Dodaj do ulubionych

Bombaj sprzedaje swój legendarny slums

31.05.07, 07:44
Mieszkam od jakiegos czasu w Bombaju. Nigdy wiecej nie powiem ze w Polsce
mamy biede. Ten slums o ktorym mowa to zaledwie jeden milion ludzi a w
Bombaju na 18 milionow mieszkancow polowa mieszka w slumsach.
Obserwuj wątek
    • sheldon1988 Re: Bombaj sprzedaje swój legendarny slums 31.05.07, 07:53
      "Miejscowość: Pyskowice"
      No to uaktualnij profil..
      • miroslaw.grabietz Nie mieszkam na stale. Zadowolony? Pozdrawiam 31.05.07, 08:10
        • sonda.kosmiczna Masz bardzo ograniczony punkt widzenia 31.05.07, 11:33
          wszystko zależy od tego gdzie przebywasz,siedząc w Polsce i patrząc na inne
          kraje widzi sie tylko biedę.
    • ayax7 MUMBAY a nie Bombaj sprzedaje swój legendarny..... 31.05.07, 09:40
      • jasz1 Re: MUMBAY a nie Bombaj sprzedaje swój legendarny 31.05.07, 10:16
        Indyjska nazwa pochodzi od miejscowej hinduskiej bogini Mumba. W XVI w.
        Portugalczycy nazwali to miasto Bom Bahia co znaczy Dobra Zatoka. Brytyjczycy
        podczas swojej kolonizacji Indii zmienili nazwę miasta na Bombay. Oficjalna
        zmiana nazwy nastąpiła w 1995 roku, lecz nazwa Bombaj nadal jest powszechnie
        używana na Zachodzie. Wielkie korporacje również nie zmieniły swoich nazw z
        Bombay na Mumbai.(wikipedia)

        • aotearoa Re: MUMBAY a nie Bombaj sprzedaje swój legendarny 31.05.07, 11:30
          Co ciekawsze wiele Hindusow odmawia uzywania nazwy Mumbai.
          W Indiach panuje teraz "moda" na zmiane angielsko brzmiacych nazw miast na
          hinduskie (Chennai-Madras, Mumbai-Bombay, Bangalore-Bangaluru) co przecietni
          Hindusi uwazaja za zbedna fanaberie wladz, bo im nazwa Bombay w niczym nie
          przeszkadza.
          • rafsagan Re: MUMBAY a nie Bombaj [roznie to bywa] 31.05.07, 13:14
            jedni mowia tak, drudzy inaczej. jak wszedzie.

            tymczasem gdyby ktos chcial rzucic okiem na bombaj subiektywnie, zapraszam
            rafsagan.net/bombay/
            • gokarn Re: MUMBAY a nie Bombaj [roznie to bywa] 04.06.07, 18:43
              Kilka alt temu w północnej Karnatace rozpoczęto budowę wielkiej bazy marynarki
              wojennej. Problem w tym, że tereny, na których miała powstać baza, były
              zamieszkane. Cóż, postęp wymaga ofiar. Ludzi z wiosek rybackich przekonano do
              opuszczenia domów i przeniesienia się do nowych, pięknych, nowoczesnych wsi,
              otoczonych żyznymi polami, każdej rodzinie zapłacono za szkody i zapewniono
              pracę w nowo powstającej bazie. Perspektywa tak piękna jak mające obecnie
              powstać w Bombaju mieszkania w apartamentowcach obiecane przez deweloperów.
              Sielanka.
              ...
              Dwa lata po powstaniu bazy trafiłam do jednej z nowo wybudowanych wsi.
              POzbawione choć jednego drzewka równiutkie ulice zalane topiącym się w upale
              asfaltem prowadziły wzdłuż rzędu murowanych, ale paskudnych szarych baraków,
              których mury mimo ciągłego upału pokrywają się pleśnią w czasie każdego monsunu.
              NA szcycie świątyni smętnie płowiały chorągiewki z kolorowego papieru, a przed
              domami siedzieli ludzie o smutnych oczach - oprócz siedzenia niewiele mieli do
              roboty. Tereny wokół wsi nie nadawaly się pod uprawę czegokolwiek. Zresztą co
              rybacy wiedzą o rolnictwie? Do wybrzeża, które znali od dzieciństwa, piechotą
              było kilka godzin, ale bez żadnej drogi - a chodzenie na skroty w Karnatace nie
              jest bezpieczne dla osób, ktorych nie stac na sandały. Ci, którzy mogli,
              uciekają co roku na Goa, by w ciągu dziesięciu godzin zrywania orzechów
              kokosowych zarobić 3-4 złote.
              Widziałam człowieka, który w czasie pracy spadł z palmy kolosowej. Od tego czasu
              uszkodzony kręgosłup nie pozwalał mu podnieść się z posłąnia. Zamiast wspierac
              rodzinę, stał się dla niej ciężarem.
              Praca w bazie owszem, jest - ale wyłącznie dla pracowników wykwalifikowanych.
              Obiecanych szkół zawodowych w okolicy nie ma, bo po co - zdolni do pracy i tak
              nadciągają z całych Indii. Zresztą kogo stać na to, by się uczyć, skoro nie ma
              co jeść?

              Kiedy tam bylam, pieniądze otrzymane od rządu kończyły się. Boję się myśleć, jak
              wioska wygląda teraz.


              W ten sposób wygląda rządowe zadośćuczynienie w większości przypadków. Co stanie
              się w Bombaju?
            • gokarn Re: MUMBAY a nie Bombaj [roznie to bywa] 04.06.07, 18:51
              Bombaj to Bombaj. Nazwa zakorzeniona w języku polskim. Jeśli już, to Mumbaj. Ale
              po co się kłócić o takie rzeczy? Któ w Polsce się martwi, czy mówi się Solun,
              czy Thessaloniki? Na wakacje się jedzie do Salonik i tyle:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka