bloody_rabbit
26.11.07, 11:08
Sala adamaszkami wybita w Watykanie. Papież siedzi na krześle w złocistych
pantoflach, koło niego na złotym trojnogu tiara, a na tiarze papuga z czerwoną
szyją. Szwajcar odmykając drzwi dla wchodzącego Kordiana, krzyczy głośno:
SZWAJCAR
Graf Kordian, Polak!
PAPUGA
(cienko i chrapliwie)
Miserere!!!
KORDIAN
W darze niosę ci, Ojcze, relikwiją świętą,
Garść ziemi, kędy dziesięć tysięcy wyrżnięto
Dziatek, starców i niewiast... Ani te ofiary
Opatrzono przed śmiercią chlebem eucharisti;
Złóż ją tam, kędy chowasz drogie carów dary,
W zamian daj mi łzę, jedną łzę...
PAPUGA
Lacryma Christi...
PAPIEŻ
(z uśmiechem do papugi machając chustką)
Precz, Luterku, precz mówię... Cóż, synu Poloniae,
Byłeśże w Piotra gmachu? w Cyrku, w Panteonie?
Ostrzegam, bądź w niedzielę w chorze Bazyliki,
Bo właśnie nowy spiewak przyjechał z Afryki,
Dej mi go przysłał Fezki... Jutro z majestatu
Dam wielkie przeżegnanie Rzymowi i światu,
Ujrzysz, jak całe ludy korne krzyżem leżą;
Niech się Polaki modlą, czczą cara i wierzą...
KORDIAN
Lecz garści krwawéj ziemi nikt nie błogosławi.
Cóż powiem?
PAPUGA
De profundis clamavi! clamavi!
PAPIEŻ
(zmięszanie śmiechem pokryć usiłuje i spędza papugę.)
Precz, szatanku! Z tiary na pastorał rusza,
Przeklęte zwierzę ptasie... o mało nie powiem,
Że w niéj zaklęta Lutra pokutuje dusza;
Pełna przysłowków ergo, ponieważ, albowiem.
Raz za firanką skryta, wdała się w dysputy
Z kardynałem, prezesem dataryji biura.
Rozumiał, że mu doktor jakiś tęgo kuty
Odpowiadał na kwestie - ona trzęsła pióra,
A kardynał rwał włosy i nadrabiał krzykiem;
Papuga odrzucała odpowiedzi ślepe;
Na koniec go zabiła hebrajskim językiem,
Krzycząc... "Pappe satan! pappe satan! aleppe..."
Głupie stworzeńko! Tak to czasem Bóg pozwala,
Że słaby, Golijatów rozumu obbala...
No mój synu, idź z Bogiem, a niechaj wasz naród,
Wygubi w sobie ogniów jakobińskich zaród,
Niech się weźmie psałterza i radeł i sochy...
KORDIAN
(rzucając na powietrze garść ziemi)
Rzucam na cztery wiatry męczennika prochy!
Ze skalanymi usty do kraju powrócę...
PAPIEŻ
Na pobitych Polaków pierwszy klątwę rzucę.
Niechaj wiara jak drzewo oliwkowe buja,
A lud pod jego cieniem żyje.