szadoka 24.07.07, 08:11 Przerazajace. Ale przynajmniej niektorym wydaje sie, ze maja czyste sumienie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
piotr363 Chyba nie chcialbym byc "zywym trupem"... 24.07.07, 08:19 Nikt nie dal nam prawa do decyzji o narodzinach ale... moze nalezy nam sie prawo do decydowania o godnej smierci??? Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Chyba nie chcialbym byc "zywym trupem"... 24.07.07, 09:37 piotr363 napisał: > Nikt nie dal nam prawa do decyzji o narodzinach Skąd żeś to wziął???????? Kiedy byłem w odpowiedznim wieku, to w ramach "świadomego rodzicielstwa" kontrolowałem całkowicie narodziny moich dzieci. By ich było w sam raz na moje możliwości ich wychowania. Prawo do decydowania o urodzinach nadałem sobie JA sam. Odpowiedz Link Zgłoś
ozesz-ty1 Re: Chyba nie chcialbym byc "zywym trupem"... 24.07.07, 09:40 wj_2000: chodzi o decyzję o SWOICH narodzinach (zestawione z decyzją o SWOJEJ śmierci...) Odpowiedz Link Zgłoś
goborrr Re: Chyba nie chcialbym byc "zywym trupem"... 24.07.07, 09:42 co za koleś.... a Twoje dzieci też głosowały za tym czy chcą żebyś je począł ? Odpowiedz Link Zgłoś
hefajstos-q Re: Chyba nie chcialbym byc "zywym trupem"... 24.07.07, 10:04 Chcę zwrócić uwagę, że według niektórych światopoglądów, wybieramy przed narodzeniem się rodziców (a więc istniejemy już w świecie duchowym przed narodzeniem). W jakimś stopniu więc decydujemy gdzie się urodzimy i jakie życie (ramy życia-warunki) będziemy mieć. Przyjmując taki światopogląd nie można mówić, że dzieci "nie prosiły się na Świat". Ponadto znika argument, że Bóg jest niesprawiedliwy dopuszczając narodziny np. kalekich dzieci. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
alhor Re: Chyba nie chcialbym byc "zywym trupem"... 24.07.07, 10:16 Przy odpowiednim światopoglądzie można wszystko udowodnić. Co nie zmienia faktu że twój światopogląd mija się tym propagowanym przez chrześcijan. Odpowiedz Link Zgłoś
hefajstos-q Re: Chyba nie chcialbym byc "zywym trupem"... 24.07.07, 10:30 alhor napisał: > Przy odpowiednim światopoglądzie można wszystko udowodnić. Co nie zmienia faktu > że twój światopogląd mija się tym propagowanym przez chrześcijan. Może się nie mija, a uzupełnia. Każda religia mówi nam coś o Bogu, ale też go ogranicza wyobraźnią, a później doktryną. Bóg jest nieograniczony, a więc zjawiska niemożliwe według "praw religijnych", są jednak u Boga możliwe. Nawet w świecie chrześcijańskim swiatopogląd na przestrzeni wieków zmienił się radykalnie, a to jednak oznacza, że nadal będzie się zmieniał. Prawda nie szuka człowieka, to człowiek musi jej poszukiwać. W homiliach znajdzie się więcej pytań i tajemnic, niż odpowiedzi. Kto szuka ten znajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
alhor Re: Chyba nie chcialbym byc "zywym trupem"... 24.07.07, 10:43 > Może się nie mija, a uzupełnia. Każda religia mówi nam coś o Bogu, ale też go > ogranicza wyobraźnią, a później doktryną. Bóg jest nieograniczony, a więc > zjawiska niemożliwe według "praw religijnych", są jednak u Boga możliwe. Czyi bierzesz pierwszy lepszy pomysł który ci się spodoba i przyczepiasz go do swojej religii? Nie rozumiem na jakiej podstawie uzupełniasz swoją wiarę. Nie religie się nie uzupełniają, dostrzeżesz to z pewnością gdy przeanalizujesz głębiej którąkolwiek z nich. > Nawet w świecie chrześcijańskim swiatopogląd na przestrzeni wieków zmienił się > radykalnie, a to jednak oznacza, że nadal będzie się zmieniał. Tak jak w każdej religii, postęp nauki spowodował sprzeczności w stosunku do doktryn religijnych. Przez co człowiek wierzący staną przed wyborem nauka czy niezmieniona wiara. Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Zmieniające się religie 24.07.07, 13:28 alhor napisał: > Tak jak w każdej religii, postęp nauki spowodował sprzeczności w stosunku do > doktryn religijnych. Przez co człowiek wierzący staną przed wyborem nauka czy > niezmieniona wiara. Człowieki wierzące często nie zuważają jak religie, w które oni wierzą się zmieniają. Religie i kościoły są tworzone przez ludzi w reakcji na psychologiczne potrzeby ludzi. Zmieniające się warunki, w których żyją ludzie zmieniają ich potrzeby w efekcie religie też zmieniają. Nawet katolicyzm, ostoja konserwatyzmu, też zmienia się. W XX wieku katolicyzm zaczął używać języków narodowych zamiast łaciny w liturgii, zmniejsza dyskryminację kobiet, może z czasem zlikwiduje celibat w reakcji na rosnący brak społecznej akceptacji dla zboczeńców seksualnych wśród kapłanów katolickich. Odpowiedz Link Zgłoś
slona_zupa4 Re: Chyba nie chcialbym byc "zywym trupem"... 25.07.07, 07:43 Prawo do decydowania o urodzinach nadałem sobie JA sam??? Ty sam? Ty sam dałes, owszem swoim dzieciom, ale czy na pewno SOBIE??? ciągnąc to Twoje myślenie dalej, czy Ty masz prawo do śmierci swoich dzieci? co to za bzdury ?!?!?! my sami powinniśmy mieć prawo, czy chcemy żyć, czy też nie. To nasza wola, nasza!!! a nie rządu, kościoła czy Pana Boga !!! Odpowiedz Link Zgłoś
bergman1 a wierzący patrzyli jak umiera w cierpieniach 24.07.07, 08:22 i czekali spokojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
dobrotka06 Re: a wierzący patrzyli jak umiera w cierpieniach 24.07.07, 08:31 To się właśnie nazywa chrześcijańskie miłosierdzie... Co Bóg dał to Bóg tylko odebrać może - skoro Bóg dał respirator to rzeba czekać aż Bóg spowoduje jego awarię... Dom wariatów. Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Ludzkie podejście do zwierząt, ale nie do ludzi 24.07.07, 08:46 Ciekawe, że ludzie zabijają zwierzęta gdy te cierpią ciężko chore. Natomiast ludziom cierpiącym nie pozwala się umrzeć. Hipokryzja katolików nie ma granic! Odpowiedz Link Zgłoś
trzy.14 Re: Ludzkie podejście do zwierząt, ale nie do lud 24.07.07, 10:25 > Hipokryzja katolików nie ma granic! Nie przesadzaj. To tylko spóźnione wyrzuty sumienia po postawie w czasie II wojny. Wiesz, że polscy biskupi ani razu nie zająknęli się o obozach śmierci, za to napisali do Franka list, w którym wyrażali duszpasterskie zaniepokojenie demoralizacją grożącą polskim kobietom wysyłanym na przymusowe roboty do Reichu? Odpowiedz Link Zgłoś
logoin Katole udają że posiadają sumienie 24.07.07, 08:28 rozkoszują się cudzą tragedią i z przyjemnością patrzą na człowieka cierpiącego twierdząc że to ich bóg tak chce. Odpowiedz Link Zgłoś
goborrr Re: Katole udają że posiadają sumienie 24.07.07, 08:42 Tortury, cierpienie i chętni do oglądania tego są jakby na stałe wpisane w tą przepełnioną miłosierdziem religię... Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: Katole udają że posiadają sumienie 24.07.07, 10:30 Katole są porypani, czegóż od nich wymagać, dopóki władzy na tym świecie nie odzyskają ludzie myślący, to tak jak było będzie jeszcze długo. Odpowiedz Link Zgłoś
acid.jazz Re: Katole udają że posiadają sumienie 24.07.07, 13:01 Niestety ludzie myślący są i zawsze będą w mniejszości Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Lekarze chcą być bogami? I jeszcze łapówek chcą? 24.07.07, 08:34 No, to się w tych białych łbach poprzewracało - chcą dorównać księżom katolickim w pysze? Odpowiedz Link Zgłoś
goborrr Re: Lekarze chcą być bogami? I jeszcze łapówek ch 24.07.07, 08:41 Weź już idź i nie pisz więcej... Albo najpierw to się trzepnij deklem w dekiel zanim coś napiszesz, może Ci się klepki poukładają... Jacy lekarze ??? Jakie łapówki ??? Umiesz czytać ??? to przeczytaj jeszcze raz, ale ze zrozumieniem... Odpowiedz Link Zgłoś
smentuff Ci, którzy uważają, że człowiek powinien miec 24.07.07, 08:41 prawo do godnej śmierci, w przypadkach, gdy medycyna jest bezsilna to mordercy, zwyrodnialcy, kaci, ...................... A kim są ci, którzy uważają, że należy się pomęczyc, bo każdy ma prawo do życia, MUSI!!!, a że cierpi? No cóż, będąc zdrowym każdy może pie... głupoty, co powinien człowiek chory, a potem do domku, kawa, piwko i wspaniałe uczucie: jaki jestem szlachetny, wspaniały, dobry, ....... . No może mały zgrzyt: Znowu przy hipermarkecie jakiś kaleka stanął mi na kopercie i musiałem taki kawał z piwem (z soczkiem dla Józia) zaiwaniac. Ale jestem szlachetny (a), bo każdy musi a ci co są za eutanazją to swołocz, hitlerowcy, mordercy ............. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Ci, którzy uważają, że człowiek powinien miec 24.07.07, 08:54 Sztuczne utrzymywanie życia wbrew woli utrzymywanego przy życiu jest czymś strasznym:( I nie ma nic wspólnego z chrześcijańskim miłosierdziem. Prawo powinno konsekwentnie egzekwować wolę obywatela. Od lat noszę w dokumentach osobistych karteczkę o braku zgody na sztuczne podtrzymywanie moich funkcji życiowych i prośbę o wykorzystanie organów. Ale o tym się nie mówi, właściwie nie ma żadnej debaty publicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
goborrr Re: Ci, którzy uważają, że człowiek powinien miec 24.07.07, 09:40 Twoja prośba i zgoda w Polsce na niewiele się przydadzą... Lekarze i tak będą Cię reanimować (bo jak nie to nigdy się nie wybronią przed sądem - pomimo tego, że widzieli i przeczytali twoją karteczkę)... A po ewentualnej śmierci i tak Twoja rodzina musi się zgodzić na pobranie narządów (z tego samego względu co powyżej) W Polsce nie ma czegoś takiego jak w USA D.N.R. (do not resuscitate) - to nie jest prawnie ważne, dlatego lekarze zawsze są związani... Odpowiedz Link Zgłoś
hefajstos-q Re: Ci, którzy uważają, że człowiek powinien miec 24.07.07, 10:18 Gulcia masz rację, jak i inni zresztą, którzy dostrzegają hipokryzję doktrynerskiego miłosierdzia, polegającego na faryzejskim przestrzeganiu nieżyciowego prawa. Z jednej strony mówi się wolności człowieka nadanej przez samego Boga, a gwałci się ją powołując się także na Niego. Z drugiej strony, uważam, że należy umierającego człowieka otoczyć opieką, aby nie czuł się odrzucony przez rodzinę, czy społeczeństwo i z rozpaczy chciał eutanazji. Odpowiedz Link Zgłoś
ozesz-ty1 Re: Prosił o odłączenie od respiratora, umarł z g 24.07.07, 09:05 pro-choice wygrał z pro-life dlaczego dorosłym myślącym ludziom odmawia się wyboru? Odpowiedz Link Zgłoś
anka1 Re: Prosił o odłączenie od respiratora, umarł z g 24.07.07, 09:43 < Uzdrawiaj rane i lecz chorobe, ale umierajacemu duchowi pozwol odejsc > jak dobrze pamietam to chyba Tolkien napisal. a my traktujemy smierc jak chorobe i za wszelka cene probujemy ja "leczyc" ... Odpowiedz Link Zgłoś
ateus77 Gnoje 24.07.07, 09:52 XXI w. i takie horrory. Wierzyć się nie chce, że wciąż są ludzie, gotowi w imię religijnych bredni zmuszać innych do umierania w męczarniach. Powinno to być traktowane jako zbrodnia przeciwko ludzkości. A tzw. obrońcy życia to dla mnie zwykli gnoje, którzy dzielnie znoszą cudze cierpienie. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczki_i_psy Re: Gnoje 24.07.07, 13:21 naprawde nie rozumiem jak mozna ignorowac takie prosby skoro ktos ma dosc bycia warzywem i wie, ze nie ma szans na poprawe to po co przedluzac jego męki. skandal musial sie zaglodzic, zeby w koncu miec spokoj wspolczuje Odpowiedz Link Zgłoś
anders76 Prosił o odłączenie od respiratora, umarł z gło.. 24.07.07, 10:07 Zarowno do podania srodka usypiajacego jak i do wylaczenia maszyny oddechowej nie trzeba miec dyplomu lekarza ani specjalizacji. Jezeli bliscy chca spelnic wole pacjenta to moga to zrobic we wlasnym zakresie, zrzucanie odpowiedzialnosci na innych nie rozwiazuje problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: Prosił o odłączenie od respiratora, umarł z g 24.07.07, 12:21 tyle,ze wtedy beda odpowiadali za zabojstwo...a lekarz zawsze moze sie wybronic tym,ze niosl pomoc Odpowiedz Link Zgłoś
trzy.14 A co z naszym papieżem? 24.07.07, 10:30 A co z naszym papieżem? Podobno przed śmiercią prosił o nieprzedłużanie agonii? Jest pewna różnica między nieprzedłużaniem agonii a zabiciem świadomego, czującego człowieka, ale jest też i podobieństwo... Odpowiedz Link Zgłoś
nicram112 sprawdz samemu lub z bliska ci osoba 24.07.07, 11:30 bedziesz mial leprze pojecie o swojej wierze, Papiezu i innych takich. Zycze ci z calego serca. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczki_i_psy Re: sprawdz samemu lub z bliska ci osoba 24.07.07, 13:24 a co, wolalbys zeby ktos nieuleczalnie chory z twojej rodziny wegetowal? smierc jest naturalnym procesem i trzeba sie z tym pogodzic. trzymanie kogos przy zyciu, kiedy ten chce umrzec, jest barbarzynstwem, czystym egoizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: A co z naszym papieżem? 24.07.07, 12:23 ten czlowiek niezylby juz dawno gdy by ne respirator...kazdy powinien miec prawo do naturalnej smierci... odlaczenie od respiratora jest rownoznaczne z naturala smiercia...tyle,ze zeby ta smierc nie byla cierpieniem dla umierajacego podaja mu sie odpowiednie srodki,zeby przyspieszyc ja Odpowiedz Link Zgłoś
sparxx Re: Prosił o odłączenie od respiratora, umarł z g 24.07.07, 10:35 Dlaczego ludzie którzy uważają się za "ważnych", podejmują zamiast/w imieniu osoby zainteresowanej takie decyzje? To jakiś paradoks, że człowiek, który zabija innego człowieka (zdrowego), może uniknąć kary czy jakiejś odpowiedzialności, bo mu znajdą okoliczności łagodzące itp. Natomiast osoba cierpiąca z powodu ciężkiej choroby, która wie, że umrze, czeka na śmierć - i musi się męczyć bo ktoś inny tak zadecydował. Bo życie ludzkie, bo coś tam... Bóg zabronił odbierać życie WBREW woli człowieka, do którego owo życie należy. Jeżeli ktoś pragnie opuścić ciało z powodu cierpień jakie przeżywa, czemu bawimy się w Boga i odbieramy mu to prawo? Żyjemy w srtefie wolnej woli, dostaliśmy ja od Boga i wszyscy o tym wiedzą. A jednocześnie kombinują, jak to prawo ludziom odebrać. Życie jest fajne, jeżeli żyjemy tak, jak chcemy i nie cierpimy niepotrebnie. Nie chcę żeby ktoś obcy miał decydować kiedy umrę i co muszę przeżyć zanim to się stanie. Chcę mieć prawo do decyzji o zakończeniu MOJEGO życia. Nie piszcie że kogoś morduję tym postem. Wyrażam pragnienie o decydowaniu o sobie. Nic więcej. Nikogo nie chcę obarczać odpowiedzialnościa za moje życie lub śmierć, ale nikt nie może mi odebrać prawa do decydowania o sobie w imię "katolickich" poglądów. Odpowiedz Link Zgłoś
basiak63 Re: Prosił o odłączenie od respiratora, umarł z g 24.07.07, 10:44 Wszyscy przeciwnicy eutanazji zapewne pieją z zachwytu! Ratowali życie do końca. Co tam cierpienia i wolna wola śmiertelnie chorego człowieka, ważne ,zeby zwyciężyła idea. A pacjent niech umiera w męczarniach. Odpowiedz Link Zgłoś
alina66 Re: Prosił o odłączenie od respiratora, umarł z g 24.07.07, 11:27 Choruję. OD kilku lat. Mojej chorobie towarzyszy ból - do opanowania przez środki, przynajmniej teraz. Ale jestem zmęczona swoją chorobą - mimo,że jest ona niczym w porownaniu z chorobą tego człowieka. Myślę, że gdyby moja choroba przeszła w takie stadium, chciałabym móc sama decydować. I chciałabym, żeby tę decyzję uszanowano. Odpowiedz Link Zgłoś
armagon Re: Prosił o odłączenie od respiratora, umarł z g 24.07.07, 14:21 To zdecyduj sama, i zaopatrz się w duzą ilosc morfiny. Lub czegos mocniejszego. Polecam tez LSD. Naprawdę. Sam bym chcial mieć taką mozliwosc - wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
detrodea Prosił o odłączenie od respiratora, umarł z gło.. 24.07.07, 12:30 Gdybym była w takiej sytuacji i chciała umrzeć, to chciałabym, by uszanowano moja prośbę. Mam prawo do godnej śmierci i nie muszę się meczyć na siłę... Odpowiedz Link Zgłoś
ppo Skąd wiecie, że był wierzący? 24.07.07, 13:07 Skąd wiecie, że jego rodzina była wierząca? Skąd wiecie, że lekarz był wierzący? I jakie to ma znaczenie? Bo Włocy są "katolickim krajem"? Polska też i co z tego? Sami katolicy są w Polsce? Niestety, ale na tym forum ateiści jawią się jako zaściankowe prymitywy, którzy jada stereotypami, bo inaczej nie potrafią. Odpowiedz Link Zgłoś
framp co jest naturalnegow życiu z respiratorem? 24.07.07, 14:18 przecież gdyby nie respirator to ten człowiek dawno by nie żył, tylko respirator - wytwór techniki przdłużał mu NIENATURALNIE życie! Ale podłączenie do respiratora obrończy życia uznają za całkowicie naturalne, ale odłączenie - już nie! To paranoja, przecież gdyby prawdą było to, że chodzi o życie od poczęcia do naturalnej smierci, to respirator, płuco-serce, sztuczna nerka i takie tam wynalazki nie wchodziłyby w grę, człowiek umierałby bez sztucznego podtrzymywania życia i już! Więc zgodnie z tym ten człowiek od dawna był martwy tylko nienaturalnie przetrzymywany pracą jakiegoś urzędzenia jak zwłoki w chłodni! I to jest właśnie potworne, dlaczego obrońcy życia tego nie widzą to jakich potworności prowadzą ich idee? Odpowiedz Link Zgłoś