toja3003
06.08.07, 09:21
No właśnie - skąd się wziął Wszechświat? Ot tak sobie, sam z siebie, się
sprężył i wziął?! Przecież z Nicości nie może nic więcej powstać i tego uczy
cała Nauka, więc skąd?
Otóż w nauce istnieją takie prawa jak zachowania masy czy energii i to mam na
myśli, że taka materia jak naszego wszechświata nie mogła wedle tych praw
powstać bez jej odpowiedniego ekwiwalentu. Jeśli są inne prawa czy modele,
które tłumaczą, że taka materia mogła powstać inaczej to chętnie posłucham.
Oczywiście tym ekwiwalentem mogłyby być wyższe formy symetrii ale pytanie o
praprzyczynowość i tych wyższych form pozostaje.
Oczywiście materialista może uzupełnić model materialistyczny o założenie, że
wyjątkowo czy cudownie powstała materia miała możliwość samostworzenia
się „na początku” ale to oznaczałoby przypisanie materii cech boskich właśnie
a więc powrót do idei Boga. Innymi słowy mówiąc, uważam, że gdyby Boga nie
było, to trzebaby go wymyśleć aby stworzyć bardziej spójny model opisujący
świat.
Zasada zachowania materii (piszę materii żeby uniknąć spekulacji typu „coś”
powstaje z „niczego” na zasadzie samostwarzania symetrii niższych z wyższych
itp.) nadal w fizyce obowiązuje. Wiem, że istnieją modele teoretyczne, które
próbują zastąpić zasadę przyczynowości zasadą samoprzyczynowości ale w żadnym
laboratorium jak dotąd nie przeprowadzono doświadczenia obalającego zasadę
zachowania materii. Można dokonywać jej transformacji ale nie
samoprzyczynowego tworzenia. W ten ostatni sposób nie uzyskano dotąd choćby
jednej, najmniejszej cząsteczki. Jeśli ktoś twierdzi inaczej to niech poda
źródło naukowe opisujące takie powtarzalne doświadczenie. Tylko proszę bez
efektów fluktuacji w próżni, bo próżnia to nie nicość. Pominę dalsze
rozważania teoretyczne jakie warunki musiałyby być spełnione aby takie
doświadczenie przeprowadzić. Heisenberg to przy tym drobnostka. M.in.
musiałoby nie być żadnych pól ani czasoprzestrzeni, żadnych obserwatorów,
żadnego Wszechświata. Niemożliwe? A więc taka teoria pozostaje bezdowodową
spekulacją.