bartlomiejkozek 29.04.07, 00:11 Szczere gratulacje dla nowej archidiakon od młodego luteranina:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
krasnov Re: Szczere gratulacje dla nowej archidiakon 29.04.07, 01:30 bartlomiejkozek napisał: > Szczere gratulacje dla nowej archidiakon od młodego luteranina:) Szczere gratulacje od młodego poganina. Krok w dobrą stronę. };> __________ Ogród Jane Austen - łagodniejszy, kobiecy świat. iKatalog.org - katalog stron. Odpowiedz Link Zgłoś
kozaczek3 Re: Szczere gratulacje dla nowej archidiakon 29.04.07, 09:59 Szczere gratulacje od niemłodego ateisty. Gdyby kobiety były kapłankami od zawsze, może ja nie byłbym ateistą. Odpowiedz Link Zgłoś
century211 77 milionw ha ha ha 29.04.07, 01:31 Tak samo jak katolikow jest 1.2 milarda. Ludzie! Ludzie! Ludzie! Napiszcie ze wedlug najbardziej optymistycznych statystyk...jest ich moze tyle. Ale polowa chrzescijan pewnie juz o tym zapomniala kim sa. Polowa drugiej polowy jeszcze pamieta, ale nie praktykuje. Moze jakies 10 porcent wie kim jest a z tego moze 10 procent stara sie w codziennym zyciu kierowac sie zasadami ewangelicznymi. Gdyby te statystyki cos realnego mowily, to na opisywanej ceremonii nie byloby 500 osob (pewnie 90 procent po 60tce) ale 50 tysiecy. Z jednym sie tylko zgadzam...ze celibat to najwiekszy przekret w historii ludzkosci. :-). Odpowiedz Link Zgłoś
ouimet Re: 77 milionw ha ha ha 29.04.07, 02:16 century211 > Z jednym sie tylko zgadzam...ze celibat to najwiekszy przekret w historii ludzkosci. :-). hi,hi,hi...a miales przyjemnosc/nieprzyjemnosc doswiadczyc ...doglebnie tego? Jezeli sie tylko zgadzasz z JEDNYM to spadowa.:)Ja sie nie zgadzam z wieloma...i tez dupa. Odpowiedz Link Zgłoś
chirurg_szczekowy +++ Kobiety powinny być kapłanami +++ 29.04.07, 10:43 W Księdze rodzaju stoi, że kobieta i mężczyzna są RÓWNI wobec Boga i przed sobą! Bóg nie ma płci. Kto twierdzi inaczej po prostu bluźni i tyle... Acha jeszcze argument, że wśród apostołów Chrystusa nie było kobiet. To prawda, ale Matka Jezusa i Maria Magdalena były mu bardzo bliskie i wywarły olbrzymi wpływ na Jezusa i vice versa. Słuchały jego nauczania i naśladowały Go, nawet gdy niektórzy apostołowie nie zawsze to czynili. Jako facet jestem jak najbardziej za kapłaństwem kobiet... Odpowiedz Link Zgłoś
ewolucja3 Re: +++ Kobiety powinny być kapłanami +++ 29.04.07, 10:52 to, że kobiety nie mogą byc księżmi wynika z wrogiego stosunku kościoła do kobiet. To sukces, że uznaja, że maja wogóle duszę. Tylko że nadal kobieta która skarży się, że mąż ją bije słyszy "to Twój krzyż!"! To jest chore! Odpowiedz Link Zgłoś
piotrgdansk8 Długa i mozolna bedzie wasza droga przez 29.04.07, 02:02 czyściec, odszczepieńcy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
beckett Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 03:23 Impreza u Gosiewskiego: Posłom pozostało się upić To da sie komentowac!!! ZAUWAZCIE ZE WIELU ARTYKULOW NIE MOZNA W WYBORCZEJ KOMENTOWAC, NP ARTYKULU NT PROFESORA BAUMANA. CZY NIE JEST TO PRZYKLAD STRONNICZOSCI GAZETY??? Czytalem kiedys Gazete jako przyklad medium upowszechniajacego Spoleczenstwo Otwarte. Juz nie. Jest to gazeta jednej linii, wyraznie TOTALITARNA. Chcialbym podziekowac Michnikowi, Mazowieckiemu, Lewicy i Demokratom za ten Folwark Zwierzecy, za te zludzenia i klamstewka, ktore zaoferowaliscie krajowi. w 1989 bylo duzo nadziei, w 2007 niestety przyszlo mi szukac nadziei gdzies indziej nie w tym przkrentenlandzie, który z Polski zrobiliście. Niech prawica sie nie cieszy, wasza walka antyaborcyjna tez przyczynia sie do tego ze rodzic i wychowywac dzieci bedziemy poza granicami tego burdelu. Odpowiedz Link Zgłoś
andrze_n Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 11:02 w czasie przesluchan podczas komisji d/s Rywina, na pytanie o role Michnika w scislym kierownictwie redakcji GW, mozna bylo od przesluchiwanej Rapaczynskiej (scisle kierownictwo GW) uslyszec taka m. wiecej odp.: A.Michnik wcale nie naciska, nie analizuje, nie wtraca sie w sprawy finansowe, od zawsze jego celem bylo, by gazeta byla najwazniejszym dziennikiem opiniotworczym w Polsce i tego sie trzyma.... Ja to tak sobie, ostatnio zacząlem nazywac: A.M. i Gazeta stoi na czele "frontu" lewackiego w zmieniajacej sie Polsce. Zas "lewactwo", to...chyba...tacy "niedzielni" rewolucjonisci, bezideowi, powierzchowni, ale zawsze "wyksztalceni w mowie" (to PODSTAWA), ktorzy "co niedziele", od dobej do "lepszej" okazji, probuja sie lekko, ale konsekwentnie poprzepychac wyzej, przed innych do "zdiecia", do ukladow, do kariery....Na jakiej to zasadzie wlasnie im to sie udaje? Ano na zasadzie pokazania (zgrabnie) gdzie co skrzypi lub jest zakurzone, jakie miejsce smarowania nie jest "tluste"...Czyli na zasadzie pasozytowania i kunktatorstwa politycznego. W bogatej Europie w ktorej media rzadza, dzis wlasnie jest miejsce dla takich, ktorzy bez skrupulow odwracaja uwage od merytorycznego swiata polityki, (podobnie na uniwerkach w USA) i...przechodzi ten pomysl do nas....Chwytaja sie go wszyscy ci, ktorych apetyt ambicji nie jest zaspokojony normalna droga (w ramach zawodu, uczelni itp) i wyczuwaja jeszcze szanse w coraz mniej kontrolowanej przez wyborcow polityce... W tym kontekscie samo narzuca sie, ze lewactwo to najlatwiejsza - pod wzgledem koncepcyjnym - droga do kariery politycznej. Jednak wymaga ona - w odroznieniu od dzialania "wprost" w ramach jakis "opcji", wyraznej grupy interesow itp. odrzucenia zasad i pryncypiow, zastepowanie ich "elastycznie" dowolnymi haselkami...Lewactwo, to czysta spekulacja polityczna zywiaca sie bledami, fobiami, niedomowieniami aktualnego zycia spolecznego lub politycznego. A przez posiadanie tej "elastycznosci" latwo moze byc wykorzystywana przez (duzy) kapital do jego doraznych celow...A wiec jest to sila niereprezentatywna, nieetyczna, ale b dobrze kryta/lobbowana. Przeciez "kapital" to tez media... x -a jesli o mediach to male przypomnienie "obiektywnej" opinii GW wyrazanych sposobem kadrowania kandydatow w wyborach 2005: - img154.imageshack.us/my.php?image=manipulinfowizualnawgw2mx5.jpg - ja wtedy dodawalem do swej sygnaturki ten link: img296.imageshack.us/my.php?image=speclogoantygwiq2.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
jankos71 Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 03:52 Gdy we Wspólnocie Anglikańskiej rozpatrywano możliwość ordynacji kobiet, papież Paweł VI, odpowiadając na list arcybiskupa Canterbury F. Coggana (1975), podał następujące argumenty przeciw kapłaństwu kobiet: - poświadczony przez Pismo Święte przykład Chrystusa, który wybrał swoich Apostołów wyłącznie spośród mężczyzn - stała praktyka Kościoła, który naśladuje Chrystusa wybierając tylko mężczyzn - żywe Magisterium Kościoła, konsekwentnie głoszące, że wykluczenie kobiet z kapłaństwa jest zgodne z zamysłem Boga wobec swego Kościoła Z polecenia Pawła VI Kongregacja Nauki Wiary opracowała szersze wyjaśnienie zagadnienia, ogłoszone w deklaracji Inter insigniores (1976), w której przywołana jest: -nieprzerwana tradycja Kościoła od pierwszych wieków, której strzegą też Kościoły wschodnie - postawa Chrystusa, który – mimo swego niekonwencjonalnego jak na tamte czasy postępowania wobec kobiet – żadnej z nich, nawet swej Matki, nie powołał do grona apostolskiego - praktyka samych Apostołów, którzy, mając do pomocy wiele kobiet, ustanawiali w posłudze kapłańskiej tylko mężczyzn -- pl.wikipedia.org/wiki/Kap%C5%82a%C5%84stwo_kobiet Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 09:18 W kulturze i religii zydowskiej kobieta byla nikim.Nawet modlic sie z mezczyznami razem nie mogla.Chrzescijanstwo wyrosle z judaizmu te zasade przejelo.Nie przeszkadzalo tej religii jednoczesne gloszenie rownosci wszystkich wobec boga.Przez kilkanascie stuleci ponizanie kobiet nie stalo w sprzecznosci z doktryna chrzescijanstwa.To nie koscioly katolicki i inne apelowaly o zrownanie w prawach kobiet.To swieccy ludzie dali kobietom prawa.Powolywanie sie na tradycje spoleczenstwa sprzed 2000 tys.lat,dzis wydaje sie troche archaiczne,aby nie powiedziec smieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
jankos71 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 09:30 Czytałeś kiedyś Nowy Testament. Chrystus wywoływał wśród Faryszeuszy skandal, mając wśród swych uczniów kobiety. Jego wybór mężczyzn na apostołów nie ma nic wspólnego ze zwyczajami żydowskimi, a kościół katolicki to konynuuje szanując wolę Jezusa. Poza tym na przestrzeni wieków, już od początków chrześcijaństwa kobiety były obecne w życiu kościoła - poczytaj sobie np o kośćiołach w Grecji. Jak już pisałem w innych miejscach, jeśli kobiety chcą słyżyć Bogu i bliźnim - nikt im tego nie zabrania. Przykład? - matka Teresa i Siostry Miłosierdzia. Jeśli zaś jakieś kobiety domagają się dostępu do określonych funkcji - to moim zdaniem więcej ma to wspólnego z pychą i żądzą wywyższenia, niż potrzebą służenia Bogu. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 10:06 No oczywiscie ,nikt kobietom nie zabrania sprzatac,sluzyc,poswiecac sie,umierac przy porodzie..Jezeli natomiast chca funkcji,to przemawia przez nie pycha,bo to funkcje przynalezne mezczyznom.Przez mezczyzn pycha i zadza wladzy nie przemawia,to im sie po prostu od boga nalezy. Odpowiedz Link Zgłoś
jankos71 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 10:17 Kapłaństwo to też służba, a jeśli ktoś chce nim być dla funkcji czy zaszczytów, to dobrym kapłanem nie będzie. Przeczytaj też inne moje posty - kościół nie ustanowił kapłaństwa, lecz Chrystus, więc "Kościół nie ma żadnej władzy udzielania święceń kapłańskich kobietom" (JPII). Poczytaj sobie też opracowanie na wikipedii - jest tam ujęcie tematu z punktu widzenia różnych wyznań. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 10:50 Wielu chce byc kaplanami dla zaszczytow,chocby Wielgus.Nie poszedlby na wspolprace ,gdyby zadawalala go praca z parafianami,gdyby nie pragnal wyksztalcenia zagranica,ktore jak wiadomo otwiera droge do zaszczytow w Watykanie.Byly czasy,ze sluzac bogu mordowali,lub do mordow sie przyczyniali.Czy kosciol ma wladze czy nie,aby wyswiecac kobiety,okaze sie za jakis czas.Mleko sie rozlalo. Odpowiedz Link Zgłoś
jankos71 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 11:06 Nie bardzo rozumiem logikę Twojej argumentacji - krytykujesz mężczyzn, że ich motywacją do bycia kapłanem jest chęć zaszczytów, ale uważasz, że kobiety powinny być kapłanami na podstawie tej samej, negatywnej, motywacji? Bez sensu! O co więc tak naprawdę chodzi? O posłuszeństwo i służbę Bogu, czy o posadę? Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 12:26 Nic takiego nie napisalam.Pokazuje tylko,ze mezczyzni kaplani maja rozne motywacje,niekoniecznie sluzbe bogu,przy czym w samym dazeniu do wyzszych stanowisk,nie widze nic zlego,ale w niektorych drogach i owszem.Mezczyzni przez cale stulecia udowodnili,ze nie zawsze sa dobrymi kaplanami.Zreszta w wielu kosciolach to koniecznosc,bo chetnych mezczyzn brak. Odpowiedz Link Zgłoś
jankos71 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 18:17 Tym niemniej Jezus nie ustanowił kapłaństwa kobiet i nie ma to nic wspólnego z ich dyskryminacją. Odpowiedz Link Zgłoś
jankos71 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 10:34 maura4 napisała: > No oczywiscie ,nikt kobietom nie zabrania sprzatac,sluzyc,poswiecac sie, > umierac przy porodzie..Jezeli natomiast chca funkcji,to przemawia przez nie > pycha,bo to funkcje przynalezne mezczyznom.Przez mezczyzn pycha i zadza > wladzy nie przemawia,to im sie po prostu od boga nalezy. Nic się nikomu nie należy. Kapłaństwo to nie prawo czy zaszczyt. "Na zarzut, że jest to przejaw dyskryminacji kobiet, Kościół katolicki odpowiada, iż kapłaństwo urzędowe nie ma charakteru doczesnej władzy czy wyróżnienia, zatem nie może być rozumiane jako czyjekolwiek prawo (gdyby było prawem, to rzeczywiście ordynacja samych tylko mężczyzn byłaby dyskryminacją). Doktryna ta wynika z posłuszeństwa Chrystusowi, a jej zmiana byłaby samowładztwem. Argumentacja zakłada oczywiście, że wyjdzie się poza ludzkie rozumowanie." Odpowiedz Link Zgłoś
kwiatek_polny Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 16:14 > Czytałeś kiedyś Nowy Testament. Chrystus wywoływał wśród Faryszeuszy skandal, > mając wśród swych uczniów kobiety. Jego wybór mężczyzn na apostołów nie ma nic > wspólnego ze zwyczajami żydowskimi, Tak ale zwróć uwagę, że np. również: Chrystus był synem narodu okupowanego przez rzymian... nigdy mimo tego nie nawoływał do zmiany tej sytuacji.. czyżby dlatego że taki stan rzeczy był wolą Boga?? Oczywiście że nie. Chodziło o to żeby inne spraw ytakie jak: sprawy polityczne nie przyćmiły prawdziwego celu Jego misji. Może tak samo ma się sprawa z wyborem apostołów? Kobieta wśród Apostołów zwracałaby większą uwagę współczesnych Żydów niż głoszone przez Jezusa treśći??? Nie musi to jednak oznaczać że kobieta pełniąca funkcję apostolska to coś sprzecznego z wolą Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
jankos71 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 18:30 kwiatek_polny napisała: > (...)Chodziło o to żeby inne spraw takie jak: sprawy > polityczne nie przyćmiły prawdziwego celu Jego misji. > Może tak samo ma się sprawa z wyborem apostołów? Kobieta wśród Apostołów > zwracałaby większą uwagę współczesnych Żydów niż głoszone przez Jezusa treśći?? Przypisujesz Bogu małostkowość. W otoczeniu Jezusa było pełno kobiet i z pewnością w tamtym świecie i obyczajowości zwracały uwagę. Zresztą Żydzi właśnie oczekiwali od mesjasza, że przyniesie im także wolność polityczną. Gdyby chodziło mu o dostosowanie się do ich standardów, toby im ją dał. Bóg nie postępuje koniunkturalnie, to raczej różnorakie dzisiejsze "wyznania" mają takie tendencje, czego efektem jest nawet wyświęcanie gejów na biskupów. Odpowiedz Link Zgłoś
kwiatek_polny Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 19:57 >Zresztą Żydzi > właśnie oczekiwali od mesjasza, że przyniesie im także wolność polityczną. > Gdyby chodziło mu o dostosowanie się do ich standardów, toby im ją dał. No właśnie o to mi chodzi: oczekiwali tego od Mesjasza ale On im tego nie dał... ale nie dlatego, że ich oczekiwania same w sobie były złe- więcej: były jak najbardziej słuszne bo były wołaniem o należną wolność. Ale Jezus nie przyszedł zmieniać ani ustrojów ani obyczajów społecznych.. Nie przyszedł zmieniać współczesnej Mu kultury a w tym miejsca kobiety jakie w tej kulturze miała...Ale to nie znaczy że miejsce owo było jej nieodwołalnie przypisane- tak jak nie było Żydom przypisane raz na zawsze tkwić pod okupacją rzymską... Odpowiedz Link Zgłoś
jankos71 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 20:38 Przekręcasz kota ogonem. Każda decyzja Chrystusa była jego suwerenną decyzją, nie podyktowaną modą, czy kulturą. Co więcej, sama sobie zaprzeczasz, bo przecież Chrystus przeciwstawiał się ówczesnej obyczajowości nauczając kobiety na równi z mężczyznami. KK będzie się trzymać tego co ustanowił Jezus i również nie będzie zważać na koniunkturę czy oczekiwania współczesnych. Zresztą nie ma takich uprawnień, takie święcenia byłyby więc nieważne. Co wiernym z kościoła, który samowładnie zmienia decyzje Boga? Co wiernym z kapłanek, które zostają nimi dla realizacji swoich ambicji, wbrew temu co ustanowił Bóg? Odpowiedz Link Zgłoś
kwiatek_polny Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 21:24 OK. przyjmijmy, że jest tak jak KK w tej chwili naucza : kobiety kapłańskiej funkcji pełnić nie mogą bo Chrystus na apostołów nie wybrał żadnej kobiety chociaż potencjalnie jakby chciał to mógłby to zrobić... Pytanie: Co takiego jest w kobietach, że nie mogły być apostołkami i w efekcie nie mogą pełnić funkcji kapłańskich? Co takiego jest w naturze męskiej czego nie ma w naturze kobiecej a co jest jednocześnie nieodzowne do bycia kapłanem? Dopóki KK wyraźnie nie odpowie na te pytania dopóty będą wątpliwości w tym względzie... Odpowiedz Link Zgłoś
jankos71 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 21:59 Jezus jakoś się ze swojej decyzji nie tłumaczył, zaś Kościół przez wzystkie stulecia ją szanował. Moim zdaniem, decyzja ta w żaden sposób godności kobiecie nie ujmuje i dziwię się, że chcesz to w ten sposób interpretować. Być może, i jest to moja własna spekulacja, Bóg uznał, że kobieta dźwiga wystarczające ciężary, by kłaść na jej barki jeszcze służbę kapłańską. Być może też Bóg bardziej kocha kobiety niż mężczyzn. Pamiętaj, że wszyscy apostołowie zginęli śmiercią męczeńską, poza Janem, któremu Jezus powierzył opiekę nad Maryją. Odpowiedz Link Zgłoś
kwiatek_polny Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 30.04.07, 02:17 >Moim zdaniem, decyzja ta w żaden sposób godności kobiecie > nie ujmuje i dziwię się, że chcesz to w ten sposób interpretować. Jeśli nie ma wyraźnej odpowiedzi to funkcjonować w tej roli musi to co się nasuwa w sposób naturalny: kobieta nie jest godna pełnić funkcji kapłańskiej... >Być może, > i jest to moja własna spekulacja, Bóg uznał, że kobieta dźwiga wystarczające > ciężary, by kłaść na jej barki jeszcze służbę kapłańską. Jakie ciężary? życie kobiet jest cięższe od życia mężczyzn? >Być może też Bóg > bardziej kocha kobiety niż mężczyzn. Mam dokładnie odwrotne wrażenie. Wystarczy powiedzieć że: Chrystus przyszedł na świat jako mężczyzna, objawił Boga jako Ojca, na najbliższych uczniów wybrał mężczyzn... Czy mógł zrobić coś więcej żeby dać poznać kto jest Mu bliższy? Odpowiedz Link Zgłoś
jankos71 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 30.04.07, 04:11 kwiatek_polny napisała: > Jeśli nie ma wyraźnej odpowiedzi to funkcjonować w tej roli musi to co się > nasuwa w sposób naturalny: kobieta nie jest godna pełnić funkcji kapłańskiej... To Tobie się coś takiego to nasuwa, nie przypisuj swojej mentalności innym. Większość ludzi, większość kobiet, które ja znam, nie rozpatruje tego nawet w takich kategoriach. Jezus postąpił tak jak postąpił i tyle, jego prawo. Przypisywanie mu konkretnej motywacji takiej decyzji, szczególnie motywacji negatywnej, jest niedorzeczne. W takim podejściu widziałbym raczej projekcję czyichś kompleksów i poczucia niższości. Natomiast w domaganiu się "równouprawienia" w zakresie kapłaństwa - wybujałe ego. Oba przypadki mijają się z istotą rzeczy. > Jakie ciężary? życie kobiet jest cięższe od życia mężczyzn? Sama to oceń, ja nie będę się spierał. > Wystarczy powiedzieć że: Chrystus przyszedł na > świat jako mężczyzna, objawił Boga jako Ojca, na najbliższych uczniów wybrał > mężczyzn... Czy mógł zrobić coś więcej żeby dać poznać kto jest Mu bliższy? Usiłujesz przedstawić Boga jako męskiego szowinistę? Trudno jest przesądzać o płci Boga Ojca, nie wiadomo naprawę czy ma jakąś płeć - w końcu to On stworzył mężczyznę i kobietę. Jezus owszem, w swej ludzkiej postaci był mężczyzną. Tym niemniej wystarczy zajrzeć do NT by zobaczyć, że nie traktował kobiet gorzej niż mężczyzn. Z kobietami przyjaźnił się na równi z mężczyznami, odnosił się do nich z szacunkiem i miłością. Był też posłuszny swej matce - to na jej polecenie dokonał pierwszego cudu, mimo iż jego "czas jeszcze nie nadszedł". To, że na apostołów wybral mężczyzn to, jak już pisałem, może wręcz oznaczać, że bardziej się o nie troszczył. Wiedział przecież jaką śmiercia umrą apostołowie, i że "z jego kielicha [cierpienia] pić będą". Odpowiedz Link Zgłoś
kwiatek_polny Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 30.04.07, 16:58 >W takim podejściu widziałbym raczej projekcję > czyichś kompleksów i poczucia niższości. od razu kompleksy i poczucie niższości... A nie przyszło Ci do głowy że próbuję po prostu podejść do problemu obiektywnie i poszukać odpowiedzi nie zakładając z góry ze będzie ona dla mnie miła? Zależy mi przede wszystkim na prawdzie- jeśli okaże się że godność kobiety i mężczyzny nie jest równa to i tak chcę ją znać. Ty natomiast odrzucasz możliwość takiej interpretacji nie podając żadnej innej. ograniczasz się jedynie do wygodnego stwierdzenia ze Chrystus zrobił jak chciał i nie należy wnikać w jego motywację. >Natomiast w domaganiu > się "równouprawienia" w zakresie kapłaństwa - wybujałe ego. To już wyjaśniałam : nie chodzi o sam fakt zakazu kapłaństwa ( mnie samej się ono również nie marzy) chodzi o rozprawienie się z tym co jest nieuniknioną konsekwencją takiego zakazu- pisałam już o tym. > > Jakie ciężary? życie kobiet jest cięższe od życia mężczyzn? > Sama to oceń, ja nie będę się spierał. Jak na mój gust życie kobiet cięższe ani lżejsze chyba nie jest -biorąc rzecz ogólnie: te same smutki i radości. Chyba zatem argument o rzekomym nadmiernym ciężarze kobiet i przez to oszczędzanie jej misji apostolskiej można śmiało odrzucić... Zresztą: chyba łatwo zauważyć że okazywanie miłości przez Boga nie łączy się z usuwaniem trudnośći w życiu człowieka... chyba nawet jest wręcz odwrotnie... > Usiłujesz przedstawić Boga jako męskiego szowinistę? Trudno jest przesądzać o > płci Boga Ojca, nie wiadomo naprawę czy ma jakąś płeć - w końcu to On stworzył > mężczyznę i kobietę. Nie .. po prostu nie odrzucam z góry możliwości takiej, że kobieta od początku nie była równa mężczyźnie.(mimo że KK temu zaprzecza) Przypatrzmy się Księdze Rodzaju: W pierwszym rozdziale mamy stwierdzenie że oboje: k i m są podobni do Boga ale drugi rozdział to precyzuje: m jest podobny do Boga natomiast k jest podobna do m... Zatem podobieństwo kobiety do Boga jest tylko pośrednie... Można się zatem spodziewać iż to podobieństwo jest po prostu mniejsze. To co pisze św Paweł o kobietach tylko to potwierdza. Patrz chociażby: (1Kor11,7-9) To takie moje spekulacje tylko... Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Brawo, Canterbury! 29.04.07, 06:52 Jak widać, można iść naprzód nie ujmując niczego Bogu :) Odpowiedz Link Zgłoś
jankos71 Re: Brawo, Canterbury? 29.04.07, 07:50 mark.parker napisał: > Jak widać, można iść naprzód nie ujmując niczego Bogu :) Kościół katolicki uważa [podaję za Wikipedią], że "kapłaństwo urzędowe nie ma charakteru doczesnej władzy czy wyróżnienia, zatem nie może być rozumiane jako czyjekolwiek prawo (gdyby było prawem, to rzeczywiście ordynacja samych tylko mężczyzn byłaby dyskryminacją). Doktryna ta wynika z posłuszeństwa Chrystusowi, a jej zmiana byłaby samowładztwem." W liście apostolskim Ordinatio sacerdotalis Jan Paweł II napisał, że "Kościół nie ma żadnej władzy udzielania święceń kapłańskich kobietom". pl.wikipedia.org/wiki/Kap%C5%82a%C5%84stwo_kobiet Moje prywatne zdanie jest takie, że sama idea kapłaństwa kobiet jest nieporozumieniem. Chęć pełnienia takiej funkcji, a tym bardziej łączenie niemożności jej pełnienia z dyskryminacją bierze się nie z potrzeby służenia Bogu i bliźnim, lecz z pychy i próżności. Kobiety mają przecież nieograniczne możliwości służenia Bogu i Kościołowi, nie potrzebują do tego funkcji kapłańskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
irini Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 08:52 A to nie był Rowan Atkison? Odpowiedz Link Zgłoś
realista1000 Nie dziw -u nich nawet pederaści zostają biskupami 29.04.07, 10:10 nic dziwnego, że wierni masowo odchodzą z kościoła anglikańskiego Odpowiedz Link Zgłoś
ordynator_psychiatrii Prawda - podaję nawet link 29.04.07, 10:23 serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,1764676.html Odpowiedz Link Zgłoś
sjoz Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 11:52 Nie rozumiem kobiet katoliczek dlaczego godzą się na aż taką dyskryminację, zamiast przenieść się do innego kościoła gdzie nie są dyskryminowane. Odpowiedz Link Zgłoś
jankos71 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 11:55 Bo myślisz kategoriami "z tego świata". Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 12:29 Na ogol jak ktos na tym swiecie,mysli kategoriami z tamtego swiata,laduje w psychiatryku. Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: sjoz 29.04.07, 18:31 sjoz napisał: > Nie rozumiem kobiet katoliczek dlaczego godzą się na aż taką dyskryminację, > zamiast przenieść się do innego kościoła gdzie nie są dyskryminowane. Jak ktos mowil od rzeczy, to dawniej kwitowalo sie to powiedzeniem: mowa-trawa, ksiadz-samica, swieto lasu!!! Moze cos z tego zrozumiesz? PS Tu nie chodzi o dyskryminacje. Ponoc Kosciol nie dostal od Chrystusa prawa wyswiecania kobiet. Jak chcesz Chrystusa poprawiac, to zaloz sobie wlasna sekte. Kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
kwiatek_polny Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 16:26 Zadajmy sobie pytanie co jest istotą kapłaństwa i co wynika z tego że ta funkcja jest zabroniona dla kobiet w Kościele Katolickim? Istotą funkcji kapłana jest reprezentować Chrystusa (papież pisze, że kapłan to alter ego Chrystusa) : w sakramentach, w głoszeniu Ewangelii... Z tego, że kobieta nie może być kapłanem wynika więc że nie może ona , z powodu swojej kobiecości, reprezentować Chrystusa... Jeśli ona przez to tylko, że jest kobietą nie może reprezentować Chrystusa to jak Chrystus może reprezentować ją (taka relacja musiałaby być przecież zwrotna!) w Swojej śmierci i Zmartwychstaniu? Czyli innymi słowy można zadać tu pytanie czy kobiety zostały przez Chrystusa zbawione? I w konsekwencji dochodzimy tak na prawdę do pytania : czy kobieta ma duszę??! Lub jeszcze inaczej: czy kobieta ma w sobie podobieństwo do Boga? I tak od pytania o kapłaństwo kobiet dochodzimy do pytania o podobieństwo kobiety do Boga... Żeby być konsekwentnym należy zatem albo dopuścic kobiety do funkcjii kapłańskiej albo utrzymać zakaz przyznając jednocześnie, że kobieta nie jest równa mężczyźnie, że nie jest ona w równym stopniu co mężczyzna podobna do Boga. KK tymczasem mówi, że kobieta jest równa mężczyźnie pod względem godności ale godność kapłańska (do reprezentowania Chrystusa, do występowania w Jego imieniu) jej się nie należy... - jest to moim zdaniem jawna sprzeczność. Myślę, że w kwestii kapłaństwa kobiet chodzi nie tyle o samo prawo do pełnienia tej funkcji ale o to co jest konsekwecją takiego zakazu...o to że intuicyjnie wiele osób wyczuwa że zabranianie tej funkcji kobietom jest tak na prawde ujmowaniem im godności. Odpowiedz Link Zgłoś
jankos71 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 29.04.07, 21:35 kwiatek_polny, Chcesz powiedzieś, że Chrystus poniżył kobiety, a za jego przykładem czyni to cały kościół? No to już jest idea równouprawnienia posunięta do absurdu. Wystarczy poczytać Nowy Testament, by przekonać się, że jest wręcz przeciwnie. Bóg wywyższył kobiety, a w szczególności tę, która była jego oblubienicą. Postawił ją ponad wszystkich proroków, świętych i kapłanów. Była ona otaczana czcią przez uczniów Chrystusa i podobną czcią otacza ją KK. Co ciekawe - niektóre wyznania protestanckie, te właśnie, które wprowadzają kapłaństwo kobiet, sprowadzają rolę Maryji do zaledwie narzędzia w rękach Boga, wehikułu, którym Jezus przyszedł na świat. Tymczasem ona, będąc matką Jezusa, dała mu życie, które on z kolei poświęcił dla zbawienia wszystkich ludzi. Kobieta odgrywa więc kluczową rolę w zbawieniu człowieka. Zauważ też, że 100% materiału genetycznego Jezus otrzymał od Maryji. Musiał więc być do niej niezwykle podobny, rzekłbym - taka "Maryja w spodniach". Czy to odpowiada na Twoje pytanie o podobieństwo kobiety do Boga? ;o) Pytasz co jest istotą kapłaństwa. Nie jest to, jak piszesz, godność, czy zaszczyt. Taki właśnie stosunek do kapłaństwa Jezus zarzucał Faryzeuszom: "Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów". Istotą kapłaństwa jest służba: "Paś owieczki moje" mówił Piotrowi po zmartwychwstaniu, "Największy z was niech będzie waszym sługą". Najdosadniej wyraził to myjąc nogi swoim uczniom. Używając tego symbolu sprowadził kapłańtwo do roli najniższej służby, równoznacznej z poniżeniem. To nie kobiety poniża więc Jezus, lecz mężczyzn. Być może właśnie tego chciał oszczędzić kobietom nie nakładając na nie misji apostolskiej... Odpowiedz Link Zgłoś
kwiatek_polny Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 30.04.07, 01:42 > Chcesz powiedzieś, że Chrystus poniżył kobiety, a za jego przykładem czyni to > cały kościół? Oczywiście że nie. Sugeruję tylko, że pytanie o kapłaństwo kobiet pociąga za sobą dużo poważniejsze pytania które domagają się odpowiedzi... bardzo dobrze ujmuje to artykuł: www.mateusz.pl/wdrodze/nr366/02-wdr.htm >Zauważ też, że 100% > materiału genetycznego Jezus otrzymał od Maryji. nie wiem ale raczej tak nie jest. Maryja dała Jezusowi tyle tylko ile dać może matka swojemu dziecku... resztę moim zdaniem dopełnił Bóg... Jest to swoją drogą kolejny argument, że Bogu bliżej do mężczyzny, dał On bowiem to co normalnie daje dziecku mężczyzna.... >Używając tego symbolu sprowadził kapłańtwo > do roli najniższej służby, równoznacznej z poniżeniem. To nie kobiety poniża > więc Jezus, lecz mężczyzn. Być może właśnie tego chciał oszczędzić kobietom >nie nakładając na nie misji apostolskiej... Tą służbą jest: iść i głosić Chrystusa słowem i przez sakramenty... głosić Słowo Boże mocą autorytetu Chrystusa. Co tu jest poniżającego? I przed czym tu chronić kobiety??? Odpowiedz Link Zgłoś
jankos71 Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 30.04.07, 07:32 kwiatek_polny napisała: > (...)pytanie o kapłaństwo kobiet pociąga za sobą dużo poważniejsze pytania > które domagają się odpowiedzi... bardzo dobrze ujmuje to artykuł... Powinnaś była wcześniej przytoczyć ten artykuł, nie marnowalibyśmy czasu na sprawy, które są tam rozstrzygnięte. Przeczytałem go z zainteresowaniem, ale zostawił mnie on pod wrażeniem, że wszystkim tym teologom zależy na tym by gmatwać sprawę i pozostawiać nierozstrzygniętą, podczas gdy JPII stawia sprawę prosto i ostatecznie. Co więcej, wielu z nich podważa rzeczy tak oczywiste jak sukcesja apostolska, oddzielając krąg dwunastu apostołów od kapłaństwa i wyświęcania kapłanów. Autor pisze wręcz, że Jezus w rzeczywistości nikogo osobiście nie wyświęcił, sugerując że nie ma bezpośredniego związku między apostołami a kapłaństwem. Nie jestem teologiem, ale z tego co wiem na podstawie NT Jezus sam ustanowił nowe kapłaństwo poprzez ofiarowanie samego siebie w eucharystii podczas ostatniej wieczerzy. Swoje kapłaństwo przekazał apostołom przykazując im wypełniać ofiarę eucharystii. Ponadto po zmartwychwstaniu tchnął w nich Ducha Świętego (czyż to nie jest wyświęcenie kapłanów?) i ustanowił sakremanet pojednania. Sakramenty te powierzył nie komu innemu niż jedenastu (bez Judasza) apostołom. Apostołowie natomiast przekazywali kapłaństwo dalej - najpierw dobierając sobie Macieja w miejsce Judasza, potem dobierając uczniów. Archetyp wyświęcenia kapłana przez kapłana mamy w Dziejach, gdy Ananiasz położył ręce na Szawle: "17 Wtedy Ananiasz poszedł. Wszedł do domu, położył na nim ręce i powiedział: «Szawle, bracie, Pan Jezus, który ukazał ci się na drodze, którą szedłeś, przysłał mnie, abyś przejrzał i został napełniony Duchem Świętym». 18 Natychmiast jakby łuski spadły z jego oczu i odzyskał wzrok, i został ochrzczony." > (...) Jest to swoją > drogą kolejny argument, że Bogu bliżej do mężczyzny, dał On bowiem to co > normalnie daje dziecku mężczyzna.... To znaczy co? Ducha Świętego? - "albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło". Ja całkiem serio piszę, że 100% materiału genetycznego Jezusa pochodziło od Maryji. KK to potwierdza. > Tą służbą jest: iść i głosić Chrystusa słowem i przez sakramenty... głosić > Słowo Boże mocą autorytetu Chrystusa. Co tu jest poniżającego? I przed czym > tu chronić kobiety??? Otóż kapłaństwo to także obmywanie człowieka z grzechu (co wyznania protestanckie często pomijają), jak również uczestnictwo w męczeństwie Chrystusa: Ew. Mateusza r20 22 Odpowiadając Jezus rzekł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich3, który Ja mam pić?» Odpowiedzieli Mu: «Możemy». 23 On rzekł do nich: «Kielich mój pić będziecie(...)» Dzieje r9 15 «Idź - odpowiedział mu Pan - bo wybrałem sobie tego człowieka za narzędzie. On zaniesie imię moje do pogan i królów, i do synów Izraela. 16 I pokażę mu, jak wiele będzie musiał wycierpieć dla mego imienia». Odpowiedz Link Zgłoś
kwiatek_polny Re: Pierwsza kobieta archidiakonem w Canterbury 30.04.07, 16:07 > Powinnaś była wcześniej przytoczyć ten artykuł, nie marnowalibyśmy czasu na > sprawy, które są tam rozstrzygnięte hm, artykuł dobrze podsumowuje problem ale chyba nie wiele rozstrzyga... mnie najbardziej zaintrygował ten fragment: "Równolegle Kongregacja Nauki Wiary (dalej: KNW) zleciła Papieskiej Komisji Biblijnej (17 wybitnych biblistów) przebadanie problemu od strony danych zawartych w Piśmie Świętym. Raport końcowy Komisji zaskoczył chyba wszystkich zainteresowanych. Komisja — po pierwsze — jednogłośnie przyjęła, że Nowy Testament nie rozwiązuje sprawy święceń kobiet. Po drugie, głosami 12 z 17 jej członków stwierdziła, że same dane Pisma Świętego nie wystarczą, aby wykluczyć możliwość wyświęcania kobiet. Wreszcie zaś stosunkiem głosów 12 do 5 przyjęła, że dopuszczenie kobiet do święceń kapłańskich nie byłoby pogwałceniem zbawczego planu Jezusa Chrystusa." > Przeczytałem go z zainteresowaniem, ale zostawił mnie on pod wrażeniem, że > wszystkim tym teologom zależy na tym by gmatwać sprawę i pozostawiać > nierozstrzygniętą, podczas gdy JPII stawia sprawę prosto i ostatecznie. tak -papież jednoznacznie się wypowiada w tej sprawie... Ale to nie przeszkadza domagać się dogłębnej analizy problemu i podania agrumentów tym bardziej, że te których użyto dotychczas nie sa wystarczające nie tylko dla mnie ale jak się okazuje dla wielu... > Nie jestem teologiem, ale z tego co wiem na podstawie NT Jezus sam ustanowił > nowe kapłaństwo poprzez ofiarowanie samego siebie w eucharystii podczas > ostatniej wieczerzy no właśnie: jak wiemy Chrystus podczas Ostatniej Wieczerzy ustanawia nie tylko kapłaństwo ale też Eucharystię -w jednym czasie i miejscu... tymczasem pierwszy sakrament nie dotyczy kobiet ale drugi już tak... dlaczego? > To znaczy co? Ducha Świętego? - "albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w > Niej poczęło". Ja całkiem serio piszę, że 100% materiału genetycznego Jezusa > pochodziło od Maryji. 100 % materiału genetycznego od Maryi? To Maryja musiałaby być jakąś hybrydą a Ona była zwyczajną kobietą...Dlatego myślę że dała z siebie to co każda kobieta daje jeśli chodzi o materiał genetyczny- nie więcej. >KK to potwierdza gdzie? > Otóż kapłaństwo to także obmywanie człowieka z grzechu (co wyznania > protestanckie często pomijają), jak również uczestnictwo w męczeństwie > Chrystusa no więc co w kobiecie jest takiego że nie może sprawować sakramentu pokuty? i czy uczestnictwo w męczeństwie Chrystusa nie jest udziałem również kobiet? Kobiety wszystkie cierpienia omijają? Z drugiej strony co takiego szczególnego jest udziałem współczesnego kapłana w męce Chrystusa?? Co takiego musi znosić kapłan czego nie zniosłaby kobieta? Nawet jeśli apostolstwo czy kapłaństwo łączy się ze szególnym poświęceniem to jednak świadomość wybrania przez samego Boga, świadomość że życie poświęca się celowi najwyższemu- na szczególną służbę Bogu i ludziom -że zostało się imiennie wybranym przez Boga wynagradza wszystko... Tymczasem Bóg od kobiet niczego nie chce, nie daje im żednego zadania, do niczego wyraźnie - tak jak apostołów- nie powołuje... - Można czuć się pominiętą, mniej ważną. Odpowiedz Link Zgłoś