Dodaj do ulubionych

Sawicka - ufność czy pazerność?

17.10.07, 13:46
Beata Sawicka powiedziała, że zgubiła ją ufnosć i wiara w ludzi. A
może to była pazerność i buta?

Zobaczyliśmy człowieka załamanego psychicznie. Fakt, jej świat się
rozsypał. Ale przecież o to właśnie chodzi, żeby wszyscy
potencjalni, słabego charakteru, zobaczyli czym może się skończyć
owa słabość. Żeby każdy mający inklinację do zrobienia majątku na
skróty zastanowił się, wyobraził sobie czym ryzykuje!

Skończyły się czasy bezkarności przekrętasów mających parasol w
postaci znaczących polityków z hasłami sprawiedliwości społecznej
na ustach. Skończyły się czasy, kiedy odpowiednia wpłata na
odpowiednią fundację gwarantowała niezainteresowanie służb
ścigania. Skończyły się czasy, kiedy w ostateczności można było
liczyć na ułaskawienie przez towarzysza.

W nowych warunkach zdecydowanie trudniej jest "robić interesy"
czyli jak to nazwała po imieniu Beata Sawicka - ktęcić lody. Stąd
ta niespotykana nagonka na PiS, na Kaczyńskich, stąd powtarzane na
okrągło hasła o stasi, securitate, pełzającej dyktaturze,
faszyźmie, terrorze itd. Stąd takie przerażenie i histeria
środowisk czerwonych, różowych i jakże wpływowego lobby.
Obserwuj wątek
    • maureen2 Re: Sawicka - ufność czy pazerność? 17.10.07, 13:51
      obiektywnie patrząc,to nie jest walka z korupcją,tylko pi-ar
      • h5n1_kaczory Cała prawda, na co Sawicka wydała pieniądze 50 tys 19.10.07, 00:25
        Z tego co wiem pieniądze wydała na leczenie swojego dziecka.
        Prawdopodobnie gdyby nie choroba jej dziecka, to nawet nie myślałaby
        o braniu jakichkolwiek łapówkek.

        Podobno jutro w tej sprawie będzie w TV oświadczenie jej męża.

        CBA wiedząc o jej ciężkiej sytuacji finansowej (kosztowne leczenie
        dziecka) celowo właśnie ją wytypowało na obiekt akcji specjalnej.

        • basiapietrzak Re: Cała prawda, na co Sawicka wydała pieniądze 5 19.10.07, 07:09
          < no i znowu zaczynaja ludzie wierzyc w tłumaczenia typu, "mój mąż
          jest chory na kręgosłup i ma kłopoty ze wzodem" (to mowiła pewna
          zona), a teraz mąż bedzie tłumaczył zone, grając na naszych
          uczuciach, że popełnila przestepstwo bo...,smiechu to wszystko
          warte. Znam osoby, ktore dzielnie i z cała determinacja ratuja
          swoich bliskich. Jednak nie ida droga przestępstwa. To nie jest
          żadne wytłumaczenie.To jest tylko powtarzam: granie na naszych
          emocjach, obrzydliwe!Uwazam, że, jest tak: Albo jest sie uczciwym
          czlowiekiem, albo nie. Nie ma innej opcji. Mozna tylko wybaczyć.
          Pozdrawiam.
    • brysio76 To zależy od okoliczności 17.10.07, 14:28
      Jeśliby się okazało że np. ten dzielny CBA-mann najpierw zaciągnął
      ją do łóżka a potem ją szantażował ujawnieniem czy coś w tym rodzaju
      to winna być uniewinniona. Byłaby wtedy ofiarą szantażysty. Chociaż
      osobiście nie sądzę. Sądzę natomiast że pomiędzy pierwszą a drugą
      łapówką grała tak jak jak jej CBA zagrało czyli np. próbowała
      skompromitować innych działaczy PO.
      • moon5 Re: To zależy od okoliczności 17.10.07, 14:48
        A Picheta też grał? Do PO ciągną głównie ludzie takiego pokroju. Wystarczy na
        nich popatrzeć...
        • maaac Re: To zależy od okoliczności 17.10.07, 14:53
          A Lipiec? A Putra? Do PiS "ciągną głównie ludzie takiego pokroju.
          Wystarczy na nich popatrzeć..."
        • dosad Re: To zależy od okoliczności 19.10.07, 08:25
          A ja akurat mam zupełnie odwrotne wrażenie i co? Czy w ocenach
          ludzi mamy się kierować naszymi subiektywnymi wrażeniami? Uważaj,
          żeby ciebie ktoś dosadnie nie ocenił na podstawie "wrażenia" na
          twój widok.
      • maaac Re: To zależy od okoliczności 17.10.07, 14:51
        Dalej mi nikt nie wytłumaczył jak ta kobieta mogła oferowac coś do
        czego nie miała praktycznie dostępu. Gdyby chodziło o przekret w
        okolicy jej "posłowania", zamieszkania czy urodzenia słowa bym nie
        powiedział. Tak samo jakby ktos mi udowodnił że tą panią łaczyła
        długa znajomość z burmistrzem Helu. Jednak tak nie było. W dodatku
        poszły informacje takie że ona dopiero po tym jak zaczęła
        ten "biznes" szukała z nim kontaktu.
        • elan13 Re: To zależy od okoliczności 17.10.07, 15:00
          maaac napisał:

          > Dalej mi nikt nie wytłumaczył jak ta kobieta mogła oferowac coś
          do
          > czego nie miała praktycznie dostępu. Gdyby chodziło o przekret w
          > okolicy jej "posłowania", zamieszkania czy urodzenia słowa bym
          nie
          > powiedział. Tak samo jakby ktos mi udowodnił że tą panią łaczyła
          > długa znajomość z burmistrzem Helu. Jednak tak nie było. W
          dodatku
          > poszły informacje takie że ona dopiero po tym jak zaczęła
          > ten "biznes" szukała z nim kontaktu.

          Już Ci wyjaśniam. Po prostu - do burmistrza Helu zadzwonił dobrze
          mu znany poseł Biernacki i skutecznie zarekomendował posłankę Beatę
          Sawicką mówiąc, że to swój człowiek i że można spokojnie robić z
          nią "interesy".

          Bo tak się robiło "interesy" w tym środowisku. Dziś pomogę ja
          tobie, jutro ty mnie.
          • maaac Re: To zależy od okoliczności 17.10.07, 15:35
            > Już Ci wyjaśniam. Po prostu - do burmistrza Helu zadzwonił dobrze
            > mu znany poseł Biernacki i skutecznie zarekomendował posłankę
            > Beatę Sawicką mówiąc, że to swój człowiek i że można spokojnie
            > robić z nią "interesy".

            To powiedz mi skąd wcześniej Posłanka Sawicka wiedziała, że można
            zrobić przekręt z działką na Helu skoro dopiero potem prosiła posła
            Biernackiego o kontakt? Czy nie logiczne raczej, że było na odwrót?
            To oficer CBA - zwrócił jej uwagę, że może mu "załatwić" ten kawałek
            gruntu? To wskazywało by na to, że inicjatywa całkowicie wychodziła
            ze strony CBA, a posłanka wykazała się jedynie krańcową głupotą /
            pazernością / słabością charakteru.

            Dlaczego Kamiński broni więc Biernackiego?
            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4582951.html
            (...)Wprost" twierdzi, że kolegą Sawickiej, z którym rozmawiała,
            jest Marek Biernacki z PO, były minister spraw wewnętrznych i
            administracji w rządzie Jerzego Buzka. Obecnie jest członkiem
            sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych. - Tym politykiem nie jest
            Marek Biernacki - powiedział na konferencji prasowej dopytywany
            przez dziennikarzy Mariusz Kamiński.(...)

            > Bo tak się robiło "interesy" w tym środowisku. Dziś pomogę ja
            > tobie, jutro ty mnie.
            :). Tu akurat sie mylisz dość mocno. Na tej zasadzie wogóle
            działają wszelkie społeczności - nawet nie tylko ludzkie, zwierzęta
            też. Kto nie działa na zasadzie ja pomogę ci dziś - ty jutro mi
            pomożesz jest elementem aspołecznym który powinien być eliminowany.
            Traktowanie tego jako oskarżenia jest przjawem głupoty.
            Co innego sugestia, że się popełnia przestępstwa i kontakty
            wzajemne do nich się wykorzystuje. Ale to przestępstwa są wrogiem, a
            nie wzajemna wymiana uprzejmości.
            • elan13 Re: To zależy od okoliczności 17.10.07, 15:48
              1. Z tego co słyszałem, to Beata Sawicka już jakiś czas "robiła" w
              tym interesie, nawet miała swoja ekipę. Była więc zorientowana.
              Planowała tez większy biznes z ziemią po wojsku. Twierdziła, że
              wszystko da się załatwić, mówiła "zostaw to mnie".

              2. Mylisz ludzi. Miał rację Kamiński twierdząc, że w przedstawionej
              rozmowie nie brał udziału Biernacki. Biernacki jedynie
              zarekomendował ją swojemu dobremu znajomemu - burmistrzowi Helu.
              Wyemitowana rozmowa była przeprowadzona i innym posłem, kolegą
              Sawickiej.

              3. Czy doprawdy nie odróżniasz zwykłej wymmiany uprzejmości ze
              specyficzną rekomendacją - z tą panią spokojnie możesz
              zrobić "interes", ona jest swoja, sprawdzona, nie musisz się
              obawiać wtopy. Po takiej rekomendacji bliskiego mu przeciez
              Biernackiego, burmistrz Helu nie podejmuje żadnych środków
              bezpieczeństwa. Uważa "interes" za pewny, mobilizuje "swoich 13-tu
              ludzi" i czeka na profity.
              • maaac Re: To zależy od okoliczności 17.10.07, 16:03
                > 1. Z tego co słyszałem, to Beata Sawicka już jakiś czas "robiła" w
                > tym interesie, nawet miała swoja ekipę. Była więc zorientowana.
                > Planowała tez większy biznes z ziemią po wojsku. Twierdziła, że
                > wszystko da się załatwić, mówiła "zostaw to mnie".
                Ok dobra. Oczekuję więc przedstawienia tych biznesów i tej ekipy,
                bo na razie nie ma nic. Nie ma tez informacji jakim cudem miała ona
                wcześniej bez kontaktu z burmistrzem Helu "nagrywac" ten przetarg.

                > 2. Mylisz ludzi. Miał rację Kamiński twierdząc, że w
                przedstawionej
                > rozmowie nie brał udziału Biernacki. Biernacki jedynie
                > zarekomendował ją swojemu dobremu znajomemu - burmistrzowi Helu.
                > Wyemitowana rozmowa była przeprowadzona i innym posłem, kolegą
                > Sawickiej.
                Gdzie jest informacja że Biernacki ją w sposób "specyficzny"
                zarekomendował? To jest tylko twoje pomawianie jego osoby. Musiałbyś
                jeszcze udowodnić że Biernacki ma na swoim koncie inne przekręty.
                Czekam?

                > 3. Czy doprawdy nie odróżniasz zwykłej wymmiany uprzejmości ze
                > specyficzną rekomendacją - z tą panią spokojnie możesz
                > zrobić "interes", ona jest swoja, sprawdzona, nie musisz się
                > obawiać wtopy. Po takiej rekomendacji bliskiego mu przeciez
                > Biernackiego, burmistrz Helu nie podejmuje żadnych środków
                > bezpieczeństwa. Uważa "interes" za pewny, mobilizuje "swoich 13-tu
                > ludzi" i czeka na profity.
                Gdzie masz informację o bliskości Biernackiego z burmistrzem Helu
                na tyle by mógł sobie te dwie osoby odpowiednio "polecać"? Możesz mi
                wytłumaczyć na czym miał polegać ten przekręt? Dalej nie wiem za co
                otrzymali te pieniądze.
                Możesz powiedzieć w ogóle po co w takim razie Biernackiemu była
                posłanka Sawicka? Jeśli to taki facet o lepkich łapach mógł
                spokojnie sam sprawę nakręcić i kasę zwinąć, a nie posługiwac się
                jakąś idiotką?

                Nie możesz tego zrozumieć że jakby CBA złapała Biernackiego razem z
                burmistrzem Helu - to sprawa by doskonale pasowała. Tu mamy jakąś
                idiotkę zupełnie nie znającą się na biznesie nagle robiącą wielkie
                przekręty. Jakby przy czymś takim ktoś złapał Hojarską czy Beggerową
                to bym uwierzył. Jakby PO złapała przy takim przekręcie posłankę
                Szczypińską sugerujac jej kontakty z burmistrzem Ustrzyk Dolnych
                sprawa by mi równie śmierdziała.
      • elan13 Re: To zależy od okoliczności 17.10.07, 14:54
        brysio76 napisał:

        > Jeśliby się okazało że np. ten dzielny CBA-mann najpierw
        zaciągnął
        > ją do łóżka a potem ją szantażował ujawnieniem czy coś w tym
        rodzaju
        > to winna być uniewinniona. Byłaby wtedy ofiarą szantażysty.
        Chociaż
        > osobiście nie sądzę.

        Ja osobiście też nie sądzę, uważam raczej, że to właśnie p. Sawicka
        liczyła na intymną kontynuację znajomości (jak sama mówiła, była
        zafascynowana tym młodym człowiekiem), może w rozmowach dawała temu
        wyraz niedwuznacznie i teraz błaga Mariusza Kamińskiego, żeby nie
        publikował kompromitującej ją przed najbliższą rodziną kolejnej
        słabości.


        Sądzę natomiast że pomiędzy pierwszą a drugą
        > łapówką grała tak jak jak jej CBA zagrało czyli np. próbowała
        > skompromitować innych działaczy PO.

        Z pewnością nie było tak, że kazali jej coś powiedzieć i ona to
        powiedziała. Czy będąc na miejscu oficera CBA, nie próbowałbyś
        dowiedzieć się, czy to są jedynie słabości charakteru pani Beaty,
        czy może dość powszechny sposób na budowanie kariery i majątku w
        środowisku p. Sawickiej?
        • brysio76 Re: To zależy od okoliczności 17.10.07, 15:24
          Aha a w przypadku panów z COS CBA na wszelki wypadek wolało nawet
          nie sprawdzać do kogo w ministerstwie sportu szli z dolą z tej
          łapówki co?
    • strzelec51 Obiektywizm, bezstronnosc... 17.10.07, 14:55
      Co w takim razie powiedziec o sprawie Markowskiego? Jemu w
      wyludzaniu przywilejow (za ktore ma teraz oddac 140,000 sl.) CBA nie
      pomagalo. A moze nie nalezy do niego miec pretensji bo... nie
      wykazal sie slaboscia charakteru. Robil co robil z wlasnej
      inicjatywy.

      Kaczynskiemu zas pogratulowac obiektywizmu i bezstronnosci.
      • elan13 Re: Obiektywizm, bezstronnosc... 17.10.07, 15:04
        strzelec51 napisał:

        > Co w takim razie powiedziec o sprawie Markowskiego? Jemu w
        > wyludzaniu przywilejow (za ktore ma teraz oddac 140,000 sl.) CBA
        nie
        > pomagalo. A moze nie nalezy do niego miec pretensji bo... nie
        > wykazal sie slaboscia charakteru. Robil co robil z wlasnej
        > inicjatywy.
        >
        > Kaczynskiemu zas pogratulowac obiektywizmu i bezstronnosci.

        I to jest klasyczny przykład na prowadzenie dyskusji na zasadzie:

        A u was biją Murzynów.
        • strzelec51 Re: Obiektywizm, bezstronnosc... 17.10.07, 15:09
          Pokazuje jedynie hipokryzje i zaklamanie Twojego bohatera. Jak to
          niektorzy mowia "wybiorczosc" Jaroslawa.
          • elan13 Re: Obiektywizm, bezstronnosc... 17.10.07, 15:18
            strzelec51 napisał:

            > Pokazuje jedynie hipokryzje i zaklamanie Twojego bohatera. Jak to
            > niektorzy mowia "wybiorczosc" Jaroslawa.

            Hipokryzją jest z jednej strony deprecjonowanie CBA, straszenie tą
            służbą społeczeństwa ewidentnie w celach wyborczych, przypisywania
            jej najpodlejszych cech, przyrównywania jej do totalitarnych stasi,
            czy securitate, a z drugiej strony gardłowanie, że przedstawienie
            wyników pracy owej służby to nieczysta gra polityczna w kampanii
            wyborczej.
            • strzelec51 Jaroslaw Kaczynski 17.10.07, 15:24
              Ja pisze nie o CBA, ja pisze o postawie Jaroslawa Kaczynskiego.
              • elan13 Re: Jaroslaw Kaczynski 17.10.07, 15:30
                strzelec51 napisał:

                > Ja pisze nie o CBA, ja pisze o postawie Jaroslawa Kaczynskiego.

                A ja napisałem czym jest hipokryzja.
                • strzelec51 No, tos sie pomylil n/t 17.10.07, 15:33
            • maureen2 Re: Obiektywizm, bezstronnosc... 17.10.07, 15:25
              CBA,CBS to jedno a Feliks Kaczyński to drugie i nie od dziś.
            • elan13 czy skłonią Sawicką do "zadośćuczynienia"? 17.10.07, 15:27
              Jak widzimy sztab wyborczy PO nie ma żadnych zahamowań. Potrafił
              robić konferencje w hospicjum, wymyślać historyjki z pistolecikiem.
              Ciekawe, czy nie będzie próbował wpłynąć na swoja byłą koleżankę,
              żeby tytułem zadośćuczynienia za straty ugrupowania, do których się
              przyczyniła, dokonała nieudanej próby samobójczej.

              W ostatnich dniach przed wyborami lewe media miałyby ekstra
              pożywkę, jak "totalitarny ustrój IV RP" niszczy ludzi i do czego
              doprowadzają "siepacze Kamińskiego". Front obrony
              przed "kaczystowską dyktaturą" miałby kolejną bohaterkę (po Blidzie
              i doktorze G.).
              • strzelec51 A jakie zahamowania ma PiS? 17.10.07, 15:32
                Wiesz, elanie, Barbara Blida ani doktorem G. to Ty jeszcze sobie, za
                przeproszeniem, geby nie wycieraj. Ani jednej ani drugiej osobie
                nikt dotad nie udowodnil jednego chociazby wystepku. Te osoby
                wlasnie to ewidentne ilustracje na to do czego moze doprowadzic tzw.
                bezkompromisowa walka z korupcja w wydaniu braci Kaczynskich. To
                jest, delikatnie mowiac, samosad.
                • maureen2 Re: A jakie zahamowania ma PiS? 17.10.07, 15:48
                  dr G. brał i to jest pewne,pani Blida miała opiekuna Alexis,
                  a pan Jarek i koledzy mają te same pomysły od początku a nie od
                  dziś.
                  • elan13 Re: A jakie zahamowania ma PiS? 17.10.07, 16:00
                    maureen2 napisała:

                    > dr G. brał i to jest pewne,pani Blida miała opiekuna Alexis,
                    > a pan Jarek i koledzy mają te same pomysły od początku a nie od
                    > dziś.

                    Masz rację, pan Jarek od zawsze chciał Polskę wyleczyć z żerującego
                    na niej nowotworu układów powiązanych z tajnymi, podległymi
                    Sowietom służbami, układów postkomunistycznych polityków z
                    postkomunistycznymi oligarchami, wszechobecnej korupcji.

                    Kiedy pan Jarek zabrał się do dzieła i to całe towarzystwo
                    zorientowało się, że on nie tylko o tym mówi, ale robi to, co mówi,
                    zaczęły się histeryczne koncerty z takimi solistami w roli głównej
                    jak Michnik, Geremek, Kwaśniewski, Zoll, Safjan, Tusk, Komorowski
                    itd.
                    • maaac Re: A jakie zahamowania ma PiS? 17.10.07, 16:09
                      Wiesz jak do tej pory się z Tobą nie zgadzałem ale argumenty były
                      racjonalne. Teraz jednak popadłeś znów w stan głoszenia sloganów.

                      Co do Alexis - to gratuluję podpierania się wyłacznie słowami
                      przestępcy. Taki jak się go przycisnie zezna wszystko - nawet że
                      Jarek z Lechem zlecili na polecenie Michnika zabicie Papieża.
                      Przecież i tak niczym nie ryzykuje.
                      Co do doktora G. wiadomo że brał pieniądze. Czy jednak można nazwać
                      łapówką forsę dawaną z własnej woli PO opercji... Kwestia dyskusji.
                      Nie powinien jej brać ale czy to jest łapówka? No i zawsze pozostaje
                      kwestia oskarżenia o zabójstwo co do której sąd miał spore
                      wątpliwości.
                    • maureen2 Re: A jakie zahamowania ma PiS? 17.10.07, 16:11
                      nie wiem co chciał,wiem co mówił i widzę co robi,każdy dopisuje so-
                      bie szlachetne idee i cele,bo tak wypada i ładnie się to sprzedaje,
                      a rzeczywistość jest inna,tak jak z wdzięcznością dla Radia M w pos-
                      taci ustaw medialnych i inne rodzaje wdzięczności dla nowopozyska-
                      nych osób,ew.gwarancja nieruszania haków celem pozyskania innych,
                      produkowanie haków i propozycje ulg w przypadku pójścia na współpra-
                      cę,a na niepokornych co trochę wyżej wyrastają walec równający w pos
                      taci zarzutów,afer i kontroli. Proszę się obudzić i przetrzeć oczy.
                      To jest patologia władzy,stara i dobrze znana.
                      Skoro pani Pitera nie należała do żadnej partii,to o czym mówi pan
                      Feliks Kaczynski mówiąc,że ostrzegał ją przed jakąś koalicją PO-LiD?
                    • strzelec51 maureen2 ma racje 17.10.07, 16:33
                      Intencje Kaczynskiego moga byc jak najlepsze... dobrymi intencjami
                      pieklo...

                      Liczy sie rzeczywiste dzialanie, a w tej sprawie... Kaczynscy
                      obracaja cala owa wzniosla idee we wlasne zaprzeczenie. W celu
                      zwalczenia korupcji sami skladaja innym, jak to zaczyna byc
                      widoczne, propozycje korupcyjne. "Ty nas poprzyj, my nie bedziemy
                      skladac apelacji...", harmider wokol Sawickiej, woda w gebie gdy
                      idzie o Markowskiego... i czym innym jak nie przywiazaniem do
                      specjalnych przywilejow nazwac interwencje kancelarii prezydenta w
                      sprawie wypadku min. Ziobry? I zeby to byly najciezsze oskarzenia...

                      Tak, tak elanie, przetrzyj oczy.
                • elan13 Re: A jakie zahamowania ma PiS? 17.10.07, 16:39
                  Barbarze Blidzie nikt nie będzie niczego dowodził, bo nie żyje. Ale
                  to nie oznacza, że nie miała kontaktów z mafią węglową i ogólnie z
                  szemranym towarzystwem. Jej koleżanka Jakubowska z Opola też nie
                  miała takich kontaktów? Taka jest mentalność, moralność czerwonych,
                  taki był sposób na życie i na funkcjonowanie w tym
                  postkomunistycznym, przez lata czującym się bezkarnie środowisku.

                  Co do doktora, tak jak złapany za rękę złodziej ma prawo bronić się
                  mówiąc, że to nie jego ręka, tak oskarżony doktor może opowiadać,
                  że to nie on i nie jego gabinet. Ale to nie oznacza, że mamy go
                  mieć za niewinnego do zapadnięcia prawomocnego wyroku. Trochę
                  rozsądku!
                  • maaac Re: A jakie zahamowania ma PiS? 17.10.07, 16:47
                    > Barbarze Blidzie nikt nie będzie niczego dowodził, bo nie żyje.
                    Ale
                    > to nie oznacza, że nie miała kontaktów z mafią węglową i ogólnie z
                    > szemranym towarzystwem. Jej koleżanka Jakubowska z Opola też nie
                    > miała takich kontaktów?
                    To że Jakubowska ma na sumieniu przekręty nie świadczy o tym, że
                    takie same przekręty na sumieniu miała Blida. To że Blida MOGŁA mieć
                    takie kontakty nie oznacza, że takie kontakty miała. To że Alexis ją
                    oskarża nie świadczy, że mówi prawdę.
                    Jakoś tak się składa że większość osób o Blidzie (w przeciwieństwie
                    do Jakubowskiej) wyrazało się raczej pozytywnie. Nie chodzi tu
                    bynajmniej o jej kolegów partyjnych ale i z innych partii, i jej
                    sąsiedzi. Najwięcej osób 100% pewnych o jej winie znajduje się wśród
                    forumowych zwolenników PiS. Nie jestem już pewien czy tak samo by
                    tego pewni byli posłowie PiS ze Śląska jakby zdobyli się na
                    uczciwość.
                    > Taka jest mentalność, moralność czerwonych,
                    > taki był sposób na życie i na funkcjonowanie w tym
                    > postkomunistycznym, przez lata czującym się bezkarnie środowisku.
                    Jak rozumiem w więzieniach do roku 2005 nie było ani jednego byłego
                    członka PZPR czy też SdPR/SLD/LiD (bo jednych albo drugich sądze że
                    nazywasz "czerownymi")? A może jednak z tą "bezkarnością"
                    przeginasz?
                  • strzelec51 "Lincz" 17.10.07, 22:27
                    Gow..., za przeproszeniem, mnie obchodzi, ze Blida mogla miec
                    kontakty z mafia albo, ze doktor G. mial koniaki w biurku.

                    Ty tez, elanie, mogles miec kontakty z mafia a tym bardziej
                    z "szemranym towarzystwem". Co z tego? Miales? Kto to
                    ma udowodnic? Ma kazdy dowodzic swojej niewinnosci, czy tez
                    oskarzyciel ma DOWIESC, ze winny? Sad sie jeszcze nie wypowiedzial.
                    Co tam sad - oskarzyciel jeszcze nie wyskrobal aktu oskarzenia!

                    W moich oczach, poki co, Barbara Blida jest niewinna, doktor G jest
                    niewinny i nie prowokuj mnie abym z gory uznal, ze Ty jestes
                    winien... niewiadomo zreszta czego - wszystkiego na wszelki wypadek.

                    • elan13 Re: "Lincz" 17.10.07, 22:37
                      Twoje rozumowanie jest absurdalne. Policja osacza przestępcę, ten
                      popełnia samobójstwo (w zwiazku ze śmiercią podejrzanego śledztwo
                      jest zamknięte). I z tego względu wszyscy maja twierdzić, że
                      samobójca był czysty jak łza? Skoro był niewinny, to dlaczego się
                      zastrzelił?

                      Przygłup Miller pozwolił sobie w dniu śmierci Blidy na żart (chyba
                      był to idiotyczny żart), że Blida zastrzeliła się, żeby nie dać
                      satysfakcji Ziobrze ogladania jej wyprowadzanej przez policjantów.

                      Idąc Twoim tokiem rozumowania Jeremiasz Barański - Baranina też był
                      niewinny, bo popełnił samobójstwo, zanim zapadł wyrok w jego
                      sprawie.
                      • strzelec51 Policja osacza kogo? 17.10.07, 23:02
                        Ze Blida przestepca - tako rzecze policja. Policja jednak, ani
                        prokurator, nie decyduje o tym kto jest przestepca. Od tego jest
                        sad.

                        Policja zatem - slusznie piszesz - OSACZYLA. Lecz nie przestepce, bo
                        tego jeszcze nie wiadomo(!) lecz osobe podejrzana o popelnienie
                        przestepstwa. To "subtelna" roznica.

                        A Ty, elanie, dopuszczasz sie samosadu.
                    • dosad Re: "Lincz" 19.10.07, 08:35
                      Dobrze powiedziane. Brawo!
              • moon5 Re: czy skłonią Sawicką do "zadośćuczynienia"? 17.10.07, 16:08
                Powinni dobrze pilnować tej kobiety. Ona jest nieobliczalna. Cała ta historia
                jest szambowata. Gdyby Adam M., główny macher w tym kraju, nie walczył tak
                kiedyś z lustracją, nie oglądalibyśmy takich scen jak dzisiaj.
                • maaac Re: czy skłonią Sawicką do "zadośćuczynienia"? 17.10.07, 16:12
                  moon5 napisała:

                  > Powinni dobrze pilnować tej kobiety. Ona jest nieobliczalna. Cała
                  > ta historia jest szambowata. Gdyby Adam M., główny macher w tym
                  > kraju, nie walczył tak kiedyś z lustracją, nie oglądalibyśmy
                  > takich scen jak dzisiaj.

                  Ciekawa sprawa - związek między lustracja, a oskarżeniami o
                  łapówkarstwo 43 letniej kobiety byłej nauczycielki. Do tego jeszcze
                  postać Adama Michnika. Ja stawiam na fobię.
                  • moon5 Re: czy skłonią Sawicką do "zadośćuczynienia"? 17.10.07, 17:16
                    Dla Pana wszystko jest ciekawe..., dla mnie ten świat jet prostszy.
                    • maaac Re: czy skłonią Sawicką do "zadośćuczynienia"? 18.10.07, 06:02
                      moon5 napisała:

                      > Dla Pana wszystko jest ciekawe..., dla mnie ten świat jet prostszy.

                      Myślę że to jest fundamentalna różnica między nami.
                      Mnie nie odpowiada proste widzenie świata, czarno-białe relacje,
                      jednoznaczne oceny, teorie wyjaśniające wszystko, przywódcy którym się
                      bezgranicznie wierzy.
                      Dla mnie wszystko jest ciekawe, wszystko może być przedmiotem
                      przemyśleń, zainteresowania. Każda sprawa może mieć wiele wątków,
                      sposobów spojrzenia na nią. Każdy człowiek może mieć swoje "racje"
                      kierujące nim, z którymi warto się zapoznać.
    • jantoni.jajcorz Re: Sawicka - ufność czy pazerność? 17.10.07, 15:56
      Sawicka potwierdza porzekadło mego znajomego: baby są tylko do
      rżnięcia, a i to nie wszystkie:))))
      Mój dodatek: a napewno nie do układów/polityki!!!!!!!!!!!
      Zawsze jest prawdopodobieństwo, że ją jakiś ch...j
      "zafascynuje" !!!!:))
      • moon5 Re: Sawicka - ufność czy pazerność? 17.10.07, 16:04
        N-I-E-P-R-A-W-D-A
        • maaac Re: Sawicka - ufność czy pazerność? 17.10.07, 16:14
          Zgadzam się. Są takie których mężczyźni wogóle nie interesują.
          • wet3 Re: Sawicka - ufność czy pazerność? 17.10.07, 16:22
            Sawicka chyba reprezentuje najzwyklejsze pod sloncem "zlodziejstwo
            bez barier"!!!
      • elan13 Re: Sawicka - ufność czy pazerność? 17.10.07, 16:23
        jantoni.jajcorz napisał:

        > Sawicka potwierdza porzekadło mego znajomego: baby są tylko do
        > rżnięcia, a i to nie wszystkie:))))
        > Mój dodatek: a napewno nie do układów/polityki!!!!!!!!!!!
        > Zawsze jest prawdopodobieństwo, że ją jakiś ch...j
        > "zafascynuje" !!!!:))

        Obrażanie kobiet jako takich i sprowadzanie tematu do porzekadeł do
        niczego nie prowadzi. Przecież istnieje też powiedzenie o
        mężczyznach - "oczy mu c..pą zaszły".

        Faktycznie, wyrafinowanie tajnych służb NRD-owskich sięgało tak
        daleko, że wysyłali do Bonn (gdzie w instytucjach rządowych
        pracowało wiele samotnych sekretarek, brzydkich jak noc Niemr)
        przystojnych agentów, którzy "zakochiwali się", żenili, mieli nawet
        dzieci ze swoimi ofiarami i przez lata donosili Moskwie korzystając
        z kontaktów swoich żon.

        Podobny numer polska SB wykręciła politykowi specjalnej troski
        Aleksandrowi Hallowi, który już miał się żenić z agentką.
        Powszechnie znany jest też przypadek Pawła Jasienicy.

        Tylko, że to nie ma nic wspólnego z "ryczącą czterdziestką", jak
        oceniają Beatę Sawicką, która starała się zaimponować młodemu
        przystojnemu biznesmenowi.
        • strzelec51 jajcorz 17.10.07, 16:25
          W tej jednej sprawie calkowicie zgadzam sie z elanem.
        • maureen2 Re: Sawicka - ufność czy pazerność? 17.10.07, 16:33
          na początku to ona chciała pieniędzy
        • elan13 Piekarska porównuje CBA do Stasi 17.10.07, 22:26
          Wiedziałem, że tak będzie i wspomniałem o tym wcześniej. Właśnie
          gwiazda SLD niejaka Piekarska porównała w TVP Info działania CBA do
          operacji Stasi o kryptonimie Romeo, zarzucając uwiedzenie Beaty
          Sawickiej.

          Głupota Piekarskiej nie zna granic. Strach przed wygraną PiSu
          zaćmiewa umysł czerwonych, sprawiając, że bredzą kompromitując się
          jak rzadko kiedy.
    • magnusg Klamie i tyle 17.10.07, 16:43
      Skoro niby sie zabujala, to dlaczego chciala lapowki.Czy ty bys
      zadala lapowy od kogos w kim jestes zakochana?Pomysl chwilke.
      • moon5 Re: Klamie i tyle 17.10.07, 17:22
        Nie wiem dokładnie, jak to było z tym żądaniem łapówki. Ale miłość i łapówka się
        wykluczają. Może kłamie...
        • el.es Re: Klamie i tyle 17.10.07, 22:36
          No ale chyba generalnie to milosc i lapowki sie nie wykluczaja co? W kazdym
          razie nie widze podstaw do takiego twierdzenia.
          Moim zdaniem baba wyjatkowo glupia. Naiwna, glupia baba. Strach sie bac, ze
          takie to mozna objac slowem "polityka".
          • moon5 Re: Klamie i tyle 18.10.07, 00:08
            Głupia jakich wiele w tym chorym kraju, ale zastosowano też chyba niewłaściwe
            metody prowokacji. Podobno nie wolno stosować prowokacji wobec osób, które nie
            popełniły jeszcze przestępstwa.
            • maaac Re: Klamie i tyle 18.10.07, 06:07
              moon5 napisała:

              > Głupia jakich wiele w tym chorym kraju, ale zastosowano też chyba
              > niewłaściwe metody prowokacji. Podobno nie wolno stosować
              > prowokacji wobec osób, które nie popełniły jeszcze przestępstwa.

              A jakie są "właściwe" metody prowokacji? No i nie "podobno nie
              wolno", a na 100% bo inaczej by codziennie była Pani nagabywana
              przez jakiś prowokatorów namawiających Panią do popełnienia
              przestępstwa.
              Tak jest łatwiej "wyrobić normę" chwytania i skazywania
              przestępców. Po co ich gdzieś "szukać" jak łatwiej samemu
              sobie "wyprodukować".
              • moon5 Re: Klamie i tyle 18.10.07, 15:08
                Zawsze mi się Pan wtrąca w rozmowy i bezsensownie chwyta za słówka. Liczy sie
                ogólny sens czyjejś wypowiedzi. Ja tu nie klakieruję. Proszę mnie zostawić w
                spokoju.
                • maaac Re: Klamie i tyle 19.10.07, 05:50
                  > Zawsze mi się Pan wtrąca w rozmowy i bezsensownie chwyta za
                  > słówka. Liczy sie ogólny sens czyjejś wypowiedzi.
                  Ogólny sens wypowiedzi? Ogólny sens wypowiedzi był dokładni taki
                  jak Pani wytknąłem. Nie łapałem Pani za słówka - tylko nie
                  poświęciła Pani 10 sekund na zastanowienie się co Pani naprawdę
                  pisze - potem są skutki tego.

                  > Ja tu nie klakieruję. Proszę mnie zostawić w spokoju.
                  ??????????? To pisze tu Pani wyłącznie dla własnej satysfakcji, a
                  nie po to by ktoś to czytał? Niestety jak ktoś to czyta to i będzie
                  łapał wypowiedzi niezbyt logiczne. Nie ma "właściwej" metody
                  prowokacji. To co zrobiono wobec tej posłanki było przestępstwem -
                  to że w wyniku tego przestępstwa i ona okazała się przestępcą to
                  inna sprawa. Ale CBA bez watpienia posługuje się przestępstwami w
                  swojej pracy - jest organizacją przestępczą. Kierownictwo powinno
                  być aresztowane a służba rozwiązana. Najwyraźniej CBA robi DOKŁADNIE
                  to o co wcześniej oskarżano WSI, a czego mimo najszczerszych chęci
                  PiS nie potrafił dowieść. Tu to widzi każdy kto niejest piSem
                  oczarowany.

                  A do Pani mam osobiste ostrzeżenie, które zaczęło krążyć tu na
                  Forum GW. Niech Pani uważa czy wokół Pani nie pojawił się jakiś nowy
                  czarujący uprzejmy, znajomy - to może być prowokator CBA.
    • dziewicawszechpolska Re: Sawicka - ufność czy pazerność? 17.10.07, 22:39
      Mamy już agentów Schutzstaffel der PiS SA w telefonach, mailach,
      gabinetach i kancelariach – i najwyraźniej należy się nauczyć z tym
      żyć. Ale upychanie PiSowskich agentów w łóżkach przeciwników
      politycznych to dodawanie krzywdy do zniewagi.Choć ta metoda może
      korzystnie wpłynąć na morale społeczeństwa: ludzie będą się bali
      przespać z kimkolwiek za wyjątkiem własnych ślubnych. Tylko co ze
      ślubnymi agentów CBA? Chciałbym zobaczyć, jak dzielni chłopcy od
      Kamińskiego tłumaczą swoim oddanym żonom: „Rozumiesz, kochanie, ze
      robię to dla Polski”…



      Leszek Miller
      • elan13 Re: Sawicka - ufność czy pazerność? 17.10.07, 22:50
        Nie myślisz logicznie <dziewico z grubo cerowaną cnotą>. Mógł być
        szarmancki, czarować ją, ale gdyby wszedł z nią w relacje intymne,
        to z całej akcji klapa.

        To Sawicka zabiegała o bara bara i dlatego błaga teraz Kamińskiego,
        żeby świadczacych o tym dowodów nie ujawniał. Co by powiedziała
        mężowi i dziecku? Ujawnienia czegóż innego mogłaby się w
        dzisiejszej sytuacji obawiać?
        • maureen2 Re: Sawicka - ufność czy pazerność? 17.10.07, 22:54
          przecież to jest jakaś wielka brednia o tym romansie :))
      • wet3 Re: dziewicawszechpolska 17.10.07, 23:49
        dziewicawszechpolska napisała:

        > Mamy już agentów Schutzstaffel der PiS SA w telefonach, mailach,
        > gabinetach i kancelariach – i najwyraźniej należy się nauczyć z
        tym
        > żyć. Ale upychanie PiSowskich agentów w łóżkach przeciwników
        > politycznych to dodawanie krzywdy do zniewagi.Choć ta metoda może
        > korzystnie wpłynąć na morale społeczeństwa: ludzie będą się bali
        > przespać z kimkolwiek za wyjątkiem własnych ślubnych. Tylko co ze
        > ślubnymi agentów CBA? Chciałbym zobaczyć, jak dzielni chłopcy od
        > Kamińskiego tłumaczą swoim oddanym żonom: „Rozumiesz, kochanie, ze
        > robię to dla Polski”…
        > Leszek Miller

        Czemu takie brednie wypisujesz. Wszystkie kraje Zachodu maja metody
        walki z korupcja. Nasze metody w poronaniu z Zchodem to pikus.
    • elan13 prof. Zoll błysnął intelektem 17.10.07, 23:17
      "Gdyby tę kobietę powstrzymano przed działaniem, być może
      zreflektowałaby się. Natomiast ją podprowadzono, ułatwiając
      popełnienie przestępstwa" - uważa prof. Zoll.

      No tak, CBA zamiast "podprowadzać przestępców" i łapać ich na
      gorącym uczynku powinna edukować, przestrzegać. Na przykład
      Kamiński powinien zaangażować swoich oficerów do systematycznego
      wysyłania na skrzynki poselskie komunikatu:

      "Pośle, pamietaj, że przyjecie łapówki jest nielegalne i może byc
      przyczyna wielu Twoich problemów".

      W końcu można dojsć do wniosku, że CBA jest niepotrzebne, wysyłać
      maile może kancelaria sejmu, a przeciez o likwidacje CBA chodzi
      Olejniczakowi, Borowskiemu, Michnikowi, Kwasniewskiemu, Zollowi itd.
      • elan13 Re: prof. Zoll błysnął intelektem 17.10.07, 23:22
        Ciekawe jest to rozumowanie michnikowych autorytetów. Zupełnie
        niedawno Ekscelencja Pieronek wyrażał święte oburzenie stosowaniem
        przez CBA podsłuchów!

        Rozwijając twórczo myśl geniusza Zolla - kontrolerzy w autobusach i
        tramwajach powinni zamiast łapać i wypisywać kary, namawiać
        pasażerów jadących za darmo do kasowania biletów.
        • maaac prof. Zoll ma rację "błysnął" raczej elan13 18.10.07, 06:16
          Wyobraź sobie że TAK Elanie!!!!!!!!!!!!!!

          Celem wszystkich służb nie jest "generowanie" przestępców, a
          zmniejszenie ich ilości. Prewencja czyli odstraszenie przestępcy
          ZANIM popełni przestępstwo jest ważniejsze niż łapanie go po fakcie,
          nie mówiąc już o podpuszczaniu go.

          O ile jeżdżąc w autobusach kontrolerzy skutecznie by namówili
          wszystkich pasażerów do kasowania biletów to osiągnęlibyśmy
          zamierzony skutek - bilety były by kasowane (taką rolę odgrywają
          konduktorzy).

          PiS za to oferuje co innego - kontrolerów wchodzących do autobusów
          i namawiających pasażerów do NIE KASOWANIA biletów. Jak ktoś da się
          skusić - to kolega go za chwilę łapie. Cóż za cudowny pomysł - nie
          trzeba się męczyć i sprawdzać wszystkich czy mają czy nie bilety
          skasowane - od razu masz "przestępcę" "na widelcu". Norma łapalności
          od razu wzrasta, można się pochwalić w sprawozdaniach!!!
          • maureen2 Re: prof. Zoll ma rację "błysnął" raczej elan13 18.10.07, 08:44
            i tacy złapani na niekasowaniu biletów /wcześniej namówieni,że nie
            warto,bo nie ma kontroli/ są podporą i ostoją PiS,to siła,na której
            powstał PiS,posłuszni nowi członkowie i przyszłoś Polski.
            • maaac Czy nalezy Elanowi13 pokazywać wszędzie 18.10.07, 14:07
              dla czego się myli? Raz się mu to wykaże, to znika z tematu i znów
              gdzieś indziej znów wypisuje te same błędne poglądy. :(
      • wet3 Re: prof. Zoll błysnął intelektem 17.10.07, 23:55
        elan13 napisał:
        > ... W końcu można dojsć do wniosku, że CBA jest niepotrzebne,
        wysyłać maile może kancelaria sejmu, a przeciez o likwidacje CBA
        chodzi Olejniczakowi, Borowskiemu, Michnikowi, Kwasniewskiemu,
        Zollowi itd.

        Wiadomo przeiez, ze nasze eurolewctwo to grupa ludzi, ktorzy zawsze
        mmysla "inaczej" - a szczegolnie wtedy gdy ktos sposrod nich lub ich
        sojusznik zlamie prawo.
    • beatrix17 Wszystko to bardzo smutne 18.10.07, 09:16
      Gdzie sie podziala w tej sprawie praworzadnosc i czlowiek?
      Popelnila przestepstwo? Sa na to paragrafy i instrumenty.
      Ale cala sprawa ma jeszcze wymiar ludzki. Zniszczone zycie, rodzina.
      Co to jest? Telewizyjny lincz, nowoczesny, z XXI w? Smutne,
      oburzajace, obrzydliwe.

      Dzis rano w radiu TOK FM Pan Donald Tusk powiedzial, ze swoim czynem
      Pani Sawicka zasluzyla sobie na to, co ja spotkalo.

      No to ja bardzo dziekuje za wyjasnienie. Swoj glos w wyborach oddam
      tym, ktorzy moze przynajmniej milcza w tej sprawie. Bo dla mnie Pan
      Tusk jest takim samym karlem mentalnym jak jego przeciwnicy w
      wyborach, skoro stac go na takie oswiadczenia.

      Zyjemy w smutnym kraju, gdzie ludzie nie lubia siebie i innych
      ludzi. Narod stal sie sedzia a media prokuratorem. Nastapilo
      calkowite pomieszanie pojec, slowa utracily swe znaczenie, a
      wartosci sa pojeciem abstrakcyjnym lub, wrecz przeciwnie, wylacznie
      materialnym. Wobec tego nie ma znaczenia kto wygra te wybory. To sie
      nie zmieni w ich wyniku. Mam nadzieje, ze my sami zmienimy sie, z
      czasem.

      • maureen2 Re: Wszystko to bardzo smutne 18.10.07, 14:35
        słuchałem dziś wystąpienia pana Tuska w Krakowie,stocznia,Solidar-
        nośc,Pyjas,Dziwisz,etos,to nie te czasy
      • strzelec51 Re: Wszystko to bardzo smutne 18.10.07, 22:26
        beatrix17 napisała:

        > Dzis rano w radiu TOK FM Pan Donald Tusk powiedzial, ze swoim
        > czynem Pani Sawicka zasluzyla sobie na to, co ja spotkalo.

        Pan Tusk nie zwrocil uwagi, ze zanim Sawicka zrobila co zrobila
        zostala do tego podstepnie namowiona. Zgadzam sie, ze strony Tuska
        to byl koniunkturalizm polityczny a nie pryncypia. Nie mozna mu
        zatem ufac.

        *
        I jeszcze jedno - tak przy okazji - wielu Polakow przejawia tylez
        irytujaca co niemadra (delikatnie rzecz ujmujac) tendencje do
        pochopnego ferowania werdyktow. Faktow nie sprawdzi, tematu nie
        przemysli... ale bach! juz wie z gory co i jak. Nasunelo mi sie
        nawet takie drobne porownanie do Amerykanow - w kategorii
        stereotypow:

        Jaka jest roznica miedzy Polakiem a Amerykaninem?

        Amerykanin na kazde pytanie odpowie "nie wiem" chyba, ze jest
        ekspertem w temacie pytania;
        Polak ma gotowa odpowiedz na kazde pytanie chyba, ze... rzeczywiscie
        cos wie na ten temat.
        :)
    • elan13 ale sie usmiałem 18.10.07, 21:37
    • elan13 ale sie usmiałem 18.10.07, 21:37
      • elan13 Re: ale sie usmiałem 18.10.07, 21:41
        dwa razy nie wskoczyła treść:

        Pewna rozemocjonowana kandydatka Platformy w TVP Info dowodziła, że
        to była podłość ze strony CBA, bo kobiety są uczuciowe i bardziej
        skłonne do słabości!!!
        • moon5 Re: ale sie usmiałem 18.10.07, 22:05
          Uważam, że wyrządzili tej kobiecie dużą krzywdę, w wielu aspektach, dlatego ja
          głosuje na PSL lub PPP.
          • elan13 Re: ale sie usmiałem 18.10.07, 22:32
            moon5 napisała:

            > Uważam, że wyrządzili tej kobiecie dużą krzywdę, w wielu
            aspektach, dlatego ja
            > głosuje na PSL lub PPP.

            Sama sobie wyrządziła. Wydawało jej się, że należy do tej
            uprzywilejowanej kasty macherów dopuszczonej do kręcenia lodów na
            duża skalę kosztem prostaczków - naiwnych obywateli. Gdyby nie CBA,
            z pewnością znalazłaby kupca i interes dalej by się kręcił.

            Głos na PPP, to głos wyrzucony - śladowe poparcie, zero szans na
            zaistnienie. O PSL słyszałem opinię, że to polityczna prostytutka.
            Fakt - jest gotowa z każdym, pytanie za ile. Była już z postkomuną,
            przymierzała się do koalicji praktycznie z każdym oprócz
            Samoobrony. Teraz zrobili się z nich "liberałowie". Funkcjonują
            tylko dzięki majątkowi odziedziczonemu po ZSL i systematycznie
            wyprzedawanemu. Lider nijakości, braku własnego zdania, tzw.
            obrotowy, który przylepi się wszędzie, byle trwać.
            • elan13 Re: ale sie usmiałem 18.10.07, 22:43
              Ciekawe, jak zmieniało się nastwienie michnikowego salonu do PSLu.
              Przez długie lata traktowano PSL jak tępawego prowincjusza, z
              którego można się ponabijać, ktoś kiedyś napisał, że przyjechali na
              Wiejską żeby zostawiwszy baty w szatni pobawić się sterem, że
              Pawlak o twarzy jak z portretu pamięciowego, że nawet Bill Gates
              bedąc w Warszawie olał Pawlaka i nie chciał się z nim spotkać.

              Szykowano też uderzenie w prywatność, że żonaty i dzieciaty Pawlak
              mieszka i pokazuje się publicznie z konkubiną, że nie płaci
              alimentów itd. Ale kiedy Pawlak nie przystapił do koalicji z
              Kaczyńskim, nagle wszelkie szczypanki ustały i zaczeto z niego
              robic męża stanu. Zwłaszcza jak zbliżył sie do PO.
              • gentile1 Re: ale sie usmiałem 18.10.07, 22:53
                Juz ręce opadają i człowiek zastyga wniemym osłupieniu jak można tak
                bezczelnie stawiać wszystko do góry łbem. GW, głowny organ
                kryminalistów, bandytów, donosicieli i agentów wyspecjalizowała się
                w tej sztuce od dawna. Jej ideowy patron Goebbels zaciera łapki w
                zaświatach. Nie wiem jak oczywista nie byłaby sprawa, jak ewidentne
                dowody, cokolwiek zrobi ten rząd bedzie źle. Kazda kanalia,
                łapówkarz, przekreciarz, oszust urośnie natychmiast go rangi biednej
                ofiary jeśli zostanie choćby publicznie wskazany. Metoda prosta,
                pominąć meritum i skupić sie na marginalich wysuwajac je do poziomu
                dominującego. Rozniecić współczucie do przestępcy obsadzajac ją w
                tym spektaklu w roli ofiary opierajac sie na łzawych konfabulacjach
                których NIKT pod wątpliwosć nie poddaje, funkcjomują jako dogmat.
                Obudowuje sie to tandetną demagogią, uderza w najniższe instynkty.
                Steruje emocjami niczym w scenariszu najpodlejszej mydlanej opery
                rodem z Wenezueli. Niesłychany intelektualny kicz, kicz który
                motłoch otępiony przez media kupuje, vide wyniki sondaży. Tym
                sposobem możnaby z Adolfa hitlera i Ewy Braun zrobić parę tkliwych ,
                wrażliwych kochanków zaszczutych brutalnie przez opresyjne reżimy
                Aliantów.
                • moon5 Re: ale sie usmiałem 18.10.07, 23:15
                  Może i była trochę jak Mata Hari, ale dlaczego ujawnili to publicznie w
                  telewizji przed wyborami? Mogli załatwić sprawę bez poniżania jej przed całą
                  Polską - ten zapis rozmów i różne zdjęcia.
            • moon5 Re: ale sie usmiałem 18.10.07, 23:09
              Ten agent rok ją "urabiał", miłe słówka, prezenty, kwiaty, pokochała go, a on
              wykorzystał jej dziwną osobowość i doprowadził do tego ze zachciało jej się
              zostać "biznezłumen", chciała mu zaimponować... nie widzieliście jak wczoraj
              płakała? Po takim wykorzystaniu emocjonalnym nigdy już nie będzie zdrowa. I czy
              wolno stosować taka prowokacje wobec kogoś kto nigdy nie popełnił przestępstwa?
              • gentile1 Re: ale sie usmiałem 18.10.07, 23:23
                A kto szeroko opowiadał jakie to ma wpływy, kontakty, przełożenia na
                grupy interesów i możliwości kreowania rzeczywistości prawnej przez
                działania ustawodawcze? Słyszałaś te taśmy czy zadowalasz sie tym
                tandetnym spektaklem dla miłośników latynoskich, łzawych
                melodraatów?. Pamiętasz jak żywymi łzami płakała przed sądem
                morderczyni która zabiła właściciela sklepu i raniła w szyję jego
                zone?(sprawa sprzed kilku lat, dowody ewidentne)
                Takie medialne widowisko można bez problemu odegrać,(odczytujac
                rolę ) łzy nie są tu wynikiem doznanej krzywdy a ...efektem
                zaglądającego w oczy widma więzienia, poniesienia kary za
                przestępstwo. To ten strach wycisnał jej łzy , nie poczucie krzywdy
                bo nie jej wyrządzono krzywdę. Nie daj sobą tak łatwo manipulować
                żerują cynicznie na Twoich uczuciach, Twojej wrażliwości!
                • moon5 Re: ale sie usmiałem 18.10.07, 23:32
                  Tę morderczynię średnio pamiętam, ale coś tam odgrywała...
                  Taśmy słyszałam w telewizji dokładnie. Myślę, że to ten agent zrobił z niej
                  takiego potwora... chciała mu zaimponować, aby zdobyć uczucie...
                  Czy ta polityka nie może być prostsza? Czy do niedzieli wszyscy mają powariować?
                  • moon5 Re: ale sie usmiałem 18.10.07, 23:34
                    Nie powinni byli publicznie ujawniać taśm. Miała prawo do procesu bez udziału
                    widowni w całej Polsce.
                  • gentile1 Re: ale sie usmiałem 18.10.07, 23:50
                    A mozna wiedzieć dlaczego wierzysz w wersję odgrywaną przez Mrs
                    Wziątke Sawicką? Co powoduje ten przypływ ufności do kogoś kto w tak
                    cyniczny sposób wypowiadał się na nagraniach, kto popełnił ewidentne
                    przestepstwo. Skąd ta ufność do aferzysty? Czyżby udokumentowny fakt
                    wzięcia łąpówy był tym czynnikiem podnoszacym jej wiarygodność? Czy
                    moze tetralnie wylane morze lez, łez które miały
                    wzbudzić...dokładnie takie rakcje jakie zaprezentowałaś. W tym
                    sensie ragujesz w taki sposób w jaki reagować powinnaś w zamyśle
                    reżyserów owego mazgajskiego spektaklu.
                    Nie chciała nikomu zaimponować aby zdobyć uczucie, z taśm nie wynika
                    ŻADNA relacja intymna jaka mogłaby łączyć te osoby, przypomnij
                    sobie. Czy rozstające sie bliskie osoby robią to bez chociażby
                    pocałunku? Nic takiego na nagraniach nie było, nie ma zadnych
                    znamion blizszych relacji emocjonalnych! Sucha wymiana zdań i
                    argumentów, czysta relacja handlowa. Rozpatruj to racjonalnie, nie
                    emocjonalnie jak usiłują to wymusić medialne sugestie.
                    • moon5 Re: ale sie usmiałem 18.10.07, 23:56
                      A te kwiaty, które trzymała siedząc na ławce? A wspomniane przez nią na
                      konferencji czułe sms-y i prezenty na urodziny, imieniny? Jeszcze do niczego nie
                      doszło, ale on ją zwodził w tym kierunku... Brzydka metoda.
                      • gentile1 Re: ale sie usmiałem 19.10.07, 00:11
                        Moja matka często dostaje kwiaty od wspólpracowników, kontrahentów,
                        ma już prawie 70 lat, zastanowie sie poważnie czy nie traktować tych
                        gestów w kategoriach erotycznych umizgów czy też jako rodzaj
                        uwodzenia o dwuznaczym podtekscie. Obawiam sie ze media zagnały cie
                        w ślepy zaułek, natomiast nie wątpie ze Twoje odczucia są szczere,
                        szlachetne i chwalebne. Polecam jeszcze raz przemysleć tą sprawę, na
                        chłodno, bez emocji.
                        • moon5 Re: ale sie usmiałem 19.10.07, 00:16
                          Już przemyślałam i chyba w ogóle nie będę głosować...
                          Podła baba, ale nie musieli pokazywać tego w telewizji, aby ją ośmieszać i poniżać.
                          • gentile1 Re: ale sie usmiałem 19.10.07, 00:27
                            To ze zagrano tą sprawą w ramch kampanii wyborczej oczywiście nie
                            ulega watpliwości. Pozostaje pytanie czy słusznie, moim zdaniem nie.
                            Z czysto pragmatycznych względów, mozna było przewidzieć jak ta
                            sprawa zostanie rozegrana. Tu PiS popełnił powazny błąd. Histeria
                            mediów była do przewidzenia.Po raz kolejny paanowie od PR dali
                            ciała. Inna sprawa to ustalić pewna elementarna hierarchię wazności
                            i wartosci. Czy potępiamy złodzieja zlapanego na goracym uczynku czy
                            też może zamiast na nim skupiamy swoją uwagę na policjancie który go
                            złapał wykręcając staw łokciowy i powodujac ból. Kto tu jest godzien
                            wspólczucia a kto nagany? Taki mały dylemacik na dobranoc
                • orzeszko55 Re: ale sie usmiałem 19.10.07, 00:10
                  Media maja żniwa bez żadnego wysiłku. A aferzyści dalej kręcą
                  lody, wiedząc, ze włos z głowy im nie spadnie, bo znajdą się
                  obrońcy w osobie Zolla, Rzepińskiego, nie mówiąc o politykach. Jeżeli ktos ma wątpliwości do metod działania CBA,
                  to znaczy, że ma nieczyste sumienie. Polska, od wielu lat
                  notowana jako kraj skorumopwany - pytam jak to zmienić?
                  Uważam, że CBA powinno wykorzystac wszelkie dostępne narzędzia,
                  tak też się stało w przypadku posłanki PO. Posłanka na Sejm RP
                  kręci lody! Z instytucji ustawodawczej uczyniła lodziarnię!
                  Skompromitowała bardziej niż Rywin i Łyżwiński razem wzięci.
                  Potem zagrała rolę uwiedzionej i zdradzonej panny! Nie zdążyła
                  nauczyć się nowej roli, więc czytała scenariusz napisany przez
                  PO. A media okrzyknęły ją prawie świętą! Ludzie! Gdzie ja żyję!
                  Brawo dla Funkcjonariusza CBA-zobaczyłem kawałek porządnie
                  wykonanej pracy, w sposób profesjonalny i skuteczny.
                  Czekam na dalszy ciąg...
            • moon5 Re: ale sie usmiałem 18.10.07, 23:46
              elan13 napisał:
              > Sama sobie wyrządziła. Wydawało jej się, że należy do tej
              > uprzywilejowanej kasty macherów dopuszczonej do kręcenia lodów na
              > duża skalę kosztem prostaczków - naiwnych obywateli. Gdyby nie CBA,
              > z pewnością znalazłaby kupca i interes dalej by się kręcił.

              Przecież gdyby nie CBA, to by baba wcale tak daleko się nie posunęła. Agent ją
              skłaniał do takich zachowań...
              • elan13 Re: ale sie usmiałem 19.10.07, 00:01
                moon5 napisała:

                > Przecież gdyby nie CBA, to by baba wcale tak daleko się nie
                posunęła. Agent ją
                > skłaniał do takich zachowań...

                Chyba nie masz racji. Oto słowa Sawickiej, kiedy jeszcze była z
                agentami na pan, przestrzega ich:

                "To, co się dzieje w tym kraju, to skandal. Panowie uważajcie na
                CBA, bo oni teraz wszędzie węszą".

                Ponadto trzeba wiedzieć, że Beata Sawicka nie była niedoświadczoną
                gąską. Do Platformy trafiła z Unii Wolności, gdzie działała od 1996
                roku. W PO była od początku, t.j. od 2001 roku, startowała do
                parlamentu razem ze Schetyną i miała drugi po nim wynik. Do senatu
                w obecnych wyborach rekomendował ją Niesiołowski. Powoływała się na
                znajomości w ścisłym kierownictwie PO, obiecywała stworzenie nowego
                układu warszawskiego.

                Burmistrz Helu niejaki Wądołowski był częstym gościem
                Kwaśniewskiego w Juracie, jest od trzech kadencji na tym
                stanowisku, jeździ Juguarem.
                • moon5 Re: ale sie usmiałem 19.10.07, 00:08
                  Widzę, że masz dokładniejsze dane niż przedstawiane mediach. Tego, co
                  zacytowałeś, nie słyszałam. Wszyscy piszą, że była tylko byłą nauczycielką,
                  nikim więcej. Co się w jej głowie porobiło? Facet jej poprzestawiał?
                  • elan13 Re: ale sie usmiałem 19.10.07, 00:16
                    moon5 napisała:

                    > Widzę, że masz dokładniejsze dane niż przedstawiane mediach.
                    Tego, co
                    > zacytowałeś, nie słyszałam. Wszyscy piszą, że była tylko byłą
                    nauczycielką,
                    > nikim więcej. Co się w jej głowie porobiło? Facet jej
                    poprzestawiał?

                    Mleko się rozlało i najtęższe umysły od manipulacji opinią
                    publiczną zastanawiały się jak to ludziom sprzedać, jakie elementy
                    wyakcentować, jakie emocje pobudzić, żeby zneutralizować szokujące
                    wrażenie wywołane po prezentacji CBA. I jak szatański to był plan -
                    przerzucić winę na tych wstrętnych samców z CBA, którzy
                    wykorzystali ufność, niedoświadczenie i afekt kobiety.
                    • moon5 Re: ale sie usmiałem 19.10.07, 00:23
                      Nawet Życiński się wypowiedział i po raz pierwszy się z nim zgodziłam:
                      "Zachowanie pani Sawickiej było niemądre i nieuczciwe, ale nie wolno nam
                      stosować zasady "wszystkie chwyty dozwolone" - powiedział oburzony konferencją
                      CBA poświęconą Sawickiej abp lubelski Józef Życiński. - To co uczyniono,
                      posługując się nią w kampanii przed wyborami jest niedopuszczalnym chwytem."

                      Nie powinni byli wykorzystywać tego w kampanii.
                      • elan13 Re: ale sie usmiałem 19.10.07, 00:34
                        Gdyby w wypowiedziach Sawickiej nie padały propozycje zrobienia
                        kokosów na prywatyzacji służby zdrowia, o możliwości konstruowania
                        związanych z tym ustaw, o zespole macherów i wpływowej frontmance,
                        konferencji by nie było.

                        Prywatyzacja służby zdrowia to istotny temat dyskusji
                        przedwyborczej i niesłychanie ważnym jest danie opinii publicznej
                        możliwosci skonfrontowania opowieści posłów PO z praktyką ich
                        działania w tym temacie.

                        Biskup Życiński to gracz, który nie ominie okazji, żeby pomóc swym
                        przyjaciołom z Czerskiej. W szczerość jego intencji nie wierzę.
                        • moon5 Re: ale sie usmiałem 19.10.07, 00:44
                          To nie do pojęcia dla normalnych ludzi. Ja nie podejrzewałam jej o taką obłudę,
                          ale spotykałam takich ludzi.
                    • gentile1 Re: ale sie usmiałem 19.10.07, 00:29
                      Dokładnie tak!
              • gentile1 Re: ale sie usmiałem 19.10.07, 00:03
                Przecież gdyby nie CBA, to by baba wcale tak daleko się nie
                posunęła. Agent ją
                > skłaniał do takich zachowań...

                Zabawne, kazdy, dowolny "lobbysta" który zgłosiłby się do tej pani
                usyskałby te same obietnice, tego samego rodzaju usługi.Ona po
                prostu mu je oferowała, wynika to z nagrań, do niczego jej nie
                zmuszał, niczego nie wymuszał. Ograniczał sie do yhm, uhm,
                monosylabowych przytakiwań. Kto tu był wiodącą osoba w tych
                rozmowach, ona czy on? Podobnie mozna rozgrzeszać gwałciciela który
                tłumaczy sie ze ofiara go prowokowała wyzywajacym zachowaniem i
                ubiorem. W tym wypadku nawet takie tłumaczenia nie wytrzymują
                krytyki.
                • moon5 Re: ale sie usmiałem 19.10.07, 00:12
                  W wielu miejscach przedstawiają to inaczej: on ją skłaniał. Dlaczego? Jakie
                  fakty za tym przemawiają? Może przemawiają? Dlaczego mieliby robić mi wodę z mózgu?
                  • gentile1 Re: ale sie usmiałem 19.10.07, 00:35
                    Dlaczego? To akurat jest banalnie proste, masz nie oddać głosu na
                    ten przebrzydły, faszystowski, totalitsarny, autorytarny, ubecki,
                    nazistowski, stalinowski, białoruski, putinowski(niepotrzebne
                    skreślić) rezim Krwawych Kaczorów. Przecież Sawicka powiedziała już
                    że moze być drugą Blidą, ona "walczy o zycie". Nie ma lepszej metody
                    niż strojenie sie w szatki ofiary, sa bardzo twarzowe, wygodne
                    i...last but not least, modne.
                    • moon5 Re: ale sie usmiałem 19.10.07, 00:41
                      Głupio to zabrzmiało, gdy mówiła o Blidzie i o oddaniu życia. Brzydkie to wszystko.
                      • elan13 Re: ale sie usmiałem 19.10.07, 00:55
                        moon5 napisała:

                        > Głupio to zabrzmiało, gdy mówiła o Blidzie i o oddaniu życia.
                        Brzydkie to wszystko.

                        A jakie niesmaczne były opowieści o dziadkach, którzy trzymając na
                        kolanach małą Beatkę przekazywali jej wartości patriotyczne.
                        • moon5 Re: ale sie usmiałem 19.10.07, 01:00
                          Tego nie pamiętam.
                          • elan13 Re: ale sie usmiałem 19.10.07, 01:05
                            moon5 napisała:

                            > Tego nie pamiętam.

                            Może nie tymi słowami, ale opowiadała płacząc o patriotycznych
                            tradycjach rodzinnych i chyba nawet wspomniała coś o Katyniu.
                    • elan13 macherzy od manipulacji 19.10.07, 00:52
                      Słyszałem, że macherzy od manipulacji uczuciami opinii publicznej
                      przygotowali już kolejne wyciskajace łzy "argumenty". Jutro media
                      mają huczeć informacją o chorym dziecku Sawickiej i poruszającą
                      wypowiedzią telewizyjną jej męża.

                      Bedą lansować tezę - gdyby nie choroba dziecka, Sawickiej przez
                      myśl by nie przeszło wzbogacanie się na skróty. Koszty leczenia
                      zmusiły ją do "wykorzystania okazji", a podstępni prowokatorzy z
                      CBA, znając sytuację osobistą biednej Beaty, z premedytacją
                      wciągali ją w bagno.

                      Należałoby tylko zapytać - skoro miała kłopoty finansowe, to
                      dlaczego zafundowała sobie w roku 2007 nowego Forda Mondeo? Warto
                      byłoby też zajrzeć do jej oświadczenia o stanie majątkowym.

                      orka.sejm.gov.pl/osw5.nsf/
                      ($All)/3231DB27A54FB2A3C1257081002EF06A/$File/OSW2_327.pdf?
                      OpenElement


                      Coś mi się widzi, że zaraz cenzor prewencyjnie usunie ten post.


                      • elan13 Re: macherzy od manipulacji 19.10.07, 00:57
                        jeszcze raz link:

                        orka.sejm.gov.pl/osw5.nsf/
                        ($All)/3231DB27A54FB2A3C1257081002EF06A/$File/OSW2_327.pdf?
                        OpenElement

                        • moon5 Re: macherzy od manipulacji 19.10.07, 00:58
                          Chyba złamałeś link.
                      • moon5 Re: macherzy od manipulacji 19.10.07, 00:57
                        Te linki nie działają. Jeśli kosztowna choroba dziecka, to po co nowy ford? Ile
                        on kosztuje, 40 tys.?
                        • elan13 Re: macherzy od manipulacji 19.10.07, 01:03
                          moon5 napisała:

                          > Te linki nie działają. Jeśli kosztowna choroba dziecka, to po co
                          nowy ford? Ile on kosztuje, 40 tys.?

                          O nie, od 76 tys. w najtańszej wersji do 100 tys. w najbardziej
                          wypasionej.
                          • moon5 Re: macherzy od manipulacji 19.10.07, 01:10
                            Ojej... Skąd ja mogłam wiedzieć? Nieładnie będzie jeśli jutro będą opowiadać o
                            chorym dziecku i braku pieniędzy na leczenie.
    • dosad Re: Sawicka - ufność czy pazerność? 19.10.07, 08:21
      U p. Sawickiej widzę i jedno i drugie. Współczuję jej , że nie
      potrafiła dać odporu pokusie. Nie wszyscy jednak mogą być "z
      hartowanej stali" i muszą ponieść konsekwencje. Większość ludzi, w
      tym działacze wszystkich partii, chyba nie mają co do tego
      wątpliwości. Cały czas mam jednak zastrzeżenia do metod stosowanych
      przez PIS.Nie zgadzam się, żeby "trzymający władzę", kim by nie
      byli, wykorzystywali służby specjalne do walki z opozycją, żeby
      zawłaszczali media publiczne i uczynili z nich narzędzie propagandy
      swoich , czasami wątpliwych, sukcesów, narzędzie walki z opozycją.
      W tak wysokim stopniu i tak bezwzględnie tego nie było dotąd widać,
      a żyję już 65 lat. Nie rozumiem też, jak można nam wmawiać,
      że "Oni", którzy chcą przejąć władzę, nie mają zamiaru walczyć z
      korupcją, skoro:1) PO poparła PIS w powołaniu dodatkowej instytucji
      do walki z korupcją(szkoda, że nie przewidziała wszystkiego),
      narażając nas na dodatkowe wydatki, 2)PO natychmiast reaguje na
      przypadki korupcji i nepotyzmu w swoich szeregach, 3) D. Tusk i
      inni liderzy publicznie i często zapewniają, że będą walczyć z
      korupcją bezwzględnie i konsekwentnie. Rak korupcji znany jest
      wszędzie, nawet w dojrzałych demokracjach i tam też toczy się
      nieustanna walka z nim, ale w walce z nim nie przekraczajmy granic
      przyzwoitości i nie łammy praw człowieka!Nawet zbrodniarzowi daje
      się szansę przed Sądem a czasy linczu są niedopuszczalne w Europie,
      tym bardziej w czasie kampanii wyborczej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka