mistrzkungfu 02.07.07, 13:36 Wpisanie 40 PESELI trwa godzinę? W godzinę można przepisać 4 kartki A4. Czy może teraz te pesele są jakieś dłuższe? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
snake_669 Re: Religa: PESEL na receptach będą mogli dopisyw 02.07.07, 13:40 Chodzi o to, że nie ma sensu wpisywać jeszcze PESEL'u skoro i bez niego można stwierdzić na kogo wystawiono receptę... Odpowiedz Link Zgłoś
mistrzkungfu Odp. 02.07.07, 13:47 No to w takim razie jak mozna stwierdzic to? (no ja sie pytam, bo sie nie znam). No chyba nie wprowadzaja tak zeby umilic zycie lekarzom? No i dlaczego tak lekarze sie tym wzburzaja? Jakos wczesniej nie slyszalem o tych peselach, a teraz kiedy rozporzadzenie wyszlo to nagle sie okazuje ze to problem? Odpowiedz Link Zgłoś
gregory701 Religa: PESEL na receptach będą mogli dopisywać... 02.07.07, 13:40 Mlodzi Kolezanmi i Koledzy lekarze ! Wasz stary kolega emeryt przestrzega : nie dajcie się sprowokować przez Ferme Drobiu do stawania kontra przeciw pacjentom.Nie wpisiwyanie PESELI i glodowki Wasze odsuwa Was od chorych , a Oni tylko na to czekaja !.Waszą siłą jest poparcie społeczne ,jeśli tego wam zbraknie zostaniecie sami twarzą w twarz z najbardziej brutalną i bezwzględną władzą od roku 1989 . Odpowiedz Link Zgłoś
red.ken Re: o "biednych" lekarzach 02.07.07, 13:42 Znany kardiochirurg z Krakowa, 45 lat, willa z basenem na krakowskich Klinach, audi A6 (niepracująca żona jeździ audi A4). Mówi biegle po angielsku i niemiecku, jest działaczem Światowego Towarzystwa Kardiochirurgii: – Pracuję w krakowskiej klinice uniwersyteckiej, zatrudniony jestem jako lekarz, za rok, dwa otrzymam tytuł profesora, więc może przerzucę się na etat nauczyciela. Zarabiam ok. 7 tys. netto miesięcznie, ale tylko dlatego, że się nie przepracowuję. Wykładam też na uczelniach medycznych za granicą średnio raz na kwartał: w Helsinkach, Upsali, Malmö i Sztokholmie. Zaczynałem jako asystent znanego profesora kardiochirurgii. Zabierał mnie ze sobą na wyjazdy zagraniczne, w ten sposób nawiązałem kontakty. Każdy wyjazd trwa nie dłużej niż 5 dni, często nie biorę nawet urlopu, bo kombinuję, żeby wyjeżdżać w ramach wymiany uniwersyteckiej. Za każdy taki wyjazd dostaję 15 tys. euro. W ramach zajęć uniwersyteckich robię pokazowe zabiegi. Wykonuję też zabiegi poza uczelniami – w kraju i za granicą. Zawsze przyjmuję od ludzi prezenty, ale tylko po operacjach, które się powiodły. Dostaję różne: od świeżo ubitej gęsi z Nowego Targu po pieniądze, czasem nawet 10 tys. zł. Nie przyjmuję kwiatów. Alkohol – każdą ilość. Internista z Gdańska, bez specjalizacji, z trudem ukończył medycynę, 45 lat, duże mieszkanie, BMW: – Nie jestem wybitnym lekarzem i o tym wiem, ale głupi nie jestem. Pracuję na trzech etatach. W szpitalu zarabiam 2600 zł miesięcznie. Nie wypracowuję zakontraktowanych godzin. Gdyby ktoś sięgnął do mojego szpitalnego harmonogramu pracy, to by wyszło, że doba ma więcej niż 24 godziny. Mam układ z ordynatorem. Drugi etat mam w prywatnym pogotowiu Falk i trzeci w prywatnej klinice. Czasem biorę dyżury za kumpli w szpitalu, klinice albo pogotowiu – prywatnym i państwowym. Pracuję po 14, 15 godzin na dobę, także w weekendy. W sumie zarabiam ok. 15 tys. zł na rękę. Odpowiedz Link Zgłoś
red.ken Re: o "biednych" lekarzach 02.07.07, 13:43 Lekarze żądają podwyżek. A czy ktoś, zna ubogiego lekarza? Dlaczego więc strajkują? Bo chcą zarabiać jeszcze więcej. Porozmawialiśmy z kilkunastoma lekarzami – wybitnymi i przeciętnymi, różnych specjalności, z różnych stron kraju, z małych i dużych miast. Zgodzili się opowiedzieć, jak i ile zarabiają tylko pod warunkiem, że będą to wypowiedzi anonimowe. Wszyscy strajkują. Kardiolog z Warszawy, 52 lata, dwa mieszkania i dom w Warszawie, 2-letnie volvo S80: – Mam trzeci stopień specjalizacji. Jestem zatrudniony w szpitalu na cały etat. Nie dyżuruję, bo nie muszę. Powinienem przyjmować pacjentów od ósmej do czwartej. Zwykle wyjeżdżam ze szpitala o dwunastej. Nie dlatego, że nie ma pacjentów. Mam prywatny gabinet pod Warszawą. W tamtej okolicy jestem jedynym specjalistą, mam zero konkurencji. Pacjenci sami proszą o prywatne wizyty. Wielu ludzi, nawet niezamożnych, woli przyjść do lekarza prywatnie, chcą płacić, bo myślą, że za pieniądze będą mieli lepszą opiekę, co nie zawsze jest prawdą. Przyjmuję do 25 pacjentów dziennie i zdarza się, że od biedniejszych za wizytę nie biorę ani grosza. Z prywatnego gabinetu wyciągam minimum 6 tys. zł miesięcznie po opodatkowaniu. Jak słyszę od lekarza, że mało zarabia, bo pracuje w małym mieście, to śmiać mi się chce. Specjalista od popularnych dolegliwości najwięcej zarabia właśnie w małym mieście, gdzie zwykle nie ma konkurencji. Lekarka internistka z małego miasta Polski Północno-Wschodniej, specjalizacja II stopnia chorób wewnętrznych, 20-letni staż pracy,42 lata, dom i nowy nissan primera kupiony na kredyt: – Zarabiam ok. 8 tys. zł brutto miesięcznie. W moim mieście czuję się z takimi pieniędzmi jak królowa. Jestem zatrudniona w szpitalu na pełnym etacie jako zastępca ordynatora na oddziale wewnętrznym. Za etat dostaję 1700 zł brutto plus dodatek funkcyjny 35 proc. wynagrodzenia, do tego 20 proc. za wysługę. I jeszcze dodatek specjalny podwyżkowy zagwarantowany do końca roku – 650 zł miesięcznie netto. Dyżuruję w zależności od potrzeb, 5–8 razy w miesiącu. Za dyżury dostaję 16 zł za godzinę na rękę, co daje ok. 3 tys. zł miesięcznie. Zatrudniona jestem jeszcze w niepublicznym zakładzie opieki paliatywnej na umowę-zlecenie. Mam tu stałą pensję – 1800 zł brutto. Przyjmuję też prywatnie, ale w tej chwili nie są to żadne kokosy. Do gabinetu chodzę dwa razy w tygodniu na dwie godziny. Zarabiam w ten sposób średnio 800–900 zł miesięcznie do ręki. Kardiochirurg z Warszawy, 56 lat, dom pod Warszawą i roczne audi allroad: Odpowiedz Link Zgłoś
red.ken Re: o "biednych" lekarzach 02.07.07, 13:44 Na pełnym etacie zatrudniony jestem w Narodowym Funduszu Zdrowia. Dostaję 4,5 tys. zł na rękę. Do tego mam prywatną praktykę. Przyjmuję 3 razy w tygodniu po 5 godzin, co daje ok. 3–4 tys. zł miesięcznie do ręki. Nie mam podpisanego kontraktu z NFZ, bo nie mogę, ale też nie muszę. Przyjmuję pacjentów prywatnie. Co nie znaczy, że niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej, które podpisują umowy z funduszem, klepią biedę. Przeciwnie – dostają niższe kontrakty, niższe wynagrodzenia za świadczenia, ale nad publicznymi placówkami, przychodniami czy szpitalami mają tę wyższość, że zwykle prowadzą je dobrzy menedżerowie. Jest niemożliwe, żeby nawet nie negocjując superopłat za świadczenia lekarz prowadzący niepubliczny zakład zarobił mniej niż 10 tys. zł miesięcznie. Co innego państwowe placówki. Szlag mnie trafia czasem, jak doskonali fachowcy zostają, najczęściej z powodów politycznych, dyrektorami szpitali. I nie mają zielonego pojęcia o zarządzaniu przedsiębiorstwem, a kontrakty sięgają nawet kilkudziesięciu milionów na powiatowy szpital. Większość dyrektorów nie potrafi przeczytać bilansu swojego szpitala. I tu się zaczynają dramaty, bo NFZ nie może przekraczać limitu wynagrodzeń za świadczenia, a tak się najczęściej robi, żeby podpompować kasą bankrutujący szpital. Grozi to złamaniem dyscypliny finansów publicznych. Nagminnie się zdarza, że w szpitalach jest przerost zatrudnienia. Pracuje np. tuzin sprzątaczek i wszystkie na umowy o pracę. Nieważne, że znacznie taniej jest „wyoutsorsować” sprzątanie albo kuchnię od zewnętrznej firmy. Przecież idzie o pieniądze państwowe, czyli niczyje... Odpowiedz Link Zgłoś
red.ken Re: o "biednych" lekarzach 02.07.07, 13:44 Zarabiam ok. 6 tys. zł na rękę, głównie dlatego, że akademia zatrudnia mnie nie jako lekarza, tylko jako nauczyciela akademickiego. Nie prowadzę już prywatnej praktyki lekarskiej, bo to była straszna harówa. Przyjmowałem 30–40 pacjentów dziennie. Zarabiałem mnóstwo pieniędzy, ale pracowałem od rana do nocy. Teraz odpoczywam. Planuję otworzyć sieć prywatnych klinik z udziałem niemieckiego kapitału. Pediatra z Warszawy bez specjalizacji, 34 lata, dom, 2-letni mercedes A: – Zarabiam 1700 zł na rękę. Zatrudniona jestem na 0,4 etatu w prywatnej przychodni Lux Med. Przyjmuję dwa razy w tygodniu po 6 godzin, co daje 18–20 pacjentów dziennie. To jest moja jedyna praca, bo teraz wychowuję dziecko i mam bogatego męża. 1700 zł miesięcznie wystarcza mi na kosmetyki i drobne wydatki. Neurolog i neurochirurg z Krakowa, III stopień specjalizacji, ale bez specjalnych sukcesów, 42 lata, 3-pokojowe mieszkanie i 3-letni saab: – Pracuję na etacie w dużym miejskim szpitalu. Wyrabiam normę głównie dyżurami. Dostaję na rękę 4200–4300 zł. Poza tym pracuję w prywatnej klinice u bogatego kolegi, gdzie przyjmuję ludzi, stawiam im diagnozy, a następnie zapraszam do szpitala, w którym pracuję. Zabiegi wykonuję na państwowym sprzęcie. Żeby nikt się nie przypieprzył, robię to po godzinach pracy. Za amortyzację sprzętu nie płacę ani złotówki. Czasem przyśpieszam kolejkę dla wyjątkowych klientów. Pacjenci walą do mnie drzwiami i oknami prywatnie. Z kliniki wyciągam 12–13 tys. zł miesięcznie netto, łącznie z prezentami od pacjentów. Dentysta ze Śląska, 45 lat, 3 prywatne gabinety, dom i mieszkanie w Katowicach: – Pracuję wyłącznie u siebie. Sieć gabinetów otworzyłem głównie dzięki wyjazdowi do Stanów tuż po studiach. Przez 2 lata pracowałem tam na czarno u żydowskiego dentysty. Nauczyłem się i fachu, i żonglowania pieniędzmi. Przywiozłem niewiele – 70 tys. dolarów. Za to wynająłem pierwszy gabinet i kupiłem sprzęt. Zajmuję się tylko protetyką, czyli tym, co przynosi największą kasę. Pracuję na najnowocześniejszym sprzęcie i wykorzystuję najnowocześniejsze technologie. Leczę Polaków, Austriaków i Niemców. Zatrudniam 8 dentystów i 8 techników. Miesięcznie na czysto zarabiam ok. 40 tys. zł. Ortopeda z Warszawy bez specjalizacji, 48 lat, 120-metrowe mieszkanie w dobrej dzielnicy i 3-letnia toyota corolla: Odpowiedz Link Zgłoś
red.ken Re: o "biednych" lekarzach 02.07.07, 13:58 dodam jeszcze że ci wszyscy ' biedni lekarze" o których mowa maja 1 wspolna ceche WSZYSCY STRAJKUJA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
grix Re: o "biednych" lekarzach 02.07.07, 14:11 'ortopeda bez specjalizacji', 'pediatra bez specjalizacji', ktoś-tam z III stopniem specjalizacji... red.ken nie kompromituj się, jak już prezentujesz w swoich postach tak namiętną nienawiść do lekarzy, to doszkol się w temacie... Odpowiedz Link Zgłoś
le_szek Re: o "biednych" lekarzach 02.07.07, 14:12 > dodam jeszcze że ci wszyscy ' biedni lekarze" o których mowa maja 1 wspolna > ceche WSZYSCY STRAJKUJA!!! Ten dentysta też? Co jeszcze zobaczyłeś po odstawieniu leków? A cytat zapewne z 'Fucktu'? Odpowiedz Link Zgłoś
takajednaania Re: o "biednych" lekarzach 02.07.07, 14:14 Nie - dostarczony przez propagandzistów z PiSu. Do wklejania przez najmitów gdzie się da. Odpowiedz Link Zgłoś
le_szek Re: o "biednych" lekarzach 02.07.07, 14:17 Oni chyba wszyscy ostatnio leki odstawili, szatany jakieś im się zwidują i inne takie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
hwa_rang84 Re: o "biednych" lekarzach 02.07.07, 14:26 > Oni chyba wszyscy ostatnio leki odstawili, szatany jakieś im się zwidują i inne > takie ;-) He,he,fenobarbital dla wszystkich?;) Odpowiedz Link Zgłoś
le_szek Re: o "biednych" lekarzach 02.07.07, 14:27 Pigułki z suszonej żaby ;-) (Pratchett) Odpowiedz Link Zgłoś
hwa_rang84 Re: o "biednych" lekarzach 02.07.07, 14:33 Rownie dobra bylaby woda...ale taka jest tradycja... /czy jakos tak-tez pratchet;)/ Odpowiedz Link Zgłoś
takajednaania Re: o "biednych" lekarzach 02.07.07, 14:12 I mają rację. Za pracę etatową w szpitalu powinni dostawać co najmniej 3-krotność średniej krajowej. Wtedy rzuciliby w diabły co najmniej połowę zleceń jakie wykonują poza etatem by przeżyć. Wybitny, uznany w środowisku krajowym i międzynarodowym lekarz zarabia krocie. I JEST TO NORMALNE. Szeregowy lekarz zarabia śmieszne pieniądze. I JEST TO NIENORMALNE. Odpowiedz Link Zgłoś
antykomuch11 Re: o "biednych" lekarzach 02.07.07, 15:08 > I mają rację. Nie sądze. > Za pracę etatową w szpitalu powinni dostawać co najmniej > 3-krotność średniej krajowej. Niby z jakiego powodu ? Wszyscy ? Niby dlaczego ? Dobrzy i patalachy po rowno ? W moim _normalnym_ zawodzie dobrzy i doswiadczeni zarabiaja bardzo dobrez a kiepscy po prostu sa z tego zawodu przez rynek wykluczani. > Wtedy rzuciliby w diabły co najmniej połowę zleceń Ja tez bym rzucil, gdybym jako informatyk zarabial min 3-krotna srednia krajowa :) > Wybitny, uznany w środowisku krajowym i międzynarodowym lekarz > zarabia krocie. I JEST TO NORMALNE. Szeregowy lekarz zarabia > śmieszne pieniądze. I JEST TO NIENORMALNE. To jest wlasnie bardzo normalne. Nikt nie zabrania temu szeregowemu stac sie wybitnym. Zreszta nei wiem, moze zabrania, jego wlasne srodowisko ale w tej stajni Augiasza to juz Wy _sami lekarze_ zrobcie sobie porzadek z Wasza chora hierarchia i ukladzikami zawodowo/naukowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
hwa_rang84 Informatyku...z kim Ty sie porownujesz? 02.07.07, 16:17 Taki "patalach" w glupiej Irlandii dostaje rocznie 200tys euro-radze przyjrzec sie ofertom dla lekarzy,zanim palniesz cos glupiego,uwazajac to za cieta riposte.Wybitni zarabiaja duuuzo lepiej.Informatyk na zachodzie nie zarabia takiej kasy.Chyba,ze na baardzo wysokim stanowisku w google/microsoft/apple.I obaj dobrze o tym wiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
hwa_rang84 A ja dodam jeszcze jedna-NIE istnieja. 02.07.07, 14:13 Nie mozna byc np ortopeda,internista,pediatra,czy neurochirurgiem i nie miec specjalizacji-bycie jedna z tych osob to wlasnie POSIADANIE specjalizacji.Poza tym,nie ma czegos takiego,jak trzeci stopien specjalizacji-byly tylko dwa,a od kilku lat jest tylko JEDEN.Artykul z jakiejs g... populistycznej gazety,w dodatku calkowicie wyssany z palca... Odpowiedz Link Zgłoś
mindflayer Re: o "biednych" lekarzach 02.07.07, 16:34 A teraz odpowiedz: 1. Dlaczego dyrekcja szpitala toleruje urywanie się z pracy i uciekanie do kolejnej? Jakby zależało dyrektorowi, to ukróciłby ten proceder. 2. Pacjenci są niezadowoleni z publicznej i bardzo zadowoleni z prywatnej opieki medycznej. Wszyscy ci doktorzy pracując na prywatnym podnoszą poziom szczęścia społeczeństwa i dają mu lepszą opiekę zdrowotną. 3. Tylko jedna osoba pracuje na jednym etacie i traktuje pracę z dystansem, jako hobby z którego starczy na kosmetyki. Jej pacjenci mają na pewno 'fantastyczne' perspektywy, bo pracuje z takim zaangażowaniem... 4. Prawo łamią: Neurolog i neurochirurg z Krakowa oraz Znany kardiochirurg z Krakowa (brawa dla Krakowa :) ) biorąc od pacjentów i Internista z Gdańska kantując na godzinach. POZOSTALI ZARABIAJĄ ZGODNIE Z PRAWEM, czy masz z tym jakiś problem? 5. Pracownicy akademiccy najczęściej nie mają obowiązku zajmowania się pacjentami, lub mają zapisane tylko 1-4 godzin dziennie w postaci dodatkowej umowy. Nie uważam, że to normalny system, ale jego dziwaczność jest zgodna z prawem. Opisałeś pełzającą prywatyzację. Obecny protest to ostatni zryw publicznego sektora. Jeśli nie wyjdzie (a tak to wygląda), to w szpitalach będą pracować tylko ludzie w trakcie szkolenia się specjalizacyjnego i lenie, idioci lub bandyci nie zamierzający lub nie mający szans na pracę w sektorze prywatnym. Odpowiedz Link Zgłoś
hwa_rang84 Wyssane z palca!!!!!!!Oto dowody: 02.07.07, 14:07 "Kardiolog z Warszawy, 52 lata, dwa mieszkania i dom w Warszawie, 2-letnie volvo S80: – Mam trzeci stopień specjalizacji" NIE MA czegos takiego,jak 3ci stopien specjalizacji.Rownie dobrze mozna napisac:"nazywam sie Luke Skywalker,jestem koszykarzem roku.alpinista",etc. "Lekarka internistka z małego miasta Polski Północno-Wschodniej, specjalizacja II stopnia chorób wewnętrznych, 20-letni staż pracy,42 lata," NIE DA sie miec 42 lat i 20lat stazu!!!Jak konczysz wydzial lekarski masz 27 lat.A zakladajac nawet,ze to prawda-"dyzuruje 5-8razy w miesiacu"-dyzur to 24h,po dyzurze musisz zostac na 7godzin w pracy...to taki swietny interes? Skad te artykuly,z "NIE",czy jak?! Odpowiedz Link Zgłoś
takajednaania Re: Wyssane z palca!!!!!!!Oto dowody: 02.07.07, 14:17 Obrażasz inteligencję Urbana. Taki shit mogli sprokurować jedynie Kamiński i Bielan. Odpowiedz Link Zgłoś
hwa_rang84 Re: Wyssane z palca!!!!!!!Oto dowody: 02.07.07, 14:28 > Obrażasz inteligencję Urbana. Taki shit mogli sprokurować jedynie Kamiński i > Bielan. Ja nie wiem,szczerze mowiac mam dosyc tego kraju...momentami przypomina mi sie Saga o Wiedzminie,Sapkowskiego,bodajze ostatni,5ty tom: "-Za co go powiesili? -za sianie... -jak za sianie? -No za sianie...defetyzmu,czy jakos tak...zagraniczne zboze jakies..." Hieh... Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika wprawdzie nie jestem lekarzem, ale zyje i pracuje 02.07.07, 13:50 w normalnym kraju. za prace po godzinach, za wezwanie mnie do pracy dostaje minimum siedmiogodzinne wynagrodzenie. nawet jezeli pracuje tylko pol godziny. wcale sie lekarzom nie dziwie, ze tez chca dobrze zarabiac. Odpowiedz Link Zgłoś
hwa_rang84 Re: o "biednych" lekarzach 02.07.07, 14:01 1)Kardiochirurg ma,bo jezdzi gdzie popadnie.To o to chodzi,zeby miec duze pieniadze jako dobry specjalista zapier...jak kon pod gore,czy o to,zeby miec kase adekwatnie do wyksztalcenia i pracy?Poza tym,to nie jest tak,ze 90% ma mozliwosc wykladow za granica... 2) > Internista z Gdańska, bez specjalizacji, z trudem ukończył medycynę, 45 lat, ...to internista,czy bez specjalizacji? Wyssane z palca... Odpowiedz Link Zgłoś
info0 Re: Religa: PESEL na receptach będą mogli dopisyw 02.07.07, 13:45 Tutaj nie chodzi o samo wpisywanie to idzie raczej szybko. 40 numerów PESEL tyle może trwać, bo każda osoba musi się wylegitymować :/. W ogóle nie rozumiem po co na recepcie numer PESEL no, ale... To Polska ;). Czemu nie wprowadzić systemu RUM? Odpowiedz Link Zgłoś
takajednaania Religa: PESEL na receptach będą mogli dopisywać.. 02.07.07, 14:03 Czy aby to zgodne z przepisami Wielce Szanowny Panie Profesorze? Rozumiem, że psiorkowate mają w rzyci obowiązujące prawo z ustawą zasadniczą na czele. Ale Pan? Odpowiedz Link Zgłoś
sznicel4 terror lekarski?! 02.07.07, 14:10 Bo za mało zarabiali?! Brytyjska prasa: Dwóch lekarzy wśród podejrzanych terrorystów. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4281408.html Odpowiedz Link Zgłoś
almagus Re: PESEL i egzorcyzmy o 19mld PLN 02.07.07, 14:15 Dopadniemy szatana, a kuku, dana dana! Szanowni koledzy i koleżanki medykom na obiecanki cacanki dajemy łapanie w płynie rybek. My mamy wędki i ojciec grzybek. Ten strajk to szatańska masówka. Rybki w płynie to dla nich kroplówka. Gdy wsuwałem „obiatek” rządowy, genialny pomysł wpadł do mej głowy. Egzorcyzm włączyć w medyczną sztukę, „wykształciuchom” podniesiemy naukę. Poprzez wsparcie w duszpasterstwa liczne, wzmocnimy nasze służby medyczne. Pacjent, ksiądz mają ducha potrzeby, w leczenie włączy się pogrzeby. Wpływ gotówki wiedzie do dostatku, z kościołem unikamy podatku. Biskupów wraz z naczelnym grabarzem, robimy szpitali gospodarzem, leczenie w pieleszach domowych, też ma być w warunkach głodowych! Kamasze, strój dadzą zakony, liczymy na kasę i masowe zgony! Odpowiedz Link Zgłoś
kj1971 Re: Religa: PESEL na receptach będą mogli dopisyw 02.07.07, 14:18 Trzeba byc wyjatkowym nieudacznikiem, zeby wpisanie PRAWIDLOWO Pesele zajelo komus tyle czasu. 40 na godzine, rany! Jak ktos taki medycyne skonczyl???;-) Na poczatku bylo mi zal lekarzy, ale teraz stali sie dla mnie smieszni i tak naprawde niewiele sie juz roznia od Kaczorow, ktorzy tylko halas robic potrafia i paszczami klapac. Do roboty, LENIE! Odpowiedz Link Zgłoś
le_szek Re: Religa: PESEL na receptach będą mogli dopisyw 02.07.07, 14:22 Zanim pacjent wyciągnie z kieszeni lub torebki portfel, z portfela dowód i poda PESEL (mało ludzi zna go na pamięć), minie więcej niż 1,5 minuty. Dopiero przy drugiej wizycie będzie szybciej (jeżeli numer zostanie wpisany do karty). A wystarczyłoby upowszechnić system komputerowy, jaki działa w woj. śląskim (drukuje recepty z peselem i innymi danymi) Odpowiedz Link Zgłoś
wraczek Przecież lekarzom pasuje jak najdłuższy strajk. 02.07.07, 14:31 Im dłużej to trwa tym więcej pacjentów mozna do prywatnych gabinecików odesłać. Gdyby nauczyciel tak odsyłał na korepetycje, zostałby zlinczowany. Kodeks etyki bankowej pozwala na podjęcie jakiegokolwiek dodatkowego zatrudnienia dopiero za zgodą przełożonych. A lekarze co!? Już są w tym kraju świętymi krowami a ciągle im mało. BRAWO PANIE PROFESORZE! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiapro1 Re: Przecież lekarzom pasuje jak najdłuższy straj 02.07.07, 14:59 Wypisywanie nr.pesel na podstwaie dokumentow,ale co ja mam z dzieckiem zrobic? Akt urodzenia w ramce nosic?bezsens totalny,przeciez wiele matek kupuje mleko na znizke,jak znajomy farmaceuta to dopisze a jak nie to mleka mam nie kupic czy z dokumentami chodzic? Odpowiedz Link Zgłoś
takajednaania Re: Przecież lekarzom pasuje jak najdłuższy straj 02.07.07, 15:03 A kodeks pracy mówi, iż na zatrudnienie nawet na 10 etatach nie jest konieczna zgoda pracodawcy "bazowego".Gdzie więc są te lekarskie święte krowy skoro przepis ten ma charakter powszechnie obowiązujący? W bankach rybeńko chodzi o coś zupełnie innego - o nie zatrudnianie się w innych instytucjach finansowych mogących konkurować z firmą w której się pracuje. I taki zakaz wpisuje się w kontrakty ale już nie w umowy o pracę, bo byłoby to niezgodne z obowiązującym prawem. Pojmujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
antykomuch11 Re: Przecież lekarzom pasuje jak najdłuższy straj 02.07.07, 15:22 Przestan gadac glupoty. Jestem informatykiem i jak byk mam w umowie wpisany zakaz pracy w konkurencyjnej firmie bez zgody pracodawcy i nawet kary za jego niedotrzymanie i to takie ze nawet sie boja spojrzec "na boki", a jest to znana firma amerykanska od lat dzialajaca w Polsce wiec nie posadzam ja o nieznajomosc tematu. W dodatku mam np wpisana klauzule ze cokolwiek co wymysle/ opublikuje z tej dziedziny w czasie trwania stosunku pracy staje sie wlasnoscia tego pracodawcy z mocy umowy. Praca w przychodniach prywatnych jest _wybitnie_ konkurencyjna w stosunku do etatu stalego i _wymaga_ pozwolenia glownego pracodawcy. To ze np dyrektorzy szpitali jej udzielaja bezproblemowo mnie bardzo dziwi. Jako wychowany na "zgnilym kapitalizmie" nigdy bym tak nie postapil. No ale wiadomo - gospodaruje sie ostatecznie "nieswoimi" pieniedzmi :). Zycze Wam lekarze szybkiej prywatyzacji sluzby zdrowia. Zareczam ze wiekszosci z Was zmieknie rura i to bardzo /czego Wam zycze/ :) Tym naprawde dobrym bedzie nawet o wiele lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
hwa_rang84 Re: Przecież lekarzom pasuje jak najdłuższy straj 02.07.07, 16:22 > Zycze Wam lekarze szybkiej prywatyzacji sluzby zdrowia. > Zareczam ze wiekszosci z Was zmieknie rura i to bardzo > /czego Wam zycze/ :) > Tym naprawde dobrym bedzie nawet o wiele lepiej. ZARECZAM,ze zdecydowana wiekszosc z nas wreszcie bedzie sie wysypiac,bedzie chodzic usmiechnieta,etc.Tyle,ze rzad tego nie wprowadzi-nie zabija sie w koncu kury znoszacej zlote jajka... Odpowiedz Link Zgłoś
wiseman_said PO = Polaków Otumanimy 02.07.07, 15:00 Proponuję już z nimi nie rozmawiać. Niech się zwolnią i idą do supermarketu. Część lekarzy z łapówkami i prywatnymi gabinetami już ma zarobki powyżej 7500,00. A nawet jak dostaną te 7500,00 to wątpię, żeby wtedy przestali brać lapówki. Smieszą mnie te ich żądania. Egoiści zapatrzeni w siebie jak w bóstwa. A poziom ich kultury przemilczę. To nie jest serial na dobre i na zle ze szlachetnymi rycerzami w bieli. To są egoiści, którzy chcą do swojej kieszeni jak najwięcej. Odpowiedz Link Zgłoś
michal.o Re: Religa: PESEL na receptach będą mogli dopisyw 02.07.07, 15:41 No jak ktoś ma taką wydajność pracy to niech nie liczy, że będzie zarabiać miliony... Odpowiedz Link Zgłoś
irini Religa: PESEL na receptach będą mogli dopisywać.. 02.07.07, 15:55 Bardzo sprytne, właśnie w momencie strajku lekarzy wprowadził jakiś IDIOTA dopisywanie peselu na receptę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Agnieszka Żebracka www.serwis.tarnow.cc Odpowiedz Link Zgłoś
irini Re: Religa: PESEL na receptach będą mogli dopisyw 02.07.07, 16:05 Aha, przy okazji, jak się nazywa osoba, która wprowadziła wpisywanie PESELU na receptę, ponieważ bardzo chciałabym napisać do niej maila. Odpowiedz Link Zgłoś
irini Re: Religa: PESEL na receptach będą mogli dopisyw 02.07.07, 16:22 Proszę wytatuujcie każdemu pesel na ramieniu. Opieka medyczna w tym kraju stoi na bardzo niskim poziomie i nic nie pomoże wprowadzenie za nią opłat, ani podwyżki dla lekarzy, ponieważ większość z nich mimo szczerych chęci nawet po prostu nie potrafi postawić diagnozy, albo zaaplikować skutecznej terapii. Przykładem jest zapisywanie antybiotyków w ciemno, podczas gdy chyba lepiej byłoby szybko zrobić wymaz z gardła (skierowanie może dać tylko laryngolog, a do niego nie tak szybko się dostaniesz) albo posiew bakteryjny. Pomijając fakt, że wymazu nie zrobią w przychodni, a trzeba po niego jechać np. do szpitala. System opieki zdrowotnej rządzi się bzdurnymi przepisami i absurdalnymi zarządzeniami, a kim właściwie są osoby, odpowiedzialne za ich wprowadzanie? Odpowiedz Link Zgłoś
hwa_rang84 Ehh... 02.07.07, 16:28 Masz duzo racji,ale: 1)skierowania kosztuja...a glupio codziennie chodzic na dywanik do szefa... 2)...a jak chcesz zrobic wymaz&antybiogram,jak np o godzinie 1szej w nocy przyjezdza Ci np na interne pacjent w ciezkim stanie i wiesz,ze musisz podac mozliwie szybko antybiotyk,laboratorium jest zamkniete,a nie mozesz nabrac na wymazowke i zostawic "na pozniej" do rana,bo wyrosnie Ci 50 roznych INNYCH kolonii,zupelnie nie zwiazanych ze stanem pacjenta?Hm? Odpowiedz Link Zgłoś
irini Re: Ehh... 02.07.07, 16:50 To nie pracuj na trzech etatach jednocześnie, słonko. Odpowiedz Link Zgłoś
mindflayer 40 PESELI 02.07.07, 16:30 40 pacjentów x 2 recepty (bo na każdej PESEL) x sprawdzenie danych x PESEL (20 sek). A teraz dla nielekarza: Przepisz z książki telefonicznej 40 numerów telefonicznych po dwa razy wybierając zawsze 6 telefon od góry na co 12 stronie. Rozumiesz komplikację? Odpowiedz Link Zgłoś
irini Re: 40 PESELI 02.07.07, 16:51 mindflayer napisał: A pierniczysz trzy po tzry każdy chyba rozumie, że te pesele głupie są, każdy poza NFZ> > 40 pacjentów x 2 recepty (bo na każdej PESEL) x sprawdzenie danych x PESEL (20 > sek). > > A teraz dla nielekarza: > Przepisz z książki telefonicznej 40 numerów telefonicznych po dwa razy > wybierając zawsze 6 telefon od góry na co 12 stronie. Rozumiesz komplikację? Odpowiedz Link Zgłoś
piotrwit55 Religa: PESEL na receptach będą mogli dopisywać.. 02.07.07, 18:23 Was juz calkiem poj....lo. Szkoda ze na receptach nie trzeba wpisywac jeszcze nr butow, kolnierzyka i dlugosci penisa. Odpowiedz Link Zgłoś