28.03.06, 09:03
Witam.
Moje pytanie dotyczy raczej przeszlosci mojej kotki.Jak ja adoptowalam ze
schroniska po obu stronach tylnych lap oraz u nasady ogona miala lyse
placki.Wet u ktorego z nia wtedy bylam uznal ze wazniejsze jest leczenie uszu
a tym zajmiemy sie pozniej.Ale tak sie zlozylo ze sie nie zajelismy,siersc po
dosc dlugim czasie odrosla.Ostatnio gdzies wyczytalam ze takie rownolegle
wylysienia maja podloze hormonalne i moje pytanie jest takie-czy to ze siersc
odrosla oznacza ze te problemy hormonalne sie skonczyly czy tez lepiej
wykonac jakies badania i czy w kazdym przypadku takie wylysienia to kwestia
hormonow czy tez raczej warunkow bytowych.Dodam ze kotke wzielam ze
schroniska juz wykastrowana,od zabiegu uplynely co najmniej dwa lata.
Obserwuj wątek
    • anna.jozwik Re: Hormony 28.03.06, 17:53
      Przyczyn wyłysień może być naprawde mnóstwo. Szczerze mówiąc nie sądzę, aby te
      dawne wyłysienia u Twojej kotki były spowodowane zaburzeniami hormonalnymi.
      Skoro jak piszesz kotka pochodziła ze schroniska, to dużo bardziej
      prawdopodobne jest np. wyłysienie spowodowane stresem z powodu nadmiernego
      zagęszczenia kotów, czyli tzw. łysienie psychogenne albo dużo bardziej
      powszechne u kotów wyłysienia tła infekcyjnego na tle zakażeń grzybiczych lub
      bakteryjnych. Kotka mogła miec też pasożyty - zewnętrzne lub wewnętrzne co
      mogło spowodowac zły stan okrywy wlosowej. Mogła miec niedobory witaminowo-
      mineralne. Mogło być wiele innych przyczyn. Tak gdybać moglibyśmy teraz długo.
      • anka9927 Re: Hormony 28.03.06, 22:36
        Dziekuje za odpowiedz.To mnie uspokoilo,balam sie ze mimo tego ze siersc juz
        odrosla to cos moze jej z tego powodu jeszcze dolegac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka