Dodaj do ulubionych

Zero siedem

04.09.07, 10:54
Ha ha ha, taki zdolny a już po nim. A ja nie mam żadnego talentu a
żyję. Nie robię nic. Nikomu, łącznie z samym sobą, nie przynoszę
pożytku, a żyję! Czyli jestem poniekąd lepszy. Jestem nawet nie
poniekąd, ale na pewno lepszy! Ha ha ha!
Obserwuj wątek
    • vivian.darkbloom "Nic nie wskazywało na to, że jest z nim źle"?! 04.09.07, 13:17
      Koleś po pijaku rozbija się samochodem, pijany wskakuje do Wisły,
      pijany przychodzi na spotkania autorskie i wszystko jest w porządku?

      To już nie są standardowe wygłupy po alkoholu. Widać, że miał
      poważny problem z piciem... Rozbicie szyby to też coś więcej niż
      zwykły wybryk! Zdecydowanie miał problemy psychiczne - może brzemię
      sławy, popularności, ale znajomi najwyraźniej się tym nie
      przejmowali.
    • moon5 Re: Zero siedem 05.09.07, 03:26
      Dlaczego podawali młodemu chłopakowi eter w domu rodzinnym? Dobrze, że nie
      częstowali heroiną. Nie dało się tego czytać.
    • sjermak Zero siedem 05.09.07, 04:07
      Dobry chlopak byl bo malo ........... wygral w ping-poga zawody.
      Szkoda czlowieka, a pytan bedziemy mieli wiecej, dlaczego z jakiego
      powodu, gdzie byla przyczyna. A odowiedzi brak. SUTEK;-|
    • jazzmatazz2000 Zero siedem 05.09.07, 12:25
      Facet popelnil samobojstwo i wszyscy sie dziwia? przeciez widac, ze
      mial zapedy autodestrukcyjne - to picie, skakanie z mostu. Widac, ze
      czul sie samotny i zagubiony - nie mial prawdziwych przyjaciol, bo
      prawdziwy przyjaciel zauwazylby, ze cos z nim nie tak, a nie sie po
      fakcie dziwil...
    • pawelkaminski Zero siedem 05.09.07, 14:18
      ...
    • fruzia34 Warszawa wykończyła Łemka 06.09.07, 13:34
      To prawdopodobnie był wrażliwy człowiek, taki bardziej od przyrody,
      kilku kumpli i kumpelek, babci w chustce, sąsiada perrorującego pod
      sklepem, odrobiny melancholii, samotności, niepokoju. Z daleka
      pewnie lepiej widział, lepiej pisał i w ogóle lepiej mu się żyło
      w "spacerologii" niż w warszawskim wyścigu.
      Wyścik wciąga, daje kopa i adrenalinkę, są wielkie nagrody, kasa,
      sława, snobistyczny światek "młodych kontestatorów konsumpcjonizmu i
      wielbicieli naturalności", którzy w życiu nie korzystali z wychodka
      i trzy razy myją gruszkę zanim ją ugryzą... To się podoba, to
      łechce, ale tak naprawdę, to jest g... warte i niedobre dla takiego
      chłopaka. Powinien kopnąć to wszystko w dupę i żyć na wsi, pisać,
      dorastać...
    • madaline1985 Zero siedem 06.09.07, 21:13
      śpiszmy się kochać ludzi bo tak szybko odchodzą...tak naprwadę nie
      znałam tego Chłopaka ( pamiętam Go jak przez mgłe z jakiejś
      imprezy)..teraz żałuję, że nie zamieniłam z Nim żadnego słowa! może
      bym spojrzała na świat z innej perspektywy...innej, której jeszcze
      nie znam a może już nie poznam.

      a co do picia eteru...to nie zrozumie tego nikt kto nie rozumie
      Łemków.
      • 123dada Re: Zero siedem 18.11.07, 15:22
        o czym ty piszesz?? znasz łemków?? sranie w banie, znam polaków z gorlic i okolic. picie eteru to bylo wieksze upodlenie niz spanie z owcą. zresztą poczytaj sobie o eterze i jego piciu na wikipedii. wodka biedaków, nawet więcej niż biedaków, taki odpowiednik dzisiejszego denaturatu. łemkowie to pili bo byli biedni, strasznie biedni. a nahacz nie byl biedny, byl po prostu uzalezniony. a twe pisanie to typowo warszawska zgrywa i zal ze mozna sie bylo nawalic ze znanym czlowiekiem, ale byl tak szary ze nik go na imprezie nie poznawal.
    • z3r0 Bohater cyganerii 07.09.07, 16:50
      Nie przeczytałem ani jednej jego książki, ale nie chcę napisać o jego książkach,
      tylko o obrazie jego osoby, jaki wyłania się z przekazu.

      Jeśli wierzyć temu, co tu napisano, to tak naprawdę nie wiem, czym się zachwycać
      w samym jego zachowaniu - chlanie, bezmyślne ryzyko i ogólne nieskoordynowanie.

      Najważniejsze, że nie zabili żadnego Bogu ducha winnego człowieka, kiedy
      jeździli na bani!

      • roro68 Alkoholizm tak zabija 09.09.07, 12:33
        Dalczego? Bo był młodym alkoholikiem i szybko doszedł do ryzykownej fazy.
        Alkoholizm tak właśniej zabija. Trochę z przypadku, paradoksalnie, na zewnątrz
        nie widać dlaczego. Wypił za dużo albo za mało, pijany umysł wymyślił, że trzeba
        się powiesić. I zrobił to. Może sam by się zdziwił, że to zrobił, gdyby zdążył
        wytrzeźwieć. Żadnej tajemnicy. Tylko kolejny uzależniony umarł przedwcześnie. Norma.
        • shoshanah Re: Alkoholizm tak zabija 09.09.07, 18:45
          Ten tekst to promocja stylu życia, jaki miał Nahacz. Nie podoba mi
          się to.
        • moon5 Re: Alkoholizm tak zabija 10.09.07, 00:19
          Wielu pisarzy pisało i pisze "na gazie" lub pod wpływem środków odurzających.
          Tam w świecie artystów jest to tolerowane, czy nawet akceptowane. Nie wysyła się
          takiej osoby na leczenie, ale oczekuje się następnych dzieł.
          • moon5 Re: Alkoholizm tak zabija 10.09.07, 00:21
            To nie Warszawa go zabiła, jak twierdza niektórzy, ale nałogi.
            I nie rozumiem konieczności picia eteru wśród Łemków. To go otworzyło na inne
            świństwa.
            • diesel5 Re: Alkoholizm tak zabija 10.09.07, 14:12
              na podstawie krótkiego materiału w gazecie oceniacie człowieka -
              wydaje mi się że nie macie takiego prawa.
              Człowiek jest skomplikowaną istotą, która często robi rzeczy
              niewyobrażalne, głupie, wstydliwe, raniące bliskich ...I nawet
              czasami ciężko wytłumaczyć samemu sobie dlaczego tak a nie inaczej...
              • moon5 Re: Alkoholizm tak zabija 10.09.07, 15:42
                Nie oceniam go. Jednak można założyć, że nałóg/nałogi przyczyniły się do jego
                śmierci. Trzeba o tym mówić, i to dużo, bo Lizut pisze o tym w zupełnie
                zniekształcający sposób. I zgadzam się, że ten artykuł promuje szkodliwy,
                zabójczy tryb życia.
                • moon5 Re: Alkoholizm tak zabija 10.09.07, 15:58
                  Redaktor starał się napisać laurkę. Bo tak wypadało, albo tak mu kazano.
                  • elsha Re: Alkoholizm tak zabija 12.09.07, 17:43
                    Laurką to był tekst Kołodziejczyka z "Polityki", gdzie nie
                    przeczytamy ani słowa o, jak się okazuje, ciągłych alkoholowych
                    wybrykach. Nie powiedziałabym też, żeby tekst promował taki styl
                    życia. Przecież większość z nas na końcu stwierdziła, że Nahacza
                    zabiły nałogi. Mirek przeginał ze wszystkim i widać, jak to się
                    skończyło, wniosek nasuwa się sam. Co miał zrobić autor? Napisać na
                    końcu tłustym drukiem, że kto pije, ten krócej żyje, a papierosy
                    powodują raka i choroby serca?

                    Nahacz żył głupio, ale mimo wszystko szkoda chłopaka, bo był
                    wrażliwy, inteligentny i pewnie zdolny. Może z wiekiem wziąłby się
                    za siebie, mógł jeszcze coś fajnego stworzyć. Chciałabym
                    przynajmniej mieć pewność, że jego decyzja była świadoma i
                    przemyślana, ale przy takiej ilości środków odurzających... No cóż.
                    • kontoaktywne Re: Alkoholizm tak zabija 03.01.08, 22:08
                      Większość tutaj pastwi się nad zmarłym, a niektórym sprawia to nawet
                      przyjemność. Niektórzy rozkoszują się ludzkim nieszczęściem. A w prawieniu
                      morałów są mistrzami. Umarł należało mu się ćpun, pijak i gwóźdź mu do trumny.
                      Na szczęście to co tu napisali w komentarzach nie przetrwa minuty, a proza Mirka
                      zostanie.
                      • elsha Re: Alkoholizm tak zabija 24.01.08, 23:34
                        Nikt nie twierdzi, że mu się zależało. Nikomu się nie należy. Tylko
                        czy jego styl życia nie przyczynił się do tej niepotrzebnej śmierci?
                        Czy, zabijając się, nie chciał tylko przekroczyć kolejnej granicy,
                        być może pod wpływem używek?
                        Proza Mirka zostanie. Szkoda tylko, że jest jej tak mało, a za
                        kilka, kilkanaście lat będą pamiętać o niej prawdopodobnie tylko
                        najbliżsi mu ludzie, którzy nigdy nie pogodzą się z tą śmiercią i
                        może do końca będą zastanawiać się, jak mogli mu pomóc.
        • imaginary.i Re: Alkoholizm tak zabija 20.06.08, 11:40
          Norma? Phhhh
    • kuboj1985 Zero siedem 12.03.08, 19:00
      znałem Mirka spoko gość z niego był wiem wiele o młodym Mirku z Gładyszowa a o
      Mirku pisarzu nie wiem nic, ale powiem tyle szkoda że już go nie ma. Pozdrawiam
      wszystkich którzy go znali i lubili
    • moonmihou zero dupa 07.05.08, 19:46
      sram na wasze zdanie co do osoby Mirka, nie znałem go i nie
      czytalem. Ale widac ze chłopak był w porządku. Nie jak bandacw..i
      ze ooo pił cpal eter czy jarał jointy. nie móglz wami wytrzymać
      stołeczni lalusie drescyborgi. Ja też przyjechalem ze wsi i jak
      widze was albo jakiegoś kameleona który tez jest ze wsi a lansuje
      sie jakby od 5 pokolenia wstecz z rodzina mieszkałna "Ursynowie" -
      to chlam do upadlego bo patrzeć nie moge jak człowiek może się tak
      sam oklamywac ..I..
    • moonmihou Zero siedem 07.05.08, 19:50
      sram na wasze zdanie co do osoby Mirka, nie znałem go i nie
      czytalem. Ale widac ze chłopak był w porządku. Nie jak bandacw..i
      ze ooo pił cpal eter czy jarał jointy. nie móglz wami wytrzymać
      stołeczni lalusie drescyborgi. Ja też przyjechalem ze wsi i jak
      widze was albo jakiegoś kameleona który tez jest ze wsi a lansuje
      sie jakby od 5 pokolenia wstecz z rodzina mieszkałna "Ursynowie" -
      to chlam do upadlego bo patrzeć nie moge jak człowiek może się tak
      sam oklamywac ..I..




Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka