tetlian 28.06.07, 06:58 Dziwne. Bo ja mam zupełnie odwrotne wrażenie obserwując niektórych polityków. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pan_opticum Re: Sondaż w USA: Polacy największymi entuzjastam 28.06.07, 07:25 Najbardziej euroentuzjastyczny kraj wybrał sobie eurofobiczny rząd. Takie rzeczy to tylko w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: Sondaż w USA: Polacy największymi entuzjastam 28.06.07, 07:53 pan_opticum napisał: > Najbardziej euroentuzjastyczny kraj wybrał sobie eurofobiczny rząd. Takie > rzeczy to tylko w Polsce. Widać demokracja nie jest póki co dla Polaków. Albo własny rząd... Odpowiedz Link Zgłoś
pan_opticum Re: Sondaż w USA: Polacy największymi entuzjastam 28.06.07, 09:08 > Widać demokracja nie jest póki co dla Polaków. Albo własny rząd... Bez przesady. Demokracja w Polsce nie doprowadziła jeszcze nigdy do upadku państwa, w przeciwieństwie do monarchii opanowanej przez oligarchię magnacką, albo nieudolnej dyktatury sanacyjnej. Demokracja to najlepsze co się Polsce przytrafiło. Odpowiedz Link Zgłoś
raveness1 Re: Sondaż w USA: Polacy największymi entuzjastam 28.06.07, 07:49 Czyli wszystko sie zgadza. Bo to nie sa zadni politycy, a juz na pewno nie Polacy. To grupka, malych, zakompleksionych fiutkow. Odpowiedz Link Zgłoś
mb30 Re: Sondaż w USA: Polacy największymi entuzjastam 28.06.07, 08:27 ...ciekawe czy w tym sondażu Amerykanie mieli pytanie, gdzie twoim zdaniem leży Europa? Odpowiedz Link Zgłoś
pavlikmedvid Mit Ameryki 28.06.07, 09:11 Ameryknie to erudyci, spotkalem bardzo inteligentnych ludzi w swoim zyciu pochodzaych zawsze z metropolii. Mit glupich Amerykanow powstal w zamknietych srodowiskach polskich robotnikow pracujacych na czarno w Stanach dla swoich amerykanskich patronow... Mozna tez odwrocic ten mit i spytac sie zlosliwie - ciekawe, jaki procent Amerykanow oblal mature w zeszlym roku...? Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Mit Ameryki 28.06.07, 09:48 pavlikmedvid napisał: > Mozna tez odwrocic ten mit i spytac sie zlosliwie - ciekawe, jaki procent >Amerykanow oblal mature w zeszlym roku...? Lepiej nie pytać, bo wtedy należałoby też zapytać o POZIOM tych "matur". I tak np. na studiach fizyki co 3 a na doktoranckich co 2 miejsce musi być wypełniane przez studentów zagranicznych. Gdyby nie to, trzeba by było zamknąć "budę", tak niski jest poziom własnego kształcenian na poziomie średnim. W USA poszą o tym otwarcie, więc nie ma co udawać Greka i chwalić tamtem system szkolnictwa. Znam kilkoro dzieci, które były w USA na wymianie szkolnej, warto posłuchać, co mówią. Jedno z nich pojechawszy tam w klasie maturalnej po 8 miesiącach (!!!) nauki w obcym sobie zupełnie języku zdało tą US- "maturę". Chłopak sam pękał ze śmiechu oopowiadając o testach. Odpowiedz Link Zgłoś
yellow_tiger Re: Mit Ameryki 28.06.07, 10:43 > I tak np. na studiach fizyki co 3 a na doktoranckich co 2 miejsce musi być > wypełniane przez studentów zagranicznych. Tiam...a w Europie to moze jest inaczej? Z mojego skromnego doswiadczenia... Biofizyka (teoria) - 2 postdoc'ow 1 obcokrajowiec, 13 doktorantow 7 obcokrajowcow. Biofizyka (eksperyment) - 3 postdoc'ow 2 obcokrajowcow, 9 doktorantow 6 obcokrajowcow. Fizyka (optyka) 4 postdoc'ow 3 obocokrajowcow, 15 doktorantow 6 obcokrajowcow. Biologia molekularna - 3 postdoc'ow 1 obcokrajowiec, 9 doktorantow 4 obcokrajowcow. Chemia (NMR) - 2 postdoc'ow jeden obcokrajowiec, 4 (albo 5) doktorantow z czego na 100% dwoch Polakow. Holandia: Biofizyka (eksp. i teoria) 5 postdoc'ow 3 obcokrajowcow, z 15 doktorantow ostatnio 7 bylo obcokrajowcow. Fizyka (medyczna) - 2 postdoc'ow jeden Polak, 5 doktorantow 3 obcokrajowcow. Fizyka (cialo stale) - 3 postdoc'ow 1 obcokrajowiec, 7 doktorantow 3 obcokrajowcow. Wymieniac mozna dalej. Powiem tak, byloby bardzo niedobrze gdyby proporcje byly inne. Tak to juz w nauce jest, ze potrzebna jest wymiana ludzi, doswiadczen, technik. Wrecz zalecane jest aby studia doktoranckie odbywac na innym uniwersytecie (najlepiej w innym kraju) niz studia podstawowe. Z tej prozaicznej przyczyny zeby poznac inny warsztat, inne podejcia, inne metody etc. Zas po odbronie doktoratu wyjechac na postdoc'a do innego kraju, najlepiej do USA. Natomiast to, ze na amerykanskich uniwersytetach duza czesc studentow nauk scislych czy medycyny stanowia obcokrajowcy swiadczy tylko o tym, ze sa to swietne uniwersytety, o doskonalym poziomie ksztalcenia. O niczym innym. W koncu ktos sie decyduje zaplacic niemale pieniadze, i wyjechac do innego kraju w sytuacji gdy moglby studiowac teoretycznie to samo w kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Mit Ameryki 28.06.07, 13:15 Mieszasz różne sprawy. Oczywiście, że na wszystkich uniwersytetach rozwiniętego świata jest pożądana możliwie duża "wymiana" głów - czyli studenci zagraniczni. Robi się te z różnych powodów, np. by rozsławić uniwerek, nawiązać kontakty w danym kraju, mieć tam później "swoich" ludzi etc.. Ale nie w każdym kraju jest to aż tak jak w USA również KONIECZNOSC związana z faktem, że własna młodzież jest zbyt źle wykształcona, aby w ogóle móc studiować. Swietnych uniweryytetów w USA jest ca. ok 20, na tak wielki kraje, wszystkie z nich bpodaj są prywatne i drogie. Reszta jest po części, zwłaszcza na głuchej prowincji, na poziomie europejskich pomaturalnych (lub nawet i nie) szkół zawodowych. Naprawdę wiem coś o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Mit Ameryki 28.06.07, 13:24 Jeszcze jedno: Z okazji szczytu gosp. w St. Petersburg w czerwcu wielu komentatorów gospodarczych chciało koniecznie zrozumieć, czemu zachodnie firmy tak silnie ostatnio inwestują w Rosji. Pytano managerów międzynar. koncernów, bo ci mieli porównanie z różnych krajów. Oprócz normalnych ekonomicznych uzasadnien(zyski, duży rynek etc..) uderzająco często padał argument wykształcenia. Tak Amerykanie jak i Francuzi, Niemcy czy Włosi wyraźnie podkreślali, że wykształcenie chodziło gł.o nauki ścisłe) przeciętnych rosyjskich absolwentów bije na głowę wykształcenie ich przeciętnych amerykańskich odpowiedników. Jeden z managerów powiedział nawet (cytuję z pamięci): tu nawet nie ma CO porównywać,. między jednymi a drugimi leżą światy, na korzyść Rosjan. USA mają doskonałą (wąską) elitę nauki i doskonałe zaniedbania odnośnie całej (ogromnej) reszty. Odpowiedz Link Zgłoś
yellow_tiger Re: Mit Ameryki 28.06.07, 15:04 Tak > Amerykanie jak i Francuzi, Niemcy czy Włosi wyraźnie podkreślali, że > wykształcenie chodziło gł.o nauki ścisłe) przeciętnych rosyjskich absolwentów > bije na głowę wykształcenie ich przeciętnych amerykańskich odpowiedników. > Jeden z managerów powiedział nawet (cytuję z pamięci): tu nawet nie ma CO > porównywać,. między jednymi a drugimi leżą światy, na korzyść Rosjan. > USA mają doskonałą (wąską) elitę nauki i doskonałe zaniedbania odnośnie całej > (ogromnej) reszty. Oczywiscie cynik moglby powiedziec, ze do pracy w zagranicznej firmie w Rosji garna sie najlepisi, bo i lepsza placa (hej placa!), wyplacana regularnie i wiekszy prestiz. Z punktu widzenia kolesia w firmie moze to wygladac tak, ze widzi wysoka srednia, tyle tylko, ze jest to srednia w rekrutacji, a nie srednia w kraju. Natomiast w USA najlepisi sa wylawiani na etapie studiow, badz pracuja na uczelni (kasa jest, prestiz jest, frajda jest), wiec naturalnym jest, ze w momencie rekrutacji srednia jest zanizona, w koncu najlepsi juz robia cos innego. Ale oczywiscie tylko cynik moglby sobie cos takiego pomyslec, i na 100% nie ma to odzwierciedlenia w rzeczywistosci. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Mit Ameryki 29.06.07, 01:24 yellow_tiger napisał: > Oczywiscie cynik moglby powiedziec, ze do pracy w zagranicznej firmie w Rosji > garna sie najlepisi, bo i lepsza placa (hej placa!), wyplacana regularnie i > wiekszy prestiz. OK, zgoda, czyli Rosjanie, wg. ciebie ci rzekomo najlepsi, a nie jak twierdzą zachodni managerowie jak najbardziej ci zwykli Ropsjanie - średni, garną się do firm zachodnich, np. amerykańskich. A co, najlepsi Amerykanie do tych wspaniałych US-firm się NIE garną? Skąd bierzesz pogląd, że US-firmy działające w Rosji nie wyławiają kandydatów na etapie (końcowym) studiów, bądź wśród pracujących na uczelni, wiec naturalnym jest, ze w momencie rekrutacji srednia jest zaniżona? Tylko cynik mógłby tak myśleć.... Odpowiedz Link Zgłoś
yellow_tiger Re: Mit Ameryki 29.06.07, 10:28 >A co, najlepsi Amerykanie do tych wspaniałych US-firm się NIE garną? Oni juz tam sa. > Skąd bierzesz pogląd, że US-firmy działające w Rosji nie wyławiają kandydatów > na etapie (końcowym) studiów, bądź wśród pracujących na uczelni, wiec > naturalnym jest, ze w momencie rekrutacji srednia jest zaniżona? Ano z tej prozaicznej przyczyny, ze potrzeba czasu, doswiadczenia i pieniedzy aby taki system zbudowac. Malo tego aby taki system funkcjonowal musi zaistniec sprzezenie zwrotne pomiedzy osrodkami naukowymi a firmami. Mowiac prosto firmy musza inwestowac w nauke niemale pieniadze, i to nie w nauke w swoim wlasnym osrodku R&D, ale na uniwerkach/polibudach, potem musza czekac iles tam lat (raczej wiele niz malo) aby zobaczyc (jesli) jakiekolwiek efekty. Na takie dzialanie moga sabie pozwolic tylko wielkie firmy o b. dobrze rozwinietym R&D. Tylko one sa w stanie zainwestowac iles tam mln.$ w projekt ktory prawie na 100% nie przyniesie zyskow w nastepnych 5-10 latach, ale perspektywicznie (w okresie 20-30 lat) ma powazne szanse na dokonanie jakiegos odkrycia, ktore moze ale nie musi byc zyskowne. Smiem twierdzic, ze taka sytuacja nie ma miejsca w Rosji, t.z. ktos na 100% oplacil jakis grant ale nie jest to 60% kasy na badania uniwerku jak w wypadku USA czy chociaz ~30% jak w wypadku Niemiec. Nie ta skala przemyslu, nie ta skala wydadkow na R&D. Przyjrzyj sie jak to wyglada w Niemczech, kraju znacznie bogatszym i zdecydowanie lepiej rozwinietym od Rosji, o nieporownywalnej strukturze przemyslu i wydadkach na R&D. Nawet tu jest powazny problem ze wspolpraca pomiedzy uniwerkami a firmami (cos sie zmienia ale b. powoli). Zwoc uwage, ze jesli student powiedzmy fizyki/chemii/matematyki chce dostac prace zaraz po studiach to odwala praktyki w firmie. Malo tego musi byc calkiem niezly aby firma go na praktyki przyjela. Nie slyszalem o ani jednym wypadku aby firma ubiegala sie o studenta w czasie studiow (oczywiscie nie swiadczy to o tym, ze takich wypadkow nie ma, a jedynie o tym, ze nie sa pospolite). Natomiast w USA czy w UK te praktyki sa nagminne, powiem tak kilku moich znajomych tak wlasnie dostalo prace. Dlatego smiem watpic w istnienie takiego systemu w Rosji. T.z. na 100% ktos tam zostal wylowiony, najprawdopodobniej dlatego, ze odbyl staz w USA, albo prof. ma kontakty z jakas tam firma. Ale nie jest to zjawisko powszechne. Odpowiedz Link Zgłoś
yellow_tiger Re: Mit Ameryki 28.06.07, 14:56 >Ale nie w każdym kraju jest to aż tak jak w USA również KONIECZNOSC związana z >faktem, że własna młodzież jest zbyt źle wykształcona, aby w ogóle móc >studiować. Tak z ciekawosci sprawdzilem sobie statystyki MIT, najlepszej uczelni technicznej na swiecie...i oto co otrzymalem: Calkowita liczba studentow w roku 2006-2007: 4127 z czego US 3803, non-US 324. Calkowita licza na studiach podyplomowych (nie wiem jak lepiej przelozyc graduate student, chodzi o studentow z tytulem bachelor, ktorzy zdecydowali sie na Masters/PhD): 6126 z czego US 3947, non-US 2179. Procentowo jest to odpowiednio: ~8 i ~35%. W poprzednich latach bylo podobnie. Tyle w tym temacie. web.mit.edu/registrar/www/stats/geofinal.html > Swietnych uniwersytetów w USA jest ca. ok 20, na tak wielki kraje, wszystkie z > nich bpodaj są prywatne i drogie. Acha to pewnie dlatego w rankingu uniwerkow na swiecie w pierwszej 10 mamy 8 uniwerkow z USA i 2 z UK, w drugiej 10 mamy 9 z USA i 1 z Japoni, w trzeciej 10 mamy 5 z USA, 2 z UK, 1 z Kanady, 1 z Japoni i 1 ze Szwajcarii, a w czwartej 10 mamy 8 z USA 1 z Holandii i 1 z Kanady, w piatej 10 mamy 7 z USA, 1 z Francji, 1 z UK i 1 ze Szwecji. Podsumowujac w pierwszej 50 mamy 37 uniwerkow z USA i 13 z calej reszty, natomiast w calej pierwszej setce mamy 53 z USA i 47 z reszty swiata (jesli nie pomylilem sie przy liczeniu). Wnioski mozesz wyciagnac we wlasnym zakresie. ed.sjtu.edu.cn/rank/2006/ARWU2006_Top100.htm Jak widac na zalaczonym obrazku tak nie jest. Nie wszystkie sa prywatne i drogie, ot chocby UC Berkeley 3 w USA (4 na swiecie) czy U.C. Los Angeles 12 w USA (12 na swiecie), albo U.of Wisconsin Madison (14/14), czy U. of Michigan Ann Arbor 18/18), NYU (22/21), U.C. Davis (32/34), U.C. Irvine (34/36). Reszty nie chce mi sie sprawdzac. >Reszta jest po części, zwłaszcza na głuchej > prowincji, na poziomie europejskich pomaturalnych (lub nawet i nie) szkół > zawodowych. Tiam, natomias w Europie jest inaczej, nie? Taki poziom powiedzmy Cottbus Universität czy Uniwersytetu Ziemi Dobrzynskiej jest spokojnie porownywalny z poziomem powiedzmy Uni Heidelberg, czy UW. Jaja sobie robisz? Zawsze jest tak, ze sa dobre i zle uniwerki, tak sie jednak zlozylo, ze te b.dobre i dobre maja dziwna tendencje do wystepowania w USA. >Naprawdę wiem coś o tym. Jak widac na zalaczonym obrazku. Odpowiedz Link Zgłoś
ludwigvanbeethoven Re: Sondaż w USA: Polacy największymi entuzjastam 28.06.07, 09:18 Amerykanie wogole nie maja pojecia o Europie - smieja sie w kulak,ze sobie Europejczycy robia US!Skørwysyni amerykanscy i ich po.....y prezio,ktory powinien zostac publicznie powieszony i transmitowane na caly swiat!!!!!!! Bandyta nad bandytami,Saddam i Milosevic przy nim to sa aniolki.... Odpowiedz Link Zgłoś
antoni61 Sondaż w USA: Polacy największymi entuzjastami UE 28.06.07, 09:04 Czy USA wyciągną z tego sondażu wnioski dla siebie, chyba nie. Imperializm USA jest coraz bardziej groźny równiez dla Polski, która nie ma siły przeciwstawic się " sojusznikom" którzy zmuszaja nasz biedny kraj do coraz to większych wysiłków finansowych kosztem narodu na wojne w krajach islamskich. Pozbawia nas to tanich dostaw ropy z tej strefy, stajemy sie ponurym agresorem ! Szczęścia mamy dużo nasi żołnierze są cali i zdrowi - narazie ! Odpowiedz Link Zgłoś
dyngos Niby dlaczego Amerykanie mają wiedzieć? 28.06.07, 09:42 Niby dlaczego Amerykanie mają wiedzieć co to Europa? Amerykanie są samowystarczalni. To my oglądamy ich filmy, wzorujemy muzykę, uczymy się angielskiego, dajemy dzieciom na imię Dżesika, czy Olivia, nazywamy co możemy (np: knajpy, sklepy, kapele, ksywy)po angielsku. To my ich potrzebujemy, a nie oni nas. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_opticum Re: Niby dlaczego Amerykanie mają wiedzieć? 28.06.07, 09:48 Żaden kraj nie jest samowystarczalny, mylisz kulturową dominację z autarkią. Nie ma żadnego bezpośredniego powodu żebym ja wiedział o istnieniu Ameryki, nie wpłynęłoby to na mnie w żaden sposób jako jednostkę. I co z tego? Chyba warto poznawać świat, a nie zamykać się w zaścianku umysłowym. Odpowiedz Link Zgłoś
postrzegane_inaczej Te Wasze Wybiórcze Sondaże to schowajcie sobie tam 28.06.07, 14:08 ...gdzie plecy kończą swoją szlachetną nazwę Odpowiedz Link Zgłoś