Dodaj do ulubionych

Szwedzcy księża w Paradzie Równości

06.08.07, 07:42
To kest KOSCIOL taki jak powinien byc. JA chce do Szwecji!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • toja3003 to nie oznacza właśnie, że powinienem 06.08.07, 09:08
      to nie oznacza właśnie, że powinienem popierać homoseksualizm. Nie uważam też
      za stosowane aby publicznie reklamować takie zachowania. W Ameryce mamy (w
      armii) prostą zasadę: dont tell dont ask czyli: jeśli jesteś już
      homoseksualistą to nie opowiadaj o tym i nie afiszuj się ze swymi skłonnościami
      a jeśli należysz do heteroseksualnej większości to nie wypytuj innych o sprawy
      seksualne. Myślę, że to rozsądny kompromis. Jestem przeciwny homoseksualnej
      propagandzie.
      • heterofob2 "Nie pytamy - nie mów" kwintesencja podłości 06.08.07, 11:37
        Jak śmiesz nazywać "kompromisem" ukorzenie się, wymuszone szantażem: groźba
        wyrzucenia z pracy, ostracyzm, pozbawienie wypracowanej emerytury.

        Owa zasada oznacza, że nie wolno co nosić przy sobie zjęcia ukochanej osoby,
        wspominać o niej, czasem nawet do niej zadzwonić itp. Musisz ukrywać połowę
        faktów ze swojego życia, czyli kłamać i oszukiwać.

        Ci sami przełożeni wykorzystując pozycję zmuszają cię, abyś o sobie nie mówił
        prawdy, a jednocześnie pogardzają tobą jako kłamcą i narażają na wymierne
        kłopoty, np. w czasie rozprawy przed sądem lub jakiegokolwiek przesłuchania
        jesteś a paragrafie 22.

        Pseudozasada "Nie pytamy - nie mów" jest kwintesencją podłości, a przedstawianie
        jej jako "kompromisu" jest wstrętne.
        • toja3003 Na podstawie Art. 31. „1.Wolność człowieka podlega 06.08.07, 14:28
          Na podstawie Art. 31. „1.Wolność człowieka podlega ochronie prawnej.” żądam
          poszanowania mojej wolności od propagandy homoseksulanej tj. wolności od parad
          tzw. równości w miejscach publicznych.

          Na podstawie Art. 31 „2.Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych.
          Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje.” żądam
          niezmuszania mnie do traktowania, nienakazanych przez prawo, zachowań
          homoseksualnych na równi z heteroseksulanymi.

          I wyluzuj. Mamy demokrację więc niech demokratyczne władze i sądy te nasze
          różne interpretacje rozstrzygają. Walcz demokratycznie o swoje prawa a ja
          walczę demokratycznie o swoje.

          Homoseksualizm to z a b u r z e n i e seksualne. Tyle cytat
          z N o w e j Encyklopedii Powszechnej Państwowego Wydawnictwa
          Naukowego.

          Jako normalny (tak jest!) nie mogę już nawet powiedzieć, ze
          jestem normalny i muszę mówić "heteroseksualny",
          bo inaczej będę ciągany po sądach.
          Za to tych odbiegających od normy (pardon, „zaburzonych”) nie
          mogę określać klasyczną definicją "homoseksualny",
          bo też będę ciągany po sądach.

          W pracy (jako większości!) też grozi mi dyskryminacja.
          Przykład: jeśli pójdę do szefa i powiem, że
          ktoś do mnie powiedział "ty heteroseksualisto"
          to spotkam się zapewne ze wzruszeniem ramion
          ale jeśli ktoś pójdzie ze skargą, że został
          (zgodnie z prawdą) nazwany homoseksualistą
          to oczywiście mnie pociagną za odpowiedzialność,
          bo "dyskryminuje mniejszość".

          W szkole, nauczyciel, który też powinien wychowywać
          i b y ć w z o r e m i autorytetem dla młodzieży może smiało powiedzieć
          do dzieciaków: "jestem gejem i tak jest dobrze".
          A rodzice muszą się grzecznie uśmiechać i potakiwać:
          "tak jest panie geju".

          No i oczywiście jeśli para gejowska zechce sobie wziąść
          na wychowanie parę małych chłopaczków w ramach
          adopcji, to mogą im codziennie demonstrować rodzinne „wzory”
          rodzicielskiej miłości między tatusiem... a tatusiem.
          No, bo w małżeżstwei to jest mąż i żona a w takim
          związku zaburzonych seksulanie to co – mąż i mąż?
          I bez obrazy o tych „zaburzonych seksualnie”, cytuję tylko
          N o w ą Encyklopedię Państwowego Wydawnictwa Naukowego,
          której wykładnia ma znaczenie normatywne w Polsce.

          Są w społeczeństwie zachowania prawnie niekarane ale mogą być niepreferowane
          np. nie kara się za palenie papierosów (chyba, że w miejscach niedozwolonych)
          ale też nie pochwala się reklamowania stylu życia z papierosem w ustach;
          oczywiście są tu różne zdania. Podobnie jest z homoseksualizmem – prywatnie rób
          co chcesz ale większość społeczeństwa nie jest zainteresowana robieniem reklamy
          dla takiego modelu postępowania, wręcz przeciwnie – optymalnym rozwiązaniem
          jest sprawdzony model normalnego, heteroseksulanego małżeństwa i te dwa modele
          po prostu nie mogą być uznane za równoprawne, bo nie są. Uważam, że optymalny
          model rodziny to składająca się z matki, ojca i dzieci. Owszem są od tego różne
          wyjątki ale jest np. różnica czy chłopak wychowywany jest w pełnej rodzinie
          przez ojca i matkę czy w związku niepełnym gdzie wychowuje go jeden męski
          partner z drugim męskim partnerem. Nie ma bowiem możliwości aby mężczyzna mógł
          przekazać dziecku to co może matka. Oczywiście w demokratycznym społeczeństwie
          nie każdy musi mieć takie zdanie jak ja, dlatego wszędzie gdzie mogę prezentuję
          własne i go bronię i tak też postępuję we wszelkich głosowaniach na ten temat,
          bo mam do tego prawo a osoby o innych przekonaniach mają podobne prawa a w
          efekcie powstaje ustawodastwo, które wszyscy musimy respektować. Jeśli zatem
          kiedyś, w drodze demokratycznych zmian, osoby homoseksualne będą miały podobne
          prawa jak heteroseksualne to również będę to respektował ale do tego czasu
          zrobię wszystko aby się temu przeciwstawić. Oczywiście wyłącznie metodami
          demokratycznymi i bez użycia przemocy. Tak wiem, to co napisałem to "podłość" i
          tylko ty masz rację.
          • heterofob2 komentarz 06.08.07, 15:16
            drogi/droga toja3003

            nie lubię szatkować czyichś wypowiedzi, ale poruszyłe/aś tyle tematów naraz, że
            aż kusisz, aby ci powtórzono, co już wielokrotnie zabrzmiało.

            1)
            nie istnieje prawo do wolności od parad, a gdyby nawet istniało, to miałoby
            zastosowanie do parad heteroseksualistów (tak, tak, są takie w polsce urządzane)
            z ich homofobicznymi okrzykami i wzywaniem do przemocy, niż do homoparad, które
            choćby na jeden dzień dodają kolorów miastu, przyciągają turystów, przyczyniają
            się do rozładowania napięć itp.

            konkretnie:
            jeśli parlament przegłosuje ustawę: "nie wolno urządzać parad urągających
            przyzwoitości" to nadal będziesz miał homoparady (nie udowodnisz, że kolorowe
            balony są groźne), ale nie będziesz miał więcej parad homofobów, ponieważ ci
            stosują groźby karalne i nawołują do przemocy - wystarczy porównać na zdjęciach.
            gdybym był złościwy, to bym napisał, że jestem za.

            2)
            polska nie jest krajem demokracji w znaczeniu "rządów
            pięćdziesięciojedenprocentowej większości, która może przegłosować, aby wyrżnąć
            pozostałe czterdzieści dziewięć", lecz demokratycznym państwem PRAWA,
            zobligowanym do przestrzegania dobrowolnie przyjętych na siebie zobowiązań
            międzynarodowych.

            zarówno prawo międzynarodowe, jak i nasza konstytucja nie pozostawiają
            wątpliwości: umowa międzynarodowa ma pierwszeństwo przed ustawą!

            prawo do paradowania i wolność mówienia w pracy i przed uczniem, że jestem gejem
            (oczywiście nie wprost "Jestem gejem", lecz np. "Wczoraj byłem z mężem w kinie")
            zawierają się w zasadzie swobody wypowiedzi, która jest chroniona w pierwszym
            rzędzie.

            3)
            normalny jesteś tylko w takim znaczeniu, jak i ja: obaj mieścimy się w normie:
            5%homo, reszta niehomo.

            4)
            od heteroseksualistów/polaków/katolików wolno wyzywać czy prowokować, ponieważ
            jest ich większość, której nie można zaszkodzić.

            prawo bierze w obronę mniejszości: homo/ślązak/ateista nie dlatego, że wyznają
            "lepszy" światopogląd, lecz dlatego, że są narażeni na represje, i to poważne
            (wyrzucenie z pracy, pobicie, mord), udokumentowane.

            to naprawdę nie to samo:
            wezwanie "Bij heteryka!" - nic nie znaczy, jest nie do zrealizowania. ile znasz
            przypadków, kiedy gej wrzasnął na ulicy: "bij heteryka" i ludzie się
            rzeczywiście rzucili bić hetero?

            "Bij homosia!" - przeczytaj sobie w raportach amnesty, jak często stanowi
            skuteczne nawołanie do przemocy.

            5)
            mąż i mąż są w stanie pokazać dziecku, jak należy sobie wzajemnie okazywać
            miłość i szacunek. jeśli już wyjmujesz takiego rodzaju argument, to nie ma
            wątpliwości, że dwóch ojców lub dwie matki są lepszymi rodzicami, niż samotna
            matka lub samotny ojciec.
            samotny rodzic nie jest w stanie przekazać dziecku tego, co dwóch kochających
            się rodziców.

            twoja argumentacja jest wsparciem dla pomysłu homoadopcji, czyli adopcji dziecka
            przez parę osób tej samej płci (adopcja przez jedną osobę nie stanowi problemu).

            6)
            rzeczywiście przedstawiam się: jestem korepetytorem, a to jest mój chłopak/mąż.
            rodzice wcale nie muszą potakiwać i się uśmiechać, ale mimo to potakują i się
            uśmiechają - wbrew twoim wyobrażeniom 90% heteryków jest normalna, tzn. nie mają
            kompleksów niższości względem gejów.

            "najstraszniejsze", co mnie spotkało, to że rodzic raz (!) dyskretnie zostawił
            uchylone drzwi do pokoju, gdzie się uczymy, i od czasu do czasu nasłuchiwał.

            7)
            napisałem "podłość" mając na myśli pułapki zastawiane na gejów np. w czasie
            rozmowy kwalifikacyjnej. szef zakłada sobie, że będzie stosował pseudozasadę
            "jeśli nie powie, że jest gejem, to go o to nie zapytam". prowadzi to do
            szantażu, ponieważ prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw, i geja się zwalnia
            albo za to, że "wyjawił", albo za to, że "zataił".

            dodatkowe upokorzenie bierze się stąd, że szef zwalnia geja, ponieważ jest
            homofobem, a przedstawia to, jakby nastąpiło na własne życzenie geja.

            tę pułapkę dostrzeżono, i dlatego w zakresie prawa pracy osoba homoseksualna
            jest kuta na cztery nogi: wystarczy przychodzić do pracy z załączonym
            dyktafonem, i w razie kłopotów sprawa w sądzie jest wygrana. to oczywiście
            teoria: kto by miał w polsce odwagę?!

            Prywatnie masz prawo mówić, co myślisz, bez ograniczeń.
            Publicznie masz prawo mówić, co myślisz, z jednym zastrzeżeniem: nie obrażać,
            nie wzywać do nienawiści lub przemocy.
            Masz prawo, wręcz obowiązek, mówić prawdę o sobie.
            Nie wolno nikogo zmuszać, aby kłamał lub zatajał istotną dla niego prawdę.
            • toja3003 przyjmuje twoje racje do 06.08.07, 15:30
              nieakaceptującej wiadomości, bo mam swoje racje i przy nich zostaję. Krótko,
              uważam, że czeski model jest rozsądny: osoby tej samej płci nie są małżeństwem
              ale związkiem i nie mogą adoptować dzieci. W końcu nie można zabronić ludziom
              żeby deklarowali, że chcą razem mieszkać, prowadzić wspólne gospodarstwo i mieć
              prawo do informacji w szpitalu dot. drugiej osoby. Znam przypadek na wsi gdzie
              starsze małżeństo przejęło opiekę nad wdową (lat ok. 80). Kobiety w wieku
              ok. 80 lat zamieszkały razem po śmierci ich mężów i były dla siebie najbliższą
              rodziną. A co do reszty to podporządkowuję się ustawodastwu obowiązującemu w
              Polsce a jestem przeciwny obrażaniu kogokolwiek czy tym bardziej używaniu
              przemocy względnie wzywaniu do nienawiści.
              • maaac Re: przyjmuje twoje racje do 06.08.07, 15:46
                Ja bym oddzielił "sakralne" małżeństwo od prawneej umowy o wzajemnym
                dziedziczeniu, opiece, wspólnocie majątkowej itd.

                Tak samo nie widzę możliwości by pary - homo "brały" sobie z sierocińca i
                adoptowały dziecko.

                Jednak świat nie jest taki prosty - dziecko może być dzieckiem jednego z
                partnerów "homo". To co odebrać je ojcu/matce i oddać do sierocińca? Szukać na
                siłę rodziny zastępczej? Oddać drugiemu rodzicowi, który może i żyje w
                poprawnej pod względem płci rodzinie ale związek jest krańcowo patologiczny?
                • toja3003 od "nieprostych przypadków" są sądy a 06.08.07, 16:02
                  poza tym jestem, tak jak ty maaac, przeciwny homoadopcjom "z automatu".
                  • pankasztelan Re: od "nieprostych przypadków" są sądy a 06.08.07, 20:51
                    Pojawiaja sie ludzie ktorzy oburzaja sie, ze komus nie podoba sie
                    adopcja przez pary homoseksualne i zadaja pytanie, a co "z
                    katolickimi rodzinami, gdzie rodzice pija, dzieci sa zaniedbywane,
                    gdzie ojciec to zlodziej a matka prostytutka, a dzieci sie po
                    ulicach szwedaja". Rodzicow sie nie wybiera, tacy rodzice to
                    niestety wykolejency, margines spoleczny. To samo dotyczy zwiazkow
                    homoseksualnych, adoptowane przez nich dzieci, nie maja normalnych
                    rodzicow, bo normalni rodzice skladaja sie z matki-kobiety i ojca-
                    mezczyzny, ktorzy daja im poczucie bezpieczenstwa, milosc i
                    wychowanie, ktorzy sa wzorcami do pozniejszego zycia tych dzieci. A
                    jaki wzor moga dac dwie mamy, albo dwoch ojcow?
                    • toja3003 Zgadzam się z Twoją wypowiedzią, pankasztelan. Otó 07.08.07, 09:03
                      Zgadzam się z Twoją wypowiedzią, pankasztelan. Otóż dziecko jest
                      otwarte i wrażliwe na wzorce przekazywane mu przez rodziców.
                      Przykładowo, jeśli chłopak widzi, że ojciec całuje matkę czy czasem
                      się obejmą, prztulą, to ma określony wzorzec relacji mężczyzna-
                      kobieta, ojciec-matka i wtedy ten wzorzec zostaje w nim, będzie go
                      jakoś przenosił w swoim życiu, kiedyś naturalnie będzie okazywał tak
                      swoją miłość jako mąż swjej żonie. A co zostanie z tych wzorców
                      jeśli zobaczy faceta całującego innego faceta? Pewnie podświadomie
                      dojdzie do wniosku, że „to wszystko jedno”, że „tak też jest
                      dobrze”. Krótko mówiąc homoseksualiści bądą wychowywać
                      homoseksualistów a to nie jest optymalny model rozwoju rodziny i
                      społeczeństwa i nie powinno się go propagować rozwiązaniami
                      prawnymi. Trzeba wyraźnie powiedzieć: jest model optymalny, oparty
                      na małżeństwie jednej kobiety z jednym mężczyzną, którzy mają
                      naturalne potomstwo i taki model trzeba wspierać, co zresztą robi
                      wyraźnie nasza Konstytucja czyli najwyższe prawo w naszym kraju. Nie
                      chodzi przy tym o to aby kogoś dyskryminować. Owszem, ludzie są
                      równi wobec prawa ale poszczególne przepisy mogą tą równość
                      ograniczać z praktycznych powodów, w interesie społeczeństwa.
                      Przykładowo: każdy może być pilotem odrzutowca i o takie stanowisko
                      się ubiegać. Nikomu z góry nie można tego zabronić. Ale są przepisy,
                      które np. wymagają określonych predyspozycji psychofizycznych a
                      zatem „dyskryminują” tych, których się odrzuca na takie stanowisko.
                      Podobnie może być w kwestii adopcji. Można stosować przepisy, które
                      nie zezwalają automatycznie na homoseksualne adopcje i to nie jest
                      dyskryminacja a jedynie praktyczny przepis wykonawczy w interesie
                      demokratycznego społeczeństwa.
                      • plorg Re: Zgadzam się z Twoją wypowiedzią, pankasztelan 07.08.07, 09:20
                        > Przykładowo: każdy może być pilotem odrzutowca i o takie
                        > stanowisko się ubiegać. Nikomu z góry nie można tego zabronić. Ale
                        > są przepisy, które np. wymagają określonych predyspozycji
                        > psychofizycznych a zatem „dyskryminują” tych, których się odrzuca
                        > na takie stanowisko.
                        --------------------------------------
                        Toja wyjelas mi to z ust. Dokladnie tak samo mysle.
                        Precz z poprawnoscia polityczna i w jej imieniu, ukrytym domaganiem
                        sie przywilejow dla mniejszosci seksualnych.
                        • hermina5 Re: Zgadzam się z Twoją wypowiedzią, pankasztelan 07.08.07, 09:33
                          Skoro precz z poprawnoscią polityczną , to ciekawe czy to mo ma też
                          dotyczyć przymusowego siedzenia niepelnosprawnych w domu za piecem,
                          o ile maja jakiś dom - bo tak sie składa, z e poprawnosc polityczna
                          daje im przywileje zatrudniania - kiedyś , jeszcze w twoich
                          ulubionych biblijnych czasach, społeczęństwo wywaliłoby ich na
                          margines zebractwa.
                          • plorg Typowa manipulacja homofiliczna 07.08.07, 10:08
                            > Skoro precz z poprawnoscią polityczną , to ciekawe czy to mo ma
                            > też dotyczyć przymusowego siedzenia niepelnosprawnych w domu za
                            > piecem, o ile maja jakiś dom - bo tak sie składa, z e poprawnosc
                            > polityczna daje im przywileje zatrudniania - kiedyś , jeszcze w
                            > twoich ulubionych biblijnych czasach, społeczęństwo wywaliłoby ich
                            > na margines zebractwa.
                            -----------------------------------
                            Precz z cala moca! Niechcialbym aby za sterami samolotu (bo o
                            pilotach mowimy), siedziala np. osoba niedowidzaca. Osoby
                            niepelnosprawne powinny miec godna rente dzieki ktorej moglyby sie
                            realizowac w inny sposob, niz poprzez zabieranie pracy tym, ktorzy
                            mogli by ja wykonywac lepiej.

                            PS. czasy biblijne nie sa moimi ulubionymi.
                            • hermina5 Re: Typowa manipulacja homofiliczna 07.08.07, 10:22
                              A w ogóle zapytałeś czy osoby te chcą mieć godna rentę i nei mieć
                              zadnego kontaktu ze społeczeństwem oprócz sluchania radia?

                              Nie wiem, czy zdajesz sobie z tego sprawę ale sa zawody, które np.
                              osoby niewidzące wykonują o wielekroć lepiej niz widzące, ze względu
                              na wyostrzony inne zmysły. Klasyka to stroiciel instrumentów, albo
                              masażysta rehabilitacyjny. Ale ty byś już ich skreslił , b
                              ząłozyłes, ze zabierają pracę.

                              Oj uwazaj, bo nigdy nei wiadomo, co sie komu moze przydarzyć....

                              • hermina5 Typowa manipulacja nonsensem 07.08.07, 10:26
                                A co do twojej propozycji zadzania osoby niewidomej za sterami
                                samolotu - powiem tylko tyle - pośługiwanie sie nonsensem w
                                dyskusji , niejednokrotnie obraca sie przeciw temu który takich
                                argumentów uzywa. Nigdzie na swiecie nikt nigdy nie wykształcił
                                niewidomego pilota i nei wykształci - ze względu na to, co napisałam
                                powyzej - niedowidzący maja inne zalety , które mozna wykorzystac,
                                nie wzrok, którego akurat nie maja.

                                Ciekawe, czy delikatnego tancerza baletu chciałbyś zatrudniać jako
                                strongmana przeciągajacego cięzarówki -bo jak narazie dajeszx takie
                                argumenty;/
                              • plorg Re: Typowa manipulacja homofiliczna 07.08.07, 10:35
                                > A w ogóle zapytałeś czy osoby te chcą mieć godna rentę i nei mieć
                                > zadnego kontaktu ze społeczeństwem oprócz sluchania radia?
                                ---------------------------------
                                Czy posiadanie renty, badz emerytury zabrania kontaktu ze
                                spoleczenstwem?

                                > Ale ty byś już ich skreslił , b ząłozyłes, ze zabierają pracę.
                                -----------------------------------
                                Manipulujesz znowu. Podstawowym kryterium jest jakosc pracy. Dopiero
                                co pisalas o przywilejach ze wzgledu na niepelnosprawnosc w imie
                                poprawnosci politycznej.

                                > Oj uwazaj, bo nigdy nei wiadomo, co sie komu moze przydarzyć....
                                -----------------------------------
                                Co to? Jakies pogrozki? :-) Osobiscie nie mialbym nic przeciw
                                sowitej rencie, badz emeryturze. Moglbym wiecej czasu poswiecic
                                swoim pasjom.
                      • heterofob2 poprawka 07.08.07, 12:14

                      • heterofob2 poprawka 07.08.07, 12:43
                        toja 3003 pisze:
                        "A co zostanie z tych wzorców
                        jeśli zobaczy faceta całującego innego faceta? Pewnie podświadomie dojdzie do
                        wniosku, że „to wszystko jedno”, że „tak też jest dobrze”."

                        poprawka:
                        do takiego wniosku nie dojdzie ani świadomie, ani nieświadomie, ponieważ to jest
                        oczywistość, do której nie trzeba "dochodzić". po prostu to wie!

                        90% moich uczniów w wieku 12-16 lat nie ma żadnej opinii o homkach, tak samo jak
                        nie mają opinii o ludziach lubiących niebieski.

                        widzieć i akceptować świat takim, jakim jest, to jest naturalny stan umysłu
                        nastoletniego człowieka, o ile go nie wychowasz w kompleksach homofobicznych.

                        nikt się nie staje homo/hetero od tego, że się dowiedział, co to jest
                        orientacja, ani też od tego, że zobaczył całujących się facetów, nawet jeśli to
                        są jego właśni rodzice.
                        • toja3003 Otóż to, heterofob2, słusznie zauważyłeś, że „widz 07.08.07, 14:09
                          Otóż to, heterofob2, słusznie zauważyłeś, że „widzieć i akceptować
                          świat takim, jakim jest, to jest naturalny stan umysłu
                          nastoletniego człowieka” zatem jeśli dziecko wychowuje się w grupie
                          kanibali to będzie dla niego zupełnie naturalne, że zjada się innych
                          ludzi. A jeśli wychowa się w domu homoseksualistów to będzie też dla
                          niego naturalne, że związek faceta z facetem jest tak samo dobry jak
                          małżeńska rodzina kobiety i mężczyzny czyli matki i ojca. I ja
                          właśnie nie chciałbym żeby rosły pokolenia i zastępy tak myślących
                          młodych ludzi i dlatego jestem przeciwny homoadopcjom. Tak, wiem, że
                          to są dla ciebie heterobzdurki a ty reprezentujesz jedynie słuszne
                          homomądrości, które ja muszę akceptować ale tak się składa, że nie
                          mam takiego zamiaru i bronię swojego zdania i poglądów.
            • mg2005 Re: komentarz 07.08.07, 23:33
              heterofob2 napisał:

              > 1)
              > nie istnieje prawo do wolności od parad,

              Czy parady na rzecz legalizacji zoofilii i nekrofilii (za
              zgodą "partnera") powinny być dozwolone ?


              > choćby na jeden dzień dodają kolorów miastu, przyciągają turystów,
              przyczyniają
              > się do rozładowania napięć itp.

              ?? Raczej wywołują zgorszenie publiczne.




              >


              > prawo do paradowania i wolność mówienia w pracy i przed uczniem,
              że jestem geje
              > m
              > (oczywiście nie wprost "Jestem gejem", lecz np. "Wczoraj byłem z
              mężem w kinie"
              > )
              > zawierają się w zasadzie swobody wypowiedzi, która jest chroniona
              w pierwszym
              > rzędzie.

              Nie w pracy.


              > 3)
              > normalny jesteś tylko w takim znaczeniu, jak i ja: obaj mieścimy
              się w normie:
              > 5%homo, reszta niehomo.

              He,he...cienka demagogia :)

              >
              > 4)
              > od heteroseksualistów/polaków/katolików wolno wyzywać czy
              prowokować, ponieważ
              > jest ich większość, której nie można zaszkodzić.

              Ech, ta "tolerancja" pederastów...



              >Publicznie masz prawo mówić, co myślisz, z jednym zastrzeżeniem:
              nie obrażać,
              > nie wzywać do nienawiści lub przemocy.

              Zwrot: "Ty pederasto" obraża czy wzywa do przemocy ?...

          • heterofob2 zadanie domowe 06.08.07, 15:27
            aby sobie uzmysłowić, o czym pisałem, spróbuj przy najbliższej okazji, gdy ktoś
            rzuci żartem lub serio pytanie: "Jesteś homo?", powstrzymać się od odpowiedzi.

            nie przecz, nie potwierdzaj, i spróbuj przeżyć bez środków uspokajających
            najbliższe tygodnie.

            wiem, że nie podołasz, dlatego dodam ułatwienie (którego ty sam mi odmawiasz!!):
            wszystko wytłumaczysz i odkręcisz po dwóch miesiącach.
            • toja3003 nikt mnie o to "żartem czy serio" nie pytał 06.08.07, 15:44
              i ja takich pytań też "żartem czy serio" nie zadaję wiąc po co wymyślać
              teoretyczne przykłady. Jak ktoś mnie "żartem czy serio" tak spyta to
              też "żartem czy serio" odpowiem "ta, jestem homo-nie-wiadomo" czyli zastosuję
              metodę Władysława Bartoszewskiego. Gdy jakiś dziennikarzyna spytał go "co by
              pan zrobił gdyby ktoś nazwał pańską żonę czarownicą" odrzekł "odpowiedziałbym z
              uśmiechem, że nareszcie ktoś odkrył jej tajemnicę!"
    • plorg Szwedzcy księża w Paradzie Równości 06.08.07, 09:33
      "- Zalecam dużą ostrożność w czytaniu tekstów sprzed kilku tysięcy lat,
      powstałych w innej części świata i kulturze, do tego napisanych w praktycznie
      nieistniejącym dziś języku. Te teksty trzeba interpretować w ich społecznym i
      historycznym kontekście. Wtedy dozwolona była np. poligamia, i o tym jest w
      Biblii, a dzisiaj poligamia nie ma uzasadnienia i się jej zakazuje."
      -----------------------------------------
      Co za chora manipulacja. To zwykle wprowadzanie relatywizmu i negowanie
      elementarnych wartosci zawartych w Biblii. W ktorym miejscu biblia namawia do
      poligamii? Swoja droga z laickiego punktu widzenia dzisiaj nie ma naukowych
      podstaw do zakazywania poligamii. Totalny belkot ludzi ktorym pomieszalo sie w
      glowach. Czyzby pan sekretarz generalny zapomnial na czym opiera sie kosciol
      luteranski? Moze zapomnial nawet dlaczego powstal?
      • kijwoko Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 06.08.07, 14:25
        > Co za chora manipulacja. To zwykle wprowadzanie relatywizmu i negowanie
        > elementarnych wartosci zawartych w Biblii.

        Manipulacja?!? A nie glos rozsadku, dosc rzadki w kosciele?!?
        Traktujac biblie doslownie mamy piekne przyklady pochwaly ludobojstwa (rzezi
        calych plemion), zamachow samobojczych na cywilow (Samson, z kilkoma tysiacami
        zabitych kobiet i dzieci), niewolniczego traktowania kobiet jak rzeczy
        (pamietasz jak Lot chcial oddac tlumowi swoje niezamezne corki?). I tak dalej,
        przyklady by mnozyc...
        Ale to co napisalem to pewnie "manipulacja", moze "totalny belkot", nie?!?
        • plorg Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 06.08.07, 15:18
          > Ale to co napisalem to pewnie "manipulacja", moze "totalny belkot", nie?!?
          -----------------------------------------
          Alez nie, wyjasnienie jest zupelnie proste - Nieznajomosc tematu!
          Najzwyczajniej zapominasz o Nowym Testamencie.
          Pozdro.
          • maaac Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 06.08.07, 15:27
            To uzgodnijmy do czego się odwołujemy. Biblia to chyba nazwa Nowego i Starego
            Testamentu (Przymierza)? Zresztą Jezus wyraźnie mówi, że przyszedł nie
            przekreślić, a wypełnić Pismo.
          • kijwoko Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 06.08.07, 15:28
            > Alez nie, wyjasnienie jest zupelnie proste - Nieznajomosc tematu!
            > Najzwyczajniej zapominasz o Nowym Testamencie.

            Czyli stary testament nie obowiazuje? A slawetne 10 przykazan (z ich
            ukierunkowaniem tylko do mezczyzn, bo stoi jak byk "nie pozadaj zony blizniego
            swego") kobiety maja miec w glebokim powazaniu jako meskie i szowinistyczne?

            Nowy testament tez powstal w innej epoce i w innych realiach. Rowniez tego nie
            da sie traktowac doslownie.

            (szczerze mowiac odrzucam i stary i nowy, dla mnie nie ma wielkiej roznicy. Ale
            Chrystusa szanuje - mam jakis nie dajacy sie latwo wyjasnic sentyment do
            idealistow gotowych umrzec za swoje poglady)

            pozdr.
            ____________________________

            Nie można być równocześnie dorosłym człowiekiem i chrześcijaninem-James Joyce
      • maaac Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 06.08.07, 14:39
        > Co za chora manipulacja. To zwykle wprowadzanie relatywizmu i negowanie
        > elementarnych wartosci zawartych w Biblii. W ktorym miejscu biblia namawia do
        > poligamii?

        Nie namawia ale pisze o... taka drobna manipulacyjka z Twojej strony. A
        gdzie .. o tu, u tak znacznego męża bożego jak Król Salomon.

        1 Księga Królewska; rozdział 11
        1 Król Salomon pokochał też wiele kobiet obcej narodowości, a mianowicie: córkę
        faraona, Moabitki, Ammonitki, Edomitki, Sydonitki i Chetytki1, 2 z narodów, co
        do których Pan nakazał Izraelitom: «Nie łączcie się z nimi, i one niech nie
        łączą się z wami, bo na pewno zwrócą wasze serce ku swoim bogom»2. Jednak
        Salomon z miłości złączył się z nimi, 3 tak że miał siedemset żon-księżniczek i
        trzysta żon drugorzędnych3. Jego żony uwiodły więc jego serce.

        Jak widzisz zakaz dotyczył obcych żon a nie wielożeństwa.. Takich przykładów
        jest więcej.

        PS. A to że Szwedzi przegięli to inna sprawa.
        • plorg Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 06.08.07, 15:23
          > Nie namawia ale pisze o... taka drobna manipulacyjka z Twojej strony.
          ------------------------------------------
          To, ze sie tylko o czyms pisze, nie oznacza raz, ze jest to dobre, dwa, ze jest
          to jakis wzor do nasladowania. Jak kolega powyzej zapominasz o Nowym
          Testamencie, na ktorym oparte jest wspolczesne chrzescijanstwo.
          • maaac Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 06.08.07, 15:40
            Manipulujesz.

            Wyraźnie w tekście jest napisane że BIBLIA mówi o wielożeństwie. Nie Nowy
            Testament, a Biblia. Jednym słowem mijasz się z prawdą twierdząć że w Bibli nie
            ma słowa o wielożeństwie. Jest. I nie ma w tym miejscu gdzie to jest wspomniane
            najmniejszego potępienia wielożeństwa.

            Zobacz np Pwt 21; 15-17.
            15 Jeśli jaki mąż będzie miał dwie żony, jedną kochaną, a drugą niekochaną, i
            one urodzą mu synów - kochana i niekochana - a pierworodnym będzie syn
            niekochanej - 16 to w dniu przekazywania dziedzictwa nie może za pierworodnego
            uznać syna kochanej, gdy pierworodnym jest syn niekochanej. 17 Jeśli
            pierworodnym jest syn niekochanej, musi mu przyznać podwójną część wszystkiego,
            co posiada, gdyż on jest pierwociną jego siły. On ma prawo do pierworodztwa.

            Widzisz? Biblia spokojnie pisze o dwóch żonach bez jakiejkolwiek negatywnej
            oceny tego.

            Hehe za to o jednej żonie gdzie jest napisane w nowym testamencie?
            1 Tm 3;1-7
            1 Nauka ta zasługuje na wiarę. Jeśli ktoś dąży do biskupstwa1, pożąda dobrego
            zadania. 2 Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony2, trzeźwy,
            rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania, 3 nie przebierający
            miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy
            na grosz, 4 dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z
            całą godnością. 5 Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu,
            jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży? 6 Nie [może być] świeżo ochrzczony,
            ażeby wbiwszy się w pychę nie wpadł w diabelskie potępienie. 7 Powinien też
            mieć dobre świadectwo ze strony tych, którzy są z zewnątrz, żeby się nie
            naraził na wzgardę i sidła diabelskie.

            I co Nowy Testament - wzór dla chrześcijaństwa i jest przestrzegany? Ano nie
            jest. Biskupi zon nie mają, nie mają własnych domów, a jeśli mają dzieci to się
            do nich nie przyznają oficjalnie.
            • plorg Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 06.08.07, 16:04
              > Manipulujesz.
              -----------------------------------------
              ???? Czyzby? Tekst z Gazety brzmi:
              "Wtedy dozwolona była np. poligamia, i o tym jest w Biblii, "
              To ze Biblia pisze, ze byla dozwolona poligamia, nie oznacza, ze Biblia to
              pochwala! Analogicznie w Biblii jest napisane, ze Kain zabil Abla (NB Biblia
              pisze o tym bardzo spokojnie). Czy oznacza to, ze w/g Biblii wolno zabijac,
              albo, ze jest to cos dobrego?

              > Widzisz? Biblia spokojnie pisze o dwóch żonach bez jakiejkolwiek negatywnej
              > oceny tego.
              -----------------------------------------
              Moze zajrzysz do Mk 10.1-12 Moze da Ci to cos do myslenia.

              > I co Nowy Testament - wzór dla chrześcijaństwa i jest przestrzegany? Ano nie
              > jest. Biskupi zon nie mają, nie mają własnych domów, a jeśli mają dzieci to
              > się do nich nie przyznają oficjalnie.
              -----------------------------------------
              Znowu blad. Kosciol Katolicki nie jest kosciolem chrzescijanskim, nawet jezeli
              za takowy sam siebie uwaza, albo inni go za tokowy uznaja. KK od zarania
              cudzolozy ideologicznie z nauka ludzka, sprzeniewierzajac sie nauce Biblii.
              • maaac Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 07.08.07, 09:34
                plorg napisał:

                > > Manipulujesz.
                > -----------------------------------------
                > ???? Czyzby? Tekst z Gazety brzmi:
                > "Wtedy dozwolona była np. poligamia, i o tym jest w Biblii, "
                > To ze Biblia pisze, ze byla dozwolona poligamia, nie oznacza, ze
                Biblia to
                > pochwala! Analogicznie w Biblii jest napisane, ze Kain zabil Abla
                (NB Biblia
                > pisze o tym bardzo spokojnie). Czy oznacza to, ze w/g Biblii wolno
                zabijac,
                > albo, ze jest to cos dobrego?
                >
                > > Widzisz? Biblia spokojnie pisze o dwóch żonach bez jakiejkolwiek
                negatywn
                > ej
                > > oceny tego.
                > -----------------------------------------
                > Moze zajrzysz do Mk 10.1-12 Moze da Ci to cos do myslenia.
                >

                Co ma mi dać do myślenia? Biblia to Biblia. Widzisz jeden cytat
                (zresztą nie negujący wielożeństwa, a potępiający rozwody), a reszty
                Biblii nagle nie widzisz?

                Zakłamałeś cytat z GW tego co powiedział ten Szwed, a teraz dalej
                brniesz w kłamstwo walcząc z czymś co jedynie sam wymyśliłeś. Jedyny
                zapis dotyczący w Biblii monogamii (przynajmniej ten co ja znam,
                przytocz proszę inny, ale taki gdzie pisze to wprost, a nie jest to
                twoją swobodną interpretacją tekstu) to jest ten dotyczący biskupów.
                Nie znaczy to wcale że wielożeństwo jest czymś dobrym i co bym dziś
                pochwalał - ale zapisu zakazującego jego NIE MA w Biblii. Facet w tym
                względzie miał rację.


                > > I co Nowy Testament - wzór dla chrześcijaństwa i jest
                przestrzegany? Ano
                > nie
                > > jest. Biskupi zon nie mają, nie mają własnych domów, a jeśli mają
                dzieci
                > to
                > > się do nich nie przyznają oficjalnie.
                > -----------------------------------------
                > Znowu blad. Kosciol Katolicki nie jest kosciolem chrzescijanskim,
                nawet jezeli
                > za takowy sam siebie uwaza, albo inni go za tokowy uznaja. KK od
                zarania
                > cudzolozy ideologicznie z nauka ludzka, sprzeniewierzajac sie nauce
                Biblii.

                Błąd? Uważają się za chrześcijan. Inni też ich za takich uważają mimo
                wielu błędów. Mnie akurat celibat mniej przeszkadza - może bardziej ze
                względów technicznych (księża katoliccy są oderwani o normalnego
                życia). Bardziej mi przeszkadza szerzące się pogaństwo pod
                płaszczykiem kultu świętych czy obrazów/rzeźb.

                Wiesz w odniesieniu do tego co napisałeś o niechrześcijańskości
                Kościoła Katolickiego przypomniał mi się jeden dowcip. Odnosił się on
                do wycieczki po Niebie nowych "duszyczek". Spokojnie mijali
                zgromadzone różne wyznania, aż doszli do jednego miejsca gdzie kazano
                im zachować ciszę i dużą ostrożność "bo oni myślą że są tu sami".
                Czyżbyś zamierzał trafić do tego miejsca?
                • plorg Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 07.08.07, 10:28
                  > Co ma mi dać do myślenia? Biblia to Biblia. Widzisz jeden cytat
                  > (zresztą nie negujący wielożeństwa, a potępiający rozwody), a
                  > reszty Biblii nagle nie widzisz?
                  -------------------------------------
                  Jaki jest sens Biblii dla kogos wierzacego? Odczytanie woli Boga w
                  stosunku do ludzi. Skoro jest tekst wyraznie wskazujacy intecje Boga
                  w kwestii malzenstwa, jaki jest sens doszukiwania sie podtekstow i
                  niedopowiedzen, czy spekulowania na podstawie tekstow opisujacych
                  panujacy wowczas stan rzeczy. Wola Boga byla zmiana tego stanu
                  rzeczy. Dlatego powstalo Pismo.

                  > Zakłamałeś cytat z GW tego co powiedział ten Szwed, a teraz dalej
                  > brniesz..
                  -------------------------------------
                  Przepraszam ale to Ty brniesz nie wiadomo dokad. Szwed sugeruje, ze
                  Biblia aprobuje wielozenstwo, a my teraz jestesmy madrzejsi i z
                  niego rezygnujemy. NB napisalem tez, ze wspolczesny zakaz
                  wielozenstwa nie ma podstaw naukowych. Niby dla czego zabraniac
                  ludziom zycia tak jak chca, w stadzie np.?

                  > Wiesz w odniesieniu do tego co napisałeś o niechrześcijańskości
                  > Kościoła Katolickiego przypomniał mi się jeden dowcip.
                  ------------------------------------
                  To, ze pisze o niechrzescijanskosci instytucji i jej dogmatow, nie
                  oznacza negowania chrzescijanskosci jakiejs czesci jej wyznawcow.
                  Sam fakt identyfikowania sie z jakims kosciolem, nie czyni nikogo
                  chrzescijaninem.
                  • maaac Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 07.08.07, 12:20
                    > Jaki jest sens Biblii dla kogos wierzacego? Odczytanie woli Boga w
                    > stosunku do ludzi. Skoro jest tekst wyraznie wskazujacy intecje
                    Boga
                    > w kwestii malzenstwa, jaki jest sens doszukiwania sie podtekstow i
                    > niedopowiedzen, czy spekulowania na podstawie tekstow opisujacych
                    > panujacy wowczas stan rzeczy. Wola Boga byla zmiana tego stanu
                    > rzeczy. Dlatego powstalo Pismo.

                    Zarzucasz mi to co sam robisz. Spekulujesz na podstawie Pisma
                    sprawy, których w nich nie ma. Nie ma w nich zakazu wielożeństwa
                    prócz tekstu dotyczacego biskupów. NIE MA!!!! Nie możesz tego
                    zrozumieć? Dokładnie tak samo jak omawiana przez nas osoba NIE
                    POWIEDZIAŁA, że Biblia zachęcała do wielożeństwa z czym uparcie
                    walczysz. Powiedziała tylko że wielożeństwo było w czasach
                    biblijnych i było normalnością wśród ludzi wierzących.

                    > Przepraszam ale to Ty brniesz nie wiadomo dokad. Szwed sugeruje,
                    ze
                    > Biblia aprobuje wielozenstwo, a my teraz jestesmy madrzejsi i z
                    > niego rezygnujemy.
                    Bo tak jest. Nie udało ci się udowodnić, że jest inaczej.

                    > NB napisalem tez, ze wspolczesny zakaz wielozenstwa nie ma podstaw
                    > naukowych. Niby dla czego zabraniac ludziom zycia tak jak chca, w
                    > stadzie np.?

                    A tu się akurat mylisz. Wielożeństwo w tamtych czasach miało
                    poważne podstawy kulturowe w porównaniu do czasów obecnych. Wynikało
                    to z dwóch czynników - większej śmiertelności mężczyzn niż kobiet
                    (wojny, polowania - itp) no i niemożności samodzielnego utrzymania
                    się kobiety niezamężnej. Kobieta mogła być albo córką, albo matką,
                    albo babką albo ginęła z głodu. "Nadmiarowym" kobietom byt
                    zapewniało wielożeństwo. Stąd np wziął się zwyczaj lewiratu zapisany
                    zresztą w Biblii Pwt 25;5. Zwróć uwagę że nie ma tam opcji "szwagier
                    jest już żonaty" i nie może dopełnić obowiązku poślubienia wdowy.

                    Dziś sytuacja jest inna. Nie ginie już tylu mężczyzn - mniej wojen
                    (ofiary ich są mniej seksistowskie, giną równo kobiety i męzczyźni)
                    i bardziej rozwinięta medycyna. Kobiety też są już samodzielne
                    finansowo - nie ma problemu samotnych kobiet i wdów bez środków do
                    utrzymania. Nie ma więc powodu by wielożeństwo utrzymywać. Wręcz
                    przeciwnie gdyby istniało powodowało by dodatkowe konflikty
                    społeczne - bogaty mógł by mieć ich dużo biedny żadnej. Prócz
                    zazdrości o majątek pojawiła by się sprawa zazdrości o seks. Z kolei
                    bogaty facet z kilkoma żonami nie potrafił by ich "zadowolić"
                    wszystkich - świetna okazja do zdrad małżeńskich (masa wyposzczonych
                    i chętnych mężczyzn) i następnych konfliktów.

                    > To, ze pisze o niechrzescijanskosci instytucji i jej dogmatow, nie
                    > oznacza negowania chrzescijanskosci jakiejs czesci jej wyznawcow.
                    > Sam fakt identyfikowania sie z jakims kosciolem, nie czyni nikogo
                    > chrzescijaninem.
                    Ale i na odwrót. Identyfikacja nie powoduje
                    już "niechrześcijańskości". Zresztą kościół to nie tylko instytucja
                    ale i wierni. Jeżeli więc zakładasz chrześcijańskość pewnego
                    podzbioru wszystkich wiernych Kościoła Katolickiego to i jemu samemu
                    trudno w pewnej części zabraniać chrześcijaństwa. Dotyczy to po
                    równi wszystkich wyznań uważających się za chrześcijańskie.
                    • plorg Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 07.08.07, 16:32
                      > Zarzucasz mi to co sam robisz. Spekulujesz na podstawie Pisma
                      > sprawy, których w nich nie ma.
                      ------------------------------------
                      Brak czytania, ze zrozumieniem. Nie pisze, ze w Pismie jest zakaz,
                      tylko, ze wola boza w tej kwestii jest jasno przedstawiona! Nie
                      chcesz mi chyba dowodzic, ze nic na ten temat nie ma i jest to Bogu
                      obojetne?

                      > Bo tak jest. Nie udało ci się udowodnić, że jest inaczej.
                      --------------------------------------
                      Nie mam zamiaru niczego udowadniac. Mk 10.5-6 Z powodu
                      zatwardzialosci serca waszego napisal wam to przykazanie. Ale od
                      poczatku stworzenia uczynil ich Bog mezczyzna i kobieta.
                      Mk 10.11 Ktokolwiek by rozwiodl sie z zona swoja i poslubil inna,
                      popelnia wobec niej cudzolostwo.
                      Prosze mi tu nie wyjezdzac z tekstami, ze za malo wyraznie jest to
                      napisane i w zasadzie oznacza to przyzwolenie na wielozenstwo.

                      > Dziś sytuacja jest inna. Nie ginie już tylu mężczyzn - mniej wojen
                      > (ofiary ich są mniej seksistowskie, giną równo kobiety i
                      > męzczyźni) i bardziej rozwinięta medycyna.
                      ------------------------------------
                      Przepraszam, ale jest to tak zalosna agumentacja, ze nawet sie do
                      tego nie odniose.

                      > Ale i na odwrót. Identyfikacja nie powoduje
                      > już "niechrześcijańskości".
                      --------------------------------------
                      O chrzescijanskosci decyduje wiernosc nauczaniu Jezusa i nic wiecej.

                      > Jeżeli więc zakładasz chrześcijańskość pewnego
                      > podzbioru wszystkich wiernych Kościoła Katolickiego to i jemu
                      > samemu trudno w pewnej części zabraniać chrześcijaństwa. Dotyczy
                      > to po równi wszystkich wyznań uważających się za chrześcijańskie.
                      ------------------------------------
                      Otoz nie dokonca. Uwazam, ze jedynie Bog sam wie kto jest godnym
                      nasladowca Chrystusa. KK niestety poprzez swoje nauczanie zamyka
                      droge do Boga wielu swoim wiernym. Wiec duzo zalezy tez od zdrowego
                      rozsadku poszczegolnych osob i nie ma tu niestety rownosci pomiedzy
                      wszystkimi wyznaniami. Nauczanie KK jest wrecz antychrzescijanskie,
                      czlonkom tego kosciola jest wiec znacznie trudniej podazac za nauka
                      Jezusa.
                      • maaac Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 07.08.07, 18:40
                        > Brak czytania, ze zrozumieniem. Nie pisze, ze w Pismie jest zakaz,
                        > tylko, ze wola boza w tej kwestii jest jasno przedstawiona! Nie
                        > chcesz mi chyba dowodzic, ze nic na ten temat nie ma i jest to
                        > Bogu obojetne?

                        Znów manipulujesz. Z jednej strony twierdzisz że nie zajmujesz się
                        interpretacją Pisma tylko czytasz co w nim jest napisane z drugiej
                        strony piszesz coś takiego "Nie pisze, ze w Pismie jest zakaz,
                        tylko, ze wola boza w tej kwestii jest jasno przedstawiona". Jasno
                        przedstawiona wola to wyraźny tekst zakazu - reszta to wyłącznie
                        interpretacje tekstu. Mogą być zgodne z Duchem Bożym mogą być
                        niezgodne, ale są to TYLKO interpretacje-spekulacje.
                        ****Ładnie się zaczyna****

                        > Nie mam zamiaru niczego udowadniac. Mk 10.5-6 Z powodu
                        > zatwardzialosci serca waszego napisal wam to przykazanie. Ale od
                        > poczatku stworzenia uczynil ich Bog mezczyzna i kobieta.
                        > Mk 10.11 Ktokolwiek by rozwiodl sie z zona swoja i poslubil inna,
                        > popelnia wobec niej cudzolostwo.
                        > Prosze mi tu nie wyjezdzac z tekstami, ze za malo wyraznie jest to
                        > napisane i w zasadzie oznacza to przyzwolenie na wielozenstwo.

                        Oczywiście, że jest to przyzwolenie, a raczej brak zapisu. NIGDZIE
                        nie ma napisane, że to ma być jedna żona. Jeszcze raz napiszę
                        NIGDZIE. To TYLKO Twoja interpretacja - nic więcej.
                        ****Piękne rozwinięcie****

                        > Przepraszam, ale jest to tak zalosna agumentacja, ze nawet sie do
                        > tego nie odniose.
                        Żałosna? Widać mało z tego zrozumiałeś - przykre.
                        ****Tu malutka przerwa****


                        > O chrzescijanskosci decyduje wiernosc nauczaniu Jezusa i nic
                        > wiecej.

                        Oczywiście. Myślę że masz monopol na uznawanie co jest, a co nie
                        jest wierne nauczaniu Jezusa - przynajmniej tak się zachowujesz. Ja
                        już tego taki pewien nie jestem co do siebie. Przypominam Ci ten
                        kawał - pewnie będziesz tam sam.
                        ****Zbliżamy się do finału****

                        > Otoz nie dokonca. Uwazam, ze jedynie Bog sam wie kto jest godnym
                        > nasladowca Chrystusa. KK niestety poprzez swoje nauczanie zamyka
                        > droge do Boga wielu swoim wiernym. Wiec duzo zalezy tez od
                        > zdrowego rozsadku poszczegolnych osob i nie ma tu niestety
                        > rownosci pomiedzy wszystkimi wyznaniami. Nauczanie KK jest wrecz
                        > antychrzescijanskie, czlonkom tego kosciola jest wiec znacznie
                        > trudniej podazac za nauka Jezusa.

                        No i pięknie.... Najpierw sam Bóg, a potem Ty też. Czujesz się
                        Bogiem? Niestety taki należy wyciągnąć wniosek z tej opinii.
                        Przemyśl czasem swoje wypowiedzi bo zaczynasz bluźnić.
                        ****Doszliśmy do finału!!!!!!****
                        • plorg Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 07.08.07, 20:44
                          > Jasno przedstawiona wola to wyraźny tekst zakazu
                          -----------------------------------
                          Jasne, bo ty tak twierdzisz, czy dlatego, ze masz problem ze
                          zrozumieniem bardziej abstrakcyjnych tekstow? Co zatem oznacza tekst:
                          "A zatem niechaj kazdy z was miluje zone swoja, jak siebie samego, a
                          zona niechaj powaza meza swojego" Dlaczego nie napisano niech kazdy
                          miluje zony swoje? To chyba zbyt trudne dla ciebie zeby zrozumiec.
                          Widac w/g ciebie wziecie drugiej i trzeciej zony to przejaw milosci
                          do tej pierwszej. Sprawa biblijnego bycia jednym cialem z zona,
                          oznacza rownie dobrze bycie jednym cialem z trzema innymi i nie ma
                          to jak mala orgietka w piatke. Bo wszytsko jest dobrze, jak sie
                          wszyscy kochaja.

                          > Oczywiście, że jest to przyzwolenie, a raczej brak zapisu. NIGDZIE
                          > nie ma napisane, że to ma być jedna żona. Jeszcze raz napiszę
                          > NIGDZIE. To TYLKO Twoja interpretacja - nic więcej.
                          -----------------------------------
                          No wlasnie interpretacja. Zawsze zona wystepuje w liczbie
                          pojedynczej, a to oczywiscie niechybnie oznaczac musi harem. Moze
                          wskazesz gdzie jest napisane, ze ma byc wiecej?

                          > Żałosna? Widać mało z tego zrozumiałeś - przykre.
                          ------------------------------------
                          I kto tu mowi o rozumieniu - smieszne.

                          "Wręcz przeciwnie gdyby istniało powodowało by dodatkowe konflikty
                          społeczne - bogaty mógł by mieć ich dużo biedny żadnej. Prócz
                          zazdrości o majątek pojawiła by się sprawa zazdrości o seks. Z kolei
                          bogaty facet z kilkoma żonami nie potrafił by ich "zadowolić"
                          wszystkich - świetna okazja do zdrad małżeńskich (masa wyposzczonych
                          i chętnych mężczyzn) i następnych konfliktów."
                          -------------------------------------
                          A jakie sa naukowe przeciwskazania poza tym, ze ktos moglby
                          zazdroscic komus paru kobiet? Jakie znaczenie ma masa wyposzczonych
                          mezczyzn? Maja malo kasy - sa malo zaradni - zgodnie z prawami
                          przyrody skazani sa na wymarcie. Tylko najsilniejsze geny
                          najsilniejszych osobnikow zyskaja przywilej przejscia w nastepne
                          pokolenie. W ten sposob spoleczenstwo nie bedzie plodzic
                          nieudacznikow i nierobow. Same korzysci, z racjonalnmego punktu
                          widzenia. Jakie znaczenie ma "zadowolenie" kobiety dla zachowania
                          gatunku? Cala przyroda funkcjonuje na twardych zasadach, ze
                          silniejszy wygrywa. Konflikty spoleczne? Od czego jest policja?


                          > Myślę że masz monopol na uznawanie co jest, a co nie jest wierne
                          > nauczaniu Jezusa
                          ------------------------------------
                          Nawet ktos o inteligencji dzdzownicy potrafi zauwazyc roznice, kiedy
                          naucza sie cos zupelnie odwrotnego niz napisano w Biblii.

                          > Ja już tego taki pewien nie jestem co do siebie.
                          ------------------------------------
                          To bardzo smutne, ale mysle, ze przesadzasz. Podam prosty przyklad:
                          Biblia uczy - nie ma innym posrednikow miedzy Bogiem a ludzmi jak
                          Jezus Chrystus.
                          Teraz popatrz na rzesze katolickich posrednikow do Boga zaczynajac
                          od Marii. Kazdy problem z ktorym chcielibysmy sie zwrocic do Boga ma
                          swojego wlasnego posrednika. Czy naprawde trudno zauwazyc tu roznice?
                          Nie sadze. No chyba, ze ktos bardzo sie stara.

                          > No i pięknie.... Najpierw sam Bóg, a potem Ty też. Czujesz się
                          > Bogiem?
                          --------------------------------------
                          Gdzie napisalem, ze ja tez? Brales jakies prochy?
                          Biblia jest nam dana, dla poznania woli bozej w stosunku do nas.
                          Niektorzy nazywaja ja Slowem Bozym. W oparciu o Biblie mozemy
                          weryfikowac co jest dla nas dobre, co nie.

                          1Tm 3:2 Niech jednak pamięta, że biskup powinien być człowiekiem,
                          któremu nic nie można zarzucić: wolno mu być mężem tylko jednej
                          żony, musi być [zawsze] trzeźwy, roztropny, przyzwoity, gościnny,
                          powinien posiadać pewne zdolności do nauczania.
                          ---------------------------------------
                          Pytanie za sto punktow!!! Kto to jest czlowiek ktoremu nie mozna nic
                          zarzucic?
                          Biblia pisze: Taki ktory jest mezem jednej zony.
                          Pytanie z dwiescie punktow!!!!! Co bedzie jezeli bedzie mial wiecej
                          zon?
                          Biblia: Bedzie mozna mu to zarzucic.
                          Pytanie za tysiac punktow!!!!!!!!!
                          Jezeli mozna komus zarzucac, ze ma wiecej niz jedna zone, to Biblia
                          nic nie mowi na temat wielozenstwa?


                          > No i pięknie.... Najpierw sam Bóg, a potem Ty też. Czujesz się
                          > Bogiem? Niestety taki należy wyciągnąć wniosek z tej opinii.
                          ----------------------------------------
                          Zaczynasz majaczyc. Albo za malo wypiles, albo moze za duzo. Moze
                          sie dzis nie wyspales. Skoncz z tymi prochami.

                          > Przemyśl czasem swoje wypowiedzi bo zaczynasz bluźnić.
                          --------------------------------------
                          Idz sie wyspij, albo tak jak wyzej.
              • hermina5 Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 07.08.07, 09:36
                KK od zarania
                > cudzolozy ideologicznie z nauka ludzka, sprzeniewierzajac sie
                nauce Biblii.


                Nie wiem czy wiesz, ale w świetle nauki KK w którym nie ma
                politycznej poprawnosci jestes juz apostatą i heretykiem. 500 lat
                temu czekałby cię stos za te słowa.
                • plorg Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 07.08.07, 09:45
                  > Nie wiem czy wiesz, ale w świetle nauki KK w którym nie ma
                  > politycznej poprawnosci jestes juz apostatą i heretykiem. 500 lat
                  > temu czekałby cię stos za te słowa.
                  -----------------------------------------
                  Coz, nie poczuwam sie do bycia czlonkiem tej zdegenerowanej
                  instytucji. Stos? Nic nowego, czegoz mozna by sie bylo spodziewac
                  innego po KK.
    • zuq1 Szwedzcy księża w Paradzie Równości 06.08.07, 13:00
      Pan ksiądz albo nie doczytał Biblii do Nowego Testamentu, albo udaje głupa.
      Uprzejmie donoszę, że apostoł Paweł mówi w swoich listach ZARÓWNO o wierności
      małżeńskiej (1 Kor 7, 1. Tym, Tyt) JAK I potępia homoseksualizm (Rzymian 1,20-
      30, 1. Kor 6,9-10). Homoseksualizm jest zły i jest wyborem, jest też wyuczony.
      Powoływanie się na to, że Biblia powstała 2000 lat temu nie oznacza, że to, o
      czym tam napisano, nie obowiązuje. A to, że "dozwolona była np. poligamia, i o
      tym jest w Biblii", nie oznacza, że taki był Boży zamysł względem ludzkości! Od
      opisu stworzenia świata czytamy: "i opuści mąż matkę swoją i ojca swego i
      połączy się ze swoją ŻONĄ i będą jednym ciałem". Czy Bóg powiedział "żonami"-
      nie. Czy Biblia pisze o grzechu-tak. Ale czy go pochwala-nie! Czy naprawdę tak
      trudno to zrozumieć, czy pustka w szwedzkim kościele państwowym przerzuca się
      na głowy ich hierarchów?

      Przecież Biblia potępia homoseksualizm, jasno i dobitnie.

      - Zalecam dużą ostrożność w czytaniu tekstów sprzed kilku tysięcy lat,
      powstałych w innej części świata i kulturze, do tego napisanych w praktycznie
      nieistniejącym dziś języku. Te teksty trzeba interpretować w ich społecznym i
      historycznym kontekście. Wtedy dozwolona była np. poligamia, i o tym jest w
      Biblii, a dzisiaj poligamia nie ma uzasadnienia i się jej zakazuje.

      Podobnie z homoseksualizmem - trudno odnosić biblijne cytaty bezpośrednio do
      dyskusji w nowoczesnym społeczeństwie, żyjącym w innych strukturach, na temat
      partnerstwa i małżeństwa. Kościół Szwecji uznaje, że dziś, po tym, przez co
      przez dwa tysiące lat przeszła ludzkość, społeczeństwo musi się przede
      wszystkim kierować zasadą "miłuj bliźniego swego jak siebie samego".
      • aurita Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 06.08.07, 13:26
        >30, 1. Kor 6,9-10). Homoseksualizm jest zły i jest wyborem, jest też wyuczony.


        no ale teraz juz wiemy ze to bzdura, Kosciol protestancki dostosowuje sie do
        aktualnego swiata, zreszta KK tez. Nikt nie twierdzi ze swiat powstal w 7 dni
        chociaz tak jest napisane w Biblii?

        > Pan ksiądz albo nie doczytał Biblii do Nowego Testamentu, albo udaje głupa.
        "pan ksiadz"? "niedoczytal" ? marne sa Twoje argumenty
        • plorg Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 06.08.07, 13:50
          > no ale teraz juz wiemy ze to bzdura, Kosciol protestancki dostosowuje sie do
          > aktualnego swiata,
          -----------------------------------------
          Kosciol chrzescijanski opiera sie na Biblii. Jezeli ktos uwaza, ze to co tam
          napisano to bzdury, to nie jest juz chrzescijaninem. Z reszta nikt nikogo nie
          zmusza do wierzenia w cokolwiek. Problem polega na tym, ze coniektorzy chca
          niby byc chrzescijanami i isc "z duchem czasu". Niestety albo jedno, albo
          drugie. Nie da sie miec dwoch rzeczy na raz.

          > marne sa Twoje argumenty
          -----------------------------------------
          "no ale teraz juz wiemy ze to bzdura" - twoje tym bardziej.
          • iluminacja256 Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 06.08.07, 15:08
            Jasne - nie mozna isc z duchem czasu , w zwiazku z tym palenie czarownic
            powinno zostać przywrocone, jak równeiż kamieniowanie, traktowanie kobiet jak
            rzeczy - najlepeij oddaje to przypowieść, w której pobozny meżczyzna oddaje
            swoją żoną tłumowi, który zagwałca ja na smierć pod jego progiem, nakrycia
            głowy dla kobiet i zakaz zabierania przez nie głosu- o których tez pisze Sw.
            Paweł w liscie, w którym potepia homoseksualizm i szereg innych. N bo przeciez
            nie mozna isc z duchem czasu i być chrzescijaninem ...
            • plorg Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 06.08.07, 15:32
              > Jasne - nie mozna isc z duchem czasu , w zwiazku z tym palenie czarownic
              > powinno zostać przywrocone,
              -----------------------------------------
              Male pytanko. W ktorym miejscu Jezus wspomina cos o paleniu czarownic?
              A moze uda Ci sie laskawie przypomniec co mowil o kamienowaniu?

              > N bo przeciez nie mozna isc z duchem czasu i być chrzescijaninem ...
              -----------------------------------------
              Nie bez przyczyny z duchem czasu napisale w cudzyslowiu. Degeneracje moralna z
              jaka mamy do czynienia mozesz sobie nazywac duchem czasu. Nie zmienia to faktu,
              ze nie ma to nic wspolnego z chrzescijanstwem. Nie da sie sluzyc dwum panom,
              ale przeciez nie od dzis nane jest powiedzenie p.Bogu swieczke, a diablu ogarek.
              • iluminacja256 Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 06.08.07, 16:05
                No to zdecyduj sie, czy Mówisz o Biblii czy tylko NT - o ile mi wiadomo, to
                Biblia dotyczy i Sterego i Nowego Testamentu.

                A tak przy okazji - w którym miejscu Jezus wspomina coś o potepianiu
                homoseksualistów?
                • plorg Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 06.08.07, 16:33
                  > No to zdecyduj sie, czy Mówisz o Biblii czy tylko NT - o ile mi wiadomo, to
                  > Biblia dotyczy i Sterego i Nowego Testamentu.
                  -----------------------------------------
                  No to juz duzo Ci wiadomo. Teraz tylko sie dowiedz jaka jest roznica miedzy
                  jednym a drugim.

                  > A tak przy okazji - w którym miejscu Jezus wspomina coś o potepianiu
                  > homoseksualistów?
                  -----------------------------------------
                  A w ktorym miejscu ja pisze o potepianiu?
                  • iluminacja256 Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 06.08.07, 17:03
                    Nie interesują mnie Twoje uszczypliwości . Pytam wyrażnie - dlaczego
                    przyjmujesz jedne wskazania ST, a innych - nie ? Dekalog znajduje się w ST i
                    jego przyjmujesz, ale już wyszczególnionych zakazów wspólzycia czy niemoznosci
                    slubu z obcokrajowcem - nie. Dowiem sie dlaczego? NT niczego w tej dziedzinie
                    nie doprecyzował i nie zmienił .

                    W którym więc miejscu JEZUS w ogóle wypowiadał się na temat homoseksualizmu,
                    jako czegos co mu sie nei podoba?
                    • plorg Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 06.08.07, 18:58
                      > Nie interesują mnie Twoje uszczypliwości .
                      ------------------------------------
                      Mnie nie interesuje twoj elementarny brak zrozumienia Biblii.

                      > Dekalog znajduje się w ST i jego przyjmujesz, ale już
                      > wyszczególnionych zakazów wspólzycia czy niemoznosci slubu z
                      > obcokrajowcem - nie.
                      ------------------------------------
                      Stary Testament w szczegolnosci odnosi sie do Zydow, ewangelia NT
                      natomiast gloszona jest dla wszystkich. Z punktu widzenia ST wszyscy
                      jestesmy obcokrajowcami. W swietle NT wiara w jednego Boga wychodzi
                      poza zamkniety krag narodu wybranego.

                      > W którym więc miejscu JEZUS w ogóle wypowiadał się na temat
                      > homoseksualizmu, jako czegos co mu sie nei podoba?
                      ------------------------------------
                      Ano chocby w takim: Mt 19.4
                      Jak bys nie rozumial, to wyjasnienie znajdziesz tu: Mt 19.11
                      • iluminacja256 Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 06.08.07, 22:08
                        > Mnie nie interesuje twoj elementarny brak zrozumienia Biblii.

                        Mnie natomiast interesuje ów brak w Twoim przypadku.

                        >Stary Testament w szczegolnosci odnosi sie do Zydow, ewangelia NT
                        > natomiast gloszona jest dla wszystkich.

                        Aha, czyli wg Ciebie dekalog zawarty w ST , odnosi się do Żydów,
                        tak? Bardzo ciekawe podejscie ...

                        Ano chocby w takim: Mt 19.4
                        > Jak bys nie rozumial, to wyjasnienie znajdziesz tu: Mt 19.11

                        wybacz, ale nie ma tutaj ANI Słowa o homoseksualistach , chyba
                        pomyliły ci się wersety...

                        • plorg Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 07.08.07, 00:04
                          > Aha, czyli wg Ciebie dekalog zawarty w ST , odnosi się do Żydów,
                          > tak? Bardzo ciekawe podejscie ...
                          --------------------------------------
                          Alez nie, w/g mnie rozmawia sie z toba jak z kura i pieprzu. Pewnych
                          pojec nie dane Ci bylo zrozumiec i obawiam sie, ze pewne pojecia
                          abstrakcyjne sa poza zasiegiem twojego intelektu. Ale nie przejmuj
                          sie, z tym mozna zyc.

                          > wybacz, ale nie ma tutaj ANI Słowa o homoseksualistach , chyba
                          > pomyliły ci się wersety...
                          --------------------------------------
                          Mi sie nic nie pomylilo, jedynie tobie zabraklo inteligencji.
                          • hermina5 Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 07.08.07, 09:30
                            No coż klasyka rozmówców na tym forum - jak komuś zabraknie
                            argumentów, albo zaplącze się w swoich wywodach, to potem zaczyna
                            rozmówcę obrazać, zarzucajac mu brak inteligencji, brak myslenia i w
                            ogóle brak mózgu.

                            A tak naprawdę to daje sie tym swiadectwo o sobie i swoim braku
                            umiejętnosci rozmawiania, nie o adwersarzu. Ty też tak zrobiłeś.
                            • plorg Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 07.08.07, 09:35
                              Pani hermino, czy ma pani cos do powiedzenia na temat artykulu?
                              Bo pani wpis nie wnosi nic na temat. Niektorzy z regoly nie maja nic
                              do powiedzenia, wiec ograniczaja sie jedynie do czepiania innych.
                              • hermina5 Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 07.08.07, 10:18
                                Nie czepiam się , tylko podsumowuję twój sposób prowadzenia dyskusji
                                z iluminacja 256 - zadaje ci konkretne, biblijnie umotywowane
                                pytania, na które ty odpowiadasz agresją werbalną, bo nie masz
                                argumentów.
                                • plorg Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 07.08.07, 10:46
                                  > zadaje ci konkretne, biblijnie umotywowane pytania, na które ty
                                  > odpowiadasz agresją werbalną, bo nie masz argumentów.
                                  -------------------------------------
                                  Wykazywanie kompletnej ignorancji w temacie, nie nazywalbym
                                  biblijnie umotywowanym pytaniem. Jezeli ktos oczekuje znalezienia
                                  wspolczesnej terminologii w tekstachj Biblijnych, to albo jest albo
                                  udaje osobe niepelnosprawna umyslowo.

                                  > Nie czepiam się , tylko podsumowuję
                                  --------------------------------------
                                  Prosze podsumowywac to, co napisano w artykule i trzytmac sie tematu.
                                  • maaac Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 07.08.07, 12:33
                                    > Wykazywanie kompletnej ignorancji w temacie, nie nazywalbym
                                    > biblijnie umotywowanym pytaniem. Jezeli ktos oczekuje znalezienia
                                    > wspolczesnej terminologii w tekstachj Biblijnych, to albo jest
                                    albo
                                    > udaje osobe niepelnosprawna umyslowo.

                                    Kali interpretować Biblię dobrze, interpretować Kalemu źle. :)
                                    • plorg Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 07.08.07, 13:24
                                      > Kali interpretować Biblię dobrze, interpretować Kalemu źle. :)
                                      -----------------------------------
                                      Juz pisalem, ze nie chodzi tu o kwestie interpretacji, tylko o
                                      niezrozumienie podtsawowych pojec jak np. nowe przymierze i roznic
                                      stad wynikajacych miedzy Starym a Nowym Testamentem. Tak powstaja
                                      wlasnie elementarne i glupie pytania typu: "Aha, czyli wg Ciebie
                                      dekalog zawarty w ST , odnosi się do Żydów, tak?" albo: "Dekalog
                                      znajduje się w ST i jego przyjmujesz, ale już wyszczególnionych
                                      zakazów wspólzycia czy niemoznosci slubu z obcokrajowcem - nie.
                                      Dowiem sie dlaczego?"
                                      Sorry ale nie bede robil tu wykladow. Jak ktos tego nie rozumie, to
                                      trudno. Tylko moze niech nie zabiera glosu w tym temacie.

                                      Kpł 18:22 "Nie bedziesz cielesnie obcowal z mezczyzna jak z
                                      kobieta. Jest to obrzydliwoscia."
                                      • maaac Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 07.08.07, 18:53
                                        Wydaje się mi że Ty "za wiele rozumisz". To jest uważasz, że
                                        Twoj "prawda" - jest jedyną możliwą i kompletnie nie regujesz na
                                        argumenty, które świadczą o tym jak bardzo się mylisz. Ludzie
                                        wykazują ci sprzeczności w rozumowaniu, a Ty "wiem lepiej".
                                        • plorg Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 07.08.07, 20:57
                                          iluminacja256 :
                                          "Aha, czyli wg Ciebie dekalog zawarty w ST , odnosi się do Żydów,
                                          tak? Bardzo ciekawe podejscie ..."
                                          -----------------------------------
                                          Co to jest za argument i o czym swiadczy? Jaka jest sprzecznosc w
                                          moim rozumowaniu?

                                          maaac napisał:

                                          > Wydaje się mi że Ty "za wiele rozumisz".
                                          ----------------------------------------
                                          Dobrze piszesz - Ci sie widaje. Czy poza tym i tym, ze Ci sie
                                          wydaje, ze ja czuje sie Bogiem, wydaje Ci sie cos jeszcze?
                                          • iluminacja256 Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 07.08.07, 21:58
                                            To nie był zaden argument, tylko pytanie.

                                            Nie doczekałam się odpowiedzi, za to usłyszałam, ze nie myslę, brak
                                            mi inteligencji i zrozumienie niektórych rzeczy jest poza moimi
                                            mozliwościami.

                                            A ja po priostu pytam, dlaczego neiktóre rzeczy obowiązujące w ST
                                            przyjmujesz jako wykładnie - np. potepienei homoseksualizmu, a
                                            niektóre w ogóle lekcewazysz i czyniszwbrew nim - np. jesz
                                            wieprzowinę czy pozwalasz swojej zonie/ córce chodzić bez zakrytej
                                            chusta głowy
                                            • plorg Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 07.08.07, 23:35
                                              > A ja po priostu pytam, dlaczego neiktóre rzeczy obowiązujące w ST
                                              > przyjmujesz jako wykładnie - np. potepienei homoseksualizmu, a
                                              > niektóre w ogóle lekcewazysz i czyniszwbrew
                                              ---------------------------------------
                                              Poprostu poczytaj sobie najpierw Pismo. Twoje pytanie moze powstac
                                              tylko wtedy kiedy tak naprawde nigdy nie czytales co sie tam
                                              znajduje, albo proste teksty sa poza twoimi mozliwosciami pojmowania.
                                              Innego wytlumaczenia nie znajduje. Osobiscie obstawiam wersje
                                              pierwsza. Cos sie slyszalo, ze gdzies dzwoni tylko tak do konca nie
                                              wiadomo co i gdzie, prawda?
                                              1Kor.10 1Kor.11
                                  • hermina5 Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 07.08.07, 13:16
                                    >Jezeli ktos oczekuje znalezienia
                                    > wspolczesnej terminologii w tekstachj Biblijnych, to albo jest
                                    albo
                                    > udaje osobe niepelnosprawna umyslowo.
                                    >

                                    Nikt, a już na pewno tamta osoba czegoś takiegonie oczekiwała - moz
                                    eprzeczytaj głośno i wyrażnie wszystkie posty. Pytanie brzmiało -
                                    dlaczego wybiórczo przyjmujesz nauki ST - tzn. niektóre tak, a
                                    innych nie, potepianie homoseksualizmu - tak, jedzenie wieprzowiny
                                    czy brak chusty u kobiet - nie.
                                    • plorg Prosze przeczytac sobie tutaj 07.08.07, 13:30
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=67051576&a=67123775
                                      • hermina5 Re: Prosze przeczytac sobie tutaj 07.08.07, 13:47
                                        No i własnie w tym fragmencie powołujesz się na Księge Kapłańską ze
                                        Starego Testamentu.

                                        A autorka pyta, dlaczego to akurat przejmujesz ze Starego
                                        Testamentu, a nie przejmujesz zakazu spożywania wieprzowiny,
                                        zasłanianie głowy i twarzy przez kobiety i slubu z obcokrajowcami .


                                        Tutaj nie ma zadnej ignorancji - jest logicznie postawione pytanie.
                                        Kto decyduje o tym, co sie przejmuje, a kto o tym co sie wyrzuca.
                                        • plorg Re: Prosze przeczytac sobie tutaj 07.08.07, 17:09
                                          > Kto decyduje o tym, co sie przejmuje, a kto o tym co sie wyrzuca.
                                          ------------------------------------
                                          Niczego sie nie wyrzuca.
                                          Rz 3:20 Dlatego z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony przed
                                          nim żaden człowiek, gdyż przez zakon jest poznanie grzechu.
                                          Rz 6:14 Albowiem grzech nad wami panować nie będzie, bo nie
                                          jesteście pod zakonem, lecz pod łaską.
                                          Rz 6:15 Cóż tedy? Czy mamy grzeszyć, dlatego że nie jesteśmy pod
                                          zakonem, lecz pod łaską? Przenigdy!
                                          J 1:17 Zakon bowiem został nadany przez Mojżesza, łaska zaś i
                                          prawda stała się przez Jezusa Chrystusa.
                • pankasztelan Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 06.08.07, 21:00
                  Mowi wyraznie, ze gdy kobieta i mezczyzna zwiaza sie, stanowia jedno
                  cialo. Nie ma mowy o dwoch mezczyznach czy dwoch kobietach, dla
                  Niego zwiazkiem byl zwiazek mezczyzny i kobiety, nie bylo innych
                  opcji... Nie rozumiem co dla ciebie nie jest jasne...
                  • iluminacja256 Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 06.08.07, 22:11
                    Skad wiesz, z e nie było? Fakt, z e o nich nie powiedział, nie
                    znaczy, ze miał zamait kamieniować kogoś za miłość.
                  • heterofob2 mężczyzna czy kobieta 07.08.07, 12:53
                    Biblia w wielu miejscach mówi:
                    "weźmiesz kobietę..."
                    "twoja kobieta..."
                    "zespolisz się z kobietą"
                    nie precyzując, czy te słowa są skierowane do mężczyzny, czy kobiety.

                    1)
                    można domniemywać (co wyraźnie robisz), że słowa kierował mężczyzna do
                    mężczyzny, a w takim razie twój bóg jest męską szowinistyczną świnią

                    2)
                    słowa te skierowała osoba boska do człowieka, tak kobiety, jak i mężczyzny, a
                    wtedy jest to
                    poparcie dla związku z kobietą zarówno mężczyzny, jak i kobiety, czyli tak
                    związku hetero, jak i homo.

                    oczywiście te bzdury pojawiają się tylko wtedy, gdy traktujesz biblię na serio.
                    można jeszcze biblię olać...
        • zuq1 Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 06.08.07, 14:57
          Aurita: jak mi nie wierzysz, to przeczytaj cytaty, którymi się posłużyłem.
          Oczywiście, każdy ma prawo do głoszenia jakiejkolwiek bzdury, jaka przyjdzie mu
          do głowy. Nie znoszę jednak głoszenia bzdur wbrew logice i faktom. Jeśli
          dziennikarz postawił proste pytanie, powinien dostać prostą odpowiedź.
          Jeśli "pan ksiądz" nie uważa biblijnej nauki za prawdę, niech to powie
          otwarcie, a nie "ściemnia", że poligamia była powszechna, i sugeruje, że Biblia
          do niej namawia. Poza tym Kościół ma się światu przeciwstawiać a nie do niego
          dopasowywać: "W tym świecie ucisk znosić będziecie, ale ufajcie, ja pokonałem
          świat" (Jezus Chrystus w Ew. Jana, namiarów akurat nie pamiętam).
          • maaac Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 06.08.07, 15:16
            Może byś tak nie manipulował?

            "Wtedy dozwolona była np. poligamia, i o tym jest w Biblii, a dzisiaj poligamia
            nie ma uzasadnienia i się jej zakazuje."

            Wcale nie jest ty co piszesz:

            > Jeśli "pan ksiądz" nie uważa biblijnej nauki za prawdę, niech to powie
            > otwarcie, a nie "ściemnia", że poligamia była powszechna, i sugeruje, że
            > Biblia do niej namawia.

            A to że Biblia opisuje istnienie w Starym Testamencie wsród poligamii wśród
            osób wierzących i bynajmniej tego nie potępia jako grzechu możesz sobie sam
            poszukać. Ot zobacz choć Króla Salomona, którego tu już wyżej przytaczałem w
            innej wypowiedzi.

            PS. A Szwedzi przegięli - i to jest już inna sprawa. Krytyka ich decyzji za
            pomocą przeinaczeń i ewidentnych kłamst jest jednak poniżej krytyki.
            • zuq1 Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 06.08.07, 16:13
              Co do Salomona: może werbalnie go nie potępia, potępiła go... historia. Po jego
              śmierci królestwo się rozjechało. Zwróć uwagę, że w księgach historycznych ST
              gdy jakiś król był bogobojny, państwu się powodziło, gdy składał ofiary bożkom -
              było źle. Popatrz na naszą historię. Kazimierz Wielki był wielkim casanovą,
              ale męskiego - legalnego! - potomka nie pozostawił, przez co Piastowie
              wygaśli... Zresztą nie widzę za bardzo sensu w twierdzeniu, że skoro Biblia
              Salomona nie potępia, to znaczy, że pochwala. Jezus też powiedział: "spójrzcie
              na lilie wodne. Nawet Salomon w całym w swym przepychu nie był ubrany tak jak
              jedna z nich..." - i co potępił go za rozwiązłość? Nie. Potępił go za przepych -
              jak dla mnie mówi On, że wspaniałość jego majestatu nie może się równać z
              pięknem przyrody stworzonej przez Boga. Podsumowując: Biblia opisuje wierzących
              grzeszników, ale nie znaczy to, że pochwala wszystko, co robią! (Mojżesz zabił
              Egipcjanina, Dawid zabił pośrednio męża Batszeby, Piotr zaparł się Jezusa itd.)
              • maaac Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 07.08.07, 10:02
                1. Wszyscy opisani w Biblii są grzesznikami prócz Jezusa - argument
                jest więc bezsensowny.
                2. To że człowiek jest grzeszny nie oznacza, że wszystkie jego czyny
                są takie. Tu piszemy o konkretnym czynie czyli wielożeństwie. Jeżeli
                miało by być grzechem powinno być to wyraźnie zaznaczone. Twoje
                wnioski to tylko spekulacje. Zresztą z tego co pamiętam jest
                wyraźnie zaznaczone CO było przyczyną upadku Salomona i jego
                królestwa - i bynajmniej nie było to wprost wielożeństwo.
                3. Ok wniosek poprawny ale nie ma nic wspólnego z naszą dyskusją.
                Grzechy które wymieniasz są wyszczególnione wprost. Nasza dyskusja
                dotyczy tego czy wielożeństwo było czy nie było grzechem. Dowodów na
                to że było NIE przytoczyłeś.
      • heterofob2 biblia 06.08.07, 14:12
        Jeśli wierzysz, że biblia ma jakąklwiek wartość aksjologiczną, to stosuj jej
        wskazania do siebie i swojej rodziny.

        jeśli jesteś mężczyzną heteroseksualnym, to stosunki z mężczyznami są dla ciebie
        złe. jeśli jestem mężczyzną honmoseksualnym, to stosunki z kobietą są złe. co tu
        komplikować?!
        ---------
        cytat o żonie, z którą masz się zespolić, jest dobitnym wezwaniem do
        lesbijskości, jeśli go wziąć na serio.
        ---------
        biblia zawiera więcej potępień stosunków heteroseksualnych (np. w czasie
        miesiączki, z obcokrajowcami, cudzołożenie), niż jednopłciowych.
        • zuq1 Re: biblia 06.08.07, 15:11
          Aleś mnie ubawił. Jak doszedłeś do tego, że mężczyzna łącząc się z kobietą,
          wzywa do lesbijskości. Może dlatego, że "mężczyzna" kończy się w języku polskim
          na "-a", jak znakomita większość rzeczowników rodzaju żeńskiego? Możesz to
          opisać, jak należy to rozumieć "na serio"? Co do potępiania stosunków
          heteroseksualnych, to się zgadza w tym sensie, że:
          1. w czasie miesiączki - kobieta wg prawa mojżeszowego była "nieczysta"
          2. z obcokrajowcami - Żydzi nie mieli mieszać się z innymi narodami, gdyż ich
          religie były dla Boga obrzydliwe - m.in. składanie dzieci w ofierze Molochowi
          3. Cudzołożenie- no, tu naprawdę nie trzeba chyba kończyć seminarium
          duchowengo, aby wiedzieć o co chodzi. Mężczyzna ma być mężem jednej żony,
          koniec i kropka.
          Ale nie nazywaj tego "potępianiem stosunków heteroseksualnych", bo to po prostu
          semantyczne nadużycie. A związki homoseksualne może i potępione są w Biblii
          rzadziej, ale tu sprawa jest prosta. Są dla Boga obrzydliwością i już, zero
          dyskusji!
          • iluminacja256 Re: biblia 06.08.07, 15:15
            Nie wiem , jakim cudem udaje Ci sie to tak rozdzielać, ze tamte założenia o
            miesiaczce, zakazie małzeństw z obcokrajowcami itp, nalezą do Boga Żydów, a ten
            homoseksualizm do Boga w ogóle;/ Bardzo ciekawa wykladnia.
            • zuq1 Re: biblia 06.08.07, 15:53
              Żadnym cudem. Kwestie 1. i 2 zawarte są w ST i dotyczą Izraela, a o
              homoseksualizmie pisze TAKŻE NT - ap. Paweł we wcześniej wymienionych cytatach.
              Czy to naprawdę takie trudne, pojąć coś, co jest proste jak konstrukcja cepa?
              • iluminacja256 Re: biblia 06.08.07, 16:08
                Tak, gdyż:

                a) Paweł nie był apostołem

                b) Paweł nie widział na oczy Jezusa , w trkacie jego nauczania - wszystko czego
                sie o nim dowiedział, pochodzi od posredników.
                • zuq1 Re: biblia 06.08.07, 16:26
                  a) To, że nie należał do grona 12, nie znaczy, że nie był apostołem. Poza tym
                  był uznany przez "filary Kościoła": Piotra, Jana i Jakuba. Piotr pisze o nim w
                  swoim 2. liście per "nasz umiłowany brat Paweł"

                  b) widział Jezusa podczas swojego nawrócenia w drodze do Damaszku, Chrystus
                  mówił do niego (patrz 1 Koryntian), itd. Poza tym pilnował szat ludzi
                  kamienujących Szczepana ok. 2 miesiące po ukrzyżowaniu Jezusa. Mógł więc go
                  widzieć wcześniej, chyba że akurat przebywał poza Jerozolimą... No, chyba że ty
                  wiesz lepiej i twierdzisz, że kłamał.
                  Jeśli chcesz, możemy podyskutować sobie na gadugadu. Mój numer 8664775.
                  • iluminacja256 Re: biblia 06.08.07, 16:57
                    Jesli cośkolweik widział, to miał objawienie, a nei - widział naprawdę .
                    Identycznie widział Jezusa niejeden w XV czy XIX wieku.
                    • plorg Re: biblia 06.08.07, 19:03
                      Definicja apostola dla ciebie:
                      sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2550557
        • pankasztelan Re: biblia 06.08.07, 21:02
          > jeśli jesteś mężczyzną heteroseksualnym, to stosunki z mężczyznami
          są dla ciebi
          > e
          > złe. jeśli jestem mężczyzną honmoseksualnym, to stosunki z kobietą
          są złe. co t
          > u
          > komplikować?!


          Bez sensu.
        • mg2005 :)) 07.08.07, 23:54
          heterofob2 napisał:

          > ---------
          > cytat o żonie, z którą masz się zespolić, jest dobitnym wezwaniem
          do
          > lesbijskości, jeśli go wziąć na serio.


          Nie ośmieszaj się...


          > ---------
          > biblia zawiera więcej potępień stosunków heteroseksualnych (np. w
          czasie
          > miesiączki, z obcokrajowcami, cudzołożenie), niż jednopłciowych.

          Znów cienka demagogia...
    • monnot Re: Lobby gejowe atakuje 06.08.07, 14:40
      zamiast traktowac te sprawy jako prywatna, osobista rzecz.
      Ale to male piwo, wkrotce przyjdzie moda na oficjalizowanie praktyk seksualnych
      z psami. Jak zwykle moda idzie nam z Ameryki.
    • hubert100 Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 06.08.07, 15:28
      jens79 "chce do Szwecji".Tylko nie zapomnij beczki wazeliny.
    • m_q Nie księża a heretyccy pastorzy... 06.08.07, 16:20
      ... znów G...W.. prawda!
    • pankasztelan Re: Szwedzcy księża w Paradzie Równości 06.08.07, 20:39
      Argumenty tego pana sekretarza sa smieszne. "Zalecam dużą ostrożność
      w czytaniu tekstów sprzed kilku tysięcy lat...", nie ma wiekszego
      znaczenia czy jest to Stary czy Nowy Testament, homoseksualizm jest
      ciezkim grzechem i jezeli ten pan sie z tym nie zgadza, to tym samym
      daje do zrozumienia jak wielkim ignoranem jest wobec Pisma Swietego.
      Pozatym, Kosciol jest tylko jeden, a Protestanci ktorzy potem
      podzielili sie jeszcze na dziesiatki roznych odlamow, odlaczyli sie
      od Kosciola. Tak samo "ksieza" skierowane do protestackich pastorow
      moze byc mylace, i komus jako pierwsze co przyjdzie do glowy to
      ksieza katoliccy.
    • bywszy1 Re: plus siedmiu ministrow,plus kilku szefow + 06.08.07, 20:56
      roznych partii.
    • naserio 10:e 06.08.07, 21:34
      "Nie będziesz pożądał żony bliźniego swego".
      Jak to teraz będzie dopasowane do nowej formy
      małzeństwa?
    • tornson No ciekawe czy hitlerowiec z Watykanu nałoży 07.08.07, 00:37
      na Szwecję ekskomunikę. ;o>
      • wet3 Re: tornson 07.08.07, 15:09
        tornson napisał: > No ciekawe czy hitlerowiec z Watykanu nalozy

        > na Szwecję ekskomunikę.

        Przede wszystkim, glupolu skonczonny, jaki hitlerowiec? I jeszcze
        jedno - widac jak na dloni, ze w ogole nie masz pojecia oczym
        piszesz i w ogole nie wiesz o co chodzi. Potwierdza to w 100% twoje
        glupawe i beznadziejnie debilne pytanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka