Dodaj do ulubionych

Nihilizm: miejsce dla Boga

06.08.07, 09:21
No właśnie - skąd się wziął Wszechświat? Ot tak sobie, sam z siebie, się
sprężył i wziął?! Przecież z Nicości nie może nic więcej powstać i tego uczy
cała Nauka, więc skąd?

Otóż w nauce istnieją takie prawa jak zachowania masy czy energii i to mam na
myśli, że taka materia jak naszego wszechświata nie mogła wedle tych praw
powstać bez jej odpowiedniego ekwiwalentu. Jeśli są inne prawa czy modele,
które tłumaczą, że taka materia mogła powstać inaczej to chętnie posłucham.
Oczywiście tym ekwiwalentem mogłyby być wyższe formy symetrii ale pytanie o
praprzyczynowość i tych wyższych form pozostaje.

Oczywiście materialista może uzupełnić model materialistyczny o założenie, że
wyjątkowo czy cudownie powstała materia miała możliwość samostworzenia
się „na początku” ale to oznaczałoby przypisanie materii cech boskich właśnie
a więc powrót do idei Boga. Innymi słowy mówiąc, uważam, że gdyby Boga nie
było, to trzebaby go wymyśleć aby stworzyć bardziej spójny model opisujący
świat.

Zasada zachowania materii (piszę materii żeby uniknąć spekulacji typu „coś”
powstaje z „niczego” na zasadzie samostwarzania symetrii niższych z wyższych
itp.) nadal w fizyce obowiązuje. Wiem, że istnieją modele teoretyczne, które
próbują zastąpić zasadę przyczynowości zasadą samoprzyczynowości ale w żadnym
laboratorium jak dotąd nie przeprowadzono doświadczenia obalającego zasadę
zachowania materii. Można dokonywać jej transformacji ale nie
samoprzyczynowego tworzenia. W ten ostatni sposób nie uzyskano dotąd choćby
jednej, najmniejszej cząsteczki. Jeśli ktoś twierdzi inaczej to niech poda
źródło naukowe opisujące takie powtarzalne doświadczenie. Tylko proszę bez
efektów fluktuacji w próżni, bo próżnia to nie nicość. Pominę dalsze
rozważania teoretyczne jakie warunki musiałyby być spełnione aby takie
doświadczenie przeprowadzić. Heisenberg to przy tym drobnostka. M.in.
musiałoby nie być żadnych pól ani czasoprzestrzeni, żadnych obserwatorów,
żadnego Wszechświata. Niemożliwe? A więc taka teoria pozostaje bezdowodową
spekulacją.
Obserwuj wątek
    • janek-007 Swietny artykuł. Wiecej takich. 06.08.07, 18:30
      • tetlian Re: Swietny artykuł. Wiecej takich. 06.08.07, 20:20
        Bardzo ciekawy artykuł.
    • bantus e tam... 06.08.07, 19:16
      postmodernistyczny zdekonstruowany Bóg to tylko kolejna mutacja tej samej
      choroby na śmierć.
    • brunoski Nihilizm: miejsce dla Boga 06.08.07, 20:48
      Karkolomne, ale "prawdziwe", doskonaly tekst,
      choc nie mozna powiedziec, ze odkrywczy jakis
      niezmiernie.
      Pod koniec niedopowiedziane: jesli milosc, to najpierw
      milosc siebie, jesli drugiego, to nie-litosciwa.
      • baba-jaga Re: Nihilizm: miejsce dla Boga 06.08.07, 21:37
        owszem, owszem, nihilizm stymulujacy do uwewnetrznienia tego co do
        tej pory istnialo (obojetnie czy jako iluzja czy nie) na zewnatrz,
        lub na powierzchni istnienia. Coz moralnosc z nakazu i przekazu, w
        koncu peka pod naporem rosnacej swiadomosci, Bog daje sie zabic,
        azeby boskosc urodzila sie w sercu czlowieka. Wowczas jak mawial sw.
        Pawel mozna miec Zakon w sercu nie znajac go, nie wiedzac.Wowczas
        dopiero zglasza sie do nas od wewnatrz Duch Pocieszyciel. Zreszta
        takie sa chyba konsekwencje wolnosci, i zycia jako takiego,
        znajdujacego sie w ciaglym ruchu, przemianie. Zmiana to WOlnosc, jak
        mawial pewien mistyk. ALbo Dezintegracja Pozytywna Dabrowskiego.
        Obecny upadek autorytetow, udiabolicznienie sie polityki i biznesu,
        odartych z ochronki koscielno-monarchicznej, uaktywnil dominacje
        egoizmu i relatwyizm moralnosci, ale jednoczesnie dal mozliwosc
        doswiadczenia jasnej i ciemnej, ale prawdziwszej natury ludzkiej,
        dzieki czemu, czlowiek uczy sie bardziej polegac na sobie, na
        wartosciach wewnetrznych. I kto wie, moze zamiast powrotu do
        neosredniowiecza i wszelkiej masci konserwatyzmow, czlowiek zdola
        przezwyciezyc wspolczesne bole i cierpienia ciagnace go ow dol ku
        nihilizmowi, i w koncu wzniesie sie na wyzyny moralnosci ze
        swiadomosci, z milosci do zycia, a nie z posluszenstwa, strachu,
        nakazu czy zakazu? W koncu religie tez mowia o przebostwieniu
        czlowieka jako jednym z istotnych celow. Niemniej Zycie bedac
        Zyciem, czyli nieskonczonym procesem, bez poczatku i konca, posiada
        nieskonczone mozliwosci ewolucyjne, i jest bardzo ciekawa przygoda,
        w ktorej zamierzam uczestniczyc w takiej czy innej postaci, formie,i
        uciele-snieniu, bez konca! Czego tez wszystkim zycze!
    • mis22 Skąd się wziął Bóg? 06.08.07, 22:00
      toja3003 napisała:
      > No właśnie - skąd się wziął Wszechświat?

      No właśnie - skąd się wziął Bóg?

      Filozof Ockham wprowadził zasadę aby nie wprowadzać zbędnych bytów.
      Takim zbędnym bytem jest Bóg. Stwierdzenie, że Bóg stworzył
      Wszechświat nie rozwiązuje problemu jakim jest brak wiarygodnej,
      akceptowanej przez wszystkich odpowiedzi jak powstał nasz świat.
      Pytanie "Skąd się wziął Wszechświat?" zostaje zastąpione przez
      kolejne "Skąd się wziął Bóg?".
      Można tak w nieskończoność komplikować, tylko po co.
      • mirmat1 Na miejsce jednych wartosci wchodza inne 07.08.07, 05:28
        mis22 napisał:
        > toja3003 napisała:
        > > No właśnie - skąd się wziął Wszechświat?
        > > No właśnie - skąd się wziął Bóg?
        > > Filozof Ockham wprowadził zasadę aby nie wprowadzać zbędnych
        bytów. Takim zbędnym bytem jest Bóg. Stwierdzenie, że Bóg stworzył
        > Wszechświat nie rozwiązuje problemu jakim jest brak wiarygodnej,
        > akceptowanej przez wszystkich odpowiedzi jak powstał nasz świat.
        > Pytanie "Skąd się wziął Wszechświat?" zostaje zastąpione przez
        > kolejne "Skąd się wziął Bóg?".
        > Można tak w nieskończoność komplikować, tylko po co.
        M: odpowiedzia bylo by "ubostwienie" materii. Mozna zalozyc, ze
        istnieje staly proces (ewolucja w szerokim pojeciu tego wyrazenia),
        ktory mimo swej chaotycznosci determinuje przyszlosc materii.
        Wynikiem tego procesu jestesmy MY a moze wiele innych istot o wiele
        wyzszym stopniu rozwoju. Niektore te istoty byc moze osiagnely taki
        poziom cywilizacji, ze w wyobrazni istot prymitywnych staly sie
        BOGAMI.
      • toja3003 filozof Ockham nie zabrania stawiać pytań, a nawet 07.08.07, 08:49
        gdyby to czy muszę się akurat jego "zakazami" przejmować? Ja stawiam
        pytanie: dlaczego w ogóle istnieje coś? Skąd się to wzięło i
        dlaczego jest akurat takie a nie inne? Szukam na to pytanie
        odpowiedzi i dochodzę do określonych wniosków. Tyle. I jest dla
        mjnie jasne, że moje odpowiedzi są dobre dla mnie a dla innych mogą
        być "błędne" i vice versa. Nie mam z tym problemu.
    • iulius Nihilizm: miejsce dla Boga 07.08.07, 00:52
      Sranie w banie, tudzież pie..nie kotka za pomocą młotka. Typowy współczesny
      tekst "filozoficzny", którego autor nie aspiruje do żadnej wiedzy o świecie,
      więc gada bez końca o słowach. Żałosne. Nietzschego się czyta, nie jego
      komentatorów!
      • lahdaan Re: Nihilizm: miejsce dla Boga 07.08.07, 01:10
        iulius napisał:

        >Typowy współczesny tekst "filozoficzny", którego autor nie aspiruje do >żadnej
        wiedzy o świecie, więc gada bez końca o słowach.

        Swiat to slowa, nic innego.
    • lahdaan Nihilizm: miejsce dla Boga 07.08.07, 01:16
      Dobrze, ze wraca sie do Nietschego i probuje sie go "odklamac". Pomimo, iz zyl w
      XIX wieku wspolczesnosc dostarcza dowodow na prawdziwosc jego sadow, czyniac go
      tym samym filozofem wspolczesnosci.
    • kiczkis Nihilizm: miejsce dla Boga - gdzie? -na smietniku? 07.08.07, 02:04
      W przelozeniu na jezyk zrozumialy nawet tym malo pojmującym(lub wcale..),
      - tresc tejze "rozprawki" Michalskiego sprowadza sie do raczej oczywistego
      stwierdzenia iz:
      - "Jest az tak dobrze, ze gorzej byc nie moze.. A kiedy juz unicestwimy siebie,
      osiągniemy upragniony stan szczesliwosci i bedziemy zdolni do milosci(pedalstwo
      juz ten stan podobno osiagnelo) - przezwyciezając wreszcie wszechogarniający
      naszą cywilizacje nihilizm"..

      - Takie jest przeslanie tego "traktaciku"..

      Pomijając zas belkotliwe "bicie piany" przez niektorych i "gleboko
      intelektualne" i "WYCZERPUJACE" argumentacje typu: - "Swietny artykuł. Wiecej
      takich." (janek-007 06.08.07, 18:30) czy.. - "Bardzo ciekawy artykuł."
      (tetlian 06.08.07, 20:20 ) - trudno nie dostrzec trafnosci wnioskow i
      glebokiego sensu takowego rozumowania i logiki.. - Wystarczy spojrzec na
      otaczajacą nas rzeczywistosc.

      - Tyczy to oczywiscie cywilizacji zwanej EUROPEJSKA.. łacinską..
      srodziemnomorską.. cywilizacją bialego czlowieka - czy tez glownie cywilizacją
      CHRZESCIJANSKA..

      ISLAM ktory zawładnie swiatem po cywilizacji chrzescijanskiej - bedącej własnie
      w stanie coraz bardziej widocznego rozkładu - dylematow nie bedzie miał zadnych
      i rozprawi sie z owym "nihilizmem" bez scholastystycznych dywagacji ilez to
      diabłow miesci sie na czubku szpilki (- czyli czy wypada.. i czy mozna sie
      rozprawiac i byc "nietolerancyjnym".. "faszysta" czy "homofobem" - rozprawiając
      sie z tymze "nihilizmem").

      - ISLAM nihilizmowi zwyczajnie poderznie gardziel - i to bardzo szybko i bez
      najmniejszych skrupułów.. - Razem z jego, "nihilizmu" propagatorami i
      wykonawcami.

      - Uczcie sie Koranu "nihilisci" i kupujcie osobisty dywanik!! - Czasu juz
      coraz mniej!!
      • sam16 Re: Filozofia to sztuka zadawania pytan.... 07.08.07, 04:54
        na ktore niestety nie mozemy udzielic odpowiedzi z tego prostego powodu ze
        jestesmy ogrniczeni mozliwosciami poznawczymi.
        Mimo ogromnego postepu cywilizacji np.nie jestesmy w stanie nazwac wszystkich
        gatunkow ziwerzat czy roslin.W kazdej dziedzinie wiedzy ciagle odkrywamy cos
        nowego i tak bedzie zawsze.
        Dalatego nie mozemy dac odpowiedzi skad wzial sie wszechswiat,czy istenieje
        Bog,i nie znamy tez jednej zasady wg.ktorej ten swiat powinien sie
        rozwijac.Nietzsche jako filozof zadaje pytania i proboje na nie odpowiedziec ale
        jako czlowiek nie jest w stanie wyczerpac tematu z powodu ograniczen
        wynikajacych z natury ludzkiej.
        Tak wiec wydaje sie ze nie ma ostatecznych odpowiedzi na wiele pytan
        (przynajmnije przy dzisiejszym stanie wiedzy) dlatego pozostaje nam filozofowac
        czyli zadawac pytania i szukac na nie odpowiedzi bo to rodzi postep i sluzy
        ludzkosci.
    • sadyk.pasza Nihilizm: miejsce dla Boga 07.08.07, 05:41
      Mam wrazenie ze prof. Michalski upłynnił jakąś zalegającą mu pracę
      roczną z czasów swoich studiów...
    • lastel1 Nihilizm: miejsce dla Boga 10.08.07, 19:19
      Co Pan Panie Michalski może zaproponować ateistom ,jest to taki
      defekt że nie potrafią wierzyć w Boga . Ateista , nihilista , co
      może być gorszego wg Pana żyć z tym nie sposób , może redukcja .
      Piszę całkiem poważnie i czekam na poważną dyskusję . Nihilizm nie
      musi być postrzegany jako coś negatywnego do końca . Człowiek
      myślący może z wyboru zostać nihilistą i co , w oczach innych jest
      zerem , nie ma celu , jak nie celu podróży to gdzie i po co żyje ,
      jak nie celu życia to po co żyje , dobrze rozumiem .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka