Dodaj do ulubionych

Minister Rostowski wystąpił o nadanie mu numeru...

16.11.07, 13:53
Oto pierwszy przykład. :)
Obserwuj wątek
    • drobny_rzezimieszek_niesiolek Minister Rostowski wystąpił o nadanie mu numeru... 16.11.07, 13:53
      Przed nami cztery lata cyrków! Oto pierwszy przykład. :)
      • rydzyk_fizyk A przecież mógł wpłacać pieniądze na konto mamy 16.11.07, 14:08
        Wtedy NIP i PESEL nie byłyby mu potrzebne.
        • kerrmit20 Na jakie dobro Ojczyzny bedzie przysięgał? art.151 16.11.07, 14:37
          Konstytucji?
          • lahdaan Na to samo Dobro, na ktore przysiegal Kaczorowski 16.11.07, 15:06
            i rządy emigracyjne.
            • centrolew Szykuje sie ostra jazda liberałów! 16.11.07, 15:18
              Szykuje się ostra jazda liberałów. Dają na ministra finansów człowieka nie
              mającego pojęcia o polskich realiach. Czy on wogóle bywał w naszym kraju? Pewno
              trochę zwiedzał...

              Będzie teraz wprowadzał swoje reformy tak, jakby dotyczyły Wielkiej Brytanii...
              a lekarz, pielęgniarka, nauczyciel to będzie tylko pozycja w rubryce "Koszty".
              Oj, będą się cuda działy!
              • szwabski_rrryj_przy_korycie Her_Tuske_Zamówił_aż_2_Brytyjskic h_Agentów__!!!!!! 17.11.07, 00:30
                Nadanie PESEL-u standardowo trwa ok. 30 dni,
                jednak w przypadku osoby

                nie będącej obywatelem Polski
                jak minister finansów brytyjczyk Rostowski

                procedura może potrwać nawet dwa lata. Potrzebne
                do tego dokumenty trzeba ściągnąć z konsulatów.
                .................................................

                to są już jaja do sześcianu :)))

                korytowy rząd szwabskiego agenta
                prócz kacapskich ma też aż 2-ch
                brytyjski agentów :(((


      • skubi6 To w końcu jak jest? 16.11.07, 14:27
        W artykule jakby aluzja do tego, że Rostowski nie ma polskiego obywatelstwa.
        Więc jak jest?

        Jeśli nie ma PESELu, to znaczy, że nie ma nowego dowodu ani paszportu wydanego w
        ciągu ostatnich lat. Ale może mieć stary dowód/paszport (był taki okres, dość
        długi, gdy każdy w Polsce miał PESEL, a za granicą konsulaty wydawały Polakom
        paszporty bez PESELu), może też mieć obywatelstwo, a nie mieć dokumentów (w
        takim wypadku przyjechał do Polski żeby zostać ministrem, a na lotnisku pokazał
        brytyjski paszport... to zabawne).

        W Polsce przedwojennej była zasada, że przyjęcie funkcji publicznej
        automatycznie powodowało uzyskanie polskiego obywatelstwa, jeśli ktoś wcześniej
        nie miał. Teraz już tego przepisu nie ma.

        A poza tym: czy Konstytucja rzeczywiście wymaga, żeby minister był polskim
        obywatelem? Dla tych, co myślą, że to oczywiste: w reprezentacji piłkarskiej
        tylko polski obywatel może być piłkarzem, ale trenerem (czyli szefem
        reprezentacji) może być cudzoziemiec.

        Według art. 99 Konstytucji, tylko polski obywatel może być posłem. Z artykułu
        127 pośrednio wynika to samo co do prezydenta. A co do ministrów nic nie znalazłem.


        Więc może jest tak, że poseł i prezydent muszą być polskimi obywatelami, a
        premier i ministrowie już nie?

        Tak samo co do wieku: posłem można być po ukończeniu 21 lat, prezydentem od 35
        lat, a co do ministrów w Konstytucji nic nie ma, czyli ja to tak rozumiem, że
        nie ma wymogu pełnoletniości

        www.skubi.net/partie.html
        www.skubi.net/macierewicz.html

        • pbe64 Re: To w końcu jak jest? 16.11.07, 14:39
          Wczoraj czytałem, że ma polskie obywatelstwo. A PESEL-a może rzeczywiście nie
          mieć, bo jest on nadawany z urzędu tylko osobom urodzonym lub zameldowanym w
          Polsce. Jeżeli ktoś od urodzenia mieszka za granicą, to może wystąpić o nadanie
          PESEL-a, ale nie ma takiego obowiązku.
      • tempus Re: Minister Rostowski wystąpił o nadanie mu nume 16.11.07, 14:54
        drobny_rzezimieszek_niesiolek napisał:

        > Przed nami cztery lata cyrków! Oto pierwszy przykład. :)

        Jakich cyrków. Gdzie ty widzisz jakiś problem? Chybe nienawiść do PO odebrała ci rozum.
    • zorkaaa Minister Rostowski wystąpił o nadanie mu numeru.. 16.11.07, 14:01
      "Może to utrudnić nowemu ministrowi np. w korzystaniu z lekarza lub
      wykopem leków na receptę."
      No niefortunny błąd literowy a wygląda na błąd ortograficzny na
      wszelki wypadek powinno być "wykupem leków".
      • lokator Re: Minister Rostowski wystąpił o nadanie mu nume 16.11.07, 14:16
        Jak ustaliło w MSWiA radio RMF FM osoba z polskim paszportem nie
        mająca numeru PESEL de facto nie istnieje.

        I w Gazecie Wyborczej pracują nieuki.
        Ile się ten dziennikarzyna napoci zanim zrozumie, że minister de
        facto istnieje, a nie istnieje de iure?

        Podpada to pod analfabetyzm wtórny. Umiejętność czytania bez
        rozumienia tekstu. Jest też słowo, które określa takie przypadki gdy
        używa się różnych trudnych słów nie rozumiejąc ich znaczenia.
        Zapomniałem jakie to określenie i nie będę strzelał, tak jak autor
        artykułu, że to może hipokryzja, albo menstruacja, czy też może
        multiwibrator astabilny.




        To co ja mam to albo demencja, albo amnezja...
        ;-)
        • boykotka Re: Minister Rostowski wystąpił o nadanie mu nume 16.11.07, 16:54
          lokator napisał:

          > Jak ustaliło w MSWiA radio RMF FM osoba z polskim paszportem nie
          > mająca numeru PESEL de facto nie istnieje.
          >
          > I w Gazecie Wyborczej pracują nieuki.
          > Ile się ten dziennikarzyna napoci zanim zrozumie, że minister de
          > facto istnieje, a nie istnieje de iure?

          Niestety z mojego bogatego doświadczenia z dokumentacją ZUS'owską
          przyznaję Gazecie całkowitą rację. Nie da się w ZUS zarejestrować
          nikogo, kto niemiałby nadanego nr Pesel. Do prawidłowej rejestracji
          wymagane są dwa numery. Jednym z nich jest PESEL. Drugim z nich jest
          NIP, dowód osobisty lub paszport. Do prawidłowego przetworzenia
          dokumentu zgłoszeniowego potrzebny jest PESEL i którys z trzech
          wymienionych przeze mnie numerów - jako drugi numer identyfikacyjny.
          Nadrzednym jest PESEL. Oczywiście wiele osób o tym nie wie, i
          zgłasza osobę w dowolnej kombinacji. W praktyce oznacza to
          powstawanie wielu kont w systemie ZUS dotyczących jednej osoby.
          Oczywiście zupełnie inaczej jest jak zgłasza się do ubezpieczenia
          obcokrajowców.
          To tyle od strony praktycznej.
    • mcguirre Nowa forma realizacji recept ;))) 16.11.07, 14:03
      Czy może mi ktoś powiedzieć ja można realizować recepty
      przez "wykop". Czy to jakaś nowa forma wprowadzona przez NFZ ? Droga
      Gazeto proszę o info bo może tak jest taniej ;)))
      • wroclawiak81 Dziennikarski DONALD ;))) 16.11.07, 14:12
        teraz nie mówi się już kaczka dziennikarska bo nie ma juz tamtej ekipy
        jest inna z ministrem pół polakiem :-)

        to chyba ANAL-fabetyzm dziennikarzy GW ? zgadzacie sie ?

        T.
      • pj.pj Re: Nowa forma realizacji recept ;))) 16.11.07, 14:16
        mcguirre napisał:

        > Czy może mi ktoś powiedzieć ja można realizować recepty
        > przez "wykop". Czy to jakaś nowa forma wprowadzona przez NFZ ? Droga
        > Gazeto proszę o info bo może tak jest taniej ;)))

        Proponuję zatrudnić do tego archeologów. Wykopią a nawet wydatują znaleziska
        metodą C14, żeby mieć pewność, że leki nie są przedatowane ;)
      • magnusg "Yinteligencyja" z GW:)) 16.11.07, 14:29
        Redaktorki-Matolki z GW nie opanowaly jeszcze jezyka polskiego.
    • palikotek A on kto, angielski czy izraelski ? 16.11.07, 14:10
      :)
      • remez2 Re: A on kto, angielski czy izraelski ? 16.11.07, 16:35
        Żoliborski. Tam zawsze czegoś nie mają. Konta, prawa jazdy, kindersztuby,
        przyzwoitości.
    • niktszczegolny Minister Rostowski wystąpił o nadanie mu numeru.. 16.11.07, 14:12
      Jak ustaliło w MSWiA radio RMF FM osoba z polskim paszportem nie mająca numeru
      PESEL de facto nie istnieje

      Numer obozowy nieustalony.
      Tylko patrzeć jak zaczną nas chipować i wmawiać, że to dla naszego bezpieczeństwa.
    • ona43210 Tuk nam tu posprowadzał specjalisów z Angli coby 16.11.07, 14:13
      nam to Irlandię robili, a opisywany tu Pan zamiast płacić podatki u nas płacił na wyspie - niezły z niego partiota - i to są te zmiany o których piał TUSK.. podziękujemy tobie w następnych wyborach
      • 1410_tenrok do niedawna rządziła nami banda szowinistów 16.11.07, 14:18
        i zatwardziałych miłośników czarnych stron historii.
        Temu panstwu już dziękujemy.

        A, że ktos ma dwa paszporty? no i co z tego! Gorszym, niż łajzy typu
        Lepper, Szczygły napewno być nie możee!
        • agaj.agaj Re: do niedawna rządziła nami banda szowinistów 16.11.07, 14:34
          Dobrze, ze GW pisze, ze jest "wybitny" bo po osiagnieciach trudno sie
          zorientowac. Gosc nie mieszka w Polsce, ma obywatelstwo angielskie, placi
          podatki w Angli, jest za to czlonkiem nieslawnej CASE. Czy naprawde nie ma
          nikogo bardziej odpowiedniego w Polsce? Kogos kto zna realia i sytuacje w
          Polsce? Kogos komu zalezy na stanie finansow w kraju, a nie w Angli? A moze
          jego plan to wprowadzic funty w Polsce?
          • kraq no oczywiscie w pisie sa najwybitniejsi specjalisc 16.11.07, 14:43
            pani fotyga z autyzmem, pan premier bez konta w banku, czy pan ktory
            zastapił Balcerowicza jako szef NBP a nie umiał wydukać podstawowych
            faktów znanych średnio rozgarniętemu gimnazjaliście, itd., itp.
            rzeczywiście na ich tle prof. Rostowski to cienias bez żadnych
            kompetencji.

            pisuary wasz debilizm jest nabyty czy wrodzony? i czy da sie
            leczyc?:)




          • kodem_pl Luuuudzie, puknijcie sie w czolo... 16.11.07, 14:47
            Zarabia glownie w Anglii to i tam placi podatki. Ma do tego pelne prawo, co
            wiecej nie dziwie mu sie: tam to proste, u nas nie do konca...
            Dlaczego zakladasz, ze niezna on realiow Polski? Ze nie zalezy mu na stanie
            finansow w Polsce? A moze jego plan to nie wprowadzac Euro w Polsce najszybciej
            jak sie da, tak jak nie zrobiono tego w UK?
            Przykladaj sie bardziej do tego co piszesz, bo to co teraz napisalas to sa
            jakies wypociny zasciankowej miernoty umyslowej...

            Czlowiek wyklada na jednej z lepszych uczelni ekonomicznych na swiecie, byl
            doradca paru znanych osob, zobaczyl jak moze funkcjonowac sprawne panstwo i CHCE
            zrobic cos dla Polski (przeciez nikt go do objecia tego stanowiska nie zmuszal,
            zarabiac moze lepiej za granica i ryzyko potyczki mniejsze), ale oczywiscie dla
            niektorych rodakow to wszystko nic. Bo nie ma PESELu. Co tam osiagniecia, nam
            trzeba kogos lepszego!
            • kraq popełniasz podstawowy błąd 16.11.07, 14:55
              • kraq dyskutujesz z pisuarem 16.11.07, 15:06
                jestes z gory skazany na porazke. na pisuar należy nalać, spuścić
                wode i trzasnąć drzwiami, zeby nie smierdział. inaczej tylko się
                zdenerwujesz i pozwolisz, zeby smrod sie roznosił dookoła. zobacz
                ile teraz czeka nas wietrzenia i sprzątania po 2 latach szamba i
                rządów zidiociałych pisuarów
                • kodem_pl Nie martw sie, ja lubie:-) 16.11.07, 15:28
                  Dla rozrywki czytuje nasz dziennik, odpowiadam na te posty i tak dalej. Daleki
                  jestem od zdenerwowania... Fakt faktem, ze zakochani w PiSie sa jak krowy:
                  pogladow nie zmienia, przyparci argumentami do muru po prostu beda agresywni.

                  Na pozegnanie masz dzisiejszy list z naszego dziennika;-)

                  Wybory odbyły się i co dalej?
                  Odbyły się wybory do parlamentu. Zwyciężyli liberałowie. Początkowo bardzo się
                  zasmuciłam, żal mi było tego prawego, katolickiego rządu, który oczyszczał i
                  zmieniał na lepsze życie w naszym kraju. (...) Zwyciężyła Platforma Obywatelska
                  na czele z panem Donaldem Tuskiem. Wybrali ich ludzie, którzy pragną całkowitego
                  luzu i wielkich fortun. Teraz będą się mogli przekonać, że cud gospodarczy
                  zapewniany przez liberałów nie nadejdzie i drugiej Irlandii też nie będzie. Była
                  to tylko czcza gadanina, obiecanki cacanki. Przecież z pustego i Salomon nie
                  naleje. Zwolennicy liberałów przejrzą na oczy i zaczną używać własnego rozumu
                  przy następnych wyborach. Obecnie najbardziej oburza mnie i bulwersuje działanie
                  mediów komercyjnych, ale publicznych także. Ich szczyt bezczelności i zakłamania
                  sięgnął zenitu. Przecież Prawo i Sprawiedliwość nie będzie rządzić w najbliższym
                  czasie, a media liberalne i lewicowe piszą i mówią w dalszym ciągu prawie
                  wyłącznie o tej partii. Nie pokazują natomiast, jak pan Donald Tusk nieudolnie i
                  z łapanki tworzy nowy rząd. (...) Ścisła czołówka Platformy Obywatelskiej ciągle
                  się nam odgraża. Mam tu na myśli Rodzinę Radia Maryja. Mówią, że nas rozliczą i
                  zniszczą nasze ukochane Radio. W swoich zapędach zapomnieli o tym, że Radio
                  Maryja jest własnością również Matki Najświętszej i Jej syna Jezusa Chrystusa.
                  Matka Boża zwyciężyła nawet szatana, więc obroni również to swoje wielkie dzieło
                  i założyciela, Ojca Dyrektora Tadeusza Rydzyka. (...)
                  W ostatnich dniach widzimy, że media libertyńsko-lewicowe jak szarańcza rzuciły
                  się na PiS oraz na pana prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego. Ciągle drążą, mając
                  nadzieję, że zniszczą tych ludzi sumienia. Niech się jednak nie łudzą, bo nawet
                  jak się im uda ,,rozmyć" tę partię, to na jej miejscu powstanie nowa, jeszcze
                  potężniejsza, bez domieszki liberałów. Wniesiemy ją do Sejmu na swoich
                  ramionach. Ona oczyści i obroni naszą Ukochaną Najjaśniejszą Rzeczpospolitą.
                  Józefa Kusz, Krasnobród


                  Wyborne, nieprawdaz?
                  • an1005 Re: Nie martw sie, ja lubie:-) 16.11.07, 17:29
                    O Jezusicku przenajswietszy, to mozna takie glupoty wypisywac????
                    Taz to sie z trudnoscia czyta wiec nie wiem jak mozna takie cos
                    napisac. Dzieki za cytat.
            • ob.laden Re: Luuuudzie, puknijcie sie w czolo... 16.11.07, 15:08
              > Czlowiek wyklada na jednej z lepszych uczelni ekonomicznych na
              > swiecie,

              to ta dziwna szkoła w Budapeszcie o angielskiej nazwie jest jedną z lepszych? bo
              LBS tylko skończył...

              facet nie ma doktoratu, tytułowanie go uporczywie "profesorem" w tym
              świetle trochę wprowadza w błąd, gość jest wykładowcą a nie
              zadnym naukowcem.

              rozumiem że GW wykazuje się tutaj troską o stan umysłu swojego
              typowego czytelnika-przygłupa: jak to za PiS był profesor--miało
              być lepiej--a teraz jest magister...
              • kodem_pl Re: Luuuudzie, puknijcie sie w czolo... 16.11.07, 15:26
                Fakt, na LSE byl pracownikiem naukowym. Co do profesora to media tak notorycznie
                nazywaja kazdego kto wykladal, czy z lewej czy prawej strony areny politycznej.

                Wracajac do meritum: problem jest taki, ze zarzucaja mu tu jakies bzudry. Czekam
                na argumenty, moze faktycznie sie nie nadaje...
                • konop Re: Luuuudzie, puknijcie sie w czolo... 16.11.07, 15:28
                  NIE BYŁ pracownikiem naukowym na LSE. Tylko studiował...
                  • kodem_pl Re: Luuuudzie, puknijcie sie w czolo... 16.11.07, 15:33
                    to z wiki:
                    "w latach 1992-1995 pracownik Centre for Economic Performance, London School of
                    Economics and Political Science (LSE)"

                    Ale wiadomo jak to jest z wiki, poczekajmy na zyciorys na stronie sejmu.
                    • konop Re: Luuuudzie, puknijcie sie w czolo... 16.11.07, 15:52
                      Byłem tam wówczas. Na SSEES nauczał, a te Centrum to wydaje mi się
                      że raczej zlecało mu jakies prace badawcze nie na zasadzie etatu. Na
                      pewno na LSE nie wykładał o czym świadczy jego życiorys na stronie
                      CEU:
                      www.ceu.hu/econ/economic/CV_Rostowski.pdf
                      > to z wiki:
                      > "w latach 1992-1995 pracownik Centre for Economic Performance,
                      London School of
                      > Economics and Political Science (LSE)"
                      >
                      > Ale wiadomo jak to jest z wiki, poczekajmy na zyciorys na stronie
                      sejmu.
                      • lahdaan Re: Luuuudzie, puknijcie sie w czolo... 16.11.07, 16:13
                        Lecz wykładał w UoL

                        z tego samego źródła:

                        Economics of Transformation in Central and Eastern Europe, School of Slavonic
                        and East European Studies, University of London, MA and Ph.D.
                        Economics of Transition, School of Slavonic and East European Studies,
                        University of London, BA, 3rd Year.
                        6. Economic Principles II, School of Slavonic and East European Studies,
                        University of London, BA, 2nd Year.
                        • konop Re: Luuuudzie, puknijcie sie w czolo... 16.11.07, 16:14
                          UoL to coraz lużniejsza struktura wielu praktycznie samodzielnych
                          uczelni w Londynie. W jej skład wchodzi m.in. Imperial College,
                          University College (z tych bardziej znanych) a także LSE.
                          • 1410_tenrok Ale o co wam chodzi???? 16.11.07, 16:32
                            Napisał 3 ksiązki oraz kilkadziesiąt artykułów. Jest wykłdaowcą na
                            różnych uczelniach. A w Budapeszcie jest profesorem, ponieważ
                            zajmuje takie stanowisko. Czepiacie sie jak rzep psiego ogona.
                            Wy na prawdę nie macie innych zajęć?
                            Non scholae sed vitae discimus.
                            • zenonbombalina69 Re: Ale o co wam chodzi???? 17.11.07, 12:42
                              Kolego..nie ma stanowiska profesor.... stanowisko to może byc
                              dyrektor a profesor to tytuł.....
                              • 1410_tenrok nie masz racji 17.11.07, 14:51
                                profesor to nie jest tytutł naukowy w tym wypadku, facet zajmuje
                                stanowisko profesora.
                                Nie jest ani lecturer - wykładowca
                                nie jest też managing director lub scientific manager
                                on jest na stanowisku profesorskim.
                                wystarczy spojrzec na strone internetową.
                • ob.laden Re: Luuuudzie, puknijcie sie w czolo... 16.11.07, 16:02
                  > Wracajac do meritum: problem jest taki, ze zarzucaja mu tu jakies bzudry. Czeka
                  > m
                  > na argumenty, moze faktycznie sie nie nadaje...

                  bzdury, tj. PESEL? No to się zgadzam. Czy się nadaje zobaczymy...
                  może być różnie... wersja optymistyczna jest taka, że
                  zadziała tak jak Benhakker czy Lozano... wersja pesymistyczna,
                  że się pogubi nie mając oparcia na forum RM...
                  Minister to nie stanowisko dla eksperta...
    • dyngos Nie rozumiem o co tyle szumu na forum. 16.11.07, 14:24
      Nie rozumiem o co tyle szumu na forum. 1/3 Polaków mieszka, żyje za
      granicą. To chyba nie jest dziwne, że i taki człowiek może znaleźć
      się w ministerstwie. W czym to ujmuje mu kompetencji?

      Co więcej, z własnego doświadczenia wiem, że dobrze jest wyjechać z
      Polski, by spojrzeć na nią z dalszej perspektywy. Łatwiej jest
      wówczas ją docenić, ale i wskazać mankamenty, których całe życie
      żyjący w kraju nigdy nie dostrzegą. Uważam, że WSZYSCY POLACY
      powinni wyjechać z kraju na jakiś czas.
      • kerrmit20 Wszyscy POlacy powinni wyjechać:) 16.11.07, 14:38
    • wuk4 Panie ministrze, jak pan ma na imię? 16.11.07, 14:25
      Nowy minister finansów nazywa się Jacek Rostowski czy Jan Vincent
      Rostowski? Niech się zdecyduje jak ma na imię, nim mu dadzą pesel i
      polski dowód. Bo nawet w wikipedii jest napisane w jego notce
      biograficznej "Jan Vincent Rostowski, znany jak jako Jacek
      Rostowski". Czyli nie wiadomo? Co to, do czorta, znaczy? Może być
      tak lub owak? Bo jeszcze nie słyszalem, żeby np. Jarosław Kaczyński
      był znany jako Jacek Kaczyński.

      Żeby się zajmować finansami, trzeba umieć podejmować decyzje.
      Pierwsza decyzja, panie ministrze, niech będzie taka: niech pan się
      zdecyduje jak pan ma na imię.
    • magnusg ????Doradzal Balcerowiczowi za darmo??? 16.11.07, 14:26
      "Był też bliskim współpracownik Leszka Balcerowicza - jego doradcą
      ekonomicznym w ministerstwie finansów, a później w NBP. Jest
      współzałożycielem fundacji CASE.
      "
      Jezeli bowiem otrzymywal z tego tytulu wynagrodzenia, to powinien
      je opodatkowac juz w przeszlosci w Polsce.
    • zdr1 To nasze czlowiek jest, dlaczego on nie ma PESEL? 16.11.07, 14:28
    • safed A jak Pana doktorat, Panie Ministrze? 16.11.07, 14:39
      A może Pan "wybitny ekonomista" uszczęśliwi nas tytułem swojego doktoratu i
      okolicznościami jego obrony? Bo ptaszki śpiewają, że Pan jesteś magister (vide
      choćby hasło w Wikipedii), a cała "profesura" sprowadza się do stanowiska
      wykładowcy prywatnej szkoły gdzieś w Budapeszcie. Proszę rozwiać nasze
      wątpliwości - kto nadał Panu tytuł profesora? Gdzie doktorat i kiedy?
      Pozdrawiam.
      • waldus5 Re: A jak Pana doktorat, Panie Ministrze? 16.11.07, 15:00
        Ni ma doktoratu.
        No i rzeczywiście - ciekawa sprawa z tym obywatelstwem i czy z
        zarobionych w Polsce pieniędzy płacił podatki w Anglii...niby nie
        moja sprawa, ale jednak minister finansów musi być bielszy od
        urzędnika skarbowego. No i ciekawe co będzie w jego deklaracji
        majątkowej...
      • lahdaan Re: A jak Pana doktorat, Panie Ministrze? 16.11.07, 15:01
        Radzę nie korzystać z Wikipedii bo treściowo jest ona warta tyle co artykuł Faktu.
        Co do CEU...cóż nie każdy musi wiedzieć czym jest CEU.
        • safed Re: A jak Pana doktorat, Panie Ministrze? 16.11.07, 15:09
          Oczywiście, Wikipedia to żadne źródło, niemniej nigdzie o ścieżce naukowej
          wiodącej do tytułu profesora u Pana Ministra ani słowa. Może jak Kolega taki
          zorientowany, to może Kolega podzieli się szczegółami? Czy jest to doktor
          ekonomii, "profesor mianowany", "profesor nadzwyczajny" czy może "profesor
          honoris causa z nadania rządu Bawarii", jak p. Bartoszewski??
          • 1410_tenrok Invidia gloria umbra est 16.11.07, 15:29
            a ty safed jaki masz tytuł?

            Specjalnego agenta do sprawy ogłaszania prawd niemiłych pisowi i
            razem z hoydą należysz do ścisłego kręgu starej dobrej broni "SZPN"
            (szwonistycztna plujka narodowa?).

            Spiesze wyjasnic. Nie ma czegos takiego jak profesor "honoris causa
            z nadania rządu bawarii". Ale rozumiem twój ból! Po raz kolejny nie
            zostałes ministrem. Rzeczywiście, to straszne!
            • safed Re: Invidia gloria umbra est 16.11.07, 15:46
              "Ponadto posiada tytuł profesorski nadany mu decyzją rządu Bawarii, gdzie
              wykładał na uniwersytetach w latach 1983-1990."
              [cytat z życiorysu p. Bartoszewskiego, którego skądinąd szanuję]
              - zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem o szkolnictwie wyższym "Tytuł naukowy
              profesora nadaje Prezydent RP po zatwierdzeniu przez Centralną Komisję do spraw
              Stopni i Tytułów wniosku uczelni macierzystej w sprawie nadania tytułu
              naukowego" - tytuł p. Bartoszewskiego nie upoważnia go nawet do nostryfikacji w
              Polsce, bowiem nie nadała go instytucja naukowa. Zatem może być tylko uznawany
              jako tytuł honoris causa.

              Co do mojego tytułu naukowego - jestem mgr prawa i zajmuję się m. in. prawem o
              szkolnictwie, w tym kwestią tytulatury naukowej. Stąd moje pytanie o drogę p.
              Rostkowskiego do tytułu, którym się posługuje.

              Pozdrawiam
              • 1410_tenrok Odi profanum vulgus! 16.11.07, 16:20
                Zgodnie z Twoim kolo tokiem myślenia, to np. przyjezdza jakis
                profesor zza granicy, to zgognie z panującym tu prawem , nie moze
                uzywac tytułu profesorskiego. Oczywisty idiotyzm, co?
                Bartoszewski nic nie musi nostryfikowac. Czeppiacie sie jak rzep
                psiego ogona. Ten idiotyzm zaczął znyn postkomuch, niejaki J.R.
                nowak.
                Wiec wbij sobie do głowy, że w Bawarii istnieje takiej prawo, że
                załużonym specjalistom nadaje sie tytuł profesor w momencie, kiedy
                prosi sie takiego człowieka, aby na wykładach na wyższej uczelni
                poodzielił sie swoim doswiadczeniem zawodowym ze studentami.
                Capischi?
                A ciągłe podnoszenie kwesti z profesurą Bartoszewskiego jest
                chmastwem! A dlaczego? A dlatego, ponieważ Bartoszewski złożył ową
                nieszczęsną pracę magisterską u Juliani Krzyżanowskiego, ale komuchy
                nakazały rektorowi skreślić go z listy studentów. Za mocno
                Bartoszewski dał sie komunie we znaki.
                Jeżeli od tej strony na to popatrzysz moja żabko, to każdy taki post
                jak twój, staje sie "wodą na młyn tych bydlaków z komuny". Mam
                nadziej, że nie jestes farbowanym liskiem jak pan JR Nowak lub
                niejaki Bender albo paru jeszcze innych, tzw. patriotów inaczej, co?
                • safed Re: Odi profanum vulgus! 16.11.07, 16:25
                  Kolego, zachowaj elementarną grzeczność jeśli chcesz dyskutować.
                  Albo mamy mieć przejrzystą Polskę, w której obowiązują jasne reguły (np.
                  używania stopni naukowych), albo każdy będzie naciągał fakty w swoją stronę, tak
                  aby pasowało to do jego poglądów politycznych.
                  P. Bartoszewski nie jest "profesorem z zagranicy"; obowiązują go te same zasady
                  co wszystkich. Jeżeli uznamy tytuł "profesorski" dla p. Bartoszewskiego, trzeba
                  też uznać "doktorat" Leppera, nadany mu przez jakąś uczelnię w Kijowie. I
                  "wybitność" nic nie ma tu do rzeczy.
                  • ob.laden Re: Odi profanum vulgus! 16.11.07, 16:47
                    safed napisał:

                    > Kolego, zachowaj elementarną grzeczność jeśli chcesz dyskutować.
                    > Albo mamy mieć przejrzystą Polskę,
                    w której obowiązują jasne reguły (np.
                    > używania stopni naukowych)

                    "kolega" może nie wiedzieć, że w PL uważa się za nieetyczne
                    używanie stopnia "prof." nadanego przez uczelnię w kontekście
                    działalności zawodowej delikwenta nie związaniej z tą uczelnią.

                    Tzn. jak ktoś ma np. tytuł dr. hab, to tak się tytułując sobie może
                    dorabiać (np. jako minister) bo profesorem to jest tylko-i-wyłącznie
                    w Wyższej Szkole tego-czy-tamtego...
                    • 1410_tenrok jednak Odi profanum vulgus! 16.11.07, 18:40
                      co wy mi tu o nieetyczności, skoro cała wasza dyskusja to atak na
                      konkretnego człowieka, a teraz na dwóch ludzi!
                      Ile razy sie będziecie jeszcze o to czepiac?

                      Mówienie o czyms, że jest nieetyczne w kontekście nauki jest dosyć
                      śmieszne...... Wydaje mi sie zresztą, że to nie punkt wyjściowy do
                      Waszej dyskusji. Jak powiedziałem wcześniej, jesteście wkurzeni,
                      jedynie i tyle!
                    • karo0312 Re: Odi profanum vulgus! 16.11.07, 21:26
                      Do ob.laden: mylisz tytuł ze stanowiskiem: profesorem danej uczelni
                      (stanowiskowym, zwyczajnym bądź nadzwyczajnym) jest się tak długo, jak długo się
                      na niej pracuje (chyba, że z jakiś powodów zostanie się z tego stanowiska
                      odwołanym). Profesorem tytularnym (belwederskim) jest się do końca życia.

                      Piszę to jako dziecko dwójki wykładowców akademickich - w tym profesora
                      belwederskiego.

                      A na dokładkę przydługoway tekst ze strony internetowej Biura Uznawalności
                      Wykształcenia i Wymiany Międzynarodowej:

                      Stopniami naukowymi są stopnie doktora i doktora habilitowanego określonej
                      dziedziny nauki w zakresie danej dyscypliny naukowej. Stopniami w zakresie
                      sztuki są stopnie doktora i doktora habilitowanego określonej dziedziny sztuki w
                      zakresie danej dyscypliny artystycznej (do 30 IV 2003 r. w zakresie sztuki i
                      dyscyplin artystycznych nadawane były kwalifikacje I i II stopnia będące
                      podstawą do przyznawania uprawnień równoważnych stopniowi naukowemu odpowiednio
                      doktora i doktora habilitowanego).

                      Stopień doktora nadaje się osobie, która posiada tytuł zawodowy magistra,
                      magistra inżyniera, lekarza lub inny równorzędny, zdała egzaminy doktorskie w
                      zakresie określonym przez radę jednostki organizacyjnej oraz przygotowała i
                      obroniła pracę doktorską.

                      Do przewodu habilitacyjnego może być dopuszczona osoba, która posiada stopień
                      naukowy doktora i uzyskała znaczny dorobek naukowy lub artystyczny, a ponadto
                      przedstawiła rozprawę habilitacyjną. Czynności przewodu habilitacyjnego kończą
                      się uchwałą rady jednostki organizacyjnej w przedmiocie nadania stopnia doktora
                      habilitowanego.

                      Stopnie doktora i doktora habilitowanego są nadawane w jednostkach
                      organizacyjnych szkół wyższych oraz w innych placówkach naukowych, które
                      posiadają uprawnienia do ich nadawania.

                      Tytułem naukowym jest tytuł profesora określonej dziedziny nauki, tytułem w
                      zakresie sztuki jest tytuł profesora określonej dziedziny sztuki. Tytuł
                      profesora nadaje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej.
                      • 1410_tenrok Karo! Grazie 17.11.07, 00:21
                        Ale czy Ci "magistrowie mądrości politycznej, właśnie przemijającej,
                        raczyli chcieć pojąć sens słów Twych?
                        Smiem twierdzić, iżby nie było to do konca możliwe.
                  • 1410_tenrok Po co zacąłes dyskusje i w jakim tonie ją prowadzi 16.11.07, 18:19
                    sz?? Jestes smieszny.

                    Baroszewski ma honorowy tytuł profesorski i tyle. Ale ty nawet nie
                    jestes w stanie czytac ze zrozumieniem. W koncu jak wymagac tego od
                    ciebie, jeżeli piszesz o doktoracie honoris caus nadanym przeze rząd
                    Bawarii (czy ty chociaż wiesz o czym piszesz?).
                    Ja kiedys probowałem z Wami dyskutowac, ale po wielu dyskusjach wiem
                    jedno: wy wpisujecie sie tu tylko po to, aby wypisywac oszczerstwa.

                    Przecież twoj tekst służy jednemu: rząd Tuska to żadni fachowcy, a
                    jedynie oszuści, albo szemrane typy. Możesz se tak myslec - twoje
                    prawo, żyjemy znów w demokratycznym kraju.

                    PS.
                    Okreslenie "profesor" wcale nie jest zwiątzane z tytulaturą naukową.
                    Nie wiem, czy takie proste rzeczy są ci znane. Najpierw sprawdz,
                    pożniej protestuj.
              • an1005 Re: Invidia gloria umbra est 16.11.07, 17:38
                > Stąd moje pytanie o drogę p.
                > Rostkowskiego do tytułu, którym się posługuje.
                A ja mam pytanie czy sam sie nim posluguje czy przypisuja mu go
                rozne pismaki?
                A tak poza tym to co za roznica czy jest z Marsa, Londynu czy
                Piciejkiszki? On ma posatwic finanse tego kraju na nogi.
                Mam goraca nadzieje, ze obecny rzad ma 'gruba skore' bo jak sie
                czyta te wszystkie kretynskie wymysly to sie robi niedobrze. Ot
                polskie piekielko - udalo mu sie, to trzeba znalezc jak najwiecej
                koziego (przepraszam w dzisiejszych czasach lepiej kaczego) gowna i
                tak dlugo rzucac w ofiare az sie zniecheci.
                • 1410_tenrok Pan Rostkowski, w swietle jego CV 16.11.07, 18:49
                  zajmuje stanowisko profesorskie na uczelni ekonomicznej w
                  Budapeszcie. Jest autorem 3 książek oraz kilkudziesieciu publkacji
                  mneisjyzch na tematy ekonomiczne. Prowadzi wykłady z ekonomii dla I,
                  II roku oraz dla uczestników kursów magisterskich oraz doktoranckich.

                  Tutejsza zgraja pieniaczy wyje do księżyca, że nie został
                  zweryfikowany przeze polskie naorodwe gremia oraz nie ma tytułu
                  belwederskiego i, o zgrozo, habilitacji. Pokrzyczą, pokrzyczą, a
                  później stwierdzą, że jest trefny:
                  a. ma obywatelstwo UK (to straszne dla farbowanych lisków)
                  b. nie ma habilitacji (tzo straszne dla kadry akademickiej niższego
                  autoramentu)
                  c. był doradcą Balcerowicza (za to Ziobro chciał dawac przynajmniej
                  dożywocie).

                  A co będzie dalej? Nic! Może się znudzą i znajdą sobie nowe hobby.
            • ob.laden Re: Invidia gloria umbra est 16.11.07, 16:09
              1410_tenrok napisał:

              > a ty safed jaki masz tytuł?
              >
              a kolega widzę wojskowy albo inny trep lub klawisz,
              bo to tam niższy stopniem nie ma prawa zadawać pytania temu
              z wyższym...

              drogi trepie... w cywilu jest tak, że nie trzeba być
              profesorem żeby się zapytać profesora czy jego tytuł jest
              lipny czy prawdziwy...
              • 1410_tenrok Mens sana in corpore sano 16.11.07, 16:24
                widze, wariatów nie orzą, nie sieją. Wariaci zawsze sie znajdą.
                A co ty mój misiu z trepem? Ja niestety zaprzysiegły cywil.
                Klawisz też nie jestem, wiec służyc nie mogę..........

                W prl włascieiwie 90% profesorów było albo lipnych albo
                nieprawdziwych. W prl tytuł profesora nadawano czźściej za zasługi
                dla partii lub za umiejetnosc kopiowania wyników nauki zachodniej.
                Rzeczywistych naukowyców w Polsce było tyle, co kot napłakał.
                Ale co ty tam wiesz, tobie przecie nie oto chodzi.
                • ob.laden Re: Mens sana in corpore sano 16.11.07, 16:27
                  1410_tenrok napisał:
                  >> a ty safed jaki masz tytuł?

                  naucz się dyskutować zamiast robić osobiste wycieczki
                  do nieznanych sobie osób a będziesz traktowany poważnie...
                  tylko tyle i aż tyle (dla ciebie)

                  > widze, wariatów nie orzą, nie sieją.

                  no tak, wszyscy chorzy, tylko jeden zdrów...
                  • 1410_tenrok naucz sie dyskutowac? 16.11.07, 16:33
                    powaśnie?

                    a co z tym trepem?????

                    nauczyciel manier sie znalazł.
          • lahdaan Re: A jak Pana doktorat, Panie Ministrze? 16.11.07, 15:58
            W krajach anglojęzycznych [m.in. USA i UK] tytuł profesora odnosi się zarówno do
            stanowiska - osób będących senior academic [np. dziekani wydziałów] jak i do
            szczebla kariery naukowej - osób o wybitnym dorobku na polu nauki. Prof.
            Rostowski jest dziekanem wydziału ekonomii CEU - wiec tytuł profesora jest mu
            należny.

            Na marginesie dodam, że w bardzo rzadkich przypadkach nawet polska profesura nie
            wymaga/wymagała stopnia naukowego doktora [vide. Kazimierz Moszyński].
            • safed Re: A jak Pana doktorat, Panie Ministrze? 16.11.07, 16:03
              W Polsce także się odnosi, z tym że dana osoba nie może go używać poza uczelnią
              - "profesor UW" po zakończeniu przygody z UW nie jest dalej "profesorem".

              Kazimierz Moszyński był mianowany przez Prezydenta RP, p. Rostowski - nic o tym
              nie wiadomo [choć jeśli będzie taką wielkością w swojej dziedzinie, jak
              Moszyński w swojej, to daj Boże:)]
              • lahdaan Re: A jak Pana doktorat, Panie Ministrze? 16.11.07, 16:10
                safed napisał:

                > W Polsce także się odnosi, z tym że dana osoba nie może go używać poza uczelnią
                > - "profesor UW" po zakończeniu przygody z UW nie jest dalej "profesorem".
                >

                Wynika z tego, ze albo jest to błąd dziennikarski, ponieważ tytuł prof. jest tu
                cytowany w odniesieniu do funkcji dziekana CEU, albo też Rostowski ma tytuł
                assistant professor w uznaniu jego działalności naukowej [a ta jest nie mała].

                safed napisał:

                > W Polsce także się odnosi, z tym że dana osoba nie może go używać poza uczelnią
                > - "profesor UW" po zakończeniu przygody z UW nie jest dalej "profesorem".
                >

                Wynika z tego, że stopień doktora nie jest wymagany by uzyskać profesurę.
                Przynajmniej tak było w II RP.
                • ob.laden Re: A jak Pana doktorat, Panie Ministrze? 16.11.07, 16:17
                  lahdaan napisał:

                  > safed napisał:

                  > assistant professor
                  to nie profesor, tak jak butterfly to nie maślana mucha

                  > w uznaniu jego działalności naukowej [a ta jest nie mała].
                  >
                  to był żart, nie? artykuły konferencyjne + (współ)redakcje
                  materiałów konferencyjnych. to jest ten super dorobek?
                  podaj jedną monografię albo artykuł w renomowanym czasopiśmie
                  • konop Re: A jak Pana doktorat, Panie Ministrze? 16.11.07, 16:24
                    Artykuł w renomowanym piśmie (lista filadelfjska, 15 punktów w
                    polskiej punktacji) ostatni jaki znalazłem (niesamodzielny):
                    “A Note on the Confirmation of Podkaminer’s Hypothesis in Post-
                    liberalisation
                    Poland” with Janice Bell, Europe-Asia Studies, Vol.47, No.3, p.527-
                    30, May
                    1995.
                    • ob.laden Re: A jak Pana doktorat, Panie Ministrze? 16.11.07, 16:32
                      konop napisał:

                      lista filadejfijska to ca 10,000 tytułów, to katalog wydawniczy
                      kiedyś niby niezależnego instytutu teraz kupionego przez Thompson Publishing
                      to nie jest żadna miara jakości (za dużo tego po prostu);
                      a ten tytuł który cytujesz, sorry.... i do tego 12 lat temu

                      facet nie ma dorobku i tyla. ale na osłodę ci powiem że imho mieć nie
                      musi. tylko po co udawać że jest (wybitnym) naukowcem
                      skoro nie jest...


                      > Artykuł w renomowanym piśmie (lista filadelfjska, 15 punktów w
                      > polskiej punktacji) ostatni jaki znalazłem (niesamodzielny):
                      > “A Note on the Confirmation of Podkaminer’s Hypothesis in Post-
                      > liberalisation
                      > Poland” with Janice Bell, Europe-Asia Studies, Vol.47, No.3, p.527-
                      > 30, May
                      > 1995.
                      • konop Re: A jak Pana doktorat, Panie Ministrze? 16.11.07, 16:48
                        Rzeczywiście lista filadelfijska jest bardzo szeroka, ale impact
                        faktor tego pisma wynosi o ile pamiętam 15 i naprawdę na polskim tle
                        to i tak nieźle...ze świecą szukać profesorów ekonomii którzy
                        mieliby takie publikacje...

                        ob.laden napisał:
                        > lista filadejfijska to ca 10,000 tytułów, to katalog wydawniczy
                        > kiedyś niby niezależnego instytutu teraz kupionego przez Thompson
                        Publishing
                        > to nie jest żadna miara jakości (za dużo tego po prostu);
                        > a ten tytuł który cytujesz, sorry.... i do tego 12 lat temu
                        • ob.laden Re: A jak Pana doktorat, Panie Ministrze? 16.11.07, 16:54
                          konop napisał:

                          >ze świecą szukać profesorów ekonomii którzy
                          > mieliby takie publikacje...
                          >
                          może nie rozwijajmy tematu bo na tym forum
                          większość ciągle wierzy, że największym ekonomistą ostatnich 15 lat
                          był niejaki Leszek B., a e-Nobla tylko
                          przez zawiść środowiska nie dostał...
                        • konop Re: A jak Pana doktorat, Panie Ministrze? 16.11.07, 16:59
                          Tu jest lista:
                          www.nauka.gov.pl/mein/_gAllery/13/66/13662.pdf
                • an1005 Re: A jak Pana doktorat, Panie Ministrze? 16.11.07, 17:50
                  lahdaan napisał:
                  > Wynika z tego, że stopień doktora nie jest wymagany by uzyskać
                  profesurę. Przynajmniej tak było w II RP.
                  A skadzes te rewelacje wytrzasnal/la? NO chyba ze na jakis
                  politrucznych wydzialach bo napewno nie z polska nazywanych
                  przyrodniczych czyli'science'
                  >
            • konop Re: A jak Pana doktorat, Panie Ministrze? 16.11.07, 16:12
              Profesorem to może został dopiero na CEU bo za mojej pamięci w SSEES
              miał tytuł Reader, czy coś jak nasz adiunkt...
              • ob.laden Re: A jak Pana doktorat, Panie Ministrze? 16.11.07, 16:19
                konop napisał:

                > Profesorem to może został dopiero na CEU bo za mojej pamięci w SSEES
                > miał tytuł Reader, czy coś jak nasz adiunkt...
                adiunkt to stanowisko nie tytuł....
                • konop Re: A jak Pana doktorat, Panie Ministrze? 16.11.07, 16:29
                  DOKŁADNIE! W UK profesor to stanowisko (choć zwykle z praktycznie
                  dożywotnim kontraktem). I takie stanowisko uzuskał dopiero na CEU bo
                  to z kolei uniwersytet pod prawem amerykańskim a tam praktycznie są
                  dwa stanowiska - Assistant Professor i Professor.

                  ob.laden napisał:

                  > konop napisał:
                  >
                  > > Profesorem to może został dopiero na CEU bo za mojej pamięci w
                  SSEES
                  > > miał tytuł Reader, czy coś jak nasz adiunkt...
                  > adiunkt to stanowisko nie tytuł....
                  • ob.laden Re: A jak Pana doktorat, Panie Ministrze? 16.11.07, 16:37
                    konop napisał:

                    dokładnie co? dla mnie profesor-magister to dziwoląg...
                    szczególnie w naukach społecznych

                    znam wielu wybitnych
        • konop Re: A jak Pana doktorat, Panie Ministrze? 16.11.07, 15:13
          Wiem co to jest CEU, ale bez przesady - nie jest to Harvard ani
          nawet Oxford. Ot, szkoła finansowana przez Sorosa, która ma duże
          ambicje.
          • lahdaan Re: A jak Pana doktorat, Panie Ministrze? 16.11.07, 16:02
            To nie Harvard ani Oxford z bardzo prozaicznego powodu - CEU istnieje od
            niedawna. Śmiem jednak twierdzić, iż obecnie jest to jedna z lepszych uczelni
            europejskich.
            • ob.laden Re: A jak Pana doktorat, Panie Ministrze? 16.11.07, 16:12
              lahdaan napisał:

              > To nie Harvard ani Oxford z bardzo prozaicznego powodu - CEU istnieje od
              > niedawna. Śmiem jednak twierdzić, iż obecnie jest to jedna z lepszych uczelni
              > europejskich.
              >

              sugerujesz, że woźny z CEU byłby lepszy od Schetyny, konserwator
              nadawał by się na ministra budownictwa a sprzątaczka na szefa URM?
              skoro to taka świetna szkoła...
              • 1410_tenrok ale dyskutant........... 16.11.07, 18:51
                no a ty ob laden, to jakie masz wykształcenie???

                Torunska Akademia Gotowania Prawdy Objawionej na Gazach
                Patriotycznych???
                • safed Re: ale dyskutant........... 16.11.07, 18:58
                  Kolego, pytasz wszystkich o wykształcenie - a przedstaw się sam może z łaski
                  swojej? Zobaczymy czyś personel naukowy "niższego autoramentu" czy jakaś wyższa
                  warstwa intelektualna?
                  • 1410_tenrok a co, masz stracha???? 16.11.07, 19:26
                    ale dobrze, kto pyta, nie zbłądzi, chyba że ma numer 13.

                    koncesjonowany nieuk, po paru uniewersytetach zachodnich.......

                    A ty??? Jeśli łaska.
                    • safed Re: a co, masz stracha???? 16.11.07, 19:41
                      "Po paru uniwersytetach zachodnich"? No no, robi wrażenie, ja studiowałem tylko
                      w kraju, nie licząc stypendiów, dwa wydziały, 1991-2000.

                      A wymień te "parę uniwersytetów zachodnich" - trzy wystarczą. I czy przed 1989
                      czy po?
                      • swiniopas6 Wnioskuje ze tu pisuja Marcowi Docenci 16.11.07, 21:07
                        Ach ten skowyt wscieklosci wilczej zgraji,
                        ze to horror i obraza Boska ze jakis czlowiek
                        od Sorosa zajal nam posade. Skad ja to znam?
                        Przypominaja mi sie wlasnie Marcowi Docenci,
                        ta lapanka na polskich uniwersytetach po wygnaniu
                        z nich Zydow i innych odchylencow liberalnych w 1968r.
                        Mysle, ze to nie owi Docenci pisza tu wyzej bo oni
                        ewidentnie juz na to za starzy. Ale ich psi pomiot?
                        calkiem mozliwe.
                        • safed Re: Wnioskuje ze tu pisuja Marcowi Docenci 16.11.07, 22:17
                          Ale skąd te wnioski? Własna biografia uwiera?
                          • 1410_tenrok biografia? general failure!!! 17.11.07, 00:17
                            jestes taki krystalicznie rewolucyjny, taki czyściutki w swoje
                            ciekowści rewolucyjnej. To tkwi w genach. Do tego trzeba tradycji,
                            rewolucyjnej zresztą. Wrrrrrrrrrrrrrr
                        • 1410_tenrok lepiej, to wnuki marcowych decontuf 17.11.07, 00:15
                          nowy wzór: Torun Mk 1, z ABS oraz DKM i pilotem na blu-tuta


                      • 1410_tenrok w kraju studiowałes, 17.11.07, 00:13
                        w latach 1991-2000? Łoł! No wali mnie z nóżek! No to geniuszem
                        jezdes!!!
                        Wiesz, co mówił Franek Maurer?

                        PS.
                        2 wydziały: lanie wody oraz wiernosc polityczna? Czyż nie mam
                        racji???
                        • safed Re: w kraju studiowałes, 17.11.07, 07:53
                          Tak, dwa fakultety i przewód doktorski.

                          Ale napisz coś o sobie, pajacu, o tych swoich "paru uniwersytetach na Zachodzie".
                          Bo póki co, to zdaje się, że jesteś jedynie "maturzystą honoris causa z nadania
                          rządu Bawarii" :)
                          • 1410_tenrok czy ty potrafisz misiu 17.11.07, 11:22
                            bez "pajaców"? I czy po tych paru fakultetach i w otwartych
                            przewodzie (lepiej go zaklej) zrozumie potrafisz, że nie
                            ma "doktoratów honoris causa z nadania rządu jakiegokolwiek rządu i
                            to nie tylko Bawarii"

                            Jak osiągniesz poziom naukowca, to wtedy również zrozumiesz, co to
                            znaczy profesura. Następnie dowiesz się, że w UK nie ma czegos
                            takiego jak niemieckojęzyczny wynalazek habilitacyjny. W UK można
                            być profesorem nawet z MA, co zresztą i w Polsce się zdarza w
                            pewnych specyficznych przypadkach. Osobiście nie jestem za
                            zniesieniem habilitacji z powodów czysto prywatnych, choc jestem za
                            usprawnieniem tego systemu układów koleżenskich i ustaleniem tu
                            sensownych zasad, a nie jakiejs paranoi.

                            Ale najpierw zamknij swój przewód doktorski, później pogadamy.
                            Mniemam jednak, że Twoja kariera się tu skonczy, chyba że RP nadal
                            będzie pozwalało, aby ludzie pozbawienie etyki (tak, tak) i
                            wykorzystywani w celach kampanii politycznych przeciw osobom
                            niechcianym, będą mogli sobie w nagrodę uprawiać tzw. naukę.
                            Niezdrowa praktyka marcowych decontuf, zawsze gotowych na skinienie
                            właśnie panującej partii, odpwiada farbowanym liskom.

                            I na koniec. Zauważ mój misiu, że zamiast poddać merytorycznej
                            krytyce dorobek Rostkowskiego. Może zrecenzowałbyś jedną z jego
                            książek pod kątem przyszłej jego działalności jak ministra finnasów?
                            Ale nie czepiasz sie jakichs głupot i jako odniesienie podajesz
                            Bartoszewskiego. A więc? Jak mówię, mucha plujka, co stara się
                            ogrzać przy ognisku nienawiści wzniecanym przeze PIS. Ale pewnie Ci
                            do krytyki merytorycznej intelektu nie staje.
                            • safed Re: czy ty potrafisz misiu 17.11.07, 14:38
                              Ale co ty tu za bajki opowiadasz, dawaj te swoje zagraniczne uniwersytety, albo
                              uznam cię za typowego internetowego wciskacza kitu, groźnego tylko dlatego, że
                              założył sobie anonimowe konto.
                              c'mon, pochwal się wykształceniem!
                              • 1410_tenrok a z powodu jam mam sie chwalic wykształceniem? 17.11.07, 14:56
                                co Cie moje wykształcenie interesuje. Ja nie jestem Rostkowski. To
                                ty miałes podac, czy możesz merytorycznie ocenic karierę naukową
                                Rostkowskiego. To było moje pytanie. Nie odwracaj kota ogonem i tyle.

                                A uznawac sobie możesz mnie za cokolwiek, twój cyrk twoje małpy.
                                Możesz mnie uznać również za groźnego zawodowego wciskacza kitu za
                                pomocą anonimowego konta z kąta.
                                To nie zmieni faktu, że straszliwie ściemniasz i nie masz podstaw do
                                krytyki. Bum. Capischi??????
                                • safed Re: a z powodu jam mam sie chwalic wykształceniem 17.11.07, 16:28
                                  No tak, internetowy cienias, mocny w gębie, gdy chodzi o wyzwiska, gorzej, gdy
                                  przyjdzie do konkretów. Koniec mojego czasu dla ciebie.
                                  • 1410_tenrok Si tacuisses, philosophus manisses 17.11.07, 16:44
                                    a wiec jestem internetowym cieniasem, pajacem, i co jeszcze???
                                    Oto jakość osób z otwartymi przewodami doktorskimi po kilku
                                    fakultetach. Wysoka sprawność merytoryczna. Wielka wiedza. I co po
                                    za tym? A doktorat honoris causa nadany przez rozgłośśnię prawd
                                    objawionych Lux Veritas.

                                    Ty znaczy jestes mocny w gębie????
                                    Wesołek, nie powiem.
                                    Należysz amigo do dziwnej kategorii ludzi.

        • ob.laden Re: A jak Pana doktorat, Panie Ministrze? 16.11.07, 15:20
          lahdaan napisał:

          > Radzę nie korzystać z Wikipedii bo treściowo jest ona warta
          > tyle co artykuł Faktu.

          bredzisz, niepotrzebnie kierujesz się emocjami...

          > Co do CEU...cóż nie każdy musi wiedzieć czym jest CEU.
          >
          student na CEU lepszy niż członek rzeczywisty PAN?
          znowu bredzisz...

          ktoś kto nie zrobił PhD jest wielbłądem...może być
          dobrym wykładowcą i tylko tyle.
          profesor-magister co coś dziwnego w PL i UK i na całym świecie.

          czemu Gó.wn1ana uporczywie tytułuje go prof. jej sprawa...
    • patatipatata witamy gabrychę 16.11.07, 14:46
    • dobiczek tylko w III RP minister moze nie byc obywatelem RP 16.11.07, 14:55
    • dobiczek ten z fotobardziejpasuje na ministra Isralu 16.11.07, 14:58
    • marcinbe3 Nie płacił podatków w Polscde całe życie...... 16.11.07, 15:33
      Chcę zadać całkiem uczciwe pytanie wszystkim, którzy czytają to co
      ja. Jak człowiek, który nie płacił nigdy podatków w Polsce może być
      ministrem finansów i decydować o naszych pieniądzach??? To jest
      zupełnie uczciwe pytanie nie pozbawione sensu. Tusk mówił, że ma
      przygotowaną drużynę do rządzenia. Pytam: gdzie ona jest?
      Czy Rostowski nie mógł wcześniej zgłosić się po numer PESEL? A może
      czekał do chwili kiedy będzie już pewien, że zostanie ministrem
      finansów? A Tusk mówił w kampanii wyborczej że jego ludzie tylko
      czekają na moment przejęcia władzy bo są do niej w najwyższym
      stopniu przygotowani. Żenada!!! Kolejne kłamstwo!! Mam nadzieję, że
      media to wyłapią i będzie jakaś wzmianka dziś o tym w serwisach
      wieczornych. Chociażby w TVP, bo po TVN-ie to nie ma się czego
      spodziewać gdyż to jest prawdziwie polityczna telewizja, sprzyjająca
      tylko PO, podobnie jak Radio Zet. Ale o tym wspomniałem tylko tak na
      marginesie. Styl w jakim minister finansów rozpoczyna swe
      urzędowanie to POważna sprawa. Cóż, jaki lider taki rząd!!!
      • kodem_pl Moim zdaniem to dobrze... 16.11.07, 15:36
        Po pierwszym kontakcie z polskim US przygotuje reforme systemu podatkowego +
        spore zmiany w US... LoL
      • zenonbombalina69 Re: Nie płacił podatków w Polscde całe życie..... 17.11.07, 13:09
        Jak czytam o nominacjach do nowego rządu to śmiech pusty mnie
        ogarnia... PO miała być świetnie przygotowana do rządzenia ,
        stworzyła gabinet cieni i nikt z tego gabinetu nie trafił do
        rządu.... a jej twórca czyli JMRokita wyleciał z obiegu na zbity
        pysk.Tusk chciał aby częśc ministrów z rządu PIs-u trafiła do jego
        gabinetu... a więc Gęsicka , Marcinkiewicz i Sikorski...Gęsicka i
        Marcinkiewicz odmówili...w komisji spraw zagranicznych chcieli
        upchnąć Zalewskiego..też z PIS-u... W rządzie miał się znaleźć
        kapuś Boni ale naszczęście media zrobiły dym i kapuś odpadł,
        ministrem sprawiedliwości jest adwokat kobinatora i oszusta
        Stokłosy, ministrem finansów profesor- nie profesor bez peselu(jak
        on podatki będzie płacił w RP), ministrem sportu koleś który nie wie
        na ile osób ma być Stadion Narodowy, ministrem MSWiA facet który we
        Wrocławiu jest nieakceptowany(w wyborach startuje w Legnicy) bo
        narobił sobie mnóstwo wrogów i prowadził podejrzane interesy,resort
        gospodarki na którą pomysły mają liberałowi i którą tak chcą
        reformować dostał chłopek roztropek z brudnymi pazurami.... Panie
        Tusk ..gdzie Ci fachowcy , gdzie te obietnice z kim pan będziesz
        robił reformy... co z KRUS-em, co z podatkiem liniowym, co z reformą
        służby zdrowia????????
    • chachar1 Re: Minister Rostowski wystąpił o .... 16.11.07, 15:37
      No to mamy pierwszy krok do "dobrobytu wg Tuska,człowiek Sorosa
      na straży polskich finansów czyli lis na straży kurnikla...
      Prosto z City.. bez polskiego obywatelstwa..już był taki "profesor"
      od Sorosa nazywał się Sachs jak to się skończyło niewielu widać pamięta..
      Obyście nie szybko doświadczyli rządóów tego doradcy Balcerka..
      Czego wszystkim życzę....
    • marcinbe3 Doradzał Balcerowiczowi? O nie!!! 16.11.07, 15:41
      Mam nadzieję, że to nie przez niego upadły nasze przedsiębiorstwa na
      początku lat 90-tych. I nie przez niego tyle ludzi straciło nadzieję
      na dalsze życie. Ale coraz bardziej upewniam się w tym że ten rząd
      Tuska przypomina mi te z początku lat 90-tych. Tylko ładne gadanie a
      żadnych pomysłów na rozwiązanie naszych problemów. To straszne a
      zarazem bardzo żałosne!! I znowu daliśmy się oszukać.
      • swiniopas6 A czy mozna byc profesorem medycyny bez PESELu? 16.11.07, 16:40
        Czytam z zainteresowaniem o tym kociokwiku wsrod Swinskich Ryjow. Ja sam tez nie
        mam PESELu ale nic to.
        Nikt mnie w ministry nie zlapie jako ze jestem od 32 lat
        na emigracji. Moj problem to synalek, polgeniusz i mlody lekarz. Kiedys sie
        wscieklem gdy jego matka wbrew mojej woli "zepsula" dziecku kariere, wystepujac
        dla niego o obywatelstwo polskie. Teraz nie bylbym taki pewien- wszak funt do
        zlotowki juz niemal 1:5, dobry przelicznik a i gaze profesorskie pewnie pojda
        niedlugo w gore. Nie musze chyba dodawac, ze jako polskie geny facet te
        profesorskie kwalifikacje(in spe) juz ma.
        No wiec jak to bedzie? Wzielibyscie sobie jajoglowego poliglote na kark z Wlk
        Brytanii na katedre medyczna bez PESElu? czy tez mam mu powiedziec, zeby
        ojczyzne swoich rodzicow omijal z daleka?
        • safed Re: A czy mozna byc profesorem medycyny bez PESEL 16.11.07, 16:59
          A czy Wielka Brytania wzięła by na ministra finansów faceta, który nie zapłacił
          ani pensa do skarbu brytyjskiego, choć pracował w Londynie od kilkunastu lat?
          • swiniopas6 Re: A czy mozna byc profesorem medycyny bez PESEL 16.11.07, 17:10
            Odpowiedz: nie, na pewno by nie wziela a to z prostego powodu, ze taki facet
            musi byc poslem do Izby Gmin jak tez jest faktycznie drugim po Bogu w panstwie.
            Posel bierze od panstwa szmal i z niego musi sie rozliczyc z fiskusem.
            Natomiast nie wiem jak to bylo z Georgem Sorosem, tym zydowsko-wegierskim
            finansowym geniuszem co przetrzepal dobrze skore ministrowi skarbu Normanowi
            Lamont(ogral go na miliard funtow!). Soros studiujac na LSE robilil za kelnera,
            mogl wiec podatkow nie placic i zyc co jedynie z napiwkow.
    • parob czyli do tej pory nie płacił podatków w Polsce 16.11.07, 16:57
      tzn. wybierał GBjako miejsce opodatkowania. Doskonały minister
      finansów.
      • swiniopas6 Re: czyli do tej pory nie płacił podatków w Polsc 16.11.07, 16:59
        parobku, miec tzw common sense to zaleta
        u ministra fiinansow
        • parob Re: czyli do tej pory nie płacił podatków w Polsc 16.11.07, 17:03
          parobie, nie parobku.

          swiniopas6 napisał:

          > parobku, miec tzw common sense to zaleta
          > u ministra fiinansow
          • swiniopas6 Re: czyli do tej pory nie płacił podatków w Polsc 16.11.07, 17:12
            parobasie?
    • amanasunta Minister Rostowski kolejny ,,profesor''..... 16.11.07, 17:36
      Ale i tak ma więcej niż Bartoszewski ...pełne magisterium(albo choc
      lecencjat).No i zna wegierski.....Jak to sprawdzi ,znający
      wegierski,profesor z prawdziwym doktoratem J.R.Nowak na antenie
      RM..juz niebawem ROFL
    • zg13 a czy w razie przekretow, bedzie mozna go zamknac 16.11.07, 18:16
      bez zgody korony brytyjskiej?
      Moze numer z obywatelstwem jest po to, ze po wszystkim, jak PO juz skonczy
      czyscic, niejaki Rostowski czmychnie do GB i tam bezpiecznie bedzie olewal
      wezwania przed polski sad czy Trybunal Stanu.
    • krwawy.zenek Tam u was jest jakaś korekta? Macie jakiś słownik? 16.11.07, 19:50
      "Jak ustaliło w MSWiA radio RMF FM osoba z polskim paszportem nie
      mająca numeru PESEL de facto nie istnieje."

      Tam u was jest jakaś korekta? Macie jakiś słownik?
      Co to w ogóle jest?
      • marcin1122331 Anglosasi rzadza Polska, koniec swiata jak mawial 17.11.07, 17:59
        kargul.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka