)
                    Wśród odznaczonych Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski przez
                    Kwaśniewskiego znalazł się Stanisław Supruniuk - kat i prześladowca żołnierzy
                    AK. Supruniuk, który zaraz po wojnie był szefem powiatowych Urzędów
                    Bezpieczeństwa w Nisku i w Krośnie, jak pamiętają świadkowie, osobiście
                    torturował więźniów oraz wsławił się przekazywaniem aresztowanych żołnierzy AK w
                    ręce NKWD. Kwaśniewski odznaczył Supruniuka za "wybitne zasługi dla
                    niepodległości Polski", co było skandalem, ale mieściło się w duchu polityki
                    orderowej (opisywanej obszernie jedynie przez tygodnik "Nasza Polska")
                    prezydenta, który lubił oddawać honory utrwalaczom władzy ludowej.

                    Łaska dla mordercy (lipiec 1999 r.)
                    Wszczęto procedurę ułaskawieniową Piotra Filipczyńskiego vel Petera Vogla, który
                    przed laty zamordował w bestialski sposób kobietę na tle rabunkowym i po odbyciu
                    części kary uciekł z Polski w 1983 r., gdy takie "ucieczki" były możliwe tylko
                    za zgodą SB. Ułaskawienie przez prezydenta Kwaśniewskiego tego mordercy, którego
                    sprawa wypłynęła dopiero przy okazji ułaskawienia Sobotki, mogą tłumaczyć
                    informacje "Życia Warszawy", z których wynika, że nazwisko Vogla pojawia się w
                    aferze Orlenu i w śledztwach dotyczących prania brudnych pieniędzy mafii, także
                    paliwowej, oraz znanych polityków lewicy. Funkcjonariusze ABW mieli ustalić, że
                    Vogel utrzymywał zażyłe kontakty z Ałganowem, a także z Andrzejem Kuną i
                    Aleksandrem Żaglem - bohaterami afery Orlenu, której tropy prowadzą do Pałacu
                    Prezydenckiego.

                    Niedyspozycja goleni prawej (wrzesień 1999 r.)
                    Podczas uroczystości na cmentarzu pomordowanych przez NKWD oficerów Wojska
                    Polskiego w Charkowie, świadkowie, w tym dziennikarze i przedstawiciele
                    Federacji Rodzin Katyńskich, wyraźnie widzieli, jaka "niedyspozycja" dotknęła
                    prezydenta RP: Kwaśniewski nie mógł się utrzymać na nogach, zataczał się i
                    bełkotał. Następnego dnia Pałac Prezydencki w specjalnym komunikacie informował
                    o "niedyspozycji wynikającej z problemów z prawą golenią". Kwaśniewski nigdy się
                    nie przyznał, że był pijany.

                    Wetem w polskiego chłopa (styczeń 2000 r.)
                    Prezydent zawetował ustawę o biopaliwach. Zwolennicy ustawy podkreślali, że może
                    ona poprawić sytuację społeczną i być szansą dla polskiego rolnictwa (produkcja
                    m.in. rzepaku może przynieść stworzenie kilkudziesięciu tysięcy nowych miejsc
                    pracy w rolnictwie i przetwórstwie).

                    Porno-prezydent (marzec 2000 r.)
                    Kwaśniewski zawetował projekt nowelizacji kodeksu karnego wprowadzający zakaz
                    rozpowszechniania wszelkiego rodzaju pornografii. W uzasadnieniu decyzji
                    prezydent powołał się na "konstytucyjny zapis o wolności wyboru", a także
                    wspomniał o "nadmiernej ingerencji ustawodawcy w sferę prywatności obywateli"
                    (sic!), wspierając w ten zawoalowany sposób pornobiznes.

                    Kwaśniewski się uwłaszczył (wrzesień 2000 r.)
                    Prezydent Kwaśniewski zawetował ustawę uwłaszczeniową, tłumacząc, że jest
                    "prawnie zła, ekonomicznie niepoliczona i społecznie niesprawiedliwa".
                    Zawetowanie uwłaszczenia równoznaczne było z odmówieniem milionom ludzi prawa do
                    posiadania własnego mieszkania, kawałka gruntu czy innej części wspólnie
                    wypracowanego majątku. To weto obnażyło kłamstwa Kwaśniewskiego o mieszkaniach
                    dla młodych małżeństw i o tym, że jest prezydentem wszystkich Polaków. Prezydent
                    bowiem, wetując ustawę uwłaszczeniową, opowiedział się po stronie kilku procent
                    Polaków, a głównie za tzw. czerwoną nomenklaturą, która zdążyła się już
                    uwłaszczyć majątkiem wypracowanym przez wszystkich.

                    Jedwabny kłamca (marzec 2001 r.)
                    "Musi świat usłyszeć naszą ocenę tamtego wydarzenia, przypominam o bestialskiej
                    śmierci 1600 obywateli polskich Żydów, którzy zostali przez współmieszkańców
                    zamordowani" - powiedział Aleksander Kwaśniewski 5 marca 2001 r. w wywiadzie dla
                    Radia RMF FM, powielając tym samym kłamstwa Jana Tomasza Grossa zawarte w
                    antypolskim paszkwilu pt. "Sąsiedzi".
                    • romano33 Re: Jak było za Kwasniewskiego IV 09.03.07, 00:16
                      PRL zabrała, III RP nie odda (marzec 2001 r.)
                      "Polska jest dziś - obok Białorusi - jedynym państwem, które nie uchwaliło
                      ustawy reprywatyzacyjnej" - napisała "Gazeta Polska" po zawetowaniu przez
                      Kwaśniewskiego ustawy o zwrocie zabranego przez władzę ludową majątku około dwom
                      milionom Polaków mieszkającym w kraju i za granicą, w tym również obywatelom
                      polskim narodowości żydowskiej. Kwaśniewski argumentował decyzję o zawetowaniu
                      reprywatyzacji m.in. koniecznością oszczędzania, aby wypłacić podwyżki
                      pielęgniarkom i innym grupom zawodowym. Co jest jednak dla państwa tańsze -
                      zwrot 50 proc. różnego typu mienia ograbionym właścicielom, do którego państwo
                      często musiało dopłacać, jak przewidywała ustawa, czy wypłata 100 proc.
                      odszkodowań w gotówce?

                      Prezydent w jarmułce obwinia Polaków (lipiec 2001 r.)
                      "Nie możemy mieć wątpliwości - tu, w Jedwabnem, obywatele Rzeczypospolitej
                      Polskiej zginęli z rąk innych obywateli Rzeczypospolitej. Ludzie ludziom,
                      sąsiedzi sąsiadom zgotowali ten los. (...) Z powodu tej zbrodni winniśmy błagać
                      o przebaczenie cienie zmarłych i ich rodziny. Dlatego też dzisiaj, jako obywatel
                      i jako prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, przepraszam" - powiedział
                      Kwaśniewski na obchodach w Jedwabnem 10 lipca 2001 r. Wycofał się co prawda z
                      przeproszenia "w imieniu wszystkich Polaków", jednak przepraszając "jako
                      prezydent", a więc teoretycznie reprezentant wszystkich Polaków, i tak to
                      zrobił, uznając tym samym Polskę - naród ofiar, za naród morderców, winny
                      tragedii Żydów w Jedwabnem.

                      Dzieciom dać jeść czy kupić książki? (sierpień 2001 r.)
                      Kwaśniewski wetuje ustawy o ulgach na dzieci w podatku dochodowym, o corocznym
                      dodatku rodzinnym oraz ustawę o dodatku rodzinnym dla rodzin wielodzietnych,
                      odbierając szansę nawet na tak symboliczną pomoc (115 zł na trzecie i każde
                      następne dziecko, wypłacane na początku roku szkolnego, gdy wiele rodzin
                      zastanawia się, czy kupić dzieciom książki i zeszyty do szkoły, czy dać im jeść)
                      w kraju biednym i zagrożonym depopulacją.

                      Niedziela w supermarkecie (październik 2001 r.)
                      Mimo że odpoczynek niedzielny to nie tylko nakaz religijny, ale podstawowe prawo
                      człowieka, Kwaśniewski zawetował nowelizację kodeksu pracy, która wprowadzała
                      zakaz pracy w niedzielę placówek handlowych zatrudniających więcej niż pięciu
                      pracowników. Zlekceważył tym samym prośbę biskupów polskich skierowaną w
                      specjalnym liście podpisanym w imieniu Episkopatu przez Prymasa Polski ks. kard.
                      Józefa Glempa, którzy apelowali o niewetowanie ustawy. Swoją decyzję
                      argumentował rosnącym bezrobociem i spadającym tempem rozwoju gospodarczego.

                      "Lider frontu obrony przestępców" (październik 2001 r.)
                      Kwaśniewski zawetował nowelizację kodeksu karnego zaostrzającą kary za 80
                      przestępstw. Lech Kaczyński powiedział, że Aleksander Kwaśniewski wetując
                      nowelizację prawa karnego, stał się "liderem frontu obrony przestępców", a jego
                      weto określił mianem "zielonego światła dla świata przestępczego".

                      Pogoda dla agentów (luty 2002 r.)
                      Kwaśniewski podpisał nowelizację ustawy lustracyjnej, w myśl której odtąd
                      lustracji miałyby nie podlegać osoby związane z wywiadem, kontrwywiadem i
                      służbami ochrony granic PRL, mimo że fakt współpracy z wywiadem nie był wcale
                      mniej szkodliwy, ani kompromitujący (casus Oleksego) niż współpraca z bezpieką.
                      Nowelizacja ustawy lustracyjnej, uznana i tak później przez Trybunał
                      Konstytucyjny za niezgodną z ustawą zasadniczą, miała jednak ochronić kolegów
                      prezydenta z SLD, to jest byłych działaczy PZPR, bowiem zasada niepozyskiwania
                      członków PZPR do współpracy dotyczyła SB, ale wywiadu i kontrwywiadu już nie.
                      • romano33 Re: Jak było za Kwasniewskiego V 09.03.07, 00:19
                        "Disco Olo" nie zatańczy disco polo (listopad 2003 r.)
                        Prezydent Kwaśniewski odmówił stawienia się przed komisją śledczą ds. afery
                        Rywina. "Mogę zaśpiewać i zatańczyć, tylko niech pan powie, po co?" - powiedział
                        poirytowany Kwaśniewski dziennikarzowi, dając do zrozumienia, że bez sensu
                        będzie jego stawienie się przed komisją, skoro o aferze nic nie wie. Mimo że
                        Kwaśniewski zapewniał, że nie ma nic więcej do dodania,a wszystko, co wiedział,
                        powiedział prokuratorowi, to jednak materiał dowodowy zebrany przez komisję
                        wskazywał, że znane mu były doskonale okoliczności związane z ostrym sporem
                        wokół rządowych prac nad projektem ustawy o RTV. Miał bowiem powiedzieć
                        prokuratorowi, że o aferze dowiedział się telefonicznie już 22 lipca 2002 r.
                        (afera wybuchła dopiero w grudniu 2002 r.) od Adama Michnika (naczelny "Gazety
                        Wyborczej" zaprzeczył temu przed komisją śledczą). Prezydent był też adresatem
                        notatki Lwa Rywina z własną wersją wydarzeń, sporządzonej pod koniec lipca 2002
                        r. Według raportu posła Ziobry, za niepowiadomienie o przestępstwie Rywina
                        organów ścigania prezydent Aleksander Kwaśniewski powinien stanąć przed
                        Trybunałem Stanu.


                        Samotnym matkom pod choinkę (grudzień 2003 r.)
                        Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia Kwaśniewski podpisuje ustawę o
                        świadczeniach rodzinnych zakładającą m.in. likwidację Funduszu Alimentacyjnego.
                        Likwidacja funduszu przeznaczonego do zabezpieczania wypłacania alimentów, gdy
                        ojciec dziecka okazał się niewypłacalny lub uchyla się od płacenia, postawiła
                        wiele matek samotnie wychowujących dzieci w dramatycznej sytuacji.

                        Znajomy Dochnala nie zna Dochnala (październik 2004 r.)
                        "Dochnala oczywiście nie znam, nigdy z nim nie rozmawiałem, nie miałem z nim
                        żadnych kontaktów" - zarzekał się Kwaśniewski w wywiadzie dla "Polityki" z
                        30.10.2004 r. Parę miesięcy później tygodnik "Wprost" opublikował fotografie
                        Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich z 1997 r. rozmawiających z Markiem Dochnalem,
                        po której to publikacji prezydent podjął decyzję o niestawieniu się przed
                        sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen.

                        Cyrankiewicz - bohater Kwaśniewskiego (styczeń 2005 r.)
                        Przemawiając podczas obchodów 60. rocznicy wyzwolenia KL Auschwitz, prezydent RP
                        wymienił wśród więźniów - bohaterów obozu Józefa Cyrankiewicza, "zapomniał"
                        natomiast o św. Maksymilianie Kolbem oraz o rotmistrzu Witoldzie Pileckim,
                        bohaterze Auschwitz i Powstania Warszawskiego. Cyrankiewicz, który wsławił się
                        krwawym stłumieniem poznańskiego zrywu 1956 r., był bardziej godny pamięci
                        prezydenta aniżeli św. Maksymilian Kolbe, który w obozie oddał życie za
                        współwięźnia, oraz rotmistrz Witold Pilecki, który dobrowolnie dał się złapać w
                        1940 r. do KL Auschwitz, by tam założyć konspiracyjny Związek Organizacji
                        Wojskowych, uciec z obozu, zameldować o tym, co widział KG AK, a następnie
                        zostać po wojnie rozstrzelanym przez komunistów, w czym zresztą "dopomógł"
                        rotmistrzowi Pileckiemu "bohater" Kwaśniewskiego Cyrankiewicz.

                        Nie zatańczy, nie zaśpiewa, czyli koniec III RP (marzec 2005 r.)
                        "Nie stawię się przed żadną komisją śledczą (...). Odmawiam uczestniczenia w
                        awanturze politycznej prowokowanej przez niektórych członków komisji śledczej
                        ds. Orlenu" - oświadczył prezydent Aleksander Kwaśniewski podczas konferencji
                        prasowej w TVP1 na 14 godzin przez zaplanowanym stawieniem się na przesłuchanie
                        przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen, mimo iż wielokrotnie zapewniał, że
                        stawi się na przesłuchanie. Jednocześnie Kwaśniewski, przyzwyczajony do
                        rozpieszczania przez media, zaatakował tygodnik "Wprost", który opublikował
                        zdjęcia prezydenckiej pary z Markiem Dochnalem demaskujące jego kłamstwo,jakoby
                        lobbysty nie znał. To postawienie się "pierwszego obywatela" ponad prawem
                        komentowane było jako "symboliczny koniec III RP".
            • milo_1 Re: I czego znów szydzisz Wybiórcza wywłoko? 09.03.07, 00:48
              marcin_xcvs napisał:

              > >>poczytaj mordzinasa.
              >
              > Pocztałem sobie mordzinasa, widzę jak się PiSorstwo wije i skowycze bo Prawda
              > PiSiorstwo boli. Takiego burdelu w Polsce ani za profesora Walęsy, ani za
              > komucha Kwaśniewskiego nie było jak teraz.
              ____________________________________

              PiSuarowe "towarzystwo" wyje i skowyczy....ale juz niedługo zakończy sie to
              samodestrukcją PiSuarów bo totalnie zostaną zatopieni.........
              bi.gazeta.pl/im/3/3695/z3695383X.jpg
      • pos3gacz Re: I czego znów szydzisz Wybiórcza wywłoko? 09.03.07, 01:53
        mordzinaas napisała:

        > Znowu szydzisz szmato wybiórcza .?
        > Znowu żle robi polski rzad?
        >
        > Ty szmato wybiórcza. Tyle zła , tyle kłamstwa i manipulacji
        > ile "zawdzięczamy" tobie ubecka sciero... Brak słów na twoje
        > łajdactwo!
        >
        > Pogarda dla wybiórczej. Współczucie dla jej wyznawców.
        >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>><<<<<<<<<<<<<<<<,,,,,,,,,,,,,,,,,
        Synek nie podniecaj się.Możesz zostać kaleką umysłowym jak Ci żyłka pęknie.
    • ciass Chyba wegetacje dla narodu. 08.03.07, 22:56
      Ten człowiek jest opentany.
    • ccc34 Rząd CHCE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!! 08.03.07, 22:57
      nie mogę już słuchać ile to rząd chce - gdyby rząd wiedział ile ja chce a ile mi
      się udaje w naszej rzeczywistości.......
      przedszkola powinny być czynne dłużej - ale czy to ma rząd załatwić jako swój
      sukces /!?!
      jeśli chce rząd coś jeszcze to może niech się zajmie czymś od razu a nie tym co
      może albo i nie będzie za 8 lat - gdy mam nadzieję już większość z nas zapomni
      kto to byli bracia
      wystarczy wprowadzić podatek liniowy a za każde dziecko odpowiednio większą ulgę
      a wszystko się normalnie ułoży czy rząd będzie CHCIAł czy nie
      groteska - jak wielu sukces ma ojców , nawet przyszywanych
      • romano33 koalicja rządowa TRWAM wbrew uPOśledzonej hołocie 09.03.07, 00:06

    • mjslon PrEmIeR to chyba w tej kwestii Nie Daje przykladu. 08.03.07, 22:57
      PREMIER TO CHYBA W TEJ KWESTII NIE DAJE PRZYKŁADU.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka