Dodaj do ulubionych

Minister środowiska nie chce atomu

07.12.07, 18:51
To ze tzw. ekolodzy cos mowia nie znaczy ze to jest prawda. Jesli
chcemy byc przygotowani na przyszle klopoty energetyczne powinnismy
miec specjalistow umiejacych uzyskiwac energie ze WSZYSTKICH zrodel.
Oznacza to m.in. ze powinnismy zbudowac co najmniej jedna
elektrownie atomowa, zeby wyksztalcic ludzi i zdobyc bezcenne
doswiadczenie. Powinnismy takze inwestowac w odnawialne zrodla
energii, jak i energooszczedne technologie.
Co do bezpieczenstwa - nawet jesli nie mamy kopalni rud uranu w
Polsce to jak Pan mysli ile miejsce zajmuja roczne zapasy paliwa dla
elektrownii atomowej? Dla porownania - ile miejsca zajmowalyby
magazyny gazu ziemnego, wegla lub ropy naftowej przy porownywalnej
ilosci energii w nich zmagazynowanych ?
Obserwuj wątek
    • rozbojnik_rumcajs Minister środowiska to 07.12.07, 18:53
      baran!
      • aplus Re: Minister środowiska to 08.12.07, 10:22
        rozbojnik_rumcajs napisał:
        > baran!

        albo Pospolity Oszust ktory ma udzialy w konwencjonalnych zrodlach
        energii
        • mis22 Irracjonalny minister 08.12.07, 14:08
          Szkoda, że Tusk ma rządzie irracjonalnego ministra. Elektrownie atomowe są
          bezpieczne i najmniej szkodliwe dla środowiska. Najgorsze są elektrownie węglowe
          zatruwające atmosferę i środowisko. Szkoda, że polski minister środowiska tego
          nie wie. Wadą elektrowni atomowych jest wysoki koszt ich budowy oraz słowo
          "atomowa" w ich nazwie budząca irracjonalne obawy w ludziach typu nowy minister.
          • rejestr1 Może jednak bardzo racjonalny minister? 08.12.07, 17:23
            Elektrownie atomowe mają nieco więcej wad, niż te tutaj wymienione. Obok
            kosztownej budowy, dosyć kostowna jest i robiórka, jak i bardzo kosztowne jest
            składowanie odpadów. Na dobrą sprawę do dzisiaj nie ma jeszcze miejsc na
            ostateczne składowanie śmiecia poatomowego, są jedynie międzymagazyny. Cena rudy
            uranowej leci w górę zresztą w niegorszym stopniu co cena ropy.
            Z nieszkodliwością dla zdrowia to też raczej nie tak. Najnowsze studia zlecone w
            Niemczech przez urząd d/s ochrony przed promieniowaniem, stwierdziły
            nadproporcjonalną ilość zachorowań na raka (głównie białaczka) wśród dzieci
            mieszkających niedaleko elektrowni atomowych.
            www.sueddeutsche.de/,tt3l1/wissen/artikel/504/147161/
            • inzynier2 Brak faktów wspierających antyatomową fobię 09.12.07, 09:29
              rejestr1 napisał:
              > Elektrownie atomowe mają nieco więcej wad ...

              Cytowany przez ciebie artykuł pisze "statistisch signifikant" ale
              nie podaje żadnych danych liczbowych uzasadniających, że
              rzeczywiście jego konkluzja jest oparta o statystycznie znaczące
              dane. Zwykle gdy bada się dostatecznie wiele czynników to niektore z
              nich wydają się być "statystycznie znaczące". Artykuł nie porównuje
              szkodliwości elektrowni węglowych i elektrowni atomowych. Nie
              interesuje go ile dzieci mieszkających w pobliżu elektrowni
              węglowych ma astmę spowodowaną przez pyły i dwutlenek siarki
              emitowne przez te elektorwnie i ile ma raka płuc spowodowanego przez
              te zanieczyszczenia.
              • maruda.r Re: Brak faktów wspierających antyatomową fobię 09.12.07, 16:08
                inzynier2 napisał:

                > rejestr1 napisał:
                > > Elektrownie atomowe mają nieco więcej wad ...
                >
                > Cytowany przez ciebie artykuł pisze "statistisch signifikant" ale
                > nie podaje żadnych danych liczbowych uzasadniających, że
                > rzeczywiście jego konkluzja jest oparta o statystycznie znaczące
                > dane.

                ************************************

                Gdyby nawet były, to problem rozwiązuje lokalizacja elektrowni jądrowej. Można
                ją zbudować na terenie o niewielkim zagęszczeniu ludności i w pobliżu miejsca,
                gdzie bez ryzyka można składować odpady. Elektrownia węglowa o podobnej mocy
                potrzebuje dwóch składów kolejowych węgla dziennie. Problem pylenia w trakcie
                transportu i zagospodarowania popiołów nie jest problemem błahym.

                • bonobo44 No taaak... Czarnobyl to przeciez nie fakt... 10.12.07, 09:23
                  > Artykuł nie porównuje
                  > szkodliwości elektrowni węglowych i elektrowni atomowych

                  Te pierwsze nie wybuchaja powodujac radioaktywne skazenia połowy
                  Europy...
                  • kedrok1 Re: No taaak... Czarnobyl to przeciez nie fakt... 10.12.07, 10:29
                    Atomowe tez nie wybuchają.
                    Czarnobyl się rozpirzył przez zabawy gostków i experymenty. Ja bym wolał
                    mieszkać 100m od elektrowni atomowej niż kilometr od węglowej.

                    Dodatkowo tak zwane odnawialne i ekologiczne źródła energii wcale takimi często
                    nie są. Szczególnie wiatrowe, jak się okazało wywołują silne działanie na klimat
                    globalny. Dodatkowo ginie w nich olbrzymia ilość ptaków.

                    Jedyne, w 100% ekologiczne są elektronwi słoneczne, ale ilość energi jaką, można
                    uzyskać jest wielce niewystarczająca.
                    • maruda.r Re: No taaak... Czarnobyl to przeciez nie fakt... 11.12.07, 02:16
                      kedrok1 napisał:

                      > Atomowe tez nie wybuchają.
                      > Czarnobyl się rozpirzył przez zabawy gostków i experymenty. Ja bym wolał
                      > mieszkać 100m od elektrowni atomowej niż kilometr od węglowej.

                      *********************************

                      To dość oczywiste. Elektrownia jest potencjalnie niebezpieczna, ale to
                      niebezpieczeństwo objawia się w momencie katastrofy, podczas gdy elektrownia
                      węglowa systematycznie truje codziennie i na wszystkich zakresach.

                      Co do źródeł alternatywnych, to kwestią zasadniczą w Polsce jest prawo
                      dyskryminujące wszelkie przedsięwzięcia prywatne w zakresie małych, komercyjnych
                      i niekomercyjnych źródeł energii. Monopol państwa na produkcję energii jest tak
                      duży, że poszukiwanie alternatywnych źródeł energii jest nieopłacalne.

                      • bonobo44 No taak - 3 Mile Island to przecież też żaden fakt 11.12.07, 10:57
                        > > Atomowe tez nie wybuchają.
                        > > Ja bym wolał mieszkać 100m od elektrowni atomowej

                        27 marca 1979 roku przy 3 Mile Island tyż???

                        A to o niej napisano:
                        "To nie powinno się nigdy zdarzyć..."
                        www.atomowe.kei.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=76&Itemid=76


                        > > niż kilometr od węglowej.

                        A widziałeś kiedyś nowoczesną elektrociepłownię węglową?
                        • bonobo44 No i tak - Sellafield to przecież też żaden fakt 11.12.07, 15:05
                          A może tam chciałbyś zamieszkać?

                          "Tym, ktorzy tak sie niepokoja, moge doradzic tylko jedno: nie
                          zakladajcie rodziny!
                          - Roger Berry, dyrektor Wydzialu Zdrowia i Bezp. ang., zakl.
                          regeneracji w Sellafield, w lutym 1990 r., do pracownikow
                          obawiajacych sie, ze, jak dowiedziono, moga przekazac swoim dzieciom
                          wywolana napromieniowaniem bialaczke"
                          - Simmel

                          elektrownia ta stwarza problemy i generuje ekstra koszty do dzisiaj:

                          <<Wyciek w elektrowni atomowej
                          Wysłano dnia 10-05-2005 o godz. 14:05:35 przez admin

                          W największej brytyjskiej elektrowni atomowej w Sellafield nastąpił
                          przed miesiącem wyciek wysoce radioaktywnego paliwa - napisał
                          brytyjski dziennik "The Times" i dodał, że natychmiast zamknięto
                          część placówki.

                          Według gazety, z elektrowni przez pękniętą rurę wydostało się około
                          20 ton uranu i plutonu, po czym rozpuściło się w znajdującym się w
                          specjalnym pomieszczeniu kwasie azotowym. Skażenie w tym
                          pomieszczeniu jest tak wysokie, że wejście tam jest niebezpieczne
                          dla ludzkiego życia.

                          Dziennik podaje, że wyciek wykryto przed miesiącem podczas
                          zautomatyzowanej inspekcji. Jego usunięcie oraz naprawa rur
                          prawdopodobnie potrwają kilka miesięcy i potrzebne będą do tego
                          wyspecjalizowane roboty.

                          Jak poinformował w niedzielę wieczorem zarządca elektrowni, firma
                          Brytyjskie Paliwa Nuklearne (British Nuclear Group), wyciek nie
                          stanowi bezpośredniego zagrożenia dla ludzi, środowiska i
                          pracowników Sellafield.

                          Gazeta dodaje, że zamknięcie części Sellafield będzie wyjątkowo
                          kosztowne - zyski z działalności elektrowni pokrywają w dużej części
                          wydatki na usuwanie odpadów radioaktywnych.

                          W lutym brytyjskie media podawały, że z elektrowni atomowej w
                          Sellafield "zniknęło" 30 kilogramów plutonu, którego starczyłoby do
                          wyprodukowania siedmiu bomb atomowych. Wówczas zarządca elektrowni
                          mówił, że przyczyną zaginięcia paliwa był tzw. błąd papierowy, czyli
                          pomyłka kontroli dotycząca danych liczbowych.

                          źródło: wp.pl >>
                          www.ekologika.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=802


                          i nie jest w tym bynajmniej odosobniona...

                          • bonobo44 Szedł Turek drogą od miasta 11.12.07, 15:40
                            "W programie dokumentalnym ARD [z 22.06.1988] poswieconym
                            niebezpieczenstwom zwiazanym ze stosowaniem plutonu w przemysle
                            znalazla sie informacja o osobliwym problemie.
                            Chodzilo o zwloki pewnego Turka, pomocnika w laboratorium, ktorych z
                            powodu duzego stopnia napromieniowania nie mozna bylo spalic, ani
                            pogrzebac, ani wyslac do Turcji."

                            Ten Turek? Myślisz, że robił w laboratorium na grubie?
                          • kapitan.kirk Re: No i tak - Sellafield to przecież też żaden 11.12.07, 15:48
                            > Według gazety, z elektrowni przez pękniętą rurę wydostało się
                            około
                            > 20 ton uranu i plutonu,

                            Mocno tajemnicza jakas ta elektrownia - uran i pluton krążą w niej w
                            rurach i od jednego zamachu wycieka (?) ich 20 ton :-DDD

                            Była taka gazeta "Skandale", ale tam pisali bardziej przekonująco
                            np., że Kennedy nie zginął w zamachu, tylko ukrywa się pod
                            Pułtuskiem gdzie handluje kartoflami...

                            Pzdr
                            • bonobo44 Forsmark 2006 to też żaden fakt... 11.12.07, 20:31
                              Istotnie, trochę to dziwne (zapewne warto poszperać, co tam się
                              zdarzyło 'na samom dielie'), ale faktem jest, że (wbrew powyższym
                              sugestiom):
                              "w istniejących już elektrowniach jądrowych zdarzają się mniej lub
                              bardziej poważne awarie. Ocena, czy jest ich dużo czy mało, oraz czy
                              są poważne czy nie, często bywa pochodną stosunku osób
                              wypowiadających się na ten temat do energii nuklearnej. Ale, że
                              nieprawidłowości się zdarzają, to fakt. A ton oznacza, że
                              technologia doskonała nie jest. Najsilniej w europejskiej
                              świadomości odcisnęła się katastrofa w Czarnobylu w kwietniu1986
                              roku. I choć postęp technologii, a wraz z nim wzrost poziomu
                              bezpieczeństwa, są niezaprzeczalne, syndrom Czarnobyla powraca za
                              każdym razem, gdy w elektrowniach atomowych zdarzają się awarie. A
                              zdarzają się regularnie: Civaux we Francji w 1998, Sellafield w
                              Wielkiej Brytanii w 2005 i zupełnie ostatnio, w lipcu 2006, w
                              elektrowni w Forsmark w Szwecji, to tylko kilka przykładów. Jak by
                              tego było mało, nauka nie znalazła do tej pory odpowiedzi na
                              pytanie, co robić z odpadami jądrowymi."
                              • mis22 Nauka nie znalazła lekarstwa na wszystkie fobie 11.12.07, 21:22
                                bonobo44 napisał:
                                > tego było mało, nauka nie znalazła do tej pory odpowiedzi na
                                > pytanie, co robić z odpadami jądrowymi."

                                Fakt, że nauki farmokologiczne nie znalazły lekarstwa na wszystkie
                                obawy i fobie jakie dręczą ludzi. Jeśli chodzi o odpady z elektrowni
                                jądrowych to nie bardzo rozumiem dlaczego ich obawiamy się bardziej
                                niż radioktywnych złóż uranu tkwiących w ziemi. W ziemi jest również
                                mnóstwo innych pierwiastków promieniotwórczych, np. gaz radon. Gdy
                                mieszkałem w Connecticut to radon powoli przesączał się do piwnic
                                niektórych tamtejszych domów i stanowił autentyczne zagrożenie dla
                                zdrowia.

                                W Kalifornii są nieprzewidywalne trzęsienia ziemi zabijające czasem
                                wiele ludzi. W wypadkach samochodowych w Stanach ginie co roku około
                                30 tys ludzi. Natomiast w wyjątkiem Czernobyla elektrownie atomowe
                                nie zabiły żadnego człowieka.

                                Dlatego nazywam "irracjonalną fobią" obawę przed czymś co nie
                                zabija, a ma tylko nazwę budzącą niepokój w pewnych ludziach.
                                • chavez6 Re: Nauka nie znalazła lekarstwa na wszystkie fob 12.12.07, 00:38
                                  popieram, złoża uranu są równie niebezpieczne, jak uran wykorzystywany do
                                  energetyki, potem można to składować w tych samych, ale zużytych złożach....
                                  znacznie bardziej "zanieczyszczające" jest używanie pocisków na wojnach ze
                                  rdzeniami uranowymi, w czym przoduje USA, nikt tego nie zbiera, a potem ludzi
                                  łapie jakaś cho**** (miało się rymować, chodziło o raka)

                                  ja jestem za energetyką atomową, mega-koksownie trują bardziej niż transport
                                  samochodowy, a węgiel potrzebny do jej funkcjonowania pochłania życia wielu
                                  górników, siarka zawarta w węglu niszczy lasy, CO2 powoduje globalne ocieplenie.

                                  Popatrzcie na Czechy, ich elektrownie atomowe zarabiają na siebie, w Austrii je
                                  pozamykali, a oni zgarniają śmietanę, sprzedając "prąd" za granicę (elektrownie
                                  są także blisko granicy z Austrią, która ma niedobory energetyczne, ale "strach"
                                  obywateli powoduje, że wolą płacić za cudze, niż mieć swoje)

                                  Przeciętny czas funkcjonowania elektrowni wiatrowej to 30 lat, atomowej nawet
                                  60. Co więcej, załóżmy że ktoś na świecie opracowuje opłacalną metodę
                                  otrzymywania energii z przemian termo-jądrowych... Polska obudziłaby się wtedy z
                                  ręką w nocniku i nie miała żadnego doświadczenia na tym polu (energetyki
                                  jądrowej "standardowej"). USA ostrzy pazury na Hel, który w ogromnych ilościach
                                  występuje na księżycu.... podobno wystarczy jeden patent i problemy energetyczne
                                  świata kończą się... wystarczy tylko sprowadzić ten Hel na ziemię i nauczyć się
                                  go rozbijać (na razie since-fiction, ale za 10 lat,, 20?).

                                  Jak ktoś chce straszyć Czarnobylem to niech sobie poczyta/poogląda filmy jak
                                  doszło do tamtej katastrofy... inżynierzy mieli przeprowadzić testy stabilności
                                  reaktora, chociaż nie mieli odpowiednich zabezpieczeń i wiedzieli że ich reaktor
                                  jest niestabilny to rozkaz z Moskwy musiał być wykonany... aby reaktor był
                                  stabilny musi pracować w określonym zakresie obciążenia (w %)... oni zeszli do
                                  niestabilnych kilku-kilkunastu % (świadomie)... pręty sterujące się stopiły,
                                  reakcja wymknęła się spod kontroli i "pierdykło", ponieważ był to reaktor
                                  grafitowy de**le nie wiedzieli nawet jak to gasić, dzisiaj tych reaktorów się
                                  nie stosuje, a żaden racjonalny naukowiec nie wykonałby w zdrowym kraju "rozkazu
                                  z Moskwy".
                                  • bonobo44 Na racjonalne, uzasadnione zagrożenia istnieje 12.12.07, 19:03
                                    tylko jedno lekarstwo - wyeliminować je zanim jeszcze powstało,
                                    co jest możliwe zwłaszcza w kraju,
                                    w którym ich zastosowanie przynieść może jedynie wątpliwe efekty
                                    ekonomiczne (za to niewątpliwe dla marginalnej grupki rodzimych
                                    specjalistów, którzy mogliby przy nich niezgorzej zarobić,
                                    kosztem całej reszty społeczeństwa i wystawiając na szwank jego
                                    zdrowie i dobro-stan naszych dzieci)

                                    > z wyjątkiem Czernobyla elektrownie atomowe
                                    > nie zabiły żadnego człowieka.

                                    a ów Turek? a inne ofiary wzbogacania uranu i "przetwarzania"
                                    odpadów z elektrowni?

                                    > Dlatego nazywam "irracjonalną fobią" obawę przed czymś
                                    > co nie zabija

                                    skoro raz zabiło, może zabić i drugi...
                                    i to niejedną(-ego), jak słusznie zauważyła(e)ś...
                                    to najczystszy racjobalizm...
                                    a to, co ty uprawiasz, to czystej wody demagogia...
    • hatake Re: Minister środowiska nie chce atomu 07.12.07, 21:06
      Ktoś tu napisał coś o baranie. Nie zgodzę się. W końcu mówi do rzeczy, i
      zastrzega, że to jego prywatna opinia.

      Jednak, trzeba zauważyć, że oszczędzanie energii da o wiele lepsze efekty niż
      np. energia z wiatru. W Polsce warunki na rozwój tego typu instalacji są kiepskie.

      Ponadto, niemieckie wiatraki zauważalnie zmniejszyły średnią prędkość wiatru,
      jednocześnie radykalizując go. Drogie, także w eksploatacji, zajmujące ogromne
      powierzchnie i zasoby technologiczne wiatraki są nie tylko mało wydajne, ale
      także w stu procentach nieekologiczne. Zabijają ptaki i wpływają na klimat.

      W porównaniu z tym, oszczędzanie energii daje wspaniałe efekty.

      No, a paliwo do elektrowni atomowej skąd weźmiemy? Od Rosji...
      Nuklearki są bardzo fajne, dają dużo energii, nie zanieczyszczają tak potwornie
      powietrza jak tradycyjne elektrownie, ale kiedyś uranu zabraknie, a ceny skoczą.
      Wtedy może się będzie opłacało używać paneli słonecznych, czy bóg wie czego.
      • ffamousffatman Re: Minister środowiska nie chce atomu 08.12.07, 04:15
        Nastepny prawicowy minister ochrony srodowiska baran, kretyn, idiota i analfabeta.
        Poglad o "nieekologicznosci" energetyki jadrowej jest passe. Cala jadrowa energetyka francuska rodukuje rocznie tyle zanieczyszczen, ze mieszcza w mniejszej ilosci beczek niz roczna wyplata dyrektora pierwszej lepszej polskiej kopalni rozmieniona na drobne.
        Sa tylko dwie ekoloiczne energetyki prodkujace prad a nie doplaty do produkcji pradu: wodna i jadrowa. Z tych dwu b. ekologiczna jest jadrowa. Ale w Polsce na kretynow udajacych politykow wystarczy tupnac. Kosciol (nawet nie) tupnal i matura z paciorka jest. Rolnicy od burakow cukrowych (nawet nie)tupneli i nie bedzie GMO pszenicy na syrop - a kazdy kg kupionego cukru z burakow to jedno zdechle dziecko w Afryce bo, ojciec nie ma pracy na plantacji trzciny. Gornicy(nawet) nie tupneli i energetyki jadrowej nie bedzie, beda klejne tysiace ha radioaktywnych hald pylow poweglowych.
        A te DWIE elektrownie potrzebne zbudowane beda na sw. Nigdy. Stac widocznie wyborcow na doplacanie do eksportu wegla, importowanie pradu i patrzenie jak zdychaja Afrykanie. Daj sw. Franciszek rozumu bo zdrowie polscy politycy maja i szybko nie odstapia miejsca mlodszym a madrzejszym. God save LiD! (mozna juz sobie pozwolic na nieglosowanie na PO)


        ________________________________________________

        Salon przemyslal sprawe. To i ja przemysle.
    • soul.brother Re: Minister środowiska nie chce atomu 08.12.07, 09:06
      Przestarzałe i niebezpieczne elektrownie dla których paliwem jest Uran, to
      porażka na całej lini. żaden myślący człowiek nie może popierać ich budowy.
      Tym bardziej ze powstaje juz nowa generacja elektrowni, tzn w Japonii powstał
      juz prototypowy reaktor, kory produkuje 100 MW energii z jednego grama(!) deuteru.
      Nie produkuje odpadów radioaktywnych i nie może eksplodować. Paliwa wystarczy na
      tysiące lat (jest to tani i powszechnie dostępny składnik morskiej wodzy)

      dla niedowiarków podaje link
      www-jt60.naka.jaea.go.jp/HOME.html

      • prosiaczek_997 Re: Minister środowiska nie chce atomu 08.12.07, 11:30
        Chłopcze, reaktor termojądrowy, o którym piszesz ma szanse powstać
        nie wcześniej niż za 50 lat w wersji demo i 70 lat w wersji
        produkcyjnej (sztuk 1). Można więc śmiało powiedzieć, że jeśli
        będziemy liczyć na energię z deuteru i w tym czasie nic nie robić to
        raczej na pewno zdechniemy z energetycznego głodu zanim się
        doczekamy. Dlatego uważam, że energetyka jądrowa wydaje się być
        całkiem niezłym rozwiązaniem przejściowym.
      • petrucchio Re: Minister środowiska nie chce atomu 08.12.07, 12:08
        soul.brother napisał:

        > dla niedowiarków podaje link
        > www-jt60.naka.jaea.go.jp/HOME.html

        Nie ma cudów. JT-60 to eksperymentalny tokamak, zupełnie nie nadający się do
        zastosowań przemysłowych. Japończycy chwalą się, że osiągnęli punkt "breakeven",
        gdy reaktor produkuje więcej energii, niż trzeba włożyć w podtrzymanie plazmy,
        ale naprawdę jest to "gdybanie". W eksperymentach używali samego deuteru, a z
        rachunkowej ekstrapolacji wynikało, że GDYBY byli używali mieszanki deuter-tryt
        (a nie używają, bo ich reaktor nie jest przystosowany do radzenia sobie z
        promieniowaniem produkowanym przez fuzję D-T), to BYLIBY przekroczyli punkt
        krytyczny.

        W W. Brytanii jest jeszcze większy tokamak JET, w którym można używać trytu, we
        Francji budowany jest ITER, tokamak nowej generacji, który z 0,5 g mieszanki
        deuteru i trytu ma produkować w jednym pulsie ok. 500 MW przy "zaledwie" 50-100
        MW wkładu w podtrzymanie plazmy (ale też nie będzie używany jako elektrownia).

        To wszystko są na razie eksperymenty, które trzeba prowadzić, bo może coś z nich
        kiedyś będzie; ale budowa współczesnego EKSPERYMENTALNEGO tokamaka to co
        najmniej dziesięć lat pracy i dziesięć miliardów euro kosztów. W dzisiejszych
        warunkach w ogóle nie miałaby sensu jako projekt krajowy: ITER jest wspólnym
        programem UE i kilku udziałowców spoza Unii: Chin, USA, Rosji, Indii, Japonii i
        Korei. Eksperymenty zaczną się za dziewięć lat i dopiero one (o ile się powiodą)
        umożliwią ewentualne rozważenie zastosowania reaktorów termojądrowych w
        energetyce. Jeśli się to uda do połowy wieku, to już będzie dobrze.
    • abramoo Re: Minister środowiska nie chce atomu 08.12.07, 11:32
      A nasz nowy Minister Wojny pan Klich nie chce atomu dla swoich
      podwładnych?
      • wobo1704 Re: Minister środowiska nie chce atomu 08.12.07, 11:49
        Warto zerknąć tutaj:
        www.nuclear.pl/?dzial=lokalizacja&plik=index
    • trzy.14 Re: Minister środowiska nie chce atomu 08.12.07, 23:21
      rheo, bardziej zasługujesz na stanowisko ministra niż ten cały jak mu tam.
    • maruda.r Minister środowiska nie chce atomu 09.12.07, 16:47
      Ekolodzy podkreślają, że prawie połowę zużywanej obecnie energii moglibyśmy
      zaoszczędzić, gdybyśmy stosowali lepsze sposoby jej przesyłania i mniej
      energochłonne urządzenia. A także gdybyśmy nie marnowali energii, np. wyłączali
      światło, gdy nie musi się świecić.

      ************************************

      To uproszczenie, które prowadzi donikąd. Produkcja energooszczędnych urządzeń
      sama w sobie jest bardzo energochłonna, więc do czasu nasycenia rynku
      odpowiednimi urządzeniami i tak musimy zwiększyć produkcję energii. Kiedy rynek
      już się nasyci, to powstaną nowe, jeszcze bardziej oszczędne technologie,
      których produkcja znów pochłonie jeszcze więcej energii. Energooszczędne
      urządzenia z natury rzeczy są bardziej skomplikowane, a więc ich utylizacja
      pochłonie wszystkie oszczędności. Kwadratura koła.

      Wspomniał ktoś o energii z elektrowni termojądrowej. Nie przyglądałem się
      dokładnie zasadzie działania, ale wiele wskazuje na to, że kontrolowanej syntezy
      termojądrowej nie uruchamia się, ani na korbą, ani samochodowym rozrusznikiem.
      Potrzebuje rezerwowego silnego źródła energii elektrycznej, by przynajmniej raz
      zostało zainicjowane jej działanie - niezbędnego również wtedy, gdy będzie
      potrzebny ponowny rozruch.

      Oba przykłady wskazują na to, że istnieje bilans, którego granicy przekroczyć
      się nie da, bo zahaczamy o wizję perpetuum mobile.

      Z drugiej strony, nazywanie Nowickiego baranem jest raczej nieuzasadnione. Ma
      swój pogląd. Teraz powinien wypowiedzieć się minister Gospodarki Pawlak, byśmy
      mogli ocenić, w jakich granicach chce się poruszać rząd Tuska w rzeczonej sprawie.



      • opolak zmiany struktury zużycia paliw energetycznych 12.12.07, 18:02
        Jerzy Buzek: konieczne zmiany struktury zużycia paliw energetycznych

        wnp.pl (Dariusz Ciepiela)07.09.2007 11:10
        Obserwujemy zmiany w światowej strukturze zużycia paliw
        pierwotnych. Niezbędne jest zmniejszenie negatywnego oddziaływania
        spalania węgla na środowisko - ocenia Jerzy Buzek, eurodeputowany
        PO, b. premier.

        Według Buzka przyszłość energetyki, transportu, chemii leży w
        odejściu od ropy i gazu na rzecz węgla, biopaliw, energii
        odnawialnej i energii jądrowej. Przekonuje, że epoka taniej
        i "brudnej" energii już się skończyła i wchodzimy w erę energii
        czystej, ale za to drogiej.

        - Czeka nas tworzenie i implementacja zaawansowanych technologii
        karbo-energetycznych i karbo-chemicznych, czyli rozwijane będą
        wysokosprawne, niskoemisyjne i "czyste" technologie wykorzystania
        węgla, ukierunkowane na efektywne i maksymalne wykorzystanie energii
        chemicznej węgla - dodaje Jerzy Buzek.

        Premier Buzek podkreśla, że węgiel jest obecnie w skali światowej
        jedynym surowcem energetycznym pozwalającym na w miarę stabilne
        zaspokojenie potrzeb w perspektywie 200 lat. Na jego korzyść
        przemawia rozproszona lokalizacja zasobów poza regionami konfliktów
        i stabilne, w miarę wolno rosnące ceny. Odmienna sytuacja jest w
        przypadku gazu ziemnego i ropy naftowej, których zasoby ulegną
        wyczerpaniu odpowiednio za 60 i 45 lat.

        Aby jednak węgiel mógł być wykorzystywany przez kolejne 200 lat
        niezbędna jest integracja prac górnictwa, energetyki i chemii.

        W ocenie Jerzego Buzka w perspektywie 50 lat czeka nas
        gospodarka "wodorowa" wytwarzania energii elektrycznej w dużych
        źródłach oraz możliwość zaopatrywania odbiorców rozproszonych w
        paliwa zawierające zakumulowaną "czystą" energią chemiczną dla
        zastosowań lokalnych. Do tego dojdzie możliwość wytwarzania energii
        elektrycznej z dużą sprawnością w ogniwach paliwowych.

        Podkreśla, że w krajach Unii Europejskiej trwają już prace nad
        nowoczesnymi technologiami energetycznymi. Do najważniejszych z nich
        Buzek zalicza prace nad skojarzonymi systemami produkcji energii,
        ciepła i surowców chemicznych (gazu syntezowego ), technologiami
        wydzielania i sprężania dwutlenku węgla zawartego w gazach
        spalinowych oraz technologie wytwarzania nowych materiałów dla
        potrzeb budowy infrastruktury do transportu dwutlenku węgla. Ważne
        prace prowadzone są również nad separacją i oczyszczaniem gazów
        przemysłowych, syntezą chemiczną wykorzystującą produkty zgazowania
        i pirolizy węgla, technologiami przygotowania paliw stałych oraz
        metodami wykorzystania węgli niskiej jakości.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka