koloratura1
25.08.07, 09:31
...mające dowodzić niewiarygodności Kaczmarka:
"Argumenty Kaczmarka były drobiazgowo przygotowane..."
Musiałby być idiotą, gdyby na takie przesłuchanie poszedł nieprzygotowany.
"...każde zdanie jest wyważone. ..."
Kaczmarek nie jest ani menelem spod budki z piwem, ani nawet panem ministrem
Ziobro i - jako dobry prawnik i wieloletni prokurator - zna wagę każdego zdania.
"...Mamy do czynienia z człowiekiem, który (...) realizuje określony plan."
Gdyby plątał się w zeznaniach, przeczył sam sobie, byłby, oczywiście, bardziej
wiarygodny, bo na pewno nie realizowałby określonego - rozumiem: podejrzanego
- planu.
Panie pośle Makowski, w jednym ma Pan rację: Kaczmarek realizuje plan; plan
wyciągnięcia na światło dzienne wszystkich znanych mu nieprawości i
przestępstw, jakich w ciągu dwóch lat rządów dopuścił się pisowski wymiar
sprawiedliwości i jego agentura specjalna.
A czy mówi prawdę, czy konfabuluje, najprościej sprawdzić, stawiając go przed
komisją śledczą o uprawnieniach prokuratorskich.
Jego oraz tych, których oskarża.