Dodaj do ulubionych

Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci

22.08.07, 15:10
...razem z resztą nieudaczników, którym dwie lewe ręce przeszkadzają
w pracy w Polsce. Nikt za wami płakał nie będzie!
Obserwuj wątek
    • konwis naciągane? 22.08.07, 15:10
      Trochę naciągany ten luzacki styl i gwara młodzieżowa, jakby pisana ze
      słownikiem jakiegoś Chacińskiego, ale nie sposób się nie zgodzić...
      • freesbee Re: naciągane? 22.08.07, 15:36
        Kilka razy bylem na ok. miesiac w Niemczech, Anglii i Irlandii.
        Teraz od 1 sierpnia jestem w Niemczech.Mialem zostac na dluzej ale juz wiem ze
        wracam.
        Mam nadzieje ze moje rece przydadza sie w budowie Naszego Panstwa.
        Pozdrawiam wszystkich nie-oportunistow.
        • czarlz Re: naciągane? 22.08.07, 16:11
          Nie masz pojecia jak mnie cieszy, ze sa jeszcze tacy ludzie jak Ty. Pozdrawiam ;-)
          • wlodekzpoznania 10 lat za granicą i samoświadomość 22.08.07, 16:44
            sprawiają, że wiem, iż tu jest moje porąbane miejsce. Mam 36 lat i
            po pierwszym roku pobytu w zachodniej (1979) zawsze wiedziałem dokąd
            chcę wracać. Chciałem wracać za komuny i walczyć (jako 9 latek
            zostałem politycznie "uświadomiony"). Chciałem wracać za III,
            pracować, żyć i bawić się, tworzyć sobą liberalną, światłą Polskę.
            Spotkały mnie te same rozczarowania co Was w 2001, ale i tak
            wróciłem i przebiedowałem przez czas kryzysu.

            Zawsze pojawiają się na świecie ludzie, dla których najważniejsze
            jest bawić się, by ich pępek był zawsze do góry. Czy mają mózgi, jak
            przysłowiowy dres, czy jak ten wcale nie głupi człowiek. Ale są
            odcięci od świata. Pewnie nie ich wina - tak ich wychowano. A może
            sami się wychowali, gdyż pokolenie rodziców tej fali emigracji było
            bardzo mocno egocentryczne - oportuniści złotych lat 70-tych. To nie
            oni tworzyli Solidarność, ale ludzie o 10 lat starsi i o 10 lat
            młodsi. A oto głos ich dziecka.

            Jedź kochany. Niech Ci tam dobrze będzie. Najważniejsza dla Ciebie
            jest zabawa za Twego życia, samorealizacja. Należysz do takich
            ludzi, którzy dzielą knajpy na te gdzie ludzie się fajnie bawią i
            takie gdzie takich ludzi nie ma. Ja dzielę knajpy na te, które mi
            odpowiadają, i takie które nie. Ja się jednak wszędzie dobrze bawię,
            gdyż współtworzę mój świat.
            • starybaca Albo marna podróbka, albo autor jest durniem 22.08.07, 17:19
              Coś mi się zdaje, że GW spreparowała ten list.

              Ale jeżeli nie, to autor jest wybitnym durniem, w dodatku
              z takich co "wyżej srają, niźli im dupa sięga", jak mawiał
              mój dziadek.

              Konkluzje autora opierają się na porównaniu blokowiska
              w małym czy średnim polskim mieście z centrum Londynu.
              Jest to więc w dużej mierze nieporozumienie.

              Kiedyś spotkałem Niemca, który przeniósł się z Londynu do
              małego miasta w Kanadzie. Jego opis życia w Londynie był
              tak przygnębiający, że zdawał się być najszczęśliwszym
              człowiekiem mogąc się stamtąd wreszcie wynieść.

              "Grass is always greener on the other side of the fence"
              • wszystkiebyly Re: Albo marna podróbka, albo autor jest durniem 22.08.07, 17:49
                Jeśli artykuł jest tworem GW to chyba nie są aż tak głupi, żeby sądzić, że się
                nie zorientujemy. Cel tego był chyba inny - chodzi pewnie o wymuszenie na
                czytelnikach jak największej liczby komentarzy. My się podniecamy, a redaktorzy
                się cieszą.
                • pokemonka_piztera [...] 22.08.07, 18:31
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • gupek70 Nie spodziewalem sie wiele po gosciu z wazywniaka 22.08.07, 19:17
                    haha :D Pozdrawiam , zycze wiecej radosci w zyciu :D
                    • anonym_anonym bierze ziomów, wydaje ziki,zgarnia sieke HaHa 22.08.07, 19:34
                      Skąd tego prostaka wzieliście do gazetki? Większego dziwolaga rozumiem nie było
                      :D Taki ziomalek to na pewno w Angli a jeszcze lepiej w Papui Nowej Gwineii
                      odnajdzie swoje miejsce.
                      • konra2 za stodołą dresy słuchały diskopolo na komórce :-) 22.08.07, 20:01
                        hehehe
                        • badjuk Re: za stodołą dresy słuchały diskopolo na komórc 22.08.07, 20:29
                          tak jest, tylko ze nie za stodola tylko pod sklepem.
                          • vegas Jęczmienie ruszcie mózgiem! 23.08.07, 00:27
                            Nie patrzcie na styl i słownictwo jakiego używa autor ale na to co chce wam powiedzieć! Wszyscy jak okiem sięgnąć na forum jadą po nim jak po Giertychu, a przecież koleś mądrze prawi. Daleko nam do Londynu, do tamtej kultury, do tamtych standardów życia. Jak byłem mały, myślałem, że za 20 lat dogonimy Zachód. A teraz boję się, że umrę nie dożywszy tej chwili, która co więcej może nigdy nie nastąpi.
                            Opieprzacie gościa, że nie patriota, że malkontent, że nieudacznik. A gość chce po prostu wygodnie i przyjemnie żyć. I wbrew temu, co w Polsce się sądzi, to nie jest zbyt wielkie oczekiwanie od życia. Na zachodzie ludzie potrafią żyć wygodnie i bez stresu, rozkoszując się kulturalnymi rozrywkami albo zielonym nieobsranym trawnikiem w parku.
                            A przynajmniej mają po temu warunki. W Polsce tak nie jest, nie oszukujmy się. Może kiedyś będzie, oby jak najszybciej. Ale jeśli mam czekać kolejne 20 lat na to i się niedoczekać to może rzeczywiście powinienem się spakować i jechać do tego Londynu.
                            • mistrzkungfu Odp. 23.08.07, 00:56
                              Stary, opuściłeś jedną rzecz. Otóż nie każdy chce pracować i nie każdy chce się
                              bawić. Zdziwiłbyś się ile ludzi znam, którzy mogliby znaleźć lepiej płatną
                              pracę, albo dokształcić się. Ale im się po prostu nie chce. Wolą zarabiać tyle
                              ile zarabiają, żyć do pierwszego i narzekać.

                              Tak samo z imprezami, nie każdy chce na nie chodzić. Nie każdy ma takie hobby
                              jak Ty, które powoduje, że jednak pracuje dla jakiegoś celu wyższego jednak niż
                              jedzenie.

                              Z imrezami to jak w Polsce jest to zależy od miasta. Może akurat nie ma dużo
                              imprez w Twoich klimatach, bo malo ludzi tego slucha. Teraz na topie jest techno
                              i pop. Gdzie pojdziesz wszedzie puszczaja to samo, ew. 1, 2 kluby na wieksze
                              miasto dopoki nie zbankrutuja puszaja cos ambitniejszego Jazz itp.

                              Nadzieja jest taka, ze ludzie wroca jednak z tych wszystkich krajow i
                              zainwestuja swoj czas, wysilek i zarobiona kase zeby zmienic ten kraj na lepsze.
                              Zeby bylo tu "jak na zachodzie".

                              Dresy nie nudza sie, tylko tez robia to co chca, nie widza jakichs perspektyw.
                              To nie jest tak, ze nagle z grupy osiedlowych dresow jeden zrobi sobie afro i
                              zacznie sluchac Rege. To jest szersze zjawisko i kwestia tez po czesci mody.
                              Moda na kulture tez istnieje jako pojecie, moda na indywidualnosc itd. To jest
                              kwestia czasu, zmian i otwarcia swiatopogladowego. I to wlasnie te osoby ktore
                              wroca ze swiata beda mialy ta swiezosc umyslu zeby porownac to co jest tam, co
                              jest tu i zmienic na lepsze.

                              I nie ma tutaj wedlug mnie podzialu na "my" i "wy". Jezeli przyjezdzasz do
                              Polski zeby zastac cos nowego to sie zdziwisz. Przewaznie to ten co wraca skads
                              opowiada, bo ma wiecej do opowiedzenia.

                              Takze krytyka tych co zostali mija sie z celem. Zobaczysz ze za kilka dobrych
                              lat ci wszyscy co wyjechali beda wracac czym predzej do Polski. I nie chodzi mi
                              o polityke, bo ona akurat nie ma ZADNEGO zwiazku z gospodarka.

                              Beda chcieli wracac, bo to co sie dzieje teraz, ze brakuje pracownikow pociaga
                              za soba naturalnie wzrost plac itd. Wiec niedlugo nie bedzie gadania w Polsce w
                              stylu: "kto wyjechal do Anglii", tylko "kto wrocil do Polski". Polska bedzie
                              Eldorado i to calkiem niedlugo.

                              Co jak co zycie u nas jest tansze niz za granica. Przez to przenoszenie do
                              Polski pracy jest oplacalne dla zagranicznych inwestorow i napedza troche
                              gospodarke. Jezeli polaczy sie to ze wzrostami plac to juz wogole masz obraz
                              zmian ktore czekaja Polske. Wydaje mi sie ze pojdzie to w takim tempie i
                              kierunku gospodarczym co w Hiszpanii poszlo, ale moge sie mylic.
                            • mistrzkungfu Odp. 23.08.07, 00:58
                              Stary, opuściłeś jedną rzecz. Otóż nie każdy chce pracować i nie każdy chce się
                              bawić. Zdziwiłbyś się ile ludzi znam, którzy mogliby znaleźć lepiej płatną
                              pracę, albo dokształcić się. Ale im się po prostu nie chce. Wolą zarabiać tyle
                              ile zarabiają, żyć do pierwszego i narzekać.

                              Tak samo z imprezami, nie każdy chce na nie chodzić. Nie każdy ma takie hobby
                              jak Ty, które powoduje, że jednak pracuje dla jakiegoś celu wyższego jednak niż
                              jedzenie.

                              Z imrezami to jak w Polsce jest to zależy od miasta. Może akurat nie ma dużo
                              imprez w Twoich klimatach, bo malo ludzi tego slucha. Teraz na topie jest techno
                              i pop. Gdzie pojdziesz wszedzie puszczaja to samo, ew. 1, 2 kluby na wieksze
                              miasto dopoki nie zbankrutuja puszaja cos ambitniejszego Jazz itp.

                              Nadzieja jest taka, ze ludzie wroca jednak z tych wszystkich krajow i
                              zainwestuja swoj czas, wysilek i zarobiona kase zeby zmienic ten kraj na lepsze.
                              Zeby bylo tu "jak na zachodzie".

                              Dresy nie nudza sie, tylko tez robia to co chca, nie widza jakichs perspektyw.
                              To nie jest tak, ze nagle z grupy osiedlowych dresow jeden zrobi sobie afro i
                              zacznie sluchac Rege. To jest szersze zjawisko i kwestia tez po czesci mody.
                              Moda na kulture tez istnieje jako pojecie, moda na indywidualnosc itd. To jest
                              kwestia czasu, zmian i otwarcia swiatopogladowego. I to wlasnie te osoby ktore
                              wroca ze swiata beda mialy ta swiezosc umyslu zeby porownac to co jest tam, co
                              jest tu i zmienic na lepsze.

                              I nie ma tutaj wedlug mnie podzialu na "my" i "wy". Jezeli przyjezdzasz do
                              Polski zeby zastac cos nowego to sie zdziwisz. Przewaznie to ten co wraca skads
                              opowiada, bo ma wiecej do opowiedzenia.

                              Takze krytyka tych co zostali mija sie z celem. Zobaczysz ze za kilka dobrych
                              lat ci wszyscy co wyjechali beda wracac czym predzej do Polski. I nie chodzi mi
                              o polityke, bo ona akurat nie ma ZADNEGO zwiazku z gospodarka.

                              Beda chcieli wracac, bo to co sie dzieje teraz, ze brakuje pracownikow pociaga
                              za soba naturalnie wzrost plac itd. Wiec niedlugo nie bedzie gadania w Polsce w
                              stylu: "kto wyjechal do Anglii", tylko "kto wrocil do Polski". Polska bedzie
                              Eldorado i to calkiem niedlugo.

                              Co jak co zycie u nas jest tansze niz za granica. Przez to przenoszenie do
                              Polski pracy jest oplacalne dla zagranicznych inwestorow i napedza troche
                              gospodarke. Jezeli polaczy sie to ze wzrostami plac to juz wogole masz obraz
                              zmian ktore czekaja Polske. Wydaje mi sie ze pojdzie to w takim tempie i
                              kierunku gospodarczym co w Hiszpanii poszlo, ale moge sie mylić.
                              • frais Do wszystkich, ktorzy rzucaja obelgami 23.08.07, 02:05

                                „Swieta Polska, cierpiaca i mezna. Polskosc swieta, zapita,
                                sku..ona, sprzedajna, z geba wypchana frazesem, antysemicka,
                                antyrosyjska, antyludzka. Pod obrazkiem Najswietszej Panienki. Pod
                                stopami mlodych oenerowcow i starych pulkownikow. Pod dachem
                                Belwederu. Pod mostem. Swieta Polskosc pod knajpa i kasa. Tepe pyski
                                granatowych policjantow. Lisie mordy szmalcownikow. Okrutne twrze
                                stalinowcow. Chamskie geby Marca. Przerazone geby Sierpnia.
                                Pyszalkowte geby Grudnia. Swieta Polskosc bluzniercza, ktora sie
                                osmielila nazywac Polske Chrytusem Narodow, a hodowala szpiclow i
                                donosicieli. Karierowiczow i ciemniakow, oprawcow i lapownikow.
                                Ksenofibie podniosla do rangi patriotyzmu, u obcych klamek wieszala,
                                skladala wiernopoddancze pocalunki na dloniach tyranow.”

                                Andrzej Szczypiorski „Poczatek”


                                Prawda tak aktualna wtedy, dzis boli jeszcze bardziej. Z perspektywy
                                czasu... niczego sie nie nauczylismy.


                                Do wszystkich, ktorzy rzucaja epitetami na tych, ktorzy zdecydowali
                                sie oposcic polski smutny padol.

                                Jesli nie podoba wam sie krytyczny i prostacki styl
                                artykulu „Rastamana”, to czemu z taka nabozna swietobliwoscia,
                                broniac pieknego, nadwislanskiego kraju, uciekacie sie do takich
                                samych plycizn? Zamiast konstruktywnie wejsc w polemike z
                                argumentami (niezbyt wyszukanymi, przyznam) przedstawionymi
                                przez "rastaziomka", gotujecie sie szastajac niemniej plytkimi
                                oszczerstwami. Jesli taka Polska piekna, to napiszcie czemu.
                                Udowodnijcie sila argumentow, ze ten czlowiek sie myli. Piszac,
                                ze "dwoch lewych rak do pracy w Polsce nie potrzeba", ze "tylko
                                nieudacznicy wyjechali" nikogo oprocz samych siebie i sobie
                                podobnych nie przekonacie.

                                Sprobujcie naklonic mnie, ktory robi kariere w kraju, ktory mu w tym
                                nie przeszkadza. Wrecz przeciwnie, zacheca. Wyjechalem z Polski nie
                                dlatego, ze nie potrafilem sobie poradzic, lecz dlatego, ze
                                pragnalem doswiadczyc czegos nowego, podjac wyzwanie, rzucic sie na
                                gleboka wode i sprawdzic na co naprawde mnie stac. Ucieklem w
                                doroslosc zamiast siedziec u rodzicow za piecem, konczac studia i
                                stajac sie coraz bardziej niesamodzielny.

                                Kazdego, kto zdecydowal sie emigrowac z mysla “dorwac jakakolwiek
                                robote za minimalna stawke i trzymac to, jak dlugo sie da” tez
                                nazwalbym nieudacznikiem, ale to jest cos, co czlowiek ma w sobie
                                bez wzgledu na to gdzie mieszka.

                                Przyjechalem do Londynu we wrzesniu ubieglego roku i z ogromna
                                konsekwencja dazylem do tego, by znalezc sie tu gdzie teraz jestem,
                                a jeszcze wiele przede mna i na laurach na pewno nie spoczne.
                                Ludzie, ktorzy mnie otaczaja, to niezwykle rozsadni, inteligentni
                                indywidualisci z ogromnymi ambicjami. Przyjechali do Anglii nie z
                                checi latwego zarobku, nie dlatego, ze nie potrafili sobie poradzic
                                w Polsce ale wlasnie, by podjac nowe wyzwanie.

                                Po maturze kazdy z nas obral jakas droge do realizacji marzen,
                                wychodzilo to nam lepiej lub gorzej. Powstawaly nowe ambitne
                                projekty, z ktorych czesc doczekala sie realizacji, a inne
                                przepadly. Gdy po roku zkonfrontowalismy nasze oczekiwania z
                                rzeczywistoscia okazalo sie, ze w kazdym z nas czai sie ogromny glod
                                na wiecej. Stwierdzilismy, ze nie jestesmy w stanie tego glodu w
                                Polsce zaspokoic, a co najwyzej zagluszyc. Nie zrzucalismy winy na
                                politykow, choc wiedzielismy, ze ich decyzje dotykaja nas
                                bezposrodnio, nie marnowalismy sily na biadolenie o trudnosciach,
                                ktorym musimy codziennie stawiac czola, o biurokratycznym murze, o
                                slepych zaulkach, w ktore jestesmy zapedzani i tylko sobie widomymi
                                sposobami udaje nam sie z nich wydostac. Wkurzalismy sie na ogolna
                                niemoc naszego kraju, patrzylismy na to smutnymi oczami, bo
                                widzielismy, ze i nasz wysilek oraz krople potu wpadly do tej kadzi
                                rozpaczy. Probowalismy wielokrotnie, wychodzilismy z inicjatywami, a
                                takze popieralismy inne. Chcielismy naprawiac Polske zaczynajac od
                                nas samych i naszego otoczenia. Pozostalo dziwne wrazenie, ze nas to
                                nauczylo wiele (glownie pokory), ale „Polska” wyszla z tego bez
                                szwanku i bezrefleksyjnie. Wiedzielismy, ze zanim ktokolwiek wslucha
                                sie w nasze racje duzo wody bedzie musialo w Odrze uplynac.

                                Najbardziej jednak zawiedlismy sie na ludziach, na narodzie, ktory
                                buduje nasza Polske. Bez wzgledu na to, jak wielkim murem odgrodzimy
                                sie od politykow, jak bardza wielka litera bedziemy pisali My i Oni,
                                nie zmieni to faktu, ze Oni to My, a My to Oni. Politycy, na ktorych
                                tak bardzo lubimy narzekac, ktorych odzieramy z resztek (naprawde
                                niewielkich) godnosci sa tylko naszymi reprezentantami i jedyna
                                rzecza, jakiej morzemy sie wstydzic, to tego, ze niestety, ale
                                wlasnie w nich znajdziemy odbicie wrzystkich naszych brzydkich
                                przywar i wad. Pod wzgledem reprezentowania narodu nasi politycy
                                spisuja sie wrecz idealnie. W sejmie i senacie znajdziemy bowiem
                                niemal kazdy okaz, z ktorym obcujemy na codzien. Przepychajac nasze
                                projekty, realizujac ambitne plany zawsze na koncu zawodzilismy sie
                                na ludziach. Bylismy w stanie pokonywac wszystko, urzedniczy beton,
                                nieprzychylnosc wladz miejskich, konkurentow, ale na koncu tej
                                dlugiej wyliczanki zawsze pojawial sie czlowiek, odbiorca, Polak. To
                                on sprawial, ze wszystkiego sie odechciewalo. To on na koncu
                                zawodzil, choc byly w nim pokladane najwieksze nadzieje.

                                Przyszedl mi w tym momencie na mysl fragment „Malej Apokalipsy”
                                Konwickiego, ktory mimo, ze napisany przed wielu laty wciaz
                                pozostaje nad wyraz aktualny:

                                „O, Boze, gdziez sie podzialy fizjonomie moich rodakow. Gdziez ta
                                rozmaitosc twarzy? Slicznych i kostropatych, przystojnych i
                                zeszpeconych, milych i lekko krzywych. A te kostropate, szpetne i
                                krzywe tez sie mogly wydac ciekawe i pociagajace. Gdziez ta
                                rozmaitosc rysow, typow, kolorytow. Gdziez ten wdziek i urok
                                powabnych mieszkancow wyroslych nad brzegami romantycznych rzek
                                posrodku Europy. Oto plyna w te i w tamta strone jakies przykre
                                pyski. Zle, niechlujne, napietnowane dziedziczna i nieodwracalna
                                brzydota. Czasem mignie miedzy nimi obly arbuz mordy aparatczyka
                                panstwowego lub partyjnego. Oni sie wyrozniaja jakims opuchnieciem
                                alkoholicznym, paskudnymi rzadkimi wloskami ukladajacymi sie w
                                przykrych loczkach na spoconych twarzach. Ich wyrozniaja male,
                                bystre i podejrzliwe oczka, pulchne gabczaste policzki, ich odroznia
                                brak ust, ktore zastepuje otworek do wyglaszania referatow. Chryste
                                Panie, kiedy to sie stalo, kiedy to spoleczenstwo zla wiedzma
                                przemienila za kare w wielki tabun jaskiniowcow.”

                                Tragedia mojego pokolenia polega na tym, ze my nawet nie mamy punktu
                                odniesienia, bo od urodzenia otaczaja nas te przykre twarze o
                                nierzyczliwych grymasach. Nie pozostaje nic innego, jak rowniez
                                zlosliwie wykrzywic twarz.

                                Wiem, ze posypie sie zaraz grad obelg w moja strone, bo jak tak
                                mozna swietobliwosc wybranego narodu podwazac. Nie dbam o to i
                                ciesze sie na kazda nowa twarz cudem wyratowana z tego piekielnego
                                karnawalu rozpaczy i konkursu zgrzytania zebami.

                                Jak juz wspomnialem, po roku rozczarowan w Polsce postanowilismy
                                wyjechac i kazdy obral inny kierunek. Mnie zagnalo po marzenia do
                                Francji, gdzie przez rok udalo mi sie je czesciowo zrealizowac, a
                                pozostale mocno zweryfikowac. Zawiodlem sie na kraju „wolnosci,
                                rownosci i braterstwa” i po roku postanowilem zmienic otoczenie.
                                Przenioslem sie do Angli wlaczajac sie w kolejny z projektow moich
                                przyjaciol. Pozstanowilismy stworzyc w Londynie komune, ktora do
                                dzis swietnie sie sprawdza. Potrafimy stymulowac sie nawzajem,
                                dzielic sie nowymi odkryciami, wciagac w wielogodzinne debaty na
                                przerozne tematy. Wokol nas orbituja przerozni ludzie, ktorzy
                                rowniez wrzucaja do tego kotla swoje spostrzezenia i uwagi, a czasem
                                tylko obecnosc. Wynajelismy duzy dom niemal w centrum Londynu z
                                ogrodem, ktorym zajmuje sie w weekendy. Odnowilismy wszystko,
                                kupili
                                • frais C.D. Do wszystkich, ktorzy rzucaja obelgami C.D. 23.08.07, 02:20
                                  Odnowilismy wszystko, kupilismy meble, szklanki, sztucce, wszystko
                                  musielismy zaczac od nowa. Dzielimy sie wszytskim. Moze sie myle,
                                  ale nie sadze aby bylo to mozliwe w Polsce (oczywiscie ze wzgledow
                                  finansowych).

                                  Po przyjezdzie tutaj postanowilem na jakis czas zagluszyc krzyczace
                                  we mnie ambicje i zaczalem wytrwale drazyc swoja sciezke kariery.
                                  Znalazlem prace jako barman, bo wiedzialem, ze potrzebuje od czegos
                                  zaczac, miec punkt, od ktorego bede w stanie sie odepchnac. Tak tez
                                  sie stalo, po pol roku dostalem prace w muzeum, by po krotkiej
                                  chwili zaczac prace w najwiekszym domu aukcyjnym na swiecie.
                                  Wiem, ze moglbym z ta firma zwiazac sie na cale zycie, ze zaspokoi
                                  ona wiekszosc moich potrzeb fizycznych, materialnych, mentalnych i
                                  duchowych. Robie dokladnie, to o czym marzylem przez wiekszosc mego
                                  swiadomego zycia – obcuje ze sztuka. Wiem jednak, ze moj wewnetrzny
                                  glod odezwie sie niedlugo po raz kolejny i bedzie mnie pchal w
                                  strone kolejnego wyzwania, by zagarnac jeszcze wiecej. Jestem
                                  zuchwaly, bezczelny i ambitny. Wiem, ze czeka na mnie wszytsko i
                                  tylko to chce miec. Kiedys wiedze jaka tu zdobede zainwestuje w
                                  Polsce robiac jej przysluge. Odwrotnie niz moi rodacy, ktorzy
                                  krztalca sie za panstwowe pieniadze, by potem to zainwestowac w
                                  przemysl mycia naczyn w sieciowych barach szybkiej obslugi.

                                  Na koniec chcialbym sie spytac drogich krzykliwych obroncow
                                  polskosci, czy ja rowniez jestem przykladem nieudacznika, ktory
                                  poszedl na latwizne? Jak bardzo trzeba byc bezmyslnym, aby
                                  wykrzykiwac na rodakow, ktorzy na emigracji w wiekszosci ciezko
                                  pracuja, a nie kradna. Jesli ktos nigdy nie wystawil czubka nosa
                                  poza powiat, nie ma prawa osadzac ludzi, ktorzy wyprowadzili sie do
                                  innego kraju. Ludzi, ktorzy codziennie musza udowadniac, ze sa godni
                                  zaufania, ze potrafia ciezko pracowac i dostac w zamian szacunek,
                                  zamiast polskiego kopa w dupe. Kazdy z emigrantow codziennie
                                  przechodzi samego siebie, aby zapracowac na swoje zycie przy uzyciu
                                  obcego jezyka, to ogromny, a niedoceniany wysilek. Czy to wyglada na
                                  pojscie na latwizne? Czy tylko to, ze ktos nie chce tracic godnosci
                                  wykladajac nocami towar w „Biedronce” za 3,50zl/h czyni go
                                  oportunista?

                                  To nie jest eskapizm, to po prostu wku..enie na to, ze ktos okrada
                                  cie z tego co posiadasz najcennniejszego z godnosci i szacunku, z
                                  dumy z wykonanej pracy, z sukcesow, z otrzymanego awansu, z
                                  podwyzki, z nowo urzadzonego mieszkania, z bycia ojcem, ktorego stac
                                  na wozek i lozeczko...

                                  Zaczalem oraz skoncze cytatem z „Poczatku” Szczypiorskiego:

                                  „Dozyjesz lepszych czasow. Nie bedzie Polska jak gwozdz w obcegach.
                                  Bedzie znow niepodlegla, a przeciez lepsza od tamtej, bo bez
                                  granatowej policji, sanacji i tromtadracji, bez tej malostkowosci,
                                  zarozumialstwa, chlopskiej biedy, robotniczych buntow, mocarstwowych
                                  aspiracji, getta lawkowego, strajkow rzeszowskich, zabitych z
                                  Semperitu, biedaszybow, bez glodnych inteligentow i rozpanoszonych
                                  polkownikow, bez zasciankowego kleru, Brzescia i Berezy,
                                  antysemityzmu, ukrainskich ruchawek, zapachu kiszonej kapusty,
                                  sledzia w cholewie, bezdomnych wloczegow, pyszalkowatych
                                  kamienicznikow, bez kurnych chat i zabitych dechami wiosek, bez
                                  zbankrutowanych teatrow, drogich ksiazek, tanich prostytutek,
                                  dygnitarskich limuzyn i Obozu Zjednoczenia Narodowego.”

                                  A na koniec cwiczenie. Niech kazdy wezmie olowek i sprawdzi ile z
                                  tego da sie z czystym sumieniem wykreslic?

                                  Pozdrawiam.
                                  • joanna.szymajda Re: C.D. Do wszystkich, ktorzy rzucaja obelgami C 28.08.07, 18:51
                                    hej,
                                    podoba mi się twoja odpowiedź,
                                    nigdy dotychczas nie odzywałam się na żadnych blogach ani forach
                                    internetowych, bo trochę mnie to śmieszy, ale tym razem postanowiłam
                                    zaryzykować. Jeżeli będziesz jeszcze przeglądał tę stronę to chętnie
                                    podystkutowałabym z tobą, głównie z tego powodu, że mieszkam czasowo
                                    we Francji, że również nie widzę swojego życia bez sztuki, oraz
                                    dlatego że podoba mi się twoje podejście do sprawy
                                    emigracji/imigracji.
                                    Mam nadzieję, że się jeszcze odezwiesz, to może porozmawiamy.
                                    Pozdrawiam
                                    Joanna
                              • armagon Re: Odp.:) 23.08.07, 02:12
                                Dobrze prawisz, podoba mi sie. Mam nadzieje, ze Polacy zauwaza, ze najwazniejsze jest u nas to, co mamy najlepszego - srodowisko naturalne, piekne, ze przestaniemy smiecic w lasach, ze zywnosc nie bedzie tak paskudna, jak juz sie zaczyna robic, ze ocalimy najlepsze dla nas wartosci, te zwiazane z otwartoscia, z goscinnoscia, najlepsze rzeczy.

                                I niech rolnicy zaczna sadzic konopie.
                                • mikronezja A mnie wścierwia w naszym Kraju jedzenie !!!!!! 23.08.07, 18:11
                                  Po 18 latach od zmiany systemu, sprzedaje się świństwa, wędliny są
                                  obrzydliwe, ser mają niepowtarzalny smak ... z partii na partie
                                  wyrobu o tej samej nazwie, masło stało się tłuszczem do smarowania o
                                  etykiecie łudząco podobnej do masła (tylko napisu masło nie ma) itd..
                                  W kolorowych opakowaniach sprzedawane jest przeważnie powietrze
                                  o czym dowiadujemy się po rozpakowaniu itd.

                                  k...wa czy do tego dążyliśmy, by za z trudem zarobione pieniążki (bo
                                  przeważnie pieniążki to to nie są) jeszcze nam chłam sprzedawano ?
                              • frais Do wszystkich, ktorzy rzucaja obelgami 23.08.07, 02:16

                                „Swieta Polska, cierpiaca i mezna. Polskosc swieta, zapita,
                                sku..ona, sprzedajna, z geba wypchana frazesem, antysemicka,
                                antyrosyjska, antyludzka. Pod obrazkiem Najswietszej Panienki. Pod
                                stopami mlodych oenerowcow i starych pulkownikow. Pod dachem
                                Belwederu. Pod mostem. Swieta Polskosc pod knajpa i kasa. Tepe pyski
                                granatowych policjantow. Lisie mordy szmalcownikow. Okrutne twrze
                                stalinowcow. Chamskie geby Marca. Przerazone geby Sierpnia.
                                Pyszalkowte geby Grudnia. Swieta Polskosc bluzniercza, ktora sie
                                osmielila nazywac Polske Chrytusem Narodow, a hodowala szpiclow i
                                donosicieli. Karierowiczow i ciemniakow, oprawcow i lapownikow.
                                Ksenofibie podniosla do rangi patriotyzmu, u obcych klamek wieszala,
                                skladala wiernopoddancze pocalunki na dloniach tyranow.”

                                Andrzej Szczypiorski „Poczatek”


                                Prawda tak aktualna wtedy, dzis boli jeszcze bardziej. Z perspektywy
                                czasu... niczego sie nie nauczylismy.



                                Do wszystkich, ktorzy rzucaja epitetami na tych, ktorzy zdecydowali
                                sie oposcic polski smutny padol.

                                Jesli nie podoba wam sie krytyczny i prostacki styl
                                artykulu „Rastamana”, to czemu z taka nabozna swietobliwoscia,
                                broniac pieknego, nadwislanskiego kraju, uciekacie sie do takich
                                samych plycizn? Zamiast konstruktywnie wejsc w polemike z
                                argumentami (niezbyt wyszukanymi, przyznam) przedstawionymi
                                przez "rastaziomka", gotujecie sie szastajac niemniej plytkimi
                                oszczerstwami. Jesli taka Polska piekna, to napiszcie czemu.
                                Udowodnijcie sila argumentow, ze ten czlowiek sie myli. Piszac,
                                ze "dwoch lewych rak do pracy w Polsce nie potrzeba", ze "tylko
                                nieudacznicy wyjechali" nikogo oprocz samych siebie i sobie
                                podobnych nie przekonacie.

                                Sprobujcie naklonic mnie, ktory robi kariere w kraju, ktory mu w tym
                                nie przeszkadza. Wrecz przeciwnie, zacheca. Wyjechalem z Polski nie
                                dlatego, ze nie potrafilem sobie poradzic, lecz dlatego, ze
                                pragnalem doswiadczyc czegos nowego, podjac wyzwanie, rzucic sie na
                                gleboka wode i sprawdzic na co naprawde mnie stac. Ucieklem w
                                doroslosc zamiast siedziec u rodzicow za piecem, konczac studia i
                                stajac sie coraz bardziej niesamodzielny.

                                Kazdego, kto zdecydowal sie emigrowac z mysla “dorwac jakakolwiek
                                robote za minimalna stawke i trzymac to, jak dlugo sie da” tez
                                nazwalbym nieudacznikiem, ale to jest cos, co czlowiek ma w sobie
                                bez wzgledu na to gdzie mieszka.

                                Przyjechalem do Londynu we wrzesniu ubieglego roku i z ogromna
                                konsekwencja dazylem do tego, by znalezc sie tu gdzie teraz jestem,
                                a jeszcze wiele przede mna i na laurach na pewno nie spoczne.
                                Ludzie, ktorzy mnie otaczaja, to niezwykle rozsadni, inteligentni
                                indywidualisci z ogromnymi ambicjami. Przyjechali do Anglii nie z
                                checi latwego zarobku, nie dlatego, ze nie potrafili sobie poradzic
                                w Polsce ale wlasnie, by podjac nowe wyzwanie.

                                Po maturze kazdy z nas obral jakas droge do realizacji marzen,
                                wychodzilo to nam lepiej lub gorzej. Powstawaly nowe ambitne
                                projekty, z ktorych czesc doczekala sie realizacji, a inne
                                przepadly. Gdy po roku zkonfrontowalismy nasze oczekiwania z
                                rzeczywistoscia okazalo sie, ze w kazdym z nas czai sie ogromny glod
                                na wiecej. Stwierdzilismy, ze nie jestesmy w stanie tego glodu w
                                Polsce zaspokoic, a co najwyzej zagluszyc. Nie zrzucalismy winy na
                                politykow, choc wiedzielismy, ze ich decyzje dotykaja nas
                                bezposrodnio, nie marnowalismy sily na biadolenie o trudnosciach,
                                ktorym musimy codziennie stawiac czola, o biurokratycznym murze, o
                                slepych zaulkach, w ktore jestesmy zapedzani i tylko sobie widomymi
                                sposobami udaje nam sie z nich wydostac. Wkurzalismy sie na ogolna
                                niemoc naszego kraju, patrzylismy na to smutnymi oczami, bo
                                widzielismy, ze i nasz wysilek oraz krople potu wpadly do tej kadzi
                                rozpaczy. Probowalismy wielokrotnie, wychodzilismy z inicjatywami, a
                                takze popieralismy inne. Chcielismy naprawiac Polske zaczynajac od
                                nas samych i naszego otoczenia. Pozostalo dziwne wrazenie, ze nas to
                                nauczylo wiele (glownie pokory), ale „Polska” wyszla z tego bez
                                szwanku i bezrefleksyjnie. Wiedzielismy, ze zanim ktokolwiek wslucha
                                sie w nasze racje duzo wody bedzie musialo w Odrze uplynac.

                                Najbardziej jednak zawiedlismy sie na ludziach, na spoleczenstwie,
                                ktory buduje nasza Polske. Bez wzgledu na to, jak wielkim murem
                                odgrodzimy sie od politykow, jak bardza wielka litera bedziemy
                                pisali My i Oni, nie zmieni to faktu, ze Oni to My, a My to Oni.
                                Politycy, na ktorych tak bardzo lubimy narzekac, ktorych odzieramy z
                                resztek (naprawde niewielkich) godnosci sa tylko naszymi
                                reprezentantami i jedyna rzecza, jakiej morzemy sie wstydzic, to
                                tego, ze niestety, ale wlasnie w nich znajdziemy odbicie wrzystkich
                                naszych brzydkich przywar i wad. Pod wzgledem reprezentowania narodu
                                nasi politycy spisuja sie wrecz idealnie. W sejmie i senacie
                                znajdziemy bowiem niemal kazdy okaz, z ktorym obcujemy na codzien.
                                Przepychajac nasze projekty, realizujac ambitne plany zawsze na
                                koncu zawodzilismy sie na ludziach. Bylismy w stanie pokonywac
                                wszystko, urzedniczy beton, nieprzychylnosc wladz miejskich,
                                konkurentow, ale na koncu tej dlugiej wyliczanki zawsze pojawial sie
                                czlowiek, odbiorca, Polak. To on sprawial, ze wszystkiego sie
                                odechciewalo. To on na koncu zawodzil, choc byly w nim pokladane
                                najwieksze nadzieje.

                                Przyszedl mi w tym momencie na mysl fragment „Malej Apokalipsy”
                                Konwickiego, ktory mimo, ze napisany przed wielu laty wciaz
                                pozostaje nad wyraz aktualny:

                                „O, Boze, gdziez sie podzialy fizjonomie moich rodakow. Gdziez ta
                                rozmaitosc twarzy? Slicznych i kostropatych, przystojnych i
                                zeszpeconych, milych i lekko krzywych. A te kostropate, szpetne i
                                krzywe tez sie mogly wydac ciekawe i pociagajace. Gdziez ta
                                rozmaitosc rysow, typow, kolorytow. Gdziez ten wdziek i urok
                                powabnych mieszkancow wyroslych nad brzegami romantycznych rzek
                                posrodku Europy. Oto plyna w te i w tamta strone jakies przykre
                                pyski. Zle, niechlujne, napietnowane dziedziczna i nieodwracalna
                                brzydota. Czasem mignie miedzy nimi obly arbuz mordy aparatczyka
                                panstwowego lub partyjnego. Oni sie wyrozniaja jakims opuchnieciem
                                alkoholicznym, paskudnymi rzadkimi wloskami ukladajacymi sie w
                                przykrych loczkach na spoconych twarzach. Ich wyrozniaja male,
                                bystre i podejrzliwe oczka, pulchne gabczaste policzki, ich odroznia
                                brak ust, ktore zastepuje otworek do wyglaszania referatow. Chryste
                                Panie, kiedy to sie stalo, kiedy to spoleczenstwo zla wiedzma
                                przemienila za kare w wielki tabun jaskiniowcow.”

                                Tragedia mojego pokolenia polega na tym, ze my nawet nie mamy punktu
                                odniesienia, bo od urodzenia otaczaja nas te przykre twarze o
                                nierzyczliwych grymasach. Nie pozostaje nic innego, jak rowniez
                                zlosliwie wykrzywic twarz.

                                Wiem, ze posypie sie zaraz grad obelg w moja strone, bo jak tak
                                mozna swietobliwosc wybranego narodu podwazac. Nie dbam o to i
                                ciesze sie na kazda nowa twarz cudem wyratowana z tego piekielnego
                                karnawalu rozpaczy i konkursu zgrzytania zebami.

                                Jak juz wspomnialem, po roku rozczarowan w Polsce postanowilismy
                                wyjechac i kazdy obral inny kierunek. Mnie zagnalo po marzenia do
                                Francji, gdzie przez rok udalo mi sie je czesciowo zrealizowac, a
                                pozostale mocno zweryfikowac. Zawiodlem sie na kraju „wolnosci,
                                rownosci i braterstwa” i po roku postanowilem zmienic otoczenie.
                                Przenioslem sie do Angli wlaczajac sie w kolejny z projektow moich
                                przyjaciol. Pozstanowilismy stworzyc w Londynie komune, ktora do
                                dzis swietnie sie sprawdza. Potrafimy stymulowac sie nawzajem,
                                dzielic sie nowymi odkryciami, wciagac w wielogodzinne debaty na
                                przerozne tematy. Wokol nas orbituja przerozni ludzie, ktorzy
                                rowniez wrzucaja do tego kotla swoje spostrzezenia i uwagi, a czasem
                                tylko obecnosc. Wynajelismy duzy dom niemal w centrum Londynu z
                                ogrodem, ktorym zajmuje sie w weekendy. Odnowilismy wszystko
                              • kolargolo polityka i gospodarka 23.08.07, 09:24
                                niby od kiedy polityka nie ma zwiazku z gospodarka bo jakos
                                przeoczylem ten przelom ? zreszta nie chodzi tylko o polityke i
                                gospodarke ale tez o kulture, o luz, czystosc i natezenie buractwa
                                wsrod ludzi a tym samym wsrod politykow.
                            • szfindel Podziekuj III RP idioto 23.08.07, 07:20
                              Bo to ona Ci stworzyla Polske, na ktora patrzec nie mozesz.
                              To o czym ty piszesz nie ma nic wspolnego z partia braci K. i IV RP jako taka.
                              Trzeba byc skonczonym idiota, zeby uwazac, ze to, ze w Polsce jest drogo, ze nie
                              ma drog, ze jest brudno itd (swoja droga GB jest syfiasta, ze az milo). IV RP
                              probuje TO WLASNIE naprawic idioto! Uzyteczny idioto.
                              • kolargolo Re: Podziekuj III RP idioto 23.08.07, 09:20
                                IV RP probuje naprawic wylacznie osobiste krzywdy braci Kaczynskich.
                                Za Lecha Kaczynskiego Warszawa byla najbrudniejsza od 15 lat,
                                wyremontowano najmniej ulic, zero nowych mostow i nawet sladu planow
                                (!) nowej obwodnicy. Za to pozamykal kluby dla mlodziezy bo mu sie
                                nie podobalo ze wlascicielem byl gej. To samo robia w calym kraju -
                                a klasycznym przykladem jest lista zespolow, ktorym nie bedzie wolno
                                grac w Polsce i jest rozsylana po gminach.
                                • szfindel Re: Podziekuj III RP idioto 23.08.07, 09:59
                                  Chyba mnie nie zrozumiales. Jak mozna mowic, ze za dzisiejszy stan rzeczy w
                                  POLSCE (a nie w Warszawie), odpowiada IV RP. A co do remontowanych mostow w
                                  Wawie - mowi Ci cos nazwisko Piskorski???? Nie mylic z innym Piskorskim.
                                  GW zieje nienawiscia z oczywistych powodow. W koncu ktos sie dobiera do dupy
                                  zlodziejom. I stad tez takie idiotyczne artykuly w tymze szmatlawcu, ktore za
                                  kazda cene chca wysmiac IV RP. Wiecej, GW chce przypisac IV RP patologie III RP.
                                  Przeciez to o czym pisze ten koles bylo ksztaltowane przez ostatnie nascie lat.
                                  To ze ludzie spieprzyli z Polski za granice wynika z tego, ze III RP absolutnie
                                  do tego doprowadzila. W Polsce dobrze zyje sie tylko zlodziejom i tego broni GW.
                                  Jesli ktos uwaza, ze za dzisiejszy stan rzeczy odpowiada partia Kaczynskich to
                                  swiadczy to o jego: glupocie, badz zlej woli.
                                  • dzakulka Re: Podziekuj III RP idioto 23.08.07, 11:55
                                    ja bardzo proszę o konkrety - co tak dobrego zostało w Polsce
                                    zrobione w celu jej naprawy?? CO??? Bo moze slepa jestem i dlatego
                                    nie widze, ale nie widzę. I błagam - bez tej populistycznej
                                    nowomowy :p
                              • dzakulka Re: Podziekuj III RP idioto 23.08.07, 11:52
                                szfindel napisał:

                                > Bo to ona Ci stworzyla Polske, na ktora patrzec nie mozesz.
                                > To o czym ty piszesz nie ma nic wspolnego z partia braci K. i IV
                                RP jako taka.
                                > Trzeba byc skonczonym idiota, zeby uwazac, ze to, ze w Polsce jest
                                drogo, ze ni
                                > e
                                > ma drog, ze jest brudno itd (swoja droga GB jest syfiasta, ze az
                                milo). IV RP
                                > probuje TO WLASNIE naprawic idioto! Uzyteczny idioto.

                                IV RP - mitycznej, bo przecież nadal i to bez najmniejszej zmiany-
                                obowiązuje Konstytucja z 1997r. - można też podziękować za to, ze w
                                chwili obecnej Policja może ci umożyć dochodzeniw w sprawie
                                kradzieży Twojego samochodu po 5 dniach, wpisać do rejestru
                                przestępstw i zapomniec o całej hecy... i to nawet jeśli kupiłeś go
                                kilka dni wczesniej za kilkadziesiąt tysięcy, czyli np oszczednosci
                                całego pracowitego życia... Co więcej, tego postanowienia nie
                                zatwierdza już prokurator, jak to bylo na poczatku... To jest jedna
                                z tych zmian, która ma poprawic sytuacje ofiar przestepstw.... Do
                                namysłu.
                                a gospodarka się buja, bo dzieki Bogu, politycy się do niej nie
                                pchają z buciorami.
                                i nie byłabym tak pochopna w analizach obecnych rządów - historia
                                uczy, ze to proces ciut bardziej dlugotrwaly:P
                                • szfindel Re: Podziekuj III RP idioto 23.08.07, 13:01

                                  > IV RP - mitycznej,

                                  Zgoda. IV RP nie dziala. Za male poparcie mialo PiS w ostatnichy wyborach I za
                                  duzy opor betonu. Ale jak to powiedzial ostatnio Jarek – predzej czy pozniej IV
                                  RP nastapi, bo musi. Bo III nie ma prawa bytu to chory twor. Natomiast, tym co
                                  sie smieja z IV RP w ogole nie chodzi o to, ze im nie podoba sie ta wizja. Oni
                                  po prostu chca utzymac stary porzadek, ktory pozwalal krasc, utrzymywac biznes w
                                  sposob malo przejrzysty, utrzymywac cala bande kolezkow itd. To jest oczywiste,
                                  lecz nie dla wszystkich.

                                  > bo przecież nadal i to bez najmniejszej zmiany-
                                  > obowiązuje Konstytucja z 1997r. - można też podziękować za to, ze w
                                  > chwili obecnej Policja może ci umożyć dochodzeniw w sprawie
                                  > kradzieży Twojego samochodu po 5 dniach, wpisać do rejestru
                                  > przestępstw i zapomniec o całej hecy... i to nawet jeśli kupiłeś go
                                  > kilka dni wczesniej za kilkadziesiąt tysięcy, czyli np oszczednosci
                                  > całego pracowitego życia... Co więcej, tego postanowienia nie
                                  > zatwierdza już prokurator, jak to bylo na poczatku... To jest jedna
                                  > z tych zmian, która ma poprawic sytuacje ofiar przestepstw.... Do
                                  > namysłu.

                                  Jest mnostwo przykladow (to jest tez odpowiedz na drugi watek w tej sprawie)
                                  dobrych rozwiazan przyjetych przez PiS. Ale oczywiscie jak ktos jest slepy to
                                  nie widzi.
                                  Jak juz chcesz to masz:
                                  ***
                                  Oto co się zdarzyło w Polsce w ciągu 1 roku rządów PIS (aktualizacja 31-05-2007)
                                  1.Stopa bezrobocia spadła do 13,1% , a według sposobu liczenia UE do 9,4%
                                  (Eurobarometr)
                                  2.Liczba pracujących wzrosła o 521tys w 2006
                                  3.Inflacja nareszcie trochę poszła w górę (2,2% r/r) co daje szansę na szyki
                                  wzrost PKB
                                  4.Złotówka bardzo mocna (1EUR=3,8zł, 1$=2,8zł)
                                  5.Nastąpił gwałtowny wzrost zaufania inwestorów zagranicznych-tych prawdziwych
                                  inwestujących w gospodarkę (14,2mld EUR inwestycji przemysłowych w 2006r a
                                  inwestycje w I kwartale 2007r wzrosły o 47%.!!!!!!!!!!!!!)
                                  6.Firmy ratingowe : (Fitach Ratings, Moody's) podniosły rating dla Polski.
                                  (Moody's 2006-11-08 Moody's Investors Service ustaliła dla Polski rating
                                  długoterminowy `A2',
                                  Wiadomość z 18-01-2007r : Agencja Fitch Ratings, podniosła rating Polski dla
                                  zadłużenia w walucie zagranicznej do "A minus" z "BBB plus" Standard & Poor's
                                  podniosła rating do AAA-.)
                                  7.PKB notuje wzrost najwyższy w historii (7,4% r/r)
                                  8.Produkcja przemysłowa wzrosła w styczniu 2007 15,7% r/r
                                  9.Gwałtownie wzrasta produkcja budowlana(60,8% r/r na koniec stycznia 2007)
                                  10.Bardzo szybko rośnie liczba budowanych mieszkań(Warszawa, 23.02.2007 (ISB) -
                                  Liczba rozpoczętych mieszkań wyniosła w styczniu tego roku 8.818 i wzrosła o
                                  219,4 proc., podał Główny Urząd Statystyczny (GUS) w piątek. ISB, pr /23.02.2007
                                  15:46)
                                  11.Eksport wzrósł w 2006r o 22,6%, i nadal szybko rośnie
                                  12.Wynagrodzenia Polaków rosną szybko 8,5% przy inflacji 1,4% (Źródło:
                                  Gospodarka, 16-01-2007, godz 14.10)
                                  13.Wskaźniki giełdowe biją rekordy (WIG wrzesień2005=31884, dzisiaj
                                  31-05-2007=64610, wzrost o 101,1%)
                                  14.Nastąpił bardzo duży spadek przestępczości (napady i rozboje -20,7% ,
                                  kradzieże samochodów -40% w okresie kwiecień 2007-kwiecień 2006,
                                  15.Deficyt budżetowy zmniejszono w 2006r do 25,5mld zł( z 32,5mld).
                                  W roku 2007 po raz pierwszy wpływy budżetowe są wyższe od wydatków ( +3mld zł
                                  styczeń 2007). Na koniec kwartału mamy nadwyżkę budżetową!!!!!!!!!!!!!!
                                  16.Wprowadzono pierwsze ustawy prorodzinne (becikowe, odpis 140zł/dziecko )
                                  17.Rozwiązano WSI co wydawało się niemożliwe, a Mazura Ziobro dosięgnął w
                                  USA.(ciekawostka: to samolotem Mazura latał Kwaśniewski w czasie pierwszej
                                  wizyty w USA)
                                  18.Spadł poziom korupcji i Polska `awansowała' z 70 na 61 miejsce w rankingu
                                  Transparency International.
                                  19.Znacznie spadła ilość wypadków i ofiar śmiertelnych spowodowanych przez pijaków
                                  20.Polski naród rozpoznał faryzeuszy. Notowania AGORY spadły z 71zl/akcję do
                                  40zł/akcję (-46%) z rekomendacją MILLENIUM na 30,5zł/akcja a w stosunku do
                                  wzrostu WIG akcje AGORY spadły o dwukrotnie
                                  21.Wreszcie zaczynają się z nami liczyć na Zachodzie, a Unia przyjęła nasze veto
                                  ze zrozumieniem i Niemcy (sic!) walczą w Moskwie o nasze mięso. Unia próbuje
                                  wprowadzić wspólną politykę energetyczną, o czym jeszcze rok temu nie chciała
                                  gadać. Będziemy organizować EURO2012.
                                  Polska stała się celem pielgrzymek prezydentów i premierów z całego Świata: z
                                  Chin, USA, Finlandii, Niemiec, Francji, Holandii, Włoch, Portugalii, Litwy,
                                  Armenii, Iraku, Izraela, Łotwy, Gruzji, Azerbejdżanu, ..
                                  22. Rozwijamy stosunki z naszymi naturalnymi sojusznikami: Litwą, Łotwą,
                                  Estonią, Azerbejdżanem, Kazachstanem, zawarto dwa newralgiczne porozumienia
                                  łączące trwale nasze kraje: zakup Możejek i most energetyczny, a w przyszłym
                                  roku wspólna budowa elektrowni jądrowej.
                                  24. Wreszcie realne działania w zakresie dywersyfikacji dostaw gazu (terminal w
                                  Świnoujściu, zakup złóż norweskich) i ropy.
                                  25. Czerwona hołota trzęsie się ze strachu, a ubecy z wściekłości.
                                  Jestem dumny z tego, że jestem Polakiem
                                  ***
                                  Tak na marginesie: w ogole jest dosc chcrakterystyczne, ze partia ktora jest
                                  najbardziej populistyczna (czyli PO) pomawia wszystkie ine partie o populizm.
                                  Taki zbior bzdur populistycznych jakie oni nam serwuja to nikt nie serwuje. Ida
                                  oni wzorem partii “lewicowych”, ktore to gdy utworzyly rzad (chocby Millera)
                                  zaczely od zabierania najbiedniejszym. Przeciez to oni zniszczyli zaklady pracy
                                  chronionej, zniszczyli bary mleczne uwalili emerytury itd. To jest dzialanie
                                  “lewicowcow”.

                                  > a gospodarka się buja, bo dzieki Bogu, politycy się do niej nie
                                  > pchają z buciorami.

                                  No I tu mamy przyklad zupelnego zidiocenia. Zeby nie widziec oczywistych
                                  powiazan gospodarki z polityka trzeba byc ulomnym intelektualnie.
                                  Swoja droga jak mielismy czas gospodarczych geniuszy w Polsce (pan B.) to
                                  gospodarka leciala na pysk.
                                  Bezrobocie wzroslo.
                                  To ja wole, zeby Ci geniusze sie nie mieszali do gospodarki, mimo, ze sa
                                  “genniuszami”.
                                  Chca, ale im nie wychodzi.
                                  A ci nie chca ale im wychodzi.
                                  Ciekawe.

                                  > i nie byłabym tak pochopna w analizach obecnych rządów - historia
                                  > uczy, ze to proces ciut bardziej dlugotrwaly:P

                                  Zgadzam sie.
                                  Dzisiejsza nienawisc (chocby kreowana przez GW) do demokratycznie wybranych
                                  rzadow zostanie kiedys rzeczowo oceniona.
                                  Zycze sobie tego.
                                  • szfindel Re: Podziekuj III RP idioto 23.08.07, 13:13
                                    Tak jeszcze na marginesie: jakby mi jakis idiota chcial tlumaczyc, ze to nie
                                    zasluga rzadow to co sie dzieje to powiem tak: Tu gdzie jestem poznalem kolesia
                                    co chcial w Polsce zainwestowac za pana Milera. Facet mial pomysl i gotowke i
                                    chcial rozkrecic produkcje pewnych stalowych rzeczy w Polsce. Jakiez bylo jego
                                    zdziwienie gdy zaraz po tym jak zaczal cos robic zaczeli sie zjawiac do niego
                                    politycy z aktualnie rzadzaca partia chcac mu "sprzedac" ten czy ten zaklad "na
                                    bardzo korzystnych warunkach". Wiesz, rozumiesz nie? "Na bardzo korzystnuych
                                    warunkach". Facet sie przestraszyl i wyjechal. Bo on nie wiedzial co z tego moze
                                    wyniknac. Jakis rok temu sam sie do mnie odezwal i mi powiedzial ,ze zamierza w
                                    Polsce zainwestowac, gdyz jak to okreslil KLIMAT sie zmienil. Wczesniejsze
                                    rzady, nawet jak sciagaly jakichs inwestorow, to sciagaly zwykle pijawki. Zwykle
                                    menty, zwyklych cwaniakow i szuje. Takich, co to po prostu swietnie odnajduja
                                    sie w swiecie korupcji, dziwnych gierek itd. I tak wlasnie wyglada ta wasza III
                                    RP. I tego wy durnie bronicie. Az sie niedobrze robi od tego waszego zapalu.
                                  • bacha007 Re: Podziekuj III RP idioto 23.08.07, 14:45
                                    ale jesteś świetnie przygotowany do dyskusji -masz gotowe materiały
                                    z procentami!!! Takich ludzi potrzebujemy-udających zwykłych
                                    czytelników i gorąco reagujących.Forum czytam,ale nie piszę-ale
                                    obłuda typowa dla IV RP ruszyLa mnie.Po co czytasz GW?A!!!Żeby
                                    zabrać głos w słusznej sprawie!Jesteś świetnym fachowcem w takich
                                    udawanych dyskusjach.
                                    • szfindel Re: Podziekuj III RP idioto 23.08.07, 15:19
                                      bacha007 napisała:

                                      > ale jesteś świetnie przygotowany do dyskusji -masz gotowe materiały
                                      > z procentami!!! Takich ludzi potrzebujemy-udających zwykłych
                                      > czytelników i gorąco reagujących.Forum czytam,ale nie piszę-ale
                                      > obłuda typowa dla IV RP ruszyLa mnie.Po co czytasz GW?A!!!Żeby
                                      > zabrać głos w słusznej sprawie!Jesteś świetnym fachowcem w takich
                                      > udawanych dyskusjach.

                                      Wiesz, wystaczy zapisac sobie pewne linki w ulubionych. Taka opcja w
                                      przegladarce. Nie wiedziales? Masz wtedy chociazby szybki dostep do tego, co ci
                                      trzeba w dyskusji z tymi co bzdury opowiadaja. A po co czytam GW? Zeby pogadac z
                                      Wami, a po cozby innego?
                            • jerzymoneta Re: Jęczmienie ruszcie mózgiem! 23.08.07, 08:23
                              zgadza sie - w Polsce jest mniej ładnych trawników i budynków niż w
                              Anglii, jest też niższy standard życia, ale czy to nowość? Czy żeby
                              przeedstawić ta tezę - ogólnie wiadomoą - trzeba pisać- długiego i
                              bełkotliwego gniota? Wiedzą o tym wszyscy - jednak nei wszyscy
                              wyjeżdżaja . Dlaczego??? Bo wielu ludzi, którzy mają korę mózgową -
                              wie - że proste chodniki to jednak nei wszystko. Polska nie jest
                              Anglią - ma inną kulturę - inną historie - jesli ktoś goni za kasą i
                              łatwym życiem moze jechac - nie wykluczone że się przejedzie - kiedy
                              okaże sie że po imprezkach nie zostało nic, że żyje w obcym kraju -
                              wktórym ludzie ciągle traktują go jak obcego. Mam wielu znajopmych
                              którzy w Anglii najzwyczajneij tracą czas - marnują sie za pare
                              funtów wiecej - i tam nei będą krezusami. ten kraj nei potrzebuje
                              jednak ludzi pragnacych wypoczynku - tylko ludzi którzy chcą coś z
                              tym krajem coś zrobić. Dlatego temu panu - autorowi artykułu - już
                              podziękujemy.
                            • grzes1966 Re: Jęczmienie ruszcie mózgiem! 23.08.07, 08:39
                              vegas większość tego co napisałeś jest prawdą. Ale prawdą jest też,
                              że do obecnych standard ów Europa dochodziła 400 lat, a ty chciałbyś
                              ich poziom osiągnąć w lat 20. Weź na wstrzymanie chłopie i nie licz
                              na cud
                              • vegas Re: Jęczmienie ruszcie mózgiem! 23.08.07, 22:11
                                grzes, chcesz powiedzieć, że jesteśmy 400 lat za Europą?
                                Tym razem to chyba ty przesadziłeś :)
                            • dzakulka Re: Jęczmienie ruszcie mózgiem! 23.08.07, 11:25
                              vegas napisał:

                              > Nie patrzcie na styl i słownictwo jakiego używa autor ale na to co
                              chce wam pow
                              > iedzieć! Wszyscy jak okiem sięgnąć na forum jadą po nim jak po
                              Giertychu, a prz
                              > ecież koleś mądrze prawi. Daleko nam do Londynu, do tamtej
                              kultury, do tamtych
                              > standardów życia. Jak byłem mały, myślałem, że za 20 lat dogonimy
                              Zachód. A ter
                              > az boję się, że umrę nie dożywszy tej chwili, która co więcej może
                              nigdy nie na
                              > stąpi.
                              > Opieprzacie gościa, że nie patriota, że malkontent, że
                              nieudacznik. A gość chce
                              > po prostu wygodnie i przyjemnie żyć. I wbrew temu, co w Polsce
                              się sądzi, to n
                              > ie jest zbyt wielkie oczekiwanie od życia. Na zachodzie ludzie
                              potrafią żyć wyg
                              > odnie i bez stresu, rozkoszując się kulturalnymi rozrywkami albo
                              zielonym nieob
                              > sranym trawnikiem w parku.
                              > A przynajmniej mają po temu warunki. W Polsce tak nie jest, nie
                              oszukujmy się.
                              > Może kiedyś będzie, oby jak najszybciej. Ale jeśli mam czekać
                              kolejne 20 lat na
                              > to i się niedoczekać to może rzeczywiście powinienem się spakować
                              i jechać do
                              > tego Londynu.
                              dla autora postu mam jedna bardzo prostą radę, tym bardziej, ze jak
                              można wynosić z treści opinii bardzo lubi kulturalne rozrywki -
                              przeczytaj sobie "Rwący nurt historii" Ryszarda Kapuścińskiego....
                              to daje zupełnie inne spojrzenie na ten list-artykuł...
                              Każdy chce wygodnie żyć, to normalne i zawsze tak było i będzie.
                              kwestia tylko jakim kosztem... i czy właśnie wygodne życie
                              konsumenta jest dla niego najważniejsze... Bo to ostatnie akurat
                              jest wg mnie dośc przykrym wnioskiem z tego listu :p
                              • vegas Re: Jęczmienie ruszcie mózgiem! 23.08.07, 22:39
                                tak się składa przypadkowo, że 'rwący nurt..' leży u mnie na półce.
                                nie mówię, że wygodne życie jest najważniejsze, ale skoro można żyć wygodnie i niewygodnie, to dlaczego nie wybrać tak "jak każdy chce".
                                przecież nie ma nic złego w wygodnym życiu.
                            • nalewastrone Re: Jęczmienie ruszcie mózgiem! 24.08.07, 09:26
                              Ty chyba albo bardzo zmeczony byles jak to pisales i zaczales snic
                              o "zachodzie" albo nigdy nosa poza drzwi wlasnego pokoju nie
                              wystawiles.kompletna ignorancja.nie masz pojecia o czym prawisz
                              marzycielu
                    • franiaaa1 Re: Nie spodziewalem sie wiele po gosciu z wazywn 22.08.07, 19:50
                      Słusznie,wypowiedź pana "od warzywniaków" poniżej krytyki.
                      A w ogole to po co te skrajności? Wyjeżdżają młodzi bo nie mają tu
                      pracy, spotkałam ich wielu...Wyjechałam i ja, żeby trochę dorobić,
                      na rok, udało się, chociaż bywały tgodnie kiedy pracowałam 72
                      godziny, mój wybór. Mnóstwo rzeczy "tam" mi się podoba, ale w żadnym
                      razie nie jest to powód dla odczuwania jakiejś pogardy w stosunku do
                      swojego kraju. My, Polacy mamy całe mnóstwo powodów żeby być z
                      siebie dumni. Czemu postrzegacie wyjazd za jakąś zdradę???
                  • fnoll Re: P_o_l_a_c_z_k_i_-_M_u_r_z_y_n_y__ w__W._B_r_y 22.08.07, 19:38
                    pokemonka_piztera napisał:

                    > LEWACKIE WYKSZTAŁCIUCHY
                    > I ĆWIERĆINTELIGENTY

                    chrupnij se fuke naziolu, kilo
                    • uneroy1 Re: P_o_l_a_c_z_k_i_-_M_u_r_z_y_n_y__ w__W._B_r_ 22.08.07, 22:09
                      O, kochany! Nadepnąłeś mi na odcisk i już Ci teraz nie odpuszczę. Czy Twoim
                      zdaniem każdy nie-lewak musi być nazistą? A tak przy okazji, czy nikt Ci nie
                      uświadomił, że nazizm to kierunek lewicowy? Ja już nie mam nerwów, niektórym
                      można całe życie tłuc, że NSDAP to partia narodowo-SOCJALISTYCZNA, a oni nadal
                      swoje...
                      • wazzon Re: P_o_l_a_c_z_k_i_-_M_u_r_z_y_n_y__ w__W._B_r 23.08.07, 02:03
                        Tłucz dalej, mi juz brak słów na ludzi którzy w stanie wojennym przeczytali
                        Hayeka i tak już im zostało. Albo - co gorsza, przeczytali u jakiś ludzi, którzy
                        w stanie wojennym przeczytali Hayeka, że nsdap była lewicowa bo miała socjalizm
                        w nazwie :) To tak jak twierdzić że krzesło elektryczne jest meblem, bo każdy
                        przecież wie że krzesło to mebel. Wybitnie rzadko można trafić na partię która
                        byłaby lewicowa i miała w nazwie "narodowa" :) zresztą pozycjonowanie prawica -
                        lewica to kwestia relatywna - zależna od czasu i miejsca, a w Niemczech w latach
                        30tych nikt nie miał problemu żeby stwierdzić że NSDAP było prawicowe - rozumiem
                        że ty wiesz lepiej od nich?
                      • konwis Re: P_o_l_a_c_z_k_i_-_M_u_r_z_y_n_y__ w__W._B_r 23.08.07, 02:44
                        czyli jak PZPR, jeśli podmienić nazwę kraju, a ideologię wziąć w nawias. bo jak
                        widać, nie ma ideologii, są tylko kolejne wybory.
                        tekst jest smutny głównie dlatego, że się zgadzam, bo to oni robią nam ten kraj,
                        maczając się we własnym szambie, a my nic, wyjeżdżamy, dołączamy, nie zmieniamy,
                        godzimy się. i tego nie zmieni masłowska, ani gość próbujący ją
                        felietonistycznie słabo naśladować.
                        stare chińskie przekleństwo w 4rp powinno brzmieć, obyś pracował (w mediach) w
                        ciekawych czasach. nie chce się tego słuchać, nie chce się na to patrzeć, nie
                        chce się tu żyć. ale muszem. z jednej strony.
                        Daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.
                        • konwis ps rocznik 78 (n/t) 23.08.07, 02:56

                      • czareg Re: P_o_l_a_c_z_k_i_-_M_u_r_z_y_n_y__ w__W._B_r 26.08.07, 09:10
                        A progaram w 1933 mieli niezwykle podobny do idei braci Kaczyńskich.
                        I proszę bez głupich skojarzeń.
                        Dla niedowiarków niech zaczną od pl.wikipedia.org/wiki/NSDAP
                  • fnoll Re: P_o_l_a_c_z_k_i_-_M_u_r_z_y_n_y__ w__W._B_r_y 22.08.07, 19:41
                    pokemonka_piztera napisał:


                    > LEWACKIE WYKSZTAŁCIUCHY
                    > I ĆWIERĆINTELIGENTY

                    chrupnij se fuke naziolu, kilo
                  • potworek80 Swiete slowa Pokemonka... 22.08.07, 20:31
                    Sama jestem tu kilka lat i wiem na czym zycie imigranta polega, za
                    kilka miechow spadam stad na amen by do emigracjii zarobkowej juz
                    nigdy nie powrocic. Szlag mnie trafia na upodlajace traktowanie
                    Polakow w iscie angielskim stylu i z usmiechem na twarzy, niestety
                    wiekszosc zapatrzonej w zachod emigracji tego falszu nie zauwaza. I
                    szlag mnie trafia ze ten nasz ubogi na umyśle narod nie jest w
                    stanie zrozumiec ze wlasnie mial u wladzy jedyna partie ktora dba o
                    ich interesy, widocznie Polacy nie zasluguja na taka wladze....
                    • qube Re: Swiete slowa Pokemonka... 22.08.07, 23:00
                      "...I szlag mnie trafia ze ten nasz ubogi na umyśle narod nie jest w
                      stanie zrozumiec ze wlasnie mial u wladzy jedyna partie ktora dba o
                      ich interesy..."

                      bueeeeeeeeeeeeeeeeeehehehehhee :) swietne :) moze dla jasnosci wyjasnisz o
                      jakiej to super idealnej partii mowisz?
                    • alyra11 .widocznie Polacy nie zasluguja na taka wladze.... 22.08.07, 23:05
                      widocznie Polacy nie zasluguja na taka wladze....
                      >...szlag mnie trafia ze ten nasz ubogi na umyśle narod nie jest w
                      > stanie zrozumiec ze wlasnie mial u wladzy jedyna partie ktora dba o
                      > ich interesy, widocznie Polacy nie zasluguja na taka wladze....

                      masz racje!
                      Gdy ogladam obecnego Prezydenta mojego bylego kraju, dziwie sie jego
                      opanowaniu... Ja bym na Jego miejscu - nie wiem - publicznie plula przed/dokola
                      siebie lub cos w tym rodzaju przed kamerami i na nie!

                      • bikej5 Re: .widocznie Polacy nie zasluguja na taka wladz 22.08.07, 23:29
                        alyra11 napisał
                        >
                        > masz racje!
                        > Gdy ogladam obecnego Prezydenta mojego bylego kraju, dziwie sie jego
                        > opanowaniu... Ja bym na Jego miejscu - nie wiem - publicznie plula przed/dokola
                        > siebie lub cos w tym rodzaju przed kamerami i na nie!
                        >
                        jak nie możesz publicznie pluć,to się nie przejmuj,w domowym zaciszu
                        też to można robić"przed/dokoła";))
                        • aurita Re: .widocznie Polacy nie zasluguja na taka wladz 23.08.07, 00:22
                          Obecny prezydent pewnie wlasnie robi przedi dookola: niedlugo wybory. Dosyc
                          Pisiorow!!!! Chcemy Wyborow!!!!!


                          bikej5 napisała:

                          > alyra11 napisał
                          > >
                          > > masz racje!
                          > > Gdy ogladam obecnego Prezydenta mojego bylego kraju, dziwie sie jego
                          > > opanowaniu... Ja bym na Jego miejscu - nie wiem - publicznie plula przed/
                          > dokola
                          > > siebie lub cos w tym rodzaju przed kamerami i na nie!
                          > >
                          > jak nie możesz publicznie pluć,to się nie przejmuj,w domowym zaciszu
                          > też to można robić"przed/dokoła";))
                      • dzakulka Re: .widocznie Polacy nie zasluguja na taka wladz 23.08.07, 12:13
                        alyra11 napisała:

                        > widocznie Polacy nie zasluguja na taka wladze....
                        > >...szlag mnie trafia ze ten nasz ubogi na umyśle narod nie jest w
                        > > stanie zrozumiec ze wlasnie mial u wladzy jedyna partie ktora
                        dba o
                        > > ich interesy, widocznie Polacy nie zasluguja na taka wladze....
                        >
                        > masz racje!
                        > Gdy ogladam obecnego Prezydenta mojego bylego kraju, dziwie sie
                        jego
                        > opanowaniu... Ja bym na Jego miejscu - nie wiem - publicznie plula
                        przed/dokola
                        > siebie lub cos w tym rodzaju przed kamerami i na nie!
                        >

                        co Ci ten kraj wobec tego zrobił, źe nazywasz go byłym???
                        nie wiem, czy wiesz co piszesz... Mój nieżyjący już wujek wyjechał
                        jeszcze przed wojną do Belgii - za chlebem, bo tu nie było nic...
                        Ale do mojej prababci mówił wtedy, że gbyby było choć tyle, żeby
                        miec na jedzenie, to zostałby w kraju albo wróciłby od razu, gdy tak
                        się stanie, mimo że tam jest lepiej. I zawsze Polska została jego
                        krajem, choć kokosów z tej miłości do ojczyzny nie miał... A z
                        żyjących ludzi - znajoma babci, zaraz po szkole pielęgniarskiej
                        wyjechała do Australii, tez za chlebem, ale także za milością...
                        teraz jest już zbyt stara by wrócić na stale do Polski, ale nadal
                        przyjeżdża i wspomina, ze było jej tu dobrze, choć może nie miała
                        pieniędzy...
                        "Ojczyzna kończy się tam, gdzie najdalej wysunięte groby naszych
                        przodków" Ryszard Kapuściński. Myślę, że to straszne nieszczęście
                        pisać to, co napisałam... Bo to znaczy, że brak Ci jakichkolwiek
                        korzeni. Lub że dałaś je sobie odciąć... i nie mam tu na mysli
                        wyjazdu za granicę - to indywidualny wybór kazdego, gdzie chce się
                        realizować, tylko stosunek do kraju pochodzenia...
                  • aro7 Re: P_o_l_a_c_z_k_i_-_M_u_r_z_y_n_y__ w__W._B_r_y 22.08.07, 20:49
                    może wolą wyjechać za 1800 funtów niż twoje ziemniaki sprzedawać od 6 do 18 za
                    100 funtów bez umowy i ubezpieczenia??
                  • xax Re: P_o_l_a_c_z_k_i_-_M_u_r_z_y_n_y__ w__W._B_r_y 22.08.07, 21:46
                    Mam tylko jedno pytanie.Czy ten polak ktory pracuje w twojej budce
                    dostaje miesięcznie 10800zł miesięcznie,bo jeżeli nie to jest
                    jeszcze gorszym murzynem bo ceny mamy już europejski a pensje
                    komunistyczne.Więc nie porównój zarobków zachodnich do polskich bo
                    taki angielski właściciel budki to wyciąga ze 30 lub 40tys a
                    polskiemu murzynowi płaci wg twoich wyliczeń 10800 czyli że twoje
                    zarobki są takie same jak polskiego murzyna w angli.Mam kolegę w
                    Angli jest stomatologiem i po niecałych dwóch latach pobytu
                    wybudował sobie tam dom co w polsce jest nie realne.
                    • mil1231 Nie pier#dol, stomatolog w Polsce to bogacz 22.08.07, 22:34
                      a ceny są śmiesznie niskie!wręcz dumpingowe!Polska jest śmiesznie
                      tania!
                  • aleksandraja1 Re: P_o_l_a_c_z_k_i_-_M_u_r_z_y_n_y__ w__W._B_r_y 22.08.07, 22:05
                    Ty tępy buraku, jak potrafisz tylko sprzedawać badyle w Polsce to gratuluje
                    sukcesu!!!
                    Ja pracuje w biurze architektonicznym na wyspie i kupuje warzywa u Angola, który
                    krząta sie koło mnie jak murzyn.
                    • wuetend Re: P_o_l_a_c_z_k_i_-_M_u_r_z_y_n_y__ w__W._B_r_ 22.08.07, 22:18
                      bardzo udana licytacja. Handlarz kartoflami padl i zapewne sie nie podniesie.
                      Ale Ciebie tez Angole kopna kiedys w dupe za polackie (slowotworstwo celowe)
                      podejscie do ras ludzkich.
                    • qwertyuiop7890 ### To pracuj tam jak nadluzej i nie wracaj ### 22.08.07, 23:59
                      Tobie bedzie tam dobrze, a nam bez Ciebie tez.
                    • dzakulka Re: P_o_l_a_c_z_k_i_-_M_u_r_z_y_n_y__ w__W._B_r_ 23.08.07, 12:24
                      aleksandraja1 napisała:

                      > Ty tępy buraku, jak potrafisz tylko sprzedawać badyle w Polsce to
                      gratuluje
                      > sukcesu!!!
                      > Ja pracuje w biurze architektonicznym na wyspie i kupuje warzywa u
                      Angola, któr
                      > y
                      > krząta sie koło mnie jak murzyn.

                      jeśli jeszcze powiesz, ze skonczyłeś studia wyższe, to tylko dowodzi
                      jak bardzo miernym człowiekiem jesteś, bo osobie bez wyksztalcenia
                      można jeszcze takie slowa wybaczyć....
                  • bd3art Re: P_o_l_a_c_z_k_i_-_M_u_r_z_y_n_y__ w__W._B_r_y 22.08.07, 22:30
                    a co po wiesz na to:

                    Projekt Manazer ze sluzbowym autem, notebookiem i roznymi dodatkami,
                    pracujacy w HQ jednej z globalnych firm.
                    Pewnie w twoim warzywniaku mialbym lepsze warunki.

                    Zycze szczescia.
                  • jah.rastafari.jest.mym.panem kom od autora 22.08.07, 22:30
                    > jedna z moich budek warzywnych [w atrakcyjnym miejscu
                    > w Warszawie], gdzie zatrudniam, jednego pracownka,
                    > generuje mi miesięcznie większe zyski ...."

                    Ello, bless ya,
                    to ja pocisnałem ten txt.
                    Stary, ale nie każdy chce rabotać w warzywniaku ani nawet
                    manadżerować warzywniakami. Kolo, weź ogarnij że ludzie mają większe
                    aspiracje.
                  • maly_rowerek Re: P_o_l_a_c_z_k_i_-_M_u_r_z_y_n_y__ w__W._B_r_y 22.08.07, 22:35
                    pokemonka_piztera napisał:

                    > sabbina napisała
                    >
                    > cytat :
                    > ....Zdecydowana większość pracujących legalnie
                    > emigrantów zarabia od 4,50 do 6
                    > funtów na godzinę........

                    Ja pracuje od prawie 30 lat za pieniadze, ktorych nie potrafilbys zliczyc, bo
                    twoje szczeki nigdy nie wygeneruja takich dochodow, chocbys mial ich z warszwki
                    do Berlina ze 200.
                    Moj syn studiujac i dorabiajac w wakacje zarabial tylko 60 zl na godzine w
                    Norwegii. Obecnie jako poczatkujacy fachowiec w swojej branzy zarabia tylko 150
                    EURO na godzine.
                    Widzisz roznice?
                    Mysle, ze nie, bo tacy jak ty z dresu nigdy nie wyjda. Bez obrazy ale taka jak
                    ty, jest wiekszosc "biznesu" w Polsce.

                    > POLICZMY
                    > 1) polski MURZYN pracuje w Angli 10 godzin dziennie
                    > przez 30 dni w miesiacu
                    > 2) czyli pracuje 300 godzin
                    > 3) 300 godzin x 6 funtów = 1800 funtów
                    > 4) zaokrąglam do góry, że funt kosztuje 6 zł
                    > 5) przeciętny polksi Murzyn zarabia zatem w Anglii
                    > ok. 10 800 zł [zakladajac, ze pracuje 30 dni w tygodniu
                    > po 10 godzin dziennie, za wysoką stawkę = 6 funtow]
                    > 6) odliczym od ego wysokie koszta zycia w Anglii
                    > :)))

                    Matematyk, ekonomista sie znalazl. Mysle, ze ci ludzie wola 1800 funto w Anglii,
                    niz 1000 zl w twoich szczekach, pod ktore podjezdzasz pewnie w kowbojkach, jakas
                    BeEma lub innym bajeranckim wozkiem, na alumach z okularami przeciwslonecznymi w
                    deszczowy dzien na czole :)

                    > i tak polskie MURZYNY robią z ANGLII :)))

                    A w Polsce murzynow leja, bo Grzybne Radio mowi, ze to szatany w ludzkiej skorze...

                    > jedna z moich budek warzywnych [w atrakcyjnym miejscu
                    > w Warszawie], gdzie zatrudniam, jednego pracownka,
                    > generuje mi miesięcznie większe zyski ...."

                    I to takich buraczanych Polaczkach pisalem w moim poprzednim poscie.
                    Nie czytaj go, bo i tak nie z rozumiesz.
                    Ciekawe ile dochodu generuje twoj pracownik. Zakladajac, ze szef/owa burak, to
                    zapewne nie wiele. Wiec nie dziw sie, ze ktos taki jedzie na wyspy robic za
                    dochod z twojej socralnej szczeki, bo pewnie z tamtych czasow ci zostala i nie
                    pamietasz jak smieciem handlowales na Meksyku w Wiedniu, Platerze w Budapeszcie
                    lub w Berlinie. Do dzis wola tamte nacje nie pamietac o tym, ze Polaczli
                    "błiznesy" tak "generowaly"

                    > PS
                    > LEWACKIE WYKSZTAŁCIUCHY
                    > I ĆWIERĆINTELIGENTY - PRODUKTY
                    > PREZIA KWACHA, GWna, TVNów i ZNP:) -
                    > CZUJĄ SIĘ JAK W RAJU :)
                    > - JAKO LUDZIE 4-TEJ KATEGORII
                    > OD PUCOWANIA KIBLI
                    > TĘPYCH WYSPIARCZYKÓW :)

                    Caly czas potwierdzasz to, o czym juz pisalem.
                    Nie pisz o czyms, czego nie mozesz pojac
                    • fuziak Re: P_o_l_a_c_z_k_i_-_M_u_r_z_y_n_y__ w__W._B_r_ 23.08.07, 00:05
                      150 euro na godzinę i to jeszcze na początek ? Ty cy chłopie jesteś normalny? Chyba że twój syn został od razu jakimś dyrektorem w tej twojej Norwegi!!!
                    • dzakulka Re: P_o_l_a_c_z_k_i_-_M_u_r_z_y_n_y__ w__W._B_r_ 23.08.07, 12:34
                      maly_rowerek napisała:

                      > pokemonka_piztera napisał:
                      >
                      > > sabbina napisała
                      > >
                      > > cytat :
                      > > ....Zdecydowana większość pracujących legalnie
                      > > emigrantów zarabia od 4,50 do 6
                      > > funtów na godzinę........
                      >
                      > Ja pracuje od prawie 30 lat za pieniadze, ktorych nie potrafilbys
                      zliczyc, bo
                      > twoje szczeki nigdy nie wygeneruja takich dochodow, chocbys mial
                      ich z warszwki
                      > do Berlina ze 200.
                      > Moj syn studiujac i dorabiajac w wakacje zarabial tylko 60 zl na
                      godzine w
                      > Norwegii. Obecnie jako poczatkujacy fachowiec w swojej branzy
                      zarabia tylko 150
                      > EURO na godzine.
                      > Widzisz roznice?
                      > Mysle, ze nie, bo tacy jak ty z dresu nigdy nie wyjda. Bez obrazy
                      ale taka jak
                      > ty, jest wiekszosc "biznesu" w Polsce.
                      >
                      > > POLICZMY
                      > > 1) polski MURZYN pracuje w Angli 10 godzin dziennie
                      > > przez 30 dni w miesiacu
                      > > 2) czyli pracuje 300 godzin
                      > > 3) 300 godzin x 6 funtów = 1800 funtów
                      > > 4) zaokrąglam do góry, że funt kosztuje 6 zł
                      > > 5) przeciętny polksi Murzyn zarabia zatem w Anglii
                      > > ok. 10 800 zł [zakladajac, ze pracuje 30 dni w tygodniu
                      > > po 10 godzin dziennie, za wysoką stawkę = 6 funtow]
                      > > 6) odliczym od ego wysokie koszta zycia w Anglii
                      > > :)))
                      >
                      > Matematyk, ekonomista sie znalazl. Mysle, ze ci ludzie wola 1800
                      funto w Anglii
                      > ,
                      > niz 1000 zl w twoich szczekach, pod ktore podjezdzasz pewnie w
                      kowbojkach, jaka
                      > s
                      > BeEma lub innym bajeranckim wozkiem, na alumach z okularami
                      przeciwslonecznymi
                      > w
                      > deszczowy dzien na czole :)
                      >
                      > > i tak polskie MURZYNY robią z ANGLII :)))
                      >
                      > A w Polsce murzynow leja, bo Grzybne Radio mowi, ze to szatany w
                      ludzkiej skorz
                      > e...
                      >
                      > > jedna z moich budek warzywnych [w atrakcyjnym miejscu
                      > > w Warszawie], gdzie zatrudniam, jednego pracownka,
                      > > generuje mi miesięcznie większe zyski ...."
                      >
                      > I to takich buraczanych Polaczkach pisalem w moim poprzednim
                      poscie.
                      > Nie czytaj go, bo i tak nie z rozumiesz.
                      > Ciekawe ile dochodu generuje twoj pracownik. Zakladajac, ze
                      szef/owa burak, to
                      > zapewne nie wiele. Wiec nie dziw sie, ze ktos taki jedzie na wyspy
                      robic za
                      > dochod z twojej socralnej szczeki, bo pewnie z tamtych czasow ci
                      zostala i nie
                      > pamietasz jak smieciem handlowales na Meksyku w Wiedniu, Platerze
                      w Budapeszcie
                      > lub w Berlinie. Do dzis wola tamte nacje nie pamietac o tym, ze
                      Polaczli
                      > "błiznesy" tak "generowaly"
                      >
                      > > PS
                      > > LEWACKIE WYKSZTAŁCIUCHY
                      > > I ĆWIERĆINTELIGENTY - PRODUKTY
                      > > PREZIA KWACHA, GWna, TVNów i ZNP:) -
                      > > CZUJĄ SIĘ JAK W RAJU :)
                      > > - JAKO LUDZIE 4-TEJ KATEGORII
                      > > OD PUCOWANIA KIBLI
                      > > TĘPYCH WYSPIARCZYKÓW :)
                      >
                      > Caly czas potwierdzasz to, o czym juz pisalem.
                      > Nie pisz o czyms, czego nie mozesz pojac


                      kasę już masz, a coś więcej z życia?? coś,co będziesz mógł przekazać
                      wnukom?? rozwiązanie wielkiej zagadki jaką jest człowiek może??
                      receptę na szczęsliwe życie?? dla kogoś, kto nie ma ochoty tylko na
                      wielkie i wieczne żarcie i konsumpję innych dóbr??... Owszem,
                      pieniądze są ważne i potrzebne w dzisiejszym świecie, ale czy
                      tylko??? Pomysl sobie czasem, ze są ludzie tu w Polsce (i wszedzie
                      na swiecie), ktorzy moze takiej kasy nie mają i może mają przez to o
                      wiele wiecej problemow niz ty, ale sa szczęsliwi i mimo to zyja
                      pelnia zycia.
                  • yyaroo Re: P_o_l_a_c_z_k_i_-_M_u_r_z_y_n_y__ w__W._B_r_y 22.08.07, 22:49
                    a twojemu pracownikowi płacisz ile? 200 funtów miesięcznie? czy mniej
                  • zephyr7 Re: P_o_l_a_c_z_k_i_-_M_u_r_z_y_n_y__ w__W._B_r_y 22.08.07, 23:32
                    Jako człowiekowi 4 kategorii żyje mi się lepiej, niż w Polsce. Mieszkam jak
                    powodzianie, jeżdżę metrem z 3cim światem - ale po 2 tyg dostałem pracę w
                    biurze, jutro kupuję sobie megadrogiego ipoda, albo creative'a - jem w drogich
                    knajpach, piję drogi alkohol, noszę modne ciuchy - mogę być tutaj kim chce. Co z
                    tego, że mi biednie i tęsknię za rodziną - jak żyję w NORMALNYM kraju, mam
                    przyjaciół i czuję, że jeden tydzień tu, to jak 3 miesiące w Polsce!!!!!

                    Mam wyższe wykształcenie, 6 lat studiowałem w Polsce, nikt mnie nie chciał
                    przyjąć ze względu na fakt, że jestem osobą niepełnosprawną - odważyłem się -
                    wyjechałem i robota się znalazła! I wcale nie sprzątałem, ani nie sklejałem
                    kanapek, ani nie czyściłem kibli! A nawet gdybym miał to robić, to bym się nie
                    wstydził - bo życie w normalnym kraju z normalnymi, odważnymi ludźmi to coś
                    wspaniałego - macie wybór, albo latać z orłami, albo "dziobać" z kurami...
                  • tommy.tnt Re: P_o_l_a_c_z_k_i_-_M_u_r_z_y_n_y__ w__W._B_r_y 23.08.07, 00:07
                    sam jestes Murzyn obrazasz wszystkich ciezko pracujących ludzi BEZ WZGLĘDU gdzie
                    wykonuja swoja prace w POLSCE IRLANDII KANADZIE czy FRANCJI przecież nie wazne
                    gdzie pracujesz CZłowieku ocknij się skoro tyle zarabiasz gdzie w polsce zarabia
                    sie brutto najniżej czyli najczesciej ok 1 tys zł to co Ci przeszkadza ze ktoś
                    zarabia mniej

                    ale to nie chodzi o kase tylko o inny klimat mentalność ale tego pewnie nie
                    skumasz bo jestes pseudo partriota taki co niby rozumie zwykłego szarego
                    człowieka choć zarabia od niego 10 razy wiecej

                    zejdz mi z oczu buzarancie

                    i zastanów sie 100 razy zanim nazwiesz kogokolwiek murzynem chamie
                    lub polaczkiem hipokryto

                    szkoda tej gadki
                    mysl dalej ze polacy nadal czyszcza tylko kible jak za komuny w niemczech
                    zapomnij o lekarzach specjalistach wszelkiej masci inzynierach polskich na
                    zachodzie zatrzymałes sie na latach 80tych

                    pewnie wtedy sam nizle kombinowales zeby teraz sianko zbierac
                    szkoda gadac

                    PS
                    na swojego pracownika tez mówisz pewnie murzyn
                    czesc
                  • smileordie Re: P_o_l_a_c_z_k_i_-_M_u_r_z_y_n_y__ w__W._B_r_y 23.08.07, 01:07
                    Farmazony pleciesz.
                    Polacy to nie murzyni. Poza tym polakom w londynie do murzynow wiele
                    brakuje.
                    Idz lepiej sprzedawac te gruszki.
                  • frais Do wszystkich! cz. I 23.08.07, 02:28
                    „Swieta Polska, cierpiaca i mezna. Polskosc swieta, zapita,
                    sku..ona, sprzedajna, z geba wypchana frazesem, antysemicka,
                    antyrosyjska, antyludzka. Pod obrazkiem Najswietszej Panienki. Pod
                    stopami mlodych oenerowcow i starych pulkownikow. Pod dachem
                    Belwederu. Pod mostem. Swieta Polskosc pod knajpa i kasa. Tepe pyski
                    granatowych policjantow. Lisie mordy szmalcownikow. Okrutne twrze
                    stalinowcow. Chamskie geby Marca. Przerazone geby Sierpnia.
                    Pyszalkowte geby Grudnia. Swieta Polskosc bluzniercza, ktora sie
                    osmielila nazywac Polske Chrytusem Narodow, a hodowala szpiclow i
                    donosicieli. Karierowiczow i ciemniakow, oprawcow i lapownikow.
                    Ksenofibie podniosla do rangi patriotyzmu, u obcych klamek wieszala,
                    skladala wiernopoddancze pocalunki na dloniach tyranow.”

                    Andrzej Szczypiorski „Poczatek”


                    Prawda tak aktualna wtedy, dzis boli jeszcze bardziej. Z perspektywy
                    czasu... niczego sie nie nauczylismy.


                    Do wszystkich, ktorzy rzucaja epitetami na tych, ktorzy zdecydowali
                    sie oposcic polski smutny padol.

                    Jesli nie podoba wam sie krytyczny i prostacki styl
                    artykulu „Rastamana”, to czemu z taka nabozna swietobliwoscia,
                    broniac pieknego, nadwislanskiego kraju, uciekacie sie do takich
                    samych plycizn? Zamiast konstruktywnie wejsc w polemike z
                    argumentami (niezbyt wyszukanymi, przyznam) przedstawionymi
                    przez "rastaziomka", gotujecie sie szastajac niemniej plytkimi
                    oszczerstwami. Jesli taka Polska piekna, to napiszcie czemu.
                    Udowodnijcie sila argumentow, ze ten czlowiek sie myli. Piszac,
                    ze "dwoch lewych rak do pracy w Polsce nie potrzeba", ze "tylko
                    nieudacznicy wyjechali" nikogo oprocz samych siebie i sobie
                    podobnych nie przekonacie.

                    Sprobujcie naklonic mnie, ktory robi kariere w kraju, ktory mu w tym
                    nie przeszkadza. Wrecz przeciwnie, zacheca. Wyjechalem z Polski nie
                    dlatego, ze nie potrafilem sobie poradzic, lecz dlatego, ze
                    pragnalem doswiadczyc czegos nowego, podjac wyzwanie, rzucic sie na
                    gleboka wode i sprawdzic na co naprawde mnie stac. Ucieklem w
                    doroslosc zamiast siedziec u rodzicow za piecem, konczac studia i
                    stajac sie coraz bardziej niesamodzielny.

                    Kazdego, kto zdecydowal sie emigrowac z mysla “dorwac jakakolwiek
                    robote za minimalna stawke i trzymac to, jak dlugo sie da” tez
                    nazwalbym nieudacznikiem, ale to jest cos, co czlowiek ma w sobie
                    bez wzgledu na to gdzie mieszka.

                    Przyjechalem do Londynu we wrzesniu ubieglego roku i z ogromna
                    konsekwencja dazylem do tego, by znalezc sie tu gdzie teraz jestem,
                    a jeszcze wiele przede mna i na laurach na pewno nie spoczne.
                    Ludzie, ktorzy mnie otaczaja, to niezwykle rozsadni, inteligentni
                    indywidualisci z ogromnymi ambicjami. Przyjechali do Anglii nie z
                    checi latwego zarobku, nie dlatego, ze nie potrafili sobie poradzic
                    w Polsce ale wlasnie, by podjac nowe wyzwanie.

                    Po maturze kazdy z nas obral jakas droge do realizacji marzen,
                    wychodzilo to nam lepiej lub gorzej. Powstawaly nowe ambitne
                    projekty, z ktorych czesc doczekala sie realizacji, a inne
                    przepadly. Gdy po roku zkonfrontowalismy nasze oczekiwania z
                    rzeczywistoscia okazalo sie, ze w kazdym z nas czai sie ogromny glod
                    na wiecej. Stwierdzilismy, ze nie jestesmy w stanie tego glodu w
                    Polsce zaspokoic, a co najwyzej zagluszyc. Nie zrzucalismy winy na
                    politykow, choc wiedzielismy, ze ich decyzje dotykaja nas
                    bezposrodnio, nie marnowalismy sily na biadolenie o trudnosciach,
                    ktorym musimy codziennie stawiac czola, o biurokratycznym murze, o
                    slepych zaulkach, w ktore jestesmy zapedzani i tylko sobie widomymi
                    sposobami udaje nam sie z nich wydostac. Wkurzalismy sie na ogolna
                    niemoc naszego kraju, patrzylismy na to smutnymi oczami, bo
                    widzielismy, ze i nasz wysilek oraz krople potu wpadly do tej kadzi
                    rozpaczy. Probowalismy wielokrotnie, wychodzilismy z inicjatywami, a
                    takze popieralismy inne. Chcielismy naprawiac Polske zaczynajac od
                    nas samych i naszego otoczenia. Pozostalo dziwne wrazenie, ze nas to
                    nauczylo wiele (glownie pokory), ale „Polska” wyszla z tego bez
                    szwanku i bezrefleksyjnie. Wiedzielismy, ze zanim ktokolwiek wslucha
                    sie w nasze racje duzo wody bedzie musialo w Odrze uplynac.

                    Najbardziej jednak zawiedlismy sie na ludziach, na narodzie, ktory
                    buduje nasza Polske. Bez wzgledu na to, jak wielkim murem odgrodzimy
                    sie od politykow, jak bardza wielka litera bedziemy pisali My i Oni,
                    nie zmieni to faktu, ze Oni to My, a My to Oni. Politycy, na ktorych
                    tak bardzo lubimy narzekac, ktorych odzieramy z resztek (naprawde
                    niewielkich) godnosci sa tylko naszymi reprezentantami i jedyna
                    rzecza, jakiej morzemy sie wstydzic, to tego, ze niestety, ale
                    wlasnie w nich znajdziemy odbicie wrzystkich naszych brzydkich
                    przywar i wad. Pod wzgledem reprezentowania narodu nasi politycy
                    spisuja sie wrecz idealnie. W sejmie i senacie znajdziemy bowiem
                    niemal kazdy okaz, z ktorym obcujemy na codzien. Przepychajac nasze
                    projekty, realizujac ambitne plany zawsze na koncu zawodzilismy sie
                    na ludziach. Bylismy w stanie pokonywac wszystko, urzedniczy beton,
                    nieprzychylnosc wladz miejskich, konkurentow, ale na koncu tej
                    dlugiej wyliczanki zawsze pojawial sie czlowiek, odbiorca, Polak. To
                    on sprawial, ze wszystkiego sie odechciewalo. To on na koncu
                    zawodzil, choc byly w nim pokladane najwieksze nadzieje.

                    Przyszedl mi w tym momencie na mysl fragment „Malej Apokalipsy”
                    Konwickiego, ktory mimo, ze napisany przed wielu laty wciaz
                    pozostaje nad wyraz aktualny:

                    „O, Boze, gdziez sie podzialy fizjonomie moich rodakow. Gdziez ta
                    rozmaitosc twarzy? Slicznych i kostropatych, przystojnych i
                    zeszpeconych, milych i lekko krzywych. A te kostropate, szpetne i
                    krzywe tez sie mogly wydac ciekawe i pociagajace. Gdziez ta
                    rozmaitosc rysow, typow, kolorytow. Gdziez ten wdziek i urok
                    powabnych mieszkancow wyroslych nad brzegami romantycznych rzek
                    posrodku Europy. Oto plyna w te i w tamta strone jakies przykre
                    pyski. Zle, niechlujne, napietnowane dziedziczna i nieodwracalna
                    brzydota. Czasem mignie miedzy nimi obly arbuz mordy aparatczyka
                    panstwowego lub partyjnego. Oni sie wyrozniaja jakims opuchnieciem
                    alkoholicznym, paskudnymi rzadkimi wloskami ukladajacymi sie w
                    przykrych loczkach na spoconych twarzach. Ich wyrozniaja male,
                    bystre i podejrzliwe oczka, pulchne gabczaste policzki, ich odroznia
                    brak ust, ktore zastepuje otworek do wyglaszania referatow. Chryste
                    Panie, kiedy to sie stalo, kiedy to spoleczenstwo zla wiedzma
                    przemienila za kare w wielki tabun jaskiniowcow.”

                    Tragedia mojego pokolenia polega na tym, ze my nawet nie mamy punktu
                    odniesienia, bo od urodzenia otaczaja nas te przykre twarze o
                    nierzyczliwych grymasach. Nie pozostaje nic innego, jak rowniez
                    zlosliwie wykrzywic twarz.

                    Wiem, ze posypie sie zaraz grad obelg w moja strone, bo jak tak
                    mozna swietobliwosc wybranego narodu podwazac. Nie dbam o to i
                    ciesze sie na kazda nowa twarz cudem wyratowana z tego piekielnego
                    karnawalu rozpaczy i konkursu zgrzytania zebami.
                    • frais Do wszystkich! cz. II 23.08.07, 02:45
                      Jak juz wspomnialem, po roku rozczarowan w Polsce postanowilismy wyjechac i
                      kazdy obral inny kierunek. Mnie zagnalo po marzenia do Francji, gdzie przez rok
                      udalo mi sie je czesciowo zrealizowac, a pozostale mocno zweryfikowac.
                      Zawiodlem sie na kraju „wolnosci, rownosci i braterstwa” i po roku postanowilem
                      zmienic otoczenie. Przenioslem sie do Angli wlaczajac sie w kolejny z projektow
                      moich przyjaciol. Pozstanowilismy stworzyc w Londynie komune, ktora do dzis
                      swietnie sie sprawdza. Potrafimy stymulowac sie nawzajem, dzielic sie nowymi
                      odkryciami, wciagac w wielogodzinne debaty na przerozne tematy. Wokol nas
                      orbituja przerozni ludzie, ktorzy rowniez wrzucaja do tego kotla swoje
                      spostrzezenia i uwagi, a czasem tylko obecnosc. Wynajelismy duzy dom niemal w
                      centrum Londynu z ogrodem, ktorym zajmuje sie w weekendy. Odnowilismy wszystko,
                      kupilismy meble, szklanki, sztucce, wszystko musielismy zaczac od nowa.
                      Dzielimy sie wszytskim. Moze sie myle, ale nie sadze aby bylo to mozliwe w
                      Polsce (oczywiscie ze wzgledow finansowych).

                      Po przyjezdzie tutaj postanowilem na jakis czas zagluszyc krzyczace we mnie
                      ambicje i zaczalem wytrwale drazyc swoja sciezke kariery. Znalazlem prace jako
                      barman, bo wiedzialem, ze potrzebuje od czegos zaczac, miec punkt, od ktorego
                      bede w stanie sie odepchnac. Tak tez sie stalo, po pol roku dostalem prace w
                      muzeum, by po krotkiej chwili zaczac prace w najwiekszym domu aukcyjnym na
                      swiecie.
                      Wiem, ze moglbym z ta firma zwiazac sie na cale zycie, ze zaspokoi ona
                      wiekszosc moich potrzeb fizycznych, materialnych, mentalnych i duchowych. Robie
                      dokladnie, to o czym marzylem przez wiekszosc mego swiadomego zycia – obcuje ze
                      sztuka. Wiem jednak, ze moj wewnetrzny glod odezwie sie niedlugo po raz kolejny
                      i bedzie mnie pchal w strone kolejnego wyzwania, by zagarnac jeszcze wiecej.
                      Jestem zuchwaly, bezczelny i ambitny. Wiem, ze czeka na mnie wszytsko i tylko
                      to chce miec. Kiedys wiedze jaka tu zdobede zainwestuje w Polsce robiac jej
                      przysluge. Odwrotnie niz moi rodacy, ktorzy krztalca sie za panstwowe
                      pieniadze, by potem to zainwestowac w przemysl mycia naczyn w sieciowych barach
                      szybkiej obslugi.

                      Na koniec chcialbym sie spytac drogich krzykliwych obroncow polskosci, czy ja
                      rowniez jestem przykladem nieudacznika, ktory poszedl na latwizne? Jak bardzo
                      trzeba byc bezmyslnym, aby wykrzykiwac na rodakow, ktorzy na emigracji w
                      wiekszosci ciezko pracuja, a nie kradna. Jesli ktos nigdy nie wystawil czubka
                      nosa poza powiat, nie ma prawa osadzac ludzi, ktorzy wyprowadzili sie do innego
                      kraju. Ludzi, ktorzy codziennie musza udowadniac, ze sa godni zaufania, ze
                      potrafia ciezko pracowac i dostac w zamian szacunek, zamiast polskiego kopa w
                      dupe. Kazdy z emigrantow codziennie przechodzi samego siebie, aby zapracowac na
                      swoje zycie przy uzyciu obcego jezyka, to ogromny, a niedoceniany wysilek. Czy
                      to wyglada na pojscie na latwizne? Czy tylko to, ze ktos nie chce tracic
                      godnosci wykladajac nocami towar w „Biedronce” za 3,50zl/h czyni go oportunista?

                      To nie jest eskapizm, to po prostu wku..enie na to, ze ktos okrada cie z tego
                      co posiadasz najcennniejszego z godnosci i szacunku, z dumy z wykonanej pracy,
                      z sukcesow, z otrzymanego awansu, z podwyzki, z nowo urzadzonego mieszkania, z
                      bycia ojcem, ktorego stac na wozek i lozeczko...

                      Zaczalem oraz skoncze cytatem z „Poczatku” Szczypiorskiego:

                      „Dozyjesz lepszych czasow. Nie bedzie Polska jak gwozdz w obcegach. Bedzie znow
                      niepodlegla, a przeciez lepsza od tamtej, bo bez granatowej policji, sanacji i
                      tromtadracji, bez tej malostkowosci, zarozumialstwa, chlopskiej biedy,
                      robotniczych buntow, mocarstwowych aspiracji, getta lawkowego, strajkow
                      rzeszowskich, zabitych z Semperitu, biedaszybow, bez glodnych inteligentow i
                      rozpanoszonych polkownikow, bez zasciankowego kleru, Brzescia i Berezy,
                      antysemityzmu, ukrainskich ruchawek, zapachu kiszonej kapusty, sledzia w
                      cholewie, bezdomnych wloczegow, pyszalkowatych kamienicznikow, bez kurnych chat
                      i zabitych dechami wiosek, bez zbankrutowanych teatrow, drogich ksiazek, tanich
                      prostytutek, dygnitarskich limuzyn i Obozu Zjednoczenia Narodowego.”

                      A na koniec cwiczenie. Niech kazdy wezmie olowek i sprawdzi ile z tego da sie z
                      czystym sumieniem wykreslic?

                      Pozdrawiam.
                  • deadzio Re: P_o_l_a_c_z_k_i_-_M_u_r_z_y_n_y__ w__W._B_r_y 23.08.07, 03:07
                    no dobra ja mam 9.30 na godzine to policz ile to jest jesli pracuje
                    37 godzin tygodniowo...nie zapomnij ze anglia to nie londyn a londyn
                    to najdrozsza stolica swiata...jedziesz za londyn chodzby 50 mil i
                    zycie jest tansze, a co najbardziej to mieszkania o polowe
                  • asiamus Re: P_o_l_a_c_z_k_i_-_M_u_r_z_y_n_y__ w__W._B_r_y 23.08.07, 09:22
                    > jedna z moich budek warzywnych [w atrakcyjnym miejscu
                    > w Warszawie], gdzie zatrudniam, jednego pracownka,
                    > generuje mi miesięcznie większe zyski ...."


                    czyli nie będziesz miała nic przeciwko jeśli obok otworzę swoją budkę, podaj
                    adres, zysków wystarczy dla wszystkich chętnych :)
                  • naringa Re: P_o_l_a_c_z_k_i_-_M_u_r_z_y_n_y__ w__W._B_r_y 23.08.07, 10:34
                    najlepiej jest pojechac po wszystkich dookola i czuc sie super!

                    czy daje Ci satysfakcje obrazanie i generalizowanie ludzi obojetnie
                    czy sa w Polsce czy w Londynie?!

                    w tym co napisalas jest czesc prawdy - Polacy mieszkajacy w Londynie
                    naprawde ciezko pracuja zeby zarobic kazdego funta ale czy Polacy
                    ktorzy zostali w Polsce pracuja lzej?
                    nie oceniaj ludzi jesli nie masz o tym pojecia!
                    od 5 lat mieszkam w Londynie ale nie twierdze ze jest tu super
                    swietnie a funty leza na ulicy - jak wszedzie trzeba ciezko
                    zapracowac na wszystko. Sama nie jestem fanka tutejszej emigracji
                    zwlaszcza tej tzw mlodszej ktora pojawila sie po wejsciu do Unii -
                    specyficzne towarzystwo ale nie obrazam ani ich czy reszty jak
                    robisz to Ty w swojej wypowiedzi - ale rownierz nie obrazam ludzi
                    ktorzy zostali w kraju bo wiem ze to co wypisywane jest na forach ze
                    zostali sami nieudacznicy jest totalna bzdura - mam przyklady w
                    najblizszym gronie ze mlodzi ludzie ktorzy zostali rewelacyne sobie
                    radza.
                    Wiec nie wypisuj glupot a jesli juz musisz bo Ci po tym lepiej to
                    najpierw sie tak naprawde zastanow do kogo konkretnie chcesz sie
                    zwrocic.
                    A ja osobiscie mimo takich osob jak Ty ktorzy nie maja najlepszego
                    zdania o rodakach mam szacunek dla kazdego Polaka bo wiem jak sie
                    zyje obojetnie czy w Londynie czy w Warszawie.
                    milego dnia
                  • pew1 Re: P_o_l_a_c_z_k_i_-_M_u_r_z_y_n_y__ w__W._B_r_y 23.08.07, 13:20
                    wiesz,wkurzyl mnie tekst tego kolesia,ale jeszcze bardziej Twoj!
                    mieszkam i pracuje w angli juz 3 lata,mam tu rodzine,pracuje 40
                    godzin tygodniowo,i zyje normalnie!nie czuje sie murzynem,jestem
                    traktowany jak brytyjczyk,a co do dochodu to zarabiam wiecej jak
                    ty,i nie musze uzerac sie z polskimi uzedami,dawac w lape iplacic
                    za "opieke"!
                • qwertyuiop7890 ### Jak kraj porabany, to sp... stad i to juz ### 22.08.07, 23:55
                  Polakow z takim podejsciem do zycia jak Twoje, wlasnie najmniej nam tutaj
                  potrzeba. Wiecznych maruderow i narzekaczy. W UK na zmywaku odnajdziesz swoje
                  miejsce, wsrod arabow, albanczykow i takich innych. Szczesc Boze i w droge.
                • antek_2002 Re: Albo marna podróbka, albo autor jest durniem 23.08.07, 07:56
                  Polacy to nie murzyni w GB. Murzyni w GB sprzątają psie gówienka i wynoszą
                  śmieci. Polacy stoją na zmywaku, siedzą na kasie albo noszą pudła w magazynie.
                  Lepsi są ochroniarzami. Kiepsko ale lepiej niż murzyni.
                  Jeżeli w GB mam za pracę w hurtowni 3x więcej pieniędzy niż w polsce w pracy na
                  uczelni, to jest się nad czym zastanawiać...
                • zdzisiek66 Re: Albo marna podróbka, albo autor jest durniem 23.08.07, 13:10
                  Ciekawe, z czego się cieszą. Autorowi ilość i treść komentarzy zwisa
                  i powiewa. Wątpię, żeby autorzy GW w ogóle czytali komentarze do
                  swoich tekstów, a jeśli czytają, to mają je w poważaniu. Tylko raz
                  zauważyłem, że autor odpowiedział na komentarz i w dodatku przyznał
                  się do babola. To był stażysta i pewnie go wywalili.
              • primoultimo Re: Albo marna podróbka, albo autor jest durniem 22.08.07, 18:15
                "Cała prawda przechodzi przez trzy fazy - najpierw jest wyśmiana, potem ostro
                się ją zwalcza i na koniec jest przyjęta jako coś oczywistego", pisał Schopenhauer.
                • konra2 ___________ w Anglii, poza Londynem, to nudy 22.08.07, 20:02
                  w Anglii, poza Londynem, to nudy, bo
                  nic tylko sklepiki i puby
              • jah.rastafari.jest.mym.panem odp. autora 22.08.07, 22:34
                Ello,
                A czemu Londynu? Nie mieszkałem w Londynie, ale czasami cisnałem tam
                na biby do południowego Lądka. Autobusem megabus.com, czasem za 1,5
                funta, a czasem za kilka funtów. Co jak co, chciałbym mieć taki
                prajs za bilety autobusowe w Polsce. Banę do Londynu też można było
                w Internecie zabukować, oferta za kilka funtów= jakieś 30- 40 zika.
                W Polsce nie ma takich prajsów ani megaofert.
              • zdzisiek66 Re: Albo marna podróbka, albo autor jest durniem 23.08.07, 13:14
                > Konkluzje autora opierają się na porównaniu blokowiska
                > w małym czy średnim polskim mieście z centrum Londynu.
                > Jest to więc w dużej mierze nieporozumienie.

                A co, niby w dużych polskich miastach jest inaczej? Muszę codziennie
                oglądać samo centrum Warszawy i widzę tam syf i wiochę gorsze niż w
                zabitych dechami dziurach na prowincji.
          • nick3 IVRP nie potrzebuje takich w kolorowych czapkach! 22.08.07, 17:06

            Degeneratów ubierających się w sposób obcy naszej narodowej tradycji!

            Niech jadą na ten bezbożny zgniły Zachód (w języku IV-ej
            RP: "Eurokołchoz") i niech nie wracają!:)



            (PS. Uwaga, uwaga: post ma charakter ironiczny:)
            • kaczynonsens ... kogo to obchodzi cwoku z artykulu!!!! 22.08.07, 17:13
              Artykul naciagany i pieprzycie glupie redaktorki!

              ...a co do bohatera artykulu: imprezuj sobie ile chcesz cwoku! Kogo
              to obchodzi! Myslisz, ze Ci ktos tego zazdrosci... ze wydajesz tyle
              i tyle na ta swoje bezalkoholowe drinki i imprezy, hehe... A co niby
              jest lepszego w Anglii niz w Polsce...? Cos Ci sie w dyni pomieszalo
              koles, albo jestes taki tepy, ze zapomniales skad pochodzisz... Ja
              sam mieszkam o wielu lat w Niemczech i uwazam, ze wszedzie sie mozna
              super bawic. A przede wszytskim w Polsce. Nie pozdrawiam takiego
              dupka jak Ty! A co do imprez to chyba byles w jakiejs podrzednej
              spelunie... ze masz takie kretynskie podejscie do sprawy.

              Artykul tak w ogole dno! I jeszcze ten naciagany slang! Beznadzieja!


              • mango_ltd Re: ... kogo to obchodzi cwoku z artykulu!!!! 22.08.07, 20:44
                zgadzam sie slang jest na maxa naciagany... nie mowiac o tym ze autor artykulu
                chyba nie zna jezyka polskiego bo straszne bledy robi...

              • jah.rastafari.jest.mym.panem Re: ... kogo to obchodzi cwoku z artykulu!!!! 22.08.07, 22:42
                Ello, kolo ale czemu wg ciebie ktoś cię w bambuko robi? Czemu nie
                pasi ci tak jak się dziś mówi żeby szybciej przekazać swoje myśli?
                Szybciej, prościej. Język musi się zmieniać, stary.

                > ...a co do bohatera artykulu: imprezuj sobie ile chcesz cwoku!
                Kogo
                > to obchodzi! Myslisz, ze Ci ktos tego zazdrosci...

                A co do imprez. Kim jesteś że oceniasz sposób życia innych? Uszanuj
                go, nie wszyscy są tacy sami. Ty siedzisz przed kompem i to czytasz,
                ktoś inny miksuje sobie muze na fruityloopie.

                Mi tym textem chodzi o to że w Polszy wcale nie jest wygodnie żyć,
                ba, jest megatrudno. Tyrka, tyrka i ci nie starcza nawet na bauns.
                Jak chcesz żyć jak się przyzwyczaiłeś żyć w Anglii, to wyskakujesz z
                podobnego prajsu jak tam, tylko że zarabiasz 4-6 razy mniej.

                peace out man i zluzuj se. Piszesz jak jakiś ministrant.
            • katrina_bush A ostatni bez niech zgasi światło ? 22.08.07, 17:17
              A ostatni bez starczej pieluchy niech zgasi światło ?

              A przepraszam, kto będzie na was robił ?
              • qwertyuiop7890 # A kto robi na starych Anglikow jak nie Polacy? # 23.08.07, 00:02
                Na nas beda robic Albanczycy i inne "tansze nacje".

                Zgodnie z neoliberalnym pogladem na gospodarke rynkowa i globalizacje.
        • cccpcccpcccp Re: naciągane? 22.08.07, 16:21
          I ja również Cię pozdrawiam. Oby więcej ludzi Twojego pokroju, bo
          niestety, ale większość reprezentuje postawę roszczeniową: "nie
          dali, nie zorganizowali, nie ma". No i nie będzie, dopóki samemu się
          nie zapracuje. Kraj wyniszczany gospodarczo przez dziesiątki lat
          socjalizmu jest spustoszony rownież mentalnie. Społeczeństwo ciągle
          oczekuje, że kolejna ekipa rządząca "coś zrobi" i będzie to coś na
          miarę cudu. Nic bardziej naiwnego. Poza fizyką kwantową, nic nie
          pojawia się z'nikąd - i dla tego jeśli ktoś obecuje (tak jak lewica)
          że "zaopiekuje" się cżłowiekiem, to będzie to robił kosztem obciążeń
          fiskalnych wobec innych, często tych którzy stanowią siłłe napędową
          gospodarki - czyli klasy średniej. Za najbiedniejszych brać się nie
          wypada. Najbogatsi są zbyt silni żeby im coś zabrać - ale pewnie
          znaleźby się jacyś bolszewicy (LiD), którzy chętnie widzeliby np
          Gatesa ograbionego.
          • gupek70 Tzw. czlowieku ! pomysl zanim zaczniesz bredzic ! 22.08.07, 16:48
            Byc moze jest ci fajnie u mamy na garnuszku , ale zycie weryfikuje wszystko .
            Nawet nie wiem , jak sie odniesc do tego belkotu ktory wydobyles z siebie . Jak
            bedziesz mial 20-25 lat , to wtedy byc moze zaczniesz ,yslec inaczej , bardziej
            realistycznie
            • kaczynonsens kogo to obchodzi cwoku z artykulu i... radaktorki! 22.08.07, 17:14
              Artykul naciagany i pieprzycie glupie redaktorki!

              ...a co do bohatera artykulu: imprezuj sobie ile chcesz cwoku! Kogo
              to obchodzi! Myslisz, ze Ci ktos tego zazdrosci... ze wydajesz tyle
              i tyle na ta swoje bezalkoholowe drinki i imprezy, hehe... A co niby
              jest lepszego w Anglii niz w Polsce...? Cos Ci sie w dyni pomieszalo
              koles, albo jestes taki tepy, ze zapomniales skad pochodzisz... Ja
              sam mieszkam o wielu lat w Niemczech i uwazam, ze wszedzie sie mozna
              super bawic. A przede wszytskim w Polsce. Nie pozdrawiam takiego
              dupka jak Ty! A co do imprez to chyba byles w jakiejs podrzednej
              spelunie... ze masz takie kretynskie podejscie do sprawy.

              Artykul tak w ogole dno! I jeszcze ten naciagany slang! Beznadzieja!


              • bettyp3 Re: kogo to obchodzi cwoku z artykulu i... radakt 22.08.07, 21:13
                mozliwe ale nie sposob sie nie zgodzic
              • ariels.ltd Re: kogo to obchodzi cwoku z artykulu i... radakt 22.08.07, 21:41
                to gowniarz jest!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • cccpcccpcccp Re: Tzw. czlowieku ! pomysl zanim zaczniesz bredz 22.08.07, 17:51
              Zdradzę Ci sekret: lubię kiedy w odpowiedzi na to co piszę padają
              odpowiedzi nie zawierające treści merytorycznej, a jedynie
              inwektywy. Utwierdza to mnie w przekonaniu (i tych co to później
              czytają) - że mam rację.
              • gupek70 Re: Tzw. czlowieku ! pomysl zanim zaczniesz bredz 22.08.07, 18:41
                Ale jak mam sie odniesc do tego co z siebie wyplules , frustracie , skoro nawet
                nie ma jakiegos punktu zaczepienia . Nonsensowny belkot :) Pozdrawiam
            • cccpcccpcccp R e: Tzw. czlowieku ! pomysl zanim zaczniesz bred 22.08.07, 17:57
              Zdradzę Ci sekret: lubię kiedy w odpowiedzi na to co piszę padają
              odpowiedzi nie zawierające treści merytorycznej, a jedynie
              inwektywy. Utwierdza to mnie w przekonaniu (i tych co to później
              czytają) - że mam rację.
              • katrina_bush Mnie to akurat twój styl nie przekonuje. 22.08.07, 18:24
                cccpcccpcccp napisał:

                > Zdradzę Ci sekret: lubię kiedy w odpowiedzi na to co piszę padają
                > odpowiedzi nie zawierające treści merytorycznej, a jedynie
                > inwektywy. Utwierdza to mnie w przekonaniu (i tych co to później
                > czytają) - że mam rację.

                Mnie to akurat twój styl nie przekonuje.

                Zbyt dużo niezdrowej przesady.
                • uneroy1 Re: Mnie to akurat twój styl nie przekonuje. 22.08.07, 22:33
                  "Zbyt dużo niezdrowej przesady".

                  Wybacz ironię, ale odpowiem Ci cytatem z książki bodajże Minkowskiego:
                  "Uprzejmości to w Wersalu, tutaj jest Łosiewo". Jak mnie socjal okrada, to to
                  jest najważniejsza część komunikatu; mniej interesuje mnie to, czy zostaję o tym
                  poinformowany prosto z mostu czy za pomocą poematu.

                  Skądinąd, "cccpcccpcccp": wydajesz się być bardzo ciekawym człowiekiem.
                  Pozdrawiam. Koleżankę "Bush" także.
            • uneroy1 Re: Tzw. czlowieku ! pomysl zanim zaczniesz bredz 22.08.07, 22:20
              Kochany! Znajduję się w podanym przez Ciebie przedziale wiekowym (20-25 lat) i
              jakoś blisko mi do tych, "nierealnych" Twoim zdaniem, poglądów. W Polsce jest
              mnóstwo pracy, ale co z tego, skoro każda działalność musi być przez państwo
              zatwierdzona (biurokratyczne procedury rejestracyjne etc.). Wolałbym stanąć
              sobie z przysłowiową marchewką pod blokiem, nigdzie się nie rejestrować i
              zarabiać tyle, ile sprzedam - bez obowiązkowego ZUS'u etc.; a państwu co
              najwyżej płacić nie za wysokie pogłówne.
          • panako Re: naciągane? 22.08.07, 20:52
            cccpcccpcccp napisał:

            > I ja również Cię pozdrawiam. Oby więcej ludzi Twojego pokroju, bo
            > niestety, ale większość reprezentuje postawę roszczeniową: "nie
            > dali, nie zorganizowali, nie ma". No i nie będzie, dopóki.....itd.

            O czym ty wlasciwie piszesz?? jaka rozczeniowa?? nie wyjechali ci co mieli
            pretensje... wyjechali ci co nie chcieli juz wiecej pracowac za tych co maja
            pretensje. Chacialem normalnie pracowac... kraj mial sie rozwijac, mieli
            budowac autostrady, remontowac kamienice mialo byc ladnie, milo czysto i
            przyjemnie. Praca w tygodniu, weekend wolny. super...
            5 lat pracowalem po 12 godzin... w imie budowy Polski. Mialem wklad w to ze duzy
            koncern zagraniczny nie otworzyl unas tylko fabryke.. ale poztanowil rozbudowac
            swoje centrum technicze. A to wlasciwie jest miara konkurencyjnosci gospodarki.
            Byli zaskoczeni ze polscy inzynierowie sa tacy dobrzy. I co to dalo?? autostrad
            nie ma i nie bedzie w najblizszym czasie... pieniadze na kamienice przepadly...
            stare miasto takie samo jak 10lat temu... kompletne klapa
            A ty mi mowisz pracujecie na odbudowe, kolejne 5lat?? kiedys myslalem o kredycie
            na mieszkanie, teraz nie mam na to szans. Ledwo samochod moglem splacac.
            Dziekuje bardzo, sa osoby ktore lubia byc okradane z uczciwie zarobionych
            pieniedzy... ale ja do takich nie naleze.
            Spakowalem rzeczy i wyjechalem...
      • sklld Re: naciągane? - oczywiście 22.08.07, 15:49
        Po pierwsze to artykuł ten jest wątpliwego pochodzenia, imho 80% że pisał go
        ktoś z GW bo wiadomy sezon i nie ma czego drukować.

        Z GB rocznie emigruje 350'000 młodych brytyjczyków, głównie do Australii i USA,
        ergo - nie jest tam tak słodko.
        • bambi7 punkt widzenia zależy od punktu siedzenia 22.08.07, 16:05
          a uważasz, że 350 tys. ludzi z ich 120 mln społeczeństwa to dużo?
          raczej nie - z resztą więcej ludzi do nich przyjeżdza niż
          wyjeżdża.... poza tym ci brytyjczycy wyjeżdżają nie dlatego, że im w
          kraju źle i roboty nie mają, tylko po prostu już się tym co mają
          znudzili i szukają czegoś nowego (a czy lepszego?)

          także nie wszystkie wyjazdy są spowodowane autentyczną biedą (bo w
          kraju gdzie za pensje minimalną nie jestes w stanie sam przeżyć,
          panuje bieda)
          • antymarcin4 Re: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia 22.08.07, 16:11
            Tak dla sprostowania to w UK mieszka ok.60 mln, wyjezdzaja rowniez
            do Hiszpanii, Grecji, Francji.Takie poszukiwania innego ale i jednak
            tanszego zycia.Ludzie lubia nazekac. Slyszalem wielu anglikow
            nazekajacych jak to im zle i ze gdzies jest tam super.Natura
            ludzka.
            • bambi7 Re: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia 22.08.07, 16:35
              no to się faktycznie sporo zmieniło - najwyraźniej mam zbyt stara
              encyklopedię i było tam napisane coś około 120mln

              • antymarcin4 Re: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia 22.08.07, 17:02
                Polecam link: www.statistics.gov.uk/
              • ergiel Encyklopedię masz chyba z czasów Imperium :) 22.08.07, 17:03
                www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/uk.html
                Pewnie wliczali wszystkich poddanych Królowej Wiktorii, albo coś.
              • athandavan moze te dane jak Wielka brytania to byly jeszcze 22.08.07, 17:10
                Indie i pakistan?
        • tomrutko Re: naciągane? - oczywiście 22.08.07, 21:49
          sklld napisał:
          > Z GB rocznie emigruje 350'000 młodych brytyjczyków, głównie do Australii i USA,
          > ergo - nie jest tam tak słodko.

          To jest kłamstwo! bo nie emigrują młodzi Brytyjczycy tylko "Brytyjczycy w wieku
          produkcyjnym" - proszę się nauczyć czytać danych statystyczny. Chyba, że już na
          mózg padło, że w wieku 50 lat prawie każdy ma prawo przejść na emeryturę!
          A po prawdzie to emigrują ludzie głównie po 40 do Australii USA Kanady i NZ -
          gdzie jest ciepło i za sprzedane w UK mieszkanie mogą sobie spokojnie kupić duży
          dom. Poza tym emigrują w większości ludzie dobrze wykształceni, specjaliści w
          swoich dziedzinach.

          pozdrawiam
          • myshen82 Re: naciągane? - oczywiście 22.08.07, 22:18
            Tomrutko:

            Radze poczytac o klimacie NZ zanim napiszesz ze cieplo... to nie tropiki.
            podejrzewam ze w Kanadzie tak samo.
        • jah.rastafari.jest.mym.panem kom. autra 22.08.07, 22:45
          > Po pierwsze to artykuł ten jest wątpliwego pochodzenia, imho 80%
          że pisał go
          > ktoś z GW bo wiadomy sezon i nie ma czego drukować.

          spoko. zatrudnię się w GW jak mi zabulą 6 kafli. A ty będziesz miał
          rację.

          >
          > Z GB rocznie emigruje 350'000 młodych brytyjczyków, głównie do
          Australii i USA,
          > ergo - nie jest tam tak słodko.

          Zgadza się.
      • peter_1000 Re: naciągane? 22.08.07, 15:55
        Przecież od razu widać że ten tekścik to prowokacja. Nie wiem czy Wyborczej ale
        na pewno kogoś kto z tą subkulturą, którą chciał udawać nie miał wcześniej nic
        wspólnego. Słownikiem zieje tu na kilometr. Po pierwsze problemy gościa są tak
        naciągane jak za ciasne kalesony, po drugie już widzę że taki jełop
        hobbystycznie uczęszcza na "inteligentne nówki opery" i stać go na sformułowanie
        "Rumunia Północy". Panowie redaktorzy myśleli że puszczą fałszywkę a plebs
        zawoła "O kurde!! Jakie to mądre i odkrywcze". Nie bardzo Panowie wam coś to wyszło.
        • gundyslaw wróci Bronek i Tadzio na d..ie Kwacha i zaraz 22.08.07, 16:03
          wszystko bedzie OK i od następnego dnia Polska bedzie kochana w
          Europie Wałęsa będzie be
        • gobannitio Re: naciągane? 22.08.07, 16:21
          Może i naciągane pod względem słownika, ale Polska Rumunią Pólnocy nie jest. Polska już jest daleko w tyle za Rumunią. "Zadupie Północy" lub "Hańba Europy" pasowałoby bardziej. Bawcie się dobrze w waszej kochanej Polsce. Ja nie wracam.
          • perepalkin Re: naciągane? 22.08.07, 18:28
            Slusznie "gobannitio". Bawilem wlasnie w Polsce ok. 2 tygodni.
            Przejazd Miedzylesie, Klodzko, Wroclaw, Czestochowa, wzdluz Pilicy,
            Lodz. Polska to juz nie Europa, lecz jakis ogromny smietnik, gory
            brzydoty, zaniedbania, brudu, wszelkiej ohydy i swiadectw
            nieprawdopodobnej glupoty ludzkiej:
            -nie zobaczysz parku bez koslawych, niewygodnych, zdewastowanych
            lawek,
            - trawnika ze skoszona (sensownie, tzn. krotko) trawa
            - chodnika gdzie nie moglbys polamac kopyt
            - tramwaju, ktory nie kolysal by sie na szynach jak pijany,
            - domu bez sadzy, wszelakiego innego brudu
            - jezdni bez dziur
            - drog bez bezsensownego oznakowania, gdzie bys nie musial bladzic
            - miast bez pijakow i brudasow itd. itp

            Mieszkam juz od ponad 30 lat na Zachodzie i gdy przyjezdzam do
            Polski czlowiekowi cisnie sie do glowy absolutnie automatycznie i
            bez wszelkich uprzedzen:
            Jak to jest mozliwe, zeby tak zacofany, zapuszczony i prymitywny
            kraj mogl byc czlonkiem Unii Europejskiej?
            "Hanba Europy" - pasuje tu dokladnie.
            Niepojete co za banda durniow ("decydentow" z Unii) przeforsowala
            czlonkostwo Polski w Unii (pewnie taka, co to zza kupy papierow na
            swym biurku nie jest juz w stanie WIDZIEC rzeczywistosci.
            • korzkwy Re: naciągane? 22.08.07, 19:33
              Baedzo mnie smucą ostentacyjnie szczere obserwacje "perepalkina" &
              co. Na szczęście mamy czasy, w których nie zabrania się już wyjazdów
              w świat w celu szukania lepszego miejsca do
              życia/imprezowania.Podejrzewam jednak, że informacje o źródłach
              utrzymania autorów tych wynurzeń mogłyby rzucić zupełnie inne
              światło na ich prawdziwe miejsce w społeczeństwach, gdzie obecnie
              żyją/balują... Ktoś jednak musi zmieniać tę - tak obsobaczaną -
              rzeczywistość.Mr perepalkin się z tego wypisał - woli balować... To
              też jest jakaś koncepcja. Tylko - poco ten jad?...
            • eeeee1 Re: naciągane? 22.08.07, 20:25
              ja od 3 lat mam jeden sposob na Polske: przyjezdzam wylacznie na
              Boze Narodzenie; dzieki sniegowi nie widac tego syfu wokolo,
              jedzenie lepsze niz normalnie w ciagu roku, w rodzinie jakos wszyscy
              zyczliwsi wobec siebie;

              a w pozostale miesiace? no coz - Wielka Brytania i inne kraje, do
              ktorych moge teraz podrozowac bez problemu, bo pieniedzy starcza na
              wszystko;

              a co do artykulu to zgadzam sie z autorem - w Polsce pozostali
              tylko ofermy, tchorze, bez znajomosci jakiegokolwiek jezyka lub tacy
              ktorzy sie uwiazali dzieciarnia i wyjechac juz nie moga;



            • emjotu Re: naciągane? 23.08.07, 12:37
              no popatrz misiaczku... to chyba przez jakąś Ukrainę jeździsz do tej Twojej
              "ukochanej" ojczyzny... "ukochanej" inaczej oszywiście.
              bo tak się dziwnie składa że syf w moim Krakowie robią przede wszystkim watachy
              obrzydliwych angoli, pijanych, obesranych, oćpanych i cholera co wie jeszcze.
              Oszywiście nasze dresy i inne chamy też śmiecą, rzygają i zanieczyszają.
              Coby bardziej zburzyć Twój obraz "Twojej ukochanej ojczyzny" powiem że tyle ile
              remontuje się kamienic w Kraku obecnie, to przez 40 lat mojego życia nie
              widziałem. Fakt. Kazimierz miał klimat, gdy był zapuszczony, bez knajp i watach
              turystów... teraz jest "europejski", remontowany itp... a czy piękniejszy ... cóż...
              W dodatku tak się składa, że trawniki u nas skoszone, drogi się remontuje, a
              nawet nowe układa chodniki.
              To prawda że rządzi Krakowem idiota, który ma do pomocy jeszcze większych, ot
              np. Tajster, ale... coś się zmienia i coś się robi...
              50 lat komuny, trzeba będzie naprawiać pewnie ze 100 lat, ale prędzej czy
              później coś z tego wyjdzie.
              Kto chce wyjechać, niech wyjeżdża, kto chce zostać niech zostaje. Wolna wola.
              Ale bluzgi w Twoim stylu panie emigrancie żałosne są.
              Po ch. tu przyjeżdżasz skoro jesteśmy "Hańbą Europy". Zamknij drzwi swojego
              europejskiego samochodu i wyp... na Zachód skoro potrafisz tylko bluzgać.
              a w temacie hańba... cóż pojedź sobie Europejczyku do Trucji ... tam zobaczysz
              syf do kwadratu, i wg. Twojego stylu "Hańbę Azji"...
              Ja wyjeżdżać nie zamierzam. Mam dobrze płatną pracę, zarabiam tyle że wystarcza
              dla mnie i mojej rodziny, a więcej nie chcę, bo po co? Do grobu ze sobą 5
              samochodów i trzech domów nie zabiorę.
              Nadwyżkę przeznaczam na wyjazdy wakacyjne za granicę: Hiszpania, Turcja, Grecja,
              itp...
              Rozumiem tych co wyjeżdżają za kasą, nie rozumiem tych "Europejczyków" jak ty
              którzy przyjeżdżają i walą takie teksty. Się nie podoba? Nie wracaj. Nic tu po
              tobie.
          • grotarossa Re: naciągane? 22.08.07, 21:25
            ...i dzięki Bogu! Krzyżyk na drogę i obyś tylko zdania nie zmienił...
            • gobannitio Re: naciągane? 23.08.07, 09:33
              grotarossa, ciekawe czy ty byś chciał wracać, jakbyś wyjechał i zarabiał w 3 tygodnie więcej, niż w Polsce przez cały rok. Tacy jak ty, to co najwyżej uśmiech politowania wzbudzają...
        • jah.rastafari.jest.mym.panem Re: naciągane? 22.08.07, 22:51
          > Przecież od razu widać że ten tekścik to prowokacja. Nie wiem czy
          Wyborczej ale
          > na pewno kogoś kto z tą subkulturą, którą chciał udawać nie miał
          wcześniej nic
          > wspólnego. Słownikiem zieje tu na kilometr. Po pierwsze problemy
          gościa są tak
          > naciągane jak za ciasne kalesony,


          tak, ku..a, to że wydajesz kilka kafli na miech a zarabiasz kafla to
          rzeczywiscie naciągany kaleson stary. Stary weź se tego kalesona sam
          na załóż.

          po drugie już widzę że taki jełop
          > hobbystycznie uczęszcza na "inteligentne nówki opery" i stać go na
          sformułowani
          > e
          > "Rumunia Północy".

          pl.youtube.com/watch?v=S7V2Zmbx5Y0
          za kogo ty k..wa masz ludzi? Za poj..ów? Że na co mnie k..a nie
          stać? Weź kolo se kup dres z weluru, duraga i na to bejsbolówkę,
          jakiś bligowy wisior, pociśnij se tak pod jakiś blok, nie odzywaj
          się przez pierwszy tydzień, a potem pogadamy. Bo k**wa wtedy
          zobaczysz że ludzie których masz za brudów są inteligentni bardziej
          od ciebie, tylko że k..wa nie mieli takich szans w życiu jak ty.

          bless.
          • peter_1000 Re: naciągane? 22.08.07, 23:51
            No właśnie! To jest prawdziwy język tej subkultury, którą udawał autor artykułu.
            Gdyby tekst był napisany językiem mojego rozmówcy, byłbym skłonny uwierzyć w
            jego szczerość. Dzięki koleś za pomoc.
          • lyzwinski Re: naciągane? 23.08.07, 01:32
            "ludzie których masz za brudów są inteligentni bardziej
            od ciebie"?

            Guciu, co ty? Przeciez tys analfabeta. Zdania poprawnie po polsku
            nie potrafisz zlozyc, idioto.
      • mohawk79 Re: naciągane? 22.08.07, 16:16
        Luzacki? Chyba knajacki. W sam raz na wypowiedź na forum, a nie na
        artykuł.
      • romulus_remulus Re: 22.08.07, 16:47
        akurat to, że tacy ziomale nam wyjechali to wspaniała wiadomość i jestem z tego
        powodu zachwycony, pozbyliśmy się trochę ziomalsta i bardzo dobrze, oby nie
        wrócili.
        A jakby chcieli jednak wrócić to niech najpierw zdadzą jakiś egzamin z języka
        polskiego i dopiero wtedy się ich wpuści.
        • xax Re: 22.08.07, 21:57
          Jak bym słyszał utrwalacza władzy ludowej
      • romulus_remulus Re: naciągane? 22.08.07, 16:49
        akurat to, że tacy ziomale nam wyjechali to wspaniała wiadomość i jestem z tego
        powodu zachwycony, pozbyliśmy się trochę ziomalsta i bardzo dobrze, oby nie
        wrócili.
        A jakby chcieli jednak wrócić to niech najpierw zdadzą jakiś egzamin z języka
        polskiego i dopiero wtedy się ich wpuści.
      • boncza Re: naciągane? 22.08.07, 20:30
        Jasne ze sie nie zgadzam. Co innego narzekania na niskie zarobki itp
        w Polsce bo ciągle im dużo brakuje do UK ale co do reszty to ja nie
        wiem skąd jest ten człowiek. Mieszkam w Gdańsku, parków i zieleni
        jest pełno, imprezy też są ( jak nie w gdansku to w sopocie), w
        teatrze muzycznym w gdynie jest sporo całkiem współczesnych musicali
        do tego kilkadziesiąt kilometrów scieżek rowerowych. No i nie wiem
        gdzie on chodzi na imprezy że płaci za cole 15 zł. W ostatni weekend
        tez imprezowałem bez alkoholu i cole nie kosztowała drozej niz 7 zł
        ( i to w sumie w drogim klubie).
        Mooooooocnoooooo naciągane.

        > Trochę naciągany ten luzacki styl i gwara młodzieżowa, jakby
        pisana ze
        > słownikiem jakiegoś Chacińskiego, ale nie sposób się nie zgodzić...
        • jah.rastafari.jest.mym.panem Re: naciągane? 22.08.07, 23:01
          No i nie wiem
          > gdzie on chodzi na imprezy że płaci za cole 15 zł. W ostatni
          weekend
          > tez imprezowałem bez alkoholu i cole nie kosztowała drozej niz 7

          > ( i to w sumie w drogim klubie).
          > Mooooooocnoooooo naciągane.

          tutaj czasami wbijam jak sa dżangle (pisze się jungle):
          www.m25.waw.pl/html/
          podejdź do baru i poproś o dużą kolę, taką w półlitrowej szklance od
          piwa, albo o soczek, też w takiej szklance.

          Mieszkam w Gdańsku, parków i zieleni
          > jest pełno, imprezy też są ( jak nie w gdansku to w sopocie), w
          > teatrze muzycznym w gdynie jest sporo całkiem współczesnych
          musicali
          > do tego kilkadziesiąt kilometrów scieżek rowerowych.

          nie mieszkam tam, ale dziś byłem tam baną, w sopocie w morzu się
          kąpałem. Zgadza się, miasto ogarnia. Ale jakoś imprezowo nie
          wymiata, ostatni raz na jakiejś imprze to byłem tam ze 3 lata temu.
          Scena tego co w anglii jest mejnstrimem czyli jakichś dżangli to
          zdeka tam raczej leży. Był barning spir, zgadza się, ale nie
          ogarnąłem, zero reklamy tego eventu było, przeoczyłem, choć mogłem,
          akurat wbiłem z rumunii.

          > gwara młodzieżowa, pisana ze
          > > słownikiem jakiegoś Chacińskiego, ale

          ale łach. hi hii.
      • elwis_v Re: naciągane? 22.08.07, 20:34
        I te teksy, BUachachacha, ten redaktorzyna pozalsie boże, wyrwał
        chyba z ... Podręcznika luzaka lat 60tych, w spadku po
        dziadku...Michniku.
        A moze sam Dziadunio Adaś M wysmarzył ten grafomański gniot?!:]
      • mentos88 Re: naciągane? 22.08.07, 23:36
        widzisz, nie byłem w Angli i póki co sie nie wybieram,ale od najlepszych
        przyjaciół wiem,ze wcale nie jest tam tak fajnie.Autor listu pisze o moge
        melanażach itd,a z tego co ja wiem większosć Polaaków haruje tam przez 7 dni na
        tydzień więc zadużo sił i okazji di imprezowania nie mają, ponadto zawsze chcą
        tu wracać.

        Co do samego artykułu to chyba pisał go 13-latek, który naoglądał się za dużo
        filmów z Murzynami(z całym szacunkem) w rolach głównych.pozatym nie określił
        czym się tam zajmuje...zastanawiajace...kolejny artykuł który stawia nasz Kraj w
        złym świetle i namawia Młodych do eimigracji...
      • fathom Re: naciągane? 23.08.07, 08:51
        no ba, najlepsze są "pstrokate szyldy w nieładzie". Nawet ja lepiej
        nie piszę...
        No i nie sposób się może nie zgodzić, z tym co napisane, tylko
        sposób wyciągnąć inne wnioski. Jeśli dla kogoś celem życia jest
        zabawa, a każdą rzecz musi mieć podaną na tacy ("bo tu nie
        ma...", "bo tu nikt..."), to rzeczywiście, innego wyjścia niż
        emigracja mieć nie będzie...
      • linuxcrazy to jest robota Liberalizmu 23.08.07, 16:51
        to jest robota Liberalizmu
    • jozue.com Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 15:10
      Kurcze, czy autorzy tech artykułów nie chcą sprawdzić jak jest w UK na własnej
      skórze?
      W Polsce oprócz kaczorów jest jeszcze dużo dobrego !


      Focus -->> good, peace, love <<---
    • the_dzidka Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 15:11
      I cóż to ma być? Co to za bełkot?
      Szama? Ziki? Emceesy? Ziomki z dzielni? Chrupiące fukę dresomuły?

      Siedź ty sobie synku w Anglii, bo oczy bolą, jak się to czyta. No,
      chyba że jakiś redaktorek to pisał, ze słownikiem "polskiej
      nowomowy" w ręku.
      • agik1313 Re: Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 15:42
        Powiem krótko: straaaaaaszny bełkot.
        • krawiec6661 Re: Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 15:48
          Slang troche przejaskrawiony, ale tak często młodzi mówią. Widać, że nie macie
          kontaktu ze światem ludzie. Pewnie wolny czas faktycznie spędzacie z pilotem w
          ręku. Co was tak szokuje? Że gostkowi spodobał sie wielokulturowy, nowoczesny,
          zadbany, bogaty, kolorowy świat, gdzie dodatkowo jako rasta ma łatwiejszy dostęp
          do trawy?
          • ostrowiak_1982 Re: Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 15:54
            Tak samo zadbany jak każdy inny kraj z zewnątrz ładnie , a za kamienicą smród i
            brud. Tylko tego w TV nie pokazują.
            • loppe Re: Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 15:56
              Anglia jest cool. Lepsza od 98% krajów świata. Wystarczy się nia
              zachwycać, pisanina o Polsce nie ma w tym kontekście sensu (ciesz
              się z Anglii i nie pluj na Polskę)
          • llukiz Re: Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 15:58
            > Slang troche przejaskrawiony, ale tak często młodzi mówią.

            Każdy był albo jest młody i doskonale wie że tak młodzi nie mówią. Podobnie
            morze mówić wąska grupka zjebów albo redaktorzy GW.
            • krawiec6661 Re: Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 16:07
              Wez pod uwage kilka rzeczy. Slangi roznia sie w zaleznosci od rodzaju
              subkultury, regionu kraju, wieku... Akurat rasta mają to do siebie że uzywają
              sporo dziwnych słów i zwrotów, część tego co jest w tekscie to z kolei slang
              typowy dla subkultury ludzi eksperymentujacych z dragami, z kolei taki skinhead
              będzie tego unikał. Normalne tez ze gazeta redaguje tekst w pewnym stopniu, to
              normalna praktyka. Tekst może miejscami wydawać się sztuczny, bo są skróty,
              kompilacja kilku fragemntów itd. są robione juz przez redaktora. W ogole czy to
              jest aż tak ważne? Sam znam sporo ludzi którzy podobnie patrzą na Polskę.
            • jah.rastafari.jest.mym.panem Re: Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 23:03
              > Każdy był albo jest młody i doskonale wie że tak młodzi nie mówią.
              Podobnie
              > morze mówić wąska grupka zjebów albo redaktorzy GW.

              ello a ty za..iście zapie..alasz swoje nawijki. Nerd sprzed kompa
              tak ciśnie, tyle że on ortów nie robi.
        • lobo13 Bełkot 22.08.07, 16:01
          Wyjechał frajer z Pierdziszewa do Londonu i się podnieca.
          Światowiec, kurna chata. Wali mnie to czy ten tekst to manipulacja,
          czy nie. Jeżeli nasi emigranci posługują się takimi właśnie
          argumentami, to lepiej żeby faktycznie zostali tam i nie wracali.
    • schroedingers_cat przynajmniej nieudaczników w Polsce mniej 22.08.07, 15:12
      No i dobrze, sami nieudacznicy, lenie i nieroby wyjechali. Nie potrzeba ich
      nam tutaj w Polsce.
      • riverisland Re: przynajmniej nieudaczników w Polsce mniej 22.08.07, 18:02
        Same buraki, nieroby, nieuki i inne tałatajstwo zostało albo już dawno zostało
        pognane z UK albo Irlandii.Żeby wyjechać i dobrze żyć trzeba mieć odwagę i
        trochę oleju w głowie. Siedźcie w tej zapyziałej Polsce i podniecajcie się
        byleczem! Już sytuacja gospodarcza zaczyna się pogarszać. Za parę lat będziecie
        piszczeć z biedy!
        • qwertyuiop7890 ## Nie jestem talatajstwem i wole w Polsce ## 23.08.07, 00:04
          Nie po to nasi dziadowie umierali za Polske, zebym ja teraz dla kasy rzucil
          wszystko.
          O, nie!!
    • sterlitz Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 15:12
      No cóż łatwiej spier.... z Polski i pójść na gotowe niż wziąć się do roboty.
      Tacy to najlepsza zemsta za Jałtę.
      • bambi7 Re: Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 16:28
        jakie znowu gotowe? gotową pracę to mają wybitni specjaliści z
        Polski (np. energetyk z 15-letnim dośw.), którzy po jednej rozmowie
        z brytyjskim pracodawcą mają wszystko załatwiane od ręki (dokumenty,
        dojazd, mieszkanie, itp.)

        Normalnie to człowiek szuka czegoś dopiero tam na miejscu, bo nawet
        jesli znajdziesz pasującą Tobie ofertę przez internet, to po
        bezpośredniej rozmowie telefonicznej z pracodawcą okaże się, że on
        chce kogoś natychmiast i masz być u niego jutro o 10 na rozmowie...
        Z tego powodu tracisz szanse na robotę, bo ktoś (nawet merytorycznie
        gorszy od Ciebie) kto znajdujw się już na miejscu będzie mógł
        przyjechac nawet o 6 rano pod tamtą firmę i "czatować" aż szef się
        zjawi. To dotyczy oczywiście pracy trochę "wyższych lotów", czyli
        biurowej (a nie fizycznej, bo tej jest tam mnóstwo).
      • romulus_remulus Re: Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 23.08.07, 10:17
        > Tacy to najlepsza zemsta za Jałtę.

        dobre, z tym się zgadzam w 100% :))) wyeksportowanie takich ziomali to
        faktycznie najlepsza zemsta za Jałte :)))
    • dlugi26 jezyk wskazuje ze ten przygłup powinien mieszkac 22.08.07, 15:12
      na drzewie nie w anglii czy innym cywilizowanym kraju.
    • wirone Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 15:13
      Co mnie drażni? Młodzieżowy styl pisania tego artykułu. Rocznik domyślam się, że podobny, jednak nie takich tekstów oczekiwałbym od strony głównej ogólnopolskiego portalu.. Bardziej pasowałoby to do jakiegoś bloga podlinkowanego gdzies niżej, upchanego między mniej ważnymi informacjami..

      A sama treść? po części się zgadzam, po części to (kolokwialnie pisząc, dostosowując się po części do artykułu) sranie w banie. Rok temu byłem na wyspach, tym razem zostałem na miejscu i nie narzekam. Jak się chce to się znajdzie zajęcia, imprezy. A że 90% znajomych wyjechało to pozostaje jedynie płakać, że w ogóle musiało do tego dojść.
    • julka.4 chłopczyk sie zdenerwował 22.08.07, 15:13
      nar...żnął nie posprzatał po sobie , dał nogę na wyspy i zdziwiony
      że nikt po nim nie posprzatał. Brak tutaj już frajerów. A z
      ostatnich doniesień z wysp wynika ponoć że wiele mętów tam pojechało.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 15:13
      Co to za pieprzenie?
      Może Polska nie jest idealna, ale szanse na dostanie w mordę albo nożem w
      plecy w sobotni wieczór są znacznie mniejsze niż w GB.,
      A język tego listy, hehe - rozumiem że to dzieło sfrustrowanego literata.
      A przy okazji, jak tam rozrywki angielskiej klasy robotniczej - fajne?
      • jah.rastafari.jest.mym.panem Re: Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 23:23
        > Może Polska nie jest idealna, ale szanse na dostanie w mordę albo
        nożem w
        > plecy w sobotni wieczór są znacznie mniejsze niż w GB.,

        a ja w Polsce dostałem wpie..i co?

        > A przy okazji, jak tam rozrywki angielskiej klasy robotniczej -
        fajne?

        Chciałbym takie tutaj.

        mój brytyjski kumpel który jest drukarzem a potem didżejem takie
        sety zaiwania że jest wybukowany pół roku naprzód, jest głównym
        didżejem na gigach i ma tyle płyt że za kasę którą w to wpakował
        merola mógłby kupić. Na priv dam ci namiary do niego cobyś sobie
        sprawdził.
    • gift35 Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 15:13
      O co mu kurna chodzi?
      • julka.4 Re:coś gościu bredzi 22.08.07, 15:16
        przecież do nas irlandczycy i angole walą - choćby do Krakowa i tam
        nocami szaleją
        • augustus_germanicus_caligula Pisze ze nie bierze narkotykow a jednak belkocze! 22.08.07, 15:54
      • casaubonzero impry przedewszystkim 22.08.07, 15:18
        chłopie dziennikarzyno nieszczęsny czy ktokolwiek tam!
        czy ty się tu spodziewałeś rastamańskiej imprezy?
        nędza intelektualna aż zionie- znam ten styl i to podejście do życia aż żal tych
        kilku miliardów lat ewolucji
    • pommaranczowy Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 15:15
      "taka prawda, lepiej naucz się w zgodzie z nią żyć- jest jak jest,
      nie jak powinno być" jak mówi poeta Gutek. W sumie diużo racji w
      artykule, ale co robić tam w Anglii jak ktos nie zna języka? jechac
      i płakać.K toś musi tutaj tez to wszystko posprzatać. Nikt nie
      przypuszczał parę lat temu że będzie mozliwość takiej emigracji,
      dlatego nie ma co śmiac się z tych co zostali, tylko dziękować B za
      to co się ma, my tu w Polsce i oni tam w Angli.
      • cze67 Re: Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 15:17
        Powiem dosadnie - żygać mi się chce jak czytam takie pierdoły jak
        owo wyznanie. Wyjechać z kraju, wrócić i pluć jak to u nas jest
        beznadziejnie, a jak tam jest fajnie i że MY nic nie umiemy zmienić.
        A Ty misiu, może Ty byś do k.nędzy spróbował coś zmienić, zamiast
        się wymądrzać o tym naszym_daleko_za_Rumunami grajdole.
        • mameluch Re: Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 17:53
          cze67 napisał:

          > Powiem dosadnie - żygać mi się chce jak czytam takie pierdoły

          nie poznaję Kolegi;)
          ale oczywiście racja. taka osoba w ciągu paru lat może zabrnąć w kozi róg - w WB
          bez szans na większy rozwój zawodowy (sporo nie zdążyło w Polsce zdobyć
          wystarczającego wykształcenia, a tam nie będzie pewnie ich na to stać i czasu
          też nie znajdą), a w Polsce nie mają możliwości konsekwentnego pięcia się po
          kolejnych szczeblach i po powrocie będą kilka lat za swoimi rówieśnikami, którzy
          zostali w Polsce.
        • tomrutko bo w PL to wiekszość to PR i tyle 22.08.07, 22:20
          Mieszkam już trochę w UK i pewnego dnia (jakieś 3mc temu) obudziłem się rano z
          wielką chęcią powrotu do PL. I dupa! Mimo usilnych starań (wysłania ze 30 kilku
          CV) dostałem półtorej odpowiedzi!
          Więc się śmieje i nie wierze kompletnie, że w PL brakuje specjalistów (mam ponad
          5 lat doświadczenia jako Software Developer na kluczowych stanowiskach przy
          dużych międzynarodowych projektach), że rynek stał się rynkiem pracownika, bo
          szacunku do potencjalnego pracownika ZERO. Firmy nawet nie raczą odpowiedzieć na
          Twoją aplikację, że Cię nie chcą.
          Niestety w PL królują zawody gdzie trzeba napi..ać młotkiem.

          Wszystkim specjalistą sugerują wyjazd z PL - aby łyknąć nowych technologii,
          kultury i jakości pracy.

          pozdrawiam
    • popijajac_piwo Pominąwszy ziomotwórstwo językowe 22.08.07, 15:15
      i bezsensowną argumentację kolesia, co nie ma żadnego celu w życiu, zgadzam
      się niestety z tezą, że nikt nie wróci. Ani z Angli, ani z żadnego innego kraju.
      • gelimer W takim razie biegusiem do Nigerii 22.08.07, 15:34
        i żebyśmy cię tu więcej nie widzieli.
        • scibor3 Re: W takim razie biegusiem do Nigerii 22.08.07, 18:15
          Rastaman to raczej do Etiopii - swojego raju.
      • koeman Re: Pominąwszy ziomotwórstwo językowe 22.08.07, 16:08
        Jak to nikt nie wróci? Skoro już dawno wielu z tych co wyjechało
        wróciło? Nie wszystkim się:
        1 tam udaje,
        2 tam podoba :)
        Poza tym co to za patriota co zamiast pracować by ta Polskę poprawić
        ucieka z niej? Patriota imprezowicz i leser ;) No i w sumie po
        jakiemu on mówi? Nie wnikam czy to jakiś redaktor ze słownikiem
        pisał, czy to faktycznie prawdziwa wypowiedź. Ale po polsku to
        kiepsko on mówi :)
        Faktycznie kiepsko też wypada porównanie Londynu do małego polskiego
        miasteczka ;) Pewnie w pipidówku w GB też opery nie znajdzie, a
        miejscowym się nudzi ;)
    • klaxq Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 15:15
      To teraz wracaj sobie do tej "swojej" Anglii,
      i przestań narzekać że w Polsce źle.

      Powodzenia !
    • reni6 Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 15:15
      eeejjj...bez przesady...w tej rumunii to chyba byłeś gdy miałeś 3 latka i
      mamusia ci pieluszki zmieniała...Jechałam przez rumunię dwa tygodnie temu i
      uwierz mi...wolę polskę. Dopiero tam zrozumiałam co to znaczy wszechobecna
      bieda i żebractwo.
    • blust Jakis totalny prymityw ten tekst pisal 22.08.07, 15:15
      Silenie sie na 'cool' jezyk, zenada. Wielki mi swiatowiec, je
      vegansko i pije coca-cole - zdrowe zywienie i picie chemikaliow.
      oksymoron. Jakis zakompleksiony bodzio z prowincji. po prostu smiech.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jakis totalny prymityw ten tekst pisal 22.08.07, 15:17
        blust napisał:

        > Silenie sie na 'cool' jezyk, zenada. Wielki mi swiatowiec, je
        > vegansko i pije coca-cole - zdrowe zywienie i picie chemikaliow.
        > oksymoron. Jakis zakompleksiony bodzio z prowincji. po prostu smiech.

        Za to w GB je wyłącznie ekologiczny "value" chlebek i "value" konserwy z tesco.
    • paralela1 Kampania GW trwa 22.08.07, 15:16
      Ten spreparowany przez redaktorka GW tekscik jest tylko jednym z
      wielu zniechęcającym do Polski, ale kto tu ma przyjechać na miejsce
      wyjeżdzających szczęśliwców, którzy doznają szczęścia na zmywaku w
      Anglii?
    • gulcia77 Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 15:17
      hmm.... Trochę wydumane, trochę przesadzone... Szkoda, że w ostatecznym
      wydźwięku prawdziwe
    • odik Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 15:17
      Ten artykuł jest okropny. Rozumiem ideę, ale język powoduje, że musiałam się
      zmusić, by dobrnąć do końca. Należę do młodego pokolenia, ale wpychanie slangu
      wszędzie, gdy tylko się dało, wydaje się być odrobinę na siłę.
    • oio Faktycznie - bez jezyka polskiego musi byc ciezko 22.08.07, 15:17
      Wybacz, ale tego belkotu nie da sie czytac. Jakis braciszek Maslowskiej, czy co?
    • protoplex Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 15:18
      Powiem ci tak człowieku... jak będziesz chciał wrócić kiedyś do tego pięknego i ciekawego kraju, to się najpierw naucz mówić po polsku.
      • protoplex Re: Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 15:20
        bo bez znajomości języka polskiego pracy tu raczej nie znajdziesz, chyba że w sex-biznesie.
    • andrejs Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 15:18
      spadaj do tej anglii, a nie użalaj się koleś, musiałeś aż pójść do
      gazety, by się wyżalić. znam takich co tak mówili, a przez cały
      czas, albo brali socjal albo robili karierę a sektorze usług jako
      niali murzyni. jak ci przeszkadza polska, to wolna droga.
    • tocqueville Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 15:18
      Słabe i naciągane.
    • paralela1 Pewnie kolo woli jumać w GB 22.08.07, 15:18
      Bo słownictwo prostaka, drobnego złodziejaszka
    • dr.rebel weż się spakuj i wyjeżdżaj 22.08.07, 15:20
      nawet cię nie rozumiem co ty tam bełkoczesz w jakimś mieszanym języku.
      Jak już się tak "zbrytyjczyłeś" to skyeurope albo inne tanie linie lotnicze
      zawiozą cię do twojej nowej ojczyzny za kilka "zila". Tam będziesz angolom
      śmieci wynosił i kible przeczyszczał z uśmiechem na ustach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka