Dodaj do ulubionych

GW ujawnia: Profesor z Samoobrony ściągnął habi...

13.05.07, 21:33
Czy to kogos w ogole zadziwia? Ze kolejny czlonek Samoobrony - ten wyjatkowo
nieco bardziej wyedukowany niz pozostali kumotrzy prostaczkowie z czerwonymi
obliczami i takimiz krawatami - jest oszustem i popelnil plagiat??
Samoobrona do pluga, chowu trzody chlewnej oraz uprawy roli a wszystko bedzie
na swoim miejscu.
Obserwuj wątek
    • kaczka_dziwaczka4 Samoobrona z powrotem do pluga! 13.05.07, 21:38
      Czy to kogos w ogole jeszcze zadziwia? Ze czlonek Samoobrony - wyjatkowo
      nieco bardziej wyedukowany niz pozostali kumotrzy-prostaczkowie z czerwonymi
      chlopskimi obliczami i takimiz krawatami - popelnil oszustwo i przestepstwo
      plagiatu??
      Przeciez to ugrupowanie roi sie do kryminalistow i niedouczonych
      nieudacznikow.
      A ja proponuje - Samoobrona z powrotem do pluga, chowu trzody chlewnej oraz
      pasania krowek. I wszystko bedzie na swoim miejscu.
      • trzy.14 Ale z pewnością wg ustawy lustracyjnej był czysty! 13.05.07, 22:18
        Ale z pewnością wg ustawy lustracyjnej był czysty!
        Co tylko potwierdza jej debilność.
        • belus77 Nawet Mulat i Lyrzwa przeszli lustracje i co? 14.05.07, 00:33
          Jajco - walka z "ukladem" dalej trwa ...)))
        • mikolaj.plank Re: Ale z pewnością wg ustawy lustracyjnej był cz 14.05.07, 11:44
          A ja proszę żebyście pamiętali, że całe to szambo u władzy zawdzięczamy
          kaczorom. Żeby potem nie było, że samoobrona to jakiś niezależny byt polityczny.
          Miller jednak się ich wstydził
    • maxxo ja wiem jedno: profesor Lepper napewno tego nie .. 13.05.07, 22:47
      zrobil :P
    • flamengista to miłe 13.05.07, 23:21
      Że GW zajęła się wreszcie tematyką plaiatów i nieuczciwości w nauce polskiej.
      Może szkoda, że z pobudek politycznych ale dobre i to.

      Mam jednak nadzieję, że na profesorze Krajewskim sprawa się nie skończy. Temat
      jest arcyciekawy i wymaga rozwinięcia. Szczególnie uwadze redaktorów GW polecam
      działalność dr Marka Wrońskiego, który od lat tropi plagiatorów na łamach
      czasopisma Forum Akademickie.

      Polecam również lekturę na Niezależnym Forum Akademickim (www.nfa.pl)

      PS. Acha, jeszcze jedno. Z doświadczeń opisywanych przez Pana Wrońskiego wynika,
      że niestety nie wystarczy ujawnić i opisać wyczyny danego plagiatora, by
      środowisko pozbawiło go nienależnego tytułu. GW powinna niestety dopilnować by
      Wydział Nauk Historycznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika pozbawił Krajewskiego
      tytułu. No i by prezydent Kaczyński anulował swoją decyzje o przyznaniu mu
      tytułu profesora belwederskiego.
    • demokrata10 Re: GW ujawnia: Profesor z Samoobrony ściągnął ha 13.05.07, 23:31
      To nic nowego mojego kolegi pracy, plagiat pracy okazał się w Peru
    • trombozuh Może z 10% prac naukowych nie jest plagiatem w 13.05.07, 23:55
      polskich warunkach. W USA profesor, który w ciągu dwóch lat nie ma dobrej
      publikacji w porządnym czasopiśmie wylatuje od razu na słabszą uczelnię, a
      jeżeli nadal nic nie publikuje, ląduje na śmietniku. A u nas? Po co się starać?
      Profesor to tytuł dożywotni, wyższe uczelnie mają autonomię, za plagiat żadnej
      kary nie ma. O wiele ważniejsze dla polskich profesorków to wiedzieć, z kim
      trzeba dobrze żyć, niż mądre rzeczy wymyślać.... W Polsce w ciągu ostatnich 30
      lat wartościowych prac naukowych napisano nie więcej niż 100. Reszta to bełkot
      i przelewanie z pustego w próżne jak w średniowieczu.
      • andrexp Re: Może z 10% prac naukowych nie jest plagiatem 14.05.07, 00:23
        100?! znaczy, że 25% była mojego autorstwa :)
    • gm114 To jeszcze nic, jest lepsza sprawa.. 14.05.07, 00:27
      Kilka lat temu Gazeta wyborcza pisała o pewnej uczelni w Bydgoszczy. Działy się
      tam nadużycia, liczne plagiaty prac i recenzji oraz wykorzystywanie sexualne
      studentek na dużą skalę. Otóż były rektor tej uczelni przeprowadził się do
      Krakowa. Ciekawa rzecz polega na tym, że podaje sobie jako swój dorobek
      dwadzieściakilka pozycji książkowych, z których prawie żadnej nie napisał, bo
      są to prace jego podopiecznych, głównie z Bydgoszczy. Jeszcze lepsza historia z
      jego magisterium, którego prawdopodobnie nie ma, bo podał, że uzyskał je na
      nieistniejącej uczelni. W ankiecie podaje, jakoby miał nieco ponad 60 lat, a
      przecież w przeszłości podawał rok urodzenia o dekadę wcześniejszy, zresztą
      wygląda na 20 lat starzej. Żeby było śmieszniej, od lat nic nie publikuje (od
      opuszczenia Bydgoszczy, skąd go po cichu usunęli, bo totalnie zaczął
      zaniedbywać obowiązki, wpadał w "ciągi" i nie było go tygodniami). Teraz w
      Krakowie jest słynny w środowisku, na wykładach ma słuchaczy w ilości palców
      jednej ręki, wykłady polegają na dyktowaniu pojeć z encyklopedii, kogo to
      obchodzi... Na seminarium ma studentów w ilości: zero.
      Pan ten , zwany "profesorem", wykazujący totalną ignorancję naukową, cała
      uczelnia, wszyscy profesorowie pukają się w czoło, co ten człowiek wygaduje,
      pan ten jest w państwowej komisji akredytacyjnej !! Zatem jest nie
      do "ruszenia". Nie wiem, czy się z tego śmiać, czy płakać?
      Nie pytam, kto mu dał tytuły, bo wiadomo: PZPR.
      Zastanawiam się natomiast, ilu jeszcze takich osobników w Polsce funkcjomuje?
      • itziar Re: To jeszcze nic, jest lepsza sprawa.. 14.05.07, 00:40
        Co, w Bydgoszczy sobie z nim poradzili, a w Krakowie nie mogą? W którym mieście
        jest więcej profesorów, czyli tzw. większa podaż? Coś mi to nie wygląda na
        prawdopodobną historię, raczej na chęć odwrócenia uwagi od jedynego
        samoobroniego wykształciucha. Który nieźle zaszalał z tym źródłami sprzed wojny,
        i jego recenzenci też.
        • ar.co Re: To jeszcze nic, jest lepsza sprawa.. 14.05.07, 10:13
          Niestety, nawet te źeódła sprzed wojny nie są niczym nadzwyczajnym. W 1998 na
          Wydziale Historycznym UJ odbyła się obrona pracy doktorskiej, której autor
          korzystał ze źródeł, spalonych we Lwowie w czasie ostrzału miasta przez
          Austriaków w roku ... 1848. Zostało to na obronie udowodnione (znalazł się
          dociekliwy i odważny doktorant), komisja się oburzyła, po czym ... doktorat
          został obroniony ze skutkiem pozytywnym, zatwierdzony przez Radę Wydziału. A
          ówczesny doktoryzowany w ciągu następnych dwóch lat napisał podobnymi metodami
          habilitację.
    • vidi12 Kaczyński zerżnął z Lenina... i co ?naukowiec k.wa 14.05.07, 00:57
      • belus77 Re: Kaczyński zerżnął z Lenina... i co ?naukowiec 14.05.07, 03:50
        No ale Lenin mial przynajmniej godnom smierc!
    • irka.w prof. Krajewski 14.05.07, 01:45
      prof. Krajewski znany był do tej pory z tego, że rozmnażał swoje publikacje
      metodą klonowania i autoplagiatu. Mieszał w jakiejś swojej książce kolejność
      rozdziałów inaczej je nazywał - i, bach, powstawała nowa książka. Jedno trzeba
      mu oddać: dobrze posługuje się edytorami tekstów.
    • prof-antoni znowu atak na najuczciwszą partię prof dr leppera 14.05.07, 04:21
      gratulujemy koalicjanta
      • belus77 Robta tak dalej ostro glowkujta ... 14.05.07, 04:24
        ... oby byly te wyniki (w walce z "ukladem" oczywizda) ...
        Pomroczna to ofiara matolstwa religijnego w srodku Europy w 21 wieku!

        Niejeden w świecie oczy przeciera,
        urodziny prezydenta i premiera,
        świętem w Polsce i w naszej szkole,
        dlatego dzisiaj zajęcia o matole.

        Wiecie dzieci z lekcji katechezy,
        los matola Bogu na sercu leży.
        Więc waszym zadaniem i kościoła,
        przekonywać rodziców do matoła.

        Biedaczka męczą nauką w szkole.
        Uczysz się sprytu boży matole.
        Więc bronisz się przed wiedzą zażarcie,
        posługi u księdza dają ci wsparcie.

        Skrzykniemy matołów przy parafii,
        w ramach cenzurowania pornografii,
        walki, by współżyć tylko moralnie,
        by geje nie rodzili się analnie.

        Tak powstaje program narodowy,
        podłącza się niby mądre głowy,
        lecz to są takie matoły boskie,
        co wierzą wciąż w prawdy leninowskie.

        Głosi go kościół i telewizja,
        jest dla matołów gotowa wizja.
        Więc do wyborów matoł zasuwa,
        nad matołami przecież bóg czuwa!



        nienawidzace wszystkich swinie
        maja pis-owskie ryje

        gwalciciele knury
        maja samoobrony garnitury

        niedouczone, neofaszystowskie gbury
        maja lpr-owskie mundury



        • irenuk1 Re: Robta tak dalej ostro glowkujta ... 14.05.07, 06:33
          Nie dziwota, że prezydent zatwierdza takie profesury, skoro sam z literatury światowej w swojej dziedzinie najlepiej zna tego no, Jelenia czy jak mu tam.
          A przykładem praktycznej (nie)znajomości prawa lub (tylko) umiejętności manipulowania nim jest straszenie "ustawą konstytucyjną" (ostatni przebój), która nie podlega zaskarżeniu trybunału (TK). Tak jakby nie wiedział, albo liczył, że znacząca część społeczeństwa nie wie, że ustawa konstytucyjna i konstytucja to jedno i to samo.
          Wygląda więc na to, że następnym krokiem będzie zmiana konstytucji. A do przygotowania artyleryjskiego posłuży odkopany arsenał wyzwisk w rodzaju "konstituta - prost..." itp.
          A ten Krajewski to rzeczywiście okaz jak się go słucha. Typowo rektorska logika (np.).
          Przykład (z pamięci).
          "Tak, ja przytaczam obszernie Lissowskiego. Ale plagiatem jest, jak ktoś cytuje!"
          Dla młodzieży mającej profesorów na takim poziomie, wyjaśnienie.
          Pomiędzy przytaczaniem a cytowaniem nie ma innej różnicy jak tylko ta, że pierwszy wyraz jest rodzimy, drugi przejątką z łaciny.
          Rzecz natomiast w tym, czy się informuje czytelnika o tym fakcie i podaje odsyłacz w przypisie, aby czytelnik mógł sprawdzić np. to, czy źródło jest przytoczone wiernie, a cytat nie jest wyrwany z kontekstu.
    • gilu33 Jolkaaaa,ratuj prefesora,zostaw buhaje w spokoju, 14.05.07, 06:24
      możesz wydoić po połedniu,a tera to siadaj do kompa i pisz,wklejaj,wycinaj,głoś
      manifesty...
      • 1zorro Re: Jolkaaaa,ratuj prefesora,zostaw buhaje w spok 14.05.07, 07:54
        profesor nie jest w jej typie! Woli mlodych, jurnych buhajow ze wsi...
        • 1zorro Jedno jest pewne: prof. dr dr Lepper nie sciagal!! 14.05.07, 07:58

        • gilu33 Re: pewno woli młodych buhajów,a nie stare 14.05.07, 08:58
          pierniki jak Lepper, czy Łyżwa..chłopy majo problemy z twardościo organu o czym
          mówiły panienki z burdeli..
    • cierpliwy GW ujawnia: Profesor z Samoobrony ściągnął habi.. 14.05.07, 08:25
      No cóż. Jaki watażka tacy żołnierze.
    • stworek52 Jutro wystąpi Lepper 14.05.07, 08:35
      i będzie nawoływał swoich gniotów do robienia plagiatów,bo na to pozwala mu
      bycie koalicjantem PiSu
    • prawieemeryt Re: GW ujawnia: Profesor z Samoobrony ściągnął ha 14.05.07, 08:51
      i macania kur
      • 1zorro Co na to "kolega po fachu" prof.dr Andrzej Lepper? 14.05.07, 09:36

        • sneeper_1 Re: Co na to "kolega po fachu" prof.dr Andrzej Le 14.05.07, 10:28
          śmieszne ujęcie oskarżenia
          1.Zamiast cytować przepisywał czyjąś prace
          2.Cytowane przez niego zródła nie istnieją bo spłonęły lub zostały wywiezione


          ad1.Habilitacja zawierała tylko kilka cytatów i opierała sie na naukowym
          fundamencie jw.
          ad2.Cała reszta pracy została stworzona samodzielnie w labolatorium.

          MAM NA MYSLI TYLKO MODEL FORMULOWANIA OSKARZEN REDAKTORA GW.

          pracy ani autaora omawianej habilitacji nie widzialem i nie znam
          • semafor.semafor Re: Co na to "kolega po fachu" prof.dr Andrzej Le 14.05.07, 15:22
            sneeper_1 napisał:

            > śmieszne ujęcie oskarżenia
            > 1.Zamiast cytować przepisywał czyjąś prace
            > 2.Cytowane przez niego zródła nie istnieją bo spłonęły lub zostały wywiezione
            >

            sneeper_1, po prostu nie rozumiesz istoty sprawy. Zarzut nie polega na tym, że
            prof. Krajewski cytuje za kimś zniszczone już materiały, tylko że kradnie cudzą
            pracę naukową, podając ją za własną.

            W swojej pracy przekazuje coś takiego: "Ja, dr Krajewski, dochodzę do naukowego
            wniosku, że z powstaniem styczniowym było tak a tak. To przekonanie opieram na
            przeprowadzonej przez siebie analizie materiałów archiwalnych znajdujących się
            tam a tam, numer sygnatury taki a taki. Poproszę o habilitację, dziękuję za
            uwagę".

            W rzeczywistości, twierdzą redaktorzy GW, stwierdzenia podawane przez
            Krajewskiego za własne (tak samo jak analiza archiwaliów) są owocem pracy i
            przemyśleń przedwojennego historyka. Dr Krasowski, pisząc habilitację,
            przypisał sobie pracę naukową innej osoby, a kłamstwo wydało się, bo skopiował
            po prostu sygnatury i inne dane archiwaliów z przedwojennej książki, nie zdając
            sobie sprawy z tego, że część rzekomo badanych przez niego materiałów nie
            istniała w czasie jego rzekomych badań (bo zaginęła podczas wojny), a część
            znajduje się już w miejscach innych niż kiedy badał je przed wojną pierwszy
            badacz.
    • vidi12 IPN sprawdził - wszystko jast OK 14.05.07, 11:04
      Jednocześnie IPN zakwestionował świadectwo ukończenia szkoły podstawowej
      Aleksandra Kwaśniewskiego.
    • pataszonski Plagiat pana K. i "Plagiat" Gazety 14.05.07, 11:17
      Skoro o plagiacie, to może warto zauważyć, że sprawę prof. Krajewskiego
      wielokrotnie opisywała regionalna prasa z Torunia i Włocławka, tak więc rzekome
      "odkrycie" redaktorów GW odkryciem nie jest, tylko... hmm... kto sieje burze,
      ten zbiera - za przeproszeniem - wiatry. Natomiast plagiat prof. Krajewskiego
      jest faktem; tylko, że może warto dodać, że ten były wiejski nauczyciel, który
      ciężką pracą (i plagiatem) wydrapał się do godności profesora i posła, zrobił
      coś jednak dla swojego regionu. To nie jest jednoznacznie czarna postać.
      Szarobura raczej.
    • czepiamsie GW ujawnia: Profesor z Samoobrony ściągnął habi.. 14.05.07, 13:27
      Można poznać stopnie / tytuły naukowe owych odważnych naukowców. Na czym miałaby polegać odwaga owych Panów?
      • pataszonski Świnię należy podkładać z ukrycia... 14.05.07, 14:28
        ...żeby samemu nie być zmuszonym do tłumaczenia się z własnej drogi zawodowej.
        A artykuł w GW jest stronniczy, niesprawiedliwy. Rozdyma rozmiar słabych punktów
        jednej książki bohatera tekstu, podczas gdy prof. Krajewski napisał
        kilkadziesiąt pozycji i nie są to plagiaty, lecz prace autorskie i fundamentalne
        dla historiografii ziemi dobrzyńskiej. Nie było przed nim i nadal nie ma żadnego
        innego historyka, który rzetelnie opisał np. dzieje dobrzyńskich Żydów, zagładę
        inteligencji dobrzyńskiej w czasie II wojny światowej i religijny krajobraz tych
        terenów. Warto też wspomnieć, że z tych kroci (rzeczywiście Krajewski jest dość
        majętny) zarabianych na uczelniach, "plagiator" finansuje wydawnictwo "Verbum",
        w którym publikuje deficytowe regionalia, amatorską twórczość mieszkańców
        regionu i inne książki, które na komercyjnym rynku wydawniczym nie mają szansy
        zaistnieć. No, ale najłatwiej jest napisać "plagiator z Samoobrony" i już
        wszystko jasne.
        • przemek05 Re: nie znam warsztatu pracy historyka, 14.05.07, 15:57
          dlatego niczego nie bede tu rozstrzygal. Odnioslem jednak wrazenie, ze atak,
          choc ma jakies podstawy, jest nieco przesadzony, sprawa jest na sile
          rozdmuchiwana. Nie jest to plagiat z gatunku bezczelnych, gdy przepisuje sie
          czyjas prace zatajajac jej istnienie. Czy odnoszac sie do zrodel, ktore ulegly
          zniszczeniu, koniecznie trzeba wymienic tych, ktorzy do tych zrodel mieli
          wczesniej dostep i przepisali tresc nieistniejacych juz dokumentow? Dla mnie
          nie jest to oczywiste.
          Moje doswiadczenia odnosza sie go nauk technicznych i sadze, ze podawac nalezy
          raczej pierwotne zrodlo. Jesli w ksiazce z roku 2000 znajde odniesienie do
          artykulu z roku 1990, to w bibliografii te ksiazke pomine (chociaz na jej
          podstawie zapoznalem sie z problemem), a zacytuje artykul. Co innego, gdybym
          wynik samodzielnych dociekan autora ksiazki przypisal sobie. Ale taki przypadek
          niewatpliwego plagiatu tu nie wystepuje, jak sie domyslam z tresci artykulu.
          • hugow tos plagiator cala geba 18.05.08, 14:00
            Jesli w ksiazce z 2000 znajdujesz omowienie ksiazki z 1990 i powolujesz sie
            tylko na te z 1990, to jest to oszustwo naukowe - powinienes podac zrodlo
            pierwotne i podac "za" zrodlem z 2000.
    • fiut-filut Re: GW ujawnia: Profesor z Samoobrony ściągnął ha 14.05.07, 16:35
      a co na to Centralna Komisja do Spraw Stopni i Tytułów?
    • vigla pśa 14.05.07, 17:03
      Warto pamiętac także o innych patologiach środowiska akademickiego
      www.nfa.pl/articles.php?topic=1
    • yanuss GW ujawnia: Profesor z Samoobrony ściągnął habi.. 14.05.07, 17:47
      A kto recenzowal te prace habilitacyjna ? Kto byl jeszcze dodatkowym recenzentem
      ? To stara zabawa kolesiow, ja tobie napisze a ty mnie. W naukach tzw.
      humanistycznych nie ma istotnie zadnego filtru zewnetrznego, publikuje sie
      wszedzie, najczesciej w wydawnictwach pokonferencyjnych. Recenzje w takich
      wydawnictwach to fikcja. W naukach scislych sa czasopisma o zasiegu
      miedzynarodowym, trzeba tam publikowac. Humanisci moga sobie pisac w
      wydawnictwach uniwersyteckich, gazetach. I taka jest wtedy weryfikacja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka