almagus
17.03.07, 13:17
JUż po obradach na Helu, nie dopisala pogoda.
Wielicziejstwo!
Zamiast z tronu w Krakowie na Wawelu
rodzina królewska przyjmuje na Helu.
Według guseł ojca dyrektora grzybka
tam schizofrenikom pojawia się rybka.
Monarszy ród, ościenne światłe głowy
chcą zapytać ją o rurociąg gazowy.
Dlatego nie ma rodziny na Wawelu,
pytają na Helu jak za Pe eR eLu.
Rybka jest przecież taką nadistotą,
że nawet piasek zamienia w masę złotą.
Ponadto wiatru zbyt silne podmuchy,
zagłuszą niezrozumiałe wyrazuchy.
Zjedzą fileta i przegryzą kawiorem,
i lu do rybki, aż wrócą wieczorem.
Wypiją kawkę, opowiedzą wica
i lu do rybki przy świetle księżyca.
Służba donosi kocyki, szaliczki,
jaja na twardo i w sosie perliczki.
Lecz nie ma rybki, w puste morze pyta,
ale mają pełne szambo i koryta.