Dodaj do ulubionych

Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej dz...

13.12.07, 16:12
Ta para,to wyjątkowo niemoralni i nieodpowiedzialni ludzie.Można
tylko współczuc dziecku,które uczynili kaleka .Jaki bedzie dalszy
los tego dziecka? Powinni ci Holendrzy przynajmniej ponieść koszty
przystosowania dziecka do życia w nowych warunkach.Przypomina mi
sie lektura szkolna "Dobra pani".
Obserwuj wątek
    • jorge.martinez Re: Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej 13.12.07, 16:15
      Sku..syny!
      • poszeklu Jewropejski styl zycia: brac co wygodne 14.12.07, 14:20
        uwalniac sie od klopotow.
        Dyplomaci holenderscy zaprezentowali NOWE
        WARTOSCI kultury Unii Europejskiej, ktora
        odrzucila dziedzictwo 2 tysiecy lat
        chrzescijanstwa.
        To sa LIBERTYNI, ludzie bez wartosci.
        • nangaparbat3 Re: Jewropejski styl zycia: brac co wygodne 14.12.07, 20:33
          Tym sie rozni Holandia od Polski, ze jak tam adoptowane dziecko oddano, to jest
          afera na pół swiata - a u nas nikt o "nieudanych adopcjach" po prostu nie mówi
          glośno.
          Jest ich sporo i coraz więcej.
    • grogreg Holendrzy wzielo sobie takie "zwierzatko domowe" 13.12.07, 16:17
      I tak dobrze, ze jej do drzewa nie przywiazali, albo z samochodu nie wyrzucili.
      Ciekawe jak tacy niedorozwinieci emocjonalnie ludzie w ogole dostali zgode na
      adopcje.
      • miranda333 Re: Holendrzy wzielo sobie takie "zwierzatko domo 13.12.07, 16:37
        W Holandii nie jest tak skrupulatnie badana rodzina do adopcyjnej
        jednostki zgłaszająca sie.To jest ta elestyczność i niby
        dobroduszność...
        • manhu Re: Holendrzy wzielo sobie takie "zwierzatko domo 14.12.07, 14:43
          Jednak bez przesady, bo to było ewidente zwierzątko do zabawy! Przecież to była Koreanka! Czyli ktoś niepasujący (niepodobny) do rodziców Holendrów, jakby chcieli córkę, to by wzięli Holenderkę lub nawet Polkę. Teraz zresztą na topie jest branie "zwierzątek" z Afryki, więc takich spraw będzie na pęczki.
      • pulchna.lapka.w.pulpit Re: niedorozwinieci emocjonalnie ludzie 13.12.07, 16:41
        Powinno im się odebrać prawa rodzicielskie także wobec ich
        rodzonych dzieci.
        • titta Re: niedorozwinieci emocjonalnie ludzie 13.12.07, 20:54
          To samo chcialam napisac.
          Ale czsami sady czasem maja dosc "ciekawe" poglady...Znam - dorasla dzis -
          kobiete, ktorej adopcyjni rodzice caly czas podkreslali jak bardzo nie spelnila
          ich oczekiwan. Dziewczyna ma niezle jazdy i w ogole uwaza ze od adopcji jest
          lepsze zabicie dziecka. A sad - po jej prubie samobojczej - przyznal opieke nad
          jej coreczka...dziadka(adopcyjnym rodzica). Bo tacy szanowani ludzie...
          • jorn Re: niedorozwinieci emocjonalnie ludzie 13.12.07, 21:38
            titta napisała:

            > To samo chcialam napisac.
            > Ale czsami sady czasem maja dosc "ciekawe" poglady... itd.

            A mogłabyś jeszcze raz to samo napisać, ale po polsku?
            • mockturtle odebrac prawa rodzicielskie 14.12.07, 02:52
              Odebrac prawa rodzicielskie dla ich wlasnych dzieci - nalezaloby
              sie. To tez byla moja pierwsza mysl. Tylko co winne te dzieci. Z
              drugiej strony to chyba separacja od takich wykolejencow moglaby
              dzieciom wyjsc na dobre.

              Jorn, po cholere sie czepiasz? Nie wszyscy maja klawiatury z
              polskimi znaczkami, nie ma takiego cholernego obowiazku, a literowka
              kadzemu moze sie zdarzyc, wiec nie badz taki do przodu, bo cie z
              tylu zabraknie.
              • mockturtle a moze przymusowa eutanazja? 14.12.07, 02:53
                Byloby to rozwiazanie w dobrym, holenderskim duchu: przeprowadzic na
                parze Holendrow eutanazje, tyle, ze przymusowa. Spoleczenstwo by
                zyskalo, a dzieci mozna oddac do adopcji. W Korei, najlepiej.
                • lmblmb Eutanazja nigdy nie jest przymusowa. 14.12.07, 11:32
                  mockturtle napisał:

                  > Byloby to rozwiazanie w dobrym, holenderskim duchu: przeprowadzic
                  > na parze Holendrow eutanazje, tyle, ze przymusowa.

                  Eutanazja nigdy nie jest przymusowa. Chciałbym ci jeszcze przypomnieć, że w
                  Polsce była wykonywana po cichu, zanim klechy i katolicy nie zrobili szumu wokół
                  sprawy.

                  > Spoleczenstwo by zyskalo,

                  Co konkretnie?
              • onufry.zagloba Mala przestala im "ladnie wygladac" 14.12.07, 05:33
                7 latek. Szczerbata taka... Para niezlych sukinsynow. I to juz
                podstarzalych.
                Istotnie - jesli nawet nie odebranie czy ograniczenie praw
                rodzicielskich, to NAPEWNO monitoring przez praconikow socjalnych.
        • lmblmb Znam taki przypadek osobiście w Polsce 14.12.07, 11:31
          pulchna.lapka.w.pulpit napisał:

          > Powinno im się odebrać prawa rodzicielskie także wobec ich
          > rodzonych dzieci.

          Sama jesteś niedorozwinięta emocjonalnie. Znam taki sam przypadek z Polski, i to
          dużo mi bliższy, bo z mojej klasy w podstawówce.

          Koleżanka z klasy była adoptowana, i znalazła bardzo prosty sposób na
          zaimponowanie wszystkim dookoła: kradła ogromne pieniądze z domu i kupowała
          wszystkim w klasie prezenty: drogie długopisy, czekolady z Peweksu, piórniki itp.

          Sytuacja powtórzyła się kilka razy, aż pewnego dnia dziewczyna zniknęła. Wróciła
          skąd przyszła.


          Jakoś bardziej mam sympatię do stratnych rodziców, niż do niej.
      • winka53 Re: Holendrzy wzielo sobie takie "zwierzatko domo 13.12.07, 20:58
        <SKANDAL...pojeby....jakich wciaz mnogo..dziecko mialo pecha..!
        jedyna nadzieja ,ze znajda sie normalni-szkoda dziecka..))
    • l.o.r.t.e.a Skrany egoizm i hedonizm. Ot wspólczesna 13.12.07, 16:17
      Holandia.
      • olias Re: Skrany egoizm i hedonizm. Ot wspólczesna 13.12.07, 21:33
        a temu (tej?) co? bidulek (bidulka), całkiem się mózg zlasował od
        oglądania tvn
        • mockturtle A to Polska właśnie... 14.12.07, 03:55
          szukaj.gazetawyborcza.pl/archiwum/1,0,4094548.html?kdl=20040612GWOBC&wyr=

          Kiedy Krzyś miał półtora roku, matka oddała go do domu dziecka i
          poszła w Polskę. Krzyś znalazł nowy dom. Jednak po sześciu latach
          przybrani rodzice odstawili synka do pogotowia opiekuńczego - już go
          nie chcą, już się nim zmęczyli. Ma wrócić do domu dziecka

          Państwo K., lekarze, adoptowali Krzysia w 1997 roku. Miał być
          prezentem dla pani K. na rocznicę ślubu.

          Trzy lata później państwo K. wyjechali z Krzysiem do Szwecji, bo
          znaleźli tam pracę w swoim zawodzie. Dwa lata temu urodziła im się
          córeczka. Wtedy poinformowali Krzysia, że jest dzieckiem
          adoptowanym.

          W październiku zeszłego roku, po sześciu latach wspólnego życia,
          przywieźli synka do Warszawy i zostawili go w pogotowiu opiekuńczym
          na ulicy D.

          - Już nie będziesz z nami mieszkał - powiedziała Krzysiowi pani K. -
          Nie może u nas być - powiedziała pracownikom pogotowia - nie dajemy
          sobie z nim rady.

          Państwo K. wrócili do Szwecji jeszcze tego samego dnia i przez
          adwokata wystąpili ...
          • nangaparbat3 Re: A to Polska właśnie... 14.12.07, 20:36
            >
            > W październiku zeszłego roku, po sześciu latach wspólnego życia,
            > przywieźli synka do Warszawy i zostawili go w pogotowiu opiekuńczym
            > na ulicy D.
            >
            > - Już nie będziesz z nami mieszkał - powiedziała Krzysiowi pani K. -
            > Nie może u nas być - powiedziała pracownikom pogotowia - nie dajemy
            > sobie z nim rady.
            >
            > Państwo K. wrócili do Szwecji jeszcze tego samego dnia i przez
            > adwokata wystąpili \


            Bo to na pewno Holendrzy byli, tylko tacy farbowani.
      • lmblmb Widać Holandia nie nadąża za nami. 14.12.07, 11:34
        l.o.r.t.e.a napisał:

        > Holandia.

        Współczesta Holandia? Podobna historia wydarzyła się w Polsce, tylko że 20 lat
        temu. (opisałem kilka postów wyżej)

        Widać Holandia nie nadąża za nami.
    • atena_75 Dobrze, że nie poddali jej eutanazji 13.12.07, 16:21
      Postępowi ci Holendrzy...
      • a_figa Jak to nie chce jeść !! ??? Trzeba 13.12.07, 16:26
        zaprosić supernianię, ona ustawi w pierwszej kolejności rodziców ;D
      • indianski Re: Dobrze, że nie poddali jej eutanazji 13.12.07, 16:45
        ta , ciekawe czy w zagranicznych komenrarzach o wyczynach "znanego polskiego
        psychologa" tez wszyscy generalizuja ze polacy co pedofile ?
      • lmblmb Re: Dobrze, że nie poddali jej eutanazji 14.12.07, 11:36
        atena_75 napisała:

        > Postępowi ci Holendrzy...


        Jeśli sądzisz, że w Polsce nie było eutanazji, to jesteś naiwnym Polakiem. Znam
        z opowieści członków rodziny, że w szpitalach, za zgodą rodziny, odłączano osoby
        niezdolne do wyjścia ze śpiączki.

        Wasze rozwiązania zabraniające eutanazji są niehumanitarne (nieludzkie).
    • antonioni1 Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej dz.. 13.12.07, 16:34
      Zwykły egoizm i tyle. Kupili sobie zabawkę - lalkę. Zabawka znudziła się to ją
      wyrzucają. Mamy do czynienie z typową subkulturą nawet w kręgach niby
      wykształconych i powiedzielibyśmy inteligentnych. To nawet dzikie zwierze, jak
      zaopiekuje się drugim zwierzęciem to go nie porzuca. Znane są takie przypadki.
      • scibor3 Re: Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej 13.12.07, 18:10
        Co do pierwszej części się zgadzam a co do drugiej: znasz jakieś dzikie zwierzę
        które przygarnia inne? Pomijam kukułki i zwierzęta wewnątrz stada, bo to inna
        para kaloszy. Tylko bez :Księgi dżungli" proszę.
        • brunschwick Re: Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej 13.12.07, 18:32
          księga dżungli to wprawdzie bajka, ale napisana pod wpływem autentycznych
          przypadków, których istnieje całkiem sporo.
          • scibor3 Re: Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej 13.12.07, 21:33
            No to czekam na te "przypadki". Wyczytałeś je w Fuckcie czy w SE? A może
            zobaczyłeś na filmie o Tarzanie?
            • smutas Re: Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej 14.12.07, 04:19
              poogladaj sobie "Zwierzowiec" pani Dorota zrobila odcinek o adopcji wsrod
              zwirzat
            • alien999 Re: Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej 14.12.07, 05:29
              Podam ci przyklad wychowania czlowieka przez zwierzeta a bylo takich przypadkow co najmniej 32, dominuja wilki, nastepnie niedzwiedzie, gazela a byl takze przypadek wychowania dziecka przez owce (Irladnia)
              Wiecej mozesz znalesc w Etnologia Religi autora Andrzeja Szyjewskiego, ksiazka jest podrecznikiem np na UJ (tekst na stronie 24,25,26) I nie pisz mi ze to cos w stylku faktu ksiazka, wystarczy popatrzec na pierwsze strony a tam jak byk stoi: Ksiazka dofinansowana przez Ministerstwo Edukacji Naukowej i Instytut Religioznastwa Uniwersytetu Jagiellonskiego
            • onufry.zagloba Mialem kiedys suczke. 14.12.07, 05:48
              Adoptowala sobie sasiedzkiego kociaka, myslalem, ze go na smierc
              zalize - kocie chodzilo mokre. Ale nic sie nie stalo, gdy kocie
              podroslo sypialo wtulone w ogon suki. Jadaly z jednej miski, choc
              czasem sie troche, ale niegroznie, poklocily. By to docenic, to
              trzeba wziac pod uwage proporcje: suka byla z gory sw. Bernarda.
    • miranda333 Re: Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej 13.12.07, 16:34
      Skandal! ale przecież nikt nie zmusi do miłości.Kierowali się chyba
      egoizmem w casie adopcji,a nie dobrem dziecka.
    • ciszs Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej dz.. 13.12.07, 16:34
      to świadczy o Holendrach- - - -oni się zastanawiają jak ucywilizować Polaków
      przebywających w Holandii. sami się najpierw powinni ucywilizować. najlepiej
      przybywając do Polski i oglądnąć nasz piękny kraj, NORMALNYCH ludzi może
      biednych, ale znacznie bardziej normalnych niż oni.
      • titta Re: Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej 13.12.07, 20:58
        A kilka lat temu byla sprawa polskich lekarzy ! (mieszkajacych jednak w
        Szwecji) ktorzy oddali adoptowane (tez jako niemowle) dziecko po urodzeniu ich
        wlasnej corki (bo miel ADHD i stanowil zagrozenie dla mlodszego dziecka). Tak ze
        prosze, nie pisz nic o Polsce...
      • babb Re: Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej 13.12.07, 21:16
        zgadzam sie z toba. Ich naczelna zasada jest "dawanie lekcji innym".
        Zawsze wszystko lepiej w ich mniemaniu wiedza i jak probujesz zrobic
        cos po swojemu z podobnym efektem dostaniesz predzej czy pozniej po
        lbie.Wszyscy musza sie do nich aanpassen = dostosowac. W tym
        konkretnym przypadku tez znajda wytlumaczenie na swoje skandaliczne
        i nieludzkie zachowanie. Jeszcze wmowia wszystkim dooklola , ze to
        dla dobra dziecka bylo. Dla mnie to jest maly kraj i mali ludzie,
        chociaz sredni wzrost mezczyzn i kobiet jest duzo wyzszy niz w
        pozostalych krajach.
        • onufry.zagloba Kolejny narodowy megaloman? 14.12.07, 05:54
          To niech czyta post wyzej. I post nizej - gieroya asfalty
      • onufry.zagloba Srali muszki, bedzie wiosna:) 14.12.07, 05:52
        Polacy sa dokladnie tacy sami - wygodnickie chamstwo, ktoremu sie we
        lbach przewraca (czytaj nizej). Podobne sk..le znajdziesz w kazdym
        narodzie.
    • placebo99 Czy to jest prawnie mozliwe? 13.12.07, 16:39
      Jak można pozbyć się własnego dziecka (to co, że adoptowanego)?
      Chyba na to są jakieś paragrafy. Powinni ich zamknąć. Nawet jeśli są
      z Holandii, w której już można chyba wszystko.
      • onufry.zagloba Holenderskiemu prawu do tego nic, niestety. 14.12.07, 05:56
        Adoptowano mala w Hongkongu, i to jeszcze chyba na wpol legalnie -
        przeciez dziecko nie ma zadnego obywatelstwa.
    • zemir Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej dz.. 13.12.07, 16:43
      W Częstochowie jest lub do niedawna była wysokiej rangi sędzina Sądu
      Wojewódzkiego, która rozbiła małżeństwo w którym było adoptowane dziecko.
      Oczywiście PANI SĘDZIA potrzebowała samca a nie jego dziecko i do tego
      adoptowane. Nie trudno się domyśleć jaki los spotkał to biedne dzieciątko. Warto
      w ogóle przyjrzeć się wszystkim sędzinom, szczególnie tym, które rozpatrują
      sprawy rodzinne. Ich postępowanie często woła o pomstę do nieba.
    • zsa-zsa Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej dz.. 13.12.07, 16:45
      Jezeli pozbywaja sie dziecka jak niepotrzebnego przedmiotu (bo inaczej trudno to nazwac), to moze nawet i lepiej. Wyobrazam sobie jaka w ich domu mogla panowac atmosfera wokol tej dziewczynki. O otoczeniu miloscia raczej nie moze byc mowy.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej dz.. 13.12.07, 16:47
      I tak dziewczynka miała szczęście, bo przecież mogli dziecko oddać jakiemuś
      "kochającemu tatusiowi" w Belgii albo Holandii, jest ich tam całkiem sporo.
    • sheffieldian Lepiej ze chca oddac dziecko do adopcji 13.12.07, 16:48
      niz maja je zabic, jak to zrobili McCannowie z mala Madeline...
      • petrucio Nie wiem, czy piszesz serio, ale powiem Ci, ze 13.12.07, 19:27
        ja mam podobne przemyslenia i pewnie nie tylko ja. Motywu tylko
        brakuje. Ale bezsprzecznie cos niewyobrazalnie paskudnego dzieje sie
        z tzw. klasami srednimi na Zachodzie w Europie. Co do Madeleine, to
        pewnie mama dostala szalu wewnetrznego z powodu marudzenia dziecka,
        ze jak jej wstrzyknela srodek uspokajajacy, to dziecko odplynelo na
        dobre. Jesli sa niewinni, to oczywiscie ja jestem kawalem drania tak
        piszac, ale jakos mi sie nie podoba to, co sie stalo z Madeleine i
        jak oni sie zachowywali.
        • onufry.zagloba Ja jeszcze rozumiem, ze tak bredzic moze jakis 14.12.07, 06:01
          "Marian" z fabryki w zakazanym Sheffield - lektura The Sun,
          porzucanego w szatni przez miejscowe prole moze na zacmy umyslowe
          wplywac, niemniej dziwie sie tobie. Chce widziec twoja mine, gdy
          mala sie znajdzie:) Zreszta lekarz-pediatra takich bledow w sztuce
          wobec wlasnego dziecka nie popelnia. I to dziecka nie poczetego
          naturalnie, o ktore przyszlo sie jej dlugo starac.
          • sheffieldian Re: Ja jeszcze rozumiem, ze tak bredzic moze jaki 14.12.07, 17:38
            1. Nie pracuje w fabryce i stac mnie na gazety, inne niz The Sun...
            2. The Sun broni McCannow.
            3. Kocham jak ludzie uwazaja mnie za buraka.
          • petrucio Ja mysle, ze mala 14.12.07, 17:55
            nie zyje i ze bylo to cos na granicy nieszczesliwego wypadku i
            zabojstwa. Bardzo prawdpodobna wydaje mi sie ta wersja z podaniem
            malej nadmiaru srodkow uspokajajacych. Lekarze potrafia dawac czadu
            w tym obszarze. A moze to tylko roznice kulturowe, gdzie ja Polak, z
            narodu wciaz placzacego i lamntujacego nie moge pojac twardych
            Brytoli zachowujacych sie jak ci dwoje po zaginieciu Madeleine. Ja
            naprawde od poczatku uwazalem, ze ci rodzice nie sa czysci -
            myslalem tak, gdy w mediach nikt nawet nie smial o tym przebaknac.
            Tam naprawde stalo sie cos paskudnego. A pamietasz Dr Shipaman co to
            usmiercil ze 200 staruszek? Tez szanowany family physician.
        • lmblmb Co ma do tego robotnicza rodzina McCann? 14.12.07, 11:48
          petrucio napisała:

          > ja mam podobne przemyslenia i pewnie nie tylko ja.

          BBC też ma takie przemyślenia.

          > Ale bezsprzecznie cos niewyobrazalnie paskudnego dzieje sie
          > z tzw. klasami srednimi na Zachodzie w Europie.

          Co ma do tego robotnicza rodzina McCann?

          > jak oni sie zachowywali.

          to samo mówiła portugalska policja, ale zapominacie chyba, że McCann to
          Brytyjczycy, ludzie generalnie chorzy emocjonalnie.
          • petrucio Nie rozumiem! 14.12.07, 17:50
            Moze to nie az takie istotne, ale przeciez oni nie sa robotnicy w
            scislym tego zwrotu sensie - ona to lekarz i on chyba tez. Ale moze
            Ty ich tak klasyfikujesz - nawet mnie by to nie zdziwilo. W
            angielskim spoleczenstwie arystokratow i finansistow lekarz to
            faktycznie troche jak robotnik. Ale moze gdzies sie zupelnie nie
            zrozumielismy po drodze - mniejsza z tym. W kazdym badz razie sadze,
            ze stalo sie cos dziwnego; prawdpodobnie Pani McCann niechcacy
            zalatwila swoja coreczke, a potem stalo sie to, co sie stalo i tylko
            pytanie do psychiatrow - jak oni widzieliby sytuacje pani McCann
            przy zalozeniu, ze zabila (moze niechcacy)? Az tak silne wyparcie?
            Rozdwojenie osobowosci? Brak normalnych emocji (u Angoli to akurat
            jest mozliwe). Ja tam nie wierze w zadne porwanie Madeleine i tyle.
            Technicznie niemozliwe. Tak sadze. I przy zalozeniu, ze jednak oni
            sami ja zalatwili to trzeba przyznac, ze twardzi sa ci Brytole jak
            skaly. Ale tylko tacy jak oni mogli podbic pol swiata.
            • lmblmb Znając Brytyjczyków "dziwne" to eufemizm. 14.12.07, 19:49
              petrucio napisała:

              > Moze to nie az takie istotne, ale przeciez oni nie sa robotnicy w
              > scislym tego zwrotu sensie - ona to lekarz i on chyba tez.

              Gdzieś widziałem zdanie "working class". Pewnie masz rację co do zawodu.

              > W kazdym badz razie sadze, ze stalo sie cos dziwnego;

              Znając Brytyjczyków "dziwne" to eufemizm.

              Kiedy byłem w UK przez 6 tygodni, gazety co tydzień opisywały morderstwo: a to
              ktoś młotkiem zabił kobietę pracującą w polu, a to dwóch dzieciaków zaciągnęło
              trzeciego, zabili, a potem porzucili w śmietniku (to może pamiętasz). Nie jestem
              pewien, że przymiotnik "dziwny" dla nich wystarczy; mam szerokie normy, ale
              nawet dla mnie to f--ed up!

              > Rozdwojenie osobowosci? Brak normalnych emocji (u Angoli to akurat
              > jest mozliwe).

              Nie możliwe, a fakt. Zajrzyj do danych nt. konsumpcji narkotyków (jeśli nie masz
              czasu: 200% normy EU)

              > Ja tam nie wierze w zadne porwanie Madeleine i tyle.

              Ale nie jesteś żadnym wyjątkiem! Jak pisałem gdzieś wyżej, już nawet BBC zrobiła
              na ten temat reportaż.

              > Technicznie niemozliwe. Tak sadze. I przy zalozeniu, ze jednak oni
              > sami ja zalatwili to trzeba przyznac, ze twardzi sa ci Brytole jak
              > skaly. Ale tylko tacy jak oni mogli podbic pol swiata.

              Niestety całość tego społeczeństwa jest zbyt chora, żeby robiło to na mnie
              wrażenie. Nie wiem, może poza Londynem jest lepiej, osobiście jednak nigdy tam
              nie wyemigruję (a niestety muszę wyjechać po studiach, bo jestem fizykiem).
              • petrucio Nie rob tego!!!! 14.12.07, 20:08
                Czlowieku - pisze do Ciebie jako ktos, kto troche swiata zna i
                troche widzial i kto ma za soba zle wybory juz i za nie placi. Jesli
                mozesz to zostan na uczelni, rob doktorat, potem habilitacje, a
                potem bedziesz panem siebie i swiata wokol siebie. Nie patrz sie na
                innych, nie sluchaj co mowia - wytycz sobie droge i pieprz wszystko.
                W Twojej dzialce na habil wystarczy pewnie z 10 lat. A ze do tego
                czasu bedziesz biede klepal? I co z tego? Pieprz to - jezdz w gory,
                na zagle, ciesz sie zyciem, a jak Ci zabraknie troche sil, to
                bedziesz juz dr hab i wszystko beda za Ciebie robic (tak z grubsza
                oczywiscie). Wiem, co pisze - bliska mi osoba jest Prof. w fizyce.
                Przez 3 miesiace pracy w USA zarabia tyle, ze wielokrotnie odrabia
                sobie niedobory w Polsce. I robi to, co lubi. Nie bierz zadnych
                kredytow, nie bierz udzialu w wyscigu szczurow - pamietaj, ze wyscig
                szczurow nie jest dla szczurow, ale dla tych, co ze szczurow zyja.
                Piszesz jak nieglupi facet, wiec moze taki jestes.
                No chyba, ze uwazasz, ze poradzisz sobie w fizyce, nauce, finansach,
                etc. w UK. Czasami mlodosc ma w sobie tyle sily, ze dyktuje
                rozwiazania na ktore tylko za mlodu mozna sie zdecydowac.
                • lmblmb Re: Nie rob tego!!!! 19.12.07, 14:30
                  petrucio napisała:

                  > Czlowieku - pisze do Ciebie jako ktos, kto troche swiata zna i
                  > troche widzial i kto ma za soba zle wybory juz i za nie placi. Jesli
                  > mozesz to zostan na uczelni, rob doktorat, potem habilitacje, a
                  > potem bedziesz panem siebie i swiata wokol siebie. Nie patrz sie na
                  > innych, nie sluchaj co mowia - wytycz sobie droge i pieprz wszystko.
                  > W Twojej dzialce na habil wystarczy pewnie z 10 lat. A ze do tego
                  > czasu bedziesz biede klepal? I co z tego? Pieprz to - jezdz w gory,
                  > na zagle, ciesz sie zyciem, a jak Ci zabraknie troche sil, to
                  > bedziesz juz dr hab i wszystko beda za Ciebie robic (tak z grubsza
                  > oczywiscie). Wiem, co pisze - bliska mi osoba jest Prof. w fizyce.
                  > Przez 3 miesiace pracy w USA zarabia tyle, ze wielokrotnie odrabia
                  > sobie niedobory w Polsce. I robi to, co lubi. Nie bierz zadnych
                  > kredytow, nie bierz udzialu w wyscigu szczurow - pamietaj, ze wyscig
                  > szczurow nie jest dla szczurow, ale dla tych, co ze szczurow zyja.
                  > Piszesz jak nieglupi facet, wiec moze taki jestes.
                  > No chyba, ze uwazasz, ze poradzisz sobie w fizyce, nauce, finansach,
                  > etc. w UK. Czasami mlodosc ma w sobie tyle sily, ze dyktuje
                  > rozwiazania na ktore tylko za mlodu mozna sie zdecydowac.
    • gieroy_asfalta Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej dz.. 13.12.07, 16:58
      "Oni twierdzą, że Jade nie chce jeść ich potraw. To jest jeden z
      powodów. To bardzo dziwne. Wychowywała się z nimi od niemowlęcia. To
      bardzo trudne do zrozumienia - mówi rzecznik."
      rzecznik bez szkoły? rasa żółta w większości np.nie przyswaja mleka.
      • onufry.zagloba Ja tez nie przyswajam mleka, a jakos nie zzolklem: 14.12.07, 06:04
        I oczy mi sie skosne nie zrobily.
    • gieroy_asfalta czytajta, Polaki, zanim bluzgniecie Holendrom 13.12.07, 17:03
      "Kiedy Krzyś miał półtora roku, matka oddała go do domu dziecka i
      poszła w Polskę. Krzyś znalazł nowy dom. Jednak po sześciu latach
      przybrani rodzice odstawili synka do pogotowia opiekuńczego - już go
      nie chcą, już się nim zmęczyli. Ma wrócić do domu dziecka

      Państwo K., lekarze, adoptowali Krzysia w 1997 roku. Miał być
      prezentem dla pani K. na rocznicę ślubu."
      szukaj.gazetawyborcza.pl/archiwum/1,0,4094548.html?kdl=20040612GWOBC&wyr=
      • anka1 Re: typowe 13.12.07, 17:10
        najpierw czuja sie tacy szlachetny , tacy dobrzy, bo adoptuja
        dziecko, a jak dziecko zaczyna sprawiac problemy ( czesto wymyslone
        przez "dorosłych" ) to sie go pozbywa jak rzecz. o dzieciach i ich
        uczuciach mysli malo kto : vide sprawa panstwa Betow w Warszawie.
      • plafar Obojetnie czy Holendrzy czy ktos inny... 13.12.07, 17:14
        to po prostu zwykle kurestwo, uprzedmiotowienie malego czlowieka, drwina
        czlowieczenstwa, zabawa czyims zyciem. wielka tragedia dla tego dziecka, i mozna
        mnozyc i mnozyc.. i ktos kto szuka podobnych wypadkow gdzie indziej aby dowiesc
        ze Polacy i inni tez sa zli, kompletnie nie rozumie o co w tym wszystkim chodzi,
        jest bucem i koniec.
        • ksiunc_maciej Re: Obojetnie czy Holendrzy czy ktos inny... 13.12.07, 17:26
          Nuff said plafar. Lepiej bym tego nie ujął. Ku..two w czystej postaci.
      • ppo W każdym narodzie są sku..syny. 13.12.07, 18:54
        Twój post nie wnosi nic do tematu.
        • obraza.uczuc.religijnych Wnosi 13.12.07, 19:47
          chociażby w kontekście tego postu:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=73275671&a=73275855
    • ml130676 Tak jest jak o adopcji decydują głównie pieniądze! 13.12.07, 17:24
      Dziwne, że dopiero holenderski przypadek jest tak nagłaśniany.
      Pewnie dlatego, że adoptowano dziecko z zagranicy. Ale w Polsce co i
      rusz słyszy się o takich przypadkach. Był taki program na TVP2,
      chyba pt. "Pokochaj mnie" o dzieciach z domów dziecka. Jeden z
      odcinków był o chłopcu adoptowanym w niemowlęctwie, którego rodzice
      oddali do sierocińca i zrzekli się praw, kiedy był nastolatkiem, bo
      sprawiał kłopoty. To nieludzkie. Opisywano też w prasie przypadek
      rodziny, która adoptowała chłopca, a kiedy kobieta zaszła w ciążę,
      bo "się odblokowała", ojciec kazał zwrócić przybranego syna. Efekt:
      matka uciekła z synem i biologiczną córką, ukrywała się, bo ojciec
      (jakiś nadziany lekarz bądź adwokat) nie przebierał w środkach, żeby
      odebrać jej córkę, a syna odesłać do bidula. W naszym społeczeństwie
      niestety za często biologia decyduje o hierarchii i wielkości
      dozowanego uczucia. Moja kuzynka jest adoptowana. Nie wiem, czy wie,
      choć jest już dorosła. Wiem natomiast, jak ja się poczułam, kiedy
      mój ojciec wyjawił mi tę prawdę o niej.Uważam, że nie było mi to do
      niczego potrzebne. Czułam się strasznie, nie mogłam znieść tego
      szoku, ale nie dlatego, że ona "nie była nasza", ale z powodu formy,
      jakiej użył mój rodzic, informując mnie o fakcie. To było na
      zasadzie: fajna, zdolna, ale podrzutek. Do dziś czuję niesmak i
      życie w naszej rodzinie nie jest już takie, jak dawniej. Zwłaszcza,
      że ja jestem dzieckiem rozwiedzionych rodziców wychowywanym przez
      dziadków, a to prawie jak sieroctwo.
      • czarny_petrus Re: Straszna krzywda, dokonana przez bezmyslne 13.12.07, 17:51
        i swiadome czynu bestie z dyplomatycznym statusem, ktore chcialy
        zakosztowac zabawy w rodzica.

        koniecmilczenia.pl/art/7amzro.html
      • jorge.martinez Re: Tak jest jak o adopcji decydują głównie pieni 13.12.07, 18:29
        Biologia... Ostatnio w UK sąd uznał że facet, który oddał parze homoseksualnej
        swoje nasienie ma teraz płacić alimenty na dziecko, które urodziła z tej spermy
        jedna z kobiet.
      • titta Re: Tak jest jak o adopcji decydują głównie pieni 13.12.07, 21:09
        Bardzo mi przykro z powodu twojej rodziny, ale prosze nie uogolniaj. Oczywiscie
        sa ludzi i potwory ale jest tez wiele (znacznie wiecej) rodzin ktore szczerze
        kocha swoje adoptowane dzieci i tratuje sprawe adopcji normalnie.
        Tak na marginesie to ne moda: moj pra-pra dziadek byl "adoptowany" (w "" bo
        przeciez wtedy nie byl to oficjalny proces tylko jego rodzice przygarneli
        porzucone niemowle). Nikt w mojej rodzinie sie jakos tego nie wstydzil...ot
        normalna kolej losu.
    • hipnotico Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej dz.. 13.12.07, 17:43
      Ja chiałbym zaadoptowac to dziecko jesli to w ogóle mozliwe ?
      ciekawe co na to mowi polskie prawo.

      • scibor3 Re: Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej 13.12.07, 18:17
        Bidule w Polsce pełne są dzieci do adopcji. Jakbyś naprawdę chciał, to bys już
        dawno to zrobił. Jesteś wychowankiem rozczulających seriali i się wzruszyłeś
        chwilą a to nie wróży dobrze trwałości. Kup sobie lepiej lalkę.
        • hipnotico Re: Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej 13.12.07, 18:34
          Ciekawe skąd wiesz że nie mam adoptowanycgh dzieci ?
          może porostu" mam taki ludzki odruch "


          scibor3 napisał:

          > Bidule w Polsce pełne są dzieci do adopcji. Jakbyś naprawdę chciał, to bys już
          > dawno to zrobił. Jesteś wychowankiem rozczulających seriali i się wzruszyłeś
          > chwilą a to nie wróży dobrze trwałości. Kup sobie lepiej lalkę.
          • aurita Re: Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej 13.12.07, 19:45
            Nie masz zadnego, gdybys mial to wiedzialbys ze nie adoptuje sie w wyniku
            "ludzkiego odruchu". Adopcja to nie zabawa i powinno sie jej dokonywac dla DOBRA
            DZIECKA a nie aby sie podwartosciowac ani nie dlatego ze sie jest nieplodnym
            (takich historii bedzie wiecej niestety :()
            Jak widac trzeba to dobrze przemyslec.
            Biedna mala dziewczynka, jak mozna byc takim tepym pozbawionym uczuc potworem
            aby oddac dziecko bo jest JUZ niepotrzebne:(

            hipnotico napisał:

            > Ciekawe skąd wiesz że nie mam adoptowanycgh dzieci ?
            > może porostu" mam taki ludzki odruch "
            >
            • titta Re: Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej 13.12.07, 21:20
              1 W Polsce wcale nie jest "pelno dzieci do adopcji". Te w "bidulach" zwykle maja
              rodzicow, ktorzy sie nimi nie interesuja, rowniez na tyle aby sie zrzec praw
              rodzicielskich.
              2. Dzieci sie adoptuje rowniez pod wplywem odruchu. Znam - bardzo ciepla i
              wspaniala rodzine, ktora pod wplywem odruchu od czasu a to "wemie" jakies
              dziecko z ulicy, a to wywalczy jakis chore i skazane na wegetacje w przytulku, o
              ktorym sie dowiedzialo "przez przypadek". (Mowie o kraju trzeciego swiata gdzie
              sieroty czasem jak szczury sa traktowane). Adoptowali w ten sposob 9 - djac dom,
              milosc, mozliwosc leczenia i wyksztalcenia. Zadna z decyzji chyba nie byla
              przemyslana, tylko pod wplywem porywu serca... Maja tez 12 wlasnych. Czesc
              adoptowanych i wlasnych jest juz dorosla (studiuja).
              • scibor3 Re: Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej 13.12.07, 21:31
                Owszem, jest wiele. Tylko na ogół nie mają jednej z dwóch cech:
                1. Są w wieku niemowlęcym.
                2. Są absolutnie zdrowe i piękne.

                Ad p. Fantazjujesz. Dzieci nie można adoptować ot tak sobie. Nawet tych z III
                świata. BTW jakim jesteśmy światem? Z II świata (państw socjalistycznych)
                wybyliśmy. Do I świata (wysokouprzemysłowionych krajów Zachodu) dużo nam brakuje...
                • mc76 Re: Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej 13.12.07, 22:07

                  Znam DD w krórym mieszka 50 dzieciaków.Przedział wiekowy 4-18 lat.
                  Zadne z nich nie jest prawnie wolne czyli do adopcji.
                  • aurita Re: Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej 13.12.07, 22:17
                    wzieli z ulicy? tzn porwali?
                    Bajdurzysz
                    a dzieci z unormowanym statusem prawnym jest malo: to nasze CHORE prawo jest do
                    d....
            • onufry.zagloba Ta malej moze to pozostac na zawsze. 14.12.07, 06:13
              Syndrom odrzucenia. Moze jak w borderline uciekac od prawdziwych
              emocjonalnych zwiazkow, milosci mezczyzny i milosci swego przyszlego
              dziecka. Pasy z tych sqrwieli drzec i jeszcze solic.
    • jaha9 ..... 13.12.07, 17:47
      ..............mendy................
      • kajmann Re: ..... 13.12.07, 17:57
        Same potępiające wpisy. Brawo! Ilu z was ma adoptowane dziecko?
        • rociel Re: ..... 13.12.07, 18:05
          to znaczy, że nie mamy prawa ich potępiać? zastanów się raczej czy to jest normalne.
        • aurita Re: ..... 13.12.07, 19:48
          nikogo takze nie zabilam a potepiam zabijanie. Czy wedlug Ciebie nalezy im
          przyklasnac? Moze zrozumialabym gdyby adoptowali 7 letnie dziecko po przejsciach
          z ktorym nie dawali sobie rady ale oni adoptowali niemowle.
          Potwory! ale co powiedza dzieciom ze siostry juz nie ma?
    • r1234_76 Re: Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej 13.12.07, 18:08
      to Holandia. luz, zero stresów. coś nieodpowiada, to kończymy bezstresowo. tu
      aborcja, tam eutanazja... dziwicie się, że oddali dziecko, jak przestało im
      odpowiadać?
      • elve Re: Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej 13.12.07, 18:47
        to nie Holandia, to Ziemia i Ziemianie. tacy "ludzie" znajdą się wszędzie, i w
        Polsce jak najbardziej też. zanim coś palniesz, pomyśl, nawet 10 razy.
        • onufry.zagloba Nie wymagaj myslenia od...PiSuarka:) 14.12.07, 06:18

    • anna-888 Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej dz.. 13.12.07, 18:16
      To przeokropne - jakie to "bezwzgledne typy" w dodatku - dyplomaci!!
      • hopik Re: Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej 13.12.07, 19:16
        masakra...
        ciekawa jestem dlaczego to naprawdę zrobili. to, że nie je ich
        potraw to naprawdę marne tłumaczenie... jakby mieli dziecko
        alergika, to też by nie jadło ich wszystkich potraw. trudno mi
        uwierzyć, że można być tak egoistycznym:(
        duplomaci, !@#$%^& ich mać...:(((
    • nierzucekamieniem chuje.... 13.12.07, 19:35
      • kartoflisko Re: ch..e.... 13.12.07, 22:32
        z PO?
        • mockturtle Kartoflu, masz na[...]rane we łbie 14.12.07, 03:50
          albo po prostu nie zauważyłeś, że to nie jest artykuł na temat
          polityki. Może przeczytaj jeszcze raz, i postaraj się tym razem
          zrozumieć. Tu się rozmawia o bardzo poważnej sprawie.
    • hanwon4 Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej dz.. 13.12.07, 19:43
      Aby byli obojetnymi na krzywdę,SSmanów trenowano dając im na
      wychowanie szczeniaki.Kiedy pies wyrósł a właściciel przywiazal się
      do niego,kazano mu psa z zimna krwią zabić.W wypadku Holendrów jest
      podobnie.Z tym tylko,że nie strzelali do dziecka.
    • frank_drebin Tak Holendrzy to bardzo postepowa i praktyczna na- 13.12.07, 20:34
      cja. Jak im sie urodzily wlasne dzieci to dziecku adoptowanemu kopa w d.... No
      to zdrowie tych co wskazuja Holandie jako wzor tolerancji, postepu i innych
      wszelakich "cnot" politycznie poprawnych.
      • annie_laurie_starr Re: Tak Holendrzy to bardzo postepowa i praktyczn 13.12.07, 21:00
        Nie przesadzlabym z tym obwinianem Holandii. W Polsce tez byly takie przypadki
        i w Stanach tez. Znam conajmniej kilka przypadkow oddania dziecka adptowanego w
        Stanach. Sama mam doswiadczenie pracy z rodzinami starajacymi sie o adopcje
        dziecka i wiem jedno, ze bardzo czesto takie rodziny juz przy pierwszym
        spotkaniu budza niepokoj pracownikow socjalnych. Ale czesto bywa tak, ze dla
        dobra dziecka agencje adopcyjne przymykaja oko, no bo skoro jest stabilna i
        dosyc zamozna rodzina, to lepsze to niz sierociniec. Niestety nie zawsze... A
        czasami moze warto byloby finansowo pomoc mniej zamoznej rodzinie zeby
        zaadoptowala. Jak pokazuje artykul, nie zawsze adopcja przez wyksztalconych,
        wysoku postawionych dyplomatow jest w najlepszym interesie dziecka.
        • mockturtle A co ma Holandia do tego s[...]synstwa???? 14.12.07, 03:37
          Z jednego z wpisów powyżej polecam link
          szukaj.gazetawyborcza.pl/archiwum/1,0,4094548.html?
          kdl=20040612GWOBC&wyr= Takie same sku..syny jak ci Holendrzy, tylko
          że "uświęceni" przynależnością do katolickiego narodu. Uogólnienia
          to intelektualny bandytyzm. A opuszczanie dzieci to najgorszy poziom
          sku..syństwa, nazwijmy sprawy po imieniu, moralnie chyba gorsze niż
          gwałt i morderstwo.
      • onufry.zagloba Drebin, nie bredz - masz wyzej pare przykladow 14.12.07, 06:21
        podobnych zachowan u Polakow. Zdzblo w oku blizniego...
    • piotrek20074 To są skutki odrzucenia Boga 13.12.07, 21:21
      aborcja, eutanazja, wielbienie geja, narkotyki, prostytucja, partia
      pedofilów, zanik więzów rodzinnych to dzisiejsza Holandia.
      • mockturtle Pieprzona katolska propaganda i populizm 14.12.07, 03:48
        Nienawidze katolików (ok, znacznej części katolików, zapędziłem się
        w uogólnieniach) właśnie za takie gadanie. Mamy do czynienia z
        przypadkiem prawdziwego sku..syństwa - inaczej nie da się nazwać
        aktu potraktowania dziecka jak śmiecia, odpadka. I co robi katolik w
        tej sytuacji? Ano zaciera ręce z zadowolenia i dalejże wykorzystywać
        tę smutną sprawę do swojej katolskiej propagandy. Z mojego punktu
        widzenia, tzn. człowieka nie wierzącego w Boga, jest to działanie
        bardzo cyniczne. My, agnostycy, również się ku.. w życiu kierujemy
        etyką, również potrafimy odróżnić dobro od zła, ale cholerne katole
        ciągle nas próbują zrównać z takimi kreaturami jak opisane w
        artykule. No to macie tu, dranie, link do artykułu o takim samym
        podłym sku..syństwie, tym razem w wykonaniu obywateli tego
        najpiękniejszego na świecie 97%-katolickiego narodu:
        szukaj.gazetawyborcza.pl/archiwum/1,0,4094548.html?
        kdl=20040612GWOBC&wyr= I co? ODWALCIE SIĘ od niewierzących,
        jesteśmy takimi samymi przyzwoitymi ludźmi jak wy, a w wielu
        przypadkach - o wiele przyzwoitszymi. Przynajmniej nie
        wykorzystujemy tragedii małego dziecka by narzucać innym swoje
        wierzenia religijne.

        Jeśli powyższy post uznany zostanie przez kogoś za obraźliwy lub
        wulgarny, przepraszam, ale piotrek20074 spowodował, że poczułem się
        osobiście obrażony. KATOLICY NIE MOGĄ MIEĆ MONOPOLU NA OBRAŻANIE.
        • smutas Re: Pieprzona katolska propaganda i populizm 14.12.07, 04:50
          Jestes czlowieku namolny z tymi linkami
          • onufry.zagloba Tys chyba z kregami politykow niewiele mial 14.12.07, 06:28
            do czynienia, skoro nam tu z czytankowa teoria wyjezdzasz? A wiesz,
            kto powiedzial, ze polityka to krysztalowa karafka, pelna brudnej
            wody? A w dyplomacji z tym jeszcze gorzej - to wlasnie super sztuka
            hipokryzji.
      • onufry.zagloba A ty jestes kolejnym przykladem PiSuarowego 14.12.07, 06:25
        SKRETYNIENIA:)
    • olias Re: Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej 13.12.07, 21:29
      ta para Holendrów jest tylko produktem "wolności w rozumieniu
      holenderskim". Pełna wolność, brak jakichkolwiek zahamowań, brak
      odpowiedzialności. I efekt.
      Wyjątkowe zbydlęcenie.
      • uyu Re: Oddali do adopcji adoptowane 7 lat wcześniej 13.12.07, 22:25
        Wyrzucilabym na zbity pysk z korpusu dyplomatycznego. Zasadzila
        alimenty na dziecko i powierzyla je odpowiedzialnym ludziom.
      • onufry.zagloba A czego dowodem sa takie same polskie bydlaki? 14.12.07, 06:30
        Polskiego katolicyzmu? (niezbedne informacje na temat w postach
        wyzej +linki).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka