plorg 04.05.07, 07:15 Bardzo ciekawe. Amerykanie rozp... Irak, a teraz swiat ma pomagac. Czy jak zlodziej zlupi twoj dom, to swiat z ochota ci pomoze? Czy swiat przypadkiem, nie powinien rozliczyc zlodzieja? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jerzy.zywiecki Świat pomoże Irakowi 04.05.07, 07:23 By coś w Iraku zrobić muszą pierwsze opuścić go okupanci a potem nastąpić faktycznie demokratyczne wybory. Odpowiedz Link Zgłoś
ayeka Re: a w czym ostatnie wybory byly niedemokratyczn 04.05.07, 11:25 A w tym że obce wojska okupują Irak. Tak długo, jak tam są wygrywać wybory mogą tylko ci, których zaakceptuje USA. Przede wszystkim tacy którzy podpiszą odpowiednie koncesje na ropę. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek ayeka, na jakim swiecie ty zyjesz? 04.05.07, 13:52 ostatnie wybory w Iraku zostaly wygrane przez partie szyickie, ktore wcale nie sa dla Waszyngtonu ani przychylne, ani wygodne. Nawet smiertelny wrod Amerykanow, Moqtada Al Sadr, mogl startowac i zdobyl dla swojej partii mandaty. Natomiast Iyad Alawi, faworyt amerykanow, PRZEGRAL wybory. Wiec, z calym szacunkiem dziewczyno, ale najpierw sprawdz fakty, a potem sie wypowiadaj. I jeszcze - pierwsze wybory w II RP odbyly sie w styczniu 1919 roku, gdy milion obcych zolnierzy (armia niemiecka z frontu wschodniego) znajdowal sie na terytorium kraju, Polska toczyla wojne oficjalna z Ukraina i nieoficjalna na Slasku z Niemcami, wiekszosc glownych kandydatow do wladzy wlasnie przyjechala z zagranicy, zas losy kraju i jego przyszle granice byly w rekach czterech wielkich mocarstw (Franca, Wielka Brytania, USA, Wlochy). I czy mimo to, wybory te, ktore daly nam pierwszy polski rzad po 1831 roku, byly w jakis sposob s- zbrukane, niewazne? Absolutnie nie!! Byly wolne, wiec byly wazne - tak samo jak ostatnie wybory w Iraku (skadinad pierwsze wolne wybory w calej historii tego kraju). Odpowiedz Link Zgłoś
ayeka Re: ayeka, na jakim swiecie ty zyjesz? 04.05.07, 14:15 Na takim , gdzie trzeba stać twardo na ziemi. Nikt, kto wywołał wojne po to by zagarnąć złoża ropy nie odda łupu tylko dlaqtego że ludności tego kraju to sie nie podoba. Wygrali wybory anty-amerykanie i co ? I pozostało jak było. Mogą mieć ładne tytuły parlamentarzystów czy ministrów. I tyle. Amerykanie jak sie szarogesili, tak nadal to robią. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek rzad iracki nie zazadal wycofania sie Amerykanow 04.05.07, 14:29 bo obawia sie tego, co potem nastapi. Sunici nie chca jak na razie uznac jego wladzy, zas sasiednie panstwa, w tym Arabia Saudyjska, daly wyraznie do zrozumienia, ze nie pozwola aby ich sunickich pobratymcow wymordowano. Premier Maliki i jego ekipa wiedza, ze jesli zabraknie Amerykanow, moga stracic wszystko - kontrole nad sytuacja, wladze i nawet zycie, jesli Irak stanie sie arena wojny miedzy Iranem i jakas sunicka koalicja. Skadinad cala obecna operacja amerykanska w Bagdadzie i prowincji Anbar ma za jedyny cel ustabilizowanie sytuacji na tyle, zeby USA mogly sie wycofac. Jesli wiec chcesz, aby okupacja Iraku sie zakonczyla i kraj ten mogl na nowo zyc w pokoju, zycz Amerykanom powodzenia w rozbrajaniu nielegalnych bojowek i szwadronow smierci i w doprowadzeniu do porozumienia miedzy sunitami, szyitami i Kurdami. Odpowiedz Link Zgłoś
ayeka Re: rzad iracki nie zazadal wycofania sie Ameryka 04.05.07, 14:37 Ty byś powiedział uzbrojonym zbirom w swoim domu, którzy właśnie napychają sobie kieszenie, że mają sie wynosić? Ha ha ha, już to widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Amerykanie nie napychaja sobie kieszeni w Iraku 04.05.07, 14:53 ta wojna kosztuje ich straszne pieniadze, natomiast zyski z niej sa jak na razie zadne. Amerykanskie koncerny naftowe NIE sa obecne w Iraku, poza jednym niewielkim przedsiebiorstwem z Teksasu - obecnie zloza irackie sa dalej eksploatowane przez iracka firme panstwowa, zas mniejsze operacje sa prowadzone przez firme wloska ENI. Amerykanskie koncerny nie inwestuja na razie w iracka rope, ze wzgledu na wysokie ryzyko dla ich personelu - wiec na razie nie czerpia z Iraku zadnych zyskow. To, ze Amerykanie kradna iracka rope, to mit. Zreszta, gdyby ich dzialania w Iraku mialy za cel tylko dostep do irackich zloz, latwiej im byloby sie po prostu dogadac z Saddamem Husajnem - koncesje w zamian za zniesienie sankcji. Problem w tym, ze Bush, Cheney i spolka NIE rozumuja glownie kategoriami gospodarczymi (co samo w sobie nie jest jeszcze zle), ale mieli takze wizje rozwiazania problemu bliskowschodniego, ktora nie miala nic wspolnego z realiami. I stad ta cala iracka awantura. - Iran nie moze zdobyc broni atomowej. Delenda est Carthago... Odpowiedz Link Zgłoś
borrka1 Re: ayeka, na jakim swiecie ty zyjesz? 04.05.07, 23:23 darthmaciek napisał: > ostatnie wybory w Iraku zostaly wygrane przez partie szyickie, ktore wcale nie > sa dla Waszyngtonu ani przychylne, ani wygodne. Nawet smiertelny wrod > Amerykanow, Moqtada Al Sadr, mogl startowac i zdobyl dla swojej partii mandaty. > > Natomiast Iyad Alawi, faworyt amerykanow, PRZEGRAL wybory. Wiec, z calym > szacunkiem dziewczyno, ale najpierw sprawdz fakty, a potem sie wypowiadaj. > I jeszcze - pierwsze wybory w II RP odbyly sie w styczniu 1919 roku, gdy milion > > obcych zolnierzy (armia niemiecka z frontu wschodniego) znajdowal sie na > terytorium kraju, Polska toczyla wojne oficjalna z Ukraina i nieoficjalna na > Slasku z Niemcami, wiekszosc glownych kandydatow do wladzy wlasnie przyjechala > z zagranicy, zas losy kraju i jego przyszle granice byly w rekach czterech > wielkich mocarstw (Franca, Wielka Brytania, USA, Wlochy). I czy mimo to, wybory > > te, ktore daly nam pierwszy polski rzad po 1831 roku, byly w jakis sposob s- > zbrukane, niewazne? Absolutnie nie!! Byly wolne, wiec byly wazne - tak samo jak > > ostatnie wybory w Iraku (skadinad pierwsze wolne wybory w calej historii tego > kraju). eh,to te w Czeczeni tez pewnie byly wolne i demokratyczne mimo armi rosyjskiej stacjonujacej tam,nie?podobaja mi sie te double standart,a jeszcze bardziej ci debile ktorzy je propaguja. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek w Czeczenii wygraly partie prorosyjskie 05.05.07, 00:14 w Iraku partie niechetne USA, ale bliskie Iranowi. Jak wiec mozna porownywac te dwie sytuacje? Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek nie Amerykanie, lecz Saddam Husajn rozp.. Irak 04.05.07, 08:48 nastepnie zas, po 2003 roku, kontynuowali to dzielo wrogowie Amerykanow, w tym zwlaszcza Al Qaida, ktorej niestety udalo sie wywolac wojne domowa miedzy szyitami i sunitami i tym samym uniemozliwic (przynajmniej na razie) skuteczna odbudowe kraju. Sa jednak znaki, ze sami Irakijczycy zaczynaja zdawac sobie sprawe, ze stoja na krawedzi przepasci i ze wiekszym zagrozeniem dla ich przyszlosci jest totalna wojna miedzy tymi dwiema grupami wyznaniowymi, niz amerykanska okupacja, ktora kiedys sie zakonczy tak czy inaczej. W prowincji Anbar, najniebezpieczniejszej dla Amerykanow i sprzymierzencow, miejscowi partyzanci suniccy zmienili front i sprzymierzyli sie z Amerykanami przeciw irackiej Al Qaidzie. I to przynioslo rezultaty - w NYT sprzed paru dni amerykanscy oficerowie opowiadali, ze w miejscach gdzie jeszcze w styczniu nie osmielali sie wychylac z bunkrow, teraz patroluja na otwartym terenie ramie w ramie z ludzmi, ktorzy niedawno do nich strzelali. To jest znak nadziei. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
ayeka Re: nie Amerykanie, lecz Saddam Husajn rozp.. Ira 04.05.07, 11:33 Przy takiej ilości kłamstw, jakie amerykanie powiedzieli o Iraku, oficerach zobowiązanych do wypełniania rozkazów ( powiesz prasie,że irakijczycy współpracują, to rozkaz), istnieniu kolaborantów i przy utrudnionym poruszaniu się po prowincjach przez niezależnych reporterów takie rewelacje są delikatnie mówiąc mało wiarygodne. Oficjalne wypowiedzi organizacji miedzynarodowych mówią wyraźnie, że od czasu rozpoczęcia okupacji w Iraku zginęło wiecej ludzi niż za całych czasów rządu tego ochydnego Husajna, który trzymał mułłów za pysio i dławił wszelkie objawy islamskiego ruchu zbrojnego od czasu wojenki z Iranem. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek stara sowiecka metoda - jak fakty sa klopotliwe 04.05.07, 13:53 to nalezy im zaprzeczyc i uznac, ze sa wymyslem wrogiej propagandy. Na szczescie obecnie mamy wolnosc prasy i wolnosc slowa, wiec kazdy sam moze sprawdzic co sie dzieje na swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek droga romano33, niech Cie Bog blogoslawi 04.05.07, 14:04 badz zdrowa i szczesliwa i dozyj 120 lat i wiecej. Te same zyczenia dla Twojej Rodziny. Z debilnym pozdrowieniem Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek jeszcze raz - niech Cie Pan Bog blogoslawi 04.05.07, 14:22 Z chorymi socjopatycznymi pozdrowieniami od Sitha z daleka.... Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek alez romano33, ja Ci dobrze zycze i ci blogoslawie 04.05.07, 14:31 i szczerze chce, zebys byla szczesliwa i zdrowa - wiec skad u Ciebie tyle do mnie nienawisci? Odpowiedz Link Zgłoś
ayeka Dobierasz fakty i argumenty jak Ci wygodnie 04.05.07, 14:23 Sam wiec wiesz że stosujesz polityke propagandysty. Te fakty i argumenty które są niewygodne do dyskusji, bo nie pasujące twojemu poglądowi chcesz zignorować i przemilczeć. Zmienić kierunek dyskusji gdy wchodzi na teren nie do obrony. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek moj teren jest jak najbardziej do obrony 04.05.07, 14:25 i rozwoj wydarzen regularnie pokazuje, ze raczej ja jestem blizej prawdy, niz wsciekli amerykanozercy..... Odpowiedz Link Zgłoś
ayeka Ja uważam, że mój jest obroniony 04.05.07, 14:35 I rozwój wydarzeń pokazuje, że to moje spojrzenie na sprawy jest bliższe prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
anty_krzak Re: nie Amerykanie, lecz Saddam Husajn rozp.. Ira 04.05.07, 11:40 witam faszyste. "nie Amerykanie, lecz Saddam Husajn rozp.. Irak" - najglupszy tekst, jaki przeczytalem w ciagu ostatnich 24 godzin. tak glupi, ze az nie moglem sie powstrzymac od zaznaczenia tutaj, jaki jest glupi. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek oto rozwiniecie mojego glupiego postu 04.05.07, 14:03 - SH doszedl do wladzy i przeksztalcil kraj w swoje prywatne ranczo, zagarniajac znaczna czesc jego bogactwa dla siebie, swojej rodziny, swojego klanu i swoich poplecznikow - SH rozpetal w 1980 roku wojne z Iranem, ktora kosztowala Irak jakies 300 tys. zabitych (Iran jakies dwa razy tyle) i wtracila go w kryzys gospadarczy i straszliwe zadluzenie - SH napadl w 1990 roku Kuwejt, glownie po to, aby wykaraskac sie z dlugow, dzieki polozeniu lapy na jego zlozach ropy. Rezultat - ciezkie lanie i kolejny cios dla gospodarki - SH nastepnie odmowil oddania wladzy i udania sie na wygnanie, jak tego zazadala od niego Rada Bezpieczenstwa ONZ, wystawiajac tym samym kraj na sankcje trwajace do 2003 roku; dochody jakie Irak uzyskiwal w tym czasie zostaly glownie zdefraudowane przez SH i jego poplecznikow - SH odmowil nawet oddania wladzy i uzyskania azylu w dowolnie wybranym kraju arabskim w 2003, chociaz mogl w ten sposob uratowac zycie i zapobiec amerykanskiej inwazji Jest wiec rzecza niewatpliwa, ze Saddam Husajn ponosi calkowita odpowiedzialnosc za los swojego kraju - i za swoj wlasny. Z faszystowskim pozdrowieniem Odpowiedz Link Zgłoś
romano33 Jest najgłupszy 04.05.07, 14:19 Do Ciebie nie dociera, że Biały Dom i sam Wolfowitz przyznali, że celem inwazji na Irak była ropa a nie wprowadzanie jakiejś wydumanej demokracji. Nawet jak Twoi zwolennicy się do tego przyznają to Ty twierdzisz, że to nieprawda. NIkt juz Tobie nie wierzy w te bzdurki. Tylko KaltenBrunner udawał. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek nic takiego nie czytalem, ani nie slyszalem 04.05.07, 14:22 podasz mi jakis link albo inny namiar? Odpowiedz Link Zgłoś
anty_krzak paul woflowitz 04.05.07, 15:08 "Let's look at it simply. The most important difference between North Korea and Iraq is that economically, we just had no choice in Iraq. The country swims on a sea of oil", wpisz w google, czy cos Odpowiedz Link Zgłoś
romano33 Do tego Cimoszewicz, Kwach, Koziej, Prezes Orlenu 04.05.07, 15:22 Banda czerwonych komuchów poparła inwazje na Irak dla kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Maciek poprostu jest nieuleczalny :-) 04.05.07, 15:35 widzi i slyszy tylko to co chce zobaczyc i uslyszec. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek i to mowi ktos uwazajacy glowne swiatowe media 04.05.07, 16:05 za tube syjonistycznej propagandy i czesc ogolnoswiatowego spisku.... Ech ludzie, jak bardzo was denerwuje JEDEN forumowicz, ktory nie podziela waszych pogladow i jeszcze osmiela sie duzo pisac (i to jeszcze w miare gramotnie). Ech, wzieloby sie nagana i walnelo szkodnikowi w potylice. A tu nie lzia. Ech, zyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg I to pisze piewca wolnosciw stylu amerykanskim 04.05.07, 16:48 czyli: albo jestes z nami albo z terrorystami. Macius oczywiscie dokonuje "wlasciwego" wyboru - jest z Bushem. Rzad USA klamie, ale ma "dobre" intencje. Wyda ostatniego dolara aby nam i calemu swiatu zrobic "dobrze". thinkprogress.org/2007/05/02/harvey-911/ Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek wolnosc w stylu amerykanskim to wspaniala rzecz 04.05.07, 17:02 a USA to wolny kraj wolnych ludzi. Zas link, ktory mi podales, z calym szacunkiem, ale nie dziala; Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: wolnosc w stylu amerykanskim to wspaniala rze 04.05.07, 17:04 u mnie dziala. Moze cenzura jakas i Ciebie w wolnym kraju :-) Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: wolnosc w stylu amerykanskim to wspaniala rze 04.05.07, 17:20 a nie, nie zgadles. Zylem kiedys w USA, ale wrocilem do Starego Swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: wolnosc w stylu amerykanskim to wspaniala rze 04.05.07, 17:22 OK, wreszcie uruchomilem link i przeczytalem, ale jak to sie ma do wolnosci w USA? Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: wolnosc w stylu amerykanskim to wspaniala rze 04.05.07, 21:35 To nie mialo byc o wolnosci, tylko o "wspanialosci" ameryki i coniektorych amerykanow, gloszacych faszystowskie teksty podobne do twoich." Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek w USA wolno mowic wszystko 04.05.07, 23:27 nawet - o zgrozo! - takie rzeczy, z ktorymi Ty sie nie zgadzasz. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg w USA wolno mowic wszystko ??? 04.05.07, 23:43 "President Bush gave Harvey the Presidential Medal of Freedom in 2005" Ciekawa to wolnosc, kiedy prezydent wrecza 'medal wolnosci' faszyscie. Oczywiscie nie jest to zadna nowosc, bo rodzinka Bushow ma dluga historie wspierania faszyzmu i samego nawet Hitlera. polskiejutro.com/art.php?p=9268 Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: w USA wolno mowic wszystko ??? 05.05.07, 00:38 w dalszym ciagu nie chwytasz tego, ze wolnosc oznacza swobode mowienia co sie chce. Dla Ciebie wolnosc, to swoboda mowienia tego, co jest sluszne. Oczywiscie, ludzie swiadomi klasowo i godni definiowania prawdy musza najpierw zdecydowac co jest prawda. Jedyna i obowiazujaca. I wtedy jest wolnosc - a jak ktos sie z ta wolnoscia nie zgadza, to jest faszysta. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: w USA wolno mowic wszystko ??? 05.05.07, 12:00 A co Ty chwytasz Macku? Bush wreczyl medal facetowi, ktory twierdzi, ze trzeba zabijac kobiety i dzieci, bo to cywile tacy sami jak ci ktorzy zaatakowali WTC. Kiedy powiesz publicznie, ze homoseksualizm to dewiacja, mozesz spedzic za to w wiezieniu. To w/g ciebie jest wolnosc? Totalnie nie zdajesz sobie sprawy z zaklamania jakie panuje w ameryce. Zajrzyj jeszcze raz do linku: polskiejutro.com/art.php?p=9268 Prawde mowiac mam wielkie watpliwosci, czy bedziesz w stanie wyciagnac z tego tekstu jakiekolwiek sensowne w nioski. > Oczywiscie, ludzie swiadomi klasowo i godni definiowania prawdy musza > najpierw zdecydowac co jest prawda. Jedyna i obowiazujaca. I wtedy jest > wolnosc - a jak ktos sie z ta wolnoscia nie zgadza, to jest faszysta. ----------------------------------------- Otoz to tak jakbys cos zalapal :-) Tylko maly problem - TAKA JEST AMERYKANSKA WOLNOSC!!!!! Mowisz i piszesz zgodnie z polityczna poprawnoscia - jestes wolny i cieszysz sie poparciem samego pana prezydenta. Faszysta zostaniesz kiedy powiesz, ze nie lubisz homoseksualistow, albo uzyjesz slowa murzyn. Kiedy twierdzisz zabijanie kobiet i dzieci (muzulmanskich) jest dobre - jestes patriota. > Dla Ciebie wolnosc, to swoboda mowienia tego, co jest sluszne. ----------------------------------------- :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Dawno tak sie nie smialem. Dzieki Macku! Teraz czytaj uwaznie: Wolnosc jest wtedy kiedy mozesz swobodnie powiedziec naukowa prawde, ze homoseksualizm jest dewiacja i nikt cie nie bedzie za to przesladowal. Wolnosc jest dla mnie wtedy, jak jakis palant mowi, ze trzeba zabijac innych ludzi, to policja wsadzi go do pierdla. Wolnosc jest wtedy kiedy prezydent klamiacy i rozpoczynajacy wojne pod pretekstem tych klamstw, jest usuwany ze stanowiska i konczy jak palant o ktorym pisalem wczesniej, do konca swoich dni. Panial? Watpie. Odpowiedz Link Zgłoś
napoczeta_dziewica Zbior bzdur ...... dumnego z siebie faszysty.... 04.05.07, 14:22 darthmaciek napisał: > Z faszystowskim pozdrowieniem Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek to sie nazywa ironia, kolego 04.05.07, 14:23 anty-krzak regularnie nazywa mnie faszysta - to go pozdrowilem po faszystowsku Odpowiedz Link Zgłoś
romano33 To nie ironia tylko masz poglady faszystowskie 04.05.07, 15:28 Za to byś na innych forach dostał dożywotnio bana Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek to mowi osoba publikujaca listy Zydow na forum? 04.05.07, 16:23 i wzywajaca do zaglady Izraela? Kiedy zoologiczny antysemita zarzuca mi bycie faszysta, jakos mnie to specjalnie nie wzrusza.... Odpowiedz Link Zgłoś
ayeka Re: oto rozwiniecie mojego glupiego postu 04.05.07, 14:31 To nie SH twierdził że w Iraku jest broń chemiczna, ale Biały Dom To nie SH twiedził że wspomagana jest Al Kaida, ale Biały Dom. To nie SH zablokował Irak utrudniając mu handel ropą i skazując na kryzys, ale Biały Dom. To nie SH zbombardował elektrownie i inne cywilne instalacje ale US Air Force Za obecny stan Iraku odpowiada USA Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Re: oto rozwiniecie mojego glupiego postu 04.05.07, 14:39 dwa pierwsze punkty - zgoda. Preteksty do inwazji na Irak byly falszywe. Punkit trzeci - sankcje nalozone przez ONZ (to znaczy za zgoda USA, Rosji, Chin, Francji i Wielkiej Brytanii) nie odciely Iraku od dochodow z eksportu ropy, lecz jego ograniczyly - natomiast dochody z tego co wolno bylo eksportowac zagarnal rezim Husajan Punkt czwarty - sprwadz fakty. Inwazja w 2003 roku nie zostala poprzedzona kampania bombardowan, wrecz przeciwnie, atak ladowy nastapil praktycznie natychmiast, co zreszta totalnie zaskoczylo rezym Husajna. Natomiast na odbudowe Iraku USA i inne kraju wylozyly po 2003 roku ogromne pieniadze - nie jest wina Waszyngtonu, ze aktywnosc partyzantow i korupcja w irackiej administracji uniemozliwily lepsze wykorzystanie tych funduszy. Skoro juz mowisz o elektrycznosci, to zwroce Ci tylko uwage, ze slupy wysokiego napiecia i transformatory sa od 2003 priorytetowym celem partyzantow, glownie dlatego, ze sa prawie niemozliwe do upilnowania, zas wynik ich atakow jest spektakularny. Odpowiedz Link Zgłoś
ayeka Preteksty do wojny były tylko pretekstami. 04.05.07, 14:52 Nie było w nich słowa prawdy, jak sam przyznajesz. Należy więc pomyśleć, skoro te powody były fałszywe to jakie są prawdziwe. Stara prawda głosi: "Jeśli nie wiadomo o co chodzi to na pewno chodzi o pieniądze." Irak ma ropę, to są wielkie pieniądze. Bush ma powiązania z przemysłem paliwowym. Nie trzeba geniusza by wyciągnać wnioski. A skoro już położyli łapę na czarnym złocie to musieliby być kompletnymi tumanami by teraz je oddać. Będą siedzieć w Iraku i patrzeć łakomie na Iran, bo tam pieniądz do zagarniecia. Odpowiedz Link Zgłoś
anty_krzak Re: oto rozwiniecie mojego glupiego postu 04.05.07, 14:48 > - SH doszedl do wladzy i przeksztalcil kraj w swoje prywatne ranczo, > zagarniajac znaczna czesc jego bogactwa dla siebie, swojej rodziny, swojego > klanu i swoich poplecznikow Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek bardzo piekny post - spiesze odpowiedziec 04.05.07, 15:59 najpierw jeden punkt - Irak napadl na Iran i na Kuwejt z inicjatywy swojego przywodcy. W 1980 roku Amerykanie nie mieli na Husajna wiekszego wplywu, zostali zaskoczeni przez inwazje Iranu jak reszta swiata. Czy ty naprawde myslisz, ze "Peanut" Jimmie (Carter), ta nieszczesna pacyfistyczna oferma, przylozyl reke do wywolania poteznej wojny na Bliskim Wschodzie. ZARAZ po drugim szoku naftowym, rozpetywac jeszcze jeden kryzys, ktory musial podniesc ceny ropy i uderzyc w amerykanska gospodarke? Please! Podobnie w 1990 roku - tylko czlowiek kompletnie oderwany od rzeczywistosci moglby uwazac, ze niemadra wypowiedz ambasadora USA w Kuwejcie daje Irakowi zielone swiatlo do inwazji na Kuwejt. Rozdmuchano to pozniej w prasie, ale fakt pozostaje faktem - po ataku na Kuwejt wojska amerykanskie byly tak kompletnie nieprzygotowane do jakiejkolwiek akcji przeciw Irakowi, ze dopiero po paru tygodniach udalo im sie przerzucic do Arabii Saudyjskiej niekompletna brygade spadochroniarzy z lekkim uzbrojeniem i kilkunastoma przestarzalymi czolgami Sheridan (nic innego nie wchodzilo w tych czasach do amerykanskich samolotow transportowych) Reszta odpowiedzi wieczorem. Odpowiedz Link Zgłoś
anty_krzak Re: bardzo piekny post - spiesze odpowiedziec 04.05.07, 16:17 osobiscie mysle, ze w kolejni prezydenci mieli malo do powiedzenia w kwestii bliskiego wschodu - od iranu po izrael. to sprawy zbyt powazne, zeby w takim systemie ekonomiczno-politycznym, jaki panuje w usa pozostawiono je w gestii prezydentow. uwazam rowniez, ze saddam hussein nie mial zadnych podstaw zeby uwazac, ze w przypadku inwazji na kuwejt 'uruchomiona' zostanie doktryna cartera po tym, jak rewolucja w iranie zostala uznana za zagrozenie pierwszego rzedu, po pomocy usa w wojnie i po wypowiedzi ambasador. i znowu - postapil w interesie iraku. naleze do tych ludzi, ktorzy uwazaja istnienie niepodleglego kuwejtu jako przejaw imperialistycznych i destabilizujacych dzialan mocarst zachodnich umotywowanych wzgledami ekonomicznymi. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek no coz, ponownie mamy rozne zdania 04.05.07, 16:43 1. Nie wierze i raczej niepredko uwierze, ze prezydenci USA sa tylko marionetkami w rekach jakichs "ukrytych ciemnych sil". Czasami sa marionetkami swojej niekompetencji (jak Bush Jr) albo swoich hormonow (jak jego poprzednik Rozporek), albo zludzen co do osobowosci waznego partnera (mam tu na mysli niemadre wyobrazenie FDR o Stalinie), ale wladze maja realna - to oni ostatecznie podejmuja decyzje. 2. Postawmy sie na chwile w sytuacji Saddama Husajna w 1990 roku. Chce napasc na Kuwejt. Kuwejt jednak, w odroznieniu od Iranu, jest sprzymierzencem (a nawet wiecej, protektoratem) USA. Odrzucmy na chwile wszelkie roznice moralne miedzy USA i Irakiem - uznajmy oba te kraje za rownie bandyckie. W realnym swiecie, jesli jeden bandyta (slabszy) chce zrobic skok na (bank, sklep, meline, kasyno, niepotrzebne skrecic), ale jego cel znajduje sie na terytorium (lub pod ochrona) jeszcze potezniejszego gangstera, to musi uzyskac "blogoslawienstwo" tego ostatniego. Bo w przeciwnym przypadku zostanie surowo ukarany. I poniewaz ryzyko jest wysokie, "blogoslawienstwo" musi byc jasne - dna rzek i innych zbiornikow wodnych pelne sa glupich przestepcow, ktorzy zadarli z silniejszymi. Jak mogl wiec SH cos zakladac w tej kwestii?? Nie mogl. A zadnego "blogolsawienstwa" nie dostal, to jest pewne. Po prostu popelnil blad. Bardzo duzy blad. Taki, jak popelnil Bush Jr w 2003 roku atakujac Irak. 3. Co do kwestii legalnosci istnienia Kuwejtu (istotnie stworzonego przez Bryètyjczykow okolo roku 1905, aby uzyskac dobry port w poblizu tureckiej Mezopotamii) i jego ewentualnego przylaczenia do Iraku, to sadze, ze pierwszymi ktorych nalezaloby zapytac w tej kwestii o zdanie sa sami mieszkancy Kuwejtu. Ktorzy bynajmniej nie przywitali entuzjastycznie inwazji irackiej w 1990 roku, ale bardzo entuzjastycznie przyjeli rozpaczliwa ucieczke okupantow pod amerykanskimi bombami w 1991..... Odpowiedz Link Zgłoś
anty_krzak bardzo rozne 04.05.07, 22:10 "ie wierze i raczej niepredko uwierze, ze prezydenci USA sa tylko > marionetkami w rekach jakichs "ukrytych ciemnych sil"" - nie jakichs, tylko bardzo konkretnych. nie musisz weirzyc. wtedy latwiej ci bedzie wytlumaczyc rozne dziwne decyzje polityczne w rodzaju tej irackiej - ze mimo setek lat rozwoju systemow politycznych, ktorych kulminacja na zachodzie jest demokracja parlamentarna, wciaz jeden czlowiek ma tak ogromna i niekwestionowana wladze, zeby podjac dycyzje obiektywnie uznana za zwyczajnie glupia, pomijajac, ze szkodliwa, czy niebezpieczna. " Postawmy sie na chwile w sytuacji Saddama Husajna w 1990 roku. Chce napasc > na Kuwejt." - ok. wlasnie stoczylem wielka i kosztowna wojne. do wojny zachecali mnie i rosjanie, i amerykanie. mam ogromne dlugi. zwiazek radziecki sie sypie. szyickie zagrozenie nie zostalo wyeliminowane. na poludniu jest male, bogate panstewko, historycznie czesc mojego panstwa, mam do niego uzasadnione pretensje. w czasie ostatniej wojny bronilem ich rowniez przed wspolnym zagrozeniem - iranem. pozyczyli mi na ten cel miliardy dolarow. w kraju 40% procentowa inflacja, rezerwy walutowe starcza tylko na trzy miesiace. kuwejt i arabia saudyjska aktywnie wspolpracuja ze stanami zjednoczonymi, zeby utrzymac niskie ceny ropy - uniemozliwi mi to podniesienie kraju z dna. zaczynam rozmawiac - ide do kuwejtczykow i prosze o anulowanie dlugow. krol hussein, prezydent mubarak i krol fahd zgadzaja sie na wspolprace ze mna. w tym czasie juz mobilizuje swoja armie przy granicy z kuwejtem, postrasze troche. organizujemy spotkanie. przed spotkaniem docieraja do mnie sygnaly, ze saudowie i sabahowie godza sie umozyc dlug i przekazac 10 mld usd na splate pozostalych naleznosci. zaczyna sie spotkanie. moj reprezentant ibrahim ad-duri przekazuje mi stanowisko kuwejtu - nie bedzie znaczacych ustepstw. wszyscy sa zaskoczeni - ja, mubarak, hussein i fahd. jak to mozliwe, ze sabahowie zignorowali z trudem osiagniete wczesniej 'tajne' porozumienie? pozniej brat emira wypowiada historyczna juz kwestie: ""If they don't like it, let them occupy our territory ... we are going to bring in the Americans." i oglasza, ze maksymalnie umozone zostanie 500mln usd zamiast uzgodnionych z saudami 10bn. a to wszystko, kradnac rope z naszych zloz. co mi pozostaje? za dwa dni moje wojska wkrocza do kuwejtu. jak do tego doszlo? na piec dni przed inwazja, moje wojska byly juz przy granicy. cia, dia, wszyscy zainteresowani mieli zdjecia satelitarne. ale na moje zapytanie, co zrobia, jesli zaatakuje kuwejt, ambasador usa odpowiada - 'to nie nasza sprawa'. dick cheney twierdzi, ze w wypadku ataku usa natychmiast pomoga kuwejtowi. za chwile bialy dom temu zaprzecza. kongres proponuje nalozenie sankcji na moj kraj za lamanie praw czlowieka. bialy dom mowi - NIE. jak sie okazalo w 1989 dyrektor cia webster zachecal kuwejtczykow do 'wywierania presji' na moj kraj, w zwiazku z moja trudna sytuacja finansowa. natomiast mnie zachecali do takiej postawy wobec kuwejtu. od kilku tygodni amerykanie 'nielegalnie' sprzedaja mi bron i amunicje. potrzebne sa jakies bardziej jednoznaczne sygnaly, czy popieraja moje dzialania, czy sa przeciwni? zatem rozpoczalem inwazje. nigdy nie mialem zamiaru gnac dalej - do arabii saudyjskiej. nie jestem taki glupi. ale co to - amerykanie jakims cudem przekonali saudow, ze jest inaczej, ze zaraz ich zaatakuje. saudowie, dotad zdecydowanie przeciwni rozmieszczeniu amerykanskich baz wojskowych u siebie, teraz zgadzaja sie. pojawiaja sie informacje, ze sam cheney maczal paluszki w sprawie. skombinowal sfalszowane zdjecia satelitarne przedstawiajace obszar poludniowego kuwejtu przy granicy z arabia - a tam, wielkie masy moich wojsk, ktorych tam nie mam. za chwile potwierdza to rosjanie. ale nikt nie chce o tym mowic. jedynie gazeta z florydy st. petersburg times zamieszcza artykul o falszerstwie. peter zimmerman komentuje - nikt z nas nie widzial tam zadnych wojsk. dod zostaje poproszony o przedstawienie informacji zaprzeczajacych rewelacjom gazety - odmawia. niedlugo wojska koalicji rozpoczna atak na irak i wyzwolenie kuwejtu. kurcze no - chyba mnie wrobili, na chlopski rozum. 3. z jednej strony - slask oglasza secesje, slazacy ja gleboko popieraja. odwal sie, reszto polski? kosowo oglasza niepodleglosc. odwal sie, serbio? euskadi ta askatasuna oglasza sfromowanie rzadu, secesje i niepodleglosc. gon sie hiszpanio? katalonia? sardynia? sri lanka? kashmir? tajwan? kaliningrad? obwod czukocki? zachodnia australia? wyspa polnocna nowej zelandii? zaglebie sahry, ruhry? wierzysz, ze tak powinno byc? panstwo moze byc tylko panstwem, kiedy wszyscy ludzie w kazdym miejscu chca tego panstwa? z drugiej strony - a i owszem, pelna zgoda - gdyby emir zapytal kuwejtczykow o zgode, to wiedzialbys dzisiaj, ze saddam hussein uwazany byl przez wiekszosc obywateli za bohatera. nigdy sie juz nie dowiemy, czy ta sama wiekszosc poparlaby anulowanie dlugow iraku i jakas forme stowarzyszenia politycznego. roznica polega na tym, ze ty z jakiegos powodu wierzysz, ze stany zjednoczone to swiatlo w ciemnosci, ktore zawsze swieci tak samo jasno w takiej samej ciemnosci. ze wszystko co robia, robia z dobrymi, altruistycznymi intencjami, kierowani idealizmem i dobrem ludzkosci. ze ludzkie instynkty, ktore ameryke zbudowaly - dazenie do wolnosci, niezaleznosci ale takze egoizm, chciwosc, i zadza bogactwa (czyli fundamenty wolnego rynku, wedlug jego najwiekszych piewcow, ktorzy uwazaja je za 'zle', w kategoriach nieekonomicznego moralizmu, sily, dzialajace na korzysc ogolu i jednostki) na ktorych oparta jest amerykanska gospodarka nagle znikaja tam, gdzie pojawia sie polityka. ze ludzie, ktorzy poswiecaja cale zycie aby gromadzic i mnozyc swoje niewyobrazalne fortuny stawiaja sobie sami nienaruszalna granice - nie wplywamy na naszych przywodcow, ich decyzje i polityke naszego kraju. ze o ile ceo wielkiego koncernu jest kapitalista, ze wszystkimi jego najlepszymi ale i najgorszymi (obie konieczne w wolnym rynku) cechami, to amerykanski sekretarz, analityk, doradca czy prezydent ma tylko te najlepsze cehy wspomnianego ceo. a tak nie jest - to jest moja opinia. dazacy do maksymalizacji zysku amerykanski (kapitalizm w ogole, konkretnie w tym wypadku amerykanski) kapitalizm i wolny rynek nie ma ograniczen. ludzie, ktorzy pelnia funkcje publiczne sa podlaczeni kroplowka do systemu gospodarczego - de facto jego najwiekszych i najpotezniejszych uczestnikow. o ile czesciowo zgodze sie ze stwierdzeniem, ze to politycy tworza polityke, to jednak jest powazny problem: to system gospodarczy tworzy politykow. a ci politycy tworza pozniej taka polityke, ktora pasuje ich 'kroplowkom'. nie ma czegos takiego, jak dominujacy czynnik poltyki zagranicznej usa oparty na amerykanskim idealizmie, szerzeniu demokracji i praw czlowieka. jest malutka strozka, ktora czasem, bardzo rzadko zamienia sie w maly potoczek. i jest tez wielka rzeka faktow: interwencje zbrojne w obronie bankow, przemyslu, czy plantacji pomaranczy. cala historia polityki zagranicznej stanow zjednoczonych od momentu, kiedy europa przestala stwarzac bezposrednie zagrozenie, oparta jest na synergi i symbiozie polityki i gospodarki. i to gospodarka gra glowna role. nie ta gospodarka, ktorej fundamentem sa miliony konsumentow, tylko ta, ktorej fundamentem sa dziesiatki producentow i dostawcow uslug. amerykanska polityka rzadzi pieniadz, nie idealy. zolnierzy (oczywiscie z wieloma waznymi wyjatkami) wysylano w celu zdobycia korzysci, nie w celu obrony wolnosci i walki 'ze zlem'. dominikana i cukier? tampico, meksyk? haiti i kuba? nikaragua i brown brothers? chiny i standard oil? w stanach zjednoczonych w czasie pierwszej wojny swiatowej wybuchly zamieszki. nie raz, ale ten przypadek byl szczegolny. wiesz dlaczego? jesli wiesz, to dobrze. jesli nie wiesz, to polecam, zebys sprawdzil. nie z powodu lusitanii. czy pearl harbour bylo zaskoczeniem? wez do reki amerykanski podrecznik historii z lat 60-tych, 70-tych, nawet 80-t Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek postaram sie udzielic odpowiedzi jej godnej 05.05.07, 00:33 1. Co do inwazji na Kuwejt. Nie rozumiem, jak mozesz krytykowac napad na Irak w 2003 roku, ktory badz co badz dal Irakijczykom uwolnienie od krwawewgo tyrana i pierwsze wolne wybory i jednoczesnie usprawiedliwiac atak na Kuwejt, ktory byl zwykla brutalna aneksja i ewidentnym skokiem na kase. Po prostu tego nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem. Wychodzi na to, ze jesli USA cokolwiek zrobia, to jest to zle, jesli cokolwiek zostanie zrobione przez kogos innego, to zawsze da sie to jakos wytlumaczyc. 2. Masz racje - uwazam, ze na swiecie scieraja sie sily dobra i zla, zas tam gdzie obie strony sa zle, przynajmniej scieraja sie sily LEPSZE i GORSZE. Jesli wygrywaja te pierwsze, swiat idzie do przodu, jesli wygrywaja te drugie, swiat sie cofa. Jestem w pelni swiadom, ze USA maja bardzo duzo mrocznych epizodow w swej historii i to zaczynajac od wojny o niepodleglosc (masowe morderstwa lojalistow probrytyjskich i ogromna czystka po zakonczeniu wojny, kiedy lojalisci mieli wybor miedzy waliza a cmentarzem), a konczac (jak na razie) na niepotrzebnej inwazji Iraku w 2003 roku. ALE - przynajmniej od 1941 roku (czyli w zsadzie od zawarcia ukladu Lend and Lease z Wielka Brytania) bilans dzialalnosci USA na swiecie jest zdecydowanie pozytywny - osiagniecia znacznie przewyzszaja porazki, zyski zas jakie ludzkosc osiagnela z dominujacej roli USA znacznie przewyzszaja straty. USA byly ta sila, ktora przesadzila o porazce Osi. USA byly ta sila, ktora uniemozliwila Stalinowi zagarniecie calej Europy i w konsekwencji pozarcia calego Starego Swiata. USA zablokowaly zwycieski pochod komunizmu w latach 50-tych i 60-tych - dopiero gdy ich potega sie zachwiala w 1974-75 roku czerwony Moloch zdolal pozrec kilka krajow. W latach 80-tych Reagan przeprowadzil zwycieski kontratak na czerwone imperium w Trzecim Swiecie, finansujac (posrednio i bezposrednio) antykomunistyczne partyzantki w Afganistanie, Angoli, Etiopii, Mozambiku, Kambodzy i Nikaragui (i chwala mu za to). Zmusil ZSRR do wyscigu zbrojen, ktory zabiezpieczyl Zachod przed inwazja, zas gospodarke ZSRR zlamal, w konsekwencji czego Gorbaczow podjal swe proby reform i w rezultacie doprowadzil do upadku komunizmu. Po 1991 roku USA skupily sie zwlaszcza na wolnym handlu i wspieraniu globalizacji i w rezultacie doprowadzily do przyspieszenia gospodarki calej planety i zwiekszenia tempa rozwoju takze krajow Trzeciego Swiata. USA wygasily wiele konfliktow zbrojnych - sztandarowym przykladem jest tutaj Jugoslawia. Zas po 2001 roku USA sa sila stawiajaca opor kolejnej, trzeciej mutacji totalitarnego zla - ekstremizmowi muzulmanskiemu. Wiec tak, masz racje, uwazam i wierze, ze USA sa czynnikiem polepszajacym sytuacje na swiecie i ze swoimi dzialaniami pchaja i ciagna ludzkosc do lepszej przyszlosci. I sadze, ze we wszystkich swoich postach przytoczylem setki przykladow i argumentow na poparcie mej tezy. I na zakonczenie cos co juz wiele razy pisalem. Mam nadzieje, ze dozyjesz 120 lat w zdrowiu, szczesciu i pomyslnosci - mam jednak szczera nadzieje, ze NIE dozyjesz dnia, gdy USA przestana byc glowna potega naszego swiata. W Twoim wlasnym interesie i dlatego, ze Ci dobrze zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
ayeka Re: postaram sie udzielic odpowiedzi jej godnej 05.05.07, 07:34 A Panama to niby świetlane obraz amerykańskiej dobrej woli ? Panama zapowiedziała ,że nie przedłuży umowy na kontrolę kanału panamskiego przez amerykanów i w pół roku później miała inwazje. Inwazję, gdzie zginęło półtora tysiąca żołnierzy USA. Wtrącić Noriegę do wieźienia za przemyt narkotyków wartch półtora milina dolarów. Facet był dyktatorem, kasa państwowa to jak jego skarbonka, miałby się łaszczyć na drobne? Chodziło o kontrolę nad kanałem, to najważniejszy szlak handlowy. Nowe "demokratyczne" władze Panamy oczywiście poprosiły o dalszą obecność amerykańskich baz. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Ayeka, znow ignorujesz fakty- one sa jednak uparte 05.05.07, 08:45 na mocy ukladu Carter-Torrijos z 1977 roku Kanal Panamski mial przejsc pod kontrole Panamy w 1999 roku - i tego terminu Amerykanie skrupulatnie dotrzymali. Inwazja Panamy w 1989 miala wiec miejsce dziesiec lat przed obopolnie uzgodnionym terminem przekazania Kanalu i nie miala z ta kwestia w ogole nic wspolnego. Przyjemnego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
anty_krzak Re: postaram sie udzielic odpowiedzi jej godnej 05.05.07, 14:40 nigdy nie usprawiedliwialem ataku na kuwejt w kategoriach bezwzglednych. i nie mam takiego zamiaru - to byl akt agresji wymierzony przeciwko suwerennemu panstwu, po czym dokonywano masowych aktow terroru na jego obywatelach. o ile sam problem uzyskania przez kuwejt niepodleglosci nie jest dla mnie w zaden sposob krystalicznie przejrzystym przykladem dazenia narodow do samostanowienia, to proba przywrocenia go do iraku przez saddama w taki sposob byla zwyczajnie zbrodnia. i taka sama zbrodnia byla inwazja na irak w 2003 roku. obie godne sa zdecydowanego potepienia. 2.zawdzieczam wiele usa? tak. bez usa w ii ws i zimnej wojnie byloby gorzej? bardzo mozliwe. czy uwazam, ze to powod, aby bezgranicznie wielbic usa i godzic sie z tym, ze panstwo to moze bezkarnie dokonywac zbrodni, niejako przy okazji wypelniania swoich wielkich i szlachetnych celow, ktore jak powiedzialem wczesniej sa w wiekszosci kompletna bzdura? nie. mimo dobrych intencji raczej zle mi zyczysz - w moim mniemaniu usa w ciagu ostatnich 25 lat staly sie najwiekszym zagrozeniem dla istnienia gatunku ludzkiego na tej planecie. i dlatego uwazam, ze jesli usa straci dominujaca pozycje, a zostanie zastapione przez swiat prawdziwie wielobiegunowy, swiat stanie sie lepszym miejscem. 1) "Wyszliśmy na zewnątrz. Towarzyszył nam Ben Gurion. Allon powtórzył swoje pytanie - „Co zrobić z ludnością palestyńską?” Ben Gurion pomachał ręką w geście, który oznaczał: „Wypedzic ich!”” Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: postaram sie udzielic odpowiedzi jej godnej 05.05.07, 16:43 > Wychodzi na to, ze jesli USA cokolwiek zrobia, to jest to zle, jesli > cokolwiek zostanie zrobione przez kogos innego, to zawsze da sie to jakos > wytlumaczyc. ----------------------------------------- Alez jest dokladnie na odwrot. Cokolwiek robia inni to jest zle, to co zlego robi USA zawsze da sie jakos wytlumaczyc :-) Intencje zawsze sa dobre, tylko im nie wychodzi. > ALE - przynajmniej od 1941 roku (czyli w zsadzie od zawarcia ukladu Lend and > Lease z Wielka Brytania) bilans dzialalnosci USA na swiecie jest zdecydowanie > pozytywny - osiagniecia znacznie przewyzszaja porazki, ------------------------------------------ Bo? - Bo Maciek tak twierdzi :-)))))))))))))))) > Wiec tak, masz racje, uwazam i wierze, ze USA sa czynnikiem > polepszajacym sytuacje na swiecie i ze swoimi dzialaniami pchaja i ciagna > ludzkosc do lepszej przyszlosci. ------------------------------------------ Dzieki ci USA za pchanie nas ku lepszej prz...? Przepasci. Jak juz spadac, to z hukiem. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek co do pozostalych punktow 04.05.07, 16:22 Jak wiele razy podkreslalem - mimo calej mojej proamerykanskosci, ja rowniez uwazam inwazje na Irak za ciezki blad, Busha Juniora za matolka, zas Rumsfelda i Cheneya po prostu za zlych ludzi. Tyle, ze teraz mleko juz zostalo rozlane - Irak jest pograzony w wojnie domowej i USA sa jedyna sila zdolna jeszcze sytuacje jakos naprawic. Wiec zamiast miotac gromy na ten wielki kraj, ktoremu caly swiat (a wiec rowniez i moja ojczyzna) zawdziecza fakt, ze zamiast gnic w nazistowskiej lub sowieckiej niewoli cieszy sie wzgledna wolnoscia albo przynajmniej perspektywa jej zdobycia, wole liczyc na znalezienie wyjscia z sytuacji. Takiego wyjscia, ktore pozwoli koalicji sie wycofac, a Irakowi uniknac totalnej wojny domowej i ingerencji ze strony panstw osciennych. Zas co do dokonan SH w Iraku i ich ceny to nie kwestionuje ani jednego ani drugiego. Byl to jeden z najgorszych bliskowschodnich tyranow, to fakt niezbity, ale nawet taki potwor jest lepszy, niz rezim ekstremistow muzulmanskich (jak np. rezim talibow w Afganistanie). Niefortunnie sie stalo, ze Amerykanie nie dogadali sie z SH w koncu lat 90-tych, zamiast upierac sie przy sankcjach, jeszcze gorzej, ze matolek z Bialego Domu zaatakowal Irak w 2003 roku. To jednak nie zmienia faktu, ze kiedy amerykanscy zolnierze patroluja ulice irackich miast, sercem i modlitwa jestem z nimi, a nie z tymi, ktorzy do nich strzelaja. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
ayeka Rozpad Iraku. 04.05.07, 16:43 Irak najprawdopodobniej sie rozsypie na trzy czesci: kurdyjską, sunnicką i szyicką. Unia tych trzech grup jest mało prawdopodobna. Może trwać na amerykańskich bagnetach, ale sama w sobie jest skazana na zagładę. Tak jak po upadku totalitaryzmu znikła Jugosławia, tak zniknie Irak. Zamiast skleiać rozbity dzban należy go szybko i sprawnie podzielić. Ludność zamiast zabijać i ginąć w religijnej zadymie mogłaby żyć w swoich własnych wymarzonych krajach. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek chyba po raz pierwszy sie zgadzamy 04.05.07, 16:47 tak, ja tez uwazam, ze przetrwanie Iraku jako zjednoczonego kraju jest juz chyba w chwili obecnej niemozliwe. Wazne jest jednak, zeby rozpad (jesli nastapi) odbyl sie w sposob w miare bezbolesny, bez kolejnych obcych interwencji (np. atak Turcji na Kurdystan) i aby trzy nowe panstwa nie rozpoczely od razu wojny o granice. Jest jednak jeden ogromny problem - czesc sunicka nie bedzie miala dostepu do zloz ropy. A tego sunici prawie na pewno nie zaakceptuja.... Bedzie ciezko znalezc wyjscie z tego bigosu. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
ayeka Re: chyba po raz pierwszy sie zgadzamy 04.05.07, 16:57 Obca ingerencja jest wg. mnie nieunikniona. Turcja widzi w kurdach zagrożenie, więc bedzie chciała ich wziaść pod kontrolę, bo inaczej bedzie miała stały napływ ochotników, broni i pieniedzy do kurdów na swoim południu. Iran widzi współwyznawców i pamiętając przegraną wojnę z Irakiem też bedzie chciał swój kąsek. Trzecia, połudiowo-zachodnia częśc prawdopodobnie przypadnie Saudom ( z cichym amerykańskim błogosławieństwem ) Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek to koszmarna wizja - moze uda sie tego uniknac 04.05.07, 17:01 sadze, ze rozwiazaniem pierwszego problemu jest obecnosc baz amerykanskich w Kurdystanie. Ankara nie osmieli sie zadrzec z Waszyngtonem. Rozwiazaniem drugiej kwestii jest rozprawienie sie z rezimem ajatollahow poprzez atak na Iran. Czesc sunicka chyba nie ma granicy z Arabia Saudyjska - jej mieszkancom juz chyba predzej byloby po drodze z Jordania albo Syria. Odpowiedz Link Zgłoś
ayeka Łakomy kąsek do podziału. 04.05.07, 17:18 Amerykanie nie potrafią kontrolować obcych im kulturo społeczeństw, co widać na przykładzie Afganistanu. Więc Turcy będą zmuszeni do ingerencji , by powstrzymać kurdów przed atakami na siebie. Albo amerykanie ich w tym poprą i powstanie kolejny obszar okupowany a nie żaden kurdystan ( moze jakieś marionetkowe państewko z kolaborantami na świeczniku ) albo konflikt wewnątrz NATO na osi Europa-USA z niewielkich zgrzytów zmieni się w rozpad na dwa obozy. Syria i Jordania nie przejdą jako anekserzy poirackich terytorii. Nie lubia Izraela i nie są pro amerykańscy. Część ludności wiary nie pasującej do wiary zostanie "przekonana" że na północy i wschodzie bedzie im lepiej i sie wyniesie. Iran ma takie wpływy, że powstanie ludności dołączy do niego część Iraku, oni nawet jednego żołnierza nie wyślą ( nie dajac pretekstu do amerukańskiej interwencji) Odpowiedz Link Zgłoś
ayeka Podział się zaczyna. 05.05.07, 08:13 Spotkanie sekretarza Rice i ministra Mottaki to pierwszy krok do podziału. Odpowiedz Link Zgłoś
anty_krzak Re: co do pozostalych punktow 04.05.07, 22:16 1- konsekwencje, konsekwencje. ktos, kto nigdy nie ponosi strasznych konsekwencji swoich strasznych dzialan, zawsze jest najwiekszym zagrozeniem dla wszystkich - tych 'dobrych' i 'zlych'. 2- "kiedy amerykanscy zolnierze > patroluja ulice irackich miast, sercem i modlitwa jestem z nimi, a nie z tymi, ktorzy do nich strzelajaę" - widzisz, to zdecydowany osad. nie rozrozniasz miedzy terrorystami z al kaidy, ktorzy zabijaja amerykanow i irakijczykow, zeby w koncu utworzyc ogolnoswiatowy kalifat, irackimi gangami kryminalnymi, klanami, iranskimi agentami,a irakijczykami, sunnitami i szyitami, ktorzy chca zachowac jednosc iraku ponad podzialami religijnymi, i pozbyc sie wszystkich okupantow - amerykanskich, iranskich i tych z al kaidy. Odpowiedz Link Zgłoś
napoczeta_dziewica nawiedzony "strateg" w akcji uswiadamiania ... 04.05.07, 14:18 darthmaciek napisał: > nastepnie zas, po 2003 roku, kontynuowali to dzielo wrogowie Amerykanow, w tym > zwlaszcza Al Qaida, ktorej niestety udalo sie wywolac wojne domowa miedzy > szyitami i sunitami i tym samym uniemozliwic (przynajmniej na razie) skuteczna > odbudowe kraju. > Sa jednak znaki, ze sami Irakijczycy zaczynaja zdawac sobie sprawe, ze stoja na > > krawedzi przepasci i ze wiekszym zagrozeniem dla ich przyszlosci jest totalna > wojna miedzy tymi dwiema grupami wyznaniowymi, niz amerykanska okupacja, ktora > kiedys sie zakonczy tak czy inaczej. W prowincji Anbar, najniebezpieczniejszej > dla Amerykanow i sprzymierzencow, miejscowi partyzanci suniccy zmienili front i > > sprzymierzyli sie z Amerykanami przeciw irackiej Al Qaidzie. I to przynioslo > rezultaty - w NYT sprzed paru dni amerykanscy oficerowie opowiadali, ze w > miejscach gdzie jeszcze w styczniu nie osmielali sie wychylac z bunkrow, teraz > patroluja na otwartym terenie ramie w ramie z ludzmi, ktorzy niedawno do nich > strzelali. To jest znak nadziei. > Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
napoczeta_dziewica mocno ograniczone myslenie jego autora... 04.05.07, 16:53 entuzjasty Ameryki, wszystkiego co amerykanskie (przy ograniczonej wiedzy "wszystkiego") i bardziej Amerykanina, niz rodowici mieszkancy Ameryki - urodzeni i w niej mieszkajacy od pokolen! Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek nie jestem entuzjasta wszystkiego co amerykanskie 04.05.07, 16:58 Amerykanscy lewicowi intelektualisci i "pumpkin pie" to dwie rzeczy ktorych nie lubie - ci pierwsi sa zabojczy dla mozgu, ta druga rzecz jest najwiekszym paskudztwem jakie w zyciu jadlem. Ale poza tym, tak, masz racje, jestem entuzjasta USA. I raczej jestem z tego dumny. Odpowiedz Link Zgłoś
claudia_s2 sekciarski ... i z tego dumny? ... ograniczony! 04.05.07, 17:17 Nie masz powodow obawiac sie o twoj mozg - chyba wiecej go nigdy nie miales? Odpowiedz Link Zgłoś
claudia_s2 "sekciarski" nie oznacza zwiazku z sekta religijna 04.05.07, 17:45 to rowniez wyznajacy pewne doktryny i majacy "a priori" do innych doktryn (nie bioracy ich pod uwage, co w konsekwencji ogranicza "wiedze"). W pewnym sensie laik-fanatyk, wierzacy slepo w "jedno" i z gory odrzucajacy wszystko "drugie" (inne)! Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek istotnie, nie uznaje relatywizmu 04.05.07, 19:53 albo cos jest prawdziwe, albo nie; albo cos jest dobre, albo zle; bronie swoich pogladow najlepiej jak potrafie. Czy to grzech? Jesli uwazasz, ze w tym co pisze sie myle, wskaz mi moj blad i o tym podyskutuejmy. Odpowiedz Link Zgłoś
claudia_s2 jestes tylko wulgarnym glupcem, ciemniakiem... 04.05.07, 20:40 darthmaciek napisał: > albo cos jest prawdziwe, albo nie; albo cos jest dobre, albo zle; bronie swoich > > pogladow najlepiej jak potrafie. Czy to grzech? Jesli uwazasz, ze w tym co > pisze sie myle, wskaz mi moj blad i o tym podyskutuejmy. Jak ty mozesz mowic co jest prawdziwe ... albo nie, czy jest dobre ... czy zle, kiedy ty znasz tylko pol prawdy? Jak wielkim glupcem trzeba byc, by krytykowac ksiazke ktorej sie nie przeczytalo? Jak wielkim glupcem trzeba byc, by bronic czegos nie znajac i myslec, ze inni tego rowniez nie znaja? To co nazywasz bronieniem twoich pogladow, jest w gruncie rzeczy proba wmawiania innym ze jestes "madry" - rownie glupi jak ty moga ci niekiedy uwierzyc, ale mozesz trafic na durnia, ktory zechce ci wmowic, ze jest "madrzejszy" od ciebie - gdy de facto bedzie znal cwierc nawet twoich "prawd". Im wieksza wiedza, tym formulowanie okreslen (osadow) ostrozniejsze. Glupiec nie ma skrupulow - on jest przekonany i brnie! Zatem wiedza z jednego zrodla jest wiedza watpliwa, poniewaz jest czesciowa! A popisywanie sie jej znajomoscia nie zmniejsza mozliwosci, bycia zdemaskowanym idiota! Powodzenia w robieniu wrazenia! Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek ja argumentuje, ty ublizasz i wyzywasz 04.05.07, 21:25 ale mimo wszystko milego wieczora, zdrowia, szczescia i pomyslnosco i niech Cie Pan Bog ma w swojej opiece Odpowiedz Link Zgłoś
claudia_s2 uswiadomilam ci ... mistyfikatorze, mitomanie ! 04.05.07, 21:42 Znowu cie obrazilam, piszac mistyfikatorze i mitomanie? Dowartosciwujesz sie na uzytek innych, piszac do siebie pochlebne posty pod zmienionym nickiem edmond_dantes? Nieprawda powiesz? Jakim sposobem ktos wchodzacy po raz pierwszy na forum (edmond_dantes) kieruje post nie do ciebie, piszac w nim pochlebstwa skierowane tylko i wylacznie do ciebie ... a ty natychmiast mu odpowiadasz dziekujac? Robisz sam sobie "tanie" przyjemnosci? Milego wieczoru mistyfikatorze i mitomanie! Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek az tak zabolalo, ze ktos moze sie ze mna zgadzac? 04.05.07, 23:34 nie uzywam innych nickow na tym forum. Tylko Pan Bog jest jeden w trzech osobach - ja jestem jedynym Sithem na forum (no fakt, jest jeszcze eva15, czyli Darth Sinistra i czlowiek-ksiazka, czyli Darth Liber - ale oni jakos nie ciesza sie z pieknych imion jakie im nadalem) Dziwie sie troche, ze wlasnie na mnie tak zareagowales - z reguly staram sie dyskutowac obracajac argumentami, nie wyzwiskami i nie jestem hermetyczny na przeciwne poglady, a juz w szczegolnosci nigdy nie odmawiam przyznania sie do bledu faktycznego (moj najwiekszy, to wtedy kiedy napisalem, ze Nietzsche byl antysemita - i udowodniono mi, ze nie byl). Pozdrowienia mimo wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
claudia_s2 jesli do siebie piszesz i sobie odpowiadasz - 05.05.07, 02:41 nie przypuszczam bys zamierzal pobic sie z soba? mistyfikatorze i mitomanie "na zdrowie"?! darthmaciek napisał: > nie uzywam innych nickow na tym forum. Tylko Pan Bog jest jeden w trzech > osobach - ja jestem jedynym Sithem na forum (no fakt, jest jeszcze eva15, czyli > > Darth Sinistra i czlowiek-ksiazka, czyli Darth Liber - ale oni jakos nie ciesza > > sie z pieknych imion jakie im nadalem) > Dziwie sie troche, ze wlasnie na mnie tak zareagowales - z reguly staram sie > dyskutowac obracajac argumentami, nie wyzwiskami i nie jestem hermetyczny na > przeciwne poglady, a juz w szczegolnosci nigdy nie odmawiam przyznania sie do > bledu faktycznego (moj najwiekszy, to wtedy kiedy napisalem, ze Nietzsche byl > antysemita - i udowodniono mi, ze nie byl). > > Pozdrowienia mimo wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
ayeka Re: jesli do siebie piszesz i sobie odpowiadasz - 05.05.07, 07:15 Jedyne wyzwiska jakie tu widze padają od ciebie claudia_s2. Ja mam przeciwstawne poglądy do darthmaćka, i z nim polemizuję. Ty jedynie potrafisz rzucać błotem. Każdy, kto nie jest wystarczająco bystry by przekonać stara się opluć. Żałosna jesteś, wiesz o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
matrioszka25 Skad my to znamy 04.05.07, 09:19 swiat juz pomaga Palestynie od 1948 roku, i tak sie to kreci. Irak ma dosc ropy zeby pomoc sobie sameu, tylko za duzo zlodzieji kreci sie kolo tego biznesu, kto wlasciwie ukradl 20 miliardow dolarow z kasy "zywnosc za rope"? Oj, tak, tak, jak juz wszytsko rozkradzine, zbombardowane, mury postawione, to teraz SWIAT bedzie utrzymywal irak. Ten za czasow saddama utrzymywal sie sam. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej19552 Świat pomoże Irakowi 04.05.07, 12:46 Jaki jest czlowiek obludny, najpierw napadaja i zabijaja, a potem pomagaja. Ja bym pomogl, ale w niedorozwoju tym pomagajacym ! Jezeli chcecie zniszczyc fanatyzm islamski, to najpierw zniszczcie fanatyzm chrzescijanski ! Ta wojna, to wojna dwoch fanatykow. Chrzescijanski z islamskim. Bush wysylajac wojska na Irak powiedzial: " Z Boza pomoca wygramy". Husajn wiedzac, ze bedzie napadniety powiedzial: "Z pomoca Allacha wygramy" Jak dzisiaj widac, nie ma wygranych, lecz sa sami przegrani ! Gdzie ci bogowie, tych dwoch fanatykow !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek jak na razie wiadomo, ze Saddam zawisł 04.05.07, 14:05 a Bush zyje, wiec chyba jednak Bog opowiedzial sie po stronie chrzescijanskiego matołka, przeciw muzułmanskiemu tyranowi Odpowiedz Link Zgłoś
romano33 Tylko za 148 osób w porównaniu 600 tys przez Busza 04.05.07, 14:10 Hitler zanim popełnił samobójstwo zabił sporo ludzi i tez sie mysłął, ze Bóg stoi za nim a jednak się mylił. Czasy imperium USA koncza się a zbrodniarze odpowiedzą karnie. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej19552 Re: jak na razie wiadomo, ze Saddam zawisł 04.05.07, 14:37 Maciek, masz racje, ze Bush to matolek ! Odpowiedz Link Zgłoś
romano33 Niech USA odbuduje Irak 04.05.07, 13:57 Niech USA chcąc byc demokratycznym krajem wystosuje proces przecwiko zbrodniarzom wojennym oraz wypłacą odszkodowania rodzin za wyrządzone krzywdy. A najlepiej niech zrobi to Miedzynarodowy Trybunał karny Odpowiedz Link Zgłoś
123i321 Bush i Cheney beda lupic i masowo mordowac 04.05.07, 13:58 Polska bedzie za to placic. Odpowiedz Link Zgłoś
jankowski1960 Re: Bush i Cheney beda lupic i masowo mordowac 04.05.07, 14:34 jakby sie nie wpieprzali nie trzebaby pomagac. a co u nas bezdomnych i bezrobotnych nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
edmond_dantes Re: Bush i Cheney beda lupic i masowo mordowac 04.05.07, 17:13 Darthmaciek, Juz od dluzszego czasu podziwiam Twoja cierpliwosc. Ciesze sie, ze sa ludzie ktorzy, choc wydaje sie to bezcelowe, umiejetnie potrafia wypunktowac amerykano- i zydozercow, takich jak np. nasze "blondynki" romano 33 czy eva15. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek dziekuje Ci za dobre slowo i przyjemnego weekendu 04.05.07, 17:25 i pomyslnosci w realizacji zemsty!! Odpowiedz Link Zgłoś
claudia_s2 sam sobie laurki tworzysz? 04.05.07, 21:22 darthmaciek napisał: > i pomyslnosci w realizacji zemsty!! To do tego doszlo, ze sam sobie "pochlebstwa" wypisujesz pod innym nickiem? Twoj poprzednik nie tobie odpowiadal, a do ciebie swoj post kierowal! Wszystko z toba kotku w porzadku? Mitomanie! Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej19552 Re: sam sobie laurki tworzysz? 04.05.07, 21:37 Claudio, zajrzyj na wizytowke Darthmacka, a zrozumiesz, dlaczego taki jest ! Odpowiedz Link Zgłoś
claudia_s2 nie ...nie chce juz ogladac tego mitomana... 04.05.07, 21:47 Ty widzisz do czego on jest "zdolny"? Mistyfikator! Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej19552 Re: nie ...nie chce juz ogladac tego mitomana... 04.05.07, 22:05 claudia_s2 napisał: > Ty widzisz do czego on jest "zdolny"? Mistyfikator! On nie jest mistyfikatorem, kiedys tez tak sadzilem. On gleboko wierzy w swoje teorie. Kazda osoba religijna, to ma w sobie. Darthmaciek jest chrzescijaninem. Najwieksze zlo czlowiekowi wyrzadzily religie i wyrzadzaja. Odpowiedz Link Zgłoś
claudia_s2 co za nedzna kreatura z tego darthmacka?! 04.05.07, 22:01 andrzej19552 napisał: > Claudio, zajrzyj na wizytowke Darthmacka, a zrozumiesz, dlaczego taki jest ! Odpowiedz Link Zgłoś
edmond_dantes Re: co za nedzna kreatura z tego darthmacka?! 04.05.07, 22:56 Zapewniam Was, przyjaznych forumowiczow, iz edmond_dantes i Darthmaciek to dwie rozne osoby. Sprawdzcie nasze IP, zobaczycie, ze piszemy z innych kontynentow. Dzisiaj wpisalem sie na forum po raz pierwszy. Nie spodziewalem sie, ze odezwa sie dyzurni nienawidzacy wszystkiego, z czym sie nie zgadzaja, i wszystkich, ktorzy posiadaja wiedze na dany temat i portafia ja w swietny sposob przekazac. Przepraszam Cie, Darthmacku, ze moj post spowodowal atak agresji na Twoja osobe. Powinienem byl to przewidziec, bo przeciez czesto przegladam to forum. The end Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej19552 Re: co za nedzna kreatura z tego darthmacka?! 04.05.07, 23:14 edmond_dantes napisał: > Zapewniam Was, przyjaznych forumowiczow, iz edmond_dantes i Darthmaciek to dwie > > rozne osoby. Sprawdzcie nasze IP, zobaczycie, ze piszemy z innych kontynentow. > Dzisiaj wpisalem sie na forum po raz pierwszy. Nie spodziewalem sie, ze odezwa > sie dyzurni nienawidzacy wszystkiego, z czym sie nie zgadzaja, i wszystkich, > ktorzy posiadaja wiedze na dany temat i portafia ja w swietny sposob przekazac. > Przepraszam Cie, Darthmacku, ze moj post spowodowal atak agresji na Twoja > osobe. Powinienem byl to przewidziec, bo przeciez czesto przegladam to forum. > The end Ty nie obawiaj sie o Macka, On sobie dobrze radzi. To, ze sie z nim nie zgadzam, mam prawo, ale szanuje jego ! Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek szanowny Panie Hrabio, drogi edmundzie 04.05.07, 23:40 nie przejmuj sie. Ja uwielbiam polemike, a nawet klotnie i ABSOLUTNIE nie przejmuje sie ani wyzwiskami ani zlosliwosciami. Mam to jeszcze od czasow, gdy studiowalem we Francji i bylem jednym z bardzo niewielu proamerykanskich studentow wsrod 30-tu (trzydziestu!) tysiecy ludzi. Piec lat (bo jeden rok powtorzylem) niezapomnianych dyskusji, dysput, polemik, klotni, pyskowek i sporadycznie awantur, a nawet niestety jedno mordobicie, z ktorego wyszedlem z honorem ale na tarczy, gdyz warunkow do walki wrecz nigdy specjalnie nie mialem, a mlodziezowka LCR (Ligue Communiste Revolutionnaire) jak juz ucieka sie do bicia, to robi to na serio. Co do claudii - milujmy nieprzyjacioly nasze, rzecze Pan. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
claudia_s2 mistyfikator i mitoman! 05.05.07, 02:27 ty nie tylko na dwoch roznych kontynentach mieszksz, ty mieszkasz tez na dwoch roznych planetach i w dodatku masz na to swiadkow! Internet dla takich jak ty stwarza szerokie mozliwosci! A to cale tlumaczenie z IP, to jest nie z tej galaktyki! Ja tez mam rozne IP i mimo to nie mam potrzeby do siebie pisac, ani z soba rozmawiac! Reasumujac, jestes cymbalem ... chcacym robic lepsze niz nim bycie wrazenie i jednoczesnie jestes mistyfikatorem i mitomanem! I pisz sobie dalej te pochlebstwa i dziekuj sobie za nie! Na razie jest to tylko zabawa sfrustrowanego cymbala, ktory sie alienuje - z czasem moze sie to przerodzic w schizof....... (o ile juz nie jest?)! Masz mozliwosc przesylania sobie laurek bezposrednio na adres, bez posrednictwa forum - dlaczego tego nie robisz? Tylko ty bys je czytal - dlatego! Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek drogi Andrzeju, a tak a propos mojej wizytowki 05.05.07, 00:35 to co na niej wyczytales takiego, ze uwazasz, ze stanowi wytlumaczenie "ze taki jestem"? Zzera mnie ciekawosc! Napisz choc slowko! Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej19552 Re: drogi Andrzeju, a tak a propos mojej wizytowk 05.05.07, 15:21 Macku, Twoje zainteresowania utworzyly stan osobowosci. Ale to jeszcze wcale nie oznacza, ze jestem wrogiem twojej osobowosci. Gdybysmy mieli taka sama osobowosc, byloby o wiele grozniej. Ja, na roznych osobowosciach czlowieka ucze sie i wyciagam wnioski. Ale sa ludzie, ze tego nie potrafia, bo sa glupcami. W kazdym czlowieku mozna odnalezc madrosc, tylko trzeba umiec szukac. To, ze czasami jestem zlosliwy w stosunku do Ciebie jest powodem, aby prowokowac do wiekszego otwarcia. Ale tak jak napisalem, szanuje Ciebie miedzy innymi za to, ze jestes inny. W cale nie musisz byc taki jak ja, powiem nawet, ze tego bym nie chcial. Nie wiem czy mnie zrozumiales ? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
claudia_s2 12 min. pozniej, odpowiadasz sobie - darthmacku? 05.05.07, 10:47 Poplatalo ci sie? mistyfikatorze, mitomanie, i...... darthmaciek napisał: > i pomyslnosci w realizacji zemsty!! Odpowiedz Link Zgłoś
claudia_s2 masz pomylony . nie tylko . adres! ..darthmacku... 05.05.07, 10:39 To jest post skierowany pod nick jankowski1960.... Moze ty pod wieloma nickami alienie darthmacku "rozmawiasz" sam z soba? "Kontrolowana" reakcja lancuchowa klonowania idioty? A ten "przypadek" jest tylko "chwilowym" utraceniem kontroli ... po prostu! Mistyfikator, mitoman i .... edmond_dantes napisał: > Darthmaciek, > Juz od dluzszego czasu podziwiam Twoja cierpliwosc. > Ciesze sie, ze sa ludzie ktorzy, choc wydaje sie to bezcelowe, umiejetnie > potrafia wypunktowac amerykano- i zydozercow, takich jak np. nasze "blondynki" > romano 33 czy eva15. > Pozdrawiam > Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 a co z 20 mld $, ktore "przepadły" w Iraku? 05.05.07, 10:49 Podobno to były pieniądze amerykańskiego podatnika? Odpowiedz Link Zgłoś
123i321 Mafie Cheneya i neokonsow kradna publiczna kase 05.05.07, 12:02 Swiat musi za to placic. To nowy sposob na kolonizowanie calego swiata, ktory jeszcze ma sumienie. Odpowiedz Link Zgłoś