elan13
30.09.07, 18:39
Tym razem cenzor nie wyrzucił mojego wątku bez śladu (jak stało się
z wątkiem o bezczelnej wypowiedzi Martina Schulza). Wątek dotyczący
histerycznego wybryku "profesora" Bartoszewskiego znalazł się
na "oślej".
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=69777322
Nie znajdzie się tam moich bluzgów. Przeciwnie, w odpowiedzi na
moje argumenty czytamy:
- pisowski śmieciu
- psychopata Kaczyński
- hołota pisowska
- kacapska niemra
- przydupas Rydzyka
W końcu redaktor odpowiedzialny za forum uznał, że ta polemika może
wypadać niezbyt korzystnie dla wielbicieli talentu
p.Bartoszewskiego, że argumenty za bardzo go kompromitują i zdjął
cały wątek.
Jacy Wy jesteście w GW słabi, jak boicie się faktów, celnych
spostrzeżeń, ripost. Czujecie, że przegrywacie, Wasz czas minął.
Musicie cenzurować, zostawiając teksty z
ulubionymi "pisdziakami", "katofaszystami" czy "naziolami z PiSu".
Ciekawe jak długo utrzyma się wątek o Borowskim:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=69780874