lookas7 24.10.07, 16:13 Trybunał Kolesistwa orzekł:))) niczym mędrcy Syjonu! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
observer_01 TK: Asesorzy nie mogą orzekać jak sędziowie 24.10.07, 16:14 Wielkie brawa dla autorow tego pomyslu. Wykladnia prawa ala PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
zib11 TK: Asesorzy nie mogą orzekać jak sędziowie 24.10.07, 16:32 A już się wyborcy PO spod celi cieszyli,ale tusio pewnie wymyśli jakiś sposób podziękowania za głosy. Odpowiedz Link Zgłoś
avenarius78 TK: Asesorzy nie mogą orzekać jak sędziowie 24.10.07, 16:33 I to jest wiadomość dnia, tygodnia, miesiąca. Bo to oznacza, że w bardzo poważnym kryzysie znalazł się trzeci filar państwa. 1/3 spraw jest rozstrzygana w sposób u zarania wadliwy - niekonstytucyjny. O problemie wiadomo od bardzo dawna - dwie skargi konstytucyjne były tylko iskrą, która zapaliła beczkę z prochem. Szeryf jednak miał ważniejsze problemy na głowie - kardiochirurga, lincz we Włodowej, niszczarkę, załatwienie posady dla znajomego sędziego... Odpowiedz Link Zgłoś
kawiarniany.filozof Re: TK: Asesorzy nie mogą orzekać jak sędziowie 24.10.07, 16:36 lookas7 napisał: > Trybunał Kolesistwa orzekł:))) niczym mędrcy Syjonu! Jesteś podwójnie żałosny. Wypowiadasz się o czymś o czym nie masz pojęcia i jeszcze dokładasz swoje antysemickie rzygowiny. Brawa dla Trybunału. Może nareszcie to sądownictwo powoli zacznie jakoś wyglądać. Chociaż czas odroczenia za długi, dałbym maksymalnie rok. Odpowiedz Link Zgłoś
chiste Re: TK: Asesorzy nie mogą orzekać jak sędziowie 24.10.07, 16:43 kawiarniany.filozof napisał: > Brawa dla Trybunału. Może nareszcie to sądownictwo powoli zacznie jakoś > wyglądać. Chociaż czas odroczenia za długi, dałbym maksymalnie rok. Panie profesorze. To kto teraz będzie sądzić? Już widze te tabuny mecenasów chetnych do zmiany koloratek na fioletowe... Będzie zapaść, oj będzie. Jeszcze ktos tu zapłacze za asesorami. Odpowiedz Link Zgłoś
orvel Nie będą sądzić kolesie Ziobry i sprzątaczki 24.10.07, 16:51 to był kolejny bubel prawny stworzony przez zerowatych nieudaczników prawno-partyjnych Odpowiedz Link Zgłoś
balanga9 Re: TK: Asesorzy nie mogą orzekać jak sędziowie 24.10.07, 16:59 nie przejmuj się koleś ancle i tak przepełnione, po wtóre to asesorzy byli bardzo dyspozycyjni i ulegli bo aby otrzymać nominację chcieli się za wszelką cenę wykazać. Podrugie byli niedouczeni służę przykładami. Odpowiedz Link Zgłoś
bonetkanet Re: TK: Asesorzy nie mogą orzekać jak sędziowie 24.10.07, 17:25 Proszę, balanga, podaj jakiś przykład niedouczenia asesorów (osób, które, przypomnę, zdały najtrudniejszy z egzaminów prawniczych - egzamin sędziowski,zwykle na 5 albo co najmniej 4. Odpowiedz Link Zgłoś
equilibrysta Re: TK: Asesorzy nie mogą orzekać jak sędziowie 24.10.07, 18:33 Sędzia orzeka na podstawie wiedzy i doświadczenia życiowego- w kodeksach postępowania procesowego takich zapisów długo nie trzeba szukać. I tu się kłaniają dwie sprawy: 1) orzeka sędzia 2) na podstawie wiedzy i DOŚWIADCZENIA- a wybacz, jakie doświadczenie życiowe może mieć gość który ledwo skończył studia i ma jeszcze mleko pod nosem? Asesor zwykle ma jeszcze mniej lat niż sędzia, ma zwyczajnie "krótszy przebieg" w sądzie i dopiero się uczy, więc zmiłuj się i nie zadawaj głupich pytań. Dopuśćcie więcej prawników do zawodu sędziego a nie trzymajcie ciągle łapę na tej nielicznej gromadce wybranych, którzy i tak nie mogą wyrobić z tym co mają i siłą rzeczy muszą się posługiwać asesorami... A propo: czy w USA nie jest tak, że sędzią można zostać dopiero po kilku latach pracy jako prawnik? Według mnie to najzdrowsze rozwiązanie bo czasami mi się włos jeży jak widzę brak obiektywizmu i neutralności na sali kiedy w sprawie karnej orzeka młoda wychuchana sędzina z dobrego domu, która zamiast zdobywania "życiowego doświadczenia" i dystansu siedziała zabita na cztery spusty ucząc się w domu czy w czytelni i bożego świata zza książek nie oglądając... Odpowiedz Link Zgłoś
chiste Re: TK: Asesorzy nie mogą orzekać jak sędziowie 24.10.07, 19:05 equilibrysta napisał: > Sędzia orzeka na podstawie wiedzy i doświadczenia życiowego - w kodeksach > postępowania procesowego takich zapisów długo nie trzeba szukać. "Zapis" występuje w kodeksie cywilnym. Ok. Mam wrazenie, że chodzi ci o "przepisy", a to spora róznica. > I może mieć gość który ledwo skończył studia i ma jeszcze mleko pod nosem? Czy w wieku 27 lat, kiedy najwczesniej zostaje sie asesorem, masz mleko pod nosem? Czy nie uważesz, że zdanie egzaminu sędziowskiego na najwyzszą ocenę, bo tylko ona daje ci szanse na asesurę, i kilka lat aplikacji to za mało? > Asesor zwykle ma jeszcze mniej lat niż sędzia, Ma. I co z tego? Dyskryminacja ze względu na wiek? Do rozpatrywania prostych spraw w sądzie grodzkim potrzebny jest asesorowi "dłuzszy przebieg"? > ma zwyczajnie "krótszy przebieg" > w sądzie i dopiero się uczy... Sędzia ma obowiązek permanentnej nauki, niezależnie od wieku. > Dopuśćcie więcej prawników do zawodu sędziego a nie trzymajcie ciągle łapę na > tej nielicznej gromadce wybranych Z miłą chęcią. Ciekaw jestem, ilu starych mecenasów zasisadłoby za sędziowskim stołem za takie uposażenie, jakie dostaje asesor, i wyrobiłoby się z takimi referatami, jakie maja asesorzy. Ruch jest raczej odwrotny. To asesorzy i sedziowie chętniej odchodza do korporacji, ruch w druga stronę jest znikomy i to nie z powodu "kłód rzucanych pod nogi". Po prostu - mecenasom to się raczej "nie kalkuluje". > którzy i tak nie mogą wyrobić z tym co mają > i > siłą rzeczy muszą się posługiwać asesorami... Teraz, kiedy asesorow nie bedzie, to się dopiero wyrobią... > A propo: czy w USA nie jest tak, że sędzią można zostać dopiero po kilku latach > pracy jako prawnik? To samo jest w Polsce. Myślisz, że aplikant sądowy to co robi? Jest bibliotekarzem? Albo zasuwa na etacie aplikanckim, albo zasuwa jako prawnik w kancy. Gdyby nie miał doświadczenia i wiedzy, egzamin sędziowski byłby dla niego tylko nieosiągalnym marzeniem. > Według mnie to najzdrowsze rozwiązanie bo czasami mi się > włos jeży jak widzę brak obiektywizmu i neutralności na sali kiedy w sprawie > karnej orzeka młoda wychuchana sędzina z dobrego domu, która zamiast zdobywania > "życiowego doświadczenia" i dystansu siedziała zabita na cztery spusty ucząc si > ę > w domu czy w czytelni i bożego świata zza książek nie oglądając... Mnie bardziej przerażają pieniacze na salach sądowych kłócacy się o 5 złotych. Sędzina to żona sędziego. I dobrze, że SĘDZIA siedzi w ksiazkach, bo musi się uczyć, sam tak powiedziałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
bonetkanet Re: TK: Asesorzy nie mogą orzekać jak sędziowie 24.10.07, 19:19 Christe: dokładnie! equilibrysta: to ty nie pisz takich absurdalnych rzeczy, bo tylko się ośmieszasz w oczach osób, mających jakieś pojęcie o funkcjonowaniu sądownictwa. Czy ten "zapis" w kodeksie jest normą nadrzędną wobec norm usp? To ciekawe,chyba mylisz normy kodeksu (czyli: ustawy) z konstytucyjnymi, czego student II roku prawa raczej już nie robi, będąc po kursie prawa konstytucyjnego. Co do mleka pod nosem,trafnie napisał (a) christie, ja tylko się pod tym podpisuję. I dodam ,że jakoś np. we Francji, Niemczech, Austrii,Hiszpanii sędzią można zostać już przed 30 (w Austrii - wieku 28 lat). Ciekawe, nie sądzisz? Jakoś w tych państwach funkcjonuje to od wielu lat i nikt nie twierdzi, że sądownictwo wskkutek tego szwankuje? Jak sądzisz, dalzcego? Czyżby w wymienionych przeze mnie krajach nie było państwa prawa? Według Ciebie sędzią ma być radca prawny, który 30 lat siedział w Urzędzie Gmniny i nie ma pojęcia o orzekaniu? Samorząd sędziowski w Polsce nigdy nie zgodzi się na takie rozwiązanie (patrz stanowisko KRS z listopada 2006), sędziowie nie upadli na głowę. Chyba że taki radca zda egzamin sędziowski,to proszę bardzo... Odpowiedz Link Zgłoś
mikwa Re: TK: Asesorzy nie mogą orzekać jak sędziowie 24.10.07, 16:47 Ja też nie mam pojęcia więc pytam: co oznacza argumentacja "Brak gwarancji jego (asesora) niezawisłości". Kto daje taką gwarancję i czy istnieje gwarancja (powtarzam: gwarancja) niezawisłości "pełnoprawnego" sędziego ? Poza tym ja nie jestem antysemitą. Odpowiedz Link Zgłoś
balanga9 Re: TK: Asesorzy nie mogą orzekać jak sędziowie 24.10.07, 17:07 Nie czytałeś artykułu i komentarzy. Asesor jest wydygany i zrobi wszystko aby być nominowany na sędziego. Ktoś go w końcu musi wystawić do nominacji nie. Nikt Ci nie da gwarancji to zależy od człowieka.Widzisz sędzią zostajesz dożywotnio do tego masz imunitet sędziowski tak, że jeżeli nie chcesz awansować i nie jesteś dyspozycyjny możesz sobie pozwolić na niezawisłość. Tak to mniej więcej wygląda w skrócie. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: TK: Asesorzy nie mogą orzekać jak sędziowie 24.10.07, 18:29 Na przykładzie Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: TK: Asesorzy nie mogą orzekać jak sędziowie 24.10.07, 20:36 nessie-jp napisała: > Na przykładzie Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: TK: Asesorzy nie mogą orzekać jak sędziowie 25.10.07, 04:21 krwawy.zenek napisał: > W tym rzecz, że odrzucił. Zwlekał co do bardzo dużej grupy, co do 9 > wyraźnie odrzucił, powołując się na rzekome "uprawnienie", którego > oczywiście nie ma. ************************************ Najprawdopodobniej pisanie doktoratu pod dyktando wodza rewolucji spowodowało nieodwracalne uszkodzenia mózgu Lecha Kaczyńskiego albo też cytowanie Lenina było wynikiem wrodzonej dysfunkcji mózgu. W odpowiedzi na sugestię TK Lech Kaczyński przedstawił projekt ustawy jeszcze bardziej upolityczniający i uzależniający nominację asesorów od egzekutywy. Odpowiedz Link Zgłoś
indris Re: TK: Asesorzy nie mogą orzekać jak sędziowie 24.10.07, 16:38 Czy w sprawach zgody na tymczasowe aresztowanie również ? Tu asesorów należałoby odsunąć od decydowania NATYCHMIAST. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: TK: Asesorzy nie mogą orzekać jak sędziowie 24.10.07, 16:52 Od dawna było wiadomo, że o asesorach nie ma słowa w Konstytucji. Więc wydawane przez nich orzeczenia, mimo długiego historycznego ich "umocowania" są nie do końca zgodne z ustawą zasadniczą. Kto wie jak wygląda praca sądów, ten ma świadomość, iż asesorzy są bardzo wydajni, przykładają się do pracy, bo wiedzą, że jak się nie sprawdzą, to nie otrzymają nominacji sędziowskiej. Jest 18 miesięcy na rozwiązanie problemu, sam jestem ciekawy co nowy Sejm wymyśli :) Odpowiedz Link Zgłoś
kawiarniany.filozof Się zgadzam - druga skarga... 24.10.07, 17:36 ... dotyczyła właśnie tego. Tyle że pewnie tej TK już nie rozpatrzy, bo stwierdzi, że wydanie orzeczenia jest zbędne - skoro niekonstytucyjni w ogóle, to obejmuje to też areszty. Odpowiedz Link Zgłoś
pierot6 Ziobro i Kryże znowu wyszli na jełopów... 24.10.07, 16:57 czego sie Ziobro tknie, to spieprzy! Odpowiedz Link Zgłoś
kawiarniany.filozof Spokojnie, tu akurat Ziobro nie winowaty 24.10.07, 17:41 Powierzanie asesorom czynności sędziowskich trwało co najmniej od 1965 r. Odpowiedz Link Zgłoś
falkenstein Re: Spokojnie, tu akurat Ziobro nie winowaty 24.10.07, 17:53 kawiarniany.filozof napisał: > Powierzanie asesorom czynności sędziowskich trwało co najmniej od 1965 r" Oj, a własnie że winowaty. Już rok temu trybunał sygnalizował, ze coś nalezy z tym zrobić. A Ziobro nic nie zrobił i w ogóle zachowywał sie jakby problem go nie dotyczył. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Spokojnie, tu akurat Ziobro nie winowaty 24.10.07, 20:37 Otóż to. TK mógł wyrok wydać w czerwcu ale tego nie zrobił, żeby rządowi dać jeszcze kilka miesięcy na ratowanie sytuacji. A Ziobro ostentacyjnie olewał... Odpowiedz Link Zgłoś
kawiarniany.filozof W tym zakresie owszem, ogólnie winowaty 24.10.07, 21:35 ale napiszę to co w przy wywiadzie prof. Safjana - kto miał to zrobić? sędziowie i prokuratorzy (wielu jeszcze z długą karierą z PRL) zajmujący większość kierowniczych stanowisk w MS? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: W tym zakresie owszem, ogólnie winowaty 24.10.07, 21:38 To w ministertwie nie obowiazują zwykłe dla urzędów zasady, na przykład takie, że kierownik wyznacza kierunek i wydaje polecenia? Odpowiedz Link Zgłoś
kawiarniany.filozof no, swojego czasu Leszek Balcerowicz próbował 24.10.07, 22:01 odbiurokratyzować gospodarkę, a w końcu był wicepremierem/ministrem finansów - a efekty... Co do MS - każdą reformę można storpedować na różne sposoby i na wielu szczeblach - wystarczy, żeby było wystarczająco wielu urzędników zainteresowanych przetrwaniem starego porządku. Byłem na kilku konferencjach - dotyczyły różnych problemów (m.in. nieodpłatnej pomocy prawnej, zwalczania rasizmu i ksenofobii) - wystąpienia przedstawicieli Ministerstwa Sprawiedliwości były na poziomie... może przemilczmy jakim - i sprowadzały się zasadniczo do stwierdzenia: nie mamy wpływu na orzecznictwo sądów [tego by jeszcze brakowało...], a tak w ogóle to się czepiacie - my nie widzimy potrzeby żadnych zmian, a jeśli już widzimy, to są niemożliwe. A gdy chodzi o interesy sędziów - np. zniesienie tzw. obowiązku instruktażu w sprawach cywilnych, to nagle okazuje się, że MS działa jak na dopalaczach - raz, dwa, projekt poleciał do Sejmu i uchwalone. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: no, swojego czasu Leszek Balcerowicz próbował 24.10.07, 22:08 Sam więc widzisz, że się da. W tej sprawie jakoś się nie dało, choc było można i np. organizacje pozarządowe i KRS miały sensowne pomysły. Odpowiedz Link Zgłoś
kawiarniany.filozof Re: no, swojego czasu Leszek Balcerowicz próbował 26.10.07, 11:22 krwawy.zenek napisał: > Sam więc widzisz, że się da. Eee, tego... mnie właśnie chodziło o to, że nie bardzo to wyszło. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Spokojnie, tu akurat Ziobro nie winowaty 25.10.07, 04:55 kawiarniany.filozof napisał: > Powierzanie asesorom czynności sędziowskich trwało co najmniej od 1965 r. ********************************** Nie bądźmy kaczkami i dla świętego spokoju przyjmijmy, jako punkt wyjścia, czas funkcjonowania Ustawy zasadniczej w obecnym kształcie. Kaczkami, bo to kaczki dla doraźnych celów próbują sięgać poza obecną Konstytucję: rzekome prerogatywy prezydenta w sprawach ON i SZ (Mała Konstytucja 1992); rozporządzenia z mocą ustawy (również Mała Konstytucja 1992), dziś ograniczone do stanu wojennego; ustawy konstytucyjne (Konstytucja PRL 1952). TK jest organem o właściwościach sądu, a nie prokuratury legislacyjnej, jak sugerują niektórzy jego krytycy. Odpowiedz Link Zgłoś
gregszcz TK: Asesorzy nie mogą orzekać jak sędziowie 24.10.07, 17:02 To oznacza również, że jeżeli dana sprawa - i to nieważne cywilna czy karna czy inna - nie zostanie zakończona, to powstanie bezwzględna przesłanka do rozpoczęcia przewodu sądowego od nowa. Ciekawiej będzie w przypadku spraw zakończonych w tym okresie (tj. od dzisiaj do końca tychże 18 miesięcy), bo jak przypuszczam u nas będzie dążenie do tego by były one z tego powodu niewzruszalne, ale ... teraz mamy jeszcze Strasuburg i ETS. Jednym słowem będzie wesoło :( Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 No i tak oto kolejny bubel ustawowy autorstwa 24.10.07, 18:59 Ziobry wylądował na szczęście w koszu. Po dwóch latach rządów tego niedouczonego prawnika Ministerstwo Sprawiedliwości wymaga szybkiej sanacji. Odpowiedz Link Zgłoś
bonetkanet Re: No i tak oto kolejny bubel ustawowy autorstwa 24.10.07, 19:21 Guru, ozym Ty piszesz? :))) Asesura powstała za czasów Ziobry, tak? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Re: TK: Asesorzy nie mogą orzekać jak sędziowie 24.10.07, 19:02 lookas7 napisał: > Trybunał Kolesistwa orzekł:))) niczym mędrcy Syjonu! Najgorzej jak dyletant próbuje kpić z zawodowców, no ale znowu mamy demokrację, więc wyżywaj się bez obaw że CBA lub inne ABW załomoce o 6 rano do twoich drzwi:) Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy A po mianowaniu nagle pojawia się gwarancja? 24.10.07, 19:06 Jak? Odpowiedz Link Zgłoś
falkenstein Re: A po mianowaniu nagle pojawia się gwarancja? 24.10.07, 19:40 naprawdetrzezwy napisał: > Jak? a tak, że minister nie będzie mógł go zwolnić a prezydent odmówić powołania, jeżeli nie spodoba mu się to,ze orzeka inaczej niż oni na konferencji prasowej kazali. Tak że nie będzie się musiał martwić o to czy jego wyroki nie zaszkodzą szeregowi osób od których zależy jego dalsze życie zawodowe. Że narażanie sie miejscowej policji poprzez zadawanie niewygodnych pytań nie skończy się negatywnym wynikiem wywiadu środowiskowego itd itp.Chciałbyś żeby twoja sprawę przeciwko policji sądził sędzia, który boi sie narazic komendantowi posterunku? I daruj sobie górnolotne gadki o honorze i obowiązku, w momencie gdy masz na karku kredyt hipoteczny na 30 lat mało miejsca pozostaje na unoszenie się honorem. Odpowiedz Link Zgłoś
jednazwas Re: A po mianowaniu nagle pojawia się gwarancja? 24.10.07, 21:05 brawo falkenstein, szkoda, że tak trudno przychodzi innym spojrzenie na problem poważnie. Tymczasem nie wiadomo, co z asesorami, którzy rozpoczęli asesurę i nie zdołają jej zakończyć za 18 m-cy.. Co z zasadą praw nabytych, co z tymi miesiącami czy latami ciężkiej pracy wykonanej już na asesurze.. Kandydaci na ministrów sprawidliwości, których można było usłyszeć dziś w telewizji oświadczyli, że nie mają żadnego pomysłu... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: A po mianowaniu nagle pojawia się gwarancja? 25.10.07, 05:07 jednazwas napisała: > brawo falkenstein, szkoda, że tak trudno przychodzi innym spojrzenie > na problem poważnie. Tymczasem nie wiadomo, co z asesorami, którzy > rozpoczęli asesurę i nie zdołają jej zakończyć za 18 m-cy.. Co z > zasadą praw nabytych, co z tymi miesiącami czy latami ciężkiej pracy > wykonanej już na asesurze.. Kandydaci na ministrów sprawidliwości, > których można było usłyszeć dziś w telewizji oświadczyli, że nie > mają żadnego pomysłu... ************************************ Pomysłem jest stwierdzenie, że nominacja sędziowska jest ukoronowaniem kariery prawniczej. Jeżeli to jest nasz punkt wyjścia, to asesorzy muszą podporządkować się regule niezależności od władzy wykonawczej przez te 18 miesięcy. Nie słuchałem kandydatów na MS, ale odnoszę wrażenie, że nie mogą się oderwać od pewnych nawyków, które każą im postrzegać wszystko, co się dzieje w wymiarze sprawiedliwości w kategoriach zarządcy wymiaru sprawiedliwości. A tu trzeba wyraźnie oddzielić funkcje administracyjne, jakie sprawuje MS wobec struktury sądownictwa od samych zasad trójpodziału władzy i niezawisłości sądów. Odpowiedz Link Zgłoś
pozaprawem Pora skończyć z zawisłością i niekompetencją ! 24.10.07, 20:32 Zamieszczam poniżej krótkie fragmenty mojego obszernego pisma skierowanego m. inn. do Ministra Sprawiedliwości w którym szczegółowo opisałem to czego w ciągu 10 lat doznałem w prywatnych Sądach na Śląsku w których na zlecenie systematycznie zostałem okradziony z rodziny majątku i pieniędzy. Nadmienię, że w finale wystąpiła Asesor (ze znanej prawniczej rodziny) która na sali sądowej by odebrać mi dziecko (przyznane mnie a nie matce po rozwodzie i to też świadczy kim była matka) wbrew dostarczonym dowodom popełniła przestępstwo z premedytacją wrabiając mnie w coś czego nie popełniłem. Po kilku miesiącach tegoż Asesora, którego solidarna szajka „swoich” wystawiła do nominacji, Prezydent Lech Kaczyński mianował Sędzią. Dlatego też Prezydent ostatnio odmówił nominacji sedziowskich nadmieniając ,że będzie szczegółowo analizował teczki kandydatów. W moich sprawach „dziwne” i naciągane orzeczenia wydawało czterech Asesorów także w Prokuraturze gdzie po moim zawiadomieniu popełnienia przestępstwa składania fałszywych zeznań popartego kopiami protokołów z rozpraw Asesor umorzył sprawę „ze względu na szeroko pojęte dobro wymiaru sprawiedliwości” Skala procederu wszelkiej maści przekrętów, fałszerstw, oszustw, matactw i przeinaczeń wręcz bezczelnego sądowego kłamstwa jakich dopuścili się w postępowaniach sprzedajni „sędziowie” na czele z byłą Vice Prezes Sądu Okręgowego była taka ,że osobiście brali w tym udział Sędziowie piastujący stanowiska Przewodniczących Wydziałów. Dlatego ja po 10 latach okradania i gnojenia mnie w prywatnych „sądach” mam na określenie tej zdeprawowanej sitwy najbardziej wymyślne epitety. Mówimy o Asesorach o ich niezawisłości ale wobec kogo ? czy wobec zwierzchników którzy wielokrotnie nie zasługują na to by być sędziami. Wielu z szarych obywateli, którzy znaleźli się w sądzie ma niestety podobne zdanie. (.... Kiedy trzeba podjąć niewygodne działania na granicy prawa, powszechnym jest powierzanie prowadzenia spraw zależnym i zawisłym wobec swoich zwierzchników Asesorom czego dowody w postaci dotychczasowych skandalicznych postanowień są w dwóch Sądach i Prokuraturze. ...) (...Obecnie po kolejnym etapie moich odwołań na odmowę sporządzenia uzasadnienia do postanowienia o umorzeniu postępowania, sąd wyprodukował czwarte postanowienie odrzucające moje kolejne zażalenia z powodu znowu rzekomego nie uzupełnienia braków formalnych, które już jako trzeci fachowo prowadzi Asesor a Przewodnicząca Wydziału Cywilnego rękami tegoż asesora stara się wyprać komorniczo - sądowe brudy ! ...) (...I wcale nie zdziwiło mnie działanie Prokuratury, która posiadając dowody ośmieszenia ,kompromitacji i współdziałania w fałszerstwach sądów utajniła akta i umorzyła sprawę „ze względu na szeroko pojęte dobro wymiaru sprawiedliwości” tuszując w ten sposób przestępczą działalność sądu oraz sędziowską niekompetencję przy okazji „wpuszczając” mnie w procedury prawne skutkujące zamknięciem sprawy, gdy zażądałem jej przeniesienia do nie powiązanej z miejscowymi sądami zawodowo, towarzysko, rodzinnymi układami Prokuratury w innym województwie...) (...Czy przypadkowym jest orzeczenie z S.R w ....... z dnia .......... w sprawie ............. będące ewidentnym prawniczym bublem wydanym przez ówczesnego Asesora, osobę która dzisiaj naucza studentów prawa. Czy normalnym jest to co się aktualnie dzieje w sprawie ............ wokół mojej skargi na czynności komornika, zięcia byłej Prezes S.O. w sprawie gdzie komornik nadużywając uprawnień ściągnął wszystko w nadmiarze i dawno zamknął sprawę, której Sąd przy udziale dwóch sędziów od półtorej roku nie zdążył zacząć i robi wszystko by niczego nie robić systematycznie przekręcając, przewlekając i matacząc postępowanie. (...Zapytuję jakie oprócz świeżo nabytego akademickiego doświadczenia życiowego jeszcze posiada Asesor, by orzekać z wielopokoleniowym tłem, zagmatwanej i spapranej przez poprzednich „sędziów” skomplikowanej sprawie rodzinnej, gdzie aby się wykazać tę rodzinę jeszcze bardziej pogrążył. Czy to przypadek, że w tak rażąco dziwnych okolicznościach zapadają orzeczenia którymi etatowy Sędzia czy Prokurator by się skompromitował ?...) (...Wskutek skandalicznego sposobu prowadzenia moich spraw (sygn.......... oraz .........) w dniu ............... złożyłem wniosek o odsunięcie Asesora ............ od wszelkich prowadzonych przez nią spraw z moim udziałem (nie jedyny zresztą bo na tegoż Sędziego złożono w tym okresie wiele skarg). Znowu bezskutecznie i rozumiem dlaczego, bo czy znajdzie się w tym wydziale ktoś uczciwy i znający tą historię kto przejmie sprawy, które od samego początku tj. od 1997 roku przesiąknięte oszustwem, śmierdzą przekrętem? Mój wniosek nawet został rozpatrzony, oczywiście dla mnie negatywnie a przewodniczącą składu sędziowskiego w tej farsie była Sędzia.............W końcu nikt lepiej nie zatuszuje brudów swojego wydziału jak jego Przewodnicząca...) (...To już chyba stało się normą (o czym ostatnio regularnie również donoszą media), że urzędnik państwowej instytucji jakim jest Sędzia orzekający w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, który z zasady „teoretycznie” powinien być osobą nieskazitelną i wręcz świecić przykładem dopuścił się w ciągu jednej sprawy tylu fałszerstw, kłamstw i przekrętów tworząc fałszywe dowody. Jak osobę o tak pokrętnej moralności można zatrudnić w Sądzie? Przecież to kompromitacja i obraza tej instytucji ! Mało tego, przed tą i poprzednią rozprawą na korytarzu Wydziału Rodzinnego tegoż Sądu dał się zauważyć niespotykany dotychczas ruch osób zainteresowanych moją sprawą. l wcale mnie nie dziwiło, że po korytarzu kursowała mająca swój osobisty wkład Sędzia ................, oraz co również mnie nie zdziwiło ówczesna Przewodnicząca Wydziału Rodzinnego Sędzia ............ równie doskonale zorientowana i świadoma tego co się w jej wydziale wokół mnie działo. W końcu moje sądowe „życie” trwa już ponad 8 lat a najlepiej osobiście sprawdzić przed kolejną rozprawą ile sądowego draństwa jeszcze mogę wytrzymać. Ale najlepsza w tej maskaradzie była kierowniczka sekretariatu tegoż wydziału (.........) która nadrabiając wołowym wzrokiem, wręcz dusiła się ze śmiechu. W życiu nie widziałem tak fałszywie roześmianej „gęby”. Jak widać niektóre osoby całkiem nieźle bawiły się moim kosztem i moją sprawą...) (...Aby dopełnić obrazu działalności Asesora .............., za wszystkie przez nią prowadzone postępowania płaciłem wg najwyższych nieproporcjonalnych do zakresu spraw kosztów. Uważam ,że jest to zemsta za mój wniosek o wykluczenie sędziego...) (...W nagrodę za dobrze spełniony sędziowski obowiązek Asesor ........... w dniu 30 marca 2006 r. otrzymała z rąk Pana Prezydenta nominację sędziowską jako nobilitację do sprawowania trzeciej władzy w praworządnej IV RP. Ilu ludzi w następstwie tej decyzji jeszcze zniszczy, zgnoi i zmarnuje mając tak wypracowane w okresie swojej Asesury pod kierunkiem swoich sądowych opiekunów osiągnięcia....) Czy dla tego Sądu nie do przyjęcia jest moje kategoryczne żądanie uczciwości w stwierdzeniu: „Chciałem w tej sprawie nie nakręconej po znajomościach i nie zafałszowanej, wyłącznie uczciwie rozpatrzonej elementarnej sprawiedliwości, aby protegowani Prezes ............. wiedzieli, że czas ich wpływów, bezczelności i bezkarności w sądach się skończył, ale niestety jest to mylne ponieważ dotychczasowa sądowa działalność mająca charakter uporczywego sądowego draństwa świadczy, że takiego czegoś w prywatnych sądach ................ zrobić się nie da.” (a poniżej kilka zdań dotyczących mojego wniosku o sprostowanie kłamliwego i sfałszowanego uzasadnienia który jako że obnażał postępowanie sędziego został odrzucony) Zarządzeniem z dnia ......... uznano mój wniosek za bezzasadny z pouc Odpowiedz Link Zgłoś
pozaprawem Re: Pora skończyć z zawisłością i niekompetencją 24.10.07, 20:42 Zarządzeniem z dnia ......... uznano mój wniosek za bezzasadny z pouczeniem o możliwości odwołania do pełnego składu Sądu, który zapewne tak jak to się kiedyś wydarzyło w sprawie (tu sygnatura) ”O wyłączenie Sędziego” zbierze się w składzie; Przewodnicząca Wydziału, prowadząca sprawę Sędzia i jeszcze ktoś złapany na korytarzu na pewno nie z Wydziału Rodzinnego bo tam dobrze wiedzą jakiego mnie i sobie smrodu narobili. Następnie taki Sąd na zasadzie „zgarnięcia brudów pod dywan” w ochronie własnej reputacji uradzi i pokrętnym prawniczym językiem zapisze, że kompromitujący dokument takim nie jest i nie ma związku ze sprawą chociaż ma i że nie powiedziałem tego co powiedziałem a tego co opisałem nie powinienem napisać i że prawda jest nieprawdą a ja znowu nie mam racji bo ustalonych w pełnym składzie sądowych dogmatów się nie podważa . Czy przypadkowym jest orzeczenie z S.R w ...... z dnia ............ w sprawie ......... będące ewidentnym prawniczym bublem wydanym przez ówczesnego Asesora, osobę która dzisiaj naucza studentów prawa. Czy normalnym jest to co się aktualnie dzieje w sprawie .......... wokół mojej skargi na czynności komornika, zięcia byłej Prezes S.O. w sprawie gdzie komornik nadużywając uprawnień ściągnął wszystko w nadmiarze i dawno zamknął sprawę, której Sąd przy udziale dwóch sędziów od półtorej roku nie zdążył zacząć i robi wszystko by niczego nie robić systematycznie przekręcając, przewlekając i matacząc postępowanie. (... W tej chwili dzięki wymienionym powyżej działaniom oraz dzięki „niezawisłym”, „praworządnym”, „obiektywnym”, „sprawiedliwym” i nad wyraz „bezstronnym sądom” przez ponad rok żyję w długach pozbawiony środków do życia i dzięki pomocy mojej rodziny. Za to ustawiona moim kosztem rodzina cwaniaków, oszustów, złodziei i genetycznych alkoholików ma się dobrze. Powyższy przykład świadczy ,że opłaca się trwonić i rozpuszczać majątek i owoce czyjejś pracy, prowadzić hulaszcze i łajdackie życie alkoholika i żerującego na rodzinie pasożyta, ale najbardziej opłaca się mieć znajomości bo wówczas w swoich prywatnych sądach dostanie się za to nagrodę. Jak widać na moim przykładzie w sądach istnieją odmienne dla stron sposoby postępowania i dwie taryfy: jedna szczególna i najwyższa dla mnie i druga ulgowa lub zerowa dla zapijaczonych znajomych byłej Prezes ............. Biorąc pod uwagę dotychczasowy dziewięcioletni przebieg sądowych postępowań, w moim przekonaniu żaden z Sądów podległych Sądowi Okręgowemu w ........ nie jest w stanie jakiejkolwiek z moich spraw rozpatrzyć w sposób bezstronny nie mówiąc o elementarnej uczciwości i to tak długo jak będzie w nie ingerować dotychczas zaangażowana i tak chętnie „konsultująca się” z ................ była Wiceprezes Sądu Okręgowego ........................ Nie będzie też poszanowania prawa w „Sądzie” będącym nim tylko z nazwy, który faktycznie dzięki postawie niektórych jego przedstawicieli okazał się zborem pastwiących się na ludziach i okradających ich swoimi wyrokami zbirów działających w imieniu sądowej Rzeczypospolitej Polskiej skorumpowanej. Dotychczas sądy pokazały, jak skutecznie potrafią na zlecenie znobilitować pijaków a potem zniszczyć rodzinę i zmarnować komuś życie. Jak na razie wobec mnie odbywa się to według stalinowskiej zasady „człowiek już jest, trzeba tylko dopasować do niego paragraf” a tymi sypie się mi pod nogi jak z rękawa, a gdy nie da się w ten sposób, to po prostu bezczelnie robi się przekręty. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzyniec55 Pora skończyć z zawisłością i niekompetencją 24.10.07, 20:51 Szanowny Panie - moje szczere wyrazy zrozumienia i poparcia. Pan aż 10 lat a ja od półtora roku walcze o sprawiedliwosc: postanowienia wydawali własnie asesorzy z prokuratury i Sądu rejonowego. Rozumiem doskonale i mam to samo zdanie co Pan polskim wymiarze. Gratulacje dla Gazety ze pusciła Pański komentarz bo w Interii by zablokowali: sprawdziłem na sobie. Chetnie bym z Panem nawiazał kontakt - trzeba wspolnie walczyc z tym wymiarem niesprawiedliwości. Polecam ciekawa strone internetowa w której roi się od takich jak Pana czy moj przykładów - adres podam bo nie pamietam. pozdrawiam ciepło ze Szczecina Odpowiedz Link Zgłoś
pozaprawem do wawrzyńca 55 24.10.07, 21:09 Dwóch dziennikarzy Gazety Wyborczej otrzymało kiedyś wyczerpujący materiał ale nie podjęli się opisania tej sprawy . Inni dziennikarze zareagowali z podobnym skutkiem bo smród tej sprawy gdyby została nagłośniona spowodował by ,że śląski "wymiar sprawiedliwości" został by wyśmiany i skompromitowany na świecie. To zdemoralizowana sędziowska szajka wysługująca się pewnemu wpływowemu alkoholikowi z Rybnika napisała scenariusz do trzech filmów pt "Tato" z gangsterską fabułą. Niestety Minister Sprawiedliwości ma związane ręce i nie może w tej sprawie niczego zrobić a szczególnie wobec sędziowskiej niezawisłości gdyż pełni jedynie funkcję administracyjną nad bezkarnym wymiarem sprawiedliwości. Odpowiedz Link Zgłoś