Dodaj do ulubionych

Gruba skóra narodu

19.10.07, 00:47
Powoli wyczerpuje się (po ok. 10? sztukach) korowód szczerych
rosyjskich demokratów, których "artykuły" o Rosji zamieszcza od
jakiegoś czasu GazWyb. Każdy siarczyście nienawidzi Putina i Rosji
Putina. Każdy słuszny ideowo - prozachodni i oczywiście NIEZALEŻNY,
jak red. Szewcowa z amerykańskiego Carnegie Endownment for Peace :).

Stopniowo zaczyna mi się nudzić komentowanie tekściorów poziomem nie
różniących się, ewentualnie na niekorzyść, od sowieckiej "Prawdy" z
1952 r. Ale spróbuję jeszcze raz.

Red. Wacław zmuszony jest sięgać po tak egzotyczne postacie jak
wydawca czasopisma(?) "Ekologia i Prawo". Były "trep" (bo wojskowy),
no bo Putin to były czekista.

"Powszechna amnezja pozwala wybierać byłego czekistę na prezydenta"
-
Obserwuj wątek
    • lubat Re: Gruba skóra narodu 19.10.07, 09:09
      Jak zwykle jesteś niezawodny, c_k. Sam bym tak systematycznie tych "mądrości"
      nie wypunktował.
      Uzupełnić jest łatwiej, więc czynię to.

      "Naród rosyjski nie chce słyszeć o tych strasznych, ale wczorajszych
      wydarzeniach. Naród chce chleba i estrady. I woli nie pamiętać."

      W tym cytacie prawdą jest tylko to, że naród chce chleba i estrady. Tylko niech
      mi ktoś wskaże naród, który tego by nie chciał. A co do pamięci. Rosjanie mają
      pamięć historyczną, oj mają. Doskonale pamiętają i Polaków w Moskwie, i
      Napoleona, i Niemców i wiele "mniejszych" nieszczęść, ale i sukcesów. Stosownie
      je też obchodzą, ale nie żyją nimi na co dzień. To jest naturalny, wspólny dla
      wszystkich ludzi odruch wypierania z pamięci wydarzeń złych. Ciągłe
      rozdrapywanie ran jest natomiast stanem nienaturalnym, świadczącym o jakimś
      defekcie psychicznym.
    • eva15 Re: Gruba skóra narodu 19.10.07, 13:19
      czlowiek_ksiazka napisała:

      > Stopniowo zaczyna mi się nudzić komentowanie tekściorów poziomem
      >nie różniących się, ewentualnie na niekorzyść, od
      >sowieckiej "Prawdy" z 1952 r.

      To fakt, ale nie rezygnuj, jesteś wszak jednym z powodów dla których
      warto na forum GW zaglądać.

      Aleksander miał z niewolnictwem rację (tak mądry władca ubiega
      ewentualne rewolucje), ale wątpię, czy tę rację wygłosił po
      angielsku.
      • herr7 trzeba podmienić ten naród 19.10.07, 19:13
        Bo głupi, gruboskórny, no i popiera Putina-Stalina. Problem w tym że nikt nie
        wie jak tego dokonać. Ostatnio próbowali bolszewicy - zresztą w sumie podobni
        inteligenci jak autor tego łzawego artykułu. Tak jak on nienawidzili rosyjskiej
        rzeczywistości i gotowi byli ją zmienić, za każdą cenę. Próbowali więc
        eksperymentować na Rosji metodami sobie właściwymi, w końcu hasła i cele mieli
        szczytne. Skończyło się tak jak każdy wie.

        Głupi naród nie chciał tracić czasu na wspominanie dziennikarki Politkowskiej,
        gdyż pisała prawdę, tyle że nie zawsze obiektywną tylko taką odpowiadającą
        nieraz wrogom kraju którego była półobywatelką. Ale może miała rosyjski paszport
        jedynie dla formalności. W końcu została obywatelem amerykańskim, gdyż
        Amerykanie mają taki kaprys żeby nagradzać nim dzieci sowieckich dyplomatów
        urodzonych w USA. Ot tak sobie, bez powodu.
        • czlowiek_ksiazka Re: trzeba podmienić ten naród 19.10.07, 23:43
          herrze7, zostawmy nieszczęsnych bolszewików w spokoju, nie ma ich
          zresztą na politycznej mapie Rosji - z małymi wyjątkami typu
          prozachodni demokrata Limonov - od z górą 20 lat...
          Mnie od jakiegoś czasu interesuje inna sprawa: mówi się, że Rosja
          skona, zemrze bez Ukrainy, że dla Rosji Ukraina to jak drugie płuco.
          Nie mogę tego zrozumieć. Od czasów - co najmniej! - późnego Kuczmy
          (spór graniczny wokół półwyspu Krym, wysłanie przez Ukrainę wojsk do
          Iraku, wpisanie-wypisanie do strategii obronnej Ukrainy ściślejszych
          relacji z NATO, etc.) Ukraina prow. nie tyle suwerenną, co OSTRO
          antyrosyjską politykę. Co więcej - Rosjanie, zgodnie z regułami WTO,
          próbują im pomóc(!) w emancypacji: proponują prozachodnim,
          niezależnym Ukraińcom, prozachodnie, niezależne ceny na nośniki
          energetyczne, bez sowieckich, prorosyjskich dotacji. Rosja nie dąży
          do "zagranięcia" (czytaj: sponsorowania) wściekle
          antyrosyjskiej "niezależności" Ukrainy. I co? I nic. Jakoś się ta
          Moskwa nie zawaliła od tego. Mało tego: wzmocniła. Jeszcze: przyjęto
          decyzję o ściślejszej integracji, ale tylko z Kazachstanem i Ukrainą
          (unia celna) + ew. inne republiki azjatyckie. Skąd sie wzięło
          twierdzenie, że Rosja bez Ukrainy nic nie znaczy? Z głowy eksperta-
          mędrca Brzezińskiego?
          • herr7 to stare dzieje 20.10.07, 11:12
            Ukraina była kiedyś spichlerzem carskiej Rosji i jednym z dwu głównych centrów
            przemysłowych. To dlatego Stalin licząc się z inwazją niemiecką sądził że Niemcy
            będą chcieli w pierwszej kolejności zagarnąć Ukrainę. Ukraina była ponadto obok
            Kaukazu i rejonu Morza Kaspijskiego "miękkim podbrzuszem" Rosji i taką rolę ma
            też obecnie. W sensie gospodarczym Ukraina Rosji nie jest potrzebna, w sensie
            strategicznym bardzo. Jeżeli tak jak chcą tego planiści w Waszyngtonie Ukraina
            wejdzie do NATO to amerykańskie bazy mogą któregoś dnia pojawić się pod
            Charkowem. Dla Rosji będzie to casus belli. Nie zdziwię się jak Rosja uzbroi
            wówczas w rakiety nuklearne Iran, gdyż sojusz militarny z Iranem będzie jedynym
            sposobem na powstrzymanie Ameryki.
            Mój znajomy którego opinie cenię twierdzi że najdalej za dwa lata będziemy mieli
            trzecią wojnę światową.
            • eva15 Re: to stare dzieje 20.10.07, 12:36
              herr7 napisał:

              > Mój znajomy którego opinie cenię twierdzi że najdalej za dwa lata
              >będziemy mieli trzecią wojnę światową.


              A jak widzi jej wybuch, kogo USA tym razem (oprócz ewentualnie
              Iranu) zaatakują i jaki będzie jej przebieg?
              • czlowiek_ksiazka Re: to stare dzieje 20.10.07, 12:53
                III wojny nie będzie, jestem tego pewien. Kapłani Imperium Dobra są
                zbyt chytrzy i pazerni, żeby cały swój dobrobyt oddać na
                rozstrzelanie. Lokalne wojenki - owszem, z tego żyje demokracja
                amerykańska. Niedawno dotarło do mnie, że "demokracja" = zyski
                amerykańskich koncernów. Wojna napędza zyski. Gdyby wojen zakazano,
                Ameryka musiałaby je wymyślić, odkryć na nowo.

                Zgodzę się ze stwierdzeniem o potrzebie posiądania, w sensie
                strategicznym, przez Rosję miękkiego podbrzusza - Ukrainy. Dlaczego
                Rosja nie gra więc na podział Ukrainy?, przeciwnie: w porównaniu z
                państwami zachodnimi w ogóle nie angażuje się na Ukrainie, nie jest
                aktywna, podkreśla jej integralność, etc. Wschód Ukrainy i Krym - w
                sensie strategicznym chyba zupełnie wystarcza. Może Rosja ma
                nądzieję, że w przyszłości CAŁA Ukraina będzie prow. politykę
                roztropną, przyjazną czy nawet sojuszniczą wobec niej? Naiwne
                mrzonki - w demokracji tak już jest, że im dalej, tym gorzej (dla
                Rosji). Ukraina będzie się stopniowo, w dłuższej perspektywie,
                westernizowała (czytaj: robiła jeszcze bardziej wściekle
                antyrosyjska), nawet jej wschodnia część.

                p.s. w poprzednim wpisie pomyliłem się: unia celna z Kazachami i
                Białorusią, a nie Ukrainą.
                • eva15 Re: to stare dzieje 20.10.07, 14:02
                  Trudno powiedzieć, co będzie w dłuższej perspektywie. Jeśli
                  słabnięcie gospodarcze i polityczne USA oraz ich upadek jako wzorca
                  moralnego będzie postępować, to atrakcyjność westernizacji będzie
                  dla Ukrainy dajmy na to a.d. 2015 dużo niższa, niż była dla Polski
                  a.d. 1989/1990. Czas podleczy też rany zadane państwom satelickim
                  przez ZSRR.

                  Jeśli aktualny przeciwległy rozwój USA i Rosji zostanie utrzymany,
                  to czas pracuje jednak w dłuższej perspektywie dla Rosji.
                  Chyba, że w USA uruchomi się, wcześniej nieźle funkcjonujący,
                  mechanizm samonaprawy. Ale tu zgadzam się z Krugmanem - szanse na to
                  są tym razem małe.
                  • czlowiek_ksiazka Re: to stare dzieje 20.10.07, 14:19
                    No właśnie. Najważniejsze dzisiaj pytanie: czy czas działa na
                    korzyść Rosji? Niedawno rozmawiałem ze znajomymi, wrócili z Rosji,
                    mówią, że ludzie, ich większość jest już trochę zmęczona Putinem.
                    Jego technokratyczną ekipą. Myślę, że to dobrze, że Putin nie będzie
                    prezydentem w następnym roku. Neoliberalny pęd ku mamonie, ceny,
                    szybkie, szalone tempo życia, zmiany odbywające się błyskawicznie
                    (sprzeczne z rosyjską naturą), etc. Podobnie pisze na
                    forum "kacap_z_moskwy". Wiem, wiem - jak się żyje w miarę nieżle,
                    szybko zapomina się o ty, co było w latach 90-ych. To jest cecha
                    wszystkich mieszkańców Europy Środkowo-Wschodniej, szerzej Słowian
                    myślę - parcie, dążenie do czegoś lepszego, wieczne nieządowolenie.
                    Jeśli Rosja wzmocni się na tyle, żeby stworzyć atrakcyjny biegun
                    przyciągania (w sensie cywilizacyjnym) dla Ukrainy, to oczywiście
                    sytuacja będzie inna. Osobiście w to wątpię. Podstawy obecnego
                    dobrobytu (w porównaniu z czasami Jelcyna) Rosji są zbyt kruche,
                    społeczeństwo (może moja ocena jest niesłuszna) zbytnio
                    znerwicowane, nie wie czego chce (eklektyczna ideologia putinizmu).
                    Trzeba by się było "kacapa" spytać, może zawita na ten wątek?
                    A pozycja Ameryki i Europy - mocna. Nie w Rosji, ale mają armie
                    fanatycznych zwolenników.
                    Putin podkreślał w niedawnym tele-moście, że wzrost PKB w 70%
                    dotyczy rozwoju dziedzin przemysłu, usług nie związanych z surowcami
                    energetycznymi. Pozycja Rosji musi w mniejszym stopniu zależeć od
                    koniunktury na gaz i ropę.

                    p.s. Cały czas nie rozumiem zapowiedzi(?) Putina startu z listy
                    Jedinoj Rossiji w grudniowych wyborach. Jak to? W grudniu Putin
                    będzie jeszcze prezydentem. O co chodzi? Putin zrezygnuje w grudniu
                    na rzecz Zubkova(?) i przeniesie centrum decyzyjne do parlamentu?
            • herr7 wojna która nadciąga... 24.10.07, 14:41
              Harcownicy w postaci sił specjalnych takich jak brytyjska SAS są już w akcji.
              Czyżby proroctwo Nostradamusa miało się spełnić?

              www.atimes.com/atimes/Middle_East/IJ25Ak01.html
    • bezportek Cienka skórka na zadkach sobaczek putina 21.10.07, 21:38
      Najemnym szczekaczom spod putinowskiej budy u bramy kremlowskiego
      bardaczku nie trzeba wiele - juz sie wsciekle pieski rzucily ujadac,
      ledwo putin walonkiem z tylu zachecil, widac poczuly czlowieka.
      Czlowiek wsrod kacapiej sfory jest z zalozenia wrogiem, huzia, huzia
      na niego bracia iwany i siostry nataszki przydrozne.
      Same sobie durne kacapy kreca stryczek, na ktorym zawisna w
      towarzystwie hitlerowcow, asasinow i dronta dodo - jak oni, odpadkow
      ewolucji.
    • murka131 Gruba skóra narodu 24.10.07, 19:39
      Zachód krytykuje Rosję, a przymyka oko na Chiny. A przecież państwo środka pod
      przykrywką gospodarki pseudorynkowej to nadal ChRL wymyślony przez Mao Zedonga.
      Pamiętajmy, że historia tego kraju zaczyna się od wielkiego marszu, z którego
      prawie nikt nie wyszedł żywy. Przy liczbie ofiar Mao Zedonga i jego zbrodniczego
      systemu, Hitler i Stalin razem wzięci to chłopcy w krótkich majteczkach.
      Ten facet o twarzy rumianego wieśniaka ze wsi stworzył antyludzki system, przy
      którym przywiązanie kołchoźnika do miejsca i obowiązkowe dostawy w byłym ZSRR to
      miła bajka. Niektórzy piszą o prawach gospodarki rynkowej. Jeśli ktoś uważa że
      ChRL prezentuje liberalizm, to mówiąc eufemistycznie mija się z prawdą.
      Liberalizm gospodarczy zakłada równość podmiotów a chłop w ChRL nadal mniej
      znaczy od psa. Pod względem praw człowieka w Chinach nic się nie zmieniło od
      paru tysięcy lat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka