czlowiek_ksiazka
06.12.07, 00:46
Artykuł red. Wojciechowskiego różni się na plus od sprośności dla
idiotów wypisywanych przez duet red. Wacława & Bieleckiego.
Należy pochwalić GazWyborczego mędrca. Niepotrzebnie tylko, red.
Wojciechowski, popisujesz się znajomością języków obych.
Zbitka "uże jebiona mat' Rossiju umom..." nic po rosyjsku nie
znaczy. To nie jest ani slang, ani prymitywne beknięcie, to jest
bełkot, nawet jeśli napisał go "rosyjski dysydent i bard Józ
Aleszkowski". Specjalnie, red. Wojciechowski, poniżasz "barda"?
Lepszego, mądrzejszego "cytatu" nie znalazłeś?
Rozumiem zresztą, że sowiecki, a nie rosyjski. Rosyjskim -
demokratycznym dysydentem mógłby być Józ teraz, tak mi się po
góralsku rzekło, jak nacjonał-bolszewik Limonov.
"Borys Jelcyn próbował komunizm dobić (...) dzięki czemu kilk-
dziesiąt narodów (...) zyskało wolność"
-