Dodaj do ulubionych

Niesmiertelnosc

29.03.07, 15:01
Wszyscy ludzie stoja wobec nieuchronnosci wlasnej smierci.
Mozna starac sie o tym nie pamietac spychajac nieuchronnosc smierci do
podswiadomosci. Ale wczesniej czy pozniej dopadnie nas prawda, ze nasze
doczesne majatki to proch, nasze egoistyczne ambicje to majaczenie a
nasze ciala to nawoz. Czy ateista ma szanse na niesmiertelnosc?
Tak.
Nasze dzieci daja niesmiertelnosc naszym cialom poprzez nasza kontrybucje do
ocenu genetycznego ludzkosci.
Najlepsze elementy naszej osobowosci , ktore przekazemy naszym dzieciom tez
uzyskuja niesmiertelnosc.
Nasze altruistyczne, nie egoistyczne zachowania tez uzyskuja niesmiertelnosc
razem z niesmiertelnoscia ludzkiego spoleczenstwa.
Obserwuj wątek
    • moon5 Re: Niesmiertelnosc 29.03.07, 15:46
      Bardzo pięknie to napisałeś.
    • leonard3 Re: Niesmiertelnosc 29.03.07, 15:51
      oczywiscie, osiagniecie naszej "niesmiertelnosci" poprzez nasze dzieci nie
      jest najwazniejszym powodem dla ktorych dzieci sie ma. Mamy dzieci
      poniewaz je kochamy . Kropka.
      Ale fakt ze na skutek egoizmu dzieci sie nie rodza ,uderza we
      wszystkich. Niemcy , socjalistyczny raj , zapowiedzialy przedluzenie
      wieku emerytalnego do 67 lat. USA zapowiedzialy otwarcie, z podzialem na
      konkretne roczniki przechodzenie na emeryture w wieku lat 70 i wiecej.
      Czyli perspektywa dla obecnych rocznikow to emerytura w wieku lat 70
      a potem szybka eutanazja.
      • moon5 Re: Niesmiertelnosc 29.03.07, 16:08
        To chore, bo ludzie powyżej 65 roku życia nie powinni już pracować, jeśli nie
        czują sie na siłach. Podobno w tym wieku wyraźnie spada w organizmie produkcja
        hormonów pozwalających w miarę sprawnie pracować. Maja jednak przemysł
        farmakologiczny, który pozwoli im to przeskoczyć kosztem późniejszego
        zachorowania na raka w wyniku przyjmowania syntetycznych hormonów. Liczba
        chorych na raka wzrasta.
      • piwi77 Re: Niesmiertelnosc 29.03.07, 16:18
        leonard3 napisał:

        > Ale fakt ze na skutek egoizmu dzieci sie nie rodza ,uderza we
        > wszystkich...

        Fakt, że dzieci rodzi sie mniej niż kiedyś (dotyczy oczywiście krajów
        rozwiniętych) niekoniecznie składałbym na karb powszechniejącego egoizmu.
        Kiedyś ludzie mieli, co prawda, więcej dzieci, ale głównie dlatego, że
        planowanie rodziny nie było znane, zaś posiadanie dzieci miało zapewnić byt na
        starość - nie było emerytur. Czyli jednak z egoizmu. Dzisiaj posiadanie dzieci
        wiąże się z większymi obowiązkami niż dawniej. Dziecku, oprócz jedzenia, trzeba
        zapewnić powierzchnię mieszkaniową (umeblowany, dodatkowy pokój),
        wykształcenie, ciuchy, komputer, przecież nie chcemy, aby było gorsze od
        innych. To wszystko kosztuje tak, że śmiem twierdzić, że posiadanie dziecka
        jest dzisiaj większym luksusem niż kiedyś.
        Zaś to, że ogólnie dzieci jest jakby mniej, nie powinno zachęcać do
        czarnowidztwa. Dzieci jest mniej, ale są zdrowsze, lepiej wykształcone i,
        dzięki rosnącej wydajności pracy, coraz mniej ich potrzeba, aby zapewnić
        rodzicom godną starość. Zresztą rodzice nie powinni łączyć własnej przyszłości
        jedynie z obowiązkami własnych dzieci. Każdy ma obowiązek sam dbać o swoja
        przyszłość, spłacając własne mieszkanie i oszczędzając, itd.
        Czasy się zmieniają i nie można przykładac starych miar do dzisiejszych
        sytuacji. Jedno jest pewne, wbrew roztaczanym czarnym wizjom, ludzkość nie
        tylko nie wyginie, ale będzie jej się coraz lepiej powodziło, czego Wam
        wszystkim i sobie zyczę.
        • moon5 Re: Niesmiertelnosc 29.03.07, 16:34
          Będzie się nam powodziło dobrze do momentu całkowitej inwazji Islamu. Ich ilość
          w pewnym momencie zacznie mieć istotne znaczenie.
          • piwi77 Re: Niesmiertelnosc 29.03.07, 17:10
            moon5 napisała:

            > Będzie się nam powodziło dobrze do momentu całkowitej inwazji Islamu. Ich
            ilość
            > w pewnym momencie zacznie mieć istotne znaczenie.

            Nie straszmy tak tym islamem. Ludzie tacy sami jak my, mają sumienie i swój
            rozum. Oszołomy wszędzie się znajdą, tak i u nas jak i tam, ale nie oni
            ostatecznie decydują o kierunku, w jakim podąża ludzkość.
            • moon5 Re: Niesmiertelnosc 29.03.07, 17:24
              Dobrze by było gdybyś miał rację, ale dobrze jest również pamiętać co
              doprowadziło do obu wojen światowych. Rasizm i szowinizm pod każdą postacią
              (nazizm, faszyzm, syjonizm, islamizm) już wielokrotnie przyczynił sie do
              wielkich kataklizmów ludzkości.
          • leonard3 Re: Niesmiertelnosc 29.03.07, 17:56
            Mamy dzieci bo je kochamy. I to jest jedyna prawidlowa motywacja.
            Nie sadze , zeby kierowanie sie pokoleniowym egoizmem bylo wlasciwe.
            Jednak pewne demograficzne fakty beda mialy wplyw na zycie kazdego z nas.
            Faktem jest z kazdym rocznikiem Amerykanie przechodza na emeryture
            co raz pozniej, az po 70-siatce i dalej. Czy to jest czarnowidztwo?
            Nie wiem , moze niektorzy beda to lubic.
            Co do kosztow utrzymania dzieci. Troche cos na ten temat wiem bo mam
            trzy coreczki rok po roku. Ubrania dziedzicza po sobie. Zywienie wysokobialkowe
            mleko, sery , drob i owoce wcale nie jest drogie. Nie chca mieszkac
            w odrebnych pokojach bo wola byc razem. Zona jest magistrem biologii,
            ale woli wychowywac wlasne dzieci niz cudze w szkole.
            Wiec jest wszystko na luzie. A co do przyzszlosci? Przy obecnym nizu
            demograficznym bedzie w przyszlosci pelno pracy i wolnych mieszkan dla corek.
            Wiec trudnosci z posiadaniem dzieci to strachy na lachy.
            • piwi77 Re: Niesmiertelnosc 29.03.07, 18:58
              leonard3 napisał:

              > Ubrania dziedzicza po sobie. Zywienie wysokobialkowe
              > mleko, sery , drob i owoce wcale nie jest drogie. Nie chca mieszkac
              > w odrebnych pokojach bo wola byc razem. Zona jest magistrem biologii,
              > ale woli wychowywac wlasne dzieci niz cudze w szkole.
              > Wiec jest wszystko na luzie.

              Oczywiście można i tak, ale licz się z tym, że Ci córeczka jeszcze wypomni, ze
              wszyscy w klasie mieli komputer (rower, markowy ciuch), tylko ona nie. Że jak
              sie miała dobrze uczyć, skoro we trzy mieszkały w jednym pokoju, itd. A co do
              zony, bedąc nauczycielką ma luksus, ze może wziąc urlop na dziecko i jeszcze ma
              płacone. Ale nie kazdy tak ma...
            • leonard3 Re: Niesmiertelnosc 29.03.07, 18:58
              Wracajac do naszego glownego watku "Niesmiertelnosc"
              Jak bysmy sie nie oszukiwali , mamy ciagla swiadomosc przemijania i smierci.
              Ludzie z tego Forum , jak wiekszosc ludzkosci sa Amnezjologami, czyli robia
              wszystko zeby o smierci zapomniec.
              Jak Amnezjolog usiluje zapomniec o smierci?
              a) Pracuj bez umiaru
              b) Spiesz sie bez potrzeby
              c) Kupuj bez przerwy niepotrzebne rzeczy, co zmusi cie do pracy bez umiaru
              d)Gadaj bez przerwy przez komorke
              e) Uprawiaj sex jak szalona malpa
              f) Uzywaj alkoholu i srodkow odurzajacych
              Zarowna slabi teisci jak i slabi ateisci to Amnezjolodzy czyli Motloch Ludzki.
              • piwi77 Re: Niesmiertelnosc 29.03.07, 19:06
                A jaki masz z tym problem, skoro ktoś tak woli?
                • leonard3 Re: Niesmiertelnosc 29.03.07, 21:25
                  Piwi,Czy ktos woli byc Amneziologiem? Watpie. Po prostu wiekszosc ludzi nie
                  potrafi inaczej
                  • moon5 Re: Niesmiertelnosc 29.03.07, 21:42
                    Tu się zgodzę.
              • moon5 Re: Niesmiertelnosc 29.03.07, 19:10
                Ja, Leonardzie, jestem (przynajmniej w tej chwili) bardzo daleka od wypełniania
                któregokolwiek z tych przykazań.
                • moon5 Re: Niesmiertelnosc 29.03.07, 19:38
                  Sama nie wiem, czy te Twoje punkty są bardziej związane ze strachem przed
                  śmiercią czy są naturalną konsekwencją globalizmu.
                  • leonard3 Re: Niesmiertelnosc 29.03.07, 21:29
                    moon, kazdy panem swego losu. Nie sadze, zeby globalizm narzucal nam
                    niewolnictwo dla ludzkiego ducha. Jest to raczej kwestia nigdy nie
                    zaadresowanych pytan egzystencjonalnych kazdego czlowieka.
                    Sam je sobie zadajesz i sam sobie odpowiadasz.
                    • michnischerbeobachter Re: Niesmiertelnosc 29.03.07, 21:37
                      A pomyślałeś o tym że ktoś może mieć na tyle niską samoocene, co za tym idzie
                      niska ocene swojego materiału genetycznego ze nie czuje sie uprawniony do jego
                      duplikowania?
                      • leonard3 Re: Niesmiertelnosc 29.03.07, 22:47
                        Mischni, rzadko taka samoocena jest usprawiedliwona.
                        Moze warto spytac sie innych ludzi co o nas sadza?
                        • leonard3 Re: Niesmiertelnosc 30.03.07, 15:10
                          Tlumiony strach prezed smiercia, lezy u podstaw nerwicowych zachowan
                          wspolczesnego spoleczenstwa. Motloch ateistyczny odprawia swoje magiczne gusla
                          zeby strach smierci oddalic: diety,aerobiki, silownie,joggingi, liftingi i
                          podobne bzdety. Atol zaklina smierc za pomoca hedonistycznej magii.
                          A moze zatrzymaj sie czlowieczku atiestyczny i pomysl o celu tej
                          calej szamotaniny? Powachaj roze. Pamietaj o smierci. Memento Mori.
                          • leonard3 Re: Niesmiertelnosc 31.03.07, 17:09
                            Ateizm nie musi sie przekladzc wylacznie na egoizm. Egoizm ateistow niszczy nam
                            spoleczenstwa. To egoizm ateistow wyludnia nam narody.
                            To ateistyczny hedonizm powoduje oblakana konsumpcje niszczaca planete.
                            Ateisci musicie odnalezc w sobie altruizm ,zeby chciec miec dzieci i
                            mniej konsumowac a zyc sensowniej. Pamietajcie co powiedzial
                            Jezus Chrystus "Nie samym chlebem czlowiek zyje"
                            • lesbijka_wroclaw Re: Niesmiertelnosc 01.04.07, 19:05
                              mam gdzies to, co powiedzial jakis syn stolarza sprzed kilku tysiecy lat. Jestem
                              ateistka. Na razie nie mam dzieci, ale jak poczuje sie gotowa i odezwie sie we
                              mnie macierzynska natura po znalezieniu odpowiedniego dawcy mozemy miec dziecko
                              z moja Kochana :) Nie wiem, co ci ateisci przeszkadzaja, katolicki szowinisto. W
                              przeciwienstwie do was, kierujemy sie rozumem a nie ksiega napisana przez
                              pokreconych pustelnikow z poczatkow naszej ery. Wiemy, ze nie mozemmy mnozyc sie
                              bez opamietania jak kroliczki poniewaz wychowanie dziecka w dobrych warunkach
                              kosztuje, a chyba lepiej zeby bylo na danym obszarze bylo 20tys dobrze
                              wyksztalconych, zadbanych dzieci z dobrym startem w przyszlosc niz 100tys.
                              zaniedbanych ciolkow z biednych rodzin, w ktorych o nowych ubraniach nie
                              noszoncyh po bracie mozna pomarzyc. Ale, oczywiscie, nie zrozumiesz tego.
                              Argumenty odbijaja sie od ciebie jak groch od sciany i dalej idziesz w zaparte,
                              ze 'to wszystko wina ateistow'.
                              • leonard3 Re: Niesmiertelnosc 01.04.07, 21:12
                                Droga siostro lesbijko, I tak juz Bog ciezko siostre pokaral, dlatego
                                z moich ust tylko miod dla siostry. Ciesze sie ,ze siostra ma lesbijski
                                instynkt macierzynski. No ale to bedzie jak sie urodzi chlopiec?
                                No bo do czego taki nielesbijski, bezuzyteczny truten sie przyda?
                                Wiec prosze dokonac na nim aborcjo-eutanazji, miazdzac synkowi glowke mlotkiem.
                                No a jak bedzie dziewczynka to jak z karmieniem? Czy lesbijka i jej
                                ukochana beda karmily czteroma cycami na raz czy po jednym od kazdej mamusi?
                                Zas jezeli chodzi o dawce nasienia to polecam Kamerunczyka - jemu wszystko
                                jedno. Jezeli zas Kamerunczyk by sie nie zgodzil, to ja w ramach
                                chrzescijanskiego milosierdzia moge przyslac szanownej lesbijce butelke
                                pierwszorzednej wlasnej spermy ( za zaliczeniem pocztowym 2500 zlotych za litr)
                                • lesbijka_wroclaw Re: Niesmiertelnosc 01.04.07, 21:25
                                  naprawde jestes takim idiota, czy tylko go udajesz? Nie wierze w boga, ale jesli
                                  jednak ten istnieje (w co watpie), musial cie pokarac kretynizmem. Czy
                                  heteroseksualna kobieta zabija swoje corki, bo uwaza je za bezuzyteczne? Nie.
                                  Czy to bedzie corka, czy syn, pokocham tak samo nasze dziecko. Bedzie karmila
                                  ta, ktora urodzi - kobieta, ktora nie rodzila dziecka nie ma mleka (nie
                                  wiedziales?? ponoc 3 corki masz a tu taka wpadka...). Jesli chodzi o dawce, za
                                  poziom intelektualny odpadasz na pewno. Nie chcialabym, zeby moje dziecko bylo
                                  obciazane genetycznie debilizmem po ojcu.
                                • leonard3 Re: Niesmiertelnosc 01.04.07, 21:28
                                  Pani lesbijko, zalaczam instrukcje obslugi litrowej butelki ze sperma:
                                  a) Pani lesbijka wlozy sobie butelke ze sperma szyjka na zewnatrz
                                  b) Prosze dogodzic ukochanej w pozycji misjonarza
                                  c) Pani ukochana lesnijka wklada sobie butelke ze sperma szyjka na zewnatrz
                                  d) Pani ukochana dogadza pani w pozycji misjonarza
                                  I tak z cene jednej butelki spermy mamy dwie lesbijske ciaze i dwoje
                                  wspanialychn normalnych coreczek ( chlopcy wiadomo do aborcji)
                                  • lesbijka_wroclaw Re: Niesmiertelnosc 01.04.07, 21:40
                                    nie wiem, czemu ci tak ci chlopcy przeszkadzaja (czyzby ukryte sklonnosci do
                                    nich?), a my swoje dziecko pokochamy tak samo, bez wzgledu na plec. Nie wiem w
                                    ogóle, co chciales osiagnac tym tekstem z butelka. obrazic mnie? podniecic sie?
                                    Twoja homofobia i ignorancja sa zbyt irytujace, by prowadzic z toba dalsza rozmowe.
                                    • leonard3 Re: Niesmiertelnosc 01.04.07, 21:50
                                      Niech Pan przywroci ci rozum droga lesbo. Modle sie za ciebie.
                                • mark.parker Re: Niesmiertelnosc 01.04.07, 23:54
                                  leonard3 napisał:

                                  > Droga siostro lesbijko, I tak juz Bog ciezko siostre pokaral, dlatego
                                  > z moich ust tylko miod dla siostry. Ciesze sie ,ze siostra ma lesbijski
                                  > instynkt macierzynski. No ale to bedzie jak sie urodzi chlopiec?
                                  > No bo do czego taki nielesbijski, bezuzyteczny truten sie przyda?
                                  > Wiec prosze dokonac na nim aborcjo-eutanazji, miazdzac synkowi glowke mlotkiem.
                                  > No a jak bedzie dziewczynka to jak z karmieniem? Czy lesbijka i jej
                                  > ukochana beda karmily czteroma cycami na raz czy po jednym od kazdej mamusi?
                                  > Zas jezeli chodzi o dawce nasienia to polecam Kamerunczyka - jemu wszystko
                                  > jedno. Jezeli zas Kamerunczyk by sie nie zgodzil, to ja w ramach
                                  > chrzescijanskiego milosierdzia moge przyslac szanownej lesbijce butelke
                                  > pierwszorzednej wlasnej spermy ( za zaliczeniem pocztowym 2500 zlotych za litr)

                                  Leonardzie, czy przystoi wypisywać takie rzeczy bogobojnemu (podobno) człowiekowi?
                            • mark.parker "Nie samym chlebem czlowiek zyje" 01.04.07, 23:49
                              leonard3 napisał:

                              > Ateizm nie musi sie przekladzc wylacznie na egoizm. Egoizm ateistow niszczy nam
                              > spoleczenstwa. To egoizm ateistow wyludnia nam narody.
                              > To ateistyczny hedonizm powoduje oblakana konsumpcje niszczaca planete.
                              > Ateisci musicie odnalezc w sobie altruizm ,zeby chciec miec dzieci i
                              > mniej konsumowac a zyc sensowniej. Pamietajcie co powiedzial
                              > Jezus Chrystus "Nie samym chlebem czlowiek zyje"

                              Masz na myśli tego rabina, którego sobie przywłaszczyli chrześcijanie i pod
                              wpływem wierzeń greckich nadali mu boskie pochodzenie w drodze głosowania w IV
                              w. n.e.? Podobno agitował również przeciw nienawiści i potępianiu bliźniego, ale
                              nie potrafię dostrzec echa tych nauk w Twojej wypowiedzi.
            • irenuk1 Re: Niesmiertelnosc 02.04.07, 18:36
              Człowiek mający - jak pisze - trzy córki rok po roku - napisał:
              "Mamy dzieci bo je kochamy. I to jest jedyna prawidlowa motywacja."
              Zwram uwagę czytelnikom na swoistą logikę rozpowszechnioną w potocznym myśleniu: proszę nie sądzić, że użyte w pierwszym zdaniu cytowanym "bo" pełni istotnie rolę spójnika zdania skutkowego.
              Kolejność - zwykłego następowania (nie ma mowy o wynikaniu, a tym bardziej o związku przyczynowym) - jest taka: nie mamy dzieci - mamy dzieci - kochamy dzieci.
              Naturalnie (?) w porządku metafizycznym, gdzie są możliwe cuda, kocha się także to, czego się nie ma. Nawet jeżeli się ktoś tego własnowolnie wyparł.
              Tam możliwe jest również kochanie z wyprzedzeniem - zanim się coś będzie miało. Podobnie jak niektórzy kochają pieniądze w marzeniach o nich.
              Wracając do zwykłego świata. W nim zaś bywa na ogół tak, że co rok prorok to albo rodzina "prorocka", spełniająca nakaz swego protoplasty, by się mnożyć jako piasek na pustyni (co oznacza w realu: dopóki kobieta traktowana jak inwentarz nie padnie), albo kochający dzieci "inaczej" (np. beztrosko lub podobnie).
              • leonard3 Re: Niesmiertelnosc 02.04.07, 19:04
                Kolego Irenuk, czy kolega przespal ostatni 100 lat i niedawno kolege odmrozono?
                No bo swiat bardzo sie zmienil. Gdzie te rodziny ,gdzie co rok prorok?
                Gdzie te kobiety co padaly po 20 dziecku ?
                Kolega nie slyszal ze wiekszosc kobiet w Polsce dzieci nie ma?
                Ze ludzie , ktorych stac na dzieci, dzieci nie maja bo dziecko przegrywa z
                mercedesem ? Kolega nie slyszal, ze tylko praktykujacy katolicy maja po dwoje
                i troje dzieci ?
                Co do mnie kolego Irenuk to ja mam trzy corki rok po roku. Najmlodsza ma dwa
                miesiace. Moja zona kocha dzieci te co juz sa i te co beda. Ja tak samo.
                Czy kolega wie , ze moja zona marzy o czwartym dziecku i prosila mnie zebym nad
                tym "pracowal" w miesiac po porodzie ostatniego? Na co chetnie przystalem.
                MOja zona jest magistrem biologii i piekna kobieta. NIe chce byc biurwa tylko
                woli byc matka. TAK WYGLADA NORMALNOSC irenuk. NOrmalne jest rowniez to,
                ze chlop z jajami potrafi zapewnic rodzinie dostatnie zycie. Moje miesieczne
                dochody to rownowartosc 10 srednich krajowych. Co nie znaczy , ze nie jestesmy
                oszczedni i skromni. MOje corki dziedzicza ubrania po sobie. Wiec jak sie
                jest jakims cieniasem Ireniukiem to rzeczywiscie o dzieciach nie warto myslec.
                Baby , szukajcie sobie odpowiednich samcow. To bedziecie mialy dobry real.
                • megas2 Re: Niesmiertelnosc 02.04.07, 19:20
                  Leonard, jak to możliwe, że tak miłujący dzieci jak Ty chłop, sprawił sobie
                  trójkę dopiero na starość?
                  • leonard3 Re: Niesmiertelnosc 02.04.07, 20:05
                    Megas, mam dzieci z innych malzenstw. Moj syn konczy military Academy
                    w West Point (z malzenstwa z Somalijka). Moj najstarszy syn (z malzenstwa
                    z Wietnamka) byl laureatem Amerykanskiej Olimpiady Matematyznej i wyklada
                    na MIT.
                • allspice Re: Niesmiertelnosc 02.04.07, 21:26
                  A swistak sobie siedzi i nawija...:)))
        • darr.darek czasami zbędny OPTYMizm jest śmiertelną głupotą .. 30.03.07, 17:05
          piwi77 napisał:
          >Fakt, że dzieci rodzi sie mniej niż kiedyś (dotyczy oczywiście krajów
          >rozwiniętych) niekoniecznie składałbym na karb powszechniejącego egoizmu.
          >Kiedyś ludzie mieli, co prawda, więcej dzieci, ale głównie dlatego, że
          >planowanie rodziny nie było znane, zaś posiadanie dzieci miało zapewnić byt na
          >starość - nie było emerytur. Czyli jednak z egoizmu.

          I w dawnych czasach i dziś były taka sama zasada "emerytalna" jak dziś. W
          minionych wiekach utrzymanie na starość zapewniały dobrze wychowane, w szacunku
          do rodziców - dzieci. Dziś, poza systemami inwestycyjnymi np. z USA
          (wykorzystującymi inwestycje finansowe w nowoczesnej gospodarce), cała reszta
          bazuje na ... dokładnie takim samym utrzymaniu z pracy dzieci. A dokładniej
          młodszego pokolenia. Bo w minionych wiekach przełożenie było proste - kto ma
          więcej dzieci i kto lepiej je wychował, ten będzie miał bardziej dostatnią i
          beztroską starość. Dziś na skutek dziesiatków lat działania szmat
          ustawodowaczych ogłupionych lewicową ideologią - niewielu chce ponosić koszt
          wychowania dzieci, ale jest pełno, a będzie jeszcze więcej, "gąb emerytalnych"
          do korzystania z przymusowego opodatkowania cudzych dzieci, które to cudze
          dzieci muszą dzielić się z fiskusem "fifty-fifty".

          > wykształcenie, ciuchy, komputer, przecież nie chcemy, aby było gorsze od
          > innych. To wszystko kosztuje tak, że śmiem twierdzić, że posiadanie dziecka
          > jest dzisiaj większym luksusem niż kiedyś.

          Tam gdzie ogłupienie każe zadłużać się rodzicowi, aby dawać dziecku najnowsze
          świecidełka, tam można tylko ubolewać nad zidioceniem ojca i matki - oni
          wychowają coś jeszcze głupszego od nich .
          I w dawnych wiekach i dziś, ci którzy mieli duże dochody dawali dzieciom
          niespotykane dla innych luksusy, ci którzy mieli małe dochody - dawali dzieciom
          to co mogi dawać i uczyli dzieci, że najgorszą drogą jest zejście na drogę
          kredzieży, przestępstwa, zbrodni (dziecko wyrastajace na przestępcę nie było
          pomocne rodzicom na starość, ale było dodatkową udręką).

          >Zaś to, że ogólnie dzieci jest jakby mniej, nie powinno zachęcać do
          >czarnowidztwa. Dzieci jest mniej, ale są zdrowsze, lepiej wykształcone i,
          >dzięki rosnącej wydajności pracy, coraz mniej ich potrzeba, aby zapewnić
          >rodzicom godną starość.

          Taaa, widać to po staraniach z ubiegłych dekad ogłupionej lewicy rządzącej z
          Francji i innych krajów Europy Zach.. Sprowadzanie na siłę młodych ludzi z
          obcych kultur, które do niedawna było uważane za dobry sposób na uniknięcie
          katastrofy emerytalnej.
          Podatników nie da się efektywnie pozbawiać więcej niż 50% wypracowywanego
          dochodu. Jeśli emerytów będzie 2-3 razy więcej niż młodego, zarabiającego
          pokolenia, wówczas biorąc pod uwagę rozdmuchane wydatki (np. 550.000 urzedników
          itd.) państwa stworzonego wg ideologii lewicowych szmat, średnia emerytura
          będzie wynosiła np. 10-15% średniej płacy na rynku. To nie czarna wizja -
          państwowa emerytura nie będzie mogła być wyższa !
          Emeryci będą się czuli za kilkadziesiąt lat (w państwach prowadzonych przez
          lewicowe szmaty) jak ... nędzarze. Tak jak dziś czułby się ktoś mający
          emeryturę 300-400zł brutto w Polsce.

          > Zresztą rodzice nie powinni łączyć własnej przyszłości
          > jedynie z obowiązkami własnych dzieci. Każdy ma obowiązek sam dbać o swoja
          > przyszłość, spłacając własne mieszkanie i oszczędzając, itd.

          Szczególnie, gdy państwo wg ideii lewicowych szmat, zabiera 50% dochodów
          (rzekomo na emeryturę!) i mami ludzików, że będą mieli godne emerytury za 30-40
          lat.

          > Czasy się zmieniają i nie można przykładac starych miar do dzisiejszych
          > sytuacji. Jedno jest pewne, wbrew roztaczanym czarnym wizjom, ludzkość nie
          > tylko nie wyginie, ale będzie jej się coraz lepiej powodziło, czego Wam
          > wszystkim i sobie zyczę.

          Przy 1.28 dziecka na głowę (w Polsce 1.24) po 8-miu pokoleniach, czyli po ok.
          200 latach, państwo z ludnoscią ok. 38 mln mające pokolenie rozrodcze (wiek 20-
          40 lat) o liczebności 12 mln, będzie miało za owe 200 lat pokolenie rozrodcze o
          liczebności 338.000 ludzi. Ot, jedno średnie miasto młodych ludzi na obszar
          wielkosci Polski - takim potencjałem młodych ludzi nie da się obronić kraju
          nawed przed najazdem Albańczyków.
          W zachodniej Europie już dwa takie pokolenia wyrosły, wystarczy jeszcze 6 i ...
          będzie pozamiatane. Przy czym tam wystarczy, że młodzi Arabowie i Murzyni staną
          się liczniejsi niż młodzi Biali (za ok. 50 lat) i można sobie wyobrazić co się
          tam będzie działo.
          Optymizm w państwach opanowanych ideologicznie przez czerwone szmaty jest nie
          na miejscu.


          • leonard3 Re: czasami zbędny OPTYMizm jest śmiertelną głupo 30.03.07, 18:01
            darr.darek , Gdzie tak rozsadny czlowiek jak ty sie uchowal?
            Na tym forum jestes perla zdrowego rozsadku wsrod lewackiego gnoju.
            Oczywiscie , ze masz racje w swoich demograficznych obliczeniach.
            W USA ta prawde starano sie uzmyslowic emerytom i obywatelom.
            Skladka emerytalna, ktora robotnik skalda przez cale zycie starcza na pierwsze
            trzy lata jego emerytury i byl wysylany zielony czek. Po trzech latach skladka
            jest generowana przez nowe pokolenie i czek emerytalny mial kolor czerwony -
            - zeby uzmyslowic emerytom kto ich naprawde utrzymuje.
            Wszystkie uslugi pielegniarskie, szpitalne, opiekuncze i geriatryczne w
            przyszlym zachwianym demograficznie pokoleniu beda tak horrendalnie drogie
            ze te grosze z funduszy emerytalnych nie wystarcaz na zaplecienie 5 uslug
            podtarcia dupy staruszce. Tez mnie denerwuje , ze wychowuje trzy corki
            zeby musialy pracowac na jakies stare,bezdzietne,egoistyczne feministyczno -
            pedalskie szmaty.
            • piwi77 Re: czasami zbędny OPTYMizm jest śmiertelną głupo 30.03.07, 19:48
              leonard3 napisał:

              > Tez mnie denerwuje , ze wychowuje trzy corki
              > zeby musialy pracowac na jakies stare,bezdzietne,egoistyczne feministyczno -
              > pedalskie szmaty.

              Wytykasz egoizm, a sam co? Też jesteś egoistą. Chcesz, aby Twoje dzieci
              pracowały w przyszłości tylko na Ciebie. Hm...
              • darr.darek Re: czasami zbędny OPTYMizm jest śmiertelną głupo 30.03.07, 22:33
                piwi77 napisał:
                > leonard3 napisał:
                > > Tez mnie denerwuje , ze wychowuje trzy corki
                > > zeby musialy pracowac na jakies stare,bezdzietne,egoistyczne feministyczn
                > > pedalskie szmaty.
                >Wytykasz egoizm, a sam co? Też jesteś egoistą. Chcesz, aby Twoje dzieci
                >pracowały w przyszłości tylko na Ciebie. Hm...

                A na kogo mają pracować dzieci Leonarda3 ? Nie na swoich rodziców, a na ludzi,
                którzy uznali, że nie chce mu się posiadać i wychowywać swoich dzieci ?

                Owszem, te dzieci Leonarda mogą łożyć na obce osoby - dobrowolnymi datkami na
                fundację utrzymującą biednych, starych, samotnych i pozbawionych opieki.

                Lewicowi durnie robią ciągle przymusowe uczestnictwo w starym jak cały XX wiek -
                socjalistycznym cyrku pod tytułem: "my najlepiej wiemy od kogo zabrać wg jego
                możliwości i najlepiej wiemy, komu dac wg jego potrzeb".
                Tyle, że lewicowi durnie nie załapali do tej pory, że również z przyszłością
                emrytur w czerwonym cyrku "nowoczesnej" lewicy, jest dokładnie tak samo jak z
                gospodarką socjalistyczną w czerwonym cyrku lewicy bolszewickiej. Czyli powtórka
                z socjalistycznej bidy z nędzą, tyle, że w wykonaniu jeszcze bardziej smutnym i
                beznadziejnym - przyszli emeryci "państwowi" znajdujący się na samym dnie
                drabiny społeczno-ekonomicznej nie będą mieli już dane przeżyć radości wyrwania
                się z okowów zidiocenia lewicowego - oni umrą w biedzie i poniżeniu.

                Ja liczę na swoje dzieci jako podporę i nie chciałbym, aby za 30-40 lat jakaś
                lewicowa szmata nadal próbowała wyrywać moim dzieciom haracz "fifty-fifty", gdy
                oni będą wspierać finansowo swoich starych rodziców.


                • piwi77 Nikt nikogo nie zmusza do posiadania dzieci, 31.03.07, 13:30
                  leonard3 przekonywał nas, że je się ma, bo je się kocha, ale brzmi to u niego
                  niezbyt wiarygodnie, bo mając je, wygraża tym, co ich nie mają. Niech każdy
                  robi co uważa za słuszne. Ten, co chce mieć dzieci, niech je ma, co ich nie
                  chce, niech ich nie ma. Tak, jak dzietni moga zarzucać egoizm bezdzietnym, tak
                  mogą bezdzietni to samo zarzucać dzietnym.
                • mark.parker Re: czasami zbędny OPTYMizm jest śmiertelną głupo 01.04.07, 23:40
                  darr.darek napisał:

                  > piwi77 napisał:
                  > > leonard3 napisał:
                  > > > Tez mnie denerwuje , ze wychowuje trzy corki
                  > > > zeby musialy pracowac na jakies stare,bezdzietne,egoistyczne femini
                  > styczn
                  > > > pedalskie szmaty.
                  > >Wytykasz egoizm, a sam co? Też jesteś egoistą. Chcesz, aby Twoje dzieci
                  > >pracowały w przyszłości tylko na Ciebie. Hm...
                  >
                  > A na kogo mają pracować dzieci Leonarda3 ? Nie na swoich rodziców, a na ludzi,
                  > którzy uznali, że nie chce mu się posiadać i wychowywać swoich dzieci ?
                  >
                  > Owszem, te dzieci Leonarda mogą łożyć na obce osoby - dobrowolnymi datkami na
                  > fundację utrzymującą biednych, starych, samotnych i pozbawionych opieki.
                  >
                  > Lewicowi durnie robią ciągle przymusowe uczestnictwo w starym jak cały XX wiek
                  > -
                  > socjalistycznym cyrku pod tytułem: "my najlepiej wiemy od kogo zabrać wg jego
                  > możliwości i najlepiej wiemy, komu dac wg jego potrzeb".
                  > Tyle, że lewicowi durnie nie załapali do tej pory, że również z przyszłością
                  > emrytur w czerwonym cyrku "nowoczesnej" lewicy, jest dokładnie tak samo jak z
                  > gospodarką socjalistyczną w czerwonym cyrku lewicy bolszewickiej. Czyli powtórk
                  > a
                  > z socjalistycznej bidy z nędzą, tyle, że w wykonaniu jeszcze bardziej smutnym i
                  > beznadziejnym - przyszli emeryci "państwowi" znajdujący się na samym dnie
                  > drabiny społeczno-ekonomicznej nie będą mieli już dane przeżyć radości wyrwania
                  > się z okowów zidiocenia lewicowego - oni umrą w biedzie i poniżeniu.
                  >
                  > Ja liczę na swoje dzieci jako podporę i nie chciałbym, aby za 30-40 lat jakaś
                  > lewicowa szmata nadal próbowała wyrywać moim dzieciom haracz "fifty-fifty", gdy
                  > oni będą wspierać finansowo swoich starych rodziców.

                  Obawiam się, darr.darku, że Twoje dzieci mogą się od Ciebie odwrócić, zrażone
                  takim sposobem myślenia i będziesz musiał liczyć na obcych. Co zaś do
                  "pedalskich szmat", przyjmijcie do wiadomości, że geje swoją pracą pomnażają
                  dobrobyt kraju, a ze swoich podatków finansują naukę cudzych dzieci, opiekę
                  zdrowotną nad całymi rodzinami i wspierają fundusz emerytalny, który służy
                  również homofobom.
                  Przykro mi, że wątek rozwinął się w stronę nienawiści.
                  • leonard3 Re: czasami zbędny OPTYMizm jest śmiertelną głupo 02.04.07, 00:18
                    No tu niestety Marku sie nie zgodzimy. Co to jest Homofobia?
                    Czy to jest slowo ,ktore poprzez cyniczne naduzycia stracilo wszelki
                    sens podobnie jak slowo antysemita (zydowski antysemita?)?
                    Kazdy czlowiek za zycia placi podatki i taki jest stan normalny.
                    I ja tez place podatki. Ale ja mam wielka dodatkowa prace.
                    Wychowac trzy corki to wielka inwetycja czasu, milosci,pieniedzy i stylu zycia.
                    Co jest spolecznie a-moralne to ze stada motyli,pasozytow ludzkich fruwaja
                    egoistycznie wiekszosc zycia i starosc zycia rowniez chca sobie pofruwac kosztem
                    moim i moich corek. Bo dobrze wiesz , ze emeryci zyja nie z kapitalu
                    papieru bankowego ale z zasobu uslug i pracy ,ktore mlode pokolenie dostarcza.
                    Przy tym stanie demograficznym moje corki beda musialy utrzymywac nie tylko mnie
                    ale i dwoch bezdzietnych pasozytow.
                    Wiec nie mow mi ze ty placisz podatki - ja w rzeczywistosci place podatki 3 x
                    wieksze od ciebie.
                    Co do homosexualistow. Ze wzgledu na marginesowosc tego zjawiska nie sa oni
                    glownym powodem demograficznego kryzysu. I poniewaz sa ofiarami choroby
                    homosexualnej, spoleczenstwo mogloby ich otoczyc opieka w imie
                    chrzescijanskiego milosierdzia nad chorymi.
                    • mark.parker Re: czasami zbędny OPTYMizm jest śmiertelną głupo 02.04.07, 01:15
                      leonard3 napisał:

                      > No tu niestety Marku sie nie zgodzimy. Co to jest Homofobia?
                      > Czy to jest slowo ,ktore poprzez cyniczne naduzycia stracilo wszelki
                      > sens podobnie jak slowo antysemita (zydowski antysemita?)?
                      > Kazdy czlowiek za zycia placi podatki i taki jest stan normalny.
                      > I ja tez place podatki. Ale ja mam wielka dodatkowa prace.
                      > Wychowac trzy corki to wielka inwetycja czasu, milosci,pieniedzy i stylu zycia.
                      > Co jest spolecznie a-moralne to ze stada motyli,pasozytow ludzkich fruwaja
                      > egoistycznie wiekszosc zycia i starosc zycia rowniez chca sobie pofruwac koszte
                      > m
                      > moim i moich corek. Bo dobrze wiesz , ze emeryci zyja nie z kapitalu
                      > papieru bankowego ale z zasobu uslug i pracy ,ktore mlode pokolenie dostarcza.
                      > Przy tym stanie demograficznym moje corki beda musialy utrzymywac nie tylko mni
                      > e
                      > ale i dwoch bezdzietnych pasozytow.
                      > Wiec nie mow mi ze ty placisz podatki - ja w rzeczywistosci place podatki 3 x
                      > wieksze od ciebie.
                      > Co do homosexualistow. Ze wzgledu na marginesowosc tego zjawiska nie sa oni
                      > glownym powodem demograficznego kryzysu. I poniewaz sa ofiarami choroby
                      > homosexualnej, spoleczenstwo mogloby ich otoczyc opieka w imie
                      > chrzescijanskiego milosierdzia nad chorymi.

                      Masz rację - nie zgodzimy się. Nie czuję się bynajmniej chory. Jak jestem, idę
                      do lekarza. Znasz stary dowcip?:
                      Przychodzi homoseksualista do lekarza
                      - Co panu dolega?
                      - Jestem homoseksualistą!
                      - Dobrze, dobrze, ale co panu dolega?

                      Słowo "homofobia" nie jest, bynajmniej, nadużywane, podobnie jak słowo
                      "antysemityzm". Oba opisują chorobę nienawiści i nietolerancji, której objawy
                      widzę i w Twoich, niestety, postach: używanie pojęcia "bezdzietnych pasozytow",
                      pisanie, że geje są "ofiarami choroby homosexualnej", choć doskonale wiesz, że
                      medycyna nie uważa homoseksualizmu za chorobę", ponieważ podchodzi do zjawiska
                      na gruncie medycyny i psychologii, a nie religii, która potrafi zakłamywać
                      rzeczywistość, Twój niewybredny atak na lesbijkę - wszystko to smuci mnie u
                      Ciebie. To choroba tkwiąca w podświadomości. Zastanów się i pomyśl zanim powiesz
                      "pedał" i "lesba", a wtedy wydobędziesz tę homofobię na wierzch i sam ją
                      dostrzeżesz. Bycie gejem lub lesbijką, a co za tym idzie często, ale nie zawsze,
                      osobą bezdzietną, nie jest kwestą wyboru "pasożytnictwa", lecz wbudowanej w
                      organizm i psychikę orientacji ujawniającej się często w dzieciństwie, czasem
                      brutalnie i równie nieskutecznie tłumionej przez niedouczonych rodziców, którzy
                      myślą kategoriami swojej religii lub anachronicznych wzorców, a nie prawdziwej
                      wiary. Czy zauważyłeś, że wiele religii otwarcie wyraża akceptację dla mojej
                      orientacji? Najbardziej bronią się przed tym te religie, które zasklepiły się w
                      średniowiecznym pojmowaniu świata - te same, które odmawiają kobietom praw i
                      odnoszą się do nich z pogardą. Postawy ulegają jednak ewolucji - czy naprawdę
                      wyobrażasz sobie, że stosując się do Biblii, przestajesz jeść wieprzowinę i
                      małże lub bierzesz udział w kamienowaniu "cudzołożnicy"? Albo że jesteś czyimś
                      niewolnikiem, bo Biblia to dopuszcza. Wasz Nowy Testament to przecież przykład
                      modernizacji judaizmu. Czy naprawdę sądzisz, że na tej to księdze zatrzymał się
                      rozwój myśli?
                      Co do podatków, to nie wiem, który z nas miał z tego powodu większe wydatki. Ja
                      od ponad trzech dekad żyję w kraju, w którym od początku zarabiam więcej niż
                      niejeden zamożny Polak w Polsce, może więc i płacę wyższe podatki, a może nie.
                      To nie jest skala porównawcza. Wiem, że moje podatki utrzymywały co najmniej
                      jedno pokolenie emerytów i rencistów, wyedukowały kilka pokoleń dzieci, pomagały
                      utrzymywać siły zbrojne. Nie mając dzieci, mogłem poświęcić czas opiece nad
                      ludźmi starymi i niedołężnymi, pomóc tym, którzy z takich lub innych względów
                      nie mieli samochodu, lub od których odwróciły się dzieci.
                      A teraz już naprawdę życzę Ci dobrej nocy, radości z dzieci i lekkości aniołów,
                      które dlatego potrafią latać, że nie przywiązują do siebie zbyt wielkiej wagi. :)
                      • leonard3 Re: czasami zbędny OPTYMizm jest śmiertelną głupo 02.04.07, 09:16
                        Marek, nigdy sie nie zgodzimy. Bo kazesz mi czarne nazwac biale.
                        Czy slepota jest choroba? No dobrze niechcesz nazwac jej choroba to napewno
                        jest ulomnoscia, nienormalniscia, uposledzeniem.
                        Marek, normalnosc to penis i pochwa. Ulomnosc,nienormalnosc i uposledzenie
                        to penis i dupa oraz marnowanie spermy w gownie.
                        I to nie ma nic wspolnego z religiami ale z ewolucja Darwinowska.
                        Bo produkcja spermy to wielki wydatek energetycny i zaden organizm by
                        ewolucyjnie nie przetrwal jak by marnowal sperme w gownie.
                        Ale ty mnie chcesz dorobic ryja jakiejs nienawisci bo mowie prawde.
                        Lubie ciebie i lubie ludzi ale nie zmuszaj mnie do mowienia ze biale to czarne.
                        Homoseksualizm to niebezpieczna dewiacja czyli WYNATURZENIE.
                        I nie epatuj mnie swoja amerykanskoscia bo jestem Amerykaninem od 40 lat
                        i widok na paskudne gorki Nowego Meksyku nie zmienia perspektywy
                        w widzeniu prawd egzystencjonalnych.
                    • piwi77 Re: czasami zbędny OPTYMizm jest śmiertelną głupo 02.04.07, 08:57
                      Oczywiscie, że dzieci kosztują i stanowią dodatkowe obciążenie finansowe dla
                      rodziców. Pisałem zresztą o tym powyżej. Dlatego ważne jest, aby na ten krok
                      decydować się świadomie. Stąd planowanie rodziny ma tak wielkie znaczenie. Nie
                      ma obowiązku posiadania dzieci, należy więc decydować się na nie świadomie, aby
                      gdy już się pojawią, nie musiały dorastać w atmosferze frustracji swoich
                      rodziców. Bo wtedy będziemy bilansować same szkody.
                      • leonard3 Re: czasami zbędny OPTYMizm jest śmiertelną głupo 02.04.07, 09:45
                        Piwi, frustracja nie dotyczy posiadnia dzieci. Posiadanie dzieci to normalnosc.
                        Tak jak oddychanie.
                        Frustracja bierze sie z WYNATURZENIA wspolczesnego spoleczenstwa dla ktorego
                        posiadanie dzieci to NIENORMALNOSC.
                        Planowanie rodziny jak najbardziej i jest powszechny dostep do srodkow
                        antykoncepcyjnych.
                        Ale mowimy o czym innym. Moj przyjaciel , wprowadzil sie do drogiego,luksusowego
                        apartamentowca w Toruniu. Na luksusowym ogrodzonym placu zabaw bawi sie jedno
                        dziecko, bo na kilkanascie zamoznych rodzin jest tylko jedno dziecko.
                        Bo w Polsce ci ktorych na dziecko stac - dzieci nie maja. to glupie egoistyczne
                        motyle.
                        Ci zas biedniejsi ale NORMALNI ludzie, najczesciej praktykujacy katolicy
                        maja dwoje i troje dzieci. I ta normalnosc wielodzietnych zasluguje ze strony
                        normalnego panstwa drastycznych ulg podatkowych az do calkowitego zwolnienia z
                        podatkow.
                        • piwi77 Re: czasami zbędny OPTYMizm jest śmiertelną głupo 02.04.07, 10:30
                          Jeżeli cieszysz się swoja rodziną i swoimi dziećmi, patrz na bezdzietnych
                          bogaczy z góry, nie mają oni tyle radości co Ty. I raczej oczekiwałbym
                          współczucia z Twojej strony, a nie gniewu. Jeżeli im zaś zazdrościsz, to już za
                          późno, należało wcześniej podjąć właściwą decyzję i zamiast obarczać się
                          dziećmi, raczej pójść ich drogą i bogacić się. Jak to w życiu, nie można mieć
                          wszystkiego. Mam nadzieję, że dokonałeś świadomego wyboru i nie żałujesz. Choć
                          Twoje posty raczej świadczą, że tak nie jest.
                          • leonard3 Re: czasami zbędny OPTYMizm jest śmiertelną głupo 02.04.07, 10:45
                            Piwi, moj osobisty los nie ma tu nic wspolnego z obrazem spoleczenstwa ktory
                            usilowalem przedstawic. Nikt nie wraca ubogi z 40 lat na emigracji w USA.
                            Moja renta pulkownika SICIS wynosi 10x tyle co Polska.
                            • piwi77 Re: czasami zbędny OPTYMizm jest śmiertelną głupo 02.04.07, 11:14
                              Obraz społeczeństwa jest sumą obrazów wszystkich ludzi oddzielnie. Niech każdy
                              zmienia społeczeństwo przez zmianę samego siebie, bez prób zmiany innych.
                              ńajwięcej krzywd ma swe źródło w chęci żądania zmian innych, tak aby dopasowali
                              się do nas.
                              • leonard3 Re: czasami zbędny OPTYMizm jest śmiertelną głupo 02.04.07, 11:38
                                Piwi, po co ta naiwna demagogia ? Ja nikogo nie zmuszam zeby upodobnil sie
                                do mnie. To ja codziennie upodabniam sie do norm UNIWERSALNYCH.
                                Nie kradne, nie zabijam ,nie kopuluje z ludzmi tej samej plci.
                                I tego domagamy sie od ludzi zyjacych w cywilizowanym spoleczenstwie.
                                Ci ktorzy tego nie akceptuja - do lasu albo do pierdla.
                                • piwi77 Re: czasami zbędny OPTYMizm jest śmiertelną głupo 02.04.07, 12:06
                                  Przeczytaj swoje pierwsze i ostatnie zdanie. Jeżeli nie widzisz sprzeczności to
                                  trudna rada. Na szczęście, dla Ciebie, sądze, że bardziej prowokujesz niż
                                  wyrażasz swe autentyczne poglądy. Tylko, że to utrudnia sensowną dyskusję. Cóż
                                  pozdrawiam i opuszczam ten wątek.
                          • leonard3 Re: czasami zbędny OPTYMizm jest śmiertelną głupo 02.04.07, 11:03
                            Wracajac do epitetu Homofobia ktorym Marek tak lekkomyslnie szafuje.
                            Co to jest Homofobia? Bo czy jam mam siebie winic , ze jak widze dwoch
                            calujacych sie nezczyzn to dostaje niekontrolowanych mdlosci i kilka razy
                            zdarzylo mi sie zwymiotowac na chodnik?
                            Na tej samej zasadzie musze zrozumiec pedalow , ze mechanizm fizjologiczny
                            ktory mnie zmusza do wymiotow , ich zmusza do calowania sie. I nie jest to
                            homofobia ale fizjologia.
                            W tym samym czasie odpowiedzmy sobie na pytanie czy Homoseksualizm to zboczenie
                            i dewiacja?
                            1) Czy spoleczenstwo w 100% HETEROsexualne moze istniec ?
                            TAK , moze istniec i kwitnac
                            2) Czy spoleczenstwo w 100% HOMOsexualne moze istniec ?
                            NIE , nie moze istniec. Moze tylko gnic i wyzdychac w jednym pokoleniu.
                            Homosexualizm to niebezpieczne zboczenie i dewiacja zagrazajace przyszlosci
                            ludzkiego przetrwania na tej planecie.
                            Prosty zastrzyk hormonalny moze ulewczyc chorobe homosexualizmu.
                            Farmerzy w USA skutecznie leczyli homosexualne barany jenym zastrzykiem
                            hormonalnym
            • gentile1 Re: czasami zbędny OPTYMizm jest śmiertelną głupo 30.03.07, 22:45
              Dlatego należy znieść z załozenia złodziejski system przymusowych ubezpieczeń
              emerytalnych. Skończa sie bredzenia o tym ze to młode pokolenie pracuje na
              emerytów. Wystarczy że zamiast odporowadzania haraczu w formie składki
              emerytalnej tą sama kwotę przyszły emeryt umieści na własnym koncie bankowym.
              Zamiast, jak to jest obecnie żywić biurokratyczną armie darmozjadów obsługującą
              system emerytalny płaci sam sobie przez kilkadziesiat lat i po przjsciu w wiek
              emerytalny ma sumę zancznie większą niz ta plwocina którą otrzymuje przez
              pare ,kilka lat jakie pożyje po przejsciu na emeryture. Toz to zwykły faszyzm i
              do tego niezgodny z konstytucja(przymus)zamiast wolnego wyboru wydatkowania
              własnych pieniędzy
              • leonard3 Re: czasami zbędny OPTYMizm jest śmiertelną głupo 31.03.07, 00:04
                gentile, O ile nie jestes czlonkiem bogatej dynastii pieniadza , gdzie sama
                wielkosc majatku decyduje o jego trwalosci ,to co proponujesz to tylko polowa
                rozwiazania problemu. Bo pokladasz wielka nadzieje w trwalosc "papierowego
                kapitalu". Jak bys nie inwestowal, to papier bankowy, gieldowy,
                ubezpieczeniowy, obligacyjny daje tylko zlude bezpieczenstwa twej zyciowej
                inwestycji.
                Ta twoja "inwestycja" bedzie z pewnoscia zadnym zabezpieczenim twej
                starosci o ile spoleczenstwo bedzie demograficznie chore. Przewaga kapitalu
                nad iloscia mlodych rak do pracy spowoduje , ze cokolwiek nie zrobisz
                inflacja pozre twoje oszczednosci. Dlatego spoleczenstwo musi zrozumiec , ze
                bez dzieci i mlodych ludzi wszyscy emeryci beda poszkodowani.
                Polityka pro-rodzinna, pro-dziecieca, pro-macierzynska jest absolutnie
                nieodzowna.
                • leonard3 Re: czasami zbędny OPTYMizm jest śmiertelną głupo 31.03.07, 11:30
                  Czy slyszeliscie zeby ludzie na tonacym Titanicu robili dodatkowe
                  dziury w kadlubie zeby utonac szybciej?
                  W Wielkiej Brytanii po liberalizacji przepisow aborcyjnych liczba
                  aborcji wztosla w ostatnim roku do 160 000 . Spoleczenstwa , ktore
                  tona w demograficznej katastrofie chca przyspieszyc swa smierc.
                  Wiekszosc narodzin dzieci jest w Hinduskiej, Pakistanskiej i Murzynskiej
                  grupie etnicznej.
                  No a w Posce? My idziemy na dno najszybciej w Europie.
                  Ale trzeba patrzec na to optymistycznie. Bo gorliwi, praktykujacy katolicy
                  maja w Polsce po kilkoro dzieci.
                  Wiec kto w Polsce umrze bezpotomnie? Aborcjonistki, biurwy,lesby,feministki,
                  egoistki. No i dobrze. Pan Bog wie jak wytepic robactwo. Ha,ha,ha,ha,ha,ha
                  • piwi77 Re: czasami zbędny OPTYMizm jest śmiertelną głupo 31.03.07, 13:36
                    leonard3 napisał:

                    > Bo gorliwi, praktykujacy katolicy
                    > maja w Polsce po kilkoro dzieci.
                    > Wiec kto w Polsce umrze bezpotomnie? Aborcjonistki, biurwy,lesby,feministki,
                    > egoistki. No i dobrze. Pan Bog wie jak wytepic robactwo. Ha,ha,ha,ha,ha,ha

                    Zawsze jak słyszę podobny głos, cieszę się, że nie jestem katolikiem. Przeraża
                    mnie Wasz nietolerancja, zawiść, pragnienie zła dla wszystkich, poza Wami.
                    • leonard3 Re: czasami zbędny OPTYMizm jest śmiertelną głupo 31.03.07, 14:01
                      Piwi, wez zimny pysznic. Jaka zawisc? Ja ci nie zazdroszcze twojej
                      bezdzietnosci i samotnosci.
                      Nietolerancja? A czy widziales, zeby katolik gdiekolwiek przesladowal
                      bezdzietnych? To ja jak wyjde na spacer ze swoimi malymi coreczkami, to moje
                      dzieciaczki sa szczute psami przez zawistne stare panny.
                      Pragnienie zla? To , ze zdechniesz bezpotomnie to twoj egoistyczny wybor.
                      I ja dla ciebie nie pragne ani zla ani dobra. Po prostu mi zwisasz.
                      To chyba dobry objaw?
                      • iluminacja256 Re: czasami zbędny OPTYMizm jest śmiertelną głupo 31.03.07, 14:06
                        Pieknie, najpierw piszesz:

                        "> Nietolerancja? A czy widziales, zeby katolik gdiekolwiek przesladowal
                        > bezdzietnych"

                        a potem:
                        >"To , ze zdechniesz bezpotomnie to twoj egoistyczny wybor"

                        To jest własnie nietolerancja - to jej czy jego wybór, a zdechnąć to moze
                        swinia, nei cżłowiek - czytam twoje posty na tym forum i od zawsze uwazam, ze
                        jesteś bardzo nieszczesliwym człowiekiem, który korzystając z mozliwosci
                        wylania na innych jadu robi to non stop na forum. Zal mi cie, bo swoim dzieciom
                        własnie to pzrekarzesz - jad, zawiśc, złosc i chamstwo . I one bedę potem
                        szczuły psami inne dzieci.amen. Nie chce zadnej niesmiertelnosci , skoro mam
                        tam spotykac takie osobniki jak ty przez całą wiecznosc. Wolę sobiwe
                        egoistycznie zdechnąć i słuzyc za nawóz dla kwiatków, albo odradzać sie w
                        samsarze.

                        • leonard3 Re: czasami zbędny OPTYMizm jest śmiertelną głupo 31.03.07, 14:40
                          Iluminacja, twoje oburzenie jest na zasadzie, prawda w oczy kole.
                          Bo wszyscy zdychamy "po polsku", w kacie szpitalnego korytarza, na dostawnym
                          lozku, bez parawanu i szklanki wody. Bez godnosci i w samotnosci.
                          Bez respiratorow, nadzwyczajnych srodkow przedluzania zycia i bez gazetowej
                          batalii o nasze prawo do eutanazji.
                          Wiec twoja zlosc skerowana przeciwko mnie jest jak barbarzynskie "zabij
                          poslanca bo przynosi zle wiesci".
                          Smierc przyjdzie do nas wszystkich i warto poszukac jej sensu. Jezeli znajdziesz
                          sens swojej smierci - znalazles takze sens swego zycia.
                          Memento mori, pamietaj o smierci zeby zyc radosnie, nie nerwicowo, madrze i z
                          sensem.
                          Co do mnie to jestem bardzo szczesliwy. Mam piekna dzieci , piekna zone, dobre
                          zdrowie i zadnych trosk materialnych. Ale najwiekszym zrodlem mego
                          szczescia jest to, ze cale zycie staralem sam sobie odpowiedziec na
                          egzystencjonalne pytania. I nie wystarcza mnie ateistyczna recepta na zycie:
                          Zjedz, wypij, wysraj sie i pojeb*j.
                          • leonard3 Re: czasami zbędny OPTYMizm jest śmiertelną głupo 31.03.07, 15:59
                            Pies przyjacielem atola.
                            Dziecko przyjacielem katola.
                            Zwierzeta lubia zwierzeta.
                            Ludzie lubia ludzi.
                            • leonard3 Re: czasami zbędny OPTYMizm jest śmiertelną głupo 01.04.07, 13:43
                              Dzisiaj niedziela. Warto sie zatrzymac. Powachac kwiaty. Pomedytowac.
                              "Nie samym chlebem czlowiek zyje" , powiedzial Jezus.
                              • leonard3 Re: czasami zbędny OPTYMizm jest śmiertelną głupo 01.04.07, 17:43
                                Wszyscy jestesmy niesmiertelni. Kazde dobro czy usmiech,ktore bezinteresownie
                                okazales swemu blizniemu tworzy samoreplikujacy sie lancuch dobra i milosci
                                trwajacy wiecznie.
    • maria-anna Re: Niesmiertelnosc 01.04.07, 14:01
      Poczucie nieuchronności śmierci mam,ale własnej niesmiertelności nie.I to
      niezaleznie od swiatopoglądu.
      • leonard3 Re: Niesmiertelnosc 01.04.07, 14:52
        Marie Ann , Niezaleznie od swiatopogladu niesmiertelnosc czlowieka jest faktem.
        Jestes produktem 14 miliardow ewolucji kosmosu , siedzisz na szczycie piramidy
        trylionow nieprawdopodobnych ,ktore doprowadzily do powstania
        Mary Ann . Mary Ann to twor absolutnie unikalny i szansa na identyczna istote
        jest rowna O. Mary Ann to twor niewyobrazalnis skomplikowany , ktora ma
        wiecej polaczen synaptycznych w mozgu niz liczba wszystkich gwiazd w Kosmosie.
        CZy ty myslisz , ze Mary-Ann jest smiertelna? Tak nieslychany produkt kosmosu
        non omnis moriar - nie calkiem umrze.
        • maria-anna Re: Niesmiertelnosc 01.04.07, 15:59
          Jeśli to o mnie,to bardzo pięknie napisane. Zapiszę do sztambucha i w trudnych
          chwilach odczytam.Dzięki:))) Pozdr.Mary Ann - "twór absolutnie unikalny":)))
          • leonard3 Re: Niesmiertelnosc 01.04.07, 17:49
            Wszyscy jestesmy niesmiertelni. Kazde dobro cy usmiech okazane blizniemu
            tworza samoreplikujacy sie lancuch dobra i milosci , ktory trwa wiecznie.
            • maria-anna Re: Niesmiertelnosc 01.04.07, 18:24
              No to z tą niesmertelnoscią jest OK. Niech ten łańcuch jest długi i wieczny...:)
    • mark.parker Re: Niesmiertelnosc 01.04.07, 23:26
      Czemuż się tak, Leonardzie, nad śmiercią rozwodzisz?
      Chyba z tego łez padołu jeszcze nie odchodzisz?
      Kiedyś wszystkim nam wybije godzina ostatnia
      Spotkamy się tam, gdzie już czeka Pana Boga szatnia.
      Tam całuny z wszystkich zdejmą, znikną porachunki,
      Dostaniemy nowe szaty i wyborne trunki.
      Witać będą nas radośnie wesołe szczenięta
      Poszczypując raz po palcach,raz po gołych piętach
      Buty tutaj zostawimy z pyłem znojnej drogi,
      Która wszystkich nas prowadzi pod niebiańskie progi.
      Rozjaśnij więc chmurne czoło taką oto myślą:
      Radość niesie pani z kosą, którą po nas przyślą
      Aniołowie, namiestnicy wszechmocnej Miłości.
      Od nas tylko oczekują śmiechu i radości.
      Napisałem to dla ciebie rymem częstochowskim,
      Byś wesoło się zanurzył w oparach beztroski.

      :)))






      leonard3 napisał:

      > Wszyscy ludzie stoja wobec nieuchronnosci wlasnej smierci.
      > Mozna starac sie o tym nie pamietac spychajac nieuchronnosc smierci do
      > podswiadomosci. Ale wczesniej czy pozniej dopadnie nas prawda, ze nasze
      > doczesne majatki to proch, nasze egoistyczne ambicje to majaczenie a
      > nasze ciala to nawoz. Czy ateista ma szanse na niesmiertelnosc?
      > Tak.
      > Nasze dzieci daja niesmiertelnosc naszym cialom poprzez nasza kontrybucje do
      > ocenu genetycznego ludzkosci.
      > Najlepsze elementy naszej osobowosci , ktore przekazemy naszym dzieciom tez
      > uzyskuja niesmiertelnosc.
      > Nasze altruistyczne, nie egoistyczne zachowania tez uzyskuja niesmiertelnosc
      > razem z niesmiertelnoscia ludzkiego spoleczenstwa.
      • leonard3 Re: Niesmiertelnosc 01.04.07, 23:47
        Marek, ladny wierszyk. I mowisz to o co mi chodzi.
    • mark.parker Spijcie już, śpijcie 02.04.07, 00:27
      I o dobru śnijcie.

      Umnie jest dopiero po 16:00. Będę sobie rozmyślał o dwóch swoich byłych
      partnerach obdarzonych licznymi siostrzeńcami i siostrzenicami, i o tym jaką
      radość sprawiała nam zawsze możliwość rozpuszczania ich prezentami i udzielania
      wsparcia moralnego, gdy podrósłszy musieli sobie radzić z dylematami życiowymi.
      Niektórzy wolą rodzinę z pokrewieństwa, inni, i ja do nich należę - z wyboru.
      Nie trzeba udawać, że się kocha jakiegoś pociotka - wyjątkowego głupka i chama -
      "bo wypada", "bo to rodzina". Jestem otoczony ludźmi kochanymi i kochającymi,
      gotowymi poświęcić dla mnie wszystko, tak jak ja dla nich.
      Ale, ale - piszę te słowa, mając za oknem widok na Góry Arbuzowe, czyli Sandia i
      pustynię, tonące w słońcu. Pies wyleguje się na ganku za domem, w lekkim
      wietrzyku liście jabłonki wesoło się kołyszą. Jest typowo niedzielny spokój,
      którego i Wam życzę :)
      Tu o górkach (po angielsku): en.wikipedia.org/wiki/Sandia_Mountains
      A tu zdjęćka:
      www.fs.fed.us/r3/cibola/recreation/sandia_trails/photoalbumn.shtml
      • dzimbim Re: Spijcie już, śpijcie 02.04.07, 00:50
        A na 'zdjątkach'-raj na ziemi bez myślenia o wieczności;-)
    • allspice Re: Niesmiertelnosc 02.04.07, 08:36
      ...a nie wystarczy zwykła pamięc zwyczajnych ,dobrych ludzi o naszym życiu:)
      Po co ,ta pompatyczność i frazesy? Wystarczy pamięć.
      • gentile1 Re: Niesmiertelnosc 02.04.07, 12:19
        A ja mam nadzieje ze jestem śmiertelny, w sensie tego niepowtarzalnago bytu,
        psychofizycznego jaki obecnie stanowie. Po śmierci nigdy już tym samym nie będe
        o ile będę jeszcze czymkolwiek. Niesmiertelny będę tylko na tyle na ile
        wyraźnie zdołam odcisnać swoje piętno w życiu doczesnym. W taki sposób ze to co
        zrobie bedzie "żyło" w świadomosci potomnych, będzie przedmiotem ich refleksji,
        przemyśleń, odczuć. I o ile zdołam przekazać swój materiał genetyczny potomkom
        ale to już mocno pośrednia forma "nieśmiertelności".
        • leonard3 Re: Niesmiertelnosc 02.04.07, 13:09
          gentile, to powszechne odczucie ,ze chcialbys byc pamietanym.
          Ale Atylla czy Hitler tez sa "pamietani". Wiec chyba nie o to chodzi.
          Pozatem to nie niesmiertelnosc ale tylko pewna dlugowiecznosc. Nie pamietamy
          nikogo sprzed 5 tysiecy lat.
          Popatrz na to bardziej poetycznie. O wiele trwalszy jest Ocean Dobra.
          Twoj usmiech dzisiaj lub dobry uczynek wpuszczony w ocean 7 miliardow ludzi
          bedzie jak perpetum mobile trwal, jak dlugo ludzkosc bedzie istniala.
          Ale jednak o prawdziwej dlugowiecznowci mozesz mowic tylko za posrednictwem
          materialu genetycznego. Czy wiesz ze lancuch DNA jest bardziej dlugowieczny
          niz slonce? DNA powstal kilka miliardow lat temu i przenoszony przez
          tysiace gatunkow ulegl mniejszej degradacji niz nasze slonce.
          DNA bedzie trwal w skali czasowej Kosmosu.
          • gentile1 Re: Niesmiertelnosc 02.04.07, 14:00
            No tak, ale to będzie nieśmiertelność kodu genetycznego a nie moja. I tu jest
            ta niby drobna ale kluczowa różnica.
            • leonard3 Re: Niesmiertelnosc 02.04.07, 14:03
              Gentile, nie badz taki skromny. Moze cos do tego kodu wniesiesz?
    • leonard3 Re: Niesmiertelnosc 02.04.07, 12:15
      Piwi, szkoda , ze przeczytalas tylko pierwsze i ostatnie zdanie mojej
      wypowiedzi. Bo sens jest zawarty w srodkowych zdaniach.
      Chodzi o Universalne Normy i Wartosci Spoleczne dla wszystkich zyjacych w
      spoleczenstwie.
      Bo spoleczenstwo to wspolna galaz na ktorej wszyscy siedzimy.
      I nie wmawiaj nikomu , ze powinno byc nam wszystko jedno , ze niektore
      malpy galaz piluja. Razem siedzimy - razem spadamy.
      • leonard3 Re: Niesmiertelnosc 02.04.07, 23:13
        W koncu rozwazania o niesmiertelnosci musza nas doprowadzic do porownania
        postawy ateistycznej i teistycznej.
        Czym jest ateizm? Ateizm jest prymitywnym instynktem odzwierzecym.
        Wszystkie zwierzeta to ateisci.
        Czym jest teizm? Teizm to zaawansowany produkt ewolucji kulturowej czlowieka.
        Teizm to odpowiedz ewolucji kulturowej na pytania egzystencjonalne i ludzka
        swiadomosc istnienia.
        Zaawansowane spoleczenstwa nie moga istniec bez altruistycznych zachowan
        motywowanych teizmem.
        W przyszlosci ateisci beda ograniczeni do malej grupy ludzi o IQ ponizej 90
        czyli debili i imbecyli.
        • leonard3 Re: Niesmiertelnosc 03.04.07, 12:28
          Nie samym chlebem czlowiek zyje. Nie uda sie nam zagluszyc wewnetrznego
          niepokoju egoizmem, hedonizmem, szalonym pospiechem czy szalem konsumpcjonizmu.
          Widzieliscie psy krecace sie wkolo goniac za wlasnym ogonem?
          To my na ulicach wielkich miast.
          A nie o to chodzi. Wazne jest aby BYC a nie miec.Zatrzymaj sie, aby powachac
          kwiaty. Jedno dziecko zapewni ci wiecej szczescia niz 10 mercedesow czy
          plasmowych telewizorow. Wychowanie dzieci nie kosztuje wiele.
          Dziecko potrzebuje milosci a nie duzego mieszkania czy markowych ciuchow.
          Miej dzieci - to twoj bilet do szczczescia i niesmiertelniosci.
          • maria-anna Re: Niesmiertelnosc 03.04.07, 12:48
            Tylko szkoda,ze tak pózno o tym pomyslałeś;-(
            • leonard3 Re: Niesmiertelnosc 03.04.07, 15:22
              Marie Ann, Nie bardzo rozumiem co masz na mysli. Oczywiscie najlatwiej
              dawac innym dobre rady. A zwlaszcza w wieku "moherowym".
              Ale akurat w moim wypadku zawsze kochalem dzieci, bylem ojcem jako mlody
              czlowiek (w poprzednich malzenstwach) i pomimo awanturniczego zycia nie
              gonilem "za mamona" bo nie samym chlebem czlowiek zyje.
              Dlatego z calym przekonaniem mowie , zycie altruistyczne dla dobra innych ludzi
              oraz wlasnych dzieci to najlepsza recepta na szczescie.
              • allspice Re: Niesmiertelnosc 03.04.07, 15:26
                A swistak siedzi i nawija...o nieśmiertelnosci bo sie boi odpowiedzialnosci:(
                • leonard3 Re: Niesmiertelnosc 03.04.07, 17:29
                  Allspice, odpowiedzialnosci za co ? Widzialem cie kilka dni temu.
                  Ciebie tez mozna namierzyc Max, wiec nie pierd*l. I powiedz mos**dowi , ze
                  moze mnie w d*pe poc*lowac. Maja prawdziwa robote do zrobienia, wiec niech
                  sie nie opi**dalaja za pieniadza podatnika.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka