dobiasz 24.10.07, 14:44 SNAFU nie znaczy "popieprzone jak zwykle" tylko "situation normal - all fucked up". Po polsku: "sytuacja pod kontrolą, wszystko rozpie..ne". W kontekście tematu artykułu, znamienny błąd. A może nie błąd? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bosman_plama Kto się boi Allena Ginsberga 24.10.07, 14:45 Z jednej strony to, z drugiej wariactwa politycznej poprawności w wersji lewicowych cenzorów. Nawet zabawnie się ogląda tą przepychankę między GW opisującą wariactwa prawicy, a Rzepą punktującą szaleństwa lewicowych poprawiaczy rzeczywistości. Szkoda tylko, że to nie film, a real life. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszdd Na tym ...sutku jest jakaś gwiazdka ? 29.10.07, 16:37 Zamocowana na ścisk ,czy wcisk ? Odpowiedz Link Zgłoś
chudymisio Człowiekiem jestem.. 29.10.07, 16:54 ...więc ludzka pierś nie jest mi obca ;) No chyba, że ktoś ma ze swoim "człowieczeństwem" problemy. Takich uraża wszystko. I będzie ustawa o likwidacji zbereźnych kształtów obłoków na niebie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
paragraphs Allen Ginsberg straszy;) 25.10.07, 14:05 na pytanie nie odpowiem Amerykanie boją się swoich pisarzy a autor artykułu nie może zdecydować się jak pisać "Ginsberga" Allen - jeden wiersz a ciągle się o nim mówi!;)) Odpowiedz Link Zgłoś
fvg1 przeczytaj michnikowszczyzno 29.10.07, 07:28 Orwell przestrzega nas przed najeźdźcą zewnętrznym: tym który sprowadza opresję niejako z zewnątrz świata jednostki. Natomiast w przekonaniu Huxleya nie jest groźny Wielki Brat, pozbawiający człowieka jego autonomii i historii: pokazuje bowiem, że ludzie mogą pokochać opresyjny system i adorować technologię ograniczającą ich zdolność myślenia. Orwell obawiał się tych którzy ograniczają dostęp do książek . To zaś czego obawiał się Huxley, to sytuacja w której nie będzie potrzeby wprowadzania ograniczenia czytania książek, bo nikt nie będzie chciał tego robić. Orwell obawiał się tych, którzy pozbawiają nas informacji, Huxley zaś tych którzy dadzą jej nam tak wiele, że staniemy się bierni i zapatrzeni wyłącznie na siebie. Orwell obawiał że prawda będzie zatajona przed nami, natomiast Huxely przestrzegał przed tym, że prawda się rozpłynie w morzu obojętności. Strach w 1984 związany jest z faktem iż możemy stać się uczestnikami kultury niewolników. Przeciwnie sądzi autor „Nowego Wspaniałego Swiata”: wyraża obawę , że staniemy się kulturą trywialną, wypełnioną bylejakością i stereotypami. Działania ludzkie w świecie Orwella kontrolowane są przez władzę, której sposób funkcjonowania polega na zadawaniu bólu – postaci Huxleyowskie znajdują się natomiast pod słodką władza przyjemności. Orwell obawiał się, że to czego nienawidzimy doprowadzi na do zguby – Huxley zaś obawiał się , że to co kochamy zniszczy nas. Neil Postman Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d lo jezu... 29.10.07, 08:31 kraj z najbardziej wurgarnymi filmami, najbardziej drastyczniymi scenami w filmach i najwieksza produkcja porno na swiecie... to mi przypomina polskie radio maryja i dewoty..niby takie swiete,a jednak wulgarne i agresywne. Odpowiedz Link Zgłoś
ylemai Kto się boi Allena Ginsberga 29.10.07, 09:52 Ale ta produkcja porno też jest mocno ocenzurowana w stosunku do tego, co Niemcy produkują. A procesy przeciw pornografom są na porządku dziennym. Odpowiedz Link Zgłoś
qdlaty76 Kto się boi Allena Ginsberga 29.10.07, 10:05 Jakby to powiedziale jedne z Ani Mru Mru... Bezedura! Kto powiedzial, ze naga piers... czy jak kto woli cycek, to nieodpowiedni widok, a slowo k..wa (specjalnie nie napisze, abym sie opublikowal) to wulgaryzm. To czlowiek wymysla, ze tak jest dobrze, a inaczej zle.... i rozumiem, ze zabicie drugiego czlowieka, to zlo, ale "rzucenie sobie miesem", jak jestem bardzo zly, albo poogladanie pieknosci nagiego ciala, gdy ktos chce je pokazac, jest zlem. Kto powiedzial ze CI ludzie maja racje? Dlaczego np. ja nie moge powiedziec, co chce sluchac i ogladac w TV, na lamach gazety, etc... Badzmi bardziej naturalni, bo mam wrazenie, ze ten, kto mowi, ze przeklinanie jest niewlasciwe, a nagosc wstretna, sam klnie, jak szewc, a gdy tylko moze to zerka w tv, gazety, i inne czasopisma :))) Za chwile sie okaze, ze nie mozna powiedziec "kurza stopa", i pokazywanie stop (jak Chinach) bedzie zakazane. Opanujmy sie troche... .... no chyba, ze ktos w tym widzi interes.... no to nie powinnismy sie wtracac, bo jak nie wiadomo o co chodzi, to zawsze chodzi o kase.... A ja bede sobie przeklinal i ogladal to, na co mam ochote.... Odpowiedz Link Zgłoś
atur22 Re: Kto się boi Allena Ginsberga 29.10.07, 11:30 Z ta kará za piers na ekranie to juz troche przesadzili,550.000$? Ja tez przeklinam i lubie filmy dla doroslych ale nie mam ochoty by takie rzeczy ogladaly dzieci od 6.00 do 22.00. Musimy chronic dzieci, musimy chronic ich dziecinstwo bo jezeli nie to co z nich wyrosnie? Ja jako pokolenie 30 - 40 latkow wychowywalem sie na ksiazkach a nie na TV czy YouTube(ktore lubie i ogladam;-) ale chyba przyznacie mi racje ze dzisiejsza telewizja czy nieograniczony internet dla dzieci to nie jest dobry pomysl.... Odpowiedz Link Zgłoś
arius5 Zboczony kraj - USA 29.10.07, 10:45 Przemoc i mord to nic zlego w USA. Za to kawalek cycka - obraza narodowa. Chyba za duzo chodza do kosciola. Odpowiedz Link Zgłoś
tokida Obłuda - najważniejsza z amerykańskich wartości. 29.10.07, 11:22 Kraj w światowej czołówce, w którym popełnia się najwięcej przestępstw na tle seksualnym to USA własnie. Purytański, zakłamany do szpiku kości, gdzie kawałek cycka budzi zgrozę, a kwitnie w najlepsze przemysł porno. Kraj wszechobecnej kultury przemocy: Wrestling, Amerykański Futbol, horrorów, filmów akcji ze Schwarzeneggerem, i Stallonem... Rozerwane trzewia, krew lejąca się strumieniami to wg amerykańskich cenzorów nic zdrożnego, ale kawałek gołej dupy, czy sterczącego sutka to wielki atak na amerykańskie wartości. Kraj, w kórym jest najwięcej rozwodów, kraj gdzie najważniejsza rozterką dla nastolatków jest czy zdążę "zaliczyć" przed ukończeniem szkoły średniej. Piękny to kraj, co? Najsmutniejsze, że ten chory naród stawia się jako wzór dla nas, podobno zdeprawowanych i zgorzkniałych. Tyle, że to nie na starym kontynencie panuje obsesja seksualności pod każdą postacią. To nie u nas za pogłaskanie dziecka po główce można zostać oskarżonym o pedofilię, a skrzywiwszy się na widok geja można zostać uznanym za wroga publicznego (tutaj mam na myśli raczej Polskę bo niestety amerykańskie obsesje coraz częściej zakorzeniają się i u naszych zachodnich sąsiadów). Mimo wszystko nawet Love Parady w Berlinie, które budzą mój niesmak, są niczym w porównaniu z obrzydliwą amerykańską podwójną moralnością. Jestem pewnien, że góra w ciągu 10 lat pojawi się w USA program, w którym pojmani terroryści niczym w Running Manie będą ganiać się na wizji, strzelać do siebie i zabijać się ku uciesze gawiedzi. W tej samej TV wciąż nie będzie mógł przed 10tą pojawić się nawet kawałek nagiego damskiego ciała. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Cenzura obyczajowa jest słuszna 29.10.07, 12:02 To oczywista oczywistość. Odpowiedz Link Zgłoś
poznan56 purytanski terror obyczajowy w "wolnej" Ameryce 29.10.07, 12:46 Kilkanascie lat temu aresztowano wlasciciela wypozyczalni video za film "Blaszany bebenek"; powod - dziecieca pornografia. Swojego czasu Poczta USA usunela sutke z reprodukcji slynnego obrazu "Wolnosc prowadzi lud na barykady", ktory zostal zamieszczony na znaczku. Za opalanie sie topless na plazy kobieta moze zaplacic spory mandat lub pojsc do wiezienia. No coz ... wolny kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
d_arek_d purytanski terror obyczajowy w "wolnej" Amery 29.10.07, 23:24 Tego lata pewien Polak - nieświadom grożących konsekwencji - spacerował ze swoją córką po jednej z publicznych plaż wschodniego wybrzeża USA. Nastoletnia córka przyjechała do niego na wakacje, więc po okresie dłuższego niewidzenia szli objęci. Ojciec, pomimo jego i jego córki wyjaśnień na miejscu zbrodni, został aresztowany jako podejrzany o pedofilię. Teraz jest już na wiolności, ale uboższy o kilkanaście tysięcu dolarów wydanych na prawników, a sprawa jest jeszcze w toku; są już nadzieje na pozytywny koniec. Ot, różnica kultur. W Iranie oboje zostaliby ukamienowani bez dania racji ;) A tak na poważnie, to przy obecnych prądach konserwatywnych w USA i liberalnych w Iranie w ciągu kilkunastu lat oba państwa zrównają się w kwestii restrykcyjności praw, ale przede wszystkim purytanizmu obyczajów. Ciekawe, że Amerykanie nie mają nic naprzeciwko. Wręcz przeciwnie. To prawdopodobnie przez tradycyjny izolacjonizm-konserwatyzm, obecny wciąż w tym kraju pomimo skurczenia świata. W końcu to są dwie główne idee przyświecające powstaniu Stanów Zjednoczonych. Szczęścili nieświadomi... Odpowiedz Link Zgłoś
veruschka2 Kto się boi Allena Ginsberga 29.10.07, 13:08 a janet nie jest takim samym wyrobem jak jej brat, w pełni transhuman i przetworzona??.. ogladalam kiedyś zdjęcia z party u davida lachapelle i pamelą anderson i amandą lepore siedzącymi nago i zasadniczo trudno powiedzieć co one tam mają.. 4 piłki plażowe czy dwie pary piersi.. jak w takim przypadku domagać się cenzury skoro mamy do czynienia z kawałkiem nieszkodliwego plastiku w kształcie piersi?? ale swoją drogą nie mam nic przeciwko częściowemu przynajmniej usuwaniu treści wulgarnych z TV Odpowiedz Link Zgłoś
z_jak_zwirz usa dawno przestaly byc krajem swobod obywatelskic 29.10.07, 13:24 wolnosci i nieograniczonych mozliwosci. teraz to falszywa pruderia, wszechobecna inwigilacja, manipulowanie oglupialym spoleczenstwem. nei jest nastawiony przeciw usa, ale to nie jest kraj, w ktorym chcialbym mieszkac. Odpowiedz Link Zgłoś
cracovian I tak wizy nie dostaniesz... 29.10.07, 14:20 Bo my ciebie tutaj nie chcemy. Patrzac na USA przez pryzmat prasy i europejskiej telewizji to rzeczywiscie nie ma sie czym zachwycac. Popatrz dookola siebie na wspanialy przyklad oglupialego spoleczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_maliniak To ma być polsku? 29.10.07, 13:30 "rozpieprzony nie do poznaki" Tak sie kuwa nie mówi, państwo redaktorzy. Mówi się "dla niepoznaki", i "niepoznaka" inaczej w polszczyźnie nie funkcjonuje. Matko jedyna, co za gazeta... Odpowiedz Link Zgłoś
737ng Re: To ma być polsku? 29.10.07, 19:13 Bo to powinno byc "rozpieprzony nie do rozpoznania" Fucked Up Beyond Any Recognition K. Odpowiedz Link Zgłoś
bezportek Kto się przyzna do lewackiej eurocenzury? 29.10.07, 13:42 Wszystkim poszczekiwaczom, antyglobusom i jedynie slusznym obroncom multi-kulti proponuje zrobic eksperyment - umiescic w centrum Paryza, Brukseli i Berlina poster reklamowy z powiekszona scena mordercow w turbanach, kamienujacych kobiete, plus tekst wzywajacy do zatrzymania islamizacji Europy. Wyznawcy "tolerancji" spod czerwonej szmaty na zlamanym kijku w trzy minuty zniszcza i poster i autora z histerycznym wrzaskiem na spienionych ryjach. Przygania kociol amerykanskiemu garnkowi, a sam czarny jak onuca putina. Odpowiedz Link Zgłoś
kauzyperda A kto publikował karykatury Mahometa? 29.10.07, 15:19 Chyba cię facet pogięło. To właśnie europejska prasa publikowała karykatury Mahometa, to w Europie publikuje się książki np. Oriany Falacci piętnujące islamizację. Jakbyś kota ogonem nie wykręcał to w USA jest zamordyzm i cenzura - choć uczciwie trzeba przyznać w pewnym kraju w Europie który jest dobrowolnym fagasem Ch..ja Sama do niedawna też rządził taki grzdyl któremu cenzura się podobała. Na szczęście spuściliśmy go do kibla parę dni temu :) Odpowiedz Link Zgłoś
wujekjurek Re: A kto publikował karykatury Mahometa? 29.10.07, 15:50 kauzyperda napisał: > To właśnie europejska prasa publikowała > karykatury Mahometa masz rację ale ja mam dziwne przeczucie, że kolejnej karykatury Proroka już więcej nie zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
stanley_fish Kto się boi Allena Ginsberga 29.10.07, 14:49 Oby taka paranoja nie przemknęła do polskich mediów :/ Amerykanie zawsze byli nienormalni, to jest elementem ich "tradycyjnych wartości". Odpowiedz Link Zgłoś
storima Re: Kto się boi Allena Ginsberga 29.10.07, 22:19 stanley_fish napisał: > Oby taka paranoja nie przemknęła do polskich mediów :/ A nagonka na Czeslawa Milosza? Odpowiedz Link Zgłoś
areabis Kto się boi Allena Ginsberga 29.10.07, 15:09 Marzy mi się pani fotyga w podobnej sytuacji ! Achhhhhh!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
storima Kto się boi Allena Ginsberga 29.10.07, 17:11 "Ferlinghetti przypomniał, że kiedy 51 lat temu celnicy skonfiskowali w San Francisco pierwsze 510 egzemplarzy "Skowytu", oburzenia cenzorów nie wzbudziły wulgarne słowa czy opisy aktów homoseksualnych, ale zawarta w poemacie krytyka amerykańskiego konsumpcjonizmu lat 50." A Miloszowi sie u nas dostje za krytyke zascianka, hipokryzji uprawianej w imie obrony dulszczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
estazolan Kto się boi Allena Ginsberga 29.10.07, 18:09 Trzeba czyms szokowac,zeby ludzie nie zapomnieli. Odpowiedz Link Zgłoś
storima Re: Kto się boi Allena Ginsberga 29.10.07, 18:53 estazolan napisała: > Trzeba czyms szokowac,zeby ludzie nie zapomnieli. Ano trzeba. Przecietny obywatel w powojennych Stanach zyl 6 krotnie z wahaniami--lepiej niz obywatele sil Alianckich w Europie. O Polsce nie wspomne. Mlodosc Allana Ginsberga to jest protest przeciw spolecznej spiaczce w objeciach komercjalizmu. Kto pamieta ten cytat ? (badz inne?) parafrazuje: "Ameryko, ktora wysylasz miliony jaj do Indii... Spoleczenstwo SUPERMARKETU. Stad szok celnikow w San Francisco. Szok wobec 500 kopii tomiku poezji? W dzisiejszych czasach to jak trfik dragow;) Odpowiedz Link Zgłoś
m.e.n Każdy sposób jest dobry 29.10.07, 22:27 "- To prawda, że w kwestii cenzury obyczajowej FCC tyranizuje stacje telewizyjne i radiowe, szczególnie te mniejsze. " A wszystko w celu wyeliminowania tych mniejszych, którzy mogliby być niezależni od wielkich koncernów medialnych, za którymi stoją wielkie pieniądze. Przecież trzeba jakoś manipulować opinią publiczną, wmawiać "terroryzm", który uzasadni agrsję na Irak, Afganistan, Iran. Odpowiedz Link Zgłoś
salatka-warzywna bla bla... 30.10.07, 11:01 bla bla bla. i co w tym nowego? media watchdogs od zawsze odgrywały ogromną rolę przy kontroli treści mediów amerykańskich i nie tylko amerykańskich zresztą. jako przykład wspomnieć można chociażby Comics Code. nie sądzę, żeby to się w ostatnim czasie nasiliło. poza tym, oprócz tych zakazów i nakazów za które można zaskarżyć, istnieje jeszcze stara dobra PC, którą też można uznać za rodzaj cenzury. Odpowiedz Link Zgłoś
edi54 Kto się boi Allena Ginsberga 30.10.07, 14:00 Willim C.Williams dokonujac krotkiego wprowadzenia do amerykanskiego wydania "Skowytu" napisal: Przekleci sa poeci, ale nie sa slepi,oni patrza oczami aniolow.Ten poeta spoglada na wylot i wokol widzi okropnosci,ktorymi dzieli sie w najitymniejszych szczegolach swego poematu" (Allen Ginsberg: Skowyt i inne wiersze,Wyd.Pomorze ,Bydgoszcz 1984 ). Trudno o bardziej przenikliwa i bardziej trafna recenzje tworczosci A.Ginsberga.Rzeczywistosc jest taka jaka jest w poezji A.Ginsberga.Rozni uzurpatorzy i "poprawiacze " usiluja ja dla takich czy innych celow retuszowac ,ale rzeczywistosci zaczarowac nie sposob (nawet amerykanskiej). Odpowiedz Link Zgłoś
storima Re: Kto się boi Allena Ginsberga 30.10.07, 20:29 edi54 napisał: > > Willim C.Williams do > amerykanskiego wydania "Skowytu" napisal: Przekleci sa poeci, > ale nie sa slepi,oni patrza oczami aniolow. Stad bulwersujac , beda rozbudzac: HOWL www.youtube.com/watch?v=eJhVmfmrJaQ Odpowiedz Link Zgłoś