Dodaj do ulubionych

Korwin-Mikke obraził niepełnosprawne dzieci? Li...

10.10.07, 10:29
Obserwuj wątek
    • grafpit Wpsaniały kraj 10.10.07, 10:32
      Jak w Niemczech w latach 30. Czystość rasy, inwigilacja, eliminacja (na
      szczęście tylko publiczna) ludzi niewygodnych rządzącej partii. Albo ich
      wysłać na Syberię albo samemu wyjechać. Dlatego właśnie trzeba iśc do wyborów!!
      • mooomin P_o_r_a_d_n_i_k__w_y_b_o_r_c_Y 10.10.07, 10:37
        na kogo głosować???
        • ssamiec 'wyrównywanie szans' to ściąganie zdolnych w dół 10.10.07, 10:52
          No i znów przekręcają słowa Mikkego w imię politycznej poprawności. Ciągle
          obowiązuje w mediach selekcja negatywna: zamiast mówić o wybitnie uzdolnionych,
          czy chociażby przecietnych uczniach i zastanawiać się jak im pomóc, to w imię
          'wyrównywania szans' tych zdolnych ŚCIĄGA SIĘ W DÓŁ.
          I to właśnie bardzo mi się nie podoba.

          Nie chciałem głosować na Korwina, ale po tym artykule jestem pewien że
          zagłosuję! Ktoś musi przywrócić normalność w tym kraju.

          Pozdrawiam z emigracji
          • ready4freddy [...] 10.10.07, 11:00
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • kubek_smakowy Re: 'wyrównywanie szans' to ściąganie zdolnych w 10.10.07, 11:39
              W klasach rzadko bywaja osoby na wozku Sa dzieci opuznione umysłowo
              2 takich dzieci skutecznie rozproszy cala klase np na lekcji
              matematyki a same i tak nigdy sie tej matematyki nie naucza
              • krasnov "Dziennik"? Ja bym temu szmatławcowi nie wierzył 10.10.07, 11:51

                • niestaly_czytelnik Szmatławiec, nie szmatławiec, ale Korwin okazał 10.10.07, 12:10
                  się burakiem. Kurczę, szanowałem gościa i pod pewnymi względami
                  nadal szanuję, ale czasami zachowuje się jak umysłowo chory.
                  • thebigzumzum Zastanawia mnie ta sytuacja 10.10.07, 12:21
                    Zastanawia mnie ta sytuacja. Jakos mi to nie pasuje do JKM. Jest dosc
                    inteligentna osoba i ma szalone pomysly. Mozliwe ze chodzilo mu o to ze nie
                    poslalby swoje dziecko do klasy gdzie sa niepelnosprawni bo poziom nauki
                    dostosowany by byl do wlasnie tych niepelnosprawnych i to na nich pewnie
                    skupialaby sie uwaga. Fakt ze sa rozne rodzaje niepelnosprawnosci tak wiec jest
                    to wszystko troche ugolonione. Do szkoly gdzie sa dzieci niepelnosprawnie
                    fizycznie bez problemu bym poscil swojego dzieciaka natomiast gdzie jest kilka
                    osob niepelnosprawnych psychicznie to raczej nie. Nauczycielka nie ma jak
                    podzielic swoja uwage na 30 pelnosprawnych osob a co dopiero jak beda jeszcze
                    jakies wymagajace innego podejscia. Zreszta... robi sie takie klasy?

                    Jednak jezeli JKM naprawde powiedzial ze "boi sie ze jego dziecko zaraziloby sie
                    niepelnosprawnoscia" to jest to ewidentnie zacofanie umyslowe tego kto to mowi i
                    napewno traci w moich oczach jaki kolwiek szacunek.
                    • darr.darek ot, LEWICowi manipulanci w akcji 10.10.07, 12:37
                      Założenie pierwotne jest takie, że to rodzice decydują w jakiej szkole ma się
                      uczyć ich dziecko. UPR chce wdrożyć takie prawo, w którym państwo nie jest
                      żadnym właścicielem dzieci i musi szanować decyzje rodziców związane z
                      wykształceniem dzieci.

                      Jeśli jakieś lewactwo stworzyłoby prawo zabraniające posyłać dziecko do tej
                      samej klasy, do której chodzi niepełnosprawny kolega, to właśnie UPR również
                      byłoby przeciwne takiemu działaniu lewactwa ustawodawczego.

                      Jeśli rodzic chce posyłać dziecko do klasy z niepełnosprawnymi to nic lewactwu
                      do tego.
                      Jeśli rodzic nie chce posyłać dziecko do klasy z niepełnosprawnymi to ... też
                      nic lewactwu do tego.

                      Niestety działania ustawodawcze lewactwa powodują, że np. cała klasa dzieci
                      zmuszana była do obcowania z silnym kolegą - chorym lub tylko rozpuszczonym i
                      zachowującym się jak bandyta. Młody głupek bił codziennie koleżanki i kolegów i
                      nie było takiej opcji, aby młodemu głupkowi zabronić terroryzowania pozostałych
                      dzieci. Był poza odpowiedzialnością karną, a nauczyciel nie ma prawa użyć siły
                      przeciw młodemu głupkowi.
                      25-oro dzieci zagroziło przeniesieniem się do innych szkół z dalekimi dojazdami
                      (oczywiście lewactwo zablokowałoby możliwość przeniesienia innych dzieci) i ...
                      nadal nie było rozwiązania chorej sytuacji.

                      Słuchanie lewicowców na temat co JKM powiedział wobec przedstawicielek lewicy
                      jest żenującym spektaklem przeinaczania i kłamstw.



                      • cozano Re: ot, LEWICowi manipulanci w akcji 10.10.07, 12:58
                        Czyli wedlug Ciebie powinno sie dzieciaki niepelnosprawne zamykac w
                        czterech scianach, oczywiscie na koszt rodzicow, czy je od razu
                        fizycznie elimonowac?
                        • frusto Re: ot, LEWICowi manipulanci w akcji 10.10.07, 13:20
                          Nie zrozumiales przedpiscy. On napisal, ze NIC PANSTWU DO TEGO, co sie robi z
                          niepelnosprawnymi dziecmi. Ja osobiscie poslalem dziecko do przedszkola z grupa
                          integracyjna - ale jestem przeciw temu, by mozna bylo zmuszac rodzicow do
                          posylania dzieci do takiej grupy.

                          Pytanie zawsze brzmi: do kogo nalezy dziecko?
                          Jezeli do nikogo, czyli do samego siebie, to dziecko decyduje czy chodzic do
                          szkoly, do jakiej szkoly chodzic, i jak dlugo sie uczyc.
                          Jezeli do rodzicow, to rodzice decyduja do jakiej szkoly dziecko poslac, czy w
                          ogole posylac i czego dzicko ma sie uczyc,
                          Jezeli do panstwa, to panstwo decyduje czy dziecko ma sie uczyc czy nie, i do
                          jakiej szkoly dziecko posylac i czego dziecko ma sie tam uczyc.

                          Latwo zauwazyc, ze w Polsce dzieci naleza do panstwa.

                          PS: Oczywiscie, lewak zaraz zacznie krzyczec: bo ty chcesz, by dzieci w ogole
                          sie nie uczyly! Ale czego oczekiwac od lewaka..
                        • darr.darek Re: ot, LEWICowi manipulanci w akcji 10.10.07, 13:30
                          cozano napisał:
                          > Czyli wedlug Ciebie powinno sie dzieciaki niepelnosprawne zamykac w
                          > czterech scianach, oczywiscie na koszt rodzicow, czy je od razu
                          > fizycznie elimonowac?

                          Należy dać rodzicom wolność zadbania o własne dzieci. Wiem, lewicowcy przytoczą
                          przykłady patologii kompletnej jako dowód, że WSZYSCY muszą zachowywać się tak
                          jak jakaś idiotka z kuratorium lub jakiś idiota ustawowy nakaże.
                          I mnie taki idiota/-ka powie, że lepiej zaopiekuje się MOIMI dziećmi niż ja sam
                          !!! Pedofilom precz od moich dzieci.

                          Przeciętna polska rodzina płaci 3000-5000 zł podatków (w tym podatki określane
                          jako zusy, vaty, akcyzy). Jesli juz to to płaci to wystarczyłby bon edukacyjny,
                          aby wybierać sobie taką szkołę prywatną jaką rodzice zapragną dla dziecka.
                          Jak sądzisz, dlaczego lewicowa hołota nie wprowadziła i nie worowadzi tego
                          pomysłu w życie ?

                          Kontrola nad socjalistycznymi niewolnikami zmniejszyłaby się a i tysiące
                          niepotrzebnych stołków odjechałoby sprzed nosa działaczy.

                          • pszeszczep666 Re: ot, LEWICowi manipulanci w akcji 10.10.07, 14:03
                            idiot, idiotka, hołota- na epitety chyba nikt z tobą sie nie będzie siłował, gdyz byłoby to kopanie się z koniem. natomiast twój idol zasłużył na akcję tortowego komanda, choc w jego przypadku mozna by dyskutować o niepoczytalnosci (swoją drogą skoro teraz jest taki zaburzony, to ciekawe jakim sam był dzieckiem i czy ktś chciałby poslać swoje dziecko do klasy z malym korwinem mikke:).
                            • nroht Re: ot, LEWICowi manipulanci w akcji 10.10.07, 14:14
                              a ty chciales cos w ogole zrozumiec z tego co pisal poprzednik czy tak sobie cos
                              tam napisales i akurat w to miejsce forum to trafilo?
                              • pszeszczep666 Re: ot, LEWICowi manipulanci w akcji 10.10.07, 15:30
                                czy tak sobie co
                                > s
                                > tam napisales i akurat w to miejsce forum to trafilo?

                                podejrzewam ,ze to dotyczy twojego posta
                                • d82 Re: ot, LEWICowi manipulanci w akcji 11.10.07, 09:44
                                  Link do tego co można przeczytać w szmatławcu:
                                  wpisz.blox.pl/2007/10/Fakty-prasowe-swieca-triumfy.html
                                  A tutaj prezentacja jednego ze świadków Sz. P. Nanczasa:
                                  youtube.com/watch?v=scIHf3fvgL4
                                  • toyok Polprawdy wyrwane z kontekstu 13.10.07, 11:44
                                    Coraz mniej mi sie podoba ta kampania...
                      • adamicus4 NIE DAJCIE SIĘ zmanipulować! 10.10.07, 13:09
                        Polecam blog Janusza Korwin-Mikke. Znajduje się tam w całości
                        wyjaśnienie.
                        korwin-mikke.blog.onet.pl/
                        • maruda.r Spokojnie, nie damy 10.10.07, 14:25
                          adamicus4 napisał:

                          > Polecam blog Janusza Korwin-Mikke. Znajduje się tam w całości
                          > wyjaśnienie.

                          **********************************

                          Nie pierwszy raz Korwin-Mikke przedstawił się, jako faszysta w sprawach
                          społecznych. Co tu jeszcze wyjaśniać?

                          • adamicus4 UPR to nie Korwin, Korwin to nie LPR 10.10.07, 19:22
                            Proszę pamiętać, że poglądy Janusza Korwin-Mikke nie są równoznaczne
                            ze stanowiskiem Ligi Prawicy Rzeczpospolitej (również UPR nie ma
                            negatywnego podejścia do dzieci niepełnosprawnych). Korwin-Mikke nie
                            pełni w Unii Polityki Realnej żadnej znaczącej funkcji. Partią tą
                            kierują młodzi, inteligentni i uczciwi ludzie. To ich zdanie, a nie
                            Korwina najbaardziej liczy się w UPR.
                            Dajmy zresztą JKM szansę, niech się oczyści z zarzutów. Nie
                            przekreślajmy go od razu!
                            • methinks Re: UPR to nie Korwin, Korwin to nie LPR 10.10.07, 21:27
                              Ja mu juz kiedys raz dalem szanse - pare lat temu byla juz taka sprawa: JKM
                              twierdzil, ze niepelnosprawni powinni siedziec w domach i grac np. w brydza, a
                              nie chodzic (jezdzic) po miescie.

                              Bedac przyjacielem tancerki na wozku (wicemistrzyni Europy, wielokrotnej
                              mistrzyni Polski) troche mnie te wypowiedzi skonsternowaly. Pomyslalem, jednak,
                              ze moglo to byc faktycznie wyrwane z kontekstu i postanowilem obserwowac jego
                              kolejne ruchy (bo facet z daleka wyglada na rozsadnego goscia). Okazuje sie
                              jednak, ze Adolf Hitler z pewnej odleglosci tez wygladal jak ksiazna Diana...

                              Ostatnim wyczynem JKM potwierdzil swoj rynsztokowy szowinizm. Chcialbym ogromnie
                              spotkac sie z nim oko w oko, by sprawdzic jego sprawnosc fizyczna i ocenic ja wg
                              swoich standardow, skoro on robi to wg swoich. Mogloby sie np. okazac, ze ze
                              spotkania tego JKM wyszedlby bedac bardziej niepelnosprawnym niz niejeden
                              niepelnosprawny.

                              Natomiast opowiadanie o tym, ze nie ma on nic do powiedzenia w UPR to tylko i
                              wylacznie zalosny element gry politycznej.
                              • adamicus4 Re: UPR to nie Korwin, Korwin to nie LPR 10.10.07, 23:35
                                methinks napisał:
                                "Chcialbym ogromnie spotkac sie z nim oko w oko, by sprawdzic jego
                                sprawnosc fizyczna i ocenic ja wg swoich standardow, skoro on robi
                                to wg swoich. Mogloby sie np. okazac, ze ze spotkania tego JKM
                                wyszedlby bedac bardziej niepelnosprawnym niz niejeden
                                niepelnosprawny."
                                Rozumiem oburzenie, ale to brzmi prawie jak groźba wobec JKM.
                                methinks napisał:
                                > Natomiast opowiadanie o tym, ze nie ma on nic do powiedzenia w UPR
                                to tylko i
                                > wylacznie zalosny element gry politycznej.
                                To nie jest tak, że każdy pogląd JKM jest stanowiskiem partii w
                                danej sprawie. Przecież UPR nie ma w programie oddzielania dzieci
                                niepełnosprawnych od zdrowych. Nikt inny z tej partii tak, by się
                                przecież nie wyraził. Nie od dziś wiadomo, że JKM daje się łatwo się
                                sprowokować. Co z tego, że mówi cały czas mądrze i prawdziwie, kiedy
                                zawsze wymsknie mu się coś nieodpowiedzialnego. Setki rzeczowych
                                konferencji, na gazecie o tym czy np w "Dzienniku" ani słowa. Jedna
                                prowokacja człowieka z SLD i jest już JKM wszędzie w tv i prasie:(
                                Póki co ja daję mu szansę, czekam aż się oczyści...
                          • onioni Re: Spokojnie, nie damy - gdzie rozum? 13.10.07, 15:21
                            > Nie pierwszy raz Korwin-Mikke przedstawił się, jako faszysta w
                            sprawach
                            > społecznych. Co tu jeszcze wyjaśniać?

                            Gdzie ty człowiku masz rozum?
                            Faszysci i socjalisci znoszą WOLNOŚĆ!
                            Nakazują tak ma być i tak mają robić wszyscy!

                            Tymczasem Korwin powiedział tylko prosty wolnościowy fakt, że
                            dziecko należy do rodziców a nie do państwa!
                            I jak ktos chce, to niech posyła tam dziecko gdzie chce!

                            Nie wiem co tu faszystowskiego widzisz!

                            A to, że on nie chce - to mogę dac tobie dowody, że klasy
                            integracyjne to porażka w 80%!
                            Poziom takich klas spada! Teraz pytanie, czy szkoła ma się zajmowac
                            edukacją, czy tylko integracją!

                            sem.jogger.pl/2007/10/10/cytaty-o-integracji-dzieci-w-nawiazaniu-do-jkm/

                            - weź sobie poczytaj!

                            ---
                            A co do poglądów faszystowskich - kłamiesz świnio.
                            Mówił, że za Hitlera były niższe podatki niż teraz!
                            I to jest fakt.

                            Jeżeli ja powiem, że morderca mniej klnie od złodzieja - to czy
                            oznacza, że bronie mordercy?

                            Jeśteś za głupi, by samodzielnie myśleć i ocenieć fakty logicznie.

                            To nie przypadek, że JKM ma IQ pow. 140 i niewiele osób może za nim
                            nadązyć, a takie miernoty jego oceniaja, a nic nie kumają.
                            • mierzeja.znad.wisly Re: Spokojnie, nie damy - gdzie rozum? 13.10.07, 15:55
                              onioni napisał:
                              "mogę dac tobie dowody, że klasy integracyjne to porażka w 80%!"

                              Koniecznie daj dowody, bez tego brzmisz zupełnie niewiarygodnie. Zwłaszcza na to
                              80% nieskuteczności klas integracyjnych. Z jakiego wiarygodnego źródła
                              zaczerpnąłeś ten wskaźnik? Na jakiej podstawie wyznaczono akurat taki
                              współczynnik nieskuteczności? Ja odnoszę wrażenie że na podstawie długotrwałego
                              ssania palca i wpatrywania się w sufit przez P.T. onioniego.

                              strona do której odsyłasz mówi o jednostkowych przypadkach i wcale nie przesądza
                              o porażce systemu integracji jako takiego. każdy system i każdy rodzaj terapii
                              ma swoich zwolenników i przeciwników, a każda strona dysponuje jakimiś
                              argumentami. Ty natomiast na Twoje 80% nie dysponujesz żadnym.

                              Powoływanie się na IQ pana Mikke nic tu nie pomoże. Można być bardzo
                              inteligentnym a jednocześnie zakutym doktrynerskim łbem niebezpiecznym dla
                              społeczeństwa. Przykładzik? Niech będzie Theodore Kaczynski, bardziej znany jako
                              Unabomber. IQ w zakresie 160-170, skończony Harvard, doktorat z matematyki. I
                              co? Największe osiągnięcie to prokurowanie bomb i zabijanie ludzi w imię jakiejś
                              idee fixe oraz wymykanie się specom z FBI (do czasu) - obecnie odsiaduje
                              dożywocie w pierdlu. Inteligencja to tylko narzędzie, można jej użyć w złej
                              sprawie. Albo w obronie wolności, które przecież istnieją. Czego w końcu ten
                              Mikke broni? Przecież nikt nie może go zmusić by oddał dziecko do klasy
                              integracyjnej. Takiego przymusu nie ma, więc o co kurna temu - taki
                              inteligentnemu przecież - bęcwałowi chodzi?
                      • qlt82 Re: ot, LEWICowi manipulanci w akcji 10.10.07, 13:53
                        Większość politykow gdy im plują w twarz to mówi, że deszcz pada.
                        Korwin Mikke gdy pada deszcz mówi, że plują na niego lewacy :]

                        • pszeszczep666 Re: ot, LEWICowi manipulanci w akcji 10.10.07, 14:06
                          :)
                      • krwawy.zenek W odwracaniu kota ogonem jesteś mistrzem 11.10.07, 09:38
                    • d82 Re: Zastanawia mnie ta sytuacja 10.10.07, 14:44
                      thebigzumzum napisał:
                      > Jednak jezeli JKM naprawde powiedzial ze "boi sie ze jego dziecko
                      zaraziloby si
                      > e
                      > niepelnosprawnoscia" to jest to ewidentnie zacofanie umyslowe tego
                      kto to mowi
                      > i
                      > napewno traci w moich oczach jaki kolwiek szacunek.

                      Jednak JKM nic takiego nie powiedział. To tylko próba obrażania go
                      przez jakiegoś lewaka z SLD.
                      • a.k.traper Uwazasz ze tylko lewak mógł tak powiedzieć? 10.10.07, 15:25
                        Ja uwazam ze przynajmniej połowa ludzi obojętnie jakiej orientacji
                        te wypowiedź uzna za co najmniej niesmaczną. to jego opinia, która
                        udowodnił, ma do tego prawo, śmieszy mnie zarówno robienie z tego
                        afery, jak i wmawianie ludziom o innych pogladach takich opinii jak
                        Twoja. Wszak to srodowisko zwane szumnie prawicowym, jest za
                        całkowitym zakazem aborcji, przeciwko eutanazji, czyli na takie
                        tematy powinno miec zdanie troszke inne conajmiej zyczliwosci, nie
                        mówiac o chrzescijańskiej miłosci. Co do lewaków to moze bys sie
                        wypowiedział na temat wspolnej płaszczyzny Ikonowicza i Wrzodaka? Ja
                        wiem ze zwiazki zawodowe sa z natury lewackie ale az tak? to juz
                        naprawde desperacja, czy potrzeba materialna?
                        • d82 Re: Uwazasz ze tylko lewak mógł tak powiedzieć? 10.10.07, 15:35
                          a.k.traper napisał:
                          > Ja uwazam ze przynajmniej połowa ludzi obojętnie jakiej orientacji
                          > te wypowiedź uzna za co najmniej niesmaczną.

                          O jaką niesmaczną wypowiedź Ci chodzi?
                          • a.k.traper wypowiedź J.K.Mikke 10.10.07, 15:45
                            Przynajmniej w obliczu kampanii wyborczej powinien swe słowa
                            bardziej wywazać, ewentualnie zamilknąć, chyba ze nie chce byc
                            wybrany? wiesz, mi to rybka i tak na niego głosu nie oddam, ale
                            wiele kobiet odbierze to bardzo emocjonalnie, wiem, on role kobiety
                            widzi inaczej niz głos wyborczy i bład. a piszac o lewakach zastanów
                            sie, bo nie stawia cie to w korzystnym swietle, raczej ideologicznej
                            głupoty
                            • d82 Re: wypowiedź J.K.Mikke 10.10.07, 16:00
                              Która to wypowiedź i co w niej niesmacznego. Czy coś przeoczyłem
                              czytając artykuł?

                              piszac o lewakach zastanów
                              > sie, bo nie stawia cie to w korzystnym swietle, raczej
                              ideologicznej
                              > głupoty

                              A co ja złego napisałem o lewakach? Czy już wogóle nie można o nich
                              pisać. I dlaczego miałoby mnie to stawiać w świetle ideologicznej
                              głupoty? - Wręcz przeciwnie!
                              • a.k.traper wrzuc na luz, nie ten poziom 10.10.07, 16:04
                                Nadal mozesz palic głupa, wedle uznania.
                                • d82 Re: wrzuc na luz, nie ten poziom 11.10.07, 09:44
                                  Link do tego co można przeczytać w szmatławcu:
                                  wpisz.blox.pl/2007/10/Fakty-prasowe-swieca-triumfy.html
                                  A tutaj prezentacja jednego ze świadków Sz. P. Nanczasa:
                                  youtube.com/watch?v=scIHf3fvgL4
                  • d82 Re: Szmatławiec, nie szmatławiec, ale Korwin okaz 10.10.07, 14:31
                    Czlowieku! Co Ty wypisujesz? Okazał się burakiem? Znasz sytuację z
                    opowieści "Dziennika" i zarzucasz inteligentnemu człowiekowi, że
                    jest chory psychicznie!
                    • niestaly_czytelnik Wiesz co, może zbyt emocjonalnie podszedłem do 10.10.07, 19:18
                      tematu, nie poznałem tłumaczenia drugiej strony (właśnie w tej
                      chwili to robię czytając bloga JKM). Wiem, że lewactwo potrafi
                      straszliwie manipulować, znam też wiele kontrowersyjnych tez JKM-a.
                      W razie czego jestem gotów odszczekać.
                • varvar PiS domaga się, ażeby chore dzieci zarażały zdrowe 10.10.07, 13:07
                  ?
              • straszny_potfur Re: 'wyrównywanie szans' to ściąganie zdolnych w 10.10.07, 12:27
                Niestety Mikke ma rację. Prowadziłem lekcje w gimnazjum integracyjnym i wiem jak dzieci z różnego typu schorzeniami umysłowymi potrafią zdezorganizować lekcję i rozproszyć uwagę swoich klasowych kolegów.
                • j_karolak Zemsta za ustawę lustracyjną 10.10.07, 12:53
                  JKM zawsze miał w GW jak najgorszą prasę. Ale nic to dziwnego. Wszak
                  to on zaproponował ustawę lustracyjną za czasó rządu Olszewskiego.
                  Będzie do końca niszczony przez niektóre środowiska.

                  ps Nie jestem zwlennikiem JKM
                • mikilan Re: 'wyrównywanie szans' to ściąganie zdolnych w 10.10.07, 13:51
                  Nie mam nic przeciw kalekom, a nawet ludziom upośledzonym umysłowo czy chorym
                  psychicznie. (Dlatego drażni mnie reklama "nie dla idiotów".)

                  Ale wiem też, po co wymyślono "integracyjne" szkoły, w których kosztem dzieci
                  zdrowych sprawowana jest opieka nad dziećmi chorymi.

                  Oczywiście, jako społeczeństwo powinniśmy opiekować się chorymi, kalekami,
                  ludźmi upośledzonymi itd. itp.

                  Ale co innego jeżeli taką opiekę zapewnia rodzina, co innego jeżeli taką opiekę
                  zapewnia fachowy personel (lekarze, pielęgniarki, rehabilitanci) - a zupełnie
                  czym innym jest przymuszanie np. 12 latki do ciężkiej pracy jaką jest opieka nad
                  chorym psychicznie rówieśnikiem sprawiającym problemy nawet dorosłym specjalistom.

                  To nic innego jak forma niewolnictwa - państwa nie stać na dobrą opiekę nad
                  upośledzonymi itd. itp. - no to zrobimy tak że zmusimy do tego zdrowe dzieci.

                  Zasadniczym celem szkoły jest zapewnienie właściwego rozwoju - a o tym się
                  właśnie "zapomina" starając się w "integracyjnych" szkołach zrobić z dzieci
                  zdrowych służących i pielęgniarki dla dzieci chorych.

                  Tak naprawdę to są nie szkoły i klasy lecz zakłady opieki z darmową siłą roboczą.

                  Takie "integracyjne" klasy dziwnym trafem nie powstają w szkołach całkowicie
                  prywatnych, płatnych. Nic dziwnego - przez "integrację" tak pojętą nie realizuje
                  się nic pozytywnego. Dobra szkoła to szkoła dla najlepszych i najzdolniejszych.
                  A ludzie którzy stawiają na pierwszym miejscu swoją niepełnosprawność tacy nie są.
                  • gotlama Re: 'wyrównywanie szans' to ściąganie zdolnych w 10.10.07, 18:27
                    A jeśli zdolności intelektualne ma kaleka?
                    Co wtedy?
                    Zdziwisz się, że do szkół prywatnych o bardzo wysokim poziomie są przyjmowane
                    dzieci niepełnosprawne ruchowo czy też z padaczką byle prezentowały poziom
                    intelektualny jaki jest w danej szkole za odpowiedni. Tylko że tam nie nazywa
                    się to integracją a normalnością.
                    Zresztą obecnie nie ma rejonizacji, wiec jak nie chcesz posyłać dziecka do klasy
                    integracyjnej to nie musisz.
                    Zwróć uwagę że JKM poszedł do osoby niepełnosprawnej fizycznie by się popisywać
                    swoją "teorią wolności".
                    Korona komuś z głowy spadnie jak w szkole otworzy drzwi przed wózkiem czy poda
                    takiej osobie?.
                    Tak tak, nie masz nic przeciw kalekom, byle się w twym otoczeniu nie plątali.
                    • mikilan Re: 'wyrównywanie szans' to ściąganie zdolnych w 11.10.07, 09:16
                      Zupełnie nie rozumiesz problemu.

                      Czym innym jest możliwość kształcenia się w dziedzinie w której ma się zdolności
                      i talent... nawet jeżeli jest się niepełnosprawnym lub ciężko chorym... (i 30
                      lat pewnie się nie dożyje)...

                      ...a czym innym jest robienie szkół w których 50% dzieci pełnosprawnych jest
                      tylko po to, aby opiekować się pozostałymi 50% dzieci mającymi na przykład
                      zespół Downa.

                      W tym przypadku ani te niepełnosprawne dzieci nie będą miały należytej opieki
                      (bo do tego potrzebne są kwalifikacje i to naprawdę bardzo duże), ani te sprawne
                      dzieci nie będą miały należytego wykształcenia i beztroskiego dzieciństwa.

                      Wśród niepełnosprawnych a zwłaszcza ich rodzin znaczna część jest ludzi
                      uważających że inni mają jakieś szczególne względem ich obowiązki. Tymczasem
                      ludzie rodzą się nierówni i rozwijają jeszcze bardziej nierówno. I tak jak ja
                      nigdy nie będę Małyszem, tak niewidomy od urodzenie nigdy (przy obecnym stanie
                      medycyny) nie będzie profesorem malarstwa - niezależnie od tego czy on sobie
                      tego chce czy nie.

                      To są fakty, bełkotaniem na forum ich nie zmienisz.

                      Nota bene, wiesz ile osób jest potrzebnych aby chorego na wózku elektrycznym
                      przenieść przez pare stopni? Wiesz ile taki wózek waży i ile kilogramów dziecko
                      w wieku lat 12 może dźwigać bez ryzyka uszkodzenia własnego ciała?

                      Szkoła - tak. Opieka - tak.

                      Zmuszanie małych dzieci by opiekowały się rówieśnikami którymi nie chcą
                      opiekować się dorośli (lekarze, pielęgniarki, rehabilitanci, rodzina) - NIE!

                      • gotlama Re: 'wyrównywanie szans' to ściąganie zdolnych w 11.10.07, 10:46
                        Najpierw zainteresuj sie JAK wygląda klasa integracyjna. Jest to góra do 20
                        dzieci spośród których maksymalnie dwójka wymaga dodatkowej opieki.
                        Uwagi o bełkocie, traktuję jako Twój problem ze znalezieniem racjonalnych
                        argumentów w odpowiedzi na moje.
                        W przeciwieństwie do ciebie WIEM jak wygląda szkoła przystosowana do obecności
                        osób niepełnosprawnych ruchowo i wiem jakie problemy mają tzw sprawne dzieci
                        jeśli w klasie jest osoba niepełnosprawna, zwłaszcza np umysłowo. Zamiast
                        teoretyzować i ulegać demagogii pana JKM zapoznaj się z faktami a nie
                        opowieściami niezwykłymi o używaniu pozostałych dzieci jako darmowej fizycznej
                        opieki pielęgniarskiej.
                        • mikilan Re: 'wyrównywanie szans' to ściąganie zdolnych w 11.10.07, 12:17
                          Widzisz być może tylko jedną jakąś wzorową placówkę.

                          Niezaprzeczam, z twojego punktu widzenia (zwłaszcza jeżeli to ty jesteś
                          rodzicem-opiekunem dziecka niepełnosprawnego) jest fajnie. Dzieciak ma opiekę,
                          rodzice chwilę wytchnienia, no idylla.

                          Nijak nie możesz wiedzieć jak sytuacja wygląda tam, gdzie po prostu cię nie
                          było. A jest czasem wyjątkowo obrzydliwie - na przykład łączy się w jednej
                          placówce dzieci głuche i upośledzone umysłowo... z punktu widzenia pedagogiki to
                          po prostu zbrodnia.

                          Co do faktu że bredzenie o empati, o ludzkich odruchach - w istocie próba
                          wymuszenia demagogią opieki nad chorymi - to nawet nie próbuj polemizować. Z
                          przesłanek humanitarnych należy pomagać. Ale są dwie tylko możliwości - albo
                          rozdasz swój majątek ubogim (vide rozmaici święci) - albo w pewnym momencie
                          powiesz "stop!" - i nie będziesz za darmo poświęcał swojego życia dla kogoś,
                          _tylko_ dlatego że tamten ma gorzej niż ty.

                          U mnie owo "stop!" zapala się zawsze, gdy ktoś w imię dobra (swojego) dziecka
                          chce poświęcać inne dzieci.

                          Szkoły i klasy "integracyjne" to bzdet, jeżeli ktoś jest kaleką i może
                          uczęszczać do normalnej szkoły, to dlaczego na siłę wciskać go do
                          "integracyjnej"? A co? Uczymy że cały czas można będzie wyciskać zasiłeczek,
                          grać na uczuciach? Gdzie tu samodzielność?!

                          Jeżeli z jakiejkolwiek przyczyny zas uczeń/uczennica nie może uczęszczać do
                          normalnej szkoły, to zmuszanie innych dzieci do chodzenia razem z takim kimś
                          narusza prawa tychże innych dzieci.

                          Zresztą, wiele rodziców jest po prostu zbyt... no może nie głupich... może po
                          prostu zbyt... zagubionych, zafiksowanych... aby zrozumieć, że w danym przypadku
                          ich dziecko zasługuje na ich miłość i rozsądne traktowanie - ale nie powinno być
                          kształcone w określonych kierunkach, bo nie ma do tego predyspozycji.

                          Jeżeli 10-latek ma IQ=60, to na inżyniera się nie nadaje. I nieważne jak silne
                          parcie będzie ze strony mamusiek i tatuśków - inżynierem nie będzie. Zamiast
                          uczyć się trzech języków obcych i gry na fortepianie należy raczej zadbać by
                          umiał zasznurować buty. To cholernie nieeleganckie i może nawet niesmaczne - ale
                          są ludzie zdolniejsi i mniej zdolni, są sprawniejsi i mniej sprawni. Nie ma
                          równości - ludzie nawet nie rodzą się równi - bo jedni to dziewczynki, inni
                          chłopcy, jedni potrzebują inkubatorów, inni nie. Komuniści wmówili ci masę
                          bzdetów. A ludzie mają różne potrzeby, bo są po prostu różni. Nawet żołądków nie
                          mają równych.

                          I dlatego ci którzy są do tego zdolni powinni uczyć się więcej - a ci którzy są
                          mniej zdolni nie powinni być do tego zmuszani ponad ich możliwości.

                  • mierzeja.znad.wisly Re: 'wyrównywanie szans' to ściąganie zdolnych w 11.10.07, 04:14
                    mikilan napisała:

                    Ale wiem też, po co wymyślono "integracyjne" szkoły, w których kosztem dzieci
                    zdrowych sprawowana jest opieka nad dziećmi chorymi.

                    JEDNYM SłOWEM: NIC NIE WIESZ. PEWNIE NIGDY W INTEGRACYJNEJ KLASIE NOGA TWOJA NIE
                    POSTAłA, ZNASZ TYLKO ZE SłYSZENIA I TO Z NIEKOMPETENTNEGO ŹRóDłA. PO PIERWSZE
                    NIE ISTNIEJą SZKOłY INTEGRACYJNE TYLKO EWENTUALNIE KLASY INTEGRACYJNE, OPIEKę
                    SPRAWUJĄ OSOBY PRZESZKOLONE (TERAPEUCI, ASYSTENCI, WOLONTARIUSZE, REHABILITANCI)
                    BO DZIECIOM TAKICH OBOWIąZKóW POWIERZAć NIE WOLNO.

                    zupełnie czym innym jest przymuszanie np. 12 latki do ciężkiej pracy jaką jest
                    opieka nad chorym psychicznie rówieśnikiem sprawiającym problemy nawet dorosłym
                    specjalistom.

                    To nic innego jak forma niewolnictwa - państwa nie stać na dobrą opiekę nad
                    upośledzonymi itd. itp. - no to zrobimy tak że zmusimy do tego zdrowe dzieci.

                    TE IDIOTYZMY KTóRE WYPISUJESZ KłADę NA KARB IGNORANCJI I UPRZEDZEń KTóRE
                    WYNIKAJą Z BRAKU ELEMENTARNEJ WIEDZY ORAZ NIECHęCI DO JEJ NABYCIA. WSZYSTKO CO
                    PISZESZ JEST NIEPRAWDą I WYSTARCZYłABY WIZYTA W DOWOLNEJ KLASIE INTEGRACYJNEJ BY
                    SIę O TYM PRZEKONAć
                    >
                    > Zasadniczym celem szkoły jest zapewnienie właściwego rozwoju - a o tym się
                    właśnie "zapomina" starając się w "integracyjnych" szkołach zrobić z dzieci
                    zdrowych służących i pielęgniarki dla dzieci chorych.

                    CO DO ZASADNICZEGO CELU SZKOłY - ZGODA. A PONIEWAż OBOWIąZEK SZKOLNY OBEJMUJE
                    WSZYSTKIE DZIECI DO LAT 18, NIEPEłNOSPRAWNE TEż TRZEBA IM TAKżE JAK NAJLEPSZE
                    WARUNKI DO ROZWOJU ZAPEWNIć. CAłE LATA DOśWIADCZEń WSKAZUJą żE INTEGRACJA JEST
                    LEPSZą DROGą NIż IZOLACJA. LEPSZą ZARóWNO DLA DZIECI NIEPEłNOSPRAWNYCH JAK I
                    PEłNOSPRAWNYCH. NA TO WSKAZUJą OBIEKTYWNE WYNIKI BADAń.

                    > Takie "integracyjne" klasy dziwnym trafem nie powstają w szkołach całkowicie
                    > prywatnych, płatnych. Nic dziwnego - przez "integrację" tak pojętą nie
                    realizuje się nic pozytywnego. Dobra szkoła to szkoła dla najlepszych i
                    najzdolniejszych. A ludzie którzy stawiają na pierwszym miejscu swoją
                    niepełnosprawność tacy nie są.

                    I TU ZNóW PORAżAJąCA NIEWIEDZA. OTóż POWSTAJą TAKIE KLASY W SZKOłACH CAłKOWICIE
                    PRYWATNYCH. SZKOłY PRYWATNE Są BOWIEM DLA DZIECI LUDZI MAJęTNYCH A I TYM ZDARZA
                    SIę MIEć NIEPEłNOSPRAWNE DZIECI. PONADTO CAłA TERAPIA KAżDEGO CZłOWIEKA
                    NIEPEłNOSPRAWNEGO POLEGA PRZEDE WSZYSTKIM NA TYM BY NIEPEłNOSPRAWNOść W JAK
                    NAJMNIEJSZYM STOPNIU DETERMINOWAłA JEGO żYCIE, BY WłAśNIE POSTAWIć Ją NA DRUGIM
                    CZY TRZECIM MIEJSCU. STąD WłAśNIE IDEA INTEGRACJI Z LUDźMI ZDROWYMI.
                    • mikilan Re: 'wyrównywanie szans' to ściąganie zdolnych w 11.10.07, 09:49
                      mierzeja.znad.wisly napisał:

                      > NIE ISTNIEJą SZKOłY INTEGRACYJNE TYLKO EWENTUALNIE KLASY

                      Mierzejko, SZKOŁY integracyjne i to z internatem istnieją. Czyli zdrowe dzieci
                      są tam 24 godziny na dobę opiekunami dla dzieci upośledzonych - bo konkretnie
                      chodzi o niedorozwój umysłowy.

                      Nie wszystko o czym nie wiesz nieistnieje. Możliwe że są klasy integracyjne (ale
                      szczerze zapytam - po co? po co wydzielać akurat klasę?) Ale szkoły integracyjne
                      też są.

                      > TE IDIOTYZMY KTóRE WYPISUJESZ KłADę NA KARB IGNORANCJI I UPRZEDZEń

                      Mierzejko, ja mam na codzień kontakt z wózkersami i nie tylko. Masę znajomych w
                      drastycznie ciężkim stanie. Sam swoje też przeszedłem. Więc jeżeli ktoś jest
                      ignoratem - to właśne ty. Dlatego tak łatwo pisać ci głupoty o tolerancji. A
                      niepełnosprawni nie potrzebują tolerancji - potrzebują konkretnej opieki - nie
                      uśmiechów lecz leczenia, rehabilitacji i opieki.

                      > CO DO ZASADNICZEGO CELU SZKOłY - ZGODA. A PONIEWAż OBOWIąZEK SZKOLNY OBEJMUJE
                      > WSZYSTKIE DZIECI DO LAT 18, NIEPEłNOSPRAWNE TEż TRZEBA IM TAKżE JAK

                      Mierzejko, mylisz się. Obowiązek obejmuje tylko te dzieci, które można uczyć:
                      nikt nie uczy ludzi nieprzytomnych, w śpiączce itd. Podobnie przy bardzo
                      ciężkich zaburzeniach psychicznych. Także przy upośledzeniu umysłowym nauka w
                      tzw. szkołach życia nieco odbiega od tego, z czym się spotykają normalne dzieci.

                      Niestety, są dzieci normalne - i są dzieci kalekie, chore. Możemy kochać je po
                      równi, ale one nie są takie same i wymagać od nich tego samego nie zawsze możemy.

                      > WARUNKI DO ROZWOJU ZAPEWNIć. CAłE LATA DOśWIADCZEń WSKAZUJą żE INTEGRACJA JEST

                      Czyich doświadczeń? Podaj trochę źródeł.

                      No cóż, być może w niektórych przypadkach to miałoby sens - dawałoby coś
                      niepełnosprawnym. Ale czy zastanowiłaś się Mierzejko, jak wpływa to na zdrowe
                      dzieci? Nie? A co, czy dobro zdrowych dzieci - bo nie twoich??? - się ma nie liczyć?

                      Próbowałaś kiedyś integrować się z np. schizofrenikiem (jest i schizofrenia
                      dziecięca)? Wiesz że jeżeli takie dziecko chore psychicznie zabije twoje zdrowe
                      w czasie zabawy to nawet nie można mieć do niego żalu... i nawet jego rodzice
                      nie będą niczemu niby winni.

                      • mierzeja.znad.wisly Re: 'wyrównywanie szans' to ściąganie zdolnych w 11.10.07, 13:33
                        Odpowiedź dla mikilan:

                        Mikilan, w całej Twojej pisaninie rację masz tylko w jednym: niepełnosprawni
                        istotnie nie potrzebują tolerancji. Duża doza tolerancji potrzebna jest tym,
                        którzy zmuszeni są stykać się z Twoimi poglądami na co dzień. Bez tego trudno
                        chyba nie przejść do rękoczynów.

                        Po protekcjonalnym tonie z jakim do mnie się zwraczasz (ech, ci konserwatyści)
                        oraz, oczywiśćie, po końcówkach gramatycznych widzę, że masz mnie za kobietę,
                        chociaż się na tym forum przedstawiłem jako ojciec.

                        Jeśli są szkoły integracyjne z internatem, to raczej nie państwowe podstawówki,
                        zgadza się? (chyba że podasz adres takiego kuriozum, wtedy odszczekam) Pewnie i
                        nie gimnazja. Ponadto, jestem pewien, że nie istnieje jakikolwiek mus czy
                        obowiązek do takiej szkoły z internatem dzieci zapisywać. Jeśli jest to szkoła
                        ponadpodstawowa jest to szkoła z wyboru, prawda? Więc na co to pieprzenie o
                        niewolnictwie i inne demagogiczne chwyty?

                        Klasę integracyjną w szokle wydziela się po to by rodzicom dzieci zdrowych dać
                        wybór. Kto boi się że się jego dziecko zarazi krótszą nogą lub dajmy na to,
                        zespołem aspergera, albo uważa że będą jego pociechę równać w dół, nie musi
                        zaraz szukać innej szkoły - wybierza klasę bez "niedojdów" i już. I to jest
                        powszechna praktyka. Szkoły integracyjne to ogólnie rzecz biorąc zwyczajowa
                        nazwa na szkoły w których istnieją klasy integracyjne. Jedna lub więcej. Prawdę
                        mówiąc zwiedziłem całę mnóstwo szkół integracyjnych i przynajmniej w mojej
                        aglomeracji 800.000 mieszkańców nie istnieje szkoła która miałaby WSZYSTKIE
                        klasy integracyjne. W szkoły integracyjne gdzie zdrowe dzieci są JEDYNYMI 24/7
                        opiekunami dzieci niepełnosprawnych nie uwierzę dopóki czarno na białym nie
                        zobaczę. Stawiam diamenty przeciw orzechom, że nie jesteś w stanie szkoły takiej
                        wskazać.

                        Człowiek nieprzytomny, drogi ignorancie, to jeszcze nie człowiek
                        niepełnosprawny, człowiek w comie, śpiączce itp. nie oznacza człowieka
                        niepełnosprawnego. Są, przyznaję, różne stopnie niepełnosprawności oraz
                        zaburzeń. Istnieją specjalne ośrodki i komisje kwalifikujące dzieci jako
                        nadające się lub nie nadające do pobierania nauki w szkołach specjalnych i w
                        szkołach normalnych. Dzieci o lżejszych zaburzeniach i dobrych rokowaniach, lub
                        normalnie inteligentne dzieci o zaburzeniach ruchowych, nie wykazujące zachowań
                        antyspołecznych właśnie idą do "klas integracyjnych". Nikt przecież na siłę nie
                        stara się wciskać do szkół dzieci które się tam nie nadają. To wszak męka i dla
                        rodziców i dla nauczycieli i przede wszystkim dla dziecka.

                        Dzieci niepełnosprawne - zgadzam się - potrzebują leczenia i rehabilitacji. Przy
                        niektórych schorzeniach właśnie kontakty z grupą rówieśniczą dają najlepsze
                        efekty lecznicze i rehabilitacyjne: myślę tu o autyzmie, zespole Aspergera,
                        porażeniu mózgowym, itp.

                        Pozytywne doświaczenia i sukcesy takich form nauczania pochodzą głównie z - jak
                        to najczęściej bywa - pionierskich w wielu edukacyjnych dzedzinach Stanów
                        Zjednoczonych. Literatura na ten temat jest tak bogata a i w internecie wiele
                        można na ten temat znaleźć, więc jak tylko będziesz chciał - w co wątpię - to na
                        pewno ci się uda. W Europie przodujące w tej dziedzinie są kraje skandynawskie,
                        przede wszystkim Szwecja i Norwegia.

                        Jak kontakt niepełnosprawnego może wpływać na normalne dzieci mam okazję
                        obserwować na co dzień. Mam więcej dzieci, a tylko jedno z nich - pierworodny
                        synek - jest niepełnosprawny. Ponieważ biorę bardzo aktywny udział w jego
                        terapii, również poprzez prowadzenie zajęć z innymi dziećmi, jestem w stanie
                        monitorować jego ogromne postępy oraz konfrontować je z dostępną wiedzą na temat
                        tego jak rozwija się tego rodzaju choroba bez terapii socjalizującej. Ponieważ,
                        jak mówiłem przeszedłęm odpowiednie szkolenia i poza szkołą również prowadzę
                        zajęcia syna z innymi dziećmi, wiem jaki wpływ ma to na inne dzieciaki. Rodzice
                        owych dzieci nigdy nie mieli żadnych zastrzeżeń, wręcz przeciwnie byli
                        zadowoleni, że ich dzieci kolegują się z moim synem, a z prowadzonych zajęć
                        wynosilły wyłącznie korzyści.

                        Gdybyś porównał statystyki choćby doniesień prasowych to rychło przekonasz się,
                        że jeśli chodzi o zabijanie innych dzieci to jednak prym wiodą w tym dzieci nie
                        uznawane (przynajmniej przed tragedią) za niepełnosprawne czy zaburzone. To
                        raczej zdrowemu dziecku łatwiej jest zabić inne, choćby ze względu na lepsze
                        warunki fizyczne, prawda?

                        Radzę zatem puknąć się solidnie w czółko, pogłębić wiedzę i nie straszyć tutaj
                        demagogicznymi bzdurami. Czytałem Twoje pozostałe wypowiedzi na tym forum: Ręce
                        opadają jak bardzo niewiedza i uprzedzenia mogą wykoślawić spojrzenie na
                        rzeczywistość. To, że masz na co dzień kontakt z wózkersami jak widać nic cię
                        nie nauczyło. Ale cóż, jak ty to mówisz: ludzie nie są równi, jedni są w stanie
                        coś skumać na podstawie doświadczeń, jakie przynosi im życie, inni - tacy jak Ty
                        - nie są w stanie przeskoczyć swoich ograniczeń. Zwłaszcza że wcale nie chcą -
                        wolą trwać w samozadowoleniu ze swego bęcwalstwa.
                  • onufry.zagloba Bo Polacy sa narodem barbarzyncow, niestety 11.10.07, 04:17
                    U nas nawet w Eton sa uczniowie na wozkach inwalidzkich i...jakos
                    ceny w Eton nie spadly, choc ZAWSZE tak bylo. Kalectwo fizyczne w
                    ogole nie powinno byc przy tym temacie dyskutowane, choc bym sie
                    powaznie zastanawial nad "integracyjnoscia" w przypadku uposledzen
                    umyslowych.
                    • mikilan Re: Bo Polacy sa narodem barbarzyncow, niestety 11.10.07, 09:23
                      Nie wiem jak jest w Eton, bo jest to o ile pamiętam szkółka raczej dla snobów
                      (rodzina królowej etc.) - więc jeżeli przypadkiem następca tronu byłby
                      bezmózgowcem, to i tak musiałby ukończyć Eton.

                      Jednak znając nieco angoli przypuszczam, że w dobrej angielskiej szkole można
                      być i bez nóg i rąk - ale nie można być imbecylem. I że nie mając rąk i nóg ma
                      się porządne protezy - ale z racji na zasady fair play nie startuje się w
                      biegach przełajowych.

                      Nota bene, gdybyś znał nieco lepiej historię szkół angielskich, to wiedziałbyś
                      także jakie patologie tam istniały. Przy nich nawet nasze nakładanie kubłów na
                      głowę to pikuś.
              • tinga1 Po pierwsze: opóźnione nie opuźnione 10.10.07, 21:37
                z posta wnioskuję, że nauka w twoim przypadku nie przyniosła rezultatów.
              • onufry.zagloba Ty, niestety, jestes opUznionym doroslym... 11.10.07, 04:12
                Nie przyszlo ci do glowy, ze by umyslowo opoznionych krytykowac, to
                najpierw samemu wypadaloby miec cos w pustej glowie?
                • d82 Re: Ty, niestety, jestes opUznionym doroslym... 11.10.07, 09:46
                  Link do tego co można przeczytać w szmatławcu:
                  wpisz.blox.pl/2007/10/Fakty-prasowe-swieca-triumfy.html
                  A tutaj prezentacja jednego ze świadków Sz. P. Nanczasa:
                  youtube.com/watch?v=scIHf3fvgL4
                • mikilan Re: Ty, niestety, jestes opUznionym doroslym... 11.10.07, 09:59
                  onufry.zagloba napisał:

                  > Nie przyszlo ci do glowy, ze by umyslowo opoznionych krytykowac, to
                  > najpierw samemu wypadaloby miec cos w pustej glowie?

                  Te, Onufry, a ty pewnie kolejny raz pójdziesz na nich głosować?

                  Umysłowo upośledzeni nie są "opóźnieni" - bo ich IQ nigdy niestety nie wzrośnie.
                  To nie jest tak, że jakiś dzieciak ma IQ = 40, ale za dwa a może dwadzieścia lat
                  będzie miał w okolicach normy, dajmy na to IQ = 80 (dalej mało, ale będzie mógł
                  funkcjonować w społeczeństwie).

                  Można ich szanować, można ich lubieć - ale nie nadają się do niczego, do czego
                  potrzebny jest rozum. Bo zwyczajnie nie mają rozumu. Podobnie jak ja nie mam
                  krzepy Pudziana i do noszenia cegieł na budowie się nie nadaję.

                  No ale jeżeli ty chcesz mieć burmistrza debila, dentystę idiotę, lekarza z
                  wodogłowiem i matoła za syna - to więcej mi nie trzeba aby ocenić że lubisz
                  towarzystwo sobie podobnych.
          • glosybaltyku buehehe, proponuje wydac zakaz dzialalnosci... 10.10.07, 11:00
            ... naukowej i dydaktycznej dla S. Hawkinga. Przeciez ten marny kaleka tylko
            "sciaga w dol" co zdolniejszych studentow. Jakim trzeba byc palantem, zeby
            wierzyc w glupoty gadane przez JKM...
            • idiot_hunter On sam jest niepełnosprawny umysłowo! 10.10.07, 11:03
              I jako taki może gadać, co mu się tylko podoba, bez ponoszenia
              jakiejkolwiek odpowiedzialności. Co zresztą czyni permanentnie i od
              dłuższego czasu...
              • mngazeta Re: On sam jest niepełnosprawny umysłowo! 10.10.07, 11:38
                ....i jak widać niestety niektórych zaraża tym swoim inwalidztwem
                • pszeszczep666 Re: On sam jest niepełnosprawny umysłowo! 10.10.07, 14:16
                  proponuję zbadać temat: korwinn mikke jako dziecko:). może odezwie sie ktos, kto chodził z nim do szkoły. nie wierzę żeby taki koles nie sprawiał żadnych kłopotów, na pewno nauczyciele mieli z nim milion problemów (wytłumaczenie mikkego: moi nauczyciele byli idiotami)
            • keradk Re: buehehe, proponuje wydac zakaz dzialalnosci.. 10.10.07, 12:32
              ciekawe jak Hawking sobie radzil na WFie... na peno robil niezle
              wsady.

            • naturelovers Re: buehehe, proponuje wydac zakaz dzialalnosci.. 10.10.07, 13:42
              Jakim trzeba byc palantem, zeby wierzyc w glupoty pisane przez Dziennik...
            • mikilan Re: buehehe, proponuje wydac zakaz dzialalnosci.. 10.10.07, 13:59
              glosybaltyku napisał:

              > ... naukowej i dydaktycznej dla S. Hawkinga. Przeciez ten marny kaleka tylko
              > "sciaga w dol" co zdolniejszych studentow. Jakim trzeba byc palantem, zeby
              > wierzyc w glupoty gadane przez JKM...

              Czym innym jest lubieć Hawkinga, czym innym lubieć podstawiać basen
              Hawkingowi. A właśnie do bardzo bezpośredniej opieki są przymuszane dzieci w
              "integracyjnych" klasach. Nie każdy rodzic chciałby to tolerować.

              Sam jesteś palant, jeżeli wierzysz że Hawking jest aż takim geniuszem na jakiego
              go wykreowały media. Gdyby nie jego choroba pewnie nikt by jego popularnych
              książeczek nie czytał. Sam pewnie też ich nie czytałeś wystarczająco dokładnie -
              bo inaczej jak pogodziłbyś swój szacunek dla Hawkinga z tym że tenże Hawking
              drwi sobie z ludzi wierzących w Boga? Tak, Hawking to ateista, dość przeciętnym
              byłby astrofizykiem, wymyślił parowanie czarnych dziur, zrobił karierę, parę lat
              temu dość błyskotliwie wyjaśnił co z informacją się dzieje... ale takich jak on
              to są setki. Zdrowych, pracowitych, błyskotliwych.
              • qlt82 Re: buehehe, proponuje wydac zakaz dzialalnosci.. 10.10.07, 14:07
                Korwin twierdzi, że upośledzeni zarażają upośledzeniem - co ma do tego obrażanie
                wierzących, czy bycie przeciętnym astrofizykiem?
                • nroht Re: buehehe, proponuje wydac zakaz dzialalnosci.. 10.10.07, 14:19
                  jak ty funkcjonujesz w dzisiejszych czasach tak wszystko biorac doslownie?
                  • qlt82 Re: buehehe, proponuje wydac zakaz dzialalnosci.. 10.10.07, 14:25
                    aaa... to teraz rozmawiamy metaforami i na poziomie mistycznym. oh, dzięki, że
                    mnie uświadomiłeś
                    • nroht Re: buehehe, proponuje wydac zakaz dzialalnosci.. 10.10.07, 14:35
                      taaa ze skrajnosci w skrajnosc bo inaczej sie nie da, prawda?
                      • qlt82 Re: buehehe, proponuje wydac zakaz dzialalnosci.. 10.10.07, 14:37
                        a ty widzę umiesz się wyrażać tylko pytaniami... jak dojrzale
                        • nroht Re: buehehe, proponuje wydac zakaz dzialalnosci.. 10.10.07, 14:40
                          zadawanie pytan swiadczy o dojrzalosci badz niedojrzalosci??? robi sie coraz
                          ciekawiej.
                          • qlt82 Re: buehehe, proponuje wydac zakaz dzialalnosci.. 10.10.07, 14:42
                            kończę ten jałowy, nic nie wnoszący wątek
                            • nroht Re: buehehe, proponuje wydac zakaz dzialalnosci.. 10.10.07, 14:44
                              doskonale! nalezalo w ogole nie zaczynac nie majac nic do powiedzenia.
            • d82 Re: buehehe, proponuje wydac zakaz dzialalnosci.. 10.10.07, 15:12
              glosybaltyku napisał:
              > ... naukowej i dydaktycznej dla S. Hawkinga. Przeciez ten marny
              kaleka tylko
              > "sciaga w dol" co zdolniejszych studentow. Jakim trzeba byc
              palantem, zeby
              > wierzyc w glupoty gadane przez JKM...

              Czy jesteś za tym aby Stephen Hawking uczył grać i grał z Twoim
              dzieckiem w siatkówkę na WFie?
          • greegy Re: 'wyrównywanie szans' to ściąganie zdolnych w 10.10.07, 11:11
            dolaczam sie do pozdrowien (z UK )i sugeruje zwlaszcza Polakom przebywajacym w
            Krolestwie glosowanie na LPR, jest wtedy szansa,ze wroca do podobnego kraju jak
            Wielka Brytania . Korwin jest jak Iron Maiden jesli wiecie o co chodzi ;-)
            • ready4freddy Re: 'wyrównywanie szans' to ściąganie zdolnych w 10.10.07, 13:54
              mozesz wyjasnic dokladniej, ktory to postulat pana FikiMiki jest aktualnie
              realizowany w UK?
              • tsp Re: 'wyrównywanie szans' to ściąganie zdolnych w 10.10.07, 14:19
                Potęga gospodarcza UK została zbudowana przez żelazną damę...
                • onufry.zagloba I tu sie mylisz: Thatcher rozwiazala jedynie 11.10.07, 04:06
                  problem wowczas nierentownych kopalni i wpakowala polowe kraju w
                  nedze, z ktorej do dzis nie moze sie wyrwac (a jakie koszty
                  spoleczne - do dzis sie strajkujacy z lomistrajkami morduja). Poza
                  tym zaostrzyla sprawy w Irlandii Pn i pare innych spraw w polityce
                  wewnetrznej - a o podatkach mowie w innym miejscu:)
              • onufry.zagloba Jak to ktory? POLL TAX:) 11.10.07, 04:07
                W postaci "podatku podymnego" zapewne;)
            • onufry.zagloba Fakt: podatek podymny TEZ jak Maggie wprowadzi:) 11.10.07, 03:57
              I - jak Maggie - innych podatkow nie zlikwiduje:)))
          • novembre Re: 'wyrównywanie szans' to ściąganie zdolnych w 10.10.07, 11:31
            Emigracja nie powinna miec prawa wyborczego.
          • tinga1 A dlaczego zakładasz, że muszą ściągać w dół? 10.10.07, 21:36
            Czy osoba z niepełnosprawnością fizyczną nie może być inteligentna?
            A słyszałeś kiedyś o takim człowieku jak S. Hawking? (skoro jesteś na emigracji,
            to powinieneś...)
            • onufry.zagloba Nie slyszal: nie obraca sie w takich kregach, a po 11.10.07, 04:09
              angielsku za cholere nie czyta:)
          • onufry.zagloba Przykro mi, ale normalny to ty nie jestes, moron:) 11.10.07, 03:54
            JAKIE sciaganie poziomu w dol? Nie w uposledzonym fizycznie dziecku
            problem (bo moze byc malym geniuszem), nawet nie z lekkim
            uposledzeniem umyslowym (lzejsze przypadki Downa, ze o autyzmie -
            ktory zwykle idzie w parze z wysoka inteligencja - nawet nie
            wspomne), ale w przeladowanych klasach i zlych nauczycielach,
            tudziez w sztampowych programach i testach egzaminacyjnych. Bo dobry
            nauczyciel - a sam takich mialem przed laty - wymaga od jazdego
            ucznia tyle, na ile danego ucznia stac.
            Niestety, pieprzac glupio o PC (kolejne slowo wytrych dla
            przyglupow) robisz wszystko, by powazne problemy szkoly na
            uposledzone dzieci zwalic, podmiesc pod dywan, znalezc kozla
            ofiarnego...NIEDOFINANSOWANIA SZKOLNICTWA. Przy takim mysleniu to
            wspolczuje twoim dzieciom: inteligencja, a takze jej brak, jest -
            niestety - DZIEDZICZNA:)
        • d82 Re: P_o_r_a_d_n_i_k__w_y_b_o_r_c_Y 10.10.07, 14:17
          mooomin napisał:
          > na kogo głosować???

          Na UPR! Niewątpliwie.
      • shithead Re: Wpsaniały kraj 10.10.07, 10:40
        W cywilizowanych krajach swiata sa ludzie niepelnosprawni. W Polsce
        nazywa sie ich kalekami. Ale chyba najwiecej kalek i to tych
        umyslowych jest wsrod polskich politykierow, po prostu kraj gownem
        plynacy.
      • plutoniczna Re: Wpsaniały kraj 10.10.07, 11:00
        Korwin Mikke zawsze słynął z mocno kontrowersyjnych wypowiedzi i poglądów.
        Dlatego też niezmiennie od lat "cieszy sie" nikłym, na granicy błędu
        statystycznego poparciem. On działa w myśl zasady: jak nie ma czym zabłysnąć to
        przynajmniej zaszokuje.
        nomen omen jego wypowiedzi znakomicie sie wpisują w faszyzujące skłonności LPRu.
        Nic dziwnego, że złożyli wspólny blok wyborczy.

        Ja, pomimo, że sama mam niepełnosprawne dziecko specjalnie sie tym nie
        emocjonuję. Wisi mi to.


        • naturelovers Re: Wpsaniały kraj 10.10.07, 13:49
          To powiedz, co konkretnie powiedzial JKM.
      • miranda333 Re: Wpsaniały kraj 10.10.07, 11:26
        Jeden pijany,a Korwin-Mikke naćpany,bo nikt normalny czegos
        podobnego nie mówi,jesli nawet tak mysli...Ale pan Korwin jest
        myslący inaczej,czyli sprawny inaczej.
        • mmaciekg Re: Wpsaniały kraj 10.10.07, 11:33
          JKM jest magistrem matematyki i filozofii...byłym członkiem kadry
          Polski w brydża... więc pewnie Mirando i KAsiu nie jest dla Was
          żadnym partnerem do dyskusji...byłoby to stratą czasu

          Faszystą jest ten kto ogranicza Twoją wolność wyboru. Dziś
          mówię 'poślij swoje dziecko do takie-to-a-takiej-szkoły'. Jutro
          powiem 'wydaj swoją córke za tego-to-a-tego' ... i wtedy się
          będziesz dopiero dziwiła???
          • pe1 Re: Wpsaniały kraj 10.10.07, 11:41
            mmaciekg napisał:

            > Faszystą jest ten kto ogranicza Twoją wolność wyboru.

            dawno nie czytałem podobnej bzdury
            • mmaciekg Re: Wpsaniały kraj 10.10.07, 11:44
              ciekawy argument.

              Powiedz mi po prostu, jakim prawem chcesz mi nakazać posłać moje
              własne dzieci tam gdzie nie mam ochoty? Wiesz lepiej ode mnie co
              jest dla nich dobre? To co jeszcze chcesz mi nakazac, na pewno masz
              duzo takich pomysłów?
              • gotlama Re: Przecież nie ma rejonizacji 10.10.07, 12:02
                O co ci chodzi?
                Kto cię zmusza do posyłania dziecka do klasy integracyjnej?
                • mmaciekg Re: Przecież nie ma rejonizacji 10.10.07, 12:31
                  przeciwnicy JKM chcą mnie zmusić. Nie rozumiesz o co toczy się ta
                  dyskusja? O prawo rodziców do decydowania do jakiej szkoły poślą
                  swoje własne dziecko. JKM jest za tym prawem.
                  • tygrysio_misio Re: Przecież nie ma rejonizacji 10.10.07, 12:46
                    to.Ty.nie.rozumiesz;]


                    wlasnie.o.to.prawo.chodzi..
                    o.to.zeby.dziecko.na.wozku.moglo.uczyc.w.takiej.szkole.
                    do.jakiej.beda.chcieli.zapisac.je.rodzice
                    • jednorazowy_nick Re: Przecież nie ma rejonizacji 10.10.07, 13:07
                      czyli w skrocie-ogol ma cierpiec w imie dobra jednostki


                      ps.konflikt we Wrzesni zaczal sie od wygloszenia przez JKM jego
                      pogladow na temat umieszczania w zwyklych klasach osob
                      niepelnosprawnych umyslowo ,a potem dopiero dzieki matce dziecka
                      dyskusja zostala przekierowana na osobe niepelnosprawna ruchowo.
                      Dziecko na wozku oczywiscie moze cwiczyc razem ze zdrowymi
                      dziecmi,ale nie ludzmy sie,zawsze bedzie w takiej konfrontacji
                      gorsze.

                      pps.moje dziecko chodzilo do klasy z agresywnym dzieckiem.Lekcje
                      polegaly na probach jego uspokojenia i obronie innych dzieci przed
                      fizyczna agresja tego ,badz co badz ,chorego dziecka.
                      Po miesiacu ,kiedy matak kategorycznie odwmowila przniesienia
                      mlodego bandyty do innej szkoly,wszyscy rodzice zlozyli pisma
                      oznajmujace o zmianie szkoly.Dobro mojego dziecka jest dla mnie
                      wazniejsze,niz samopoczucie matki i jej chorego,ponoc ADHD,dziecka
                      Matka tego dziecka w koncu ustapila i przeniosla je do innej szkoly.
                      • gotlama Re: Przecież nie ma rejonizacji 10.10.07, 13:31
                        > Dziecko na wozku oczywiscie moze cwiczyc razem ze zdrowymi
                        > dziecmi,ale nie ludzmy sie,zawsze bedzie w takiej konfrontacji
                        > gorsze.
                        Czy to ma być powód dla którego nie ma uczęszczać do zwykłej szkoły?
                        A jak ktoś jest słabszy z rysunków to też - won z klasy np.o profilu
                        humanistycznym, bo nie łudźmy się w konfrontacji z resztą dzieci z plastyki
                        będzie gorsze ?

                        Problem wymaga zastanowienia się, jakie rodzaje upośledzeń u stanowią prawdziwą
                        a nie wyimaginowaną przeszkodę w nauczaniu reszty przeciętnych dzieci w klasie a
                        nie ględzenia o wolności wyboru.
                        Takich blaskomiotnych za to wstrętnie cuchnących przy realizacji hasełek Korwin
                        ma więcej.
                        A jak się bawisz w demagogię typu "czy ogol ma cierpiec w imie dobra jednostki"
                        to ci odpowiem tym samym - czy ogół ma prawo zadeptać słabszego w imię swojej
                        wygody?


                        • d82 Re: Przecież nie ma rejonizacji 10.10.07, 15:51
                          gotlama napisała:
                          > Problem wymaga zastanowienia się, jakie rodzaje upośledzeń u
                          stanowią prawdziwą
                          > a nie wyimaginowaną przeszkodę w nauczaniu reszty przeciętnych
                          dzieci w klasie
                          > a
                          > nie ględzenia o wolności wyboru.

                          A kto ma się nad tym zastanawiać, jeśli nie rodzice? Nie pisz o
                          reszcie dzieci w klasie, bo żadnego rodzica nie obchodzi reszta. Tak
                          samo jak matkę dziecka z ADHD nie obchodziła reszta tylko jej
                          dziecko. I jak można nie pisać o wolności wyboru.

                          czy ogół ma prawo zadeptać słabszego w imię swojej
                          > wygody?

                          Ogół składa się z wielu jednostek. A poszczególną jednostkę nie
                          obchodzi żaden słabszy, tak samo jak słabszego nie obchodzą
                          poszczególne jednostki, a tym bardziej ogół.
                          • gotlama Re: Przecież nie ma rejonizacji 10.10.07, 18:32
                            "Poszczególną jednostkę nie obchodzi żaden słabszy"
                            Dziękuję za jasną deklarację twoich poglądów.
                            • d82 Re: Przecież nie ma rejonizacji 10.10.07, 23:18
                              1. Nie wyrywaj zdań - tzn. połówek zdań - z kontekstu.

                              2. To nie moje poglądy tylko rzeczywistość. Każdy jest egoistą, choć
                              czasem w bardzo zaowalowany sposób.
                            • d82 Re: Przecież nie ma rejonizacji 11.10.07, 09:48
                              Link do tego co można przeczytać w szmatławcu:
                              wpisz.blox.pl/2007/10/Fakty-prasowe-swieca-triumfy.html
                              A tutaj prezentacja jednego ze świadków Sz. P. Nanczasa:
                              youtube.com/watch?v=scIHf3fvgL4
                      • tygrysio_misio Re: Przecież nie ma rejonizacji 10.10.07, 13:38
                        osoby.agresywne.wymagaja.poprostu.pedagoga.na.wyzszym.poziomie.kompetencji.
                        niz.wiekszosc.nauczycieli

                        zreszta..wiele.dzieci.bez.ADHD.tez.potrzebuje.lepszych.nauczycieli.
                        niz.ten.ktory.pozwolil.sobie.wlozyc.kosz.na.smieci.na.glowe

                        ale.tu.sprawa.ma.sie.do.dziewczynki.na.wozku.
                        ktorej.broni.sie.prawa.uczenia.z.pelnosprawnymi.uczniami...
                        tylko.dlatego.ze.na.wf-ie.nie.bedzie.mogla.biegac.na.60m

                  • gotlama Re: Przecież nie ma rejonizacji 10.10.07, 12:51
                    Ależ rozumiem doskonale - pan JKM chce zmusić rodziców dzieci kalekich by
                    musieli je posyłać tylko do takiej szkoły gdzie reszta rodziców łaskawie się na
                    to zgodzi. Choćby nawet dzieciątko było geniuszem - marsz do szkoły specjalnej,
                    bo komuś postronnemu wózek przeszkadza albo aparat słuchowy.
                    Jesteś za tym prawem?
                    • tsp Re: Przecież nie ma rejonizacji 10.10.07, 14:27
                      Sluchaj po prostu bardzo szybko powstana szkoly integracyjne i takie gdzie tej integracji nie bedzie oraz szkoly specjalne.

                      Ty z tego co piszesz poslesz swoje dziecko do szkoly integracyjnej bo jestes za tym zeby wszystkie dzieci razem sie uczyly (ja zreszta tez), ktos tam inny moze sobie nie zyczy i posle do szkoly bez integracji, ale widzisz to rodzice o tym niech decyduja.

                      A nie, że wszystkie szkoly sa integracyjne, jak ktos sobie tego nie zyczy to jego dziecko i jego sprawa.

                      Kazdy rodzic ma prawo wychowac swoje dziecko tak jak woli.
                      • gotlama Re: Przecież nie ma rejonizacji 10.10.07, 18:37
                        Tsp - taka sytuacja jest w tej chwili - są "szkoly integracyjne i takie gdzie
                        tej integracji nie bedzie oraz szkoly specjalne".
                        O co więc ten pan walczy?
                        Nie masz prawa posłać dziecka do szkoły nieintegracyjnej?
              • glosybaltyku Re: Wpsaniały kraj 10.10.07, 12:09
                > własne dzieci tam gdzie nie mam ochoty? Wiesz lepiej ode mnie co
                > jest dla nich dobre? To co jeszcze chcesz mi nakazac, na pewno masz

                Pediatrze tez mowisz, co ma robic, czy zdajesz sie na jego wiedze zawodowa? Czy
                pedagogika rozni sie tu czyms od medycyny? Zreszta, przeciez wy jestescie w
                ogole przeciwnikami obowiazku szkolnego, przeciez na programy nauczania tez nie
                masz wplywu, nie? Niech kazdy uczy dzieci sam. A biedak niech w ogole nie uczy,
                wroćmy do "zdrowego" poziomu 60% analfabetyzmu...
                • mmaciekg Re: Wpsaniały kraj 10.10.07, 12:24
                  einstein okazał się za głupi na taką świetną integracyjną szkołę
                  publiczną finansowaną z podatków
              • tygrysio_misio Re: Wpsaniały kraj 10.10.07, 12:24
                wystarczy.przejsc.sie.ulica.zeby.dowiedziec.sie,
                ze.polowa.rodzicow.nie.wie.co.jest.dobre.dla.ich.dzieci

                ale.przeciez.wiekszosc.z.nich.nie.ma.wyksztalcenia.pedagogicznego.
                ani.nie.gralo.w.reprezentacji.snookera

                pan.Korwin.tez.nie...wiec.co.on.moze.wiedziec?
                nie.jest.on.pertnerem.do.rozmowy.dla.zawodowych.pedagogow.
                wiec.nie.powinien.sie.odzywac
                • keradk Re: Wpsaniały kraj 10.10.07, 12:37
                  a ja bardziej wierze w wolnosc. A na pewno nie wierze w
                  uszczesliwianie na sile, "bo rzad wie lepiej". Wierze w prawo ludzi
                  do popelniania bledow. Wolnosci jest wartoscia wyzsza od cieplego
                  bezpieczenstwa.

                  "cold comfort for change
                  did you exchange
                  a walk on part in the war
                  for a lead role in a cage..."

                  Pink Floyd
                  • tygrysio_misio Re: Wpsaniały kraj 10.10.07, 12:42
                    tak...

                    i.ta.wolnoscia.jest.prawo.niepelnosprawnych.do.chodzenia.do.publicznych.szkol...
                    do.klas.na.rownym.poziomie.gdzie.niepelnosprawi.beda.rowni.pelnosprawnym

                    to.tworzenie.na.sile.klas.tylko.dla.pelnosprawnych.jest.odbieraniem.wolnosci
                    • tsp Re: Wpsaniały kraj 10.10.07, 14:36
                      I ta wolnosc dzieci niepelnosprawne miec beda. Nic nie stoi na przeszkodzie w istnieniu szkol integracyjnych, czesc rodzicow zdrowych dzieci przeciez nadal zaufa pedagoga i posle swoje zdrowe dzieci do szkol integracyjnych.

                      Jezeli jestes za szkolami integracyjnymi po prostu poslij do takiej szkoly swoje dziecko, dasz wtedy szanse tym wszystkim niepelnosprawnym, zrobisz dobry uczynek.

                      ALE nie zmuszaj wszystkich żeby tak zrobili, przekonuj ich, ale decyzje im pozostaw. To jest wolność.
              • cozano Segregacja? 10.10.07, 12:50
                Oczywiscie dziecko niepelnosprawne to taki mebel. Wolny wybor moga
                miec rodzice dzieciakow zdrowych Te niepelnosprawne moga sie
                conajwyzej do nich dostosowac, o jakimkolwiek wyborze nie ma mowy.
                Pewnie najlepiej w ten czy inny sposob je wogole wyeliminowac ze
                spoleczenstwa.
                Domyslam sie, ze JKM jest goracym milosnikiem eugeniki, choc sam
                moglby przypadkiem pasc ofiara jej stosowania.
                • paskudek1 Re: Segregacja? 10.10.07, 13:28
                  alez oczywiście że JKM jest rasistą w najgorszym tego słowa znaczeniu. On nie uznaje kolorowych, niepełnosprawnych, opóźnionych umysłowo, lewicowców, słowem wszystkich którzy odbiegają od jego wpsaniałego, monarhidtyczno-kapitalistycznego świata, gdzie jeden rządzi, świta mu pomaga a słabszy sdycha z głodu drogą selekcji naturalnej.
          • klusujacy.hipopotam Re: Wpsaniały kraj 10.10.07, 12:34
            > JKM jest magistrem matematyki i filozofii...byłym członkiem kadry
            > Polski w brydża...

            Zupełnie nie przeszkadza mu to w byciu idiotą i ignorantem, który nie rozumie podstawowych zjawisk społecznych.
          • adegie Twoj idol eksternistycznie uzyskal tytul magistra 10.10.07, 12:36
            filozofii i faktycznie gra nieźle w makao czy innego brydża. Intelektualista
            pełną gębą. Ciekawe tylko dlaczego trafia głównie do sfrustrowanych
            internetowych trolli.
            • mmaciekg Re: Twoj idol eksternistycznie uzyskal tytul magi 10.10.07, 12:45
              Właśnie dlatego tłum = motłoch . Elita to 2%
              • klusujacy.hipopotam Re: Twoj idol eksternistycznie uzyskal tytul magi 10.10.07, 12:57
                Tak tak. Dream on.
          • wujcio-partaczunio Re: Wpsaniały kraj 10.10.07, 14:17
            Nie opowiadaj bredni. Nigdy nie byl i nie jest matematykiem, choc
            bardzo chcial, ale maly rozumek. Filozofie, owszem skonczyl, za to z
            bardzo nedznymi wynikami. W kadrze brydza sportowego Polski NIGDY
            nie byl, wiec nie bzdurz, bo trafiles kula w plot.Kiedys juz jakis
            kretyn pisal, ze Mmmiiikkkeee ma 5 fakultetow! Za 5 minut dowiem sie
            na tym forum, ze byl kosmonauta.Tymczasem jest zwyklym kabotynem i
            klamca, na czym przylapalem go dziesiatki razy...
      • pinokkio "Wpsaniała" propaganda 13.10.07, 11:49
        grafpit napisał:

        > Jak w Niemczech w latach 30. Czystość rasy, inwigilacja, eliminacja (na
        > szczęście tylko publiczna) ludzi niewygodnych rządzącej partii.

        Janusz Korwin-Mikke jest politykiem partii opozycyjnej. Nie przeszkadza to akolicie "Wyborczej" obarczyć partię rządzącą odpowiedzialnością za słowa pana JKM. Typowy przykład działań propagandowych prowadzonych na tym forum przez ostatnie dwa lata.
    • kasia481 Kto tu był bardziej ":niepełnosprawny"? 10.10.07, 10:33
      Obserwując nadzwyczaj "orginalne" popisy Korwina trudno nie oprzeć
      się wrażeniu , że facet powinien od czasu do czasu odwiedzić Tworki?
      • ready4freddy Re: Kto tu był bardziej ":niepełnosprawny"? 10.10.07, 10:53
        sugerowalbym raczej karte stalego pobytu. "od zawsze" twierdze, ze to oszolom,
        pod kazdym wzgledem, ale przy okazji wyjatkowy burak. i z kazdym belkotliwym
        felietonem czy wystapieniem to sie potwierdza. jestem w stanie zrozumiec
        fascynacje niektorych (zwlaszcza tych mniej sprawnych w matematyce) niektorymi
        pomyslami UPR, ale wybieranie do ich prezentowania autentycznych psycholi typu
        Korwin-Mikke czy zydojad Michalkiewicz to doprawdy kompletna pomylka z punktu
        widzenia PR.
        • d82 Re: Kto tu był bardziej ":niepełnosprawny"? 11.10.07, 09:50
          Link do tego co można przeczytać w szmatławcu:
          wpisz.blox.pl/2007/10/Fakty-prasowe-swieca-triumfy.html
          A tutaj prezentacja jednego ze świadków Sz. P. Nanczasa:
          youtube.com/watch?v=scIHf3fvgL4
      • a.k.traper Nie obraził tylko wypowiedział swoje racje. 10.10.07, 11:16
        wiekszośc obecnej "elity" politycznej obraza społeczeństwo kazdego
        dnia, chociazby stojac na wałach jasnogorskich i mówiac ze Polska
        jest tam gdzie on z Rydzykiem, albo ze ja stoje z ZOMO. Gdybym mógł
        mu udzielic prawidłowej odpowiedzi nie istniałby juz ten problem,
        tylko smierdzaca kupka łachów. Mysle ze najlepiej wyrazimy swa
        miłość do tych odmieńców przy urnie wyborczej
    • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Korwin-Mikke obraził niepełnosprawne dzieci? 10.10.07, 10:35
      Powstrzymałbym się z komentarzami, aż prawda wyjdzie na jaw, bo mimo iż nie
      lubię Korwina, to muszę przyznać, ze jego wersja brzmi bardziej przekonująco:
      korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID257999723,index.html
      • shithead Re: Korwin-Mikke obraził niepełnosprawne dzieci? 10.10.07, 10:45
        Twoj korwin to oszolom o pogladach lbertynskich z poczatku XIX wieku.
        Urodzilo sie toto chyba 200 lat za pozno.
        • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Korwin-Mikke obraził niepełnosprawne dzieci? 10.10.07, 11:04
          shithead napisał:

          > Twoj korwin to oszolom o pogladach lbertynskich z poczatku XIX wieku.
          > Urodzilo sie toto chyba 200 lat za pozno.

          Obawiam się, że powinieneś odstawić leki, albo zmienić lekarza, przeczytaj
          jeszcze raz co napisałem.
        • mmaciekg Re: Korwin-Mikke obraził niepełnosprawne dzieci? 10.10.07, 11:11
          Shithead, dobrałeś sobie wyjątkowo trafny przydomek (nick).

          Wiek XIX to okres rozkwitu gospodarek w których nie dominowała
          jeszcze czerwona zaraza.

          Widzę że lubisz pokornie płacić 70% podatki na paliwo do limuzyny
          leppera..i na ZUS z którego jeżeli umrzesz w 65roku życia - Twoje
          dzieci nie powąchają nawet tej forsy. Bo wszysktie partie poza UPR
          twierdzą że tak właśnie ma być
          • glosybaltyku hehehe, kolejny "mysliciel" 10.10.07, 11:25
            > Wiek XIX to okres rozkwitu gospodarek w których nie dominowała
            > jeszcze czerwona zaraza.

            Jaka byla srednia dlugosc zycia w XIX wieku, nawet w krajach rewolucji
            przemyslowej? Jaka byla dlugosc dla roboczego? Jakie rozrywki i wygody mial
            przecietny czlowiek? A moze wy wszyscy jestecie przekonani, ze w tym XIX wieku
            to byscie od razu zostali wlascicielami manufaktur, bo tacy jestescie "zaradni i
            przedsiebiorczy". Czlowieku, wyobraz sobie, ze placisz te wzystkie podatki jako
            pewnego rodzaju ubezpieczenie, ze jak ci sie powinie noga w zyciu (wierz mi, los
            bywa przewrotny), to nie zdechniesz w rynsztoku, tylko dostaniesz druga szanse.
            • wesoly_siewca_pesymizmu Re: hehehe, kolejny "mysliciel" 10.10.07, 11:29
              Jaką drugą szansę? Wizytę w pośredniaku i skierowanie na szkolenie - tworzenie
              stron www albo operator wózka widłowego? A może oferty pracy za min. stawkę?
              • glosybaltyku Re: hehehe, kolejny "mysliciel" 10.10.07, 11:45
                > Jaką drugą szansę? Wizytę w pośredniaku i skierowanie na szkolenie - tworzenie
                > stron www albo operator wózka widłowego? A może oferty pracy za min. stawkę?

                Ja zawsze podziwiam wasz bezgraniczny optymizm. Dla Ciebie najwieksza tragedia
                jest utrata dobrzej platnej pracy? A jak w wypadku stracisz rece, to co? Tylko
                mi nie pisz, o prywatnych ubezpieczniach na zycie. Mi juz wystarcza prywatne
                dobrowolne ubezpieczenie auto casco (ktore oplacam tak czy siak...) i
                przyjemnosci zwiazane z uzyskiwaniem odszkodowania... W ZUSie przynajmniej renta
                jest pewna, ZUS dodatkowo nie musi na siebie zarabiac (koszty wlasne kolo 1%) .
                Prywatne ubezpiecznia okazalyby sie DUZO DROZSZE. A tragicznym kosztem bylby
                widok nedzarzy na ulicach, glodujacych dzieci... Byloby tak, bo wiekszosc ludzi
                NIE BEDZIE dobrowolnie odkladac na czarna godzine i sie ubezpieczac, bo
                wiekszosc ludzi to tacy "optymisci". Nawet w USA sa dosc wysokie stawki na
                Social Security i Medicare. Bez tego - to trzeci swiat. Potem to juz tylko
                wprowadzic szwadrony smierci, co by "oczyszczaly" ulice z nieprzyjemnego widoku
                biedakow.
                • wesoly_siewca_pesymizmu Re: hehehe, kolejny "mysliciel" 10.10.07, 11:48
                  Tu masz rację, optymizmem mnie tchnęło. Może dlatego, że nie wyobrażałem sobie
                  takiej tragedii bo pracuję przy kompie ;)
                  W kwestii ubezpieczeń się zgadzam.
                • mmaciekg Re: hehehe, kolejny "mysliciel" 10.10.07, 11:50

                  dlaczego przymusowe ubezpieczenia są przymusowe???

                  PRzecież gdyby były korzystne, to ludzie by się w nich ubezpieczali.

                  MUSZĄ BYĆ PRZYMUSOWE, bo są złodziejstwem.
                  • glosybaltyku Re: hehehe, kolejny "mysliciel" 10.10.07, 11:56
                    > PRzecież gdyby były korzystne, to ludzie by się w nich ubezpieczali.

                    Ty serio jestes taki naiwny? Ty znasz jakiegos jednego "przecietnego czlowieka"?
                    Sa obowiazkowe ubezpiecznia, bo za wiekszosc ludzi trzeba myslec i decydowac, bo
                    sami nie sa w stanie przewidziec najprostszych zdarzen i konsekwencji. To, ze Ty
                    i Twoi znajomi sa swiadomi i przewidujacy to nie znaczy, ze reszta jest. To jest
                    smutne, ale prawdziwe. Dlatego OC samochodowe jest obowiazkowe, dlatego ZUS jest
                    obowiazkowy...
                    • mmaciekg Re: hehehe, kolejny "mysliciel" 10.10.07, 12:00
                      >za wiekszosc ludzi trzeba myslec i decydowac,

                      i to jest właśnie credo czerwonej zarazy...
                      • glosybaltyku Re: hehehe, kolejny "mysliciel" 10.10.07, 12:06
                        > >za wiekszosc ludzi trzeba myslec i decydowac,
                        >
                        > i to jest właśnie credo czerwonej zarazy...

                        Bo taki jest gatunek homo "sapiens". I chocbys bardzo chcial, nie nauczysz ludzi
                        myslec, przewidywac i planowac. Ani batem, ani po dobroci. Osobicie wole oddac
                        te marne 10 000 rocznie "na pańswo", niż żyć potykając się o żebraków na ulicach
                        względnie zamknąć się w getcie za 3 metrowym murem...
                        • glosybaltyku Re: hehehe, kolejny "mysliciel" 10.10.07, 12:18
                          > te marne 10 000 rocznie "na pańswo", niż żyć potykając się o żebraków na ulicac

                          o kurde, jak policzylem, to sie okazalo, ze oddaje 19 000 rocznie, a lacznie z
                          pracodawca jakies 30 000. ale i tak zdania nie zmienie.
                          • mmaciekg Re: hehehe, kolejny "mysliciel" 10.10.07, 12:34
                            to VAT akcycy ceł na pewno w tym nie wliczyłeś ;)
                            Jakbyśmy się spotkali i wszystko bym Ci podliczył...to czuję że
                            mógłbyś zmienić sympatie polityczne.

                            Warto przypomnieć, że kwestie tego właśnie typu (szkoła) , czy
                            aborcja, SĄ KWESTIAMI TRZECIORZĘDNYMI.

                            W niepojęty dla mnie sposób, tematem nr1 przed wyborami nie jest to
                            że rok w rok okrada się uczciwych pracujących obywateli z 70% ich
                            pieniędzy!!!
                            • ready4freddy Re: hehehe, kolejny "mysliciel" 10.10.07, 13:56
                              no to zacznij nam tu wyliczac, dobry czlowieku, bo jeszcze nie widzialem UPRaka
                              argumentujacego na liczbach. jak dotad slysze ciagle magiczne zaklecia, mantre o
                              "socjalizmie" i generalnie belkot. dawaj no te liczby, zobaczymy, jak z
                              podatkiem poglownym finansujemy panstwo.
                              • mmaciekg Re: hehehe, kolejny "mysliciel" 10.10.07, 15:24
                                no to ty mi powiedz jak panstwo dając jednemu (leniwemu, głupiemu)
                                500zł ma nie zabrać innemu (pracowitemu, zdolnemu) 1000zł?? PRzeciez
                                musi opłacić urzędnika do wyliczenia daniny, pobrania jej,
                                skontrolowania pobierania, rozdysponowania, wypłacania, karania....

                                Powiedz gdzie się podziewa forsa którą płaci na ZUS te 40% mężczyzn
                                którzy umierają przed emeryturą? Dlaczego to nie jest dziedziczone?

                                Ale ty sobie głosuj na partię która ci obieca mniej pracy...równe
                                szanse..wyższe pensje...dopłaty do wszystkiego...
                                • d82 Re: hehehe, kolejny "mysliciel" 11.10.07, 09:51
                                  Link do tego co można przeczytać w szmatławcu:
                                  wpisz.blox.pl/2007/10/Fakty-prasowe-swieca-triumfy.html
                                  A tutaj prezentacja jednego ze świadków Sz. P. Nanczasa:
                                  youtube.com/watch?v=scIHf3fvgL4
                        • klusujacy.hipopotam Re: hehehe, kolejny "mysliciel" 10.10.07, 12:36
                          Moje pełne poparcie.
                      • ready4freddy Re: hehehe, kolejny "mysliciel" 10.10.07, 13:57
                        jakie znow credo? przeciw obowiazkowemu OC tez protestujecie? gluptactwo UPRakow
                        nie zna granic.
                        • glosybaltyku Re: hehehe, kolejny "mysliciel" 10.10.07, 14:11
                          > jakie znow credo? przeciw obowiazkowemu OC tez protestujecie? gluptactwo UPRako
                          > w
                          > nie zna granic.

                          Hehe, w idealnym panstwie UPRakow nie ma obowiazkowego OC. A jak delikwent bez
                          dobrowolnego OC cie puknie i chce uciekac, to z miejsca pojawia sie policja,
                          lapia cwaniaka, zaprowadzaja przed sad, sad nakazuje mu pokryc szkode, a jak
                          gosc nie ma kasy, to nastepnego dnia przychodzi prywatny komornik z obstawa i
                          zabieraja mu ostatnie gascie. Jakby jednak to nie wystarczylo na poktycie
                          szkody, bo zderzak do Maybacha akurat kosztuje np. 15 000 zl, to... hm.... co
                          zrobic wtedy? Moze wyciac mu nerke i sprzedac?
                    • mulla_komar Re: hehehe, kolejny "mysliciel" 10.10.07, 12:23
                      Tak wlasnie rozumuja faszyci. Chca decydowac za ludzi. Traktuja ich jak
                      bezmozgie byldo.
                    • nelsonek Re: hehehe, kolejny "mysliciel" 10.10.07, 13:30
                      Skoro nie potrafia myslec to dlaczego daje im sie prawo decydowania
                      o tym kto pokieruje panstwem? A budzet panstwa jest duzo bardziej
                      skomplikowany od budzetu pojedynczego obywatela.

                      Co mam z tego ZUSu? Okradaja mnie co miesiac z moich ciezko
                      zarobionych pieniedzy, a gdy przychodzi co do czego to panstwo
                      rozklada rece i mowi: nie mamy pieniedzy. Albo poczekaj pan na
                      badania jakies pol roku, bo jestesmy zawaleni robota. Podczas gdy
                      bez tych badan przez pol roku dostane trwalego uszczerbku na zdrowiu.

                      Po co mi placic OC skoro od 15 lat nie spowodowalem wypadku? Nawet
                      gdybym go teraz spowodowal to i tak wyjdzie mnie to taniej niz te
                      pietnastoletnie skladki.

                      Dlaczego mam placic za "reszte"? Ta "reszte" mam gleboko w nosie.


                      glosybaltyku napisał:
                      > > PRzecież gdyby były korzystne, to ludzie by się w nich
                      ubezpieczali.
                      >
                      > Ty serio jestes taki naiwny? Ty znasz jakiegos
                      jednego "przecietnego czlowieka"
                      > ?
                      > Sa obowiazkowe ubezpiecznia, bo za wiekszosc ludzi trzeba myslec i
                      decydowac, b
                      > o
                      > sami nie sa w stanie przewidziec najprostszych zdarzen i
                      konsekwencji. To, ze T
                      > y
                      > i Twoi znajomi sa swiadomi i przewidujacy to nie znaczy, ze reszta
                      jest. To jes
                      > t
                      > smutne, ale prawdziwe. Dlatego OC samochodowe jest obowiazkowe,
                      dlatego ZUS jes
                      > t
                      > obowiazkowy...
                    • tsp Re: hehehe, kolejny "mysliciel" 10.10.07, 14:43
                      Tak ludzie nie umieja podejmowac decyzji i nie sa w stanie przewidziec najprostszych zdarzen i konsekwencji.

                      Pytanie dlaczego?

                      Moim zdaniem odpowiedz brzmi: bo nie musza, bo ktos robi to za nich. Wiec nigdy sie tego nie naucza.

                      To jest jak nauka jazdy na rowerze, na poczatku ganiasz z kijem za dzieckiem:
                      jak puszczasz kij to dziecko zamyka oczy i sie wywraca
                      , potem jedzie samo i wywraca sie dopiero jak zorientuje sie ze pusciles kij.
                      Nastepny krok to kiedy zorientuje sie, ze nie potrzebuje nikogo, kto trzyma ten kij, i zaczyna jedzic samo radosnie, mimo, ze jeszcze pare chwil temu wydawalo sie mu ze nie jest w stanie samo jechac bez nikogo trzymajacego kij.

                      Czlowiek sie uczy jezeli ma taka potrzebe. Jezeli nigdy nie puszczasz kija, to bedziesz biegal z tym kijem i biegal a dzieciak sie nie nauczy.

                      "Jak sie nie przewroci, to sie nie nauczy" :)
                • keradk Re: hehehe, kolejny "mysliciel" 10.10.07, 12:47
                  w USA stawki sa iscie porazajace - 8% social security i 3%
                  medicover.

                  a do powyzszego - jesli uwazasz ze efektywnosc dzialania i koszty
                  przedsiebiorstwa panstwowego sa nizsze niz prywatnego, to powinienes
                  sie doksztalcic. moze jeszcze powiesz ze w prl gdzie wszystko bylo
                  panstwowe efektywnosc byla wieksza niz w usa gdzie tylko poczta jest
                  panstwowa? przestan czytac trybune ludu....
            • mmaciekg Re: hehehe, kolejny "mysliciel" 10.10.07, 11:41
              ehhh...a o postepie nauki slyszales? Skoro porownujesz XIX z XXI to
              równie sensownie porownaj sobie wiek XVII z XIX

              JEzeli panstwo daje Ci 100zł z podatków...to innym zabiera 200zł!!
              Musi przecież zatrudnić urzędnika do wyliczenia haraczu, pobrania
              haraczu , urzędnika do rozdzielenia haraczu, na pewno pojawią się
              łapówki oraz marnostrawstwo (bo pieniądz nie jest już w ręku
              właściciela tylko biurokraty), i jeszcze pensja dla urzednika
              wypłacającego haracz...

              A resztka tych pieniędzy faktycznie dojdzie do potrzebujacych....
              40letnik rencistow i bezrobotnych warszawiakow...

              I nie mow mi ze 'jak mi sie noga w zyciu powinie'...Moja mama 40lat
              płaciła składki na gang zwany Służbą Zdrowia. Kiedy było to
              konieczne, pogotowie i tak nie przyjechało..Gdyby ta kasa była na
              jej koncie, zadzwoniłbym po helikopter i poleciałaby do dobrej
              kliniki.
              Ale czerwona zaraza ogłupiła ludzi...i Ty naprawdę myślisz że to
              jest dobry system...
              pozdrawiam
          • rikol Re: Korwin-Mikke obraził niepełnosprawne dzieci? 10.10.07, 13:57
            W XIX w. w Anglii przecietna dlugosc zycia robotnikow wynosila 26 (slownie -
            dwadziescia szesc lat).
            Na terenach polskich byla panszczyzna, czyli w praktyce niewolnictwo.
            Uzywano legalnie niewolnikow.
            Istnial podzial na klasy spoleczne, ludzie nie byli rowni wobec prawa.
            Nie bylo emerytur.
            Leczyc mogl sie ten chory, ktory mial na to pieniadze. Jesli ktos urodzil sie
            chory w biednej rodzinie, nie mial szans na leczenie.
            Nie bylo edukacji kobiet i ludzi biednych, w zwiazku z tym ponad polowa
            (statystycznie rzecz biorac) talentow nie zostala odkryta.
            Pieniadze mial nie ten, kto pracowal, tylko ten, ktory urodzil sie w
            odpowiedniej rodzinie. Talent i wklad pracy nie przekladal sie na dochody.
            Tak, XIX w. przyniosl rzeczywiscie rozkwit gospodarczy, taki mniej wiecej jak
            dzis w Azji, gdzie ludzie spia w fabrykach i pracuja 20 godzin dziennie, a i tak
            nie wystarcza im na jedzenie. Kobiety w ciazy sa wyrzucane z pracy i jesli nie
            maja rodziny, to moga umrzec z glodu lub prostytuowac sie.
            • mmaciekg Re: Korwin-Mikke obraził niepełnosprawne dzieci? 10.10.07, 15:38
              i to był wiek XIX... a podatek dochodowy w obecnej nieszczesnej
              formie wprowadzono bodajze po raz pierwszy w roku 1913 (w wysokosci
              4%?) I wtedy zaczęłą się czerwona zaraza... i traktowanie ludzi jak
              bezmózgie bydło ; ubezpieczmy ich...bo sami się nie ubezpieczą (a
              przy okazji ukradniemy 100bln ale się nie zorientują)..opodatkujmy
              ich..(bardzo logiczne, podatek - kara za pracę ; zasiłek- nagroda za
              nieróbstwo).

              Wszystko to jest sprytnie zorganizowane przez te socjallistyczne
              rządy , tej megakradzieży dokonuje się ukradkiem. Gdyby ludzie
              dostawali pensje brutto do ręki, a mieli zanieść haracz w kwietniu
              do US...to byłyby krwawe zamieszki a nie płacenie. Zrozumieliby
              skalę kradzieży. To samo z podatkami ukrytymi, VAt, akcyza... Nie
              wystaczyłby płot wokół Sejmu...ludzie wyprowadziliby rząd pod
              ścianę ..tak jak Ceauceuscu

      • maczap Teorie Korwina kontrowersyjne są 10.10.07, 10:46
        przychylam się do zdania przedmówcy. Pachnie mi to manipulacja prasową i
        wklejaniem Korwinowi rzeczy których nie powiedział.

        Osobiście popieram idee placówek integracyjnych
      • parazyd Re: Korwin-Mikke obraził niepełnosprawne dzieci? 10.10.07, 10:50
        Powstrzymać się z komentarzami? Nigdy! Choć pewnie nikt z piszących
        posty nie był świadkiem zdarzenia i zna je z drugiej ręki, być może
        niczystej i stronniczej, każdy bardzo chętnie się wypowiada i feruje
        wyroki.
        Ja proponuję wydać sądowy nakaz operacji nerochirurgicznej na mózgu
        Korwina-Mikke, żeby odtąd miał takie same poglądy jak większość
        politycznie poprawnych robotów strowanych centralnie z Brukseli. Nie
        będzie nam Korwin-Mikke mieszał w głowach!
        • ready4freddy Re: Korwin-Mikke obraził niepełnosprawne dzieci? 10.10.07, 11:01
          jak rozumiem, ty wypowiadasz sie tylko i wylacznie pod artykulami, opisujacymi
          fakty, w ktorych brales bezposredni udzial? get real, and get a life.
    • lj.zadurski Korwin-Mikke obraził niepełnosprawne dzieci? Li.. 10.10.07, 10:36
      To jest chamstwo i przecież pan Korwin sam jest niepełnosprawny bo
      sie jąka!!!!!!!
    • fantomas_rulez Korwin-Mikke to zwykly cham i prostak w szatkach.. 10.10.07, 10:37
      ...monarchistycznego blazna. rasistowskie wypociny tego nadpobudliwego
      wariata, pogarda slabszych, pomysly odebrania kobietom czynnego prawa
      wyborczego jak widac zblizyly do siebie obie kanapowe faszystowskie
      partyjki. jak korwinie juz kompletnie ci odbije, a jek widac z
      zachowania to juz blisko nie smuc sie jesli w wariatkowie inni
      napoleoni nie beda chcieli sie z toba integrowac!!!! choc mimo
      wszystko zdrowia psychicznego zycze
      • glosybaltyku tym bardziej zal,ze na tego "oryginala" glosuje... 10.10.07, 10:41
        ... mlodziez, studenci. JKM potrafi oczarowac dosc naiwnych mlodych ludzi gladka
        retoryka, pozornie zelazna logika swoich wywodow. Cale szczescie, ze dojrzalsi
        ludzie na to sie nie nabiaraja.
        • amhu Re: tym bardziej zal,ze na tego "oryginala" glosu 10.10.07, 10:51
          Nie dają się nabierać. Wiele lat temu ten błazen miał spicz w instytucie w
          którym pracuję. Zabawa była przednia. Słuchacze ze śmiechu pod stoły wpadali. A
          Korwinek tokował , tokował, tokował. W końcu kilka osób zmieszało go z błotem
          proponując mu w podsumowaniu udanie się na wiec partyjny i opuszczenie murów
          instytucji naukowej.
          • ready4freddy Re: tym bardziej zal,ze na tego "oryginala" glosu 10.10.07, 10:57
            mnie najbardziej smiesza internetowi potakiwacze pana Fiki-Miki. kiedys
            doczytalem sie na stronach internetowych tej kanapy, ze "popiera ich 90%
            internautow". w tymze okresie ukazal sie wynik badan, wg ktorego 20% Polakow
            mialo dostep do internetu, ergo: byli internautami. zadawalem sobie pytanie,
            jaki cudem nie przeklada sie to na 18%, diabla tam, chociaz 8% poparcia w
            wyborach, niestety zaden UPRak nie potrafil tego przekonywujaco wyjasnic.
            podobnie zreszta bylo pare dni temu na niniejszym forum, rozebralem na czesci
            pierwsze pare co glupszych punktow programu UPRactwa, i tez nic, jak kamien w
            wode. blazny sa niewatpliwie potrzebne, ale mimo wszystko wole tych wesolych,
            niz chamskich.
            • glosybaltyku bo to kolejne kolko wzajemnej adoracji 10.10.07, 11:07
              Ludzie, ktorzy "dyskutuja" wtedy, kiedy widza, ze przeciwnik jest niezdolny do
              dyskusji na rownym poziomie. Albo kiedy "dyskusja" jest pozorna, bo druga strona
              ma takie same poglady. Identycznie jest np. w Radiu Maryja. Przyciagaja do
              siebie glownie naiwna mlodziez, z mizernym doswiadczeniem zyciowym. Program UPR
              to zreszta kilka glodnych kawalkow, bez zadnych glebszych analiz czy symulacji.
              • d82 Re: bo to kolejne kolko wzajemnej adoracji 11.10.07, 09:52
                Link do tego co można przeczytać w szmatławcu:
                wpisz.blox.pl/2007/10/Fakty-prasowe-swieca-triumfy.html
                A tutaj prezentacja jednego ze świadków Sz. P. Nanczasa:
                youtube.com/watch?v=scIHf3fvgL4
            • ciociacesia UPR 10.10.07, 12:45
              moglbys zalinkowac swoje wywody na temat programu UPR? dzieki
              • ready4freddy Re: UPR 10.10.07, 14:05
                wklejam je tutaj, jak sie okazuje, nawet mi odpowiedziano. ze to tylko szkic i
                nie ma sie co czepiac szczegolow :)


                Re: Nowa strategia Platformy, czyli samochód dla
                ready4freddy 03.10.07, 15:26 Odpowiedz cytując Odpowiedz

                "Zasadniczym celem jest doprowadzenie do gospodarki w pełni wolnorynkowej" - a
                to by chyba byl pierwszy w swiecie taki cud, gospodarka w PELNI wolonrynkowa..
                no, no!

                pkt. B2: "Na rynek polski dopuszczone zostaną wszelkie stabilne banki
                zachodnie." - a kto bedzie decydowal, ktore sa stabilne? zaskakujaco
                korupcjogenny ten punkt.

                pkt. E1: "Wszelkie drobne przedsiębiorstwa, warsztaty, lokale sklepowe i podobne
                pomieszczenia oraz majątek likwidowanych przedsiębiorstw - zostaną bezzwłocznie
                wystawione na licytację i sprzedane." - ze co? te prywatne tez? to jakies nowe
                rozkulaczanie, tylko tym razem inaczej?

                pkt. E6: "Samorządy uzyskają zupełną dowolność w dysponowaniu swoimi funduszami
                i lokowaniu ich." - bez komentarza. prognozowany scenariusz: caly budzet w
                aquapark, budowany przez szwagra.

                komentarz do pkt. G1 "Prywatyzacja oznacza lepsze o 40% wykorzystanie środków
                produkcji, stworzenie nowych miejsc pracy (na II i III zmianę), podniesienie
                zarobków poprzez usunięciezbędnych pracowników i radykalne przyśpieszenie
                procesów podejmowania decyzji." - dlaczego akurat o 40%, kto to policzyl, i jak
                sie to ma do sytuacji z zycia wzietej, a mianowicie kolei brytyjskich po
                prywatyzacji?

                pkt. H1. "Obrót akcjami jest całkowicie wolny między osobami prywatnymi." -
                calkowicie? zdefinujmy osobe prywatna, bo inaczej "smells like insider trading
                to me".

                pkt. M2. "Zniesione zostają wszelkie cenzusy. Ocena kwalifikacji pracownika i
                wartości jego dyplomu zależeć będzie wyłącznie od pracodawcy." - o ile wiem, to
                ocena kwalifikacji pracownika tak czy inaczej zalezy wylacznie od pracodawcy,
                czyzbym cos przeoczyl?

                i jeszcze pare innych osobliwosci, niektore cofajace panstwo do sredniowiecza
                (punkty dot. prawa pracy), dlugo by tak mozna. w skrocie: to belkot, nie program.
                • d82 Re: UPR 10.10.07, 19:10
                  ready4freddy napisał:
                  rozebralem na czesci pierwsze pare co glupszych punktow programu
                  UPRactwa, i tez nic, jak kamien w wode

                  wklejam je tutaj, jak sie okazuje, nawet mi odpowiedziano. ze to
                  tylko szkic i nie ma sie co czepiac szczegolow :)

                  Śmieszny jesteś. Odpisałem ci natychmiast jak tylko zobaczyłem twój
                  wpis, a ty po tygodniu wychwalasz się, że jak coś napiszesz to
                  wszyscy oponenci "jak kamień w wodę". Po tygodniu piszesz, że jednak
                  ktoś odpisał, przekręcając sens mojej wypowiedzi tak żeby ci było
                  wygodnie (albo nie umiesz czytać ze zrozumieniem).

                  Napisze ci jeszcze raz, że wszystkie punkty podane są bardzo
                  ogulnikowo i to czy coś jest korupcjogenne, niepotrzebne czy
                  szkodliwe to będziesz mógł powiedzieć po przeczytaniu ustawy.
                  Ale i bez tego widać, że przytoczone przez ciebie argumenty są
                  trochę słabe.
                  Np:
                  > pkt. E1: "Wszelkie drobne przedsiębiorstwa, warsztaty, lokale
                  sklepowe i podobn
                  > e
                  > pomieszczenia oraz majątek likwidowanych przedsiębiorstw - zostaną
                  bezzwłocznie
                  > wystawione na licytację i sprzedane." - ze co? te prywatne tez? to
                  jakies nowe
                  > rozkulaczanie, tylko tym razem inaczej?

                  Punkt z rozdziału prywatyzacja, a ty się pytasz czy prywatne też.
                  Wypada odpowiedzieć: "Tak, prywatne też będą prywatyzowane".

                  Każdy z wymienionych punktów to temat do dłuższej dyskusji, do
                  której często nie ma wystarczających podstaw, bo nie mamy przed sobą
                  ustawy i mógłbym tym tłumaczyć każdą sprzeczność lub bezsensowność
                  programu.

                  Piszesz, że to bełkot, nie program, to ja się zapytam - która partia
                  ma program?

                  Jeszcze jedna sprawa!
                  Odpowiedziano ci także, że liberalizm to nie głupoty i populizm. Nie
                  odniosłeś się do tego, ani wtedy, ani teraz?

                  PS:
                  Nie oczekuję odpowiedzi, bo pewnie będzie jak w poprzedniej
                  dyskusji - przepadniesz jak kamień w wodę, a w innym wątku będziesz
                  się chwalił jak to miażdżysz UPRaków.
      • chodowiec_kreveteck Ales ty glupi 10.10.07, 10:45
        Przykre, gdy ludzie buduja sobie opinie na podstawie naglowkow
        artykulow. Przeczytaj caly, a zwlaszcza komentarz Korwina, to sie
        przekonasz, ze tytul i narzucona interpretacja GW ma sie tak do
        prawdy jak sprawiedliwosc do sprawiedliwosci spolecznej.
      • mmaciekg Re: Korwin-Mikke to zwykly cham i prostak w szatk 10.10.07, 11:15
        Fantomas, faszystą to jest ktoś kto narzuca ci swoją wolę i nie pyta
        się o zdanie.

        Jeżeli negujesz prawo rodziców pełnosprawnego dziecka do posyłania
        go do takiej szkoły do jakiej im się podoba - to jesteś właśnie
        faszystą.

    • wiloughby wydarzyło się, nie wydarzyło 10.10.07, 10:42
      a korwin to i tak idiota. wielokrotnie już to udowadniał
    • darekpw Korwin-Mikke obraził niepełnosprawne dzieci? Li... 10.10.07, 10:44
      Korwin jak zwykle chore pomysly specjalnie szokujace i
      kontrowersyjne zeby zaistniec w mediach. A media sie na to
      nabierają - choć tak naprawdę powinny olać kogoś kto za wszelką cenę
      chce zaistniec w mediach.
      • masturbator44 Re: Korwin-Mikke obraził niepełnosprawne dzieci? 10.10.07, 10:49
        Halo!

        Co jest w tym szokującego - ja jako rodzic mogę nie życzyć sobie, aby moje
        dziecko chodziło do klasy z kimś upośledzonym fizycznie czy umysłowo (z różnych
        powodów, ale to nie ma znaczenia). Chodzi o to aby nikt na siłę nie decydował o
        tym gdzie będzie się uczyć moje dziecko. I to wszystko.
        Ten artykuł to manipulacja, relacja Korwina jest bardziej przekonywująca.
        • kapitan.kirk Re: Korwin-Mikke obraził niepełnosprawne dzieci? 10.10.07, 11:02
          Możesz sobie również nie życzyć, żeby np. Słońce świeciło i też to
          niczego nie zmieni. Uczniowie niepełnosprawni mają na szczęście
          takie same prawa jak inni i powinni uczyć się w tych samych klasach
          co inni, z tych samych m.in. względów, dla których nie ma w Polsce
          osobnych klas np. dla Murzynów, Żydów, ateistów, gejów, dziewcząt (i
          chłopców) czy dzieci nieślubnych; choć z pewnością wielu znalazłoby
          się Masturbatorów radośnie popierających taką segregację swoich
          pociech od wszelkiego "śmiecia"...

          Pzdr
          • chodowiec_kreveteck Nastepny co slowa pisanego nie rozumie 10.10.07, 11:11
            Nie widzisz roznicy pomiedzy:

            1. Wola rodzica aby nie posylac swojego dziecka do klasy, ktorej
            sklad z jakichs wzgledow mu nie odpowiada.
            2. Usuwaniem z klas dzieci "innych"

            Zarowno Mikke jak i Masturbator pisza o tej pierwszej rzeczy, a
            wszyscy sie pienia tak jakby chodzilo o druga
            • kapitan.kirk Re: Nastepny co slowa pisanego nie rozumie 10.10.07, 12:04
              > 1. Wola rodzica aby nie posylac swojego dziecka do klasy, ktorej
              > sklad z jakichs wzgledow mu nie odpowiada.
              > 2. Usuwaniem z klas dzieci "innych"

              Zdumiewa mnie raczej, że Ty widzisz różnicę - oświeć mnie proszę, na
              czym ona polega (i co to są owe "jakieś względy" jeśli nie to, że
              rodzic brzydzi się niepełnosprawnych i uważa ich za osoby niegodne
              przebywać z własnym dzieckiem).

              Pzdr
              • chodowiec_kreveteck Re: Nastepny co slowa pisanego nie rozumie 10.10.07, 12:19
                Uzyjmy analogii:

                1. Powinieniem miec wybor czy kupuje w supermaketach czy w
                sklepikach osiedlowych.
                2. Supermakety maja byc budowane w odleglosci co najmniej 100 km od
                najblizszego duzego miasta.

                Wszyscy przypisuja JKM zdanie nr 2, podczas gdy on wypowiedzial
                zdanie nr 1.

                Ciagnac ta analogie dalej, wersja zdania nr 1, obowiazujaca wsrod
                politycznie poprawnej lewicy jest: "Musisz kupowac w supermaketach
                czy ci sie to podoba czy nie, bo ich wlascicielom bedzie przykro".

                Wahalem sie miedzy PO a UPR. Po wysluchaniu duetu HGW + Kalisz u
                Lisa i dzisiejszej manipulacji GW juz chyba nie mam watpliwosci. Z
                pewnej perspektywy widze, ze nawet ten glupi Giertych byl w koalicji
                najmniej smierdzacym jajem.
                • kapitan.kirk Re: Nastepny co slowa pisanego nie rozumie 10.10.07, 12:32
                  Nie znam się na poglądach p. JKM i w ogólności nic mnie one nie
                  obchodzą. Co ma Twoja wypowiedź do spornego problemu, tj. do
                  wolności wyboru klasy przez rodziców? Bo jeśli dobrze rozumiem,
                  chcesz zachowa tę możliwość dla siebie, ale odmawiasz jej rodzicom
                  dzieci niepełnosprawnych?
                  Pzdr
                  • chodowiec_kreveteck Re: Nastepny co slowa pisanego nie rozumie 10.10.07, 12:50
                    No wreszcie wyartykulowales to, o co chodzi: wolnosc wyboru klasy
                    przez rodzicow. Wszyscy krzykacze odmawiaja JKM prawa do wyboru
                    klasy dla swojego dziecka pod katem obecnosci (badz nie) innych
                    uczniow - w tym wypadku niepelnosprawnych. Osobiscie nie zgadzam sie
                    z jego pomyslem o "przejeciu niepelnosprawnosci", ale uwazam, ze
                    kazdy rodzic powinien miec prawo zapytac sie o co tylko mu sie
                    podoba, o ile uwaza to za sprawe wazna przy wyborze klasy dla jego
                    dziecka. I panstwu nic do tego czy przeszkadzaja mu w tej klasie
                    blondyni, bruneci, dzieci katolikow, faszystow, artystow, naukowcow,
                    Arabow czy tez dzieci niepelnosprawne. Mozna sie z takimi kryteriami
                    nie zgadzac, ale nie wolno zabronic ich stosowania w sprawach
                    prywatnych.

                    Rownie dobrze mozna odmowic prawa do wyboru szkoly sredniej na
                    podstawie opinii o uczeszczajacych tam uczniach.

                    Natomiast co do rodzicow dzieci niepelnosprawnych - nie widze
                    problemu. Zapisuja swoje dzieci gdzie chca, kierujac sie ich dobrem.
                    Jezeli jakiemus rodzicowi dziecka zapisanego wczesniej nie podoba
                    sie dokoptowanie dziecka niepelnosprawnego, to niech przeniesie
                    swoje do innej klasy. I nikomu nic do tego dlaczego to zrobil.

                    JKM walczy o klasyczne: "Nie zgadzam sie z twoimi pogladami, ale
                    oddam zycie abys mogl je glosic". Ta sentencja poszla niestety w
                    odstawke w dzisiejszym swiecie...

                    Pozdrawiam
                    • dgr Re: Nastepny co slowa pisanego nie rozumie 10.10.07, 13:30
                      Jestem ciekawy, co powiedzieliby Ci klakierzy JKM jakby nagle ( czego im nie
                      życzę ) znaleźli się po drugiej stronie. I taki JKM powiedziałby, że nie życzy
                      sobie aby jego dziecko uczyło się z kalekami. Nawet nie zdajecie sobie sprawy,
                      jak niewiele potrzeba, aby być tą drugą stroną.
                      • d82 Re: Nastepny co slowa pisanego nie rozumie 10.10.07, 19:16
                        dgr napisał:
                        > Jestem ciekawy, co powiedzieliby Ci klakierzy JKM jakby nagle (
                        czego im nie
                        > życzę ) znaleźli się po drugiej stronie. I taki JKM powiedziałby,
                        że nie życzy
                        > sobie aby jego dziecko uczyło się z kalekami.

                        To niech przepisze dziecko do innej szkoły! To chyba proste? O to
                        właśnie JKM chodzi! Żebyśmy mógli sami wybrać szkołę lub klasę dla
                        swojego dziecka.
                        • kapitan.kirk Re: Nastepny co slowa pisanego nie rozumie 10.10.07, 19:21
                          A czy rodzic niepełnosprawnego będzie mógł wybrać dla swojego
                          dziecka tę samą klasę?
                          Pzdr
                          • d82 Re: Nastepny co slowa pisanego nie rozumie 10.10.07, 19:30
                            A do jakiej klasy będzie chodziło dziecko JKM?
                            • kapitan.kirk Re: Nastepny co slowa pisanego nie rozumie 10.10.07, 19:41
                              A co mnie to obchodzi?
                              Pzdr
                              • d82 Re: Nastepny co slowa pisanego nie rozumie 11.10.07, 09:53
                                Link do tego co można przeczytać w szmatławcu:
                                wpisz.blox.pl/2007/10/Fakty-prasowe-swieca-triumfy.html
                                A tutaj prezentacja jednego ze świadków Sz. P. Nanczasa:
                                youtube.com/watch?v=scIHf3fvgL4
                  • frusto Re: Nastepny co slowa pisanego nie rozumie 10.10.07, 13:25
                    Kapitan.kirk, czy Ty udajesz, ze nie rozumiesz, czy naprawde? Przeciez dopiero
                    co Twoj dyskutant Ci wyjasnial. Nie chodzi o odebranie prawa rodzicom prawa do
                    wyboru klasy. Wprost przeciwnie. Kazdy rodzic ma prawo do poslania dzieci do
                    takiej klasy, jakiej chce. Jezeli ktos jest idiota i sie "brzydzi" dzieci nie w
                    pelni sprawnych, to jest to jego sprawa i jego prawo. Glupota nie jest karalna.

                    Rozumiesz? Jest kolosalna roznica miedzy:
                    1) Moge posylac dziecko do klasy do jakiej chce
                    2) Panstwo decyduje, do jakiej klasy posylac dziecko
                    • kapitan.kirk Re: Nastepny co slowa pisanego nie rozumie 10.10.07, 16:49
                      1.) Mogę posyłać dziecko, do takiej klasy, jakiej chcę.
                      2.) Chcę posłać dziecko do klasy, w której nie będzie miało do
                      czynienia z paskudnymi kalekami.
                      3.) Musi zatem powstać taka klasa, do której przyjmą moje dziecko, a
                      nie przyjmą żadnej paskudnej kaleki, która mogłaby mu popsuć
                      samopoczucie.
                      4.) Powinny zatem istnieć dwa rodzaje klas: a.) wyłącznie dla dzieci
                      normalnych,,których rodzice nie chcą by stykały się z kalekami b.)
                      dla innych dzieci i dla kalek; przy czym tym drugim nie będzie wolno
                      chodzi do tych pierwszych klas.
                      5.) Podsumowując: moje dziecko ma prawo chodzić do klasy jaką sobie
                      wybiorę, ale rodzic dziecka kalekiego ma prawo posłać je tylko do
                      klasy dla kalek.

                      Jeżeli w moim odtworzeniu Waszego biegu rozumowania znajduje się
                      jakiś błąd logiczny, to uprzejmie proszę mi go wskazać. Jak również
                      kolejne grupy społeczne z którymi nie chcecie aby Wasze dzieci
                      chodziły do jednej klasy - Cyganów? Wietnamczyków? Świadków Jehowy?
                      Zarabiających poniżej 1000 zł na głowę? Z pewnością znajdzie się
                      wielu chętnych do ochoczego mnożenia przykładów.

                      Pzdr
                      • frusto Re: Nastepny co slowa pisanego nie rozumie 15.10.07, 16:58
                        Jednym slowem, pokazales, ze nalezy zabrac prawo wyboru albo jednym, albo
                        drugim. Dlaczego zabierania prawa wyboru jednym jest dobre, a drugim jest zle?
          • mmaciekg Re: Korwin-Mikke obraził niepełnosprawne dzieci? 10.10.07, 11:20
            to ja w takim razie proponuję zakazać tzw Szkół Mistrzostwa
            Sportowego.. Jakim prawem oni tam się szkolą bez niepełnosprawnych?
            Dosłać im sporą grupkę. Niech się integrują
            • kapitan.kirk Re: Korwin-Mikke obraził niepełnosprawne dzieci? 10.10.07, 12:06
              Nie chodzi tu o szkoły mistrzostwa sportowego tylko o szkoły w
              ogóle, więc nie wykręcaj kota kitą.
              Pzdr
    • metall Wszystkim komentującym proponuję ... 10.10.07, 10:49
      ... najpierw przeczytać to:
      korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID257999723,index.html
      • ready4freddy Re: Wszystkim komentującym proponuję ... 10.10.07, 11:04
        jak rozumiem, stosujesz te zasade do wszystkich politykow po rowno?
        • metall Re: Wszystkim komentującym proponuję ... 10.10.07, 11:11
          ready4freddy napisał:

          > jak rozumiem, stosujesz te zasade do wszystkich politykow po rowno?

          Staram się. Żeby mieć własne zdanie, a nie zdanie jakiegoś pismaka. Przykład:
          JKM nie oglądał debaty między panami K i nie będzie oglądał obu debat panów T -
          K, bo go to obraża, czy cuś, a ja oglądałem i będę oglądał, chociaż i tak
          zagłosuję na UPR.
          • patthecat Weź sobie kartę do głosowania i podetrzyj się nią 10.10.07, 11:19
            Znowu UPR dostanie 2% i ku..n (bo po małżeństwie z giertychem inaczej go nazwać
            nie można) pójdzie do domu, biadoląc nad głupotą społeczeństwa. Wspomóż go w
            tych trudnych chwilach i bądź przy nim :)

            metall napisał:

            > ready4freddy napisał:
            >
            > > jak rozumiem, stosujesz te zasade do wszystkich politykow po rowno?
            >
            > Staram się. Żeby mieć własne zdanie, a nie zdanie jakiegoś pismaka. Przykład:
            > JKM nie oglądał debaty między panami K i nie będzie oglądał obu debat panów T -
            > K, bo go to obraża, czy cuś, a ja oglądałem i będę oglądał, chociaż i tak
            > zagłosuję na UPR.
            >
      • vazz Przeczytałem, no i ? 10.10.07, 12:39
        Uwazasz,ze pytanie sie dziecka na wózku inwalidzkim w jaki sposób
        gra w piłkę jest pytaniem inteligentnego człowieka?

        O jeden most za daleko, JKM szybciej mówi niż mysli.

        JKM wdepnał w gó.. i zamiast sie do tego przyznac jak facet,
        ciagnął dalej to (gó..) szopkę z czego wyszedł niezły smród.


    • bromba_bez_glusia Re: Korwin-Mikke obraził niepełnosprawne dzieci? 10.10.07, 10:50
      Jeseli prawda jest, ze tak powiedzial, to nazaloby gamionia zlapac i
      lac po mordzie az by rowno puchlo...ekstrawagancja ekstrwganacja,
      ale chamstwo pozostanie chamstwem...
      Juz pomijam fakt ze swoje pelnosprawne pociechy wychowujace sie z
      dala od kalek, wychowal tez nie za bardzo. Syn sie szlajal po jakis
      Barach czy innych Big Brotherach, a z corkami tez kilka lat temu
      byly jakies afery
      • d82 Re: Korwin-Mikke obraził niepełnosprawne dzieci? 11.10.07, 09:54
        Link do tego co można przeczytać w szmatławcu:
        wpisz.blox.pl/2007/10/Fakty-prasowe-swieca-triumfy.html
        A tutaj prezentacja jednego ze świadków Sz. P. Nanczasa:
        youtube.com/watch?v=scIHf3fvgL4
    • the_rest ten Pan to jakiś żałosny kabaret... 10.10.07, 10:50
      i tak go zresztą od lat traktują wyborcy...
    • parazyd Ludzie, nie róbcie z siebie motłochu! 10.10.07, 10:59
      Ktoś nieżyczliwy Korwinowi złośliwie przekręca jego słowa aby napsuć
      krwi i wzburzyć motłoch przeciwko niemu. A motłoch chętnie się
      zapala świętym oburzeniem i zapluwa inwektywami. Bo jak to, dzieci
      niepełnosprawne? Toż to świętość, trzeba je zapieszczać na śmierć
      żeby być jak najlepszego mniemania o sobie samym. A jakakolwiek
      dyskusja na ten temat jest niebezpieczna i miesza ciemnocie w małych
      rozumkach (że nie wspomnę o rozróżnianiu takich subtelności jak
      pomiędzy "rowery" a "zegarki" oraz "rozdają" a "kradną").
      • mikilan Re: Ludzie, nie róbcie z siebie motłochu! 10.10.07, 15:38
        Zgadzam się z tobą w 100% - z tzw. "niepełnosprawnych" czyli jak to się dawniej
        mówiło i pisało - z kalek - zrobiono "święte krowy".

        Dawno, dawno, dawno temu - kiedy za złodziejstwo obcinano ręce - ktoś bez ręki
        był źle traktowany, bo niby złodziej. Później zaczęto traktować ludzi kalekich
        jako zarazę - sam nie jest w stanie się utrzymać przy życiu, więc stanowi
        wielkie obciążenie dla zdrowych silnych. To było złe i nieludzkie.

        Ale teraz przegięto w drugą stronę. Teraz opłaca się obciąć sobie to czy tamto -
        okaleczyć się - choć prościej zgrywać "sprawnego umysłowo inaczej" (dysleksja na
        ten przykład) - bo dostaje się handicap w powszechnym wyścigu szczurów. A
        nierzadko i konkretne pieniądze.

        Mi wisi czy np. moje dzieci będą się uczyły razem z jakim wózkersem, ociemniałym
        czy murzynem lub żydowskim ateistą. Ale nie ma mojej zgody na to, aby miały
        rywalizować intelektualnie z debilem, siedzieć w jednej ławce ze schizofrenikiem
        czy też bawić się jakimś ADHD a nawet siedzieć w klasie w której ktoś zwyczajnie
        śmierdzi. Bo dobro innych jest ważne - ale nie ważniejsze niż dobro moich dzieci.
    • el.es Re: Korwin-Mikke obraził niepełnosprawne dzieci? 10.10.07, 11:05
      No prosze. Oto dowod na to, ze UPR nie przez przypadek wpadlo w usciski LPR-owi.
      Ideowi pobratynce, marzacy o realizacji programow Himmlera. Jak widac wszystkich
      programow...
    • patthecat Macie swojego pariasa polityki, UPR-ki śmieszne :) 10.10.07, 11:08
      Plącze się toto od niepamiętnych czasów i wygaduje pierdoły, jakby przed chwilą
      wypuszczono go z psychiatryka. Ale wyborcy ciągle uparcie mu czerwoną kartkę
      pokazują i wysyłają do domu z poparciem 2%. Teraz już nawet z Koniem Polskim do
      łóżka, byle tylko się dostać na tą cholerną wiejską. Ale i tak daun zawsze z
      człowieka wyjdzie, co było do pokazania :DDD
    • fleshless no bo to właśnie tak jest 10.10.07, 11:11
      żaden faszol nigdy nie przyzna się otwarcie, że najchętniej by zagazował, a w
      najlepszym razie wyizolował, wszystkich, których uważa za innych, niepożądanych,
      i zawsze znajdzie dla tego uzasadnienie, itp...

      będzie pitolił o ideach, prawicach, historiach itp, ale jak pozwolimy mu się
      dorwać do rzeczywistej władzy, to wyjdzie szydło z worka i tylko będzie
      wszystkim łeb odskakiwał.
      • metall Re: no bo to właśnie tak jest 10.10.07, 11:17
        fleshless napisał:

        > żaden faszol nigdy nie przyzna się otwarcie, że najchętniej by zagazował, a w
        > najlepszym razie wyizolował, wszystkich, których uważa za innych, niepożądanych
        > ,
        > i zawsze znajdzie dla tego uzasadnienie, itp...
        >
        > będzie pitolił o ideach, prawicach, historiach itp, ale jak pozwolimy mu się
        > dorwać do rzeczywistej władzy, to wyjdzie szydło z worka i tylko będzie
        > wszystkim łeb odskakiwał.
        >

        Cytat z "faszola":

        "nie chcę tylko, by pod przymusem "integrowano" dzieci tych rodziców, którzy
        sobie tego nie życzą."

        I jeszcze jeden:
        "Była to miła panienka, bardzo inteligentna na oko - gdy jednak zadałem jej
        pytanie, czy chodzi na WF (odparła twierdząco) i zacząłem pytać, jak może np.
        grać w piłkę ze zdrowymi dziećmi, matka zaczęła wrzeszczeć, że nie pozwala mi
        zarażać jej dziecka faszystowskimi ideami i mam sobie iść precz. Mała była
        najwyraźniej rozczarowana, bo chciała podyskutować - ale, cóż: DECYZJA MATKI
        JEST DLA NAS, KONSERWATYSTÓW OBOWIĄZUJĄCA."
        • patthecat A może ten twój idol do psychiatryka by poszedł? 10.10.07, 11:24
          Zwolennicy UPR to takie Don Chichoty - uporczywie atakują lokale wyborcze i nie
          mogą zrozumieć, dlaczego ich idol znowu dostał poparcie na pograniczu błędu
          statystycznego. A teraz jeszcze dostali prezent w postaci sojuszu Don Muchy z
          Szmato Koniem. Giertych zaczął ci smakować teraz, zwolenniczku? Ja bym się
          porzygał normalnie....
          • metall Re: A może ten twój idol do psychiatryka by posze 10.10.07, 11:42
            A które z zacytowanych przez mnie zdań według ciebie powinno kwalifikować się do
            badan psychiatrycznych?

            Głosuję na UPR, a Giertych do tej partii nie należy.

            Rzygaj, co cię powstrzymuje?
        • gringo68 żyjemy w społeczeństwie, nie na bazludniej wyspie 10.10.07, 11:58
          i musimy sie w zwiazku z tym podporządkować pewnym nakazom i
          regułom, choćby sie nam nie podobały...

          i dlatego właśnie nawet jeśli nie podobałoby mi się wysyłanie dzieci
          to takiej a nie innej klesy, do której chodzą np. dzieci
          niepełnosprawne, to itak czy owak musiałbym się temu
          podporządkować...

          JKM w swoich peanach dot, wolności jednostki popada w przesadę i
          zahacza o anarchizm...
          • metall Re: żyjemy w społeczeństwie, nie na bazludniej wy 10.10.07, 12:10
            Ale przecież istnienie szkół integracyjnych i nieintegracyjnych oraz prawo
            rodziców do posyłania swoich dzieci do jednych czy drugich, według ich uznania,
            w żaden sposób nie przeczy "życiu w społeczeństwie".
            • fleshless Re: żyjemy w społeczeństwie, nie na bazludniej wy 10.10.07, 12:38
              ale tu się nie rozchodzi o to, żeby nie było obowiązku posyłania dziecka tu, czy
              tam, bo ostatecznie nikt nikomu tego nie zabroni,

              ale o to, żeby nie promować tezy, że ludzi kalecy to ludzie drugiej kategorii
              • metall Re: żyjemy w społeczeństwie, nie na bazludniej wy 10.10.07, 13:05
                fleshless napisał:

                > ale tu się nie rozchodzi o to, żeby nie było obowiązku posyłania dziecka tu, cz
                > y
                > tam, bo ostatecznie nikt nikomu tego nie zabroni,

                No właśnie. JKM powiedział tylko, że nie posłałby SWOJEGO dziecka do szkoły
                integracyjnej. I chce mieć do tego prawo. I nic więcej.

                >
                > ale o to, żeby nie promować tezy, że ludzi kalecy to ludzie drugiej kategorii

                Ani JKM, ani ja tego nie robię. Jak ktoś twierdzi coś innego, to nie rozumie co
                się do niego mówi, albo kłamie - to o dziennikarzach, nie o tobie.
                Zauważ proszę, że rzecz się działa w niedzielę, JKM opisał to na blogu wczoraj,
                a sensacja jest dopiero dzisiaj, bo dziennik o tym napisał. Nasze pi(e)smaki nie
                zdobywają informacji, oni czytają innych pi(e)smaków i powielają ich teksty.
                • d82 Re: żyjemy w społeczeństwie, nie na bazludniej wy 11.10.07, 09:55
                  Link do tego co można przeczytać w szmatławcu:
                  wpisz.blox.pl/2007/10/Fakty-prasowe-swieca-triumfy.html
                  A tutaj prezentacja jednego ze świadków Sz. P. Nanczasa:
                  youtube.com/watch?v=scIHf3fvgL4
        • fleshless Re: no bo to właśnie tak jest 10.10.07, 12:02
          > "nie chcę tylko, by pod przymusem "integrowano" dzieci tych rodziców, > którzy
          sobie tego nie życzą."

          idzie sobie gościu 1 ulicą i pewnym momencie mija innego gościa, z jakąś dziwną
          fizjonomią, gościu 1 obserwuje ewidentny wpływ dziwności fizjonomii tego innego
          na swoją własną psychikę i nagle "życzy" sobie aby go nie "integrowano" z tym
          jakimś dziwnym innym gościem przymusowo
          więc w ramach swojej "wolności" daje mu w ryj.
          dlaczego mamy mu tego zabronić? w końcu sobie "nie życzył" tamtego, bo był dziwny.
          • metall Re: no bo to właśnie tak jest 10.10.07, 12:18
            fleshless napisał:

            > idzie sobie gościu 1 ulicą i pewnym momencie mija innego gościa, z jakąś dziwną
            > fizjonomią, gościu 1 obserwuje ewidentny wpływ dziwności fizjonomii tego innego
            > na swoją własną psychikę i nagle "życzy" sobie aby go nie "integrowano" z tym
            > jakimś dziwnym innym gościem przymusowo
            > więc w ramach swojej "wolności" daje mu w ryj.
            > dlaczego mamy mu tego zabronić? w końcu sobie "nie życzył" tamtego, bo był dziw
            > ny.

            Post bez sensu, ale odpowiem.

            Za "danie w ryj" jest kodeks karny i bardzo dobrze. Ale co to ma do omawianego
            tematu? Nic.
            • fleshless Re: no bo to właśnie tak jest 10.10.07, 12:30
              metall napisał:
              > Post bez sensu, ale odpowiem.
              > Za "danie w ryj" jest kodeks karny i bardzo dobrze. Ale co to ma do omawianego
              > tematu? Nic.

              a jednak coś, tylko nie trzeba mieć takich idiologicznych klapek na oczach

              tak się złożyło, że żyjemy w takim kręgu kulturowym, że dyskryminacja również
              jest w nim inkryminowana,

              tu nie chodzi o to, żeby udawać, że człowiek bez nogi tą nogę ma, tylko o to, że
              nie ma powodu, żeby go przez to izolować od reszty społeczeństwa,
              a szkoła integracyjna to nie jest jakiś wybryk pięknoduchów, tylko reakcja na
              sytuacje, w której ludzie z takimi brakami (każdy jakieś ma), które sprawiają,
              że trudniej im korzystać ze świata przeznaczonego głównie dla normalsów, nie
              gnili w domach tylko funkcjonowali w społeczeństwie a społeczeństwo nie
              reagowało konsternacją na ich widok.

              wolność nie oznacza gwarantowania zaraz ochrony dla każdej psychozy jaką sobie
              człowiek wymyśla, bo można nie mieć nogi, i być normalniejszym od człowieka z
              czterema wprawdzie kończynami, ale mocno pokrzywioną psychą, np taką, że reaguje
              odrazą na ludzi, tylko dlatego, że są w jakiś sposób inni.
              • metall Re: no bo to właśnie tak jest 10.10.07, 12:53
                fleshless napisał:


                > a jednak coś, tylko nie trzeba mieć takich idiologicznych klapek na oczach

                To pomijam, bo odbieram jak zaczepkę, a na zaczepki szkoda mi czasu.

                > tak się złożyło, że żyjemy w takim kręgu kulturowym, że dyskryminacja również
                > jest w nim inkryminowana,
                >
                > tu nie chodzi o to, żeby udawać, że człowiek bez nogi tą nogę ma, tylko o to, ż
                > e
                > nie ma powodu, żeby go przez to izolować od reszty społeczeństwa,
                > a szkoła integracyjna to nie jest jakiś wybryk pięknoduchów, tylko reakcja na
                > sytuacje, w której ludzie z takimi brakami (każdy jakieś ma), które sprawiają,
                > że trudniej im korzystać ze świata przeznaczonego głównie dla normalsów, nie
                > gnili w domach tylko funkcjonowali w społeczeństwie a społeczeństwo nie
                > reagowało konsternacją na ich widok.
                >
                > wolność nie oznacza gwarantowania zaraz ochrony dla każdej psychozy jaką sobie
                > człowiek wymyśla, bo można nie mieć nogi, i być normalniejszym od człowieka z
                > czterema wprawdzie kończynami, ale mocno pokrzywioną psychą,

                I tu pełna zgoda, powtarzam PEŁNA ZGODA.

                Tylko między daniem prawa do istnienia szkołom "nieintegracyjnym" i prawa
                rodzicom do posyłania swoich dzieci do takich szkół (bo np do integracyjnych nie
                chcą), a nietolerancją, wykluczeniem i zakazem istnienia szkół integracyjnych
                jest daleka droga.
                Nie uważasz, że wspólne lekcje WF dzieci zdrowych i dzieci na wózkach są właśnie
                udawaniem, że "człowiek bez nogi, tą nogę ma", albo odwrotnie, że człowiek,
                który ma dwie nogi - jednej jednak nie ma?

                Chodzi o to, żeby za wychowanie dzieci odpowiadali rodzice i robili to tak jak
                uważają (na patologie i przestępstwa wobec dzieci jest
                kodeks karny, tu mówimy o szkołach i edukacji), a nie minister edukacji. I nie
                ma tu znaczenia, czy jest nim Wiatr, Łybacka , czy Giertych. Wystarczy znać
                poglądy JKM, żeby wiedzieć, że jest on zwolennikiem likwidacji Min Edu, dlatego
                właśnie, żeby żadna opcja polityczna nie narzucała kształcenia dzieci i
                młodzieży na własną nutę.
                • metall fleshless 10.10.07, 13:10
                  Pozdrawiam, miło się gawędziło.
                • fleshless Re: no bo to właśnie tak jest 10.10.07, 13:11
                  metall napisał:
                  > To pomijam, bo odbieram jak zaczepkę, a na zaczepki szkoda mi >czasu.

                  o, już nie bądź taki święto..y, bo ten Twój ura bura ton jest wystarczająco
                  zaczepliwy, więc daruj sobie odgrywanie świętoszka

                  > Tylko między daniem prawa do istnienia szkołom "nieintegracyjnym" i prawa
                  > rodzicom do posyłania swoich dzieci do takich szkół (bo np do >integracyjnych
                  nie chcą), a nietolerancją, wykluczeniem i zakazem >istnienia szkół integracyjnych
                  > jest daleka droga.


                  > Chodzi o to, żeby za wychowanie dzieci odpowiadali rodzice i robili to tak jak
                  > uważają (na patologie i przestępstwa wobec dzieci jest
                  > kodeks karny, tu mówimy o szkołach i edukacji), a nie minister edukacji. I nie
                  > ma tu znaczenia, czy jest nim Wiatr, Łybacka , czy Giertych. Wystarczy znać
                  > poglądy JKM, żeby wiedzieć, że jest on zwolennikiem likwidacji Min Edu, dlatego
                  > właśnie, żeby żadna opcja polityczna nie narzucała kształcenia dzieci i
                  > młodzieży na własną nutę.


                  i tu też pełna zgoda, tylko że to jest dorabianie ideolgii do beznadziejnego
                  zachowania człowieka, który wynosi się nad innego człowieka bo uważa, że tamten
                  jest gorszy, bo on se wymyślił teorię, którą popiera i i którą opracował w
                  każdym szczególe, a która jest tym bardziej dopracowana, im bardziej jest daleka
                  od realiów


                  > Nie uważasz, że wspólne lekcje WF dzieci zdrowych i dzieci na wózkach są właśnie
                  > udawaniem, że "człowiek bez nogi, tą nogę ma", albo odwrotnie, że człowiek,
                  > który ma dwie nogi - jednej jednak nie ma?

                  nie uważam,
                  chodzi o to, żeby ludzie nie byli niepotrzebnie dzieleni;

                  nie mówimy o treningu sportu wyczynowego, tylko o elementarnej edukacji, mającej
                  na celu bardziej względy socjalizacji niż wyniki.
                  • metall Re: no bo to właśnie tak jest 10.10.07, 13:19
                    fleshless napisał:

                    > chodzi o to, żeby ludzie nie byli niepotrzebnie dzieleni;

                    Zgoda. Ale czy muszą być koniecznie, pod przymusem łączeni?
                    • fleshless Re: no bo to właśnie tak jest 10.10.07, 13:22
                      metall napisał:

                      > Zgoda. Ale czy muszą być koniecznie, pod przymusem łączeni?

                      oczywiście, że nie
                      ale nie o to się rozchodzi
                      • fleshless Re: no bo to właśnie tak jest 10.10.07, 13:23
                        pozdro
                      • metall Re: no bo to właśnie tak jest 10.10.07, 13:27
                        fleshless napisał:

                        > metall napisał:
                        >
                        > > Zgoda. Ale czy muszą być koniecznie, pod przymusem łączeni?
                        >
                        > oczywiście, że nie

                        Oczywiście.

                        O i to jest dobry moment na zakończenie dyskusji.

                        Pozdrawiam
                        • fleshless Re: no bo to właśnie tak jest 10.10.07, 13:30
                          > O i to jest dobry moment na zakończenie dyskusji.

                          co racja, to racja

                          też pozdrawiam
    • krwawy.zenek Ordynarny, prymitywny cham 10.10.07, 11:11
      Od dawna to było wiadomo. Jest skandalem, że ciągle jeszcze
      niektórzy go traktują poważnie. Takim ludziom nie wolno podawać ręki
      i w ogóle utrzymywać jakichkolwiek kontaktów.
    • micra a jeżeli to nie prawda, to przeprosicie? 10.10.07, 11:14
      Czytaliście blog JKM?
      korwin-mikke.blog.onet.pl
      Dlaczego zakładacie, że JKM coś takiego powiedział i skoro powiedział to po co
      pakują się do Sądu? Chcą przegrać?
      • patthecat Ten twój dziadzio z muchą to trup od x lat. 10.10.07, 11:16
        Jak wygrają w sądzie i odszkodowanie będzie musiał zapłacić, to może w końcu
        przestanie zaśmiecać listy wyborcze swoją śmieszną partyjką i z giertyszkiem
        sobie na ryby pójdą... :D
      • rasta.man jeżeli to nie prawda, to przemilczą, normalka 10.10.07, 11:24
        z moją córką do klasy chodził autystyczny chłopiec. 2 lata wytrzymał,
        ale prawie codziennie musieli go zabierać wcześniej rodzice, bo wpadał
        w histerię, jak było głośno, albo ktoś go dotknął. W końcu rodzice
        dali sobie spokój, bo było z nim tylko gorzej.

        Nawet jeśli Korwin jest szalony, to może takich właśnie szaleńców nam
        potrzeba czasem na odtrutkę od politycznej poprawności i propagandy.
        • vazz Re: jeżeli to nie prawda, to przemilczą, normalka 10.10.07, 12:49
          Jakbys był ojcem dziecka kaleki z jedną noga i jakiś "pan"
          dopytywałby sie twojego dziecka czy w sklepie kupuje jeden byt czy
          dwa...zdenerwowałbyś sie?

          Nie mówie o szkołach integracynych itp. ale o tym,ze JKM zachował
          sie wobec tej dziewczynki jak nieostrugany kołek.
      • gotlama Re: A co jest nieprawdą? 10.10.07, 11:46
        Że pan JKM był wielce zdziwiony, że kaleka osoba może brać udział w zajęciach
        WF? Sam to przecież napisał na blogu.
        Ma go ktoś przepraszać za to,że wypowiada się on o klasach integracyjnych i
        uczniach niepełnosprawnych nie mając o tym pojęcia?
        Żadnych przeprosin, bo zgodnie z tym co jest na blogu, chce on, aby aby obecność
        w szkole dziecka na wózku inwalidzkim była "nienormalna" i wymagała jakiejś
        specjalnej zgody rodziców pozostałych dzieci.
        korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID257999723,index.html
        A jakie będą następne pomysły?
        Jutro będzie chciał, by obecność dziewczynek w szkole wymagała zgody rodziców
        chłopców, pojutrze by obecność leworęcznych wymagała zgody rodziców dzieci
        praworęcznych?
        Niech JKM nie struga wariata, bo nikt nie broni rodzicom podzielającym jego
        poglądy wysłać dziecko do klasy gdzie nie ma nikogo na wózku czy głuchoniemego .
        Rejonizację już od dawna zniesiono.
        Zresztą od dawna wiadomo że są szkoły pod względem poziomu lepsze i gorsze. W
        jednym z lepszych gimnazjów w Polsce południowo wschodniej padaczka, kule czy
        wózek nie są problemem, byle dziecko podołało wysokim wymaganiom umysłowym.
        W tej szkole nie nazywa się tego "integracją". W tej szkole nazywa się to
        normalnością.
        • micra Re: A co jest nieprawdą? 10.10.07, 12:32
          Jedynie, co chciał powiedzieć i powiedział Korwin to to, by rodzice mieli prawo
          wyboru do jakiej szkoły i klasy chodzą dzieci i czego się uczą.

          Nic nie wspominał o leworęcznych, dziewczynkach itd. Nie jest też za wyrzucaniem
          niepełnosprawnych dzieci ze szkół.
          • vazz Re: A co jest nieprawdą? 10.10.07, 12:46
            tak?

            o po kiego grzyba pyta sie dziewczynki na wózku o to jak gra w piłkę?

            Szkoda,ze nie odpowiedziała mu "nie twoja k..a sprawa debilu jak
            sobie radze"
            • micra nie można zadawać trudnych pytań? 10.10.07, 12:59
              Przecież to matka oczekiwała konfrontacji, to ona zaciągnęła JKM do swojej
              córki. A gdyby była niewidoma to nie miałby prawa zadać pytania w jaki sposób
              bierze udział w zajęciach z plastyki lub techniki?

              Ot, tak zwyczajnie - z powodu braku wiedzy. Takich pytań zadawać nie wolno?

              Ponadto - JKM nie potwierdza niczego takiego, że on nie chce by jego dziecko
              chodziło z tą dziewczynką do klasy/szkoły. To napisał Dziennik, którego nie
              było, a wie wszystko. JKM, który tam był - nie potwierdza tego. Podał już chyba
              gazetę do sądu - przypuszczam jednak, że nie dadzą trybu wyborczego, bo
              stwierdzą, że to nie dotyczy wyborów.

              Z Wrzodakiem już wygrał - ma go przeprosić za jedną z bzdur. Teraz walczy z
              sędziami Sądu Najwyższego, miejmy nadzieję, że powalczy z Dziennikiem.
              • vazz Re: nie można zadawać trudnych pytań? 10.10.07, 13:57
                micra napisał:

                > Przecież to matka oczekiwała konfrontacji, to ona zaciągnęła JKM
                do swojej
                > córki. A gdyby była niewidoma to nie miałby prawa zadać pytania w
                jaki sposób
                > bierze udział w zajęciach z plastyki lub techniki?

                O takie pytania prosiłą matka tej dziewczynki?

                JKM nie zna chyba zasady,ze jeżeli nie wie jak sie zachowć, należy
                zachować sie poprostu przyzwoicie.
                • micra to nie będzie bezpośrednia odpowiedź, ale... 10.10.07, 14:55
                  ...ale spróbuję.

                  Podczas poprzedniej kampanii miał miejsce przykry przypadek, gdy JKM nazwał
                  "świniami" ekipę "Wiadomości", co skwapliwie puszczono, że "tylko tyle niektórzy
                  mają do powiedzenia". Rzeczywiście, JKM powiedział - "jesteście świniami".

                  Tyle, że powiedział to wzburzony, bo żądali od niego powiedzenia czegoś, czego
                  nie chciał powiedzieć - wzburzony powiedział m.in. powyższą frazę. Opisał na
                  stronie jak wyglądało spotkanie, że miał przygotowany tekst na czas jaki miano
                  mu poświęcić. Powiedział ten tekst i bojąc się, że zostanie zmanipulowany
                  przekaz przestał mówić. Wtedy zaczęto się go pytać, czy coś jeszcze ma do
                  dodania, co jeszcze może powiedzieć. Milczał. Dalej się go pytano więc wypalił
                  w/w frazę i poszedł, choć pół minuty wcześniej wygłosił 20 sekundowe
                  oświadczenie - zresztą zgodnie z umową z TVP.

                  Widziałem z bliska zachowanie się JKMa i wierz mi, to osoba kulturalna, która
                  czasami niepotrzebnie wdaje się w dysputy, a później chcąc dotrzymać słowa brnie
                  dalej. Inni zmieniają tematy, plotą bzdury, on stara się nie zmieniać zdania, a
                  później ktoś wyrywa z kontekstu jedno zdanie i jest afera (Hitler, kobiety).
                  • gotlama Re: to nie będzie bezpośrednia odpowiedź, ale... 10.10.07, 18:44
                    Po pierwsze istnieje zjawisko tzw "kulturalnego" chama który w pozornie
                    grzeczny sposób miesza oponenta z pomyjami.
                    Po drugie - cały czas piszę o informacjach z bloga, bo wiadomo że konkurencja
                    będzie potknięcia wyolbrzymiać.
                    • d82 Re: to nie będzie bezpośrednia odpowiedź, ale... 11.10.07, 09:57
                      Link do tego co można przeczytać w szmatławcu:
                      wpisz.blox.pl/2007/10/Fakty-prasowe-swieca-triumfy.html
                      A tutaj prezentacja jednego ze świadków Sz. P. Nanczasa:
                      youtube.com/watch?v=scIHf3fvgL4
                  • d82 Re: to nie będzie bezpośrednia odpowiedź, ale... 10.10.07, 20:48
                    micra napisał:
                    Dalej się go pytano więc wypalił
                    > w/w frazę i poszedł

                    Widziałem to w wiadomościach. Kiedy JKM mówił co chciał powiedzieś,
                    w wiadomościach puścili tylko obraz, a głosem był lektor, który
                    mówił jaki to JKM niekulturalny. Po skończonej wypowiedzi nie
                    namawiali go, żeby jeszcze coś powiedział, tylko pani reporter
                    złapała go za rękaw i ciągnęła siłą przed kamerę wtedy się wyszarpał
                    i rzucił w zdenerwowaniu: "jesteście Państwo chamami" czy jakoś tak.
                    I tylko tę wypowieź wyemitowano.
                    Kto głupi ten uwierzył, że JKM to prostak - oto właśnie chodziło
                    telewizji.
            • gofer73 Re: A co jest nieprawdą? 10.10.07, 15:18
              bo mu nigdy nie przyszło do głowy, że niepełnosprawni również mogą
              uprawiać sport: www.powerhockey.com/
          • gotlama Re: A co jest nieprawdą? 10.10.07, 13:09
            Ależ takie prawo jest. Nie ma rejonizacji. Jeśli komuś nie podoba się klasa
            integracyjna, to są zwykłe.
            Więc o co mu chodziło?
            Ach to polityk ;)
            Wzorem kolegów polityków z innych partii obieca uruchomienie istniejącej szkoły
            wyższej albo dofinansowanie nieistniejącego klubu żużlowego. Niech się wyborcy
            cieszą.

            A może jest znacznie gorzej?
            Mikcra - przeczytaj jego blog -jeszcze raz i jeszcze raz. Czy rozumiesz, że on
            chcąc "nie integrować pod przymusem" i idąc potem z powtórzyć to dziewczynie na
            wózku daje wszem i wobec do zrozumienia że to dobre i normalne nie chcieć
            kalekiej osoby w klasie ?
            Że tzw. zdrowa większość ma prawo rzucać osobie poszkodowanej przez los
            dodatkowe kłody pod nogi np. zmuszając do niepotrzebnych dojazdów do innej szkoły?
            Jak sobie w praktyce inaczej wyobrażasz to korwinowskie "niezmuszanie do
            integracji" skoro istniejąca możliwość uniknięcia integracji tego pana nie
            satysfakcjonuje?
            • micra Re: A co jest nieprawdą? 10.10.07, 13:34
              Nie wiem o co mu chodziło, bo nie wiem od czego się zaczęło. Nie wiem, czy to
              wynik jakiegoś bezsensownego gardłowania p. Nanczasa:
              www.youtube.com/watch?v=scIHf3fvgL4
              czy czegoś innego.

              JKM palnął kilka słów, choć mógł zignorować w/w osobnika no i się potoczyło.
              • gotlama Re: A co jest nieprawdą? 10.10.07, 13:59
                Niestety "na zimno" na blogu też mi się jego poglądy nie podobają.
                Głosi chwytliwe hasła, ale nie ma konkretnych pomysłów na ich realizację.Zaś
                takie pomysły puszczone na żywioł mogą prowadzić np. do tego co Ci napisałam.
                Ta "wolność wyboru" to doskonały przykład.

                Zaś ta pyskówka z linka była "mniodzio" - utwierdzam się w przekonaniu że ani
                na jednych ani na drugich nie zagłosuję.
                LPR w moim osobistym rankingu szans wlokło się w ogonku. Teraz spadł tam LiD
                • micra Re: A co jest nieprawdą? 10.10.07, 15:00
                  Rozmawialiśmy na forum Feminizm już wiele razy, brałaś chyba udział w dyskusjach
                  na temat tego, co proponuje JKM. Ok, UPR Ci nie leży. Fakt jest taki, że w 2000
                  roku dług Polski był na poziomie 200mld złotych, obecnie jest ponad 500mld.
                  Można dalej wygładzać kanty i udawać, że jest ok, ale ciekawe jak długo tak
                  pojedziemy. Za chwilę emerytury zaczną być finansowane z obligacji - ciekawe kto
                  za to zapłaci.

                  Co do krzykacza z LiDu. Co, mieli cierpliwie czekać, aż ochrypnie? Przecież nie
                  krzyczeli non-stop, tylko starali się mówić do potencjalnych wyborców. Może
                  mieli przyłączyć się do zagłuszania i przeszkadzać nie tylko LiDowi, ale i innym?

                  Korwin pozywając Dziennik o 1 mln złotych do sądu robi sobie z gęby cholewę? Nie
                  sądzę, niestety - nie ma filmu, który by to dokumentował.
                  • gotlama Re: A co jest nieprawdą? 10.10.07, 19:06
                    Korwin ma prawo pozwać Dziennik, jednak zwróć uwagę, że w naszej polemice nie
                    bazuję na informacjach z Dziennika, a z bloga pana JKM i zamieszczonego tam
                    opisu zajścia.
                    Co do zajścia LPR/LiD - nie jestem zbulwersowana tym, że Giertych się odcinał,
                    tylko że odcinał się retoryką typu "czerwone pieski".
                    A przecież wystarczyło stwierdzić dobitnie "dam się wykrzyczeć przedstawicielowi
                    LiD, skoro nie potrafi dyskutować" a potem go podkręcać czy już wszystko
                    wykrzyczał. I spokojnie podsumować po jego zachrypnięciu. Np. "jak państwo
                    widzą, niektórzy agitatorzy LiD mają problemy z opanowaniem agresji i nauczeniem
                    się kultury politycznej".
                    Giertych jest totalnie nieprzygotowany do takich "sytuacji kryzysowych".
                    To ostatnie to moja BARDZO subiektywna ocena. Zwyczajnie stwierdzam, że LPR nie
                    zapunktował u mnie, a LiD punkty stracił pozwalając na takie wybryki.
                    A ogólnie to wróć z tą dyskusją na FF, bo tu straszny tłok ;)



    • zpisinski Korwin-Mikke obraził niepełnosprawne dzieci? Li.. 10.10.07, 11:15
      forumowicze powinni chyba czytać, co komentują. mam nadzieję, że
      sprawa Korwina zostanie potraktowana w przyspieszonym trybie
      wyborczym i dziennikarze nauczą się obiektywizmu w relacjach
      prasowych.
    • darmowy1 Re: Korwin-Mikke obraził niepełnosprawne dzieci? 10.10.07, 11:15
      Facet jest chyba psychiczny.

      Z drugiej strony ja zabrałem swoje dziecko z przedszkola
      integracyjnego bo zaczęło lizać ściany (jeden z kilku powodów). Dla
      niego to nie było nic nadzwyczajnego, myślał że to normalne
      zachowanie.
    • rasta.man Widać, że bardzo się Korwina boją PiS/LiD/PO 10.10.07, 11:18
      więc tym razem nie oleję wyborów tylko zagłosuję na niego. Chociaż nie
      ze wszystkim się zgadzam, co mówi Korwin, to zmasowany atak na UPR i
      LPR świadczy o tym, że są oni w Polsce niezbędni. Nie dajmy podzielić
      władzy pomiędzy członków układu.

      A tu miły filmik :-)))))
      pl.youtube.com/watch?v=CqjKx-1axko
    • antonioni1 Korwin-Mikke obraził niepełnosprawne dzieci? Li.. 10.10.07, 11:19
      Od dawna wiadomo, że Korwin-Mikke jest niepełnosprawny umysłowo. Kiedyś
      pokazywał się na słoniu, teraz niech się pokaże na ośle.
    • fluxxx Korwin-Mikke obraził niepełnosprawne dzieci? Li.. 10.10.07, 11:22
      To, ze korwin tak powiedział jest akurat prawdopodobne. Gosc jest dziwny, jego
      zachwyty nad pinochetem i innymi podobnymi kreaturami mnie przerażają ale...

      ...ale problem jest jednak bardziej złożony.

      Jeśli chodziło mu o segregację to się z nim nie zgadzam, jeśli chodziło mu o
      wolność wyboru to z kolei ciężko się z nim nie zgodzić... ja na przykład mogę
      nie chcieć by moje dziecko chodziło do klasy z ludźmi wierzącymi, mogę sobie nie
      życzyć by chodziło do szkoły gdzie obowiązkowe jest przeszkolenie wojskowe.
      Przyczyny mogą być różne, liczy się wolność, wolność wyrażana także przez wybór.
    • ylemai czasem warto palnąć przeciw PolitycznejPoprawności 10.10.07, 11:28
      I Korwin, choć niezbyt przytomny, czasem pełni rolę takiego "świętego idioty".
      To prawda że w naszym świecie więcej uwagi poświęca się pomaganiu kalekom i
      niedorajdom niż wybitnym i niezwykłym. W końcu wszyscy muszą być równi... wobec
      prawa.

      A że prawo stało się osią wokół której obraca się społeczeństwo, pęd do równania
      (w dół) przybiera na sile.

      Polecam znakomite opowiadanie Vonneguta "Harrison Bergeron", mówiące o świecie
      doskonale zintegrowanym. Nie, nie chcę by moje dzieci się integrowały ze
      słabszymi od siebie, lub by uwierzyły że wszyscy są równi.
      • rupert36 Re: czasem warto palnąć przeciw PolitycznejPopraw 10.10.07, 14:53
        Rozumiem, że bronisz poglądów JKM z punktu widzenia prawa do rozwoju
        dla tych inteligentniejszych i silniejszych. Ok, też chcę żyć w
        kraju, w którym ludzie rozwijają swoje zdolności i realizują się w
        działaniu, bo wśród nich przebywam i - czy chcę czy nie chcę -
        jestem przez nich kształtowany. Pytanie tylko, czy tego rodzaju
        społeczna eugenika, jaką prezentuje JKM prowadzi do rozwoju
        osobowości. W grupie zdrowych, rywalizujących ze sobą chłopców ( bo
        przecież Korwin jest przeciwnikiem koedukacji) ktoś o własnych
        zainteresowaniach zawsze będzie traktowany jak odmieniec, który
        powinien się dostosować. Będzie słabszy, bo będzie sam w opozycji do
        grupy, w której pozycja jest określona przez kult siły. Albo się
        obroni przed presją albo nie - np.zacznie swoją odmienność traktować
        jako osobowościowy garb. Tymczasem wielcy ludzie to właśnie
        odmieńcy, dziwacy, którzy konsekwentnie rozwijali swój odmienny od
        stada punkt widzenia, byli zdolni zobaczyć więcej niż pogrążeni w
        schematach "normalni". Syn kuzynki jest w klasie integracyjnej - ma
        to samo, co Einstein - zespół Aspergera. Jest słabszy i rówieśnicy
        go nienawidzą. Kierując się kultem siły możemy kształtować ludzi
        asertywnych, ale może ograniczonych. Ja bym chciał, żeby moje
        dziecko uczyło się w klasie integracyjnej i poznawało w szkole
        więcej typów relacji międzyludzkich, niż tylko rówieśnicza
        rywalizacja.
      • d82 Re: czasem warto palnąć przeciw PolitycznejPopraw 11.10.07, 09:57
        Link do tego co można przeczytać w szmatławcu:
        wpisz.blox.pl/2007/10/Fakty-prasowe-swieca-triumfy.html
        A tutaj prezentacja jednego ze świadków Sz. P. Nanczasa:
        youtube.com/watch?v=scIHf3fvgL4
    • mierzeja.znad.wisly Och, nasz biedny, nasz śmieszny Pan Korwin 10.10.07, 11:29
      Jako ojca niepełnosprawnego dziecka cieszy mnie fakt, że Pan JKM oraz
      wypowiadający się tu na forum jego wielbiciele nie będą chcieli posyłać swoich
      pociech do klasy z moim synem. Jest duże prawdopodobieństwo, że ich przyciasne i
      zacofane poglądy miały spory wpływ na wychowanie ich potomstwa, przeto fakt, że
      mój pierworodny nigdy się z tymże potomstwem nie zetknie daje mi poczucie pewnej
      ulgi.
      Nie dziwią mnie sądy pana JKM - o ile rzeczywiście tak je sformułował - na temat
      "zarażania się" niepełnosprawnością. W jego felietonach wyczytałem już tyle
      bzdur i urojeń, że nic mnie nie zdziwi. Niech dobrze pilnuje dzieci, bo jak
      zbliżą się do kogo z zespołem Downa, niechybnie wskoczy im do genotypu trzeci
      chromosom, a jak staną koło kolegi z dziecięcym porażeniem mózgowym to przecież
      chwila-moment a ich też cóś może porazić. A niedaj Bóg dotknąć się kogo
      beznogiego lub bezrękiego, przeca od tego może odlecieć cała kończyna!!!
      Na szczęście jest spora grupa rodziców kierujących się rozsądkiem i logiką,
      które chętnie posyłają pociechy do klas integracyjnych, a nawet specjalnie do
      takowych je kierują. Bo z tego same korzyści: klasy integracyjne najczęściej nie
      liczą więcej niż 20 osób (taki jest wymóg, choć nie zawsze udaje mu się
      sprostać, w każdym razie są mniej liczne), do dzieci niepełnosprawnych jest
      osobny nauczyciel wspomagający, przeto klasa ma de facto dwóch nauczycieli, co
      jest z korzyścią dla procesu edukacji. Fakt: dzieci uczą się mimowolnie takich
      niedobrych cech jak tolerancja, cierpliwość, wyrozumiałość, empatia... ale cóż:
      coś za coś. Badania w krajach gdzie edukacja integracyjna ma długie tradycje
      wskazują, że dzieci pełnosprawne korzystają w równym stopniu a może nawet
      bardziej niż niepełnosprawne z takiej formy nauczania. W większym stopniu
      nabywają zdolności empatycznych oraz tzw. inteligencji emocjonalnej, która -
      podobno - jest w równym a może nawet większym stopniu niż wiedza czynnikiem
      zwiększającym prawdopodobieństwo odniesienia życiowego sukcesu. Pan JKM życzy
      sobie, by jego dzieciom nikt takich ułatwień nie czynił. I bardzo dobrze.
      • nroht Re: Och, nasz biedny, nasz śmieszny Pan Korwin 10.10.07, 11:39
        zejdz na ziemie gosciu!
        • mierzeja.znad.wisly Re: Och, nasz biedny, nasz śmieszny Pan Korwin 10.10.07, 11:43
          nroht napisał:

          > zejdz na ziemie gosciu!

          To do mnie (mierzei) czy do Korwina? I o co konkretnie chodzi?
      • klusujacy.hipopotam Re: Och, nasz biedny, nasz śmieszny Pan Korwin 10.10.07, 12:50
        > Badania w krajach gdzie edukacja integracyjna ma długie tradycje
        > wskazują, że dzieci pełnosprawne korzystają w równym stopniu a
        > może nawet bardziej niż niepełnosprawne z takiej formy nauczania.

        Badania? Jakie badania? Czyś ty widział kiedy, żeby Korwin podpierał się jakimikolwiek badaniami? W szczególności z zakresu nauk społecznych? Przecież dla tego debila w muszce cały dorobek psychologii, socjologii, a nawet ekonomii to lewackie bzdury. On possał swój brudny paluch i wie lepiej. To jest kretyn pierwszej wody, a jego mentalność wyjęta jest z XVIII wieku.
      • tsp Re: Och, nasz biedny, nasz śmieszny Pan Korwin 10.10.07, 14:57
        > Jako ojca niepełnosprawnego dziecka cieszy mnie fakt, że Pan JKM oraz
        > wypowiadający się tu na forum jego wielbiciele nie będą chcieli posyłać swoich
        > pociech do klasy z moim synem. Jest duże prawdopodobieństwo, że ich przyciasne
        > i
        > zacofane poglądy miały spory wpływ na wychowanie ich potomstwa, przeto fakt, że
        > mój pierworodny nigdy się z tymże potomstwem nie zetknie daje mi poczucie pewne
        > j
        > ulgi.

        Widzisz, ty po prostu sie z nim zgadzasz, chcesz miec wybór z kim twoje dziecko chodzi do szkoly? Nie chcesz zeby chodzilo z dziecmi JKM albo jego zwolennikow, to glosuj na JKM a taki wybor bedziesz mial.
        • mierzeja.znad.wisly Re: Och, nasz biedny, nasz śmieszny Pan Korwin 10.10.07, 18:03

          > Widzisz, ty po prostu sie z nim zgadzasz, chcesz miec wybór z kim twoje dziecko
          > chodzi do szkoly? Nie chcesz zeby chodzilo z dziecmi JKM albo jego zwolennikow
          > , to glosuj na JKM a taki wybor bedziesz mial.

          Jeśli chodzi o wybór czy dziecko idzie do klasy integracyjnej czy nie, to
          rodzice takowy mają. Nie ma przymusu, więc pan JKM jak zwykle wytacza armaty
          przeciw komarom (i to już martwym komarom). Natomiast nie istnieje możliwość
          powiedzenia "Nie chcę by moje dziecko chodziło z dziećmi konserwatystów, czy
          upr-owców", byłby to absurd.
          Zatem kiedy kolejny raz przyjdzie Ci do głowy równie błyskotliwy komentarz
          pomyśl nad nim dwukrotnie zanim położysz palce na klawiaturze.
      • mikilan Re: Och, nasz biedny, nasz śmieszny Pan Korwin 10.10.07, 16:16
        > Jako ojca niepełnosprawnego dziecka cieszy mnie fakt,

        Jako ojciec nie spełniłeś się w sensie biologicznym. Przykra sprawa, można nawet
        współczuć, ale nie udawaj - wolałbyś aby twój syn był zdrowy.

        Masz fajne szerokie poglądy - i syna który jest problemem. No to ja wolę mieć
        pięcioro zdrowych dzieci i poglądy cienkie jak żyletka.
        • mierzeja.znad.wisly Re: Och, nasz biedny, nasz śmieszny Pan Korwin 10.10.07, 17:56
          Co do cienkich poglądów - to już się udało. Posiadasz takowe. Twoje marzenie się
          spełniło. Gratuluję.
          Zdrowych dzieci szczerze życzę. Naprawdę szczerze. Ze względu na dzieci, of
          course. Z rodzicem o ciasnym umyśle zdrowe dzieci mają większe szanse sobie
          poradzić. Szybko wyprysną z domu, uniezależnią się, byle dalej. Chorym dzieciom
          trudniej. Częściej są od rodziców znacznie bardziej uzależnione. Rodzic o
          ciasnym umyśle to dla nich dodatkowe obciążenie i dopust. Poza tym terapia
          wymaga dziecka wymaga kreatywności i niezłej umysłowej gimnastyki. Przy wąskich
          horyzontach rzecz nieosiągalna.
        • d82 Re: Och, nasz biedny, nasz śmieszny Pan Korwin 10.10.07, 22:23
          mikilan napisała:
          > Jako ojciec nie spełniłeś się w sensie biologicznym. Przykra
          sprawa, można nawe
          > t
          > współczuć, ale nie udawaj - wolałbyś aby twój syn był zdrowy.
          >
          > Masz fajne szerokie poglądy - i syna który jest problemem. No to
          ja wolę mieć
          > pięcioro zdrowych dzieci i poglądy cienkie jak żyletka.

          Widać, że nie masz dzieci :)
      • na.ka Re: Och, nasz biedny, nasz śmieszny Pan Korwin 11.10.07, 21:44
        dzięki. bardzo dziękuje za ten post bo już myślałam, że świat kompletnie
        oszalał-podpisuję się obiema rękami pod tym co napisałeś. sczerze mówiąc nie
        życzę tym wszystkim ludziom( Korwin już chyba tylko na wnuki czeka, ale i jego
        dzieciom nie życze) dziecka z niepełnosprawnością bo szkoda takiego dziecka w
        rękach oszolomów, którzy zrobią mu z życia piekło. Mierzeja dzieki raz jeszcze
    • halfliner Właśnie dokładnie taki jest ten półgłówek. 10.10.07, 11:32
      [prawie dorównuje politycznym wypierdkom z pisuaru].
      • d82 Re: Właśnie dokładnie taki jest ten półgłówek. 11.10.07, 09:58
        Link do tego co można przeczytać w szmatławcu:
        wpisz.blox.pl/2007/10/Fakty-prasowe-swieca-triumfy.html
        A tutaj prezentacja jednego ze świadków Sz. P. Nanczasa:
        youtube.com/watch?v=scIHf3fvgL4

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka