lmblmb 15.10.07, 15:40 Sądy w Polsce są bardzo ostre w sprawach o lincz. Tutaj są ewidentne okoliczności łagodzące, a mimo wszystko uczestnikom grozi po 10 lat. Wygląda to jak "danie po łapach" za zastępowanie sądu w karaniu przestępców. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
backspace2 Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włodowie 15.10.07, 15:40 Myślę, że minister powie mocnymi sowami Pani prokurator co myśli o takich wnioskach, w końcuy sam puścił tych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
aplus szczescie ze Ziobro interweniowal, a POLiD na 100% 15.10.07, 16:10 zrobi nowy proces i cala wies dostanie dozywocie Odpowiedz Link Zgłoś
powiedz_to_koniowi Re: No co ty! 15.10.07, 19:50 Przecież to Platforma chce uruchomić energię obywateli ! Z drugiej strony stoi srogi bęc.wał Ziobro chroniąc przywilejów centrali! Odpowiedz Link Zgłoś
onioni Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włodowie 15.10.07, 15:43 To jest sprawiedliwośc społeczna, tak było całe wieki. Państwo karze zwyklych ludzi, to zwykli ludzie musża sami wymierzac sprwwiedliwość. Dla takiego gnoja, recydywy, którzy 20 lat teroryzuje wieć, lincz wydaje mi się dosyc łagodny. Sąd by pewno wolał, by poszedł siedziec do więznienia, bo więznienie to nie jest sadyzm, tylko raj. Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włod 15.10.07, 16:11 > Sąd by pewno wolał, by poszedł siedziec do więznienia, bo więznienie > to nie jest sadyzm, tylko raj. > No to linczujący pójdą do tego "raju"... Odpowiedz Link Zgłoś
an9991 Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włodowie 15.10.07, 16:28 Oskarżeni to nie bandyci, to zwykli, prości ludzie, w których na tyle zbyt mocno zagrały emocje, że sprawy wymknęły się im spod kontroli - mówiła w mowie końcowej prokurator Dagmara Kuspiel. Śmiem twierdzić, że bycie zwykłym człowiekiem wcale nie wyklucza bycia bandytą. Co wiecej zwykle idzie to w parze. Dziwię się, ze pani prokurator w takich słwach wypowiada się o ludzaich, którzy skatowali człowieka, mówiąc o nim jako o chwaście. No cóż, nie chce pewnie zostać, przez ministra Ziobrę, włączona do frontu ochrony przestępców. 4rp redefiniuje pojęcie 'politycznej poprawności'. Odpowiedz Link Zgłoś
realkrzysiek Re: Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włod 15.10.07, 18:12 an9991 napisał: > Oskarżeni to nie bandyci Tak pewnie, zwykly prosty czlowiek zabije... Zabili i nie tlumaczenia, ze nie sa mordercami. Moze jeszcze zaraz zaczniesz bronic Hitlera, on tylko zabijal w imie III Rzeszy. Odpowiedz Link Zgłoś
an9991 Re: Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włod 15.10.07, 18:20 Chyba nie do konca sie zrozumielismy. Ja zacytowalem slowa pani prokurator, która powiedziala 'oskareni to nie bandyci a zwykli ludzie'. Od siebie napisalem ze bandyci to zazwyczaj zwykli ludzie i nie zwalnia to w zaden sposób od ich jednoznacznie krytycznej oceny. A co do Hitlera to tez byl do pewnego momentu zwyklm czlowiekiem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
realkrzysiek Re: Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włod 16.10.07, 01:09 OK, masz racje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sifenty z tego co pamiętam 15.10.07, 16:32 to policja miała okazję się wykazać w tej sprawie, ale zwyczajnie zlewała zgłoszenia mieszkańców; no i w końcu, ludziska wzięli sprawe we włąsne ręce... gdyby policja zareagowała na wielokrotne zgłoszenia mieszkańców nie było by tej całej sprawy; to policjanci powinni - jak to określiłeś - dostać po łapach Odpowiedz Link Zgłoś
tomxp Re: z tego co pamiętam 15.10.07, 16:38 drogi sifenty, piszesz ze > to policjanci powinni dostać po łapach proponuje zeby dac za to po lapach adamowi i ewie. a moze stworzycielowi samemu. to on odpowiedzialny jest. niech zyje prawo! niech zyje sprawiedliwosc! precz z tworem trojcy samego dobra lecha, jaroslawa i tadeusza. precz, precz, precz! Odpowiedz Link Zgłoś
mark6 Panią prokurator na 10 lat do Tworek!! 15.10.07, 16:34 Trzeba być rzeczywiście chorym umysłowo aby żądać 10 lat za zabicie BANDYTY!! Odpowiedz Link Zgłoś
vomitorium1 Re: Panią prokurator na 10 lat do Tworek!! 15.10.07, 16:38 pech chce, że bandyta to też człowiek Odpowiedz Link Zgłoś
tomxp Re: Panią prokurator na 10 lat do Tworek!! 15.10.07, 16:41 vomitorium1 napisał: > pech chce, > że bandyta > to też człowiek ================================================== no tak ale swieta trojca samego dobra o tym nie wie. ma inne poglady i juz ps precz precz precz Odpowiedz Link Zgłoś
qbajaki Re: Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włod 15.10.07, 16:42 Przy kompletnie niesprawnej policji oskarżeni mieli rację, że rozwiązali sytuację z terroryzującym ich bandytą. Problem w tym, że zrobili to aż zbyt skutecznie. Jeśli popełnili przestępstwo(to ustalić ma sąd) , to powinni zostać odpowiednio skazani. Jeśli dostaną kary więzienia, to w takiej sytuacji powinien zainterweniować prezydent i ułaskawić winnych, powołując się na owe okoliczności łagodzące. Nie można zapomnieć, że sąd musi stosować prawo, a nie dostosowywać się do woli tzw. "opinii publicznej". To prezydent może ułaskawić skazanych, by zadowolić wyborców, obywateli. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włod 15.10.07, 17:07 qbajaki napisał: > Przy kompletnie niesprawnej policji oskarżeni mieli rację, że > rozwiązali sytuację z terroryzującym ich bandytą. Mieli rację, że zaplanowali i wykonali zabójstwo? > Jeśli > dostaną kary więzienia, to w takiej sytuacji powinien > zainterweniować prezydent i ułaskawić winnych, powołując się na owe > okoliczności łagodzące. Jak widać, nie wiesz na czym polega ułaskawienie. Ułaskawienie nie jest recenzją wyroku sadu ani jego korektą. Ułaskawienie służy uwzględnieniu okoliczności, które pojawiły się PO SKAZANIU. A od uwzględniania okoliczności łagodzących jest sąd. > Nie można zapomnieć, że sąd musi stosować prawo, a nie dostosowywać > się do woli tzw. "opinii publicznej". Ano właśnie. > To prezydent może ułaskawić > skazanych, by zadowolić wyborców, obywateli. Jakich obywateli? Pochwalających lincz? Relatywizujących zakaz zabójstwa? Odpowiedz Link Zgłoś
qbajaki Re: Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włod 15.10.07, 18:03 <Mieli rację, że zaplanowali i wykonali zabójstwo?> Czy ja chwaliłem zabójstwo? Eufemistycznie określiłem - aż nazbyt skutecznie, oczywiście morderstwa/linczu jako takiego nie popieram. Za to należy się kara, chyba że sąd uzna to za obronę konieczną. Według mnie powinni byli jakoś unieruchomić bandytę i czekać na przyjazd policji, nawet ogłuszyć, jeśli nie było innej możliwości, ale mordować? Poniosły ich nerwy, co można zrozumieć, ale nie usprawiedliwiać. <Jak widać, nie wiesz na czym polega ułaskawienie. Ułaskawienie nie jest recenzją wyroku sadu ani jego korektą. Ułaskawienie służy uwzględnieniu okoliczności, które pojawiły się PO SKAZANIU. A od uwzględniania okoliczności łagodzących jest sąd.> Nie jestem prawnikiem, na przepisach (zwłaszcza tak beznadziejnych jak w Polsce- mówię o całokształcie) się nie znam. Wyszedłem z założenia, że prezydent ma prawo ułaskawić skazanego, czy to z włąsnej woli, czy na podstawie dowodów, ewentualnie podpierając się np apelem pewnego środowiska, grupy społecznej. Jak dla mnie nowe okoliczności po wyroku nie muszą od razu prowadzić do procedury ułaskawienia, ale np do apelacji/odwołania się od wyroku. Jestem sceptyczny jeśli chodzi o ocenę okoliczności łagodzących przez sąd, wpływ na nią może mieć opinia publiczna. Moim zdaniem w naszym systemie prawnym , sądy powinny zachować obiektywizm, sędzia nie powinien dokonywać subiektywnej oceny okoliczności. Wolę by prezydent korzystał w takich wypadkach z prawa łaski. Tutaj zachodzi dodatkowo możliwość oceny zasadności obrony koniecznej- to bym zostawił do oceny przez sędziego, wiadomo, jeśli jest zagrożenie życia, mienia, człowiek może się bronić(czy też bronić innych). Moim zdaniem uniewinnienie nie neguje słuszności wyroku, tyle że co innego litera prawa, co innego odczucia, nie ma mowy o recenzowaniu wyroku. Prezydent ma odczucie, że okoliczności są łagodzące, wtedy ułaskawia. Lepiej by odpowiedzialność za ułaskawienie brał prezydent, który jest politykiem i może starać się zaskarbić poparcie części wyborców (a część poparcia stracić), niż sąd, który ma być apolityczny i niezależny od woli "ludu". Prezydenta dokonującego złych decyzji można co kilka lat wymienić na innego, z sędziami jest trudniej. Trzeba im udowodnić, że popełnili błąd, a kto ich za to skaże? Kolega po fachu? ;-) Co do oceny zachowania linczujących, cała społeczność lokalna i większość osób, które słyszały o tym wydarzeniu, w jakiś sposób popiera morderców. Z tego powodu sąd nie powinien sie przejmować okolicznościami i "opinią publiczną" , tylko ich skazać, jeśli będą ku temu dowody. Dzieki temu nie relatywizuje się czynu, winni zostają skazani prawomocnym wyrokiem. A prezydent może wziąc na siebie odpowiedzialność, czy chce ułaskawić skazanych, czy też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włod 15.10.07, 18:23 qbajaki napisał: > <Mieli rację, że zaplanowali i wykonali zabójstwo?> > Czy ja chwaliłem zabójstwo? Tak zrozumiałem, przecież napisałeś, że "mieli rację". > Eufemistycznie określiłem - aż nazbyt skutecznie, oczywiście > morderstwa/linczu jako takiego nie popieram. Za to należy się kara, > chyba że sąd uzna to za obronę konieczną. To na pewno nie nastąpi. > Według mnie powinni byli jakoś unieruchomić bandytę i czekać na > przyjazd policji, nawet ogłuszyć, jeśli nie było innej możliwości, > ale mordować? Najwyraźniej nie wiesz, że między zagrożeniem stwarzanym przez zabitegoo a ich "akcją minęło kilka godzin. To, co piszesz, byłoby oczywiscie aktualne, gdyby W CZASIE jego ataku podjęli obronę. Wtedy rzeczywiście należałoby go ogłuszyć. Nawet zabić - gdyby to było w czasie "bezpośredniego bezprawnego zamachu" z jego strony i nie można by było inaczej "odwrócić" tego niebezpieczeństwa z jego strony - byłaby to oczywiście obrona konieczna. > Poniosły ich nerwy Tak można by mówić, gdyby go zabili zaraz po tym, kto zaczepiał. Nie ma mowy o nerwach, gdy zaplanowali akcję, zebrali się, zaczaili i zaatakowali, gdy się pojawił we wsi. > Nie jestem prawnikiem, na przepisach (zwłaszcza tak beznadziejnych > jak w Polsce Pod tym względem przepisy sa mniej więcej takie same, jak w krajach zachodnich. > Wyszedłem z > założenia, że prezydent ma prawo ułaskawić skazanego Oczywiście. > Jak dla mnie nowe > okoliczności po wyroku nie muszą od razu prowadzić do procedury > ułaskawienia, ale np do apelacji/odwołania się od wyroku. To jakieś nieporozumienie. Cp miałoby być kwestionowane w wyroku z powodu czegoś, cio wydarzyło sie po wyroku? Co innego, gdyby ujawniły się jakieś nowe fakty lub dowodydotyczące zdarzeniea - wtedy rzeczywiście należałoby wznowić postepowanie. Też nie ułaskawiać. > Jestem sceptyczny jeśli chodzi o ocenę okoliczności łagodzących > przez sąd, wpływ na nią może mieć opinia publiczna. Tu jako żywo nakręcona przez Ziobrę opinia [publiczna stoi wyraźnie po stronie sprawców, co możesz sobie łatwo sprawdzić choćby czytając komentarze w tym watku oraz na innych forach. > Tutaj zachodzi > dodatkowo możliwość oceny zasadności obrony koniecznej- to bym > zostawił do oceny przez sędziego Nikt w tym sądu nie zastąpi, ale w tym konkretnym przypadku absolutnie mowy być nie może o obronie koniecznej. Obrona konieczna jest zdefiniwaona w k.k. - to nawet nie przypominalo obrony koniecznej. > wiadomo, jeśli jest zagrożenie > życia, mienia, człowiek może się bronić(czy też bronić innych). Oczyuwiście. Nie jest natomiast nigdy obroną konieczną odwet, choćby nawet zrozumiały psychologicznie. > Prezydent ma odczucie, że okoliczności są łagodzące, wtedy > ułaskawia. Nie. To tak nie działa, w każdym razie nigdy nie powinno tak działać. Prezydent nie jest od modyfikowania wyroku w zgodzie z własnymi odczuciami. Nie na tym polega ułaskawienie. > Lepiej by odpowiedzialność za ułaskawienie brał prezydent, który > jest politykiem i może starać się zaskarbić poparcie części wyborców > (a część poparcia stracić), niż sąd, który ma być apolityczny Sąd nikogo nigdy nie ułaskawia. Nigdzie na świecie sądy nie mają takiej kompetencji. Sąd rozstrzyga o odpowiedzialności karnej. > Co do oceny zachowania linczujących, cała społeczność lokalna i > większość osób, które słyszały o tym wydarzeniu, w jakiś sposób > popiera morderców. Otóz to. > Z tego powodu sąd nie powinien sie przejmować > okolicznościami i "opinią publiczną" , tylko ich skazać, jeśli będą > ku temu dowody. To chyba oczywiste. Czy ktoś sugeruje, że w tej sprawie sąd kieruje się jakimiś względami pozaprawnymi? > Dzieki temu nie relatywizuje się czynu, winni > zostają skazani prawomocnym wyrokiem. A prezydent może wziąc na > siebie odpowiedzialność, czy chce ułaskawić skazanych, czy też nie. No dobrze, ale właściwie dlaczego miałby to robić? Z jakiego powodu? Żeby po raz kolerjny podlizać się swoojemu twardemu elektoratowi, który nie widzi w linczu niczego nagannego? To by było dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Prokurator to glupi knot 15.10.07, 17:04 i tyle. Podejrzani dzialali w obronie wlasnej i swoich bliskich. Odmowiono im legalnej pomocy prawnej przed dokonaniem czynu zabronionego, dzialali wiec bez zamiaru i bez zlej woli. Postepowanie "oskarzonych" podyktowane bylo jedynie ludowa mentalnoscia usuniecia zla i calkowitego uwolnienia sie od lokalnego zagrozenia TERRORYZMEM. Dla niepoznaki, zwanym w Polskim Prawie Karnym JEDYNIE jako chulganstwo. Zadajmy ustawowego zagrozenia kara smierci i bezwarunkowym dozywociem! Zaznaczam: ZAGROZENIA najwyzszych wymiarow kary. Mam gdzies quasi-humanitarne brednie o ludzkim zyciu. OFIARY W GROBACH i potencjalne, niczego sie nie spodziewajace TO TEZ LUDZIE. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek nie zaklinaj rzeczywistości 15.10.07, 17:09 darkraj napisał: > i tyle. > Podejrzani dzialali w obronie wlasnej W toku postępowania sądowego zostało ustalone, że wręcz przeciwnie. > Odmowiono im legalnej pomocy prawnej przed dokonaniem czynu > zabronionego, dzialali wiec bez zamiaru i bez zlej woli. No tak. Przygotowali zasadzkę, gonili go kilometr, potem zabili, ale działali "bez zamiaru"... Czy ty masz wszystkich za idiotów? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: nie zaklinaj rzeczywistości 15.10.07, 18:42 krwawy.zenek napisał: > No tak. Przygotowali zasadzkę, gonili go kilometr, potem zabili, ale > działali "bez zamiaru"... Czy ty masz wszystkich za idiotów? ************************************** I dziwić się potem, że ludzie wierzą w bzdury, które opowiadają Kaczyński, Ziobro i Kryże. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek a jakiś przykład? 15.10.07, 17:04 lmblmb napisał: > Sądy w Polsce są bardzo ostre w sprawach o lincz. Czy byłbyś łaskaw podac jakikolwiek przykład na poparcie swojej zaskazującej tezy? > Tutaj są ewidentne > okoliczności łagodzące, a mimo wszystko uczestnikom grozi po 10 lat. Gdyb nie było ewidentnych okoliczności łagodzących, groziłoby 25 lat a nawet dożywocie. Włąśnie dzięki tym okolicznościom grozi 10 lat (i to tylko jednemu) w sytuacji, gdy DOLNA granica to przy zabójstwie 8 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włod 15.10.07, 17:09 coś prokuratura się rozpędza z tym straszeniem karami.Powinni nagro- dę dostać za wyręczanie policji,ktora leniła się ruszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Nie popisał sie autor materiału. 15.10.07, 17:12 Pisanie "nie przekroczyli granic obrony koniecznej" i jeszcze wybijanie tego w śródtytule prowadzi prostą drogą do tego, że analfabeci funkcjonalni zrozumieją, że była to obrona konieczna (!). No bo skoro "nie przekroczyli" to się pewnie "zmieścili"... Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Nie popisał sie autor materiału. 15.10.07, 17:20 była to obrona konieczna nieco odrocznoa czyli prewencja Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Nie popisał sie autor materiału. 15.10.07, 17:23 Jakoś mnie Twój żart nie bawi. Był to podręcznikowy przykład zabójstwa z premedytacją. Z obroną konieczną oczywiście niemający absolutnie nic wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Nie popisał sie autor materiału. 15.10.07, 17:28 a mnie bawi straszenie prokuratury wielkimi karami,ludzie wiedzą le- piej w pewnych sytuacjach i znają realia życia. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Nie popisał sie autor materiału. 15.10.07, 17:30 To nie jest żadne "straszenie" lecz wniosek zgłoszony w mowie końcowej, jak w każdej sprawie. Sąd nie jest tym wnioskiem związany, może orzec mniej, może orzec więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
gregory701 Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włodowie 15.10.07, 17:18 Argumentacja tych kmotkow jest dziwnie zbiezna z argumentacja i slownictwem pana ministra Żebro ; " wyrwalismy chwasta , aby juz nigdy , nikogo , nie mógł zabijac !". Ten prokurator dostanie w dupe od Szefa , bo to żEBRO DOPROWADZIL DO ZWOLNIENIA TYCH PROSTACZKOW OD WINY I KARY . A podobno w systemie PIS-u prawo ma byc rownym dla WSZYSTKICH !!!!????? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek skąd to wiesz? 15.10.07, 17:21 gregory701 napisał: > bo to żEBRO DOPROWADZIL DO ZWOLNIENIA TYCH PROSTACZKOW OD > WINY I KARY . Skąd wiesz,że doprowadził, skoro rozprawa jeszcze trwa a wyrok dopiero zapadnie? Jesteś jasnowidzem? Odpowiedz Link Zgłoś
soma115 Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włodowie 15.10.07, 17:40 CZłOWIEK MA PRAWO DO OBRONY WłASNEGO żYCIA I JUż. TYM LUDZIOM NIE NALEżY SIę żADNA KARA. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włodowie 15.10.07, 18:00 za tego "chwasta" dodalbym im art.za pomówienie, Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włod 15.10.07, 18:03 I nie popisałbyś się, bo z istoty tego przestępstwa wynika, że musi dotyczyć osoby żyjącej. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włod 15.10.07, 18:05 nie szkodzi,że zainteresowany nie moze wnieść,ale prokurator może w końcu jak bić,to bez epitetów Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włod 15.10.07, 18:09 Nie zrozumiałeś. Pomówić można tylko osobę żyjącą. Wynika to z konstrukcji tego przestępstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włod 15.10.07, 18:46 niestety nie tylko Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włod 15.10.07, 18:59 Co "niestety nie tylko"? Tłumaczę Ci, że z istoty tego przestępstwa wynika, że może dotyczyć tylko osoby żyjącej. Rozumiem, że Ci się ten stan rzeczy nie podoba, ale tak po prostu jest. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włod 16.10.07, 14:06 a gdzie to jest napisane ? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włod 16.10.07, 14:15 Znamiona tego przestępstwa są określone w art. 212 k.k. Myślałem, że wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włod 16.10.07, 14:39 oczywiście,że wiem i nie wiem nadal gdzie pisze o osobie żyjące,może w jakimś komentarzu ? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włod 16.10.07, 15:18 No to przeczytaj sobie przepis na głos, może wreszcie zrozumiesz, że nie mozna "pomówić" osoby nieżyjącej, choćby się bardzo chciało. Odpowiedz Link Zgłoś
era77 Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włodowie 15.10.07, 18:03 Tym ludziom należy się medal. A jakbym był na ich miejscu byłoby to samo. Takim typom należy odcinać łby. Chciałbym być dyktatorem, porządek zapanował by w jeden dzień ! Odpowiedz Link Zgłoś
epupecki Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włodowie 15.10.07, 18:16 A Ziobro by uniewinnił. Dobrze, że ten prokurator myśli a nie tylko chce się przypodobać ludziom. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włod 15.10.07, 18:24 epupecki napisał: > A Ziobro by uniewinnił. Ziobro nie jest sędzią i raczej nigdy nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
jurek7 Re: Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włod 15.10.07, 19:40 krwawy.zenek napisał: > epupecki napisał: > > > A Ziobro by uniewinnił. > > Ziobro nie jest sędzią i raczej nigdy nie będzie. Dodajmy: "na szczęście" :-) Małe szanse są, żeby został również kiedykolwiek prokuratorem. I mam też nadzieję, że za niedługo przestanie być Prokuratorem Generalnym i na tym skończy się jego wpływ na wymiar sprawiedliwości. Nie miałbym natomiast nic przeciwko temu, żeby dostał raz czy drugi wezwanie na przesłuchanie w prokuraturze :) Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Prokurator żąda nawet 10 lat za lincz we Włod 15.10.07, 18:38 prawników nie interesuje los ludzi. dla nich jesteśmy podludźmi, czymś innym niż oni. Inna rzecz że jak przeczytałem tytuł artykułu to tak pomyślełem ze prokurator to kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
tppiotr Niska szkodliwośc czynu 15.10.07, 18:42 Ukarać a prezydent niech ułaskawi. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Niska szkodliwośc czynu 15.10.07, 18:45 Co miałoby przemawiać za ułaskawieniem? Jeszcze wyrok nie zapadł (nawet w I instancji) a już wiesz, że pojawią się jakieś zupełnie nowe okoliczności, które będą przemawiac za ułaskawieniem? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Niska szkodliwośc czynu 15.10.07, 18:58 krwawy.zenek napisał: > Co miałoby przemawiać za ułaskawieniem? ********************************* Opinia prokuratora generalnego. Odpowiedz Link Zgłoś
tppiotr Re: Niska szkodliwośc czynu 15.10.07, 18:59 Wyrwali chwasta - to się nie liczy ? Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz chętnie podałbym przyklad ze Stasiem Tarkowskim 15.10.07, 19:39 Nawet bym powiedział ,ze Staś zamordował z całkowita premedytacja nie jednego bandziora ,tylko czterech, ale Krwawy Zenek znowu sie zdenerwuje. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Czym się mam denerwować? 15.10.07, 19:43 Tym, że jesteś przypadkiem beznadziejnym, do którego nic nie dociera? Czy może tym, że swoje teksty o Stasiu Tarkowskim i obronie koniecznej chcesz wklejać przy wiadomości, która absolutnie nic nie ma wspólnego z obroną konieczną? Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz StasTarkowski a "lincz" we Wlodowie 15.10.07, 20:12 krwawy.zenek napisał: > Tym, że jesteś przypadkiem beznadziejnym, do którego nic nie > dociera? Czy może tym, że swoje teksty o Stasiu Tarkowskim i obronie > koniecznej chcesz wklejać przy wiadomości, która absolutnie nic nie > ma wspólnego z obroną konieczną? Trudno ,sam chciałeś . Przemyslałem sprawe i doszedłem do wniosku ,ze własciwie masz racje. Przypadek Stasia bardziej pasuje do tego "linczu" niż do przekroczenia granic obrony koniecznej. Zarówno bandyta z Wlodowy jak i porywacze Stasia i Nel zagrażali ofiarom "wcześniej" i "później", ale nie w momencie "morderstwa". W obydwu przypadkach oficjalne władze nie chciały lub nie mogły pomoc. I w pierwszym i w drugim przypadku "mordercy" nie wykorzystali mozliwosci innych rozwiązań. Ludzie z Wlodowy mogli tylko np ogłuszyc bandziora , Staś mógł zabrać porywaczom konie i uciec , mogł ich tylko zranić (był snajperem) mogł oddać strzał ostrzegawczy w góre i negocjowac. Miał wiele mozliwosci tak jak i mieszkańcy Wlodowy Zarówno mieszkańcy Wlodowy jak i Staś mieli "przewagę techniczna" nad bandytami. W obydwu przypadkach wszystko było zaplanowane (Stas kradł naboje i czekał na okazje) No i w obydwu przypadkach nie udzielono bandytom pierwszej pomocy medycznej. Tak , tak Staś to drań i łajdak , a Sienkiewicz to niepoprawny konserwatysta . Jego książki są godne spalenia na stosie w imię jedynie słusznej ,lewackiej ideologii , w ktorej bandyta jest ważniejszy od ofiary . Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: StasTarkowski a "lincz" we Wlodowie 16.10.07, 07:30 W rozumieniu prawa karnego Staś Tarkowski działał w obronie koniecznej, zaś ci z Włodowa - na pewno nie. Dosłownie wszystko te sprawy różni. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Czy mozna prosic o uzasadnienie ? 17.10.07, 19:13 krwawy.zenek napisał: > W rozumieniu prawa karnego Staś Tarkowski działał w obronie > koniecznej, zaś ci z Włodowa - na pewno nie. Dosłownie wszystko te > sprawy różni. Czy mógłbyś uzasadnić swoje stanowisko ? Mam wątpliwosci. Staś naprawdę mógł np zabrać wielbłądy i zwiać na pustynię. Porywacze byliby bezradni. Nie musiał zabijać. Mieszkańcy Włodkowa też mieli alternartywne rozwiazania - jak Staś. Nie musieli zabijac. Moze Staś to nie bohater tylko morderca ? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Czy mozna prosic o uzasadnienie ? 17.10.07, 19:32 Nie, nie można. Wklejasz ten spam o Stasiu Tarkowskim od dawna i już kilka osób niezależnie od siebie ci to tłumaczyło. Trzeba było przeczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Prokurator bandytów się boi? 15.10.07, 19:40 Bezpieczniej do tiurmy wsadzić uczciwych ludzi? Jak to prokurator - odważny i honorowy inaczej... ;>>> Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Prokuratura... 15.10.07, 20:00 Od lat uważam, że główną słabością polskiego wymiaru sprawiedliowści jest właśnie prokuratura. Prokuratorzy, którzy dla zdesperowanych, zwykłych ludzi żądają 10 lat, a dla kiboli zgadzają się na kary w zawieszeniu. Powinno się wprowadzić zasadę osobistej odpowiedzialności prokuratorów za ich pracę. W przypadku braku skierowania aktu oskarżenia do sądu, albo też skierowania aktu rażąco błędnego (np. z żądaniem zbyt wysokiego wyroku, albo w przypadku oczywistej niewinności) sąd powinien mieć możliwość stwierdzenia błędu prokuratora, co automatycznie powodowałoby wszczęcie przeciwko takiemu prokuratorowi odpowiedniego postępowania. W przypadku wykazania winy polegającej na braku należytej staranności w wykonywaniu obowiązków (albo popełnienia innych rażących błędów) prokurator taki powinien być karany. Karą powinna być grzywna lub czasowe albo dożywotnie odebranie wszelkich uprawnień zawodowych. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek nie kompromituj się 16.10.07, 07:33 wielki_czarownik napisał: > Powinno się wprowadzić zasadę osobistej odpowiedzialności prokuratorów za ich pracę. A teraz jest zasada odpowiedzialnosci zbiorowej ? :) > W przypadku braku skierowania aktu oskarżenia do sądu Czyli w 80% spraw? > albo też skierowan > ia aktu rażąco błędnego (np. z żądaniem zbyt wysokiego wyroku, Akt oskarżenia zawiera wnioski co do kary? Z takim pojęciem rzeczywiście jesteś uprawniony do zawracania głowy swoimi "pomysłami"... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Nie manipuluj 16.10.07, 13:02 Twoje tanie demagogiczne sztuczki nic tu nie dadzą. Dobrze wiesz, że chodzi o to, że w przypadku kiedy prokurator popełni poważny błąd i np. oskarży ewidentnie niewinnego człowieka (którego niewinność była jasna jeszcze przed procesem), albo też popełni inny rażący błąd, wtedy powinna być możliwość ukarania go. Dzisiaj, jeżeli prokurator oskarży cię za nic, to będzie całkowicie bezkarny. Ciebie będą włóczyć po sądach, a potem okaże się, że sprawy nie ma. Co do niekierowania sprawy do sądu, to chodzi o sytuację, w której prokuratura np. z powodów politycznych nie rusza sprawy, a następnie w związku z działaniami innych osób (np. pokrzywdzonego) sprawa jednak do sądu trafia i okazuje się, że prokurator błędnie odmówił skierowania sprawy do sądu. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek I kto tu manipuluje? 16.10.07, 13:14 wielki_czarownik napisał: > Twoje tanie demagogiczne sztuczki nic tu nie dadzą. Dobrze wiesz, że chodzi o t > o, że w przypadku kiedy prokurator popełni poważny błąd i np. oskarży ewidentni > e niewinnego człowieka (którego niewinność była jasna jeszcze przed procesem), > albo też popełni inny rażący błąd, wtedy powinna być możliwość ukarania go. A teraz nie ma? I kto tu manipuluje? PS: To już nie sędziowie są najgorsi tylko teraz prokuratorzy? Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: I kto tu manipuluje? 16.10.07, 13:36 A niby jakaś REALNA możliwość jest? Prokuratorzy są równie bezkarni co lekarze. Niby można takiego pozbawić prawa do wykonywania zawodu, ale o ile dobrze pamiętam w ciągu ostatnich 10 lat zdarzyło się to 1 czy 2 razy. Powinna być jasna i krótka procedura. Sąd zajmujący się daną sprawą ma prawo orzec, że istnieje prawdopodobieństwo popełnienia błędu przez prokuratora - z automatu odpowiednie postępowanie i tyle. W końcu trzeba skończyć z tym, że prokurator oskarża kogoś np. o przekroczenie granic obrony koniecznej, żąda 25 lat, ciąga człowieka po sądach, sądy dwóch instancji gościa uniewinniają, ale prokuratorowi włos z głowy nie spada. Nawet przepraszam nie mówi. To jest OK? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek przecież ty nie masz o niczym pojęcia... 16.10.07, 13:47 wielki_czarownik napisał: > A niby jakaś REALNA możliwość jest? Tak. Wystarczy sie zainteresować. > Niby można takiego pozbawić prawa do wykonywania zawodu, ale o ile dobrze pami > ętam w ciągu ostatnich 10 lat zdarzyło się to 1 czy 2 razy. Pozabwić prawa do wykonywania zawodu prokuratopra, który wykonał polecenie przełożonego (mając taki obowiązek)? A może ty sobie wyopbrażasz, że decyzje w "politycznych" sprawach szeregowi prokuratorzy podejmują osobiście? Coraz lepiej... > prokurator oskarża kogoś np. o przekroczenie granic obrony koniecznej Już ci mnóstwo razy tłumaczono, że NIE MA takiego przestępstwa, więc i nikt nie może o nie oskarżyć. > iąga człowieka po sądach, sądy dwóch instancji gościa uniewinniają, ale prokura > torowi włos z głowy nie spada. Tak sie skłąda, że od rozstrzygania o odpowiedIalności jest sąd a nie prokurator. Jeżeli więc kwestia obrony koniecznej jest dyskusyjna - powinna trafić do sądu. Nic w tym błędnego, ani niezwykłego. To także ci juz setki razy tłumaczono. Pewność co do czyjejś odpowiedzialności uzyskuje się dopiero z chwilą prawomocnego wyroku. Oskarzyciel kieruje sprawę do sądu wtedy, gdy jest odpowiednio wysokie prawdopodobieństwo, że oskarżony rzeczywiście powinien tę odpowiedzialność ponieść. Zawsze tak było i do końca świata tak będzie - tak w Polsce, jak i w każdym bez wyjątku cywilizowanym kraju - że pewien odsetek wyroków będzie uniewinniających. Twój pomysł sprowadza się do "karania" prokuratora za wykonywanie obowiązków. Nigdzie na świecie nie ma czegoś takiego (i to ci już kilka razy tłumaczono) i być nie może, bo wtedy prokuratorzy po prostu baliby się podjąć jakąkolwiek decyzję. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: przecież ty nie masz o niczym pojęcia... 16.10.07, 14:08 zamiast zawracać głowę prokuraturze należy rozwiązywać sprawy we wła snym zakresie i wszyscy będą zadowoleni Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: przecież ty nie masz o niczym pojęcia... 16.10.07, 14:16 krwawy.zenek napisał: > > Tak. Wystarczy sie zainteresować. Jasne. Mów mi dalej. > Pozabwić prawa do wykonywania zawodu prokuratopra, który wykonał > polecenie przełożonego (mając taki obowiązek)? A może ty sobie > wyopbrażasz, że decyzje w "politycznych" sprawach szeregowi > prokuratorzy podejmują osobiście? > Coraz lepiej... > Ja tylko wykonywałem rozkazy! Skąś to znamy, prawda? > > Już ci mnóstwo razy tłumaczono, że NIE MA takiego przestępstwa, więc > i nikt nie może o nie oskarżyć. Nie czepiaj się szczegółów. Wiemy o co chodzi - o oskarżenie człowieka z art. 148 KK. > > Tak sie skłąda, że od rozstrzygania o odpowiedIalności jest sąd a > nie prokurator. Jeżeli więc kwestia obrony koniecznej jest > dyskusyjna - powinna trafić do sądu. Nic w tym błędnego, ani > niezwykłego. To także ci juz setki razy tłumaczono. > > Pewność co do czyjejś odpowiedzialności uzyskuje się dopiero z > chwilą prawomocnego wyroku. Oskarzyciel kieruje sprawę do sądu > wtedy, gdy jest odpowiednio wysokie prawdopodobieństwo, że oskarżony > rzeczywiście powinien tę odpowiedzialność ponieść. Zawsze tak było i > do końca świata tak będzie - tak w Polsce, jak i w każdym bez > wyjątku cywilizowanym kraju - że pewien odsetek wyroków będzie > uniewinniających. Twój pomysł sprowadza się do "karania" prokuratora > za wykonywanie obowiązków. Nigdzie na świecie nie ma czegoś takiego > (i to ci już kilka razy tłumaczono) i być nie może, bo wtedy > prokuratorzy po prostu baliby się podjąć jakąkolwiek decyzję. Ty dalej nie rozumiesz. Nie chodzi o sytuację, kiedy są jakieś wątpliwości etc. Chodzi o takie przypadki, kiedy sprawa jest od początku ewidentna a mimo wszystko prokurator sprawę do sądu kieruje lub nie. Chodzi o takie przypadki, kiedy każdy głupi widzi, że prokurator popełnił błąd, albo coś jeszcze. Wykonywanie obowiązków nie może polegać na ślepym wykonywaniu rozkazów i oskarżania ludzi "na oślep". Jeżeli prokurator żąda 25 lat, a sąby dwóch instancji bez większego zastanowienia tego oskarżonego uniewinniają, stwierdzając jego oczywistą niewinność, to warto się przyjrzeć, czy prokurator rzeczywiście dopełnił odpowiedniej staranności. No i prokurator chyba powinien przeprosić człowieka, którego niesłusznie oskarżył. Dobre wychowanie tego wymaga. Prawda? No, chyba że pan prokurator nie jest gentlemanem, ale zwykłym bucem i chamem. Ale buc i cham nie powinien być prokuratorem. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz 92 % spraw o "obrone" pada w sądach 16.10.07, 15:09 wielki_czarownik napisał: Ty dalej nie rozumiesz. Nie chodzi o sytuację, kiedy są jakieś wątpliwości etc. > Chodzi o takie przypadki, kiedy sprawa jest od początku ewidentna a mimo wszys > tko prokurator sprawę do sądu kieruje Otóż to . Prokurator działa "na wszelki wypadek" i niech sąd się gimnastykuje. W tym czasie podejrzany czy oskarżony (nie znam prawniczego slangu) przezywa horror. Ale dla środowewiska prawniczego to tylko "strona" , nie człowiek. A ten człowiek jest traktowany w pracy , w sąsiedztwie jak bandyta. Zwalnia się z pracy , wynakmuje adwokata (a może o to chodzi właśnie ?) i stara się dowieść ,że nie jest wielbładem. A zdarza się ,że jest aresztowany. Do tego dochodzą rozterki psychiczne. Rozumiem ,że "strona" ich nie ma , ale człowiek , który broniąc sie zabił napastnika np - ma i to potworne. On , rodzina , przezywają dramat , bo "tata obronil rodzinę , ale zabił niestety napastnika i teraz chyba jest mordercą" 92 % spraw kierowanych do sądów o "przekroczenie granic obrony koniecznej" (czy jak to się tam nazywa) jest przez sądy odrzucane. Rozumiem ,że prokurator ma prawo do błędu. Ale niech to bedzie powiedzmy 5- no 10 % , ale nie 92 %. Zginął człowiek. Prokurator powinien dokładnie zbadać sprawę i stwierdzic: ofiara się tylko bronila. Nie daję sprawy do sądu , bo Sąd nie ma tu nic do roboty. Ale prokurator "olewa " sprawę , i podrzuca do sądu- gnebiąc tym ofiarę jeszcze bardziej. Bez żadnych konsekwencji. Ot tak jakby pisał kartke z zyczeniami na swięta. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: 92 % spraw o "obrone" pada w sądach 16.10.07, 15:17 Do ciebie nie dociera, że od orzekania jesr sąd a nie prokurator?? Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: 92 % spraw o "obrone" pada w sądach 16.10.07, 19:52 A do ciebie nie dociera, że prokurator nie może oskarżać każdego jak leci? Zgodnie z twoją logiką najlepiej oskarżyć wszystkich o wszystko, a potem niech się sądy męczą. W końcu od tego są. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek przestań udawać, że niczego nie rozumiesz 16.10.07, 21:07 wielki_czarownik napisał: > A do ciebie nie dociera, że prokurator nie może oskarżać każdego jak leci? Nie może oskarżać każdego jak leci, może natomiast (a nawet musi - zasada legalizmu) oskarżać każdego, kto dopuscił się czynu zabronionego przez k.k. Jeżeli w danym przypadku wchodzi w grę okoliczność wyłączająca bezprawność - sąd go uniewinni. Nie miej do mnie pretensji, że orzekanie należy do sądów, bo nie ja to wymysliłem. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: przestań udawać, że niczego nie rozumiesz 16.10.07, 21:18 Ciekawe... Jak rozumiem art. 322 i 336 KPK w Polsce się nie stosuje. Tak? Lepiej na wszelki wypadek zażądać 25 lat. Najwyżej sąd uniewinni. Więc ja proponuję jutro z rana rozpocząć oskarżanie ludności wedle spisów wyborczych. Zaczynamy od nazwisk na "A" i oskarżamy. O co? O wszystko jak leci. Sąd uniewinni. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: przestań udawać, że niczego nie rozumiesz 17.10.07, 11:39 wielki_czarownik napisał: > Ciekawe... > Jak rozumiem art. 322 i 336 KPK w Polsce się nie stosuje. Warunkowe umorzenie postępowania w sprawie o zabójstwo? Może sobie - młody człowieku - przeczytaj odpowiednie przepisy k.k. najpierw? Albo wrzuć sobie to hasło do wyszukiwarki? Co do art. 332: Odczytaj sobie na głos, kilka razy, pierwsze zdanie paragrafu pierwszego tego przepisu. > Więc ja proponuję jutro z rana rozpocząć oskarżanie ludności wedle spisów wybor > czych. Zaczynamy od nazwisk na "A" i oskarżamy. O co? O wszystko jak leci. Czemu robisz z siebie błazna? Taka zabawa? Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: przestań udawać, że niczego nie rozumiesz 17.10.07, 17:41 krwawy.zenek napisał: > Warunkowe umorzenie postępowania w sprawie o zabójstwo? Może sobie - > młody człowieku - przeczytaj odpowiednie przepisy k.k. najpierw? > Albo wrzuć sobie to hasło do wyszukiwarki? > Co do art. 332: Odczytaj sobie na głos, kilka razy, pierwsze zdanie > paragrafu pierwszego tego przepisu. Jakie zabójstwo? Obrona konieczna. Ciekawi mnie, czemu jakoś dało się nie kierować sprawy tego faceta, który przez okno zastrzelił włażącego mu do domu pijanego sąsiada. Jak widać jak się chce, to można. I trup nie stanowi tutaj przeszkody. > > Czemu robisz z siebie błazna? Taka zabawa? > Sam pisałeś, że obowiązkiem prokuratury jest oskarżać a sądu orzekać o winie. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek przestań błaznować 17.10.07, 19:30 wielki_czarownik napisał: > krwawy.zenek napisał: > > > > Warunkowe umorzenie postępowania w sprawie o zabójstwo? Może sobie - > > młody człowieku - przeczytaj odpowiednie przepisy k.k. najpierw? > > Albo wrzuć sobie to hasło do wyszukiwarki? > > Co do art. 332: Odczytaj sobie na głos, kilka razy, pierwsze zdanie > > paragrafu pierwszego tego przepisu. > > Jakie zabójstwo? Obrona konieczna. To, że tutaj nie było żadnej obrony koniecznej jest od samego początku poza wszelką dyskusją. Obrona forsowała tezę, że było to przekroczenie granic obrony koniecznej (dość rażące), ale oczywiście nie miałą ta teza żadnych szan. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: przestań błaznować 17.10.07, 22:04 A skąd wiesz, że nie było? Zastępujesz niezawisły sąd? W końcu to sąd jest od orzekania o winie. Sąd a nie nijaki krwawy.zenek. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: przecież ty nie masz o niczym pojęcia... 16.10.07, 15:16 wielki_czarownik napisał: > Ja tylko wykonywałem rozkazy! Skąś to znamy, prawda? Tak, z ustawy o prokuraturze na przykład. > Ty dalej nie rozumiesz. Nie chodzi o sytuację, kiedy są jakieś wątpliwości etc. > Chodzi o takie przypadki, kiedy sprawa jest od początku ewidentna W takich przypadkach sprawa NIGDY nie trafia do sądu. W pzostałych przypadkach sprawa trafia do sądu, bo od tego jest sąd. a mimo wszys > tko prokurator sprawę do sądu kieruje lub nie. Chodzi o takie przypadki, kiedy > każdy głupi Nie każdy. Ty nie jesteś "każdy" Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: przecież ty nie masz o niczym pojęcia... 16.10.07, 19:54 krwawy.zenek napisał: > Tak, z ustawy o prokuraturze na przykład. > Albo z pewnego słynnego procesu. > W takich przypadkach sprawa NIGDY nie trafia do sądu. W pzostałych > przypadkach sprawa trafia do sądu, bo od tego jest sąd. Przestań ciemnotę wciskać. > > > Nie każdy. Ty nie jesteś "każdy" > Oczywiście, że nie. Ja to ja. Gdzieś umknęło ci odniesienie się do kwestii przeproszenia osoby niesłusznie oskarżonej przez prokuratora. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: przecież ty nie masz o niczym pojęcia... 16.10.07, 21:08 wielki_czarownik napisał: > > W takich przypadkach sprawa NIGDY nie trafia do sądu. W pzostałych > > przypadkach sprawa trafia do sądu, bo od tego jest sąd. > > Przestań ciemnotę wciskać. Nie wciskam żadnej ciemnoty, lecz informuję cię jak jest, bo tego nie wiesz, albo udajesz, że nie wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: przecież ty nie masz o niczym pojęcia... 16.10.07, 21:19 Tak, tak... Sprawa tego radnego co prokurator chciał zamknąć na 25 lat nigdy do sądu nie trafiła. Nadal uciekasz od ustosunkowania się do przeproszenia niesłusznie oskarżonej osoby. No? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: przecież ty nie masz o niczym pojęcia... 17.10.07, 11:40 wielki_czarownik napisał: > Tak, tak... Sprawa tego radnego co prokurator chciał zamknąć na 25 lat nigdy do > sądu nie trafiła. Jeżeli była oczywista - nie trafiła. Jeżeli trafiła - widocznie nie była tak oczywista, jak tobie się wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Uciekasz od odpowiedzi 17.10.07, 17:43 krwawy.zenek napisał: > Jeżeli była oczywista - nie trafiła. Jeżeli trafiła - widocznie nie > była tak oczywista, jak tobie się wydaje. I dlatego sądy obydwu instancji człowieka bez wahania uniewinniały? Już po pierwszym uniewinnieniu prokurator powinien sobie odpuścić. No i nadal uciekasz od ustosunkowania się do kwestii przepraszania niesłusznie oskarżonych. Ciekawe czemu... Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek a ty uciekasz od argumentów 17.10.07, 19:31 wielki_czarownik napisał: > I dlatego sądy obydwu instancji człowieka bez wahania uniewinniały? Co to znaczy "bez wahania"? Po rozpoznaniu sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: a ty uciekasz od argumentów 17.10.07, 20:46 krwawy.zenek napisał: > wielki_czarownik napisał: > > > I dlatego sądy obydwu instancji człowieka bez wahania uniewinniały? > > Co to znaczy "bez wahania"? Po rozpoznaniu sprawy. Stwierdzając oczywistą niewinność. > A o przeprosinach? Odpowiedz Link Zgłoś