Dodaj do ulubionych

Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci

    • meev Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 17:28
      Nie masz debilu pojęcia jak się cieszę, że Ty i Twoi ziomale nie
      wrócą. Jedź, myj gary i wynoś śmieci angolom, "nafukany" dresie. Baw
      się, ćpaj, pij i nie wracaj, nikt tutaj takich jak Ty nie chce.

      Moim zdaniem z kraju wylecieli sami cwaniacy, niedorajdy życiowe,
      którzy nie potrafią i nie chcą sami znaleźć pracy w której trzeba
      naprawdę ruszać głową. Piszesz jak Ci źle, a jestem pewien że nigdy
      nie pracowałeś, bo wolałeś imprezować i ćpać z kolesiami pod blokiem.

      Artykuł jest nędzny, prostacki i nie warty umieszczania w portalu.
      Autor nigdy nie był chyba w klubie w którym gra więcej niż 1 DJ >:)
    • kapitan.kirk O mmmatko... 22.08.07, 17:29
      Nie jestemn przekonany, że nikt nam tutaj z Anglii nie wróci - jak
      na razie z artykułu wynika jedynie, że nie wróci Ras(ta)fufu, co
      brzmi mimo wszystko dużo bardziej optymistycznie.
      Pzdr
    • kasian Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 17:35
      uwazacie ze przesadzil autor tego artykułu ? ja ta nei uwazam wielu moich
      znajomych wyjechalo d angliii irlandii do racy i nei myslatutaj o powrocie..
      wracaja tylko zeby odwiedzic rodzine znajomcyh lub na jakies <swieta><imprezy>
      aaa nie mysl anwet o szukaniu pracuy tutaj..musialo by sie wiele zmienic zeby
      wrocili ci z angli i zaczeli prace tu...
    • nasza_maggie jaki pretensjonalny artykuł 22.08.07, 17:37
      nic z niego nie wynika.....
      • jedzoslaw Re: jaki pretensjonalny artykuł 22.08.07, 17:50
        W życiu nie czytałem większego gówna. Pewnie na apel, coby młodzi pisali o
        Polsce nikt nie odpowiedział, więc jakiś biedny dziennikarzyna
        się napocił gdzieś koło 4 nad ranem, żeby premii mu nie zabrano. O warstwie
        merytorycznej nie wspomnę, nic ten artykuł nie wnosi poza blokowym bełkotem, co
        usiłuje być prawdziwym hip-hopem. Panie Michnik, mimo wszystko jakoś tam Pana
        minimalnie szanowałem za dziennikarską biegłość. Teraz dziwię się, że pozwala
        Pan swoim pracownikom na pisanie takich syfów.
        • reaver247 90% emigrantow to klasa najnizsza 22.08.07, 19:04
          zastanowmy sie jaki element spoleczenstwa tam jedzie glownie?
          mlodzi i w wieku srednim. Umiejetnosci? co zaradniejsi fachowcy zakladaja firmy
          i zarabiaja PRAWDZIWE pieniadze, ale wiekszosc? slowa po ang, ewentualnie kurs
          'i am' 'he is' i jedzie robic cokolwiek za 5-8 funtow co po przeliczeniu na PLN
          wydaje sie fortuna. Tyle ze jeden maly szczegol - koszty zycia i jego standart.
          Czyli po odliczeniu wychodzi ze zaden robol milionerem nie zostanie, ale lepiej
          zyje niz na zasilku czy z byle jakiej pracy.
          W polsce otwarlo sie mnostwo zagranicznych firm - tylko ci emigranci nie maja
          tam wstepu. Tam perfekt angielski plus drugi jezyk to podstawa na ktorej sie
          wszyscy wyloza, bo jak sie nauczysz angielskiego na tasmie produkcyjnej, myjac
          auta czy pracujac w kuchni? Kali wiedziec kali zrobic...
          Praca w polsce jest, odwaze sie powiedziec - dobra tez. Ale sa bariery wejscia
          ktorych ci ludzie by nie przeskoczyli i lepiej ze machaja lopata tam za 8 funtow
          niz tu za 10zl.. tyle
          • antonni A skad to wiesz??? 22.08.07, 19:20
            U mnie na uniwersytecie jest mnostwo ludzi z Polski.Przynajmniej nie
            musze sluchac ze mam oddawac pieniadze za studia.A studiuje za
            daromo.KOMPLEKSY?
    • grzesco Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci <brednie 22.08.07, 17:43
      Własnie jestem - odwiedzilem Polskę moją ukochaną po kilku miesiącach. Staram
      sie odwiedzać regularnie - a skąd - z Anglii własnie. Tam pracuje i próbuje
      odłozyc na swoje przyszłe ja czyli my bo zenie sie w sobotę. W UK przebywam od
      lat 3 i w zasadzie oprócz paru smielszych opinii na temat powrótu - zawsze o nim
      własnie marzyłem. Nie dlatego, ze "nnienawidze" tylko dlatego, ze cierpie z
      tesknoty . Wiem, ze lipa z praca tutaj i , że blokowiska szarych ludzi chowają -
      ale własnie tu sie urodziłem i za taka Polską tesknie. Wypadłem na krakowski
      rynek zaraz po przyjeździe , ahh te polskie klimaty - dresy, intelektualiści -
      zajebiste laseczki, super imprezy i swietne piwo no i wcale niedrogie. Praca
      ...zawsze gdzies cos tam sie znajdzie - ale realia sie pozmieniały , wiec trzeba
      dłużej harować na zachodzie. Ale upieram sie nadal i moja przyszła żonka tez -
      wracamy do PL jak najszybciej to tylko bedzie możliwe - BUZKA !!
      • jedzoslaw Re: Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci <bredni 22.08.07, 17:52
        W życiu nie czytałem większego gówna. Pewnie na apel, coby młodzi pisali o
        Polsce nikt nie odpowiedział, więc jakiś biedny dziennikarzyna
        się napocił gdzieś koło 4 nad ranem, żeby premii mu nie zabrano. O warstwie
        merytorycznej nie wspomnę, nic ten artykuł nie wnosi poza blokowym bełkotem, co
        usiłuje być prawdziwym hip-hopem. Panie Michnik, mimo wszystko jakoś tam Pana
        minimalnie szanowałem za dziennikarską biegłość. Teraz dziwię się, że pozwala
        Pan swoim pracownikom na pisanie takich syfów.
    • pan_opticum Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 17:52
      Jezu, to jeszcze polski? :D
    • stanislaw32 Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 17:54
      Tak.
      Moge potwierdzic ze Polacy na wyspach swietnie sie bawia.
      Nieopatrznie wynajalem mieszkanie w centrum gdzie roi sie od rodakow. Co weekend
      rozruby, dzikie wrzaski.
      Zaczynam bac sie chodzic po ulicy bo co rusz jakies menele z popodbijanymi
      oczyma i ciezkim polskim akcentem sie kreca.
      Co drugie slowo "k..."
      Ostatnio nocna impreza u sasiadow byla jak zwykle uciazliwa ale znosna jednak o
      5 tej rano chlopak wyszedl na balkon i BEZ PRZERWY, przez godzine tzn do 6tej
      rano krzyczal a wlasciwie wrzeszcal "Legia k... jest". Caly czas to samo zdanie.
      Przez godzine.
      Polacy naprawde umieja sie swietnie bawic.

      W Polsce nuda co?..

      A tutaj przyzwoici ludzie po prostu udaja ze nie sa Polakami i omijaja rodakow
      na wszelki wypadek z daleka.
      • gelimer A Anglicy przjeżdząją tu się nudzić. 22.08.07, 18:04
        A nudzą się do tego stopnia, że już ich do niektórych lokali nie
        chcą wpuszczać. Różnica polega na tym, że angielski dziennikarz się
        oburza, że się postrzega jego rodaków przez pryzmat kilkudziesięciu
        idiotów a polski dziennikarz rozdziera szaty nad całym polskim
        narodem.
      • rozowa_papuga Re: Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 18:17
        stanislaw32 napisał:

        > Tak.
        > Moge potwierdzic ze Polacy na wyspach swietnie sie bawia.
        > Nieopatrznie wynajalem mieszkanie w centrum gdzie roi sie od
        rodakow. Co weeken
        > d
        > rozruby, dzikie wrzaski.

        Niestety ale masz racje. Skad ja to znam? Najgorsze jest jednak to
        ze takie prymitywy wystawiaja nam wszystkim swiadectwo...
        > Zaczynam bac sie chodzic po ulicy bo co rusz jakies menele z
        popodbijanymi
        > oczyma i ciezkim polskim akcentem sie kreca.
        > Co drugie slowo "k..."
        > Ostatnio nocna impreza u sasiadow byla jak zwykle uciazliwa ale
        znosna jednak o
        > 5 tej rano chlopak wyszedl na balkon i BEZ PRZERWY, przez godzine
        tzn do 6tej
        > rano krzyczal a wlasciwie wrzeszcal "Legia k... jest". Caly czas
        to samo zdanie
        > .
        > Przez godzine.
        > Polacy naprawde umieja sie swietnie bawic.
        >
        > W Polsce nuda co?..
        >
        > A tutaj przyzwoici ludzie po prostu udaja ze nie sa Polakami i
        omijaja rodakow
        > na wszelki wypadek z daleka.
      • rozowa_papuga Re: Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 18:19
        stanislaw32 napisał:

        > Tak.
        > Moge potwierdzic ze Polacy na wyspach swietnie sie bawia.
        > Nieopatrznie wynajalem mieszkanie w centrum gdzie roi sie od
        rodakow. Co weeken
        > d
        > rozruby, dzikie wrzaski.
        Niestety to prawda. Skad ja to znam? Najgorsze jest to, ze takie
        prymitywy wystawiaja nam swiadectwo...
        > Zaczynam bac sie chodzic po ulicy bo co rusz jakies menele z
        popodbijanymi
        > oczyma i ciezkim polskim akcentem sie kreca.
        > Co drugie slowo "k..."
        > Ostatnio nocna impreza u sasiadow byla jak zwykle uciazliwa ale
        znosna jednak o
        > 5 tej rano chlopak wyszedl na balkon i BEZ PRZERWY, przez godzine
        tzn do 6tej
        > rano krzyczal a wlasciwie wrzeszcal "Legia k... jest". Caly czas
        to samo zdanie
        > .
        > Przez godzine.
        > Polacy naprawde umieja sie swietnie bawic.
        >
        > W Polsce nuda co?..
        >
        > A tutaj przyzwoici ludzie po prostu udaja ze nie sa Polakami i
        omijaja rodakow
        > na wszelki wypadek z daleka.
    • rychu_taxi_drajwer Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 17:54
      Ile jeszcze GW bedzie plakac nad losem tych nieudacznikow ktorzy po 01/05/04
      zalali Wyspy? Ich juz nie ma, krzyzyk na droge, wybrali swoja nowa ojczyzne -
      tam placa podatki, pracuja. Ja mam ich w dupie i nie mam ochoty czytac co 3 dni
      kolejnego artykulu o tym. Nie placze po emigrantach, nie chce zeby wracali.
      Bardzo dobrze mi w Polsce bez tych 2 mln gamoni. Dobranoc.
      • jedzoslaw Re: Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 18:04
        rychu_taxi_drajwer napisał:

        > Ile jeszcze GW bedzie plakac nad losem tych nieudacznikow ktorzy po 01/05/04
        > zalali Wyspy? Ich juz nie ma, krzyzyk na droge, wybrali swoja nowa ojczyzne -
        > tam placa podatki, pracuja. Ja mam ich w dupie i nie mam ochoty czytac co 3 dni
        > kolejnego artykulu o tym. Nie placze po emigrantach, nie chce zeby wracali.
        > Bardzo dobrze mi w Polsce bez tych 2 mln gamoni. Dobranoc.

        Święte słowa. Nic dodać, nic ująć.
      • antonni TAXirychu a ubezpieczenie placiz w ZUS czy w KRUS? 22.08.07, 18:36
        Bo wiekszosc twoich kolegow po fachu bardzo sobie KRUS upodobalo.Na
        twoim miejscu sie wiec nie dziwie.Ale pomysl dobrze.To mniej jeleni
        oplacajacych twoja emeryturke
      • ifinity Re: Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 18:46
        Czytalem ten artykul i juz wielu slow, czy wyrazenie nie moglem
        zrozumiec. Nawet nie przypuszczalem, ze jezyk polski zmienil sie, az
        do takiego stopnia. Jednak odpowiedzi sa zupelnie czytelne. Ucieklem
        z prlu, pod koniec jego upadku dajac dyla ze statku w Kanadzie. Od
        tego czasu kraju nie odwiedzilem. Na poczatku trzeba bylo pracowac,
        zeby utrzymac rodzine, uczyc sie jezyka i przystosowywac sie do
        nowego srodowiska, ktore bylo niezwykle dla czlowieka zyczliwe. A
        pozniej zwiedzanie Ameryki, rozkrecanie byznesu, coraz glebsze
        zainteresowania literatura, filozofia, wolnorynkowa gospodarka, nowe
        przyjaznie,obywatelstwo, jakos oddalily mnie od mojej pierwszej
        ojczyzny gdzie nie wiele bylo wyborow. Pozniej zatesknilem i
        zaczalem sprowadzac dawnych kolegow, zeby im pomoc i az sie
        przerazilem i stwierdzilem, ze to moje pokolenie jest przegrane. Te
        ich podwojne standarty moralne, brzydki jezyki rynsztoku, lenistwo,
        nienawisc do Zydow, charakter zlodziei, ktorym nie mozna w niczym
        ufac. Pustawe mestwo, bohaterstwo w slowach, a kiedy trwoga to do
        Boga, liuzustwo pospolite, chamstwo, brak orientacji politycznej jak
        tylko zawzietosc, znajomosc ekonomi zadna. Inzynierowie z
        wyksztalcenia, nie nadajacy sie do zadnej pracy, bez umiejetnosci
        czytania blue prints, czyli schematow, czy zasad fizyki, mechaniki,
        elektryki. Budzacy odraze chociazby tym, ze po wyjsciu z ubikacji
        nie myja rak i narzekanie, ze Yankesy to glupie i niegrzeczne bo
        odmawiaja im na przywitanie podania reki, a do tego pijanstwo i
        warcholstwo.... Usta cuchnace z braku higieny jamy ustnej, zeby
        pozolkle, powykoslawiane - istna zgnilizna jak u chinskiego
        wiesniaka. Niechec do mycia sie i powtarzanie w kolko tych samych
        banalow. I wydawalo mi sie, ze to juz taki jest caly obraz
        Polski.... Jednak sie mylilem, bo to mlode po prl-owskie pokolenie
        jest zupelnie inne. Z Nihilizmu widzenia w zyciu samych negatywow
        ich ojcow i dziadkow, mlodsze pokolenie rwie sie do zycia, uczy sie
        jezykow, wyjezdza w koncu tam gdzie im najbardziej w zyciu
        odpowiada. Obeznani w swiecie, jak i w nowoczesnej technologii,
        biegle wladaja jezykami, a zwlaszcza jezykiem angielskim. W czasie
        gdy stare, to prl-owskie Walenie, gdy zalapalo sie na te kilka zdan
        jezyka angielskiego, to juz sie panoszylo, a nawet i udawalo, ze juz
        polskiego nie pamieta. Nowemu pokoleniu bieglosc w jednym jezyku,
        wcale nie przeszkadza w bieglosci w jezyku polskim - tak w pismie
        jak i w mowie. Co powiem wiecej, ze nabieranie bieglosci w obcym
        jezyku, jezeli odpowienio sie do tego podejdzie, pozwala poglebiac
        swoj ojczysty jezyk. Z kolei poglebianie jezyka ojczystego, moze
        wplywac na dalsze badanie i nabywania jeszcze wiekszej bieglosci w
        jezyku obcym, ktory przeto staje sie coraz mniej obcym. Wiec chyba
        czas, aby sie wybrac do wolnej Polski i samemu sie przekonac. Moj
        byznesowy sasiad, Amerykanin, z mlodszego pokolenia, wyjechal w
        zeszlym roku jesienia na kilka dni do Lomzy do swoje narzeczonej,
        pieknej Poleczki, w ktorej sie zakochal, ozenil i oczekuja potomstwa
        tutaj. Na moje pytanie jak bylo w Polsce, to odpowiedzial grzecznie
        OK. Ale zaraz dopowiedzial, dlaczego ludzie tam sa tacy surowi i
        niezyczliwi, na pierwszy rzut oka. Oczywiscie, powiedzialem mu, ze
        to tylko na pierwszy rzut oka, a w rzeczywistosci, gdy sie ich pozna
        to sa inni. Powiedzialem mu, bo co innego moglem mu powiedziec.
        Rowniez pytal sie co to znaczy to stale na ulicach i w lokalach
        powtarzane slowo qu.., qu.. qu.......
    • dondlugi Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 17:59
      to "spiepszaj dzidu" ze sie tak wyraze,nikt tu ci nie kaze
      wracac.Chociaz mniej choloty bedzie sie tulac po miescie.Normalny
      czlowiek ma prace i rodzine,jakos sobie zyje,troche ponarzeka ale
      sie cieszy z tego co osiagnal.Bo sadzac po toim slangu to konczyles
      podstawowke zaocznie.A takich w Anglii wyjatkowo potrzebuja zeby za
      nich robic za grosze chodz dla ciebie to fortuna.Ciekawe co angole o
      was mysla.p.s.Ja tam za ojczyzna jestem!!!
    • euro.pa Polska jest kolonia, UK kolonizatorem 22.08.07, 18:03
      nic wiec dziwnego ze u nas syf i nedza, a u nich miod. Kolonizatorzy
      po to kolonizuja inne kraje, zeby moc je wyzyskiwac i okradac.
      Okradajcie wiec spokojnie rodacy kolonizatorow w UK, to wasze prawo;-
      )
    • moherowy_melonik Co Anglicy robia na polskich forach? 22.08.07, 18:06
      Zawsze się zastanawiam co ci "nowi" Anglicy, Irlandczycy, Niemcy,
      Holendrzy czy Jankesi robia na polskich forach. Przeciez tak bardzo
      nienawidza tego smiesznego kraju, tak bardzo nim gardzą. Tutaj było
      im źle ale wyjechali za granice i teraz sa mega szczęsliwi. Dlaczego
      więc ciągle choćny poprzez internet wracaja do tego znienawidzonego
      kraju. Dlaczego nie przeniosą się na fora angielskie, niemieckie,
      holenderskie, irlandzkie. Czytżby byli jakimis masochistami.
      Naprawdę nie rozumiem, może ktos mi to wyjaśni.
      Swoja drogą chłopcze, który to napisałeś nie wracaj. Bardzo cie
      proszę. Po co nam takie cudaki, których nawet za bardzo nie da się
      zrozumieć.
      • antonni To samo co ty 22.08.07, 18:24
        Chyba ze Nasz Dziennik?Jest tam forum??
        • moherowy_melonik Re: To samo co ty 22.08.07, 18:32
          Ja zaglądam ponieważ mieszkam w Polsce, jestem Polakiem i jest mi tu
          dobrze. Oni natomiast zarzekają się, że nie chca wracać, cały czas
          pisza jaka ta Polska okropna, jak bardzo jej nienawidzą, jak bardzo
          wstydza się tego kraju a jednoczesnie jak bardzo są szczęsliwi w
          swych nowych ojczyznach. Po co więc włażą na polskie fora. Tego nie
          rozumiem. To chyba własnie jest masochizm
    • rozowa_papuga oj wroca, wroca... 22.08.07, 18:06
      Nie ma co koloryzowac, niechca nas tam.juz wkrotce Anglia bedzie tak
      nieprzyjazna Polakom, ze jedynym wyjsciem bedzie ucieczka...Gazeta
      Dily Mail kilka razy w tygodniu zachwyca swoich czytelnikow
      artykulami krytykujacymi nowych czlonkow UE.2 dni temu
      dowiedzielismy sie o rosnacej przedstepczosci wsrod Polakow w
      Londynie a wczoraj napisano (na pierwszej-a jakze- stronie ich
      serwisu internetowego),ze co 6-y Polak utrzymuje sie z ich
      benefitow. nie musze opisywac komentarzy czytelnikow pod adresem
      Polakow...
    • migik Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 18:07
      cieszę się że debile twojego pokroju wyjeżdżają z naszego
      kraju.jedziesz tam i robisz za białego murzyna 14 godzin na dobę na
      koncie masz 15 funtów i cieszysz się że jesteś w anglii.lecz
      nastanie czas kiedy takich penerów jak ty wyprą litwini i wtedy
      rócisz do kraju pusty jak bęben rolingstonsów i poprosisz o
      zatrudnienie w mojej firmie ity debilu masz się za kogoś lepszego od
      nas- tych którzy tworzą firmy w polsce?Jesteś zasrańcem i to
      fatalnego pokroju siedz w tej anglii dopuki możesz bo tu będziesz
      śmietniki obrabiał jełopie:-)
    • mira_mela Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 18:08
      Pierwszy raz postanowiłam cokolwiek tu skomentować, ale jestem pod takim
      wrażeniem artykułu "Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci", że nie mogłam tego nie
      zrobić.
      Jestem pokoleniem "80-85" z naciskiem na ten ostatni rok i strasznie przeraził
      mnie ten artykuł. Nawet nie chodzi o samą treść, bo z wieloma stwierdzeniami
      przedstawionymi przez autora wypowiedzi się zgodzę, ale o zgrozo, co to za
      język?! Nawet dla mnie było to w paru miejscach niezrozumiałe. Doceniam
      zaangażowanie i pomysł na pisanie językiem młodego pokolenia, ale to chyba jest
      przesada. Jako bardzo tolerancyjna muszę się temu jednak przeciwstawić, bo to
      jest kalanie polskiego języka i ludzkiej inteligencji. Z całym szacunkiem dla
      wszelkich subkultur i sympatii do rasta nie da się tego znieść. Czytam wiele
      artykułów na waszym portalu i dopiero teraz trafił mi się krótki, ale tak ciężki
      kawał tekstu. Ale nie zamierzam tu dalej brnąć w ocenach, zastanawia mnie jednak
      do kogo był adresowany ten tekst? Przecież jeśli mnie - młodej osobie, czytało
      się to tak nie miło, to co tu mówić o osobach wieku średniego?...
      Bardzo rozczarował mnie ten tekst. Temat tak niebagatelny obcięty i zabłocony
      katastrofalną formą. Mam nadzieję jednak, że to kwestia "ogórkowego sezonu" i
      już więcej nie przyjdzie mi napotkać takiej masakry mówiąc młodzieżowo.
    • predatorr Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 18:10
      Witam!
      Z gory przepraszam za brak polskich znakow, ale nie ma ich na tym kompie.
      Przeczytalem wlasnie artykul pewnego emigranta i bardzo sie oburzylem! Nie
      rozumiem, dlaczego kolega tak krytykuje Polske (przy okazji twierdzac, ze jest
      patriota), bo ja uwazam, ze jest to kraj, w ktory nalezy wierzyc!
      Czego spodziewales sie drogi kolego? Marudzisz, ze druga klasa w pociagach Ci
      nie odpowiada... to jezdzij pierwsza, skoro wydajesz 1600 na same imprezy! To
      chyba oczywiste, ze Anglia jest bogatsza- wlasnie dlatego w niej mieszkasz.
      Jestesmy Slowianami, dlatego na wyspach jest wiele rzeczy, ktorych u nas nie ma,
      bo by sie po prostu nie sprzedaly! Na przyklad musicale - nie sadze, zeby
      cieszyly sie u nas duzym zainteresowaniem. I nie wmawiaj, ze poszedlbys w Polsce
      do opery, bo gdyby Ci na tym zalezalo, wsiadlbys w pociag i pojechal do Warszawy.
      Nie wiem, z jakiego jestes miasta, ale w Lublinie, z ktotrego pochodze, jest
      calkiem klawo, mimo ze miasto moze wydawac sie zapadla dziura. Mieszakm na
      wypasionym osiedlu (Mickiewicza), niby stare bloki, a jednak w kolo mnustwo
      zieleni, skewrkow, fonntan. Mozna powedziec, ze osiedle polozone jest w parku.
      Szanuje i doceniam cisze, jaka tam panuje, spokoj i bezstresowe picie piwka na
      ulubionej lawce. Mamy fajne trawniki, bez zadnych chwastow, a ze gowien troche
      lezy, to nikomu nie przeszkadza, bo i tak znajda sie miejsce, gdzie moznaby np.
      cwiczyc sztuki walki, tak jak Ty to robisz. Na zdjeciu zamieszczonym w Twoim
      artykule widze Londyn - sugerujesz, ze w nim jest duzo zieleni?? Sam beton,
      tylko pare skwerkow i parkow! Tu miec psa, to ciezka sprawa, bo nie ma gdzie z
      nim wyjsc na spacer!
      Napisales: "Tutaj ludzie są tak na maksa biedni, że siedzą i się nudzą".
      Mawiaja, ze czlowiek inteliogentny nigdy sie nie nudzi. Wspomniales, ze masz
      rower- to wystarczy, zeby sie nie siedziec w domu! Troche wlasnej inicjatywy, a
      zawsze da sie cos rozkminic. Nie wiem jak jest u Ciebie, ale okolice Lublina to
      zroznicowany teren, na ktorym spokojnie moglbys sie wyszalec na swoim
      downhill'u, czy w samym miescie, czy w kazimierskich wąwozach, nie wspominajac o
      przecudnym Roztoczu.
      Nastepna kwestia: dresiarze i dlugie wlosy. Nie pamietam, kiedy ostatnio
      slyszalem, zeby ktos dostal w leb za dlugie wlosy czy inne spodnie. Bez powodu-
      to tak!, ale nie za dlugie wlosy! Tekst typu "co sie patrzysz!?" wyszedl z
      uzytku pare lat temu (przynajmniej u mnie - na Wschodzie :). W Londynie z kolei,
      narazony jestes na ciagle ataki kieszonkowcow. I o ile w zęby moze trudniej tu
      dostac, o tyle nozem juz niekoniecznie.
      Tak sie sklada, ze, na szczescie, zostaly mi tylko 4 dni i WRACAM do ukochanej
      Polski. Do znajomych miejsc, ludzi, do obrazonych ekspedientek w sklepach
      Spolem. Fakt- daleko naszej ojczyznie do doskonalosci, a wasnie politykow na
      pewno nie przyspiesza bogacenia sie panstwa i jego mieszkancow. Moim zdaniem
      jednak, podstawowym problemem jest Polak (taki jak Ty) i jego negatywne
      nastawienie do ojczyzny. Jesli wszyscy beda narzekac i wyjezdzac, to na pewno
      lepiej nie bedzie. Dopoki krytykowana bedzie kazda jedna zmiana, dopoty bedziemy
      tkwic w miejscu. Dlatego ja, pelen wiary i optymizmu, jade budowac lepsza
      przyszlosc :) Pozdrawiam.
      PS. "sam beton, hałas i samochody" powiadasz... A byles kiedys na Oxford St.??
      A tak poza wszytskim: przynajmniej mamy 4 pory roku!
    • endy82 Droga wolna ale nie pisz ze w Polsce jest syf!!! 22.08.07, 18:10
      Z tego co się orientuje po moich znajomych (w większości z wyzszym
      wykształceniem) to zostali oni w kraju i radzą sobie całkiem nieźle
      a wyjechały osoby którym ciężko znaleźć jakąś dobrą pracę bo wiadomo
      że za pomywanie garów w Polsce nie dostaną 5 tyś. Ale każdy robi jak
      uważa ja się z Polski nie wybieram za duzo bliskich mi osób tu żyje.
      Pozdrawiam wszystkich w kraju!
      • stanislaw32 Re: Droga wolna ale nie pisz ze w Polsce jest syf 22.08.07, 18:20
        Chcialbym tu sprostowac:
        Najnowsza emigracja polska w zdecydowanej wiekszosci to ludzie prosci.
        Niestety jednak w wielu dziedzinach wyksztalcony czlowiek pracy w Polsce nie
        znajdzie i nie ma wyjscia: albo zyc jak nedzarz w ojczyznie albo sie wiecznie
        tulac ale zyc przyzwoicie.
        Obok marginesu spolecznego spotkac mozna na emigracji caly prawie przekroj
        spoleczenstwa.
        Wsrod ludzi z Polski ktorych poznalem w ostatnich dwoch miesiacach sa
        architekci, dentysci, archeologowie, biochemicy, fizycy, informatycy,
        farmaceuci, nauczyciele. Wszyscy pracuja w swoim zawodzie.
    • asiam78 Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 18:12
      Brak chęci na przeczytanie poprzednich wpisów być może spowoduje,że
      powielę swymi myślami wypowiedzi poprzedników - z góry przepraszam.
      Cóż, po przeczytaniu artykułu mam mieszne uczucia - dwojako: po
      pierwsze sądzę, iż gazeta celowo wybrała wypowiedź dość
      kontrowersyjną (fajnie byłoby gdyby Polak potrafił prawidłowo
      odmieniać czasowniki), a po drugie - rozumiem te - nie do końca
      gramatyczne wypociny. Jestem w podobnej sytuacji. Absolwentka dwóch
      kierunków jednej z wyższych - niezłych uczelni - bezrobotna,
      bez "szerokich pleców tatusia", ambitna i rządna wiedzy, a przy tym
      asertywna. Asertywna na tyle, by nie zostać asystentem młodszego,
      bez wykształcenia i doświadczenia frajera. A za granicą? Dostałam
      pracę ponad swoje możliwości! po co i dlaczego? By się sprawdzić i
      zostać sprawdzonym. Udało się i nigdy nie wrócę z zarobionym
      kapitałem do tego skorumpowanego kraju!Mam ochotę powiedzieć
      to "wielkim" tego państewka prosto w twarz - najlepiej w obecności
      kamer!Moje ambicje wciąż wzrastają, a w Polsce zagłuszane kolejnymi
      niepowodzeniami w szukaniu odpowiedniej pracy umierały! Nie jestem
      patriotką i mam swoje spostrzeżenie: w tym kraju patriotą jest albo
      bogaty albo głupi! Polska polonistka na stanowisku managera dużego
      hotelu. Pozdrawiam i życzę dużo samozaparcia wyjeżdżającym! Uda się -
      wystarczy, że tego chcecie!
      • dondlugi Re: Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 18:37
        fajnie ze udalo ci sie.zarabiaj kasiorke,i tak kobieto wyksztalcona
        wrocisz do Polski z innymi zadowolonymi z zycia za granica bo tam
        nie potraficie zyc tylko pracowac a to jest roznica.Zadowolony z
        zycia i pracy,nie majacy zamiaru wyjechac Dlugi.p.s.kasa to nie
        wszystko
    • samuel_jr Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 18:13
      witam
      bawia mnie te wszytkie historie o nieudacznikach jestem wyksztalcony mialem
      dobra prace w polsce(okolo 4800 zl na reke)a mimo tego wyjechalem 3 lata temu
      dlaczego??bylem slaby ??nie wydaje mi sie
      • moherowy_melonik Co Anglicy robia na polskich forach 22.08.07, 18:19
        Zawsze się zastanawiam co ci "nowi" Anglicy, Irlandczycy, Niemcy,
        Holendrzy czy Jankesi robia na polskich forach. Przeciez tak bardzo
        nienawidza tego smiesznego kraju, tak bardzo nim gardzą. Tutaj było
        im źle ale wyjechali za granice i teraz sa mega szczęsliwi. Dlaczego
        więc ciągle choćny poprzez internet wracaja do tego znienawidzonego
        kraju. Dlaczego nie przeniosą się na fora angielskie, niemieckie,
        holenderskie, irlandzkie. Czytżby byli jakimis masochistami i
        musieli tutaj leczyć jakieś swoje kompleksy?.
        Naprawdę nie rozumiem, może ktos mi to wyjaśni.


        • stanislaw32 Re: Co Anglicy robia na polskich forach 22.08.07, 18:38
          Ja spiesze zeby Ci wyjasnic:
          Zyje za granica od ponad 10 lat. W roznych krajach.
          W Polsce nie mam szansy na znalezienie pracy poniewaz dziedzina w ktorej sie
          specjalizuje nie rozwija sie w ogole w Polsce. Moga sobie na nia pozwolic
          wylacznie bogate kraje.
          Wybralem zycie za granica najpierw kierujac sie kariera a teraz pozostaje tu z
          czysto praktycznego powodu: tutaj latwiej i przyjemniej sie zyje.
          Nie mniej mam w Polsce rodzine i pochodze z Polski dlatego czytam polskie gazety
          zeby dowiedziec sie co dzieje sie w Polsce w kraju z ktorego pochodze.
          Po wieloletnich dyskusjach z zona wiem ze na 200% nie wracamy nigdy do Polski.
          Nie chcemy tam zyc. Nie mniej urodzilismy sie w Polsce, nasze korzenie sa w
          Polsce, myslimy po polsku i zawsze kultura polska bedzie nam blizsza niz kazda
          inna. Bez wzgledu na jej standard, jakosc - to w tym jezyku i w tej kulturze
          wyroslismy.
          Czy wyjezdzajac z Polski powinnismy przestac czytac polskie gazety?
          Czasy sie zmienily, ja czytam chetnie codziennie informacje w kilku jezykach z
          roznych stron swiata.
          Nie kryja sie za tym zadne kompleksy.
          A jesli czytajac o swiecie natkne sie na artykul prowokacyjnie dotykajacy
          rowniez mnie, emigranta -wtedy zdarza mi sie zabrac glos. Po to zeby byc moze
          ukazac cos z innej strony tym ktorzy probuja naprawde cos zrozumiec i czegos sie
          dowiedziec...
          • moherowy_melonik Re: Co Anglicy robia na polskich forach 22.08.07, 18:52
            Dziękuję za wyjasnienia ale jednak dalej nie rozumiem. OK wyrosłes w
            tym kraju ale było ci tutaj źle, nie mogłes sie rozwijać, kultura
            tego narodu jest na niskim poziomie. Wyjechałeś więc za granice
            gdzie wreszcie jesteś szczęsliwy, żyjesz w lepszych warunkach, w
            lepszej kulturze, wśród ludzi o bliższej ci mentalności. Wszystko to
            rozumiem i nie mam do ciebie pretensji. Żyj sobie gdzie chcesz to
            nie moja sprawa. Tylko zastanawiam się po co mimo wszystko z tym
            biednym krajem o niskiej kulturze chcesz mieć cos wspólnego. To jest
            naprawde jeśli nie masochizm to przynajmniej cos dziwnego. Przeciez
            na co dzien używasz innego języka, żyjesz innymi sprawami, co cie
            obchodzi Polska. Powinieneś raczej aspirowac w kierunku wyższej
            kultury a nie ciągle wracać do tej niższej. Sa przeciez osoby, które
            wyjechały z Polski i nie chca z nia miec nic wspolnego. Ja ich nie
            popieram ale rozumiem. Nie podoba im sie Polska, nie podobaja im sie
            Polacy więc chcą się zasymilowac w swoich nowych ojczyznach i
            aspirują własnie do tych lepszych w ich mniemaniu kultur. To wydaje
            mi się logiczne natomiast emigranci przesiadujący na polskich forach
            wydają mi się nielogiczni.
            • antonni Re: Co Anglicy robia na polskich forach 22.08.07, 18:57
              1kultura
              > tego narodu jest na niskim poziomie. Tylko niektorych konkretnie
              jednego pokolenia
            • antonni Re: Co Anglicy robia na polskich forach 22.08.07, 19:02
              2Tylko zastanawiam się po co mimo wszystko z tym
              > biednym krajem o niskiej kulturze chcesz mieć cos wspólnego.
              tylko niektorych znowu sie mylisz
              3Przeciez
              > na co dzien używasz innego języka, żyjesz innymi sprawami, co cie
              > obchodzi Polska.
              przeciez pisze ze go interesuje a kultura polsla jest mu bliska
              4Polacy więc chcą się zasymilowac w swoich nowych ojczyznach i
              > aspirują własnie do tych lepszych w ich mniemaniu kultur
              twoja insynuacja i osobiste zdanie
              wychodza kompleksy i leki :)TWOJE I TYLKO TWOJE
            • stanislaw32 Re: Co Anglicy robia na polskich forach 22.08.07, 19:11
              Widze ze jestes bardzo mloda osoba prawdaz?
              To mlode osoby widza swiat czarno bialo.
              Z czasem okazuje sie ze zycie jest bardziej skomplikowane.

              Napisalem ze mam w Polsce bardzo bliska rodzine.
              Napisalem ze spedzilem w Polsce spora czesc zycia i wyroslem w niej.
              Moge miec w innym kraju wieksze mozliwosci.
              Moze mi sie o wiele bardziej podobac w innym kraju.
              Moge sie lepiej w innym kraju czuc.
              Jednak myslal bede po polsku.
              I najblizej mi bedzie zawsze do polskiej kultury.
              Jaka by nie byla.
              Choc fakt ze moj kontakt z polska kultura zaczyna sie zacierac.
              Najlatwiej komunikowac bedzie mi sie zawsze jednak po polsku.
              Ci ktorzy twierdza ze nie maja zadnych problemow w innym jezyku (np w mieszanych
              zwiazkach) prawdopodobnie nie sa zbyt glebokimi ludzmi.

              Jak widzisz nie ma w tym nic z masohizmu.
              To bardzo praktyczne podejscie do zycia...

              Bardziej prosto tego wytlumaczyc nie potrafie.
              • moherowy_melonik Re: Co Anglicy robia na polskich forach 22.08.07, 19:17
                Napisałeś, ze twój kontakt z polska kultura zaczyna sie zacierac i
                to jest własnie praktyczne podejście a nie sztuczne podtrzymywanie
                związków z ta kulturą. Jeśli uważasz polską kulture za gorszą to dla
                własnej higieny psychicznej powinienes własnie zacierać kontakt z ta
                kulturą tak jak wielu emigrantów to robi z pozytkiem dla siebie i
                swoich dzieci. Ja akurat nie mam takiej potrzeby dlatego, że jest mi
                tu dobrze ale nie oceniam wyborów innych tylko czasami się dziwię.
                A czy jestem młody to kwestia gustu. Mam 35 lat:)
                • antonni Re: Co Anglicy robia na polskich forach 22.08.07, 19:22
                  Jak tak juz o kulturze to pochwal sie melonik co ty o tej polskiej
                  kulturze wiesz.Masz na mysli kielbase ogorki kiszone i wodke?
                • stanislaw32 Re: Co Anglicy robia na polskich forach 22.08.07, 20:29
                  To ze rodzice zmuszali mnie kiedys do jedzenia warzyw a ja wtedy ich nie
                  lubialem wcale nie znaczy ze dla higieny psychicznej mam w doroslym zyciu unikac
                  warzyw.

                  Napisalem ze czytam w kilku jezykach.
                  Czy jesli zamieszkam w Niemczech to musze sie dla jakiejs dziwnie przez Ciebie
                  pojetej higieny zapomniec o innych jezykach?
                  Kazdy jezyk ktory znam jest dla mnie bogactwem i kazdy chce pielegnowac i z
                  kazdej kultury z ktorej moge chce czerpac.
                  Bardzo osobiscie zaluje ze nie znam na tyle dobrze rosyjskiego czy arabskiego
                  zeby moc czytac teksty w tych jezykach poniewaz chcialbym np zrozumiec punkt
                  widzenia tamtych ludzi. A czesto w tekstach tlumaczonych ginie bardzo wiele.
                  To ze chcialbym biegle czytac po rosyjsku nie znaczy ze kocham ich kulture i ze
                  chce w Rosji mieszkac a to ze nie chce w Rosji mieszkac nie przeszkadza mi byc
                  zainteresowany tym jak Ci ludzie mysla i czym zyja.

                  Twoja logika jest bardzo prosta i przypomina mi wiersz Bursy: za darmo nie
                  dostaniesz nic ladnego -wiec zachod slonca jest brzydki...
                  aha tytulu wiersza nie przytocze nie dlatego ze nie pamietam...

                  W powyzszym tekscie napisalem rowniez ze czasy sie zmienily.
                  tzn dla wielu czynnosci nie musisz znajdowac sie w okreslonym kraju.
                  Dawniej tak owszem bywalo: chcesz czytac polska gazete to musisz byc w Polsce.
                  To ze wielu ludzi decyduje sie na emigracje tak latwo bierze sie m.in. stad ze
                  obecnie dzieki rozwojowi techniki mozna latwo kontaktowac sie z bliskimi ktorzy
                  sa daleko i czytac gazety w swoim jezyku.
                  Dla Ciebie jednak zapewne logika nakazuje nieuzywanie telefonu przez granice bo
                  skoro juz sie zyje w jednym kraju to nalezy dzwonic tylko co najwyzej
                  miedzymiastowo.
                  No nie wiem jak Ci to wytlumaczyc ale pomimo ze w Polsce mieszkac nie chce i w
                  wielu innych krajach tez nie to jednak mam zamiar dzwonic do znajomych w roznych
                  krajach swiata.
                  • moherowy_melonik Re: Co Anglicy robia na polskich forach 22.08.07, 21:22
                    Ależ ja doskonale rozumiem, że mając rodzinę w Polsce odwiedzasz ją
                    czy do niej dzwonisz. To zupełnie naturalne. Dziwi mnie tylko, że
                    ludzie, którzy mozna powiedziec odrzucili polska kulturę i w ogole
                    polskość, uważaja ją za kiepską pragna jednoczesnie utrzymywać
                    jakieś związki z ta polskością. Dla mnie logiczne byłoby gdybyś
                    został dajmy na to Niemcem, przejął wyższa według ciebie kulture
                    niemiecką, zasymilował się całkowicie z tamtejszym społeczeństwem
                    jednoczęsnie utrzymując kontakty z twoją rodziną w Polsce. Rozumiem,
                    że rodzina jest dla ciebie wartością i utrzymujesz z nia kontakt
                    natomiast o ile zrozumiałem Polska, polskość, polska kultura nie
                    jest dla ciebie żadna wartością a więc wydaje mi się, że jest dla
                    ciebie raczej balastem, którego należałoby się pozbyć. w tym
                    kontekście dziwne wydaje mi się np. pisanie na polskich forach
                    internetowych. w sumie co cię to obchodzi, rozumiem, że obchodzi cie
                    twoja rodzina ale co cie to obchodzi czy wyjedzie milion ludzi z
                    Polski czy 5 milionów i czy oni wrócą. To jest własnie dla mnie
                    niezrozumiałe to podtrzymywanie związków z czymś co się odrzuciło i
                    uważa za gorsze.
                    • stanislaw32 Re: Co Anglicy robia na polskich forach 22.08.07, 22:19
                      Nie jestem pewien do ktorej Twojej wypowiedzi sie odniesc, czy pierwszej czy
                      ostatniej.
                      Moze pierwszej najpierw:

                      "Zawsze się zastanawiam co ci "nowi" Anglicy, Irlandczycy, Niemcy,
                      Holendrzy czy Jankesi robia na polskich forach. Przeciez tak bardzo
                      nienawidza tego smiesznego kraju, tak bardzo nim gardzą. Tutaj było
                      im źle ale wyjechali za granice i teraz sa mega szczęsliwi."

                      Nie wszyscy ktorzy wyjechali z Polski zaraz tym krajem gardza i go nienawidza.
                      Niektorzy to po prostu ludzie ktorym jak piszesz bylo zle i wyjechali za granice
                      a teraz sa szczesliwi. I o tym najczesciej pisza. Czasem sa to gorzkie slowa bo
                      trudne sa decyzje, ktore musieli podjac.
                      Szczerze mowiac przegladajac powyzsze teksty malo znalazlem ciezkich slow ze
                      strony emigrantow. To raczej osoby piszace z Polski uzywaja bardzo
                      nieprzyjemnych sformulowan.
                      Nalezaloby sie owszem zastanowic dlaczego interesuje tych pozostajacych w Polsce
                      dyskusja na temat emigracji. Przeciez od momentu emigracji Ci ktorzy wyjechali
                      juz wedlug Ciebie odcinaja sie od kraju wiec dlaczego taka masa pozostajacych w
                      Polsce wchodzi na ten watek i ubliza wyjezdzajacym?
                      To zwykle Ci ktorzy ublizaja maja jakies problemy ze soba.
                      Czyzby jakies kompleksy?

                      Odpowiem Ci:
                      najczestszy temat wsrod Polakow za granica to czy wracac do Polski czy nie, a
                      wsrod Polakow w Polsce -czy wyjezdzac czy nie...

                      Zaloze sie ze poza mala garstka bardzo dobrze z pewnych wzgledow ustawionych w
                      Polsce ludzi chyba kazdy zadal sobie pytanie czy nie powinien sprobowac za granica.

                      Ludzie wyjezdzajacy natomiast, emigranci w ogole, przezywaja najczesciej
                      wewnetrzny dramat. Pozbawiono ich korzeni i za granica nigdy nie poczuja sie jak
                      u siebie, ale i w Polsce juz jak u siebie tez sie nie poczuja. Bo zasmakowali
                      jak wygladac moze inne zycie.
                      Wielu z nich rzeczywiscie nienawidzi i gardzi.
                      Z czasem przechodzi sie w faze mniejszej lub wiekszej obojetnosci.
                      Ale ciekawosc pozostaje na zawsze.
                      Gdybym musial chodzic do kiosku po wyborcza zeby wiedziec co sie dzieje w Polsce
                      to wolalbym nie wiedziec. Nie chcialo by mi sie.
                      Ale poniewaz klikniecie nic mnie nie kosztuje wiec z czystej ciekawosci zajrze.
                      A jak trafi sie cos co mnie bezposrednio dotyczy to i czasem zabiore glos.
                      Pytanie dlaczego tak intensywnie zabieraja glos ci ktorych to nie dotyczy tzn ci
                      ktorzy pozostali w Polsce?
                      To wydaje mi sie o wiele ciekawsze...

                      Bardzo uporczywie wracasz do twierdzenia ze wszelki kontakt z Polska jest
                      balastem i ze emigranci powinni sie od niego wyzwolic.
                      Owszem jest taka grupa emigrantow ktora chce sie zasymilowac, najczesciej sa to
                      kobiety ktore poslubily cudzoziemcow.
                      We wspolczesnym swiecie jednak jak wspomnialem nie ma takiej potrzeby zeby
                      odcinac sie calkowicie. A jak juz rowniez wspomnialem znajomosc sytuacji w
                      Polsce czy w Rosji jest przejawem mojej ciekawosci swiata. I to co nazywasz
                      balastem jest w gruncie rzeczy bogactwem.
                      To nie ma znaczenia ze np uwazam to co uwazam o Polsce, ludziach ktorzy
                      pozostali (mam powody zeby generalizowac na temat ludzi ktorzy pozostali sadzac
                      np po wynikach ostatnich wyborow).
                      Moge miec zle zdanie o kraju i politykach a nawet kulturze a jednak pozostac
                      zainteresowanym.
                      Dlaczego w gazecie jest dzial poswiecony wydarzeniom za granica?
                      Czy Polacy nie powinni skupic sie na Polsce a Niemcy na Niemczech?
                      Czy czytanie wiadomosci o Afryce znaczy ze chce sie tam od razu przeprowadzic?
                      Po co taki balast?

                      Po co Tobie balast polegajacy na czytaniu o emigrantach?
                      Jesli odpowiesz mi na to pytanie odpowiesz sobie rowniez na to ktore uporczywie
                      stawiasz...
                      • moherowy_melonik Re: Co Anglicy robia na polskich forach 22.08.07, 22:59
                        Najpierw odpowiadam dlaczego odpisuję na tekst o emigrantach. Ano
                        dlatego, że ten emigrant posługujący się zresztą dośc dziwaczna
                        polszczyzną obraził nas Polaków dlatego postanowiłem wtrącić swoje
                        trzy grosze i wyrazić swoje zdumienie co tacy ludzie jak on robia na
                        polskich forach i w ogole po co ten list? Polska jest do dupy,
                        Anglia jest super więc po co te żale. Nie rozumiem.
                        Piszesz, że to Polacy obrażaja emigrantów. Ja uważam, że jest na
                        odwrót. To najczęsciej emigranci atakuja nas Polaków i obrażają
                        pragnąc chyba sie dowartościować tak jak zrobił to ten dresik z
                        artykułu a potem oczywiście Polacy odpowiadaja tym samym i spirala
                        wzajemnej niechęci się nakręca. Większości ludzi w Polsce nie
                        interesuje dyskusja na temat emigracji ale ludzie czytaja przeciez
                        gazety i jeżeli zostali w taki sposób zaatakowani i obrazeni to
                        postanowili sie wypowiedzieć. Jak ktos napisał to media nakręcaja
                        zainteresowanie emigracja co 3 dni wstawaijąc jakiś artykuł na ten
                        temat. Prawda jest tez taka, że emigranci często na róznych forach
                        ubliżaja Polakom, obrażają i pouczają ich jak maja żyć. Ja nigdy nie
                        pouczam Anglików czy Holendrów jak maja zyć natomiast emigranci
                        poprzez fakt urodzenia sie w Polsce czuja sie do tego uprawnieni.
                        Moim zdaniem całkowicie niesłusznie dlatego, że nie mieszkaja w
                        Polsce i tak naprawdę nie znaja juz naszego kraju. Polska się
                        zmienia i jest juz innym krajem niż 3,4 7 czy 10 lat temu kiedy
                        wyjechali. Nie wiem tez na jakiej podstawie twierdzisz, że poza małą
                        garstką każdy zadawał sobie pytanie czy nie wyjechać. Ja nigdy nie
                        zadawałem sobie takiego pytania z tej prostej przyczyny, że po
                        prostu jest mi tu dobrze. Nie zarabiam jakichs kokosów ale tez nie
                        musze kombinowac jak przezyć od pierwszego do pierwszego. Żyję sobie
                        na średnim polskim poziomie. Za granica pewnie zarabiałbym więcej
                        ale co z tego. Pieniądze to nie wszystko. Tu mam rodzine,
                        przyjaciół, znajomych, żyję w swojej kulturze, która lubię, tutaj
                        jestem u siebie:)i żadne pieniądze mi tego nie zastąpią. Zresztą nie
                        wiem z jakiego ty miata pochodzisz ale z mojego miasta bardzo mało
                        ludzi wyjechało za granice w ostatnich czasach. Zrobiłem sobie taki
                        krótki rachunek i w ostatnich kilu latach żaden z moich znajomych
                        ani z rodziny nie wyjechał za granice i to nie dlatego, że sa
                        jakimiś nieudacznikami tylko po prostu jest im tu dobrze.
                        Piszesz, że Polacy tak bardzo interesują się innymi krajami ale
                        wydaje mi się choc moge się mylić, że nie przesiadują na
                        zagranicznych forach i nie wypowiadaja się na temat sytuacji
                        wewnętrznej w Niemczech, Irlandii czy Holandii. Rozumiem, że powody
                        emigracji sa rózne i stosunek dso Polski tez jest rózny. Jeśli ktos
                        wyemigrował ale nadal ma sentyment do tego kraju to jest dla mnie
                        zrozumiałe, że chce z tym krajem i jego kultura podtrzymac jakies
                        więzy natomiast nie rozumiem ludzi takich jak ty, którzy nie lubia
                        Polski, nie podoba im sie polska kultura, nie lubia Polaków choćby
                        za to jak piszesz jakich wyborów dokonali, generalnie uważaja
                        polskośc za cos gorszego. W takiej sytuacji naturalna reakcja
                        powinno byc odcięcie się, zobojętnienie a nie ciągłe podtrzymywanie
                        więzów z czymś czym się gardzi albo co najmniej nie lubi i uważa za
                        coś gorszego. Tylko o to mi chodziło. Dla mnie to interesujące z
                        psychologicznego punktu widzenia.
                        • stanislaw32 Re: Co Anglicy robia na polskich forach 23.08.07, 09:03
                          Taki tekst moglbys napisac komus kto nie ma mnostwa przyjaciol w Polsce, kto nie
                          ma kontaktu z nimi, nie dzwoni czesto i systematycznie do Polski i tam nie
                          jezdzi. I kto nie zaglada do polskiej prasy.
                          Po pierwsze temat wyjazdu jest w Polsce goracym tematem i to nie tylko dla tych
                          ktorym w Polsce nie jest dobrze.
                          Gazeta wyborcza powraca do tego tematu sztucznie prawie kazdego dnia.
                          Dlatego ze jest to goracy temat.
                          Nie odpowiedziales na moje pytanie dlaczego w ogole czytasz artykul o emigracji?
                          Skoro nienawidzisz emigrantow i nawet nie nazywasz ich juz Polakami to
                          wiadomosci na ich temat powinny byc dla Ciebie zbednym balastem ktory powinienes
                          odrzucic.
                          Dla higieny i zdrowia psychicznego.
                          Mam takie przeczucie ze ludzie ktorzy zagladaja na tego typu dyskusje z Polski
                          to ludzie ktorzy albo rozwazaja wyjazd i chca sie o tym wiecej dowiedziec, albo
                          Ci ktorzy nie wyjechali z roznych powodow i chca sie utwierdzic w przekonaniu ze
                          zrobili dobrze -wowczas staraja sie wymyslec najrozniejsze argumenty ktore
                          uczynia ich decyzje racjonalna, jak bliski kontakt z polska kultura (Doda?...),
                          czy rzekomo coraz lepsza sytuacja ekonomiczna (wzrost sredniej placy z 550 do
                          560 euro brutto na miesiac).
                          Uwierz mi za kazdym razem kiedy wracam do Polski pare ulic jest kolorowszych a
                          jednak za kazdym razem lzy staja mi w oczach kiedy patrze jak ludzie zyja.
                          Owszem w wiekszych miastach sytuacja jest nieco lepsza niz na prowincji nie
                          mniej smutek ogarnia kazdego kto mogl pozyc za granica w przyzwoitych warunkach...
                          • moherowy_melonik Re: Co Anglicy robia na polskich forach 23.08.07, 09:32
                            Ale ja napisałem po prostu prawdę. dlaczego usiłujesz mi wmówić, że
                            napewno chce wyjechac tylko nie mam odwagi. Ja ci przeciez nie
                            wmawiam, że np. chcesz wracać. Czy tak trudno ci zrozumieć, że
                            większośc ludzi w tym kraju wcale nie ma zamiaru nigdzie wyjeżdżać.
                            Nie wiem może to zleży od regionu. Może z regionu z którego
                            pochodzisz wielu ludzi wyjeżdża i takie jest twoje wrażenie. Ja
                            nigdzie nie zamierzam się ruszać bo jest mi tu dobrze. w moim
                            mieście temat emigracji nie jest żadnym gorącym tematem i tak jak
                            pisałem w ostatnich 3-4 latach nikt z moich znajomych, przyjaciół
                            czy rodziny nie wykechał a jest to miasto średniej wielkości nie
                            żadna metropolia. alez odpowiedziałem na pytanie dlaczego czytam
                            artykuł o emigracji. Ano dlatego, że był i nadal jest na głównej
                            stronie portalu GW. Gdyby tam nie był nie zainteresowałbym sie tym.
                            wiem, że na tym portalu sa tez rózne fora emigranckie ale ja tam nie
                            zaglądam. Skoro jednak GW umieściła na swojej głownej stronie taki
                            artykuł i jak sie okazało bardzo prowokacyjny to postanowiłem się
                            wypowiedzieć. Nie wiem też dlaczego piszesz, że ja nienawidze
                            emigrantów. Czy dlatego, że napisałem, że powinni sie odciąć od
                            polskiej kultury której nie lubią, zasymilować. Przeciez to tylko
                            mje zdanie. Do niczego nikog nie zmuszam. Jeśli chcesz możesz nawet
                            wrócić do Polski:) Wydaje mi się to tylko troche dziwne nic poza tym.
                            Za Polaków oczywiście was nie uważam ale to nie znaczy o braku
                            szacunku. To, że ktoś jest Niemcem, Anglikiem czy Francuzem nie
                            oznacza, że przestaję go szanować. Twój problem polega chyba na tym,
                            że tobie było w Polsce źle i wydaje ci się, że wszystkim jest źle a
                            jeżeli ktoś pisze, że jest mu dobrze to na pewno kłamie bo chciałby
                            wyjechac ale albo nie ma takich mozliwości albo jest tchórzem.
                            Błędne rozumowanie ale jeśli masz sie przez to poczuć lepiej możesz
                            sobie w to wierzyć tak jak i całe dnie spędzac na polskich forach.
                            Pozdrawiam
                            • stanislaw32 Re: Co Anglicy robia na polskich forach 23.08.07, 10:41
                              Mysle ze w pierwszej mojej wypowiedzi doskonale odpowiedzialem na Twoje pytanie.
                              A wszystkie kolejne teksty biora sie stad ze nie czytasz uwaznie tego co napisalem.
                              Ja tez nie nienawidze Polski i nigdzie tego nie napisalem natomiast probuje Ci
                              pokazac punkt widzenia emigranta.
                              Ty jednak nie chcesz przyjac tego punktu do widzenia do wiadomosci poniewaz moj
                              pierwszy tekst zdruzgotal kompletnie Twoj argument.
                              Probujesz sie go kurczowo trzymac ale sam wiesz ze musisz sie bardzo wysilac
                              zeby w swietle tego co napisalem nadal przy nim obstawac.
                              Przesiadywanie caly dzien na polskim forum jest najwyrazniej Twoim ulubionym
                              zajeciem.
                              Gdybys uwaznie przeczytal moj list wiedzialbys rowniez ze niczego Ci nie wmawiam.
                              Napisalem powyzej ze zdaje sobie sprawe ze wielu osobom w Polsce dobrze sie
                              powodzi wiele z nich za granica nie ma szansy na wiele i dlatego nie rozwazaja
                              nawet wyjazdu.
                              Nie przeprowadzilem zadnych badan jednak mam przyjaciol w calej Polsce i wiem
                              jak tam sie zyje i o czym sie mowi.
              • moherowy_melonik Re: Co Anglicy robia na polskich forach 22.08.07, 19:21
                Ujmę to jeszcze inaczej żeby byc dobrze zrozumianym. Nie podoba ci
                sie Polska natomiast podoba ci sie twój ovbecny kraj zamieszkania.
                Skoro więc Polska ci się nie podoba to dlaczego interesujesz się
                polskimi sprawami i utrzymujesz kontakt z polska kulturą. Ja np.
                byłem kiedyś wręcz zmuszany przez rodziców do nauki gry na pianinie
                i wizyt w filharmonii ale, że nigdy nie podobało mi sie to więc
                dzisiaj nie chcę mieć z tymi klimatami nic wspolnego. To tez jest
                kawałek mojego życia ale nie wracam do tego i nie chcę mieć z tym
                nic wspólnego.
    • nela42 Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 18:20
      miałam trudności z czytaniem tego tekstu z uwagi na słowa mi
      nieznane,ale tak się śmiałam,że łzy mi napłynęły do oczu.
      Ale jak wszędzie, w każdym kraju jest inaczej,trzeba szukać swojego
      miejsca i żyć tak jak nam odpowiada.Różnice zawsze będą .
    • wojtasone1 Wyspy zielone 22.08.07, 18:31
      a ja mieszkam w irlandii i tak jak calkiem sporo moich znajomych nie
      moge sie doczekac kiedy wroce.

      jedyna rzecz ktora mnie tu trzyma to kaska.

      No i szczerze przyznam ze mentalnosc ludzi moze jest troche bardziej
      otwarta, co uwazam za rzecz pozytywna.

      A reszty powaznie nie ma czego zazdroscic? Anuz na pewno nie pogody,
      jedzenia, piwek kolo 4% alkoholu i ruchu z drugiej strony ulicy bo
      jak juz sobie zarobisz na samochod to go nie przywieziesz nawet tak
      latwo.

      pozdrawiam braci blizniakow i ich fanow serdecznym sp.......j!!!!!!!
    • blox117 Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 18:36
      Ten "list" do dość stara wypowiedź z Salonu24. Ale nie dziwie się
      człowiekowi,głupota wszechogarniająca postępuje w tempie kosmicznym i chyba
      trzeba się stąd ewakuować,bo czym dłużej żyje tym jest coraz głupiej.Póki co mam
      na oku New Zeland. :) Pozdrawiam zatwardziałych patriotów :)
    • spark Re: Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 18:42
      Świetnie, czytając wpisy na tym forum wychodzi na to, że w Polse są
      sami szczęśliwi, spełnieni ludzie.Sam kiedyś wyjechałem , potem
      wróciłem i znów wyjechałem ( i już nie wrócę ) i nie będę
      przekonywał nikogo gdzie jest lepiej bo życie mam jedno - dla siebie
      (ooo, już słyszę -egoista-).Rozesłaem ten tekst znajomym w Polsce
      którzy uważali że żle robię uciekając z kraju. A oto moje odpowiedzi
      dla nich:
      Dorota:(nie jestem patriotą)- tam gdzie mieszkam Polak znaczy
      solidny, kompetenty i dobry, ale obcokrajowcy tez oglądają TV i
      widzą "prawdziwych patriotów", to ja dziękuję wolę nie być
      prawdziwym patriotą
      Radek: (jestem popychadłem)- Radku razem prowadziliśmy interesy i
      sam wiesz jakim ty we własnym kraju jesteś popychadłem.Przypomnij
      sobie przygody w ZUSie, US, i.t.p ( a tam pracują przecież zwykli
      ludzie)
      Piotrek: (pracuję dla Polski) -jesteś pewien że dla Polski? Może
      tylko dla wybranych polaków którzy i tak zgarną kasę. Lepiej dowiedz
      się ile będziesz miał emerytury, bo potem będzie ciężko.
      Pani Maria: (przez takich ja Polskę wykupią Niemcy)- Ktoś to musi
      Pani powiedzieć: to po co Pani sprzedawała działkę, żeby Młody kupił
      sobie A4 ?
      Ulka: (będę zawsze nie u siebie)- Ula miszkasz w poniemieckiej
      kamienicy. Czy ty czujesz się u siebie? To my twożymy granice w
      głowach.


      Jeste jeszcze wiele tematów które mógłbym przytoczyć.
      Ludzie MYŚLCIE !!!

      Teraz z czystym sumieniem mogę powiedzieć:
      -tylko narzekacie
      -każdy jest najmądrzejszy i wszysko już wie
      -każdy jest najbiednieszy i najbardziej doświadczony przez los
      dlatego ja wam powiem
      -nareszcze jestem szczęśliwy ( i to właśnie o ironio niwe w Polsce -
      tylko to boli-)
      -mam polaków przez duże P w dupie - bardzo głęboko
      -
      • dondlugi Re: Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 18:57
        a ja pseudo anglikow przez duze A w penisie.Jak sobie niepotrafisz
        poradzic w swoim kraju to za granica dawaj dupska bogacza.
    • amrik W jakim jezyku ten pacjent pisze?? 22.08.07, 19:03
      ...
    • solarv Re: Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 19:15
      pomysl zanim zaczniesz cos pisac, bo kto na Ciebie bedzie robic.... artykuł
      dający dużo do myślenia, najglosniej krzyczą ci ktorzy nigdy nie pracowali i nie
      zyli za granica...
    • lavetti Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 19:16
      Ustosunkowując się do tego artykułu: byłam, widziałam, wróciłam do PL i jest mi
      tu dobrze. Żadne pieniądze nie wynagrodzą mi krzywd, które dotknęły mnie na
      "Dzikim Zachodzie", tak mocno podkoloryzowanym przez autora tego tekstu. Ludzie
      wyjeżdżający za granicę nie widzą perspektyw w kraju, ponieważ są leniwi, nie
      chce im się szukać, budować kariery zawodowej małymi kroczkami. Myślą, że jeżeli
      już udało im się wyjechać, to "złapali Pana Boga za nogi". W Anglii, Irlandii
      czy gdziekolwiek indziej pracują ciężej niż murzyni, bo ci ostatni, jeżeli tylko
      w jakikolwiek sposób poczują się poniżeni (za wysokie normy, etc., etc.), mogą
      spowodować, że nawet menadżer poleci z pracy (rasizm, rasizm, rasizm- tym się w
      znakomity sposób posługują). A Polak? Nie odezwie się, bo go wywalą na zbity
      pysk. Może być bity i poniżany, ale dalej będzie się uśmiechał. Ja już wiem,
      gdzie jest moje miejsce. Jest tu, w kraju, który może nie jest idealny, ale jest
      MOIM krajem i ja go chcę współtworzyć. Jest tu, gdzie mam przyjaciół, rodzinę,
      ludzi, którzy są mi bliscy.
      Już nie chcę być nic nieznaczącym robolem, który widzi tylko pracę 5- 6 dni w
      tygodniu, sobotnie wieczory poświęca na wieczne imprezowanie, a niedziele na
      odsypianie.
      • ratzinger Re: Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci 22.08.07, 19:22
        Jedno jest przygnębiające, że naprawdę wiele ciekawych osób wyjechało i jakoś tak smutniej w ojczyźnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka