Dodaj do ulubionych

Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury

29.04.07, 00:11
Szczere gratulacje dla nowej archidiakon od młodego luteranina:)
Obserwuj wątek
    • krasnov Re: Szczere gratulacje dla nowej archidiakon 29.04.07, 01:30
      bartlomiejkozek napisał:
      > Szczere gratulacje dla nowej archidiakon od młodego luteranina:)

      Szczere gratulacje od młodego poganina. Krok w dobrą stronę. };>
      __________
      Ogród Jane Austen - łagodniejszy, kobiecy świat.
      iKatalog.org - katalog stron.
      • kozaczek3 Re: Szczere gratulacje dla nowej archidiakon 29.04.07, 09:59
        Szczere gratulacje od niemłodego ateisty.
        Gdyby kobiety były kapłankami od zawsze, może ja nie byłbym ateistą.
    • century211 77 milionw ha ha ha 29.04.07, 01:31
      Tak samo jak katolikow jest 1.2 milarda.
      Ludzie! Ludzie! Ludzie!
      Napiszcie ze wedlug najbardziej optymistycznych statystyk...jest ich moze tyle.
      Ale polowa chrzescijan pewnie juz o tym zapomniala kim sa. Polowa drugiej
      polowy jeszcze pamieta, ale nie praktykuje. Moze jakies 10 porcent wie kim jest
      a z tego moze 10 procent stara sie w codziennym zyciu kierowac sie zasadami
      ewangelicznymi.
      Gdyby te statystyki cos realnego mowily, to na opisywanej ceremonii nie byloby
      500 osob (pewnie 90 procent po 60tce) ale 50 tysiecy.
      Z jednym sie tylko zgadzam...ze celibat to najwiekszy przekret w historii
      ludzkosci. :-).
      • ouimet Re: 77 milionw ha ha ha 29.04.07, 02:16
        century211
        > Z jednym sie tylko zgadzam...ze celibat to najwiekszy przekret w historii
        ludzkosci. :-).

        hi,hi,hi...a miales przyjemnosc/nieprzyjemnosc doswiadczyc ...doglebnie tego?
        Jezeli sie tylko zgadzasz z JEDNYM to spadowa.:)Ja sie nie zgadzam z wieloma...i
        tez dupa.
        • chirurg_szczekowy +++ Kobiety powinny być kapłanami +++ 29.04.07, 10:43
          W Księdze rodzaju stoi, że kobieta i mężczyzna są RÓWNI wobec Boga i przed sobą!
          Bóg nie ma płci. Kto twierdzi inaczej po prostu bluźni i tyle...

          Acha jeszcze argument, że wśród apostołów Chrystusa nie było kobiet. To prawda,
          ale Matka Jezusa i Maria Magdalena były mu bardzo bliskie i wywarły olbrzymi
          wpływ na Jezusa i vice versa. Słuchały jego nauczania i naśladowały Go, nawet
          gdy niektórzy apostołowie nie zawsze to czynili.
          Jako facet jestem jak najbardziej za kapłaństwem kobiet...
          • ewolucja3 Re: +++ Kobiety powinny być kapłanami +++ 29.04.07, 10:52
            to, że kobiety nie mogą byc księżmi wynika z wrogiego stosunku kościoła do
            kobiet. To sukces, że uznaja, że maja wogóle duszę. Tylko
            że nadal kobieta która skarży się, że mąż ją bije
            słyszy "to Twój krzyż!"! To jest chore!
    • piotrgdansk8 Długa i mozolna bedzie wasza droga przez 29.04.07, 02:02
      czyściec, odszczepieńcy ;)
    • beckett Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 03:23

      Impreza u Gosiewskiego: Posłom pozostało się upić

      To da sie komentowac!!!

      ZAUWAZCIE ZE WIELU ARTYKULOW NIE MOZNA W WYBORCZEJ KOMENTOWAC, NP ARTYKULU NT
      PROFESORA BAUMANA. CZY NIE JEST TO PRZYKLAD STRONNICZOSCI GAZETY??? Czytalem
      kiedys Gazete jako przyklad medium upowszechniajacego Spoleczenstwo Otwarte. Juz
      nie. Jest to gazeta jednej linii, wyraznie TOTALITARNA. Chcialbym podziekowac
      Michnikowi, Mazowieckiemu, Lewicy i Demokratom za ten Folwark Zwierzecy, za te
      zludzenia i klamstewka, ktore zaoferowaliscie krajowi. w 1989 bylo duzo nadziei,
      w 2007 niestety przyszlo mi szukac nadziei gdzies indziej nie w tym
      przkrentenlandzie, który z Polski zrobiliście. Niech prawica sie nie cieszy,
      wasza walka antyaborcyjna tez przyczynia sie do tego ze rodzic i wychowywac
      dzieci bedziemy poza granicami tego burdelu.
      • andrze_n Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 11:02
        w czasie przesluchan podczas komisji d/s Rywina, na pytanie o role Michnika w scislym kierownictwie redakcji GW, mozna bylo od przesluchiwanej Rapaczynskiej (scisle kierownictwo GW) uslyszec taka m. wiecej odp.: A.Michnik wcale nie naciska, nie analizuje, nie wtraca sie w sprawy finansowe, od zawsze jego celem bylo, by gazeta byla najwazniejszym dziennikiem opiniotworczym w Polsce i tego sie trzyma....

        Ja to tak sobie, ostatnio zacząlem nazywac:
        A.M. i Gazeta stoi na czele "frontu" lewackiego w zmieniajacej sie Polsce. Zas "lewactwo", to...chyba...tacy "niedzielni" rewolucjonisci, bezideowi, powierzchowni, ale zawsze "wyksztalceni w mowie" (to PODSTAWA), ktorzy "co niedziele", od dobej do "lepszej" okazji, probuja sie lekko, ale konsekwentnie poprzepychac wyzej, przed innych do "zdiecia", do ukladow, do kariery....Na jakiej to zasadzie wlasnie im to sie udaje? Ano na zasadzie pokazania (zgrabnie) gdzie co skrzypi lub jest zakurzone, jakie miejsce smarowania nie jest "tluste"...Czyli na zasadzie pasozytowania i kunktatorstwa politycznego. W bogatej Europie w ktorej media rzadza, dzis wlasnie jest miejsce dla takich, ktorzy bez skrupulow odwracaja uwage od merytorycznego swiata polityki,
        (podobnie na uniwerkach w USA) i...przechodzi ten pomysl do nas....Chwytaja sie go wszyscy ci, ktorych apetyt ambicji nie jest zaspokojony normalna droga (w ramach zawodu, uczelni itp) i wyczuwaja jeszcze szanse w coraz mniej kontrolowanej przez wyborcow polityce...

        W tym kontekscie samo narzuca sie, ze lewactwo to najlatwiejsza - pod wzgledem koncepcyjnym - droga do kariery politycznej. Jednak wymaga ona - w odroznieniu od dzialania "wprost" w ramach jakis "opcji", wyraznej grupy interesow itp. odrzucenia zasad i pryncypiow, zastepowanie ich "elastycznie" dowolnymi haselkami...Lewactwo, to czysta spekulacja polityczna zywiaca sie bledami, fobiami, niedomowieniami aktualnego zycia spolecznego lub politycznego. A przez posiadanie tej "elastycznosci" latwo moze byc wykorzystywana przez (duzy) kapital do jego doraznych celow...A wiec jest to sila niereprezentatywna, nieetyczna, ale b dobrze kryta/lobbowana. Przeciez "kapital" to tez media...
        x
        -a jesli o mediach to male przypomnienie "obiektywnej" opinii GW wyrazanych sposobem kadrowania kandydatow w wyborach 2005:
        -
        img154.imageshack.us/my.php?image=manipulinfowizualnawgw2mx5.jpg
        -
        ja wtedy dodawalem do swej sygnaturki ten link:
        img296.imageshack.us/my.php?image=speclogoantygwiq2.jpg
    • jankos71 Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 03:52
      Gdy we Wspólnocie Anglikańskiej rozpatrywano możliwość ordynacji kobiet, papież
      Paweł VI, odpowiadając na list arcybiskupa Canterbury F. Coggana (1975), podał
      następujące argumenty przeciw kapłaństwu kobiet:

      - poświadczony przez Pismo Święte przykład Chrystusa, który wybrał swoich
      Apostołów wyłącznie spośród mężczyzn

      - stała praktyka Kościoła, który naśladuje Chrystusa wybierając tylko mężczyzn

      - żywe Magisterium Kościoła, konsekwentnie głoszące, że wykluczenie kobiet z
      kapłaństwa jest zgodne z zamysłem Boga wobec swego Kościoła

      Z polecenia Pawła VI Kongregacja Nauki Wiary opracowała szersze wyjaśnienie
      zagadnienia, ogłoszone w deklaracji Inter insigniores (1976), w której
      przywołana jest:

      -nieprzerwana tradycja Kościoła od pierwszych wieków, której strzegą też
      Kościoły wschodnie

      - postawa Chrystusa, który – mimo swego niekonwencjonalnego jak na tamte czasy
      postępowania wobec kobiet – żadnej z nich, nawet swej Matki, nie powołał do
      grona apostolskiego

      - praktyka samych Apostołów, którzy, mając do pomocy wiele kobiet, ustanawiali
      w posłudze kapłańskiej tylko mężczyzn

      --
      pl.wikipedia.org/wiki/Kap%C5%82a%C5%84stwo_kobiet
      • maura4 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 09:18
        W kulturze i religii zydowskiej kobieta byla nikim.Nawet modlic sie z
        mezczyznami razem nie mogla.Chrzescijanstwo wyrosle z judaizmu te zasade
        przejelo.Nie przeszkadzalo tej religii jednoczesne gloszenie rownosci
        wszystkich wobec boga.Przez kilkanascie stuleci ponizanie kobiet nie stalo w
        sprzecznosci z doktryna chrzescijanstwa.To nie koscioly katolicki i inne
        apelowaly o zrownanie w prawach kobiet.To swieccy ludzie dali kobietom
        prawa.Powolywanie sie na tradycje spoleczenstwa sprzed 2000 tys.lat,dzis wydaje
        sie troche archaiczne,aby nie powiedziec smieszne.
        • jankos71 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 09:30
          Czytałeś kiedyś Nowy Testament. Chrystus wywoływał wśród Faryszeuszy skandal,
          mając wśród swych uczniów kobiety. Jego wybór mężczyzn na apostołów nie ma nic
          wspólnego ze zwyczajami żydowskimi, a kościół katolicki to konynuuje szanując
          wolę Jezusa. Poza tym na przestrzeni wieków, już od początków chrześcijaństwa
          kobiety były obecne w życiu kościoła - poczytaj sobie np o kośćiołach w Grecji.

          Jak już pisałem w innych miejscach, jeśli kobiety chcą słyżyć Bogu i bliźnim -
          nikt im tego nie zabrania. Przykład? - matka Teresa i Siostry Miłosierdzia.
          Jeśli zaś jakieś kobiety domagają się dostępu do określonych funkcji - to moim
          zdaniem więcej ma to wspólnego z pychą i żądzą wywyższenia, niż potrzebą
          służenia Bogu.
          • maura4 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 10:06
            No oczywiscie ,nikt kobietom nie zabrania sprzatac,sluzyc,poswiecac sie,umierac
            przy porodzie..Jezeli natomiast chca funkcji,to przemawia przez nie pycha,bo to
            funkcje przynalezne mezczyznom.Przez mezczyzn pycha i zadza wladzy nie
            przemawia,to im sie po prostu od boga nalezy.
            • jankos71 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 10:17
              Kapłaństwo to też służba, a jeśli ktoś chce nim być dla funkcji czy zaszczytów,
              to dobrym kapłanem nie będzie. Przeczytaj też inne moje posty - kościół nie
              ustanowił kapłaństwa, lecz Chrystus, więc "Kościół nie ma żadnej władzy
              udzielania święceń kapłańskich kobietom" (JPII). Poczytaj sobie też opracowanie
              na wikipedii - jest tam ujęcie tematu z punktu widzenia różnych wyznań.
              • maura4 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 10:50
                Wielu chce byc kaplanami dla zaszczytow,chocby Wielgus.Nie poszedlby na
                wspolprace ,gdyby zadawalala go praca z parafianami,gdyby nie pragnal
                wyksztalcenia zagranica,ktore jak wiadomo otwiera droge do zaszczytow w
                Watykanie.Byly czasy,ze sluzac bogu mordowali,lub do mordow sie
                przyczyniali.Czy kosciol ma wladze czy nie,aby wyswiecac kobiety,okaze sie za
                jakis czas.Mleko sie rozlalo.
                • jankos71 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 11:06
                  Nie bardzo rozumiem logikę Twojej argumentacji - krytykujesz mężczyzn, że ich
                  motywacją do bycia kapłanem jest chęć zaszczytów, ale uważasz, że kobiety
                  powinny być kapłanami na podstawie tej samej, negatywnej, motywacji? Bez sensu!

                  O co więc tak naprawdę chodzi? O posłuszeństwo i służbę Bogu, czy o posadę?
                  • maura4 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 12:26
                    Nic takiego nie napisalam.Pokazuje tylko,ze mezczyzni kaplani maja rozne
                    motywacje,niekoniecznie sluzbe bogu,przy czym w samym dazeniu do wyzszych
                    stanowisk,nie widze nic zlego,ale w niektorych drogach i owszem.Mezczyzni przez
                    cale stulecia udowodnili,ze nie zawsze sa dobrymi kaplanami.Zreszta w wielu
                    kosciolach to koniecznosc,bo chetnych mezczyzn brak.
                    • jankos71 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 18:17
                      Tym niemniej Jezus nie ustanowił kapłaństwa kobiet i nie ma to nic wspólnego z
                      ich dyskryminacją.
            • jankos71 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 10:34
              maura4 napisała:
              > No oczywiscie ,nikt kobietom nie zabrania sprzatac,sluzyc,poswiecac sie,
              > umierac przy porodzie..Jezeli natomiast chca funkcji,to przemawia przez nie
              > pycha,bo to funkcje przynalezne mezczyznom.Przez mezczyzn pycha i zadza
              > wladzy nie przemawia,to im sie po prostu od boga nalezy.

              Nic się nikomu nie należy. Kapłaństwo to nie prawo czy zaszczyt.

              "Na zarzut, że jest to przejaw dyskryminacji kobiet, Kościół katolicki
              odpowiada, iż kapłaństwo urzędowe nie ma charakteru doczesnej władzy czy
              wyróżnienia, zatem nie może być rozumiane jako czyjekolwiek prawo (gdyby było
              prawem, to rzeczywiście ordynacja samych tylko mężczyzn byłaby dyskryminacją).
              Doktryna ta wynika z posłuszeństwa Chrystusowi, a jej zmiana byłaby
              samowładztwem. Argumentacja zakłada oczywiście, że wyjdzie się poza ludzkie
              rozumowanie."
          • kwiatek_polny Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 16:14
            > Czytałeś kiedyś Nowy Testament. Chrystus wywoływał wśród Faryszeuszy skandal,
            > mając wśród swych uczniów kobiety. Jego wybór mężczyzn na apostołów nie ma
            nic
            > wspólnego ze zwyczajami żydowskimi,

            Tak ale zwróć uwagę, że np. również:
            Chrystus był synem narodu okupowanego przez rzymian... nigdy mimo tego nie
            nawoływał do zmiany tej sytuacji.. czyżby dlatego że taki stan rzeczy był wolą
            Boga?? Oczywiście że nie. Chodziło o to żeby inne spraw ytakie jak: sprawy
            polityczne nie przyćmiły prawdziwego celu Jego misji.
            Może tak samo ma się sprawa z wyborem apostołów? Kobieta wśród Apostołów
            zwracałaby większą uwagę współczesnych Żydów niż głoszone przez Jezusa treśći???
            Nie musi to jednak oznaczać że kobieta pełniąca funkcję apostolska to coś
            sprzecznego z wolą Boga.

            • jankos71 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 18:30
              kwiatek_polny napisała:
              > (...)Chodziło o to żeby inne spraw takie jak: sprawy
              > polityczne nie przyćmiły prawdziwego celu Jego misji.
              > Może tak samo ma się sprawa z wyborem apostołów? Kobieta wśród Apostołów
              > zwracałaby większą uwagę współczesnych Żydów niż głoszone przez Jezusa
              treśći??

              Przypisujesz Bogu małostkowość. W otoczeniu Jezusa było pełno kobiet i z
              pewnością w tamtym świecie i obyczajowości zwracały uwagę. Zresztą Żydzi
              właśnie oczekiwali od mesjasza, że przyniesie im także wolność polityczną.
              Gdyby chodziło mu o dostosowanie się do ich standardów, toby im ją dał.
              Bóg nie postępuje koniunkturalnie, to raczej różnorakie dzisiejsze "wyznania"
              mają takie tendencje, czego efektem jest nawet wyświęcanie gejów na biskupów.
              • kwiatek_polny Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 19:57
                >Zresztą Żydzi
                > właśnie oczekiwali od mesjasza, że przyniesie im także wolność polityczną.
                > Gdyby chodziło mu o dostosowanie się do ich standardów, toby im ją dał.

                No właśnie o to mi chodzi: oczekiwali tego od Mesjasza ale On im tego nie
                dał... ale nie dlatego, że ich oczekiwania same w sobie były złe- więcej: były
                jak najbardziej słuszne bo były wołaniem o należną wolność. Ale Jezus nie
                przyszedł zmieniać ani ustrojów ani obyczajów społecznych.. Nie przyszedł
                zmieniać współczesnej Mu kultury a w tym miejsca kobiety jakie w tej kulturze
                miała...Ale to nie znaczy że miejsce owo było jej nieodwołalnie przypisane- tak
                jak nie było Żydom przypisane raz na zawsze tkwić pod okupacją rzymską...
                • jankos71 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 20:38
                  Przekręcasz kota ogonem. Każda decyzja Chrystusa była jego suwerenną decyzją,
                  nie podyktowaną modą, czy kulturą. Co więcej, sama sobie zaprzeczasz, bo
                  przecież Chrystus przeciwstawiał się ówczesnej obyczajowości nauczając kobiety
                  na równi z mężczyznami.

                  KK będzie się trzymać tego co ustanowił Jezus i również nie będzie zważać na
                  koniunkturę czy oczekiwania współczesnych. Zresztą nie ma takich uprawnień,
                  takie święcenia byłyby więc nieważne. Co wiernym z kościoła, który samowładnie
                  zmienia decyzje Boga? Co wiernym z kapłanek, które zostają nimi dla realizacji
                  swoich ambicji, wbrew temu co ustanowił Bóg?
                  • kwiatek_polny Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 21:24
                    OK. przyjmijmy, że jest tak jak KK w tej chwili naucza : kobiety kapłańskiej
                    funkcji pełnić nie mogą bo Chrystus na apostołów nie wybrał żadnej kobiety
                    chociaż potencjalnie jakby chciał to mógłby to zrobić... Pytanie: Co takiego
                    jest w kobietach, że nie mogły być apostołkami i w efekcie nie mogą pełnić
                    funkcji kapłańskich? Co takiego jest w naturze męskiej czego nie ma w naturze
                    kobiecej a co jest jednocześnie nieodzowne do bycia kapłanem?
                    Dopóki KK wyraźnie nie odpowie na te pytania dopóty będą wątpliwości w tym
                    względzie...
                    • jankos71 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 21:59
                      Jezus jakoś się ze swojej decyzji nie tłumaczył, zaś Kościół przez wzystkie
                      stulecia ją szanował. Moim zdaniem, decyzja ta w żaden sposób godności kobiecie
                      nie ujmuje i dziwię się, że chcesz to w ten sposób interpretować. Być może,
                      i jest to moja własna spekulacja, Bóg uznał, że kobieta dźwiga wystarczające
                      ciężary, by kłaść na jej barki jeszcze służbę kapłańską. Być może też Bóg
                      bardziej kocha kobiety niż mężczyzn. Pamiętaj, że wszyscy apostołowie zginęli
                      śmiercią męczeńską, poza Janem, któremu Jezus powierzył opiekę nad Maryją.
                      • kwiatek_polny Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 30.04.07, 02:17
                        >Moim zdaniem, decyzja ta w żaden sposób godności kobiecie
                        > nie ujmuje i dziwię się, że chcesz to w ten sposób interpretować.
                        Jeśli nie ma wyraźnej odpowiedzi to funkcjonować w tej roli musi to co się
                        nasuwa w sposób naturalny: kobieta nie jest godna pełnić funkcji kapłańskiej...

                        >Być może,
                        > i jest to moja własna spekulacja, Bóg uznał, że kobieta dźwiga wystarczające
                        > ciężary, by kłaść na jej barki jeszcze służbę kapłańską.
                        Jakie ciężary? życie kobiet jest cięższe od życia mężczyzn?

                        >Być może też Bóg
                        > bardziej kocha kobiety niż mężczyzn.
                        Mam dokładnie odwrotne wrażenie. Wystarczy powiedzieć że: Chrystus przyszedł na
                        świat jako mężczyzna, objawił Boga jako Ojca, na najbliższych uczniów wybrał
                        mężczyzn... Czy mógł zrobić coś więcej żeby dać poznać kto jest Mu bliższy?
                        • jankos71 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 30.04.07, 04:11
                          kwiatek_polny napisała:
                          > Jeśli nie ma wyraźnej odpowiedzi to funkcjonować w tej roli musi to co się
                          > nasuwa w sposób naturalny: kobieta nie jest godna pełnić funkcji
                          kapłańskiej...

                          To Tobie się coś takiego to nasuwa, nie przypisuj swojej mentalności innym.
                          Większość ludzi, większość kobiet, które ja znam, nie rozpatruje tego nawet w
                          takich kategoriach. Jezus postąpił tak jak postąpił i tyle, jego prawo.
                          Przypisywanie mu konkretnej motywacji takiej decyzji, szczególnie motywacji
                          negatywnej, jest niedorzeczne. W takim podejściu widziałbym raczej projekcję
                          czyichś kompleksów i poczucia niższości. Natomiast w domaganiu
                          się "równouprawienia" w zakresie kapłaństwa - wybujałe ego. Oba przypadki
                          mijają się z istotą rzeczy.

                          > Jakie ciężary? życie kobiet jest cięższe od życia mężczyzn?
                          Sama to oceń, ja nie będę się spierał.

                          > Wystarczy powiedzieć że: Chrystus przyszedł na
                          > świat jako mężczyzna, objawił Boga jako Ojca, na najbliższych uczniów wybrał
                          > mężczyzn... Czy mógł zrobić coś więcej żeby dać poznać kto jest Mu bliższy?

                          Usiłujesz przedstawić Boga jako męskiego szowinistę? Trudno jest przesądzać o
                          płci Boga Ojca, nie wiadomo naprawę czy ma jakąś płeć - w końcu to On stworzył
                          mężczyznę i kobietę. Jezus owszem, w swej ludzkiej postaci był mężczyzną. Tym
                          niemniej wystarczy zajrzeć do NT by zobaczyć, że nie traktował kobiet gorzej
                          niż mężczyzn. Z kobietami przyjaźnił się na równi z mężczyznami, odnosił się do
                          nich z szacunkiem i miłością. Był też posłuszny swej matce - to na jej
                          polecenie dokonał pierwszego cudu, mimo iż jego "czas jeszcze nie nadszedł".
                          To, że na apostołów wybral mężczyzn to, jak już pisałem, może wręcz oznaczać,
                          że bardziej się o nie troszczył. Wiedział przecież jaką śmiercia umrą
                          apostołowie, i że "z jego kielicha [cierpienia] pić będą".
                          • kwiatek_polny Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 30.04.07, 16:58
                            >W takim podejściu widziałbym raczej projekcję
                            > czyichś kompleksów i poczucia niższości.

                            od razu kompleksy i poczucie niższości... A nie przyszło Ci do głowy że próbuję
                            po prostu podejść do problemu obiektywnie i poszukać odpowiedzi nie zakładając
                            z góry ze będzie ona dla mnie miła? Zależy mi przede wszystkim na prawdzie-
                            jeśli okaże się że godność kobiety i mężczyzny nie jest równa to i tak chcę ją
                            znać.
                            Ty natomiast odrzucasz możliwość takiej interpretacji nie podając żadnej innej.
                            ograniczasz się jedynie do wygodnego stwierdzenia ze Chrystus zrobił jak chciał
                            i nie należy wnikać w jego motywację.

                            >Natomiast w domaganiu
                            > się "równouprawienia" w zakresie kapłaństwa - wybujałe ego.
                            To już wyjaśniałam : nie chodzi o sam fakt zakazu kapłaństwa ( mnie samej się
                            ono również nie marzy) chodzi o rozprawienie się z tym co jest nieuniknioną
                            konsekwencją takiego zakazu- pisałam już o tym.

                            > > Jakie ciężary? życie kobiet jest cięższe od życia mężczyzn?
                            > Sama to oceń, ja nie będę się spierał.
                            Jak na mój gust życie kobiet cięższe ani lżejsze chyba nie jest -biorąc rzecz
                            ogólnie: te same smutki i radości. Chyba zatem argument o rzekomym nadmiernym
                            ciężarze kobiet i przez to oszczędzanie jej misji apostolskiej można śmiało
                            odrzucić... Zresztą: chyba łatwo zauważyć że okazywanie miłości przez Boga nie
                            łączy się z usuwaniem trudnośći w życiu człowieka... chyba nawet jest wręcz
                            odwrotnie...

                            > Usiłujesz przedstawić Boga jako męskiego szowinistę? Trudno jest przesądzać o
                            > płci Boga Ojca, nie wiadomo naprawę czy ma jakąś płeć - w końcu to On
                            stworzył
                            > mężczyznę i kobietę.

                            Nie .. po prostu nie odrzucam z góry możliwości takiej, że kobieta od początku
                            nie była równa mężczyźnie.(mimo że KK temu zaprzecza) Przypatrzmy się Księdze
                            Rodzaju: W pierwszym rozdziale mamy stwierdzenie że oboje: k i m są podobni do
                            Boga ale drugi rozdział to precyzuje: m jest podobny do Boga natomiast k jest
                            podobna do m... Zatem podobieństwo kobiety do Boga jest tylko pośrednie...
                            Można się zatem spodziewać iż to podobieństwo jest po prostu mniejsze. To co
                            pisze św Paweł o kobietach tylko to potwierdza. Patrz chociażby: (1Kor11,7-9)
                            To takie moje spekulacje tylko...
    • mark.parker Brawo, Canterbury! 29.04.07, 06:52
      Jak widać, można iść naprzód nie ujmując niczego Bogu :)
      • jankos71 Re: Brawo, Canterbury? 29.04.07, 07:50
        mark.parker napisał:

        > Jak widać, można iść naprzód nie ujmując niczego Bogu :)

        Kościół katolicki uważa [podaję za Wikipedią], że "kapłaństwo urzędowe nie ma
        charakteru doczesnej władzy czy wyróżnienia, zatem nie może być rozumiane jako
        czyjekolwiek prawo (gdyby było prawem, to rzeczywiście ordynacja samych tylko
        mężczyzn byłaby dyskryminacją). Doktryna ta wynika z posłuszeństwa Chrystusowi,
        a jej zmiana byłaby samowładztwem."

        W liście apostolskim Ordinatio sacerdotalis Jan Paweł II napisał, że "Kościół
        nie ma żadnej władzy udzielania święceń kapłańskich kobietom".

        pl.wikipedia.org/wiki/Kap%C5%82a%C5%84stwo_kobiet
        Moje prywatne zdanie jest takie, że sama idea kapłaństwa kobiet jest
        nieporozumieniem. Chęć pełnienia takiej funkcji, a tym bardziej łączenie
        niemożności jej pełnienia z dyskryminacją bierze się nie z potrzeby służenia
        Bogu i bliźnim, lecz z pychy i próżności. Kobiety mają przecież nieograniczne
        możliwości służenia Bogu i Kościołowi, nie potrzebują do tego funkcji
        kapłańskiej.
    • irini Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 08:52
      A to nie był Rowan Atkison?
    • realista1000 Nie dziw -u nich nawet pederaści zostają biskupami 29.04.07, 10:10
      nic dziwnego, że wierni masowo odchodzą z kościoła anglikańskiego
      • ordynator_psychiatrii Prawda - podaję nawet link 29.04.07, 10:23
        serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,1764676.html
    • sjoz Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 11:52
      Nie rozumiem kobiet katoliczek dlaczego godzą się na aż taką dyskryminację,
      zamiast przenieść się do innego kościoła gdzie nie są dyskryminowane.
      • jankos71 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 11:55
        Bo myślisz kategoriami "z tego świata".
        • maura4 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 12:29
          Na ogol jak ktos na tym swiecie,mysli kategoriami z tamtego swiata,laduje w
          psychiatryku.
      • wet3 Re: sjoz 29.04.07, 18:31
        sjoz napisał:

        > Nie rozumiem kobiet katoliczek dlaczego godzą się na aż taką dyskryminację,
        > zamiast przenieść się do innego kościoła gdzie nie są dyskryminowane.

        Jak ktos mowil od rzeczy, to dawniej kwitowalo sie to powiedzeniem: mowa-trawa,
        ksiadz-samica, swieto lasu!!! Moze cos z tego zrozumiesz?
        PS
        Tu nie chodzi o dyskryminacje. Ponoc Kosciol nie dostal od Chrystusa prawa
        wyswiecania kobiet. Jak chcesz Chrystusa poprawiac, to zaloz sobie wlasna
        sekte. Kropka.
    • kwiatek_polny Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 16:26
      Zadajmy sobie pytanie co jest istotą kapłaństwa i co wynika z tego że ta
      funkcja jest zabroniona dla kobiet w Kościele Katolickim?
      Istotą funkcji kapłana jest reprezentować Chrystusa (papież pisze, że kapłan to
      alter ego Chrystusa) : w sakramentach, w głoszeniu Ewangelii...
      Z tego, że kobieta nie może być kapłanem wynika więc że nie może ona , z powodu
      swojej kobiecości, reprezentować Chrystusa... Jeśli ona przez to tylko, że jest
      kobietą nie może reprezentować Chrystusa to jak Chrystus może reprezentować ją
      (taka relacja musiałaby być przecież zwrotna!) w Swojej śmierci i
      Zmartwychstaniu? Czyli innymi słowy można zadać tu pytanie czy kobiety zostały
      przez Chrystusa zbawione? I w konsekwencji dochodzimy tak na prawdę do
      pytania : czy kobieta ma duszę??! Lub jeszcze inaczej: czy kobieta ma w sobie
      podobieństwo do Boga?
      I tak od pytania o kapłaństwo kobiet dochodzimy do pytania o podobieństwo
      kobiety do Boga...
      Żeby być konsekwentnym należy zatem albo dopuścic kobiety do funkcjii
      kapłańskiej albo utrzymać zakaz przyznając jednocześnie, że kobieta nie jest
      równa mężczyźnie, że nie jest ona w równym stopniu co mężczyzna podobna do Boga.
      KK tymczasem mówi, że kobieta jest równa mężczyźnie pod względem godności ale
      godność kapłańska (do reprezentowania Chrystusa, do występowania w Jego
      imieniu) jej się nie należy... - jest to moim zdaniem jawna sprzeczność.

      Myślę, że w kwestii kapłaństwa kobiet chodzi nie tyle o samo prawo do pełnienia
      tej funkcji ale o to co jest konsekwecją takiego zakazu...o to że intuicyjnie
      wiele osób wyczuwa że zabranianie tej funkcji kobietom jest tak na prawde
      ujmowaniem im godności.
      • jankos71 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 21:35
        kwiatek_polny,

        Chcesz powiedzieś, że Chrystus poniżył kobiety, a za jego przykładem czyni to
        cały kościół? No to już jest idea równouprawnienia posunięta do absurdu.
        Wystarczy poczytać Nowy Testament, by przekonać się, że jest wręcz przeciwnie.
        Bóg wywyższył kobiety, a w szczególności tę, która była jego oblubienicą.
        Postawił ją ponad wszystkich proroków, świętych i kapłanów. Była ona otaczana
        czcią przez uczniów Chrystusa i podobną czcią otacza ją KK.

        Co ciekawe - niektóre wyznania protestanckie, te właśnie, które wprowadzają
        kapłaństwo kobiet, sprowadzają rolę Maryji do zaledwie narzędzia w rękach Boga,
        wehikułu, którym Jezus przyszedł na świat. Tymczasem ona, będąc matką Jezusa,
        dała mu życie, które on z kolei poświęcił dla zbawienia wszystkich ludzi.
        Kobieta odgrywa więc kluczową rolę w zbawieniu człowieka. Zauważ też, że 100%
        materiału genetycznego Jezus otrzymał od Maryji. Musiał więc być do niej
        niezwykle podobny, rzekłbym - taka "Maryja w spodniach". Czy to odpowiada na
        Twoje pytanie o podobieństwo kobiety do Boga? ;o)

        Pytasz co jest istotą kapłaństwa. Nie jest to, jak piszesz, godność, czy
        zaszczyt. Taki właśnie stosunek do kapłaństwa Jezus zarzucał
        Faryzeuszom: "Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów".
        Istotą kapłaństwa jest służba: "Paś owieczki moje" mówił Piotrowi po
        zmartwychwstaniu, "Największy z was niech będzie waszym sługą". Najdosadniej
        wyraził to myjąc nogi swoim uczniom. Używając tego symbolu sprowadził kapłańtwo
        do roli najniższej służby, równoznacznej z poniżeniem. To nie kobiety poniża
        więc Jezus, lecz mężczyzn. Być może właśnie tego chciał oszczędzić kobietom nie
        nakładając na nie misji apostolskiej...
        • kwiatek_polny Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 30.04.07, 01:42
          > Chcesz powiedzieś, że Chrystus poniżył kobiety, a za jego przykładem czyni to
          > cały kościół?
          Oczywiście że nie. Sugeruję tylko, że pytanie o kapłaństwo kobiet pociąga za
          sobą dużo poważniejsze pytania które domagają się odpowiedzi... bardzo dobrze
          ujmuje to artykuł: www.mateusz.pl/wdrodze/nr366/02-wdr.htm

          >Zauważ też, że 100%
          > materiału genetycznego Jezus otrzymał od Maryji.
          nie wiem ale raczej tak nie jest. Maryja dała Jezusowi tyle tylko ile dać może
          matka swojemu dziecku... resztę moim zdaniem dopełnił Bóg... Jest to swoją
          drogą kolejny argument, że Bogu bliżej do mężczyzny, dał On bowiem to co
          normalnie daje dziecku mężczyzna....

          >Używając tego symbolu sprowadził kapłańtwo
          > do roli najniższej służby, równoznacznej z poniżeniem. To nie kobiety poniża
          > więc Jezus, lecz mężczyzn. Być może właśnie tego chciał oszczędzić kobietom
          >nie nakładając na nie misji apostolskiej...

          Tą służbą jest: iść i głosić Chrystusa słowem i przez sakramenty... głosić
          Słowo Boże mocą autorytetu Chrystusa. Co tu jest poniżającego? I przed czym tu
          chronić kobiety???


          • jankos71 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 30.04.07, 07:32
            kwiatek_polny napisała:
            > (...)pytanie o kapłaństwo kobiet pociąga za sobą dużo poważniejsze pytania
            > które domagają się odpowiedzi... bardzo dobrze ujmuje to artykuł...

            Powinnaś była wcześniej przytoczyć ten artykuł, nie marnowalibyśmy czasu na
            sprawy, które są tam rozstrzygnięte.

            Przeczytałem go z zainteresowaniem, ale zostawił mnie on pod wrażeniem, że
            wszystkim tym teologom zależy na tym by gmatwać sprawę i pozostawiać
            nierozstrzygniętą, podczas gdy JPII stawia sprawę prosto i ostatecznie. Co
            więcej, wielu z nich podważa rzeczy tak oczywiste jak sukcesja apostolska,
            oddzielając krąg dwunastu apostołów od kapłaństwa i wyświęcania kapłanów. Autor
            pisze wręcz, że Jezus w rzeczywistości nikogo osobiście nie wyświęcił,
            sugerując że nie ma bezpośredniego związku między apostołami a kapłaństwem.

            Nie jestem teologiem, ale z tego co wiem na podstawie NT Jezus sam ustanowił
            nowe kapłaństwo poprzez ofiarowanie samego siebie w eucharystii podczas
            ostatniej wieczerzy. Swoje kapłaństwo przekazał apostołom przykazując im
            wypełniać ofiarę eucharystii. Ponadto po zmartwychwstaniu tchnął w nich Ducha
            Świętego (czyż to nie jest wyświęcenie kapłanów?) i ustanowił sakremanet
            pojednania. Sakramenty te powierzył nie komu innemu niż jedenastu (bez Judasza)
            apostołom.

            Apostołowie natomiast przekazywali kapłaństwo dalej - najpierw dobierając sobie
            Macieja w miejsce Judasza, potem dobierając uczniów. Archetyp wyświęcenia
            kapłana przez kapłana mamy w Dziejach, gdy Ananiasz położył ręce na Szawle:

            "17 Wtedy Ananiasz poszedł. Wszedł do domu, położył na nim ręce i
            powiedział: «Szawle, bracie, Pan Jezus, który ukazał ci się na drodze, którą
            szedłeś, przysłał mnie, abyś przejrzał i został napełniony Duchem Świętym».
            18 Natychmiast jakby łuski spadły z jego oczu i odzyskał wzrok, i został
            ochrzczony."

            > (...) Jest to swoją
            > drogą kolejny argument, że Bogu bliżej do mężczyzny, dał On bowiem to co
            > normalnie daje dziecku mężczyzna....

            To znaczy co? Ducha Świętego? - "albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w
            Niej poczęło". Ja całkiem serio piszę, że 100% materiału genetycznego Jezusa
            pochodziło od Maryji. KK to potwierdza.

            > Tą służbą jest: iść i głosić Chrystusa słowem i przez sakramenty... głosić
            > Słowo Boże mocą autorytetu Chrystusa. Co tu jest poniżającego? I przed czym
            > tu chronić kobiety???

            Otóż kapłaństwo to także obmywanie człowieka z grzechu (co wyznania
            protestanckie często pomijają), jak również uczestnictwo w męczeństwie
            Chrystusa:

            Ew. Mateusza r20
            22 Odpowiadając Jezus rzekł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić
            kielich3, który Ja mam pić?» Odpowiedzieli Mu: «Możemy». 23 On rzekł do
            nich: «Kielich mój pić będziecie(...)»

            Dzieje r9
            15 «Idź - odpowiedział mu Pan - bo wybrałem sobie tego człowieka za narzędzie.
            On zaniesie imię moje do pogan i królów, i do synów Izraela. 16 I pokażę mu,
            jak wiele będzie musiał wycierpieć dla mego imienia».
            • kwiatek_polny Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 30.04.07, 16:07
              > Powinnaś była wcześniej przytoczyć ten artykuł, nie marnowalibyśmy czasu na
              > sprawy, które są tam rozstrzygnięte

              hm, artykuł dobrze podsumowuje problem ale chyba nie wiele rozstrzyga...
              mnie najbardziej zaintrygował ten fragment:

              "Równolegle Kongregacja Nauki Wiary (dalej: KNW) zleciła Papieskiej Komisji
              Biblijnej (17 wybitnych biblistów) przebadanie problemu od strony danych
              zawartych w Piśmie Świętym. Raport końcowy Komisji zaskoczył chyba wszystkich
              zainteresowanych.
              Komisja — po pierwsze — jednogłośnie przyjęła, że Nowy Testament nie rozwiązuje
              sprawy święceń kobiet. Po drugie, głosami 12 z 17 jej członków stwierdziła, że
              same dane Pisma Świętego nie wystarczą, aby wykluczyć możliwość wyświęcania
              kobiet. Wreszcie zaś stosunkiem głosów 12 do 5 przyjęła, że dopuszczenie kobiet
              do święceń kapłańskich nie byłoby pogwałceniem zbawczego planu Jezusa
              Chrystusa."

              > Przeczytałem go z zainteresowaniem, ale zostawił mnie on pod wrażeniem, że
              > wszystkim tym teologom zależy na tym by gmatwać sprawę i pozostawiać
              > nierozstrzygniętą, podczas gdy JPII stawia sprawę prosto i ostatecznie.

              tak -papież jednoznacznie się wypowiada w tej sprawie... Ale to nie przeszkadza
              domagać się dogłębnej analizy problemu i podania agrumentów tym bardziej, że te
              których użyto dotychczas nie sa wystarczające nie tylko dla mnie ale jak się
              okazuje dla wielu...

              > Nie jestem teologiem, ale z tego co wiem na podstawie NT Jezus sam ustanowił
              > nowe kapłaństwo poprzez ofiarowanie samego siebie w eucharystii podczas
              > ostatniej wieczerzy

              no właśnie: jak wiemy Chrystus podczas Ostatniej Wieczerzy ustanawia nie tylko
              kapłaństwo ale też Eucharystię -w jednym czasie i miejscu... tymczasem
              pierwszy sakrament nie dotyczy kobiet ale drugi już tak... dlaczego?

              > To znaczy co? Ducha Świętego? - "albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w
              > Niej poczęło". Ja całkiem serio piszę, że 100% materiału genetycznego Jezusa
              > pochodziło od Maryji.

              100 % materiału genetycznego od Maryi? To Maryja musiałaby być jakąś hybrydą a
              Ona była zwyczajną kobietą...Dlatego myślę że dała z siebie to co każda kobieta
              daje jeśli chodzi o materiał genetyczny- nie więcej.

              >KK to potwierdza
              gdzie?

              > Otóż kapłaństwo to także obmywanie człowieka z grzechu (co wyznania
              > protestanckie często pomijają), jak również uczestnictwo w męczeństwie
              > Chrystusa

              no więc co w kobiecie jest takiego że nie może sprawować sakramentu pokuty?
              i czy uczestnictwo w męczeństwie Chrystusa nie jest udziałem również kobiet?
              Kobiety wszystkie cierpienia omijają?
              Z drugiej strony co takiego szczególnego jest udziałem współczesnego kapłana w
              męce Chrystusa??
              Co takiego musi znosić kapłan czego nie zniosłaby kobieta?

              Nawet jeśli apostolstwo czy kapłaństwo łączy się ze szególnym poświęceniem to
              jednak świadomość wybrania przez samego Boga, świadomość że życie poświęca się
              celowi najwyższemu- na szczególną służbę Bogu i ludziom -że zostało się
              imiennie wybranym przez Boga wynagradza wszystko... Tymczasem Bóg od kobiet
              niczego nie chce, nie daje im żednego zadania, do niczego wyraźnie - tak jak
              apostołów- nie powołuje... - Można czuć się pominiętą, mniej ważną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka