Dodaj do ulubionych

Musiałem być nieposłuszny

21.05.07, 09:23
Geremek nieustannie się ośmiesza, przynosząc przy tym wstyd Polsce. Lubi jak
się o nim pisze i gada.
Obserwuj wątek
    • ladne_sny Re: Musiałem być nieposłuszny 21.05.07, 11:25
      wszyscy sa smieszni za wyjatkiem Ciebie oczywiscie, bo przeciez Jestes tu anonimowo i mozesz napisac
      co Ci slina na jezyk przyniesie. dodam, ze robisz to zapewne w godzinach pracy, kiedy to Twoj
      pracodawca wymaga od Ciebie zupelnioe innej aktywnosci ;)
      • skubi6 Geremek miał rację 21.05.07, 20:48
        ... bo miał obowiązek bronić niezależności parlamentu, do którego należy.
        Wyjaśnienie tu: www.skubi.net/geremek.html
        • tetlian Re: Geremek miał rację 23.05.07, 18:40
          Co prawda to prawda. Geremek dobrze mówi.
          • tekameka Geremek opluwa Polaków, w tym polską rodzinę 23.05.07, 20:11
            Geremków, która ocaliła go od śmierci
            • majster_g Wreszcie mozna cos przeczytac 24.05.07, 02:00
              Mowie o wywiadzie. Ci, co szanuja polska rodzine powinni sie wczytac w te
              slowa, bo moze to ich ocali.
    • annetje Musiałem być nieposłuszny 21.05.07, 11:44
      Brawo panie profesorze!!!!! Wreszcie ktos mowi odwaznie i bez ogrodek!
    • lukipuki55 Musiałem być nieposłuszny 21.05.07, 12:49
      Panie Geremek !
      Nie ma III ani IV Rzeczpospolitej.
      Jest tylko Rzeczpospolita !

      III, to skutek IV-ty.
      Pan sie temu przysluzyl !
    • eva15 Kaczyńscy = Stalinzm ? 21.05.07, 13:34
      " Cała ta poetyka nie była dla mnie zbyt bolesna, bo doskonale ją znam.
      Pamiętam artykuły w prasie PRL, że szkodzę na forum europejskim własnemu
      krajowi, że każdy mój kontakt z zagranicznym dziennikarzem jest w zasadzie
      zdradą. Oskarżano mnie, że jestem agentem obcego wywiadu."
      _____________

      Naprawdę nie widzie pan poseł różnicy? Państwo komunistyczne było ponoć
      państwem narzuconym BEZ wolnych wyborów i szans na własny rząd.
      Uskarżanie się na własny kraj zagranicą jest oczywistym dowodem uznawania
      prymatu polityki nad państwem. Jednak OK, w tej skrajnej, zwłaszcza za Stalina,
      sytuacji "zamordyzmmu" można to jakoś zrozumieć, a w każdym razie wytłumaczyć.

      Ale bieganie zagranicę i skarżenie się u obcych na własny, DEMOKRATYCZNIE
      wybrany rząd, tylko dlatego, że mi akurat (z dobrych skądindąd powodów) on się
      nie podoba, jest podważaniem IDEI wolnych wyborów, podważaniem konieczności
      podporządkowania się woli (wyborczej) większości, czyli w zasadzie znów
      podważaniem prymatu państwa nad polityką.

      Rządom Kaczyńskich mimo wszystko daleko jeszcze do stalinizmu, by takie metody
      walki z nimi usprawiedliwiać. Prymat polityki nad szacunkiem dla państwa i jego
      instytucji jest rzeczą niebezpieczną, zwłaszcza, że UWODUZICIELSKA.
      Każdy następny, może powiedzieć: może Geremek mogę i ja.

      I wróci stare: latanie po obcych dworach, skarżenie na siebie, donoszenie,
      przekupstwo...
      • turtlezzz Re: Kaczyńscy = Stalinzm ? 23.05.07, 16:59
        Coś ci się Ewo tradycyjnie pomieszało. Skarżenie się na własny rząd to podważanie woli większości ? Ciekawostka. Tak właśnie wyrodnieje idea demokracji. Tak wygląda demokracja spartaczona - gdy człowiek gardzi własnym sumieniem dla idei większości. Gdy brak mu rozumu, by pojąć, że większość nie jest w demokracji najwyższym sędzią, a sędzią ostatecznym.
        • garnek11 ZENADA 23.05.07, 17:44
          Pan Geremek sam sobie zaprzeczyl: najpierw zrobil raban na cala Europe, ze
          Kaczynscy to bolszewicy (JW Cohn Bendit porownal panujace w kraju stostunki do
          najciemniejszych czasow stalinizmu w ZSRR a Pan Geremek nie prostowal, ergo:
          zaakceptowal przy gromkim aplauzie pozostalych poslow PE) a potem raczyl
          czarowac angielszczyzna, ze "right or wrong - my country".

          Zenujace.
          Takie zachowanie nie ma nic wspolnego ze zdrowa krytyka.

          Poza tym, wskaz mi - poza opozycja rosyjska - czlonka partii nie z Polski, ktora
          robilaby takie hucpy i stawialaby takie oskarzenia wobec demokratycznie
          wybranego rzadu.

          Swoje brudy pierze sie u siebie a nie na zewnatrz. Eva15 ma racje - za chwile
          rozpocznie sie etap "gwarantowania praw" w Polsce przez zagraniczne dwory. Juz
          raz w historii mielismy cos takiego. Jak sie skonczylo - kazdy wie.

          Panu Geremkowi dziekujemy. Na emeryture.
          Narod.
          Przynajmniej ja.
          • eva15 ZENADA 23.05.07, 23:43
            Ta opozycja rosyjska nie do końca jest rosyjska, a w każdym razie niezbyt
            silnie z Rosją związana. Trudno bowiem nazwać Politkowską - Amerykankę o
            ukraińsko- żydowskich korzeniach, urodzoną i wychowaną w USA - Rosjanką z
            krwi, kości i kodu kulturowego. Podobnie w odniesieniu do Kasparowa czy
            największego opozycjonisty - Bieriezowskiego. Rosja jest państwem wielu
            narodów, nie zawsze dziś jej przyjaznych. Ze w wielu przypadkach ZSRR była temu
            winna to fakt, ale to już inna bajka.
            • garnek11 Re: ZENADA 24.05.07, 00:01
              Evo15: i tutaj się z Tobą zgadzam. Terminu "opozycja rosyjska" uzylem w takim
              znaczeniu, w jakim uzywa sie tego pojecia w naszej i zagranicznej prasie.
        • lukipuki55 Re: Kaczyńscy = Stalinzm ? 23.05.07, 20:29
          turtlezzz napisał:

          > Coś ci się Ewo tradycyjnie pomieszało. Skarżenie się na własny rząd to
          podważan
          > ie woli większości ? Ciekawostka. Tak właśnie wyrodnieje idea demokracji. Tak
          w
          > ygląda demokracja spartaczona - gdy człowiek gardzi własnym sumieniem dla
          idei
          > większości. Gdy brak mu rozumu, by pojąć, że większość nie jest w demokracji
          na
          > jwyższym sędzią, a sędzią ostatecznym.

          Sadze, ze nie rozumiesz Evy.
          • eva15 Re: Kaczyńscy = Stalinzm ? 23.05.07, 23:33
            Przyzwyczaiłam się do tego, że bystrzaki forumowe mnie nie rozumieją ale głośno
            krzyczą i się oburzają.
            Fajnie, że czasem pojawiają się także i inni...
            • majster_g Re: Kaczyńscy = Stalinzm ? 24.05.07, 02:07
              eva15 napisała:

              > Przyzwyczaiłam się do tego, że bystrzaki forumowe mnie nie rozumieją ale
              głośno
              >
              > krzyczą i się oburzają.
              > Fajnie, że czasem pojawiają się także i inni...

              Ci "inni" to "niebystrzaki"? Czyli powrot do jasnogrodu i ciemnogrodu?

      • kolargolo a gdzie on powiedzial cos o Stalinizmie 23.05.07, 17:55
        znowu konfabulujesz? Akurat Geremek zawsze mowi dobrze o Polsce - w KAZDYM
        wywiadzie jaki z nim czytalem w zagranicznej prasie. I ani razu nie namawial
        Parlamentu Europejskiego na ujecie sie za nim. Za to pamietam jak Kaczynscy
        mowili na spotkaniach chadecji europejskich ze Polska to republika bananowa
        rzadzona przez agentow SB.
        • nononsens szacunek 23.05.07, 21:24
          bo na szacunek opini swiatowej trzeba sobie zasluzych, puste gadanie czy durna
          retoryka wykonaniu kaczynskich napewno im w tym nie pomoze.
      • antec13 Re: Kaczyńscy = Stalinizm ? 24.05.07, 09:31
        Bredzisz Wacpan. By sie nie rozwodzic: Hitler TEZ zostal wybrany DEMOKRATYCZNIE.
    • pawel.amilo po co komu taki wywiad? 21.05.07, 14:45
      jezeli rozmowca i rozmawiajacy sie ze soba zgadzaja? Skoro dziennikarz mowi ze
      najwiekszym populsta jest ZIOBRO, czyli jednoznacznie sugeruje odpowiedz
      zamiast prezentowac inne punkty widzenia, to co to za wywiad jest??? To mi
      przypomina gderanie starych bab:
      - "ciezko jest panie",
      - "oj ciezko, ciezko"

      • lukipuki55 Re: po co komu taki wywiad? 21.05.07, 15:47
        Bo to dobrze dziala na ludzi (manipulacja).

        Proszek do prania byl dobrze sprzedawany, jak w reklamie mowiono, ze
        po zastosowaniu, "biel bedzie bielsza od bieli".
        • sam16 Re: Geremek ma racje. 21.05.07, 16:25
          Najwyzszy czas,zeby Polska szukala partnerow z ktorymi jest nam po drodze do
          rozwoju zamiast chowac sie w okopach przed Niemcami czy Rosjanami jak to bylo od
          zarania istnienia panstwa polskiego.
          Od czasow Mieszka czy Chrobrego uplynelo duzo czasu i Europa sie zmienila.
          Dzis Polska jako czlonek UE ma wyjatkowa szanse.
          UE stwarza nowa sytuacje w ktorej ani Niemcy ani Rosja nie sa zagrozeniem dla
          suwerennosci Polski.
          JEstesmy rownoprawnym czlonkiem wspolnoty europejskiej wiec musimy sie skupic na
          wykorzystaniu tych mozliwosci zamiast hamowac inicjatywy unii przez stawianie weta.
          Weto ma krotkie nozki jak przywodcy PiSu.Dlatego na tych krotkich nozkach daleko
          nie zajda.Na szczescie.
          • mariuszdd Trudno rozróżnic,który to Geremek,a który redaktor 23.05.07, 15:20
            Wtórują sobie ,mogliby w chórku kościelnym śpiewać
            • turtlezzz Re: Trudno rozróżnic,który to Geremek,a który red 23.05.07, 17:03
              Tyle macie do powiedzenia ? Że rozmówcy są jednomyślni ? Więc przeciwstawcie tym myślom własne poglądy, jeżeli je macie !
              • agaj.agaj Re: Trudno rozróżnic,który to Geremek,a który red 23.05.07, 17:37
                Opis Gemeremka jak jest zle w Polsce i jak obecna sytuacja przypomina stalinizm
                nie przekonuje, bo odczucia olbrzymiej wiekszosci ludzi sa inne niz jego.
                Oczywiscie Geremek zdaje sobie z tego sprawe - gdyby zapomnial to wystarczy
                zerknac na wyniki kolejnych wyborow w ktorych PD osiaga ok. 1% poparcia.
                Geremek nazywa ta sytuacje pogardliwie populizmem. PiS jest populistyczne,
                dlatego ma takie poparcie. Natomiast MY (tzn. PD) jestesmy szlachetnymi
                europejczykami.

                Wszystko dobrze, tylko, ze PD i SLD zostawilo kraj w stanie glebokiej korupcji -
                gospodarczej i politycznej. Geremek zapomina, ze Polska - ta budowana przez PD
                i SLD - byla najbardziej skorumpowanym krajem UE. Byly cenniki za ile w Polsce
                mozna kupic sobie ustawe sejmowa. Byly cenniki za ile mozna kupic przychylnosc
                urzednika. Korupcja polityczna to nierozliczenie sie z przeszloscia i brak
                lustracji.

                PiS - jaki jest, taki jest - ale probuje postawic panstwo na tory uczciwosci i
                odpowiedzialnosci. Nie ma to nic wspolnego z tanim populizmem. O Kaczorach
                mozna powiedziec wszystko, ale nie to, ze sa nieuczciwi. Jest to zasadnicza
                roznica miedzy Kaczorami, a np. Kwachem czy Walesa. Jest to tez zrodlo
                popularnosci i sukcesu PiSu.
                • garnek11 Moje odczucia sa identyczne 23.05.07, 17:48
                  Dorzucilbym do tego pragmatyczna polityke zagraniczna, zwlaszcza na wschodzie.
                • lukipuki55 Re: Trudno rozróżnic,który to Geremek,a który red 23.05.07, 20:21
                  agaj.agaj napisał:

                  > Opis Gemeremka jak jest zle w Polsce i jak obecna sytuacja przypomina
                  stalinizm
                  >
                  > nie przekonuje, bo odczucia olbrzymiej wiekszosci ludzi sa inne niz jego.
                  > Oczywiscie Geremek zdaje sobie z tego sprawe - gdyby zapomnial to wystarczy
                  > zerknac na wyniki kolejnych wyborow w ktorych PD osiaga ok. 1% poparcia.
                  > Geremek nazywa ta sytuacje pogardliwie populizmem. PiS jest populistyczne,
                  > dlatego ma takie poparcie. Natomiast MY (tzn. PD) jestesmy szlachetnymi
                  > europejczykami.
                  >
                  > Wszystko dobrze, tylko, ze PD i SLD zostawilo kraj w stanie glebokiej
                  korupcji
                  > -
                  > gospodarczej i politycznej. Geremek zapomina, ze Polska - ta budowana przez
                  PD
                  >
                  > i SLD - byla najbardziej skorumpowanym krajem UE. Byly cenniki za ile w
                  Polsce
                  >
                  > mozna kupic sobie ustawe sejmowa. Byly cenniki za ile mozna kupic
                  przychylnosc
                  >
                  > urzednika. Korupcja polityczna to nierozliczenie sie z przeszloscia i brak
                  > lustracji.
                  >
                  > PiS - jaki jest, taki jest - ale probuje postawic panstwo na tory uczciwosci
                  i
                  > odpowiedzialnosci. Nie ma to nic wspolnego z tanim populizmem. O Kaczorach
                  > mozna powiedziec wszystko, ale nie to, ze sa nieuczciwi. Jest to zasadnicza
                  > roznica miedzy Kaczorami, a np. Kwachem czy Walesa. Jest to tez zrodlo
                  > popularnosci i sukcesu PiSu.

                  Chodz jestem wielkim przeciwnikiem Kaczynskich, ale z Twoja opinia o nich
                  zgadzam sie.
                  Kaczynscy chca dobrze, ale nie wiedza jak to zrobic !
                • adam.2x Korupcja to choroba społeczeństwa a nie partii 23.05.07, 20:36
                  agaj.agaj napisał:
                  ....> Wszystko dobrze, tylko, ze PD i SLD zostawilo kraj w stanie glebokiej
                  korupcji ....
                  ---------------------------
                  To jest raczej jeden z etapów przez który rozwijające społeczeństwa przechodzą.
                  Nie sądzę aby to była domena jednej partii. Jak np traktować przyzwolenie PiSu
                  na troskę Samoobrony o stanowiska dla własnych dzieci?
                  Przez korupcję przechodzą (lub przechodziły) wszystkie społeczeństwa dopóki w
                  większym lub mniejszym stopniu nie wyrobią sposobów radzenia sobie z tym
                  zjawiskiem. Same przepisy i sankcje karne tu nie wystarczą. Potrzebne jest
                  podniesienie obywatelskiej postawy społeczeństwa.


                  • lukipuki55 Re: Korupcja to choroba społeczeństwa a nie parti 23.05.07, 20:47
                    Partia to spoleczenstwo !

                    Partia to nie ufoludki !
    • abba15 stary, poczciwy, stalinowski "fołksfront" 21.05.07, 16:29
      Przeciwnicy "teorii spiskowej" i w ogóle "Jasnogród" bardzo się zawsze zżymał
      na określenie "żydokomuna" - że to niby niczego takiego nie ma, podobnie jak
      masonów i spisków. Oczywiście bywały wyjątki; kiedy np. Adam Michnik wykrył
      straszliwy spisek przeciwko Agorze, ogłoszona została dyspensa i przynajmniej w
      ten spisek można było wierzyć. Tymczasem żydokomuna nie tylko istniała, ale ma
      się całkiem dobrze również dzisiaj, a najbardziej wymownym tego świadectwem jest
      "plan polityczny" ogłoszony przez Aleksandra Kwaśniewskiego. Jest to nic innego,
      jak stary, poczciwy, stalinowski "fołksfront", jakie Ojciec Narodów nakazywał
      zawiązywać w latach 30., żeby "faszyzmowi" zrobić no pasaran. Nawiasem mówiąc,
      dzisiaj no pasaran odgraża się również Sławomir Sierakowski, o którym
      przeciwnicy kolportują fałszywe pogłoski, że pochodzi od samego Wawrzyńca Berii.
      Wprawdzie z okularów i wścieklizny jest nawet podobny, ale to chyba niemożliwe?
      Więc Aleksander Kwaśniewski, wespół z byłym konfidentem "wywiadu gospodarczego"
      i innymi konfidentami, którzy później porobili błyskotliwe kariery, będzie no
      pasaran robił własną, powiedzmy, piersią straszliwemu "faszyzmowi", który wylągł
      się w Polsce i "zagraża demokracji". Stręczy się nawet na przewodniczącego rady
      programowej Lewicy i Demokratów, więc jeśli fołksfront ma dostarczyć pretekstu,
      by Eurosojuz udzielił Polsce bratniej pomocy, to również "ludzie rozumni" będą
      musieli ukorzyć przed nim swoje rozumy. I w tym nie będzie niczego
      nadzwyczajnego, bo przecież i kiedyś Ojciec Narodów głupoty powagą
      najmądrzejszych wodził za łby.
      Stanisław Michalkiewicz
      • ladne_sny Re: stary, poczciwy, stalinowski "fołksfront" 21.05.07, 19:33
        zaspiewaj se 'abba ojcze', a potem se zrob dobrze - mina Ci wszystkie teorie spiskowe.
      • gregory701 Re: stary, poczciwy, stalinowski "fołksfront" 21.05.07, 22:54
        Oczywiście wszytskiemu sa winni ZAWSZE zydzi+ komuniści czyli obowiazkowo żdo-
        komuna, masoni , cyklisci , i wykształciuchy . Popieprzyło Ci sie wełbi .Masz
        plaskostopie mózgowe !!
      • sam16 Re: Stanislaw Michalkiewicz gwiazda mediow Rydzyka 21.05.07, 23:04
        Michalkiewicz niewatpliwie jest mistrzem w pisaniu tekstow
        zjadliwych,obrzydliwych i nasyconych nienawiscia.
        Ciekawe co teksty Michalkiewicza maja wspolnego z cherzescijanskim
        przebaczeniem,zrozumieniem,otwarciem na slabosci blizniego jak naucza kosciol z
        ktorego wywodzi sie o Rydzyk i jego media.

        Termin zydokomuna uknute sa przez komunistow.Nie wiem jak taki antykomunista jak
        Michalkiewicz moze poslugiwac sie jezykiem stalinowskim.
        Bez wzgledu na temat jakim zajmuje sie Michalkiewicz po przeczytaniu jego tekstu
        ma sie wrazenie ze wrocilismy sie do lat trzydziestych i czytamy artykul z pisma
        komunistycznego albo faszystowskiego.
        Michalkiewicz to piewca totalitaryzmu wpolczesnego powstalego z polaczenia
        faszyzmu i komunizmu.Jednym slowem czysta nienawisc.
        Nic dziwnego ze dla abby Michalkiewicz jest niedoscignionym wzorem.
        Polaczcie siely panie abba i panie Michalkiewicz moze zawojujecie swiat tak jak
        to sie marzylo faszystom i komunistom.
        • poglodzio Re: Stanislaw Michalkiewicz gwiazda mediow Rydzyk 23.05.07, 16:34
          Michalkiewicz pisze teksty mądre i wyważone pokryte źródłami pisanymi, i jako
          jedne z nielicznych z samego tylko pisania stał się milionerem
          • pe1 Re: Stanislaw Michalkiewicz gwiazda mediow Rydzyk 23.05.07, 17:37
            Michałkiewicz pisze szowinistyczny bełkot przesycony maksymalnym jadem
            nienawiści. To zwykłe ścierwo, i tylko ekstremalne jełopy tym ścierwem się
            karmią a potem wypisują takie wazeliniarskie peany jak powyżej.
            • poglodzio Re: Stanislaw Michalkiewicz gwiazda mediow Rydzyk 24.05.07, 14:54
              podaj przykłady takich tekstów??
        • kolargolo liberal i komunista w jednej osobie 23.05.07, 17:57
          najpierw pisze artykuly o wolnosci jednostki i prywatyzacji wszystkiego i w tym
          samy artykule jest w stanie napisac jaki to mamy swietny rzad. Rzad ktory jest
          esencja socjalizmu niestety.
    • janek-007 Teoretycznie to p.Geremek dobrze mówi... 21.05.07, 19:46
      Teoretycznie to p.Geremek dobrze mówi tylko ze ja w tej mowie wyczuwam fałszywe
      nuty. Należy zapytać p.Geremka gdzie był i co robił do tej pory ze nie potrafił,
      a przecież miał dużo szans i czasu, zbudować tego 'oświeconego' społeczeństwa.
      Pan Geremek i jemu podobni działali dużo wczesnej aniżeli przed rokiem nawet
      1980 i co zrobili? Jakie podwaliny położyli w to jak to określa 'nowoczesne'
      europejskie panstwo,żadnych. Czym był KOR? Czy KOR to był cel czy środek do
      celu? Co po 1980 tak właściwie się stało ze w Polsce narosło tyle patologii i
      było tyle złych a nawet głupich decyzji. Obalanie czegoś to jedna sprawa ale
      dlaczego p.Geremek i spółka nie przewidzieli tych wszystkich patologi
      społecznych i gospodarczych a to wcale nie byłoby takie trudne, dla chcącego nic
      trudnego p.Geremek. To może na zewnątrz tylko tak wygląda ze nie przemyśleli ale
      im w tym wypadku nie o myślenie chodziło ich działalność to były środki do
      osiągnięcia celu i dzisiaj ich cel jest widoczny jak na dłoni i wcale to nie
      była zdana 'solidarność' czy nowoczesne państwo.

      Pan Geremek dzisiaj mówi o obywatelskim nieposłuszeństwie i to jest właśnie
      charakterystyczne dla takich jak on dla nich nieposłuszeństwo jest OK tylko
      wtedy kiedy to nie oni rządzą ale demokratycznie wybrany rząd wola
      spoleczenstwa. Co do dalszych wywodów p.Geremka to tez mam wątpliwości jeżeli
      chodzi o jego szczerość w 'uzdrawianiu' i 'unowocześnianiu' polskiego
      społeczeństwa. Jak można w ogóle mówić o 'uzdrawianiu' kogoś czy czegoś jeżeli
      torpeduje się sama diagnozę.

      Można mówić w kolo Macieju komos, jak to robi p.Geremek i spółka, ze jesteś
      chory i my ci pomrzemy ale jak 'pacjent' zapyta co mi tak naprawdę dolega i czy
      aby nie są to kłamstwa i wymysły doktorów typu p.Geremka to wtedy Geremki
      zalepiają pacjentowi buzie plastrem i mówią nic się nie martw a na twoje pytania
      i tak ci nic nie odpowiemy a jak będziesz jeszcze podskakiwał to będziemy na
      ciebie skarżyć do Brukselki i wszędzie gdzie się tylko da. Tak właśnie zrobili
      p.Geremek i jemu podobni tworząc sztuczny kryzys wokół lustracji i TK. Jak mozna
      'leczyć' kogoś kto jest nie świadomy swojej choroby? To co pan mówi panie
      Geremek to totalne bzdury i ucieczka do przodu przed odpowiedzialnością. Maja
      racje ci którzy twierdz ze pańska i panu podobnych działalność przynosi szkodę
      Polsce i żadne tutaj owijanie kota w bawełnę nic nie zmieni. Swoimi wyczynami
      udowodnił pan wszem i wobec ze dobro Polski jest wam obce i to ze zależy wam
      tylko na ochranianiu samych siebie i absolutnie nic poza tym.
      • jack.flash Teoretycznie ? 23.05.07, 18:11
        Polcay dziela sie na dwie kategorie. Tych co nigdy nie zaznali spoleczenstwa
        obywatelskiego w zwiazku z tym nie zadaja sobie sprawy czym jest i jakie sa
        jego benefity. Druga grupa to ci, ktorzy wiedza czym jest lub potrafia je sobie
        wyobrazic. Podejrzewam, ze obecna elita rzadzaca zalicza sie do tej pierwszej.
        Wielu zastanawia sie dlaczego w panstwach starej Unii zyje sie lepiej. Wlasnie
        dlatego, ze spoleczenstwa sa inne. Dobra materialne i zdobycze socjalne nie
        przyjda jesli obywatele nie potrfia wspolzyc ze soba. Dlaczego np. w USA lub
        Kanadzie domy nie maja od strony ulicy plotow? Nie mowiac o kratach w oknach?
        Dlaczego mozna porozmawiac z policjantem na temat pogody, a w urzedzie traktuja
        obywatela jak wartosciowego klienta, a nie intruza? Dlaczego nieznajomi
        usmiechaja sie do siebie i pozdrwiaja sie?
        Bo sa to inne spoleczenstwa ludzi odpowiedzialnych, zaangazowanych, zyczliwych.
        Nowoczesne samochody i markowe ubrania to bardzo niewiele, by zyc w
        bezpieczenstwie i komforcie pyschicznym.
        Dosc juz ogladania zacietych twarzy nieprzejednanych burzycieli dzielacych
        narod, pseudo politykow, ktorzy maja bardzo ograniczona wiedze na temat
        demokracji
        A propos ataku PiS na wolne media (dyskutowalismy na ten temat kilka dni temu),
        pan Marszalek Sejmu chce podzielic dziennikarzy i kontrolowac dostep do Sejmu.
        Wedlug wlasnego kryterium. Gdzie tu wolnosc mediow?
        • garnek11 Re: Teoretycznie ? 23.05.07, 18:29
          Czyzbys twierdzil, ze Pan Geremek swoja postawa nie dzieli Polakow? I ze takie
          zachowanie nie podwaza zasady legalizmu, na ktorej opiera sie wiekszosc
          demokratycznych panstw?

          Odnosnie Sejmu, to z moich informacji i stanu wiedzy wynika, ze w Polsce mamy
          najbardziej liberalne podejscie do dziennikarzy w parlamencie. W innych sa
          ograniczenia - nawet w tak oswieconych demokracjach jak Niemcy, USA, GB itd.

          Moze tam powinienes wolac o wolnosc mediow?
          • jack.flash Re: Teoretycznie ? 23.05.07, 19:34
            Twierdzenie, ze w obecnej Polsce media sa tak wolne jak w USA lub EU to lekka
            przesada.
            Jesli przyjac, ze dostep mediow w Sejmie byl bardziej liberalny niz gdzie
            indziej to po co ten dostep ograniczac? Przyjmowanie jako kryterium
            dopuszczalnosci widzimisie pana Marszalka (sam to okreslil, ze bedzie jak w
            Rzymie) to zakrawa na kiepski dowcip. Te "dobre" media przychylne koalicji beda
            wynagradzane dostepem do kuluarow.
            A propos USA i konferencji prasowych. Liczy sie tu jakosciowa obecnosc, a nie
            fizyczna liczba dziennikarzy. Prosze zobaczyc ilu przedstawicieli bardzo
            nieprzychylnych administracji mediow jest obecnych na tych konferencjach.
        • agaj.agaj Re: Teoretycznie ? 23.05.07, 18:31
          Kolego, masz troche racji piszac o spoleczenstwie obywatelskim, ale od razu
          przechodzisz do propogandy i mitow. W panstwach starej Uni wcale nie zyje sie
          lepiej niz z Polsce. Mnie np. okradziono w Amsterdamie i wyrzucono ze sklepow
          w Niemczech i Wloszech. Powod dla ktorego mnie wyproszono? - zbyt dlugo
          zastanawialem sie ktory z produktow kupic. Aha - nie mowilem po polsku -
          poslugiwalem sie angielskim.

          Podajesz tez opis prowincji amerykanskiej i kanadyjskiej - to wlasnie tam
          ludzie sie pozdrawiaja, usmiechaja i nie musza stawiac plotow. Tak samo - a
          nawet lepiej - wyglada tez prowincja w Polsce. By miec inny obraz Stanow
          wystarczy odwiedzic jakiekolwiek wieksze miasto.

          Opis przyjaznego policjanta w Stanach to kolejny wymysl. Rozmawiaja z toba jak
          maja ochote i nudza sie. Wladza w Stanach ma autentyczny autorytet i srodki
          przemocy. Nikt policjantowi nie podskoczy. Aresztowania za drobnostki sa na
          porzadku dziennym.

          Na koniec - pomysl Dorna by kontrolowac dostep dziennikarzy do sejmu. A ty
          myslisz, ze krajach Uni lub USA jest inaczej? Czy myslisz, ze reporterka z
          prowincjonalnego radia moze przyjsc na konferencje prasowa Busha, albo miec
          nieograniczony wstep na Kapitol? Grubo sie mylisz.
          • jack.flash Re: Teoretycznie ? 23.05.07, 18:56
            agaj.agaj napisał:

            > Kolego, masz troche racji piszac o spoleczenstwie obywatelskim, ale od razu
            > przechodzisz do propogandy i mitow. W panstwach starej Uni wcale nie zyje sie
            > lepiej niz z Polsce. Mnie np. okradziono w Amsterdamie i wyrzucono ze
            sklepow
            > w Niemczech i Wloszech. Powod dla ktorego mnie wyproszono? - zbyt dlugo
            > zastanawialem sie ktory z produktow kupic. Aha - nie mowilem po polsku -
            > poslugiwalem sie angielskim.
            Spedzilem kilka tygodni w Madrycie (delegacja) i Londynie, trudno jest to nawet
            porownywac z Polska. A co do incydentu w sklepie to wspolczuje. Ma nadzieje, ze
            to nie byl zaden dobry sklep?
            > Podajesz tez opis prowincji amerykanskiej i kanadyjskiej - to wlasnie tam
            > ludzie sie pozdrawiaja, usmiechaja i nie musza stawiac plotow. Tak samo - a
            > nawet lepiej - wyglada tez prowincja w Polsce. By miec inny obraz Stanow
            > wystarczy odwiedzic jakiekolwiek wieksze miasto.
            Hm! np ktore? Boston, Washington DC, San Francisco, Salt Lake City, Reno NV,
            Bangor Maine, Syracuse NY, Montreal, Toronto, Ottawa, Saint John NB, Halifax.
            Wszedzie tam bylem wiele razy i tak jest. Natomiast w Polsce ludzie sa dosc
            mocno ogrodzeni.
            > Opis przyjaznego policjanta w Stanach to kolejny wymysl. Rozmawiaja z toba
            jak
            > maja ochote i nudza sie. Wladza w Stanach ma autentyczny autorytet i srodki
            > przemocy. Nikt policjantowi nie podskoczy. Aresztowania za drobnostki sa na
            > porzadku dziennym.
            Dwa tygodnie temu bylem w NYC, czulem sie tam bezpieczniej niz w centrum
            Warszawy. Zmienilem kilka uprzejmosci ze strozami prawa kolo Waldorf Astoria,
            kiedy poszedlem objerzec slynny zegar. W Ottawie przed parlamentem mozna sobie
            zrobic zdjecie z oficerem RCMP ubranym w piekny uniform.
            > Na koniec - pomysl Dorna by kontrolowac dostep dziennikarzy do sejmu. A ty
            > myslisz, ze krajach Uni lub USA jest inaczej? Czy myslisz, ze reporterka z
            > prowincjonalnego radia moze przyjsc na konferencje prasowa Busha, albo miec
            > nieograniczony wstep na Kapitol? Grubo sie mylisz.
            Jesli zlozyc, ze w Polsce byla wieksza swoboda mediow, to dlaczego ja
            ograniczac? Dzieli dziennikarzy na "wybranych". Co bylo zlego ze starym
            systemem? Jeszcze jedna roznica, Bush nigdy by nie powiedzial o
            dziennikarce "ta malpa w czerwonym".
            • agaj.agaj Re: Teoretycznie ? 23.05.07, 19:28
              Mialem okazje odwiedzic czesc miast ktore wymieniasz. Zapewniam, ze nikt nie
              pozdrawial mnie na ulicy w DC, NYC, SF, czy Bostonie. Wrecz przeciwnie, ludzie
              sie spiesza, wymijaja i zajmuja wlasnymi sprawami. Jest jednak inaczej w mniej
              zalatanych czesciach miasta lub o innej porze. Ale przeciez na podobne
              pozdrowienia i usmiech mozesz liczyc w spokojniejszych rejonach kazdego miasta
              w Polsce, czy poza nia.

              Dla mnie centrum NYC i centrum W-wy sa tak samo bezpieczne. Roznica jest taka,
              ze sa regiony NYC gdzie nigdy bym nie poszedl - szczegolnie nie sam, noca i nie
              piechota. Tak jest w kazdym duzym miescie w Stanach.

              Nie jest moim celem wychwalanie Polski, czy krytyka USA. Chcialbym jedynie
              przekonac Ciebie, czy kogolwiek innego, ze nieustanne negatywne wypowiadanie
              sie o sytuacji w Polsce czy polskiej demokracji jest falszywe. Polska -
              niewatpliwie tez dzieki Geremkowi - stala sie normalnym panstwem z podobnymi
              problemami (ale tez zaletami) jak inne panstwa.

              Krytyka PiSu jest wskazana, choc nie taka zawzieta i bezustanna jaka uprawiaja
              Tusk i PO (z wyjatkiem Rokity), czy PD. Kaczory robia mase bledow, ktore
              trzeba wytykac. Jednak rownoczesna pochwala rzadow tow. Millera i Kwacha, czy
              tez Walesy jest falszem. Ludzie nie wierza Tuskowi, czy Geremkowi, bo
              ograniczaja sie tylko do krytyki - bezustannej i o wszystko. Nie potrafia, albo
              nie maja klasy przyznac, ze Kaczory maja osiagniecia.
              • jack.flash Re: Teoretycznie ? 23.05.07, 19:56
                Oczywiscie w wielkim tlumie szczegolnie w miejscach odwiedzanym przez turystow,
                nikt sie nie bedzie pozdrwial ze wzgledow praktycznych ;-))
                Rok temu czekalem na wejscie do samolotu w Paryzu. Czekajac na swoja kolejke
                moj wzrok napotkal pasazera obok. Zauwayzl, ze mamy ten sam paszport i mnie
                pozdrowil. W tym samym Paryzu szedlem na Rivoli po stronie Sekwany. Z
                przeciwka, chodnikiem jechal paryzanin na rolkach. Zrobilem krok w prawo by mu
                bylo latwiej przejechac. Jak mnie mijal usmiechnal sie i podziekowal.
                Czasem w Polsce lapie sie na tym, ze sie do ludzi usmiecham. Patrza na mnie
                dosc podejrzliwie. Kilka razy powiedzialem dzien dobry, ale to z rozpedu.
                Zdziwienie bylo ogromne.
                Wracajac do polityki. Poprzednie rzady tez mi sie bardzo nie podobaly.
                Myslalem, ze Leszek Miler to najgorszy permier jak sie trafil. Ale to nie
                oznacza, ze obecny premier tez ma byc fatalny.
                Na koniec, w spoleczenstwie obywatelskim powinno sie uczstniczyc w zyciu
                politycznym, przez wybory. Najsmutniejsze jest to, ze tak niewielki procent
                spolecznstwa wybral rzad, ktory teraz wplywa na zycie pozostalych. Ale to juz
                wina samych Polakow.
                • janek-007 Przestan pociskac wode o tych usmiechach... 23.05.07, 20:59
                  i pozdrowieniach. Oczywiście ze takie sytuacje się zdążają ale to zależy w
                  których dzielnicach i przez koga zamieszkałych, na pewno jest to mile ale założę
                  się ze w Polsce takie zachowania są nie mniej częste a może i czestsze aniżeli w
                  NY czy gdzieś indziej na tym twoim tzw. 'zachodzie'. Dla takich jak ty to
                  'szklanka jest zawsze do polowy pusta' i stad te ciągle przygany. Naprawdę
                  szkoda mi ciebie ze musisz znosić takie 'upokorzenia' w tej nieznośnej Polsce
                  ale miałeś 17 lat żeby to zmienić i co malkontencie zrobiłeś.

                  Piszesz:
                  "Na koniec, w spoleczenstwie obywatelskim powinno sie uczstniczyc w zyciu
                  politycznym, przez wybory. Najsmutniejsze jest to, ze tak niewielki procent
                  spoleczenstwa wybral rzad, ktory teraz wplywa na zycie pozostalych. Ale to juz
                  wina samych Polakow."
                  Chyba sam nie wiesz o czym piszesz, niewielki procent wybrał rząd ale mimo
                  wszystko wybrał taki jaki jest i to się liczy a takim jak ty nawet tego
                  niewielkiego procentu nie wystarczyło wiec czego plączesz propagandzisto i
                  hipokryto.
                  • jack.flash Nareszcie odpowiedz od janek_007! 23.05.07, 22:19
                    Po pierwsze "stare sprawy". Kilka dni temu dyskutowalismy na temat wolnosci
                    mediow w Polsce. By potrzymac moja teze podalem ostatnie inicjatywy pana
                    Marszalka Sejmu. Chce on podzielic dziennikarzy wedlug wlasnego uznania.
                    Wyglada to dosc podejrzanie. Tak jakby probowal wywierac na nie nacisk. Te
                    nieprzychylne rzadowi bede mialy ograniczony dostep do Sejmu?
                    Zgadza sie przez 17 lat nie uczynilem zbyt wiele, choc staralem sie brac udzial
                    w wyborach jesli tylko moglem. Wlaczjac przeydenckie.
                    To, ze frekwecja wyborcza byla w granicach 25-30% (prosze mnie skorygowac jesli
                    sie myle), oznacza, ze przy 25 % glosow oddanych na PiS wybralo obecny rzad 6-
                    8% obywateli. Czy to dobrze? Czy to wazne? Czy mozna byc z tego dumnym? Ja
                    sadze, ze nie. I to bez wzgledu na to, ktora partia wygrywa. Moim zdaniem
                    dowodzi to, ze wiekszosc Polakow jest zdania, iz nie sa w stanie nic zmienic.
                    Pozostawiaja wszytko przypadkowi, bo dochodza do wniosku, ze na kogo by nie
                    glosowali to i tak bedzie zle.
                    Zauwazylem, ze jezyk i sposob prowadzenia dyskusji, jaki propaguja
                    rzadzace "elity" udziela sie elitom intelektualnym w szerokim tego pojeciu.
                    Osobiste wycieczki, to "tykanie" z dodatkiem epitetow i inwektyw staja sie,
                    procz kanwy dowcipow, codziennym modus operendi. Niektore wypowiedzi na tym
                    forum sa na to doskonalym przykladem.
                    • janek-007 To juz zaczyna byc nudne... 23.05.07, 22:43
                      Gdzie ty wyczytałeś ze Dorn chce pozbawić media dostępu do Sejmu. Tak jak ja to
                      rozumiem to każde medium będzie maiło przedstawiciela, 'prasówki' maja się
                      odbywać w przewidzianym dla tego pomieszczeniu a korpus reporterów będzie miał
                      swojego dziekana wybranego przez samych reporterów na podstawie jakichś
                      określonych kryteriów. Co w pomyśle Dorna jest złego ja np. w takim podejściu
                      widzę same plusy no i tak jest chyba na całym cywilizowanym świecie. Nie kto
                      inny jak ty zawsze piszecie ze Polska powinna dołączyć do reszty cywilizowanego
                      itd. itp. no a jak dołącza to znowu wam źle. Zdecydujcie w końcu się czego tak
                      naprawdę chcecie i nie zamieniajcie swoich opinii co 5 minut.

                      Co do procentów to opozycja została wybrana jeszcze mniejszym procentem wiec to
                      nie rząd ale opozycja powinna się ze wstydu już dawno zapaść pod ziemie. Co do
                      dowcipów to poczytaj sobie fora GW trochę 'uważniej', bez klapek na oczach to
                      może ci się humor poprawi.
                      • jack.flash Re: To juz zaczyna byc nudne... 24.05.07, 03:32
                        Ja widac pozna noc mnie nie przeraza. Widac roznica czasu nie gra na moja
                        niekorzysc.
                        Nie rozumiem skad ta liczba mnoga? Komu jest zle? Mnie napewno nie, ale to z
                        zupelnie innego powodu. Nie bardzo tez rozumniem co niegrzeczne traktowanie
                        innego forumowicza ma wspolnego z poczuciem humoru.
                        Jak sie dobrze wczytasz szanowny janek-007 w moj tekst, to ja nie robie zadnych
                        osobistych uwag w stosunku do Ciebie lub innych dyskutantow. Jesli chodzi o moj
                        humor to najczesciej jest bez zarzutu. Bylem w poludnie na godzinnym spacerze w
                        lesie, i nie bede mowil kogo spotkalem i czy sie usmiechal, bo to rzeczywiscie
                        trudne do uwierzenia.
                        Aha procenty. To chyba oczywiste, ze moje negatywne uwagi odnosza sie nie do
                        partii, ale do braku partycypacji rodakow. Partie opozycyjne zdobyly jeszcze
                        mniej, wiec opozycja jest bardzo slaba i to tez niedobrze. Powtarzam
                        niezaleznie, ktora z partii wygrala.
                        Pan Marszalek Dorn jesli ma dobre intencje, to chwala mu za to. Jak do tej pory
                        wslawil sie straszeniem wszystkich dookola, wiec bede sceptyczny. Zycze mu z
                        calego serca powodzenia.
                        Nie rozumiem tego akapitu z dowcipami na forum. Nazywanie kogos "hipokryta"
                        lub "propagandzista" to ma byc dowcipne? Przepraszam, tak naprawde wogole sie
                        nie znamy. Jak moglbym wyrazac tak definitywne sady o kims kogo nie znam? Jest
                        duze prawdopodobienstwo, ze moglbym kogos pochopnie, zle osadzic.
                • irenuk1 Re: Teoretycznie ? 24.05.07, 07:40
                  czemu ludzie nie wierzą PD
                  Myślę, że mają, powoli, dość naiwnej wiary. Do kościoła jeszcze chodzi większość (bodaj), lecz większość tej większości siłą nawyku lub rodzinnego czy towarzyskiego układu, czyli nacisku społecznego. Przytłaczająca większość jednak księżom już nie wierzy. Ani wtedy, kiedy mówią o moralności, ani kiedy o polityce.
                  Co to ma wspólnego z Geremkiem czy PD? Dla myślących inaczej tym czymś jest moja antyklerykalna obsesja, w związku z czym oni zapewne już tego nie czytają. Trudno. Ja też ich nie rozumiem, a zatem dla nich to ja jestem myślącym inaczej.
                  Otóż tym wspólnym polem jest przyjęcie przez Geremka, Michnika, Kuronia, Modzelewskiego i innych starych socjalistów za jedną z podstaw narodowej zgody na zmianę ustroju - co nas tak cholernie drogo kosztowało i kosztuje (choćby denominacja 1:10000 czy bezrobocie 20%) - do spółki hierarchów KK. Ci ostatni zaś, jak zwykle, myśleli i myślą wyłącznie o swoim dobru wspólnym. W związku z czym załatwili sobie konkordat, czyli przede wszystkim odzyskiwanie majątku "kościelnego" (dóbr jak najbardziej doczesnych) oraz religię w szkołach (wpływ jak najbardziej realny na świadomość i postawę względem ich prerogatyw czy roszczeń). A jeśli chodzi o postawy wobec innych kwestii społecznych, o postawę obywatelską czy moralność (żeby dajmy na to nie była zbyt rozwidlona), to też - jak zwykle - stosują po cichu formułkę "im gorzej (się ma społeczeństwo) - tym lepiej (dla pocieszających i obiecujących gruszki na wierzbie)".
                  Za to właśnie, ten sojusz nowego tronu ze starą hierarchią mamy pretensje do rządów tak postsolidarnosciowych, jak "poskomunistycznych". Inteligencja świadomie, prosty lud intuicyjnie.
                  Dlatego najzacniejsi w świecie ludzie: z jednej strony tacy jak Mazowiecki, z drugiej jak Wałęsa - nie mają już szansy na mandat narodu. Bo nie zdali egzaminu z trzeźwości.
                  Popularność zaś - paradoksalnie - podniosła się Kaczyńskim, kiedy... postawili się hierarchii. Czyli oni czują wiatr historii. Nadzieja w tym, że z tym wiatrem i oni przeminą. Dlaczego? Bo oni też nie jednoczą nas, lecz dzielą. Ostatecznie bowiem nie tyle istotny jest kolor sztandaru, lecz to, jak wielu ludzi on jednoczy.
              • garnek11 Racja zupełna 23.05.07, 23:52
                Agaj.agaj: rzadko mi się zdarza, żeby przyznać komuś rację zupełną, ale to co
                napisałeś w całości odzwierciedla moje przekonania.

                Kaczyńscy mają swoje błędy i swoje sukcesy. Za ich największy sukces uważam
                fakt, że próbują przestawić Państwo polskie na tory prawdziwego Państwa Prawa (a
                nie sloganowego a la Kwaśniewski), które ma dbać o interesy jego obywateli
                (często kosztem konfliktu z ościennymi państwami z powodu różnic interesów). I
                przede wszystkim, że próbują walczyć z korupcją i przemienić Polskę z kraju -
                jak to określił Kaczyński - o państwowości "miękkiej", w prawdziwy podmiot na
                arenie międzynarodowej. Bo - moim zdaniem - państwowość "miękka" to nic innego
                jak republika bananowa.
    • abba15 Musiałem być nieposłuszny 21.05.07, 20:54
      A CO Z TYM UBEKISTANEM?

      Niechaj nie wyrażają UBowcy
      o Polskę fałszywej troski
      bo kiedy to UBowcy rządzili
      to o mało jej nie rozgrabili
      i dzisiaj ta załgana UB-hołota
      z pod znaku sierpa i młota
      oskarża rząd Polski o sabotaż?
      czekajcie wy UB-szuje załgane
      przyjdą po was o 6 nad ranem
      i wtedy odpowiecie wy UB-męty
      za wasze złodziejskie przekręty
      chyba że se w łeb strzelicie
      i tak oto marnie skończycie!
    • archicon Musiałem być nieposłuszny 21.05.07, 21:13
      To się robi tak, bierze się zdolnego politologa i zleca się opracowanie mowy na
      konkretny temat. Założenia daje się takie żeby było napisane okrągło i nie na
      temat. Jak najbardziej ogólnie i w duchu liberalizmu, ale nie kabotyńsko. Potem
      dzwoni sie do znajomego redaktora i mówi że eurodeputowany udzieli wywiadu. W
      międzyczasie kilka drobnych korekt koreferentów bo eurodeputowany zapłaci w ECU
      no i można drukować.
      Poseł Geremek nadal nie odpowiedział na zasadnicze pytanie- czy reprezentuje
      Polskę w Europarlamencie czy odwrotnie.
      Próby balansowania na obu tych kwestiach prowadzą do łotrostwa i zdrady albo
      jednych albo drugich co jest nieuchronne. Poglądy mogą być nie do końca jasne
      jak to w polityce, ale reprezentuje się jedną opcję, takie są zasady! Mieliśmy
      w naszej historii kilku Wielopolskich więc wiemy co będzie.
    • gregory701 Musiałem być nieposłuszny 21.05.07, 22:46
      Prof.Barbara`Skarga ,odznaczona Orderem Orla Białego , więzień sowieckich
      łagrów na temat PIS-u : "Dziś obserwujemy coraz głębszy upadek moralny , coraz
      mniejszą odpowiedzialność za słowa i czyny , nieokiezłaną demagogię, wzrost
      cynicznej złości,świadczące o zapomnieniu ,że w polityce ,a przede wszystkim w
      polityce demokratycznej chodzi o człowieka i społęczność ,w której ten człowiek
      jako taki zgodnie ze starymi słowami Kanta jest celem samym w sobie . Do
      europejskich tradycji należy szanowanie czlowieka , uznanie jego godności. Jaka
      m może być ta ich demokracja ,jeżeli ci co owe obelgi rzucają nie mają poczucia
      wstydu .Widocznie nie wiedzą i nierozumieją ,że to nie obrażony , ale oszczerca
      jest człowiekiem bez honoru ". Ale Oni Pani Profesor są nieprzemakalni
      dla "wykształciuchów " ,zwłaszcza Pani formatu .
      • agaj.agaj Re: Musiałem być nieposłuszny 23.05.07, 17:56
        Hmm, jesli to o PiS-ie to osoba ktora cytujesz oszalala - pewnie na starosc.
        Jezeli byla wieziona w sowieckich lagrach to pewnie jest nieco wiekowa. Ciekaw
        jestem co mowila za rzadow tow. Millera i Kwacha. A co mowila, jak Falandysz
        szalal razem z Walesa za prezydentury tego drugiego? Jezeli teraz uzywa slow
        cytowanych przez ciebie to jak musiala grzmiec w tamtym okresie? A moze nie
        mowila nic? Co w tamtych czasach mowil Geremek? Jakos nie pamietam go
        grzmiacego nad upadkiem panstwa i demokracji. Rywin nieprzypadkowo wybral
        Michnika - kumpel przyszedl do kumpla by zalatwic ustawe sejmowa.

        Podpierasz sie tez tytulem profesorkim tej pani. Nie wiem kiedy i gdzie
        konczyles studia, ale traktowanie osoby z tytulem profesorskim automatycznie
        jako autorytetu jest kpina. Osobiscie znam duzo profesorow, ktorzy sa
        (delikatnie mowiac) srednio inteligentni. Sa za to gleboko skorumpowani, a ich
        jedyny interes to utrzymanie wlasnego stolka i wydymane poczucie wlasnej
        waznosci.
    • toja3003 taa, pewnie by nas nie przyjęli, bo 22.05.07, 09:27
      jakiś giermek czy Gieremek by wykrzykiwał swoje nieposłuszne liberum-weto, ot
      fantazja sarmacka.
    • zona.kinooperatora Re: Musiałem być nieposłuszny 22.05.07, 12:01
      To wlasnie o tobie ten tekst
    • abba15 Stalinowskie nieposłuszeństwo? 22.05.07, 16:29
      Przeciwnicy "teorii spiskowej" i w ogóle "Jasnogród" bardzo się zawsze zżymał
      na określenie "żydokomuna" - że to niby niczego takiego nie ma, podobnie jak
      masonów i spisków. Oczywiście bywały wyjątki; kiedy np. Adam Michnik wykrył
      straszliwy spisek przeciwko Agorze, ogłoszona została dyspensa i przynajmniej w
      ten spisek można było wierzyć. Tymczasem żydokomuna nie tylko istniała, ale ma
      się całkiem dobrze również dzisiaj, a najbardziej wymownym tego świadectwem jest
      "plan polityczny" ogłoszony przez Aleksandra Kwaśniewskiego. Jest to nic innego,
      jak stary, poczciwy, stalinowski "fołksfront", jakie Ojciec Narodów nakazywał
      zawiązywać w latach 30., żeby "faszyzmowi" zrobić no pasaran. Nawiasem mówiąc,
      dzisiaj no pasaran odgraża się również Sławomir Sierakowski, o którym
      przeciwnicy kolportują fałszywe pogłoski, że pochodzi od samego Wawrzyńca Berii.
      Wprawdzie z okularów i wścieklizny jest nawet podobny, ale to chyba niemożliwe?
      Więc Aleksander Kwaśniewski, wespół z byłym konfidentem "wywiadu gospodarczego"
      i innymi konfidentami, którzy później porobili błyskotliwe kariery, będzie no
      pasaran robił własną, powiedzmy, piersią straszliwemu "faszyzmowi", który wylągł
      się w Polsce i "zagraża demokracji". Stręczy się nawet na przewodniczącego rady
      programowej Lewicy i Demokratów, więc jeśli fołksfront ma dostarczyć pretekstu,
      by Eurosojuz udzielił Polsce bratniej pomocy, to również "ludzie rozumni" będą
      musieli ukorzyć przed nim swoje rozumy. I w tym nie będzie niczego
      nadzwyczajnego, bo przecież i kiedyś Ojciec Narodów głupoty powagą
      najmądrzejszych wodził za łby.
      Stanisław Michalkiewicz
      • jack.flash Re: Stalinowskie nieposłuszeństwo? 23.05.07, 18:32
        Kilka dni temu w programie radiowym z muzyka lekka, milionowej stolicy
        spokojnego kraju, jednego z panstw G8, pojawil sie krotki komentarz o polskim
        premierze. Jest to rzadkosc, bo o Polsce bardzo niewiele sie mowi. Prowadzacy
        program przez kilka dobrych minut nasmiewali sie z "graniczacej z paranoja
        podejrzliwosci pana Premiera", ktory trzyma pieniadze na koncie "Mamusi".
        Zapewne, sympatyczni panowie, niewiele wiedza o naszym kraju i jego dosc
        skomplikowanej sytuacji politycznej. Uderzjaca jest jednak trafnosc ich
        wnioskow. Podejrzliwosc w formie zblizajacej sie do patologii ma swoje oparcie
        w szerokich kregach spoleczenstwa.
    • wacek44 Proszę poważniej panie Geremek 23.05.07, 15:18
      Przedstawiciel parlamentu europejskiego na pytanie dziennikarzy odpowiedział,
      że ani rząd ani inna instytucja nie wystąpiła z żądaniem odebrania mandatu
      europosła Geremkowi w związku z niezłożeniem przez niego oświadczenia
      lustracyjnego. I zaczęło się. A to, że faszyzm w Polsce, a to homofobia (bo tam
      pełno pewnie pederastów), a to demokracja w Polsce się wali. Akcja: Geremek
      krzywdzony przez faszyzujący rząd polski. To wszystko, to plucie na pana kraj,
      to zawdzięczamy panu, panie Geremek. Jest pan wyjątkowo przewrotnym politykiem.
      W pierwszej kadencji chodziło powiedzenie: hjak Geremek stoi na schodach to nie
      wiadomo czy wchodzi czy schodzi z nich. I to jest cała prawda. A panowie
      dziennikarze z GW: proszę mniej tendencyjnie. Choćby troche mniej. Nie marzę
      nawet o prawdziwym przedstawianiu rzeczywistości.
    • isa.stern Musiałem być nieposłuszny 23.05.07, 15:21
      rabemich napisał:

      > Geremek nieustannie się ośmiesza, przynosząc przy tym wstyd Polsce. Lubi jak
      > się o nim pisze i gada.

      to Ty się ośmieszasz, trzeba było najpierw przeczytać wywiad z Geremkiem, a
      później napisać coś na jego temat...;)
    • r0b0l komunomochery z pisu, dalej rugać Geremka 23.05.07, 16:07
      za co wam papa rydzyk placi?

      • roman-t1000 Komunomochery?,toć Geremek od 18 roku życia w PZPR 24.05.07, 00:10
        działał, na stypendia wyjeżdżał. Pracę doktorską o prostytutkach napisał, wielki profesor. Tylko ślepy nie zauważy jego przebiegłości i fałszywości.
    • poglodzio Re: Musiałem być nieposłuszny 23.05.07, 16:33
      Geremek to jeden wielki przegrany razem z tą swoją PD, nie dośc że łamał
      Polskie prawo to w dodatku szkaluje za granicą swoje własne prawo i podważa
      zasady demokracji, biedny komuszek
      • 2.0tdci Re: Musiałem być nieposłuszny 23.05.07, 16:58
        rozumiem rozpacz blaszodziobych.
        prymitywna piss-sztuczka z oświadczeniami lustracyjnymi nie wypaliła i
        skończyła na wysypisku podobnych sobie bubli prawnych autorstwa braci prawników
        K.

        geremek jest i długo jeszcze bedzie uczestnikiem polskiego życia politycznego,
        długo po tym jak po kaczyskich i ich formacji zostanie tylko wstyd i smród.


        poglodzio napisał:

        > Geremek to jeden wielki przegrany razem z tą swoją PD, nie dośc że łamał
        > Polskie prawo to w dodatku szkaluje za granicą swoje własne prawo i podważa
        > zasady demokracji, biedny komuszek
        • poglodzio Re: Musiałem być nieposłuszny 24.05.07, 14:55
          taka jest prawda z tego gościa to jedna wielka lewica
    • piotrh Musiałem być nieposłuszny 23.05.07, 16:47
      >Geremek nieustannie się ośmiesza, przynosząc przy tym wstyd Polsce. Lubi jak
      >się o nim pisze i gada.

      Ty sie facet osmieszasz tym co na temat prof. Geremka piszesz...jeden z
      ostatnich jeszcze autorytetow moralnych w tym PiS-owskim szambie...
    • turtlezzz Wreszcie dłuższy wywiad z Panem Geremkiem. 23.05.07, 16:53
      Wreszcie jest sposobność przyjrzenia się jego poglądom na parę spraw. Wreszcie - zamiast banałów - dłuższa, ciekawa dyskusja. Proszę o więcej !
      • agaj.agaj Re: Wreszcie dłuższy wywiad z Panem Geremkiem. 23.05.07, 18:10
        Czego by nie powiedziec o Geremku to nie mozna zaprzeczyc, ze czlowiek to
        wygadany. Tak wiec jak prosisz o wiecej to na pewno dostaniesz. Geremek zaleje
        cie potokiem gladkich slow i okraglych zdan. Skupi sie glownie na tym jak w
        Polsce jest zle jak demokracja upada i on ja (tzn. polska demokracje) dzielnie
        broni z Brukseli. Byc moze pochwali krajowych bojownikow o demokracje - Kwacha
        i Walese - dzielnych za pieniadze ukrainskiej mafii.

        Madrosc ludowa glosi - nie szczaj bracie do studni z ktorej pijesz wode. Mam
        nadzieje, ze przy nastepnej okazji wyborcy bede pamietali o antypolskiej
        dzialalnosci Geremka.
        • nononsens dwoi sie i troi agaj 23.05.07, 22:47
          gratuluje energi i cierpliwosci w informowaniu uczestnikow forum o tym jakim
          niewdziecznikiem jest prof. geremek, nawet twoje przekonywanie o rozowej (nie
          wiem czy powinienem uzywac tego slowa, jakos sie dziwnie kojazy z pewnym
          srodowiskiem) sytuacji w polsce za panowania kaczynskich brzmia tak realnie, az
          sie chce tego czytac
    • scibor3 Musiałem być nieposłuszny 23.05.07, 16:56
      Statystyka potwierdzi oczywiście, że wszyscy lepiej żyjemy niż kiedyś, ale
      podziały, gorycze i frustracje rosły niemalże proporcjonalnie do sukcesu
      transformacji.

      Panie Geremek chcę zobaczyć te statystyki w których jest, że _wszyscy_ żyjemy
      lepiej. To znaczy chcę link do statystyki w której jest jasno i wyraźnie
      napisane, że przed 1989 było więcej niż 60% ludzi poniżej minimum socjalnego i
      więcej niż 30% niedożywionych dzieci. Co? Nie ma takiej? To dziękuję za wypowiedź.
    • australopitecus Re: Musiałem być nieposłuszny 23.05.07, 17:02
      Rozwin glebiej swoja krytyke rabimichu, tak komentawac jak ty to robisz potrafi
      kazdy debil. Byc moze nim jestes nick dosc otwarcie to sugeruje.
    • princealbert Geremek ma klase i jaja 23.05.07, 17:04
      wiec zaraz zgraja pisiorkow i bereciarzy wyzwie go od zydowskich parchow.

      Szczekajcie, kundelki. Powodzenia.
      • roman-t1000 A co robił Geremek przed 1980 rokiem ? 24.05.07, 00:06
        Jak miał 18 lat to wstąpił do PZPR, a doktorat o
        prostytutkach w Paryżu napisał... dodajmy na stypendium finansowanym przez ówczesny ustrój. Ciekawe jak to się stało że został "doradcą" solidarności.
    • macrad Dziękuję 23.05.07, 17:20
      Dobrze jest poczytać wypowiedź mądrego człowieka...

      Wystarczy kilka dni w którymś z krajów "starej Unii" by zauważyć, jak potwornym
      grajdołem jest Polska. Właśnie wróciłem i jeszcze nie doszedłem do siebie.

      ...a może by tak kiedyś nie wrócić?
    • xxxskinxxx a teraz inny wywiad z prof. Berele: 23.05.07, 17:47
      Hanna Krall: Panie profesorze, wydaje mi sie, ze pan niezbyt lubi Polaków!

      Bronisław Geremek: Niezbyt lubie? Takie określenie jest niezbyt ścisle!
      Ja ich po prostu nienawidzę.
      Tak nienawidzę, że nie wiem jak to wyrazić słowami.


      Hanna Krall: Ale przeciez pana i pana matke uratował własnie Polak!

      Bronisław Geremek: To prawda. Stefan Geremek ukrył nas oboje w Zawichoscie.
      Pózniej nawet, kiedy bylo juz jasne i pewne, ze mój ojciec Borys Lewartow -
      nauczyciel ze szkółki rabinackiej, zginał w getcie warszawskim, ozenił sie z
      moja matka. Niemniej jednak jak od dziecka musiałem ukrywac swoje pochodzenie i
      nie jeden raz bluzniłem przenajswietszemu, niech bedzie sławione imie jego po
      wieki wieków, ze stworzył mnie własnie Zydem!


      reszta <a href="HTTP://www.polonica.net/Zdrada_zydowska-geremek.htm">tutaj</a>
      • xxxskinxxx link 23.05.07, 17:49
        tutaj:
        www.polonica.net/Zdrada_zydowska-geremek.htm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka