Dodaj do ulubionych

Kraj psycholi

18.08.07, 21:56
ja chyba juz tez nim jestem... Kosmos ludzie - moze teraz zakaz badan
prenatalnych, albo od razu zakaz edukacji dla kobiet, odwiecznego zrodla
grzechu dla bogobojnych biskupów...
Obserwuj wątek
    • lumpior Re: Kraj psycholi 18.08.07, 21:58
      Kto Ci tak naswirowal,moze awaria antenki na berecie?
    • antoniw2 Re: Kraj psycholi? 19.08.07, 00:35
      A tu zwyciestwo PISu pewne jak w banku. Problem w tym, że nie ma na
      to szans, aby to zatrzymac. Najmniejszych, bo - zobacz: [Ukazało się
      w: www.abcnet.com.pl // Radio Pomost, USA //
      swkatowice.mojeforum.net ]
      NA POTĘGĘ CHCĄ JENO KOMISJI!
      Napisał Krzysztof Plechicki
      piątek, 17 sierpień 2007
      DLACZEGO "NASI DEMOKRACI" TAK SIĘ BOJĄ WYBORÓW? . Odpowiedź na
      tak, jak w tytule postawione pytanie nasuwa się sama. Jeśli
      rzekomi "demokraci" boją się wyborów (a wybory dla Demokracji, to
      niczym woda dla ryby), to zapewne tylko dlatego, że nie mają zbyt
      wielkich szans, szans - wszystko na to wskazuje - aby je wogóle
      wygrać. I stąd ten wstręt do wyborów. (Za PRL-u, PZPR-u nie było
      takich dylematów, dla naszych różnej maści
      deklarowanych "demokratów"). I chcą teraz opozycyjni Panowie
      Posłowie i Panie - "tylko" różnych komisji.

      LiS ma swoje powody. Po wyborach zarówno Nawiedzeni, jak i
      Przestępcy - przestają istnieć. Dosłownie. Do Sejmu nikt nie
      zamierza już ich kiedykolwiek wybierać.
      LiD ma swoje powody. Trwa kłótnia pomiędzy Oświeconymi, ze
      stajni "Profesora" a Bolszewikami. O miejsca na listach. Oświeceni
      tak łatwo nie odpuszczą. Zawsze mogą obsmarować - niesłychane -
      Olejniczaka, Kalisza czy Szmajdzińskiego w "La Repubblica" czy w New
      York Timesie". I będzie może wstyd: nie tylko Polska - zła, ale
      jeszcze polscy (?) komuniści baaaaaaardzo źli.

      PO ma swoje powody. Chcą przede wszystkim wpierw przepuścić (nie
      wszyscy, Rokita np. - nie) Prezydenta i Premiera przez różne
      komisje, wybatożyć Braci "jak bure suki", zadając głupie, powodowane
      zemstą pytania, odebrać im godność na ekranach TV, w ramach
      przygotowań do kampanii wyborczej i w ten sposób uwolnić Polskę
      od "kaczyzmu" a sobie zapewnić władzę (totalitarną, bo władzę
      pieniądza, a to to oni mają, i jak używać znają). Wybory, które tak
      nie dawno chciała przecież natychmiast rzekomo Partia Oligarchów
      (PO) sa jej nie w smak. Jak u Oświeconych i Bolszewików trwa w PO
      spór o miejsca na listach wyborczych. "Demokratycznie" o wszystkim
      decyduje Tusk & Schetyna, regiony więc się burzą. Na to remedium
      jest już: powołanie Komisji ŚLEDCZEJ, aby tylko uchronić Oligarchów
      przed kłótniami o miejsca. Jeszcze się wezmą za cepy, jak w jakiejś
      samoobronie. Ot, Jaśnie Państwo.

      Jest jednak ważniejszy powód, dla którego wrogowie Kaczyńskich nie
      chcą wyborów. Niekorzystne prognozy wyborcze.
      Jak wiadomo sondaże są elementem wpływania przez Antylustratorów na
      prawdziwe preferencje Wyborców. Publikowane sondaże tak różnią się
      od rzeczywistości, jak prawdziwe wyniki Wyborów 2005 r., od
      zachwytów nad Prezydentem Tuskiem i Premierem z Krakowa. (W
      badaniach opinii publicznej w Polsce liczy się tylko Polska Grupa
      Badawcza /PGB/, która zawsze najtrafniej przewidywała wyborczą
      rzeczywistość. PGB używa właściwej dla statystyki metodologii
      przeprowadzania badań a nie jakiejś bliżej nie znanej
      Nauce... "metody telefonicznej").

      Właśnie publikowany w połowie sierpnia sondaż PGB z połowy lipca br.
      wskazuje na 28% poparcie dla PiS-u. Tymczasem ja pamiętam (bo to
      tylko parę tygodni temu) "wyniki" PiS-u typu "17%" lub "19%". To
      żałosne bajki dla tych, którzy pozwalają się manipulować Oligarchom,
      Oświeconym i Bolszewikom. (Paradoksalnie Przestępcy i Nawiedzeni w
      tym nie uczestniczą - zbyt to dla nich skomplikowane. Wolą prostsze
      rozwiązania, typu lektor marksizmu Kaczmarek na premiera!)

      Nadto pamiętam empirycznie zaobserwowany fakt, że powszechnie bici
      (takim był LPR dotychczas, póki Wódz ostatecznie nie zwariował
      zakochując się w "porywie serca" w Lepperze) - otrzymują w sondażach
      zwykle dobrych kilka punktów procentowych mniej, bo to zwykle wstyd
      i strach przyznawać się miłym ankieterkom do powszechnie
      znienawidzonych i atakowanych. Te kilka punktów i następne kilka
      punktów uzyskanych z rozpadu elektoratu LPR i Samoobrony, z fiaska
      LiS-a po mariażu Świętoszkowatości z Rozpustą, Bezdennej Głupoty z
      Knajackim Sprytem, etc. - doda PiS-owi niezłą sumkę do ostatecznego
      wyniku.
      Na uzyskanie przez PiS - jak sądzę - wyniku wyborczego pomiędzy 40%
      a 50% złożą się także takie sprawy, jak:

      - konsekwentna walka z korupcją;

      - likwidacja komunistycznej spółdzielczości i "mieszkania za
      złotówkę" dla milionowych mas;

      - bezprecedensowy wzrost gospodarczy i radykalny spadek bezrobocia;

      - nawet takie drobiazgi, jak parę zlotych co miesiąc dla każdego
      pracującego po zmniejszeniu składki zdrowotnej (już odczuwalne);

      - zmniejszenie deficytu budżetowego o 10 miliardów PLN do końca roku;

      - szacunek dla Polski w świecie i twarda obrona interesów narodowych
      przez rząd RP;
      Itp., itd.
      Dlatego "demokraci" nie chcą żadnych wyborów, bo oni nic nie
      osiągneli. I nic nie potrafią Polsce dać, może oprócz 20 złotych dla
      biednych i 20 tysiecy złotych dla bogaczy - przy okazji np. "reformy
      podatków".
      TYLKO PIS!
      Krzysztof Plechicki
      • imie_jaszczomp antoni-nudny juz jestes z tym wklejaniem. 19.08.07, 00:36

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka