Dodaj do ulubionych

Jestem poszkodowany

17.12.05, 12:34
Bo przez te codzienne wieczorne podmuchy wiatru prąd mi wyłączają co chwilę.
I co dziwne - wyłączenia są nie w chwili podmuchu, tylko tak z 5-10 min. po
nich. Więc ani to skutek zwarcia - ki diabeł? I po kolejnych 5 min. zasilanie
wraca. A za godzinę znowu to samo... :-/
Obserwuj wątek
    • lemuriza Re: Jestem poszkodowany 17.12.05, 12:37
      hmmm... to są chyba niestety "uroki" mieszkania poza miastem...
      • qwerty.tarnow Re: Jestem poszkodowany 17.12.05, 12:40
        No to gwoli solidarności społecznej - apel do pracowników "elektrowni" - róbcie
        od czasu do czasu takie same "przyjemności" miastu, co? ;-D
        • lemuriza Re: Jestem poszkodowany 17.12.05, 12:51
          a wiesz, że u nas taka była całkiem niedawno?
          Zapytaj Łobuzka, przyjechał do nas na imieniny i wyłączyli prąd. Dwie godziny
          ciemności.
          • caro333 Re: Jestem poszkodowany 17.12.05, 12:58
            U mnie zdarza się to bardzo rzadko,ale jeśli już,to miło się robi,bo
            przypominają mi się chwile z dzieciństwa i mieszkanie na wsi,gdzie brak prądu
            zdarzał się bradzo często.A ja często chodziłem do kolegi,tak ze dwa km od
            wsi,gdzie jeszcze wtedy nie było prądu.Lampy naftowe,świece...Super było!:))
            • lemuriza Re: Jestem poszkodowany 17.12.05, 16:12
              Nie tylko Ty jesteś poszkodowany. Popatrz
              • qwerty.tarnow Re: Jestem poszkodowany 17.12.05, 18:40
                No tak, ale jak podczas wczorajszych wyłączeń sąsiad mający zasilanie z tego
                samego transformatora - tylko innej nitki energetycznej na linii dom-
                transformator - miał prąd, to to jednak staje się dziwne. :-/
                • caro333 Re: Jestem poszkodowany 19.12.05, 12:22
                  Przyszło mi do głowy,że to złodzieje!Kradną prąd i wynoszą wiaderkiem do
                  siebie,albo sprzedają na giełdzie!:)))
                  • qwerty.tarnow Re: Jestem poszkodowany 19.12.05, 15:16
                    Jeśli mówisz giełdzie to ja bym sugerował, że miejscem sprzedaży
                    owejskradzionej energii jest GPW - bo gdzie indziej to ciężko opchnąć taki
                    dziwny towar - a tam to wszysto wezmą i sprzedadzą. ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka