Dodaj do ulubionych

Marines są inni od zwykłych żołnierzy

12.10.07, 07:39
Jak to się stało że Ameryka - ów kraj westchnień od lat 60-tych, do końca
90-tych ub. wieku, przerodzić się może w plugawą bestię w ciągu najbliższych
lat, którą każdy będzie w duchu pogardzał , tak mocno, jak mocno każdą
nieprawomyślność wobec hegemona będzie karana szykanami i eksterminacją.
Narastająca nienawiść.... narastająca cicha nienawiść.
W samej Faludży od bomb fosforowych zginęło 6000 tych, którzy nie chcieli paść
na kolana, przed wielkim STRAŻNIKIEM, który uroił sobie, że świat cały mieści
się w jego kieszeni plugawych interesów. I pewnie mu się znowu uda. Wygrać
kolejna wojnę, wstawić swoje agentury, w globalnym podboju, ziemi, istnień
ludzkich, ludzkich sumień, i na koniec ludzkich myśli.

Tylko jednego nie uda się im pokonać... narastającej cichej , głuchej i niemej
nienawiści. Póki w swej paranoi nie wytłuką całego istnienia na ziemi. I życie
, które przetrwa obróci się kiedyś przeciwko niemu.



Fatum.

Nieuchronnego nie można już powstrzymać.
Obserwuj wątek
    • plorg Marines są inni od zwykłych żołnierzy 12.10.07, 07:44
      "Chcesz wiedzieć, jak odbudowujemy Irak? Mogę ci raczej opowiedzieć,
      jak go rozwalamy! - śmiał się młody porucznik, "
      ----------------------------------------------
      Ten degenerat sie smieje? Powinien stanac przed sadem!

      Ogolnie to w Iraku jest niezly "ubaw":
      www.youtube.com/watch?v=ReOWMUDpDoI

      Ten sie nie smieje:
      www.youtube.com/watch?v=0TI_zAeOmIE

      Wiecej linkow:
      www.youtube.com/watch?v=K1vmj7y5cHk
      www.youtube.com/watch?v=DaNanWbkw7g
      www.youtube.com/watch?v=JtVw4xO-4hE
      • pride_fc Re: Marines są inni od zwykłych żołnierzy 12.10.07, 08:22
        Chłopie, myślisz że JAKAKOLWIEK WOJNA jest inna od tej w Iraku?

        Przed sądem.

        Masz poczucie humoru.

        Zwycięzców się nie sądzi.

        A swoją drogą Amerykanie w końcu będą musieli przegrać i wycofać się z Iraku
        (tak samo jak musieli uciekać z Wietnamu). Wojna nie do wygrania - chyba, żeby
        atomówkami zrównać z ziemią cały kraj i wytłuc całą ludność.
        • plorg Re: Marines są inni od zwykłych żołnierzy 12.10.07, 09:02
          > Chłopie, myślisz że JAKAKOLWIEK WOJNA jest inna od tej w Iraku?
          -------------------------------------
          Farmerze, mysle, ze wiele osob ogladajac wojne w swoim telewizorku w
          ogole nie zdaje sobie sprawy co tam naprawde sie dzieje.
          Media zaklamuja rzeczywistosc, tak jak i ten artykul. Ci "bad guys"
          barykadujacy sie w jakims budynku, to czesto porazeni strachem
          cywile.
          Ci mordercy zrzucaja bomby i "po krzyku" - dla pana pulkownika.

          'Oczyszczali ze "złych ludzi" kolejne miasta wzdłuż Eufratu,'
          ---------------------------------
          To chyba jakis nowy eufemizm na okreslenie masowych zbrodni na
          ludnosci cywilnej.
          Kwintesencja tej wojny jest zdanie:
          "Nie było wybuchu, ale i tak dobrze, że ich rozwaliliśmy!"


          > Zwycięzców się nie sądzi.
          > A swoją drogą Amerykanie w końcu będą musieli przegrać i wycofać
          > się z Iraku (tak samo jak musieli uciekać z Wietnamu). Wojna nie
          > do wygrania
          ---------------------------------
          To sie w koncu zdecyduj, czy sa zwyciezcami czy przegranymi. Tak
          poza tym to tak jak w Wietnamie US Army nie miala niczego wygrac,
          tylko zapewnic zbyt przemyslowi zbrojeniowemu i zniszczyc wszystko
          co sie da - sprowadzic kraj do epoki kamienia. Jakby Amerykanie
          chcieli rzeczywiscie wygrac te wojne to dawno juz by to zrobili.
          Poza tym przejeli kontrole nad ropa - to wystarczy.
          • baby1 To tylko durnie uzbrojeni po zęby. 12.10.07, 09:07
            "Rzym nie został wielkim imperium dzięki dyskusjom, ale dzięki temu,
            że zabijał wszystkich swoich wrogów".
            Cha, cha, a może Rzym przetrwał tak długo dzięki dewizie: dziel i
            rządź.
            • tornson Jesteś chyba niedorozwinięty jeśli porównujesz 12.10.07, 10:53
              to co było akceptowalne ponad 2000 lat temu do tego co jest akcepowalne w XXI wieku!
              • baby1 To nie ja wyskoczyłem z tym Rzymem pierwszy. 12.10.07, 13:04
                Jak ktoś odwołuje się do historii to niech wie o czym mówi.
      • zojek2 Re: Marines są inni od zwykłych żołnierzy 12.10.07, 10:06
        czy to sie komus przypadkiem nie skojarzy z pacyfikacja powstania
        warszawskiego?
        • darthmaciek nie, nie kojarzy mi sie 12.10.07, 16:29
          bo powstancy nie mordowali cywilow innego wyznania i walczyli aby
          wyzwolic swoj kraj od NAJEZDZCY, a nie aby wprowadzic w nim islamska
          dyktature....
    • prawdamoimmieczem "Podpalić cały świat..." 12.10.07, 08:26
      Dowcip niedawno jeszcze stosowany przeciwko Polakom w USA, głównie przez
      zawodowych dowcipnisi żydowskich, zaczynał się od pytania: „Ilu Polaków potrzeba
      żeby wymienić żarówkę?” Dziś dowcip ten jest w nowej wersji: „Ilu potrzeba
      neokonserwatystów-syjonistów, żeby wymienić żarówkę?,” na co jest odpowiedź:
      „Neokonserwatyści-syjoniści nie używają żarówek, po prostu wypowiadają wojnę
      przeciwko złu i podpalają dom.”
      Dowcip ten nieraz służy jako wstęp do dyskusji o neokonserwatystach-syjonistach
      wśród oponentów polityki wojennej rządu Bush’a, który sam jest fundamentalistą
      protestanckim manipulowanym przez lobby Izraela. Ideologia neokonserwatyzmu
      została stworzona przez nowojorskich trockistów, którzy z upadkiem komunizmu,
      nawrócili się na radykalny syjonizm, reprezentowany w Izraelu przez partię Likud.
      Dzięki przyjęciu nazwy „neokonserwatyzm,” byłym trockistom udało się opanować
      bogate fundacje założone przez ludzi o poglądach zachowawczych i uruchomić ruch
      polityczny, który nie ma nic wspólnego z poglądami zachowawczymi i działa na
      wzór „permanentnej wojny Trockiego o komunizm” kiedy głosi potrzebę permanentnej
      wojny o ich wersję demokracji, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie. Ideologia ta
      popiera hegemonię Izraela od Nilu do Eufratu. Jedna trzecia ludności USA popiera
      pro-izraelską politykę na Bliskim Wschodzie i wielu z nich wierzy, że żyjemy w
      okresie Apokalipsy i powrót Chrystusa na ziemię musi być poprzedzony zwycięstwem
      Żydów nad Arabami.
      Pisarz amerykański James Carroll uważa, że ideologia neokonserwatyzmu została
      przyjęta przez fundamentalistów protestanckich pod koniec Zimnej Wojny i
      przygotowała grunt w USA do zniszczenia świata za pomocą broni nuklearnych, jako
      dopuszczalny skutek opozycji fundamentalistów przeciwko złu naprzód w formie
      komunizmu: „raczej śmierć niż komunizm” („better dead thn red”), a obecnie w
      formie „islamo-faszyzmu.”
      Neokonserwatywny rząd Bush’a niby działa w imię realizmu opierając się na z
      gruntu pomylonej logice nie mającej nic wspólnego z realizmem. Fundamentalizm
      protestancki został określony w 20tym wieku w na podstawie pięciu
      fundamentalnych zasad opartych na specyficznej protestanckiej dosłownej
      interpretacji nieomylnych przepowiedni religijnych o Apokalipsie, które nie
      podlegają interpretacjom.
      W dzisiejszych czasach rewolucji informacji ludzie są zdezorientowani
      przemianami poza ich kontrolą zwłaszcza degradacją środowiska, który to proces
      coraz bardziej zagraża istnieniu wielu społeczności ludzkich. Fundamentalizm
      protestancki w USA wykorzystuje zasady ochrony wolności przekonań religijnych w
      konstytucji amerykańskiej.
      John Cotton, kaznodzieja purytański zdefiniował Amerykę jako miejsce wyjątkowe
      na świecie, które jego kolega po fachu, John Winthrop nazwał symbolicznie
      „miastem na wzgórzu” („the city on a hill”). Wrażenie to powtarzane jest
      regularnie co cztery lata w czasie wyborów o prezydenta USA. Pojęcie to pochodzi
      od fanatycznych purytanów ze stanu Massachussetts, którzy wyjechali do Ameryki
      jako protest przeciwko kościołowi protestantów kościoła anglikańskiego, według
      nich jakoby zbyt bliskiego katolicyzmowi i nie dosyć związanego ze Starym
      Testamentem i Judaizmem. Purytanie ciążyli w kierunku Judaizmu i jednocześnie
      skutecznie walczyli o władzę, ale nie o wolność religijną innych ludzi.
      Purytanie myśleli o sobie, że przeżywają na nowo biblijną ucieczkę Żydów z
      Egiptu i ich „miastem na wzgórzu” była biblijna Jerozolima. Purytanie po 1600
      roku, twierdzili że uciekli na wolność z pod papieskich wpływów przez Atlantyk,
      który według nich symbolizował rzekę Jordan, a innowiercy wśród przybyszów z
      Europy, byli dla nich Kanaitami z Kany Galilejskiej.
      W tej orientacji nie było miejsca na tolerancję, zwłaszcza Indian, pogańskich
      autochtonów kontynentu amerykańskiego. Purytanie uważali że autochtoni mają do
      wyboru nawrócenie się lub śmierć i wypędzili z Bostonu Roger’a Williams’a który
      z nimi się nie zgadzał. Uszedł on z życiem i złożył osadę w Rhode Island, wolną
      od władzy purytan oraz pierwszy w Ameryce i nawoływał do „muru podziału” między
      władzą purytan i przekonaniami religijnymi. W następnym stuleciu Thomas
      Jefferson przejął to hasło.
      „Miasto na wzgórzu” pozostało jednak dla fundamentalistów protestanckich
      symbolem specjalnej misji Ameryki na świecie, którą obecnie jest „permanentna
      wojna o demokrację,” analogiczna do permanentnej wojny o komunizm głoszonej
      przez Trockiego. Dlatego niektórzy pacyfiści amerykańscy nazywają prezydenta
      Bush’a „trockistą.”
      Dla fundamentalistów protestanckich, takich jak Bush, słowo demokracja lub
      wolność są równoznaczne z pojęciem zbawienia. Nie ma według nich wolności poza
      amerykańskim stylem życia. Nawet po upadku muru dookoła Berlina i Związku
      Sowieckiego nadał fundamentaliści protestanccy mówią o „wolnym świecie,” ale nie
      mówią od jakiej niewoli jest ich świat wolnym.
      Podbój kontynentu amerykańskiego jest przedstawiany jako wyraz „ostatnich
      najlepszych nadziei ludzkości” i przeznaczenie wolnych ludzi
      rozpowszechniających wolność. Dlatego pierwsze hasło Bush’a w podboju Iraku było
      „wolność Iraku” („Iraqi Freedom”). Natomiast powoli niewolnictwo w murzynów
      zaczyna być krytykowane odkąd walka o równe prawa murzynów posłużyła Żydom do
      zajęcia przywództwa w społeczeństwie amerykańskim na miejsce Anglo- Saksonów.
      Jak dotąd zbrodnia ludobójstwa Indian, autochtonów kontynentu amerykańskiego,
      nie jest krytykowane w USA ponieważ nie ostało ono właściwie przeanalizowane w
      piśmiennictwie amerykańskim.
      Brak nadal jest jasnego postawienia sprawy, że USA funkcjonuje jak inne państwa
      i nie ma wyjątkowych praw dzięki swemu „wyższemu posłannictwu” oraz działaniu
      niby w imię „humanitarnych interwencji.” Amerykańscy konserwatyści interweniują
      w imię wolności, a liberałowie w imię praw człowieka, tak że nawet zniszczenie
      Iraku pokazywane jest jako uzasadnione, żeby Irakijczycy mogli przestrzegać
      „praw człowieka.”
      Jakoby religijna motywacja rządu Bush’a wyraża się w częstym powoływaniu się na
      Pana Boga językiem misjonarzy fundamentalistów protestanckich, żeby uzasadnić
      przemoc amerykańską „dla dobra Izraela” używając terminologii „walki dobrego ze
      złem.” Tak więc propagandowym celem napadu na Irak było nie tylko
      „rozprzestrzenianie demokracji” ale również „pokonanie zła.”
      Obecnie większość Amerykanów jest niezadowolona z wojny w Iraku, ponieważ
      okupacja i pacyfikacją tego państwa jest fiaskiem, natomiast gdyby Amerykanie
      zniszczyli świat starając się usunąć z niego zło, a to byłoby do przyjęcia przez
      fundamentalistów protestanckich. Robert J. Lifton napisał, że w USA zniszczenie
      planety ziemskiej jest do zaakceptowania, jeżeli stałoby się to w celu
      oczyszczenia planety ze zła.
      Obecnie w USA, w dialogu na temat Iraku, mówi się o tym jak „Irakijczycy
      zawiedli” USA i nie dokonali własnego oczyszczenia się z grzechów sekt
      muzułmańskich mimo „pomocy” amerykańskiej i teraz być może Amerykanie zostawią
      Irakijczyków, żeby gotowali się w swoim „własnym sosie.” Amerykanie dzięki
      swojej „misji dziejowej” i „dobrym intencjom” nadal mają wyjątkowe prawa
      interwencji za granicami swego kraju, według fundamentalistów protestanckich.
      Tradycja fundamentalizmu protestanckiego połączyła się z tradycją „wyjątkowości”
      USA, za czasów kadencji prezydenta Bush’a, która będzie trwała do stycznia
      2009go roku. Bush zapytany na konferencji prasowej czy popełnił błąd
      kiedykolwiek w życiu, odpowiedział: „Nie przypominam sobie ani jednego błędu” i
      nadal twierdzi on, że niepowodzenie w Iraku j
      • plorg Re: "Podpalić cały świat..." 12.10.07, 09:16
        "Dla fundamentalistów protestanckich, takich jak Bush, słowo
        demokracja lub wolność są równoznaczne z pojęciem zbawienia. Nie ma
        według nich wolności poza amerykańskim stylem życia."
        ------------------------------
        Czlowieku, skad ty zes nawklejal takie nawiedzone bzdury? Bush
        fundamentalista protestanckim? Wolnosc? Demokracja? Hahahaha
        Bush co najwyzej moze byc fundamentalista satanistycznym, jego
        glownym bogiem jest wladza i pieniadz. Dla tych rzeczy jest gotow
        popelnic kazda zbrodnie. Szkoda nawet slow na reszte twojego tekstu.
    • maureen2 Re: Marines są inni od zwykłych żołnierzy 12.10.07, 08:29
      jeńcy są nieekonomiczni,więc nie wiem skąd to zdziwienie.
    • kijwoko Marines są inni od zwykłych żołnierzy 12.10.07, 08:55
      "To właśnie tam, w al Falludży, powstało pierwsze centrum sunnickich
      rebeliantów. Marines dwukrotnie zdobywali miasto - wiosną 2004 r. musieli
      przerwać szturm ze względu na irackich cywilów, którzy masowo ginęli w
      bombardowaniach. Pół roku później, w drugim szturmie, al Falludża wreszcie padła."

      Czy w Polsce ktos jeszcze pamieta ofiary Powstania Warszawskiego???
      (stad kolejne pytanie: czy dostrzega jakas roznice miedzy ofiarami w Warszawie i
      Faludzy? Polscy partyzanci nazywani byly "bandytami", to taka owczesna wersja
      okreslenia "terrorysta"...)

      A... ktos ostatnio potepil ludobojstwo Ormian w Turcji. Czy ten ktos zdobedzie
      sie na potepienie ludobojstwa Irakijczykow? (hipokryci i tyle...)
      __________________________________________

      Film o ludobojstwie w Faludzy we wloskiej telewizji:
      www.rainews24.rai.it/ran24/inchiesta/body.asp
    • b4b Re: Marines są inni od zwykłych żołnierzy 12.10.07, 09:55
      takie amerykanskie ss

      nawet nazwali sie z niemiecka
      • hassprediger Re: MarineSS są inni od zwykłych żołnierzy 12.10.07, 10:27
        b4b napisał:

        > takie amerykanskie ss
        >
        > nawet nazwali sie z niemiecka

        ...nawet się rymuje SS MarineSS ;)
    • piotr.tatarski Marines są inni od zwykłych żołnierzy 12.10.07, 10:17
      Gazeta Wyborcza od pewnego czasu krytykuje poczynania Amerykanów i
      związanych z nimi Polaków w Iraku i Afganistanie. Warto jednak
      pamiętać dlaczego tam jesteśmy. Stało się tak dlatego, że nie
      czujemy się pewnie w nowej Europie i potrzebujemy silnego
      sojusznika, choćby daleko za morzem. Każda wojna jest brudna, i tego
      nie da się uniknąć. Czy istnieje dla tego kierunku jakaś inna
      alternatywa? O to chciałbym zapytać krytków polskiej obecności w
      Iraku oraz rządzacych Polską.
      • plorg Re: Marines są inni od zwykłych żołnierzy 12.10.07, 12:11
        > Stało się tak dlatego, że nie czujemy się pewnie w nowej Europie i
        > potrzebujemy silnego sojusznika, choćby daleko za morzem. Każda
        > wojna jest brudna, i tego nie da się uniknąć. Czy istnieje dla
        > tego kierunku jakaś inna alternatywa?
        ---------------------------------------
        Alez nie, nie ma dla nas zadnego wyboru jak tylko mordowac rzesze
        muzulmanow na chwale USA i Izraela. Tylko wtedy bedziemy mogli
        liczyc na to, ze nasi "kochani sojusznicy" w razie potrzeby wespra
        nas... ... swoim dobrym slowem.
      • darthmaciek Drogi Piotrze Tatarski - gratulacje 12.10.07, 16:27
        rozsadny post na tym forum to rzadkosc. Nie zdziw sie wiec, ze za
        chwile sie dowiesz od naszych forumowych rozweselaczy, ze jestes
        syjonista, Zyd, Izraelita, agent CIA, neokon, etc. I nawet widze, ze
        plorg juz otworzyl ogien.....
        • plorg Oj biedaku, cierpisz... 12.10.07, 16:44
          na brak uwagi ze strony forumowiczow. Coz, wiekszosc juz sie poznala
          na twoich chorych tekstach i nikt sie nie podejmuje walki z
          nieuleczalnymi "wiatrakami".
          • darthmaciek no, ty jakos nigdy mnie nie zawodzisz 12.10.07, 17:45
            zawsze odpowiadasz... widocznie lubisz wiatraki...
        • kijwoko Re: Drogi Piotrze Tatarski - gratulacje 12.10.07, 16:48
          > rozsadny post na tym forum to rzadkosc.

          Alez ty, chlopie, masz samokrytyki... podziwiam ;)
      • japolak Re: Marines są inni od zwykłych żołnierzy 12.10.07, 17:05
        Pan "Piotr Tatarski" uważa, iz "my" mamy miejsce w Europie i misję
        na Bliskim Wschodzie.
        Sądząc z nazwiska lub nicku to raczej ma miejce w krymskiej ordzie
        lub Mongolii...
        Opisywany w artykule parucznik, uważający, iż jego obowiązkiem jest
        każdego obcego zaje...ć powinien nie dowodzić, lecz w pierdlu
        siedzieć - i jego szefowie...
        Mnie jest obojetne, czy ktoś śniady, blondyn, ryży czy łysy,
        wierzący w Jahwe, Jezusa, Allacha czy Buddę, byle uczciwy - ale to
        nie znaczy iż czuję się także w "imieniu naszych dzielnych
        żołnierzyków" dumny, iż tylko w ciągu ostatniej doby udało
        się "bohatersko" rozwalić w jednej akcji ze 3 tuziny "terrorystów",
        w połowie kobiet i dzieci (poniżej 5 roku życia).
        Akcja "ramboidalnych" tak się udała, iż dzieci elementarze gubiły a
        kobiety podpaski. Niektóre niestety także sledziony i wątroby. Ale
        to były "bad boys", by zaś jesteśmy "good gays"
        I mamy kolejne zwycięstwo "jamerykańsko-ewriopejskoj" cywilizacji
        nad dzikusami.
        Kogo pan, panie Tatar osobiście zabił?
    • snow21 Propaganda sukcesu w Iraku 12.10.07, 10:22
      Tow.Adaś kopiuje Gierka )). GW przygotowuje grunt pod przyszłe " sukcesy" w
      Iraku nowego jastrzębia o imieniu Hillary.
      • darthmaciek o, czyzbym wyczuwal nutke niepokoju? 12.10.07, 13:22
        Amerykanie nie moga wygrac w Iraku! To nie jest... to niemozliwe
        jest!! Widze ciemno.. widze ciemnosc.. ciemno widze!! RATUNKU!!!!!!!
    • indymedia Wermaht 12.10.07, 10:44
      zbrodniarze wojenni.

      Kibicuje Ruchowi Oporu
      hashish.blox.pl
      • darthmaciek czy kibicujesz takze tym, co atakuje place zabaw? 12.10.07, 16:22
        przeczytaj sobie inne dzisiejsze doniesienie z Iraku. Gratuluje
        wyboru druzyny.....
    • tornson Tak samo jak SS było inne... 12.10.07, 10:46
      • tornson Marines widać pełnymi garściami brali z doświadcze 12.10.07, 10:48
        rozwalania getta w Warszawie czy samej Warszawy przez hitlerowców.
    • grubymisiek1 Marines są inni od zwykłych żołnierzy 12.10.07, 12:22
      Marines są rzeczywiście inni. To odmóżdżone przez morderczy trening
      i zwierzęce traktowanie maszyny do zabijania, które rozumieją tylko
      nagą siłę. Gdy walczą w tych swoich kamizelkach kuloodpornych z,e
      wparciem myśliwców po 70 milionów baksów każdy to coś osiągają. Gdy
      bambusy wyprowadzą ich na swój teren to płaczem zą, że tamci nie
      rozumieją Myszki Miki.
      • kontoporanka Re: Marines są inni od zwykłych żołnierzy 12.10.07, 13:00
        > Marines są rzeczywiście inni. To odmóżdżone przez morderczy trening
        > i zwierzęce traktowanie maszyny do zabijania, które rozumieją tylko
        > nagą siłę.
        Przyznaj się widziałeś kogoś z Korpusu Piechoty Morskiej Armii USA?
        Rozmawiałeś?
        Byłeś na wojnie?
        Nie lobię USA, Busha, i innych produktów za wielkiej wody
        Podziwiam profesjonalizm tych młodych chłopaków, kudy naszej armii?
        A tak po prostu wole jak Amerykanie w Iraku budują MC Świat niż Saddam budował
        by u nas kalifat zaczynając od niegroźnego, humanitarnego bombardowania
        chemicznego centralnej europy
    • darthmaciek Brawo US Marines! Sila i sprytem pokonaliscie 12.10.07, 13:21
      lub pozyskaliscie waszych wrogow w Iraku! Dobra wrozba na dalsza
      wojne w Afganistanie i na rozprawe z Iranem!!
      • maureen2 Re: Brawo US Marines! Sila i sprytem pokonaliscie 12.10.07, 13:28
        popieram
    • malysiusiak Chce do marines! 12.10.07, 16:14
      Co muszę zrobić? Chce rozwalić paru Irakijczyków z M16!
      • darthmaciek przykro mi, ale masz za malego siu...aka 12.10.07, 16:24
        podpisano: Darth Maciek, na potrzebe tego postu Master Gunnery
        Sergeant (honoris causa), USMC.
    • captain.america Semper Fi 12.10.07, 16:28
      Jezeli jakikolwiek polskojezyczni Marines czytaja to forum, chce wam podziekowac
      za doskonala robote i niszczenie tych ktorzy nie chca pokoju w Iraku i innych
      krajach. Zycze wam udanych misji, a lot of kills i bezpiecznego powrotu do domu.

      Wasza niebezpieczna praca jest czesto niedoceniana, ale patrioci wiedza komu ten
      kraj zawdziecza swoj dobrobyt i potege. God Bless you!
      • darthmaciek dopisuje sie z poparciem - God bless America! 12.10.07, 16:30

      • plorg Re: Semper Fi 12.10.07, 16:57
        Chwala dla mordercow ludnosci cywilnej. Marines pokaza im co to
        pokoj za pomoca napalmu i wszelkich innych srodkow eksterminacji
        ludzkiego gatunku.
        Wasze "a lot of kills" bedzie was przesladowac do konca waszych dni.
        Satan bless you and waiting for you!
      • tornson Sami widzicie, to są właśnie Amerykanie!! 12.10.07, 17:05
        Ten sam poziom zdebilałej nienawiści, pogardy dla innych i chorej
        psychopatycznej miłości do zbrodniczego imperializmu własnego kraju, jaki
        reprezentował Niemców w latach 30ych i 40ych.
        Podziękujmy Rosji że ich głowice nuklearne trzymają USA w szachu, bo inaczej
        naziolscy US-bandyci z marineSS mordowaliby nie tylko w Bagdadzie ale też w
        Paryżu, Pekinie, Moskwie...
    • damianus11 Marines są inni od zwykłych żołnierzy 12.10.07, 17:49
      Marines są inni od zwykłych żołnierzy...tak to prawie że prawda,
      marines są inni od normalnych dzisiejszych żołnierzy...wystarczy
      przeczytać parę wypowiedzi marines zacytowanych przez autora tego
      artykułu, by to zauważyć. Czytając ten artykuł można również
      zauważyć podobieństwo między amerykańskimi marines a np. Hunami
      Attyli, krzyżowcami zdobywającymi Konstantynopol, czy oprawcami z
      Waffen SS. Na szczęście wiemy jak skończyli Ci wszyscy wcześniejsi
      Panowie świata. Chłopcy z marines spieszcie do Afganistanu, życze
      powodzenia


      Nie każdego powita świt Austerlitz, za to każdego czeka zmierzch
      Waterloo
      • darthmaciek dzisiejsi US Marines to raczej legionisci 12.10.07, 17:53

        • darthmaciek chroniacy Mundus Romanus przed barbarzyncami 12.10.07, 17:57
          a przemijalnosc dziel ludzkich sprawia, ze nieuniknienie kiedys
          czeka ich wspolczesny odpowiednik bitwy pod Adrianopolem AD378 - ale
          moim skromnym zdaniem jak na razie sa na etapie Aquae Sextiae (102
          p.n.e.) i Vercellae (101 p.n.e.)..... wiec jeszcze duzo przed
          nimi....
          • damianus11 Re: chroniacy Mundus Romanus przed barbarzyncami 12.10.07, 18:18
            darthmaciek napisał:

            > a przemijalnosc dziel ludzkich sprawia, ze nieuniknienie kiedys
            > czeka ich wspolczesny odpowiednik bitwy pod Adrianopolem AD378 -
            ale
            > moim skromnym zdaniem jak na razie sa na etapie Aquae Sextiae (102
            > p.n.e.) i Vercellae (101 p.n.e.)..... wiec jeszcze duzo przed
            > nimi....


            Drogi przyjacielu, specjalisto od historii starożytnej, jeśliby
            pozostać w naszej historycznej konwencji, to marines mają małe
            szanse osiągniecia sukcesu... Rzymianie, do których ich porównujesz
            nie specjalnie radzili sobie z Persją (Iranem)...dopiero Bizancjum
            zadało jej śmiertelne ciosy, ale co jeszcze ciekawsze skorzystali na
            tym Arabowie :)
            • darthmaciek Rzymianie moze i nie poradzili sobie z Partami 12.10.07, 20:56
              i Persami (aczkolwiek Trajan calkiem niezle im dolozyl - podobnie
              jak pozniej Julian Apostata, przynajmniej dopoty dopoki pechowo nie
              zginal w malej potyczce), ale od tego czasu Zachod sie sporo
              nauczyl... wiec wojna z Iranem odbedzie sie raczej pod dobrymi
              auspicjami....
      • d25 Re: Marines są inni od zwykłych żołnierzy 12.10.07, 22:20
        Czytając większość wypowiedzi mam dziwne wrażenie że większość nie rozumie słowa
        "wojna" albo raczej wyobraża ją sobie jak wojskowi z Francji (pod Srebrenicą
        stali i poprosili aby nie mordować cywilów - a że wróg nie posłuchał, to co:
        myśmy ich prosili). Tragedia polega na tym że wojna to ZABIJANIE - a w Iraku
        trwa wojna do kwadratu: amerykanie + wojna domowa + Iran + al-kaida + ... Więc
        trwa zabijanie do kwadratu: wszyscy mordują wszystkich. Kto ma rację: nie wiem.
        Kto wygra: nie wiem. Ale oburzanie się że na wojnie ktoś kogoś zabija to po
        prostu obłuda. A do listy wymienianych armii które zabijały cywilów trzeba
        dołożyć Brytyjczyków, Kanadyjczyków i wszystkie armie koalicji antyhitlerowskiej
        (naszą też) które skutecznie to robiły (nocne naloty na miasta niemieckie i nie
        tylko). To jest wojna.
        A co do marines - to fachowcy od wojny. I tylko tyle albo aż tyle. Nie ma czegoś
        takiego jak wojna humanitarna: można tylko za niewyobrażalne pieniądze próbować
        ograniczyć straty wśród cywilów (czyli liczbę morderstw). Ale jeżeli stanie się
        to celem nadrzędnym to (1) wojny nie można wygrać, (2) cywile no i tak będą ginąć.

        Pozdrowienia dla "agresywnych" pacyfistów
        • tomecki77 Re: Marines są inni od zwykłych żołnierzy 13.10.07, 03:43
          W ogóle mam pomysł na ograniczenie wojny. Piszmy dla amerykanów (Płn) gry na
          playstation o strzelaniu rakietami w plac zabaw, gwałceniu kobiet, pościgach
          hummerowych z m-16 za kolesiem w garniaku w mercedesie. I się cepy wyszaleją.

          Nie ma humanitarnej wojny, ale zawsze jest czymś usprawiedliwiona ;]

          Ssijcie ropę i amerykańskie kutasy w kształcie statuy wolności.
          God bless america! Let`s kill somebody!!
    • blust Banda przyglupow ktorzy 12.10.07, 22:45
      ...lecza swoje kompleksy zabijajac cywilow.

      Niestety poza wygranymi Ameryka produkuje kupe loserow, ktorzy sa
      bardzo przydatni jako mieso armatnie.
    • tomecki77 Re: Marines są inni od zwykłych żołnierzy 13.10.07, 01:51
      świetny tekst
    • ksartan Marines to prawdziwi żołnierze,wysyłani na najgors 14.10.07, 11:38
      ze zadania.Dla obcych grzeczni do bólu "yes sir,no sir,thank you sir"
      Wielokrotnie obserwowałem ich w swoim gronie-wulgarni i beztroscy.
      Przypominali mi żołnierzy z walk w II WŚ o pacyfik.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka