sifenty
30.11.07, 07:19
i o to chodzi;
w Szwajcarii - kraju o ile bogatszym od Polski? - premier dojeżdżał
codziennie do pracy pociągiem :)
a swego czasu prezydent - bodajże Zurychu - jeździł do i z pracy na
rowerze :)
potraficie sobie wyobrazić "jednego z dwóch takich" na rowerze?
w ogóle kogolwiek z "wybranych w demokratycznych wyborach"? - nie, u
nas dygnitarze muszą być nawet na wyprowadzanie psa eskortowani
przez kolumnę rządowych samochodów z kompletem BORowików w środku;
wiadomo, władza zobowiązuje :)
brawo panie Donaldzie - tak trzymać!