Dodaj do ulubionych

Kiedy byłam chuda...

04.04.07, 20:42
Pokazałaś swój poziom takim zachowaniem. Można zachorować i nie mieć zupełnie
wpływu na to jak wyglądasz. Czasem czuję obrzydzenie do osób, które są tak
ograniczone i puste, że pod powierzchownością nie dostrzegają człowieka i tego
co jest w nim najważniejsze. Myślę, że nie widziałaś umierającego człowieka.
Takie doświadczenie spowodowałoby może u Ciebie refleksję, czym naprawdę jest
człowiek( chociaż nie mam takiej pewności, bo żeby mieć refleksje, trzeba
myśleć i być wrażliwym na świat i ludzi ). To co najważniejsze jest w umyśle,
intelekcie, w tzw. duszy. Człowiek bez tego jest kupą mięsa i kości,
niezależnie od tego, czy waży sto kilogramów, czy pięćdziesiąt. Przecież nie
lubimy kogoś, bo jest szczupły i piękny, tylko ma jeszcze wiele innych zalet.
Gdyby tak nie było, to równie dobrze można by się zadawać z atrakcyjnym
manekinem. A one śmieją się tylko w horrorach i pogadać z nimi też ciężko.
Trochę późno naszła Cię refleksja, że obrażałaś ludzi. Życzę Ci podobnych
doświadczeń, których Ty nie oszczędzałaś innym. A przy okazji, starzejesz się,
ktoś może zauważyć obwisły biust, przedwczesne zmarszczki, cellulit, brzydkie
włosy, to szczególnie dotyczy osób szczupłych, szczególnie tych, które swoją
figurę podtrzymują paleniem papierosów. Trzeba mieć klasę, aby dobrze
funkcjonować w swoim ciele i zauważać też odmienność i jej zalety, a także
oczywiście wady. Tobie tej klasy brak.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka