gazapaho
11.11.03, 17:14
Naprawdę panicznie boje sie śmierci tego,ze jest nieunikniona i że mnie
spotka, i co potem i czy w ogole cos potem i że mnie nie bedzie i..........,
nawet nie umiem tego opisać, strach nasila się wieczorami i w nocy,
wariuję ,nie potrafię wtedy wytrzymać w domu, potrafię ubrać sie i wybiec na
ulicę bo wydaje mi sie że jak zostanę w domu to zwariuję ,duszno mi mam
kłopoty z oddychaniem. Waruję i nie wiem jak sobie z tym poradzic , czasem
potrafie nie mysleć o tym przez jakis czas ale jak ta myś powróci to
świruję , pomóżcie co robić, jak sie uspokoić, pogodzić z tym co
nieuniknione, albo choć nie mysleć !!!!