mamajovana
05.07.07, 00:27
Gdzie te matki, które otwarcie przyznają, że chciałyby należeć do grupy
matek"siedzących" z dziećmi w domu? Tak, sądzę,że jest ich sporo, ale mało
która się do tego przyzna.Ja się przyznaję.Najchętniej miałabym 5 dzieci, ale
nie mogę.Mam jedno.Kiedy mój synuś miał 2 lata, poszedł do żłobka, był 4 dni,
tarfił do szpitala.Potem, w tym samym roku trafił jeszcze 2 razy do
szpitala.Wściekły pracodawca zapytał"To pani dziecko będzie jeszcze tak
chorowało?" teraz dziecko ma 4,5 roku, ma alergię i astmę,a mnie po trzech
latach, w bardzo nieprzyjemny sposób zwolniono z pracy.Zrobił to "wyrozumiały"
ksiądz dyrektor.Na moje miejsce zatrudnił świeżo upieczoną
absolwentkę,entuzjastkę, która NIE MA DZIECKA, nie będzie brała zwolnień,
zaangażuje się w pracę( czytaj:wycisną z niej, co mogą,a jak się jej noga
podwinie, to kopną, tak jak mnie!)Nie tracę nadziei, nie uważam,że jestem złym
pracownikiem, znajdę pracę.Ale moje jedyne dziecko jest i będzie dla mnie
najważniejsze.Zwłaszcza,że nie będę już miała więcej dzieci.