maruda.r
20.12.07, 08:50
Wczoraj sala rozpraw krakowskiego sądu z trudem pomieściła dziennikarzy i
ekipy telewizyjne. Wszyscy liczyli na to, że Zbigniew Ziobro stanie twarzą w
twarz z człowiekiem, którego publicznie napiętnował.
**************************************
Pewnie dlatego, że Ziobro nie ma twarzy.
Szkoda, że Ziobro się nie stawił, bo była to znakomita okazja, by potwierdzić
kunszt tak wybitnego prawnika. Czy na następnym posiedzeniu zjawi się sam
geniusz prawa, czy też przyśle dyktafon i niszczarkę? ;)
Pewnie będziemy świadkami wielu takich uników geniuszy prawa: Kaczyńskiego,
Ziobry czy Kempy. Cały ich autorytet opierał się o wysokie stołki, na których
siedzieli. Teraz przeszedł czas, by bronić swoich autorytetów przed sądami -
jak równy z równym. Nuże! Do dzieła!