darkraj
26.12.07, 20:35
he, he, he, wolne zarty.
Jakie powstanie? I o co?
O podzielona juz przez zwyciezcow mape Europy?
A moze dopisac jeszcze "wywalczona" niepodleglosc Rzeczpospolitej?
Gdyby istniala 120 tysieczna, wyszkolona i uzbrojona armia z
Wielkopolski, a do tego jeszcze harcerzyki Dziadka, to odzyskanie
Kresow nie skonczyloby sie pogonieniem Polakow przez Ruskich az pod
Radzymin.
Nie byloby Nam dane swietowanie "cudu nad Wisla", bo wtedy Lenin nie
wydalby Dekretu o zakonczeniu walk i utrzymaniu w mocy
samostanowienia (niepodleglosci) Polski.
Paderewski tylko poinformowal o laskawosci zwyciezcow, a
Wielkopolanie czym predzej brali "sprawy w swoje rece".
Ze przy okazji rozbrajania oglupialych do reszty zwyklych
niemieckich knechtow dochodzilo do scen odwetowo-obrazoburczych to
nie powod do nazywania tego "powstaniem".
ZADNE POLSKIE POWSTANIE ZBROJNE NIE PRZYNIOSLO POLSCE WARTOSCI
NIEPODLEGLOSCIOWYCH.
Wspomniane wyzej "Powstanie Wielkopolskie 1918 roku" wcale nie bylo
powstaniem.
I bez ulicznych utarczek te ziemie bylyby i tak pod administracja
Warszawy.
Polacy mieli tyle do powiedzenia, co pozniej w Jalcie i Poczdamie.