kacap_z_moskwy
20.08.07, 12:18
Jak by Pan Tomasz Belecki troszeczke wyszedl z tych stereotypow na
temat lobby, to by napisal zupelnie inaczej.
Bo u nas wszystcy wiedza, ze dzisejsze otoczenie Putina, to
naiczesczej jego koledzy, sprawdzone latami. Byli razem i w
S.Petersburgu, byli razem w czasie rozbicza zespolu Sobczaka przez
Elcina, podtrzymywali siebe jak mogli. I doszli do wladzy.
Jak mozna pisac o Iwanowie, ze bedzie czy nie bedzie sluchac Putina?
Przeczez sa naiblizszymi kolegami. Razem przeszli jak u nas mowia -
"i ogien i wode...". Sa na tyle blizcy, ze tylko Iwanowi Putin
praktycznie ufa nieprzekrycze. A wraz z kilkoma bardzo powarznymi
ludzmi w administracji prezydenta tworza wspolny zespol od welu welu
lat. Przeczez trudno o tym pomyslec? Jakie tam "silowiki" :) Co za
wymyslanie tego, czego nie ma. Jest jedyny zespol. Ktory tworza tez
i Gref, i Kudrin, i Medwedew, nazywany "liberalami". Sa wszystcy
razem. I sami sie dogadaja. To jak partja polityczna. Sa srod nej i
intruzy, takie jak Szojgu, czy kilku innych. Ale sa podporzadkowane
n"pitercam". Dzisejsza wladza na gorze jest monolitem. I wszystko
jedno kto bedzie - Medwedew czy Iwanow. Sa przyjaczolmi i dalej beda
razem.
A te welkie domysly kto i po co sa do niczego. Bo albo zwyczezy ktos
inny, albo partja Putina. Patrzac na sondaze - wygra partja Putina.
Niestety dla GW. Choc dlaczego niestety? Akurat na sczescze. Bo
dalej beda poswiecac swe mysli na walke z Moskwa :)