eva15
18.11.07, 13:45
Inteligenty i wnikliwy Z. Brzeziński zawsze, gdy temat zejdzie na
Rosję, niezawodnie dostaje "głupiego rozumu" i plecie wbrew faktom i
rzeczywistości. Złośliwcy twierdzą, że istnieje coś takiego jak
genetyczny antysemityzm, oznaczający wrodzoną niechęć do Zydów bez
względu na sytuację. Jeśli tak, to na pewno istnieje genetyczna
nienawiść do Rosji. A choroba jak choroba - nie wybiera.
Po latach chaosu dobrze i SPOKOJNIE prowadzonej politycznie),
bogacącej się i rozkwitającej Rosji Brzeziński współczuje i widzi ją
na dnie. Rosja mająca stabilny rząd i takąż sytuację polityczno -
gosp., ogromne fundusze rozwojowe, silny wzrost gospodarczy, duży
wzrost PKB, płac i dochodów oraz wielki napływ zagr. inwestycji -
jest w oczach Brzezińskiego mniej lub bardziej nad przepaścią.
Brzeziński podziwia natomiast Ukrainę z jej
sfałszowanymi "pomarańczowymi" wyborami, gdzie Juszczenko - "wódz" z
zachodniego nadania, bez charyzmy koncepcji- dostał ponad 97%, z jej
populistami (Tymoszenko) i z dziką prywatyzacją, która ma więcej
wspólnego z grabieżą niż z racjonalną gospodarką. Jedynego w miarę
rozsądnego polityka w tym ukraińskim ZOO - Janukowicza Brzeziński
nazywa "wyborem narzuconym przez silniejszego sąsiada".
To, że na Ukrainie od czasów "pomarańczowej " rewolucji panuje
pogłąbiający się chaos, to, że od prawie roku nie funkcjonuje
normalnie parlament, to, że kilka miesięcy po kolejnych wyborach nie
ma rządu, to wszystko przemawia najwyraźniej w oczach Brzezińskiego
ZA ukraińskim modelem.
Tak więc Brzeziński wskazując Rosji "ukraińską drogę do Europy" -
zaleca jej w gruncie rzeczy (pośrednio) chaos polityczny,
bezhołowie, splądrowanie przez obcy kapitał, oddanie bogactw
narodowych za półdarmo w ręce zagranicznych "inwestorów" i krajowych
związanych z nimi oligarchów, zaleca popadanie w awanturnictwo i
bałagan coraz bardziej uzależniający słabych polityków od Zachodu. A
spauperyzowanej reformami ludności dobry wujek z Hameryki zaleca tym
samym (nieświadomie?) masową ucieczkę z kraju za chlebem. (Sęk w
tym, że Ukraińcy uciekają dziś do Rosji, do kogo mieliby uciekać
Rosjanie po zalecanych "reformach" Brzezińskiego?)
Nie, te wszystkie dobre rady Brzezińskiego są mocno spóźnione. Taką
demokrację, jak ma dziś Ukraina, Rosja już miała za Jelcyna i
niczego bardziej nie znienawidziła niż tego chaosu, grabieży i
nędzy. To se ne wrati, koniec, kaniec, Ende, end, finito...
Zamiast tego może mógłby Brzeziński doradzić Moskwie naśladowanie
innego wielkiego demokraty z zachodniego nadania - Saakaschwilli?
Mądrzej by nie było, ale na pewno jeszcze o dużo śmieszniej.