remekk
11.07.07, 21:54
Nałogowi oszczercy "oskarzyli" walusia o to iż ten był starżnikiem-SSmanem w
getcie częstochowskim . Wiesenthla "wystarał się" o kilkunastu "świadków" ,
którzy to w typowy dla nich spośób epatowali drasytycznymi opisami cierpien
jakich to rzekomo zazanali od Walusia . Pod naciskiem perfidnego lobby Walus
został ...
skazany .
Kiedy wreszcie doprowadził do odwołania - kiedy okazało się iz jako
nastolatek nie mógł byc jednocześnie "na robotach" w Nimeczech i w getcie
częstochowskim - łaskaiwe "zdjęto" z niego "zarzuty"
W trakcie tej perfidnej akcji Walus miał dwa zawały , zydowscy bojówkarze
oblali mu twarz kwasem a przy okazji starcił wszystkie pieniądze "na
adwokatów" ... .