Dodaj do ulubionych

Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważanie ...

28.03.07, 14:26
0 tolerancji już działa.
Obserwuj wątek
    • basia Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważanie .. 28.03.07, 14:32

      wiec mamy - tekst z bodajze wczoraj, zbulwersowanej nauczycielki metoda przeprowadzenia ankiet dot. patologii w szkolach - i ten obraz, uczniow aniolkow.
      ankiety ankietami - a uczniowie sobie kopia...
      • srpnov Coś o nauczycielach.;) 28.03.07, 15:55
        www.youtube.com/watch?v=nnk2uLN8u2s
    • vitmik [...] 28.03.07, 14:33
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • pretor69 Cała ta okolica to kuźnia kryminalistów... 28.03.07, 14:36
      Właściwie należało by ich od urodzenia zamykać
    • tetradrachma to, że polskie społeczeństwo jest, jakie jest - 28.03.07, 14:38
      nie Giertych, Kaczyńscy czy Rydzyk są winni. Polacy, w przeważającej masie to
      zbieranina, pozbawionych uczuć wyższych idywiduw, bez szacunku dla innych
      istot, bez moralności....dający sobą manipulować motłoch.
      • ogia Re: to, że polskie społeczeństwo jest, jakie jest 28.03.07, 16:06
        hmm... dziwne, ze ten nauczyciel tak dlugo na to pozwolala i cierpliwie
        wpisywal uwagi do dzienniczkow :] totalna ofiara :P
        • mayday100 Re: to, że polskie społeczeństwo jest, jakie jest 28.03.07, 17:51
          ogia napisała:

          > hmm... dziwne, ze ten nauczyciel tak dlugo na to pozwolala i cierpliwie
          > wpisywal uwagi do dzienniczkow :] totalna ofiara :P

          A co miał zrobić? Oddać gnojowi? Kochani rodzice wytoczyliby sprawę
          natychmiast.... Nauczycielowi nic nie wolno! Nic! Prawa mają uczniowie, nie
          nauczyciele.
          • zigzaur Re: to, że polskie społeczeństwo jest, jakie jest 28.03.07, 18:08
            Nauczyciel też ma prawa i możliwości:

            1. Więcej zadawać do domu. Nawet po 20 zadań matematycznych i niekoniecznie
            wszystkich jednakowych dla całej klasy. Przy pomocy excela można w prosty sposób
            ułożyć olbrzymią ilość zadań w dużej liczbie wariantów. Wyniki, oczywiście, są
            już obliczone w excelu.
            2. Surowo oceniać i nie szastać trójami.
            3. Ignorować usprawiedliwienia od rodziców i żądać notarialnego potwierdzenia
            podpisu, za każdym razem podejrzewać podrobienie usprawiedliwienia.
            4. Wzywać rodziców często i na ściśle wybrane godziny. Kazać czekać przed
            drzwiami szkoły. Wyznaczyć godziny przyjęć rodziców (np. 2 godziny tygodniowo) i
            przestrzegać ich. Rodziców spóźnionych odsyłać precz z powrotem ("Jestem teraz
            zajęty proszę zapisać się na rozmowę za tydzień!").
            5. W razie niestawiennictwa straszyć rodziców powiadomieniem policji o
            zaniedbywaniu obowiązków rodzicielskich. Kontaktować się z pracodawcami rodziców
            sugerując, że jaki syn, taki i ojciec. Pracodawca bardzo chętnie znajdzie kozła
            ofiarnego, gdy w zakładzie np. coś zginie.
            6. Gdy uczeń podpadnie, kontaktować się ze szkołami, do których uczęszcza
            rodzeństwo, zwłaszcza starsze. I wymieniać informacje.
            7. Po nieusprawiedliwionej nieobecności natychmiast odpytywać z treści
            opuszczonej lekcji i doprowadzić do tego, aby łobuz 10 razy zdawał treść lekcji,
            które przewagarował. Nawet kosztem powstania zaległości z innych przedmiotów.

            Ta lista pomysłów, zupełnie zresztą legalnych i pedagogicznie uzasadnionych, z
            pewnością nie jest kompletna.
            • weather2 Re: to, że polskie społeczeństwo jest, jakie jest 28.03.07, 18:44
              Jesteś tak naiwny , żeby wierzyć w swoje rady? To nie są uczniowie sprzed 20
              lat. Te 20 zadań oleją , choćbyś nastawiał 20 dwój. Jak dalej będziesz się
              ciskał, to usłysz, że mają cię w... i na ciebie ....
              Kiedy przeczytałem twoje rady dotyczące traktowania rodziców, zrozumiałem, że
              nie jesteś naiwny, tylko.... Rodzice albo Cię oleją, albo złożą skargę, albo
              zaczną ci opowiadać, że nie panują nad swoimi pociechami.
              Policja? Mili panowie powiedzą ci, że dopóki małolat nikogo nie pobije i czegoś
              nie ukradnie to nic zrobić nie mogą. Chyba , że zechcesz ich ścigać z
              oskarżenia prywatnego, ale nie masz świadków. Sporo milusińskich ma kuratora.
              Wezwany kurator mówi, że Kowalski to nic, bo Malinowski , inny z jego
              kilkudziesięciu podopiecznych, to dopiero ziółko.
              Skąd ta wiedza? Moja szanowna małżonaka jest niestety pedagogiem z powołania.
              Straty z tego tytułu: oprócz agresji słownej przebite opony w samochodzie i
              napis na ścianie domu (słowo na k, sprawca nieznany), konieczność założenia
              monitoringu i przeniesienie dzieci do szkoły prywatnej.
              • zigzaur Re: to, że polskie społeczeństwo jest, jakie jest 28.03.07, 18:47
                Słownictwo twoje dowodzi, że jednak nauczycielem nie jesteś.
            • mayday100 Re: to, że polskie społeczeństwo jest, jakie jest 28.03.07, 18:55
              zigzaur napisał:

              > Nauczyciel też ma prawa i możliwości:
              >
              > 1. Więcej zadawać do domu. Nawet po 20 zadań matematycznych i niekoniecznie
              > wszystkich jednakowych dla całej klasy. Przy pomocy excela można w prosty
              sposó
              > b
              > ułożyć olbrzymią ilość zadań w dużej liczbie wariantów. Wyniki, oczywiście, są
              > już obliczone w excelu.

              Nie wolno tyle zadawać. Prócz tego nie tylko matematyki uczą w szkole. Po
              tygodniu takiej ilości zadań do domu, zaczną się protesty rodziców, że dziecko
              na nic nie ma czasu... Znamy to.

              > 2. Surowo oceniać i nie szastać trójami.

              Wśród uczniów puszcza się ankietę anonimową oceny pracy nauczyciela. Zgadnij co
              uczniowie piszą?

              > 3. Ignorować usprawiedliwienia od rodziców i żądać notarialnego potwierdzenia
              > podpisu, za każdym razem podejrzewać podrobienie usprawiedliwienia.

              Prawnie nie ma takiej możliwości. Rodzic może usprawiedliwić wszystko, a nawet
              sam uczeń po ukończeniu 18 roku życia.

              > 4. Wzywać rodziców często i na ściśle wybrane godziny. Kazać czekać przed
              > drzwiami szkoły. Wyznaczyć godziny przyjęć rodziców (np. 2 godziny tygodniowo)
              > i
              > przestrzegać ich. Rodziców spóźnionych odsyłać precz z powrotem ("Jestem teraz
              > zajęty proszę zapisać się na rozmowę za tydzień!").

              Niewykonalne i niegrzeczne. Rodzice nie przyjdą....

              > 5. W razie niestawiennictwa straszyć rodziców powiadomieniem policji o
              > zaniedbywaniu obowiązków rodzicielskich. Kontaktować się z pracodawcami
              rodzicó
              > w
              > sugerując, że jaki syn, taki i ojciec. Pracodawca bardzo chętnie znajdzie
              kozła
              > ofiarnego, gdy w zakładzie np. coś zginie.

              Nauczycielowi nie wolno tak postępować. Nie ma takich instrumentów. Tym
              bardziej, że teraz rodzice nie podają miejsca pracy ew. telefon kontaktowy.

              > 6. Gdy uczeń podpadnie, kontaktować się ze szkołami, do których uczęszcza
              > rodzeństwo, zwłaszcza starsze. I wymieniać informacje.

              Co to da? Zwykle są to ananasy z jednej paczki.

              > 7. Po nieusprawiedliwionej nieobecności natychmiast odpytywać z treści
              > opuszczonej lekcji i doprowadzić do tego, aby łobuz 10 razy zdawał treść
              lekcji
              > ,
              > które przewagarował.

              Nie ma takiego prawa. Nauczyciel nie może odpytywać ucznia
              po usprawiedlonej nieobecnosci. A każdą nieobecność można usprawiedliwić.

              Nawet kosztem powstania zaległości z innych przedmiotów.
              >
              > Ta lista pomysłów, zupełnie zresztą legalnych i pedagogicznie uzasadnionych, z
              > pewnością nie jest kompletna.

              Właśnie, że są nielegalne i bezprawne.
    • belfastmf Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważanie .. 28.03.07, 14:38
      No i proszę, to jest praca w dzisiejszej szkole...kto pójdzie za takie
      pieniądze pracować w takich warunkach? Należy zaliczyć zawód nauczycielski jako
      pracę w szkodliwych warunkach.W Warszawie będą uciekać, a na prownicji gdzie
      pracuję w gimnazjum, takie rzeczy jeszcze nie mają miejsca, ale nigdy nic nie
      wiadomo, kiedy moda na bicie nauczyciela nadejdzie...
      • zigzaur Re: Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważani 28.03.07, 15:26
        Nauczyciele, przepuszczajcie do następnej klasy za pierwszym razem tylko po 30
        %, tak jak jest na egzaminach na prawo jazdy. Zobaczycie, że wasz prestiż wzrośnie.
        • mayday100 Re: Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważani 28.03.07, 18:00
          zigzaur napisał:

          > Nauczyciele, przepuszczajcie do następnej klasy za pierwszym razem tylko po 30
          > %, tak jak jest na egzaminach na prawo jazdy. Zobaczycie, że wasz prestiż
          wzroś
          > nie.
          Nie przejdzie przez Radę Pedagogiczną ;) Potem będzie ingerencja kuratora, a on
          nakaże wszystkich przepuścić! Nie znasz życia..
          • zigzaur Re: Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważani 28.03.07, 18:10
            W stawianiu oceny półrocznej i rocznej z przedmiotu nauczyciel jest absolutnie
            suwerenny.

            A gdyby tak nauczyciele zrobili akcję protestacyjną i oceniali równie
            rygorystycznie jak egzaminatorzy praw jazdy?
            • gobi03 nie absolutnie 29.03.07, 18:54
              oceny zatwierdza Rada Pedagogiczna
    • brunorc Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważanie ... 28.03.07, 14:44
      No i gdzie to zero tolerancji? Gdzie efekty mistrzowskich strategii Romana? Na
      pewno notowani staliby się grzeczniejsi, gdyby ich ubrać w mundurki.
    • patriot1 Re: Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważani 28.03.07, 14:52
      jacy gimnazjalisci,jaka mlodziez?to nieokrzesane bydlo.0 tolerancjii i 100%
      konsekwencjii-moze cos pomoze.to nie kolejny minister oswiaty-nawet najbardziej
      kontrowersyjny-powinien byc w orbicie zainteresowan histerycznych mediow
      i "troskliwych"rodzicow tylko ich rozwydrzone ponad miare,pozbawione
      jakichkolwiek wplywow wychowawczych dzieci.dobrze,ze macie tego Giertcha,w
      przeciwnym razie nie bylo by na kogo zwalic winy za cale zlo w polskich
      szkolach.
    • pos3gacz Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważanie .. 28.03.07, 14:54
      A gdzie byli rodzice tych grzecznych chłopców?
      • yavorius Re: Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważani 28.03.07, 14:55
        Pewnie rzygali gdzieś na ulicy...
        • ppo Re: Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważani 28.03.07, 18:27
          > Pewnie rzygali gdzieś na ulicy...

          Albo byli zajęci zarabianiem kolejnego miliona. Za pieniądze ksiądz się modli,
          za pieniądze lud się podli.
      • al675.39311 Re: Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważani 28.03.07, 15:01
        A ja twierdzę, że to efekty bezstresowego wychowania, jakie zostało na siłę
        wcielone w życie przez bandę pseudonaukowców ze wsi, chcących na siłę
        zaistnieć. Teraz, jak już porobili doktoraty to ten problem ich
        radosnej "tfórczości" wisi im dokładnie. Zajmują się następnymi, równie mądrymi
        pomysłami, jakie w już wyuconych główkach kiełkują teraz jak zboże na polu.
        • 0x0001 Re: Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważani 28.03.07, 15:47
          "Bezstresowe wychowanie" w tamtej okolicy? Sadze, ze rodziciele tego potomstwa
          nie stosowali zadnej metody wychowawczej. A jesli juz dochodzilo do interakcji
          miedzy rodzicem a dzieckiem, to raczej wlasnie poprzez przylanie pasem badz
          kablem od prodiza.
    • pos3gacz Kolonia karna dla rodziców z pociechami. 28.03.07, 15:05
      Od 3 m-cy do 6 m-cy kolonii karnej razem z pociechami,bez ingerencji strazników
      i wychowawców.Efekt murowany.Pociechy będą jak baranki.
      • wet3 Re: Kolonia karna dla rodziców z pociechami. 28.03.07, 15:17
        Masz racje. Przede wszystkim poslalbym tam najpierw rodzicow. A swoja
        droga "robta co chceta" - owoc "wychowania" PRL-bis zbiera coraz to wieksze
        plony.
        • zigzaur Re: Kolonia karna dla rodziców z pociechami. 28.03.07, 15:27
          Nie.
          Od rodziców zasądzić wysokie odszkodowania na rzecz szkoły i samych nauczycieli.
          Jak taki jeden z drugim będzie musiał sprzedać 2 ha i dom, aby zapłacić
          odszkodowanie, to nauczy się szacunku.
          • kaaarooll Re: Kolonia karna dla rodziców z pociechami. 28.03.07, 16:27

            jaki dom?? jakie 2 ha??? to jest najczystszej wody element, bydlo, ktore powinno
            byc zamkniete w pierdlu gdy tylko sie nauczylo chodzic i mowic. rodzice sa nie
            lepsi, caly ich majatek to marne mieszkanie, czesto komunalne i torby pustych
            butelek po tanim winie i wodce...
            • zigzaur Re: Kolonia karna dla rodziców z pociechami. 28.03.07, 17:39
              Nie zawsze.
              Wielu z tych rodziców to szanowani (przynajmniej w ich własnym mniemaniu)
              urzędnicy, przedsiębiorcy, lekarze, rolnicy.
    • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważani 28.03.07, 15:17
      Nauczyciel też niezła lebioda, 14 latki nim tak poniewierały? Śmiech na sali.
      Są metody na takich cwaniaczków, może nie do końca akceptowalne przez ogół
      społeczeństwa, ale skuteczne i sprawdzone.
      Wlepić gnojkom po 150h prac społecznych (malowanie płotu- farba własna,
      porządkowanie terenu szkoły itd.) Nic tak nie robi na krnąbrnych jak praca.
      • zigzaur Re: Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważani 28.03.07, 15:31
        W USA robi się prościej i ostrzej:

        Rozrabiakę bierze się do pokoju nauczycielskiego, stawia zarzut brania
        narkotyków i robi komisyjny "strip search". Gdy małolat się rzuca, przyjeżdża
        policja i robi to samo, tylko z "cavity search" i z filmowaniem dla celów
        dowodowych. Do tego dochodzi grzywna i wzywanie rodziców na przesłuchania, w
        godzinach pracy, aż pracodawca się wnerwi na tatusia czy mamusię i da kopa.
        • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważani 28.03.07, 15:37
          Wśród metod o których myślałem, było również wezwanie policji pod pozorem
          narkotyków itp.
          Można też wykorzystać odpowiedzialność grupową, terror psychiczny, przemoc
          fizyczną (bez świadków) itp.

          Tylko do tego trzeba mieć jaja, a nie dawać się zastraszyć 14letnim dzieciakom.
          • kaaarooll Re: Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważani 28.03.07, 16:58
            tyle, ze te dzieciaki na podworku maja jako kolegow takich dzieciakow 18 letnich
            i starszych, oni juz nie operuja plastikowymi butelkami tylko czyms ostrzejszym.

            w pewnej zawodowce takiego nauczyciela, ktory sie stawial paru kolesi zrzucilo z
            wiaduktu na tory, do dzisiaj ma trudnosci z poruszaniem sie, a i tak moze mowic
            o duzym szczesciu.
            • zigzaur Re: Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważani 28.03.07, 17:46
              Wielu moich znajomych było nauczycielami w przyzakładowych zawodówkach. Często
              pytali mnie "co robić".
              Bardzo dobrym sposobem jest kontaktowanie się nie z rodzicami ale z ich
              pracodawcami i informowanie ich, że tata będzie często wzywany przez szkołę i
              policję akurat w godzinach pracy. Wtedy pracodawca przeprowadzał z tatusiem
              bardzo konkretną rozmowę, która z kolei znajdowała ciąg dalszy w domciu.

              Ale najlepszym sposobem na gó..arstwo jest nieprzesadzanie z promocjami. 35 %
              przepuszczonych do następnej klasy to naprawdę dużo. Skoro za pierwszym razem na
              prawo jazdy zdaje 25 %, skoro na jedno miejsce pracy jest po kilkunastu i więcej
              kandydatów, to z jakiej racji przejście do następnej klasy ma być łatwe?
        • mayday100 Re: Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważani 28.03.07, 19:07
          A wiesz, jak sie robi w Polsce?
          Bierze sie takiego delikwenta do gabinetu dyrektora. Zawiadamia się rodziców.
          Potem ew. policję, bo bez rodziców policja nic nie może. "Dziecko" się zabiera
          ze szkoły, a potem rodzice zabieraja jego dokumenty i składają w innej szkole.
          Koniec. Tyle nauczyciel może.
      • mayday100 Re: Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważani 28.03.07, 17:56
        Gdzie jest takie prawo? Jakie prace społeczne? o czym Ty piszesz? Masz
        jakiekolwiek pojęcie? Nauczyciel nie może nic!!! Na zebrania rodzicielskie
        przychodzą rodzice dzieci bez problemów w liczbie 3-4 osoby. Wywalić ze szkoły
        takiego gnoja nie wolno!
        • zigzaur Re: Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważani 28.03.07, 18:26
          Skoro rodzice nie stawiają się na zebranie, to jest bardzo dobra okazja do
          poproszenia policji o przeprowadzenie wywiadu środowiskowego z podejrzeniem
          zaniedbywania obowiązków rodzicielskich. Policja bardzo chętnie odwiedzi taki
          dom. Policjant ma szansę na pochwałę, gdy w kompie dzieciaczka znajdzie jakieś
          pirackie nagrania lub programy względnie jakieś ciekawe roślinki na parapecie.
    • imagiro Re: Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważani 28.03.07, 15:28
      skaczcie bardziej na Giertycha to was wymorduja te zwierzeta ...
    • surykatka333 Nauczyciel to jest funkcjonariusz publiczny 28.03.07, 15:38
      Nauczyciel to jest funkcjonariusz publiczny jak policjant i strażnik miejski
      i tak powinno się układać prawo by słuzyło nauczycielowi.
    • surykatka333 nawet nie wiem czy nauczyciel ma prawo kontrolować 28.03.07, 15:39
      nawet nie wiem czy nauczyciel ma prawo kontrolować plecak jego zawartość ale tak powinno być.
      • j.chudzik Re: nawet nie wiem czy nauczyciel ma prawo kontro 28.03.07, 16:45
        Nauczycielowi nie wolno skontrolowac plecaka, musi wezwac policję,o ile ma
        uzasanione podejrzenia, albo uczeń sam musi pokazać to co ma w plecaku.
    • kapitan_stopczyk A nie lepiej po 30 pałek gumowych na gołe d... ? 28.03.07, 15:41
      I to tak, żeby inni widzieli.
      Takie upokorzenie młodych gnojków spowoduje, że staną sie nikim w swoich
      środowiskach.
      I spokornieją.
      A więzienie doda im tylko wartości.




      -------------------------------------------------------
      - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
      demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
      - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
    • andida Re: Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważani 28.03.07, 16:06
      Komentarze krotkowzroczne i tendencyje (nie ma was przypadkiem na wiecu?):
      a moze cwoki odpowiedzialne za edukacje wzielyby sie za zorganizowanie czegos,
      zeby zajac te tzw. "patologie" czyms ciekawym i rozwijajacym zamiast
      rozpatrywac kroj i kolor mundurkow lub zamiast czepiac sie rodzicow tych
      dzieciakow, ktorzy moze miast "chleja na ulicy" probuja zarobic na kawalek
      chleba, prawda? Moze jakies kola zainteresowan, jakies wycieczki, ktore
      madralinscy z MENu mogliby zasponsorowac zamiast kupwac krzyze do kazdej klasy -
      nauczyciele za godna wyplate (godna - mam na mysli taka, ze da im MOTYWACJE i
      SATYSFAKCJE za swoj trud) beda mieli rozwiazane rece, zeby pomoc
      takim "wykolejencom", ktorzych wy juz spisaliscie na straty.
    • hildegunst jacy rodzice - takie dzieci. 28.03.07, 16:07
      Bo dzisiaj się dzieci nie wychowuje, dzisiaj się dzieci chowa.
      I to jest efekt takiego "chowu".
    • wielki_czarownik Sąd? Tu pasa trzeba a nie sądu! 28.03.07, 16:08
      Zwołać apel i każdemu na oczach całej szkoły przywalić 20 pasów na gołe dupsko. Gwarantuję absolutną skuteczność.
    • zbigniew_wos Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważanie .. 28.03.07, 16:43
      Wykastrować na żywca i wysłać do ministerstwa edekacji na koszt bgiertycha i
      orzechowskiego by się nimi zajął po ojcowsku!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • danuta49 Prawda leży pośrodku!Tako rzecze Miłosz!;-) 28.03.07, 16:43
      Drodzy Państwo!
      Przeczytajcie uważnie motto do "Zniewolonego umysłu"!
      Jest w szkole(gimnazjum i wyżej) grupa uczniów(parę procent), ktora jest tak
      odchylona od normy (spolecznej i psychicznej), że, z jednej strony, stanowi
      zagrożenie dla życia i zdrowia kolegow, a z drugiej normalna szkoła z całą
      pewnością sobie z nimi nie poradzi.Do tego są potrzebni wyspecjalizowani
      fachowcy i odpowiednie warunki(np.indywidualna terapia!).Dla takich ludzi,w
      trosce o bezpieczeństwo kolegów, powinny być wyspecjalizowane ośrodki.I tu
      Giertych ma rację!!!Natomiast cała reszta (zero tolerancji, mundurki, ciągły
      bezpośredni(!)nadzór nad każdym ruchem i działaniem normalnej młodzieży nie
      pmoże, a raczej wychowawczo zaszkodzi i ustawi ją i szkołę na pozycjach wrogów.
      Tymczasem i Giertych i p.Kędzierski(skądinąd ma u siebie przechlapane -
      wizytatorzy są pamiętliwi i mają, zwłaszcza teraz, długie ręce!)razem
      z "Wybiórczą"proponują podejścia skrajne "albo,albo".Dlatego trudno o normalną
      rozmowę i szukanie praktycznych rozwiązań - wszystko tonie w skrajnym mysleniu
      ideologicznym po obu stronach!!!
      Akurat to bydło powinno trafić do specjalnego ośrodka wychowawczo-
      terapeutycznego dużo wcześniej!!!


    • maurycyzulicy wielka rzecz 28.03.07, 17:30
      w moim gimnazjum na głowę nauczycielki spadł kosz na śmieci. takie zajścia
      dyrektorzy ukrywają żeby sobie nie zepsuć statystyki
    • rex33 Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważanie .. 28.03.07, 17:37
      Pracuję w oświacie już 23 lata a takiego chamstwa i bezczelności jaka pojawiła się wraz z utworzeniem gimnazjów nigdy nie widziałem. Gimnazja zostały utworzone nie po to aby system szkolny był lepszy. Powstały aby upodobnić Polskę do innych państw UE chociaż wszyscy praktycy i u nas i u nich zdawali sobie dobrze sprawę, że tam też się nie sprawdziły. Drugim powodem była chęć przetrzymania młodzieży dłużej w szkołach zanim zaczną wkraczać na rynek pracy. Sama reforma obserwowana z pozycji nauczyciela praktyka przypomina mi sytuację człowieka, który zdecydował się na nagły i kompletny remont domu. Rozebrał dach, skuł tynki, wymontował okna i drzwi, zdarł podłogi i w tym momencie zorientował się, że skończyły mu się pieniądze. Jeśli nie przywróci się poprzedniego systemu to czarno widzę przyszłość oświaty. Żadne naprawy dzisiejszego systemu nie pomogą. Ale to niestety nie zależy od nauczycieli tylko od "mądrych" profesorów, którzy albo nigdy nie pracowali w zwykłej szkole albo było to tak dawno, że już nie pamiętają.
    • tom1003 Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważanie .. 28.03.07, 17:40
      "Cierpliwość nauczyciela skończyła się, gdy rzucono w niego plastikową butelką -
      po tym, jak zwrócił uczniom uwagę, że podczas lekcji nie pije się."

      Przypomnieć warto, że to michnikowszczyzna i liberalni pseudointelektualiści
      dowodzą, że dzieciom na lekcjach w szkole wszystko wolno łącznie z filmowaniem
      nauczycieli i dzwonieniem z komórek.
    • monster1972 mysle, ze dobre lanie twardym kijem by im pomogło 28.03.07, 17:41
      i tak za kazdym wybrykiem

      jak patrze na szczeniaków 12-15 lat w tramwajach to za sam sposób mowienia mam
      ich ochotę lać

      no ale cóz... mamusia z tatusiem posadziliby mnie na lata:-)
      • zigzaur Re: mysle, ze dobre lanie twardym kijem by im pom 28.03.07, 17:53
        Skąd wiesz? A może rodzice poczuliby westchnienie ulgi?
    • grali1 Gimnazjaliści staną przed sądem za znieważanie .. 28.03.07, 18:04
      Takich najlepiej od razu powiesić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka